Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Z mgły zrodzony (okładka twarda)

Inne wydania: Cena:
Niedostępny w empik.com
Powiadom, kiedy będzie
dostępność w salonie empik

Opis

Przez tysiąc lat popiół zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, Skrawek Nieskończoności rządził władzą absolutną i ostatecznym terrorem, niezwyciężony jak bóg. A kiedy nadzieja została porzucona już tak dawno, że nie pozostały z niej nawet wspomnienia, pokryty bliznami pół-skaa ze złamanym sercem odkrywa ją na nowo w piekielnym więzieniu Ostatniego Imperatora. Tam poznaje moce Zrodzonego z Mgły. Znakomity złodziejaszek i urodzony przywódca, wykorzystuje swoje talenty w intrydze, która ma pozbawić tronu i władzy samego Ostatniego Imperatora.

Dane szczegółowe

Tytuł: Z mgły zrodzony
Autor: Sanderson Brandon
Tłumaczenie: Jagiełłowicz Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mag
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 624
Numer wydania: II
Data premiery: 2015-06-17
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 50 x 229 x 150
Indeks: 17057677

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
46
4
6
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
11-05-2017 o godz 21:40 lilka-3003 dodał recenzję:
Czasy średniowiecza, popiół sypiący się z nieba, uciśniony lud i bezwzględny Ostatni Imperator oraz dokładnie opisany świat magiczny. Brzmi intrygująco? Gdy opowiedziałam pokrótce o tym mojemu koledze stwierdził, że bardzo chętnie ... obejrzałby taki film. Smuteczek. Ale jeśli zechce to na pewno pożyczę mu do poczytania. Tak, będę ją polecała wszędzie, i będziecie tę książkę widzieli nawet w lodówce obok mleka. A tak na serio, to może nie aż tak, ale strzeżcie się, bo będę wam o niej przypominała. Autor stworzył całkiem nowy świat, system magiczny. W książce jest mapa Ostatniego Imperium, gdzie rozgrywa się akcja powieści. Allomanci, skaa, Ostatni Imperator i jego podwładni. Wszystko jest dokładnie opisane, akcja nie pędzi na łeb na szyję, przynajmniej przez większą część książki, a wszystko po to, abyśmy poznali zasady rządzące tym światem i się nie pogubili w tym wszystkim. Ale za to, gdy już się rozpędzi to pędzi aż do końca. Jednak ta powieść jest nieco schematyczna. Jednak idzie to znieść :) Jak już wcześniej wspomniałam, jest kilka grup, jakie możemy poznać w książce i to jest właśnie ten moment, aby wam nieco o nich opowiedzieć. Więc zacznijmy od tej grupy najwyżej. Ostatni Imperator jest władcą całego Imperium, w którym stosuje terror, wszystko po to, by skaa nie wszczynali buntu. Władca, który każe patrzeć swoim poddanym na zabijanie niewinnych ludzi z ich klasy społecznej, gdzie każdy akt nieposłuszeństwa karany jest śmiercią. Są też ludzie, którzy mu służą. Stalowi Inkwizytorzy, Obligatorzy, Garnizon. Jednak opowiadanie o tych wszystkich 'przydupasach' może trwać bardzo długo, i tak czuję, że ta recenzja będzie przydługawa. Są też Allomanci. Są osoby, które posiadają moc spalania jednego metalu, określani są jako Mgliści. Jeśli ktoś ma umiejętność spalania wszystkich metali, to osoba taka jest określana Zrodzonym z Mgły. Jest osiem podstawowych metali, których 'spalenie' dodaje Allomancie dodatkowych mocy np wzmacnianie ciała, wyostrzone zmysły. Allomancją powinni być obdarzeni tylko arystokraci, ale jak wiadomo, różnie to wychodzi. I skaa znany jako lud robotników. Są biedni, narażeni na wszelkie choroby. Traktowani jak narzędzia, a gdy kobieta skaa spodoba się jakiemuś arystokracie i weźmie ją do łóżka to po tym musi ją zabić. Wszystko po to, aby nie splamić krwi. Czy jakoś tak. Skaa są najliczniejszą grupą, jednak mimo tego, że jest ich wielu, boją się zbuntować, bo to może sprowadzić na nich śmierć. Bohaterowie tej powieści są tak wielowymiarowi, tak bardzo realni, są idealnie wykreowani przez Sandersona. Można się nad nimi rozpływać i wielbić.Każdy z bohaterów jest inny, a jednocześnie wyjątkowy i charakterystyczny. Bo w grupie poza Kelsierem i Vin jest jeszcze kilku innych mężczyzn (Mglistych). Przyjaźń ukazana w tej książce jest niezwykła, silna, w której imię warto narazić się na największe niebezpieczeństwo, tylko po to, aby wyciągnąć z tarapatów osoby najbliższe. Jednak Z mgły zrodzony nie jest tylko opowieścią o całkiem nowym magicznym świecie, o obalaniu okrutnego i nieśmiertelnego Ostatniego Imperatora, o biednych ludziach skaa. Jest to przede wszystkim powieść o sile przyjaźni, o tym, co jesteśmy w stanie zrobić, by uratować najbliższych przyjaciół. Vin uczy się zaufania i uczy się przyjaźni. Jednak Z mgły zrodzony nie jest tylko opowieścią o całkiem nowym magicznym świecie, o obalaniu okrutnego i nieśmiertelnego Ostatniego Imperatora, o biednych ludziach skaa. Jest to przede wszystkim powieść o sile przyjaźni, o tym, co jesteśmy w stanie zrobić, by uratować najbliższych przyjaciół. Vin uczy się zaufania i uczy się przyjaźni. Nie brakuje tu też plot twistów, by nie było zbyt cukierkowo. I czasem mnie drażniły nie najlepsze wybory bohaterów, ale cóż poradzisz, jak się krzyczy na nich i na książkę, to i tak nie posłuchają ;) Nie, nie krzyczałam, ale zdarzało mi się mówić "nie rób tego".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-03-2017 o godz 10:53 Monika Słonecka dodał recenzję:
Jedna z najlepszych książek, jakie czytałam!!! Fenomenalne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2017 o godz 21:02 Anna dodał recenzję:
Jedna z ciekawszych propozycji. Warto przeczytać. intrygujący główny bohater.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2017 o godz 16:59 Sylwka dodał recenzję:
Swoją przygodę z Sandersonem rozpoczęłam całe wieki temu od Drogi królów. Od tego czasu jakoś ten autor mi umykał, może to przez te nieciekawe okładki, jakimi mogły poszczycić się jego książki? Jednak ostatnio za sprawą dość szczęśliwego trafu udało mi się zakupić kilka książek tego autora w cudownym, nowym wydaniu. Czas więc wyciągnąć ponownie rękę do Pana Sandersona i sprawdzić jak wygląda Z mgły zrodzony. :) Ostatnie Imperium – nietuzinkowy świat, w którym od tysiącleci z nieba spada popiół, a wraz z zachodem słońca nad światem unosi się mgła. Pewną stałą w tym świecie jest również bezwzględny Ostatni Imperator i jego bezlitośni Inkwizytorzy. To oni wraz z uprzywilejowaną częścią społeczeństwa – szlachtą – uciskają skaa, najbiedniejszą część kastowego społeczeństwa. W tym to właśnie okrutnym świecie poznajemy nastoletnią dziewczynę imieniem Vin. Należy ona do prężnie działającej szajki złodziei w stolicy Imperium – Luthedalu. Jest bardzo źle traktowana przez szefa szajki. Ten zna jednak jej zdolności i staje się ona kimś/czymś w rodzaju przynoszącego szczęście amuletu. Vin jednak nie skarży się i za wszelką ceną stara się być twarda i przeżyć. Jednak sytuacja, w której znalazła się dziewczyna, diametralnie się zmienia, gdy na jej drodze staje Kelsier. Podobno jest jedynym uciekinierem z Czeluści Hathsin, a do tego potężnym Z mgły zrodzonym. Twierdzi również, iż Vin może pochwalić się takimi samymi zdolnościami, wymagają one tylko uwolnienia i odpowiedniego szkolenia. Za jego namową dziewczyna dołącza do szajki, której celem jest wprowadzenie chaosu w Imperium, a może nawet i obalenie Ostatniego Imperatora. Świetnie wykreowane uniwersum z niebanalnymi bohaterami. Momentami czułam się jakbym przechadzała się wraz z Vin czy Kelsierem po Luthadelu lub spędzałam czas z całą ekipą w kryjówce Clubs’a. Stawiałam też wraz z Vin pierwsze kroki na balu, biłam się z myślami na temat uroczego Elend’a Venture i poznawałam tajniki allomnacji. Nie będę ukrywać, iż podczas czytania książki bawiłam się świetnie. Fantastyczni bohaterowie zarówno Ci pierwszo-, jak i drugoplanowi. Do tego wiele akcji i ciekawych przemyśleń bohaterów. Oczywiście tak opasłe tomiszcze nie ustrzegło się też błędów. Zdarza się kilka przegadanych momentów, czy też mocno naciąganych sytuacji. Jednak w całym rozrachunku Z mgły zrodzony to kawał świetnej lektury, którą czytałam z największą przyjemnością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2017 o godz 12:36 Katrina dodał recenzję:
Ostatni Imperator od tysiąca lat ciemięży skaa: lud skazany na złe traktowanie tylko z powodu swojego pochodzenia. Teraz jednak przyszła szansa na bunt: pewien nadzwyczaj sprytny złodziej postanowił spróbować go obalić. Nie łatwo jest jednak zmusić do walki lud, który stracił już wszelką nadzieję.

Gdy otwarłam Z mgły zrodzonego przeraziłam się już pierwszymi stronami.
Tłumaczenie od razu wypadało tragicznie: składało się z powtórzeń, powtórzeń i jeszcze raz powtórzeń. Wyglądało tak, jakby ktoś wrzucił tekst do tłumacza, a potem jakoś składał to w całość. Poza tym niektóre zdania kompletnie nie trzymały się kupy (np. W pewnym sensie zmęczenie było – wynikało z długiego tańca: uprzedzając pytania, nie miało żadnego kontekstu, które by je wyjaśniało).
Poza tym rebelia grupy uciśnionych... czyż to nie jest modny temat...? Igrzyska Śmierci, Czerwona Królowa, Niezgodna: te wszystkie, niekoniecznie dobre, młodzieżówki poruszają ten właśnie temat.
Jakby tego było mało na kartach powieści prędko pojawiła się młoda postać, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że mam w swoich rękach kolejną, zwykłą młodzieżówkę, trzymającą się schematów i tylko udającą nieco poważniejszą lekturę.
Och, nie wiecie nawet, jak bardzo się pomyliłam, oceniając książkę w ten sposób na pierwszych stronach powieści!
Owszem, tłumaczenie wymaga dopracowania: co do tego nie mam wątpliwości. Wprawdzie im dalej w las, tym mniej je człowiek zauważa, ale zdecydowanie nie jest najwyższych lotów, a uwierzcie mi, że ta książka zasługuje na najlepszego tłumacza, jakiego tylko wydawnictwo jest w stanie dorwać.
Nie zaprzeczę też, że powieść ma parę drobnych problemów, jeśli chodzi o strukturę kraju, o którym opowiada. Zapewne gdybym się uparła, mogłabym wytykać jej naprawdę wiele.
Z tym, że tym razem jakoś nie mam na to ochoty. Powód? Bardzo prosty. Mój Boże, w końcu trafiłam na taką fantastykę, przez jaką zaczęłam czytać ten gatunek. Czytając Z mgły zrodzonego miałam wrażenie, że znów mam z dziesięć lat i znów wierzę w każde słowo autora, choćby było nie wiadomo jak głupie. W jaki sposób tego dokonał? Cóż, ta historia zdaje się po prostu doskonale balansować między lekkością i dobrą zabawą, a powagą sytuacji. Jest pomysłowa i pełna akcji, ale jednocześnie wykreowany świat jest bardzo konkretny oraz wystarczająco realistyczny, by w niego uwierzyć i chcieć w niego wsiąknąć.
Jakby tego było mało to o ile zwykle bohaterów traktuje po macoszemu to tym razem udało mi się na prawdę z nimi zżyć. Kelsier, główny męski bohater to postać, która z jednej strony spokojnie może być łamaczem kobiecych serc, jak i postacią, która zadowoli męską część czytelników. Jest niezwykle ciepłym, ale stanowczym człowiekiem, który wie czego chce. Tego typu postacie po prostu niezwykle rozgrzewają serducho.
Obawiałam się drugiej głównej postaci – młodziutkiej Vin – ale choć miała swój typowo młodzieżowy wątek to wybaczam to, biorąc pod uwagę, że to nie wokół niej obracała się główna oś fabularna. Za to ta dziewczynka wykonała kawał dobrej i istotnej roboty dla samego czytelnika: pozwoliła autorowi wyjaśnić, jak działa wykreowany przez niego świat.
Pozostałe postacie również są bardzo dobrze wykreowane. Nawet Ostatniego Imperatora nie można nazwać jednopłaszczyznową postacią, co w przypadku przeciwnika głównych postaci zdarza się bardzo rzadko, zwłaszcza, gdy podział na tych dobrych i złych jest dość jasny. Nie będę się jednak na ich temat rozpisywać, tak, by nikogo przypadkiem nie zanudzić.
I ten, o dziwo, działa całkiem sprawnie, zwłaszcza, jeśli mu się przyjrzymy. [DROBNY SPOILER] W powieściach pokroju Igrzysk Śmierci zawsze irytowało mnie przede wszystkim posłuszeństwo uciskanych względem władzy. A tu...? Tu mamy je bardzo zgrabnie wyjaśnione. [KONIEC].
Przy okazji Sanderson zachowuje dobry balans między fantastyką, a realizmem: nie znajdziecie tu tony różnych gatunków. W jego świecie nie ma smoków, czy elfów: są ludzie. Tyle, że niektóre nacje mają pewne... specyficzne zdolności. I to tylko tyle, jeśli chodzi o jego magię. A może aż tyle...?
Fabuła sama w sobie też nie problemów; przeciwnie, jest doskonale zaplanowana. Wszystko, o czym czytamy, lub słyszymy ma jakiś sens. Jest istotne, nawet, jeśli takie się nie wydaje. Tu nie ma zbędnej paplaniny. Każdy szczegół jest przez Sandersona doskonale wykorzystywany na dalszych kartach książki.
Muszę dodać jeszcze, że bardzo chętnie zobaczyłabym ekranizacje tej powieści: nie przez samą historię (w końcu ją już znam), ale... ona ma możliwości na tak niezwykłe przedstawienie walk, że dla nich samych, poprawnie nakręconych, chętnie odwiedziłabym kino.
Z mgły zrodzony będzie przednią rozrywką dla każdego fana fantastyki: nie ważne, czy lubisz młodzieżówki (bo wątek dla siebie tu znajdziesz), czy poważne fantasy. Powieść Sandersa doskonale spełnia swoje zadanie: jak na dobrą książkę z tego gatunku przystało powinna bawić i nieco młodszych, i starszych czytelników. Jeśli jeszcze nie macie jej za sobą, sięgnijcie koniecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-12-2016 o godz 08:43 Agnieszka Frątczak dodał recenzję:
Jestem zachwycona książką. To moja pierwsza tego autora i stanowczo chce kupić więcej. Jestem dość wybredna jeśli chodzi o książki a ta jest świetna. Polecam bardzo na zimowe wieczory:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-10-2016 o godz 09:11 Wojciech Gałka dodał recenzję:
Uważam po prostu że książki Sandersona są super. Wciągająca historia, przeplatające się najróżniejsze wątki po prostu świetna robota.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2016 o godz 20:45 Annie Reed dodał recenzję:
Kolejna książka Sandersona, która mnie nie zawiodła. Nie ma się co bać gabarytów, w końcu grube książki są piękne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-08-2016 o godz 16:42 DzejDzej dodał recenzję:
Świetnie wykonana i znakomicie przetłumaczona. Fabuła ciekawa, nieprzewidywalna i wciągająca. Gdybym miał wybrać najlepszą książkę jaką czytałem w ostatnim roku, to właśnie ona zajęłaby to miejsce. Polecam serdecznie wszystkim fanom fantasy i nie tylko. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2016 o godz 20:41 Caroline Livre dodał recenzję:
Bardzo lubię i cenię sobie dobrą fantastykę. Wprawdzie znam wiele osób z mojego otoczenia, które uważają, że ten gatunek to nic nie wnoszące do życia głupoty, ale staram się nie sugerować ich opinią. Bo moim zdaniem w każdej książce można znaleźć coś (czasem niestety bardzo małe i na pierwszy rzut oka niewidoczne) mądrego, trzeba tylko umieć szukać. O „Z mgły zrodzonym” słyszałam już wiele dobrego, jednak do przeczytania tej powieści ostatecznie skłonił mnie piękny opis z tyłu równie zachwycającej okładki. Ale czy sam pomysł i ładna oprawa graficzna wystarczyły bym pokochała tą lekturę? Przekonajcie się sami.


Przez ostatnie 100 lat ludzie przyzwyczaili się do nieskończonej władzy Ostatniego Imperatora w ich kraju i niekończącego się terroru, któremu nie sposób zaradzić. Skaa nauczyli się niewolniczej pracy bez wytchnienia na plantacjach i zaakceptowali swój okrutny, pozbawiony nadziei los. Kiedy jednak najwytrwalsi stracili już jakąkolwiek wiarę, pojawia się on – pół skaa ze złamanym sercem pełnym woli walki. Ale skoro wielu innych już poległo, to czy jemu uda się odmienić życie innych i obalić rządy absolutne?

„Nigdy nie chciałem, by się mnie bali. […] Strach to narzędzie tyranów. Niestety, kiedy stawką jest los świata, korzystasz z wszelkich dostępnych narzędzi.”

Po poznaniu zarysu fabuły na podstawie okładki z ogromnym entuzjazmem podeszłam do tej lektury. Liczyłam na dobre i wciągające fantasy, od którego nie będę mogła się oderwać. Niestety – moje podekscytowanie książką znikło równie szybko, jak się pojawiło za sprawą niezbyt płynnego języka autora i bardzo długich rozdziałów. Nie wiem, od czego to zależy, bowiem na moim Instagramie pod zdjęciem książki kilka osób wspomniało mi, że dosłownie ją pochłonęło. Szkoda, że i w moim przypadku nie było tak kolorowo, bo z tą cegiełką męczyłam się dobrze ponad 2 miesiące z przerwami. Czytanie szło mi naprawdę opornie, a najgorszy moment miał miejsce około 460 strony, gdzie akcja zamarła, a ja nie mogłam ruszyć dalej. Potem jednak zmobilizowałam się do lektury, żeby w końcu ją skończyć. Zastanawiałam się, czy po prostu nie przestać czytać i nie oddać książki z powrotem do biblioteki, jednak bez poznania całości wydawało mi się to nie najlepszym rozwiązaniem. I w sumie teraz cieszę się, że dałam jej ostatnią szansę, bo zakończenie okazało się warte poświęceń. Ba, teraz rozważam nawet, czy nie sięgnąć po kolejną część, ale, jeśli już, to za jakiś czas.

Dla mnie największym plusem książki była ciekawa i skomplikowana fabuła. Można powiedzieć, że powiela kilka znanych i wykorzystywanych powszechnie schematów, jak na przykład walkę między biednymi a bogaczami, jednak mimo to, miała w sobie coś oryginalnego i wartego uwagi. Atmosferę pełną tajemnic, charyzmatycznych głównych bohaterów oraz dylematy, jakie wywołuje u czytelników, którzy z czasem sami nie są do końca pewni, kto tutaj jest dobry, a kto zły. Myślę więc, że gdyby nie trudności z czytaniem i długie rozdziały, to pewnie pokochałabym tą książkę. A tak to zastanawiam się, czy w ogóle warto poznać kolejne tomy…

www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
04-08-2016 o godz 08:35 kjanasz13 dodał recenzję:
Bardzo dobrze się ją czyta. Jest ciekawie napisana, wciągająca, z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. Kupiłam ją dla syna lat 13 ale przeczytałam sama żeby ocenić czy jest dla niego odpowiednia. Syn lubi czytać fantastykę ale do tej pory wybierał tytuły z działu młodzieżowego obawiał się zacząć Sandersona. Teraz jest zaciekawiony i jak skończy czytać cykl Herosów Olimpijskich Riordana zaczyna przygodę z "Z mgły zrodzony " Sandersona i pozostałymi jego tytułami.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-07-2016 o godz 18:01 Thelksinoe dodał recenzję:
Przez tysiąc lat popiół zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, Skrawek Nieskończoności rządził władzą absolutną i ostatecznym terrorem, niezwyciężony jak bóg.

Taki opis widnieje na okładce powieści Z mgły zrodzony Brandona Sandersona, choć według mnie wystarczyłoby krótsze ostrzeżenie podobne do tego z opakowań papierosów, bo Z mgły zrodzony to powieść niebezpieczna. Może spowodować pożar domu albo przynajmniej pozbawić cię posiłku, gdy pogrążony w lekturze zapomnisz o gotującym się obiedzie. Może też przyczynić się do rozwodu, bo zamiast o małżonku będziesz myśleć o dalszych losach bohaterów tej powieści.

http://www.thelksinoe.pl/blog/2016/05/14/z-mgly-zrodzony/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-04-2016 o godz 08:30 nan1989 dodał recenzję:
"Z mgły zrodzony" to wspaniała kreacja z niezwykle wciągającą fabułą, misternie skonstruowaną intrygą, ale przede wszystkim z głębią! Sanderson porusza bowiem problem jednowładztwa, ucisku i podziału na kasty społeczne oraz konsekwencji jakie się z tym wiążą. Dodajmy do tego świetnie wykreowanych, stale rozwijających się bohaterów i cudownie realistyczny, pełen kontrastów, fantastyczny świat...
Słowem - ARCYDZIEŁO!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-04-2016 o godz 01:18 Magdalena Kos dodał recenzję:
Swietna ksiazka, napisana rewelacyjnie. Z kazda kartka coraz bardziej wciagajaca. Polecam kazdemu fanowi fantastyki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2016 o godz 00:00 Oskar Bielecki dodał recenzję:
Z mgły zrodzony to jedyna z powieści fantasy, która tak mocno mnie zaskoczyła swoją misterną konstrukcją. Brandon Sanderson szczegółowo obmyślił każdy, nawet najmniejszy detal. Jego świat jest precyzyjnie przemyślany, nie ma tu żadnej przypadkowości. Powieść napisana z ogromnym rozmachem i unikatowym pomysłem, którego do tej pory jeszcze nie spotkałem, mimo przeczytania naprawdę ogromnej ilości powieści fantasy. Świat Sandersona to świat, który pochłania czytelnika bez reszty. Nie mam nawet porównania do innych powieści, bo jakiekolwiek porównanie byłoby naprawę krzywdzące. Polecam ni gwarantuję, że nie zawiedziecie się.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2016 o godz 11:51 Krzysztof Woźniak dodał recenzję:
Bardzo wciągająca książka. Ciekawie napisana. Każdy kolejny rozdział, sprawia że nie można się oderwać od czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2016 o godz 00:48 Nika1402 dodał recenzję:
Gorąco polecam bardzo dobrze napisane książki, po prostu nie można się oderwać. Super stworzone wielowymiarowe postacie oraz bardzo dobrze skonstruowana akcja. szczególnie polecam te książki fanom Petara V Bretta oraz Patricka Rothfussa. Jedyną wadą może być format książki jest ogromniasta dlatego jeśli ktoś planuje lekturę do autobusu zdecydowanie polecam e-booka ponieważ to solidne tomisko trudno będzie transportować ze sobą :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-01-2016 o godz 11:56 Krzysztof Antkowicz dodał recenzję:
Pierwszy tom ciekawie zapowiadającej się serii. Każdy fan fantasy nie przejdzie obojętnie obok nazwiska Sanderson. I nie ma się co dziwić. Książka jest po prostu wspaniała bo wciąga nas wręcz od pierwszej do ostatniej strony. Podczas czytania może się pojawić objaw "jeszcze jeden rozdział i idę spać" :D Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-12-2015 o godz 22:20 Robert Kaizer dodał recenzję:
Ekstra książka. Dobrze stworzony świat, ciekawa fabuła, zwroty akcji, nieco mroczny klimat. Świetny pomysł i wykonanie. Polecam jak najbardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-11-2015 o godz 22:05 Katarzyna Jasicka dodał recenzję:
Powieść Brandona Sandersona osadzona w szczegółowo opisanym świecie w którym z nieba spada popiół, w nocy dominuje tajemnicza mgła. Wybrani posiadają umiejętność korzystania z Allomancji - magii polegającej na spalaniu metali. Wystarczy żeby osoba obdarzona magicznym darem, dosłownie, spożyła jeden z ośmiu metali , aby ujawniły się jej właściwości. Głównym bohaterem powieści jest Kelsier - człowiek, który dokonał niemożliwego i uciekł z Otchłani oraz Vin - młoda złodziejka. Obydwoje są Zrodzonymi z Mgły - są w stanie spalać wszystkie metale. Razem postanawiają obalić Ostatniego Imperatora...
Z Mgły zrodzony to świetna lektura, napisana z rozmachem i pomysłem. Przedstawiony świat, system magii oraz fabuła są ciekawe i niezwykłe. Opowieść jest przemyślana w każdym szczególe, dialogi są dopracowane, a postaci przykuwają uwagę swoimi cechami charakteru. Każdy bohater w tej książce ma jakieś ukryte znaczenie, które z czasem zostaje ujawnione. Zmagania jednostki z totalitarnym systemem zła, rebelia, miłość oraz liczne spiski – polecam każdemu bez względu na wiek i preferencje literackie.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
05-11-2015 o godz 14:11 Aleksandra Domaradzka dodał recenzję:
Kupiłam książkę bez większego namysłu. Ot po prostu wpadła mi w ręce. Teraz kiedy jednak rozpoczęłam lekturę nie mogę się odciągnąć od czytania. Tematyka, akcja, sposób w jaki książka jest napisana i świat zbudowany przez autora bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Wkrótce zabiorę się za kolejną część. Dla każdego fana fantastyki książka jest więcej niż godna polecenia!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
14-10-2015 o godz 20:19 Yevoni dodał recenzję:
Moja opinia może być nieobiektywna, powoduje to fakt zachwytu autorem, co jest jednak bardzo uzasadnione.
Wracając do książki... Mogła bym ją wychwalać bo każda strona została dopieszczona pod względem fabularnym i opisowym. Jest tu parę zaskakujących smaczków jak choćby ciekawy system "magii" zwany Allomancją i Feruchemią, związany z metalami.
Całość dopełniają bohaterowie, każdy ma swój charakterek, bywa marudny, podejrzliwy, ciekawy ale i szczery i przyjacielski. Dodam również, że kreacja bohaterów dla mnie odgrywa bardzo dużą rolę przy ocenie książki. Na kartach książki poznajemy m.in.:
Kelsier - przywódca idealny, cierpliwy i walczący z przeciwnościami.
Marsh - bardzo spodziewana niespodzianka ;)
Breeze - cudowny maruda!
Hammond - ideał wojownika
Elend - kwintesencja dziecka szlachcica, intelektualista, idealista.
Sazed - taki lokaj to skarb.
Imperator - cóż, nie chcę zdradzać fabuły ale w gruncie rzeczy faceta mi szkoda, szczególnie tego, którego poznajemy na kartkach dziennika.
Vin - dla tej postaci zostawiłam specjalne ostatnie miejsce w mojej opinii. Mogła bym sporo na jej temat powiedzieć. Jest moim jedynym minusem. Otóż na początku dostajemy bohaterkę jak z pierwszej lepszej kiepskiej książeczki pseudofantasy. Biedna złodziejka, sierotka, którą wychowywała ulica, ale która jest silna i nikomu przenigdy nie ufa! Nagle okazuje się, że ta zbita istotka posiada MOC, ogromną! Na dodatek ma odegrać ważną rolę w wielkim planie! Dodam jeszcze, że wszędzie wtyka swój nos... bo tak. Trąci banałem. Jednak końcówka książki całkowicie mi postać Vin odczarowała i prawdę powiedziawszy lepsza Vin niż Valette.
Pan Sanderson stworzył kawał dobrej fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
25-09-2015 o godz 00:00 ookier dodał recenzję:
Brandon Sanderson jest mistrzem tworzenia niesamowitej atmosfery. Potrafi opisać wykreowany przez siebie świat tak autentycznie, że czytelnik czuje się tak, jakby tam był - całym sobą. Można w ten świat wsiąknąć i zapomnieć się bez reszty - ja wsiąkłem! Choć nie jest to świat piękny, kolorowy i zachęcający... A wręcz przeciwnie. Autor dysponuje ogromną wyobraźnią - bo nie można wyznaczać swojej wyobraźni granic, jeśli chce się tworzyć naprawdę dobrą, wielką fantastykę. A tu mamy do czynienia z wielkim, fantastycznym DZIEŁEM - wcale nie boję się użyć tego słowa, bo takie są moje osobiste odczucia. Świetna historia, dopracowana w najmniejszym szczególe, momentami zaskakująca, momentami przerażająca... Kreacje bohaterów godne mistrza fantastyki. Lekki styl, barwne opisy... No i wciąż coś się dzieje, dzięki czemu nudzie nie udało się wkraść ani na sekundę - choć tom jest naprawdę opasły. Czuję, że cykl "Ostatnie Imperium" będzie jednym z moich ulubionych. Już nie mogę się doczekać, aż dotrze do mnie "Studnia wstąpienia"!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2015 o godz 14:18 Rosemarie dodał recenzję:
Brandon Sanderson to autor, którego wielbicielom fantasy nie trzeba nawet przedstawiać. Napisał on m.in "Drogę królów", której choć nie miałam okazji przeczytać, to o której słyszałam wiele pozytywnych opinii. Jako, że sama jestem wielbicielką gatunku, którym się szczyci Sanderson, byłam bardzo podekscytowana, gdy Wydawnictwo MAG wznowiło wydanie "Z mgły zrodzonego". Jesteście ciekawi, czy zaliczam swoje pierwsze spotkanie z twórczością tego wybitnego pisarza do udanych? Odpowiedź brzmi: jak najbardziej tak!

Przez tysiąc lat Ostatni Imperator rządził twardą ręką swoim wielkim Imperium. Nikt nigdy nie był zdolny, aby mu się przeciwstawić - przecież on był bogiem, prawdziwym i niezwyciężonym, rządzącym terrorem i siejącym strach. Jednak pewnego dnia pojawia się pewien mężczyzna, Zrodzony z Mgły, który chce położyć kres krwawemu panowaniu, gdzie skaa są niewolnikami szlachty. Zaczyna on intrygę, w której pomaga mu wiele osób, a wszystko po to, aby obalić władzę Ostatniego Imperatora... Czy mu się to uda, czy jego wysiłki są skazane na wierutną porażkę?

"Z mgły zrodzony" to powieść, która liczy sobie prawie siedemset stron. Nie jest to zresztą nic dziwnego i zaskakującego, w końcu mamy tutaj do czynienia z prawdziwą fantastyką w swej najlepszej formie i wydaniu. Co zadziwiające - w trakcie lektury tego dzieła w ogóle nie odczuwałam, że jest to książka o takiej objętości, bo gdy przysiadałam do czytania, to oderwanie się przychodziło mi z ogromną trudnością. To w dużej mierze zasługa pomysłowości Sandersona, bowiem stworzone przez niego Ostatnie Imperium naprawdę mrozi krew w żyłach i wywołuje gęsią skórkę. Podobnie jest z popiołem spadającym z nieba i obecnością przerażającej mgły, gdy tylko zapada noc. Kwitnące kwiaty i zielone rośliny są niczym więcej jak mistyczną legendą, w którą wierzy niewielu ludzi. Jednak zdarza się, że budzą one nadzieję na lepsze jutro... Taką też nadzieję zaczyna budzić Kelsier, który chce wywołać w ciemiężonych skaa chęć do buntu i zawalczenia o swoje dobre życie. O to, aby przestać niewolniczo służyć szlachcie.

Napisałam co nieco o pomysłowości autora, to dzięki niej pokochałam "Z mgły zrodzonego", jednak na całą, świetną całość nie składa się jedna rzecz. Na całokształt składa się kilka czynników, takich jak obrazowy warsztat pisarski, który przemawia do wyobraźni czytelnika, a także szczegółowa kreacja bohaterów. Styl pisania Sandersona jak wyżej napisałam, jest obrazowy, dzięki czemu przyswojenie wielu szczegółów związanych ze światem przedstawionych nie sprawiło mi żadnej trudności. Jednocześnie jest on też lekki i przystępny, a pisarz starał się, aby nie było w nim za dużo niepotrzebnych i nudnych informacji. Dlatego też myślę, że ta książka idealnie nadaje się dla laików, dla osób, które pozornie nie gustują w fantastyce. "Pozornie", ponieważ są to czytelnicy, którzy po prostu jeszcze nie mieli okazji przeczytać coś tak dobrego i tak dopracowanego.

Bohaterowie zostali naprawdę dobrze wykreowani. Widać gołym okiem, że autor chciał tchnąć życie w papierowe postaci, chciał nadać im realności i udało mu się to w stu procentach. Najbardziej oczywiście intryguje Kelsier i jego chęć obalenia Ostatniego Imperium. Jego wola walki o zaprzestanie ciemiężenia skaa wzbudziła we mnie podziw. Kibicowałam temu celowi, miałam nadzieję, że mu się uda. Jeśli chodzi o główną postać, Vin, także nie umniejszam jej kreacji, bowiem przeszła ona sporą metamorfozę. Na początku lektury poznałam ją jako dziewczynę, która choć odważna, boi się zaufać komukolwiek. Tym bardziej jej przemiana na końcu jest godna podziwu. Zafascynował mnie także Ostatni Imperator, którego pobudek i chęci nie do końca potrafiłam zrozumieć. To osobowość, która została przed autora przedstawiona w sposób bardzo tajemniczy, wręcz mistyczny. Jestem ciekawa, czy w kolejnej części będę miała okazję dowiedzieć się o nim czegoś więcej.

Brandon Sanderson zabiera czytelnika w niesamowitą podróż, w podróż jedyną w swoim rodzaju. Podróż, gdzie wszystko może się zdarzyć i niczego nie można być pewnym. Podróż pełną niespodziewanych zwrotów akcji i wydarzeń, które powodują szybsze bicie serca. Tak, jak się zapewne zorientowaliście, bardzo podobała mi się ta historia. "Z mgły zrodzony" to pierwszy tom cyklu Ostatnie Imperium, który zachwyci każdego. Nie ma tutaj miejsca na utarte schematy. Akcja jest wartka i dynamiczna, a czytelnik błyskawicznie wsiąka w świat stworzony przez pisarza. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
08-07-2015 o godz 23:58 Ciacho dodał recenzję:
Brandon Sanderson to autor, który zupełnie niedawno zyskał na popularności w naszym kraju, za sprawą nowo powstałego cyklu - Archiwum burzowego światła. Pierwsza część cyklu - Droga królów - przyjęła się tak dobrze, że była na ustach czytelników wszystkich najpopularniejszych portali literackich i była w czołówce najlepiej sprzedających się książek ubiegłego roku. Porównywalnym powodzeniem cieszyła się bardzo wyczekiwana druga część - Słowa światłości. Wydawnictwo Mag postanowiło pewnie pójść za ciosem i w dobie rosnącej popularności Sandersona wznowić jego zapomniany i mocno niedoceniony cykl "Ostatnie imperium", który został wydany przez nich kilka lat wstecz, jednak obszedł się bez większego echa. Czy wznowienie go było słusznym rozwiązaniem? Zobaczcie sami.

Świat "Z mgły zrodzonego" to miejsce bardzo szare i ponure, gdzie rośliny walczą o życie, ludność żyje w niewoli, a niebo przesłonięte jest dymem i ciągle sypie się z niego popiół, który pokrywa wszystko na planecie. Ostatnie imperium to miejsce na tym świecie, w którym toczy się główna akcja. Znajduje się ono pod panowaniem jedynego władcy i boga, Ostatniego imperatora, który rządzi od tysiąca lat i jest władcą okrutnym i stosującym terror. Społeczeństwo Ostatniego imperium podzielone jest na 3 grupy: obligatorów - którzy zajmują się kultem imperatora i wypełnianiem wyznaczonych przez niego obowiązków, arystokrację - grupę, która posiada pewne prawa i przywileje, składającą się z różnej wielkości rodów o różnej zasobności majątków, które poza tym konkurują między sobą o wpływy w imperium, skaa - najliczniejsze społeczeństwo, które od tysiąca lat wiedzie życie w nędzy i strachu, i pod niewolą arystokracji, która może robić z nimi co tylko zapragnie.

Na tym świecie żyje Vin, szesnastoletnia dziewczyna, która należy do jednej z wielu złodziejskich szajek skaa, walczących o przetrwanie. Posiada ona pewne niekontrolowane umiejętności, które czasami pozwalają jej wpływać na uczucia innych osób. W momencie, kiedy Vin zajmuje się złodziejskimi interesami, w jednej z niewolniczych grup skaa pojawia się tajemniczy wędrowiec i buntownik, Kelsier, który chce doprowadzić do rebelii wśród skaa i na początek morduje lorda jednej z prowincji uwalniając ludność skaa z niewoli. Kelsier to jeden z najpotężniejszych Zrodzonych z Mgły, który potrafi posługiwać się bezbłędnie umiejętnościami allomancji i postanawia założyć grupę zrzeszonych osób o podobnych umiejętnościach, która dążyć będzie do obalenia Ostatniego Imperatora i uwolnienia społeczeństwa z tyranii. Osobą niezbędną do wykonania tego planu i najbardziej potrzebną Kelsierowi jest Vin, która okazuje się być jedną ze Zrodzonych z Mgły, o wielkich, ale uśpionych jeszcze umiejętnościach i niepowtarzalnym talencie, który Kelsier będzie chciał w niej rozwinąć i razem z pozostałą częścią grupy wykorzystać do tego niemożliwego w wykonaniu zadania.

Reszta recenzji na: http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2015/07/z-mgy-zrodzony-brandon-sanderson.html
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
01-07-2015 o godz 10:54 Sol dodał recenzję:
Brandon Sanderson - tego autora nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Znają go wszyscy (a ci, co nie znają - poznać powinni, bo to wstyd!). Kochany jest za granicą i w Polsce. Czemu tutaj się dziwić? Sanderson jest moim mistrzem jeśli chodzi o autorów wybitnych dzieł z gatunku fantasy. Jak dla mnie, jest on na pierwszym miejscu na mojej liście najbardziej cenionych przeze mnie pisarzy. Ktoś zapytać może: dlaczego? Wtedy ja odpowiem: a dlatego, że jego wyobraźnia nie zna granic. Dlatego, że czytając jego powieści, mam wrażenie, że przenoszę się w inny wymiar. Cudowny, majestatyczny świat, w którym zatracam się strona, po stronie. Dlatego, że jego dzieła zawsze oceniam wysoko, bo dla mnie są to arcydzieła. Możecie pomyśleć, że przesadzam, ale ja wiem swoje. Sanderson to mistrz i basta!

Więcej na:
http://sol-shadowhunter.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 4 1
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Koralina Gaiman Neil
22,49 zł
25,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Gwiezdny pył Gaiman Neil
24,99 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Nigdziebądź Gaiman Neil
35,99 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Udręka Kate Lauren
29,89 zł
35,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ślepowidzenie Watts Peter
38,17 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakochani Kate Lauren
32,19 zł
39,00 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści