Fragment
Czytaj
Ten jeden rok - Forman Gayle

Ten jeden rok (okładka miękka)

Autor:
Inne wydania: Cena:
okładka miękka 27,92 zł
Ilość:
szt
Cena:
27,92 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
6,98 zł (20%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Kolejna książka bestsellerowej autorki „Zostań, jeśli kochasz” i „Wróć, jeśli pamiętasz”.

Willem stracił kontrolę nad swoim życiem. Boleśnie zraniony śmiercią ojca obawia się kolejnej miłości i kolejnej (być może) straty. Nie potrafi jednak zapomnieć dnia spędzonego w Paryżu z pewną niezwykłą dziewczyną. Czuje, że musi ją odnaleźć, chociaż nie zna nawet jej prawdziwego imienia. Mimo to będzie próbował. W najbliższym roku czeka go kilka ważnych decyzji. Czy zaryzykuje? Czy otrzyma dar od losu i spotka ponownie Allyson?

„Ten jeden rok” to kontynuacja książki „Ten jeden dzień”. Romantyczna i wciągająca opowieść o miłości, podróży i zbiegach okoliczności, które zmieniają całe życie.

Gayle Forman to wielokrotnie nagradzana amerykańska autorka oraz dziennikarka, której artykuły ukazywały się w licznych gazetach, między innymi „Seventeen”, „Cosmopolitan”, „The Nation” i „Elle”. W 2002 r. wyruszyła z mężem w roczną podróż dookoła świata. Wrażenia z tej wyprawy zawarła w swoim debiucie „You Can’t Get There From Here: A Year On the Fringes of a Shrinking World”. W 2007 r. ukazała się jej powieść dla młodzieży „Sisters In Sanity”, a w 2009 bestsellerowa „Zostań, jeśli kochasz”. Od tamtej pory Gayle wydała cztery kolejne książki dla młodych czytelników.

Dane szczegółowe

Tytuł: Ten jeden rok
Autor: Forman Gayle
Tłumaczenie: Pasierska Hanna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-09-09
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Indeks: 17651523

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
18
4
11
3
4
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
04-11-2016 o godz 12:57 Monika Górska dodał recenzję:
Ksiazke fajnie sie czyta. Moim zdaniem, pierwsza bardziej mnie przekonala.
Liczylam na bardziej rozbudowane zakonczenie, ale mimo wszystko ksiazka mi sie podobala!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-06-2016 o godz 18:56 Aola17 dodał recenzję:
Rok po przygodzie w Paryżu, w pierwszej części opisany przez Allison jest teraz ukazany z perspektywy Willema. Poznajemy, co spotkało go w przeszłości i zadecydowało o takich a nie innych zachowaniach tego letniego dnia. "Ten jeden rok" to niesamowicie wciągająca opowieść o miłości dwóch kompletnie innych osób, które po jednej wspólnej nocy odkryły w sobie coś, co skrywali przed resztą świata. Serdecznie polecam osobom szukającym siebie, bo kto wie, może i my kiedyś spotkamy tą jedną osobę, która zmieni wszystko...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2016 o godz 15:40 Dorotaaa dodał recenzję:
Pierwsza część dużo bardziej przypadła mi do gustu. W tej nie było w zasadzie nic ciekawego,a zakończenie jest przewidywalne. Ogólnie dobrze się czyta,ale sięgnięcie po tę część nie jest do końca dobrym wyborem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2016 o godz 09:42 jk-radom dodał recenzję:
Mimo, że jest to książka o młodzieży i w sumie dla młodzieży to ja nie mogłam się od niej oderwać, byłam bardzo ciekawa czy Lulu i Willem się spotkają. I tak jak w przypadku książek pani Forman "Zostań jeśli kochasz" i "Wróć jeśli pamiętasz" ta druga była ciekawsza, mam wrażenie, że i teraz jest tak samo, choć jak przeczytałam pierwszą część to zaraz sięgnęłam po drugą, podobnie taj w tamtych książkach jest przeniesienie narracji, ale przyjemnie i lekko się czyta, polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-12-2015 o godz 08:42 Zofia Szczęsna dodał recenzję:
Książkę czyta się jednym tchem...gorąco polecam dla młodzieży na prezent
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-12-2015 o godz 11:25 Krzywa Prosta dodał recenzję:
Willem odzyskuje przytomność w paryskim szpitalu. Został dotkliwie pobity. Jest oszołomiony, nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. Ma przeczucie, że właśnie omija go coś ważnego, że musi do kogoś wrócić, nim będzie za późno. Nie pamięta jednak, co to lub kto to miał być. W jego głowie kołaczą zaś dwa słowa… podwójne szczęście.

Willem powoli przypomina sobie to, co wydarzyło się przed wypadkiem. Lulu… a właściwie nie Lulu… To dziewczyna, którą zostawił samą, do której nie wrócił… której nawet prawdziwego imienia nie zna. Postanawia ją odnaleźć. Ale jak znaleźć kogoś bez imienia? Nie poddaje się jednak, choć sprawa zdaje się z góry przegrana… Ale czy tak naprawdę Willem szuka Lulu? Poharatany emocjonalnie, z mnóstwem niezałatwionych spraw, okaleczony, wiecznie uciekający od przeszłości i przyszłości, wiodący życie nomada, bez swego kraju, bez domu, bez rodziny musi najpierw poukładać własne życie, wyjaśnić wszelkie nieporozumienia, spróbować odbudować dawno zerwane więzi. Bez tego nie odnajdzie siebie… nie odnajdzie też Lulu… Czy mu się to uda?

Ten jeden rok to kontynuacja powieści Ten jeden dzień autorstwa Gayle Forman. Tym razem dalsze losy Willema i Lulu, a właściwie praktycznie wyłącznie chłopaka, poznajemy z jego perspektywy. To jego historia, jego życie, jego sprawy do poukładania. I przyznam się Wam, że w porównaniu do Tego jednego dnia zostałam w opowieść Willema wciągnięta od samego początku. Zaskoczyło mnie samą jak pozytywnie tę książkę przyjęłam, jak dobre wrażenie zrobiła na mnie od pierwszych swych stron. Co prawda opowieść miejscami wydawała mi się mocno przerysowana, przekoloryzowana… niemniej doskonale przy niej spędzało mi się czas. Bardzo polubiłam głównego bohatera, potrafiłam wczuć się w targające nim nieustannie emocje. Kibicowałam mu na drodze do odnalezienia siebie i swej życiowej drogi.

Ten jeden rok to książka dobrze skrojona, którą czyta się z niekłamaną przyjemnością. Jest odrobinę bajkowa, ciut nieprawdziwa, niemniej nie odbiera to przyjemności lektury. To książka bardziej młodzieżowa, choć i taka dojrzała trzydziestka jak ja również widzi jej urok. Jeśli macie ochotę na lekką lekturę z nutą życiowych przemyśleń, wówczas Ten jeden rok to książka w sam raz dla Was. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2015 o godz 07:58 Ósemkowy Klub Recenzenta dodał recenzję:
Z pewnością wielu z Was kojarzy tytuł "Zostań jeśli kochasz", jeśli nie z samej powieści to z jej ekranizacji. Twórczynią owej historii jest Gayle Forman. To bestselerowa pisarka, która swoją twórczością potrafi wzruszyć niejedno, nieczułe serce.

Nie mniej godna uwagi jest jej powieść pt. "Ten jeden rok", sam tytuł już zapowiada coś wyjątkowego i niezwykłego. Jest to jednak kontynuacja poprzedniej części zdarzeń z życia Willema i Allyson, "Ten jeden dzień" skupiał się na cudowności spotkania dwóch kochanków i spędzonych wspólnie chwil w Paryżu. Niepodważalnie utwierdza w przekonaniu, jak jedna doba może odwrócić świat o 180 stopni. "Ten jeden rok" to powieść poświęcona bardziej postaci Willema, obdziera jego sylwetkę z wcześniej skrywanych tajemnic. Autorka wyraźniej przedstawia czytelnikowi mężczyznę, a w ten sposób bliżej zaznajamia z jego mentalnością oraz spojrzeniem na świat.

Główny bohater zadręcza się myślą o straconym uczuciu, pragnie kontynuować pasjonujący romans, dlatego jego największym pragnieniem jest odnaleźć obiekt westchnień. Czuje wielki niedosyt po spędzonym czasie z kobieta i jest niezadowolony ze swojego zachowania, gdyż żałuję iż zostawił Allyson samą, bez żadnych wyjaśnień. Pierwszoosobowa narracja prowadzona przez Willem powoduję, że czytelnik staje się bezpośrednim odbiorcą i słuchaczem owej historii. Samo życie, dzieciństwo i rodzinne relacje mężczyzny są niezwykle intrygujące. Dręczące wspomnienia i ich czar sprawiają, że jest on gotowy do poświęceń. Wybiera się w podróż w poszukiwaniu swojej osobowości oraz pozostawionej cząstki siebie w duszy ukochanej. Willem zawsze był osobą żyjącą chwilą, nieprzywiązującą się do miejsc ani osób. Podróże to nieodłączna część jego życia, dlatego też Allyson staje się celem wyprawy w nieznane. Bohater ma przed sobą niezwykle trudne zadanie, aby spełnić swoje pragnienia. Na jego drodze pojawia się wiele nowych osób, które przewijają się w trakcie poszukiwań. Jednak zastanawiające jest co wyniknie z jego eskapady? Czy serca obu kochanków zabiją ponownie dla siebie?

Spodziewać by się można, że "Ten jeden rok" otworzy kolejny etap w życiu kochanków, tymczasem jest on jedynie podróżą wyjaśniającą sekrety Willema. Jego złożoną osobowość zaczarowuje czytelnika i prowadzi go do samego końca opowieści. Cała powieść przedstawia wiele emocji oraz uczuć mężczyzny. Zabierając się do jej czytania przechodzimy przez niewidzialne drzwi do duszy bohatera. Autorka niezwykle emocjonująco obrazuje rok życia mężczyzna, zaopatruję jego doświadczenia niezwykle malownicze krajobrazy i zakątki.

Uważam, że powieść jest niezwykle wciągająca, wystarczy jedynie próba utożsamienia i zrozumienia z problematyką Willema. Towarzysząc mu w podróży, widzimy jego pogoń za spełnieniem, marzeniami, a także poznajemy jego lęki. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy chcą chociaż na chwilę przenieść się w inny świat, świat innego bohatera.
xxx, 18 lat
źródło:osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2015 o godz 14:27 Anna Sikorska dodał recenzję:
Miłość potrafi ogłupić, sparaliżować, zmienić. Jeden bajeczny dzień dziwnie zakończony może wpłynąć na nawet największego don Juana. Tak jest w przypadku Willema, który poznał Lulu (nie zdążył nawet poznać jej imienia), bez której wydaje mu się, że nie potrafi żyć. Cała historia zaczyna się od wizji katastrofy lotniczej po raz kolejny zakończonej przebudzeniem. Tym razem jest to ucieczka z objęć Morfeusza w szpitalu. Willem odkrywa, że nie pamięta wszystkiego, co przytrafiło mu się, nie do końca wie, co się z nim dzieje, ale nie zapomniał uczucia do cudownej Lulu. Tak w akcję „Tego jednego roku” wrzuca nas Gayle Forman. Dalej wcale nie jest łatwiej, ponieważ bohater jest zakochany w dziewczynie, z którą spędził dzień w Paryżu i nie zdążył się o niej niczego dowiedzieć, zdobyć jej adresu. Prześladujące go uczucie zmienia jego osobowość. Z wiecznego wędrowca uwodzącego kobiety zmienia się na wędrowca poszukującego tej jedynej, bez której życie nie ma sensu. Powrót do źródeł znajomości, odwiedziny ważnych dla niej miejsc, tropienie, szukanie, i ciągłe myślenie o niej przeplatają się z licznymi opowieściami o dawnych podbojach. Los, przyjaciele i jego pragnienia rzucają Willema w różne miejsca.
„Ten jeden rok” jest kontynuacją „Tego jednego dnia”, ale w drugiej części mamy do czynienia ze zmianą narracji, pokazaniem świata, podbojów i prawdziwej miłości z męskiego punktu widzenia. Obie części składają się w spójną całość, w której autorka wykorzystała proste chwyty plątania akcji.
Książkę polecam miłośnikom romansów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2015 o godz 16:42 Kruszynka dodał recenzję:
Jak może pamiętacie, pierwsza część, czyli ,,Ten jeden dzień" nie wywarła na mnie większego wrażenia. Wiedziałam jednak, że będę chciała zapoznać się z kontynuacją. Przeczucie mnie nie zawiodło. Zobaczyłam właśnie, że chyba będzie 3 tom (sugeruję się angielską stroną). Szkoda, że w Polsce nie ma informacji o tym, że będzie dalsza część, bo czuję pewien niedosyt.


Gayle Forman szturmem wbiła się na polski rynek wydawniczy. Jej ,,Zostań, jeśli kochasz" i ,,Wróć, jeśli pamiętasz" pokochały setki nastolatek. Trochę mniej entuzjastycznie przyjęto ,,Ten jeden dzień", natomiast ,,Ten jeden rok" zbiera już lepsze recenzje. Niedawno została także wydana osobna pozycja ,,Byłam tu" z Bukowego Lasu, oczywiście nie mogłam nie kupić. Mam nadzieję, że szybko uda mi się z nią zapoznać. Muszę przyznać, że niezwykle polubiłam twórczość tej pisarki i mam nadzieję, że jej książki będą się często ukazywać.

,,Ten jeden rok" to świetna kontynuacja ,,Tego jednego dnia", historii Allyson i Willema, którzy niespodziewanie odbywają wspólną podróż do Francji. Dziewczyna nie zdradza swojego imienia, chłopak zna ją jako Lulu. Niestety, pech chce, że ich drogi się rozchodzą. Czy uda im się odnaleźć? Przecież świat jest tak wielki. A to uczucie, które ich połączyło... To nie może się tak skończyć.

Oczywiście zajrzałam na koniec książki, bo nie umiałam się powstrzymać, jednak i tak zakończenie spowodowało u mnie potok łez. Niesamowicie wzruszające. Najnowsza pozycja wydawnictwa Nasza Księgarnia jak zwykle zachwyca. Niezwykle się cieszę, że jednak nie zniechęciłam się po pierwszym tomie i skusiłam się na kontynuację. Głęboko liczę na to, że pojawi się także 3 tom. Domyślam się, że będzie miał tytuł coś w rodzaju ,,Ta jedna noc". Nie mogę się doczekać. Dlaczego ja nie znam angielskiego? Mogłabym już poznać dalsze losy Willema.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-10-2015 o godz 00:00 apolayla dodał recenzję:
Niezwykła opowieść o miłości, rozstaniu, powrocie, o pamięci... brzmi banalnie, ale książka jest tak skonstruowana i pięknie napisana, że nie ma w niej ani krztyny banalności. Uczucia, bohaterowie i ich relacje są genialnie opisane. Rewelacyjna. Czytałam ją z ogromną przyjemnością, śmiałam się i płakałam. Bardzo mnie poruszyła. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2015 o godz 00:00 Maja Marek dodał recenzję:
Jedna z tych książek o miłości które poruszają i głęboko zapadają w pamięć. Jak już miałam możliwość przekonać się w poprzednich tomach, Gayle Forman potrafi w niezwykle emocjonalny i przekonujący sposób pisać o miłości, o całej gamie uczuć, o tym wszystkim co dzieje się między dwojgiem ludzi. Książka Ten jeden rok bardzo mnie ujęła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2015 o godz 00:00 Maja Szulc dodał recenzję:
Ostatnio mam szczęście do dobrych autorów i ciekawych tytułów. Tak właśnie było z książkami Gayle Forman, Ten jeden rok jest kolejną pozycją tej autorki, i to taką która zajmuje wciąż miejsce w mojej pamięci. Tak sobie myślę, że wcale nie jest taką prostą sprawą napisać książkę, wykreować postaci, ich emocje, to wszystko, co na długo zostanie z czytelnikiem. Dlatego mam tym większy podziw dla Gayle Forman za to co zawarła w historii opisanej w Tym jednym roku. Ta opowieść urzeka bowiem i porusza jednocześnie, trafia do głębi umysłu czytającego.. Może to kwestia sugestywnego przekazu, a może emocji, może też pewnego rodzaju ciekawość, ale Ten jeden rok przeczytałam prawie z wypiekami. Czasami człowiek nawet nie podejrzewa siebie o tak silne przeżycia podczas lektury, a jednak tak się dzieje, to wspaniałe, co książki potrafią robić z czytelnikiem.. Sam pomysł na książkę udał się autorce znakomicie, realizacja także, to potwierdza tylko, że Gayle Forman jest bardzo utalentowana, ale też wyraźnie prezentuje dobrą formę jako pisarka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2015 o godz 20:44 Waniliowa dodał recenzję:
Po pierwszej części kolejnej kultowej mini-serii Gayle Forman, przyszedł czas na kontynuację - Ten Jeden Rok. Tym razem naszym przewodnikiem jest Willem. Bohater zaprasza nas do pokonania wraz z nim krętej i trudnej życiowej drogi, na której się znalazł. Poszukiwanie Allyson to nie jedyna trapiąca go bolączka. Utrata ojca, niełatwe relacje z matką, próba ułożenia swojego świata na nowo - to wszystko skutkuje tułaczką, podróżą, która pomaga chłopakowi odnaleźć własne podwójne szczęście.

I znów Forman nie zawiodła moich oczekiwań. Wydarzenia opowiadane z perspektywy Willema są zupełnie inne w odbiorze niż te opisywane przez Allyson. Za sprawą zmiany pierwszoplanowej postaci, zmienia się również klimat i wydźwięk powieści. Bałam się pewnej schematyczności ze strony autorki, której dwie inne książki czytałam wcześniej, jednak każda kolejna jej powieść skonstruowana jest zupełnie inaczej.
Rozczarują się ci, którzy liczą na dokładne poznanie dalszych losów zagubionej, zakochanej pary. To nie one są osią historii. Klu Tego Jednego Roku są przeżycia Willema i jego świat, którego częścią są poszukiwania tajemniczej Lulu straconej w Paryżu.

Całość mini-serii jest według mnie utrzymana w dużo poważniejszym i dojrzalszym tonie niż Zostań, jeśli kochasz. Jest ciągłym odkrywaniem, podróżą z niespodziewanymi zakrętami, wędrówką wgłąb siebie, przewartościowywaniem dotychczasowej egzystencji. Smaku dodają klimatyczne zakątki Europy, Indii, Meksyku... Dzieje się tu naprawdę wiele, a Gayle Forman prowadzi fabułę w solidny i niezachwiany sposób, dbając, by czytelnik w czasie tej życiowej wycieczki Willema nie pogubił się, a odnalazł wraz z nim.

Niech za moją opinię wystarczy wyznanie, że po kolejną książkę autorki, jaka pojawi się na polskim rynku, na pewno sięgnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2015 o godz 22:28 Marta Zagrajek dodał recenzję:
On ją zostawił. Ona płakała. On jej nie zostawił. Ona nie wiedziała. I masz tu panie ambaras. Takie sytuacje nigdy nie kończą się dobrze, a wszystko wina prostego nieporozumienia, braku kilku informacji i natłoku zbyt wielu emocji przesłaniających perspektywiczne myślenie. Jak to mówią? Miłość odbiera nam rozum. Coś w tym jest, choć sami staramy się temu zaprzeczać. Czy Lulu istniała naprawdę? A może Willem to wszystko sobie dopowiedział? Paryż, dziwne przeżycia, magiczne symbole i nękające poczucie niespełnienia. Czy będzie jej szukał?

„Ten jeden rok” to z pozoru kontynuacja „Tego jednego dnia”, lecz nie do końca można ją tak traktować. W pierwszej książce poznaliśmy Allyson, której alternatywna osobowość znana jako Lulu, znacznie bardziej przypadła do gustu i lepiej odzwierciedlała jej ukryte cechy. I tak samo jak Allyson, tak i Willem nie są jednoznacznymi postaciami, które od razu można pokochać lub znienawidzić. Zarówno ona, jak i on potrafią być irytujący do granic możliwości albo tak bardzo realistyczni (jedna z dwóch równie prawdopodobnych opcji). I jednak dla Allyson umiałam wykrzesać sympatię (choć jej lenistwo mnie naprawdę denerwowało), natomiast dla Willema trochę ciężko mi to przychodzi. Specyfika postaci, ot co. Poznanie perspektywy wydarzeń i odtworzenie ich z innego pola widzenia jest bardzo kształcącą wartością tej książki.
Gayle Forman to amerykańska dziennikarka i autorka wielu poczytnych książek (wydanych już także w Polsce przez wydawnictwo Nasza Księgarnia). Choć w większości pretendują one do miana literatury młodzieżowej (gatunek Young Adult), to po przeczytaniu „Tego jednego dnia” oraz „Tego jednego roku”, muszę stwierdzić, że z powodzeniem znajdą swojego odbiorcę także w innych grupach wiekowych. Jej książki zyskały popularność na całym świecie, bo idealnie wpasowują się w nasze emocjonalne potrzeby, a pozycja „Zostań, jeśli kochasz” doczekała się nawet ekranizacji, która została dobrze przyjęta przez krytyków i widzów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2015 o godz 11:43 Agnieszka Watkowska-Dorsz/www.figlarneczytanie.pl dodał recenzję:
Ten jeden rok" jest kontynuacją powieści, pt. "Ten jeden dzień". Moją opinię na temat pierwszej części znajdziecie TUTAJ. W ramach wstępu przypomnę, że w książce "Ten jeden dzień" dwoje młodych ludzi;Allyson (funkcjonuje pod pseudonimem Lulu) i Willema udają się na jednodniową, całkowicie spontaniczną oraz nieplanowaną wycieczkę do miasta miłości, Paryża. Tam młodzi się bliżej poznają i coś zaczyna iskrzyć.... Wówczas całość postrzegania była przekazana poprzez usta głównej bohaterki, Allyson. To ona nakreślała tor, jakim czytelnik podążał. Teraz jest zupełnie odwrotnie. To Willem jest narratorem. To on przekazuje czytelnikowi swoje uczucia głęboko schowane. Dzieli się swoimi przemyśleniami, tęsknotami, strachami. Wszystko, co dobre musiało się kiedyś skończyć. Dzień pełen przeżyć duchowych, ale i przygód zupełnie realnych dobiegł końca. Willem, jak i Lulu muszą udać się w swoje strony. Ona wraca do rodziców w Stanach Zjednoczonych, a on do Holandii. W Holandii nie czeka na niego tak stęsknieni rodzice, jak to się dzieje w przypadku Allyson. Ojciec chłopaka nie żyję. Natomiast z matką bohater ma bardzo skomplikowane relacje. Willem poszukuje spokoju oraz poczucia bezpieczeństwa. Szuka miłości. Zaczyna podróż w nieznane, by odnaleźć Lulu.... "Gubiłem się wcześniej w nowo odwiedzanych miastach, nie znajdując znajomych punktów orientacyjnych, które by mną pokierowały; budziłem się w obcych łóżkach, niepewny, gdzie się znajduję ani ani kto leży obok. Ale jak uświadamiam sobie teraz, tamto nie miało nic wspólnego ze zgubieniem się. " Autorka Gayle Forman nie zwalnia tempa oraz nie obniża poziomu. "Ten jeden rok"czyta się równie dobrze jak "Ten jeden dzień". Różnicą może jest jedynie to, że całość uwagi skupia na sobie Willem. Tyle o ile Allyson czytelnik miał okazje poznać doskonale, tak Willem był wielką zagadką. Pisarka postawiła na zabieg modny ostatnimi czasy, czyli dwie, oddzielne narracje , które dają czytelnikom elastyczne podejście do przeżywania toczącej się fabuły. Obie części, składowej tej jednej historii są napisane tak miękkim, łatwym w odbiorze stylem, że wierzcie mi te książki jest się w stanie przeczytać w 1-2 wieczory. "Ten jeden rok" podobnie jak "Ten jeden dzień" jest powieścią o poszukiwaniu miłości, akceptacji, dojrzewania, realizacji zamierzonych celów, ale i poszukiwaniu samego siebie. Po lekturze jestem ciekawa tego, co jeszcze ma do zaoferowania Gayle Forman. A wy?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2015 o godz 21:30 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Po nieoczekiwanej śmierci ojca Willem całkowicie utracił kontrolę nad swoim życiem. Zagubił się z własnej woli, by zapobiec kolejnej stracie, której mógłby doświadczyć. W żaden sposób nie potrafił jednak zapomnieć o pewnej dziewczynie, z którą spędził jeden magiczny dzień w Paryżu. Wyrwała go z odrętwienia, w którym pozostawał przez ostatnie lata, otworzyła się przed nim, pozwoliła zapomnieć o dręczących myślach i o tym, że świat nie jest taki piękny. Po jednym dniu tajemnicza nieznajoma zniknęła i pozostawiła po sobie pustkę, której nikt nie był w stanie zapełnić. Czy Willem zdecyduje się ją odnaleźć? Czy spotka jeszcze Allyson? Nadchodzący rok przyniesie wiele niespodzianek, pytań i odpowiedzi, a także decyzji, które będzie trzeba podjąć.

Na początku lektury doznałam szoku, ponieważ przypuszczałam, że autorka tak jak w przypadku „Zostań, jeśli kochasz” i „Wróć, jeśli pamiętasz”, będzie kontynuować historię z „Tego jednego dnia” z punktu widzenia drugiego bohatera, czyli w tym przypadku z perspektywy Willema. Wiedziałam, że zmieni się narrator, ponieważ od razu po przeczytaniu pierwszego tomu zaznajomiłam się z opisem kontynuacji, nie miałam jednak pojęcia, że akcja książki rozpoczyna się w Paryżu, a wydarzenia rozgrywają się równolegle do tych opisanych w pierwszym tomie. Byłam przekonana, że sięgając po kontynuację, poznam dalsze losy bohaterów od momentu zakończenia „Tego jednego dnia” i bardzo żałuję, że tak się jednak nie stało.

Willem - tajemniczy i pociągający Holender, o którym w pierwszym tomie nie dowiedzieliśmy się za wiele, w drugiej części odsłania przed nami wszystkie swoje tajemnice. Okazuje się, że czasami lepiej pozostać w niewiedzy, gdyż po poznaniu Willema, okazuje się, że nie jest on już tak interesującą postacią, jaką wydawał się w pierwszym tomie. Wielki minusem jest dla mnie również fakt, że Allyson pojawia się w drugiej części tylko w zakończeniu, które poza tym pozostawia wiele do życzenia. Nie różni się ono wcale od zakończenia, jakie sprezentowała nam autorka w pierwszym tomie, oprócz dopisaniu kilku zdań, które jak przypuszczam, miały zadowolić czytelnika. Nic takiego się jednak nie stało, bo w najłagodniejszy sposób mogłabym określić zakończenie tej książki jako mocno naciągane.

Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak strasznie wynudziłam się przy jakiejś książce. Kontynuacja przygód Willema powinna być ciekawa, choćby ze względy na liczne podróże, które odbywa główny bohater. Autorka jednak w żaden sposób nie potrafiła oddać magii tych miejsc, które obrazowały dość ubogie opisy. Nie ma tu również co liczyć na wciągającą fabułę, która wręcz przeciwnie wlecze się niemiłosiernie. Podczas czytania uświadamiamy sobie, jak niewielka odległość dzieliła głównych bohaterów w niektórych momentach, autorka jednak nie zrobiła kompletnie nic, by akcja nabrała tempa. Nawet gdy bohaterów dzieliła tak mała odległość, nie zobaczyli się przelotnie, nie zaczęli się szukać, po prostu każde z nich skierowało się w swoją stronę.

Już dawno nie zawiodłam się na żądnej książce tak jak na „Ten jeden rok”. Myślałam, że autorka wreszcie złapała wiatr w żagle i postanowiła napisać historię, pełną interesujących i dopracowanych bohaterów, która nie tylko zapadnie w pamięć, ale i dostarczy wielu wrażeń. Bardzo żałuję, że Gayle Forman nie potrafiła napisać kontynuacji, która choćby w najmniejszym stopniu dorównała pierwszej części.

http://someculturewithme.blogspot.com/2015/09/nie-mogo-byc-juz-gorzej-ten-jeden-rok.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2015 o godz 02:16 Marta mama Nikusia dodał recenzję:
Powiem Wam, że pierwsza część podobała mi się bardziej. Można tam było przeczytać o tym jak nasza dwójka się poznała, jak spędzili ze sobą czas. Coś się działo... Tutaj jest nieco inaczej. Książka zaczyna się już w momencie kiedy się rozdzielili i do samego końca nie przeczytamy już nic o Lulu poza przemyśleniami i wspomnieniami Willema. Cała książka jest wyłącznie o nim, o tym co robił, co myślał, co czuł. Wszystko jest takie filozoficzne... Nie umiem tego dokładnie wytłumaczyć, ale mi po prostu brakowało tutaj jakieś akcji... Nie mogę powiedzieć, że książka ta jest nudna, co to to nie, czytało mi się ją dobrze, nie nudziłam się przy niej, ale po prostu nie działo się tutaj nic konkretnego. Przeczytamy tutaj o roku poszukiwań, nie tylko dziewczyny, ale także samego siebie. Mimo wszystko polubiłam tą autorkę i sposób jej pisania. Z przyjemnością chwycę po inne jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2015 o godz 22:11 PaniKa dodał recenzję:
Willem całkowicie stracił kontrolę nad swoim życiem. Po dość długiej nieobecności, wraca do Holandii. Musi uporać się ze śmiercią swojego ojca, a do tego razem z matką sprzedać łódź i dom, które należały do jego rodziny. Nie potrafi się jednak z tym pogodzić, a świadomość tego, że matka pozbyła się wszystkiego co łączyło go z ojcem, jest dla niego jeszcze bardziej druzgocąca. Dodatkowo wciąż dręczą go wspomnienia dnia przeżytego w Paryżu z tajemniczą dziewczyną. Czuje, że musi ją odnaleźć, choć nie zna nawet jej prawdziwego imienia. Wie jednak, że będzie szukał, dopóki jej nie znajdzie. Wyrusza w kolejną podróż, a ślady prowadzą go do Meksyku, aż do Indii, by tam ponownie spotkać się z matką i odbudować rodzinne więzi. Najbliższy rok przyniesie mu wiele niespodzianek, będzie musiał podjąć wiele ważnych decyzji, które znacząco wpłyną na jego dalsze życie. Co przyniesie mu ta wędrówka? Czy uda mu się odnaleźć Allyson?

„Ten jeden rok” to kontynuacja książki „Ten jeden dzień”, którą miałam przyjemność czytać. Gayle Forman po raz kolejny zabrała mnie w niepowtarzalną podróż, która dostarczyła mi wielu niezapomnianych wrażeń i emocji. „Ten jeden rok” znacznie różni się od pierwszej części, która wręcz powaliła mnie na kolana. Historia Allyson i Willema zakorzeniła się głęboko w moim sercu i do teraz nie mogę o niej zapomnieć. Autorka z niezwykłą precyzją buduje fabułę, a język jakim się posługuje i lekkość z jaką prowadzi nas przez całą książkę, sprawiają że nie sposób się od niej oderwać. Tak jak w przypadku pierwszej części, możemy zaobserwować świetnie zarysowanych bohaterów i ich charaktery. Dokładnie poznajemy Willema i jego rodzinę, co daje nam jasny obraz sytuacji i pozwala zrozumieć niedokończone wątki z poprzedniej części.

Willem wciąż nie potrafi zapomnieć twarzy dziewczyny, z którą wybrał się w spontaniczną podróż do Paryża. Jeden dzień który wspólnie przeżyli, znacząco wpłynął na jego dalsze życie. Nie może pogodzić się z tym że zawiódł dziewczynę i w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął, pozostawiając ją samą sobie. Mężczyzna zaczyna dostrzegać zmiany, jakie w nim zachodzą i wie, że jest to w pewnym sensie zasługa tajemniczej dziewczyny. Wie, że musi ją odnaleźć i choćby miał wybrać się na drugi koniec świata, zrobi to. Od zawsze był wolnym duchem i nigdy nie potrafił zbyt długo pozostać w jednym miejscu, dlatego poszukiwania dziewczyny, okazują się być dla niego idealnym pretekstem, do kolejnej podróży w nieznane. Będzie to dla niego niesamowita wędrówka po nieznanych lądach, a także wycieczka w głąb samego siebie, w poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące go pytanie. Poszukiwanie sensu swojego życia, którym jest Lulu – dziewczyna z którą przeżył jeden dzień w Paryżu.

Pierwsze tropy zawodzą go do Meksyku, by potem wyruszyć do Indii. Tam po raz kolejny spotyka się z matką, z którą nigdy nie miał zbyt dobrych relacji. Pobyt w tym egzotycznym kraju, pozwoli mu przewartościować swoje życie i na nowo odbudować więzi ze swoją rodzicielką. Przyniesie mu to pewne oczyszczenia i spokój, którego tak długo szukał. Świadomość wsparcia ze strony bliskiej osoby, dadzą mu siłę i nadzieję, by móc spełniać swoje marzenia i pragnienia. To tam odkryje że teatr i granie na scenie, pozwalają mu wyrazić siebie i sprawiają że czuje się szczęśliwy.

„Ten jeden rok” to książka niesamowita. Jestem oczarowana klimatem który stworzyła autorka w obu częściach. Mimo to, czuję pewien zawód, zwłaszcza że liczyłam iż będę mogła poznać dalsze losy Allyson i Willema. Byłam ciekawa, co się stanie, gdy dojdzie do ich ponownego spotkania i jak dalej potoczy się ich życie. Czy będą razem? Czy Allyson wybaczy Willemowi, że pozostawił ją w Paryżu? Tak naprawdę zostałam z całym mnóstwem pytań, na które sama muszę znaleźć odpowiedzi, a książka, choć dostarczyła mi wielu wrażeń, to jednak nie zaspokoiła do końca mojej ciekawości. Autorka przedstawiła mi cały rok z życia Willema, ukazała mi jego uczucia i myśli. Miałam okazje poznać go bliżej i zrozumieć jego postępowanie. To była fantastyczna podróż, mieniąca się całą feerią barw i emocji. I choć była to niezapomniana i piękna wędrówka, to jednak czuję pewien niedosyt i żal, którego nijak nie potrafię się pozbyć.

Gayle Forman to mistrzyni słowa. Jej historie tchną życiem i barwami. Pozwalają na chwilę oderwać się od ziemi i zacząć marzyć. „Ten jeden rok” to niebywale oryginalna opowieść o poszukiwaniu celu w swoim życiu, realizowaniu marzeń i pokonywaniu swoich lęków. Lekka, delikatna, ale niezwykle emocjonująca. Przepełniona sztuką i Szekspirem, niezwykle bajkowa i magiczna, pełna malowniczych krajobrazów i zakątków. „Ten jeden dzień” i „Ten jeden rok” to książki które się pochłania i kocha całym sobą. Dotykają najskrytszych zakamarków duszy, zapadają głęboko w pamięć i zakorzeniają w sercu, by już na zawsze tam pozostać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2015 o godz 16:15 Ines Lavender dodał recenzję:
Czy kiedykolwiek drżało Wam serce, kiedy czytaliście książkę? Mnie zdarzyło się to jedynie kilka razy. Zawsze jest to dla mnie jasny znak, że to jest książka idealna, najwspanialsza, warta najwyższej noty. Nie ważne, ile ma minusów, jak jest banalna, jak bardzo schematyczna. Dla mnie te minusy nie istnieją. Jest cudowna. Tak też było w przypadku książki "Ten jeden rok". Z bólem serca czytałam ostatnie strony. Czułam jednocześnie rozgoryczenie, smutek i euforię, radość. Chciałam i nie chciałam jej kończyć. Z całą pewnością taka sytuacja już Wam się zdarzyła. Niby chcemy jak najszybciej poznać zakończenie, ale wiemy, że to oznacza koniec naszej przygody z bohaterami. Kolejny czas oczekiwania na (być może) kolejną część. To chyba najgorsza część czytania.

Zaczynając dobrą książkę zawsze czuję odrobinę smutku, bo wiem, że choćby nie wiem, jak dobra była i tak się skończy. Będzie ostatni rozdział, ostatnia strona, ostatnie zdanie. I pozostanie nam taki niedosyt. To właśnie zrobiła mi Gayle Forman. Najpierw oczarowała mnie całą swoją powieścią. Niesamowicie przyjemnie mi się czytało. Zaryzykuję nawet, że lepiej niż "Ten jeden dzień", która dla mnie była cudowna. Zakochałam się w tej serii.

http://zaczytane-zwariowane.blogspot.com/2015/09/223-ten-jeden-rok-gayle-forman.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-09-2015 o godz 23:29 Aneta Wiśniewska dodał recenzję:
„Ten jeden rok” wydaje się być kontynuacją poprzedniej części i tak właśnie jest przedstawiana jest w każdym opisie jaki spotkamy na temat tej książki. A ja powiem, że może niekoniecznie.

„Ten jeden rok” to po prostu inne spojrzenie na tą samą historię, którą znamy już z „Ten jeden dzień”. Tym razem widzimy wszystko oczami Willlema, co daje, co prawda, inne spojrzenie, jednak to wciąż to samo. Znamy początek i koniec tej opowieści, jedynie mamy pewne uzupełnienie i możliwość zrozumienia dlaczego chłopak zachowuje się tak, a nie inaczej.

Opuszczony, zagubiony, po śmierci ojca stracił kontakt z matką i szuka swojego miejsca w świecie. Beztrosko jeździ po Europie nie przejmując się dosłownie niczym, próbuje dosłownie wszystkiego co staje na jego drodze. Czasem to aż nierealne jak można tak spokojnie żyć nie przejmując się zupełnie niczym i to w tak młodym wieku.

Muszę przyznać, że tą część naprawdę ciężko mi się czytało. Jestem sceptycznie nastawiona do takich zabiegów jak powtarzanie tej samej historii, tylko z innej strony. To żadna satysfakcja, kiedy wiem jak to wszystko się skończy… i dlatego polecam fanom pierwszej części. Jeśli komuś jest mało i chętnie pozna tą historię z innej strony bądź chce dowiedzieć się więcej o Willemie, to proszę. Jednak jeśli spodziewacie się, że znajdziecie w niej coś nowego bądź czymś was zaskoczy, to się rozczarujecie… Dla fanów Gayle Forman
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-09-2015 o godz 20:08 Yui Tamashi dodał recenzję:
Odkąd skończyłam czytać Ten jeden dzień nie mogłam się doczekać aż nastanie dzień premiery drugiego tomu z tej serii. I wreszcie się doczekałam i może wrażenia są równie pozytywne jak te z pierwszego tomu.

Willem de Ruiter zabrał na jeden dzień Allyson do Paryża, ale nagle po upojnej nocy zniknął. Chłopak budzi się w szpitalu, poobijany i z lukami w pamięci. Jednak pamięta dziewczynę z którą spędził cały dzień w stolicy Francji i czuje, że musi ją odnaleźć.
Zaczynając czytać Ten jeden rok myślałam, że porwą mnie te same emocje co przy Tym jednym dniu, a tu spotkało mnie małe zaskoczenie. Nie mówię, że to było negatywne zaskoczenie, nie co to to nie, ale tę książkę znacznie spokojniej mi się czytało. Uczucia, które mi towarzyszyły były zlepkiem depresji, współczucia i zrozumienia. Początek szczególnie był bardzo smutny i przejmujący, bo to o czym opowiadał Willem poruszało i dawało takie pierwsze wskazówki dlaczego tak a nie inaczej się on zachowuje.

Chociaż już teraz muszę Wam powiedzieć, że w pewnym momencie Willem dość mnie zdenerwował, w sumie nie tylko on ale i jego koledzy również. Oczywiście po stracie Lulu nasz narrator nie potrafił sobie z tym poradzić, więc co zrobił? Tak znalazł sobie nową dziewczynę. Od razu takie zachowanie skojarzyło mi się z Gabem z Toxic, co prawda nie jest to aż tak drastyczny przypadek, ale ja nie wiem czy wszyscy faceci muszą myśleć tylko jedną częścią ciała? Jego koledzy zdenerwowali mnie dlatego, że uznali uczucie Willema do Lulu za nie złamane serce a po prostu tęsknotę za stratą kolejnego zaliczenia dziewczyny.

Później całe szczęście inaczej zaczęłam patrzeć na Willema, bo się zrehabilitował w moich oczach i zrozumiałam dlaczego tak przedmiotowo traktuje niektóre osoby i cały czas podróżuje. Opuszczenie Holandii traktował jako ucieczkę od wydarzeń, które złamały mu serce i duszę. Podróżowanie było idealnym rozwiązaniem, ponieważ nie myślał o owych wydarzeniach i osobach z nimi związanymi, dlatego też starał się jak najdłużej i jak najdalej trzymać od dwóch konkretnych miejsc. Według mnie było to nieco tchórzowskie zachowanie, ale czasami trzeba dojrzeć do niektórych rzeczy i jeśli taka ucieczka od rzeczywistości pomaga to nie mam nic przeciwko.

Tak jak w Tym jednym dniu Allyson miała ciężką relację z matką, tak w Tym jednym roku również Willem nie ma zbyt dobrego kontaktu ze swoją rodzicielką. I chociaż obie matki są zupełnie inne, to został zachowany ten sam schemat, czyli Willem ma całkowicie inne wyobrażenie swojej matki niż faktycznie ono jest. Do tego tak jak do powrotu do Holandii i znalezienia swojego celu główny bohater musiał dojrzeć i bardziej się otworzyć, bo to czego dowiedział się w czasie pobytu w Indiach oraz po powrocie z nich zmienia jego postrzeganie. A to jaką tajemnicę skrywała Yael było bardzo wzruszające oraz pouczające.

Kolejną rzeczą, która się w tej części powtarza jest połączenie sztuki Szekspira z życiem Willema. Pięknie tu zostało pokazane jak odgrywanie roli Orlanda nauczyło Willema i pozwoliło mu zrozumieć jakie błędy popełniać i jakie to miało oddziaływanie na jego życie. Jednak podobało mi się to, że autorka również użyła tutaj filmu, który odwzorowywał Willemowi sytuację związaną z Lulu.

Co do zakończenia to jestem rozczarowana. W pierwszej części bardzo mi się podobało, ale przy drugim tomie spodziewałam się czegoś więcej, chciałam większych fajerwerków. Czuję się nieusatysfakcjonowana i uważam, że powinien powstać kolejny tom, a nie tylko nowelka Just One Night albo po postu dodać kolejny rozdział do drugiej części.

Jak skończyłam czytać Ten jeden rok to zaczęłam się zastanawiać czy można by było czytać tę część jako pierwszą i myślę, że tak. Mamy tutaj odniesienia do wydarzeń z Tego jednego dnia, ale nie są to wielkie spoilery tylko wspomnienia, więc jakby ktoś natrafił najpierw na tę część a nie na pierwszą to bez problemu może ją czytać. I bardzo mi się to podoba, bo jest niewiele takich serii, gdzie pojedyncze tomy można traktować jako osobną książkę.

Kończąc moją opinie stwierdzam, że nawet jeśli Ten jeden dzień i Ten jeden rok to jedna seria, to obie książki się dla mnie bardzo różnią. Obie bardzo mi się podobały, ale towarzyszyły mi zupełnie inne uczucia podczas ich czytania i byłabym okropna gdybym miała wybierać, którą część wolę. Ten jeden rok bardzo szybko mi się czytało, znalazłam w nim sporo pięknych cytatów i po tej książce mam ochotę na jeszcze więcej książek Gayle Forman.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2015 o godz 02:58 Susie dodał recenzję:
Tak jak się spodziewałam, ciekawość zwyciężyła i mimo mieszanych uczuć po lekturze „Ten jeden dzień”, zdecydowałam się sięgnąć po kontynuację. Całe szczęście, że tak się stało, bo „Ten jeden rok” zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie.

Tym razem historię poznajemy z punktu widzenia Willema. Dowiadujemy się jak potoczyły się jego losy po tym jak pozornie porzucił Allyson w Paryżu. A co najważniejsze dowiadujemy się więcej o nim samym, o jego życiu, przeszłości i motywach, które nim kierują.

Już po przeczytaniu kilku stron, poczułam, że ta książka różni się od poprzedniej i tym samym bardziej trafia w mój gust. Prawdopodobnie największe znaczenie ma tutaj osoba narratora. Chyba nie szczególnie polubiłyśmy się z Allyson. Historia opowiedziana przez nią nie miała w sobie czegoś wyjątkowego, brakowało mi tam głębi. Nie potrafiłam wczuć się w jej sytuację. Jej problemy wydawały mi się błahe. Jej przeżycia do mnie nie przemawiały. Za to już od początku dużo ciekawszym bohaterem był dla mnie tajemniczy Willem. Nic więc dziwnego, że cieszyła mnie jego obecność wypełniająca każdą stronę „Tego jednego roku”. Jego osobowość była o pełniejsza i ciekawsza. Wiele przeszedł w życiu, a jego emocje nie budziły we mnie wątpliwości. On sprawił, że inaczej spojrzałam na całą tę historię i dopiero teraz tak naprawdę dostrzegłam jej urok. Nawet sama Allyson, wydała mi się ciekawszą postacią z jego punktu widzenia. Jeśli właśnie takie było główne założenie autorki; jeśli poprzez podzielenie tej historii na części w taki, a nie inny sposób, chciała w pełni przedstawić jej złożoność - jestem pod wrażeniem. W miarę upływu stron bowiem, dowiadujemy się coraz to nowych szczegółów i detali, które rzucają inne światło na wydarzenia tego szczególnego dnia w Paryżu.

„Ten jeden rok” jest dla mnie niezaprzeczalnie lepszą książką, niż „Ten jeden dzień”, mimo iż pozornie opowiada tę samą historię. To w pierwszej części został w pełni przedstawiony dzień, który połączył dwójkę głównych bohaterów, jednak wydaje mi się, że nic bym na tym nie straciła, gdybym pominęła jej lekturę i od razu przeszła do drugiej części. Autorka w umiejętny sposób przypomina najważniejsze szczegóły, dodając nowe, przez co tym razem nareszcie wszystko tworzy zgrabną całość.

Myślę, że nawet te osoby, które poprzednio czuły się niespecjalnie przekonane, mogą zastanowić się nad sięgnięciem po „Ten jeden rok”. Oczywiście, nie jest to żadne arcydzieło, ale z pewnością dobra książka, którą przyjemnie się czyta. A historia w niej zawarta pełna jest niuansów, które tylko zachęcają do dalszego czytania. Ja w końcu czuję się usatysfakcjonowana opowieścią, która od początku zdawała się posiadać potencjał, jednak wcześniej nie spełniła moich oczekiwań. Jak dla mnie "Ten jeden rok" jest powieścią dojrzalszą i być może właśnie dlatego tym razem dostrzegłam w niej to, czego brakowało mi poprzednio. Dopiero teraz urzekło mnie przypadkowe spotkanie głównych bohaterów. Dopiero teraz im go pozazdrościłam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2015 o godz 11:42 Monika Kaczmarek dodał recenzję:
Wszystko okey, dobrze działa.Jednak kolor zegarka na żywo jest bardziej w odcieniu kremowym, a nie białym
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2015 o godz 20:02 Ania Jazdon dodał recenzję:
Po przeczytaniu Tego jednego dnia ,postanowiłam przeczytac kontynuacje Ten jeden rok.
Autorka opisuje przezycia i doświadczenia jakie Willem przezywa po opuszczeniu Lulu i w czasie kiedy jej poszukiwał.
Najbardziej podoba mi sie to ,że Willem uświadamia sobie że czuje coś więcej do Allyson niż do poprzednich dziewczyn.
To jak nawzajem sie poszukują i moment w którym byli w tym samym miejscu a jednak sie nie spotkali pokazuje jak sile jest uczucie miłości i przynależnosć do kogoś,oraz jak diametralnie moze sie zmienic nasze zycie w jeden rok.
Uwazam,że styl w jakim pisze Gayle Forman jest przystepny dla każdego czytelnika .
Polecam ja tym którzy poszukuja celu zycia i osoba które nie sa przekonane do literatury tego typu. Zachecam rownież do przeczytania serii If I stay.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2015 o godz 13:56 milkazoreo dodał recenzję:
Książka Jak dla mnie lekka, przyjemnie się czyta. Autorka pisze książki w trochę inny sposób, co bardzo Mi odpowiada. W dodatku ta część jest napisana z perspektywy Willema. :) polecam fanom Zostań jeśli kochasz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2015 o godz 19:42 Elenkaa dodał recenzję:
Powieść "Ten jeden dzień" urzekła mnie historią dwójki młodych ludzi, którzy spotykają się przez przypadek i są sobą zafascynowani. Historia zakończyła się w bardzo ciekawym momencie, więc byłam bardzo spragniona kontynuacji, a zwłaszcza powodów zachowania willema.

Willem po wycieczce do Paryża, która zmieniła jego życie, wraca do rodzinnego kraju - Holandii po dwuletniej nieobecności. Oprócz straty pewnej dziewczyny zmaga się z jeszcze większym bólem - śmiercią ojca i kiepskim zachowaniem własnej matki, która sprzedała dom oraz łódź, które należały do jej męża. Jednak Willem nie potrafi długo usiedzieć w jednym miejscu i po raz kolejny wybiera się w podróż - najpierw do Meksyku śledząc trop raz spotkanej dziewczyny, a następnie do Indii, gdzie w końcu spotyka się z matką. Ich relacje nie należą do łatwych, gdyż matka nigdy nie okazała swoich uczuć względem syna. Jednak po pewnym czasie stają się sobie bliżsi. Jednak w jego głowie wciąż siedzi Lulu i chęć jej odnalezienia... Czy parze udało się spotkać ponownie? Choćby na jeden kolejny dzień?

Obie części tej serii są fantastycznie skonstruowane. Początek zaczyna się od "Jednego dnia", kiedy to Allyson i Willem poznają się, spędzają ze sobą jedną magiczną i szaloną dobę, a następnie ich drogi się rozchodzą. Te wydarzenia znamy z perspektywy dziewczyny i dowiadujemy się, że Willem po prostu znika. Niestety dla bohaterki zaczyna się bardzo ciężki i smutny "Jeden rok" (nazwa drugiej części w tomie pierwszym). W tej powieści natomiast akcja zaczyna się również od "Jednego roku", ale tym razem z perspektywy Willema, który tak jak Lulu (czyt. Allyson) ma bardzo kiepski rok. I później znów rozpoczyna się "Jeden dzień"... Autorka wymyśliła to rewelacyjnie, gdyż powieści przeplatają się ze sobą. Gayle Forman pokazała jak bohaterowie spędzili osobno ten trudny dla nich rok, aby później móc znów przeżyć "Ten jeden dzień".

Druga część według mnie jest lepsza od pierwszej, gdyż rok Willema jest po prostu ciekawszy niż Allyson. I wydaje mi się, że jednak jest on lepszym narratorem. W pierwszej części nie poznaliśmy go zbyt dobrze, ale na szczęście w tej mamy taką okazję. Historia właściwie jest zwykła i banalna - zupełnie przypadkowe spotkanie dwójki ludzi, jednak pisarka wybrnęła z tej opowieści bardzo dobrze. Stworzyła do niej ciekawe tła, którym są odwiedzane przez bohaterów kraje oraz wątki i bohaterowie poboczni. Główni bohaterowie to zwykli młodzi ludzie, a taka historia mogła spotkać każdego. Jednak spotkała ich - Willema i Allyson. I trzeba przyznać, że Wydawnictwo Nasza Księgarnia spisało się z okładkami. Amerykańska oryginalna wersja okładek jest o wiele gorsza, polskie wydanie jest naprawdę śliczne.

To już czwarta powieść autorki, a ja nadal nie mam dosyć. Naprawdę nie przepadam za literaturą Young Adult, jednak Gayle Froman skutecznie mnie do niej przekonuje. Licze na kolejne powieści autorki wydane w Polsce. A Wam polecam zarówno serię "Ten jeden dzień" jak i "Zostań, jeśli kochasz".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2015 o godz 13:10 aga_1408 dodał recenzję:
Niezwykła książka, opowiadająca o tym, że szczęście może spotkać każdego jeśli tylko będzie walczył. Opowieść ta w prosty a zarazem niezwykły sposób pokazuje, że próba zapomnienia nie musi być jedynym sposobem na poradzenie sobie ze tęsknotą, a czasem zamiast pytać 'co by było gdyby?' wystarczy zebrać się w sobie i po prostu się przekonać.
Polecam wszystkim fanom Gayle Forman, a także tym, którym brakuje siły do szukania odpowiedzi, na dręczące pytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2015 o godz 16:41 Cathmillle dodał recenzję:
3/5 Jestem trochę zawiedzioną tą książką. Myślałam ,że będzie podobnie jak wróć jeśli pamiętasz. Czyli ciąg dalszy, a tu nie miła nie spodzianka. Autorka napisała jak William przeżywał ten rok bez Allyson. Jestem zawiedziona. Chociaż ciekawie sie czytalo z perspektywy Williema :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rok w lesie Dziubak Emilia
39,09 zł
44,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Zostaw mnie Forman Gayle
29,89 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Byłam tu Forman Gayle
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Byłam tu Forman Gayle
23,88 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Losing hope Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
24,50 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Hopeless Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zbuntowani Daugherty C.J.
34,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nur ein Tag Forman Gayle
58,99 zł
66,57 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści