Ten jedyny (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena:
36,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłka w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

A jeśli ten jedyny, którego pragniesz, nie jest tym, którego powinnaś kochać...

Czasem wymarzony książę z bajki okazuje się wielką pomyłką.
Czasem ktoś, kto miał kochać, głęboko rani.
Czasem miłość rodzi się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa.

W życiu Shei wszystko jest pokręcone. Zamiast chodzić z matką na proszone obiadki, woli oglądać mecze. Zamiast cieszyć się, że ma chłopaka, który jest obiektem powszechnych westchnień, zastanawia się, czy to na pewno ten jeden jedyny. A jeśli nie on, to kto? I dlaczego nowe uczucie jest takie trudne?
Czy Shea wybierze lojalność i przyjaźń, czy odważy się postawić wszystko na miłość?

"To historia o miłości i pasji, które zwyciężą wszystko – obyśmy nigdy nie musiały pomiędzy nimi wybierać."
Anna Wendzikowska

Dane szczegółowe

Tytuł: Ten jedyny
Autor: Giffin Emily
Tłumaczenie: Tomczak Martyna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 528
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-07-02
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 52 x 211 x 137
Indeks: 14787973

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4
5
15
4
12
3
5
2
4
1
6
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
44 recenzje
28-12-2017 o godz 11:12 Paulina Rusanowska dodał recenzję:
Uwielbiam wszystkie książki Giffin. Chociaż niestety muszę przyznać że poprzednie bardziej mi się podobały. Mimo to przeczytałam jednym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2017 o godz 09:20 Justyna Pruś-Wrochna dodał recenzję:
Uwielbiam książki tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-01-2017 o godz 20:59 Caroline Livre dodał recenzję:
Shea zdecydowanie różni się od stereotypowego obrazu kobiety, dla której największe zmartwienie stanowi rozmazany tusz do rzęs czy niepasujące do stroju buty. Od dziecka jej największą miłością jest futbol, a każdy wygrany mecz ulubionej drużyny to dla niej pretekst do świętowania. I chociaż teoretycznie niczego jej w życiu nie brakuje – ma wspaniałą przyjaciółkę, ciekawą pracę i sławnego chłopaka, którego pozazdrościłyby jej tysiące fanek, to wciąż nie jest pewna czy to aby na pewno „Ten jedyny”…

Szczerze powiem, że książki obyczajowe nigdy nie wywoływały u mnie pozytywnych skojarzeń. Oczami wyobraźni zawsze widziałam główną bohaterkę w wieku 30+, która nagle postanawia odejść od niekochającego jej partnera i zacząć nowe życie. Zwykle wychodziłam z założenia, że tego typu powieści po prostu nie nadają się dla mnie, bo problemy ludzi w średnim (albo młodo-średnim) wieku, to z pewnością nie moje problemy…

„Sama nie wiedziałam, czego się boję – porażki, odrzucenia czy samotności – ale coś trzymało mnie w miejscu. Tkwiłam w zawieszeniu.”

Sam początek książki bardzo mnie zawiódł. Gubiłam się w imionach głównych postaci i bohaterów, w tym, co się dzieje w książce i w ogóle „o co tu chodzi”. Lektura nie tyle co mnie nie porwała, ale wręcz ciężko było mi się na niej skupić. Nawet sama główna bohaterka wydawała mi się osobą bardzo specyficzną, której zachowania nigdy nie będę w stanie zrozumieć, a tym bardziej jej pasji do futbolu i jego historii. Jednak z czasem wczytałam się tą opowieść, a moje zdanie na jej temat uległo całkowitej zmianie. Każdy rozdział wręcz kipiał od emocji, uzależniał jeszcze bardziej nie pozwalając mi ani na chwilę zapomnieć o fabule. Autorka chwilami grała z czytelnikiem, plątała wątki i za nic w świecie nie chciała zdradzić zakończenia, którego nigdy w życiu bym nie przewidziała.

„Ten jedyny” to coś zdecydowanie więcej niż zwykły romans na jeden wieczór. To idealna książka dla każdej kobiety, która szuka emocjonalnej karuzeli i ciekawych doznań. Mimo że początek nie zachwyca, to warto dać tej opowieści jeszcze jedną małą szansę i przeczytać ją do końca :)

www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-08-2016 o godz 11:08 turkusowa sowa dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga: turkusowa-sowa.blogspot.com

Shea to młoda dziennikarka sportowa, której pasją od dzieciństwa był futbol amerykański. Nic bowiem dziwnego, gdyż miasteczko, w którym się wychowywała wręcz żyło swoją drużyną sportową oraz bardzo wspierało trenera drużyny - Trenera (tak, to imię) Carra. Shea nie miała dotychczas szczęścia w miłości - wszystkie jej związki nie były udane i kończyły się fiaskiem. Od zawsze jednak podziwiała pana Carra, który był jednocześnie ojcem jej najlepszej przyjaciółki Lucy, za zaangażowanie i miłość do sportu. Chętnie spędzała z nim czas i prowadziła długie rozmowy. W pewnym momencie, zaczęła czuć do niego coś więcej niż tylko przyjaźń i przywiązanie. Po śmierci żony Trenera, Shea decyduje się podążyć za głosem serca i pójść na całość.

W tej powieści Emily Giffin po raz kolejny porusza niebanalny temat jakim jest miłość do o wiele starszego od siebie mężczyzny. Rozumiem, że mogą być takie związki i być może ludzie darzą się w nich faktycznie szczerym uczuciem. Tutaj jednak cała historia była o tyle dziwna i aż nienaturalna, że po pierwsze, obiekt westchnień dopiero co stracił żonę, po drugie był starszy od bohaterki o ponad 20 lat, a po trzecie, był ojcem jej najlepszej przyjaciółki. Wydaje mi się, że to zbyt wiele, aby historia była miła i przyjemna w czytaniu bądź dostarczała nam jakichś głębszych emocji. Ja miałam wręcz przeciwne odczucia - odpychało mnie to i miałam nadzieję, iż to tylko chwilowe zauroczenie, jedno z wielu, które w swoim życiu przeżywała główna bohaterka.

Kolejnym minusem dla mnie było nagromadzenie informacji o ... futbolu amerykańskim. Chwilami miałam wrażenie, że to właśnie o tym jest cała książka. Podziwiam autorkę za wiedzę bądź zasięgnięcie jej przed napisaniem powieści, jednakże uważam, że trochę przesadziła z ilością danych technicznych oraz wszelkich ciekawostkach o drużynach futbolowych i wszystkim, co związane z tym sportem. Rozumiem, że celem mogło być pokazanie jak wielkie znaczenie miał futbol dla Shei oraz Trenera Carra i że to właśnie pasja do tego samego sportu ich połączyła, ale nie było koniecznym wspominanie o futbolu na co drugiej stronie.

Rozczarowujące jest też trochę zakończenie, a właściwie jego brak. Liczyłam na element zaskoczenia, niespodziewany zwrot akcji, a tu nic. Przez ponad 500 stron książki, Shea, która jest narratorką całej powieści nie opowiedziała nam nic interesującego, poruszającego, czy wyzwalającego w czytelniku jakiekolwiek głębsze uczucia (w tym mogła być to nawet złość czy niesmak). "Tego jedynego" czytałam raczej obojętnie i trochę się wynudziłam. Historia moim zdaniem jest tutaj przez panią Giffin zbyt przekombinowana. Chciała dobrze, a wyszedł jakiś niedopracowany gniot. Podziwiam jednak ją za próbę podjęcia ciężkiego tematu, ale ojca przyjaciółki można już było sobie odpuścić. Może wtedy książka byłaby bardziej emocjonująca i chciałoby się wiedzieć, co się dalej wydarzy i czy taki związek ma szansę na przetrwanie.

Jedno jest pewne! Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej z książek Emily Giffin to nie zaczynajcie od tej, bo możecie się rozczarować i nie będziecie chcieli już spotkać się z dalszą twórczością autorki, a uważam, że inne jej pozycje są naprawdę godne uwagi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2016 o godz 12:15 Mozaika Literacka dodał recenzję:
Historia niejednokrotnie dowiodła, że prawdziwa miłość nie jest oznaczona drogowskazem. Ludzkie serce nie kieruje się bowiem oznaczonymi szlakami, a drogę do drugiej połówki najczęściej kreuje niewytłumaczalna siła przyciągania. Silne uczucie potrafi zaskoczyć i nie zawsze wiąże się z aprobatą otoczenia. Czy więź z ojcem najbliższej przyjaciółki może skutkować rozłamem długoletniej przyjaźni? Właśnie tak trudne oblicze miłości przedstawia czytelnikom Emily Giffin w powieści „Ten jedyny”.

Shea Rigsby nie należy to typowych kobiet. Zamiast rozmawiać o kosmetykach i ubraniach, wybiera męskie dyskusje o futbolu amerykańskim. Fascynacja ukochaną drużyną Walker Broncos wypełnia jej codzienne życie, a długotrwały związek z Millerem, pozornie zdaje się być szczęśliwy. Uzupełnieniem szarości dnia jest dla niej przyjaźń z Lucy, która po śmierci mamy wymaga dużych pokładów wsparcia. Wdowiec po zmarłej Connie, Clive Carr, jest legendarnym trenerem lokalnej drużyny, ale Shea niewątpliwie widzi w nim męski autorytet. Przyjacielskie rozmowy z rodziną Carrów sprawiają, że kobieta zaczyna zmieniać dotychczasowe życie. W krótkim czasie rozstaje się z chłopakiem, podejmuje też decyzję o zmianie pracy. Gdy na jej drodze staje dawny znajomy Ryan James, będący obecnie gwiazdą futbolu, Shea szybko łapie haczyk i próbuje odnaleźć się w nowej roli. Wszystko układa się jak po maśle, ale serce kobiety bezsprzecznie prowadzi ją w stronę ojca przyjaciółki. Czy Trener Carr może okazać się tym jedynym?

Emily Giffin nie próżnuje i swoim miłośnikom podstawia kolejny temat do szerokiej debaty. Dojrzały mężczyzna, który niedawno został wdowcem, nie powinien stanowić obiektu westchnień. Miłość jednak od lat płata figle i właśnie takim kaprysem losu autorka żywi czytelników powieści „Ten jedyny”. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że każda myśl bohaterki staje się także pokarmem dla rozważań odbiorcy. Amerykańska pisarka po raz kolejny udowadnia, że potrafi precyzyjnie wkraść się w psychikę kobiecej sylwetki i ukazać autentyczny trud decyzji, przed jakimi niewątpliwie stoi Shea. Duża różnica wieku nie jest jedyną przeszkodą na drodze kwitnącego uczucia. Trener bowiem dopiero pochował ukochaną żonę, a jego córka jest przecież najbliższą przyjaciółką głównej bohaterki. Oliwy do ognia dolewa też nowa praca, w której Shea powinna zachować maksymalny poziom obiektywizmu wobec swojej drużyny. Przeciwności losu piętrzą się, a to jedynie podkreśla niepewność w zachowaniu bohaterki.

Trud zawiłej sytuacji miłosnej nie jest jedynym, o jaki pokusiła się tym razem Emily Giffin. Nie brakuje tu również emocji związanych z okrutną chorobą i powrotem do normalności po utracie bliskiej osoby. Autorka bezceremonialnie zapycha jednak dziurę po zmarłej Connie główną bohaterką, czym jedynie pogłębia wodę, na jaką niewątpliwie ją rzuca. Każda postać ma swoją historię i własne problemy. Poza wątkami głównymi pisarka zahacza także o takie tematy, jak: przemoc domowa, zdrada i rozwód, poronienie, a także walka o piękną przyjaźń. Powieść z pewnością jest bardzo emocjonalna i czytelnik automatycznie chce wspierać każdą decyzję, która w jego oczach ma szansę na pozytywny finał.

Bez dwóch zdań największe wątpliwości otaczają główną bohaterkę. Shea od początku znajduje się w epicentrum wszelkich społecznych kłopotów. Przemyślenia kobiety są jednak nad wyraz logiczne i argumentowane przez bohaterkę tak, aby odbiorca chciał iść za nią w ogień. Początkowo męska postawa kobiety mozolnie zmienia się w bardziej subtelną i dostrzegającą piękno własnych wdzięków. Fascynacja miejscową drużyną Walker Broncos zdaje się być fanatyczna, ale finalnie podkreśla niezwykłe zaangażowanie i miłość do sportu, który stanowi przecież całe jej życie. Chłopczyca powoli przeradza się w dojrzałą kobietę, a czytelnik jedynie podziwia jej odwagę i stanowczość w niektórych sytuacjach. Trener Carr, którego rola w powieści jest znacząca, angażuje się w niespodziewane uczucie, które i jemu przysparza wielu problemów. Autorka próbuje opisać trud jego sytuacji, ale to kobiece kreacje w jej wykonaniu zasługują na największą pochwałę.

Zgodnie z tradycją autorki czytelnik otrzymuje drobny prezent w postaci ciekawostki o dalszych losach bohaterów znanych z innej powieści. Miłośnik twórczości Emily Giffin dostrzeże bowiem wzmiankę o małym chłopcu Charlie’m, którego można poznać w książce „Siedem lat później”. Jednym zdaniem amerykańska pisarka zdradza jednak bardzo dużo i jeżeli ktoś czyta książki niechronologicznie, może nieświadomie poznać finał tamtej historii wraz z gratisem, który stanowi ciekawostkę o dalszym życiu bohaterów.

Cała recenzja na blogu: http://www.mozaikaliteracka.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2016 o godz 11:52 Gaba dodał recenzję:
Kolejny mocny temat, trudny i bardzo skomplikowany wątek zakazanej miłości oraz wyborów, których konsekwencje mogą być krzywdzące dla każdej ze stron. Emily Giffin potrafi nie tylko zrozumieć kobiety, ale również pisać historie nietypowe, ale zarazem realne. Dlaczego często kochamy tych, których nie powinniśmy? Co jest ważniejsze, miłość czy przyjaźń?

Shea nie wiedzie prostego życia – jest fanką sportu, co spotyka się z niezrozumieniem rodziny, ma popularnego i idealnego chłopaka, jednak cały czas czuje, że to nie ten jedyny i dodatkowo zakochuje się w kimś, kto całkowicie jest poza jej zasięgiem. Wybory, które podejmie, zdecydują o całym jej życiu.

Podoba mi się, to, że autorka nie podąża za utartymi schematami – cały czas w książkach Giffin natrafiam na wiele różnorodnych historii, każda z nich jest oryginalna, ale zarazem można odnieść ją do rzeczywistości. W „Ten jedyny” występuje szokujący wątek związku młodszej dziewczyny ze starszym mężczyzną. Giffin lubi roztrząsać tematy tabu, budować scenariusze „co by było, gdyby?” i ukazywać nam wyjścia z sytuacji, które z pozoru wydają się niemożliwe do rozwiązania.

Książka ma powyżej 500 stron, co czyni ją dosyć grubym tomiszczem, jednak jak inne książki tej autorki, czyta się ją bardzo szybko. Co jest zadziwiające – autorka ukazuje trudne historie, ale ich styl, sposób konstruowania akcji, wplatanie dodatkowych wątków – sprawia, że większość jej powieści pochłania się ekspresowo. Książki Giffin mają w sobie lekkość, dlatego mogę polecić je wszystkim kobietom, które chcą spędzić relaksujący wieczór, ale również poznać historie, mające w sobie autentyczność i skłaniające do refleksji.

Emily Giffin przedstawiła oryginalny wątek, ale fabuła została skonstruowana w nieco przewidywalny sposób. To kolejna historia, która szokuje, czy jednak wywołała u mnie emocje? Odebrałam ją neutralnie, powieść zaciekawiła mnie już na samym początku, ale brakuje jej ciekawszego rozwinięcia. Autorka zbyt szybko zakończyła akcję, szkoda, że nie kontynuowała konfrontacji pomiędzy bohaterami, ale szybko je rozstrzygnęła.

Zaletą książki jest ciągłe napięcie, które towarzyszyło mi podczas czytania – cały czas zastanawiałam się, jaką decyzje podejmie główna bohaterka. Znowu mam wrażenie, że Giffin inspirowała się tragedią grecką, każde zakończenie niesie za sobą tragedię i niezgodę pomiędzy bohaterami. Książka wywołuje emocje, nawet mimo nieco nużącego sposobu prowadzenia akcji. Bohaterowie nie są czarno – biali, ale skomplikowani i nieprzewidywalni w swoich wyborach. Główna bohaterka wzbudza sympatię i współczucie, co jest kontrastem do irytacji, którą spowodowała u mnie jej przyjaciółka, Lucy – egoistyczna i zapatrzona w siebie. Chociaż na samym końcu i ona mnie zaskoczyła, wyciągając wnioski i podejmując słuszne decyzje.

Podsumowując, jest to książka, która porusza bardzo trudny i skomplikowany temat. W jej ocenie jestem pośrodku – z jednej strony zaciekawiła mnie fabuła, ale z drugiej nie wciągnęłam się w tę powieść, jak w inne pozycje Giffin.

http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2016/07/17/ten-jedyny-emily-giffin-milosc-czy-przyjazn-cykl-recenzji-7/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2016 o godz 10:00 justajk dodał recenzję:
Ze względu na tematykę i ilość opisów futbolu amerykańskiego, który kompletnie mnie nie interesuje męczyłam się nieprzeciętnie czytając tą pozycję. To jedyna książka Emily Giffin którą odłożyłam na półkę zanim przeczytałam do końca. Wątek zbyt oczywisty i ciągnięty strasznie długo. Ta pozycja tej autorki kompletnie nie przypadła mi do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2016 o godz 07:52 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"To, co w życiu najlepsze, tylko wydaje się proste."

Książka ciekawa, wciągająca, szybko się czyta, nie przeszkadzały mi futbolowe szczegóły, gdyż stanowiły świetne i uzasadnione tło do opowiadanej zawiłej historii miłości, która zaskoczyła wszystkich, a już najbardziej angażujące się w nią osoby. Po raz kolejny okazuje się, że im trudniejsza miłość, tym większa determinacja, aby się urzeczywistniła, przyniosła ukojenie i spełnienie. Jednak, czy z pewnością była to prawdziwa miłość, zdecydowana rozwijać się na przekór wszelkim przeciwnościom? A może jednak niezwykłe zauroczenie i zafascynowanie, wielka namiętność, próba wypełnienia straty po bliskiej osobie czy obawa przed samotnością?

Śledzimy niezaprzeczalnie silne uczucie, towarzyszące mu ogromne emocje, jednak na ile jest ono szczere i trwałe musielibyśmy przekonać się poprzez poznanie losów głównych postaci powieści za kilkanaście lat, kiedy w oczarowanie wkradną się odcienie zwykłej codzienności. Z wielkim zainteresowaniem poznałabym przyszły scenariusz życia głównych bohaterów, jednak przyjemność własnego ich napisania w wyobrażeniach też ma niewątpliwie swój urok. Trzeba przyznać, że autorka świetnie stopniuje napięcie, podsuwa kolejne wątki, niby przewidujemy przebieg zdarzeń, a jednak z miłą chęcią poszukujemy potwierdzenia lub zaprzeczenia wysuwanych przypuszczeń. Jednocześnie otrzymujemy fabułę mocno nasyconą wzruszeniem, tęsknotą, wątpliwościami i obawami. Nie brakuje ciekawych zwrotów akcji, w naturalny sposób poprowadzonych dialogów, dodających powieści smaczku i lekkiej niepewności.

Shea, dziennikarka, zafascynowana futbolem, z jego perspektywy postrzega otaczający ją świat, co więcej także bliskie osoby. Można powiedzieć, że z wielką siłą utożsamia się z tą dyscypliną sportu, podporządkowuje jej życie, wykształcenie, pracę i ambicje. Jednak trzydziestolatka nie do końca jest szczęśliwa, czuje narastającą potrzebę uporządkowania życia, zrobienia czegoś nowego, może nieco szalonego. Jednocześnie tkwi w pewnym zawieszeniu, nie potrafi wykonać pierwszego kroku obawiając się odrzucenia i porażki. Kobieta angażuje się w związki, których do końca nie rozumie, nie potrzebuje, nie chce, mija trochę czasu zanim dostrzeże ich prawdziwe oblicze. I wówczas do głosu dochodzi niezawodne serce, domagające się wielkiej uwagi i uświadamiające swoje potrzeby. Książka w nieco innym klimacie niż dotychczasowe tej autorki, zdecydowanie ma w sobie coś, co powoduje, że nie możemy się od niej oderwać, niecierpliwimy się, co na nas czeka w kolejnym rozdziale. Pięknie opisane najgłębsze i najskrytsze uczucia, interesujące ukazanie ich potęgi i barw.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2016 o godz 08:05 Agnieszka Ciechanek-Tomoń dodał recenzję:
Ladna ksiazka, ale dla mnie troche dziwna. Fabula zaskakujaca. Czy to milosc czy fascynacja. Sama nie wiem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2016 o godz 13:39 malgorzata.zabek dodał recenzję:
Kto przeczytał choć jedną z poprzednich książek tej autorki, już po kilku pierwszych stronach wie jak się ta historia skończy. A szkoda, bo to historia naprawdę ciekawa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2016 o godz 08:34 zbzikowana dodał recenzję:
Kolejna świetna powieść Emily Griffin. Kto zna tą już tą autorkę to może zakupić w ciemno. A kto jeszcze nie poznał to nie wiem na co jeszcze czeka. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2016 o godz 12:20 Anna Kaczyńska dodał recenzję:
Jak dotąd to najgorsza książka autorki, na dodatek nie o głównej bohaterce, jakby się mogło wydawać, tylko o Trenerze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2015 o godz 10:54 Agnieszka Sieradzka dodał recenzję:
Przede wszystkim jest to książka o futbolu amerykańskim, który jest sensem życia i prawdziwą miłością głównej bohaterki. Miłość do mężczyzny jest jedynie tłem dla wydarzeń sportowych. Już od pierwszych stron niestety wiemy w kim główna bohaterka ulokuje swoje uczucia i jak jej losy się potoczą. Pierwszych 200 stron to długie opisy futbolu amerykańskiego jego historii i zawodników, właściwie nie ma strony gdzie nie wspomniano by o grze. Autorka chyba zapomniała, że jest czytana na całym świecie i nie wszyscy wiedzą na czym futbol amerykański polega. Ja się wynudziłam bardzo. Dopiero od 200 strony akcja się rozkręca, jednak nie polubiłam głównych bohaterów, widziałam bohaterkę z kimś innym, liczyłam na zwrot akcji i zaskakujące zakończenie. Niestety nic z tych rzeczy, wszystko przewidywalne aż do bólu. Może jestem zbyt konserwatywna, ale związek z mężczyzną, który praktycznie wychował główną bohaterkę i do tego ojciec najlepszej przyjaciółki to dla mnie zbyt wiele, czułam się zniesmaczona. W tym wypadku odcinam się od hasła "miłość ponad wszystko".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-06-2015 o godz 18:57 Helena Świderska dodał recenzję:
Emily Giffin jak zawsze zabrała mnie we wspaniałą podróż i przedstawiła mi kolejną ciekawą bohaterkę. Shea jest trzydziestotrzyletnią kobietą, która jest z mężczyzną, którego nie kocha i ma pracę, która nie spełnia jej oczekiwań. Dopiero śmierć matki pozwala jej spojrzeć na własne życie z innej perspektywy i dostrzec, że nie żyje „tu i teraz”. Tragiczne wydarzenie okazało się bodźcem do zmiany dotychczasowego życia i przyzwyczajeń. Bohaterka od lat pracuje w tym samym miejscu, wśród tych samych ludzi i od najmłodszych lat jest fanką futbolu – nic więc dziwnego, że zapragnęła zmiany i wyjścia z rutyny. Bliższa znajomość z ojcem jej najlepszej przyjaciółki wydawała się bezpieczna i przewidywalna, ale czy taka właśnie była? Cechy, jakie odnalazła w ojcu przyjaciółki były tym czego każda kobieta szuka w mężczyźnie: był troskliwy, opiekuńczy i stwarzał poczucie bezpieczeństwa. Czy więc mężczyzna mający te cechy jest „tym jedynym” dla głównej bohaterki? Shea staje przed trudnymi życiowymi wyborami, które zaważą o jej przyszłym szczęśliwym – lub też nie, życiu. Książka napisana w sposób lekki i przyjemny, trafiająca do czytelnika, a jednocześnie pozostawiająca w głowie pytania na które każdy z nas musi sobie sam odpowiedzieć. Choć przyjemna w czytaniu wymaga od czytelnika zatrzymania się i zastanowienia nad własnym życiem i wyborami, a tym samym z pewnością jest pozycją wartościową i godną uwagi. Jak wszystkie książki Emily Giffin, tak i „Ten jedyny” był zakupem udanym i godnym polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-03-2015 o godz 21:48 małgorzata dodał recenzję:
Polecam. Dobra literatura kobieca. Interesujaca fabula.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2015 o godz 22:17 mihrunnisa0426 dodał recenzję:
uważam, że jest świetna tak jak wszystkie książki E. Giffin.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2015 o godz 10:53 hera88 dodał recenzję:
Właśnie skończyłam czytać, nie mogłam się oderwać. Świetna książka, nie mogę przestać myśleć o bohaterach. Opisy sportowe dosyć długie ale i tak Polecam!!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-12-2014 o godz 16:22 sannlika dodał recenzję:
Książka lekka, przyjemna, czyta się z ochotą. Opowiada o życiu, ludzkich uczuciach, przyjaźni. Polecam serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-11-2014 o godz 16:41 kdn222 dodał recenzję:
Polecam książkę i zakupy w empiku. Szybko i wygodnie. Odbiór w sklepie z pominięciem Poczty Polskiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2014 o godz 19:39 nioniek90 dodał recenzję:
to juz nie ten styl. przewidywalna historia, nudna.

szkoda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2014 o godz 17:48 Emilia dodał recenzję:
Emily Giffin to pisarka, która potrafi, jak niewielu, wtargnąć do duszy i pozostać tam przez jakiś czas. Z każdą dotychczasową powieścią było tak, że bohaterów polubiło się/znienawidziło od pierwszej strony. Z najnowszą powieścią mam problem - niby wszystko jest - bohaterowie, dobra historia, sport, który uwielbiam, ale ... jakoś tak mało w tej książce tej magii, którą miały pozostałe powieści pani Giffin. Może to historia zbyt banalna? Może za szybko domyślamy się, jak się skończy? Nie wiem. Jeśli o mnie chodzi - cztery gwiazdki to dużo. Na piątą chyba zabrakło wyobraźni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2014 o godz 12:17 Agnieszka Mazur dodał recenzję:
Emily Giffin to teraz autorka na topie, stawiana niemal na równi z Jodi Picoult. Czy słusznie? Chyba tak. Giffin ma lekkie pióro i nie boi się tematów trudniejszych, niejednoznacznych. W przypadku "Tego jedynego" mamy do czynienia ze skomplikowanym uczuciem i wielką życiową rewolucją. I to jest naprawdę fajne. Jedyne, co mnie w tej książce męczyło to wszędobylski football. Gdyby jeszcze chodziło o naszą swojską piłkę nożną, jakoś bym to przebolała. Ale amerykański football znudził mnie śmiertelnie. Co nie zmienia faktu, że książkę łyknęłam w dwa dni ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2014 o godz 08:23 Gothi dodał recenzję:
Jak to u Emily, kolejna świetna pozycja do przeczytania. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2014 o godz 22:21 Agnieszka dodał recenzję:
Kolejna rewelacyjna książka Emili Giffin. Co prawda żeby przedrzeć się przez pierwsze sto stron jest ciężko ale zdecydowanie warto. Kolejne kartki książki wciągają nie do opanowania Do ostatniej kartki nie wiadomo co się wydarzy i jak się potoczą losy głównej bohaterki Shei.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2014 o godz 20:29 agnieszka dodał recenzję:
Uwielbiam wszystkie ksiazki Emily Giffin, jednak "Ten Jedyny" to jakas pomylka. Ksiazka napisana jakby przez kogos innego, dlugie opisy sportu, tresc nudna. Ksiazke czytalam i czytalam... Nie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-08-2014 o godz 22:48 alexa dodał recenzję:
Z zaciekawieniem sięgnęłam po tą książkę, bo podobały mi się poprzednie książki autorki a tu "niespodzianka". Dobrnęłam do strony 170 i chyba na tym skończę - chyba, bo bardzo nie lubię odkladac nieprzeczytanych książek. Z drugiej strony czytanie bez przyjemności to żadne czytanie. Książka nie wciągnęła mnie zupelnie, nuda i znużenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-08-2014 o godz 00:00 SportyPane dodał recenzję:
Przyjemna lektura. Jako fanka Emily Griffin z niecierpliwością czekałam na tą książkę. Jest to opowieść o prawdziwej miłości, która mimo wielu przeciwności zawsze przetrwa. Historia wciąga i myślę, że jest to bardzo fajna książka na wolny weekend :) Autorka może trochę za dużo uwagi poświęca w niej footballowi amerykańskiemu (ten sport jest tłem całej historii), ale może chciała, żeby i mężczyźni sięgnęli po tą książkę :) polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2014 o godz 17:18 carolinne dodał recenzję:
Ciekawa książka na lato, polecam! Każdej kobiecie powinno przypaść do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2014 o godz 13:24 zaczytanamarzycielka8 dodał recenzję:
Z twórczością Emily Giffin spotkałam się już naprawdę szmat czasu temu. Bardzo podoba mi się styl pisania dlatego bez wiekszego zastanowienia się sięgnęłam i po tą książkę. Nieco gorsza od poprzedniach ale i tak pochłonełam ją w jeden weekend.

W książce poznajemy Shee która ma 32 lata , bardzo dobra pracę i jeszcze wspanialszego faceta ! Ale czy czuje się szczęśliwa ? Nie czuje że brakuje jej czegoś w życiu. Największą miłością bohaterki jest football. Od najmłodszych lat jest wielką fanką piłki nożnej i nie opuszcza żadnego meczu swojej ukochanej drużyny ... Po śmierci matki jej przyjaciółki postaniawia zminić swoje życie diametralnie ! Zrywa z chłopakiem którego nigdy nie kochała o czym dowiedzieć możemy się po przeczytaniu kilku stron książki ... Zmienia pracę . Nie wszystkie wybory w jej życiu będą dobre niektóre okażą się totalnym niewypałem ...

Książka na początku nie należy do łatwych. Ale kiedy akacja zaczyna się rozkręcać można uronić kilka kropel łez oraz dostać naprawdę wyrazistych rumieńców. Myśle że Emily postawiła sobie wielką poprzeczkę pisząc książke dla kobiet oprtą w głownej mierze na piłce nożnej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2014 o godz 13:11 fiecma dodał recenzję:
Przeczytałam wszystkie jej książki a na tą czekałam bardzo długo. Jakież było moje rozczarowanie... Po przeczytaniu kilku stron wiadomo już jak książka się zakończy. Książka jest potwornie nudna. Męczyłam ją aż cały miesiąc. Nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
03-08-2014 o godz 00:00 MoniaKeen dodał recenzję:
"Ten jedyny" to opowieść o poszukiwaniu miłości, natarczywych rozmyślaniach czy to aby ten "jedyny". Rozważania te przeplatają się z opisami meczów futbolowych, co bardzo urozmaica czytanie i z pewnością spodoba się Paniom, które lubią sport w tym wydaniu. Powieść zaliczam do przyjemnych i na pewno udanych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2014 o godz 00:00 Frezjaa dodał recenzję:
W przypadku książek Emily Giffin jeszcze nigdy się nie zawiodłam. W powieściach tego typu zawsze pociągały mnie wątki miłości zakazanej, trudnej.. Gdyby wszystko było takie proste i mało zagmatwane, byłoby zwyczajnie nudno.. Podobnie jak to się dzieje w "Tym jedynym": gdyby nie ten zamęt i rozterki wokół uczuć, nie byłoby tak ekscytująco i nieprzewidywalnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2014 o godz 07:58 grazynabud dodał recenzję:
Przeczytałam tą książkę bardzo szybko, ale... trochę mnie denerwowały te opisy, bardzo rozległe opisy gry w futbol. Nie do końca je rozumiałam, bo nie jestem fanką tego sportu. Ogólnie fabuła książki i język jakim jest napisana oceniam bardzo dobrze. :-) Jednak dla mnie najlepszą książką tejże pisarki pozostaje "Pewnego dnia".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-07-2014 o godz 00:00 Tersja dodał recenzję:
Ta lektura za sprawą lekkiego stylu oraz tematyki miłosnych zawirowań stanowi w moim odczuciu idealny romans na lato. Jeśli ktoś zna i lubi prozę tej autorki powieść powinna przypaść do gustu. To również opowieść o wyborach jakie dokonujemy w życiu i trudnościach jakie przed nami stawiają...a także o futbolu:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2014 o godz 00:00 Hebra dodał recenzję:
Bardzo lubię czytać książki Emily Giffin, podoba mi się to w jaki sposób pisze o miłości i to jak przedstawia bohaterów swoich powieści. Ten jedyny opowiada o mendrach uczucia, a chyba każda z nas uwielbia czytać o miłości i wszystkim co z nią związane. I nawet temat sportowy dość mocno mnie zainteresował :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2014 o godz 12:32 justynakozikowska dodał recenzję:
Kolejna fantastyczna powieść, którą mogę polecić z czystym sumieniem. Chwile pędzone podczas czytania na długo zostaną w mojej pamięci, a historię Shei będę wspominać z rozrzewnieniem. Uwielbiam Emily Gryffin za jej książki, za pomysły, za to, że każda powieść, to pewność, że chwile spędzone podczas lektury, nie będą chwilami straconymi. "Ten jedyny" to książka, która naprawdę jej się udała. Polecam na prezent.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2014 o godz 00:00 aliszia dodał recenzję:
"Ten jedyny" bardzo mi się podoba. Jestem już wprawdzie przy końcówce, ale muszę przyznać, że z żalem będę kończyła czytać. Shei stała sie jedną z moich ulubionych bohaterek książek, bardzo nietypowa osobowość i dziewczyna z twardym charakterem ale też miękkim sercem. Wprawdzie jest to książka o miłości, ale nie tak cukierkowa jak w innych książkach. Świetna książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2014 o godz 19:45 Marlena Powałowska dodał recenzję:
Jak zwykle Emily nas mile zaskoczyła nową opowieścią,którą przeczytałam w dwa dni:) nie spodziewałam się że można w ten sposób pisać tak rozlegle o sporcie:) Książka bardzo mi się podobała i mam nadzieję że nie długo będzie następna:)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-07-2014 o godz 22:50 Alicja Bąkała dodał recenzję:
Uwielbiam emilly griffin i nie mogłam doczekać się tej książki bo przeczytałam jej wszystkie książki które były rewelacyjne.książka "Ten jedyny" jednak mnie rozczarowala. Myślę że odlozylabym ja po przeczytaniu kilkudziesięciu stron ale że względu na poprzednie czytałam dalej. Książka jest przewidywalna i nie zaskakuje. Jakoś nie przemowily do mnie rozległe opisy o footbolu wręcz mnie nudzily czekalam na jakis rozwój zdarzeń dotyczących głównej bohaterki ....spodziwalam się czegoś innego
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-07-2014 o godz 14:32 Anna Bieniek dodał recenzję:
Kolejna świetna powieść Emily Giffin, która zna kobiety i ich problemy jak nikt inny! Po przeczytaniu siódmej z kolei pozycji autorki stwierdzam, że ciągle uwielbiam jej styl pisania i biorę w ciemno wszystko, co stworzy.
"Ten jedyny" nie zaskakuje, już po pierwszych stronach możemy domyślić się jaki będzie finał.Czytamy o kobiecie, która szuka swojego miejsca w życiu, miota się i pomimo, że dokładnie zdaje sobie sprawę z tego co by ją uszczęśliwiło, boi się zawalczyć, boi się, że zrani tym uczucia swojej przyjaciółki.
Książkę, czyta się szybko, łatwo i przyjemnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2014 o godz 21:38 izabela_cz dodał recenzję:
Książka świetna, łatwo się czyta i szybko wciąga. Treść naprawdę
na czasie, można znaleźć odpowiedzi na życiowe pytania bez względu na
sytuację. Naprawdę warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-06-2014 o godz 00:00 wdymka dodał recenzję:
Czytałam inne książki autorki i mi się bardzo podobały. Np. "Sto dni po ślubie". Uwielbiam tę książkę. Wciągnęła mnie od samego początku. Być może dlatego, że w głównej bohaterce widziałam siebie. Wierzę, że nowa książka autorki będzie równie zachwycająca. Czekam na premierę i liczę na naprawdę niezłą lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2014 o godz 00:00 kanisia dodał recenzję:
Jeśli chodzi o Emily Giffin, to czytałam "Coś pożyczonego" i "Coś niebieskiego" i bardzo mi się spodobały te książki, można powiedzieć, że idealnie trafiły w mój gust. Liczę, że Giffin pozostaje w dobrej formie, bo jej powieści wprawiają mnie w dobry nastrój i pozostawiają pozytywne wrażenie. Wszystkie od czasu do czasu potrzebujemy takich książek...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-05-2014 o godz 00:00 Secia dodał recenzję:
Oczywiście czytałam inne książki autorki. Ostrzegam - to typowo babska lektura, dla fajnych kobitek, takich jak ja :) Książki są skarbnicą wzruszeń, emocji i refleksji. Książki autorki trzeba przeczytać samemu. Ciężko zachęcić do czytania, jednocześnie nie spoilerując fabuły innych książek. Ja np. wiem, że "Ten Jedyny" będzie kolejną bardzo dobrą książką od autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Emily Giffin

Emily Giffin

Emily Giffin jest znaną i cenioną amerykańską pisarką. Ukończyła University of Virginia, a następnie rozpoczęła pracę w kancelarii prawniczej Winston & Strawn na Manhattanie. Dla pisarstwa porzuciła jednak karierę prawniczą i wyjechała do Londynu. Tam - w 2002 roku podpisała kontrakt z St. Martin’s Press na dwie książki - "Something Borrowed" oraz "Something Blue", które trafiły na listę bestsellerów "The New York Times". Na swoim koncie ma wiele bestsellerów wydawniczych, które podbiły serca kobiet.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Złe serce Rayven Leisa
27,68 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Grzesznica Hammesfahr Petra
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
28,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lokatorka Delaney JP
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły Romeo Rayven Leisa
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
32,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła Julia Rayven Leisa
31,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ocalałe Sager Riley
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
32,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Losing hope Hoover Colleen
28,49 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę