Troje na huśtawce (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 29,92 zł

Cena promocyjna:
29,92 zł
Cena empik.com:
39,90 zł
Oszczędzasz:
9,98 zł (25%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Socha Natasza Książki | okładka miękka
29,92 zł
asb nad tabami
Socha Natasza Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Koralia ma czterdzieści dwa lata i czterdzieści dwa powody, by zmienić swoje życie. Oraz jeden dodatkowy, który wywraca jej świat do góry nogami. Tytus jest osiemnaście lat młodszy. Kiedy ona zdawała maturę, on własnie się rodził. I jeszcze jedno – jest synem jej najlepszej przyjaciółki. Co w życiu jest ważniejsze? Przyjaźń czy miłość? Czy naprawdę trzeba wybierać? „Troje na huśtawce” to współczesny romans obyczajowy, spisany w formie pamiętnika, opowiedziany z dystansem, ironią i dużą dawką emocji.

Jeśli przyjmiemy, że życie jest windą, która zatrzymuje się na każdym piętrze, a potem jedzie dalej, to wszystko można sobie bardzo prosto wytłumaczyć. Piętro z napisem małżeństwo zostało przeze mnie opuszczone, a ja znowu przesuwam się w górę. Obecnie wysiadłam na poziomie „romans z młodszym”.

Tytuł: Troje na huśtawce
Autor: Socha Natasza
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-01-31
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 135
Indeks: 23172951
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,8
5
7
4
3
3
2
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
01-05-2018 o godz 20:53 anonymous dodał recenzję:
Polecam dojrzałym kobietom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2018 o godz 07:48 Magdalena Leszczynska dodał recenzję:
Świetna, dobrze napisana, zaskakująca. Historia, która może przytrafić się każdemu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2018 o godz 07:41 Anonim dodał recenzję:
Topienie się w brei wyrzutów sumienia i niepewności? Miotanie między lojalnością a miłością? Wybieranie mniejszego zła? Mogłabym napisać, że przeżywałam to wszystko przez ponad trzysta stron albo – jak kto woli – przez jeden wieczór i jeden krótki poranek. Skłamałabym. Tak naprawdę przeżywałam to przez kilkaset dni kilkanaście miesięcy temu. Nie wiem, kiedy Natasza Socha wpadła na pomysł napisania „Trojga na huśtawce”. Nie wiem, kiedy dokładnie ukończyła tę książkę. Wiem jednak, że po trosze uczyniła mnie jej główną bohaterką i opisała moje rozterki z przeszłości. Wlazła mi do głowy, otworzyła szufladę z moim pamiętnikiem, a potem dołożyła kilka lat tu czy tam i stworzyła historię. „Troje na huśtawce” to opowieść o wielkiej przyjaźni między dwiema ponad czterdziestoletnimi kobietami, którym życie nie poukładało się zgodnie z przyjętymi normami. Aurelia to porzucona przez swojego partnera kobieta, która – będąc w ciąży – zostaje pozostawiona sama sobie. Koralia to zapatrzona w nią koleżanka z podwórka, która z czasem dorasta i – będąc już dojrzałą kobietą – rozwodzi się z mężem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie „subtelny” zgrzyt, „drobna” nieścisłość, pewna „delikatna” rysa. Żartuję. Tak naprawdę to burza z piorunami, trzęsienie ziemi, wybuch wulkanu i koniec świata zwiastowany bukietem różowych piwonii. Po prostu pewnego pięknego dnia Koralia odkrywa, że zakochała się w Tytusie. Kim jest Tytus? Facetem, weterynarzem nawet. Dwudziestoczteroletnim synem Aurelii. Bum! Najnowsza powieść Nataszy Sochy napisana została w formie pamiętnika kobiety zmagającej się z zakochaniem, które ogarnęło jej serce (a zdaniem wielu również mózg) niczym powódź tysiąclecia południe naszego kraju. Siejąc spustoszenie w czymś, co powszechnie nazywane jest racjonalnością albo moralnością, wygładziło zwoje mózgowe i spowodowało, że stara baba zaczęła sypiać z młodym chłopakiem. Skandal! Pytanie tylko, czy powinni ją zamknąć w kaftanie bezpieczeństwa w pokoju bez klamek czy może poddać leczeniu, przypiąć pasami do łóżka (bo przecież stanowi zagrożenie) i postawić przed drzwiami jakąś herszt babę, co by sobie z nią poradziła „w razie W” (faceta lepiej nie stawiać, bo wiadomo – nawet się nie obejrzy, a zostanie omotany biedaczek). O czym Socha postanowiła tym razem opowiedzieć? O przyjaźni, która może, ale nie musi przetrwać wszystkiego, o miłości, która powinna, ale nie musi wygrać, o rozterkach, które mogą się skończyć, ale tak naprawdę nie wiadomo, czy kiedykolwiek do tego dojdzie. Autorka nie zostawia jasnej odpowiedzi i chwała jej za to – ona po prostu uwierzyła w moją mądrość i dała mi wybrać. Doskonale, bo to książka o wyborach właśnie: między stabilnym, aczkolwiek nieszczęśliwym życiem w klatce, bez miejsca „dla siebie” a walką o siebie, między przyjaźnią a miłością, między swoim szczęściem a chęcią zaspokojenia ograniczonych wizji otoczenia. Pisarka zadaje pytanie: czy metryka może decydować o tym, gdzie znajdziemy oddanie, czułość, pełnię życia i – no sorry – dobry seks? Czy naprawdę może nam to wszystko dać tylko i wyłącznie rówieśnik lub starszy, „doświadczony” partner? Te dwie opcje są dopuszczalne. Jeśli po drugiej stronie staje młodszy facet to już niekoniecznie. Oczywiście, że sytuacja jest mocno przejaskrawiona – nie dość, że młodszy, nie dość, że syn przyjaciółki, to jeszcze w pewnej mierze wychowywany przez swoją kochankę. Wydaje mi się jednak, że Socha wcale nie chciała opowiedzieć realnej historii, tylko – po swojemu – po prostu poharatać nieco nami. Jedna uwaga: jeśli spodziewacie się porażającego romansu okraszonego erotyką i obrazami rodem z podręcznika kamasutry, to zdecydowanie nie ten kierunek. „Troje na huśtawce” to zbiór przemyśleń na temat tego, co dzieje się w życiu dojrzałej kobiety, gdy cały świat krzyczy, żeby się opamiętała i przestała myśleć o sobie. To wszystko zaserwowane jest w zabawnej i czasami ironicznej konwencji, która nie ujmuje tematowi powagi. Dla kogo jest ta książka? Poza tym, że dla każdej kobiety, to – moim zdaniem – dla absolutnie każdego… mężczyzny. Tak, oczy Was nie mylą. Uważam, że powinien ją przeczytać każdy facet, nieważne, czy ma dwadzieścia czy czterdzieści kilka lat. Myślę, że mógłby wiele dowiedzieć się o sposobie myślenia kobiet, czego one oczekują i że nie chodzi o to, by mieć coraz to nowszy model. Chodzi o to, że czasami stagnacja przechodzi w regres i jeśli nic nie da się z tym zrobić, to… to może trzeba gdzieś poszukać zielonych drzwi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2018 o godz 15:07 Iwona_S dodał recenzję:
Mówi się, że miłość nie zna granic, a wiek to jedynie liczba, która nie ma najmniejszego znaczenia. Co prawda model związku starszy mężczyzna – młodsza kobieta jest znany od dawna i nikt nie zwraca na to uwagi, to w przypadku, gdy to partnerka jest dojrzalsza i starsza o kilkanaście lat, wiele osób postrzega to krytycznie jako coś karygodnego, wręcz niemoralnego. Właśnie z taką sytuacją musi zmierzyć się Koralia, która po rozwodzie z mężem związała się z Tytusem, który jest 18 lat młodszy. Jakby tego było mało, młody mężczyzna to syn jej najlepszej przyjaciółki Aurelii.. Koralia staje przed dylematem – co jest ważniejsze – przyjaźń czy miłość? Jak osoby z jej otoczenia zareagują na taką nowinę? Natasza Socha to polska autorka, dziennikarka i współtwórczyni bloga chilifiga.pl. Jej życie to nieustanne podróże pomiędzy Poznaniem a małą wsią w Niemczech, gdzie stara się odnaleźć inspiracje do swoich powieści. Zadebiutowała „Macochą” i do tej pory wydała 21 powieści, w tym m.in. cykl dla dzieci o Zuli. "Jeżeli przyjmiemy, że nasze życie jest windą, to wszystko można sobie bardzo prosto wytłumaczyć. Opuściłam piętro z napisem małżeństwo i znowu jadę w górę. Właśnie wysiadłam na poziomie romans z młodszym." Uwielbiam historie Nataszy Sochy, dlatego gdy zobaczyłam w zapowiedziach „Troje na huśtawce” wiedziałam, że muszę mieć tę książkę, zwłaszcza, że poruszany temat nadal uważany jest jako swoiste tabu. Nie trafiłam na pozycję, której fabuła skupiałaby się na relacji damsko-męskiej, w której to kobieta jest znacznie starsza od partnera. Natasza Socha zrobiła jeszcze jeden krok do przodu – ukochanym głównej bohaterki jest syn jej najlepszej przyjaciółki, którym się opiekowała w dzieciństwie. Od samego początku miałam w głowie myśl, że więź łącząca Koralię i Tytusa nie jest do końca normalna, lecz perwersyjna. Szokuje, ale skłania również do refleksji. Z niecierpliwością czekałam na koniec, by dowiedzieć się kogo wybrała kobieta. Autorka po raz kolejny mnie zaskoczyła, tym razem otwartym zakończeniem i niejako zmusiła czytelnika, by to on sobie dopowiedział dalsze losy bohaterów. Muszę przyznać, że trochę główkowałam nad rozwiązaniem, ale żadne z nich nie okazało się satysfakcjonujące. Również forma powieści odbiega od tego, do czego przyzwyczaiła nas Socha, gdyż mamy do czynienia z pamiętnikiem głównej bohaterki. Czytelnik dzięki narracji pierwszoosobowej poznaje najskrytsze myśli Koralii, jej rozterki i wewnętrzne rozdarcie. Wszystko to opisane prostym, lekkim językiem, dzięki czemu powieść czyta się bardzo szybko. Jedynym utrudnieniem jest brak chronologii w wpisach głównej bohaterki, która „skacze” od jednego wydarzenia w przeszłości do tego, które dopiero co miało miejsce, przez co łatwo stracić wątek. Sama pogubiłam się kilkakrotnie na początku, jednak gdy już przyzwyczaiłam się do takiej formy, poznawanie losów bohaterów było o wiele łatwiejsze. Sami bohaterowie są dość barwni. Koralia – kobieta, która dzięki uczuciu Tytusa budzi się do życia po długim czasie pozostawania w otępieniu po rozwodzie. Brakuje jej pewności siebie, nie wierzy w to, że po 40-stce może się jeszcze komuś spodobać i zakochać. Aurelia to jej jedyna przyjaciółka, którą zna od dzieciństwa i robiła wszystko, byleby być częścią jej życia. Podobała się jej barwność, przebojowość i nonszalancja kobiety, która zawsze kroczyła własnymi ścieżkami, nawet wtedy, gdy życie dawało jej w kość. Tytus to syn Aurelii, który połowę dzieciństwa spędził z Koralią. Wiedzą o sobie praktycznie wszystko, gdyż to do tej kobiety przychodził Tytus z problemami, a tylko on potrafił rozśmieszyć ją gdy zmagała się z rozwodem. Spokojny, miły, uśmiechnięty – całkowite przeciwieństwo swojej szalonej matki. I o ile Tytus wzbudzał moją sympatię, tak obie kobiety zdecydowanie nie. Podsumowanie: „Troje na huśtawce” to historia o przyjaźni i rodzącym się uczuciu, które nie powinno zaistnieć. Trzeba przyznać, że pomysł na fabułę świetny, jednak trochę gorzej z wykonaniem. Lektura mi się dłużyła, jedynie pod koniec nabrała tempa, dzięki czemu czytało się odrobinę lepiej. Jestem trochę zawiedziona, bo nastawiałam się na kawał świetnej książki, jednak czegoś mi w niej zabrakło. Mimo to, nadal jestem fanką pióra Nataszy Sochy i z chęcią przeczytam kolejne jej powieści. ____________ https://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2018/03/natasza-socha-troje-na-hustawce.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2018 o godz 15:16 ryszawa.blogspot.com dodał recenzję:
„Troje na huśtawce”, jak sama nazwa wskazuje, jest historią dotyczącą trójki osób. Kiedy Koraia była nastolatką, na świat przyszedł syn jej sześć lat starszej przyjaciółki. Tytus na zawsze odmienił życie ich obu. Kiedy jego matka pracowała, opiekowała się nim Koralia. Była przy nim, gdy był niemowlęciem, gdy wchodził w nastoletnie życie i kiedy dorósł. Bohaterka sama nie wie, w którym momencie zaczęły się rodzić w niej uczucia do tego osiemnaście lat młodszego mężczyzny. Czy każdy prawo do miłości? Czy przyjaźń przetrwa tę próbę? Bardzo lubię powieści Nataszy Sochy, niestety tym razem nieco się zawiodłam. Książka dłużyła mi się w nieskończoność, nic się w niej nie działo i właściwie od połowy czekałam już tylko na jej koniec. Tematyka jest ciekawa, chyba do tej pory nie miałam jeszcze okazji czytać pozycji o romansie kobiety ze sporo młodszym mężczyzną, ale na interesującym pomyśle kończy się mój entuzjazm. Czy polubiłam główną bohaterkę? Zdecydowanie nie i nie dlatego, że zakochała się ona w chłopaku, który mogłaby być jej synem, ale dlatego, że jest on dzieckiem jej przyjaciółki. Opiekowała się nim od najmłodszych lat, kiedy jego matka pracowała. Wychował się przy niej, a ona snuła o nim miłosne mrzonki. Zdecydowanie jej zachowanie nie jest w porządku. Gdzieś na początku książki Koralia zadaje sobie pytanie: czy ważniejsza jest miłość czy przyjaźń. W tym przypadku zdecydowanie wybrałabym drugą opcję. Czytając jej zapiski widać, że bije się z myślami i próbuje wyprzeć z siebie uczucia do Tytusa, ale na litość boską, jest tyle mężczyzn na świecie, dlaczego kobiety tak często (również w prawdziwym życiu) wybierają tego nieodpowiedniego lub niedostępnego. Z drugiej strony, tyle się mówi o „wychowaniu sobie faceta”, w przypadku Koralii ma to dosłowne znaczenie. Dobrze, że mam męża, bo gdybym była na jej miejscu, mój potencjalny partner miałby teraz jedenaście lat. Powieść napisana została w formie pamiętnika i jest bardzo chaotyczna, autorka bowiem prowadzi losy, skacząc między różnymi momentami życia bohaterki, nie podając konkretnych dat. Wiadomo jest, że raz Koralia jest nastolatką, raz opisuje teraźniejsze życie, a jeszcze innym razem podaje fakty odnoszące się do lat pomiędzy tymi okresami. Akurat taka forma mi nie przeszkadza zupełnie, wręcz przeciwnie, jest to coś innego wśród książek pisanych w formie raptularza. Nie uważam, by ta pozycja była zła, ale jest zdecydowanie nie w moim klimacie. Znam osoby, którym się na pewno ona spodoba, więc poślę ją w świat, by cieszyła innych. Nie zniechęcam Was również do jej lektury, być może Wy akurat będziecie się przy niej dobrze bawić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2018 o godz 14:13 Joanna Aftanas dodał recenzję:
Troje na huśtawce” Nataszy Sochy, wzbudziła niemałe kontrowersje wśród czytelników. Już sam tytuł powieści jest intrygujący - z jednej strony huśtawka kojarzy nam się z beztroską zabawą, a z drugiej strony sugeruje, że troje na huśtawce to już tłum i może się okazać to niebezpieczne. Temat podjęty przez autorkę ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Czy „Troje na huśtawce” to przysłowiowa puszka Pandory? „Troje na huśtawce” to nie pierwsza i nie ostatnia książka Nataszy Sochy, po którą sięgnęłam z wielkim zainteresowaniem. A im dalej w las tym autorka bardziej mnie zaskakuje, zarówno podejmowaną tematyką jak i stylem pisania. Tym razem autorka podjęła się kolejnego kontrowersyjnego tematu, jakim jest miłość młodego chłopaka do dużo starszej od niego kobiety. Żyjemy w czasach, gdzie na co dzień stykamy się z różnorodnością związkową. Nie dziwią nas pary tej samej płci, zarówno męskiej jak i żeńskiej, choć nie obywa się bez homofobicznych zachowań. Nie specjalnie dziwi nas również kiedy dojrzały mężczyzna wiąże się z dużo młodszą od siebie kobietą, chociaż pierwsza myśl jaka pojawia się w głowie to sponsoring. Takie związki wryły się już mimo wszystko w krajobraz naszego społeczeństwa na tyle, że nie zwracamy na nie szczególnej uwagi. Dlaczego zatem tak wiele emocji, plotek i negatywnych opinii jesteśmy w stanie z siebie wyrzucić, gdy spotykamy młodego mężczyznę związanego ze starszą kobietą? Czy nie jest to zbyt ksenofobiczne podejście z naszej strony? Dlaczego takie związki od razu na starcie skazujemy na zaszczucie i dyskryminację? Dlaczego nie możemy zaakceptować miłości, która nie patrzy na numer pesel? „Troje na huśtawce” Nataszy Sochy napisana jest w formie pamiętnika głównej bohaterki. Jego forma nie jest jednak szablonowa, ponieważ Koralia nie zachowuje porządku chronologicznego podczas pisania. Zdawać by się mogło, że takie przeskakiwanie z tematu na temat, ze zdarzenia na zdarzenie jest chaotyczne i nastręczać będzie trudności w zrozumieniu kolejności wydarzeń. Nic bardziej mylnego. Zabieg retrospekcji pozwala czytelnikowi poznać Koralię od czasów jej dzieciństwa, poprzez okres nastoletni aż po dorosłość. Mamy okazję poznać dzieje jej przyjaźni, mamy wgląd w jej nieudane małżeństwo, a pomiędzy tym wszystkim mamy dokładny opis jej emocji, rozterek, targających nią sprzeczności i racjonalności, tego co wypada, a co nie. Można pokusić się o stwierdzenie, że poznajemy jej życie od podszewki. Opowieść Koralii to swego rodzaju spowiedź nafaszerowana szczerością. Bohaterka dzieli się swoimi uczuciami, strachem, obawami, a nawet wyrzutami sumienia, które dopadają ją nazbyt często. Mimo wszystko nieplanowane uczucie miłości, które zrodziło się w jej sercu, a przed którym długo się broniła, pokazało swoją siłę. Koralia ulega, poddaje się miłości, chociaż nie bez strachu przed światem, a przede wszystkim przed własną przyjaciółką. Czy podjęła dobrą decyzję? Czy takie uczucie ma prawo bytu w świecie olbrzymich technologi, ale wciąż emocjonalnie bywającym na etapie średniowiecza? „Troje na huśtawce” Nataszy Sochy pobudziło mnie do wielu refleksji. Z ciekawości prześledziłam nawet internet w poszukiwaniu takich par jak Koralia i Tytus. Jest ich sporo – chociaż ku memu rozczarowaniu to częściej panie pisały o swej miłości niż ich młodzi partnerzy. Internet daje im szansę na to, by mogli walczyć o własne uczucia i opowiedzieć o swoich związkach. Czy jednak tak samo odważnie walczą na swoim podwórku? Czy nie spuszczają wzroku pod potępiającymi spojrzeniami sąsiadów? Tego nie wiem. Wiem jednak, że Natasza Socha po raz kolejny wywołała „burzę” tematyczną. Być może stanie się ona dobrym początkiem do akceptacji takich związków. Inne schematy przerabiane były społecznie wiele lat, czas więc rozbić kolejną puszkę Pandory i pokazać światu, że każdy ma prawo do miłości, niezależnie od wieku. Czas powiedzieć głośno, że to co nieszablonowe nie zawsze musi oznaczać sponsoring czy symbiotyczną zabawę. Bo czy wiek partnerów może być wyznacznikiem powodzenia i trwałości związku? Z własnego doświadczenia powiem Wam, że absolutnie nie! Najważniejsza jest ich wzajemna szczerość i wspólny cel. Lekkie pióro i gładkie podejście do tematu sprawia, że człowiek zagłębia się w lekturze a akcja niepostrzeżenie leci do przodu. Ta lekkość jest jednak pozorna, wszak czytamy opowieść płynącą prosto z serca głównej bohaterki. Towarzyszymy jej podczas najdrobniejszych czynności, współodczuwamy z nią niemalże wszystkie emocje, widzimy jej odbicie w lustrze, liczymy zmarszczki pod oczami, płaczemy z nią w poduszkę. To bardzo głęboka refleksyjna fabuła, która nieubłaganie ciągnie nas w stronę najtrudniejszego dylematu Korali – miłość do Tytusa czy przyjaźń Aurelii? Zakończenie książki jest niejednoznaczne – zielone drzwi! Za jednymi jest Tytus za drugimi Aurelia. Do których zapuka Koralia? Kto jej otworzy? recenzja na http://przeczytajka.blogspot.com/2018/02/troje-na-hustawce-natasza-socha.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-02-2018 o godz 21:19 ejotek dodał recenzję:
Pamiętacie szum medialny dotyczący różnicy wieku Agaty Paskudzkiej i Piotra Rubika? W chwili gdy w 2008 roku brali ślub, wynosiła ona osiemnaście lat... Od tamtej pory osobiście nie interesowałam się celebrytami, ale przed napisaniem tej recenzji doczytałam, że się nie rozwiedli i mają dwie córki... Dlaczego o tym wspominam? Ot, takie było moje pierwsze skojarzenie, gdy czytałam najnowszą powieść Nataszy Sochy. Lada moment przekonacie się dlaczego... "Miłość można skatalogować na różne sposoby, można ją też podzielić na gorsze i lepsze okresy. Ale jeśli jest to miłość naszego życia, to nie można jej przekreślić tylko dlatego, że jednemu z nas wyczerpują się baterie. Albo że komuś to przeszkadza." * "Troje na huśtawce" jest pamiętnikiem Koralii, kobiety dojrzałej, która znalazła się na życiowym zakręcie i postanowiła spisać swoje wspomnienia oraz przemyślenia. Może dzięki tej spowiedzi łatwiej poradzi sobie z chaosem w głowie? Koralia dorastała w czasach, gdy dzieci tęsknym wzrokiem zerkały ku Peweksowi i półkom z klockami Lego czy lalkami Barbie. Tylko nieliczni mogli dostąpić zaszczytu przekroczenia progu i zabrania wymarzonej zabawki do domu. Do tego grona należała Aurelia, sześć lat starsza od Koralii dziewczynka z sąsiedztwa, która z biegiem lat stała się wręcz 'obiektem fascynacji' i to nie tylko za sprawą Lego. Gdy Aurelia została samotną matką to właśnie maturzystka Koralia objęła funkcję niani małego Tytusa. Dbała o jego rozwój, chodziła na spacery, pokazywała świat... Ogromnie zbliżyła się do Aurelii i jej synka, patrzyła jak dorastał, jak zmieniał się jego światopogląd, zainteresowania... Los sprawił, że Amor nie zwrócił uwagi na ich numery Pesel... Wycelował, strzelił i próbując uszczęśliwić niechcący obarczył ich dodatkowym problemem. Bo jeśli miłość może być problemem to właśnie w takiej sytuacji, kiedy to mężczyzna spotyka się ze starszą o osiemnaście lat kobietą, na dodatek przyjaciółką matki. Czy zdecydują się wyznać prawdę? Czy pomimo docinków, krzywych spojrzeń i walki ze schematami będą razem? "Człowiek nie powinien mieć zbyt dużo wolnego czasu, bo wtedy zaczyna intensywnie myśleć. Nie są to jednak myśli konstruktywne, to raczej robienie bilansu życiowych strat i niepowodzeń, a stąd już krótka droga do kolejnej butelki wina i zatopienia się w depresji." ** Jeśli szukacie powieści, która tętni przygodami bohaterów, niesie liczne sensacyjne niespodzianki czy też wartką akcję to wybierzcie inny tytuł. "Troje na huśtawce" to historia o przewidywalnych ale i spontanicznych związkach, samotnym macierzyństwie oraz miłości, która często musi stoczyć walkę o akceptację. Tylko czy my potrzebujemy zgody otoczenia na bycie z NIM czy NIĄ? W tym przypadku wymuszony pojedynek na linii miłość-przyjaźń sprawi, że Koralia będzie musiała zmierzyć się z wyborem. Okrutny ciężar spocznie na jej barkach - czy będzie sobie potrafiła poradzić z emocjami, uczuciami i poświęcić przyjaźń dla miłości lub miłość dla przyjaźni? Czy Ty potrafiłbyś/-łabyś jednoznacznie wybrać? Ja tak... W sprawie powieściowych zakochanych Natasza Socha zostawiła czytelników w niepewności co do zakończenia - jest ono otwarte, każdy może po swojemu zinterpretować ostatnią scenę z udziałem głównej bohaterki. Książka jest zbiorem luźnych przemyśleń na różne życiowe tematy, nie tylko miłości czy przyjaźni. Natasza Socha posługując się swoją bohaterką - Koralią - zwraca naszą uwagę na fakt, iż nieistotne są tutaj daty, dni tygodnia a czasami nawet miesiące. Liczy się to czego pragniemy, jakie mamy ambicje oraz czy potrafimy będąc z kimś mieć coś swojego - ulubione miejsce, potrawę czy piosenkę, trochę czasu poświęconego dla swoich zainteresowań. Korzystajmy z dobrodziejstw życia, bowiem nic nie jest na zawsze... Autorka w typowy dla siebie sposób zgrabnie posługuje się słowem, które bywa przesycone nie tylko powagą, ale też humorem czy ironią. "Człowiek nie starzeje się dlatego, że jego metryka pokazuje mu taką, a nie inną datę, ale z powodu własnych ograniczeń." *** Podsumowując - "Troje na huśtawce" to powieść napisana w formie chaotycznego pamiętnika, który ma uświadomić nam, że schematy nie zawsze wytyczają właściwe ścieżki a w życiu człowieka szczęście przeplata się z wyrzutami sumienia. Jednak warto spojrzeć ponad to, co myślą inni i podążać własną ścieżką ku szczęściu... Oby tylko wybory, których należy dokonać nie były zbyt trudne. * N. Socha, "Troje na huśtawce", Wyd. Edipresse Książki, Warszawa 2018, s. 306 ** Tamże, s. 78 *** Tamże, s. 51
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2018 o godz 08:23 Tomasz Nawrot dodał recenzję:
Czytając tę książkę, chociaż początkowo wydawała mi się chaotycznie napisana, bardzo przypadła mi do gustu. Uwielbiam historie, kiedy miłość nie wybiera, a przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. Wyjątkowość tej książki, to pokazanie historii i przemyśleń z perspektywy głównej bohaterki, którą dopełniają inni bohaterowi. Autorka zwróciła uwagę na problem wyboru między miłością a przyjaźnią, gdy i jedno i drugie potrafi być ważne. Jakikolwiek by nie był wybór, ktoś zawsze ucierpi bardziej. Lekkość, płynność i rozbudowana historia każdego z bohaterów, bardzo pozytywnie wpłynęła na mój odbiór książki. Nie jest to książka, w której historia dłuży się, a wręcz odwrotnie – szybko rozwijająca się akcja pozwala na poznawanie losów kolejnych bohaterów. Główny motyw opiera się na trzech postaciach – Korali, Aurelii i Tytusa. Jednakże nie zabrakło dawnych miłości, zazdrosnych kobiet, próby odbicia cichego kochanka Korali przez sekretarkę w lecznicy Tytusa, a także rozczarowań i porażek. Jest to pozycja o tyle dobra, że historia powinna potoczyć się dalej, dając dalszy obraz tego, co wydarzyło się po próbie wyboru między miłością a przyjaźnią. Niecierpliwie oczekuję, kiedy pojawi się informacja o kolejnej części, o której obecnie cisza. Osobiście uważam, że ta książka jest warta przeczytania, a jej dalsza część powinna powstać, bo po przeczytaniu mam chęć na więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2018 o godz 14:03 AGZK dodał recenzję:
Bardzo zyciowa historia. Prawdziwa w emocje i brak zrozumienia, co niestety nierozerwalne jest z ukrywaniem wszystkiego. Piekna ksiazka, ale niestety cztery gwiazdki za brak zakonczenia. Nie rozumiem sklonnosci autorki do braku zakonczen, zakonczen, ktore same musimy napisac w swoich glowach. Kilka ostatnich pozycji takie same zakonczenia ma. Pani Nataszo, prosze pisac jasno i bez znakow zapytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

O autorze: Natasza Socha

Natasza Socha jest polską dziennikarką, felietonistką oraz pisarką. Urodziła się w Poznaniu. Dziś czas dzieli między stolicą Wielkopolski, a niewielką niemiecką wsią, gdzie oddaje się twórczości literackiej. Jest miłośniczką zwierząt - ma psa. Jest mężatką i ma dwójkę dzieci. Jest autorką powieści takich, jak "Macocha", "Keczup", czy "Cicha 5", "Maminsynek" oraz "Zbuki". Zajmuje się również ilustrowaniem książek dla dzieci, a także malarstwem. Lubi jeździectwo.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Smakoterapia Zasuwa Iwona
37,42 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.