Wilcza godzina (okładka miękka)

Ilość:
szt
Cena:
29,93 zł
39,90 zł
Oszczędzasz:
9,97 zł (25%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Wilno A.D. 1905

Wynalazek alchemików z Uniwersytetu Wileńskiego wywrócił życie w Europie do góry nogami. Teraz między miastami Aliansu latają potężne sterowce, po ulicach jeżdżą karety parowe, porządku pilnują golemy, a mechanicy konstruują automatony.

Wilno wyrwało się ze szponów Imperium Rosyjskiego i stało się wolnym miastem – ośrodkiem postępu, nauki i mistyki. A teraz grozi mu niebezpieczeństwo.

Tajemnice alchemiczne, przebiegli szpiedzy, tajne organizacje, miłosne intrygi, przerażające morderstwa, okrutne potyczki w wileńskiej przestrzeni powietrznej, ponure podziemia i dobrze znane postaci historyczne przedstawione w nowym świetle. Przygotujcie się na grozę i niebezpieczeństwa w pierwszej litewskiej powieści steampunkowej!

Śledźcie wydarzenia i czekajcie, aż wybije… WILCZA GODZINA

Do niezwykle barwnych realiów przełomu XIX i XX wieku Tapinas dokłada jeszcze kilka kolorów. W jego powieści spotykają się technika i alchemia, mistyka, magia i wielka polityka. Wyrazista, steampunkowa mozaika, podkreślająca charakter ówczesnej Europy.
- Wioletta Myszkowska, Program III Polskiego Radia

Niezwykłe wynalazki, sterowce, automatony i Kraków pod panowaniem Potockich, zaprzęgający fabryczną Nową Hutę do trybów przemysłowej rewolucji – to wszystko składa się na fantastyczne otwarcie świetnej steampunkowej sagi.
- Krzysztof M. Maj, redaktor naczelny „Creatio Fantastica“

„Wilcza godzina” jest wspaniałą steampunkową powieścią awanturniczą. Mamy tu wszystko, co potrzeba, a nawet jeszcze więcej. Pełna rozmachu wizja alternatywnej Europy z Wilnem jako kosmopolitycznym miastem-państwem zachwyca od pierwszych stron.
- Adam Wieczorek, Interia

Dane szczegółowe

Tytuł: Wilcza godzina
Tytuł oryginalny: Vilko valanda
Autor: Tapinas Andrius
Tłumaczenie: Candravicius Laurynas
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: litewski
Ilość stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-07-05
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 21366116

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
8
4
6
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
16-08-2017 o godz 20:14 Wiedźma dodał recenzję:
"Wilcza godzina" urzeka plastycznością krajobrazu, szczegółowością i ogólnym rozmachem, ale z tempem jest już nieco gorzej. Wprowadzenie dużej liczby wątków i bohaterów spowalnia akcję, skupiając się na przybliżeniu ich czytelnikowi. Dopiero mniej więcej od połowy książki sytuacja się zmienia i w miejscu lekkiego znużenia pojawia się zaciekawienie, które nie ustępuje aż do intrygującego cliffhangera. Całość na: http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2017/08/andrius-tapinas-wilcza-godzina.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 08:57 erka dodał recenzję:
Początkowo nie mogłem się zagłębić w lekturę tej powieści. Nie wiem jaki czynnik mi w tym przeszkadzał, ale było ciężko cokolwiek zrozumieć, z pierwszych rozdziałów. A tematyka całkiem zacna-dodatkowo nieźle opisana. Ale zacznę może od początku. Jeden wynalazek zmienia wszystko. Wileńscy uczeni tworzą coś co wywraca świat do góry nogami. Karoce parowe,sterowce, czy golemy pilnujące porządku, to dopiero początek. Wilno tworzy koalicję między innymi z Krakowem, a w miastach tych panuje wolność... Do czasu. Tajemnicze wydarzenia wskazują na to, że ktoś bardzo potężny próbuje zakłócić porządek, a niezwykłe technologie zyskać dla siebie. Co dalej? Przekonajcie się sami. Podsumowując, całkiem udana powieść z gatunku steampunkowego, czyli coś co lubię i chętnie czytam. Niesamowity świat, w którym praktycznie wszystko jest możliwe, a jednocześnie jest to świat nam bliski, bowiem akcja toczy się również w Krakowie. "Wyrwane ze szponów Imperium Rosyjskiego""enklawy" są całkiem interesujące. Również bohaterowie zasługują na naszą uwagę. Warto-na pewno. Czekam na drugą część. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2017 o godz 16:31 Agnieszka Michalska dodał recenzję:
Przyznam się szczerze, że jest to moja pierwsza książka z gatunku steampunk. Nigdy wcześniej nie miałam okazji sięgnąć po takie powieści, chociaż wiele o nich słyszałam. Te wszystkie fascynujące maszyny i klimat rewolucji przemysłowej, powinny już wcześniej przyciągnąć moją uwagę. Zwłaszcza, że jestem fankom serii gier Syberia, a przecież to jest czysty steampunk! Dlatego, gdy Wydawnictwo Sine Qua Non, wydało już którąś z kolei książkę w tym gatunku, w końcu musiałam się skusić! Trzeba przecież wszystkiego w życiu spróbować. Padło więc na Wilczą godzinę litewskiego pisarza Andriusa Tapinasa. Czy zafascynował mnie ten świat? O tym w poniższej opinii. Ciąg dalszy: http://jar-of-books.blogspot.com/2017/07/wilcza-godzina-andrius-tapinas.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 15:52 Poddasze Literata dodał recenzję:
nowie, szykujemy się do startu, Wilno czeka”. Iwan Skorochodow, tajny żołnierz carskiej armii, ma za zadanie zdobyć tajne szkice dotyczące sekretnego, alchemicznego projektu. To jego ostatnia misja przed upragnionym powrotem do domu. Zlecenie wydaje się proste do wykonania, wystarczy pozostać w cieniu i działać z nienaganną ostrożnością, szczególnie w tych zakątkach Wilna, w których króluje nieokrzesana biedota. Miła, przybrana córka wybitnego uczonego, ucieka przed Lożą Wskrzesicieli. Ich uwagę przyciągnęły niezwykłe zdolności dziewczyny. Miła musi opuścić bezpieczną kryjówkę w Krakowie i udać się do Wilna, gdzie pragnie odnaleźć upragniony spokój. W podróży towarzyszą jej maleńkie automotony, zabawki, które skonstruowała dzięki swoim ponadprzeciętnym umiejętnościom. Musi uważać, ponieważ każdy niewinny pasażer może okazać się wysłannikiem Loży… Antoni Srebro z niepokojem spogląda na nadchodzące dni. Zbliżający się Szczyt pomiędzy najpotężniejszymi państwami Europy jest jak tykająca bomba, a zamieszki, protesty i bójki to ostatnie, co powinni oglądać przedstawiciele władz. Jako dowódca Legionu Wileńskiego Srebro będzie musiał zadbać o porządek w mieście Zadanie znacznie utrudni mu znalezione na Cmentarzu Cholery ciało zamordowanego mężczyzny… ,,Wschodzące słońce oświetliło ulice i zaułki miasta, kilka promieni padło na stertę ,,Wileńskiej prawdy” z krzykliwym nagłówkiem ,,Strajki obezwładniają Wilno!”, lecz do popołudnia zostaną tu tylko cienie i stos nikomu niepotrzebnych papierów”. Podczas gdy niższe klasy społeczne rozmyślają o buncie i manifestacji, gdzieś w mrocznych kanałach Wilna rośnie w siłę dziecko alchemicznej potęgi i naukowej esencji. Tajemniczy stwór, którego trudno określić automotonem, a jeszcze trudniej człowiekiem, wgryza się w ciemne uliczki Wilna, wypatrując ofiary. Nieświadomy niczego Antoni Srebro próbuje rozwikłać zagadkę okrutnego morderstwa, lecz prawdziwy czas próby dopiero nadejdzie. ,,Wilcza godzina dobiegła końca”. Napisana z rozmachem, drobiazgowa, znakomicie oddająca charakter dwudziestowiecznego Wilna – oto powieść Andriusa Tapinasa. W ,,Wilczej godzinie" dopieszczono opisy, każdą uliczkę i postać, dodano duszy każdej maszynie, odsłaniając przed czytelnikiem sekrety alchemicznej sztuki, lecz… nieco zapomniano o fabule. Pierwsze kilkanaście stron to miejsce do wdrożenia się w świat książki, lecz ,,Wilcza godzina" przez ten czas ani nie pozwala dobrze poznać bohaterów, ani nie przywiązuje czytelnika fabułą. Historia, którą pisze Tapinas często nie skupia się na ważnych dla akcji elementach, lecz przeistacza się w długie, aż nazbyt szczegółowe opisy i cały wachlarz wielokrotnie złożonych zdań, które niewiele wnoszą do głównego wątku. Ten styl pisania – choć piękny pod względem literackiego kunsztu – zniechęca do wnikliwego zagłębiania się w tekst. Na uwagę zasługują interesujące postaci oraz bogactwo wykreowanego świata. Z uwagą śledziłam poczynania Antoniego Srebro, wiele radości przynosiły mi również fragmenty dotyczące Miły, choć ucieszyłabym się, gdyby było ich więcej. Przeogromną ciekawość wzbudziła we mnie Loża Wskrzesicieli i jest to jeden z tych pomysłów autora, które spodobały mi się najbardziej. Wilcza godzina to niezwykle klimatyczna książka, dzięki której można nieomal poczuć zapach Wilna. To lektura, którą najlepiej czyta się podczas spokojnego wieczoru, z filiżanką aromatycznej herbaty i kotem przy boku. Jeśli lubicie tego typu literaturę, lecz preferujecie wartką akcję, wyraźnie zarysowaną fabułę i historie, które pędzą jak kolejka górska, sięgnijcie po lekkiego ,,Mechanicznego" Iana Tregillisa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2017 o godz 17:30 Klaudia Malik dodał recenzję:
Książki w klimatach steampunku ostatnio zyskują na popularności, o chociażby taka nowość - „Wilcza Godzina”. Już na początku utwierdziłam się w przekonaniu, że może to być coś wyjątkowego, w końcu litewskich autorów wcale na rynku dużo nie ma. A jeszcze jak usłyszałam, że Andrius Tapinas jako najmłodszy tłumacz przełożył na język litewski „Władcę Pierścieni”, byłam wniebowzięta - w końcu świadczy to o tym, że ze słowem pisanym już wcześniej obcował i jakiegoś doświadczenia nabrał, mimo że „Wilcza Godzina” to jego debiut. Tylko że niestety... niezbyt udany. Zacznę od samego początku, czyli pierwszego wrażenia, jakie wywarła na mnie ta powieść. Dwudziestowieczne Wilno jawiło mi się bardzo urokliwie, pierwsze strony wprowadziły mnie w ten steampunkowy klimat, a fakt, że autor już chwilę później uśmiercił jedną z postaci, od razu przyciągnął moją uwagę. Nie lubię owijania w bawełnę, a gdy widzę, że pisarz przysłowiowo nie cacka się ze swoimi bohaterami, to nabieram do niego szacunku. Tylko że później ten czar prysł. Mówiłam o owijaniu w bawełnę, i no właśnie, zbędnych opisów było tu po prostu za dużo. Mało znaczące sytuacje, rozwlekanie akcji... Tak mniej więcej przedstawia się większość książki. Autor zaczął mocnym akcentem i miał okazję poprowadzić fabułę dalej w taki żywiołowy, elektryzujący sposób, ale z tego nie skorzystał. Szkoda, bo mogłoby to pójść trochę w stronę kryminału, a w połączeniu z alternatywnym Wilnem, miałoby szansę uratować tę książkę. Kolejny zarzut jest bardziej techniczny. Andrius Tapinas stworzył ciekawą rzeczywistość, którą z pewnością rozumie, czego nie można powiedzieć o czytelniku. Wprowadzenie tylu zmian i przekształcenie wizji świata, którą znamy, w coś całkowicie innego, wymaga pewnej konsekwentności i poświęcenia chwili na wyjaśnienie tego, jak ten świat funkcjonuje. Niestety, pomijając już fakt, że czytelnik przez kilkadziesiąt pierwszych stron odczuwa dużą dezorientację, bo ani nazwisk, ani miejsc, ani funkcji nie sposób jest zapamiętać, to niektóre rzeczy mogą być odebrane jako błędy logiczne. Rozumiem przekształcanie historii w taki sposób, aby pasowała do zamysłu powieści, ale trzeba wyjaśnić, co na przestrzeni lat się zmieniło i w jaki sposób (przede wszystkim mówię tu o myśleniu ludzi i ich naturze), bo w innym przypadku niektóre elementy stają się bardzo nierealne, nie przez gatunek książki, lecz przez to, że nie mają prawa zaistnieć, jeśli autor ich poprzednio odpowiednio nie wprowadzi. Następnym mankamentem są bohaterowie, do których nie można się przywiązać. Tak jak mówiłam, doceniam fakt, że autor nie stara się na siłę trzymać ich przy życiu, nie boi się brutalności, a życie bohaterów nie toczy się tak gładko i przyjemnie, jak mogłoby się to wydawać. Postaci jest jednak mnóstwo i to sprawia, że z żadną nie czujemy się bardziej zżyci. Jedną z bardziej istotnych dla fabuły osób jest Antoni Srebro, legat wileński, którego postać została całkowicie spłaszczona. Niby jest inteligentny i przebiegły, ale brak mu jakiejś większej głębi i wydawał się mi całkowicie wypruty z emocji - zwyczajne nazwisko na kartkach papieru. Skoro jesteśmy już przy postaciach, mam znacznie większą uwagę, co do nich, a właściwie ich braku. Braku sylwetek kobiecych. W tej książce są właściwie dwie ważniejsze postaci żeńskie, Miła i Emilia, ale przewijają się tak rzadko, że nawet chcąc dowiedzieć się o nich czegoś więcej, nie ma zwyczajnie ku temu sposobności. Wątek Miły zaciekawił mnie w szczególności, bo choć ona sama jest dość schematyczna, to jednak da się ją polubić. Szkoda tylko, że na tę ponad czterystu-stronnicową powieść, jej osoba przewija się tu zaledwie kilka razy. Na koniec chciałabym jeszcze „Wilczą Godzinę” porównać do innej serii, też zresztą wydanej nakładem wydawnictwa SQN. Ale właściwie nie ma tu co porównywać, bo „Mechaniczny” („Powstanie” ciągle przede mną) spodobał mi się nieporównywalnie bardziej ta książka. Ian Tregillis świetnie oddał klimat swojej clockpunkowej rzeczywistości, poświęcił chwilę na wyjaśnienie, co i jak w niej działa, nie pozostawiając czytelnika z wyrazem zagubienia wymalowanym na twarzy, a przede wszystkim stworzył charyzmatycznych i oryginalnych bohaterów, na czele z Berenice, silną żeńską postacią, którą polubiłam od razu. Wiem, że niektórym „Wilcza Godzina” przypadła do gustu, choć podejrzewam, że ci najwięksi miłośnicy steampunku, też będą mieli do niej kilka zarzutów. Nie jest to zła książka, ale po prostu rozczarowująca po tym, jak obiecująco się zapowiadała. Pogmatwana, miejscami nielogiczna, przegadana i cierpiąca na brak jakichkolwiek bohaterów, którzy byliby warci wzmianki (nie mówiąc już o kobietach). Jeśli naprawdę szukacie dobrego steampunku, polecam „Mechanicznego” - ta powieść na pewno Was nie rozczaruje. http://booksbyshadow.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 18:17 Sylwka dodał recenzję:
Nazwisko Andriusa Tapinasa Litewskiego pisarza science fiction było dla mnie wielką niewiadomą. Wilcza godzina jest bowiem jego pierwszą książką (Vilko valanda została wydana w 2013) i również pierwszą pozycją przetłumaczoną na język polski. Musicie jednak zrozumieć, steampunk to ostatnio moje klimaty, więc ciężko było mi nie zerknąć i nie skusić się na propozycję Wydawnictwa Sine Qua Non. :) Jest rok 1905. Wilno od kilkudziesięciu lat jest wolnym miastem należącym do Aliansu, w którego skład wchodzą między innymi Kraków, Praga, Rewel i Konstantynopol. Właśnie w tym mieście prym wiodą alchemicy, którzy wynaleźli między innymi prometyl – gaz napędzający potężne sterowce, a tym samym ułatwiający podniebne, szybkie podróżowanie. Również na ulicach Wilna widoczny jest ich wpływ, po mieście bowiem poruszają się parowe karety, a porządku pilnują specjalnie skonstruowane golemy. To właśnie w tym mieście zaplanowano najbliższy Szczyt pomiędzy najpotężniejszymi Państwami Europy. Jak łatwo się domyślić, każdy z przybyłych gości będzie chciał, aby jego obecność została zauważona. Jakby tego było mało ludzie zaczynają wychodzić na ulicę. Czy protest i żądania mieszkańców Wilna akurat teraz są przypadkiem, czy może ktoś próbuje zdestabilizować sytuację w mieście na czas szczytu? Jak z zamieszkami i szczytem poradzi sobie Legion Wileński pod dowództwem Antoniego Srebro? Początek dla mnie troszeczkę niemrawy. Nie mogłam się „wkręcić” i wciąż spoglądałam, ile to jeszcze kartek zostało do końca rozdziału. Aż w końcu alternatywna historia Wilna mnie pochłonęła, a duża w tym zasługa niesamowicie pozytywnego i wyrazistego bohatera Antoniego Srebro. :) Dzięki swojej inteligencji doskonale dogaduje się zarówno z ludźmi ulicy, jak i tymi „na stołkach”. Dodatkowo trzeba przyznać, iż ma on „nosa”. Potrafi przewidzieć każdą sytuację i znaleźć dla niej rozwiązanie. Do tego niejednokrotnie sam umie podkasać rękawy i jak trzeba, nie boi się „dać po mordzie”. ;) Jeżeli chodzi o fabułę, to „kręcimy” się wokół trzech historii. Pierwszą z nich jest szczyt i związana z nim polityka, podstępy, rozliczne prowokacje, intrygi, szpiegowanie, wywieranie wpływów, a nawet morderstwa. Drugim tajemnica kryjąca się w podziemiach miasta. Trzecim zaś wątkiem jest Miła – przybrana córka Nikodem Twardowskiego – wybitnego uczonego, odludka obecnie mieszkającego w Wilnie. Dziewczyna ma szczególne zdolności, którymi zainteresowana jest szczególnie praska Loża Wskrzesicieli. To przez ich działania musi ona opuścić bezpieczną kryjówkę w Krakowie i udać się do Wilna, gdzie ma nadzieję zakończyć swoją tułaczkę i odetchnąć w spokoju. A co z tym steampunkiem? Jest. Acz mam wrażenie, iż autor skupił się bardziej na „podróży” ulicami Wilna niż na opisywaniu automatonów, elektrolabiów czy bioników. Andrius Tapinas chyba uznał, iż te wynalazki są tak oczywiste, że nie wymagają dłuższego zatrzymywania się przy ich konstrukcji. Czy słusznie? Mi osobiście zabrakło tych kilku szczegółów tłumaczących zasady ich działania. Podsumowując. Wilcza godzina Andriusa Tapinasa to bardzo klimatyczna wizja alternatywnej historii Wilna, w której autor skupia się przede wszystkim na gierkach politycznych i intrydze, a dopiero w drugiej kolejności, gdzieś w tle ukazuje nam Wilno opanowane przez alchemików i ich mechaniczne zabawki. Niemniej jednak książka w moim odczuciu jest bardzo dobrym debiutem, a jej zakończenie pozostawia w głowie mnóstwo pytań i sugeruje całkiem dobrze zapowiadającą się steampunkową trylogię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2017 o godz 17:58 KittyAilla dodał recenzję:
Początkowo ciężko było mi przywyknąć do stylu autora. Jest on bardzo opisowy, szczegółowy, przekazuje mnóstwo informacji. Jednak z czasem zaczęłam z nim płynąć, pochłaniać kolejne zdania i rozwiązywać zagadki razem z bohaterami, a ta opisowość stała się największym plusem. A zagadek było całkiem sporo. Oczekujecie XX-wiecznej gry politycznej, szpiegów czających się na każdym kroku czy niesamowitego klimatu 1905 roku doprawionego alchemią oraz zaawansowaną, jak na tamte czasy mechaniką? Z czystym sumieniem mogę wam powiedzieć, że się nie rozczarujecie! Intryga goni intrygę, a my wędrując po miastach aliansu możemy poznać niezwykłą historię o zdradzie, mechanice oraz polityce. Nie mamy nawet chwili, aby się nudzić. Autor odkrywa przed nami coraz to drastyczniejsze szczegóły, nie szczędzi ofiar, a bezwzględni dyplomaci kierują się zasadą, że cel uświęca środki. Wędrując XX-wiecznymi uliczkami Wilna, sporadycznie Krakowa czy Pragi, odkrywamy tajemnicę alchemii dążącej do stworzenia bionika - automatona posiadającego własny rozum. Autorowi udało się oddać klimat każdej z narodowości - Rosji, Litwinów, Polaków czy Niemców. Dodatkowo powstające organizacja czy raczej państwo Aliansu stanowi zagadkę - motywy ich przywódców nie są do końca jasne, nie wiemy, czego się spodziewać po Szczycie. Pojawia się także odwieczny konflikt państwa postępu z kościołem, w tym przypadku Legionu Wileńskiego z Rycerzami Katedry. Autor odnosi się także do zagadnień prasy, mówiąc o wolnych mediach, które przekręcają prawdę, aby zarobić jak najwięcej. Dzięki autorowi za spis postaci! Naprawdę łatwo pogubić się w gąszczu litewskich czy rosyjskich nazwisk, a bohaterów w książce mamy od groma. Można by pomyśleć, że w takim razie ci drugoplanowi są wykreowani płasko, ale nic bardziej mylnego! Każda z postaci posiada unikalne cechy, dzięki którym możemy je łatwo zidentyfikować. Moim ulubieńcem został Antoni Srebro, legat wileński. Jego siła charakteru, sposób myślenia i zawziętość przyciągały mnie do niego jak miodek Kubusia Puchatka <3 Nie mogłam się doczekać kolejnego rozdziału z jego udziałem! Kolejną bohaterką godną uwagi okazała się Miła, a związana z nią tajemnica zwaliła mnie z nóg! Dziewczyna potrafi dać sobie radę, jest zagadkowa, a jej historia to cudowny dodatek do głównej fabuły. W tej książce znajdziecie chyba każdy typ bohatera historii szpiegowskiej - głównodowodzącego spisku, ambitnego szefa policji, femme fatale, geniusza, który konstruuje coś bezcennego, naiwniaka, króla zbrodniarzy etc. Szczerze mówiąc zastanawiałam się nad wzięciem do recenzji Wilczej godziny, ponieważ obawiałam się ilości polityki. Było jej ostatecznie bardzo sporo, ale zupełnie mi nie przeszkadza. Ba! Gierki polityczne wciągają nie gorzej niż tajemnicze morderstwa, szkice czy tajemnice wskrzesicieli. Podsumowując, zdecydowanie polecam fanom szpiegów, gierek politycznych oraz alternatywnej historii. Poza cudowną historią, możecie też poznać XX-wieczne Wilno opanowane przez mechaników i alchemików Aliansu. Książka wciągnie was i nie odpuści aż do ostatnich stron, a nawet wtedy pozostawi w głowie setkę pytań i oczekiwanie z niecierpliwością na tom drugi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2017 o godz 07:34 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Dzielnice Wilna różniły się od siebie jak dzień od nocy... Ale poszczególne części miasta zlewały się w spójny obraz - gdyby choć jednej z nich zabrakło, pejzaż zdawałby się niedokończony." Autor proponuje barwną, ciekawą i wciągającą przygodę czytelniczą, prowadząc po alternatywnej rzeczywistości Wilna z tysiąc dziewięćset piątego roku. Świat, w którym wiodący prym wiodą wskrzesiciele, mechanicy, alchemicy i politycy, oraz oczywiście mieszkańcy miasta, niezdający sobie sprawy z wielkości niebezpieczeństwa grożącego im ze strony zawziętych wewnętrznych i mściwych zewnętrznych wrogów. Pomysłowe zaplecenie złożonej intrygi, wytworzenie fascynującego klimatu, owianego czymś mało prawdopodobnym, trudnym do uwierzenia, wymykającym się logicznym wytłumaczeniom, doprawionym szczyptą legend i mitów. Dynamiczne prowadzenie rytmu fabuły, odpowiednie dozowanie napięcia, a przy tym zaskakujące zwroty akcji, głęboko ukryte tajemnice stopniowo wyłaniające się na powierzchnię. Wszystko to powoduje, że trudno oderwać się od stron książki, wnikamy w przedstawioną rzeczywistość z ciekawością i sympatią. Bogactwo przygód, wiele z nich nie kończy się pomyślnie, przez co nie mamy do końca pewności czy los poznanej właśnie postaci okaże się dla niej szczęśliwy, całkiem możliwe, że właśnie jej przyjdzie oddać życie w ramach słusznej sprawy, odpowiadała mi taka niepewność. Powieść napisana z rozmachem, spójnie połączonymi wątkami, zaskakuje mnogością bohaterów, ich rozbieżnych celów, niezwykłych życiorysów i wpływów na bieg zdarzeń, a jednak nie gubimy się wśród atrakcyjnych historii ich dotyczących. Przydatną pomocą w śledzeniu fabuły okazuje się zamieszczony w książce spis postaci, a także mapka miasta i słowniczek. Autor wykreował frapującą mieszankę bohaterów, walecznych i tchórzliwych, podążających za dobrem lub złem, potrafiących mieć na uwadze pozytywne wartości albo całkowicie o nich zapominający. Obrońcy miasta, stróże porządku, politycy, kupcy, naukowcy, przedstawiciele organizacji finansowych, jak i anarchiści, wichrzyciele, szpiedzy, oszuści, złodzieje, zabijaki i mordercy. Wielowarstwowe spiski, złowróżbne sprzysiężenia niewyjaśnionych mocy, ciche zmowy podszyte chęcią zdobycia wielkich funduszy, podłe zdrady w imię partykularnych celów, podstępy i prowokacje prowadzone na szeroką skalę. Czy Aliansowi, organizacji stworzonej przez ród Rothschildów, łączącej pięć miast, Wilno, Rewel, Kraków, Pragę i Konstantynopol, uda się przezwyciężyć czyhające na nią zagrożenia, mogące doszczętnie zniszczyć zasady i możliwości jej działania? Która z potężnych sił walczących o wpływy i pieniądze zdoła przetrwać i umocnić swoją pozycję? Niemal cała uwaga skupia się na Wilnie, którego obraz przedstawiono z wielką szczegółowością. Zachwycamy się jego różnorodnymi dzielnicami, opisami ulic i budynków, nastrojami społecznymi, którym nie brakuje dramatyzmu i katastroficzności. Podziwiamy maszyny latające nad niebem miasta, zakradamy się do jego mrocznych podziemi i osobliwych laboratoriów. Przyglądamy się działalności krętaczy, obawiamy się skutecznych golemów, zadziwiają automatony, przerażają bioniki. Uciekamy przed fetchami, członkami tajnej organizacji okultystów i zabójców. Drżymy przed fanatycznymi członkami Rycerzy Katedry. Mnóstwo się dzieje, obserwujemy świadectwa rewolucji przemysłowej, nowoczesne technologie, tajemnicze wynalazki, magiczne siły, a także zdobywamy wiedzę o osobliwych eksperymentach, oraz podążamy tropem europejskich intryg. Zrelaksowałam się przy książce, zapewniła ekscytujące zaczytanie, trzymała w napięciu, ubarwiła przygodę kryminalnym wątkiem, a pod koniec dołożyła mocnych nut grozy, przenikliwego i donośnego skowytu wilczej godziny. Wyczekiwać będę drugiego tomu, wiele zagadek dopomina się rozwiązania, zapowiada się seria dostarczająca sporej satysfakcji i zabawy czytelniczej. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2017 o godz 12:26 Amanda dodał recenzję:
Na pełen tekst zapraszam na: https://amandaasays.blogspot.com/ STEAMPUNK W LITEWSKIM WYDANIU Możliwe, że już wiecie - ostatnio polubiłam się ze steampunkowymi klimatami. Alchemia, niezwykłe wynalazki i tajemnice to połączenie, które potrafi zaciekawić. Nie mogłam się więc oprzeć pokusie, by sprawdzić, jak wypada to w wykonaniu Andriusa Tapinasa, którego pomysł na potężne Wilno był niezwykle fascynujący. Może mało mi było tych maszyn wszelakich, bo sporo tu się jednak skupia na ludziach, którzy nad tym wszystkim panowali, ale nadrobiła to zdecydowanie tytułowa wisienka na torcie, czyli moment wilczej godziny (więcej nie zdradzę, żeby nie spoilerować) oraz występowanie Fetchy, czyli bardzo, ale to bardzo specyficznych postaci, o których jeszcze chętnie bym poczytała. Całokształt świata przedstawionego oceniam więc jak najbardziej pozytywnie. NIE PRZYWIĄZUJ SIĘ DO BOHATERÓW No właśnie, bo kto tu tak właściwie jest głównym bohaterem? Jako, że narrator jest trzecioosobowy, łatwo lawiruje między miejscami i postaciami, dając nam szeroki obraz na całą sytuację, jednak pozostawiając sporo tajemnic, które będziemy chcieli poznać. Początkowo przysłuchujemy się rozmowom na spotkaniu z księciem, później śledzimy pewnego szpiega, za chwilę poznajemy jeszcze zupełnie innych bohaterów i śledzimy ich poczynania. Najdłużej jednak towarzyszymy legatowi Srebro i jeśli miałabym wybrać głównego bohatera, to chyba byłby to właśnie on. Sprytny legionista, który łatwo się nie poddawał i za wszelką cenę chciał wyjaśnić sprawę brutalnych morderstw, a jednocześnie zgrabnie łączył fakty i cieszył się sporym szacunkiem w Wilnie. Jednak nie tylko on mnie tam ciekawił. Miła - dziewczyna niezwykle strzeżona przez swojego przybranego wujka i znajdująca się w ciągłym niebezpieczeństwie, była równie interesująca, bo chociaż początkowo się na to nie zapowiadało - skrywała ogromną i niezwykle ciekawą tajemnicę. Pojawił się też inny bohater, na którego przymknęłam oko, a okazało się, że był niezwykle istotny - świetne zagranie ze strony autora i zaskoczenie gwarantowane! TAJEMNICE, MROK I SPISKOWANIE Wilcza godzina to książka, która już od samego początku wita nas specyficznym, nieco mrocznym klimatem. Czy to niebezpieczne Biedy, gdzie lepiej samemu nie chodzić, czy też inne dzielnice Wilna - wszędzie może czaić się zło, kombinatorzy, jakieś ukryte spotkania i spiski. Wiele osób ma swój ukryty plan i chce wprowadzić go w życie w momencie szczytu, gdy do Wilna zjadą (i zlecą) się niezwykle ważni przedstawiciele innych państw i wolnych miast, jednak nie od razu poznamy, kto za tym stoi i czym się kieruje. Jest też mroczny, przerażający zabójca, którego nikt nie jest w stanie schwytać. Cała fabuła została utkana precyzyjnie, niczym pajęcza sieć, w której wszystkie nicie są utkane w jakimś celu i przydadzą się prędzej, lub później. Chociaż początkowo możemy mieć wrażenie, że jakieś wątki zostały porzucone, niedomknięte, to jednak ze strony na stronę będziemy się przekonywać, jak bardzo dopracowany był plan autora na całą historię. I tu kolejny plus dla Pana Tapinasa, bo sądzę, że wymagało to ogromnej pracy, by tak zgrabnie powiązać ze sobą rozliczne wątki i zachować logikę oraz cały klimat książki. MAM JEDNO ALE... Ciężko mi to pisać, bo książka mi się podobała, pomysł na nią również, a także wszystkie elementy świata przedstawionego, który był moim zdaniem wykreowany genialnie, ale jest jedna rzecz, która wzbudza we mnie mieszane uczucia. A mianowicie - trudno się wkręcić. Wilcza godzina to utwór, który należy czytać uważnie, dokładnie i nieco wolniej, niż inne książki, co jest spowodowane zapewne zbyt dużą ilością informacji, jakie musimy zapamiętywać w czasie lektury. Do niektórych momentów, zwłaszcza na początku, musiałam wracać i przy pierwszych rozdziałach sama też nie wiedziałam, co będzie ważne do zapamiętania, by zrozumieć resztę historii. Trochę spowalniało mi to czytanie i w efekcie ukończyłam ten tytuł zdecydowanie później, niż planowałam. Nie zraża mnie to przed sięgnięciem po kolejny tom, jednak warto, byście wiedzieli, że trzeba przygotować się na nieco dłuższą czytelniczą podróż, niż zwykle. PODSUMOWUJĄC Wilcza godzina to powieść napisana z rozmachem i wielką wizją potężnego Wilna. Będzie gratką dla miłośników gatunku, bo to zdecydowanie rasowy steampunk, a także dla tych, którzy zamiast przyszłości, lubią sprawdzać alternatywne wizje przeszłości, zatapiając się w historycznych klimatach odświeżonych nutką fantazji. I chociaż trudno było mi dać się porwać lekturze, bo miałam pewne problemy z wkręceniem się w akcję, to jednak zakończenie zdecydowanie wzbudziło ciekawość dalszych losów lubianych bohaterów oraz samego Wilna i jego czarnych charakterów, więc z pewnością nie odmówię sobie lektury drugiego tomu. Komu radziłabym unikać? Tym, których przeraża duża ilość informacji oraz brak wątków romantycznych, bo tych jest dosłownie malutka kropelka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2017 o godz 10:26 Łukasz Marciniak dodał recenzję:
Odkąd przeczytałem Mechanicznego Iana Tregillisa, ogromnie polubiłem i zafascynowałem się steampunkiem - te wszystkie zębatki i przekładnie, tworzące razem skomplikowane maszyny w połączeniu z klimatem rewolucji przemysłowej, tworzą razem bardzo urzekającą całość. Dlatego też skusiłem się na kolejną książkę z tego gatunku od Wydawnictwa Sine Qua Non, tym razem litewskiego autora Andriusa Tapinasa i jego Wilczą godzinę. Jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej Wilno było pod panowaniem Imperium Rosyjskiego, obecnie zaś wchodzi w skład Aliansu, czyli zrzeszenia wolnych miast, prowadzących wspólne interesy. To w tym mieście alchemicy wytworzyli prometyl - cudowny gaz, który wywrócił życie w Europie do góry nogami i teraz pomiędzy miastami latają potężne sterowce, po ulicach jeżdżą karety parowe, a golemy oraz automatony wykonują coraz to bardziej skomplikowane czynności. Akcja powieści rozpoczyna się w 1905 roku, a dokładniej mówiąc w kwietniu, kilka dni przed Szczytem, w którym mają wziąć udział największe potęgi Europy. Będzie to wielkie wyzwanie dla Legionu Wileńskiego, bowiem każdy chce coś na tym wydarzeniu zyskać, a wysoko postawione osoby zrobią wszystko, aby zrealizować swoje cele... Andrius Tapinas w Wilczej godzinie wykreował bardzo interesującą i przemyślaną alternatywną historię Wilna, pozostałych miast Aliansu, jak również Europy. Jest to historia nieco odmienna od tej której znamy, a jednocześnie przez całą książkę możemy dostrzec znane elementy. Jednym z nich jest rosnąca rywalizacja i próba sił pomiędzy ówczesnymi europejskimi potęgami - każde z nich pragnie zaprezentować się jak najlepiej na Szczycie i onieśmielić potęgą pozostałe. W związku z tym nie brakuje w książce również wątków szpiegowskich, intryg, spisków oraz morderstw. To one stanowią główną oś całej fabuły i do samego końca wzbudzają największe emocje. Niemniej jednak nie jest to powieść, w której mamy zawrotną akcję i należy bardzo szybko kojarzyć fakty. Autor dużo miejsca poświęca opisowi Wilna, różnych instytucji i ich historii, ale jednocześnie nie brakuje emocjonujących fragmentów, czy nawet powietrznych starć sterowców. Trzeba to jednak zaznaczyć, że główna intryga jest ujawniana stopniowo, a czasami przez kilka rozdziałów nie dowiadujemy się o niej zupełnie nic nowego. Przez co można odnieść chwilami wrażenie, że autor za bardzo skupia się na opisach, skądinąd bardzo interesujących, a nie na głównym wątku książki. Przez pierwsze sto, jeśli nie nawet dwieście stron, zastanawiałem się, kto jest głównym bohaterem tej książki. Z początku autor żadnego z nich nie faworyzuje, ani nie poświęca większej ilości czasu niż pozostałym. Dzięki temu poznajemy Wilno, rodzące się intrygi i spiski z wielu różnych stron, ale jednocześnie brakuje takiego jasnego sprecyzowania którzy bohaterowie będą odgrywać najważniejsze role. A postaci jest tutaj niemało, o czym można się przekonać już na samym początku, otwierając książkę i widząc spis postaci na ponad trzy strony. Niemniej jednak z czasem jeden z bohaterów zaczyna dominować w kolejnych rozdziałach i jest nim Antoni Srebro, dowodzący Legionem Wileńskim. Jest to postać niesłychanie inteligentna, która potrafi wyprowadzić przeciwnika w pole i na czas wymyślić stosowne rozwiązania, by udaremnić czyjeś złe zamiary. Nieco mniejszą rolę odgrywa Nikodem Twardowski, pewien uczony odludek, Miła, przybrana córka Twardowskiego, Charles Finley i Edward O'Braits, kadeci Akademii Sandhurst i wielu innych. Niestety, są to postacie wykreowane jedynie dobrze, brakuje lepszego wejścia w ich emocje, uczucia i zachowania, czego ogromnie żałuję. Jak w każdej książce z gatunku steampunk, dla mnie osobiście jednym z najciekawszych elementów są zawsze nowe wynalazki, oparte na złożonych mechanizmach. W książce Tapinasa jest ich całkiem dużo, choć odniosłem wrażenie, że autor nie stara się ich aż tak bardzo wyróżnić, jak się tego spodziewałem. Wynikać to może z faktu, że dla bohaterów są one znane i nie muszą szczególnie tłumaczyć zasady ich działania. Oczywiście, ma to swoje plusy i minusy. Ja osobiście przeczytałbym o nich jednak nieco więcej. Przechodząc do kilku przykładów, to przede wszystkim mamy automatony, czyli humanoidalne maszyny zdolne do wykonywania prostych czynności, elektrolabium, które potrafi wskazywać, gdzie podziewały się dane osoby i wskazywać ich położenie na mapie, czy wreszcie bioniki, czyli połączenie maszyny i żywej istoty, której nie udało się dotąd stworzyć, ale czy aby na pewno? Wilcza godzina przedstawia w sposób bardzo interesujący alternatywną historię Wilna, w której po niebie latają sterowce, a w domach znajdują się liczne urządzenia napędzane parą. Niestety, chwilami odnosi się wrażenie, jakby autor chciał pokazać zbyt wspaniałości Wilna, zamiast skupić się na głównej intrydze. Jednak pomimo tego, spędziłem z książką Andriusa Tapinasa kilka godzin udanej lektury i czekam na kolejne tomy tej trylogii. Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Margo Fisher Tarryn
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiatrodziej Dennard Susan
27,68 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawdodziejka Dennard Susan
27,68 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Warkot Rybski Jarosław
30,49 zł
36,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Wyspa mgieł Zdybska Maria
36,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Namiestnik Przechrzta Adam
34,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Adept Przechrzta Adam
36,99 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści