Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

W skorupce orzecha (okładka twarda)

Autor:
Inne wydania: Cena:
okładka twarda 27,12 zł
Ilość:
szt
Cena:
27,12 zł
33,90 zł
Oszczędzasz:
6,78 zł (20%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Historia stara jak świat, opowiedziana na nowo, w niecodzienny sposób. 

Tajemniczy narrator, ukryty w sekretnym miejscu, niedostępnym dla oczu i uszu, jest jednocześnie świadkiem i mimowolnym uczestnikiem spisku. Jeśli knowania się powiodą, zostanie prawdopodobnie uznany za jednego z winnych tej zbrodni. Jeśli zaś w ich następstwie utraci być może najbliższą mu na świecie osobę, sam w pewnym sensie stanie się ofiarą tego morderczego podstępu. 

Zajrzyjcie zatem do środka i pozwólcie, by dramat rozegrał się na waszych oczach.

W Londynie trwa właśnie upalne lato. Mieszkańcy wiekowej kamienicy, nie żałując sobie wybornego wina, roją w jej chłodnych murach o sukcesie zbrodniczego planu.

Zaczynamy!

Dane szczegółowe

Tytuł: W skorupce orzecha
Autor: McEwan Ian
Tłumaczenie: Szulc Andrzej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 240
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 130
Indeks: 21006067

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
3
4
3
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
01-05-2017 o godz 20:17 Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska dodał recenzję:
"W skorupce orzecha" to powieść, która wzbudziła we mnie ambiwalentne uczucia. Bez wątpienia atutem owej książki jest zastosowanie pierwszoosobowej narracji. Nie zdradzę jednak, z czyjej perspektywy opowiedziana jest historia, aby nie odebrać przyjemności z lektury potencjalnym czytelnikom. W tym miejscu muszę nadmienić, że będąc już w posiadaniu książki, trafiłam pewnego dnia na opinię o niej i niestety dowiedziałam się, kto jest narratorem. Szkoda, że owa recenzja nie miała oznaczenia "spojler", bo wówczas na pewno nie zaznajomiłabym się z nią. Zanim zatem otworzyłam książkę, już znałam poniekąd jedną ze skrywanych w niej tajemnic, co szczerze mówiąc wpłynęło też w dużym stopniu na moje podejście do tejże pozycji. Niemniej jednak pomysł, aby narratorem była akurat ta "postać", bez wątpienia jest oryginalny, nadzwyczajny oraz zaskakujący. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek w literaturze spotkała się z owym zamysłem. Ów tajemniczy narrator, zamknięty w małej skorupie, snuje wyobrażenia na temat zewnętrznego świata. Mimo iż pewnych rzeczy nie może dostrzec swoimi oczyma, to stara się nieustannie wytężać swój słuch, aby usłyszeć wypowiadane przez bliskich mu ludzi słowa. Ci lubią prowadzić rozmowy w formie szeptu, co jest dla niego ogromnym utrudnieniem. Doskonale odczuwa emocje targające tą najważniejszą dla niego osobą. Potrafi precyzyjnie przewidzieć jej postępowanie i zachowanie w konkretnych sytuacjach. Kocha ją, a jednocześnie nienawidzi. Stara się zrozumieć jej tok myślenia i dokonywane przez nią wybory, aczkolwiek przychodzi mu to z niebywałą trudnością. Jest doskonałym obserwatorem i posiada umiejętność dokładnego przewidywania zdarzeń oraz ludzkich decyzji. Narrator dzieli się swymi uczuciami, obawami, lękami, poglądami, wyobraża sobie przyszłość, tworzy własną wizję rzeczywistości, pragnie zapobiec realizacji pewnych planów, ale jest świadomy, że nie jest w stanie tego dokonać, że nie ma wpływu na to, co niebawem ma nastąpić. Czasem ocenia, dokonuje osądów, wyraża swe zdanie, przedstawia swoje refleksje, choć wie, że nikt go nie słyszy i nikt się z nim nie liczy. Krótko mówiąc, pokazuje swój punkt widzenia, z którym niekoniecznie zawsze można się zgodzić. Jego wypowiedzi niekiedy nacechowane są nutką ironii, a chwilami sporą dawką sarkazmu, a bywa też, że budzą niesmak. Ponadto, co najważniejsze, narrator znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji, nie tylko bowiem jest świadkiem dramatycznych zdarzeń, ale przede wszystkim ich biernym i mimowolnym uczestnikiem, co prowadzi do tego, iż zaczyna postrzegać przyszłe życie w ciemnych barwach. Jego postać niewątpliwie jest idealnie wykreowana i budzi skrajne emocje - głównie współczucie i żal. Głównym i najciekawszym wątkiem owej prozy jest ten dotyczący realizacji zbrodniczego planu. Stopniowo ujawniane są poszczególne etapy doskonałego podstępu. Przyznaję, że śledziłam go z niemałym zainteresowaniem, byłam ciekawa jego dalszego przebiegu, a przede wszystkim samego rozwiązania. Gdyby nie ten motyw, to zapewne odłożyłabym ową książkę na półkę. Zakończenie okazało się banalne i oczywiste, a mimo to nie przewidziałam go. Albowiem za bardzo skupiłam się na inności i osobliwości owej powieści, a także na wielu innych aspektach, które skłoniły mnie do niejednej refleksji i wyłuskania konkluzji oraz przyczyniły się do mojej decyzji, iż nie zamierzam - bynajmniej w najbliższej przyszłości - sięgać po inną powieść autora. Po pierwsze powieść ta zawiera wiele niesmacznych scen (mam na myśli głównie erotyczne), wywołujących obrzydzenie. Po drugie nie przemówiła do mnie ta historia, nie podobał mi się pewien przekaz egzystencjalny. Być może nie zrozumiałam przesłania, a może za bardzo emocjonalnie do tego podeszłam. Nie wiem. A po trzecie nie przypadł mi do gustu specyficzny styl pisania autora, który owszem zdarza się być bogaty i wysublimowany, ale czasami bywa też wulgarny, zbyt bezpośredni, prostacki i po prostu nieapetyczny. Między innymi te elementy (innych nie będę zdradzać, bowiem musiałabym ujawnić szczegóły fabuły) sprawiły, że zraziłam się do twórczości pisarza. Oczywiście, wiem, że nie należy uogólniać, możliwe, że inna jego książka by mnie zachwyciła bądź oczarowała. Jednak póki co, nie planuję tego sprawdzać. Podsumowując, "W skorupce orzecha" to powieść wyróżniająca się nietypową narracją, tajemniczą fabułą, interesującą kreacją bohaterów oraz swoistym, sarkastycznym i uszczypliwym stylem pisania. To proza będąca połączeniem dramatu i komedii. To opowieść o miłości, rozpadzie małżeństwa, zdradzie, zemście, zbrodni, dążeniu do wyznaczonego celu, egoistycznym podejściu do życia, a także o nadziei. Po lekturze owej prozy nasuwa mi się tylko jedno jej określenie: dziwna. Przeczytałam, zaspokoiłam swą ciekawość, odłożyłam na półkę i zapominam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-04-2017 o godz 15:00 Kala dodał recenzję:
Z twórczością Iana McEwana zetknęłam się po raz pierwszy przed kilku laty - w czasach, kiedy miałam tendencje do sięgania po nieodpowiednie dla mojego wieku historie. Po obejrzeniu „Pokuty” wypożyczyłam książkowy pierwowzór a choć oceniłam go wówczas dobrze, śmiem przypuszczać, że nie wyciągnęłam z tej powieści wszystkiego co możliwe, a może nawet nie do końca ją zrozumiałam. Od pewnego czasu nosiłam się z tym by wrócić do prozy Iana McEwana a polska premiera „W skorupce orzecha” wydawała mi się ku temu idealną okazją - zwłaszcza, że tak bardzo zaintrygował mnie opis. Trudy nie kocha już swojego męża. Jest zmęczona jego ciągłymi odwiedzinami i tendencją do ciągłego cytowania poezji. Zresztą, ułożyła już sobie na nowo życie. Trudy ma kochanka, z którym łączy ją coś więcej niż seks - przerażający sekret. Nikt nawet nie podejrzewa, że upojeni alkoholem i namiętnością kochankowie uknuli plan pozbycia się niechcianego małżonka. Plan na morderstwo doskonałe, o którym wie tylko ich dwójka… i mimowolny świadek - nienarodzone dziecko Trudy i jej męża. „W skorupce orzecha” to niepozorna powieść, której najjaśniejszą gwiazdą pozostaje narrator - nienarodzone dziecko o świadomości i umyśle dojrzałego mężczyzny o ponadprzeciętnej inteligencji. To mogłaby być kolejna opowieść o rodzinnym dramacie - zdradzie, rozpadającym się związku i zbrodni; dobrze napisana i ciekawa, ale niczym się niewyróżniająca. Mogłaby, gdyby nie niecodzienny dobór narratora - zaskakujący i intrygujący - który sprawia, że na najnowszą powieść Iana McEwana „W skorupce orzecha” spogląda się w zupełnie nowym świetle. A choć już sam koncept budzi szacunek czytelnika, autor oferuje w swej powieści znacznie więcej. Ian McEwan ogranicza uczestników dramatu i miejsce akcji, ale poświęca im za to więcej uwagi. „W skorupce orzecha” przedstawia nowatorską wizję rzeczywistości nienarodoznego dziecka - zdolnego do postrzegania świata, kreowania własnych poglądów, a, w jakimś niewielkim zakresie, także podejmowania pewnych wyborów. Narrator nie tylko relacjonuje rozgrywające się wydarzenia czy zdradza swoje sprzeczne emocje względem otaczających go ludzi, ale także formuje pewne osądy na temat rzeczywistości. A choć postać narratora pozostaje najlepiej dopracowana, także pozostali uczestnicy dramatu stanowią intrygujące pełnokrwiste sylwetki bohaterów (niekoniecznie budzące sympatią). McEwan doskonale operuje językiem i nawet przewidywalność zakończenia nie stanowi tutaj wady. Ale to wymagająca proza, dla czytelnika który smakuje słowo i lubuje się w nieoczywistych konstrukcjach. Ian McEwan wykazuje tendencje do formułowania osądów na temat świata niezwiązanych z fabułą; pewne kwestie rozgrywają się poza sceną i pozostają w sferze domysłów a ponad to autor ogranicza partie dialogowe. Zdarzało mi się odkładać lekturę na bok i nabierać oddechu między kolejnymi rozdziałami, pomimo krótkiej formy. „W skorupce orzecha” to inteligentnie napisana powieść o rozpadzie związku i micie zbrodni doskonałej; zaskakująca nie finałem, ale doborem narratora i kreacją jego rzeczywistości. Proza Iana McEwana zdecydowanie warta jest uwagi, ale nie powinno się zmuszać do jej lektury - zwłaszcza jeśli nie przywykliście do czytania literatury pięknej. Zdecydowanie sięgnę po kolejną pozycję w dorobku autora - może nawet wrócę do „Pokuty”. A Wam polecam zainteresować się „W skorupce orzecha”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2017 o godz 18:45 Zatracona w książkach dodał recenzję:
Para kochanków, która planuje morderstwo. Ciężarna kobieta, która nie stroni od alkoholu. Mężczyzna, który nie spodziewa się zamachu na swoje życie. Brat, który zdradził brata. Dziecko, o które nikt nie dba. Dom, który staje się miejscem zbrodni. Narrator, który wszystko słyszy, jednak nic nie może. To wszystko elementy jednej historii, która opowiada o zbrodni starej jak świat. Dajcie się wciągnąć w intrygę, która może zaważyć nie tylko na losach morderców i ofiary. Spokojna, momentami zabawna i filozoficzna opowieść to doskonały wybór na lekturę przy kawie. Jest to niewielka objętościowo historia, ze specyficznym narratorem i pospolitą zbrodnią. Robi się ciekawiej, gdy już odkrywamy kto jest narratorem i jakie są zależności pomiędzy bohaterami. Podczas czytania miałam wrażenie, że w całej tej historii nie chodzi o zbrodnię, tylko o bohaterów i konsekwencje ich wyborów. Autor pokazał, że nawet jeśli nasz świat jest tak mały jak skorupa orzecha, to jednak, jeśli chcemy, możemy wpłynąć na bieg wydarzeń. Ograniczenia nie oznaczają braku możliwości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2017 o godz 19:07 BookDetective dodał recenzję:
„To nie lada sztuka zabić kogoś i nie ponieść konsekwencji. Miarą sukcesu jest „morderstwo doskonałe”. A człowiekowi trudno osiągnąć doskonałość.” W tym miesiącu popełniłam pewien wyjątek. Zdecydowałam się na recenzje powieści, która nie jest ani kryminałem, ani thrillerem, ale traktuje o motywie zbrodni, chęci uniknięcia kary i mimowolnym udziale w spisku. Mowa o nowej powieści Iana McEwana „W skorupce orzecha”, opowiedzianej z wyjątkowej perspektywy, wyjątkowego narratora. To powieść, którą czytałam bardzo dokładnie, aby niczego nie pominąć. Narrator opowiada nam historie trojga ludzi, którzy nie są mu obojętni. Poznajemy codzienność tych osób z jego punktu widzenia. Lęki, smutki, namiętności i pragnienia. Studium ludzkich działań i dążenia do celu za wszelką cenę, nawet cenę ewentualnej zbrodni. Jesteśmy oczami i uszami narratora, który nie narzuca nam swojej opinii, a daje przestrzeń do kreowania własnej Powieść skłania do refleksji. Nie warto wyznaczać jej punktów i zawężać granic. Każdy czytelnik wyciągnie z książki coś dla siebie, gdyż historia życia czytelnika kształtuje jego punkt widzenia. A wspomniany punkt widzenia jest istotnim odnośnikiem tego, jak odbieramy rzeczywistość. W powieści nie brakuje sporej dawki ironii i sarkazmu, które są mi bliskie i które na co dzień sobie cenię. Autor za pomocą narratora obnaża irracjonalizm ludzkich zachowań, jedynie na cele ich szeroko pojętego popędu i chęci jego zaspokojenia. Spojrzenie na człowieka, jako istotę niezrozumiałą, idącą w stronę patologii, choć spokój i harmonia jest na wyciągnięcie ręki. Zdecydowanie jest to zalążek studium przypadku. Obserwator jest w kiepskim położeniu (dosłownie i w przenośni). Niezależnie od tego jak zakończy się jego historia, jakie zostaną podjęte decyzje, narrator poniesie konsekwencje. Powieść zawarta jest na 239 kartach. Niewiele prawda? Ale z drugiej strony na tyle, aby wzbudzić refleksję. Tak jak wspomniałam wcześniej, nie spodziewajcie się ani kryminału, ani thrillera, ale wnikliwej obserwacji ludzi, którzy planują zbrodnię. Czytając to co napisałam, jestem bardzo ciekawa innych recenzji, innych punktów widzenia, innej analizy i oceny treści przekazanej przez autora. To fascynujące jak wiele możemy mieć spojrzeń na tę samą sytuację. Jak sami widzicie, książka wywołuje refleksje, którymi chyba odrobinę Was zarzuciłam, dlatego też zakończę swój wywód poniższym cytatem i z pełną odpowiedzialnością polecam książkę. „Być zamknięty w skorupce orzecha, widzieć świat w pięciu centymetrach kości słoniowej, w ziarnku piasku. Czemu nie, skoro cała literatura, cała sztuka, cała ludzka dzialalność jest tylko drobinką we wszechświecie różnych możliwości. I nawet ów wszechświat to drobinka w wielości rzeczywistych i możliwych wszechświatów........bookdetective.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-04-2017 o godz 20:27 Marta C-P dodał recenzję:
Opowiedzieć na nowo jedną z najbardziej znanych klasycznych historii o zdradzie i morderstwie jest nie lada wyzwaniem. Sztuką, która znakomicie udała się brytyjskiemu pisarzowi Ianowi McEwan. Inspirowana "Hamletem" Williama Szekspira powieść "W skorupce orzecha" jest intrygującym i znakomitym monologiem, wydobywającym się z miejsca, które jest niewidoczne i niedostępne dla ludzkiego oka i ucha. "A więc jestem tutaj, obrócony nogami do góry. Ze skrzyżowanymi cierpliwie rękami, czekam, czekam i zastanawiam się, w kim właściwie jestem i po co". Ian McEwan uczynił narratorem swojej powieści płód, ukryty w swojej skorupce orzecha, którą stanowi bezpieczna macica, z której dochodzą do naszego bohatera odgłosy "bulgotania żołądka i kiszek", choć nie tylko. Narratorem w pewnym sensie jest Hamlet, który jest świadkiem i mimowolnym uczestnikiem spisku. Jego matka Trudy ( szekspirowska: Gertrude) wspólnie ze swoim szwagrem, który jest jej kochankiem Claudem (król Klaudiusz) planują morderstwo ojca nienarodzonego jeszcze narratora. Tym razem nie będzie to jedna trucizna wlana do ucha, ale przecież jest wiele innych rzeczy, które skutecznie mogą doprowadzić do śmierci. Co może uczynić zamknięty w worku owodniowym narrator? Lamentować z powodu swej niemożności działania, czy działać? Mający za dwa tygodnie przyjść na świat płód doskonale poznał już smak wina, "radosnego pąsowego pinot noir albo agrestowego sauvignion", posiada szeroką wiedzę o historii i doskonale orientuje się w aktualnych wydarzeniach. Swoje całkiem spore doświadczenie życiowe zawdzięcza słuchanym przez rodzicielkę audycji radiowych, książkowym poradnikom w wersji audio i klasykom literatury. "Tkwiąc tu, gdzie jestem, nie mając nic do roboty poza rozwijaniem ciała i umysłu, wchłaniam wszystko, nawet rzeczy trywialne, których jest mnóstwo." Bohater, słucha o tym, co planuje zrobić jego matka, a jedyne co może, to pozostać biernym i czekać. Być może ta bierność wydaje się być szaleństwem, ale jest w nim metoda. Zamknięta i ograniczona przestrzeń uniemożliwia mu działanie, ale nie ogranicza w żaden sposób świetnie rozwiniętej świadomości płodu. Dziecko w łonie Trudy nie widzi, ale słyszy, przetwarza dochodzące do niego informacje, analizuje i wyciąga właściwe wnioski. Mimo ograniczonej perspektywy, potrafi przewidzieć konsekwencje działań Trudy i Claude'a znacznie lepiej niż sami spiskowcy. Jest świadomy, że nie ma zbrodni doskonałej i martwi się, że matka zostanie aresztowana, a on sam trafi z jednego ciasnego więzienia do drugiego. Choć nie wprost, czekający na przyjście na świat bohater również stawia słynne pytanie "być albo nie być". Raz, gdy próbuje wybrać między biernością a podjęciem działania, choć biorąc pod uwagę swoje położenie nie ma zbyt dużego wyboru. Później, gdy zastanawia się czy chce przyjść na świat, w którym jego matka chce śmierci jego ojca, a jego lekceważy, pojąc go alkoholem i fundując "beczkę śmierci". Czy chce przyjść na świat, który nie ma się zbyt dobrze? Trawiony przez ubóstwo, wojny, zmiany klimatyczne, destrukcyjny i skorumpowany. Świat w którym trwa erozja wartości oświecenia nie wydaje się być miejscem przyjaznym dla niewinnego dziecka. Mimo wyraźnej inspiracji dziełem Szekspira, w przeciwieństwie do "Hamleta" Williama Szekspira, który jest egzystencjalną tragedią z elementami komediowymi, "W skorupce orzecha" McEwana znacznie bliżej jest do filozoficznej komedii z tragicznymi elementami. W strumieniu myśli nienarodzonego jeszcze małego filozofa dominuje czarny humor i ironia, które przełamane są wnikliwą, choć apokaliptyczną diagnozą rzeczywistości i świata oraz licznymi odniesieniami do twórczości Joyce'a, Keatsa, czy Szekspira. Monolog wydobywający się z macicy zaskakuje swoją przenikliwością i inteligentną ironią. Klasyczna historia o zbrodni, zdradzie i karze, w którą McEwanowi udało się tchnąć coś nowego i intrygującego. Klaustrofobiczna atmosfera, precyzja, znakomita wyobraźnia i fascynująca narracja sprawiają, że "W skorupce orzecha" przyciąga i trzyma w napięciu do samego końca. Pozostawiając w uczuciu kompletnej bezradności. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2017 o godz 08:06 Varia dodał recenzję:
Ukryty gdzieś poza zasięgiem naszego wzroku. W pełni świadomy toczącej się gry, ale nie mogący w żaden sposób na nią wpływać. W sytuacji, gdy wszystko rozbija się o pieniądze, a na końcu drogi leży trup. Nie znam twórczości Iana McEwan'a, to moje pierwsze spotkanie, ale choć pomysł na historię jest przedni (specyficznie ukryty narrator) to jednak sama fabuła totalnie nie wnosi niczego nowego. Nie wiem czy to przez nastawienie, jakim to McEwan wielkim pisarzem jest, czy może spisek za bardzo przypominał mi Agathę Christie, ale jako całość w Skorupce się to nie zgrało. Są tu oczywiście mocne punkty, jak nietypowy obraz dziecka i jego sytuacji. Tylko żeby rzucić mnie na kolana, to stanowczo za mało. Niezobowiązująca lektura do popołudniowej kawy. Niestety nie znalazłam w niej niczego więcej. Ian McEwan "W skorupce orzecha" Ilość stron: 242 Wyd. Albatros Ocena: 3/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-04-2017 o godz 20:39 Allan dodał recenzję:
Próbuję przypomnieć sobie, czy czytałem kiedyś książkę, w której narratorem jest...płód. To zaskakujące i dziwne, ale jednak wykonalne, o czym przekonuje nas jeden z najwybitniejszych pisarzy współczesnych. Płód czuje, analizuje, wyciąga wnioski. Praktycznie jest bacznym obserwatorem zachowań matki. Czy można opisać świat, będąc płodem. Można coś o wiele więcej, czego dowodzi ta książka, będąca próbą przesunięcia pewnych stereotypów, a może raczej próbą ich obalenia. Znamy badania nad płodem ludzkim, nad kolejnymi trymestrami ciąży i odczuwaniu dziecka tego, co się dzieje na zewnątrz. Dziecko dokonuje własnych przemyśleć zdarzeń, które często powinny być poza jego świadomością, a jednak jest mimowolnym świadkiem okropieństw. Poznaje świat od mrocznej strony, a ta może go zafascynować lub odrzucić. Jako płód z wysoko rozwiniętymi odczuciami i wprowadzeniem pewnych rozwiązań w przyszłości już na świecie. Para nie stosuje się do zasad wstrzemięźliwości seksualnej przed porodem, co też płód odczuwa. Płód nie czuje się potrzebny po drugiej stronie, która zaczyna się coraz mniej podobać. Kolejne historie pary i osób z "drugiego planu" są utkane niczym teatralna sztuka. Monodramat, chwilami wydaje się to być komedia. "W skorupce orzecha" to opowieść wywołująca momentami klaustrofobie emocjonalną. Dziwna to książka, jedna z tych, nad którymi trzeba się pochylić i zwyczajnie ją pokochać lub znienawidzić. Autor nie daje czytelnikowi wielkiego wyboru w kwestiach moralnych. Narrator nie bawi się w grzeczne słówka i opowiadanie pięknym językiem dziecka znajdującego się w brzuchu rodzicielki. Narrator - płód przemawia. Ma wiele do opowiedzenia. Mogę tylko napisać, że książka jest genialna, ale trzeba odkryć jej drugie dno, zasmakować przekazu. - "W skorupce orzecha" to nie jest powieść z milionem dialogów. Autor wskazuje inną drogę do pokazania czegoś ważnego. To historia przesycona samotnością, bólem i rozterkami. Zdecydowanie polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa To King Stephen
39,55 zł
49,40 zł
Inne z tego wydawnictwa Siedem sióstr Riley Lucinda
30,35 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Konklawe Harris Robert
27,59 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Faraon Smith Wilbur
25,75 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie mów nikomu Coben Harlan
28,51 zł
34,00 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ukojenie McEwan Ian
22,99 zł
28,00 zł
strona produktu - rekomendacje W imię dziecka McEwan Ian
27,13 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Z cienia Millas Juan Jose
18,74 zł
24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Księga snów George Nina
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ból Shalev Zeruya
29,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pragnienie Flanagan Richard
27,92 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jesień Knausgard Karl Ove
26,18 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sznurówki Starnone Domenico
29,89 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Na plaży Chesil McEwan Ian
19,77 zł
23,99 zł
strona produktu - rekomendacje Paryż Rutherfurd Edward
58,87 zł
69,99 zł
strona produktu - rekomendacje Nutshell McEwan Ian
68,99 zł
84,33 zł
strona produktu - rekomendacje Słodka przynęta McEwan Ian
28,97 zł
33,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pokuta McEwan Ian
24,83 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mag Fowles John
31,92 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści