Fragment
Czytaj
W śnieżną noc - Green John, Johnson Maureen, Myracle Lauren

W śnieżną noc (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 29,89 zł
Ilość:
szt
Cena:
29,89 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
5,01 zł (14%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Trzy gwiazdy literatury młodzieżowej, z kultowym pisarzem, Johnem Greenem na czele, napisały na czas Gwiazdki trzy połączone ze sobą opowiadania.

Punktem wyjścia jest burza śnieżna, która w Wigilię kompletnie zasypuje miasteczko Gracetown. Na tle lśniących białych zasp pięknie prezentują się prezenty przewiązane wstążeczkami i kolorowe światełka połyskujące w nocy wśród wirujących płatków śniegu.

Śnieżyca zamienia małe górskie miasteczko w prawdziwie romantyczne ustronie. A przynajmniej tak się wydaje... Bo przecież przedzieranie się z unieruchomionego pociągu przez mroźne pustkowia zazwyczaj nie kończy się upojnym pocałunkiem z czarującym nieznajomym. I nikt nie oczekuje, że dzięki wyprawie przez metrowe zaspy do Waffle House uda się odkryć uczucie do wieloletniej przyjaciółki. Albo że powrót prawdziwej miłości rozpocznie się od nieprzyzwoicie wczesnej porannej zmiany w Starbucksie. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia Świąt, zdarzyć może się wszystko…

Dane szczegółowe

Tytuł: W śnieżną noc
Autor: Green John, Johnson Maureen, Myracle Lauren
Tłumaczenie: Białoń-Chalecka Magda
Wydawnictwo: Bukowy Las
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 312
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-11-19
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 216 x 305
Indeks: 15625953

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
41
4
14
3
3
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
47 recenzji
13-11-2016 o godz 15:30 SIEKIERSKAM dodał recenzję:
"W śnieżną noc" to mozaika trzech nastrojowych i dowcipnych za razem, powiązanych ze sobą opowiadań. Akcja rozgrywa się w samym centrum burzy śnieżnej, która ogarnęła Gracetown i zmusiła bohaterów do spędzenia świąt z dala od najbliższych. Ich historie ukazują że okres świąteczny to nie tylko choinki, prezenty i kolędowanie ale także prawdziwe życie nie zawsze usłane różami.Książka trzech amerykańskich pisarzy budzi do życia magię świąt i stanowi wspaniały prezent pod choinkę. Ciekawie opisany świat współczesnej młodzieży, urokliwe perypetie miłosne i zabawne zbiegi okoliczności z pewnością przepełnią ciepłem serca czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2016 o godz 16:08 Dariusz Egzmont dodał recenzję:
Super książka naprawę polecam. Niezła lektura dla każdego
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-02-2016 o godz 20:55 Alicja Maglewska dodał recenzję:
spełniłam marzenie mojej 15 letniej wnuczki - kupiłam jej tą książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-12-2015 o godz 18:10 Alicja Krzywicka dodał recenzję:
W śnieżną noc to trzy historie miłosne, które, pomimo tego, że są napisane przez trzech różnych autorów, łączą się ze sobą. Ma się czasem wrażenie, że cała książka jest napisana przez jednego autora, ponieważ sposoby układania zadań oraz pisania praktycznie się od siebie nie różnią, a humor w przypadku każdego autora jest podobny.
Autorką pierwszego opowiadania jest Maureen Johnson. Osobiście, pierwszy raz spotkałam się z jej twórczością.
Całe opowiadanie jest naprawdę ciekawe, tak jak i inne, ale to właśnie te wprowadza nas w ten świąteczny nastrój całej książki.
Należą się serdeczne gratulacje i gromkie brawa dla Maureen Johnson za tak piękną historię, która wzrusza.
Jak możecie się domyślić, autorem drugiego opowiadania jest nam już dobrze znany John Green, na którego opowiadanie nie mogłam się doczekać.
Historia pełna ''greenowskiego'' humoru oraz miłości. Ja się nie zawiodłam na Johnie Greenie i mam nadzieję, że osoby, które czytały lub czytają tę książkę, jak i to opowiadanie, również się nie zawiodły.
Wniosek sam nasuwa się namyśl, że autorką ostatniego opowiadania musi być Lauren Myracle, ponieważ jeszcze tylko o niej nie wspominałam.
Jest to ostatnie opowiadanie, które podsumowuje całą książkę. Nie ważne, że zaczęło się ono smutno. Humoru również nie zabrakło, spokojnie. Dodam, że w tym opowiadaniu spotykają się wszystkie wspomniane wyżej osoby. No dobra.. Może poza JP oraz Keunem.

Podsumowując...
Jak już na początku mówiłam opowiadanie zebrane w tej książce są tak ze sobą spójne i nie różnią się językiem, że gdybyśmy nie mieli świadomości iż są trzej autorzy, to byśmy mieli wrażenie, że jest to książka jednej osoby.
Historie, które łapią za serce, ale również rozśmieszają do łez. To właśnie z tej przyczyny jest tak bardzo pozytywna ocena. Naprawdę z całego serca ją Wam polecam. Nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-12-2015 o godz 10:38 Malina dodał recenzję:
Poruszające, romantyczne historie, wprost idealnie na zimowe wieczory. Dla wszystkich czytelników Johna Greena i dla wszystkich, którzy lubią ten rodzaj literacki. Jak najbardziej godna polecenia. Przenosi czytelnika w świat bohaterów. Wzrusza, ale także rozśmiesza. Zachęcam do jej przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-12-2015 o godz 08:47 Joanna Szulkowska dodał recenzję:
Książka dobra na okres świąteczny, przy kominku i kubku kakao
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-12-2015 o godz 08:16 Bożena Pawluczuk dodał recenzję:
Dla młodych kobiet, lekka, łatwa i przyjemna, nastraja swiątecznie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-12-2015 o godz 18:53 Andżelika Kotłowska dodał recenzję:
Świetna książka, bardzo wciągająca. Były dwa momenty, w których po prostu się rozpłakałam. Jestem wrażliwa na tego typu wydarzenia. Ta książka na prawdę chwyta za serce. Nie mogę się doczekać kiedy zacznę czytać ,,Wróć, jeśli pamiętasz ''.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2015 o godz 16:39 Julia Kalina dodał recenzję:
Absolutnie cudowna opowieść trzech genialnych autorów.
Kiedy już wpadłam w ten magiczny świat wiecznych świąt przepełnionych aromatycznymi pierniczkami, puszystym śniegiem, gorącej kawy ze Starbucksa, miłości, skarpetek na prezenty i wszystkim innym tak cudownie kojarzącym się ze świętami wiedziałam, że już się stamtąd nie wydostanę <3 <3
Polecam wszystkim miłośnikom świątecznego klimatu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-11-2015 o godz 10:56 Dorota Pawłowska dodał recenzję:
Bardzo dobra książka dla nastolatki. Może posłużyć jako prezent na każdą okazję imieniny, urodziny czy Święta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-10-2015 o godz 13:52 Beata dodał recenzję:
bardzo przyjemna, lekka i zabawna książka. Faktycznie trochę namieszali w trzecim opowiadaniu i ilość ludzi i przeplatających się historii trochę się miesza, ale ogólnie warto przeczytać książkę. Bardzo wciąga :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-10-2015 o godz 12:08 sterek dodał recenzję:
Jak zwykle empik oferuje wyjątkowe pozycje książkowe i nauczające dla dzieci
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2015 o godz 15:44 Zofia Piotrowska dodał recenzję:
Ciekawa powieść, oryginalnie napisana, lecz to całe spotykanie się postaci z jednego opowiadania o drugim jest strasznie sztuczne i postacie nie zachowują się tak samo jak we wcześniejszym opowiadaniu. Ale całkiem całkiem...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2015 o godz 18:27 Magdalena Szlosarek dodał recenzję:
Wspaniała książka do czytania nagłos całej rodzinie w okresie świąt. Pierwsza historia troszkę dziwna, ale pozostałe dwie są przepiękne, zabawne i pełne emocji . Jeśli ktoś nie przeczytał jej jeszcze to zdecydowanie powinien!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-04-2015 o godz 14:34 Julia Sadowska dodał recenzję:
"W śnieżną noc" to niezwykły zbiór trzech opowiadań trzech autorów, którymi są: John Green, Lauren Myracle oraz Maureen Johnson. Może najbardziej znane jest Wam nazwisko szanownego pana Greena, lecz wszystkie opowiadania zrobiły na mnie niezwykle pozytywne wrażenie.


Miałam tą niebywałą przyjemność, że czytałam tą książkę w wigilijną noc, gdy padał śnieg i przy światłach z choinki jeszcze bardziej poczułam klimat książki. A jest ona nim przepełniona do reszty. Książka przedstawia historię kilku nastolatków, którzy wpadli w mniejsze lub większe bożonarodzeniowe kłopoty. Pierwszym opowiadaniem jest to napisane przez Maureen Johnson pt. "Podróż wigilijna". Opowiada o Jubilatce (tak, to jest imię) i jej podróży pociągiem. Ale niestety pociąg został zatrzymany w Gracetown, a załamana problemami z chłopakiem Jubilatka spotyka tajemniczego Stuarta i jej los związuje się z nim...

Opowiadanie nr 2 to "Bożonarodzeniowy cud pomponowy" Johna Greena. To mówi o trójce przyjaciół, którzy dostali dość nietypowe zadanie od kolegi, pracującego w Waffle House. Okazuje się, że z zatrzymanego pociągu do baru przybyła... cała grupka cheerleaderek! Zachęcające? A to nie wszystko! JP, Diuk i Tobin mają przywieźć w ekspresowym tempie "Twistera" i dołączyć do zabawy! Szybka i niebezpieczna podróż po śliskim asfalcie samochodem rodziców pełna eskcytujących momentów zaprasza!

Lauren Myracle stworzyła nam "Świętą patronkę świnek". Addie cierpi po okropnym skandalu z chłopakami. Ach, jakie to jest skomplikowane! Cały czas płacze i gada z najlepszymi przyjaciółkami, a ten głupi Chris ciągle ją zaczepia. Lecz pewnego dnia dziewczyny wpadają w bożonarodzeniowy harmider i rozpoczynają się jeszcze większe kłopoty! Noi gdzie jest ta świnka? Jak wszystko pogodzić z pracą w Starbucksie? Tego wszystkiego dowiecie się po przeczytaniu " W śnieżną noc".

Według mnie, ta książka jest naprawdę niesamowita i piękna. Wielkie wrażenie zrobiło na mnie idealne połączenie tych trzech opowiadań; główni bohaterowie pierwszej części występują również w kolejnych jako postacie epizodyczne. Wszystko doskonale się przeplata i tak poznajemy urocze Gracetown i ich mieszkańców. Jako że czytałam tą książkę w Wigilię bardzo poczułam klimat, a klimat świąt uwielbiam. Może i dlatego ta książka tak mi się spodobała. Postacie są zróżnicowane, przedstawione są realne problemy, wszystko w dużej dawce humoru. Napewno świetnie będziecie się bawić. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2015 o godz 10:55 KZTK dodał recenzję:
Recenzja pisana była w okresie przedświątecznym (grudzień 2014).

W śnieżną noc stanowi zbiór świątecznych opowiadań o miłości, napisanych przez trzy gwiazdy literatury młodzieżowej, z autorem takich hitów jak: Gwiazd naszych wina, Szukając Alaski, 19 razy Katherine czy Papierowe miasta na czele. Trzy nastrojowe i dowcipne mini-opowieści splecione ze sobą w wyjątkową historię. A wszystko zaczyna się w tytułową śnieżną noc…

Zapraszam do lektury recenzji tytułu, który sprawi, że na nowo zrozumiecie czym są bożonarodzeniowe cuda!





Święta zbliżają się wielkimi krokami, na dworze mróz coraz bardziej dokucza, a dla Nas, moli książkowych, jest to idealny czas by zakopać się w wygodnym fotelu z dobrą lekturą, która Nas nieco rozgrzeje. Dlatego też, pragnę Wam polecić książkę, która z pewnością rozpali iskrę w Waszym sercu, sprawi że poczujecie magię świąt i uwierzycie, że jest to wyjątkowy czas sprzyjający cudom oraz zbliżający do siebie ludzi. W śnieżną noc jest, bowiem nastrojową i dowcipną lekturą, obok której nie można przejść obojętnie.

Jak już wspomniałam książka dzieli się na trzy części, każdą napisaną przez innego autora.

Podróż wigilijna – Maureen Johnson

W pierwszej historii będziemy towarzyszyć bohaterce, o dość nietypowym imieniu, ( o czym więcej za chwilę) w niezwykłej wigilijnej podróży. Na wstępie zdradzę, że z całej książki była to moja ulubiona opowieść. Choć nazwisko autorki było mi kompletnie nieznane, przed lekturą W śnieżną noc, teraz śmiało mogę powiedzieć, że pokochałam jej styl opowiadania historii. Bohaterów nie sposób nie polubić, całość czyta się szybko, a lektura nie raz przyprawi Was o niepohamowany wybuch śmiechu. Już na wstępie autorka atakuje Nas niezwykłym imieniem bohaterki, które brzmi Jubilatka. Jak zapewne się domyślacie, dziewczyna nie ma z nim łatwego życia, jednak potrafi się z tego śmiać i podchodzi do życia z rezerwą. Osobiście powiedziałabym, że jest pozytywnie zakręcona. I właśnie za względu na nią Podróż wigilijna na długo pozostanie w mojej pamięci, tak jak i aresztowanie rodziców bohaterki w święta, niezwykła podróż pociągiem, która będzie skutkiem owego aresztowania, zamieć śnieżna, zgraja cheerleaderek, przedzieranie się przez zaspy śniegu i poszukiwanie tego, co naprawdę w życiu ważne. Zaintrygowani? I słusznie, bo podczas lektury czeka Was o wiele, wiele więcej.

Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy – John Green

Zapewne część osób, już po samym tytule, domyśli się, że czeka Nas ponowne spotkanie ze wspomnianymi już cheerleaderekami. Nie będzie to jednak historia o nich, choć niewątpliwie odegrają w niej ważną rolę. Tym razem również czeka Nas podróż i przedzieranie się przez tony śniegu, choć wędrówka przybierze tutaj najróżniejsze formy. Od driftowania po śniegu, po marszu przez zasypane osiedla zakończonego szalonym zjazdem na twisterze. Zamiast jednej wyjątkowej bohaterki poznany losy wyjątkowej paczki, na którą będą się składać dwóch chłopaków i ich koleżanka, która wcale nie odstaje od męskiej części drużyny. Bohaterowie nie raz zabłysną inteligencją i rozśmieszą Was do łez.

Święta patronka świnek – Lauren Myracle

Niestety o tym opowiadaniu nie mogę powiedzieć tyle dobrego, co o poprzednich. Mój zachwyt sięgał zenitu podczas lektury dwóch poprzednich, a tutaj gwałtownie opadł za sprawą bohaterki, którym ulubionym zajęciem jest użalanie się nad sobą i swoim życiem. Egocentryczna, wiecznie nieszczęśliwa mocno odstaje od bohaterów, do których zdążyliśmy się już przyzwyczaić i co więcej ich polubić. Lauren Myracle oferowała czytelnikom typową opowieść z morałem i choć trudno powiedzieć o niej złe słowo, bynajmniej nie zachwyca.

Wszystkie opowieści łączą się ze sobą, nie tylko ze względu na czas i miejsce akcji. Osoby, które w jednych opowiadaniach jedynie przewijają się w tle, bądź są jedynie wspominane, w kolejnych odgrywają kluczową rolę, bądź stają się głównymi bohaterami. Dla mnie był to niewątpliwy plus i sprawiał, że lektura stawała się jeszcze bardziej interesująca.

W śnieżną noc jest z pewnością wyjątkową lekturą i choć, jak dla mnie, nieco słabej końcówki zdecydowanie zasługuje na uwagę. Zachęcam, więc, by porwać ją ze sobą, czy to w podróż, gdy będziecie wybierać się w odwiedziny do rodziny, bądź przyjaciół, na zbliżające się święta, czy po prostu zakopać się z nią pod ciepłym kocem. Z pewnością przyniesie Wam wiele uśmiechu i pomoże wczuć się w świąteczny klimat.

Ocena: 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2015 o godz 19:15 martyna1812 dodał recenzję:
książka nadaje się nie tylko na zimowe wieczory, czytając ją można przenieść się w świat, którego akurat za oknem nam brakuje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2015 o godz 20:05 Barbara Nowakowska dodał recenzję:
„W śnieżną noc” to dzieło trójki pisarzy literatury młodzieżowej opowiadające o miłości i magii świąt. Historie łączą trzy nieco inne style literackie, jednak w ten sposób doskonale się uzupełniają. Trio znanych autorów z ironią i humorem stworzyło trzy czułe powiązane opowiadania, które w śnieżną, zimową noc nabierają własnej magii i pobudzają do życia wyobraźnię.
„- Ale... święta się skończyły.
- Och, nie, święta nigdy się nie kończą, jeśli nie chcesz. - Pochyliła się nad ladą i wsparła podbródek na dłoni. - Święta to stan umysłu.” ~Lauren Myracle, W śnieżną noc
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-02-2015 o godz 20:19 Recenzje Kiti dodał recenzję:
Co prawda jest już trochę po świętach Bożego Narodzenia, jednak w niczym nie przeszkodziło mi to w zapoznaniu się ze świąteczną powieścią autorstwa Johna Greena, Maureen Johnson, Lauren Myracle.

Co łączy te trzy opowiadania? Przede wszystkim wspólni bohaterowie i miłość. Choć początkowo może wydawać się, że postacie nie są ze sobą powiązane, to jednak na ostatnich stronach wszystko się wyjaśnia. Pierwsze opowiadanie jest dość wzruszające i zaskakujące. W Wigilię rodzice głównej bohaterki zostają zamknięci w więzieniu za udział w zamieszkach w sklepie. Jubilatka ma jechać do dziadków, jednak jej pociąg staje daleko od jej stacji z powodu zasp śniegu. Dziewczyna wychodzi, szukając schronienia i od tej pory czekają ją nieprzewidziane zwroty akcji. W drugim opowiadaniu akcja związana jest w większości z lokalem, do którego trafiła Jubilatka. Podczas lektury historii napisanej przez Johna Greena czułam radość i śmiech. Całość została opisana w bardzo zabawny sposób. Końcowa opowieść opowiada o ,,zdradzie" chłopaka i rozpaczy dziewczyny. Ostatnie strony kończą wszystkie trzy historie.

Jak to bywa w zbiorze opowiadań, gdzie autorami są różni pisarze, nie wszystko jest zachwycające. Mi najbardziej chyba podobało się pierwsze opowiadanie, choć wątpię, żeby takie zdarzenia mogły być rzeczywiste. Podczas lektury drugiej historii się pośmiałam i miło spędziłam czas. Końcowa opowieść najmniej mi się podobała, wydawała mi się przerysowana i wątpię, by aż w takim natężeniu wydarzyła się naprawdę. Zdaję sobie sprawę, że autorzy mogli puścić wodzę fantazji i napisać, na co tylko mieli ochotę. Wolę jednak powieści, z którymi mogę się utożsamić, a w tym przypadku niestety tak nie było.

Uważam także, że opowiadania były nieco za krótkie. Myślę, że można było jeszcze bardziej je rozbudować. Czuję pewien niedosyt po ich lekturze. Co prawda każde z nich ma po ok. 100 stron, jednak moim zdaniem kończą się w najmniej oczekiwanym momencie. Z chęcią poczytałabym o dalszych losach bohaterów. Odnośnie stylów pisarzy są one podobne, całość czyta się dość szybko. Cieszę się, że zapoznałam się z tym zbiorem, gdyż czytałam na jego temat różne opinie. Jestem nawet zadowolona z jego lektury, aczkolwiek do zachwytu jeszcze wiele brakuje.

,,W śnieżną noc. Świąteczne opowiadania o miłości" to publikacja przeznaczona głównie dla nastolatków, gdyż myślę, że starsze osoby mogą czuć się nieco zawiedzione. Jest to lekka lektura na kilka godzin, z którą można miło spędzić czas. Jeśli lubicie twórczość autorów zbioru warto byłoby się także z nią zapoznać.

Moja ocena: 4,5/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-02-2015 o godz 14:58 Patrycja Markus dodał recenzję:
Bardzo poruszająca i romantyczna książka, składająca się z trzech równie wspaniałych opowieści. Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2015 o godz 15:44 Julia Trościanko dodał recenzję:
NIESAMOWITA! <3

Na „W Śnieżną Noc” wyczekiwałam parę miesięcy głównie ze względu na opowiadanie Johna Greena. Jednak po lekturze uznałam, że cała trójka autorów trzymała równy, wysoki poziom. Starannie skonstruowane historie łączące nieco inne style literackie z ironicznym poczuciem humoru każdego z autorów, łączy się w jedną romantyczną opowieść, która wypełni ciepłem serca czytelnika. Te urokliwe, wzruszające, a zarazem zabawne opowiadania sprawiły, że zakochałam się w nich i bez chwili zastanowienia poleciłabym książkę każdemu.

Są to trzy opowiadanie świąteczne powiązane ze sobą nie tylko tematyką, ale również fabułą. W każdym opowiadaniu występują bohaterzy z poprzedniego, autorzy nawiązują do wątków wykorzystanych w pozostałych opowiadaniach, przez co opowieści dopełniają się, odkrywając nowe tajemnice. A wszystko spowodowane jest największą od 50 lat śnieżycą, która zaskoczyła mieszkańców Gracetown…

„Podróż wigilijna” autorstwa Maureen Johnson wprowadza nas w zimowy świat rozpoczynając całą historię. Później jesteśmy świadkami „Bożonarodzeniowego Cudu Pomponowego”, w którym po raz kolejny możemy podziwiać świetną pracę J. Greena. Laureen Myracle kończy książkę wspaniałym opowiadaniem „Święta patronka świnek”.

Ta trójka autorów stanowi zgrany zespół i wykonała kawał dobrej roboty pisząc tę książkę.
Książka obowiązkowo powinna zająć miejsce na naszej biblioteczce.
Gorąco polecam! <3

Czy ta recenzja była przydatna? 10 0
20-01-2015 o godz 10:28 Renata Woźniakowska dodał recenzję:
Książka głównie dla nastolatek, bo o pierwszych miłościach, ale chętnie przeczytana przez dużo starszą nastolatkę. Wigilia w zimnym pociągu, pozrywane nitki uczuć, rodzice w więzieniu, lecz magia tej jedynej w roku nocy sprawia, że finał, chociaż oczekiwany jest ciepłym, rozgrzewającym i pozytywnie nastawiającym do życiowych problemów zakończeniem tych trzech historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2015 o godz 00:00 Enroler dodał recenzję:
Dostałem te powieść pod choinkę, ale dopiero teraz miałem czas ją przeczytać. Co mogę o niej powiedzieć? Na pewno lekko się ją czyta. Nie jest to literatura wybitnych lotów tylko tytuł przy, którym człowiek ma się zrelaksować i dobrze bawić. W tej kategorii książka spisuje się znakomicie. Mogę ją śmiało wszystkim polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-01-2015 o godz 00:00 Doorerna dodał recenzję:
Nie do końca zgodzę się z opiniami, że W Śnieżną Noc jest książką tylko na Święta. Ja właśnie dzisiaj przeczytałam ją i przyznam, że opowiadania, choć nawiązują do świąt to pasują właściwie do każdego czasu. Wszystkie świetne, refleksyjne, fundujące sporą dawkę emocji i refleksji. Książka jest rewelacyjna i nie tylko na Święta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-01-2015 o godz 16:29 gabaokey dodał recenzję:
Trójka pisarzy przenosi nas w wigilijną noc do miasteczka Gracetown, które zostało całkowicie odcięte od reszty świata. Wszystko przez zbyt dużą ilość śniegu. To jedno miejsce, ten szczególny czas i trzy różne, choć powiązane ze sobą opowieści. Poszukiwanie miłości, szczęścia, rozliczenie się z przeszłością i samym sobą. Nasi bohaterowie podróżują z nadzieją, że coś w ich życiu się zmieni na lepsze i w końcu znajdą miłość. Szalona jazda po oblodzonej drodze w towarzystwie wiernych przyjaciół, kąpiel w lodowatym jeziorze czy praca w Starbucksie o zbyt wczesnej porze – to niesamowite, wzruszające i ciepłe historie, które przeczytałam jednym tchem.

Jako wielbicielka wszystkiego, co wyjdzie spod pióra Johna Greena, musiałam kupić sobie tę książkę. Zostawiłam ją z premedytacją na Święta, bo chciałam jeszcze bardziej poczuć ich klimat. I nie zawiodłam się! Znacie popularne filmy „Listy do M” i „To właśnie miłość”? Składają się na kilka historii, które przeplatają się ze sobą i w jakiś sposób wiążą. Ta pozycja też taka jest – trzy wigilijne opowiadania, pisane przez trzech różnych autorów. „W śnieżną noc” jest gotowym scenariuszem filmowym, ma w sobie wszystko, co świąteczna opowieść powinna mieć.

Bawi, wzrusza i sprawia, że sami chcielibyśmy przeżyć to, co nasi bohaterowie. Podoba mi się, że jest ona spójna. Spodziewałam się czegoś odwrotnego, a zostałam mile zaskoczona. Pierwsze opowiadanie to „Podróż wigilijna” Maureen Johnson, które wprowadza nas w klimat miasteczka. Wszystko zaczyna się od Świątecznej Wioski Flobie, czyli kolekcji ceramicznych domków tworzących uroczą, miniaturową wioskę. Drugie opowiadanie napisane przez Johna Greena nosi tytuł „Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy”, który wydarzył się w Waffle House, a jego bohaterkami, choć pobocznymi są naprawdę szalone cheerleaderki. Tobin (tak na marginesie, urocze imię, Green jest mistrzem w ich dobieraniu), Diuk i JP pomimo śnieżycy postanawiają zobaczyć to szaleństwo na własne oczy i wyruszają w mroźną podróż z Twisterem pod pachą. Trzecie opowiadanie to „Święta patrona świnek” – opowiada o Addie i jej kłopotach sercowych. I prawdziwej śwince.

Jednym z charakterystycznych cech tej książki jest to, że każde z opowiadań ma swój własny styl. Znany jest mi sposób pisania Greena – dowcipny, inteligentny, rozważający problemy, na które wcześniej nie zwróciłam uwagi. Jego bohaterowie mają specyficzne poczucie humoru i wyróżniają się spośród innych, co nawet w trzecim opowiadaniu podkreśla Lauren Myracle. Jest to delikatne mrugnięcie okiem do Greena, ale też do czytelników. Można kilka razy zauważyć jak pisarze zaczepiają się nawzajem, co jest nie tylko zabawą, ale i wyzwaniem, aby takich „przytyków” znaleźć jak najwięcej. Wcześniejszych książek obu pań nie czytałam, ale muszę przyznać, że dorównują mojemu ulubionemu autorowi. Urzekła mnie przede wszystkim lekkość i prostota fabuły, która sprawia, że książka jest taka… bliska czytelnikowi.

Bałam się, że będzie zbyt słodko i ckliwie. I rzeczywiście trochę było, choć granica nie została jeszcze naruszona. To typ książki, która najbardziej smakuje w Święta. Wtedy rozumie się jej kontekst i zamierzenie autorów, chcących przenieść nas w wigilijną, magiczną noc, prosto do zaśnieżonego miasteczka. Jest w niej trochę szaleństwa, bo właśnie w święta robimy rzeczy, które w normalny dzień chyba by się nie wydarzyły. Może pod koniec było ogromne, szczęśliwe zakończenie, ale nie wyobrażam sobie, aby „W śnieżną noc” mogło skończyć się inaczej. Czytając te trzy historie, pamiętajcie, że to opowieść wigilijna, niczym baśń, w której wszystko zmierza ku happy endowi.

Polecam nastolatkom, bo będą mogli identyfikować się z bohaterami, ale też osobom starszym. Ja już do młodzieży się nie zaliczam, a wciąż czytam takie książki – więc zawsze można się odmłodzić! Myślę, że mężczyźni mogą uznać książkę za zbyt romantyczną, choć… głównym bohaterem w opowieści pisanej przez Greena jest chłopak, więc może też ktoś się skusi. Tym bardziej że „W śnieżną noc” nie prezentuje głupkowatego poczucia humoru i ckliwości, wręcz przeciwnie – mamy trochę sarkazmu, absurdu oraz inteligentnych bohaterów, którzy nie nabiorą się na tani romantyzm.

Zasypany pociąg, restauracja Waffle House, placki ziemniaczane, miniaturowe świnki i domki, bójki pod sklepami, niebieskie włosy, szalone babcie i Starbucks, gdzie wszystko się kończy. Ta pozycja jest świetnym prezentem nie tylko na święta, ale też na cały rok! Polecam na odstresowanie się, można na długo zaciągnąć się tym wigilijnym i romantycznym klimatem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
03-01-2015 o godz 09:20 Katarzyna dodał recenzję:
Czekałam na nią kilka miesięcy. Oczywiście jak to u johna greena przykuła mnie okładka, ktora jest rewelacyjna. Jednak same opowiadania sa, no cóż, słabe. Pierwsze z nich czyta sie nawet przyjemnie, drugie- dla wytrwałych, natomiast przy trzecim można popaść w oblakanczy śmiech z powodu zabawnych zachowań "normalnych nastolatków takich jak my". Kiedyś bardzo podobały mi sie ksiazki johna greena, ale w tej sie niestety nie popisał. Nie rozumniem tych pochlebczych opinii jaka to wspaniała ksiazka i jak sie ja wspaniałe czyta. Według mnie ksiazka dla dzieci w wieku, no nie wiem, 9-11. Nie polecam. Jedna gwiazdka za pierwsze opowiadanie, które było najlepsze, choć znowu tez nie zrobiło na mnie takiego wrażenia na jakie liczyłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
03-01-2015 o godz 00:00 Chilledia dodał recenzję:
W Śnieżną Noc jest idealnie skomponowaną mieszanką oszałamiających historii, które w zadziwiający sposób łączą się ze sobą. Czary? Powieść a właściwie zbiór opowiadań, jak dla mnie idealna, tą lekturę będę pamiętać bardzo długo, bo przyjemność płynąca z jej czytania była ogromna. Warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-12-2014 o godz 18:58 ANGELIKA KIEŁBOWICZ dodał recenzję:
Książka bardzo fajna, czyta się ją bardzo szybko ponieważ jest zbiorem 3 powiązanych ze sobą opowiadań, lekka i przyjemna szczególnie na zimowe wieczory. Jak dla mnie (os. w wieku 30 lat) historie jednak bardziej skierowane do młodzieży ponieważ sami bohaterowie to nastolatkowie. Mimo wszystko zabawna i godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2014 o godz 23:09 oliwka.99 dodał recenzję:
Uwielbiam powieści Johna Greena - są wspaniałe, ta książka szczególnie przykuła moją uwagę (na początku - już się przyznam - tylko ze względu na okładkę), postanowiłam ją czym prędzej kupić bo jestem osobą która nic nie czyta o książkach tylko patrzy na książke i kupuje po czym ocenia czy było warto czy nie i wiecie - BYŁO WARTO!
Jest wspaniała - nic więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-12-2014 o godz 16:21 Marigold dodał recenzję:
Cała książka dzieli się na trzy opowiadania, które są ze sobą subtelnie powiązane. Gdzie niegdzie czytając, mogliśmy zobaczyć jakiś odnośnik do poprzedniego, co bardzo mi się podobało.
Pierwsze, napisane przez Maureen Johnson, nosi tytuł Podróż Wigilijna (org. The Jubilee Express) i jest dla mnie zdecydowanie najlepszym. Przebija nawet popularnego obecnie Johna Greena.
Rodzice szesnastoletniej Jubilatki zostają tymczasowo aresztowani, a ona jedzie pociągiem do dziadków, aby spędzić z nimi Wigilię. Przez zamieć śnieżną pociąg ulega uszkodzeniu, dziewczyna musi z niego wysiąść. W najbliższej kawiarni spotyka Stuarta, który oferuje jej pomoc.
Opowiadanie czyta się bardzo szybko, styl pisania pani Johnston jest bardzo przyjemny, sama historia Jubilatki wciągająca i ciepła, czuć świąteczny klimat. Przywraca wiarę w ludzi i jest bardzo romantyczna. Z chęcią przeczytałabym jakąś kontynuację tej historii.
Druga to Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy (org. A Cheerastic Christmas Miracle) Johna Greena.
Trójka przyjaciół - Tobin, JP i Diuk - dostaje telefon od znajomego, który namawia ich, aby przyjechali do kawiarni Waffle House, gdzie trening urządzają sobie cheerleaderki z tego samego pociągu, co Jubilatka. Udają się w tą podróż, próbując prześcignąć innych.
Cóż, to opowiadanie było przesycone stylem Johna Greena, który powoli zaczyna mnie męczyć. Pan Green ma naprawdę ciekawe pomysły na swoje książki, ale w moim odczuciu postacie kreowane przez niego są zwyczajnie bardzo do siebie podobne. Ten sam sarkastyczny styl, dziwne zainteresowania czy zwyczaje... Powoli zaczyna mnie to nudzić, szczególnie po przeczytaniu jego niedawno wydanej w Polsce książki "19 razy Katherine".
Opowiadanie nie jest złe, ani nie jest szczególnie porywające, po panu Greenie spodziewałam się nieco więcej.
Autorką ostatniego opowiadania jest Lauren Myracle, której książki znane są także w Polsce. "Święta patronka świnek" (org. The Patron Saint of Pig) ukazuje historię Addie, która załamuje się po rozstaniu z chłopakiem Jebem. Zaczyna sobie uświadamiać, jak wielką jest egoistką. Obiecuje swojej przyjaciółce, że odbierze jej zwierzątko ze sklepu zoologicznego, na które długo czekała. Niestety Addie znowu daje plamę i stara się wszystko naprawić.
Tę część przeczytałam tylko dlatego, że myślałam, że będzie lepiej. Dotarłam do końca i NADAL nie było dobrze. Opowiadanie pani Myracle było po prostu słabe, a czytanie go irytujące. Irytująca była Addie, irytujące jej zachowanie, irytujący sposób myślenia... Już na pierwszej stronie użala się nad sobą, jest taką pustą dziewczyną, niemyślącą racjonalnie. Zakończenie, według mnie, nie pokazało żadnej zmiany w niej.
Przez to wiem, że raczej nie sięgnę już po żadną książkę napisaną przez Lauren Myracle. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie Maureen Johnson i uważam, że jej twórczością warto się zainteresować (szczególnie, że niedługo premiera pisanych przez Cassandrę Clare Kronik Bane'a, których Johnson jest współautorką). John Green nie zaskakuje, jego powieści czytam już tylko dla fabuły, bo bohaterowie robią się podobni jak dwie krople wody.
Ogólnie uważam jednak, że nie był to dla mnie stracony czas, a samą książkę warto przeczytać, czasami jednak trochę się dystansując od bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
23-12-2014 o godz 11:32 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Zbiór, a w zasadzie zestawienie trzech opowiadań, które łączą przede wszystkim...Święta :) Ale również niesamowita, pierwsza od wielu wielu lat w tym rejonie, gigantyczna śnieżyca. W zasadzie już samo to przemawia za przedświątecznym lub świątecznym czytaniem tych opowiadań, pogoda za oknem nie przypomina bowiem tej bożonarodzeniowej w najmniejszym stopniu.
Bohaterami opowiadań są młodzi ludzie. Ludzie, których łączy Boże Narodzenie, śnieżyca stulecia i Gracetown. Malutkie miasteczko zupełnie ginie pod śniegiem, co bohaterom każdego z opowiadań przysparza przede wszystkim nie romantycznych widoków, ale kłopotów. Trzy opowiadania napisane przez zupełnie różnych autorów, nie są moim zdaniem, jak głosi opis na okładce, romantycznymi opowiastkami o miłości. Są przede wszystkim zabawne. Nie przesadzony sposób, który na siłę ma udawać humor młodych ludzi, ale po prostu.
Przez wszystkie opowiadania przewija się również droga międzystanowa, grupa cheerleaderek o tych samych imionach i Waffle House, przydrożna knajpka, w której można zjeść idealne placki ziemniaczane. Amatorom krótkich form spodoba się fakt, że opowiadania w jakiś sposób się ze sobą łączą. Każdy z autorów wykorzystuje w charakterystyczny wyłącznie dla siebie sposób ten sam świat przedstawiony. I tak na przykład w drugim opowiadaniu pojawia się chłopiec, który jest jednym dwóch głównych bohaterów pierwszego.
Trudno mi przy tym oceniać, które z opowiadań jest najciekawsze. Są zupełnie różne, chociaż przyznaję, że najbardziej interesowało mnie to drugie, czyli to autorstwa Johna Greena (autora jednej z najbardziej obecnie popularnych książek dla młodzieży-"Gwiazd naszych wina", której przyznaję, nie czytałam). Spodziewałam się po nim czegoś zupełnie innego. Historii melancholijnej, romantycznej, łapiącej za serce swoją intrygą i jakąś taką mistycznością. Nic z tych rzeczy. Głównym bohaterem, a przy tym również narratorem jego opowiadania jest bowiem...chłopiec. Opowiadanie Greena porusza kwestię, która od wieków męczy nie tylko ludzi młodych, jest bowiem niewyjaśnialna w każdym wieku. Mam tu na myśli przyjaźń damsko-męską, a w zasadzie ten moment, w którym przyjaźń przeradza się w coś więcej... Historia jest przy tym zupełnie pozbawiona jakiegokolwiek patosu, jest po prostu...zabawna. Przede wszystkim zabawna. Przy czym, nie widzę w tym nic złego. Boże Narodzenie, to czas, w którym każdy z nas, ma ochotę raczej się śmiać, niż zamartwiać.
"W śnieżną noc" poleciłabym przede wszystkim ze względu na formę krótkich opowiadań. Opowiadanie zostało przez współczesnych autorów zepchnięte gdzieś na dalszy plan. Uważam, że niesprawiedliwie. Jest formą krótką, z mocną pointą, mocnym akcentem. To zazwyczaj takie teksty, które zapadają nam w pamięć bardziej niż długie opowieści. Do poduszki przed Wigilią dla tych, którym nie udało się jeszcze poczuć świątecznego klimatu. I do schowania się przed obżarstwem i świątecznymi hitami filmowymi, gdzieś głęboko z kubkiem gorącej czekolady. Jako prezent, jeżeli oczywiście istnieją wśród Was jeszcze tacy, którzy do dzisiaj niczego nie kupili, przede wszystkim dla młodych kobiet, dziewczyn, propozycja raczej młodzieżowa. Lektura jak najbardziej warta przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
20-12-2014 o godz 09:27 Martha Oakiss dodał recenzję:
Kto nie lubi świąt? Kto nie lubi zimy? Kto nie lubi śniegu za kołnierzem i odmrożonych palców miękkiego puchu i lepienia bałwana? To chyba najpiękniejsza pora roku. Kiedy tak ostatnio zastanawiałam się, w jakich książkach występuje ten motyw, to oprócz Opowieści Wigilijnej nic nie przychodziło mi do głowy. Aż w moje zmarznięte dłonie trafiło „W Śnieżną Noc”, a w mojej głowie, niczym ksiądz po kolędzie, zawitała myśl, że to będzie cudowna lektura na ten czas.
Mamy zimę, Święta Bożego Narodzenia i nadchodzi straszliwa zawierucha. Wiecie, taka ze śniegiem, wiatrem, mrozem, zaspami i lodowatym powietrzem sprytnie dostającym się człowiekowi do płuc. W tej jakże miłej atmosferze będziemy mieli okazję zaznajomić się z trzema opowiadaniami, w których główni bohaterzy przeżyją nie lada przygody w podobnych warunkach atmosferycznych.
Główną bohaterką pierwszego opowiadania jest 16-letnia dziewczyna o imieniu stworzonym dla striptizerki. Jubilatka. Serio. Tak się nazywa. Nie będę jednak zdradzać, co z tym imieniem się wiąże, bo to dość ciekawa część historii. W każdym razie nastolatka będzie miała okazję przeżyć interesującą Podróż Wigilijną z obcym człowiekiem tuż po tym, jak utknie w zamieci śnieżnej w nieznanym sobie miasteczku.
Kolejne opowiadanie dotyczy Tobina, którego rodzice ze względu na pogodę utknęli gdzieś w Bostonie. Teraz Tobin, wraz z dowcipnymi przyjaciółmi, zrobi wszystko, by nie zmarnować czasu wolnego i wykorzystać go na spotkanie z cherleederkami i zagranie z nimi w Twistera. Tak. Twister w tym opowiadaniu odgrywa bardzo ważną rolę. Zapamiętajcie.
Na koniec spotkamy się z Addie, która przed kilkoma dniami rozstała się ze swoim chłopakiem i teraz święta wydają jej się niezwykle dołujące. Zastanawia się, jak naprawić wszystkie swoje błędy, w czym może jej pomóc świnka wielkości filiżanki. Wiem, brzmi głupio, ale nie ja to wymyśliłam.
Wszystkie trzy historie się łączą, część bohaterów przewija się tu i ówdzie, więc tym bardziej należą się gratulacje dla autorów i ich giętkich umysłów, które potrafiły się dopasować do już wcześniej rozpoczętego wątku. Każdy z autorów pisze w sposób łatwy, przyjemny, skierowany typowo do młodzieży, ukrywając pod przygodami i dialogami ważne wartości, np. o miłości, przyjaźni, egoizmie, wybaczaniu drugiej osobie. Jednocześnie mają zupełnie inny styl pisania, skupiają się na innych aspektach i posługują nieco odmiennym poczuciem humoru.
O Johnie Greenie chyba nie muszę nikomu mówić, bo jak komuś to nazwisko jest obce, to nie wiem, z jakiej choinki się urwał (tak akurat w klimacie). Natomiast Maureen Johnson i Lauren Myracle mają niesamowity talent do pisania i teraz łamię sobie głowę, dlaczego wcześniej o nich nie słyszałam. Mają głowy pełne pomysłów, które doskonale przelewają na papier, a wszystko okraszają idealną dawką humoru. Zarazem piszą obrazowo, mądrze, czasem wręcz poważnie. Cudownie opisują emocje i uczucia poszczególnych postaci, przez co i czytelnik może się odpowiednio do nich ustosunkować.
Trzeba przyznać, że historie są dość przewidywalne, ale jednak bardzo miłe w lekturze, a dzięki nim zrobi nam się ciepło na serduszku. Ta takie trzy cudowne, młodzieżowe opowiastki o przyjaźni i miłości, o zaufaniu, o tym, jaki jest każdy z nas, jak bardzo się różnimy i jak możemy zmienić się w święta.
Polecam, jeżeli przypadły Wam do gustu inne książki Greena, albo filmy typu Listy do M, To właśnie miłość czy Walentynki, gdzie historie miłosne kilku osób na tle ważnego święta łączą się w całość.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
14-12-2014 o godz 17:53 Elfik Book dodał recenzję:
"W śnieżną noc" to trzy opowiadania o małym miasteczku Gracetown. Pierwsze z nich nosi tytuł "Podróż wigilijna". Opowiada o dziewczynie, która ma wyjątkowo dziwne imię - Jubilatka. Julia, bo tak chce, żeby się do niej zwracać, ma spędzić Wigilię w domu swojego chłopaka na Smorgasbord. Jednak niespodziewane wydarzenia sprawiają, że dziewczyna ląduje w pociągu na Florydę. W tym samym czasie trwa największa śnieżyca od pięćdziesięciu lat. Niestety pociąg nie jest w stanie jej pokonać. Jubilatka wraz z tajemniczym Jebem i czternastoma cheerleaderkami musi zostać na noc w Gracetown, gdzie poznaje dziwnego Stuarta, u którego postanawia spędzić tę magiczną noc. Kolejne opowiadanie to "Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy". Tym razem poznajemy trójkę przyjaciół: Tobina, Diukę i JP. Spędzają oni Wigilię razem w domu Tobina, którego rodzice utknęli na lotnisku z powodu śnieżycy. Oglądają oni Jamesa Bonda, gdy dzwoni do nich ich przyjaciel - Keun. Proponuje im świetną zabawę z czternastoma cheerleaderkami. Jednak miejsca są tylko dla dwóch chłopaków. Mimo niezadowolenia Diuk cała trójka rusza w niebezpieczną podróż z Twisterem w ręku. Czy to jest dobry pomysł, gdy na dworze panuje niesamowita śnieżyca? Trzecia historia nosi tytuł: "Święta patronka świnek". Opowiada nam wydarzenia po Bożym Narodzenie. Addie rozpacza po zerwaniu ze swoim chłopakiem. Ma nadzieję, że wszystko jeszcze się naprawi. Lecz ta nadzieja sprawia, że dziewczyna staje się samolubna i zapomina o innych ludziach. Czy losy tej niezwykłej plejady bohaterów splotą się? Czy wszystko ostatecznie dobrze się ułoży? Czy śnieżyca sprawi cuda?

Na pewno słyszeliście już nie raz o tej książce. Ostatnimi czasy coraz więcej osób chce ją przeczytać. Ja należałam do tej grupy. Nazwisko Johna Greena bez wątpienia przyciąga fanów jego książek. Jeśli czytaliście moje recenzje jego książek, wiecie, że mam sprzeczne uczucia co do niego. Nie jest on autorem, którego uwielbiam, jednakże bardzo cenię jego powieści. Właśnie dlatego i ja zapragnęłam przeczytać w "Śnieżną noc", tym bardziej że niedługo święta. Jest idealna pora, by poczuć klimat świąt. Czy moje oczekiwania wobec książki zostały spełnione? Niestety, a może "stety" mam mieszane uczucia.

Na początku byłam przekonana, że są to trzy oddzielne historie. Gdy odkryłam, że łączą się one i splatają ze sobą, byłam zaskoczona i to bardzo mile zaskoczona. Mogłam obserwować, jak bohaterowie mijają się na ulicy, przypadkowo spotykają, plotkują o sobie, aż wreszcie historia się kończy. Ale czy tak naprawdę się kończy? Może trwa dalej, tylko my o tym nie wiemy... Połączenie trzech historii i to jeszcze napisanych przez trzech różnych autorów jest świetnym pomysłem. I muszę przyznać, że świetnie skomponowali fabułę. W pewnym momencie nawet zapomniałam, że to jednak trójka różnych osób.

Historie są przekomiczne, czasami wręcz nienormalne, jednak bardzo zabawne. Nie raz śmiałam się do książki. Jednak mimo specyficznego poczucia humoru opowiadania poruszają wyjątkowo ważne tematy. Pokazują co to jest miłość, prawdziwy związek, empatia, przyjaźń. Ukazują sytuacje, które dzieją się w specyficznych warunkach, lecz na co dzień też są spotykane. To one tworzą nasze życie i sprawiają, że stajemy się niepowtarzalnymi osobami, od których zależą losy świata. Bardzo się cieszę, że autorzy poruszyli takie tematy, bo one mimo popularności często są bagatelizowane. Niestety książka ma pewną wadę, którą nie do końca umiem określić. Gdy czytałam, czułam się, jakby autorzy próbowali uchwycić jakiś temat, a nie umieli go przedstawić. Rozpraszało mnie to i nie pozwalało się skupić na treści.

W całej powieści brakowało mi też tego klimatu świąt, na który tak bardzo czekałam. Byłam przekonana, że ta książka da mi go więcej niż nawet chcę, a tymczasem ani przez chwilę nie poczułam tej magii świąt. Ani śnieżyca, ani choinki nie były w stanie sprawić, że spędziłam razem z bohaterami Boże Narodzenie. Cała sceneria bardziej mi pasowała na szalone ferie z przyjaciółmi. Choć to też pasuje na ten okres... U mnie ferie w tym roku już w styczniu.

"W śnieżną noc" dało mi wiele chwil relaksu i niepohamowanego śmiechu. Nie żałuję, że przeczytałam te trzy niezwykłe opowiadania. Spodziewałam się więcej, lecz to pewnie przez zbyt dużą liczbę reklam. Jestem zadowolona z lektury i polecam ją każdemu, kto chce miło spędzić czas przy kominku (choć ja go nie mam). Dla fanów Greena pozycja obowiązkowa!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
13-12-2014 o godz 00:00 HaroPablo dodał recenzję:
Moja dziewczyna lubi czytać takie lekkie powieści kiedy zbliżają się święta. Za namową znajomej postanowiłem kupić jej ten tytuł. Okazał się naprawdę dobrym wyborem. Powieść wciągnęła ją bez reszty i wszędzie ją ze sobą zabierała :) Gdy tylko skończyła powiedziała, że to jedna z piękniejszych książek jakie czytała. Sam co prawda jej nie czytałem, więc wypowiadać się nie będę jednak jedno co mogę zrobić to polecić ten tytuł chociażby pod choinkę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-12-2014 o godz 00:00 Małolata dodał recenzję:
W dziedzinie literatury młodzieżowej nie ma lepszego teamu niż Green, Johnson i Myracle. Tę książkę czytam już trzeci raz i za każdym razem emocje sięgają zenitu. Odpowiednia aura za oknem, ciepły kocyk, herbata z miodem i przyjemność z czytania "W śnieżną noc" - bezcenna. Kochani - polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2014 o godz 00:00 SandLink dodał recenzję:
W śnieżną noc to trzy opowieści pozornie ze sobą niezwiązane. Łączy je jedynie punk wejścia w opowiadania - miasteczko unieruchomione z powodu burzy śnieżnej i metrowych zasp. To w tym miejscu rozgrywają się wydarzenia, które niejednokrotnie wywołają na twarzy czytelnika wielki uśmiech. Świąteczno-wigilijny czas dodaje opowiadaniom niezwykłego uroku. Polecam szczególnie młodzieży - bohaterami książki są sami nastolatkowie tacy jak Wy :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2014 o godz 00:00 Dallhery dodał recenzję:
Wyróżniała się na półce, więc długo się nie namyślając zgarnąłem z myślą na grudniowe prezenty (zawsze kupuje odpowiednio wiecześniej, żeby uniknąć późniejszych kolejek:P jestem praktyczny). Myślę, że się spodoba, trzy jakoś tak znane autorki i w miarę lekki temat - akurat dla młodzieży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2014 o godz 11:07 mxf dodał recenzję:
Książka "W śnieżną noc" jest antologią, w której skład wchodzą trzy opowiadania - zimowo-świąteczne. Nie da się ukryć, że owiane są mgiełką świątecznego klimatu, który udziela się podczas czytania. Akcja wszystkich opowiadań rozgrywa się w małym miasteczku Gracetown, które przypomina typowe amerykańską mieścinę z filmów i seriali, całą w ozdobach świątecznych i światełkach.

Każde opowiadanie zostało napisane przez innego autora, są one mimo to ze sobą powiązane. Akcja rozgrywa się we wspomnianym Gracetown - chyba bardziej wymownej nazwy znaleźć by się nie mogło, które zostaje w wigilię odcięte od świata z powodu… śnieżycy. Śnieg, który zwykle wygląda uroczo, ale w nadmiarze może solidnie utrudnić życie społeczności. Mieszkam we Wrocławiu, i jak tylko spadną pierwsze płatki śniegu, to włodarze wydają komunikat, że "zostali zaskoczeni przez zimę" - uwierzcie mi, wiem co to znaczy.

Autorami opowiadań są Maureen Johnson, John Green oraz Lauren Myracle. Każde z opowiadań ma około 100 stron i czyta się je bardzo miło, Ale także jest inne od poprzedniego. Przyznam, że autorzy są mi mało znani, ale mają na swoim koncie minimum 15 tytułów. Musiałam posłużyć się wyszukiwarką, aby zapoznać się z ich biografiami.

Każde opowiadanie jest napisane w innym stylu, z innego punktu widzenia. Najbardziej do gustu przypadł mi "Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy" ponieważ autor napisał bardzo lekką historyjkę naszpikowaną humorem - John Green słynie z tego, że ma luźne podejście do życia. Z kolei opowiadanie Maureen Johnson "Podróż wigilijna" jest typowym romantycznym akcentem każdych świąt, więc i tutaj nie mogło go zabraknąć. Trzecie opowiadanie Lauren Myracle "Święta patronka świnek" jest ostatnim i łączy najwięcej wątków pozostałych opowiadań. Im dalej w Bukowy Las, tym więcej zazębiających się elementów, które pięknie spajają historie książkowych bohaterów.

Polecam, jest to świetna powieść na podgrzanie świątecznej atmosfery. Zabawna i romantyczna, ale także wiarygodna z przesłaniem i nadzieją.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-11-2014 o godz 15:13 Kaja Urbaniuk dodał recenzję:
Jestem fanką Johna Greena, a ta książka, jak zresztą każda jego autorstwa, jest rewelacyjna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2014 o godz 21:03 Agnieszka Deja dodał recenzję:
Maureen Johnson, John Green i Lauren Myracle to pisarze, którzy tworzą książki dla młodzieży. Każde z nich napisało opowiadanie, które pojawiło się we wspólnym zbiorze „W śnieżną noc”, którą w 2014 roku wydał Bukowy Las.
Jubilatka, zwana Julią, musi pojechać na święta do dziadków. Jej rodzice trafili do więzienia po sprzeczce w kolejce. Dlatego dziewczyna wsiada do pociągu i rusza w podróż. Niestety nie może odwiedzić swojego chłopaka, z którym miała spędzić świąteczny wieczór. Nie jest z tego powodu zadowolona. Po drodze czeka ją wiele niespodzianek, aż w końcu trafi do Gracetown. Jej pociąg utknął w zaspie, dlatego dziewczyna postanowiła go opuścić i spędzić czas w pobliskiej knajpce. Wraz z nią pociąg opuściły cheerleaderki. O ich obecności w mieście dowiaduje się Tobin. Jego kolega pracuje w knajpie, w której zjawiły się piękności. Jeden telefon wystarczy, by Tobin wraz z przyjacielem i przyjaciółką podjął decyzję o odwiedzeniu miejsca pełnego cheerleaderek. Podróż nie jest prosta, utrudnia ją śnieg i inni zainteresowani spędzeniem z dziewczynami wieczoru. Tobin się jednak nie poddaje, a po drodze odkrywa wiele ciekawych rzeczy, na które wcześniej nie zwrócił uwagi. Z pociągu wyszedł też Jeb, który koniecznie chciał dotrzeć do swojej dziewczyny Addie, która zdradziła go jakiś czas temu. Dziewczyna jest przygnębiona, ma poczucie winy, nie chciała tego robić. Kocha Jeba, ale nie widzi szans na dalszy ich związek. Rozpacza, chce się z nim spotkać, ale wie, że to niemożliwe. Myśli, że chłopak skreślił ją ze swojego życia, a okazał to, nie przychodząc na spotkanie, które mu zaproponowała.
Zbiór opowiadań utrzymany jest w podobnym, świątecznym, młodzieżowym klimacie. Pierwsze miłości, związki, rozstania – to tematy, które porusza się w tej książce. Dodatkowo wszystko to dzieje się w zimowej i śnieżnej atmosferze, która dodaje uroku opowieści.
Pierwsze opowiadanie jest pełne humoru i bardzo ciepłe. Drugie, autorstwa Greena, pokazuje jego styl w całej krasie – zabawna i refleksyjna podróż pełna zwrotów akcji i ciekawe perypetie trójki przyjaciół mają w tle wątek o przyjaźni damsko-męskiej. W ostatnim opowiadaniu wiele jest smutku i rozgoryczenia, ale nie są tu przytłaczające uczucia, raczej takie, które doskonale opisują stan nastolatki po rozstaniu z chłopakiem, przekazane w przystępnej formie, bez smęcenia. Dodatkowo autorka serwuje czytelnikom refleksje na temat związków, różnic, zmiany swojego postępowania i myśleniu tylko o sobie.
Język wszystkich trzech opowieści jest przyjemny i przystępny. Nie ma w nim trudnych słów, a te obce zostały wyjaśnione w treści. Wszystko okraszone jest specyficznym humorem, dostrzegalnym nie tylko w sytuacjach, ale też w doborze i grze słów.
Ciekawe jest to, że opowiadania łączą się ze sobą. Bohaterowie wspomniani jako poboczni w jednej opowieści, są w drugiej przywoływani znowu, albo stają się ich głównymi postaciami. To świetny zabieg, który spaja całość.
Ogólnie książka zaskoczyła mnie wspaniałym świątecznym klimatem. Mimo że opowiadania miały podobne tematy, a zakończenie wyszło trochę zbyt bajkowo, podobała mi się ta lektura. Uważam, że jest świetną książką na czas przedświąteczny. Głównymi bohaterami są nastolatkowie z typowymi dla ich wieku rozterkami. Czyta się szybko i przyjemnie, a malownicze opisy sprawiają, że czytelnik czuje, jak mróz szczypie go w nos.
Polecam głównie młodszym czytelnikom, choć i starsi znajdą tu coś dla siebie. To klimatyczna książka ze świąteczną aurą w tle – idealna na nadchodzący czas. Nazwiska autorów gwarantują dobrą zabawę i przyjemnie spędzony wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
18-11-2014 o godz 09:02 markietanka dodał recenzję:
Opowiadania "W śnieżną noc" są pięknie napisane, emanują klimatem świąt i urokiem śnieżnej zimy. Opisy są bardzo plastyczne i obrazowe, dają pole naszej wyobraźni, a bohaterowie zdobywają sympatię czytelników. Z przyjemnością spędziłam czas z tą książką i pewnie przed samymi świętami jeszcze do niej zajrzę.

Co roku wyszukuję sobie świąteczną lekturę, która ma wprowadzić mnie w ten cudny nastrój. W tym roku jest dość trudno, bo za oknem zieleni się jeszcze trawa – i oby jak najdłużej tak zostało. W świąteczny czas, tym razem, wprowadziła mnie książka „W śnieżną noc”, która trafiła już w kolejne ręce, ręce mojej córki :) Magią świat trzeba się przecież dzielić !
Zachęcam Was do sięgnięcia po tę magicznie świąteczną lekturę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2014 o godz 20:29 Sophie dodał recenzję:
Właśnie są święta Bożego Narodzenia, a ty siedzisz w pociągu i jedziesz do swoich dziadków. Za oknami jest ciemno, a niektóre zaspy sięgają nawet metra. Śnieg powoli sypie się z nieba, robiąc świat biały. Nagle pociąg się zatrzymuje a światło gaśnie. Słyszysz przeraźliwe krzyki nieznośnych dziewczyn „poponiar”. Lampy mrugają, aż w końcu się zapalają. Z głośników wydobywa się głos. Ugrzęźliście w śniegu.

Punktem wyjścia jest burza śnieżna, która w Wigilię kompletnie zasypuje miasteczko Gracetown. Na pocztówkach wygląda to zwykle malowniczo, ale w rzeczywistości bardzo komplikuje życie. I na pewno nikt nie spodziewa się, że przedzieranie się przez zaspy samochodem rodziców, nieplanowana kąpiel w przeręblu albo nieprzyzwoicie wczesna zmiana w Starbucksie mogą prowadzić do odnalezienia miłości. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia świąt, zdarzyć może się wszystko…

John Green to bardzo znany pisarz. Zarówno za granicą jak i u nas. Napisał między innymi Gwiazd naszych wina oraz 19 razy Kathernie. Gdy dowiedziałam się, że w Polsce wyjdzie zbiór trzech świątecznych opowiadań (w tym jedno jest Zielonego) wiedziałam, że będę musiała to przeczytać. Nie tylko dlatego, że jest tam to znane nazwisko, ale też po to, aby wprowadzić się w świąteczny nastrój. Mniejsza z tym, że pozostało jeszcze pięć tygodni do świąt. Trochę powspominać minione lata i przygotować się na te święta nikomu nie zaszkodzi. Zwłaszcza, jeśli chodzi tu o czytanie tak niesamowitej książki, jaką jest W śnieżną noc.

Tak jak wspominałam wcześniej są tutaj trzy opowiadania. Jedno jest autorstwa Maureen Jonhson o której chcę z wami porozmawiać. Moją pierwszą myślą było (tak samo jak w przypadku Lauren Myracle) „kto to kurczę jest?!”. Zadałam to pytanie wujkowi Google i dowiedziałam się, że za granicą, ma wydanych ok. 20 książek. I tylko jedną po polsku, wydaną siedem lat temu. Wygląda na to, że jest poczytną autorką, więc trzeba przekonać się, dlaczego tak jest, prawda? Po przeczytaniu pierwszego opowiadania, tego które jest autorstwa Maureen Johnson, byłam zaskoczona i wniebowzięta. Maureen ma lekki, plastyczny i bardzo przyjemny oraz zabawny język, co jest tylko i wyłącznie plusem. Akcja jest płynna i pomysłowa, chociaż nie do końca prawdopodobna. Jeśli podaje nam nazwy, których raczej znać nie będziemy, mamy wytłumaczone co to jest, ale nie w przypisie, tylko tak po prostu, w historii. Pierwsze opowiadanie mogę podsumować jako to romantyczne.
John Green jak to Green musiał popisać się swoim poczuciem humoru i jego historia jest tą najśmieszniejszą. Akcja dzieje się na przestrzeni zaledwie 100 stron z hakiem, więc nadal trudno mi uwierzyć, że to wszystko dzieje się w jedną noc. Wszystko czyta się szybko i bez problemu. Drugie opowiadanie mogę podsumować jako to zabawne.
Pewnie myślicie, że Lauren Myracle też będę tak bardzo wychwalać? Mylicie się. Każdy z wyżej wymienionych autorów ma coś niepowtarzalnego w swoim stylu, a Lauren pisze tak jak wszyscy. Niestety, nie ma w niej nic niezwykłego. Co jednak nie zmienia faktu, że ostatnia historia nie jest ciekawa. Jak najbardziej jest, ale także chyba opowiadanie jest najsłabsze. Trzecie opowiadanie mogę podsumować jako to z morałem i łączące wszystko.

Bohaterowie są barwni i charyzmatyczni, a także powiązani ze sobą w jakiś sposób. Wolę nie pisać żadnych szczegółów o bohaterach, bo zajęłoby to mi następną całą stronę. Ale są oni jak najbardziej na plus. Chcę za to trochę wspomnieć o oprawie książki, gdyż jest ona prześliczna. Wszystkie książki opatrzone nazwiskiem Zielonego i wydane w Polsce mają urocze okładki, ale ta zdecydowanie jest najlepsza.

Nie masz co robić w długie wieczory poprzedzające święta Bożego Narodzenia? W takim razie wpełznij pod koc, z ciepłą herbatą w jednej ręce i W śnieżną noc w drugiej i zaczytaj się w tych ciekawych, zabawnych oraz życiowych opowiadaniach.

8/10

„Było mi niemal przyjemnie, bo choć życie jest podłe, przynajmniej istnieje dobra muzyka”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2014 o godz 21:33 Aurelia Woisz dodał recenzję:
Książka "W Śnieżną Noc" autorstwa Johnsona Maureena, Myracele'a Laurena i Johna Greena na czele, to wspaniała powieść idealna na święta. W dodatku opowiada o miłości, a to ona jest najważniejsza w święta. Buduje wspaniałą atmosferę, przez którą nie możemy doczekać się świąt. Polecam jako prezent pod choinkę ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
31-10-2014 o godz 00:00 ElizaO dodał recenzję:
Książa zapowiada się niesamowicie tajemniczo. Zresztą znając wcześniejsze powieści Johna Greena jestem pewna, że to będzie kolejna świetna książka warta poświęconego czasu. Powieść już zamówiłam i polecam opcję przedpremierową w empiku, bo mam pewność, że przesyłka dotrze w określonym czasie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2014 o godz 00:00 Zoysia dodał recenzję:
To na pewno będzie wyjątkowa pozycja, zważywszy choćby na jej autorów. Czuję tu wyjątkowy klimat, bo klimat Świąt, więc jako książka świąteczna z pewnością będzie to lektura idealna. A jeśli chodzi o opowiadania, to uwielbiam tą formę literacką i na pewno sięgnę po "W śnieżną noc".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2014 o godz 00:00 BlackJulia dodał recenzję:
John Green to dla mnie zaufana marka literacka, jego książki wciągają, zachwycają, wzruszają i bawią. Po lekturze takich perełek jak "Gwiazd naszych wina" , "Papierowe miasta" czy "Szukając Alaski" umieram z ciekawości jaką historią tym razem uwiedzie mnie Green. Ten autor przyzwyczaił mnie do świetnych powieści, liczę na to że taka będzie także kolejna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2014 o godz 20:15 Karolina dodał recenzję:
Myślałam, że cztery, a tu taka niespodzianka :):
Oczywiście, że kupię. Za dwa miesiące :(
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

John Green to znany pisarz amerykański - autor książek dla młodzieży. Zadebiutował powieścią "Szukając Alaski". Po tym sukcesie opublikował jeszcze kilka powieści, ale to "Gwiazd naszych wina" przyniosła mu największą popularność i poczytność. Jest także laureatem licznych nagród literackich, takich jak: The Printz Medal, Edgar Award oraz Printz Honor. Wspólnie z bratem Hankiem aranżuje projekt vlogbrothers w serwisie YouTube.

W śnieżną noc Myracle Lauren, Green John, Johnson Maureen
ebook
(0/5) 1 recenzja
23,88 zł
29,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Misja 100 Morgan Kass
26,21 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szukając Alaski Green John
27,59 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Papierowe miasta Green John
34,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 19 razy Katherine Green John
29,43 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Papierowe miasta Green John
38,17 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Byłam tu Forman Gayle
29,43 zł
34,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Szukając Alaski Green John
27,59 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje 19 razy Katherine Green John
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
34,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
24,50 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje 13 powodów Asher Jay
27,59 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fangirl Rowell Rainbow
30,81 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Losing hope Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
38,17 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje 19 razy Katherine Green John
23,88 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje 19 razy Katherine Green John
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trafny wybór Rowling J.K.
42,77 zł
49,99 zł
strona produktu - rekomendacje Szukając Alaski Green John
23,88 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści