Wymyśliłam Cię (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

Cena empik.com:
33,99 zł
Cena:
37,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłka w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Zappia Francesca Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Zappia Francesca Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Stead Rebecca Książki | okładka miękka
21,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opis

„Jeśli nawet miłość nie zawsze zwycięża, dzięki niej łatwiej znieść wszystkie bitwy.”
Rzeczywistość, jak się okazuje, często nie jest tym, czym się wydaje.

Oto Alex, maturzystka i absolutnie niewiarygodna narratorka, która czasami nie potrafi odróżnić prawdziwego życia od złudzenia. Codziennie walczy, by rozpoznać, co jest prawdą, a co nie. Uzbrojona w swój aparat fotograficzny, z młodszą siostrą u boku, Alex prowadzi codzienną wojnę ze swoją chorobą – schizofrenią – starając się pozostać przy zdrowych zmysłach na tyle długo, by dostać się do college’u. I nieźle jej idzie: poznaje nowych ludzi, chodzi na imprezy i… zakochuje się. Tylko co z tego jest prawdą?

Alex przywykła do tego, że jest, jaka jest. Nikt nie przygotował jej na normalność…


Nowa ulubiona książka Johna Greena!

lenovo 1

Dane szczegółowe

Tytuł: Wymyśliłam Cię
Tytuł oryginalny: Made You Up
Autor: Zappia Francesca
Tłumaczenie: Cieślik Marek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 28 x 147
Indeks: 20490461

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
17
4
9
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
04-11-2017 o godz 19:42 Dominika dodał recenzję:
Nie wiem o co tyle szumu. Nie wiem co ludzie widzą w tej książce, bo według mnie nie ma szału. Nie jest warta takiego rozgłosu. Widziałam dużo lepsze lektury, które nie doczekały się takiej fali „wspaniałości” jak ta. I nie sądzę, by tym razem zależało to od gustów. Ta książka jest jednoznaczna, według mnie. Ciężko zrozumieć ją na parę sposobów, bo jest łatwa. To znaczy, że nie trzeba się nad nią głowić. Alex była jedną z najbardziej irytujących bohaterek książkowych jakie miałam okazję poznać. Irytowało mnie jej zachowanie, jej podejście do życia i ludzi oraz to, w jaki sposób rozwiązywała niektóre konflikty. Jeśli już przy bohaterach jesteśmy, sądzę, że niektórzy z nich uratowali tę książkę. I to nie główni, a drugoplanowi. Na przykład Tucker. Moim zdaniem nadał tej książce kolorów, których, do jakiegoś momentu, nie miała. Więcej na moim blogu: http://historiezapisanenakartkach.blog.pl/2017/10/15/wymyslilam-cie-francesca-zappia/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2017 o godz 17:36 Anonim dodał recenzję:
Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak wciągnęła mnie książka! "Wymyśliłam cię" jest jedną z tych książek przy których można naprawdę zrozumieć co próbuje przekazać nam autor przez co naprawdę można bardzo utożsamiać się z postaciami. Bardzo polecam wszystkim!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-08-2017 o godz 17:21 Anonim dodał recenzję:
Na początku książka wydawała mi się nudna, jednak nie potrafiłam się od niej oderwać. Po jakimś czasie opowiadanie​ zaczęło się rozkręcać, odsłaniając świetną, wciągającą fabułę. Fantastyczna książka, godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2017 o godz 02:48 Beata dodał recenzję:
Jestem fanką Johna Greena i dlatego skusiła mnie ta książka. Fantastyczna. Czarująca. Wzruszająca. Zaskakująca. Nie pamiętam kiedy czytałam coś jak dzisiejszej nocy od deski do deski...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 14:15 Anonim dodał recenzję:
Niesamowita książka! Muszę przyznać że kupując tę książkę nie spodziewałam się, że tak mnie zaskoczy. Historia momentalnie mnie pochłonęła na tyle że okropnie trudno było mi się od niej oderwać. Kupiłam ,,Wymyśliłam cię" (choć moim zdaniem lepiej brzmi oryginalny tytuł ,,Made you up") w niedzielę (23.07) mając nadzieję czytać ją w trakcie mojego pobytu w Sopocie (wyjeżdżam 31.07). Niestety nie udało mi się. Za szybko ją przeczytałam. Jeśli ktoś lubi romantyczne książki z powiewem t.z. schizy - bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 11:05 Aleksandra_B dodał recenzję:
http://bluszczowe-recenzje.blogspot.com/ Schizofrenia to ciężka choroba i czasami niewiele trzeba, aby pokierowała ona człowiekiem, by ten dokonał tragicznej w skutkach czynności. Przekonała się o tym sama Alex, która przez jeden incydent została zmuszona do zmiany szkoły, i to jeszcze w ostatnim roku liceum! Ja sama pamiętam, jaki to był dla mnie koszmar, gdy w połowie trzeciej klasy podstawówki musiałam pożegnać starą klasę, by wejść do grona całkiem obcych, zżytych ludzi. Jednakże Alex nie przeszkadzał sam fakt „przeprowadzki”, a to, że obawiała się ujawnienia swego małego sekretu. Przecież doskonale wiemy, jak ludzie reagują na nieznane. Nawet ci, co krzyczą o tolerancji, prędzej czy później zapominają o własnych słowach i dołączają do swoich przeciwników, aby uprzykrzać życie odmieńcowi. I tak też zapewne by było, gdyby dziewczyna nie postanowiła jak najściślej trzymać swój sekret pod kluczem, co nie było aż tak łatwe. Sama widziałam, jaki miała kłopot z ukrywaniem swej inności. Zapętlając się w sieć tych wszelkich zdarzeń, sama podkładała sobie kłody pod nogi, przez co prawie na samym końcu już ja sama nie potrafiłam określić, co jest prawdą, a co złudzeniem. Misz-masz absurdalnych historii wytrącał z równowagi, a co dopiero zmierzenie się głównej bohaterki z dojrzewającym uczuciem... Nie zrozumcie mnie źle, ale bałam się – okropnie się bałam – że to tylko fatamorgana i całość przekształci się w zbitą, niemalże trudną do zaakceptowania masę sprzecznych faktów. A kiedy światło dzienne ujrzały skrywane dotąd pod ciasną skorupą sekrety... Aż chciałam krzyczeć, aby ktoś wskazał mi drogę powrotną, bo zagubiona w wyobraźni autorki (i głównej bohaterki) zaczynałam popadać w obłęd. Ale muszę przyznać, że mi się to podobało! Dzięki temu zżyłam się z Alex i odrobinę lepiej zrozumiałam jej drobny problem. Z główną bohaterką wiele mnie łączy. Nosimy takie samo imię, nasze włosy są identycznej barwy (tylko moja czerwień zaistniała dzięki magicznym zdolnościom farb), potrafimy wyrazić własne zdanie w dosadny sposób oraz mamy tendencję do wyobrażania sobie bicia kogoś patelniami. I może dzieli nas pewna drobnostka, to i tak uwielbiam swoją imienniczkę! Na każdym kroku zarażała mnie swoim optymizmem, chociaż dziwiłam się, z jaką łatwością przychodziło jej akceptowanie własnej inności. Przypuszczam jednak, że byłoby zupełnie inaczej, gdyby na swej drodze nie spotkała Milesa czy Tuckera. Oni stanowili przysłowiową nić Ariadny pomagającą wydostać jej się z obłędu. Inaczej jednak było z samymi rodzicami dziewczyny. Nawet nie przypuszczacie jak klęłam pod nosem w ich kierunku. Ich przeklęta gra, w jaką wprowadzili dziewczynę... Nie jestem w stanie pojąć, kto normalny robi coś takiemu własnemu dziecku! I to jeszcze w tak perfidny sposób! Moim zdaniem oni również powinni oddać się pod opiekę specjalisty, bo to nie było normalne. To już więcej wsparcia otrzymywała od obcych osób! Francesca Zappia rzuciła się na głęboką wodę, decydując się na tak trudną tematykę, jaką jest schizofrenia. I chociaż spotkałam się z określeniami, że nie udało jej się utożsamić z osobą cierpiącą na tego typu zaburzenia, to ja jednak nie potrafię się z tym zgodzić. Doskonale wiemy, że bywają różne odmiany tej choroby i każdy inaczej przez nie przechodzi, a wszystko to, co zostało przedstawione w [Wymyśliłam cię] jest dla mnie akceptowalne. Także autorka zasługuje na pochlebne słowa za wykreowanie tak wspaniałej bohaterki i umiejętne bawienie się słowami, dzięki czemu czytelnik nawet nie wie, kiedy lektura pochłonie go bez reszty. W pewnym momencie rzeczywiście weszłam w skórę samej Alex i odczułam, jak dokładnie wygląda jej walka o rzeczywisty obraz, co świadczy o umiejętnościach tej kobiety. Aż dziwne, że to dopiero debiut! Co będzie, kiedy Francesca Zappia jeszcze bardziej się rozkręci? Podsumowując: [Wymyśliłam cię] porusza trudny temat, którego jednak nie trzeba się obawiać. Autorka w dość przystępny sposób pokazuje nam, że nie powinniśmy obawiać się nieznanego, a wręcz przeciwnie – pozwólmy rozwinąć skrzydła ciekawości i dajmy szansę odkrywaniu. A pomoże w tym nadzwyczajna bohaterka i równie nadzwyczajna historia, gdzie ciężko będzie wam uwierzyć w taki zbieg wydarzeń. Dajcie tej książce szansę i sami oceńcie, czy potraficie oddzielić prawdę od fikcji!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-06-2017 o godz 19:02 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Wśród wielu środowisk na ziemi panuje przekonanie, że ludzie dotknięci chorobą nie nadają się do niczego i należy ich zamknąć w czterech ścianach poza zasięgiem świata. Tym bardziej choroba zwana schizofrenią jest chyba najbardziej dla ludzi odpychająca. To właśnie przez przekonanie, które panuje między nami, ludzie często chorzy boją się przyznać do objawów i ukrywają to, wykańczając tym samym siebie samych. Najczęściej kieruje nimi strach przed odrzuceniem przez rówieśników, lub też wstyd, bo kiedy ty widzisz coś co inni nie widzą stajesz się dziwadłem. Alex z pozoru normalna dziewczyna, chodząca do liceum próbuje właśnie ukryć objawy schizofrenii. Udaje przed rodzicami, rówieśnikami i terapeutką żeby po prostu poczuć się tak jak normalna dziewczyna. Żeby oddzielić prawdziwy świat od tego, który widzi cały czas trzyma przy sobie aparat, którym robi zdjęcia. Może się wydawać, że zwykła fotografia mostu jest niczym niezwykłym, jednak dla Alex jest wyznacznikiem tego, że postać która tam stała była tylko jej wyznacznikiem choroby. Wraz z młodszą siostrą, która wręcz uwielbia rzuć figury od szachów, w domu nastolatka czuje się bezpieczna. Lecz świadomość, że kłamstwo zawsze wychodzi na jaw i z obawy oddania przez rodziców do ośrodka, dziewczyna zamyka się w sobie na świat zewnętrzny. Wszystko się zmienia, kiedy poznaje chłopaka, który podobnie jak Alex kocha historię i w sumie jest bardzo śmieszny dla niej. Dziewczyna pomimo czasu z nim spędzonym nie może uwierzyć, że chłopak jest człowiekiem ze skóry i kości, a nie kolejnym objawem choroby. Książka być może jest nieciekawa dla tych, którzy nie lubią czytać o chorobie, lecz uwierzcie ta historia jest czymś pięknym. Ukazuje, jak człowiek zamknięty na świat, pod wpływem innej osoby zmienia się i otwiera na ludzi. Szczerze, to nie brakowało w tej powieści łez goryczy, ale i również łez szczęścia. Według mnie autorka chciała nam przekazać poprzez tę książkę, że powinniśmy nauczyć się akceptować ludzi chorych i nie zamykać się na nich, ponieważ czyni to nas ludźmi oziębłymi na los innego człowieka. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
18-06-2017 o godz 19:41 Anonim dodał recenzję:
Z opisu z tylu książki nie bardzo da się wyczytać o czym dokładnie będzie ksiazka. Zabierając się za czytanie książki miałam dosyć niskie oczekiwania, jednak po przeczytaniu uważam że jest to wspaniała ksiazka. "Wymyśliłam cię" to napewno ksiazka dla młodzieży, napisana jest prostym językiem jednak każdy opis jest doprecyzowany a przemyślenia głównej bohaterki dodają bardzo wiele do treści książki. Ksiazka opowiada o dziewczynie o imieniu Alex która mieszka w stanie Indiana w Ameryce. Alex ma 17 lat,ma schizofrenie i idzie do ostatniej klasy liceum. Dziewczyna zmieniła szkołę ponieważ jej "występku" w szkole. Udając się do nowej szkoły poznaje tajemniczego chłopaka milesa który przypomina jej chłopca z którym, kiedy miała 7 lat, próbowała wypuścić homary w sklepie. Cała sytuacja spotkania tego chłopaka z którym możliwe że kiedyś prawie wypuściła homary wydaje się wręcz nie realna ponieważ matka alex wmówiła córce że ta sytuacja tak naprawdę nie miła miejsca. Czy miles okaże się tym chłopakiem? Narracja w książce była tak wykonana że można było się zbliżyć do głównej bohaterki, a jej przemyslenia były najzabewnejszą rzeczą w książce. W ksiazce było przedstawienie jak osoby z schizofrenią radzą sobie w normalnym życiu. Polecam te książkę każdemu kto szuka książki na chwile rozprężenia oraz innego spojrzenia na świat Jest to ksiazka która napewno zasługuje na chwile uwagi.:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
13-05-2017 o godz 08:54 natalia.stanisic dodał recenzję:
Książka wciąga. Jest bardzo fajnie napisana. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2017 o godz 18:39 Nataliaaa dodał recenzję:
Alex jest maturzystką, która mimo wszelkich starań nie może żyć normalnie. Jest chora, a jej choroba sprawia, że cały świat wygląda inaczej. Ma schizofrenię. Stara się ona jednak stawić czoła światu każdego dnia, mimo, że jest to dla niej dużo trudniejsze niż dla nas. Pomaga jej w tym jej aparat i ukochana siostra. Alex nie ma lekko, lecz wie, że nie może się poddać, musi sie dostać do dobrego collegu i dawać sobie jak najlepiej radę w szkole. Jak na razie idzie jej naprawdę nieźle. Mimo wojny, którą toczy ze swoją chorobą ma przyjaciół, poznaje nowych ludzi i chodzi na imprezy, mało tego zakochuje się. Tylko co z tego jej życia jest prawdą, a co tylko wymysłem schizofrenii? Czy Alex będzie mogła kiedyś przestać walczyć i po prostu żyć swoim życiem? Czy uda jej się pokonać wszystkie przeszkody? "Wymyśliła Cię" to bez dwóch zdań jedna z ciekawszych książek jakie przeczytałam w 2017 roku. Nie mogę powiedzieć, że podobała mi się bardzo i, że mnie zachwyciła, ale muszę przyznać, że jest jedną z najciekawszych jakie można znaleźć w tym roku na rynku! W swoim odczuciu nie mogę niestety dać tej pozycji 10/10 czy choćby 9/10, bowiem nie do końca czuję, że bardzo mi się ona podobała. Momentami była pogmatwana i nawet ja jako czytelnik nie wiedziałam co się do końca dzieję. Wiem, że autorka chciała nam jak najlepiej przedstawić świat Alex, ale czasem to co chciała nam przekazać przekazywała nie do końca wiarygodnie i po prostu czasem było to zbyt naciągane jak dla mnie, jednak i tak nie mogę dać mniej niż 8/10. Ta książka naprawdę bardzo mi się podobała, była w pewien sposób wręcz magiczna. Cała recenzja na http://happy1forever.blogspot.com/2017/04/hej-hej-zapraszam-serdecznie-na.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2017 o godz 21:16 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Alex walczy każdego dnia. O to, by żyć normalnie. By funkcjonować z chorobą, na którą nie ma rady. Raz idzie jej lepiej, raz gorzej. Schizofrenia nie należy do łatwych przeciwników. Bardzo cenię książki młodzieżowe, ale nie wszystkie. Najbardziej te z mocnym tematem, wyraziste, zmuszające do refleksji i przełamujące barierę wieku. Zazwyczaj nie przeszkadza mi również wątek miłosny, byle nie zbyt banalny czy przesadnie namiętny. Zappia swoją powieścią bardzo zgrabnie wpisała się w moje wymagania. Przede wszystkim temat. Schizofrenia to choroba, która stale porusza i zaskakuje. Wciąż na nowo. Niezależnie od płci czy wieku. W tym przypadku mamy do czynienia z przypadkiem choroby występującej u młodej kobiety, uczennicy liceum. Alex nigdy nie jest do końca pewna, co z tego, co widzi, ma miejsce naprawdę. Halucynacje i urojenia to jej codzienność. Autorka postawiła sobie wysoko poprzeczkę i dobrze poradziła sobie z realizacją tego tematu. Fabuła przybliża nam niełatwe życie osoby chorującej, nieustannie pojawiające się w nim wyzwania, koszmary, dramaty. Udało mi się wczuć w ten klimat, nieco lepiej zrozumieć, kilka spraw przemyśleć. W fabułę swej książki Zappia wplotła kilka tragedii z rzeczywistości nastolatka. Mimo że naznaczone piętnem choroby, życie Alex nie odbiega szczególnie od codzienności innych młodych ludzi. Problemy w szkole, spory z rodzicami, miłosne oczarowania- tych elementów w powieści młodzieżowej zabraknąć nie mogło. Żaden z nich nie nuży, nie przeszkadza, nie jest przesadnie rozbudowany bądź zbyt krótki. Lubię przyczepić się do książkowych romansów, pomarudzić, że za dużo, że niepotrzebnie, jednak w tym przypadku ten wątek nie stanowił dla mnie problemu. Sporo w tym było uroku młodości i czaru pierwszej miłości. Podoba mi się w jaki sposób Zappia operuje słowem. Starannie, z dbałością o język, zachowując przy tym młodzieżowy styl. Pisze lekko, składnie, dosyć zabawnie. Powieść pochłania się bardzo szybko, błyskawicznie przechodząc od jednego rozdziału do kolejnego. Dużym plusem jest, że autorka zdecydowała się na narrację pierwszoosobową, pozwalającą nam lepiej zrozumieć emocje i uczucia bohaterki. Jej problemy, dylematy, samą chorobę. Czytało mi się naprawdę przyjemnie i pod tym względem autorce również ciężko cokolwiek zarzucić. Książkowi bohaterzy są wyraziści, emocjonalni i dość charyzmatyczni, jak na wiek nastoletni przystało. Często podejmują decyzje spontanicznie, pod wpływem rozsądku. Uważają się za dorosłych i innych dorosłych słuchać nie chcą. Choć przyznać trzeba, że różne okoliczności przybliżyły im smak dorosłości prędzej, niż było to konieczne. Tych bohaterów można lubić albo nie, ciężko jednak przejść obok nich obojętnie. Czasami moje odczucia były mieszane, może to jednak kwestia tego, że ja do nastolatków (niestety) już się nie zaliczam i w związku z tym pokierowałabym sprawami w inny sposób. Cieszę się, że miałam okazje poznać tę powieść. Okazała się dobrym przerywnikiem między innymi mocniejszymi lekturami, a jednocześnie była na tyle sympatyczna, że nie żałuję czasu, który z nią spędziłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-04-2017 o godz 20:21 Ujrzeć Słowa dodał recenzję:
Odstawanie od tłumu nie jest wcale złe - taką właśnie lekcję uzyskałam po przeczytaniu tej książki. Tak samo można stwierdzić, że i ta pozycja jest takim odrzutkiem w księgarni, ponieważ nie każdemu się ona spodoba, ale wystarczy jej dać tylko szansę, przeczytać pierwszych parę stron i już się w niej zatopicie. Bo musimy wszyscy przyznać to chórem - uwielbiamy dziwaczność, dwuznaczność i w tej pozycji, pomimo tego, że wydaje się być zwykłą, normalną opowiastką dla młodzieży, to jednak wśród wersów można odnaleźć realność i wiele prawd życiowych. Po prostu takie książki są potrzebne na rynku i cieszę się, że mogłam ją przeczytać, ponieważ na pewno nie był to czas stracony.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-04-2017 o godz 17:11 addictedtobooks dodał recenzję:
Alex po ostatnim przykrym incydencie jest zmuszona przenieść się na ostatni rok do nowej szkoły. Dziewczyna już od najmłodszych lat znacznie różniła się od swoich rówieśników i dopiero z czasem odkryto przyczynę jej chwilami nieco niecodziennego zachowania. Alex cierpi na schizofrenię i niejednokrotnie ma problem z odróżnieniem rzeczywistości od swoich przewidzeń. Od momentu diagnozy nieodłącznym przyjacielem dziewczyny stał się aparat fotograficzny, dzięki któremu Alex może sprawdzić, czy niektóre niezwykłe zjawiska których była świadkiem wydarzyły się naprawdę, czy też może były tylko wytworem jej wyobraźni. Czy Alex uda się kiedykolwiek pozbyć nieustannie ją nawiedzających halucynacji? Czy nastolatka ma jakąkolwiek szansę na prowadzenie normalnego życia? „Robiłam zdjęcia. W miarę upływu czasu to, co realne, pozostawało na fotce, a halucynacje znikały. Odkrywałam, jakiego rodzaju rzeczy lubi wymyślać mój umysł. Na przykład billboardy prezentujące ludzi w maskach przeciwgazowych, którzy ostrzegali przechodniów, że nadal w bardzo realnym stopniu zagrażają nam trujące gazy hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy.” Pomimo upływu lat dziewczyna nadal nie jest w stanie zapomnieć o pewnym wydarzeniu, które całkowicie wywróciło jej świat do góry nogami. Kiedy Alex była zaledwie małą dziewczynką na jej drodze stanął pewien niebieskooki chłopak, który został jej pierwszym prawdziwym przyjacielem oraz stał się świadkiem jej niecodziennej akcji oswobadzającej homary ze sklepu. Jednak czy tamto wydarzenie naprawdę miało miejsce? A może chłopak był jedynie kolejną nic nie znaczącą halucynacją? Wszystko się zmienia, gdy wiele lat później na drodze Alex ponownie staje niebieskooki nieznajomy, który zaczyna wkrótce zajmować każdą, nawet najmniejszą jej myśl. Skąd dziewczyna może mieć jednak pewność, że jest on prawdziwy? „Ja nie mogłam sobie pozwolić na luksus traktowania rzeczywistości jak pewnika. I nie powiedziałabym, że nienawidziłam ludzi, którzy ją tak traktowali, bo do tej grupy należeli właściwie wszyscy. Nie nienawidziłam ich. Nie żyli przecież w moim świecie. Ale nie przeszkadzało mi to marzyć, że kiedyś w ich świecie znajdzie się też miejsce dla mnie.” Pójście do nowej szkoły stanowi dla Alex całkiem spore wyzwanie, któremu dziewczyna za wszelką cenę pragnie sprostać. Ukrywanie przed wszystkimi swojej choroby nie jest wcale prostym zadaniem, szczególnie kiedy musisz walczyć ze swoją zbyt bujną wyobraźnią oraz nieco osobliwymi nawykami, jak na przykład sprawdzanie jedzenia pod kątem tego, czy znajdują się w nim nadajniki GPS. Alex udaje się jednak odnaleźć równowagę oraz doświadczyć rzeczy, o których wcześniej mogła tylko pomarzyć. Nad dziewczyną zbierają się jednak burzowe chmury i to tylko kwestia czasu, kiedy Alex będzie musiała stawić czoła pewnym niezwykle trudnym chwilom. Czy pomimo wszystkiego dziewczynie uda się pozostać przy zdrowych zmysłach oraz wygrać trwającą od wielu lat walkę z chorobą? „Nie rozumiałam go – pochodził wprost z moich urojeń, a przecież istniał. Tkwił na granicy dzielącej mój świat od świata reszty ludzi – i nie podobało mi się to.” Książka „Wymyśliłam Cię” to debiut literacki Francesci Zappi. Niezwykle intrygujący opis tej pozycji od razu ogromnie mnie zaciekawił oraz spowodował, że nie mogłam doczekać się chwili, kiedy będę mogła poznać tą historię. Na początku miałam niewielkie obawy, że autorka skupi się za bardzo na historii miłosnej, spychając chorobę głównej bohaterki na dalszy plan. Nic bardziej mylnego! To, co Francesca Zappia zaserwowała swoim czytelnikom całkowicie przerosło wszelkie moje oczekiwania oraz wprawiło mnie w ogromny zachwyt! Już dawno nie czytałam tak oryginalnej oraz zarazem poruszającej książki i z czystym sumieniem mogę przyznać, że „Wymyśliłam Cię” to najlepsza książka, którą póki co przeczytałam w tym roku. Czemu książka zawdzięcza tak ogromny sukces? Najbardziej zachwyciła mnie kreacja bohaterów, która stoi na bardzo wysokim poziomie. Alex niejednokrotnie całkowicie rozbrajała mnie swoim zachowaniem oraz nieustannie wywoływała na mojej twarzy szeroki uśmiech. Przy tej bohaterce naprawdę nie można się nudzić! Bardzo spodobało mi się również to, że autorka poświęciła sporo uwagi chorobie głównej bohaterki oraz tym samym pozwoliła swoim czytelniom spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. To, co jednak najbardziej mnie zachwyciło to wydarzenia na prawie samym końcu książki, które wprawiły mnie w całkowite osłupienie. Obok tej książki naprawdę nie można przejść obojętnie. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
23-04-2017 o godz 18:45 Moja Osobistosc dodał recenzję:
„Wymyśliłam Cię” jest taką wybuchową mieszanką. To (co mogłoby się wydawać dziwne) bardzo dobre połączenie młodzieżowego świata nastolatki z silnymi lekami i zakładami psychiatrycznymi. Alex z cały się stara się te dwa światy połączyć i żyć normalnie. Nie chce poddać się leczeniu, bo to oznaczałoby rezygnację przez nią właśnie z tej normalności, o która tak bardzo walczy. Ze wszystkich sił stara się nie tyle walczyć z chorobą, a nauczyć się z nią żyć. Bo choroba niestety nie zniknie samoistnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Na szczęście Alex jest w stanie w pewien sposób o niej zapomnieć i chyba wie, w jaki sposób odróżniać halucynacje od rzeczywistości. https://goo.gl/vThJwh
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-04-2017 o godz 15:22 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
„Wymyśliłam cię”, to szalenie oryginalny debiut, pełen niedomówień i luk na domysły, w którym specyficzny klimat skrzy się na każdej stronie. To opowieść o chorej na schizofrenię nastolatce, która pragnie żyć mimo swojej choroby. Chce skończyć liceum, pójść do college’u, zakochać się w kimś, komu nie będzie przeszkadzało, to że czasem widzi więcej niż inni ludzie. Nie chce być wytykana palcami, wyśmiewana i ponad wszystko, nigdy nie chce trafić do wariatkowa. Czy będzie potrafiła stawić czoło podstępnej chorobie i wreszcie sięgnie, po wymarzone szczęście. Przekonajcie się sami! http://beauty-little-moment.blogspot.com/2017/04/wymysliam-cie-francesca-zappia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-04-2017 o godz 17:54 Natalia Zdziebłowska dodał recenzję:
Alex jest maturzystką, która wkracza w świat dorosłych wraz ze swoją chorobą. Dziewczyna od lat zmaga się z schizofrenią, przez którą nie potrafi odróżnić jawy od snu. Alex stara się zwalczyć swoją chorobę pozostając przy zdrowych zmysłach na tyle długo, aby skończyć szkołę. Niespodziewanie dla Alex, w jej życiu pojawia się Miles. Tylko czy chłopak nie jest jej kolejnym złudzeniem? Czy dziewczyna oddzieli rzeczywistość od złudzeń? Czy zdoła odkryć co w jej życiu jest prawda a co kłamstwem? „ – Ale… ale co, jeśli całe to miejsce – znowu musiałam gwałtownie wciągnąć oddech – jeśli wszystko to jest tylko w mojej głowie? East Schol i ten most, i ty… Co jeśli jesteś nierealny, bo nic nie jest realne? - Skoro nic nie jest realne, to co za różnica? – zapytał. – Ty tutaj żyjesz. Czy dzięki temu nie jest to wystarczająco rzeczywiste miejsce?” Nie czytałam jeszcze takiej powieści. Z jednej strony mocno mnie urzekła lecz z drugiej, nieco czułam przy niej znudzenie. Mimo jednak tego, lektura trafiła do mojego serca. Książka ma w sobie świeży pomysł - mocno wstrząsający, a przy tym bardzo pouczający - oraz świetnych bohaterów. Jedynymi wadami dla mojej osoby jest to, że powieść się nieco dłuży, niektóre wątki chętnie bym usunęłam (ponieważ były dla mnie zbędne), lecz mimo wszystko książkę będę wspominać bardzo miło. Chętnie do niej wrócę. Narracja w powieści jest pierwszoosobowa. Wszystkie wydarzenia ukazuje nam główna bohaterka, Alex. Dziewczyna pokazuje czytelnikowi jasne oraz mroczne strony swojej choroby, jak i konsekwencje z jakimi musi zmierzyć się każda osoba z takimi problemami. Mnie ta opowieść szczerze zaintrygowała i przede wszystkim mocno ujęła. Przyznam się, że już dawno nie miałam do czynienia z tak naturalną i żywą historią. Dla mnie, najciekawsze jest to, że lektura nie skupia się wyłącznie na wątku miłosnym lecz jest tu ukazana straszna choroba, o której nie mówi się zbyt często w tego typu powieściach. "Planowałam czerpać radość z dzisiejszej dawki adrenaliny, choćbym miała zdechnąć. Chciałam poczuć się nastolatką. Chciałam wymknąć się nocą z domu (bez wrażenia, że porywają mnie komuniści) i porobić trochę zakazanych rzeczy." Szczerze polecam tę lekturę. ponieważ jest warta poznania. Mnie niektóre wątki nieco irytowały, ale mimo tego śmiało będę ją reklamować. Jest to świeża i przyjemna powieść pokazująca dziki i nieznany umysł schizofreników. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-04-2017 o godz 20:42 Jabłuszkooo dodał recenzję:
Myślę, że autorka wykazała się nie lada odwagą, by napisać taką książkę. Z czego wynika ta odwaga? Z faktu, że postawiła sobie naprawdę trudny cel, ukazanie choroby, takiej jaka jest, nie przebarwiając, nie wymyślając, po prostu nie pokazując sztuczności. W pełni udało jej się osiągnąć ten cel. Poradziła sobie bardzo dobrze. Powieść prowadzona w pierwszoosobowej narracji pokazuje jak bardzo bogaty i nieprzenikniony jest umysł głównej bohaterki, mającej schizofrenię. Czytelnik musi naprawdę mocno się skupić, by potrafić wyciągnąć z jej umysłu dużo więcej niż się wydaje czytając. Uważam, że czasami warto sięgnąć po coś ambitniejszego, nie koniecznie cięższego, coś co da nam trochę do myślenia i wciągnie do całkiem innej rzeczywistości, całkiem innego myślenia. Sądzę, że ta książka jest do tego idealna. Myślę, że też warto wspomnieć, że w środku jest bardzo estetyczna. Ma śliczną okładkę, przykuwającą uwagę, a w środku nad każdym rozdziałem jest jakiś bazgrołek, który umila proces czytania. Książka na pewno przypadnie do gustu osobom poszukującym w książkach wątków psychologicznych, a także takim, które oczekują od książki trochę więcej niż tylko rozrywki. Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/04/80-francesca-zappia-wymysliam-cie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-04-2017 o godz 16:46 Jeanelle dodał recenzję:
Kończy się moda na to, żeby książkowi bohaterowie byli piękni i idealni. Świadczy o tym choćby popularność takich gatunków jak Young czy New Adult, w których to postaci najczęściej są po traumatycznych przeżyciach (odciskających na nich bolesne piętna) czy też cierpią na ciężkie schorzenia. Co jeśli jednak pójdziemy o krok dalej i obarczymy naszą bohaterkę chorobą psychiczną i halucynacjami? Okazało się, że dzięki temu powstała całkiem niebanalna opowieść. Francesca Zappia pokusiła się na zafundowanie Alex schizofrenii, a przez to na zakwestionowanie otaczającej jej rzeczywistości. A skoro dziewczyna jest narratorką tej historii, to ta niepewność odnośnie tego, co jest prawdą, a co złudzeniem, dotyka również czytelnika. W przypadku niektórych rzeczy widzianych przez Alex, zarówno ona, a przez to i odbiorca, nie ma wątpliwości, że jest to tylko halucynacja, jednak inne zaskoczą Was równie, co ją. Fakt, że autorka naprawdę potrafiła mnie zszokować, stosując nierzadko bolesne rozwiązania, zdecydowanie świadczy na plus tej książki. Bardzo satysfakcjonujący jest fakt, że Francesca Zappia potrafiła połączyć w swojej historii wątki zawierające śmiech, smutek, miłość, radość, melancholię... wszystko stworzyło zgrabną i ogromnie urzekającą mieszankę. Choć zaczynając lekturę poniekąd spodziewałam się, że będzie to głównie romans zawierający przebłyski choroby Alexandry, to wcale tak nie jest. Wątek miłosny jest niewielki, bardzo subtelny i tylko uzupełnia tę opowieść Nie będę się rozwodzić nad realnością przedstawionej tu choroby. Po pierwsze dlatego, że tak naprawdę nie mam pojęcia, jak to powinno wyglądać. Po drugie... po prostu nie do końca mnie to obchodzi. Fakt faktem, że Alex momentami wydawała się zbyt "normalna", jak na dziewczynę chorującą na schizofrenię, ale trzeba docenić starania autorki w zaprezentowaniu bohaterki z chorobą psychiczną. Do kompletu z Alexandrą miałam okazję zapoznać się z całą gamą innych wspaniałych postaci takich jak Miles, trojaczki czy nawet Tucker. Każdy z nich ma swój unikatowy charakter i coś takiego w sobie, dzięki czemu czytelnik szybko zapała do nich sympatią, choć nie zawsze będzie popierał ich decyzje. Nie da się też nie wspomnieć o prześlicznym wydaniu. Teoretycznie każdy fan literatury wie, że nie ocenia się książki po okładce, ale w praktyce którego książkoholika nie cieszy piękna oprawa graficzna. W przypadku tej powieści nie dość, że oprawa przyciąga wzrok, to w środku czekają na czytelnika drobne rysunki przy początku każdego z rozdziałów, sprawiając że wyjątkowo zawartość, dostała równie ładną dekorację. [...] ----------------------------------------------------- http://zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com/2017/04/recenzja-wymysliam-cie-francesca-zappia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-04-2017 o godz 21:39 Ksiazkomania dodał recenzję:
Inna rzeczywistość. Książki, które poruszają tematy chorób są specyficznymi czytadłami. Opinie czytelników na ich temat są podzielone. Jedni uważają, że to dobre książki, przy których spędza się miło czas, a jednocześnie można dowiedzieć się wiele na ciężkie tematy. Inni uważają, że to przygnębiające pozycje, które nie relaksują, a wręcz wywołują współczucie i nostalgię. Książka Franceski Zappia „Wymyśliłam cię” jest nieco inna. Fakt – porusza trudny temat choroby, jednak czyta się ją lekko i przyjemnie. Książka jest odpowiednia również dla młodzieży. „Wystraszeni ludzie komunikują się zaskakująco dobrze… tyle że nie komunikują tego, co powinni.” Alex to młoda dziewczyna, która zaczyna ostatni rok nauki w nowej szkole. Nikt tutaj nie wie, że dziewczyna jest chora na schizofrenię. Trafia do Klubu Wsparcia Sportu Rekreacyjnego, dzięki czemu zdobywa przyjaciół. Jej życie przez chorobę jest nieco inne niż rówieśników, bo Alex czasami nie wie, co jest rzeczywistością, a co tylko jej halucynacjami. „Nie rozumiałam go – pochodził wprost z moich urojeń, a przecież istniał. Tkwił na granicy dzielącej mój świat od świata reszty ludzi – i nie podobało mi się to.” „Wymyśliłam cię” to książka, która pomimo trudnego tematu, jaki porusza, jest lekka i przyjemna w czytaniu. Nie sprawia nam trudności, a treść nie powoduje przygnębienia. Schizofrenia - bo ta właśnie choroba jest głównym kierunkiem fabuły – pokazana jest w taki sposób, że czytelnik ma okazję ją zrozumieć. Chorzy na schizofrenię nie są dziwakami. To po prostu ludzie, którzy inaczej postrzegają rzeczywistość. Główna bohaterka jest chora od dziecka. Teraz jako nastolatka potrafi zrozumieć swoją chorobę, jednak ta cały czas jej dokucza i sprawia, że jej życie jest inne niż życie rówieśników. Autorka pokazuje to wszystko w sposób idealny dla młodszych czytelników. Są zabawne momenty, jest też wątek miłosny, który jest stonowany i nieprzesłodzony. Głównym wątkiem jest schizofrenia i to jak główna bohaterka radzi sobie z tą chorobą, jak jej najbliżsi sobie radzą i jak odbiera to jej otoczenie. A wiadomo, że z tym jest różnie. Francesca Zappia zadbała, by reakcje otoczenia były zróżnicowane, by pokazać czytelnikowi, że nie zawsze życie jest dobre i że czasami zdarzają się złośliwości i niezrozumienie. Główna bohaterka to młoda osoba, która jest już doświadczona przez życie. Życie ze schizofrenią nie jest proste. Ciągły niepokój, halucynacje i myśli, co jest prawdą, a co tylko wytworem jej wyobraźni. Ale Alex próbuje sobie jakoś poradzić – robi zdjęcia. To jej jedyny ratunek. Książka zaczyna się krótkim epizodem z młodszych lat dziewczyny. Wtedy to poznajemy tajemniczego Błękitnookiego, który potem staje się rzeczywistym Milesem, ale czy aby na pewno? Bohaterowie drugoplanowi mają przeróżne charaktery. Autorka dobrała tak tło dla całej książki, że podczas czytania nie mamy prawa się nudzić. „Wyglądała na… załamaną. Jakby wściekła sucz, którą w sobie miała, wreszcie zdechła, zostawiając po sobie tylko pustą budę.” Książka, a raczej jej fabuła, jest tak skonstruowana, że czyta się ją bardzo szybko. Dosłownie pochłania się jej treść w zaskakującym tempie. I do końca nie wiemy, co jest prawdą, a co halucynacją głównej bohaterki. A to za sprawą narracji pierwszoosobowej. Dzięki temu zakończenie powieści jest ogromnym zaskoczeniem. Przez całą książę nie zdajemy sobie sprawy, w którym momencie autorka zakręciła czytelnikiem tak, że stracił on czujność. Czytając książkę, naprawdę nie spodziewałam się tego, co autorka zaserwowała nam na zakończenie. Nie spodziewałam się tego, co było wymysłem Alex, a co było prawdą. To bardzo fajne uczucie, być tak mile zaskoczonym. (...) I już na zakończenie napiszę o miłym elemencie, który lubię w powieściach. Są to grafiki – elementy, które sprawiają, że czytanie staje się trójwymiarowe (o ile można tak powiedzieć). Lubię, gdy drobne rysunki są zamieszczane w książkach. Według mnie wcale nie jest to dziecinne. To taki drobny szczegół, który poprawia szatę graficzną książki. „Jeśli pokochaliśmy coś jako dzieci, będziemy to kochać zawsze.” Książkę polecam z całego serca. To bardzo fajna lektura pomimo tematu, od którego niektórzy uciekają. Schizofrenia to ciężka choroba, którą trzeba zrozumieć. Powiem szczerze, że nie miałam styczności z żadną chorą osobą i wiem, że nie rozumiem do końca tej choroby, ale dzięki takiej książce jak „Wymyśliłam cię” jestem bardziej uświadomiona o co w niej chodzi. Książka jest odpowiednia również dla młodzieży, którzy wiadomo – czasami są okrutni. Starsi również bywają niemili. Ale to wyniki z braku zrozumienia. A takie książki choć trochę pozwalają zrozumieć. Więc polecam ją wszystkim czytelnikom. http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-04-2017 o godz 13:14 Tysiąc Żyć Czytelnika dodał recenzję:
Wydawnictwo Feeria Young po raz kolejny udowodniło, że choćbym w ogóle nie była zainteresowana książką, to ona i tak mnie porwie, przeżuje, wypluje z kacem książkowym i błaganiem o litość. Nie byłam przekonana, co do tej powieści. Temat schizofrenii podczas wybierania wydawał mi się niesamowity, ale później przeczytałam wspaniałą | Głębię Challengera | i byłam pewna, że 'Wymyśliłam cię', jak wspaniała by nie była, jej nie dorówna. A jednak stało się inaczej... 'Boże, dobre to było'. Te słowa idealnie oddają to, co teraz czuję. Tymi słowami (chociaż bez przecinka, bo pisałam je przecież pod wpływem emocji) zakończyłam lekturę. Wysłałam je i oddałam się przemyśleniom, dlaczego ta książka ma jedynie 384 strony... Chyba moim pierwszym błędem przed zabraniem się do czytania, było porównywanie. Jeju, 'Challenger' a to, to jak ogień a woda. Nie można i nie da się tego porównywać. Na pozór podobne, a jednak jedyne co je łączy to wspaniałość. Nie dam rady zaprzeczyć, obie wkraczają radosnym krokiem do grona moich ulubieńców. Wiem, że zapamiętam je na dłuugo, lecz oceniałam je w całkowicie innych kategoriach... Fabuła jest ciekawie wymyślona. Tym razem nie mamy tutaj statków piratów, a normalne życie. Nastolatkę, która nie jest pewna, jak ma żyć. Chce mieć chłopaka, chce być normalną. Spotyka miłość, lecz ta wydaje się czymś odległym, nie do zdobycia. Najpierw chce ją odrzucić, jednak w ońcu ulega. Kto by nie uległ? Podobało mi się połączenie tych dwóch światów. Z jednej strony psychiatryka, silnych leków, a z drugiej - szkoły, znajomych. Alex zdecydowanie ma ciężkie zadanie. Nie jedna osoba na pewno wolałaby się poddać i pójść na leczenie, nawet jeśli oznaczałoby to koniec normalności. Dziewczyna nie pozwala na to. Poznaje Milesa i jej świat zaczyna się zmieniać. Choroba znika? Nie, niestety nigdzie się nie wybiera, ale ona jest w stanie o niej zapomnieć. Stara się odróżniać halucynacje od normalności i chyba wie, jak to zrobić... Język użyty na pewno nie przypadnie wszystkim do gustu. Jest bardzo nieoficjalny, młodzieżowy. Mogłabym z czystym sercem przyrównać go do slangu. Autorka, jak i tłumacz, idealnie oddali charakter dzisiejszej młodzieży. Nie unikamy przekleństw, nie unikamy wpadek. Nie, nie. Wśród siebie jesteśmy sobą, nawet jeśli próbujemy się zmienić. Cóż, na początku przez to byłam lekko zdezorientowana. Kto normalny w formie pisanej posunie się do czegoś takiego? Lecz później... Ach! Zakochałam się. To zdecydowanie jest specyfika tej książki. Moglibyśmy przyrównać zachowania i dialogi do normalnego życia. Został jednak pominięty temat uzależnień wśród młodzieży i chwała autorce za to, chybabym nie dała rady kolejny raz słuchać o tym samym. Chyba doszłyśmy do tego samego wniosku, bo całe szczęście książka pominęła ten temat. Powieść o uzależnieniach, gwałcie i cięższych tematach, zasługująca na miano powieści roku to bardziej | Co mnie zmieniło na zawsze |. Ach, byłabym zapomniała. To jest także jedyna książka, w której spotkałam się z powszechnie użytymi wielkimi literami. Mianowicie jeden z nauczycieli miał tak donośny głos, że aby oddać w pełni jego charakter został tak opisany. Początkowo po prostu wbiło mnie w fotel. Okej, język przeżyję, ale wielkie litery? Co autorka miała na myśli? (...) Później zaczęłam autentycznie się z tego śmiać. Każda kolejna scena bawiła coraz bardziej, więc sceny z profesorem nie mogły być wyjątkiem od reguły. Oceniam ten zabieg pozytywnie. Wydaje mi się, że autorka lawirowała na krawędzi życia (śmiechu) i śmierci (niesmaku), jednak całe szczęście pozostała przy życiu. Nie było tych wielkich liter za dużo, poza tym zostały użyte jedynie przez tego jednego bohatera. Bohaterowie także są bardzo specyficzni. Nie wiem jak wy, ale ja nie jestem w stanie sobie przypomnieć żadnego chłopaka głównej bohaterki w okularach. Okej, byli geniusze i tak dalej, ale okulary? Pojawiały się jedynie u dziewczyny i to w skrajnych przypadkach, by ta część publiczności mogła się utożsamić z kimś raz jakiś czas. Tym razem byłam naprawdę zaskoczona, że typ 'mięśniaka' spadł na drugie miejsce. Ach, to było to, czego było mi trzeba. Miles jest kujonem i ma piękne oczy, ukryte za szkłami. Alex także jest nietypowa - ocenia inteligencję, a nie wygląd. Co prawda, wszystko zaczęło się od tradycyjnej wojny w 'pociąganie warkoczy', chociaż w nowocześniejszej wersji. Zaklejona szafka, rzucanie plecakami... Pojawiło się dużo zabawnych sytuacji, często dziwnych, myślę to także dzięki nim tak bardzo pokochałam tą książkę. Moja ocena jest tym razem jedynie formalnością. Oczywiste, że dam 10/10, nie mogło przecież być inaczej. Polecam, wydaje mi się, że warto sięgnąć po tą książkę, bo nawet nie spotkałam się z czymś podobnym. Połączenie ciężkiej choroby z normalnością już jest godne podziwu. A wplecenie normalnego języka? Och, ten zabieg także niesamowicie się udał... Całą recenzję wraz ze zdjęciami znajdziesz: https://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/2017/04/129-wymysliam-cie-francesca-zappia.htm
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2017 o godz 16:48 Fantasy World dodał recenzję:
Alex żyje w świecie pełnym niepewności - nie może zaufać do końca swoim zmysłom, bo cierpi na schizofrenię. Mimo że usilnie walczy z nią od kiedy pamięta, wie, że są momenty, kiedy nie może zaufać nawet sobie samej. W klasie maturalnej dziewczyna zmienia szkoły i próbuje dostosować się do nowego środowiska, znajomych, szkolnych imprez i chłopaka. Wszystko to wygląda normalnie, ale ile z tego jest prawdziwe? Czy dziewczyna może zaufać sama sobie, czy choroba potrafi ją oszukać? Do mojej biblioteczki często i gęsto trafiają różnego rodzaju romanse i młodzieżówki, co na pewno już zauważyliście. Mimo że spora część z nich nie należy do najambitniejszych lektur, nie zaprzeczam, że miło spędzam z nimi czas, a większość tych historii potrafi naprawdę świetnie odstresować po trudniejszym dniu. Książka Francesci Zappi jest jest jednak nieco inna - może nie tyle tematycznie, co w kontekście przywołania całego tematu i ukazania go przez autorkę. Historia Alex jest bowiem zarówno przyjemna i relaksująca jak i miejscami trudna do zrozumienia - bo jak tutaj zrozumieć świat, jaki otacza schizofreniczkę? Więcej na: http://faaantasyworld.blogspot.com/2017/04/czy-to-istnieje-naprawde-wymysliam-cie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-03-2017 o godz 18:51 Martha Oakiss dodał recenzję:
Jak rozróżniać przywidzenia i sny od rzeczywistości? Alex wszędzie widzi czerwone homary i komunistów z podsłuchami w maskach gazowych. Choruje na schizofrenie, bierze leki, ale wciąż trafiają jej się epizody przepełnione realistycznymi halucynacjami. Jeżeli coś wydaje się zbyt przerysowane robi temu zdjęcie, by przekonać się, że potwory znikną na odbitkach. Musi nauczyć się rozróżniać przewidzenia i sny od rzeczywistości, szczególnie wtedy, gdy się zakocha. Bo, kto wie, może jej wybranek nie istnieje? Po "Wymyśliłam Cię" spodziewałam się młodzieżowej historii miłosnej, w której romans nastolatków, poprzetykany napadami dziwnych wizji bohaterki, będzie głównym wątkiem całej powieści. Ku uciesze, pomyliłam się. Miłość stanowi tu tylko wątek poboczny, do tego jest typowa dla nastolatków i rozwija się powoli, nie zaskakując nas oświadczynami tydzień po poznaniu bohaterów. Co więcej, w ich wypadku nie jest to jedynie zauroczenie związane z wyglądem, ale połączeniem wewnętrznym, nieco duchowym, przesyconym podobnymi historiami, problemami i doświadczeniami. Jednak, jak wspomniałam, romans ten nie gra pierwszych skrzypiec, a jest urozmaiceniem do poważnych i nieco smutnych opowieści o zdrowiu, rodzinie, niekorzystnym środowisku i zaufaniu. Jestem zachwycona kreacją bohaterów w tej książce. Co prawda skupia się ona głównie na kilku postaciach, a reszta pojawia się od czasu do czasu i żałuję, że ich wątki nie zostały rozwinięte. Jednak niezwykle doceniam fakt, że nie jest to kolejna historia o pięknej i silnej bohaterce. Brakuje na naszym rynku powieści bardziej prawdziwych, związanych z ludzkimi słabościami psychicznymi czy zdrowotnymi, które pokazałyby młodzieży dwie rzeczy: że nie trzeba, a często nie da się być idealnym, oraz jak mogą czuć się ludzie wokół nas - a być może dotyczy to nas samych. Tematyka schizofrenii nie jest często poruszana w książkach dla młodzieży i właśnie ze względu na te psychologiczne aspekty tak bardzie cieszę się na premierę "Wymyśliłam Cię" w Polsce. I dlatego też jestem wdzięczna, że udało mi się ją objąć patronatem. Sama fabuła stworzona przez Francescę Zappię jest niezwykle zaskakująca. Z jednej strony wiemy, że nasza narratorka ma problemy związane z przywidzeniami, z drugiej nie wiemy, kiedy one się pojawiają. W każdym momencie podejrzewamy, co może stanowić halucynację, jednak udało mi się rozpracowywać to tylko chwilę przed tym, gdy prawda zostaje nam ujawniona. To jedna z tych książek, którą mamy ochotę przeczytać jeszcze raz zaraz po jej zakończeniu, by sprawdzić, jak mogliśmy nie zauważyć tego wcześniej. Czytając pierwsze rozdziały naprawdę podejrzewałam, że cała historia potoczy się zupełnie inaczej. Tym czasem autorka rozpoczęła płytkie, młodzieżowe zauroczenie, by sprytnie przejść do innych wątków. Kocham takie książki jak "Wymyśliłam Cię". Chociaż pozycja ta nie jest idealna, można by przyczepić się do poszczególnych scen, wydarzeń, bohaterów, możliwości przewidzenia przez czytelnika niektórych halucynacji, czy nieprawdziwych objawów schizofrenii (walić to, jak bardzo medycznie ta powieść kuleje), to tak bardzo doceniam zamysł autorki, poruszenie trudnej tematyki związanej z uwielbianą przeze mnie psychologią i fakt, że udało jej się mnie naprawdę zaskoczyć, że nie jestem w stanie jej źle ocenić. Niech potwierdzi to moje wgapianie się w jedną, konkretną stronę przez dobre 5 minut. O 2 w nocy. Bo chociaż nie jest to powieść akcji, z jakiegoś powodu nie mogłam się od niej oderwać. Książka trafia na stos: Pozytywnie psychiczny autor http://www.nastosie.pl/2017/03/co-jest-prawda-wymysliam-cie-francesca.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zappia Francesca

Eliza i jej potwory Zappia Francesca
okładka miękka
(4,4/5) 14 recenzje
33,99 zł
37,90 zł
Wymyśliłam cię Zappia Francesca
ebook
(4/5) 0 recenzji
26,31 zł
32,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzieci Edenu Graceffa Joey
29,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Friendzone Nowaczyk Sandra
28,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa P.S. I Like You West Kasie
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Blisko ciebie West Kasie
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod presją Falkoff Michelle
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fake it Nowaczyk Sandra
25,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzikie serca Young Suzanne
29,49 zł
32,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
23,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Goodbye Days Zentner Jeff
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dzieci Edenu Graceffa Joey
29,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Z popiołów Senator Martyna
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pod presją Falkoff Michelle
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dzikie serca Young Suzanne
29,49 zł
32,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę