Wszechświat w twojej dłoni (okładka twarda)

empik

Sprzedaje empik

Cena:
29,93 zł
Cena:
39,90 zł
Oszczędzasz:
9,97 zł (25%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

Gdy wieczorami patrzysz w niebo, widzisz tylko tajemniczą i niepokojącą przestrzeń. Granatowa otchłań przetykana mrugającymi gwiazdami stanowi zagadkę, nad którą pewnie się zastanawiasz. Jednak naukowy język, którym zwykle opisuje się Wszechświat, sprawia, że zamiast zgłębiać teorię Wielkiego Wybuchu, czujesz, że zaraz wybuchnie ci głowa. Właśnie dlatego musisz przeczytać tę książkę. Christophe Galfard, uczeń samego Stephena Hawkinga, zabierze cię na niezwykłą wyprawę 10 milionów lat świetlnych od Ziemi, pokaże powierzchnię gasnącej gwiazdy lub zmniejszy cię do rozmiarów atomu. Dzięki sile wyobraźni, bez trudnych definicji i skomplikowanych obliczeń odkryjesz prawdziwe piękno Wszechświata.

Międzynarodowy bestseller. Nr 1 w Szwecji i Hiszpanii.

„Najpiękniejsza podróż, w jaką kiedykolwiek się udasz”.
„Elle”

„Galfard przemienia naukę w hollywoodzką historię”.
„Livres Hebdo”

„Kosmos będzie twoim nowym centrum rozrywki”.
„Lire”

Dane szczegółowe

Tytuł: Wszechświat w twojej dłoni
Autor: Galfard Christophe
Tłumaczenie: Paruszewski Sławomir
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-09-13
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 147 x 212 x 32
Indeks: 22363183

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
18
4
8
3
5
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
11-10-2017 o godz 19:45 Martyna Pabich dodał recenzję:
Kupiłam książkę jako prezent dla mojego chłopaka na Dzień Chłopaka, uważam, że prezent idealny dla osoby, która nawet więcej wie na tematy związane z astronomią i astrofizyką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2017 o godz 14:26 drago dodał recenzję:
Polecam tą książkę. Napisana w ciekawy i łatwy do zrozumienia sposób.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2017 o godz 20:32 Anonim dodał recenzję:
Świetna książka napisana językiem dla laika. Przedstawiająca piękno którego nie znamy i które wydaje się nie do ogarnięcia. A jednak .....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2017 o godz 00:29 Cygan97 dodał recenzję:
polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-09-2017 o godz 14:40 Krzysztof dodał recenzję:
Bardzo dobra książka...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-09-2017 o godz 15:31 Kastarzyna Wichucka dodał recenzję:
Książka jest świetna. Autor w łatwy sposób wyjaśnia fizykę XXI wieku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2017 o godz 21:02 Linda dodał recenzję:
Na wstępie wyjaśnijmy sobie jedno – jestem typową przedstawicielką tej części ludzkości, która określa siebie chlubnym mianem „osoby o umyśle humanistycznym”, co oznacza po prostu, że niełatwo ogarniam wszelkiego rodzaju terminologie dotyczące matematyki czy fizyki. W moim przypadku jest to wręcz kompletna ignorancja. Kiedy więc padła propozycja żebym zapoznała się z książką „Wszechświat w twojej dłoni” Christophe’a Galfarda, któremu przyznano tytuł doktora fizyki na Uniwersytecie Cambridge, to poczułam znajomą pustkę w głowie i ogromne zwątpienie – czy to jest właściwie książka dla mnie? Cieszę się, że już od pierwszych stron przekonałam się, że jednak tak. Dużo ostatnio jest wydawanych książek dotyczących natury, otaczającego nas świata, które, tak się szczęśliwie składa, są pisane tak, że w ciekawy i niewymuszony sposób przekazują mnóstwo fascynujących informacji. „Wszechświat w twojej dłoni” znakomicie wpisuje się w ten nurt. Dodatkowym atutem jest sama otoczka wizualna, która mnie urzekła, piękna, twarda oprawa idealnie nawiązuje do treści, nie daje czytelnikowi lub potencjalnemu odbiorcy żadnych złudzeń. Christophe Galfard zabiera nas w podróż, a nawet w kilka podróży, na wielu płaszczyznach, jest to wędrówka w czasie, przestrzeni, po zakamarkach naszego umysłu i własnej, nieograniczonej niczym kosmos, wyobraźni. Zjawiska i teorie autor stara się wytłumaczyć w takiej formie, by były one przystępne i w miarę zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika, by nie przyprawiły nikogo o ból głowy. Nie twierdzę, że zaraz po lekturze będziemy mieli taki poziom wiedzy, jak sam Galfard, ale na pewno wiele rzeczy, które do tej pory były nam obce, staną się prostsze i bardziej przyswajalne. Ale jakie informacje są zawarte w książce? Począwszy od tych dotyczących kosmosu, jego wielkości, zmian, jakie w nim zachodzą, wydarzeń, które mają miejsce w tej niewyobrażalnej przestrzeni, aż po najmniejsze cząsteczki wszechświata – atomy. Poznamy teorie dotyczące prędkości światła czy względności czasu, bądź praw grawitacji. Mnóstwo ważnych, interesujących informacji, które mogą zaintrygować nie tylko umysły ścisłe. Całość napisana jest językiem potocznym, bez dużej ilości zwrotów niczym z podręczników i leksykonów, natomiast zgrabnie wykorzystany przez autora zabieg bezpośredniego zwracania się do czytelnika sprawia, że łatwiej nam skupić uwagę na treści, śledzić tekst i pogrążać się w przedstawianych wizjach. Dla mnie ta książka okazała się prawdziwym, miłym zaskoczeniem. Nigdy nie sądziłam, że takie tematy okażą się dla mnie fascynujące i w pewnym stopniu zrozumiałe. Polecam każdemu, kto jest ciekawy świata, a nawet całego, przytłaczającego swą niezmierzonością wszechświata, kto patrzy w nocne niebo, usiane rozsypanymi gwiazdami i zastanawia się, co kryje w sobie ten niezwykły widok?
Czy ta recenzja była przydatna? 6 1
16-09-2017 o godz 15:13 Lidia Bukowska dodał recenzję:
Chyba nie ma nikogo, kto by nie pomyślał o tym aby zastanowić się co jeszcze jest poza nami. Poza Ziemią, w innym Wszechświecie. Jakie tajemnice skrywa inny świat, którego nie znamy. Autor w prosty sposób opisuje wszystko to co możemy dowiedzieć się na lekcjach geografii, fizyki i nawet na wyższych przedmiotach podczas studiów. Bardzo ciekawa książka, polecam. Zatopić się z nią w spokojny wieczór przy szklance dobrego wina bądź ciepłego kakao. Super wieczór gwarantowany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2017 o godz 10:24 madziao dodał recenzję:
Lubię letnie wieczory spędzane na wpatrywaniu się w niebo. I marzeniu. Chyba nie ma osoby, która nie oddałaby się tej czynności w dokładnie takich okolicznościach. Ale to nie wszystko. Kiedy patrzymy w górę zastanawiamy się nad istotą wszechświata. Czym on jest? Czy ma kres? Z odpowiedziami na te oraz inne pytania przychodzi uczeń Stephana Hawkinga - Christophe Galfard w książce zatytułowanej "Wszechświat w Twojej dłoni". Sięgając po tę książkę miałam pewne obawy, przed którymi stanie zapewne każdy, kto czuje się raczej humanistą. Po pierwsze zastanawiałam się czy będę rozumiała to, co autor napisał. W końcu to nie jest książka należąca do gatunku z którym obcuję na co dzień. I początkowo podczas lektury moje obawy zostały rozwiane. Niestety, im dalej tym co raz trudniej było zrozumieć niektóre kwestie. Myślę jednak, że trudno jest mówić o wszechświecie nie używając języka fachowego. Ogromny plus dla autora, że chociaż częściowo udało się go ominąć. Po drugie, bałam się, że nie będę potrafiła wciągnąć się w ten świat. Całe szczęście autor świetnie oddziaływuje na czytelnika, jego słowa kierowane wprost do odbiorcy sprawiają, że można się poczuć jakby sam Galfard siedział na przeciwko nas i opowiadał niesamowitą historię. O bardzo wielu kwestiach, które są poruszone w tej książce po prostu nie wiedziałam, nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Ba! Nawet się nad tym nie zastanawiałam. Tym bardziej cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę, bo niesie ze sobą świetny walor edukacyjny. Teraz, kiedy będę spoglądać w górę, będę bardziej świadoma, tego, co tam się dzieje i dlaczego wszystko działa właśnie tak, a nie inaczej. Nie powiem, że jest to książka dla każdego. Mimo wszystko wymaga ona skupienia. Jednak warto ją przeczytać, poszerzyć swoje horyzonty, zdobyć cenną wiedzę. W końcu przecież jesteśmy cząstką tego wszechświata, a dobrze jest znać miejsce, gdzie się żyje, prawda?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2017 o godz 15:55 Caroline Livre dodał recenzję:
INACZEJ Christophe Galfard podejmuje się trudnego zadania – próbuje w łatwy i przystępny sposób wyjaśnić sekrety, jakie skrywa przed nami wszechświat. Zajmuje się nie tylko kosmosem, ale i przestrzenią pozaziemską, światem kwantów i resztą fizycznych zagadnień. Jak dumnie głosi okładka, „Wszechświat w twojej dłoni” to „niezwykła podróż przez czas przestrzeń”. Dzięki niej ponoć bez trudu – bez świetnie funkcjonującej wyobraźni, bez trudnych definicji i rozbudowanych obliczeń odkryjesz, o co tak naprawdę chodzi we wszechświecie i jak właściwie on funkcjonuje. „Każdy człowiek, obiekt czy coś innego jest w centrum swojego wszechświata – wszechświata, który możemy zbadać za pomocą docierającego do nas światła. Tylko wyjątkowo zdarzają się sytuacje, kiedy widzialne wszechświaty dwóch osób dokładnie się pokrywają.” Już na pierwszy rzut oka widać, że autor starał się wytłumaczyć wszystkie zachodzące zjawiska i zależności w sposób jak najbardziej zrozumiały – tak, aby nawet przeciętny Kowalski zrozumiał coś nie coś z tej lektury. Jedyny wzór, jaki w niej znajdziemy, to słynne E=mc2 Einsteina, które jest znane zdecydowanej większości ziemskiej populacji. Pan Galfard zwraca się w swojej książce bezpośrednio do czytelnika i przestawia mu daną sytuację, a także porównuje zjawiska we wszechświecie do tych dobrze nam znanych z codziennego życia. Znajdziecie tutaj rzeczy, o których uczyliście się w szkole (czasem bezskutecznie, czasem bardziej na pamięć), ale z nieco innej, bardziej ludzkiej i mniej podręcznikowej strony. Trzeba jednak wspomnieć o tym, że „Wszechświat w twojej dłoni” to nie jest powieść, która pochłonie każdego czytelnika i sprawi, że ten przeczyta ją jednym tchem w jedną noc. To pozycja, na której trzeba się mocno skupić, a i tak nie każdy jest w stanie ją zrozumieć w całości. Ja pomimo najszczerszych starań dalej czuję, że fizyka i kosmiczne sekrety na zawsze pozostaną dla mnie zagadką… „Wszechświat w twojej dłoni” to książka przeznaczona dla osób autentycznie zainteresowanych fizyką, którym nie straszny kosmos, kwanty i przemiany fizyczne. W innym przypadku ciężko poczuć jej magię i przebrnąć przez niemal 400 stron lektury. www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2017 o godz 15:28 Zapatrzona_W_Książki dodał recenzję:
Styl pisania Christophe'a Galfard'a jest lekki i w większości pozbawiony naukowych zwrotów, a jeśli już się pojawiają, to są znane ze szkoły, tłumaczone lub łatwe do znalezienia w sieci. Plusem jest, że nie upycha kolejnych suchych faktów, a przekazuje, jakby opowiadał jakąś fascynującą historię i zwraca się przy tym do czytelnika. Sprawia, że nasza wyobraźnia się rozbudza i podąża za jego słowami, z lepszym lub gorszym skutkiem wyobrażając sobie, o czym pisze fizyk. Tu muszę przyznać, że idealnym uzupełnieniem byłyby zdjęcia, ryciny, które wzbogaciłyby publikacje i pomogły lepiej ogarnąć umysłowi całą przekazywaną wiedzę. http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2017/08/tak-prosto-o-wszechswiecie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2017 o godz 09:58 Daria Kr dodał recenzję:
Jeśli spodziewacie się po tej powieści powrotu do gimnazjum, czy liceum oraz podręcznika do fizyki to jesteście w błędzie. To książka, która opowiada o kosmosie, jednak jest napisana w tak prosty i przystępny sposób, że nawet osoba nie mająca pojęcia o tej tematyce, odnajdzie się świetnie. Nie znajdziemy w niej żadnych regułek, definicji, które są ciężkie do zrozumienia. Autor już na samym początku podkreślił, że w książce pojawi się tylko jeden wzór, żadnych skomplikowanych zagadnień, a to bardzo zachęca laików w tym temacie. Jednocześnie ten prosty sposób w jaki została ona napisana, nie jest zwyczajny, bowiem książka tak przyciąga czytelnika treścią i autor tak sprawnie opowiada nam o zagadnieniach które wcześniej mogły być dla nas abstrakcyjne, że wręcz wyruszamy w podróż po wszechświecie. Uważam, że autor zrobił "kawał dobrej roboty" ponieważ niektóre skomplikowane zjawiska w kosmosie przedstawił w sposób tak barwny, oraz taki, że jesteśmy bez problemu w stanie je zrozumieć. Gdy czytałam książkę, odnosiłam wrażenie że dość trudne zagadnienia stają się dla mnie banalnie proste, że ktoś zabrał mnie na kawę i rozmawia ze mną o czymś tak fascynującym. Bo to nie jest książka należąca do tych poważnych, sztywnych książek naukowych, które mają nam tylko wbić do głowy to co ważne. Ona w przystępny sposób opowiada o czymś, co wcześniej mogło nas zniechęcać w innych postaciach. Możemy odnosić wrażenie, że autor zwraca się do nas, ponieważ nie wypowiada się tam formalnie, każe nam wyobrazić sobie, że leżymy nocą na plaży i wpatrujemy się w niebo. Następnie opowiada nam o tym, co jest nam ciężko dostrzec stąpając po Ziemi. Nie będę wam streszczać tego, co znajdziecie w środku. Może dla niektórych z was, będą to kwestie, z którymi już się spotkaliście. Ja o niektórych z nich słyszałam, ale sporo nowego również się dowiedziałam z tej książki. Myślę, że to powieść obowiązkowa dla osób zafascynowanych kosmosem, ale także dla tych, którzy wiele na ten temat nie wiedzą, to książka która was oczaruje i przeniesie w zupełnie inny wymiar, bo wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach podczas odkrywania kolejnych zagadnień związanych z wszechświatem.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-08-2017 o godz 12:15 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2017/08/wszechswiat-w-twojej-doni-christophe.html WYOBRAŹ SOBIE... Właśnie tymi słowami rozpoczyna się pierwszy rozdział tej książki. Nie przypomina znienawidzonego podręcznika, prawda? I aż do samego końca tak będzie, zapewniam. Żadnych regułek i definicji, które trzeba wykuć na blachę. Nawet wzór jest tylko jeden i to powszechnie znany. Autor sięga tu po poważniejsze i moim zdaniem skuteczniejsze działo - wyobraźnię czytelnika. W niezwykle plastyczny sposób opowiada o poszczególnych elementach Wszechświata i zasadach nim rządzących, sprawiając, że mamy przed oczami obrazy galaktyk, gwiazd i innych tworów, których nawet nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Pomocne są również liczne porównania i uproszczone przykłady, dzięki którym można zrozumieć nawet trudne i skomplikowane zjawiska. NICZYM OPOWIEŚĆ ZNAJOMEGO Galfard postarał się, aby jego książka pozbawiona była formalnego tonu publikacji naukowych. Zamiast sztywnego informowania, jak to bywa w podręcznikach, wybrał bezpośrednie zwroty do czytelnika. Przechodzi z nim na "Ty" i na tyle, na ile pozwala tematyka, stara się używać luźniejszego języka. I tak udało mu się uzyskać pewnego rodzaju złudzenie rozmowy ze starym znajomym, któremu chce coś wytłumaczyć bez presji sprawdzianów i zaliczeń. Zwyczajnie po to, by go zainteresować i zarazić swoją pasją. Zdecydowanie ułatwia to proces czytania i faktycznie jest to ogromnie pomocne w zrozumieniu tajemnic Wszechświata. STRUKTURA Książka podzielona jest na siedem części, w ramach których mamy także podział na rozdziały. Autor dokonał tego podziału w zdecydowanie przemyślany sposób, dawkując nam informacje i powoli, z każdym kolejnym rozdziałem, rozszerzając temat. Dzięki temu, nie zostajemy zasypani wiadomościami na raz, a przyswajamy je w sposób naturalny, nawet nie zauważając, że bez nauki pamiętamy tak wiele rzeczy, dzięki którym można zabłysnąć nie tylko w szkole. ;-) AMANDA, NIE NAPISAŁAŚ NIC O TREŚCI? W końcu spoilerem nie będzie to, że istnieją planety, galatyki, grawitacja, a Słońce nie jest wieczne. Nie od dziś też znamy teorię bliźniaków i podróży w kosmos, czy eksperyment z kotem Schrödingera. Jednak tutaj nie chodzi o te informacje - są one przecież powszechnie dostępne i pewnie o wielu rzeczach uczyliście, lub dopiero będziecie się uczyć na lekcjach fizyki (albo chociaż wspomnieliście o tym, bo o ile pamiętam, to podstawowy program nauczania z fizyki nie jest zbyt imponujący). Chodzi o sposób, w jaki ta cała wiedza została przekazana. Jak zgrabnie połączono przyjemne z pożytecznym i rozwinięto materiał, który zawsze kojarzył się nam tylko ze szkołą i nudą. Wytłumaczono go w taki sposób, że z fascynacją natrafiałam na ciekawostki, którymi na pewno jeszcze przez jakiś czas będę rzucać w towarzystwie. Pewnie nie stanę się nagle małym astronomem, ale czuję, że na pewno więcej uwagi poświęcę artykułom o działalności NASA i innych organizacji badających kosmos, jeśli na takie trafię w czasie porannej prasówki, bo zainteresowały mnie wzmianki o możliwym życiu pozaziemskim. Dlatego też nie będę brała na swoje barki próby wytłumaczenia chociaż kilku informacji, jakie najlepiej zapamiętałam, a po prostu zostawię zdjęcie spisu treści, który da Wam chociaż namiastkę tego, co znajdziecie w środku. A wiedzę, jeśli się zdecydujecie na podróż przez Wszechświat, przekaże Wam jedynie Christophe Galfard we własnej osobie. TYLKO DLACZEGO BEZ GRAFIK? Jestem wzrokowcem, dobrze o tym wiecie. I tu mały zawodzik, bo mając taki ładunek pozytywnego zaangażowania wyobraźni czytelnika, można było też dać mu kilka grafik czy też obrazów, które momentami by nieco ułatwiały nasze wyobrażenia. Wiem, że nie byłoby to łatwe, w końcu wiele w tej nauce opiera się na badaniach, wzorach, teoriach, a autor po prostu nam wytłumaczył to w przyjemny sposób, by wydawało nam się to nieco mniej onieśmielające, jednak takie delikatne czarne, minimalistyczne rysunki w stylu tych gwiazdozbiorów z okładki, byłyby idealnym dopełnieniem, jeszcze bardziej oddzielając książkę od podręczników. Autor za to zaserwował nam jedynie portret Einsteina, który niestety musi nam wystarczyć. PODSUMOWUJĄC Wszechświat w twojej dłoni to wyjątkowo plastycznie poprowadzona lekcja fizyki i astronomii, dzięki której łatwiej będzie nam zrozumieć wszystko to, co zawsze wydawało nam się ogromnie skomplikowane. Galfard zabierze czytelnika w podróż po Wszechświecie i będzie to swego rodzaju podróż w czasie, gdyż opowie on nie tylko o tym, co wiemy obecnie, ale też przytoczy niektóre historyczne teorie oraz pokusi się o pewne przewidywania na przyszłość. I po lekturze już wiem, co stanowi źródło sukcesu tej książki - to niezwykle przyjazne podejście autora do czytelnika i bezpośrednie zwracanie się do niego, uruchamiając jego wyobraźnię, by przemierzając w myślach galaktyczne przestworza wzbogacił się o wiedzę, która zawsze wydawała się nudna i trudna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2017 o godz 21:15 Łukasz Wasilewski dodał recenzję:
"(...) wiesz teraz o Wszechświecie tyle, ile wie zdolny absolwent najlepszych ziemskich uczelni. Oczywiście nie z merytorycznego punktu widzenia, ale pod względem znajomości różnych koncepcji. Powinno to wystarczyć, żebyś mógł brylować na każdym przyjęciu. Nadszedł czas, abyś poszedł jeszcze dalej i zrozumiał, co w tym wszystkim szwankuje. A potem będziesz nie tylko brylować, ale także wprawiał swoich przyjaciół w pełen niedowierzania podziw." Prawdziwy mężczyzna powinien wyróżniać się na przyjęciu nie tylko strojem, więc „Wszechświat w Twojej dłoni” to idealna książka, żeby zawsze mieć ciekawy temat w zanadrzu. Czasem powiemy coś o teorii pól kwantowych, czasem o parowaniu czarnych dziur i już – będą nam na głowę zakładać koronę i podstawiać mikrofon pod usta. A tak serio to w powyższym cytacie najważniejsze są słowa „zrozumiał, co w tym wszystkim szwankuje”, bo to obrazuje szczerość, z jaką Galfard opowiada o naszym wszechświecie. Ale wróćmy do początku. Nie, nie do Wielkiego Wybuchu (taki żarcik). „Wszechświat w twojej dłoni” to dzieło Christophe’a Galfarda, ucznia Stephena Hawkinga, co już wróży całkiem dobrze. Tytuł jest całkiem trafny, bo książka zabiera nas w podróż obejmująca zarówno świat i zjawiska makro (grawitacja, galaktyki, powstawanie i ekspansja wszechświata), jak i mikro – przede wszystkim teorie kwantowe. Spokojnie, to nie jest książka tylko dla fizyków teoretycznych. Trzeba przyznać, że z Christophe’a Galfarda bardzo równy gość – na samym początku książki zapowiada, że pojawi się w niej tylko jeden wzór, a mianowicie E = mc2. Nie żebym unikał wzorów (w końcu jestem inżynierem – wierzącym, acz nie praktykującym), ale zbyt skomplikowałyby one sprawę. Tym bardziej, że tematyka poruszana przez Galfarda często ma naturę wręcz filozoficzną – pochylamy się nad teoriami, które próbują tłumaczyć... w zasadzie wszystko. Jak zachowują się pojedyncze cząsteczki, jakie są relacje pomiędzy energią i materią itp. Brzmi to poważnie, ale cała opowieść wcale taka nie jest. Już w cytacie, który umieściłem we wstępie wyczuwalne jest duże poczucie humoru autora. Jego książka nigdy nie miała być wykładem – chciał wciągnąć laików w historię wszechświata i udało mu się. Nie jest sztuką używać skomplikowanych pojęć i pławić się w swojej wiedzy. Sztuka jest bardzo skomplikowane, zazwyczaj mocno abstrakcyjne zjawiska opisać w taki sposób, by zrozumiał je laik – to cecha najlepszych nauczycieli, na których niestety rzadko trafiamy w szkole. Całe szczęście, że osoby z pedagogicznym zacięciem często publikują. Wtedy dostajemy takie książki jak recenzowany tytuł. Galfard o kolejnych odkryciach ludzkości czy teoriach wybitnych noblistów opowiada z zadziwiającą lekkością i elegancją – jakby zabawiał anegdotką gości na przyjęciu. Taki sposób narracji na chwilę pomaga zapomnieć, że często mierzymy się ze przewidywanymi tylko teoretycznie. Wspomina wcześniej szczerość Galfarda również jest bardzo ważna – często wprost pisze, że dana teoria jest zupełnie nieintuicyjna i zwyczajne zdroworozsądkowe myślenie automatycznie ją odrzuca. To ważne, że stawia się w roli zwyczajnego śmiertelnika i nie udaje, że wszystko jest przecież oczywiste, a jeśli ktoś ma problemy ze zrozumieniem, może to sugerować ubytki w intelekcie. Jest również świadomy, że głoszenie tych teorii może skutkować podejrzliwymi spojrzeniami ze strony bliskich. „Wszechświat w twojej dłoni” uświadamia jak mało zwyczajny człowiek wie o otaczającym go świecie. I jak mało tej wiedzy zdobędzie w ciągu swojego życia. To dość smutne spostrzeżenie. W skali wszechświata problemy poszczególnych ludzi nic nie znaczą. Dobra, koniec tego smęcenia. Niewątpliwie książka zmusza do refleksji (co może być przytłaczające i rozsadzić mózg od środka), ale jednocześnie otwiera umysł i zachęca, by choć trochę zainteresować się fizyką teoretyczną. Zachęca też do tego, by wejść na wyższy poziom, przestać przejmować się błahostkami. Szkoda na nie życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Lokatorka Delaney JP
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła Julia Rayven Leisa
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Illuminae Kaufman Amie, Kristoff Jay
40,99 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
28,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły Romeo Rayven Leisa
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Confess Hoover Colleen
32,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ocalałe Sager Riley
25,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
35,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Początek Brown Dan
35,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Słup ognia Follett Ken
39,92 zł
49,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści