wow!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Po prostu kocham tą książkę! Świetnie napisana i świetnie się ją czyta. Wszystkim bardzo polecam.
Byłam, jestem, będę… jedynie przypisem
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Na tę książkę czekałam od kilku miesięcy i za jej lekturę zabrałam się niemal natychmiast po jej otrzymaniu. Intrygował mnie nie tylko tytuł, ale przede wszystkim treść, jaką miała do przekazania autorka. I nie rozczarowałam się. Otrzymałam bardzo dobrze napisaną powieść, z przemyślanymi wątkami i jasnym przekazem dla czytelnika. Życie nie zawsze jest takie, jakiego byśmy pragnęli. Stawia na naszej drodze przeszkody, które potrafią nas zupełnie odmienić. Nic jednak nie jest zapisane niezmazywalnym mazakiem i zawsze można wybrać inną drogę i stać się zupełnie inną osobą. To właśnie przytrafiło się bohaterce, a amnezja, w pewnym momencie, okazała się być wybawieniem.
Choć powieść opowiada o życiu współczesnych, amerykańskich nastolatków, to na pewno nie jest skierowana tylko i wyłącznie do takiej grupy docelowej. Książka pochłania czytelnika bez reszty i sprawia, że czyta się ją jednym tchem. Pozycja zdecydowania warta przeczytania i ugoszczenia w domowej biblioteczce.
Rewelacyjna.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Tym razem temat jest lżejszy, dlatego Zevin mogła popisać się poczuciem humoru, tworząc przezabawną i sympatyczną postać Willa, przyjaciela Naomi. Zdecydowanie moja ulubiona postać w całej książce. Ale nie to było w tej historii najpiękniejsze - byłam zachwycona faktem, iż Naomi... nie lubiła starej Naomi. Nic nie wyrazi moich uczuć, ponieważ to trzeba przeczytać. Autorka zwaliła mnie tym z nóg, ponieważ niesie to za sobą również inne konsekwencje.
Oprócz całkowitego zachwytu fabułą, wartościami i Willem, muszę też zaznaczyć, że "Zapomniałam, że Cię kocham" jest napisane lepiej, niż "Gdzie Indziej". Język jest bardziej płynny i nie natrafiłam na żadne drażniące elementy. Jest lekko, prosto, ale naprawdę dobrze. Lekkość zresztą charakteryzuje powieści Zevin, może dlatego są bestsellerami i mam nadzieję, że sprawiają, iż młodzież jest bardziej skłonna do refleksji. A robią to raczej na pewno.
Zdecydowanie polecam książki tej autorki. Są rewelacyjne.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Zapomniałam, że Cię kocham
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Po niezaprzeczalnie spektakularnym debiucie "Gdzie Indziej" Gabrielle Zevin ukazuje piękną powieść o odkrywaniu własnego "ja", walce, miłości, zdradzie. Zaczynając czytać ten utwór nie byłam pewna, czego się po nim spodziewać. Z jednej strony wydawała mi się ona zwykłą powieścią dla nastolatek, których obecnie na rynku jest multum, jednak intuicja podpowiadała mi, że ta książka będzie czymś więcej...
Naomi, główna bohaterka utworu, spada ze schodów, przez co traci pamięć. Nie pamięta niczego, co działo się przez ostatnie cztery lata. Jest zdziwiona, że do szpitala przychodzi jedynie tata. Nie pamięta, że zerwała wszelkie kontakty z matka. Pewien chłopak, który uważa się za jej najlepszego przyjaciela nazywa ją "Szefową". Naomi zapomina, że ma chłopaka a w dodatku pobada w fascynacje Jamsem, który ją uratował.
Pierwsza rzecz, która mnie zachwyciła to fabuła. Autorka podzieliła utwór na trzy części: "Byłam", "Jestem", "Będę". W każdym rozdziale główna bohaterka dowiaduje się czegoś
Lepsza niż Gdzie Indziej
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Pomysł z amnezją jest stary jak świat. W książkach motyw ten przewinął się nie raz, tak samo jak i w filmach, a w telenowelach jest wręcz używany nagminnie. Jak to wyglądało w „Zapomniałam, że Cię Kocham”?. Główna bohaterka utraciła cztery lata życia i próbowała odnaleźć się w nowej sytuacji. Utracie amnezji towarzyszyły bóle głowy, nadwrażliwość na światło, ciągłe uczucie zimna i chroniczne zmęczenie (mam te same objawy, choć nie mam amnezji, za to muszę napisać pracę magisterską do końca sierpnia ). Wszystkie te objawy były opisane realistycznie i idealnie wkomponowały się w sytuacje w jakich znajdowała się Naomi. Nie było sytuacji, w której autorka zapomniałaby o tych symptomach i stworzyłaby nielogiczne zachowanie protagonistki. Miałam wrażenie, że pani Zevin wręcz pilnowała, aby zawsze umieścić jakiś nawet mały gest, który sugerował, że Naomi nadal odczuwa dyskomfort po upadku.
Jest to powieść młodzieżowa dająca do myślenia, dlatego nie każdemu może się spodobać psychologiczny w
Szukajac siebie...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Z niecierpliwością śledziłam odbudowywanie tożsamości przez Naomi, czekając na rezultat, na wynik, dopóki nie zrozumiałam, że ta cała psychoanaliza przypadku Naomi jest podpowiedzią dla każdego zagubionego czytelnika, mającego problemy z samookreśleniem się albo chęcią na zaczynanie życia od początku, jeszcze raz, z nowymi szansami. Bo w tej powieści nie jest najważniejszy rezultat i jej zakończenie, ale ukazanie samego mechanizmu poszukiwania własnego, zagubionego Ja przez młodych ludzi, odszukiwania siebie i swojego miejsca w otaczającym chaosie współczesnego świata, a także sposobu odczytywania cennych wskazówek kierujących budowaniem lub odbudowywaniem tożsamości.
Ta recenzja przydała się 1 raz
"Zapomniałam, że Cię kocham"
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
„Zapomniałam, że Cię kocham” zachwyca swą fabułą. Książka podzielona jest na trzy działy: „Byłam”, „Jestem” i „Będę”. Poznajemy Naomi, która budząc się z amnezji jest zagubiona. Nie pamięta ostatnich 4 lat ze swego życia. Czytając odczuwałam wiele emocji. Gównie zastanawiałam się jak zachowałabym się na miejscu Naomi. Poznawanie na nowo nowych ludzi, ich emocji. Druga szansa, którą dostała bohaterka sprawiła, że mogła zmienić swe życie na lepsze. Z pewnością ta książka pozostanie w mojej pamięci. Autorka ukazuje w niej, że często jesteśmy tak zaślepieni tym co chcemy osiągnąć, że nie zauważamy w jakim żyjemy w otoczeniu. Książka daje wiele do myślenia.
Powieść Zevin przyciąga do siebie jak magnes. Nie tylko ze względu ciekawe postacie, ale i okładkę. Dziewczyna ze słuchawkami w uszach leżąca na trawie sprawia, że czuje się lato. Polecam tę książkę ze względu na interesującą fabułę i wartką akcję. Uważam, że „Zapomniałam, że Cię kocham” zasługuję na uwagę.
Ta recenzja przydała się 2 razy
zwiń