Wszystkie pory uczuć. Tom 2. Zima (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

Cena:
33,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Majcher Magdalena Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Majcher Magdalena Książki | okładka miękka
31,99 zł
asb nad tabami
Majcher Magdalena Książki | okładka miękka
31,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Rodzinna tajemnica i skomplikowane siostrzane relacje.

Wciągająca opowieść na długie zimowe wieczory.

Róża całe życie poświęciła innym. Wychowankowie w domu dziecka i niepełnosprawna siostra zajmowali ją bez reszty. Teraz ma szansę odmienić swoje życie – wychodzi za mąż. Czy wreszcie będzie szczęśliwa?

Nie daje jej spokoju pewna niewyjaśniona sprawa sprzed lat …

Czy Róża znajdzie w sobie odwagę, by rozliczyć się z przeszłością?

Czy złamie obietnicę złożoną przed laty?

Wszystkie pory uczuć Magdaleny Majcher to cykl powieści poruszających ważne życiowe tematy. Miłość i nienawiść, trudne życiowe wybory, przeciwności losu i w końcu upragnione szczęście i spokój. Wszystko w rytmie czterech pór roku.

Cztery pory roku, cztery wciągające historie.

Wszystkie pory uczuć. Wiosna już wkrótce!

ksiazka
Tytuł: Wszystkie pory uczuć. Tom 2. Zima
Seria: Wszystkie pory uczuć
Autor: Majcher Magdalena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-01-17
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25084665
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
16
4
0
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
29-03-2018 o godz 11:23 Anna Majek dodał recenzję:
Zaczęłam czytać książkę i pomyślałam...będzie fajna, lekka. Jednakże im dalej w las tym ciekawiej. Historia dwóch sióstr....jedna jeszcze do niedawna stara panna, druga upośledzona. Mieszkające całe życie razem. Starsza poświęca się wciąż młodszej...do momentu kiedy nie związuje się z mężczyzną... i cała fala zdarzeń z przeszłości zaczyna wypływać na wierzch!!! Polecam, na prawdę warto! Podobała mi się!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2018 o godz 11:30 Małgorzata Gotfryd dodał recenzję:
Czyta się szybko. Bardzo wzruszająca książka szczególnie dla fanów polskich gór. Perypetie bohaterów serii "Wszystkie pory uczuć" zachęcają do kupienia kolejnej część. Autorka w zrozumiały i przystępny sposób opisuje problem niepełnosprawności i osób które żyją z osobą niepełnosprawną na co dzień. Polecam. Książka nie stoi na półce, bo wciąż ktoś ją pożycza i czyta pytając o kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-03-2018 o godz 16:20 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Dziś zapraszam na recenzję drugiego tomu cyklu Wszystkie pory uczuć Magdaleny Majcher „Wszystkie pory uczuć. Zima”. Myślałam, że już wiem, czego mogę się spodziewać po twórczości pani Magdy i że na pewno już niczym mnie nie zaskoczy. Teraz mogę tylko odszczekać te słowa, bo książka wywarła na mnie ogromne wrażenie i totalnie mnie zaskoczyła. „Rodzinna tajemnica i skomplikowane siostrzane relacje.” Róża całe swoje życie poświęciła pracy w domu dziecka oraz opiece nad siostrą. Zawsze skupiała się na innych, zapominając o sobie. Teraz ma szansę odmienić swoje życie, wychodzi za mąż i ma nadzieję, że wreszcie będzie szczęśliwa. To także czas na ostateczny rozrachunek z przeszłością. Tylko, czy Różna znajdzie w sobie tyle odwagi, żeby zrobić ten krok? O tym przekonajcie się sami. "Magdalena Majcher (ur.1990) - autorka powieści obyczajowych, recenzentka, blogerka, copywriter i redaktorka. Ma to niebywałe szczęście, że robi w życiu to, co kocha: pisze, nie tylko książki. Jej recenzje, wywiady i artykuły ukazują się regularnie w portalach internetowych i w prasie, a opowiadania są publikowane w czasopismach kobiecych. Jej motto życiowe brzmi: "Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia"." Różę poznaliśmy już w poprzednim tomie tego cyklu. To ona pracowała w domu dziecka, w którym przebywała Hania. Już wtedy bardzo polubiłam jej postać, ale nie podejrzewałam, że kobieta od lat męczy się z demonami przeszłości. Jestem czytelnikiem głodnym wrażeń, więc takie zawirowania z życia bohaterów są dla mnie wręcz idealne. Ta część bardzo różni się od swojej poprzedniczki, nie tylko poruszanym tematem, ale także czasami, do których przeniosła nas autorka. Wracając do przeszłości Róży, autorka cofnęła nas do lat PRL-u i przybliżyła skomplikowaną relację, jaka łączyła siostry i wydarzeń, które wtedy miały miejsce. Poza tym autorka bardzo prawdziwie opisała lata osiemdziesiąte i czasami miałam wrażenie, że pani Magda sama to wszystko przeżyła, wszystko widziała, prała pranie w niezapomnianej Frani, czy stała w długich kolejkach do sklepu. Oczywiście nie było to możliwe, ale to tylko świadczy o pracy, jaka została włożona w tę powieść. „Wszystkie pory uczuć. Zima” to genialna powieść obyczajowa połączona z elementami kryminału. Nie każdy autor, który łączy gatunki, potrafi mnie zadowolić, ale Magdalenie Majcher udało się to w stu procentach. Historia Róży, a także jej siostry Miłki dostarczyła mi wielu emocji, a przede wszystkim niezapomnianych wrażeń. Akcja książki nie pędzi na łeb na szyję, toczy się swoim własnym tempem, skupiając się na przeżyciach i wspomnieniach z przeszłości. Uwielbiam styl, jakim operuje autorka, jest on lekki, plastyczny, przyjemny w odbiorze i choć mimo tego, że tematy poruszone w książce nie należą do łatwych, to czyta się ją w ekspresowym tempie, bo chce się jak najszybciej poznać zakończenie. Magdalena Majcher napisała niebanalną i niezwykle wartościową powieść o ludzkich słabościach, rozterkach, tajemnicach oraz o potrzebie szczęścia i miłości. To przepiękna historia, którą naprawdę warto przeczytać. Polecam! Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce i wydawnictwu Pascal.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2018 o godz 10:07 Kogucik dodał recenzję:
Opowieść w której spotykamy drugoplanowych bohaterów z pierwszej części, również wciągająca i pokazująca jaki wpływ na przyszłe życie może mieć zaborcza miłość do chorego dziecka, jak traktują rodzice to zdrowe dziecko... Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2018 o godz 21:58 ejotek dodał recenzję:
Magdalena Majcher zaczarowała mnie pierwszą powieścią, po którą sięgnęłam - "Wszystkie pory uczuć. Jesień". Była to lektura niezmiernie prawdziwa, pełna miłości, ale i tajemnic czy problemów. Czułam całą gamę emocji i nie mogłam doczekać się kolejnego tomu a kiedy nadszedł... No właśnie, czy warto było czekać? Tym razem uwaga czytelnika zostaje skierowana na ciepłą i pełną dobrych rad wychowawczynię domu dziecka - panią Różę. Już w pierwszym tomie dało się wyczuć, że kobieta coś ukrywa... Całe swe życie poświęciła dla innych, dbając, radząc, tuląc i pocieszając, swoje potrzeby i pragnienia spychając na dalszy tor... A lata mijały... Została sama, bo wciąż zasłaniała się powrotem do domu, w którym czeka na nią siostra - Ludmiła. Dlaczego relacja kobiet jest tak dziwna? Przed czym Róża chroni Miłkę? W pięknej grudniowej scenerii Róża wychodzi za Tadeusza a świeżo poślubiony mąż w ramach podróży poślubnej postanowił zabrać wybrankę do Zakopanego. Dlaczego ta niespodzianka tak zdenerwowała panią Majewską? Czego się obawia? Czy ciążąca jej tajemnica nie zepsuje cudownych chwil w dwoje? Czy nie będzie rzutowała na ich małżeństwo? Wszak na kłamstwie nie można budować związku... "... z zakochania się nie wyrasta. Nieważne, czy masz piętnaście, dwadzieścia, czterdzieści czy siedemdziesiąt lat - miłość może dopaść cię znienacka w każdym wieku, rozlewając miłe ciepło po całym ciele. To zupełnie nieistotne, że właśnie stoisz na dwudziestostopniowym mrozie..." * Jak przystało na dobrego czytelnika główkowałam długo... Starałam nie poddać się cudownej, pełnej śniegu aurze Zakopanego przepełnionej smakami i zapachami kwaśnicy, gulaszowej czy moskoli, ale było trudno! Myślami odpływałam ku bohaterom, wraz z nimi wspinałam się na Nosal, podziwiałam widoki z Kasprowego i zamarzniętą taflę Morskiego Oka. Wręcz widziałam tą biel, czułam zapach zakopiańskiej zimy i byłam równie oczarowana co Róża. Za nic w świecie nie przypuszczałam jednak, co w zanadrzu skrywa Magda Majcher... Zwłaszcza, że co jakiś czas wtrącane i ówdzie zdanie nawiązujące do tego sekretu, tylko podsycało poziom mojego zaintrygowania. Dałam się ponieść magii ślubu, gór a potem odczuwałam wyraźne napięcie i strach bohaterki a do tamtego popołudnia, kiedy jej serce a może sumienie zamierzało się oczyścić.... W życiu bym na to nie wpadła... Autorka nie tylko wielokrotnie mnie zaskoczyła, ale również przeniosła w dwa inne światy. Najpierw do urokliwego zakątka kraju, w którym najważniejsze jest to by był śnieg, by człowiek miał się czym rozgrzać oraz by zachłysnął się widokami - do Zakopanego. A później odbyłam sentymentalną podróż do lat osiemdziesiątych, które to przyniosły mi wiele wspomnień. Opowieść a może spowiedź Róży, była dla mnie nie tylko gratką z uwagi na rozwiązanie tajemnicy, ale również przypomnieniem dzieciństwa - żywność na kartki, kolejki i towar spod lady, pierwsze telewizory i wymarzona Frania. Książka ukazuje życie takim, jakie jest w rzeczywistości - niesie śmierć bliskich, utraconą miłość, pierwszy raz, krytykowany związek dojrzałej kobiety z młodszym, trudną do zaakceptowania sytuację, gdy na świecie pojawia się młodsze rodzeństwo. Majcher wykorzystała swoich bohaterów, by przekazać nam kilka istotnych rad - po burzy zawsze wychodzi słońce i daje nadzieję, że nasze problemy da się rozwiązać. Zaś decyzje, które podejmujemy będą miały wpływ nie tylko na nasze życie, zmienią przyszłość również wielu innych osób. Nie pozwólmy, by dawne błędy zabrały nam szansę na szczęście. Podsumowując - powieść Magdy Majcher jest przepełniona emocjami z najwyższej półki. Jest wiele odcieni miłości, scalająca i podnosząca na duchu przyjaźń, ból, żal oraz złość i zazdrość, które zakorzenione w sercach zbyt głęboko potrafią ranić i siać zniszczenie. Autorka doskonale zbudowała w powieści narastające napięcie - najpierw spokojna i urokliwa akcja a później pędzący pociąg wiozący szok, niedowierzanie w wątku kryminalnym. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii to gorąco zachęcam! * M. Majcher, "Wszystkie pory uczuć. Zima", Wyd. Pascal, Bielsko-Biała 2018, s. 65
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2018 o godz 21:21 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Pierwszą częścią cyklu byłam całkowicie zachwycona, dlatego nie mogłam doczekać się kontynuacji. Muszę wam natomiast zdradzić, że najnowsza książka Magdaleny Majcher przerosła moje najśmielsze oczekiwania, a zaskakująca trudna tematyka po prostu mnie zmiażdżyła.Po raz kolejny autorka poruszyła niełatwe kwestie, problemy zwykłych ludzi, które mogą spotkać każdego z nas, tym razem jednak przed szereg wysuwają się ludzkie demony i mroczne sekrety, dlatego fabuła pochłania błyskawicznie i wpędza czytelnika niemal w hipnotyzujący trans, z jakiego nie ma szans się wyrwać.Znajdziemy tu przede wszystkim genialne portrety psychologiczne. Dwie siostry, które są swoim całkowitym przeciwieństwem, połączył je jednak na zawsze tragiczny wypadek z przeszłości, tajemnica, która od wielu lat nie daje im spokoju. Ich relacja jest niezwykle trudna. Nie da się ukryć, iż w przeszłości Róża wiele wycierpiała przez siostrę. Rodzice zawsze dużo od niej wymagali, musiała zajmować się Miłką, pomagać jej w lekcjach, spadło na nią więcej obowiązków niż powinno. Często także niesłusznie karano ją za przewinienia siostry, która jak się okazało nie zawsze była w porządku, potrafiła wykorzystywać swój stan i manipulować emocjami matki. Autorka nie ocenia jednoznacznie postępowania rodziców, ale pozwala nam dokładnie zapoznać się z całą sytuacją, być świadkami niesprawiedliwego traktowania obu dziewczynek. Mimo wszystko Róża kochała Miłkę i wiedziała, że musi o nią dbać. Tylko przed czym naprawdę, a może przed kim, pragnie ją chronić? Nie potrafię zebrać odpowiednich słów, by opisać, jak bardzo pochłania ta historia. Często wam pisałam, iż od jakiejś pozycji niełatwo się oderwać, ale z takim zapałem naprawdę rzadko kiedy zdarzyło mi się pożerać kolejne strony. Dowodem na to jest fakt, że czytałam ją do późnych godzin nocnych, a właściwie już porannych, a odkąd pracuję, nie jestem w stanie zarywać nocy dla lektury. W tym wypadku nawet pobudka o czwartej rano nie była mnie w stanie powstrzymać przed kontynuowaniem, za wszelką cenę musiałam jak najprędzej poznać finał tej opowieści. Ta książka to przede wszystkim silne, skrajne emocje, które przeżywamy razem z bohaterami. To zasługa znakomitego pióra autorki. Styl Magdaleny Majcher jest nie tylko niezwykle lekki i przystępny, ale i niesłychanie sugestywny. "Wszystkie pory uczuć. Zima" to historia, która angażuje wszystkie zmysły, z zapartym tchem śledzimy losy bohaterów i silnie przeżywamy ich problemy, rozterki. Należy również wspomnieć o głębokich przemyśleniach, zadumą, jakie wywołuje fabuła. Wielokrotnie zastanawiamy się, jak pozornie błahe decyzje mają ogromny wpływ na ludzkie życie, analizujemy także nasze postępowanie. Zakończenie książki szokuje i pozostawia czytelnika w totalnym osłupieniu. Pojawia się też niedosyt spowodowany finałem. Osobiście już nie mogę się doczekać następnej części, już zastanawiam się, czym tym razem zaskoczy mnie autorka i kto odegra główną rolę w jej kolejnej wspaniałej historii. Podsumowując "Wszystkie pory uczuć. Zima" to niesamowicie poruszająca, wciągająca, słodko-gorzka opowieść z tragedią w tle. Ta emocjonalna bomba urzeka swą prawdziwością i skłania do wielu głębokich refleksji. Nie tylko uczy, że absolutnie każdy ma prawo do szczęścia i miłości, ale także uzmysławia, że nic nie jest do końca takim, jakim się zdaje, nie można oceniać po złudnych pozorach. Doskonale nakreślone portrety psychologiczne, niepokojące sekrety, trudne wybory, bezgraniczne poświęcenie, a wszystko dopieszczone klimatem PRL-u, to razem tworzy spójną, zachwycającą całość, którą zapragniecie przeczytać jednego wieczoru. Dla tak wyśmienitej uczty literackiej warto nawet zarwać całą noc! Ta powieść skradnie wasze serca! Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2018 o godz 00:00 GalenaM dodał recenzję:
Po przeczytaniu pierwszej części książki wiedziałem, że będę musiała przeczytać kolejną i dowiedzieć się, co dalej dzieje się u Róży. Dla mnie książki Magdaleny Majcher wyznaczają zupełnie inny kierunek w powieści obyczajowej. Jej książki zawsze dostarczają bardzo ludzkich problemów, dzięki czemu mnie czyta się je bardzo lekko. Tym razem również tak było. Nawet nie wiedziałam, kiedy pochłonęłam całą książkę. Zdecydowanie jest to rewelacyjna lektura, która sprawdzi się podczas tych zimowych, długich wieczorów. Ja jestem oczarowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-01-2018 o godz 17:02 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Postać Róży Dobrowolskiej mogliśmy spotkać we "Wszystkich porach uczuć. Jesień". Teraz możemy poznać jej historię. Kobieta poświęciła całe swoje życie pracy w domu dziecka (w którym wychowała się Hania - bohaterka "Wszystkich pór uczuć. Jesień"), a także od najmłodszych lat opiece nad swoją niepełnosprawną intelektualnie młodszą siostrą. Zawsze skupiała się na potrzebach innych, o sobie zapominając i nie zaznając prawdziwej wolności. Teraz już jako dojrzała kobieta i mężatka będzie musiała w końcu rozliczyć się z przeszłością. Główna bohaterka została nakreślona grubą kreską, niewątpliwie to ona skupia na sobie całą naszą uwagę. Jednakże nie da się nie zauważyć, iż powieść obfituje w wiele innych wyróżniających się i interesujących postaci, jak chociażby jej siostra Miłka czy świeżo poślubiony mąż Tadeusz. Trudno było mi zapałać sympatią do Miłki. To z jednej strony zamknięta w sobie, mająca problemy w szkole i życiu, ofiara drwin i złośliwych docinek dziewczyna, a z drugiej osoba kapryśna, potrafiąca podporządkować sobie rodzinę pod własne dyktando. Niemal do samego końca jawiła mi się jako postać niejednoznaczna, jednak w finałowej scenie jej obraz w pełni mi się wyklarował. "Nawet najtrudniejsze problemy tracą na znaczeniu, kiedy dzieli się je z najbliższymi." Do lektury zasiadłam z przekonaniem, iż wiem czego mogę się spodziewać po najnowszej książce Magdaleny Majcher. Ale jakież było moje zaskoczenie, gdy zorientowałam się, że ta powieść znacznie odbiega od poprzednich przeze mnie czytanych. W zalewie książek, gdzie prym wiodą 20 i 30-latkowie, autorka wychodzi naprzeciw potrzebom czytelnika szukającego bohaterów w wieku dojrzałym. Ich miłość przedstawiła w sposób interesujący i pozwalający mieć wiarę, iż to uczucie nie jest zarezerwowane tylko dla młodych. To kawał dobrej prozy obyczajowej, która zaskakuje nie tylko fabułą, poruszaną tematyką, ale i sposobem, w jaki została podana. Jak już zdążyła autorka nas przyzwyczaić, porusza szereg ważnych społecznie tematów. Tym razem skupia się na skomplikowanych relacjach siostrzanych i związanych z nią zazdrości i zaborczości. Myślę że dużą rolę w toksycznej relacji sióstr odegrało przewrażliwienie matki w stosunku do młodszej córki. Jednakże należy dodać, iż kiedyś inaczej podchodzono do wychowywania dzieci i to właśnie one musiały wykazać się już od najmłodszych lat odpowiedzialnością za młodsze rodzeństwo. Kolejny już raz autorka kładzie nacisk na to, iż to właśnie rodzice wyrządzają swoim pociechom największą krzywdę, najczęściej nieświadomie. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam rozwój wydarzeń oraz odkrywałam rodzinną tajemnicę. Co wydarzyło się przed laty, co nie daje spokoju Róży? "(...) z zakochania się nie wyrasta. Nieważne, czy masz piętnaście, dwadzieścia, czterdzieści czy siedemdziesiąt lat - miłość może dopaść w każdym wieku, rozlewając miłe ciepło po całym ciele." Pierwsza część powieści jest stonowana, ale w żaden sposób nie nudna. Z kolei w drugiej mamy liczne retrospekcje, które stopniowo wprowadzają nas w wydarzenia z przeszłości Róży. W gorzki sposób przekonujemy się jak jedna chwila może zmienić życie wielu osób. Uświadamiamy sobie, jak przeszłość rzutuje na to, kim jesteśmy teraz. Natomiast pojawiający się wątek kryminalny sprawił, że cała ta historia jest jeszcze bardziej angażująca. Widać że autorka próbuje czegoś nowego i świetnie jej to wychodzi. "Człowiek bowiem najbardziej przeżywa słowa, których nie wypowiedział, i sytuacje, które nigdy nie miały miejsca." Chyba najbardziej zaskoczyło mnie to, w jak realistyczny sposób autorka przedstawia realia PRL-u, czyli czas, kiedy panował Edward Gierek. Ktoś mógłby powiedzieć, że powieść napisana została przez osobę dużo starszą, żyjącą w tamtych czasach, stojącą w długich kolejkach praktycznie po wszystko. Ja ten okres znam z opowieści moich rodziców. Oni także podobnie, jak rodzice głównej bohaterki czekali na to, kiedy rzucą pralki "Frania", a aby móc cokolwiek kupić musieli mieć specjalne kartki. Nie tylko tło społeczno-obyczajowe wyszło autorce kapitalnie. Pisarka zadbała również o otoczkę kulturalno-rozrywkową przywołując znane piosenki czy seriale (niektóre z nich należą i do moich ulubionych), a nawet słynny gol Grzegorza Lato. I oczywiście zimę stulecia! A jeśli już mowa o zimie, to autorka pięknie odmalowała jej krajobraz, a w szczególności Tatry i Zakopane. Czytając, czytelnik odnosi wrażenie, że spaceruje wraz z bohaterami po Krupówkach i górskich szlakach, niemal czuje powiew mroźnego wiatru na policzku czy prószący wprost na nos śnieg. Podsumowując, Magdalenie Majcher udało się stworzyć historię prawdziwą, niebanalną, inną pod każdym względem. "Wszystkie pory uczuć. Zima" to ciepła, sentymentalna a zarazem przejmująca powieść o dramacie, w który zaangażowana została cała rodzina, o obowiązkach ponad miarę, obietnicy, sekretach, o naszych słabościach i ułomnościach, nieszczęśliwej miłości, poszukiwaniu spokoju, samoakceptacji i nadziei. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2018 o godz 08:34 junior dodał recenzję:
Cudowna powieść. Czyta się jednym tchem. Gorąco polecam, zresztą jak wszystkie książki tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2018 o godz 15:39 Anonim dodał recenzję:
Bardzo dobra książka. Pierwsza część Jesień spodobała mi się bardzo a tom Zima jeszcze bardziej. Teraz czekam na Wiosnę, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-01-2018 o godz 07:42 werka777 dodał recenzję:
Akcja powieści nie galopuje, a jednak skupiona wokół emocji, rozterek i wspomnień przeszłości angażuje na tyle, że koniecznie pragnie się poznać finał. To jak słuchanie opowieści i zwierzeń drugiego człowieka, których nie wypada i nie chce się przerwać. Historia o rodzinnym dramacie, o naznaczonej obowiązkami przeszłości, o złożonych obietnicach, nieszczęśliwej miłości i sekretach, którym przyszło przeczekać kilkadziesiąt lat. I tak, jak pierwsza połowa książki wydała mi się po prostu dobra, druga całkowicie mnie przekupiła. Na uwagę zasługuje także tło powieści i nie mam tutaj na myśli konkretnego miejsca czy miasta, a czasy PRL-u, o których autorka potrafi pisać tak sprawnie, jak gdyby była ich naocznym świadkiem. A przecież nie jest! Pralka Frania, kartki na żywność czy gol Grzegorza Lato. To wszystko czeka na czytelnika we wspomnieniach głównej bohaterki, która choć dokańcza swoje zadanie będąc już kobietą dojrzałą, przywołuje lata młodości i dzieciństwa, przypadające właśnie na okres panowania Gierka. Dla wszystkich polskich czytelniczek, które lubią życiowe historie podszyte nieprzejaskrawionymi tragediami przeszłości, ta powieść powinna znaleźć się na liście obowiązkowych. Nieobciążająca emocjonalnie, a jednak wcale nie lekka. Wartościowa, bo o ludzkich ułomnościach, słabościach i próbach podjęcia normalnego życia. Znajdziecie tutaj wszystkiego po trochu i miłości i tajemnic i grozy. Ja wyczekuję już kolejnej książki autorki, a Wam, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, polecam zajrzeć do tej. Pełna recenzja: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/01/wszystkie-pory-uczuc-zima-magdalena.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2018 o godz 09:46 Książki na czasie dodał recenzję:
„Wszystkie pory uczuć. Zima” to emocjonalna opowieść naznaczona tajemnicą. Magdalena Majcher znów wskazuje level wyżej na rynku literatury obyczajowej. Ta historia ma bowiem znamiona dramatu psychologicznego. A to nie lada sztuka, by skroić taką narrację i to w tak świetnym stylu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-01-2018 o godz 07:49 Zwykła Matka dodał recenzję:
Miłość nie zna granic. Każdy ma do niej prawo. Dziecko powinno być kochane przez rodziców. Nastolatki przeżywają swoje pierwsze wzniosłe momenty. Ludzie dojrzali też chcą kochać i być kochanymi. Nie ma znaczenia ile lat mamy, w jakim kraju żyjemy, jaki jest nasz światopogląd. Wszyscy odczuwamy potrzebę miłości. Ludzie od zawsze szukają szczęścia, swojej drugiej połowy. Niektórzy znajdują ją bardzo szybko, inni przeżywają wiele doświadczeń, by dość późno trafić na tę właściwą, pisaną im osobę. Czy Wy też, tak jak i ja sądzicie, że każdy ma prawo do miłości? Czy każdy wiek i pora jest odpowiednia, by kochać? Odpowiedź na tak postawione pytanie znajdziecie między innymi w nowej powieści Magdaleny Majcher "Wszystkie pory uczuć. Zima". Mimo, iż powieść stanowi drugą część cyklu "Wszystkie pory uczuć", można ją przeczytać bez zapoznawania się z jej poprzedniczką. Jednak nie byłabym sobą, gdybym najpierw nie posmakowała "Jesieni". W pierwszej części poznajemy Hanię, która - przyznam szczerze, często mnie irytowała. Autentycznie podczas lektury miałam ochotę potrząsnąć (gdyby to tylko było możliwe!) główną bohaterką. Wokół niej jest wiele bliskich jej osób: rodzina, ekscentryczna sąsiadka - wróżka, przyjaciółka z domu dziecka Asia i pani Róża..., którą autorka obsadziła w roli bohaterki w omawianej dziś kolejnej części serii. "Wszystkie pory uczuć. Zima" to nie jest zwykła powieść obyczajowa. Tym razem autorka podjęła również wątek kryminalny. Tak moi drodzy! Mamy tu też elementy stricte psychologiczne. Jedna chwila, która miała wpływ na życie tak wielu osób. Słodko-gorzki smak zawiłej siostrzanej relacji, żal po utraconej miłości, poświęcenie się pracy dla innych, rodzinne tajemnice i niewyjaśnione sprawy. Wreszcie spokój i ukojenie w ramionach cudownego mężczyzny. Wspaniała dojrzała miłość, która udowadnia, że każdy znajdzie swoje szczęście. Że każdy ma prawo do miłości, bez względu na wiek. Magdalena Majcher zabierze Was w świat... PRL-u, na sylwestrową prywatkę oraz opowie co wydarzyło się pewnej zimy w Sosnowcu. Powieść niejednokrotnie zaskakuje, wprowadza w nastrój wyczekiwania. Jest pełna różnego rodzaju emocji, a przy tym napisana tak lekko, że nie zauważycie kiedy dotrzecie do ostatniej strony. No i ta cudowna okładka... Przyznajcie, że od razu ma się ochotę wziąć do ręki książkę, kubek gorącej herbaty i rozsiąść się wygodnie w fotelu przykrywając nogi ciepłym kocem :) Więcej na blogu http://www.zwyklamatka.pl/2018/01/kazdy-ma-prawo-do-miosci-czyli.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-01-2018 o godz 14:55 nieperfekcyjnie.pl dodał recenzję:
Już pierwsza część cyklu przypadła mi do gustu. Podejrzewałam, że moje wrażenia dotyczące drugiego tomu będą podobne, ale będąc w zgodzie ze sobą, uważam, iż "Zima" zasługuje przynajmniej na jedną ocenę wyżej. Początkowo akcja płynie wolno i bez większych fajerwerków, ale wkraczając do drugiej części książki, zawierającej wspomnienia dotyczące dzieciństwa i młodości Róży, wszystko nabiera tempa, a czytelnik poznaje tajemnicę, która rzuciła cień na życie kilku osób. Dodatkowym atutem jest podróż w przeszłość ściśle powiązaną z komunistyczną propagandą, długaśnymi kolejkami, zakupami na kartki, prawdziwie mroźnymi zimami bądź przepięknymi piosenkami, które nadal nie straciły na wartości. Nawet nie przyszłoby mi do głowy, że w tej powieści obyczajowej znajdzie się miejsce dla wątku kryminalnego, który naprawdę trzyma w napięciu i sprawia, iż nie sposób odłożyć książki na bok. Teraz czekam niecierpliwie, aż Magdalena Majcher dokończy cały cykl (spodziewam się przybliżenia życiorysu Antoniny, ewentualnie Weroniki), a później zaskoczy nas lekturą z dreszczykiem - to byłaby z pewnością intrygująca przygoda. Cała opinia tu: http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/01/zazdrosc-niszczy-wszystkie-pory-uczuc.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-01-2018 o godz 17:33 Joanna W. dodał recenzję:
Daj się uwieść tej ciepłej, a jednocześnie przejmującej historii. Opowieści o miłości, która nie patrzy w metrykę, o tajemnicy sprzed lat, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Bo z przeszłością zawsze należy się rozliczyć... Po przeczytaniu pierwszego tomu cyklu książek Magdaleny Majcher „Wszystkie pory uczuć. Jesień”, byłam bardzo ciekawa, którego z bohaterów poznam w kolejnej, zimowej części. Wybór autorki padł na Różę. Kobieta całe życie poświęciła innym. Oddała się pracy zawodowej w domu dziecka, wychowując i kochając kolejne pokolenia jego podopiecznych. Po wielu latach przyszedł w końcu czas, aby zadbać o własne szczęście. W „Zimie” spotykamy Różę na początku jej „nowej drogi życia”. Kiedyś, dawno temu, czuła już takie rozlewające się od serca ciepło, ale wówczas miała zaledwie kilkanaście lat. Nie spodziewała się, że to, czego wtedy doświadczyła, niczym nie będzie różnić się od tego, co poczuje, dobijając do sześćdziesiątych urodzin. Ze zdumieniem skonstatowała, że z zakochania się nie wyrasta. Nieważne, czy masz piętnaście, dwadzieścia, czterdzieści czy siedemdziesiąt lat – miłość może dopaść cię znienacka w każdym wieku, rozlewając miłe ciepło po całym ciele." Tak. Róża nareszcie mogła poślubić Tadeusza. Ta miłość narodziła się już wcześniej i dojrzewała w miarę upływu czasu. Magdalena Majcher pięknie opisała to uczucie. Bez zbędnego patosu oraz sztucznych ubarwień pokazała, że można kochać w każdym wieku. Opis uczuć tych dwojga jest niezwykle subtelny oraz wyważony. A wszystko to wkomponowane w piękny zimowy krajobraz. *** Na wspomnienia z dzieciństwa składają się głównie pojedyncze obrazy, sceny, które z jakiegoś powodu w sposób szczególny zapadły nam w pamięć.” To co oceniam bardzo wysoko w tej książce, to wiernie odtworzone realia przeszłości. Mimo, że czytałam ją tu i teraz, bez problemu przeniosłam się w czasie i poczułam się częścią wykreowanej przez autorkę fabuły. Książka Magdy Majcher wywołała we mnie tym samym lawinę wspomnień. I chociaż „epoka Edwarda Gierka” nie jest tą, którą pamiętam i w której żyłam, to nie sposób było odciąć się od takich symboli jak m.in.: „pralka Frania”, „listy kolejkowe”, czy znajomości w mięsnym oraz „towar spod lady”. Przed oczami stanęły mi zakupy z moją mamą oraz pani sklepowa, która zgrabnym ruchem nożyczek wycinała wymagane kartki... Tak, lata mojego dzieciństwa ... Chociaż ustrojowi jaki wówczas panował, daleko było do ideału, to i tak wspominam je z rozrzewnieniem. „Chcesz cukierka, idź do Gierka. Gierek ma, to ci da...” W swojej najnowszej książce Magdalena Majcher bardzo mnie zaskoczyła. Przyzwyczaiła już swoich czytelników, że pisze o problemach kobiet, że są to książki obyczajowe, mówiące m.in. o miłości lub stracie. Tym razem autorka wprowadziła wątek kryminalny! Ponieważ podczas lektury czekałam w napięciu na rozwiązanie zagadki, to myślę, że jest to „debiut” całkiem udany. Nie będę wam zdradzać czego on dotyczy, niemniej jednak jest to dla mnie 'novum', coś co sprawia, że w moim odczuciu widać, iż autorka się cały czas rozwija. Zanim przejdę do podsumowania chciałabym zwrócić waszą uwagę również na kwestię relacji między Różą, a jej siostrą Ludmiłą. Jest to nie tylko wątek interesujący pod względem jego udziału w całej historii, ale także ciekawy opis toksycznej miłości, może nawet obsesji, młodszej z sióstr do głównej bohaterki. Podsumowując: W swoich książkach Magda Majcher stawia z całą pewnością na kobiety. Pokazuje ich różne oblicza, opisuje problemy z jakimi stykają się na co dzień. Robi to wszystko jednocześnie zachowując ich autentyczność. To sprawia, że możemy się z nimi utożsamiać. Każda z czytelniczek może odnaleźć w sobie choćby pierwiastek bohaterek Magdy Majcher. I myślę, że jest to wielki atut jej twórczości. „Wszystkie pory uczuć. Zima” to moim zdaniem najlepsza, jak do tej pory, odsłona autorki. Książka napisana została z dużą dbałością o szczegóły: od wyrazistych bohaterów, przez opisy uczuć, aż po realia PRL-u. Z pewnością spodoba się miłośnikom dobrych powieści obyczajowych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Aby zapewnić najwyższą jakość usług, wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostęp do nich w Polityce prywatności