Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Ten jeden dzień (okładka miękka)

Autor:
Inne wydania: Cena:
okładka miękka 27,92 zł
Ilość:
szt
Cena:
27,92 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
6,98 zł (20%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Kolejna książka bestsellerowej autorki „Zostań, jeśli kochasz” i „Wróć, jeśli pamiętasz”.

Życie Allyson jest poukładane, zaplanowane, uporządkowane. Okazuje się jednak, że wystarczy jeden dzień, a wszystko może się zmienić. Ostatniego dnia swoich europejskich wakacji Allyson poznaje Willema, obiecującego młodego aktora i wolnego ducha. Willem różni się od Allyson pod każdym względem. Kiedy jednak namawia ją, aby zmieniła swoje plany i pojechała z nim do Paryża, Allyson zgadza się… Ta spontaniczna, nietypowa dla niej decyzja rozpocznie dzień pełen ryzyka i romansu, wyzwolenia i intymności. Nadchodzące 24 godziny mogą zmienić życie Allyson na dobre…

„Ten jeden dzień” to romantyczna i wciągająca opowieść o miłości, podróży i niezwykłych przypadkach losu. Już wkrótce ciąg dalszy tej historii w książce „Ten jeden rok”.

Dane szczegółowe

Tytuł: Ten jeden dzień
Autor: Forman Gayle
Tłumaczenie: Pasierska Hanna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-07-01
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Indeks: 17000420

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
24
4
9
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
04-11-2016 o godz 12:55 Monika Górska dodał recenzję:
Swietna, wciagajaca ksiazka. Z niecierpliwoscia czekalam na kolejna czesc
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2016 o godz 14:48 anonymous dodał recenzję:
Rożne wypadki, wpływają nasze życie, i dlatego jest ciekawa. Dośc oryginalni bohaterowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2016 o godz 09:47 jk-radom dodał recenzję:
Bardzo przyjemnie się czytało, lubię klimaty pani Forman, książki w sumie młodzieżowe, ale je uwielbiam, takie lekkie i przyjemne!!! Chętnie sięgnę po drugi tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2016 o godz 11:11 Dorotaaa dodał recenzję:
Zaskoczyła mnie treść tej powieści, lecz bardzo pozytywnie. Jest zaskakująca, a główna bohaterka niezwykle zdeterminowana, przez co akcja staje się ciekawsza i chce się sięgnąć po drugą część. Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-12-2015 o godz 00:57 Sophie dodał recenzję:
Podnosisz się z siedzenia i wychodzisz z przedziału, delikatnie zamykając drzwi, żeby nie obudzić swojej przyjaciółki. Pociągiem trochę trzęsie, ale ty nic sobie z tego nie robisz i nadal idziesz przed siebie. Mijasz kobietę, która krzyczy coś po włosku do telefonu. Szybko przeciskasz się obok niej, uważając, żeby jej nie potrącić. W końcu dochodzisz do przedziału gastronomicznego. Ustawiasz się w krótkiej kolejce, zastanawiając się, co chcesz zjeść. W końcu decydujesz się na tosta z serem. Do tego zamawiasz wodę. Kiedy się odwracasz, zauważasz, że przy stoliku obok siedzi znana ci osoba. Zamierasz.

Życie Allyson jest poukładane, zaplanowane, uporządkowane. Okazuje się jednak, że wystarczy jeden dzień, a wszystko może się zmienić. Ostatniego dnia swoich europejskich wakacji Allyson poznaje Willema, obiecującego młodego aktora i wolnego ducha. Willem rożni się Allyson pod każdym względem. Kiedy jednak namawia ją, aby zmieniła swoje plany i pojechała z nim do Paryża, Allyson się zgadza... Ta spontaniczna, nietypowa dla niej decyzja rozpocznie dzień pełen ryzyka i romansu, wyzwolenia i intymności. Nadchodzące 24 godziny mogą zmienić życie Allyson na dobre...

To nie jest pierwsza książka Gayle Forman która wpadła mi w ręce. Wcześniej miałam przyjemność czytać Zostań, jeśli kochasz – całkowicie przepadłam i zakochałam się w tej historii. Przez to byłam pewna, że książki pani Forman należą do takiego gatunku, który porywa Czytelnika i sprawia, że chce się więcej, ale jednak nie chce się znać zakończenia. Pierwszy rozdział Ten jeden dzień mnie nie powalił. Prawdę mówiąc, zaczynałam czytać tą książkę z trzy razy, zanim w końcu przeczytałam więcej niż pięć stron. Podobało mi się, naprawdę. Kibicowałam Allyson i chciałam, żeby wszystko było tak słodkie jak na początku. Sam środek książki, kiedy dziewczyna wraca z Paryża to jakieś nieporozumienie, które nie powinno się tutaj znaleźć. Dramat, tragedia i brak czegokolwiek, co sprawi, że Czytelnik się uśmiechnie. Pamiętajcie, że nie ma nic gorszego, niż główny bohater użalający się nad sobą. No i zakończenie, które naprawdę chwyciło mnie za serce. Czy coś takiego jest właściwie możliwe?

Gayle Forman pisze ciekawym, zachęcającym i przyjemnym językiem. Akcja gna jak szalona, wszystko dzieje się tak szybko… Ale trudno byłoby się w tym pogubić. W jakiś magiczny sposób Czytelnik ma wszystko poukładane w głowie. Autorka stara się nam przekazać, że życie nie jest takie idealne jak niektórym się wydaje, chociaż prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby naprawdę coś takiego się komuś przydarzyło. Prawdziwe, ale trochę za bardzo wyidealizowane.

Allyson nie za bardzo przypadła mi do gustu. Cokolwiek powie Melanie, Ally to robi, nie zważając na konsekwencje. Stara się, żeby wszystkim dobrze się żyło, ale nie myśli o sobie. A kiedy wreszcie zaczyna, to rozpacza nad swoją głupotą, nieporadnością i całym życiem. Nie, to nie jest to bohaterka która na dłuższy czas zostanie w moim sercu, czy głowie. Tajemniczy Willem okazał się całkiem przyjemną postacią, którą z chęcią poznałabym na żywo. Było jeszcze kilka postaci które polubiłam, niektórych wręcz przeciwnie, na przykład mamę Allyson, która jest tak strasznie despotyczną kobietą, że aż nie chce się czytać, co ma do powiedzenia.

Podsumowując. Ten jeden dzień nie jest złą książką, ale powieścią dość przeciętną, nie wyróżniającą się z wielu innych pozycji literackich. Sama w sobie historia jest ciekawa, jednak wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Ta historia nie zapisze się na długo w mojej pamięci, być może za pół roku, rok, o niej zapomnę. Myślę, że jeśli szukacie powieści po to, żeby się odstresować, to nie jest książka po którą należy sięgnąć. Osobiście uważam, że Forman powinna jeszcze nad nią wiele popracować, zanim zdecydowała się to wydać. Nie polecam, nie odradzam. Wybór należy do was.

6/10

„Rodzimy się w jeden dzień. Umieramy w jeden dzień. W jeden dzień możemy się zmienić. I w jeden dzień możemy się zakochać. Wszystko może się zdarzyć w ciągu zaledwie jednego dnia.”


http://boook-reviews.blogspot.com/2015/12/gayle-forman-ten-jeden-dzien.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2015 o godz 15:40 niepokonana0944 dodał recenzję:
Gayle Forman jest znana wszystkim z książek "Zostań jeśli kochasz" i "Wróć jeśli pamiętasz". Tam główny wątek to miłość, strata i sens życia. Tu głównym wątkiem też jest miłość, ale też poznawanie siebie, podejmowaniu trudnych decyzji i poznawanie smaku ryzyka, a z takich pobocznych wątków też ciekawy jest jak matka Allyson, która przerzuca swoje niespełnione ambicje na córkę.

Ale do rzeczy, historia opowiada o Allyson, dziewczynie która jest na szkolnej wycieczce po Europie. Jest to bardzo grzeczna, uczynna i miła osoba. Nigdy się nie wywyższa, nie lubi ryzyka i jest podporządkowana rodzicom. Będąc na przystanku w Londynie główna bohaterka i jej przyjaciółka natrafiają na przedstawienie uliczne dzieł Szekspira. Podczas występu Allyson ma cały czas kontakt wzrokowy z jednym z aktorów. Na koniec przedstawienia rzuca dziewczynie monetę i znika za kulisami. Dziewczyna jest zauroczona tym co się stało. Następnego dnia grupa miała wyjeżdżać z Londynu. Na peronie jednak miłą niespodziankę składa im William- chłopak z przedstawienia. Proponuje jej jednodniową wycieczkę do Paryża, do którego wcześniej nie mogła się udać z powodów zamieszek i strajków. Allyson mimo swojego charakteru i przekonań zgadza się na wyjazd z dopiero co poznanym kolegą. I tak zaczyna się jej niezwykła podróż w nieznane z nieznanym. To prawdziwa szkołą życia jak się później okazuje. Czy William jest dokładnie taki za jakiego się podaje? Czy Allyson dzięki tej wyprawie zmieni coś w swoim życiu? Czy postawi się rodzicom? Tego dowiecie się czytając tą cudowną powieść <3

Co jeszcze mogę powiedzieć o tej książce hmm.. Może trochę o postaciach:
Allyson- szczerze to utożsamiłam się z nią, bo sama jakieś 2 lata temu taka byłam. Grzeczna, poukładana, nie pyskująca, pomocna. Nie umiałam ryzykować, bo bałam się konsekwencji tego. Cały czas się uczyłam. Dlatego tak dobrze ją rozumiałam. Jednak zgadzając się na wyjazd z Williamem zupełnie nie zgadzało się z tym co chwile temu pisałam. Dziewczyna dzięki nowemu przezwisku Lulu zmienia się całkowicie. Jest swoim dosłownym przeciwieństwem, co raczej pozytywnie na nią wpływa. :)
William- to chłopak, który wiele w życiu przeszedł i ucieka tak jakby od problemów. Gdy poznaję główną bohaterkę to dla niej zmienia swoje plany i zabiera ją do Paryża. Jest śmiały, zabawny, romantyczny, troskliwy i oczywiście jest świetnym aktorem ♥
Mama Allyson- jak dla mnie jest ciekawą postacią. Swoje niespełnione ambicje przerzuca całkowicie na córkę. Kontroluje ją na każdym możliwym kroku i nie pozwala jej samej popełniać błędów. Wszystko ma być tak jak ona zarządzi. Jest to bardzo smutna postać w tej książce i chyba najbardziej irytująca (chociaż tu mogę podyskutować) :D


Sama fabuła jest sama w sobie piękna <3 Paryż- najbardziej romantyczne miasto, do tego nastoletnia miłość i początki dorosłego życia <3 Do tego w książce cały czas przewija się język francuski co bardzo ładnie oddaje charakter powieści. No i nie może zabraknąć wspaniałego Szekspira, który ma ważną rolę do spełnianie tej historii.
Więc Paryż+ pierwsza miłość+ j. francuski+ Szekspir= idealna powieść ♥♥♥

Pewnie niektórzy będą się zastanawiać dlaczego dałam 4/5 jeżeli mówię, że to taka wspaniała powieść. Otóż już tłumaczę zakończenie zostało mi zaspojlerowane, chociaż sama się o to prosiłam. No i nie mogłam aż tak bardzo przeżywać zakończenie jak ci niewiedzący.

Podsumowując jest to świetne powieść na ten okres. Ciepła, pogodna i urocza. Ma wiele cudownych cytatów, w których każdy się zakocha. Można z niej wyciągnąć wiele wniosków i pomyśleć nad swoim życiem. Jest to powieść dla każdego i młodego i dorosłego każdy znajdzie w niej coś dla siebie! Serdecznie polecam! ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2015 o godz 16:10 Kruszynka dodał recenzję:
Gayle Forman poznałam dzięki jej wcześniejszym książkom - ,,Zostań, jeśli kochasz" oraz ,,Wróć, jeśli pamiętasz", które bardzo mi się spodobały. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok nowej serii rozpoczynającej ,,Ten jeden dzień".




Pozycję zabrałam ze sobą na 5-dniowy wyjazd na Śląsk. Liczyłam na to, że raz-dwa ją przeczytam i będę mogła zapoznać się z kolejną wakacyjną lekturą. Tymczasem z przykrością muszę stwierdzić, że brak czasu zrobił swoje, a poza tym jakoś trudno było mi się wciągnąć w tę fabułę. Martyna mówiła mi, że czytała, że ta seria jest gorsza od tej zachwalanej przez czytelniczki na całym świecie, ale cóż. Musiałam sama się o tym przekonać.

Powieść została podzielona na dwa podrozdziały - Jeden dzień i Jeden rok. Poznajemy Allyson, która podczas wycieczki opłaconej przez rodziców na zakończenia szkoły wraz ze swoją przyjaciółką Melanie odłącza się od grupy i wybiera się na spektakl Szekspira ,,Wieczór Trzech Króli". Podczas inscenizacji poznaje tajemniczego chłopaka, który postanawia spełnić jedno z marzeń głównej bohaterki - zabiera ją do Paryża. Mają tylko jeden dzień. Nastolatka staje się Lulu, a Willem rozpala w niej nieznane dotąd uczucia. Co z tego, że gdy rankiem dziewczyna budzi się po chłopaku nie został żaden ślad?

Muszę przyznać, że lubię takie książki obyczajowe, kobiece, z wątkiem romantyzmu. Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia, taką na całe życie? Gayle Forman znów czaruje słowem, przenosi nas do Paryża, Holandii, razem z nią poznajemy uczucia głównych bohaterów, a głównie Allyson, bo to jej pisarka poświęciła większość narracji. Stworzyła postać nietuzinkową - nastolatkę zagubioną we własnym świecie, przeżywającą swoją pierwszą prawdziwą miłość, która nieustannie musi mierzyć się z tym, czego oczekują od niej rodzice.

Przeczytawszy pierwszą część, odłożyłam tę książkę na bok. Wróciłam do niej po kilku dniach, szczerze mówiąc, bez większego entuzjazmu. Druga część tej historii jest o wiele ciekawsza, akcja toczy się szybciej. Podejrzewamy, jak zakończy się ta opowieść, jednak nie wiemy w jakim momencie autorka ,,Tego jednego dnia" postanowiła zakończyć tę opowieść. Na początku września ukaże się kontynuacja tej opowieści - ,,Ten jeden rok". Mimo braku fajerwerków zapoznam się z nią. Jestem bowiem ciekawa, jaki los czeka Allyson.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2015 o godz 11:41 Agnieszka Watkowska-Dorsz/www.figlarneczytanie.pl dodał recenzję:
Gayle Forman jest pisarką, która ostatnio stała się bardzo popularna. Gdyby się zapytać osób lubiących książki , choć o jeden tytuł książek autorstwa pisarki nie mieliby z tym pytaniem najmniejszych problemów. Przyznaję, że do tej pory jedynie słyszałam o Gayle Forman. "Ten jeden dzień" jest moją pierwszą powieścią. Ciekawi, jak mi się podobało? Allyson to młoda dziewczyna, Amerykanka. Niedawno ukończyła szkołę średnią i po wakacjach zaczyna studia. Dziewczyna jest jedynaczką. Jej rodzice długie lata starali się o rodzeństwo dla córki jednak po poronieniu matka Allyson się poddała. Jedynactwo bohaterki stało się podłożem traktowania jej przez rodziców w sposób nadopiekuńczy. Dziewczyna zawsze musiała być najlepsza, stawiano przed nią nowe wyzwania i mimochodem wpędzano ją we wieczne poczucie winy oraz przymus odpowiedzialności. Brak spontaniczności, spokojna natura wymykają się dziewczynie dopiero na wycieczce do Europy. Bohaterka zwiedza Stary Kontynent. Jednakże wcale nie czuje się szczęśliwa. Czegoś jej brakuje. To coś daje jej dopiero Willem, Holender i zarazem wędrujący aktor. Willem jest tajemniczym, mało mówiącym o swojej rodzinie, przeszłości chłopakiem. Po dwóch latach nieobecności w ojczyźnie przekłada do niej powrót o jeszcze dzień. Dlaczego? Otóż namawia na jednodniową wyprawę do miasta miłości, Paryża właśnie Allyson. To tu dziewczyna przeżyje swoją największą przygodę życia. Zrodzi się uczucie, które nakreśli wiele... "Ten jeden dzień" to powieść o nieskomplikowanej fabule. Paryż, to nastrojowe miasto, kojarzone z miłością i jest to adekwatne do uczuciowej (trochę wątpiącej) Allyson. Dziewczyna dojrzewa. Willem natomiast w moich oczach jawi się jako bardzo opiekuńcza istota. Skrywa dużo , za dużo, by autorka ujawniła wszystko na kartach tej powieści. Wydano już kontynuacje. Nosi ona "Ten jeden rok". Z niej czytelnik dowie się więcej (jestem w trakcie lektury). Narratorem w powieści jest sama bohaterka. Wszystkie wydarzenia poznajemy z jej perspektywy. Mnie się ten zabieg podobał. Dzięki temu ta młodziutka dziewczyna stała mi się bliższa. "Ten jeden dzień" jest skierowany głównie do młodych osób , wierzących w miłość i raczej do płci pięknej. Chciałabym powiedzieć, że zachwyciła mnie szata graficzna, na której widzimy bohaterów (ach ta grzywka i fryzura, która miały być wstępem do szaleństw Allyson). Powieść polecam tym, którzy mają ochotę na niezobowiązującą powieść, która rozśmieszy, ale i niejednokrotnie wzruszy. Polecam serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2015 o godz 16:18 Agnieszka Mazur dodał recenzję:
"Ten jeden dzień" chciałoby się wcisnąć do szuflady z napisem "młodzieżowe romansidła", ale po prostu się nie da. Podobnie było z "Zostań, jeśli kochasz" oraz "Wróć, jeśli pamiętasz". Te powieści po prostu nie mają ograniczeń wiekowych, a treści przekazywane przez Gayle Forman zawsze mają jakiejś mądrzejsze drugie dno. W przypadku "Ten jeden dzień" wartością dodaną jest zwrócenie uwagi czytelnika na innych ludzi, na to, jak ważne jest utrzymywanie z nimi relacji, jak źle robimy odcinając się od społeczeństwa. To cenna lekcja, w takiej, wydawać by się mogło, banalnej lekturze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-08-2015 o godz 11:03 Books&Culture dodał recenzję:
Wystarczy jedna spontaniczna decyzja w ciągu jednego dnia, aby uległo zmianie wszystko co do tej pory wydawało Ci się stabilne. Jednego dnia nazywasz się Allyson i robisz to czego od Ciebie oczekują, następnego jesteś już kimś innym. Kimś, kto wcale nie przypomina Twojego własnego ja…Bo normalna Allyson zawsze mówi "nie" i ma alergie na podróże. Ta druga Allyson.... Podczas wycieczki z ukończenia szkoły średniej tzw. Nastoletnie zwiedzanie udaje się nie na Hamleta z całą grupą, lecz potajemnie z Melison - przyjaciółką na Wieczór Trzech Króli, gdzie została zaproszona przez przystojnego aktora - Williama... A kiedy spotyka go ponownie...

"- To pojedź – mówi.
-Dokąd?
- Do Paryża.
- Nie mogę. Odwołali lot.
- To pojedź teraz."

Godzi się udać z nieznajomym na jeden dzień do Paryża...
To nie Alyson ale Lulu. A może i Alyson i Lulu?

Ten jeden dzień zmieni wszystko...

****

Po raz pierwszy z twórczością Gayle Forman spotkałam się zaczytując Zostań, jeśli kochasz, po którym odczułam spory niedosyt. Sięgając po Ten jeden dzień nie wiedziałam czy tym razem zostanę w pełni usatysfakcjonowana. I choć wcześniejsza pozycja opowiadająca o losach Mii i Adama nie wprowadziła mnie w stan zachwytów, tak najnowsza powieść o Allyson i Williamie wywarła na mnie niemałe wrażenie.

"Cały świat to scena,
A ludzie na nim to tylko aktorzy.
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika,
A kiedy na niej jest, gra różne role..."

Pozycja ta dzieli się na dwie części, a mianowicie Ten jeden dzień, w którym akcja powieści toczy się szkolnej wycieczki Allyson i jej podróży po Paryżu z Williamem, zaś Jeden rok to nic innego jak wydarzenia rozgrywające się rok później, rok po wcześniejszych przygodach m.in. na studiach. To tutaj, dzięki autorce mamy okazję zarazić się miłością do sztuki, gry aktorskiej, jak i utworów Szekspira.

Treść powieści jest dla czytelnika nie lada gratką, gdyż Gayle Forman pozwala odkrywać nowe zakątki świata. Na karty powieści wplecione zostały francuskie zwroty, które niekiedy sprawiały trudność chociażby w wymowie, czy zrozumieniu niektórych kwestii, co jest drobnym minusem. Czyta się przyjemnie, ciekawość rośnie z każdą stroną. Nie raz możemy pokusić się o niejeden uśmiech, smutek czy wzruszenie.

"- Miłość to znamię? - żartuję, cofając rękę- To coś, co nigdy nie zniknie, nieważne jak bardzo byś chciała."

Bohaterowie, których wykreowała autorka są naprawdę barwni, realistyczni. Gdy zaczynamy powieść mamy do czynienia z ludźmi, których charaktery ciągle się kształtują. W taki sposób, że kończąc pozostajemy z kimś nowym, niż tym, którego poznaliśmy na początku.Właśnie tak jest z Allyson, która zawsze mówi: "nie" i nagle z jej ust wydobywa się "tak". Próbuje czegoś nowego. Zarówno po Melanie, Williamie, Dee można powiedzieć, że są aktorami. Bowiem nikt tutaj nie gra jednej roli.

To także opowieść o niespełnionych marzeniach rodziców, którzy przenoszą je na przyszłość swoich dzieci. Bo gdy zawsze robi się wszystko, by zadowolić bliskich, w końcu przychodzi czas na Ciebie. Bo to Twoje życie i to Ty masz być szczęśliwa. Gayle Forman wychodzi z pytaniem, czy to co robimy jest tym czego chcemy my, czy tym co sugerują i chcą inni. To także rejs, by odnaleźć nie tyle miłość, lecz kogoś, kogo zobaczysz w odbiciu lustra stając przed nim.

Ten jeden dzień udowadnia, że w ciągu 24h może stać się wszystko. To powieść, która wpływa na czytelnika refleksyjnie skupiając się na dogłębnym analizowaniu banalnych słów, chociażby na mechanizmie oddychania, różnicy między zakochać się a kochać, a także płynności czasu. Wiele tu dobrych, mądrych prawd i ogrom niezliczonych cytatów do dodania w swoich ulubionych.

"Rodzimy się w jeden dzień. Umieramy w jeden dzień. W jeden dzień możemy się zmienić. I w jeden dzień możemy się zakochać. Wszystko może się zdarzyć w ciągu zaledwie jednego dnia."

Jeśli lubisz Gayle Forman, szukasz przyjemnej powieści z nutką jednodniowego, romantycznego Paryżu w tle z Sebastianem ze Szekspira - powinieneś sięgnąć. Uwielbiasz motywy podróżnicze? Szukasz książki, która kryje w sobie wiele pytań, prawd, mądrych sentencji? Chcesz na nowo odnaleźć siebie? Nic prostszego, zachwycisz się od pierwszych stron. Natomiast jeśli zawiodłeś się na Zostań, jeśli kochasz... zabierz się za Ten jeden dzień. W pełni zrekompensuje Ci tamten czas. Polecam!

http://books-culture.blogspot.com/2015/08/ten-jeden-dzien-gayle-forman.html?showComment=1439987871905#c1987639476909314352
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2015 o godz 19:23 Camarilla dodał recenzję:
Czegoś lekkiego. Ale i wciągającego. Idealne na wakacje. Powieść Gayle Forman. pewnie nie raz zastanawialiście się czy potrafilibyście podjąć spontaniczną decyzję, która zupełnie nie byłaby w Waszym stylu. Czy warto ryzykować, by choć jednego dnia spełnić swoje marzenia? Te marzenia, o których czasem sami boimy się myśleć, bo wiemy jak są nierealne. Nie będę Wam mówiła o czym jest książka. Powiem tyle, że dla relaksu można ja przeczytać i przypomnieć sobie, że czasem warto wyciągnąć rękę, czy wsiąść do pociągu i pojechać tam, gdzie zawsze chcieliśmy być...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2015 o godz 10:35 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Jeśli w miarę regularnie czytacie mojego bloga i recenzje to zapewne wiecie, że powieści Gayle Forman nie są mi obce. Miałam już przyjemność zapoznać się z zarówno "Zostań, jeśli kochasz" jak i "Wróć, jeśli pamiętasz" i muszę przyznać, że jestem oczarowana twórczością tej autorki. Z tego powodu gdy tylko dowiedziałam się o zupełnie nowej historii stworzonej przez tę pisarkę - wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Wkrótce po tym "Ten jeden dzień" wpadł w moje ręce, a ja nie wahając się ani chwili zabrałam się za czytanie. Jesteście ciekawi jakie wrażenie zrobiła na mnie lektura tej powieści? Jeśli wasza odpowiedź jest twierdząca, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Allyson to dziewczyna, która musi mieć dosłownie wszystko pod kontrolą. Jej życie jest idealnie uporządkowane i nie ma w nim miejsca na niespodzianki i zwykłe przypadki. Kiedy więc podczas swoich wakacji poznaje przystojnego Willema, który jest jej całkowitym przeciwieństwem sama jest zaskoczona z jaką łatwością zgadza się na jego propozycję wyjazdu do Paryża. Takim to sposobem Allyson podejmuje najbardziej spontaniczną decyzję w jej życiu i postanawia przez dokładnie jeden dzień być zupełnie kimś innym niż dotychczas. Czy nadchodzące dwadzieścia cztery godziny oraz niespodziewane sytuacje podczas wycieczki z Willemem będą w stanie zmienić ją na dobre?

Fabuła nie jest może jakoś specjalnie oryginalna, ale mimo wszystko kilka wydarzeń, które autorka zafundowała głównym bohaterom bardzo mnie zaskoczyło. Oczywiście nie ma co ukrywać, że "Ten jeden dzień" to historia głównie o romantycznej miłości chociaż jeżeli zagłębimy się w nią trochę bardziej możemy dostrzec kilka innych równie interesujących wątków. Jeśli jednak nie przepadacie za typowymi miłosnymi lekturami to radziłabym raczej odpuścić sobie ten tytuł. Poza dominującym romansem mamy tutaj również sporo naprawdę dobrze opisanej podróży głównych bohaterów dzięki czemu razem z nimi możemy przechadzać się uliczkami Paryża i poznawać to niesamowite miasto.

Akcja jest dosyć szybka i trzeba przyznać, że cały czas coś się dzieje. Osobiście "Ten jeden dzień" tak bardzo mnie pochłonął, że nie potrafiłam oderwać się od tej lektury i koniecznie musiałam poznać zakończenie. Nie wyobrażałam sobie, że mogę tak po prostu przerwać czytanie i odłożyć tę książkę na półkę. Jednak muszę przyznać, że nie wiem czy kiedykolwiek wybaczę autorce fakt, że zakończyła pierwszą część w takim momencie. Gdy przeczytałam ostatnią stronę nie mogłam uwierzyć, że to już koniec. Trochę załamałam się tym, że na kontynuację będę musiała trochę poczekać, ale jestem pewna, że warto.

Bohaterowie są świetnie wykreowani i oczywiście od pierwszych stron wzbudzają naszą sympatię. Zarówno Allyson jak i Willem bardzo przypadli mi do gustu i przez cały czas miałam nadzieję, że mimo wielu przeciwności uda im się stworzyć udany związek. Dodatkowo autorka doskonale opisała przemianę jaka zachodzi w głównej bohaterce. Allyson, która jest z początku bardzo uporządkowana i robi wszystko, aby zadowolić swoich rodziców, wkrótce zaczyna rozumieć, że tak naprawdę wszystko co dotychczas robiła nie przynosiło jej wystarczającej satysfakcji. Dzięki Willemowi, którego poznaje zupełnie przez przypadek zaczyna prawdziwe życie i powoli odkrywa to co ma dla niej prawdziwą wartość. Dzięki temu jak Gayle Forman to wszystko rozegrała, "Ten jeden dzień" stał się powieścią nie tylko o miłości, ale także o poszukiwaniu swojego prawdziwego oblicza i szczęścia.

Język jakim posługuje się autorka jest prosty i doskonale dla każdego zrozumiały dzięki czemu nikt nie będzie miał większych problemów ze zrozumieniem fabuły. Muszę przyznać, że tę powieść czytało mi się naprawdę zadziwiająco przyjemnie i szybko. Kartki przewracały się jakby same i nim się zorientowałam ostatni rozdział tak po prostu się zakończył. To co było dla mnie miłym zaskoczeniem to fakt, że książka wiele razy wywoływała na mojej twarzy uśmiech. W losach głównych bohaterów było coś tak cudownego, że nie potrafiłam się opanować i mimowolnie kąciki moich ust kierowały się ku górze. Jestem pewna, że dzięki temu "Ten jeden dzień" jeszcze długo zostanie w mojej pamięci.

Podsumowując - powieść Gayle Forman naprawdę poprawia humor i sprawia, że zapomina się dosłownie o wszystkim. Książka lekka, ale niezwykle pozytywna, a czytanie jej sprawia mnóstwo przyjemności. Nie mam pojęcia jak uda mi się przeżyć do premiery kontynuacji, ale chyba nie mam innego wyjścia. Mam nadzieję, że moją recenzją zachęciłam Was do przeczytania tej pozycji, bo uważam, że naprawdę warto dać jej szansę i poświęcić swój czas na poznanie losów głównych bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2015 o godz 21:24 PaniKa dodał recenzję:
Allyson ma osiemnaście lat i jako że skończyła szkołę średnią ze świetnymi wynikami, rodzice postanowili w nagrodę wysłać ją na wakacje po Europie. Pakuje walizkę i razem z przyjaciółką Melanie wyrusza na wycieczkę swojego życia, a przynajmniej tak uważają jej rodzice. Dziewczyna jest innego zdania, zwłaszcza że wakacje wcale nie przedstawiają się tak fajnie jak na początku myślała. W ostatni dzień wycieczki, dziewczyna, razem ze swoją przyjaciółką odłączają się od grupy, by móc obejrzeć niecodzienne uliczne przedstawienie Szekspira, wystawiane przez amatorską grupę teatralną. Tam poznaje przystojnego Holendra, który proponuje jej jednodniowy wyjazd do Paryża. Allyson od zawsze marzyła by zwiedzić to miasto i choć z początku się waha, w końcu daje się namówić na wspólny wypad. Młoda Amerykanka nie spodziewa się, że ten jeden dzień, będzie początkiem wielkich zmian w jej życiu, niezapomnianej przygody, ale również uczucia, które zakiełkuje w jej sercu.

"Ten jeden dzień" Gayle Forman, to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Nie muszę chyba mówić, że absolutnie udane. Dawno nie czytałam tak niesamowicie emocjonującej i fantastycznej książki. Wszystko jest tutaj idealnie, zaczynając od fabuły, poprzez kreację bohaterów, na wspaniałym i lekkim języku kończąc. To książka która od samego początku wciąga, nie sposób jej po prostu odłożyć na bok i przestać czytać. Uzależnia jak narkotyk i sprawia, że jeszcze długo po przeczytaniu, ciężko poukładać myśli. Niby banalna historia, ale zapewniam was, że książka kryje znacznie więcej. Gayle Forman mnie zahipnotyzowała i oczarowała w każdym calu, a książka "Ten jeden dzień" skradła moje serce i duszę.

Historia Allyson i Willema, jest wręcz nierealna, ale dzięki temu również zaskakująca i poruszająca. Dziewczyna, pod wpływem chwili, decyduje się na spontaniczny wypad do Paryża, z dopiero co poznanym mężczyzną. Nic o nim nie wie, ale propozycja, którą składa jej Willem jest niesamowicie kusząca. Ciekawość i chęć przygody, biorę górę nad zdrowym rozsądkiem i tak, osiemnastolatka wsiada do pociągu i wyrusza w nieznane. Nie wie co ją czeka na miejscu i jak potoczy się ten jeden dzień w Paryżu, ale ma nadzieję, że przeżyje tam niezapomniane chwile. Zwłaszcza że przystojny Holender od samego początku rozpala jej zmysły. Wyjazd do miasta marzeń, zagwarantuje jej przygodę życia, ale również chwile pełne namiętności i ryzyka. To co ją spotka, całkowicie przekroczy jej oczekiwania, a jeden dzień u boku Holendra, całkowicie odmieni jej życie i ją samą.

Gayle Forman pisze niesamowicie hipnotyzująco i delikatnie. Z prostej historii, potrafiła stworzyć niebanalną i niezapomnianą opowieść, która zachwyca i porusza serce. Lekki styl i prostota ujmują i sprawiają że książkę czyta się wyjątkowo szybko i przyjemnie. Fabuła jest dopracowana, a bohaterowie po prostu fantastyczni. Allyson, to dziewczyna rozważna i spokojna, prowadzi poukładane życie i raczej stroni od szaleństw. Jako jedynaczka, robi wszystko by spełnić oczekiwania swoich rodziców, całkowicie zapominając o swoich marzeniach i pragnieniach. Gdy poznaje Willema, coś w niej pęka, a chęć przygody i zmian, sprawiają że decyduje się na wyjazd. Nie myśli o konsekwencjach, bo jedyne co się liczy, to tu i teraz. Na zamartwianie się przyjdzie czas później.

Willem, to wolny duch, żądny przygód i ryzyka. Mężczyzna spontaniczny i szalony, pełny tajemnic i niewiadomych. Od samego początku intryguje i przyciąga Allyson, a chęć zrobienia czegoś niezaplanowanego i całkowicie odbiegającego od norm, fascynuje ją i wywołuje dreszcz emocji. Oboje dają się ponieść i wyruszają w nieznane. Niestety przygoda, która ich czeka, po upłynięciu dwudziestu czterech godzinach, zostanie brutalnie przerwana, a konsekwencje niestety, nie będą już tak przyjemne. Na wspomnienie zasługuje również zakończenie książki, które jest wręcz idealne. Jest w pewien sposób zwieńczeniem historii i początkiem kolejnej, mam nadzieję, że równie emocjonującej.

"Ten jeden dzień" to piękna opowieść o rozkwitającym uczuciu, o mocy pierwszej miłości i ludzkich pragnieniach. To piętno, które nas naznacza i pozostaje z nami do końca, nawet jeśli bardzo pragniemy o tym zapomnieć. Tkwi głęboko w duszy i myślach, a wspomnienie przeżytej miłości, drąży dziurę w sercu. Gayle Forman opowiada również o bólu i stracie, o walce z własnymi słabościami i ograniczeniami, o tym, aby nigdy się nie poddawać i dążyć do realizowania swoich celów i pragnień. To niezapomniana i niezwykle fascynująca opowieść o sztuce, o Szekspirze i teatrze. Nietuzinkowa, emocjonująca, zaskakująca, zmysłowa i niezwykle magiczna, dająca nadzieję i pobudzająca wyobraźnię. "Ten jeden dzień" to książka która was oczaruje, zawładnie wami i nie pozwoli o sobie zapomnieć. Z całego serca polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2015 o godz 14:39 Marta Zagrajek dodał recenzję:
Wakacje. Ulotne uczucia, płomienne romanse, stracone nadzieje i okrutne rozstania. Ot, schemat jakich wiele. Jednak niektórych z tych miłości, zakochań i rewelacyjnego seksu nie umiemy zapomnieć. Czy nasz mózg stroi sobie z nas żarty? Dlaczego nie potrafi zamknąć tych drzwi, przez które już nie sposób przejść ponownie? A może sami musimy zamykać rozdziały swojego życia, do których już nie chcemy wracać?
Allyson to młoda dziewczyna, która stoi przed ważną decyzją w swoim życiu – otwierają się przed nią drzwi na upragnione studia i dorosłe życie. Jak to w życiu bywa, w dokładnie tym momencie, musi zdarzyć się pewien wypadek. Inaczej karma nie byłaby sobą, a ludzie nie zakochiwaliby się szaleńczo przez przypadek. W idyllicznej komedii szekspirowskiej „Jak Wam się podoba” odkrywa, że pewne ciemne oczy doprowadzają ją do niemego odrętwienia, które wywołuje dziwne uczucie w podbrzuszu. Czy Willem vel Sebastian, zagra istotną rolę w sztuce jej życia? A może okaże się wakacyjnym epizodem?
„Ten jeden dzień” to nie tylko książka o uczuciach. To przede wszystkim lektura ucząca wielu cennych lekcji. Poznajemy kilku bohaterów, którzy choć drugoplanowi, to jednak wywierają ogromny wpływ na naszą bohaterkę. Widzimy relacje matka-córka, które nie są sielankowe i wymagają pracy obu stron oraz wielkiej dozy zrozumienia. Spotykamy słodkiego Dee, który nadrabia pewnością siebie brak pokrewnej duszy na tym świecie. Widzimy jak niewiele trzeba, aby długoletnia przyjaźń stała się strzępkiem dawnych radości, a przelotne spotkanie okazało się niezapomnianym wspomnieniem. Autorka pokazuje jak wiele zawdzięczamy innym ludziom i jak nie umiemy sobie bez nich poradzić – człowiek jest zwierzęciem społecznym, nieważne jak bardzo będziemy zaprzeczać. Możemy zauważyć, że czasem warto poszukać pomocy i nie ma sensu się tego wstydzić, bo nagromadzone emocje muszą mieć gdzieś swoje ujście.
Gayle Forman to amerykańska dziennikarka i autorka wielu poczytnych książek (wydanych już także w Polsce przez wydawnictwo Nasza Księgarnia). Choć w większości pretendują one do miana literatury młodzieżowej, to po przeczytaniu „Tego jednego dnia”, muszę stwierdzić, że z powodzeniem znajdą swojego odbiorcę także w innych grupach wiekowych. Jej książki zyskały popularność na całym świecie, a „Zostań, jeśli kochasz” doczekała się nawet ekranizacji, która została dobrze przyjęta przez krytyków i widzów. Gayle ma bardzo rozwinięte poczucie humoru, co widać, gdy zerkniecie na jej stronę autorską – wiedzieliście, że chciała być słońcem jak dorośnie? 
Coraz bardziej popularne książki z gatunku Young Adult są wyborną okazją do przekazania młodzieży wartości, które warto kultywować i jednocześnie nie zrobienia tego w sposób protekcjonalny. Chociaż nie przekazują one jakiejś ogromnej wiedzy naukowej ani nie tworzą nowych uniwersów, to nie można lekceważąco podejść do ich znaczenia. Niektórzy mogą z pobłażaniem patrzeć na autorki tego gatunku, ale to zupełnie niesprawiedliwe. Napisanie takiej książki w sposób intrygujący również jest sztuką (w końcu jest ich już naprawdę dużo) . Co więcej, stworzenie jej tak, aby wciągnęła Czytelnika bez reszty wymaga niezłego kunsztu. Gayle się to udało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2015 o godz 11:28 Waniliowa dodał recenzję:
Allyson nigdy nie robiła nic spontanicznego. Zawsze starała się spełniać oczekiwania matki i ojca i być dobrą córką. Podczas wycieczki do Europy ufundowanej przez rodziców na zakończenie liceum postanawia zrobić wreszcie coś dla siebie, a impulsem do tego kroku jest Willem, Holender grający w wędrownej grupie teatralnej. Szalony pomysł spędzenia jednego dnia w Paryżu obróci całe życie Allyson o 180 stopni.

Kolejna książka Gayle Forman na polskim rynku - po sukcesie dwutomowej serii Zostań, jeśli kochasz i po moich własnych dobrych z nią doświadczeniach, miałam dość wysokie wymagania co do tej pozycji. Na całe szczęście się nie zawiodłam. Historia zupełnie inna, nie czułam w niej smaku poprzednich książek Forman, jednak styl opowiadania wydarzeń - lekki, równy, wciągający - pozostał ten sam. Autorka świetnie poradziła sobie również z opisami miejsc, w których znajdują się nasi bohaterowie trafnie ujmując ich piękno i oddając niepowtarzalny klimat Paryża i Londynu.

Pomimo tego, że bohaterowie przeżywają przygody, których raczej zwykły człowiek nie doświadczy, łatwo się z nimi utożsamić, bo to postaci z krwi i kości - mający realne problemy, rozterki, uczucia. Forman posługując się fikcją literacką dotyka spraw bliskich dojrzewającym czytelniczkom - miłości, relacji z przyjaciółmi, rodzicami, odkrywania samego siebie. To, w połączeniu z zaskakującą fabułą i dobrze opowiedzianą historią, daje książkę, od której znów ciężko się oderwać.

Forman lubi otwarte zakończenia, dlatego nie spodziewajcie się, że na końcu wszystko się rozwiąże, a Wy wraz z Allyson odnajdziecie spokój. Przed nami jeszcze jedna strona tej historii - Ten jeden rok, na którą - przyznam szczerze - czekam z ciekawością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2015 o godz 20:35 Joanna Rysiewicz dodał recenzję:
"To totalne szaleństwo. (...) istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że wszystko skończy się potężną katastrofą (...). Wiem o tym. Ale i tak chcę jechać. Więc tym razem zamiast powiedzieć NIE, próbuję czegoś innego. Mówię TAK".

Allyson to amerykańska dziewczyna, mająca poukładane życie; ustalone z góry od A do Z. Wzorowa uczennica, posłuszna córka, oddana przyjaciółka. Świetne oceny, maniery, zachowanie. Nic dziwnego, że rodzice postanawiają ją nagrodzić na zakończenie liceum, więc wysyłają ją wraz z przyjaciółką na wyprawę po Europie. Wszystko idzie zgodnie z planem. Do czasu...

Gdy Allyson i Melanie oglądają adaptację szekspirowskiej sztuki "Wieczór trzech króli".
Gdy poznają jednego z aktorów - Willema.
Gdy dziewczyna żałuje, że nie zobaczyła "prawdziwie" Paryża.
Gdy chłopak proponuje jej jeden dzień w tym mieście.
Gdy ona się zgadza.

Wtedy wszystko staje na głowie.

Allyson wyrusza więc z przygodnie poznanym holenderskim chłopakiem do Paryża, by zobaczyć go tak, jak zawsze tego pragnęła. By ujrzeć rzeczy, do których nie docierają zwykli turyści; by akurat to miasto zapamiętać go na zawsze.

"Istnieje olbrzymia różnica, Lulu, pomiędzy zakochaniem się w kimś i kochaniem kogoś".

Lulu. Właśnie tak nazywa ją Willem. I to imię staje się początkiem metamorfozy, jaką przechodzi dziewczyna... Bo Allyson zaczyna zdawać sobie sprawę, że jednak nie jest taka idealna. Wcale nie chce studiować medycyny, zbierać budzików, robić wszystkiego pod dyktando apodyktycznej matki. Powoli w jej głowie dojrzewają decyzje o radykalnych zmianach. A to, co dzieje się potem, zaskakuje. Niemożliwie.

Bardzo czekałam na tę książkę. Była w moich lipcowych zachciankach, więc tym bardziej, gdy tylko do mnie dotarła, od razu się za nią zabrałam. Muszę przyznać, że różni się od moich oczekiwań. Nie, nie, że się zawiodłam, nic z tych rzeczy. Po prostu myślałam (sugerując się tytułem), że akcja toczyć się będzie tylko podczas jednego dnia. I tak się w sumie dzieje, ale przez pierwsze około 100 stron. Później możemy czytać o konsekwencjach decyzji podjętej przez główną bohaterkę. Wciągnęłam się bez reszty. Kibicowałam Allyson z całego serca, podczas gdy ta zaczęła brać życie we własne ręce.

Po Zostań, jeśli kochasz i Wróć, jeśli pamiętasz domyślałam się, że książka będzie dobra, jednak nie myślałam, że będzie lepsza! Przeznaczona jest głównie dla młodzieży; jednak każdy znajdzie tu coś dla siebie. Dzięki tej lekturze na nowo powraca we mnie uwielbienie twórczości Szekspira; aż sobie chyba poczytam jego dzieła przez dalszą część wakacji. Dobrze skonstruowana postać głównej bohaterki sprawiła, że natychmiast się z nią utożsamiałam; śmiałam się wraz z nią, próbowałam wyobrażać sobie, co ja bym zrobiła w jej sytuacji. Książka stanowi idealny przykład faktu, jak jedna decyzja może zmienić nasze życie; jak jedno słowo może na nie wpłynąć, jak wiele może się wydarzyć podczas jednej chwili, jak "przypadkowe" rzeczy wcale przypadkiem nie są. Publikacja dodaje wiary w siebie, w SWOJE życie, którego nikt za nas nie przeżyje, uczy twardego stawiania na swoim. Takich lektur potrzeba!

Z niecierpliwością czekam na drugą część Ten jeden rok.

"Tabula rasa - powtarza chłopak. Nowa szansa na świeży start. Żeby zacząć od nowa, skarbie. Wszystko naprawić. Wszystko zmienić. Stać się tym, kim chcesz być. (...), zamknij oczy (...), to twoja szansa. To może być dzień, kiedy wszystko się zmieni".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2015 o godz 18:31 Aneta Wiśniewska dodał recenzję:
Jeden dzień. 24 godziny. Z jednej strony to tylko chwila, jeden z wielu momentów. Z drugiej to szansa. Na zrobienie czegoś innego, na działanie. Tylko od nas zależy jak wykorzystamy ten dzień

Allyson to osoba, która ma całe swoje życie pod kontrolą. Zaplanowane co do godziny, nie ma w nim miejsca na spontaniczność. Swoje dwadzieścia cztery godziny wykorzystuje bardzo efektownie spędzając czas na dodatkowych kursach, szkoleniach. Dziewczyna z jasną hierarchią, wytyczonymi celami, ogromną motywacja – patrząc na osoby takie jak ona od razu myślisz, że ta dziewczyna jest skazana na sukces.

Nawet jej wakacyjny wyjazd jest zaplanowany w najmniejszych detalach. Jednak gdy zafascynowana sztuką Szekspira , pozwala sobie na odrobinę spontaniczności odkrywa drzwi, które otwierają przed nią zupełnie inny świat. Z Allyson staje się Lulu, odważną i otwartą na życie, świadomą siebie kobietą. I wraz z nowo poznanym chłopakiem, jedzie na jeden dzień do Paryża. Nie spodziewa się, jak bardzo te godziny będą w stanie zmienić jej całe życie…

Jestem zaskoczona. Romantyczna historia, która mogła skończyć się wyklepaną formułką „i żyli długo i szczęśliwie” została zastąpiona jednym znaczącym zdaniem – „Nadszedł nowy dzień”. Nie zniszczyło ich gadanie innych, intrygi, nieporozumienia czy trudna przyszłość – po prostu niedopowiedzenia, zły moment. Choć to bolało ich drogi najwyraźniej musiały się połączyć na chwilę, aby potem każde z nich mogło już iść dalej same swoją własną ścieżką.

To nie tylko opowieść o tym, jak jeden dzień może odmienić nasze spojrzenie. To też zachęta, żeby korzystać z każdej chwili jaką mamy do dyspozycji, bo wspomnienia są czymś co zawsze z nami zostanie i nikt nie będzie w stanie nam tego nigdy odebrać. Tak piękne chwile mogą się już nie powtórzyć, więc warto wyciągać z nich wszystko co najlepsze. Dodatkowo udowadnia powszechnie znaną prawdę, że niektórzy ludzi zjawiają się w naszym życiu tylko na chwilę, aby coś wnieść, a potem po prostu odejść. Tak właśnie było i w tym wypadku. Jednak, gdy to dotyka nas bezpośrednio ostatnie o czym myślimy w swoim cierpieniu, to to, aby pogodzić się z tym, co nas spotkało. Szczególnie, gdy ma się te 20 lat i całe życie przed sobą.

„Tylko jeden dzień” złapało mnie za serce. Choć nie brak w niej romantyzmu, to jednak jest tez życiowa i może być całkiem interesującą lekcją. A do tego naprawdę fascynującą i niepozwalającą się oderwać lekturą. Już niedługo w księgarniach pojawi się kolejna część!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2015 o godz 17:55 Yui Tamashi dodał recenzję:
Z twórczością Gayle Forman miałam już styczność poprzez Zostań, jeśli kochasz oraz Wróć, jeśli pamiętasz. Niesamowicie się ucieszyłam na wieść, że w Polsce zostanie wydana seria tej autorki, a mianowicie Ten jeden dzień, bo to właśnie za jej sprawą po raz pierwszy usłyszałam o tej pisarce i to ją najpierw chciałam przeczytać. I na wstępie powiem tylko tyle: ZAKOCHAŁAM SIĘ!!!

Allyson skończyła właśnie liceum i wybiera się do college'u, jednak przed wkroczeniem w dorosłość wybiera się w zorganizowaną podróż po Europie. Będąc w Anglii poznaje Willema, aktora, który zaprasza ją oraz jej przyjaciółkę Melanie na spektakl Wieczór Trzech Króli zorganizowany przez wędrownych aktorów. Później oboje spotykają się w drodze do Londynu, ale jakimś trafem Allyson i Willem trafiają do Paryża, gdzie życie dziewczyny może się zmienić.

Chociaż bardzo chciałam przeczytać Ten jeden dzień, to jak przeczytałam początek tej książki to niezbyt byłam zachwycona. Od razu pomyślałam sobie: "O nie kolejna książka, w której główną bohaterką jest szaraczek i zakompleksiona dziewczyna". I po części tak było, ponieważ Allyson jest z natury nieśmiała, wycofana i nie ma w sobie krzty spontaniczności. Jest kompletnym przeciwieństwem swojej przyjaciółki Melanii, która lubi ryzyko, dobrą zabawę i kłopoty od czasu do czasu. Czyli ogólnie mówiąc, dziewczyny bardzo dobrze się uzupełniają.

O Willemie nie chcę pisać zbyt wiele w tej recenzji, ponieważ tutaj poruszam się po dość cienkim lodzie i nie chcę nic Wam zaspoilerować. Spodobała mi się ta postać, przez całą książkę była tajemnicza i zastanawiałam się cały czas czy to co mówił Allyson jest prawdą czy tylko grą, zabawą która sprawia mu przyjemność. Jednak najbardziej chciałam wiedzieć czy specjalnie zostawił Allyson samą czy coś mu się stało i nie był wstanie wrócić na czas. Jednak mimo to świetnie w tej książce zostało pokazane jak wiele dziewczyna nauczyła się od przypadkowo poznanego chłopaka.

Sięgając po tę książkę spodziewałam się, że będzie to lekki i przyjemny w odbiorze romansik w Paryżu, coś na kształt Rzymskich wakacji, a dostałam lekturę, która jest naprawdę mądra i porusza wiele ważnych aspektów życia. I tutaj chciałabym pokrótce omówić.

Oczywiście pierwszą rzeczą jest odkrywanie siebie i przekraczanie granic. Od razu muszę wspomnieć, że to odkrywanie siebie, miało również sporo wspólnego z tym, że wiele razy, czy to na początku czy w środku książki, było poruszone to, że każdy z nas zakłada maskę i gramy we własnym teatrze, gdzie życie wyznacza nam scenariusz.Następnie mocno zostały nakreślone relacje między Allyson, a jej matką. Skoro już mowa o relacjach międzyludzkich to autorka pokazuje czytelnikom jak ważne jest mieć przyjaciół, osoby którym można zaufać, wypłakać się w ramię. Poza tym Gayle Forman uczy nas, że nawet jeśli przyjaźnimy się z kimś od dłuższego czasu, to nie znaczy że ta osoba będzie naszym przyjacielem na zawsze. Życie pisze różne scenariusze i wszystko może się zmienić. Ostatnimi aspektami, które zauważyłam w tej książce jest symbolizm powiązany z przemijającym czasem oraz powiązanie sztuk Szekspira z życiem bohaterów.
Przenigdy nie spodziewałabym się, że tak bardzo pokocham tę książkę i że będzie ona tak życiowa i mądra. Podczas czytania odczuwałam wiele emocji, mogłabym nawet powiedzieć, że poznawałam siebie na nowo dzięki niej. Już nie mogę doczekać się drugiej części Ten jeden rok, ponieważ zakończenie Tego jednego dnia, było z jednej strony piękne, a z z drugiej strony tak denerwujące, że aż po zakończeniu jej powiedziałam "DLAAACZEGOOO??", więc teraz będę musiała jakoś wytrzymać aż na jesieni ukaże się kolejna książka Gayle Forman.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2015 o godz 12:07 Rosalee dodał recenzję:
Ten jeden dzień to fajna i ciekawa książka, która opowiada m.in. o miłości, przyjaźni, ale ukazuje też inne uczucia bohaterów, np. radość czy smutek. Wciągnęła mnie od samego początku, tak, że trudno było mi ją zamknąć. Praktycznie w każdej wolnej chwili po nią sięgałam. Konieć książki sprawia, że od razu ma się ochotę przeczytać kolejną część. Wcześniej czytałam już "Wróć, jeśli pamiętasz", teraz "Ten jeden dzień" Gayle Forman. Obie książki bardzo mi się podobały i chętnie sięgnę po następną. Jeśli opis z tyłu książki nie zachęcił was do przeczytania tej książki, mam nadzieję, że moja recenzja w tym pomoże. " Ten jeden dzień" polecam każdemu, kto lubi czytać o miłości i również chciałby przeżyć swoją własną, małą przygodę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2015 o godz 02:13 Marta mama Nikusia dodał recenzję:
Jest to książka o podróży, o przygodzie, o odnajdywaniu samego siebie, o miłości, rozstaniu, smutku, rozpaczy, o codzienności, o życiu, o postanowieniach, zmienionych planach, przyjaźni, poszukiwaniach... Mogłabym tak wymieniać jeszcze długo, ale nie ma takiej potrzeby ponieważ tę książkę musicie przeczytać sami. Jest ona wciągająca, czytałam ją jak zaczarowana, gdyby nie brak czasu pewnie w ogóle bym od niej nie odchodziła. Ta opowieść jest pełna pasji, życia, emocji. Jest klimatyczna, spokojna, lekka, przyjemna. Chociaż nie ma tutaj porywającej i trzymającej w napięciu akcji to i tak nie można się od niej oderwać, przynajmniej na mnie tak podziałała. Jest to taka słodko gorzka historia, a jej zakończenie sprawiło, że omal nie oszalałam! Ogromnie jestem ciekawa dalszej części i już nie mogę doczekać się kontynuacji, która ma ukazać się we wrześniu. Także ogromnie polecam i byle do września :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2015 o godz 21:21 Susie dodał recenzję:
Rodzice Alison i jej przyjaciółki Melanie na zakończenie szkoły fundują im wycieczkę objazdową po Europie. Są przekonani, że zapewniają im w ten sposób przygodę, którą dziewczyny zapamiętają do końca życia. Wyjazd upływa jednak bez większych rewelacji i Allyson właściwie zaczyna odliczać dni do powrotu. Gdy już nic nie wróży zmian, na drodze Allyson pojawia się intrygujący Holender. To przypadkowe spotkanie bardzo namiesza w jej życiu, a w szczególności spontaniczna decyzja o wyjeździe z owym nieznajomym do Paryża.

„Ten jeden dzień” było moim pierwszym spotkaniem z Gayle Forman. Wiele słyszałam o „Zostań, jeśli kochasz”, lecz oglądałam tylko film, który powstał na podstawie tej książki. Od razu gdy przeczytałam opis jej najnowszej książki, pomyślałam, że to może być świetna okazja, żeby się z twórczością tej Pani zapoznać. Spodobało mi się nawiązanie do Szekspira i to, że akcja toczy się w Paryżu. A fakt, że tytuł jednoznacznie skojarzył mi się z „Jednym dniem” Davida Nicholsa, zdecydowanie podbiło stawkę i przeważyło w decyzji o lekturze. Czy to skojarzenie okazało się słuszne? Niekoniecznie. Mimo to autorka opowiedziała tutaj całkiem sympatyczną historię.
Moim zdaniem, jednym z głównych atutów tej powieści są jej bohaterowie. Czytając, czułam, że mam wiele wspólnego z Allyson, rozumiałam ją i z własnego doświadczenia znałam niektóre z myśli, które nie dawały jej spokoju. To sprawiło, że chętniej śledziłam jej poczynania. Z kolei jeśli chodzi o Willema, autorka wykonała naprawdę dobrą robotę, bo chociaż przez większą część książki pojawia się on tylko we wzmiankach, nie odczułam żadnego niedosytu w związku z tą postacią. Mimo, że poznałam go za sprawą zaledwie jednego dnia, który spędził z Allyson i choć podobnie jak główna bohaterka niewiele o nim wiedziałam, odniosłam wrażenie, że poznałam go bardziej, niż niektórych książkowych bohaterów w ciągu całej książki. Autorka wykreowała także cały szereg różnorodnych postaci, które miały na Allyson mniejszy, lub większy wpływ. Nie można im jednak odmówić tego, że każda z nich była bardzo charakterystyczna.

„Ten jeden dzień” to książka wprost idealna na wakacje. Czyta się lekko i wzbudza ciekawość. W dodatku nie jest to kolejne zwyczajne romansidło dla nastolatek. Wyróżnia ją to, że autorka ewidentnie miała na nią sprecyzowany pomysł i umiejętnie wplotła w nią wiele ważnych, wartych zastanowienia kwestii. Jej książka nie jest oczywista. Pokazuje, że na niektóre rzeczy trzeba spojrzeć z wielu stron, żeby móc powiedzieć, że się je naprawdę rozumie. Spodobało mi się także to, że zachęca do zastanowienia się nad swoimi wyborami i pokazuje, że tak naprawdę szczęście zależy od nas samych, a często to właśnie my, podobnie jak Allyson ograniczamy się w jego zdobywaniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2015 o godz 10:30 chabrowacczytelniczka dodał recenzję:
Nigdy nie czytałam żadnej książki Gayle Forman. Wiele razy kusiliście mnie swoimi recenzjami, a ja biedna tylko je czytałam. Teraz przyszła pora na to, że ja będę o niej pisać. Też was kusić?

Allyson to taka poukładana i porządna dziewczyna. Nie imprezuje, dobrze się uczy. Przed studiami rodzice opłacają jej wycieczkę do Europy. Tam poznaje Willema. Chłopaka z którym spędza jeden dzień w Paryżu.

24 godziny. Policzyłam nawet, że to 86400 sekund. Jeden dzień. Wciągu niego może zmienić się wszystko. Wystarczy czasu, żeby się zakochać? Od dzisiaj wiem czym wszyscy tak się zachwycali. Książka mnie porwała i urzekła. Zaczęłam czytać i po zaledwie kilkudziesięciu stronach poczułam rumieniec na twarzy z gorąca. Bohaterowie tylko flirtowali. Autorka pisze z jakimś magnetyzmem, który oddziałuje na czytelnika. Nie brakuje jej subtelności, nastrojowości i ciepła. Jest melancholijna, wzruszająca. Łezka w oku zakręciła mi się wiele razy. Nastrój potęgują miejsca akcji- europejskie miasta opisane z wyczuciem smaku.

To historia przemycająca nam przepis na szczęście w życiu. Wolność o nieskrępowanie innymi. Robienie tego czego my chcemy. Co mnie najbardziej zdziwiło to fakt, że jest po prostu historia o zwykłym życiu. Bohaterowie to mądrzy ludzie, prowadzą ze sobą zabawne i pikantne dialogi. O takich osobach chce się czytać. Mają własny system wartości.

Zakończenie wbiło mnie w fotel. Autorka wiele razy podczas czytania wodzi nas za nos, ale kompletnie nie spodziewałam się, że urwie historię w takim momencie. To niezwykle emocjonalna historia o miłości i odwadze jaką jest życie pełnią życia. Opowieść o jednym dniu, który odmienia twoje życie i jest początkiem nowego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2015 o godz 18:34 Rosemarie dodał recenzję:
Niedawno miałam okazję zapoznać się z twórczością amerykańskiej pisarki Gayle Forman. "Zostań, jeśli kochasz" miło wspominam, a więc nie czekałam długo z sięgnięciem po kolejne dzieła tej autorki. Jesteście ciekawi jak spodobał mi się "Ten jeden dzień"?

Życie Allyson jest stateczne i poukładane, dziewczyna stroni od wszelkich przygód, i wydawałoby się, że to jej wystarczy. Do pewnego momentu, bo gdy zbliża się już koniec europejskich wakacji nastolatki, główna bohaterka poznaje pewnego przystojnego Holendra z którym spontanicznie wybiera się do Paryża. Ally odkrywa jak potężną siłę ma jeden dzień. I ile może zmienić...

"Ten jeden dzień" to absolutnie niesamowita i zachwycająca historia od samego początku, aż do końca. Musicie wiedzieć, że gdy przystąpiłam do jej lektury oczekiwałam czegoś lekkiego do poczytania na wakacje, a to, co otrzymałam to zgoła co innego. Gayle Forman nie wymyśliła mdłej i nudnej fabuły, która choć byłaby naiwna, to i tak przyjemna. Nie, ta autorka poszła o krok dalej, bowiem jej historia jest poważniejsza i dostarcza sporego materiału do przemyśleń. Właśnie to ze mną zrobiła i muszę Wam się przyznać, że tego rodzaju książki czyta mi się zdecydowanie najlepiej. Forman podjęła wiele tematów, o których warto rozmawiać. O nadmiernej opiekuńczości rodziców, przez co w późniejszym życiu bardzo ciężko jest się wyrwać spod takiego "klosza", o tym, jak ludzie się zmieniają, nie zawsze na dobre i o tym, że nieważne co się dzieje, zawsze powinniśmy podążać za naszym sercem, a nie za tym, co mówi nam ktoś inny. W końcu mamy jedno życie do przeżycia. Swoje.

Zdecydowanie największą zaletą tej powieści jest pomysłowość Gayle Forman. Można by pomyśleć, że cała historia Allyson zaczyna się dosyć banalnie. Ot, amerykańska nastolatka tuż przed rozpoczęciem studiów wybiera się na wycieczkę do Europy. Niby nic specjalnego, a w istocie naprawdę nieraz autorka mnie zaskoczyła, zaciekawiła, wzruszyła i rozbawiła. Pod pozorem banalnej historyjki obserwowałam prawdziwe problemy, które być może wielu z nas męczą. Główna bohaterka, Allyson, wybierając się na jednodniową wycieczkę do Paryża odkrywa, jak potężną siłę ma jeden dzień. Właśnie za sprawą tego dnia wszystko w jej życiu się odmienia i odkrywa ona, że ta spokojna egzystencja, którą zawsze wiodła, jej nie wystarcza, tylko po prostu się do niej przyzwyczaiła. Gayle Forman na przestrzeni kilkunastu rozdziałów ukazała przemianę, którą przeszła ta młoda dziewczyna i jak stopniowo zaczęła ona wyrywać się spod rąk zbyt opiekuńczych rodziców, którzy chcieliby układać za nią życie. I właśnie za ten aspekt tak bardzo polubiłam Ally, jest ona niezaprzeczalnie inspiracją i przypomnieniem, że każdy z nas może zmienić sposób, w który żyje i że wszystko zależy od nas, a nie nikogo innego.

Niezaprzeczalną zaletą "Tego jednego dnia" jest także warsztat pisarski Gayle Forman. Jest lekki i przystępny, co daje wręcz wrażenie "sunięcia" po lekturze. Będąc kompletnie szczerą, w ogóle nie czułam upływu czasu. Jak zahipnotyzowana przewracałam każdą kartkę, chcąc wiedzieć, co będzie dalej, spragniona większej ilości informacji... To oczywiste, że się w tą książkę wciągnęłam, co nie miało miejsca już od długiego czasu i przypomniało mi to, jak bardzo kocham czytać. Ta powieść oderwała mnie od rzeczywistości i jednocześnie uświadomiła mi wiele spraw. To wręcz niesamowity zbieg okoliczności, że ją przeczytałam w momencie, w którym sama mam do podjęcia wiele decyzji i w którym sama zaczynam się uczyć samodzielności.

"Zostań, jeśli kochasz" sprawiło, że polubiłam twórczość Gayle Forman, ale to "Ten jeden dzień" sprawił, że się w niej zakochałam. Naprawdę dawno nie czytałam tak ciepłej, mądrej i podnoszącej na duchu historii, która w tak dużym stopniu zawładnęłaby moim sercem. Nie wiem jak ja wytrzymam do września, do premiery kontynuacji tej serii pt. "Ten jeden rok". Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2015 o godz 10:56 Książkoholiczka w sieci dodał recenzję:
Życie Allyson jest poukładane i zaplanowane w każdym stopniu. Po skończeniu szkoły razem z najlepszą przyjaciółką wyjeżdża na wakacje do Europy. Ostatniego dnia poznaje Willema, młodego i obiecującego aktora. Chłopak namawia ją, żeby zmieniła swoje plany i pojechała z nim na jeden dzień do Paryża. Allyson pod wpływem chwili i uroku nieznajomego podejmuje najbardziej spontaniczną decyzję w swoim życiu i zgadza się. Rozpoczyna się dzień pełen emocji, wolności i intymności, który może całkowicie odmienić jej życie.

Allyson jest typem grzecznej dziewczynki, dobrej uczennicy, która nigdy nie zrobiła nic szalonego. Ma jedną przyjaciółkę, która jest jej całkowitym przeciwieństwem – wesołą, szaloną, celowo łamiącą zasady. Melanie i Allyson są jednak nierozłączne, dlatego wspólnie wyjeżdżają na europejskie wakacje, będące prezentem od rodziców z okazji ukończenia szkoły. Ostatniego dnia dziewczyny odłączają się od grupy, bo obejrzeć Wieczór trzech króli w wykonaniu amatorskiej grupy teatralnej. To pierwszy moment, w którym Allyson ukazuje swoje drugie oblicze, tak długo tłamszone przez nadopiekuńczych rodziców. Jej przemiana, która zachodzi przez całą powieść, bardzo mnie zaintrygowała – z szarej myszki Allyson zmieniła się w osobę, która wie, czego chce, i jest zdeterminowana, by osiągnąć swój cel.

Willem jest wolnym duchem, tym samym osobą całkowicie inną niż Allyson. W pierwszej części praktycznie nic o nim nie wiemy, nie znamy nawet jego nazwiska, przez co jawi nam się jako bardzo tajemniczy, a co za tym idzie – niezwykle ciekawy. Widać, że chłopak coś ukrywa, jednak w tym tomie nie odkrywamy wszystkich jego tajemnic.

Książka została podzielona na dwie części: pierwszą, pod tytułem Ten jeden dzień, i drugą – Ten jeden rok. Jest to pierwszy tom kolejnej dylogii Gayle Forman wydanej w Polsce. Podobnie jak w Zostań, jeśli kochasz i Wróć, jeśli pamiętasz pierwsza część tej historii jest opowiedziana z perspektywy Allyson, natomiast druga będzie przedstawiona już z perspektywy Willema.

Akcja prawie całej pierwszej części rozgrywa się w Paryżu, w mieście miłości, które stanowi idealną scenerię do zakochania się. Autorka zaskoczyła mnie, ponieważ nie ma tu żadnej romantycznej sceny z wieżą Eiffla w tle, bohaterowie nawet o niej nie wspomnieli, co stanowiło odskocznię od utartych schematów. Czujemy jednak ten klimat – klimat Francji i jednego z najpopularniejszych miast Europy, ponieważ mamy możliwość zobaczenia go zarówno z jasnej, jak i ciemnej strony. Niesamowicie podobało mi się, że autorka nie stoi w miejscu. Przez całą powieść podróżujemy, jesteśmy w Ameryce, Anglii, Meksyku – wszystkie te miejsca zostały barwnie przedstawione, a plastyczne opisy tylko dodawały im uroku.

Ten jeden dzień nie jest typową książką o miłości. To historia o poszukiwaniu siebie, o przekraczaniu granic i o niesamowitych przypadkach losu. O nieustannie przemijającym czasie i Szekspirze, który towarzyszy nam na każdym kroku. Pozostaje tylko sięgnąć po tę wzruszającą, wywołującą uśmiech na ustach powieść, będącą przykładem mądrej i wartościowej literatury z gatunku New Adult.

http://someculturewithme.blogspot.com/2015/07/przypadki-chodza-po-ludziach-ten-jeden.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2015 o godz 09:50 Elenkaa dodał recenzję:
Gayle Forman poznałam za sprawą dwóch jej powieści, które niedawno zostały wydane w Polsce, a mianowicie "Zostań, jeśli kochasz" oraz "Wróć, jeśli pamiętasz". Zazwyczaj nie czytam literatury young adult, jednak obie powieści wywarły na mnie pozytywne wrażenie. Dlatego, gdy Nasza księgarnia postanowiła wydać "Ten jeden dzień" z tego samego gatunku i tej samej autorki wiedziałam, że książkę muszę przeczytać.

Allyson to młoda Amerykanka, która u progu dorosłości wybrała się na wycieczkę po Europie opłaconą przez jej rodziców jako nagrodę za ukończoną szkołę średnią. Oprócz kolegów ze szkoły i opiekunów towarzyszy jej również przyjaciółka Melanie. Allyson jest z natury bardzo spokojna, grzeczna i poukładana. Nigdy nie robi nic nieodpowiedniego i nie sprzeciwia się rodzicom. Jednak w ostatni dzień wycieczki w pociągu do Londynu spotyka Holendra Willema, który proponuje jej jednodniową wycieczkę do Paryża. Wbrew swoim regułom i zasadom Lulu (tak nazywa ją chłopak) postanawia przyjąć tą szaloną propozycję. Jakie będzie ona miała konsekwencje?

Zaczynając czytać te powieść byłam pewna, że akcja jej całej będzie miała miejsce właśnie w tym dniu, który bohaterka spędza w Paryżu z nowo poznanym chłopakiem. Jednak ten dzień trwa około 150 stron fabuły, a reszta książki to już tylko konsekwencje tej wycieczki. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z takiego obrotu spraw, dzięki temu fabuła jest o wiele ciekawsza i razem z Allyson możemy zastanawiać się dlaczego Willem postąpił tak, jak postąpił... Nie można nie porównać tej historii do innych nieco podobnych, a mianowicie do "Jednego dnia" Nichollsa lub też do filmu "Nie zapomnij o mnie". Bardzo zbliżony motyw: jeden dzień, w którym spotyka się dwoje ludzi i to spotkanie zmienia ich życie.

Jest to bardzo dobra opowieść o uczuciu i zafascynowaniu sobą (bo miłość na pewno w jeden dzień się nie rodzi) dwojga młodych ludzi, którzy stoją u progu dorosłości. Ale nie tylko o tym. Również o przemianie pod wpływem różnych zdarzeń i o tym, jak przypadek może wpłynąć na człowieka. W tło autorka wplotła również ciekawe opisy krajów odwiedzonych przez główną bohaterkę i mogliśmy delektować się sceneria Paryża, czy też Amsterdamu. Dzięki tej powieści całkowicie przekonałam się, że nowy nurt w literaturze, jakim jest young adult to kolejny ciekawy odłam literatury dla młodzieży.

Całe szczęście, że wydawnictwo ma w planach wydanie kontynuacji. I to już we wrześniu. Jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Allyson i Willema, tak jak byłam ciekawa co będzie z Mią i Adamem w dwóch innych powieściach Gayle Forman. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że "Tylko jeden dzień" doczeka się ekranizacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2015 o godz 09:19 joasiaaa dodał recenzję:
Jeden dzień. Co może zmienić się w życiu człowieka w ciągu niepozornych dwudziestu czterech godzin? Nowy kolor włosów? Wymarzony wypad w nieznane? Oczywiście. Ale można też nieodwołalnie się zakochać! Krótkie spojrzenie, absorbująca rozmowa z nutą ironii, delikatny, a przy tym mocny uścisk dłoni, w końcu niecodzienna jednodniowa przygoda, która w efekcie wywołuje burzę motyli w naszym brzuchu. I trzask – strzała Amora trafia bezceremonialnie prosto w serce! Jednakże doba, dumna w swym codziennym trwaniu, nie przedłuża niepotrzebnie dnia i nocy, nawet dla tak romantycznych pobudek, jak pierwsza miłość, nieubłaganie płynąc do kolejnego świtu. I wtem miłosne uniesienia się kończą, niecodzienna przygoda dobiega końca, stanowczo zmuszając do powrotu do spraw codziennych.

O bezwzględnym, podstępnym czasie z pewnością może wiele powiedzieć Allyson – główna bohaterka najnowszej powieści Gayle Forman „Ten jeden dzień”. Osiemnastoletnia dziewczyna, wraz z wierną przyjaciółką u boku, w nagrodę za wzorowe świadectwo ukończenia liceum, udaje się w podróż po najbardziej znanych stolicach Europy. Ostatniego dnia wycieczki, odłącza się od reszty grupy i w towarzystwie Mel udaje się na niecodzienny, uliczny spektakl dramatu Szekspira, w wykonaniu amatorskiej grupy teatralnej. Niespodziewany wypad staje się swoistą spiralą, która napędza kolejne wydarzenia. Ułożona, zawsze rozważna Allyson poznaje tam bowiem Willema – obiecującego aktora, ujmującego, wolnego ducha, który proponuje dziewczynie szaloną jednodniową wycieczkę do Paryża

Dziewczyna , pod wpływem chwili i uroku mężczyzny, spontanicznie się zgadza. Zaskakująca decyzja, która w jednej chwili burzy uporządkowany świat Allyson sprawia, że do jej serca wkrada się nie tylko ziarno szaleństwa, kiełkujące pod wpływem obecności nieprzewidywalnego chłopaka, ale przede wszystkim smak prawdziwej i uzależniającej miłości. Wypad do Paryża bowiem, zapoczątkuje przygodę pełną namiętności i ryzyka, uczucia i intymności, która po dwudziestu czterech godzinach dotkliwie zostanie przerwana…

Jestem tuż po lekturze powieści „Ten jeden dzień” i przyznać muszę, że emocje, które nieprzerwania wyzwalała podczas czytania książka, w dalszym ciągu mi towarzyszą. Zaskakująca, z pozoru trochę niewiarygodna historia, zarysowująca historię młodej dziewczyny, która ni stąd ni zowąd, decyduje się na wypad z nieznajomym, na pierwszy rzut oka może brzmi trochę nieprzekonująco, ale wierzcie mi, autorka tak wprawnie operuje słowem, że w efekcie wszystko brzmi realnie i bardzo, bardzo subtelnie.

Gayle Forman należą się owacje na stojąco za genialną kreację bohaterów. Każdy z nich bowiem jest prawdziwy, pełen uczuć, namiętności, w końcu i sprzeczności, znajdując się na krętej drodze poszukiwania własnej osobowości. Główna bohaterka jest jedynaczką, tym samym stając się również obiektem wygórowanych ambicji rodziców, którzy z niesamowitą precyzją zaplanowali dziewczynie przyszłość. Jeden spontaniczny wypad do Paryża zwalnia jednak tamę, która dotychczas ograniczała Aliison w każdej sferze życia.

„Ten jeden dzień” to nie tylko opowieść o walce z własnymi lękami i ograniczeniami, często blokowanymi przez nieśmiałość i niskie poczucie własnej wartości. Bo choć książka wypełniona jest mądrymi, pięknymi, subtelnymi radami dotyczącymi przełamywania własnych słabości, to jest to jednak w dalszym ciągu opowieść o ogromnej mocy pierwszej miłości. Piętno, które pozostawia po sobie gorący smak poznanego uczucia, pozostaje na zawsze, znacząc nas niezależnie od tego, jak bardzo chcielibyśmy zapomnieć. Jestem pod szczerym wrażeniem, jak subtelnie i delikatnie przedstawia się cała historia, w ogólnym rozrachunku tak mocno i boleśnie piętnując samego czytelnika. Na uwagę zasługuje również szeroko zakrojony wątek teatru i wyzwalających, pełnych namiętności widowisk, które dla miłośników teatru, stanowią esencję całej historii, która dodaje jej niepowtarzalnego smaku i magii.

Mogłabym jeszcze długo rozwodzić się nad zaletami całej historii, wychwalając nie tylko godny pozazdroszczenia styl autorki czy zdolność operowania słowem niczym magiczną różdżką, niepostrzeżenie hipnotyzując, wzruszając, bawiąc czytelnika, ale mam niezbitą pewność, że każdy zwolennik mądrych i wartościowych powieści z gatunku New Adult, sam, bez zbędnych rekomendacji, zdecyduje się poznać tę piękną historię!

http://antykwariatzciekawaksiazka.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-07-2015 o godz 16:53 Ines Lavender dodał recenzję:
Allyson ma dokładnie uporządkowane życie, od A do Z. Jest jedynaczką, więc matka przelewa na nią całą swoją uwagę. O wiele za dużo uwagi. Ally wie, że od września rozpocznie kurs przedlekarski. W związku z zakończeniem liceum, rodzice wysyłają ją i jej przyjaciółkę Mel na Podróż Życia do Europy. Ostatniego dnia Ally poznaje intrygującego Willema. Dzień później, na dworcu kolejowym w Londynie dziewczyna decyduje się na coś zupełnie do niej niepodobnego: zgadza się jechać z chłopakiem na jeden dzień do Paryża. W ten sposób spędza najlepszy dzień w jej życiu. Jednak nad ranem Willem znika, a Ally roztrzęsiona wraca do Stanów i próbuje o wszystkim zapomnieć. Jednak od teraz nie wszystko jest takie same, a Allyson zdaje sobie sprawę, że jej życie tak naprawdę nie jest uporządkowane. To jeden wielki bajzel.

Nie czytałam jeszcze żadnej książki Gayle Forman, choć dwie części "Zostań, jeśli kochasz" czekają na regale. Mimo to tak ciągnęło mnie do książki "Ten jeden dzień", że musiałam ją przeczytać nawet przed poznaniem debiutanckiej powieści Forman. Być może była to obietnica pięknego Paryża, który od zawsze był w moim sercu, choć na żywo nigdy go nie widziałam, a może napis "romantyczna" na okładce. Jedno wiem: nie zawiodłam się.

No, może troszeczkę, ale taką trochę błahą sprawą. Albo nie. Mianowicie liczyłam, że cała akcja będzie usytuowana w Paryżu. A okazuje się, że książka jest podzielona wewnętrznie na dwie części - "jeden dzień" i "Jeden rok". W tej drugiej części miejscem akcji jest Ameryka Północna, a pierwsza jest dosyć krótka. Ale jakoś o tym zapomniałam w obliczu tych wszystkich wspaniałości tej książki.
''Być może podróżowanie to talent, jak umiejętność gwizdania lub tańca'.'
Po pierwsze: klimat. "Ten jeden dzień" ma tak niesamowicie przesiąknięty podróżami klimat, choć motyw podróży pojawia się zaledwie na kilkudziesięciu stronach, że aż czuje się magię tych miejsc. Forman udało się utworzyć ten klimat z pomocą dosyć skąpych, ale mimo to bardzo barwnych opisów. Czytając zaledwie jedno zdanie, potrafiłam całkowicie wyobrazić sobie nie tylko Paryż, ale również Holandię, czy bostoński uniwersytet. To wszystko było tak namacalne, że aż magiczne. Wielkie brawa dla Forman za taki talent do tworzenia opisów. Aż się rozpływałam nad tą książką i upadł nie miał nic do tego!

Kolejną mocną stroną tej książki są bohaterowie. Niesamowicie dobrze wykreowani, zapewne fakt, że to nie debiut ma w tym swoją rolę, ale to bez większego znaczenia. W książce "Ten jeden dzień" występuje kilka bardzo wyraźnych postaci, jak Dee czy Willem, a także tych mniej wyraźnych, jak Kali i Mel. Allyson plasuje się gdzieś pomiędzy. Każdy z bohaterów ma wiele różnorodnych cech, które pięknie nakreślają ich charakter. Dee jest prawdziwym życiowym aktorem, który nie udaje swoich wcieleń, on jest wcieleniami. Willem jest typem włóczęgi-filozofa. Życie nauczyło go wiele, ale w końcu okazuje się, że tak naprawdę chłopak niewiele wie o życiu i miłości. A jednak można się od niego czegoś nauczyć. Mel okazuje się być kimś innym niż nam się wydawało, a Kali jest jakoby jej przeciwieństwem, choć też okazuje się nie być osobą, za którą ją wzięliśmy. Allyson natomiast jest typową bohaterką, która przechodzi przemianę.

Owa przemiana również bardzo mi się podobała. Allyson była szarą myszką, słuchającą rodziców, a jednocześnie była wolną Lulu, która krzyczała gdzieś w środku, że chce się wydostać. Jeden dzień, jeden chłopak, splot wypadków i nagle coś zaskoczyło, klatka w środku się otworzyła i Lulu wyleciała na wolność, obracając życie Ally o 180 stopni. Dziewczyna odbyła podróż w poszukiwaniu siebie, choć myślała, że goni za jakimś marzeniem sprzed roku. Pokazała w ten sposób, jak niesamowity jest fakt, że czasem trzeba przejechać tysiące kilometrów, żeby znaleźć samego siebie.
"To odwaga wkroczyć na nieznane terytorium.''
Piękną rzeczą w tej książce są również metafory i takie proste prawdy życiowe, a także okazana Allyson życzliwość ludzi, która przywraca nam wiarę. Willem nauczył mnie, a raczej mi przypomniał, że zakochać się to nie to samo co kochać kogoś. Zakochanie jest jak plama, która się zatrze, a miłość jest jak znamię, którego nie można zmazać. Od teraz nie będę się bała mówić, że zakochałam się w jakiejś książce. Tak więc zakochałam się w tej książce.

"Ten jeden dzień" opowiada nietuzinkową historię miłości i poszukiwania siebie, determinacji, aby spełnić swoje cele. Opowiada o wolności i pięknie młodości. Utrzymana w delikatnym klimacie Szekspira, który towarzyszy nam praktycznie wszędzie, mówi o wypadkowości losu i o tym, że czasem trzeba pozwolić wypadkom się dziać. Ale uwaga: po jej skończeniu wcale nie odetchniecie z ulgą i nie powiecie "uch, co za książka!", ale będziecie chodzić przybici i myśleć, że premiera kolejnej części dopiero we wrześniu i jak to przeżyć...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2015 o godz 19:19 ifeelinfinity dodał recenzję:
Kiedy tylko ujrzałam, że wydawnictwo "Nasza Księgarnia" postanowiło przetłumaczyć kolejną książkę wspaniałej Gayle Forman, która napisała takie cuda jak "Zostań, jeśli kochasz" czy "Wróć, jeśli pamiętasz" nie zastanawiałam się ani chwili by ją kupić. Książka od razu powędrowała do koszyka.
"Ten jeden dzień" opowiada o nastoletniej grzecznej dziewczynie z Ameryki, której rodzice wykupili wycieczkę po Europie. Miała ogromną nadzieje by pojechać do najpiękniejszego miasta jakim jest Paryż, lecz nic z tego nie wyszło, bo jak to bywa w Paryżu bardzo często ludzie tworzą strajki. Życie Allyson zmienia się o 180° kiedy z dopiero co poznanym chłopakiem wybiera się na wycieczkę do Paryża na jeden dzień.
Od książki nie mogłam się oderwać. Tak bardzo zazdroszczę bohaterce, że mogła przeżyć taką historię nawet jeśli jest tylko postacią fikcyjną. Czytając dzieło Gayle Forman miałam przed oczami wszystkie te wspaniałe miejsca. Przy czytaniu całkowicie utożsamiłam się z Allyson. Razem z nią przeżywałam wszystkie te jej chwile w swojej głowie.
"Ten jeden dzień" jest cudowną, lekką powieścią, którą się szybko czyta. Radze zaplanować sobie cały dzień na czytanie, bo jak tylko do niej się usiądzie nie da rady się oderwać.
Z niecierpliwością czekam na kontynuacje "Ten jeden rok", po której jak sądzę poznam perspektywę Willema.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rok w lesie Dziubak Emilia
39,09 zł
44,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ten jeden rok Forman Gayle
27,92 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zostaw mnie Forman Gayle
29,89 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Byłam tu Forman Gayle
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Losing hope Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
24,50 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Uratuj mnie Bellon Anna
26,18 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hopeless Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Byłam tu Forman Gayle
23,88 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Skaza Ahern Cecelia
25,50 zł
31,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ten jeden rok Forman Gayle
25,50 zł
31,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ten jeden rok Forman Gayle
25,50 zł
31,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści