W krainie srebrnej rzeki - Caspari Sofia

W krainie srebrnej rzeki (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 38,99 zł

Cena empik.com:
38,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Jak silna musi być miłość, aby pokonała wszystkie przeciwności losu?

Frank i Mina przeżywają młodzieńczą miłość. Przyrzekają sobie, że jeśli kiedykolwiek zostaną rozdzieleni, będą spotykać się w Święto Niepodległości na Plaza de Mayo w Buenos Aires. Choć Frank co roku czeka w umówionym miejscu, to Mina nie pojawia się... Czy mają szansę na wspólną przyszłość?

Sofia Caspari żywiołowo opowiada o miłości na przekór wszystkiemu i wszystkim, rysując w tle przepiękny obraz dziewiętnastowiecznej Argentyny. Przeplata historie kilku kobiet, pełne dramatów i rozpaczy, ale też chwil szczęścia i radości.

Tytuł: W krainie srebrnej rzeki
Seria: Saga argentyńska
Autor: Caspari Sofia
Tłumaczenie: Filippi-Lechowska Paulina
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 536
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-10-21
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 207 x 207
Indeks: 17880022
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
6
4
4
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
08-04-2017 o godz 20:47 Caroline Livre dodał recenzję:
Po raz kolejny akcja powieści rozgrywa się w Argentynie, w czasach kolonialnych. Frank i Mina marzą o wspólnej przyszłości, jednak przekorny los ma wobec nich zupełnie inne plany. Wcześniej poprzysięgli sobie w razie rozłąki czekać na drugą osobę podczas Święta Niepodległości w Buenos Aires. Czy uda im się odnaleźć i otrzymać jeszcze jedną szansę na szczęście? W „Krainie kolibrów” główną rolę odgrywała historia Anny – Niemki, która płynęła do Argentyny do męża licząc na lepsze życie. Jednak to, co tam zastała, w niczym nie pokrywało się z jej marzeniami, a rzeczywistość skłoniła ją do brutalnej walki o przetrwanie. Teraz życie kobiety i jej rodziny schodzi jednak na drugi plan. Poznajemy wiele nowych postaci, których losy niespodziewanie łączą się ze znajomymi nam już bohaterami. Po raz drugi muszę przyznać, że w powieściach Sofii Caspari wszystkie osoby są opisane w fenomenalny sposób. Sama już od dawna mam wrażenie, że poznaję życie zwykłych ludzi i wydarzenia, które naprawdę miały miejsce w przeszłości, a nie fikcyjne postaci stworzone jedynie na potrzeby sagi. „Czasem najlepiej jest przyjąć z wdzięcznością to, co nas spotyka.” Naprawdę miło było znowu powrócić do Argentyny, do znajomych mi już osób i miejsc, za którymi trochę tęskniłam. Jak zwykle, z zapartym tchem śledziłam losy już nie tylko Anny i Juliusa, ale przede wszystkim Franka i Miny wciąż zastanawiając się, co autorka zaserwuje nami tym razem. Nawet opisy przyrody, tradycji, argentyńskiego społeczeństwa czy też sytuacji politycznej panującej w kraju nie nudziły mnie, ale przekonały do tego, że warto lepiej poznać Amerykę Południową. I z uśmiechem przyznaję, że nie zawiodłam się. Ba, nie spodziewałam się, że druga część trylogii okaże się równie dobra, co pierwsza. Jak widać,Sofia Caspari nadal utrzymuje swój wysoki poziom i ani myśli z niego rezygnować. „W krainie srebrnej rzeki” to druga część pięknej trylogii niemieckiej pisarki, która pokazuje nam blaski i cienie argentyńskiej codzienności w XX wieku. Opowiada o ludziach, dla których los nie zawsze był sprawiedliwy, a jednak znaleźli oni w sobie siłę, by zawalczyć o swoje szczęście. Jeśli jeszcze do tej pory nie mieliście okazji poznać tej serii, to zdecydowanie musicie to zmienić! www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2016 o godz 18:21 turkusowa sowa dodał recenzję:
"W krainie srebrnej rzeki" to drugi tom Sagi Argentyńskiej cudownej autorki Sofii Caspari. Książka ta stanowi kontynuację pierwszej części "W krainie kolibrów", o której więcej możecie przeczytać TU. Gdy zaczęłam czytać tę pozycję, początkowo nie widziałam związku z pierwszym tomem. Osobna historia, inni bohaterowie... Całe szczęście, autorka sprytnie połączyła obie części Sagi, nie zapominając o bohaterach, których poznaliśmy w "W krainie kolibrów".


Frank i Mina to dwoje nastolatków, których poznajemy w tej części Sagi. Darzą się szczególnym uczuciem. Są dla siebie wsparciem w trudach ich codziennego życia. Wiedzą, że powinni być razem na zawsze, jednak los nie jest dla nich łaskawy. Frank zostaje oskarżony o zabójstwo i ucieka z miasta obiecując Minie, iż co roku będzie przychodził na Plaza de la Victoria w Święto Niepodległości, aby mogli się ponownie spotkać. Wkrótce po tym, Mina z matką również wyjeżdżają z Buenos Aires w poszukiwaniu lepszego życia. Czy Frankowi i Minie uda się zobaczyć i ponownie być razem, czy może ich życie ułoży się inaczej i znajdą szczęście u boku kogoś innego?

"Czasem najlepiej jest przyjąć z wdzięcznością to, co nas spotyka."

Tło dla nowych bohaterów stanowią ci, których już poznaliśmy w poprzednim tomie. Obserwujemy dalsze losy Anny, Juliusa, Viktorii oraz Pedra. Oprócz tego przez powieść przewija się masa innych, mniej znaczących postaci. Był to dla mnie poniekąd minus tej pozycji, bo musiałam mocno skupiać się podczas czytania, by pod koniec powieści przypomnieć sobie kim był np. Arthur czy Monica, którzy zostali nam przedstawieni na początku. Historie wszystkich bohaterów "W krainie srebrnej rzeki" są zawiłe, łączą się i przeplatają ze sobą. Uważam, że tu akurat autorka niepotrzebnie włączała tyle nowych postaci, gdyż koniec końców, część z nich i tak nie odegrała żadnej ważnej roli.

Skupiając się na całości, otoczce i opisach, autorka znowu nas nie zawiodła - piękna Argentyna zaczyna się rozwijać: powstaje kolej, podróż do Europy zajmuje już znacznie mniej czasu niż kiedyś, produkuje się o wiele więcej towarów na eksport do innych zakątków świata. Caspari świetnie wdraża nas też w historię kraju i opowiada więcej o jego rdzennych mieszkańcach oraz Europejczykach, którzy narzucają swoje zwyczaje i dominują kulturę kraju. Widoczny jest podział na biednych i bogatych - tych, którym się udało oraz tych, którzy mieli mniej szczęścia:

"Tu nie obowiązuje zasada "żyj i pozwól żyć innym". "

Jeśli chodzi o styl pisania oraz tłumaczenie to są one takie same jak w poprzedniej części Sagi, czyli bardzo dobre! Nie spotkałam się z żadnymi błędami pisarskimi czy stylistycznymi. Całą powieść świetnie i płynnie się czyta. Przyjemnie jest oderwać się od rzeczywistości i pobłądzić trochę po zakątkach nieznanego nam Świata oraz zapoznać się z kulturą Ameryki Południowej, a także oryginalnym nazewnictwem niektórych przedmiotów, potraw, czy elementów stroju, które autorka sprytnie wplata w fabułę.

Jestem niezmiernie ciekawa ostatniego tomu Sagi. Mam nadzieję, że okaże się równie dobry jak dwa pozostałe, a autorka dalej będzie mnie uwodzić pięknem Argentyny oraz opowiadać mi w tak przystępny sposób historię kraju oraz Indian. Chciałabym, aby książka napisana w taki sposób o naszym kraju została napisana również przez polskiego autora. Z pewnością byłaby to cudowna lekcja historii dla wielu Czytelników.

Zapraszam na: www.turkusowa-sowa.blogspot.com po więcej recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-03-2016 o godz 07:31 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Możesz podążać wieloma ścieżkami, tylko nie pozwól się zniechęcić albo czegoś sobie zabronić. Pamiętaj też, że wybrana przez ciebie droga może ci przynieść samotność."

I znów uległam niewątpliwemu czarowi wspaniałej powieści Sofii Caspari "W krainie srebrnej rzeki". Drugi tom sagi argentyńskiej jest równie niezwykły jak pozostałe, wyczuwa się w nim ogromną wrażliwość autorki na piękno przyrody, zrozumienie silnych emocji targających człowiekiem, a także umiejętność uchwycenia mocno przeplatających się scenariuszy ludzkich losów. Książkę czyta się z ogromnym zainteresowaniem, silnie pochłania naszą uwagę, bardzo trudno jest się od niej oderwać. Dostrzegamy w niej wszystko to, co sprawia, że z przyjemnością się w nią zagłębiamy, różnorodni i świetnie sportretowani bohaterowie, intrygująca i wielowątkowa fabuła, bardzo dynamiczna akcja, burzliwe i niebezpieczne perypetie życiowe postaci, nieprawdopodobne i zaskakujące wydarzenia, naturalne dialogi oraz piękne i malownicze opisy miejsc, ludzi, natury. Możemy również dowiedzieć wiele o surowym codziennym życiu zwykłych mieszkańców wsi i miast w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych dziewiętnastego wieku, spojrzeć na świat oczami bogatej elity argentyńskiej, poznać ówczesne uwarunkowania społeczne, gospodarcze i polityczne tego kraju. Wstrząsają nami opisy epidemii cholery, nędzy, biedy i konieczności poszukiwania pracy, w większości niezgodnej z oczekiwaniami. Spoglądamy na budowę kolei żelaznej, której konsekwencjami stał się rozwój przemysłu rolniczego, transportowego, cukierniczego czy papierniczego. To wszystko, to wartości dodane, które współtworzą niezwykły klimat powieści.

Poznajemy dalsze interesujące losy bohaterów dobrze już nam znanych z wcześniejszych opisów, ale również śledzimy wypełnione zawiłymi meandrami ścieżki przeznaczenia ich dzieci. Opowiedziana wyjątkowo malowniczą i ciepłą narracją historia członków kilku rodzin niemieckich emigrantów oscyluje wokół miłości, namiętności, przyjaźni, nadziei, szczęścia, zwycięstwa, ale również smutku, zdrady, porażki, nienawiści i zemsty. Bogaty i kontrastowy powieściowy świat wciąga nas coraz silniej, przyglądamy się ludzkim dramatom, tragediom i cierpieniom, oraz chwilom szczęścia, radości i rozkoszy. Trzeba przyznać, że autorka potrafi z wielką lekkością i naturalnością wykreować fantastyczną opowieść, przyciągnąć uwagę czytelnika, wywołać w nim ogromne pokłady emocji i pozostawić w jego sercu niezwykłe wrażenia. Uwielbiam powieści, które wskazują na potrzebę umiejętności wybaczania, pozostawienia przeszłości za sobą, skupienia się na tym co tu i teraz, a jednocześnie silnie podtrzymują w nas wiarę w niemożliwe i pielęgnują ducha marzeń, bez których nasze życie nie miałoby wartości i sensu. Książka niewątpliwie zapewnia wiele godzin przyjemnego i satysfakcjonującego zaczytania, zmysłowo przemawia do czytelnika, barwnym stylem pobudza jego wyobraźnię, inspiruje do wielu refleksji, a uroczą szatą graficzną przykuwa uwagę i zaspokaja zmysły estetyczne. Porywająca i urzekająca saga argentyńska, zapraszam do zapoznania się z recenzjami pozostałych tomów.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-02-2016 o godz 16:42 Look for unique dodał recenzję:
https://kulturalnaszafa.wordpress.com

W związku z tym, że w pierwszej części bardzo dużo wątków zostało już wykorzystanych, naszła mnie myśl, że „W krainie srebrnej rzeki” będzie powtarzalne i po prostu nudne. Ale wiecie co? Nie mogłam się bardziej mylić. Bo druga część mnie tak wkręciła w ten cudowny świat Caspari, że brak mi słów by to opisać.

Jak mocno trzeba kochać, by pokonać wszystkie przeciwności losu?
Franka i Minę połączyła młodzieńcza miłość. Przyrzekli sobie, że jeśli kiedykolwiek los ich rozdzieli, będą się spotykać w Święto Niepodległości na Plaza de Mayo w Buenos Aires. Co roku Frank czeka na ukochaną w umówionym miejscu, ale ona się nie pojawia. Czy tych dwoje ma szansę na upragnione szczęście? Na argentyńskich estancjach i ulicach Buenos Aires rozgrywa się historia miłości na przekór wszystkiemu i wszystkim. / otwarte.eu


Historia tej części nie jest taka prosta, bo pojawiło się mnóstwo wątków, które łączyły się w jedną większą logiczną całość. Nie tylko podążamy dalej z Anną i Victorią, ale też spotykamy się z nowymi bohaterami, których losy się ze sobą przeplatają. Ale co jest świetne i zarazem bardziej przykuło moją uwagę, na pierwszy plan wychodzi młodzież, czyli dzieci bohaterek z poprzednich części i trochę wpadłam w ten pełen zwrotów akcji świat. Nawet więcej niż „trochę”. Opowieść znów skupia się na wątkach romantycznych, ale mamy teraz gdzieś w tle kryminał, brutalne morderstwa, zaginięcia, prostytucję i inne graniczące z prawem zjawiska. Szczególnie spodobał mi się wątek wyzyskiwania młodych kobiet, które zagubione nie wiedzą co się wokół nich dzieje w nowym kraju i nieznajomy oferuje im swoją pomoc przez co trafiają do gorszej dzielnicy i zostają zamknięte w pokojach w których mają zaspakajać mężczyzn. Dzięki temu jest więcej akcji i lektura bardziej przykuwa nasze czytelnicze oko.

Caspari stworzyła w drugiej części tak cudownych i realnych bohaterów, że kolejny raz brak mi słów. Być może obrażę teraz trochę „W krainie kolibrów” ale niestety, kreacje Victorii i Anne nie dorównują tym w drugiej części. Autorka jakby przeszła zmianę w trakcie pisania „W krainie srebrnej rzeki” i stworzyła jeszcze silniejsze i odważniejsze młode postacie, z którymi można się uosobić. Najbardziej chyba spodobała mi się Blanka, jej uroda szła w parze z inteligencją i bystrością, a z pewnym młodzieńcem potrafiła stworzyć cudowną parę. Potem na pewno Mina jest jedną z bohaterek, które ceniłam za to, że nigdy się nie poddawała i wierzyła w marzenia. Uwielbiam też jej matkę i cieszę się, że poznałam w końcu bliżej Eduardo z pierwszej części, który okazał się cudownym i uroczym mężczyzną. Marlenie też nie mogę niczego zarzucić, Estella z początku irytująca, potem zaczęła być mi bardzo bliska. Nie potrafię opisać zachwytu jaki poczułam gdy poznawałam coraz to nowe charaktery a każdy lepszy od poprzedniego. Świetna robota.

Autorka nie zmieniła stylu pisania, jednak lepiej poradziła sobie z fabułą, która nie była już taka powolna a od pierwszej strony potrafiła wciągnąć i zaciekawić. Dialogi wciąż bardzo barwne, tak samo jak opisy. Aż miło wrócić do tej melancholii i spokoju jaki wprowadza jej styl pisania.

Reasumując: Podobało mi się bardziej niż pierwsza część. Było więcej akcji, więcej wątków, więcej romansu. I być może, zakończenie jest zbyt idealne, ale jednak nie psuje mi to całości. Wydaje się jakby „W krainie kolibrów”, było tylko delikatnym wprowadzeniem do sagi rodzinnej, która rozgrywa się na przestrzeli lat i potrafi dotknąć serca każdego człowieka. Bo w takiej gamie charakterów i wątków, nie ma mowy by ktoś nie znalazł czegoś dla siebie. Mi podobało się wszystko i jeśli czasem miałam ochotę krzyknąć: Co ty wyprawiasz?! Czy zaczęłam konsultować się z Marleną lub Blanką w pewnych sprawach, to niestety będę musiała mieć pretensje do autorki, że tak realistycznie przedstawiła całą fabułę i bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2016 o godz 13:52 maw_reads dodał recenzję:
Sofia Caspari w pierwszym tomie Sagi argentyńskiej wprowadza nas do Nowego Świata tak genialnie, że nie sposób oderwać się od lektury. Jak, na tle swojej poprzedniczki wypada drugi tom emocjonującej Sagi?

Mina i Frank przyjaźnią się od kiedy oboje znaleźli się w Argentynie. Przyjaźń bardzo szybko przerodziła się w pierwszą, dziecięcą miłość. Przez długi czas byli nierozłączni, spędzali ze sobą każdą wolną chwilę. Okrutny los sprawił, że ich drogi się rozeszły. Obiecali sobie jednak, spotkać się pewnego dnia w Buenos Aires na Plaza de la Victoria podczas uroczystości niepodległości. Niestety, wciąż się mijają. Ile czasu potrzeba i jak wiele muszą przejść aby w końcu się odnaleźć? A może lepiej zapytać, czy w ogóle uda im się odnaleźć?

Pierwszy tom Sagi okazał się tak dobry, że wyjścia były dwa - albo kontynuacja utrzyma poziom a ja oszaleję z miłości do autorki, albo czeka mnie rozczarowanie. Myślę, że moje odczucia mogę umiejscowić gdzieś pośrodku. Drugi tom jest zbliżony poziomem do poprzedniego jednak w mojej opinii nieco gorszy.

Po raz kolejny zostajemy zasypani bohaterami. Tym razem losy tych, których poznaliśmy w W krainie kolibrów przeplatają się z tymi dopiero poznanymi. Tak oto dostajemy Minę i jej upiorną rodzinkę. Franka, również z rodziną. Można by pomyśleć, że osiem nowych postaci zdecydowanie wystarczy, ale pani Caspari jest innego zdania. W prezencie od niej otrzymujemy małżeństwo Weissmüllerów, szczerze mówiąc, jeśli ich wątek nie rozwinie się w ostatnim tomie, to nie widzę sensu wprowadzania ich do książki. Bardzo łatwo się pogubić, gdyż autorka postanawia przypomnieć nam o postaciach, które pojawiły się w poprzedniej części Sagi tylko na chwilę i nie odrywały żadnej znaczącej roli. Poza 'starymi' i 'nowymi' bohaterami śledzimy też losy potomków Anny, Viktorii i Gustawa. Daje nam to kolejne wątki, kolejne przygody. Ostatecznie każdy gdzieś na swojej drodze spotyka każdego, co w ogólnym rozrachunku składa się w spójną całość. Mimo to, jeśli przy okazji poprzedniego tomu wspominałam o zbyt wielu postaciach, cofam te słowa. Tu jest ich znacznie więcej i uważam, że zwyczajnie za dużo. Pani Caspari przedobrzyła.

W Argentynie zachodzą zauważalne zmiany. Podróż do Nowego Świata nie jest już tak ciężka. Wybudowano pierwsze koleje, poziom życia odrobinę wzrasta. Autorka skupia naszą uwagę na ekonomii i gospodarce Argentyny w tamtych czasach. Otrzymujemy dokładny wgląd w postęp rolnictwa oraz zwięzły przekaz informacji w temacie polityki. Dużą rolę w W krainie srebrnej rzeki odgrywa prostytucja. Wiele mówi się tu o kobietach lekkich obyczajów. Poznajemy same prostytutki i ich życie od kuchni. Możemy dowiedzieć się, dlaczego kobiet decydują się na taki krok. Jak wygląda ich życie. Poznajemy też zdanie innych osób na temat sprzedawania swojego ciała. Ogólnie rzecz biorąc problem ten jest bardzo rozwinięty i przewija się co chwila w trakcie lektury.

Co jeszcze mogę powiedzieć? Styl pisania jest nadal ten sam. To wciąż dobra Saga. Ja niezmiennie zauroczona jestem Argentyną, spod pióra autorki. Uwielbiam klimat, w jakim utrzymana jest historia. Mimo, że W krainie srebrnej rzeki, w mojej opinii, wypada nieco słabiej niż jej poprzedniczka, to dobrze się ją czytało. A nowi bohaterowie w końcu znaleźli miejsce w moim sercu.

Cieszę się, że przede mną jeszcze jeden tom. Nadal nie mam dość podróży po Argentynie, zakochuję się coraz bardziej i pokładam wielkie nadzieję w ostatniej części. Obym się nie zawiodła.

http://maw-reads.blogspot.com/2016/02/w-krainie-srebrnej-rzeki-sofia-capari.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-12-2015 o godz 14:38 Książkowo czyta dodał recenzję:


Podczas tegorocznych Targów Książki w Krakowie swoją premierę miał drugi tom sagi argentyńskiej, który Sofia Caspari zatytułowała „W krainie srebrnej rzeki”.

W powieści śledzimy dalsze losy bohaterów poprzedniej części, a także poznajemy nowe postacie i ich zawiłe perypetie.
Po raz kolejny znajdujemy się w XIX-wiecznej Argentynie, gdzie życie opisywanych przez autorkę ludzi toczy się bardzo różnymi meandrami.

W książce nie zabrakło nowych wątków jak np. zakazana miłość Miny i Franka, czy też walka o przetrwanie Corazon i Blanki w mrokach najstarszego zawodu świata…

Przyglądamy się także życiu Marleny i Estelli, które w tym tomie są już młodymi kobietami. Stopniowo odkrywają one swoje marzenia, które nie zawsze są zgodne z tym, czego pragnęli by dla nich rodzice.
Nasze bohaterki zakochują się co niestety nie wpływa zbyt dobrze na ich przyjaźń. Jednakże z czasem kryzys zostaje zażegnany i obie kobiety wspierają się nawzajem, zwłaszcza w momentach, gdy ich życie nie układa się tak, jak to sobie wymarzyły.

Książka ta podobnie jak jej poprzednia część porusza wiele różnorodnych zagadnień. Autorka w sposób niezwykle barwny przedstawia je z perspektywy różnych bohaterów poprzez pryzmat doświadczeń jakie przyniosło im w przeszłości i nadal niesie ze sobą życie.

Jest to powieść ukazująca różne aspekty ludzkiej egzystencji. Opowiada ona między innymi o miłości, która nie zawsze spełnia nasze oczekiwania, o przyjaźni, która bywa trudna, o spełnianiu marzeń, za które czasem płacimy wysoką cenę.

Autorka naświetliła w niej także w sposób dosyć szeroko zakrojony sytuację polityczną, a także społeczno – gospodarczą ówczesnej Argentyny dzięki czemu historia ta nabiera dodatkowego realizmu.

Zapraszam Was więc do Krainy srebrnej rzeki, niech ta wielobarwna powieść oderwie Was od szarości jesienno - zimowych dni!


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2015/12/po-raz-drugi-w-argentynie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2015 o godz 19:56 Waniliowa dodał recenzję:
Po wspaniałej przygodzie opisanej przez Sofię Caspari w pierwszym tomie sagi argentyńskiej, W krainie kolibrów, miałam naprawdę duże oczekiwania. Podczas tej krótkiej, egzotycznej wyprawy autorka przyzwyczaiła mnie do dobrego i solidnego stylu narracji, wielowymiarowości fabuły i zróżnicowanych bohaterów. Tego samego spodziewałam się po tomie drugim. Od razu Wam zdradzę, że się nie zawiodłam.

Do znanych nam z poprzedniej części bohaterów dołączają nowi, a opowieść jest niezwykle świeża i zaskakująca, co nie zawsze udaje się na etapie kontynuacji. Znów oprócz uroków Argentyny autorka ukazuje również jej mroki, nie stara się niczego wygładzić, a przedstawia dosadnie przekrój społeczeństwa - zetkniemy się z bohaterami do szpiku złymi i niewinnymi, z ludźmi biednymi, chorymi, a także bogatymi i wysoko postawionymi. Z tymi, którzy poszukują bezpieczeństwa i z tymi, którzy starają się je zakłócić. I znów osią powieści jest wielowymiarowo pojęta miłość, przyjaźń, walka o ideały i o przetrwanie w bardzo głębokim znaczeniu tego słowa.

Powieść jest obszerna, a styl niemieckiej autorki nieco surowy, jednak nie ujmuje jej to uroku, ciepła i niepowtarzalnej atmosfery - takiej jaką potrafi stworzyć tylko Caspari.

Na Targach Książki w Krakowie miałam przyjemność autorkę spotkać i poprosić o podpisanie pierwszego tomu. Powiedziałam jej, że już nie mogę się doczekać kolejnej części argentyńskiej przygody. Niech samo to będzie dla Was moją jak najszczerszą rekomendacją tej serii. Nie jest najłatwiejszym kawałkiem literatury, ale jej lektura daje ogromną przyjemność poznania zupełnie innej kultury i śledzenia losów bohaterów z krwi i kości, które wzbudzą cały wachlarz silnych emocji we wrażliwym czytelniku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2015 o godz 20:42 Anna Pruska dodał recenzję:
„W krainie srebrnej rzeki” Sofii Caspari to dalsze losy bohaterów powieści „W krainie kolibrów”. Akcja toczy się głównie w Krainie Srebra czyli Argentynie XIX wieku. Bohaterami są zarówno biedni jak i bogaci. Dobrzy, wrażliwi jak i źli, pozbawieni ludzkich uczuć.
Książka zawiera mnóstwo wątków. Ukazuje losy wielu postaci, które borykają się z codziennym życiem. Uczuciem dominującym w fabule powieści jest miłość. Choć nienawiść jest równie wielka.
Jednak to dzięki miłości czytelnik zachwyci się książką i z niecierpliwością będzie śledził losy bohaterów.

„Minę i Franka połączyła młodzieńcza miłość. Przyrzekli sobie, że jeśli kiedykolwiek los ich rozdzieli, będą się spotykać w Święto Niepodległości na Plaza de Mayo w Buenos Aires. Co roku Frank czeka na ukochaną w umówionym miejscu, ale ona się nie pojawia. Czy tych dwoje ma szansę na upragnione szczęście?”

WARTO PRZECZYTAĆ! „W krainie srebrnej rzeki” Sofii Caspari…GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-11-2015 o godz 14:26 Varia dodał recenzję:
Kraj, który miał być dla nich rajem, staje się piekłem na ziemi. Obca i nieprzychylna dla tubylców Argentyna, przyjezdnym pokazuje jeszcze surowsze oblicze. Bez pracy, perspektyw, bez nadziei na lepsze jutro - oto świat do którego wracamy w drugiej części sagi Sofi Caspari - sagi niesamowicie prowadzonej i zbudowanej tak, że porywa nas od pierwszego rozdziału.

Wszystko zaczyna się od Franka i Miny, których łączy uczucie, mimo sprzeciwu ich zwaśnionych rodzin.On jest parobkiem na usługach jej bezwzględnego ojczyma, ona molestowaną dziewczyną przez przyrodniego brata. Kiedy Frank oskarżony zostaje o morderstwo, zmuszony jest uciekać by ocalić swe życie. Tak rozpoczyna się podróż przez argentyńskie stepy, śladami kolejnych postaci, ich rozczarowań i rozkoszy.

Jest coś w pisaniu Caspari dogłębnie prawdziwego, że jej wierzę od początku do końca. Pisarka ma niesamowitą umiejętność przykuwania uwagi i porywania czytelnika w swój świat. Na dodatek personalnie jest bardzo życzliwą osobą, a jej spotkanie na Targach Książki jeszcze długo będę wspominać.

Kraina srebrnej rzeki nic mnie nie rozczarowała. To nadal ten sam poziom i szerokie spektrum emocji. Opowieść o brutalności, ale też o wielkich pokładach wiary i miłości. Gorąco polecam.

Sofia Caspari "W krainie srebrnej rzeki"
Ilość stron: 536
Wyd. Otwarte
Ocena: 5/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-10-2015 o godz 20:07 Absurdalna dodał recenzję:
Kiedy za oknem ponuro i zimno, staram się podnosić temperaturę w moim otoczeniu na różne sposoby. Czasem pomaga mi kawa, innym razem herbata. Nie sądziłam, że pomocną w tej kwestii może stać się również książka Sofii Caspari. Dzięki niej przeniosłam się na kilka dni z kraju otoczonego październikową aurą do kolorowej, ciepłej, XIX-wiecznej Argentyny.
Jeśli macie ochotę rozgrzać swoje umysły i serca, a Wasz nos podąża za książkami o Ameryce Południowej, to zatopicie się w najnowszej powieści Sofii Caspari: „W krainie srebrnej rzeki”.

Sofia Caspari tchnęła życie
w jedno z tych miejsc na mapie,
o którym na co dzień zapominamy.

Sofia Caspari to pseudonim Kirsten Schützhofer, autorki poczytnych powieści historycznych. Pisarka podróżowała po Ameryce Środkowej i Południowej. Dłuższy czas spędziła w Argentynie – historia i krajobrazy zrobiły na niej ogromne wrażenie, a mieszkańcy ją zafascynowali. „W krainie srebrnej rzeki” – drugi tom argentyńskiej sagi – jest owocem drugiej podróży po tym państwie. Tom poprzedzający tę część tak bardzo spodobał się niemieckim czytelnikom, że znalazł się na liście bestsellerów tygodnika „Der Spiegel”. W Polsce książka również zyskała rzesze fanów.

Akcja książki „W krainie srebrnej rzeki” toczy się w latach 1876-1887 na terenie Buenos Aires, Rosario, a nawet Nowego Jorku i wielu innych mniejszych argentyńskich miejscowości. Drugi tom sagi argentyńskiej (który choć tak go tytułujemy nie wymaga znajomości poprzednich części) opowiada losy różnych przedstawicieli społeczeństwa południowoamerykańskiego. Są to ludzie biedni, ale i bogaci. Ludzie wrażliwi, ale i pozbawieni ludzkich uczuć. Są to w końcu postaci, których los doświadczył na różne sposoby i którzy codziennie muszą dźwigać na swoich barkach wielkie problemy, jakie przyniosło im życie u schyłku XIX wieku. Na tle całej tej panoramy społeczności argentyńskiej szczególnie wyróżnia się miłość Miny i Franka. Zdawałoby się, że jest to uczucie od początku skazane na klęskę. Pochodzenie z całkowicie odmiennych rodów i wrogość najbliższych wobec istniejącego uczucia to główne bariery dla ich miłości. Sofia Caspari przez cały czas trwania „W krainie srebrnej rzeki” powracała do ich losów i bardzo często komplikując ścieżki głównych bohaterów, chwytała czytelnika za serce.

„Minę i Franka połączyła młodzieńcza miłość. Przyrzekli sobie, że jeśli kiedykolwiek los ich rozdzieli, będą się spotykać w Święto Niepodległości na Plaza de Mayo w Buenos Aires. Co roku Frank czeka na ukochaną w umówionym miejscu, ale ona się nie pojawia. Czy tych dwoje ma szansę na upragnione szczęście?”

W książce „W krainie srebrnej rzeki” widać dokładnie pokłosie kryzysu gospodarczego w Argentynie. Są to czasy, w których kobiety posiadają wyjątkowo niskie poczucie własnej wartości. Poddają się bezgranicznie swoim ojcom, partnerom oraz mężom. Słabość w tej książce nie dotyczy jednak wyłącznie płci pięknej. W okresie, o którym pisała Sofia Caspari, Patagonię zamieszkiwali Indianie, którzy w wyniku kampanii byli tępieni i wypierani na coraz dalsze tereny. Kampanię militarną poprowadził minister wojny Julio Argentino Roca. Jednocześnie schyłek XIX wieku przynosi wielką nadzieję na odrodzenie się Argentyny po wszystkich kryzysach, których doświadczyła. Jest to zwiastun przemian - na początku XX wieku Argentyna stanie się przecież rolniczą potęgą.

„W krainie srebrnej rzeki” z pewnością wciąga. Jest to książka, która zachwyca opisami i niezwykle działa na ludzką wyobraźnię. Tak jak życie, tak książka Sofii Caspari przynosi ciągłe niespodzianki i zwroty akcji. Kraina Srebra to nic innego jak jedna z symbolicznych nazw Argentyny, odwołująca się do legendy o górach pełnych srebra, którą powtarzali sobie Europejczycy osiedlający się w tym kraju.

Argentyna dla jednych jest celem, a dla innych więzieniem. Sofia Caspari zwraca uwagę na jej wielowymiarowość i swoją książką podkreśla jej wyjątkowość. „W krainie srebrnej rzeki” czuć zachwyt autorki i wielką inspirację kulturą Ameryki Południowej. Rozśmiesza, wzrusza ale i zmusza do refleksji. (...)

Książka Sofii Caspari jest dość obszerna (ponad 500 stron), ale czyta się ją bardzo szybko pomimo obecności hiszpańskich zwrotów. Całość została podzielona na sześć dużych części, a te z kolei na krótsze rozdziały. Jej wielką zaletą jest to, że można po nią sięgnąć bez znajomości pierwszego tomu. Cieszę się, że mogłam zasmakować tej lektury. Jeśli nie planujecie w najbliższym czasie zwiedzić Ameryki Południowej, to koniecznie warto udać się w podróż z Sofią Caspari. Taka wyprawa na długo pozostaje w pamięci.

www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.