Wojownicy. Tom 1. Ucieczka w dzicz (okładka miękka)

Autor:
Ilość:
szt
Cena:
26,21 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
8,69 zł (25%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Od wieków cztery klany wojowniczych kotów dzieliły las według praw ustanowionych przez przodków. Jednak jeden z nich odrzucił odwieczny porządek, stwarzając zagrożenie dla pozostałych.

Bezwzględne koty z Klanu Cienia otaczają siedlisko walecznych, choć mniej licznych kotów z Klanu Pioruna. Błękitna Gwiazda, ich przywódczyni, i jej dumni wojownicy – Lwie Serce i Tygrysi Pazur – nie poddadzą się bez walki, zdecydowani bronić za wszelką cenę swoich pobratymców i młodych.

Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, w lesie pojawia się zwyczajny, domowy kot, o którym mówiło proroctwo i który odmieni losy tych ziem.

Dołącz do legionu fanów, którzy sprawili, że „Wojownicy” Erin Hunter to międzynarodowy fenomen i światowy bestseller! „Ucieczka w dzicz” to epickie przygody, bezwzględne kocie wojny i intrygujący świat pełen fantazji.

Dane szczegółowe

Tytuł: Wojownicy. Tom 1. Ucieczka w dzicz
Seria: Wojownicy
Autor: Hunter Erin
Tłumaczenie: Krawczyk Katarzyna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Nowa Baśń
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-06-15
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 34 x 211 x 142
Indeks: 17034203

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
31
4
11
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
31 recenzji
24-07-2017 o godz 11:07 Joanna Nogalska dodał recenzję:
Książka bardzo fajna o klanie kotów hmm.....podchodziłam do niej sceptycznie ale przeczytałam ją za jednym tchem a teraz czekam na 2 część-polecam serdecznie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2017 o godz 08:11 Renata Jurkowska dodał recenzję:
Córka (11 lat) jest kocioholiczką :D w związku z czym książkę nie czyta lecz pochłania. No i jest nią zachwycona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2016 o godz 22:14 Corvus Lupus dodał recenzję:
Cztery Klany, Jedno Przeznaczenie.






Sięgając po tą pozycję miałam pewne obawy, ponieważ zazwyczaj czytałam książki, w których głównym bohaterem nie było zwierzę, ale zostałam mile zaskoczona. Z mojego punktu widzenia świat przedstawiony w książce jest podzielony na dwa odrębne światy, a mianowicie świat ludzi i ich pupili oraz świat dzikich wojowniczych kotów, które podzielone na klany walczą o przetrwanie. Nasz główny bohater pochodzi z tego pierwszego, na imię mu Rdzawy, jego imię jest adekwatne do umaszczenia, ponieważ kot jest rudy. Zwierzę to wiedzie leniwe i nudne życie, jego jedyne atrakcje to sny, w których biega po lesie i poluje na bezbronne myszy. Pewnego dnia Rdzawy jednak przełamuje się i wkracza do lasu, a tam jego życie się odmienia, dostaje szansę na bycie członkiem klanu. nie byle jakiego klanu, bo Klanu Pioruna, któremu przewodniczy Błękitna Gwiazda. Rdzawy decyduje się na dołączenie, ale zanim stanie się pełnoprawnym uczniem Klanu Pioruna, przywódczyni nadaje mu nowe imię - Ognista Łapa. Młody kot nie jest na początku akceptowany, ponieważ jest "pupilkiem Dwunożnych", tak dzikie koty nazywają ludzi. Niemniej jednak Ognista Łapa nie daje się stłamsić i znajduje przyjaciela w Szarej Łapie. Szybko klimatyzuje się w Klanie i nie spotyka się już z odrzuceniem. Dobrze nie będę więcej opowiadać o fabule, bo skończy się na tym, że opowiem całą książkę, więc może zacznę od tego, iż jest to książka warta świeczki, treść niesamowicie wciąga. Fabuła jest nietypowa i energiczna, w niektórych momentach zmusza nas do zastanowienia się nad pewnymi faktami. Najbardziej podobało mi się to, że autorka nadała każdemu z kotów uniwersalne imię oraz stworzyła tak odmienne i szczegółowe charaktery dla swoich "dzieci", że aż miło się czytało. Wydaje mi się, że już bardziej zachwalać się tej książki nie da, więc na tym skończę, ale zanim skończę posta chciałabym podziękować Nowej Baśni za możliwość przeczytania tej pozycji. A was prosiłabym o malutki komentarz, który z pewnością umili mi życie i zachęci do dalszej twórczości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2016 o godz 22:34 mysz821130 dodał recenzję:
Kocham koty, więc okładka po prostu mnie urzekła - nie miałam wyboru, jak tylko poznać Ognistą Łapę i jego przygody. To trochę inny rodzaj fantastyki niż lubię, bo nie ma typowej magii, demonów i aniołów... ale czy na pewno??? Opowieść niesamowicie wciągająca, czyta się jednym tchem i jest tu wszystko: sekrety, intrygi, władza, niesamowite zwroty akcji, po prostu cudowna. Sięgam po kolejny tom, w oczekiwaniu na kontynuację rozpoczętych wątków, ujawnienie zdrady i nowe postacie. DO BOJU KOTY!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
15-09-2016 o godz 17:28 kachad dodał recenzję:
Czyta sie bardzo szybko. Wciagajaca tresc. Szybka akcja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
07-08-2016 o godz 20:03 Tysiąc Żyć Czytelnika dodał recenzję:
O książce już się tyle nasłuchałam, że grzechem byłoby po nią nie sięgnąć i nie odkryć jakie magiczne drzwi otwiera. W końcu nadeszła ta chwila, w której już nie miałam wyboru. Uparłam się, że przeczytam i tak też zrobiłam.

Książka jest ciekawa już na pierwszy rzut oka, ponieważ wyróżnia się spośród tłumu jak tylko się dało. Narracja nie jest prowadzona z punktu widzenia człowieka, tylko... kota!
Moi drodzy, w końcu doczekaliśmy się tego dnia, w którym nazwa Dzikie Koty zmieniła znaczenie. Od teraz nie będziemy jej kojarzyć z High School Musical tylko z... Wojowniczymi Kotami! Juhu!
Wzruszyłam się.

Rdzawy jest zwykłym domowym kotkiem. Jednak całe życie marzył o lesie i tajemnicach jakie kryje. Pewnego dnia zapuszcza się tam, z myślą, że upoluję myszkę lub dwie i powróci do swoich Dwunożnych. Nawet się nie spodziewa, że spotka tam ucznia Kociego Wojownika z Klanu Pioruna i iż ta krótka chwila zmieni całe jego życie. Wraz ze Szarą Łapą szli także jego opiekunowie i ci składają mu bardzo interesującą propozycję. Widząc, że Rdzawy nie jest zadowolony ze swojego dotychczasowego życia zapraszają go do swojego klanu.
A to dopiero początek jego przygód wśród Wojowników.
Pierwsze co i się rzuciło w oczy to fantastyczne wydanie tej powieści. Pomimo faktu, że wydawnictwo Nowa Baśń dopiero zaczyna wydawać książki to okładka powala na kolana swoim dopracowaniem. Tej książki nie trzeba czytać. Do pełni szczęścia wystarczy na nią patrzeć. Czcionka także jest po prostu idealna. Nie jest to standardowy Arial, czy Times New Roman, dla mnie zdecydowanie czytało się dzięki temu bardzo przyjemnie. A jeżeli mam mówić jeszcze o mapie i cudownej ozdobie przed każdym rozdziałem...
Okej, skończę już, ale ta książka to zdecydowany must have każdej sroki okładkowej.

Tak jak już napisałam, historia zabija oryginalnością pod względem bohaterów. Bardzo się dziwiłam, że autorce (oraz tłumaczce) tak zgrabnie udało się przejść od ludzkiego sposobu bycia do kociego. Zrobione zostało to wprost genialnie, do tego stopnia, że mnie to przekupiło. Gdy mój umysł podsuwał mi słowo "powiedział", w tekście było "miauknął". Takie zmiany pojawiały się bardzo często, a na mój umysł to działało niczym jakiś narkotyk. Pragnęłam oryginalności ponad wszystko, a w Wojownikach ją dostałam.

Cały świat opiera się na zwyczajnym świcie ludzi - historia mogłaby się dziać w jakimkolwiek lesie, lecz jednocześnie pokierowanie nim sprawiło, że wszystko było inne. Polowanie na myszy, na pozór proste, w końcu co taka mała myszka może zrobić, teraz było czymś rzeczywiście ważnym, bez czego bohaterowie mogli w najgorszym wypadku nie przeżyć.

Akcja dzieje się bardzo szybko, a w połączeniu z wieloma tajemnicami i zagadkami, z którymi spotykali się bohaterowie - odejście od książki okazało się niemożliwe. Chciałam coś zrobić, lecz właśnie w tym momencie działa się kolejna niezmiernie szalona przygoda, która zakazywała mi się ruszyć z miejsca.

Jak dla mnie książka była bardzo dobra. Porównanie do Harry'ego Pottera na okładce jest bardzo trafne. Musiałam przestawić większość trybików w umyśle na fakt, że powieść jest bardzo leciutka i przejść z ciężkiego fantasy, na fantasy dla młodszych czytelników. Mnie się to udało i dzięki temu zatonęłam w tym wspaniałym świecie, jednak nie jestem pewna, czy każdemu się to uda. Zdecydowanie jest to książka idealna dla młodszych czytelników, którzy zaczynają przygodę z czytaniem. Zaraz pójdę przekupywać mojego młodszego brata do czytania tą powieścią. Trzymajcie kciuki, mam nadzieję, że mi się uda.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nowa Baśń.
9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-07-2016 o godz 16:15 SkrytaKsiążka dodał recenzję:
Rdzawy - domowy kot coraz bardziej zauważa, że jest zafascynowany przydomowym lasem. Któregoś dnia postanawia udać się w to miejsce i tam spotyka Szarą Łapę, dzikiego kota, który jest członkiem Klanu Pioruna. Gdy dostaje propozycje, bez zastanowienia przyłącza się do klanu.

Zafascynowany wolnym życiem Rdzawy odkrywa, że w lesie toczy się bezwzględna wojna między czterema klanami. Parę księżyców później jeden z nich znika bez śladu, a Klan Cienia domaga się praw do polowania na terytorium każdego klanu. Ognista Łapa (zwany wcześniej Rdzawym) wie, że to dopiero początek przygód, ale nie obawia się tego, ponieważ ma przy sobie wspaniałych przyjaciół.

Ta książka jest naprawdę świetną pozycją. Sam pomysł wykonania książki o kotach był nie lada wyzwaniem dla autorki. Jednak Erin Hunter dopracowała wszystko idealnie. Pozycja miała tą świetną atmosferę, a przede wszystkim została tak genialnie napisana, że nie dało się od niej oderwać.

Rdzawy (Ognista Łapa) przypominał mi trochę Harrego Pottera. Jest to pierwszy tom cyklu Wojownicy, więc poznajemy życie głównego bohatera od samego początku kiedy jeszcze mieszkał w domu Dwunożnych. W późniejszych rozdziałach widzimy jak zmienia się pod wpływem otoczenia, poznaje samego siebie. Jestem przekonana, że fani książek o czarodzieju znajdą wspólny język z tą książką.

Uwielbiam kiedy bohater w książce przechodzi przez pewną metamorfozę. Rdzawy z domowego kota staje się wojownikiem. Poznaje smak nowego życia, zaprzyjaźnia się i wyznacza sobie w życiu nowe cele. Ta powieść jest naładowana magią i pozytywną energią. Obowiązkowa dla fanów fantastyki.

Przyznam szczerze, że czytałam tą książkę długo, ale nie dlatego że mi się nie podobała, ponieważ już pisałam jak bardzo mnie urzekła. Myślę, że na taką pozycję trzeba mieć odpowiedni nastrój, ponieważ inaczej będzie nam ciężko przez nią przebrnąć. Mi ostatecznie, pomimo długiego czytania podobała się i zamierzam zapoznać się z kolejnymi tomami.

W książce mamy mapkę na której możemy zobaczyć rozmieszczenie poszczególnych klanów. Również do każdej frakcji zostali napisani członkowie, więc czytelnik nie pogubi się czytając tą pozycję. Myślę, że została ona dopracowana szczególnie dla młodszych czytelników, ale również starszym - takim jak ja - spodoba się równie mocno, jak pozostałym.

"Ucieczka w dzicz" to świetna książka przygodowa. Dostałam dawkę pełną emocji, a dla fanów zwierząt (a szczególnie kotów) będzie to coś niesamowitego. Pozycja ma świetny klimat, a autorka genialny styl, który wciąga nas od pierwszej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-07-2016 o godz 11:13 Anna Zborowska dodał recenzję:
,,Wojownicy. Ucieczka w dzicz” to oryginalna i przemyślana opowieść dla młodszego czytelnika, która zabiera nas w nieprawdopodobny świat kocich przygód.

Rdzawy, znudzony monotonnym życiem wśród Dwunożnych właścicieli, postanawia zasmakować przygód ,,na zewnątrz” – w obcej i wcześniej niedostępnej dziczy, intrygującej go możliwością decydowania o sobie. Nie wahając się długo, dołącza do frakcji kotów jako Ognista Łapa, szkoli się na wojownika i stawia czoła nowym wyzwaniom. W trakcie swojej wędrówki raz po raz dokonuje brawurowych czynów i walczy z przeciwnikami.

Akcja jest dynamiczna, wydarzenia następują bardzo szybko, nie ma tu przestojów i zwolnień. Barwne opisy, charakterystyczni bohaterowie, promowanie wartości rodzinnych, lojalności, szacunku do starszych i przeciwnika – wszystkie z tych elementów czynią ,,Ucieczkę w dzicz” książką wartościową i mądrą, niosącą piękne przesłanie dla młodszego odbiorcy.

Nie ma wątpliwości, kto jest dobry, a kto zły, lecz nie wszyscy bohaterowie cechują się prostymi profilami psychologicznymi, co pokazuje późniejszy rozwój wypadków. Przygody kotów trzymają w napięciu do ostatniej chwili.

W środku tomu, z uwagi na dużą liczbę postaci, znajdują się: spis klanów, członkowie oraz ich cechy charakterystyczne. Dołączono również baśniową, szczegółową mapę obrazującą przestrzeń świata stworzonego przez Erina Huntera.

,,Wojowników” czyta się w błyskawicznym tempie. Z pewnością spełni Wasze oczekiwania. Oczywiście dla miłośników kotów jest to pozycja obowiązkowa.

literanna.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-05-2016 o godz 09:04 Porozmawiajmy o książkach dodał recenzję:
Okładka z pięknym, rudym kocurem jest jak magnez dla kogoś, kto uwielbia koty wręcz obsesyjnie. Jeśli dodać do tego fakt, że jestem ogromną wielbicielką powieści fantasy, to mamy prosty do zrozumienia rachunek: nie było opcji, bym z wielką pasją nie oddała się historii opowiedzianej w pierwszym tomie z serii "Wojownicy".
Rdzawy to udomowiony kot, który od pewnego czasu bardzo interesuje się tajemniczym lasem rosnącym nieopodal jego domu. Zwalcza pokusę zajrzenia do środka toczącego się tam życia, a gdy wreszcie jej ulega, napotyka na swej drodze dziko żyjące koty, które określają się wojownikami Klanu Pioruna. Od tego spotkania nic w życiu Rdzawego nie jest już takie samo, bo postanawia on opuścić swoich właścicieli i bezpieczny dom, a następnie dołącza do Klanu i przyjmuje imię Ognista Łapa. Zostaje uczniem i staje przed licznymi wyzwaniami, które mają wykształcić w nim Wojownika. Zaprzyjaźnia się z Szarą Łapą i Kruczą Łapą, a tajemnice, które odkrywają całą trójką są coraz bardziej przerażające...
Moja przygoda z literaturą zaczęła się od "Tajemniczego ogrodu" F.H. Burnett, lecz to jedyne w swoim rodzaju fantasy z serii o "Harrym Potterze" zakorzeniło we mnie na dobre pragnienie czytania. Wiele powieści z tego gatunku, jedne porywające, a inne mniej, miały jeden wspólny mianownik: głównym bohaterem był człowiek. Gdy więc natrafiłam na serię "Wojownicy" i zdałam sobie sprawę, że to historia opowiadająca losy dziko żyjących kotów, oniemiałam. Sama jestem dumną właścicielką trzynastu kotów, które kocham z całego serca, więc nie było dla mnie innej opcji, jak tylko zagłębić się w tej cudownie zapowiadającej się lekturze.
Potencjalnie można uznać, że ta historia nie zaoferuje czytelnikowi nic, co porwie i zachwyci. Nic bardziej mylnego! Już od pierwszej strony powieść zabiera nas do rzeczywistości czworonożnych istot, które zasiedlają las i żyją na swoich własnych zasadach. Mamy do czynienia z czterema Klanami kotów: Klanem Pioruna, Klanem Rzeki, Klanem Wiatru i Klanem Cienia. Każdy z Klanów ma swoje terytorium, każdy musi walczyć o przetrwanie. Systemy działań są indywidualne, sposoby ochrony także. Nieprzewidywalność zdarzeń okazała się tak wielka, że niezliczoną ilość razy wciągałam powietrze w wyrazie ogromnego zaskoczenia.
Trzy autorki bardzo dobrze zgłębiły specyfikę postrzegania świata oczami kota. Pomimo braku dłużących się opisów, czytelnik ma możliwość zaobserwowania typowych kocich zachować, poznania temperamentu tych stworzeń. To przede wszystkim genialna lektura dla miłośników kotów, ale i osoby nieprzekonane do tych zwierząt odnajdą przyjemność w tej wyjątkowej, oryginalnej historii. Autorki wykazały się ogromną wyobraźnią, nadając przygodom Ognistej Łapy wyrazistości i konkretnego kształtu.
Pokłony należą się wydawnictwu Nowa Baśń, gdyż zarówno pierwszy, jak i drugi tom został wydany wprost zachwycająco. Piękne i żywe kolory na okładce, wypukłe i pozłacane napisy, przyjemna dla oka czcionka tekstu - to wszystko składa się na jedyny i słuszny fakt, że lektura "Ucieczki w dzicz" jest prawdziwą ucztą dla wszystkich zmysłów, że nie wspomnę o wyobraźni, która może się rozszaleć do woli.
Pierwszy tom "Wojowników" to zapierająca dech w piersi akcja, nieprzewidywalność i zaskoczenia. Pomimo faktu, że głównymi bohaterami są koty, to pokuszę się o w pełni zasłużone stwierdzenie, że "Ucieczka w dzicz" wypełniona jest po brzegi niesamowitymi temperamentami, które swą tajemniczością przyprawiają o dreszcze.
Powieść nie jest wyzbyta brutalności, ale stanowi kwintesencję oryginalności i zawiera w sobie wszystko, co powinna mieć pełnowymiarowa powieść fantasy. Jestem pewna, że dzięki swej fabule trafi w gusta szerokiego grona odbiorców: począwszy od miłośników kotów, poprzez fanów fantasy, aż po koneserów gwałtownych zwrotów akcji. Polecam z czystym sercem i bez zastanowienia oraz z wielkimi oczekiwaniami chwytam za drugim tom "Wojowników", czyli "Ogień i lód"!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2016 o godz 16:40 Kasandra dodał recenzję:
"W każdym obecnie żyjącym kocie pozostały ślady wszystkich wielkich kotów. Nie bylibyśmy nocnymi myśliwymi bez naszych przodków z Klanu Tygrysa, a nasza miłość do ciepła słońca pochodzi od Klanu Lwa".

Wreszcie doczekałam się, już od jakiegoś czasu wyczekiwanego, "nieoklepanego" fantasy. Mam na myśli coś, co nie jest o wampirach, wilkołakach, upadłych aniołach czy innych przereklamowanych istotach nadprzyrodzonych.

Rdzawy jest zwykłym domowym kotem. Pewnego dnia, mimo przestrzeżeń przyjaciela Łatka o dzikich kotach żyjących w lesie, postanawia się tam wybrać. Nie odchodzi daleko, jednak to i tak nie ratuje go przed spotkaniem z Szarą Łapą - uczniem wojowników z Klanu Pioruna. Z początku zapowiada się na walkę, jednak oba koty dają sobie z tym spokój i zaczynają normalnie rozmawiać. Przyłapują ich na tym przywódczyni klanu - Błękitna Gwiazda i jeden z wojowników - Lwie Serce. Widzieli z ukrycia ich krótką walkę i twierdzą, że Rdzawy nadaje się na członka ich klanu. Dają mu jeden dzień do namysłu.
W końcu kot postanawia się zgodzić i od tej pory staje się pełnoprawnym członkiem Klanu Pioruna, uczącym się na wojownika.
Oprócz tego, są jeszcze trzy inne klany: Klan Wiatru, Klan Rzeki i ostatni, który ostatnimi czasy nieco się buntuje - Klan Cienia. Od pokoleń każdy z nich pilnował swego terytorium i nie pozwalał, aby obcy polowali na jego terenie. Klan Cienia jednak postanawia to zmienić i przypisać sobie prawo do polowań na terenie pozostałych klanów, mimo że każdy z nich ledwo sam się wykarmia.
Czy Rdzawy, przeciętny domowy piecuch, okaże się tym, o którym mówiło proroctwo i pomoże ocalić Klan Pioruna przed zagładą?

Z początku naprawdę trudno było mi się w tej książce odnaleźć. Imiona tych wszystkich kotów... Jest ich taki natłok, że nie mogłam tego wszystkiego od razu zapamiętać. Na szczęście autorki to przewidziały i na samym początku powieści stworzyły listę kotów (klan, imię, wygląd, pozycja w klanie), która - nie ukrywam - naprawdę mi się przydała. Zresztą pewnie nie tylko mnie. W każdym razie zaglądałam do niej bardzo często, zanim udało mi się mniej więcej to wszystko spamiętać.

Książka jest pisana bardzo "lekko" i swobodnie. Przeznaczona nawet dla najmłodszych czytelników. Myślę, że nie mieliby z nią problemu. Lubię, kiedy powieść jest pisana właśnie takim stylem. To nie tylko ułatwia czytanie, ale także bardziej pomaga się wczuć.
Sceny walk pomiędzy kotami są bardzo szczegółowe, co także doceniam. Łatwiej to sobie wtedy wyobrazić. Czasem jednak niektóre momenty były monotonne i niepotrzebnie przeciągane, co jest chyba jedyną wadą tej książki. Doceniam także jej oryginalność, bo naprawdę, nie wpadłabym na pomysł napisania książki o gadających kotach mieszkających w lesie, nie wiem jak inni.
W powieści są też wątki humorystyczne, nie tylko same poważne, co również jest plusem. Nie lubię takich całkiem melancholijnych książek. Od czasu do czasu może przecież wydarzyć się też coś zabawnego, prawda?

Reasumując, książka jak najbardziej przypadła mi do gustu i z ogromną chęcią sięgnę po pozostałe części serii "Wojownicy". Mam nadzieję, że na nich także się nie zawiodę.
Gorąco polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2016 o godz 13:55 Natka Natalia dodał recenzję:
Od dawna nie czytałam tak wspaniałej powieści fantasy. To co znajduje się we wnętrzu tej książki jest magiczne, nie do opisania... To co stworzyły autorki- bo jest ich aż 3, jest rewelacyjne! Pozwalają nam przeżyć ekscytującą, pełną energii przygodę, nie ruszając się z łóżka. Na szczęście ta książka wpadła w moje ręce dzięki wydawnictwu Nowa Baśń.

,,Ucieczka w dzicz" opowiada o losach odwiecznie walczących ze sobą klanów. Dzielą one las na 4 części (tyle jest klanów) według praw, które zostały ustanowione przez ich przodków. Nowy dowódca Klanu Cienia nie stosuje się jednak do kodeksu wojownika i zaburza trwający przez pewien czas spokój, zagrażając pozostałym klanom. Do Klanu Cienia dołącza Rdzawy- mały domowy kot. Klan Gwiazd zapowiadał proroctwo, które odmieni losy ich ziem... Czy to o Rdzawym Klan Gwiazd mówił jak o proroctwu? Czy Rdzawy dostosuje się do zasad dzikich kotów i zostanie wojownikiem Klanu Pioruna?

Książka Erin Hunter pokazuje nam, jak ważna jest przyjaźń i lojalność wobec rówieśników. Mówi o uwierzeniu we własne możliwości i o odnalezieniu swego miejsca na tej ogromnej kuli ziemskiej. Uważam, że lektura ta uczy nas prawdziwej przyjaźni, wiary we własne siły, a to wszystko mieści się w 331 stronach. Twierdzę, że każdy książkoholik, niezależnie od wieku, powinien przeczytać tę książkę. Tę historię trzeba przeżyć i poczuć...

Podsumowując ,,Ucieczka w dzicz" to wspaniała historia zabierająca nas w magiczne wnętrze lasu. Jest to wspaniała odskocznia do rzeczywistości i codziennej rutyny zarówno dla nastolatka, jak i dorosłego człowieka. Z całego serca polecam wszystkim serię Wojownicy. Ja sama z chęcią sięgnę po drugi tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-05-2016 o godz 12:48 Filipe0q.reads dodał recenzję:
Ta powieść była wspaniała. Pierwszy raz czytałem książkę w której głównym bohaterem jest kot. Kot domowy, który chce stać sie samodzielny jako wojownik Klanu Pioruna. Książka mi się bardzo podobała i nie mogę się doczekać kiedy przeczytam kolejną część, czyli ,,Ogień i lód". Koty były bardzo fajnie wykreowane i nikt mnie nie denerwował. Każdy kto czytał ,,Harry'ego Pottera" polubi też ,,Ucieczkę w dzicz". Świat w tej książce jest pokazany z perspektywy kotów, wiec można się z tej książki dowiedzieć kilku rzeczy o życiu kotów. 331 stron wspaniałej opowieści o czterech klanach.

Cała recenzja na blogu:
filipwlabiryncieksiazek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2016 o godz 12:07 maw_reads dodał recenzję:
Niezmiennie ciągnie mnie do fantastyki, w szerokim słowa tego znaczeniu. Moja sympatia do tego gatunku zaczęła się dawno, dawno temu od Harrego Pottera i trwa do dziś. Jak tylko zobaczyłam porównanie Ucieczki w dzicz do historii Chłopca, który przeżył, wiedziałam, że muszę ją poznać. Poznałam i wiem dwie rzeczy: 1) nie widzę większego związku z Harrym, co kompletnie nie przeszkadza w tym, że 2) uwielbiam tę książkę!

Dzikie koty od niepamiętnych czasów dzielą tereny lasu między klany. Każdy klan broni swych terytoriów własną skórą. Za sprawę nadrzędną mają przestrzeganie praw ustanowionych przez przodków - kodeksu wojownika. Przywódca najliczniejszego Klanu Cienia łamie kodeks i wprowadza własne zasady. Wojownicy Klanu Pioruna sprzeciwiają się jego woli a tym samym narażają bezpieczeństwo swoich braci. Nadchodzą ciężkie czasy dla kocich mieszkańców lasu. Wtedy do Klanu Pioruna dołącza rudy, domowy kot, o którym głosiło proroctwo. Czy zmieni on losy mieszkańców lasu? Rdzawy, zwany później Ognistą Łapą, doskonale odnajduje się w nowym domu i szybko zdobywa zaufanie przywódczyni klanu. Wraz z dwoma przyjaciółmi Szarą Łapą i Kruczą Łapą zaczyna trening na przyszłego wojownika i mimo tego, ze nie ma wojowniczych korzeni, radzi sobie doskonale.

Ucieczka w dzicz to książka dla każdego: młodszego, starszego, dziewczyny czy chłopaka, wielbiciela fantastyki, literatury przygodowej czy po prostu miłośnika kotów. Napisana jest w bardzo prostym, przyjemnym językiem dzięki czemu nawet najmłodsi czytelnicy mogą po nią sięgnąć. Jestem pewna, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Młodsi - cudowną baśniową opowieść, która na długo zostanie w ich pamięci. Dorośli dostrzegą nieco głębszy sens, zauważą wartości przekazywane przez autorkę i docenią. Historia walecznych kotów przepełniona jest akcją, opisami niesamowitych walk i starć klanów. W świecie Wojowników nie ma czasu na nudę, bohaterowie na każdym kroku przeżywają kolejną przygodę. Nawet zwykły wypad na polowanie może okazać się niezapomnianą wyprawą. Bardzo podoba mi się sposób w jaki autorka przedstawiła relacje między kotami z jednego klanu. Troska i oddanie, przyjacielskie stosunki między członkami Klanu Pioruna zauroczyły mnie kompletnie.

Może zdążyliście już zauważyć, że w każdej książce staram się dostrzec więcej niż tylko dobrą zabawę. Lubię, kiedy opowieść uczy, dostarcza powodów do rozmyślań a czasem sprawia, że chcemy stać się lepszą wersją samych siebie. W przypadku Ucieczki w dzicz w ogóle nie musiałam szukać. Cenne wartości wyłożone są niemal jak na tacy. Co mnie udało się wypatrzeć na jej kartach? Warto być dobrą i lojalną osobą, każde dobro do nas wróci. Z kolei knucie za plecami, snucie intryg, fałsz i obłuda to wszystko, czego powinniśmy unikać. Tak samo jak w przypadku dobra, zło wraca do nas a prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw.

Długo będę wspominać tę książkę, spędziłam z nią bardzo miłe chwile i polubiłam baśniowy świat dzikich kotów, Ucieczka w dzicz była dla mnie czymś nowym i takiego powiewu świeżości właśnie potrzebowałam. Szczerze zachęcam do lektury.
http://www.mawreads.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-03-2016 o godz 10:11 artur dodał recenzję:
"Wojownicy" to książka o walecznych kotach z lasu.Pewnego dnia do jednego z klanów dołączył domowy kot... Ta książka opowiada o przyjaźni, walce i poświęcaniu się dla innych. Bardzo polecam tę książkę (okładka już zachęca do przeczytania) fanom kotów i nie tylko c:
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-02-2016 o godz 20:19 Miasto Książek dodał recenzję:
Historia opowiada o czterech klanach kotów (Pioruna, Cienia, Wiatru, Rzeki,*Gwiazd), które rządzą się własnymi pradawnymi prawami. Rdzawy, który mieszka z rodziną nie czuję się w niej dobrze i ciągle marzy mu się wycieczka do tajemniczego lasu. Pewnego razu przez jedno wydarzenie postanawia nareszcie się tam wybrać. Spotyka w nieprzyjemnych okolicznościach Szarą Łapę. Dostaje propozycję przyłączenia się do klanu pioruna po widowiskowej walce. Rdzawy po przemyśleniach zgadza się i trafia na szkolenie na wojownika. Tak zaczynają się przygody Ognistej Łapy (Rdzawy po zmianie nazwy) i jego nowych przyjaciół.

* Klan Gwiazd- miejsce gdzie trafiają wszystkie poległe koty.

Powieść przedstawiona na kartach tej powieści jest porównywana do Harry'ego i słusznie, ale dla mnie też miała kilka podobieństw do Chowańców i już mówię, znaczy piszę, dlaczego. Po pierwsze, trójka wspaniałych przyjaciół, które przeżywa przygody. Znamy? Znamy. Po drugie przeznaczenie, w każdej z wyżej wymienionych książek jest jakieś przeznaczenie dla głównego bohatera, no i oczywiście jako wybraniec musi je wypełnić. Po trzecie dobrze ukryci wrogowie. Tu jest najśmieszniejsze, bo na początku z góry określane jest, kto jest tym złym, jednak im dalej w las, tym nowsze złe charaktery, którymi mogą okazać się bliskie osoby dla głównego bohatera. Po czwarte koty! Może nie licząc Harry'ego motyw kotów, który zaczął bardzo mi się podobać, mimo iż nie jestem typową kociarą. Mogłabym jeszcze wspomnieć o kilku podobieństwach, ale wtedy byłyby spojlery, ale tego Wam nie zrobię :D

Teraz tak dokładniej o "Ucieczce w dzicz". Pierwszy tom serii przygód młodego kota zapowiada się obiecująco! Szczerze nie wiem czego mogę spodziewać się po kolejnych częściach, ale już chciałabym zacząć kolejną. Trzeba szybko się w nią zaopatrzyć. Bardzo spodobał mi się pomysł na książkę, bo mimo podobnego schematu do innych książek to nadal niesamowite jest to, że postaciami są koty. Czasami tak zatracałam się w tej powieści, że zapominałam o tym i dopiero jak była wzmianka o sierści czy ogonie to przypominałam sobie, że to koty, a nie ludzie. Bardzo fajną wzmianką jest cała ta historia kocich klanów. W tej części było o niej niewiele i chciałabym by w kolejnych częściach było jej więcej. Bardzo mi się podobał motyw tego, że klany pochodzą od starych klanów Tygrysów, Lwów i Lampartów, którzy rządzili ziemią dopóki nie pojawili się ludzie i ich nie przegonili. To z ich DNA mają swoją waleczną charyzmę.

Bohaterowie są świetni. Jest ich mnóstwo, dokładnie 30 w klanie pioruna, o których była mowa! Więc paleta charakterów jest ogromna! Ale po kolei: Ognista Łapa, który od samego początku przechodzi metamorfozę od potulnego pieszczocha domowego, do wojowniczego kocura. Do tego pomocny, lojalny i sprawiedliwy. Szara Łapa i Krucza Łapa wierni kompani głównego bohatera. Zgrana trójka kociaków i bardzo pilnych uczniów. Do tego przywódcy i jednocześnie mentorzy: Tygrysi Pazur, Lwie Serce, Biała Burza, Rudy Ogon i Błękitna Gwiazda. To postacie, które wzbudzały mój respekt, zwłaszcza Lwie Serce i Błękitna Gwiazda, to koty, które zrobiły na mnie bardzo miłe wrażenie.

Akcji jest naprawdę dużo. Czytelnik nie ma czasu na nudę, bo albo jest trening, który zawsze jest wielką niespodzianką, albo prawdziwe niebezpieczeństwo lub przygoda. Mi przeczytanie jej zajęło dwa dni, dlatego, że zaczęłam ją czytać w piątek po 21 no to nie miałam już aż tyle siły (choć i tak 150 stron przeczytałam), a w sobotę skończyłam. Jest to świetna przygoda, pełna śmiechu i jednocześnie niepewności, bo trudno określić, kto tak naprawdę jest tym złym.

Co jeszcze mogę o niej powiedzieć, jest pisana lekkim językiem. Czyta się ją błyskawicznie, ledwo wciągnie się w akcje, a to już prawie koniec książki. Czcionka jest przyjemna dla oka, a rozdziały niedługie. Do tego na samym początku by nie pomylić postaci mamy ich wszystkich przyporządkowanym do klanów i ich funkcji. Na dodatek dla jeszcze większego ułatwienia mamy mapę! Co jest bardzo dobrym dodatkiem :D

Reasumując jest do dobry początek serii. Historia pisana świetnym i lekkim językiem, który wciąga od pierwszej strony. Bardzo ciekawa kreacja bohaterów i wartka akcja. Do tego książka uczy, bo najważniejszym przykazaniem klanu jest lojalność i wierność, te dwie cechy towarzyszą nam od początku do końca. Można się z niej wiele nauczyć. Także serdecznie polecam Wam tę książkę z cudownym zielonookim kotem na okładce, którego nie można nie pokochać! ♥ Polecam, bo to historia na której się nie zawiedziecie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2016 o godz 16:52 Sida dodał recenzję:
Nie samowita książka, tytuł "Wojownicy" trochę mnie zmylił, myślałam, że będą tam jakieś okrutne bitwy czy coś w tym stylu ale na szczęście było ich zaskakująco mało, ( 2 albo 3 ) cała ta opowieść tak mnie wciągnęła, że nie mogłam przestać jej czytać. Książka jest gruba i nie ma zdjęć w środku ale litery nie są tak bardzo mikroskopijnie małe :) Więc czyta się ją z łatwością. Książka jest magiczna i opowiada także o przyjaźni, lojalności i oddaniu a po za tym jest pełna humoru :) Polecam serdecznie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-12-2015 o godz 22:57 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Jeszcze nigdy nie spotkałam się z książką w której brak ludzkich postaci. Taka właśnie jest "Ucieczka w dzicz" Erin Hunter z cyklu Wojownicy. Czy przypadła mi do gustu? O tym w mojej recenzji.

Bohaterami "Ucieczki w dzicz" są koty, ale nie takie domowe przytulasy. Te koty to prawdziwi wojownicy, żyjący w lesie. W powieści tej poznajemy cztery klany kotów: Klan Pioruna, Klan Cienia, Klan Wiatru oraz Klan Rzeki. Klany te zwaśnione są z sobą od lat, lecz żyją według praw nadanych im przez przodków.
Niestety Klan Cienia łamie dotychczas panujące zasady, i próbuje zgarnąć dla siebie terytoria innych klanów, by mieć więcej miejsc łowieckich. Klany jednak łatwo się nie poddają, ale w Klanie Pioruna zaczyna brakować wojowników, i wtedy... W lesie pojawia się domowy kocur o imieniu - Rdzawy. Dostaje on niespodziewaną propozycję od przywódczyni Klanu Pioruna - Błękitnej Gwiazdy, by dołączył do ich stada. Zafascynowany możliwością wolności, Rdzawy zgadza się na propozycję i udaje się na szkolenie na wojownika, otrzymując przydomek Ognista Łapa.

"Ucieczka w dzicz" jest wspaniałą lekturą, którą mogą czytać i młodzi i starsi. Jest napisana prostym językiem, który zrozumie nawet najmłodszy odbiorca. Ja nigdy bym się nie spodziewała, że historia o kotach może mnie tak wciągnąć, a jednak… i teraz wyczekuję kolejnych części o losach tych wspaniałych zwierzaków. Powieść ta mówi nam o lojalności, prawdziwej przyjaźni i o tym jak odnaleźć się w grupie, by być jej częścią. Myślę, że nie jeden z nas, mógłby nauczyć się wiele dobrego od tych wspaniałych kocurów. W tej książce nie zabraknie nam wspaniałych opisów otoczenia, które przenoszą nas do lasu by razem z Klanem walczyć o swoje terytorium. Dokładnie są również opisani bohaterowie, więc nie mamy problemu by wyobrazić sobie każdego kota. Przygody Rdzawego vel Ognistej łapy, pochłoną Was do reszty i ciężko będzie oderwać się Wam od tej powieści.

Jeżeli lubicie książki w bajkowych, cudownych klimatach w których jednak nie odnajdziecie dwunożnych bohaterów, to ta pozycja jest dla Was idealna i uwierzcie mi, można się z niej wiele nauczyć. Polecam z czystym sumieniem! Ja czekam na kolejną część tej wspaniałej serii.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Nowa Baśń.

Wydawnictwo: Nowa Baśń
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2015 o godz 18:36 Ksiazkomania dodał recenzję:
Pomysł na „inną” fantastykę zawsze jest dobrym pomysłem. Pisarz odchodząc od powszechnych stereotypów i dość popularnych istot nadnaturalnych może tylko na tym zyskać. Erin Hunter odeszła od popularnych tematów i stworzyła coś, co przyciągnęło miliony czytelników. „Ucieczka w dzicz” rozpoczyna serię „Wojowników” – serię o walecznych kotach, o odwadze, honorze, lojalności i zaufaniu.

Lasy od wieków należą do dzikich kotów. Każdy klan kotów ma swoje terytorium, którego strzeże przed innymi. Obecnie panują cztery klany dzikich kotów i każdy wie, gdzie jego miejsce. Jednak brak pożywienia zmusza jeden z klanów do złamania reguł, złamania kodeksu wojownika. Klan Pioruna musi się bronić przed Klanem Cienia. Przywódczyni Klanu Pioruna zmuszona jest przyjąć do swojego klanu domowego kota, który okazuje się bardzo waleczny i oddany życiu w lesie. Czy to wystarczy, by pokonać bezwzględny Klan Cienia?

„Ucieczka w dzicz” to książka dobra dla czytelnika w każdym wieku. Tym bardziej, że na okładce zamieszczona jest informacja, iż treść książki odpowiednia jest również dla młodszych czytelników. Bo to oni powinni się uczyć o lojalności, o zaufaniu, o honorze. Oni głównie powinni kształtować w sobie postawę godną „wojownika”. Oni powinni wiedzieć czym jest dobro, a czym zło. Zdaję sobie sprawę, że wychowanie dziecka nie jest prostą sprawą i dlatego powinniśmy zachęcać młodych czytelników, by sięgali po takie właśnie książki. „Ucieczka w dzicz” w sposób prosty i ciekawy przedstawia czym jest lojalność, czym jest odwaga i zaufanie. Ma wpoić młodym czytelnikom dlaczego warto być szczerym i dlaczego warto się poświęcać dla bliskich, a dorosłym ma uświadamiać, że takie cechy są warte posiadania.

Książka napisana jest bardzo przystępnie. Czyta się ją szybko i z zaciekawieniem, które nie opuszcza nawet na chwilę. Akcja mknie do przodu, nie zwalniając na chwilę. Bohaterowie, mimo że są to koty, posiadają cechy charakteru, które przypisujemy ludziom. Takie książki mają właśnie kształtować młodszych czytelników. „Wojownicy” wystartowali bardzo dobrze i mam nadzieję, że kolejne części będą na równie wysokim poziomie.

Powieści o kotach nie są codziennością. A wymyślenie takiej fabuły, by była odpowiednia i dla młodszych, i dla starszych czytelników to nie lada zadanie. Autorce udało się doskonale wszystko połączyć tworząc ciekawą całość i mam nadzieję, że nie zabraknie jej pomysłów. „Ucieczka w dzicz” to zaledwie początek historii o klanach kotów. Książkę polecam wszystkim, którzy nie boją się zderzenia z prawdziwymi zasadami. A dla miłośników kociaków ta książka będzie czymś naprawdę wyjątkowym. Czytać o swoich ulubieńcach to marzenie każdego czytelnika.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2015 o godz 11:59 Anna Sikorska dodał recenzję:
„Ucieczka w dzicz” Erin Hutner to doskonała książka zarówno dla młodych, jak i dojrzałych czytelników. Mali odkrywcy literackich przygód znajdą w niej świetną opowieść o domowym kocie, który poczuł, że życie u dwunożnych nie jest szczytem jego marzeń. Zapragnął poczuć smak świeżego mięsa samodzielnie złapanej zwierzyny. Zapuszczanie się w las dawało mu przedsmak bliskości z przyrodą. Nie wiedział jeszcze jak wygląda prawdziwe życie dzikich kotów. Na własnej skórze doświadcza codziennych trudów i problemów, styka się z zasadzkami, intrygami, walkami o władzę. Mali czytelnicy dowiedzą się, że warto być otwartym, przebaczać, dążyć do odkrycia prawdy, ale jednoczenie zachowywać ostrożność. Piękna opowieść o kocie nasycona jest też prostą zwierzęcą brutalnością, której nie brak też w świecie ludzkim.
Dorosły czytelnik poczuje się jak po lekturze „Folwarku zwierzęcego”. Zobaczymy nasz świat ze znanymi nam problemami w zwierzęcej masce. Inwazje, walki o tereny, podstępy, zmiany rządów, migracja, znalezienie azylu itd. Erin Hunter stworzyła niezwykły koci świat, inny od popularnych bajek o tych czworonogach. Tu koty przez cały czas są na pierwszym planie. Co prawda w tle pojawiają się dwunożni (ludzie), ale jako istoty pozbawiające koty kociej natury.
Cykl „Wojownicy” rozpoczyna ucieczka rudego domowego kota do świata, w którym teren jest dla każdego klanu kotów bardzo ważny, ponieważ od tego zależy ich trwanie (czyż nie przypomina nam to walk o państwa?). Utrzymanie całego klanu w dobrym stanie nie jest łatwe. Wymaga bardzo dobrej organizacji, ciągłego szkolenia wojowników, łowców, dbania o młode i stare koty oraz wymaga obecności uzdrowicielki. W czasach pokoju koty patrolują swoje tereny i znaczą je w celu zachowania stałych granic, ale kiedy przychodzi czas walki, podstępne naruszenie umowy, narażanie młodych i wykorzystywanie ich jako wojowników na pierwszej linii walk z przeciwnikiem to trzeba działać stanowczo i szybko. W kocim brutalnym świecie cel uświęca środki, bohaterzy nie boja się zamachu stanu, który w naszym bardzo poprawnym politycznie świecie uważany by był za zło większe od tysięcznych ofiar ginących w więzieniach i na polach bitew.
„Ucieczka w dzicz” top świetna historia o lojalności, tolerancji, trudzie podejmowania decyzji, w których stawką jest życie przeciwnika. Wszystko to ubrane w prosty, opisowy język działający na wyobraźnię. Szybka akcja sprawia, że czytelnicy nie nudzą się w czasie lektury. Po tym tomie na pewno sięgnę po kolejny,. „Ogień i lód”.
Książka będzie świetnym materiałem na lekcje etyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-10-2015 o godz 10:18 Zaczytany w Książkach dodał recenzję:
Cztery klany.
Jedno przeznaczenie.

Erin Hunter, a właściwie Kate Cary przez 12 lat mieszkała w Szkocji, w 2004 r. wróciła do Anglii i zamieszkała w jej północnej części. Kate Cary napisała książki: "Na Wolności", "Ogień i Lód" i "Nadchodząca Burza" w pierwszej części serii Wojowników, "Świt" w drugiej serii oraz "Wyrzutek", "Wzrok" , "Mroczną Rzekę" , "Zaćmienie" oraz "Długie Cienie". Kate Cary jest również autorką serii "Bloodline", opowiadającej o wampirze Draculi. [źródło]

Lekko i prosto napisana historia, która porywa od pierwszej strony i trzyma w napięciu do ostatniej. Temat proroctwa, które mówi, że przybędzie ktoś, kto odmieni los innych jest już stary i nudny, jednak Erin Hunter ukazała go w inny sposób, mianowicie pierwsze skrzypce grają koty. To jest plusem tej książki. Nie zabraknie wojen, które są bardzo dobrze opisane oraz przygód. Utwór uczy wielu wartości, m.in. lojalności i przyjaźni. Gdyby książka była lekturą (według mnie spełnia wymagania dla podstawówki), na pewno przeczytaliby ją wszyscy.

Od wieków cztery klany wojowniczych kotów dzieliły las według praw ustanowionych przez przodków. Jednak jeden z nich odrzucił odwieczny porządek, stwarzając zagrożenie dla pozostałych.

Bezwzględne koty z Klanu Cienia otaczają siedlisko walecznych, choć mniej licznych kotów z Klanu Pioruna. Błękitna Gwiazda, ich przywódczyni, i jej dumni wojownicy – Lwie Serce i Tygrysi Pazur – nie poddadzą się bez walki, zdecydowani broni za wszelką cenę swoich pobratymców i młodych.

Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, w lesie pojawia się zwyczajny, domowy kot, o którym mówiło proroctwo i który odmieni los tych ziem. [opis pochodzi z okładki książki]

Oprawa graficzna jest po prostu prześwietna! Już sama okładka przykuwa uwagę i sprawia, że oczy kota mówią: "Przeczytaj mnie". W środku jest równie pięknie.

Ognista Łapa, znany również jako Rdzawy, jest głównym bohaterem. Jest zwykłym, domowym kotem. Jego życie jest beztroskie: jedzenie podsuwają jemu pod nos. Po prostu żyć, nie umierać! Nagle wszystko się zmienia. Dołącza do dzikich kotów, które same muszą o siebie zadbać. Czy da radę zostawić przeszłość? W całej książce przewija się jeszcze wielu bohaterów, którzy odgrywają większą bądź mniejszą rolę. Jeśli dobrze liczę to jest trzydzieści osiem kotów, które należą do któregoś z czterech klanów (Pioruna, Rzeki, Wiatru, Cienia,) oraz trzy spoza samodzielne.

Nie spodziewałem się, że ta książka aż tak mi się spodoba. Przeczytałem ją w jakieś dwa dni, trzy dni. Polecam szczególnie tym, którzy lubią fantastykę oraz tym najmłodszym. Jeśli chcesz, by 'porwali' Ciebie w dzicz, przeczytaj. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń.


Tytuł: Wojownicy. Ucieczka w dzicz
Tytuł oryginału: Into the Wild
Autor: Erin Hunter
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Seria: Wojownicy (tom I)
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Projekt graficzny okładki: Hauptmann & Kompanie Werbeagentur
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Data wydania: lipiec 2015 (data przybliżona)
Liczba stron: 331
ISBN: 978-83-65122-02-5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-10-2015 o godz 18:46 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Rdzawy to młody domowy kociak, który wiedzie wygodne życie wśród ludzi, jednak codzienna monotonia życia nie uszczęśliwiała kociaka. Tęsknym wzrokiem spoglądał w las, marzy o wolności, adrenalinie, ekscytacji, różnych polowaniach. Las go do siebie przyciągał, kusił, coś obiecywał by ruszyć przed siebie w rozszeptane cienie. Nie obchodziło go niebezpieczeństwo jakie się tam może czaić. Las go fascynował i pragnął za wszelką cenę go poznać. Któregoś dnia postanawia zapuścić się dalej w dzikie odmęty lasu. Tam trafia na Szarą Łapę, dzikiego kota z Klanu Pioruna. Rdzawy zafascynowany nowym, beztroskim życiem nie waha się ani na moment i wstępuje w szeregi Klanu Pioruna. Jednak żeby pozostać z nimi musi się stać wojownikiem. Będzie musiał żyć z nimi według ich zwyczajów, być wobec nich lojalny i pracowity. Dzięki nim nauczy się życia na wolności. Dowie się co to znaczy być prawdziwym kotem. Czy podoła się temu wyzwaniu? Jak domowy kociak poradzi sobie w dziczy? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Od pierwszego wejrzenia na okładkę zakochałam się w książce. Zielone oczy Rdzawego tak mnie zahipnotyzowały, że bez mrugnięcia musiałam zapoznać się z tą powieścią. Na początku miałam problem z nadmiarem nowych imion, często bohaterowie książki strasznie mi się mylili. Jednak, gdy mózg już sobie wszystko przyswoił, z przyjemnością zapoznałam się z historią Rdzawego.

Powieść przedstawia nam cztery klany wojowniczych kotów, którzy kiedyś żyli ze sobą w zgodzie. Las był podzielony według ustalonych praw przez przodków, jednak jednemu z nich nie podobał się odwieczny porządek. Pragnął czegoś więcej z czego stał się ogromnym zagrożeniem dla pozostałych klanów. Plądrowanie, ataki, zabijanie to nie wszystko co zawiera ta książka. Jest naprawdę lekka, barwna, zaskakuje wartką akcją, humorem, ciekawymi postaciami. Czytając książkę widziałam te wszystkie kolory futer, towarzyszyłam bohaterom w ich spólnych przygodach, a czasami sama stawałam się dzikim kotem, który walczył za wszelką cenę by bronić swoich pobratymców.

To piękna opowieść o lojalności, przyjaźni i braterstwie. Rdzawy od pierwszych kartek zaskarbił sobie moje serce i nie mogę się doczekać najnowszej części. Książka umiliła mi czas, sprawiła, że zapomniałam o codziennych obowiązkach, poprawiła humor, a także zapewniła ciekawą rozrywkę. Świat jaki został wykreowany w tej powieści niesamowicie intryguje i przyciąga do siebie, nie łatwo się od niej oderwać. Bezwzględne kocie wojny zapierają dech w piersiach, a niezliczone przyjaźnie i lojalność wobec innych roztapia nawet najtwardsze serce. Nie tylko miłośnicy kotów odnajdą tu coś dla siebie. To powieść, która pochłonie dzieci, młodzież, ale i też dorosłych. Książka warta przeczytania. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2015 o godz 12:17 Anna Drzyzga dodał recenzję:
Głównymi bohaterami książki Erin Hunter są... koty. Dlatego nie zdziwi nikogo z Was fakt, że z przyjemnością sięgnęłam po pierwszy tom "Wojowników". W końcu nazwa miejsca, na którym aktualnie się znajdujecie, zobowiązuje.

Cztery klany dzikich, ale walecznych kotów i jeden las, który dzieliły według ustalonych praw. Niestety, jeden z klanów odrzucił podane przez przodków zasady i zaburzył porządek wśród kotów. Bowiem Klan Cienia otoczył siedlisko Klanu Pioruna - mniejszego liczebnie, ale za to nieustraszonego, który ma zamiar walczyć do końca o swój dom. Przywódczyni Klanu Cienia - Błękitna Gwiazda- pozwala rudemu, domowemu kocurowi dołączyć do ich drużyny, o którym mówiło proroctwo, że zwyczajny kot uratuje losy tych ziem.

Powieści, w których główną rolę otrzymuje człowiek, są wszędzie. Również książki z bohaterami fantastycznymi są łatwe w znalezieniu. Zaś kiedy to w grę wchodzą zwierzęta... To właśnie tutaj pojawia się problem. Dlatego byłam przeszczęśliwa, kiedy dowiedziałam się o istnieniu książki "Ucieczka w dzicz". A kiedy otrzymałam paczkę z tą powieścią, skakałam z radości jak czterolatek, który dostał nową zabawkę.

Moje szczęście nasilało się z każdą kolejną przeczytaną stroną. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Powieść po porostu mnie zachwyciła. Nie przypuszczałam, że otrzymam tak oryginalną historię. I chociaż książka jest w głównej mierze skierowana dla młodszych czytelników, świetnie się przy niej bawiłam. Była miłą odskocznią od rzeczywistości, a styl pisarski spowodował, że nie można się było od niej oderwać. Bardzo ciekawym zabiegiem było wprowadzenie takich sformułowań jak: "miauknął", "zamruczała", ponieważ dzięki temu uzyskaliśmy jeszcze barwniejszą opowieść.

"-Tylko ogień ocali nasz klan.
-Ogień? - powtórzyła Błękitna Gwiazda. - Ale przecież ogień wywołuje trwogę u wszystkich kotów! Jakże zdoła nas ocalić?"

Chociaż "Ucieczka w dzicz" jest powieścią przygodową to możemy się z niej wiele nauczyć. Od samego początku przyglądamy się młodemu kocurowi- Rdzawemu, który z czasem uzyskuje nowe imię- Ognista Łapa i który z zwykłego domowego kociaka staje się odważnym i walecznym kotem, którym zawsze chciał być. Niejako spełnił swoje marzenie. Jego postawa uczy nas, abyśmy spełniali swoje marzenia, abyśmy zaryzykowali i spróbowali, ponieważ z czasem możemy sobie uświadomić, że był to dobry ruch.

Podsumowując...
"Wojownicy: Ucieczka w dzicz" jest to powieść, która potrafi zaciekawić czytelnika w każdym wieku. Ci młodsi poznają wspaniałą historię grupy kotów. Zaś starsi w powieści odnajdą ukryte w słowach nauki, które skłonią do osobistych przemyśleń.

8/10

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2015 o godz 18:49 cherrydrops dodał recenzję:
Od bardzo dawna nie miałam okazji sięgnąć po żadną powieść literatury fantastycznej. Na szczęście w moich rękach w końcu pojawiła się Ucieczka w dzicz autorstwa Erin Hunter. Autorki - bo jest ich aż 3, dają Nam możliwość przeżycia niesamowitej przygody. Zaczynając lekturę, możemy być pewni, że odwiedzimy niesamowite miejsca, zobaczymy niezwykłe rzeczy, weźmiemy udział w spektakularnych kocich bitwach, spotkamy wyjątkowo odważnych bohaterów, będziemy uciekać, poszukiwać, poznawać, błądzić po lesie i robić jeszcze wiele innych fascynujących rzeczy, na które nie pozwala Nam rutynowa codzienność!

Kiedy otworzyłam książkę na pierwszej stronie moim oczom ukazał się krótki opis wszystkich kotów z podziałem na poszczególne Klany. W tamtym momencie trochę się przestraszyłam, gdyż bałam się,że nie zapamiętam wszystkich szczegółów. Na następnych stronach ujrzałam czarno-białą mapę ukazującą świat, w którym toczy się akcja. Podczas czytania pierwszego rozdziału powoli poznawałam bohaterów. Także "pierwsze koty za płoty". Z każdym następnym było już tylko łatwiej, mimo ogromnej liczby postaci zapamiętanie ich pseudonimów szło jak bułka z masłem.


Ucieczka w dzicz opowiada o losach zwaśnionych kocich klanów, które dzielą las według praw ustanawianych przez przodków. Jednak dowódca Klanu Cienia odrzucił odwieczny porządek, stwarzając zagrożenie dla pozostałych. Do dzikich kotów z Klanu Pioruna dołącza zwyczajny domowy kot - Rdzawy, o którym mówiło proroctwo i który odmieni losy tych ziem.

Czy Rdzawy stanie się prawdziwym Wojownikiem?
Czy bezwzględna wojna pomiędzy kocimi frakcjami dobiegnie końca?
Ile jeszcze krwi zostanie przelanej w lasach?


"Tylko ogień ocali nasz klan"

Powieść Erin Hunter pokazuje jak ważne jest odnalezienie swojego miejsca na świecie. To przepiękna opowieść o przyjaźni i lojalności. To lektura nie tylko dla miłośników futrzaków, ale przede wszystkim dla każdego kto kocha świetną przygodę.

W momencie kiedy przewróciłam ostatnią kartkę chciałam za wszelką cenę poznać dalsze losy kotów z Klanu Pioruna. Także z niecierpliwością czekam na pojawienie się drugiego tomu
Ogień i lód, który będzie dostępny już pod koniec listopada!


To wszystko sprawia, że Ucieczka w dzicz staje się doskonałą odskocznią od szarej, zwykłej codzienności. To książka, która porywa Nas w odległe światy i funduje niezobowiązującą rozrywkę. Pierwszy tom sagi Wojownicy to doskonały antydepresant – bawi, cieszy, ekscytuje i skutecznie porusza naszą wyobraźnię. Polecam wszystkim - dorosłym, a także dzieciom, którzy chcą chociaż na chwile zapomnieć o otaczającym Nas świecie oraz poznać fascynującą historię klanów wojowniczych kotów!

http://modnaksiazka.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2015 o godz 11:01 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
To, że koty są niezależne, chadzają sobie tylko znanymi ścieżkami i wykorzystują dziewięć żyć, wiemy wszyscy, ale czy ktoś z nas wie, że domowy mruczek może mieć wiele wspólnego z proroctwem dzikich kotów? Sięgając po pierwszą powieść z cyklu „Wojownik” nie spodziewałam się takiej mnogości członków kocich klanów, jednak spodobał mi się ten koci klimat. Oczywiście, przy takiej liczbie kotów i ich różnorodnych charakterach, często dochodzi do głośnych i zażartych wojen o terytoria łowieckie i ochronę siedlisk. Na ich tle wplecione są pasjonujące losy głównego bohatera - Rdzawego. Czytelnik już od pierwszej strony książki przekonuje się, że bardzo wiele się w kocim świecie dzieje.
Rudy kocurek, wiodący wygodne życie wśród ludzi, ewidentnie się nudzi, bo cóż ciekawego może być w przewidywalnych dniach, kiedy codziennie wieczorem dostaje się miskę tej samej suchej i bezsmakowej karmy, nie ma się żadnych obowiązków, ciekawych zajęć, porozmawiać można tylko z jednym przyjacielem, obserwowany świat ogranicza się jedynie do niewielkiego przydomowego ogródka, a zapach myszy można poczuć tylko we śnie. Nie takiego życia pragnie Rdzawy. Marzy o wolności, szerokich przestrzeniach, polowaniach, ekscytujących przygodach. Chce żyć jak prawdziwy dziki kot, a nie jak pozbawiony energii domowy pupil. I jak to z wytrwałymi kotami bywa, Rdzawy stawia na swoim, korzysta z nadarzającej się okazji i przyłącza się do klanu dzikich kotów.

Rdzawy, wśród dzikich kotów zwany Ognista Łapa, szybko przysposabia się do funkcjonowania w stadzie, współżycia z innymi, odpowiedzialności za członków społeczności, stawiania potrzeb rodziny nad własnymi. Szkoląc się na wojownika dzielnie stawia czoło trudnym wyzwaniom, walczy z wrogami. Uczy się miłości, przyjaźni, opiekuńczości, lojalności. Poznaje konsekwencje złamania surowych zasad klanu, smak odrzucenia, spisku, zdrady i śmierci bliskich. Pozostaje wierny swoim marzeniom i wreszcie czuje się szczęśliwy. Utkwiła mi w pamięci walka Ognistej Łapy z Żółtym Kłem, niezwykła mieszanka litości i szacunku wobec starszego.

Ognista Łapa nie jest idealny, i to właśnie sprawia, że tak bardzo się z nim utożsamiamy. Jest nam bliski ponieważ ma swoje wady, słabości, walczy z nimi i staje się wartościowym członkiem stada. Drugoplanowi bohaterowie są prawdziwi i wyraziści, o silnych charakterach i postawach. Poznajemy koty płochliwe i waleczne, sympatyczne i złośliwe, mądre i mniej mądre, lojalne i zdradzieckie. Wzruszająca jest scena nadania nowego imienia Ognistej Łapie - Ogniste Serce, ale o tym musicie już sami przeczytać…

Język powieści jest ciepły i plastyczny. Czyta się ją piorunem, jak przystało na przygody członka Klanu Pioruna. Ciekawa i przemyślana fabuła wciąga, niecierpliwie śledzimy jej rozwój. Bardzo przydatne są, zamieszczone na początku książki zwięzłe opisy członków, hierarchii i terytoriów dominacji klanów. Książka zachwyci młodego czytelnika i zainteresuje starszych miłośników fantastyki. Piękna okładka zachęca do podróży w krainę kocich opowieści. Wielotomowy cykl będzie niezwykle prezentował się na półce z ulubionymi książkami.

Czy jestem ciekawa dalszych losów Ognistego Serca i Klanu Pioruna? Jak najbardziej tak, czekam z niecierpliwością na drugi tom cyklu. A jak zapowiada Wydawnictwo Nowa Baśń, premiera „Ognia i lodu” już w listopadzie.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-09-2015 o godz 18:07 KZTK dodał recenzję:
„Jest równie dobra, co Harry Potter czy Władca Pierścieni.” – czy taka opinia automatycznie nie wzbudza w wielu czytelnikach zainteresowania? Oczywiście, że tak. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że przedmiotem tych zachwytów jest książka, w której głównymi bohaterami są koty. Uwielbiam historie, w których obserwujemy świat przez pryzmat zwierzęcych postaci. Jednak czy „Ucieczka w dzicz” rzeczywiście dorównuje dwóm znanym i lubianym seriom? Musiałam się o tym przekonać na własnej skórze. I zdradzę Wam jedno, nie zawiodłam się.

Rdzawy to z pozoru zwykły domowy kot, ma wszystko, czego mu potrzeba do życia, ciepły dom, miskę pełną jedzenia i ludzi, którzy się nim opiekują. Nie jest jednak szczęśliwy. Co noc śni mu się sen, w którym nie jest już zwykłym domowym pieszczochem, a dzikim kotem, żyjącym według własnych zasad. Wizja ta jest tak kusząca, że gdy przypadkowo trafia na koty z Klanu Pioruna, które proponują mu, żeby się do nich przyłączył, nie zastanawia się długo. Rdzawy wybiera wolność, pomimo iż okupiona jest nieustanną walką o pożywienie i przetrwanie. Tym bardziej teraz, gdy jeden z czterech kocich klanów decyduje się zagarnąć tereny łowieckie pozostałych. Domowy kot szybko musi się nauczyć, co oznacza być wojownikiem, by ochronić swoją nową rodzinę.

Rdzawy, który po dołączeniu do Klanu Pioruna przyjmie imię Ognistej Łapy, w roli głównego bohatera sprawdza się świetnie. Dorastający wśród ludzi kot szybko musi nauczyć się surowych zasad panujących wewnątrz stada, a także dostosować się do trudnych warunków, w których trzeba zadbać o pożywienie nie tylko dla siebie, ale także dla innych członków klanu. Takie spojrzenie oczami młodego, niedoświadczonego kota z zewnątrz pozwala czytelnikowi lepiej odnaleźć w świecie, w którym rozgrywa się akcja powieści.

Także pozostali bohaterowie nie pozostają w tyle jeżeli chodzi o kreację. Nawet jeżeli opisywane koty będą wydawały się wam podobne pod względem wygładu, to nie ulega wątpliwości, że każdy posiada unikalny charakter. Nie ma tutaj też postaci zbędnych, każdy wypełnia jakąś istotną dla całości funkcję, wprowadzając do fabuły coś nowego. Będziemy więc mieli tutaj wiernych przyjaciół Ognistej Łapy, koty, które nie zechcą go zaakceptować i będą gardziły domowym kotem. Mądrych nauczycieli, którzy pokarzą mu jak przetrwać w lesie i nauczą zasad, które nie powinny być obce żadnemu honorowemu wojownikowi. Spotkamy tu dzielnych sojuszników Klanu Pioruna i jego bezwzględnych wrogów.

Fabuła jest bardzo wartka i ani na chwilę nie zwalnia, pędząc niczym jej bohaterowie przez las. Jednak pierwszy tom „Wojowników” Erin Hunter to nie tylko pełna przygód historia o zwaśnionych kocich klanach, a opowieść o tym jak ważne jest to by mieć swoje miejsce, przyjaciół, którzy będą dla nas oparciem i lojalności wobec bliskich, nawet wtedy gdy wszyscy inni są przeciwko wam.

Język jakim posługuje się Erin Hunter jest bardzo lekki, co sprawia, że całość czyta się nad wyraz przyjemnie i szybko. Dodatkowo książkę bez najmniejszego wahania można polecić także młodszym czytelnikom, bez obawy, że będą mieli problem ze zrozumieniem treści, a co ważniejsze będą się przy niej świetnie bawić.

Wydanie prezentuje się bardzo ładnie. Okładka ze skrzydełkami cechuje się ładną kolorystyka, a wyglądający z niej kot zdaje się zachęcać wzrokiem byśmy zajrzeli do środka. Wnętrze „ucieczki w dzicz” również wywołuje pozytywne wrażenie. Spis członków poszczególnych klanów i mapa terenów, po jakich będziemy się poruszać z pewnością wielu czytelnikom ułatwi lekturę, a poza tym jest to naprawdę miły i ładny dodatek.

„Ucieczka w dzicz” urzekała mnie praktycznie pod każdym względem. Mamy tutaj interesujących bohaterów, porywającą fabułę i przekazuje ważne ideały i wzorce. Wszystko to zaś opisane z gracją i wdziękiem skradającego się w trawie kota. Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę. Z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnych tomów, by wraz z kocimi klanami kontynuować rozpoczętą przygodę. Was również serdecznie zapraszam do „Ucieczki w dzicz” czeka tam na was niezapomniana przygoda.

Ocena: 9/10

Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2015 o godz 08:51 recenzent.com.pl dodał recenzję:
Chociaż hasła z okładki – „Jest równie dobra, co Harry Potter czy Władca Pierścieni” – okazują się dość przesadzone, to „Ucieczka w dzicz” już od pierwszych stron zwiastuje niezapomnianą lekturę. W dużej mierze ze względu na konsekwentną kreację kociego świata, na który składają się charakterystyczne gesty i przyzwyczajenia, specyficzna hierarchia oraz rezygnacja z ludzkich odruchów. Ale nie tylko. To forma współczesnej baśni, w której magia nie stanowi dodatku, a integralną część świata. Co więcej, jest to świat wyłącznie zwierzęcy. Ludzcy wybrańcy? Nie istnieją.
Autorka pochyliła się nad niewielkim skrawkiem ziemi i uczyniła z niego rozległą krainę. Miejsce akcji to najprawdopodobniej las położony w pobliżu niewielkiej wioski lub przedmieść – tak sugerowałaby dołączona do powieści mapka –, który dla człowieka mógłby okazać się klaustrofobiczny, ale dla zwierzęcych bohaterów jest więcej, niż rozległy. „Ucieczka w dzicz”, chociaż niebezpośrednio, zachęca do rozejrzenia się po własnej okolicy i podjęcia próby spojrzenia na nią z innej perspektywy. Magia jest wokół nas – zdaje się mówić autorka – trzeba ją jedynie dostrzec.
„Ucieczka w dzicz” to zdecydowanie lektura dla nieco młodszego czytelnika, co nie oznacza, że starsza młodzież i dorośli uznają ją za nieciekawą czy zbyt infantylną. Akcja toczy się wartko, ani na chwilę nie zwalniając oraz oferuje znacznie więcej, niż wyłącznie dynamiczną historię. Największym atutem tytułu jest bowiem wykorzystanie typowych kocich zachowań oraz związanych z nimi przesądów czy powiedzeń do stworzenia wiarygodnego, żywego i niekiedy niezwykle zabawnego świata. Koty „dzielą się językami” (liżą siebie nawzajem), a ich przywódcy po spędzeniu nocy w pobliżu magicznego, świecącego kamienia, naprawdę posiadają dziewięć żyć. Przez pierwszą połowę książki nie mogłam nadziwić się zebranemu przez autorkę materiałowi i jego trafności. Kolejne opisywane zachowania witałam wewnętrznym zachwytem i rozczuleniem.
Historia spisana jest prostym, niewyszukanym językiem. Jak na mój gust momentami zbyt prostym. Brakuje jej bardziej plastycznej opisowości oraz bardziej charakterystycznych dla kotów określeń. Bohaterowie, co prawda w dialogach raczej „mruczą”, niż „mówią”, ale zdarza im się również „szeptać”, a to już mi do kotów nieszczególnie pasuje. Młodszy czytelnik powinien być jednak zadowolony z nieskomplikowania językowego. Mniej zadowoleni odbiorcy – bez względu na wiek – będą jednak z pewnością z imion postaci. Nie dość, że te cechuje plemienny wpływ (Ognista Łapa, Żółty Kieł, Błękitna Gwiazda), który ignoruje podział płciowy – nierzadko nie wiadomo, czy to kot czy kotka skrywa się pod danym tytułem – to niektórzy bohaterowie zmieniają imiona w trakcie rozwoju akcji. Co gorsza, niektórzy więcej niż raz. Śledząc mechanizm nadawania nowych imion, wyrokuję, że główny bohater jeszcze swoich przemian w tej sferze nie zakończył.
Powieść Erin Hunter z pewnością różni się od większości z wydawanych ostatnio dla dzieci i młodzieży tytułów. Nie balansuje na targetowej krawędzi, więc bez obawy można czytać ją na dobranoc nawet kilkulatkom. To jednak nie jedyny z elementów zaskoczenia, jaki serwuje seria. Pod pseudonimem Erin Hunter skrywa się nie jedna autorka, a aż szóstka autorów (Kate Cary, Cherith Baldry, Gillian Philip, Inbali Iserles, Tui Sutherland, Victoria Holmes), z których każdy miał inne zadanie podczas tworzenia kolejnych części. Książka została wydana w Stanach Zjednoczonych w 2003 roku. Od tego czasu ukazała się już bardzo liczna, wielotomowa saga kocich przygód. Jest tak obszerna i podziałowo skomplikowana, że zainteresowanych odsyłam do odszukania informacji na ten temat na anglojęzycznej wersji Wikipedii (nie chciałabym niczego pokręcić). Ciekawe, czy „Ucieczka w dzicz” okaże się w Polsce jednorazową wydawniczą przygodą, czy wkrótce wszystkie dzieciaki będą prześcigały się w czytaniu. Trzymam kciuki za drugą wersję wydarzeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2015 o godz 00:00 Uglyreda dodał recenzję:
Książka jest niezmiernie ciekawa i oryginalna, oczarowała mnie od samego początku. Nie przesadzę jeśli napiszę, że cała historia jest porywająca, a pióro jakim operuje Erin Hunter powoduje, że opowieść staje się niezwykle wyrazista i plastyczna. To była fantastyczna podróż do świata kotów i was też na nią zapraszam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2015 o godz 23:15 Inna dodał recenzję:
W całym ciele czuł senne zadowolenie. Znalazł nowy dom. Należał do Klanu Pioruna."

Rdzawy to domowy kot. Ze swoimi dwunożnymi mieszka od samego początku. Dostaje do jedzenia suchą karmę a do picia gorzką wodę. Prowadzi spokojne i nudne życie, podczas, którego nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Z perspektywy człowieka wygląda to zupełnie inaczej, kotek jest zadbany, czysty, ma codziennie świeżą wodę i pyszną, zdrowa karmę. Ale czy to właśnie tego pragnie kocur, u którego żyłach płynie dzikość i miłość do lasu? Nie z pewnością nie.
Kiedy Rdzawemu przytrafia się okazja by chodź przez chwile posmakować świeżego powietrza i pochodzić po leśnej ściółce nie waha się i wychodzi z domu. Podczas swojej wędrówki poznaje on dzikiego kota. Zowią go Szara Łapa, żyje on tak jak na prawdziwego kota przystało, w dziczy i ze swoim klanem. Dzięki tej nowo zawartej znajomości Rdzawy ma okazję zacząć życie o jakim zawsze marzył. Czy kotek odważy się i zmieni swoje wygodne posłanie, codzienną karmę i ciepło na groźny, niebezpieczny las? A może jednak las wcale nie jest taki straszny? Wszystkiego dowiecie się po przeczytaniu książki!

Powieść pt. "Wojownicy. Ucieczka w dzicz" mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Kiedy przeczytałam opis przyznaje, że bałam się iż książka może mi się nie spodobać, ale na szczęście było inaczej.
Wielkie brawa dla autorki za pomysł z jakim się jeszcze nigdy nie spotkałam, bohaterami książki są zwierzęta a dokładniej koty. Koci świat jest przedstawiony bardzo dokładnie i realistycznie. Znajduje się tutaj wiele opisów, które na szczęście nie nudzą. Życie w lesie jakie prowadzą klany jest przedstawione bardzo dokładnie, podczas czytania można nie raz poczuć jakby było się tam z nimi.

więcej na blogu http://happy1forever.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2015 o godz 14:16 naczytane.blogspot.com dodał recenzję:
Kociarze i kociary! Wszyscy ci, którzy w niewyjaśnionych okolicznościach straciliście swojego ukochanego pupila, który wyszedł z domu i nie wrócił już nigdy, co spowodowało u was smutek i nieodparty żal! Niosę wam dobrą nowinę. Wasz pupil prawdopodobnie żyje sobie spokojnie w dziczy i walczy u boku dzikich kotów. Skąd to wiem? Z książki Erin Hunter „Wojownicy. Ucieczka w dzicz.”

Rdzawy, nasz główny koci bohater, jest domowym kotem, który ma wszystko, czego kot może chcieć – miłych Dwunożnych, którzy codziennie dają mu świeżą wodę i karmę, wielki ogród do biegania i sympatyczne koty mieszkające po sąsiedzku, z którymi może pobawić się w polowanie na wróble. Jednak Rdzawego ciągle męczy sen, że spaceruje po leśnej polanie i tam łapie mysz i czuje satysfakcję z jej zagryzienia – całkiem jak nie domowy kociak, który największą satysfakcję ma raczej z dobrego obiadu dostarczonego przez właścicieli, niż z krwawych łowów.

Nasz kot pewnego wieczora decyduje się przejść na drugą stronę płotu i zwiedzić las, który rośnie nieopodal domu jego Dwunożnych. Nie odstraszają go nawet historie opowiadane przez koty z sąsiednich domów, którzy twierdzą, że w lesie jest bardzo niebezpiecznie i że można tam nawet zginąć.

Rdzawy przekonuje się na własnej skórze, że opowieści sąsiednich sierściuchów były prawdziwe - w ciemnym, mrocznym lesie toczy swoją pierwszą bitwę w życiu i spotyka dzikie koty, które imponują mu swoją odwagą i które – o dziwo – proponują mu miejsce w swoim Klanie.

Domowy kot decyduje się zrzucić swoją obrożę, porzucić miskę ciepłego mleka co rano i wygodne legowisko i przenieść się do lasu, gdzie znalezienie pożywienia graniczy z cudem. Za to dopiero tam dowiaduje się czym jest lojalność, przyjaźń i poczucie więzi.
W książce spotykamy cztery kocie klany, które walczą między sobą o pożywienie - Klan Pioruna, Klan Rzeki, Klan Cienia i Klan Wiatru, który pewnego dnia znika a rozwiązanie zagadki co się z nim stało wywołuje u pozostałych klanów strach i niepewność co do przyszłości.

„Wojownicy. Ucieczka w dzicz” porównywana jest do Harry'ego Pottera i Władcy Pierścieni. Niewątpliwie jest to świetna pozycja fantasy dla młodszych czytelników, którzy w książce szukają świata całkowicie oderwanego od szarej rzeczywistości.

Jedynym problemem w książce jest mnogość kocich imion, które wzorowane są na indiańskiej tradycji i tym sposobem mamy koty o takich imionach jak Krucza Łapa, Oszronione Futro, Mysia Skóra i wiele tym podobnych. Z czasem jednak imiona te z łatwością dopasujemy do konkretnego kociaka – i gwarantuję, że każdy z was będzie miał swojego ulubionego – czy to odważnego kocura Lwie Serce czy delikatną uzdrowicielkę Nakrapiany Liść.


Po tą książkę mogą sięgać wszyscy, chociaż ja sama rekomendowałabym ją raczej dla czytelników młodszych, których fascynuje wszystko co związane jest czy to z fantastyką czy ze zwierzakami. To świetny prezent dla młodszego brata czy kuzyna, którzy z pewnością go docenią (a przy okazji zatopią się w świat kociej dziczy i nie będą tak bardzo przeszkadzać.)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2015 o godz 09:00 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
W niektórych wyobrażeniach koty to grube i leniwe piecuchy stworzone tylko do głaskania i zabawiania. Dość niepozorna, aczkolwiek intrygująca książka utwierdza nas w przekonaniu, że koty też mają swój wyimaginowany świat, w którym porozumiewają się i zakładają stada. Chodzi mi nie tylko o koty domowe, ale i o dzikie żyjące w lasach i dbające tylko o siebie. Na początku powstało pięć klanów kotów w tym jeden mistyczny i głównie dowodzący. Wszystko zaczęło się od niepozornie wyglądającego domowego kota, który chciał po raz pierwszy zapolować i wyjść za płot oddzielający go od upragnionej wolności. Pomimo wielkiej chęci przemierzania lasu Rdzawemu odpowiadało wygodne życie domowego piecucha, który dostawał wszystko czego chciał. Po dłuższym czasie jego dziksza strona wygrała i kot postanowił przejść na nieznany mu dotychczas teren. Będąc już za płotem Rdzawy zostaje niespodziewanie zaatakowany przez innego kota. Po długiej i wyczerpującej walce koty w końcu stają twarzą w twarz i ku wielkiej uldze nie walczą dalej. Niedługo po tym przychodzą inne dzikie koty w tym przywódczyni jednego z klanów i proponują Rdzawemu dołączenie do grupy wojowników. Strapiony prosi o czas na przemyślenie tej decyzji i odchodzi do domu. Z jednej strony Rdzawy bardzo by chciał żyć na wolności i być zdanym tylko na instynkt, ale z drugiej będzie mu szkoda wygód zapewnianych przez ludzi i domowego ciepła. Po dłuższym namyśle kot podejmuje decyzję, która zadecyduje jak będzie przebiegało jego życie.
Czy będzie domowym leniuchem zdanym na łaskę panów, czy też dzikim kotem walczącym o przetrwanie jego klanu?
Nigdy nie myślałam, że opowieść o kotach tak mnie zaciekawi. Książka napisana bardzo ciekawie i czyta się ją jednym tchem. Na początku myślałam, że będą tylko opisy jak zachowują się koty, lecz ku mojemu zadowoleniu było bardzo dużo dialogów. Fabuła przypomina trochę Harrego Pottera tylko, że w kocim wydaniu. Na początku żeby się nie zagubić są przedstawione wszystkie klany i ich członkowie. Krótkie opisy przedstawiające ich pozycje w stadzie, a także mapka pokazująca tereny zajęte przez poszczególne grupy kotów.
Okładka moim zdaniem bardzo ładna a najbardziej wpada w oko tłoczony złotem napis. Bardzo dużo ludzi mówi, że książka jest intrygująca i nie można się od niej oderwać. Cieszę się, że mi się spodobała i z niecierpliwością czekam na kolejny tom Wojowników czyli Ogień i Lód.
Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki wydawnictwu Nowa Baśń.
Ocena:10/10

Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2015 o godz 17:42 Zakładka dodał recenzję:
Już na wstępie polecam! Zaczynając od fabuły, która jest bardzo oryginalna i wciągająca. Wielkim plusem jest to, że nigdy wcześniej nie spotkałam się z tego typu historią. W książce dzieje się bardzo dużo, przez co tempo czytania wzrasta. Co prawda kilka zdarzeń jest mocno przewidywalnych, jednak autorka urozmaiciła historie o te, dzięki którym akcja staje się bardziej interesująca. Bohaterowie noszą przedziwne imiona jak Żółty Kieł czy Krucza Łapa. Początkowo lekko się one mylą, jednak po kilku rozdziałach zapamiętujemy najważniejsze postaci. Co prawda nie są one mocno charakterystyczne i większość z nich jest do siebie podobna. W wielu momentach dominowały emocje i poszczególne relację między bohaterami. Nie brakowało również barwnych scen walki, które zostały przedstawione bardzo wiarygodne. W zasadzie każdy element tej historii wpływa pozytywnie na całe moje postrzeganie tej książki. Jak dobrze, że jest to pierwszy tom serii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Hunter Erin

Czarna godzina Hunter Erin
25,29 zł
36,90 zł

Zobacz także

 
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Czarna godzina Hunter Erin
25,29 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pax Pennypacker Sara
22,99 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wiatrodziej Dennard Susan
29,52 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez serca Meyer Marissa
31,27 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści