Szukając Alaski - Green John

Szukając Alaski (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,49 zł

Cena empik.com:
32,49 zł
Cena:
34,90 zł
Oszczędzasz:
2,41 zł (7%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłka w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Green John Książki | okładka miękka
32,49 zł
asb nad tabami
Rowell Rainbow Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Rowell Rainbow Książki | okładka miękka
33,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opis

Powieść o wrażliwych i zbuntowanych młodych ludziach szukających wrażeń i odpowiedzi na dręczące ich pytania: o przyjaźń na całe życie i miłość, która zmienia cały dotychczasowy świat. Niezapomniana historia Milesa, który zakochał się bez pamięci w szalonej Alasce i dzięki której odnalazł wielkie Być Może, czyli najbardziej prawdziwe i najbardziej intensywne doświadczenie rzeczywistości.

Dane szczegółowe

Tytuł: Szukając Alaski
Autor: Green John
Tłumaczenie: Sak Anna
Wydawnictwo: Bukowy Las
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2013-10-09
Rok wydania: 2013
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 26 x 135
Indeks: 13440565

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
52
4
3
3
1
2
2
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
31 recenzji
15-10-2017 o godz 17:39 WinchesterBear dodał recenzję:
Wyśmienita. Jedna z moich ulubionych! Dlaczego? → http://bycie-molem-nie-jest-zle.blogspot.com/2015/09/szukajac-alaski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 13:12 Anonim dodał recenzję:
Jeżeli mam być szczera, to książka jest naprawdę dobra, ale jej tłumaczenie to jakaś komedia. Ja rozumiem, książka dla młodzieży i w ogóle, ale jak czytam słowa typu "SZIT", albo "FAKAJ SIĘ", to aż mam ochotę wykąpać swoje biedne oczy, albo przynajmniej je sobie wydłubać. Jakież to wielkie szczęście, że resztę książek Greena, którego lubię, cenię i szanuję, tłumaczył ktoś inny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2017 o godz 11:39 Dominika dodał recenzję:
„Szukając Alaski” to historia o trudnych początkach, o przyjaźni, miłości i stracie, o pogodzeniu się z przeszłością i przyszłością i o tym, jak cienka jest granica między stabilnym lądem a wzburzoną wodą. To wstrząsająca, mocna powieść, ucząca nas jak powinniśmy cenić chwile i samych siebie. Narzuca nam wiele pytań, nad którymi wcześniej się nie zastanawialiśmy. Na pewno w jakiś sposób nakłania nas do myślenia. DALSZA RECENZJA NA MOIM BLOGU: http://historiezapisanenakartkach.blog.pl/2017/06/22/szukajac-alaski-john-green/ ZAPRASZAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2016 o godz 11:18 Amanda dodał recenzję:
Recenzja wzbogacona o cytaty i grafiki: http://amandaasays.blogspot.com/2014/07/szukajac-alaski-looking-for-alaska-john.html

Kiedy Miles Halter po raz pierwszy przekraczał progi Culver Creek, nie zdawał sobie sprawy jak wydarzenia najbliższego roku zmienią jego życie. Jak z Milesa stanie się Kluchą, wpadnie w towarzystwo, którego kiedyś by się wystrzegał i co najważniejsze -odnajdzie przyjaciół.
I tak, w tej z pozoru prostej opowieści, otrzymamy historię o nastoletnich buntownikach, o młodości, przemijaniu, przyjaźni i miłości, która zaciekawi nas już od pierwszych stron.

Podchodząc do tej książki, zupełnie nie wiedziałam, o czym będzie. Wiedziałam jedynie, że skoro to książka Greena, a w dodatku jego debiut, to muszę ją przeczytać i się nie zawiodę. No dobrze, wiedziałam coś o istnieniu Alaski, Pułkownika i w mojej głowie tworzyły się jakieś zamysły, o czym książka może być, ale oczywiście się myliłam. Szukając Alaski to historia o młodych ludziach, takich, jakimi byliśmy/jesteśmy/będziemy. O nastolatkach, którzy odkrywają życie, buntują się, wymykają ze szkoły, żeby zapalić, robią sobie żarty, zawierają przyjaźnie, związki, zastanawiają się nad sensem istnienia. John Green jedynie tradycyjnie nadaje swoim bohaterom pewne wyjątkowe cechy i talenty, które wyróżniają jego postaci od innych bohaterów literackich i sprawiają, że są one wyjątkowe i zapadają w pamięci. Taka kreacja bohaterów to już chyba jeden ze znaków rozpoznawczych Johna Greena.

Miles Halter -Klucha
Nowy uczeń w Culver Creek. Grzeczny, wysoki i szczupły chłopiec, początkowo trochę zagubiony, nieśmiały, raczej niezbyt towarzyski. Jego talent -zapamiętywanie ostatnich słów znanych ludzi. Nowa szkoła, nowe miejsce, nowe znajomości, nowe doświadczenia. To wszystko czekało na niego w Culver Creek.

Chip Martin -Pułkownik
Niski, ale dobrze zbudowany chłopak, współlokator Milesa. To on nadaje mu pseudonim Klucha. Nienawidzi bogatych uczniów i nazywa ich Wojownikami Dnia Powszedniego. Szczególnie związany z matką. Szczególne zdolności: zapamiętywanie państw i ich stolic.

Alaska Young
Przyjaciółka Pułkownika. Jego kompanka w używkach i żartach. Piękna, radosna i otwarta a jednocześnie gdzieś w głębi przygnębiona i tajemnicza. Dziewczyna Jake'a.

Takumi Hikohito
Przyjaciel Alaski i Pułkownika, pochodzi z Japonii. Niezbyt wiele się odzywa, ale jest dobrym kompanem. I ma przezabawną czapkę z lisem. ;)

Lara Buterskaya
Dziewczyna z Rumunii. Słodka, zabawna, chętnie zaprzyjaźnia się z bohaterami i staje się ich towarzyszką żartów. Ma małe problemy z językiem, ale szybko zdobywa naszą sympatię.

Klucha, Pułkownik, Alaska, Takumi, a także potem Lara. Tworzą zgraną paczkę, wymyslają dokładne co do sekundy plany swoich żartów, ukrywają się w Palarni, grają w gry video, jeżdżą do McNiesmaku i cieszą się swoją przyjaźnią. Swoją piękną, wspaniałą młodością. Do czasu...

John Green ma to do siebie, że jego styl pisania jest lekki, prosty, a jednocześnie przepełniony metaforami i treściami ukrytymi między wierszami. Często też kreuje piękny, sielski obrazek, by nagle cała akcja obróciła się o 360 stopni, wstrząsnęła nami i wzbudziła ogrom emocji. Tak jest i w tym przypadku. Styczniowe wydarzenia spadły na mnie jak grom z jasnego nieba, a ta z pozoru lekka książeczka wzbudziła we mnie ogromne wzruszenie, przez które zaczęłam płakać około trzeciej w nocy.
Szukając Alaski naprawdę wzbudza całą paletę odczuć i emocji. Od śmiechu i radości, po wzruszenie, smutek i łzy. Zaśmiewałam się z numerów paczki, z czapki z lisem, z łabędzia. Zrobiło mi jakoś ciepło na sercu, kiedy Pułkownik opowiedział o swoim najlepszym dniu i wzruszyłam się do łez, kiedy Orzeł poinformował wszystkich o tym, co stało się w tamtą styczniową noc.

Ostatnio słyszałam coś o tym, że ma powstać ekranizacja tej książki. Myślę, że to całkiem dobry pomysł, o ile zostanie przedstawiony równie dobrze, jak ekranizacja Gwiazd naszych wina. W każdym razie, jeśli ten pomysł zostanie zrealizowany -na pewno chętnie wybiorę się do kina.

Jeśli twórczość Greena nie jest Ci obca i lubisz ją -na pewno się nie zawiedziesz.
Jeśli chcesz przeczytać coś prostego, a jednocześnie wspaniałego -ta książka jest także dla Ciebie.
Jeśli chcesz czegoś, co wzbudza emocje -nie zastanawiaj się i sięgaj po tę książkę.
Będzie warto, obiecuję. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-04-2016 o godz 08:04 Natalia Łucja dodał recenzję:
Czytałam tą książkę już kilka razy, bo jestem w niej głęboko i nieodwracalnie zakochana. Jest zdecydowanie moją ulubioną powieścią Johna Greena. Ta książka wzbudziła tyle moich emocji, myśli i rozwaliła mnie wewnętrznie na kawałki. Jest to debiut Johna Greena - autora, który zyskał w Polsce popularność książką „Gwiazd naszych wina”. „Szukając Alaski” to w Ameryce dzieło niemalże kultowe, porównywane wielokrotnie do „Buszującego w zbożu” J. D. Salingera.

Jest to historia Milesa – chłopaka, który namiętnie czyta biografie znanych osób i zapamiętuje ich ostatnie słowa wypowiedziane przed śmiercią. Przyjeżdża do szkoły z internatem Culver Creek, gdzie szybko zaprzyjaźnia się ze swoim współlokatorem Pułkownikiem i Alaską. Alaska to dziewczyna nieszablonowa i Miles (zupełnie po greenowsku) jest nią zupełnie zafascynowany i zauroczony. Chłopak szuka swojego Wielkiego Być Może, czyli zdarzeń i przeżyć, dla których warto żyć, które będą stanowić najlepsze wspomnienia i sens życia. Dzięki niesamowitej Alasce, Miles odkrywa uroki młodości, przyjaźni i szaleństwa w codziennym życiu.

„Gdyby ludzie byli deszczem, to ja byłbym mżawką, a ona huraganową ulewą.”

Akcja dzieli się na PRZED i PO, które są rozdzielone jednym, konkretnym zdarzeniem, która zmienia oblicze tej książki. Jest wypełniona zabawnymi dialogami, sarkazmem, inteligencją, ale także cierpieniem czy niezrozumieniem. Uwielbiam książki Johna Greena za ukrycie wśród żartów i pewnego absurdu przekazu, który mimo wszystko jest wyraźny i pozostający w myślach jeszcze długo po przeczytaniu książki. Tutaj skupił się na Wielkim Być Może, które każdy może interpretować po swojemu i pytaniu „Jak można wydostać się z labiryntu?”, którym to labiryntem jest życie, codzienne i nudne. Idea labiryntu jest fascynująca i zasmucająca, pokazuje sens życia w sposób realistyczny i prawdziwy.

„W którymś momencie wszyscy podnosimy wzrok i uświadamiamy sobie, że zgubiliśmy się w labiryncie.”

Bohaterowie to najlepszy element książek Greena, zaraz obok przesłania. Miles jest realistycznym dziwakiem, Pułkownik to dobry kumpel z zadatkami na przywódcę, a Alaska to najbardziej złożona postać, z jaką spotkałam się w literaturze młodzieżowej. Ta dziewczyna ma charakter, jest sarkastyczna i cyniczna, jednocześnie jednak sympatyczna i wzbudzająca sympatię. Jest dziwna i nieprzewidywalna, stara się zatrzymać i żyć pełnią życia, mimo tragedii i błędu z przeszłości, dba o swoich przyjaciół, a jednocześnie pod tą warstwą ukrywa się głębokie rozbicie i smutek.

Nigdy nie znamy nikogo do końca. Nie wiemy, jakie są motywy naszych znajomych, co siedzi w ich głowach, ani nie jesteśmy w stanie przewidzieć ich zachowań. Ba, sami siebie nie znamy! Jesteśmy tylko ludźmi, skomplikowanymi i szukającymi swojego miejsca w świecie. Każda sytuacja i każda osoba ma na nas wpływ, zmieniamy się, dorastamy i dojrzewamy. Popełniamy błędy, wyciągamy wnioski, przeżywamy swoje życie. Ale jednocześnie zawsze coś po nas zostanie, i tu najlepiej opisał to sam pan Green:

„To co wydaje się straszne, można przetrwać, ponieważ jesteśmy tak niezniszczalni, jak nam się wydaje. Kiedy dorośli mówią: 'Nastolatkom się wydaje, że są niepokonane', z tym przebiegłym, głupim uśmieszkiem na twarzy, nie mają pojęcia, jak bardzo się mylą. Nigdy nie powinniśmy popadać w beznadziejność, ponieważ nie można zniszczyć nas nieodwracalnie. Uważamy się za niezniszczalnych, ponieważ tacy jesteśmy. Nie możemy się narodzić i nie możemy umrzeć. Jak wszelka energia możemy tylko zmieniać kształt, wielkość i postać. Zapominają o tym, kiedy się starzeją. Panicznie boją się przegranej, boją się klęski. Ale ta część nas większa niż suma naszych składników nie ma początku ani końca, a więc nie może ulec zniszczeniu.”

[recenzja także na withcoffeeandbooks.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-02-2016 o godz 10:43 Dominika Pyza dodał recenzję:
Muszę Was ostrzec książka jest podzielona na PRZED i PO. Pierwsza część sprawi, że na Waszych ustach pojawi się uśmiech, który nie będzie chciał zejść z twarzy, zaś druga część jest przepełniona bólem, rozpaczą i goryczą. Tylko Green ma taką umiejętność płynnego przechodzenia od radości do smutku. Książka utwierdza mnie w przekonaniu o jego ogromnym talencie. Warto przeczytać "Szukając Alaski", porównać jego debiut z innymi książkami. Uważajcie ta książka uniesie Was w literackie 7 niebo, ale szybko spadniecie. John Green potrafi dogłębnie zranić czytelnika w taki sposób, że ten nie może przestać czytać i oderwać się od historii. Wszystkie postacie zostały wykreowane na zwyczajnych nie zwyczajnych nastolatków. Książka jest naprawdę niezwykła i warta uwagi, skoro zostanie zekranizowana. Obejrzycie film?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2016 o godz 19:24 tynka dodał recenzję:
Książka jest świetna! Bałam się ją zamówić ale niepotrzebnie. Fakt, nie wciąga ona od pierwszej strony (okładka!!!). Przeczytałam ją w kilka godzin. Wkrótce zamawiam kolejną część !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2016 o godz 09:56 Basia G dodał recenzję:
Witam, Polecam wszystkim książkę. Idealna dla nastolatek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2015 o godz 19:54 Patrycja dodał recenzję:
Każdy ma w życiu coś do czego dąży. Dla niektórych będą to wielkie osiągnięcia, dla innych mniejsze codzienne cuda. Jedno będą chcieli zwyciężyć olimpiadę, inni znaleźć szczęście w życiu. Kolejni marzą o cudownym domu, inni o zawodzie marzeń. Ktoś chcę wynaleźć lek na raka, ktoś inny przebiec jeszcze trzysta metrów. Cel jest ważny, bez niego nie rozwijamy się, stoimy w miejscu. Niektóre cele jednak odbiegają daleko od dążeń innych ludzi, są inne, wyróżniające się, odmienne. A jakie jest cel bohaterów powieści Johna Greena "Szukając Alaski"?

Miles jest chłopakiem, który przez całe swoje życie był samotnikiem, stał na uboczu, nie miał przyjaciół, a jego pasją było zapamiętywanie ostatnich słów sławnych ludzi. Liczył, że studia go zmienią, że szkoła, w której uczył się jego ojciec pomoże mu znaleźć przyjaciół. Tak trafił do Culver Creek, szkoły z internatem. Poznał tam Alaskę, Pułkownika... I nic już nie było takie jak dawniej.

Jedna książka coś mi odebrała, coś mi dostarczyła, coś we mnie poruszyła i była to właśnie powieść Johna Greena. Dzięki "GNW" i emocjach, jakie wypłynęły ze mnie podczas jej czytania. Po takiej książce oczekiwania są ogromne. Liczyłam na przynajmniej w przybliżeniu tak duże ilości pytań i niewiadomych...

Ta książka wpłynęła na mnie inaczej. Nie mówię od razu, że była zła. Jedynie nie wywołała takiej gamy Jej konstrukcja przypominała mi drogę do wybuchu bomby jądrowej. Najpierw długie przygotowania, opracowywanie planów, założeń, poznanie różnych rozwiązań. Następnie szybki, niebezpieczny, lekko niezrozumiały wybuch. A potem lot w drogą stronę szybszy, gwałtowniejszy, z powolnym spadaniem. Pomysł znakomity, jednak mam pewne ale...


Mowa tu w głównej mierze o bohaterach, byli prawdziwi, ale równocześnie sztuczni. To nie byli superbohaterowie, ludzie idealni, mieli wady, byli irytujący, ale z drugiej strony wyczuwałam jakby w ciała w młodych ludzi autor zamknął dorosłych z wieloletnim doświadczeniem życiowych. Ich postaci były sprzeczne. Nie mogłam przez to ich polubić, zrozumieć, poznać. Czytałam o zdarzeniach z ich udziałem, ale nie miałam z tego żadnej radości. Przez całą książkę nie miałam ochoty na ich poznawanie. Żadnego, czy to głównego Milesa, czy też jego ukochanej Alaski, czy przyjaciela Pułkownika. Wciąż są dla mnie obcy.

Podobały mi się jedynie ich idee, cele, to że nie chcieli być szarym punktem w społeczeństwie, kolejną komórką ludzką. To że szukali wyjścia z labiryntu, czasem nawet sami tego nie pojmując było wielkie. Nie każda jednak z obranych przez nich dróg była słuszna. Ale jak powszechnie wiadomo labirynty są pełne pułapek i niebezpieczeństw.


Tykająca bomba wybuchła gdzieś w środku książki. Odliczanie do niej trwało, więc odczuwałam wyczekiwanie, co też może się stać. Jednak nawet mimo zmniejszającej się ilości dni trudno było podejrzewać taki zwrot zdarzeń. Dla mnie to był jednak też punkt najmocniejszy, taka wyżyna w książce otoczona depresjami.

"Szukając Alaski" to książka, którą wymęczyłam. Czytałam ją długo, jednak nie miała w moich oczach jedynie słabych stron. Zbyt duże wymagania mogą niszczyć radość z czytania. Jednak chyba nie tylko one zaważyły o mojej ocenie.
Ocena: średnia-[3-/6]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2015 o godz 21:22 Marek Pankowski dodał recenzję:
Ciekawe wątki i bardzo zaskakująca :) Gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-01-2015 o godz 21:13 ouunique dodał recenzję:
Książka na początku wlecze się niemiłosiernie...przynajmniej mnie się tak wydaje. Ale jeśli przejdziesz przez początek to odkryjesz, że książka jest świetna. Nie, nie jest niesamowita, jest świetna. Książka, która zmusza do przemyśleń.
Czym jest Wielkie Być Może? Dokąd wszyscy zmierzamy? I wreszcie, co kryje się po "tamtej" stronie?

Alaska Young. Postać, która często mnie wkurzała, ale człowieku, zakochałam się w niej bez pamięci. Tak naprawdę nigdy nie wiedziałeś o co jej chodzi, o czym myśli ani z jakiego powodu jest wkurzona. Ale jest to również bardzo ciekawa postać. Głownie dlatego, że nie jest to ani cukierkowa, idealna dziewczynka, ani twarda, zacięta kobieta. Wraz z odkrywaniem książki odkrywamy również powody, dlaczego jest taka jaka jest. Chociaż, tak jak to powiedział Miles, nigdy tak naprawdę dobrze, dokładnie jej nie poznaliśmy.

Wydaje mi się, że jedną z wad tej książki jest to, że tak naprawdę najlepiej wykreowaną postacią jest w niej Alaska. Miles-niby to główna postać, ale nie sprawiło to, że przybliżyłam się do niego i zrozumiałam jego tok myślenia.

Książka na początku opiera się na rozwiązaniu zagadki co jest labiryntem, a potem na odpowiedzeniu na pytanie: jak się z tego labiryntu wydostać?
Każdy błądzi po swoim labiryncie, który jest cierpieniem. I każdy ma swój własny sposób na to jak się z niego wydostać. Jedyne wyjście z labiryntu cierpienia to wybaczenie.
Alaska błądziła po swoim labiryncie cierpienia, a w ostatniej chwili, może świadomie, a może nie, sposób na wydostanie się z niego znalazł ją sam. Jej wyjściem była śmierć. Nie rozumiała jednak, że wyjście z tego labiryntu to wybaczanie sobie, za to, że nie uratowała swojej matki. Wybaczenie sobie, że zapomniała o rocznicy.
Natomiast Pułkownik, jak sam przyznał, wybrał błądzenie po labiryncie, a nie wyjście z niego. Nie wybrał wybaczenia sobie tego, że nie uratował Alaski oraz wybaczenia Alasce, za to, że go zostawiła.
Często jedynym wyjściem z labiryntu jest wybaczenie wszechświatowi za to, że próbuje zwrócić na siebie uwagę.

Książka pokazuje, że wszyscy mają różne wyjścia z labiryntu.
Na pewno polecam wszystkim, którzy często posiadają tzw.głębokie myśli i uwielbiają wcale-nie-banalne książki. Jeśli mam być szczera, "Szukając Alaski" podobało mi się zdecydowanie bardziej niż "Gwiazd Naszych Wina". Na pewno nie była to tak cukierkowa wersja miłości, ale również nie taka smutna jak GNW, przynajmniej dla mnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2014 o godz 19:32 Katarzyna dodał recenzję:
Była to moja druga ksiazka Johna Greena zaraz po "Gwiazd Naszych Wina" i muszę przyznać, że o wiele bardziej przypadła mi do gustu. Porusza bardzo ważne kwestie dotyczące życia, celu naszego istnienia. Ale po kolei.
Miles jest zwykłym nastolatkiem. Chodzi do szkoły, uczy się, jednymi słowy spełnia oczekiwania narzucone z góry. Jednak wsród rówieśników wyróżnia sie swym hobby. Jest nim zapamiętywaniem ostatnich słów sławnych ludzi. Chłopak postanawia zmienić swe życie i wyruszyć na poszukiwania wielkiego byc moze. Przenosi sie do szkoły z internatem gdzie poznaje przyjaciół, którzy uczą go... Zabrzmi banalnie ale... Uczą go żyć. W grupie znajomych milesa znajduje sie owa tajemnicza, niesamowicie inteligentna Alaska. Zmieni życie chłopaka o 180 stopni.
Jeśli chcecie miłej lektury na wieczór, to zapomnijcie o tej pozycji. Ksiazka jest niesamowita i będziecie ja czytać dopóki nie skończycie. Gorąco polecam. I na koniec mój ulubiony cytat, czyli słowa wypowiedziane przez Milesa do Alaski
"-Dlaczego tak cholernie szybko palisz?
-Wszyscy palicie dla przyjemności. Ja pale po to, aby umrzeć."
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-08-2014 o godz 15:46 Jane dodał recenzję:
Ciekawa książka, opowiadająca o zmaganiach nastolatków z teraźniejszością. Szukają oni odpowiedzi na pytania dotyczące istnienia i jego sensu. Czy życie można zakończyć od tak?? PUF.. i już nas nie ma. I czy każdy z nas będzie miał okazję przeżyć swoje Wielkie Być Może.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2014 o godz 19:54 Wiktoria Kostrzewa dodał recenzję:
Miles jest naprawdę cudownym chłopakiem, lecz niestety nie duszą towarzystwa. Wyjeżdża z rodzinnego miasta, by szukać Wielkiego Być Może w Culver Creek, gdzie wreszcie może poczuć co to życie w akademiku oraz przyjaźń i nie tylko. Miles, już znany nam jako Klucha poznaje Alaskę Young - szaloną i inteligentną dziewczynę, która oplata sobie jego uczucia wokół palca.
Czy Milesowi uda się znaleźć drogę w labiryncie życia? A może chodzi o coś innego? Czy Alaska jest taka jaka się wydaje, czy ukrywa coś jeszcze bardziej zaskakującego niż jej osoba? I najważniejsze pytanie: Czy ciąg dalszy nastąpi?
Książka cudowna, tak jak każda tego pisarza. Warta przeczytania, dająca do myślenia i wciągająca. Czegóż chcieć więcej?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2014 o godz 23:28 Agnieszka dodał recenzję:
Po książkę pt."Szukając Alaski" sięgnęłam po przeczytaniu powieści dla młodzieży " Gwiazd naszych wina". Byłam oczarowana wrażliwą i stylem pisania Johna Greena. Jednak czytając, że "Szukając Alaski" była jego debitem, trochę się obawiałam. Nie chciałam popsuć świetnej opinii o pisarzu. Domyślałam się, że nie będzie to byle jaka książka, jednak mówiłam, że nie oczaruje mnie w takim samym stopniu jak " Gwiazd naszych wina". Postanowiłam jednak przełamać bariery i przeczytać ją. Bardzo dobrze. że tak zrobiłam, bo okazało się, że moje obawy były bezpodstawne! Już po przeczytaniu kilku stron wiedziałam, że w tej historii znajdę wartości, którymi ja sama chcę się kierować. Wiedziałam, że nie będzie to książka o zwykłych nastolatkach. Wiedziałam, że Green otworzy przede mną świat wielkiej przyjaźni i miłości, która rodzi się z biegiem czasu i jest wymagająca.

Miles Halter rozpoczyna naukę w nowej szkole z internatem Culver Creek. Pragnie odnaleźć w niej swoje Wielkie Być Może. Musi stawić czoła całkiem innej rzeczywistości. Musi mierzyć się z upałami, po raz pierwszy w życiu ma styczność z alkoholem i papierosami. Jego lokatorem staje się Pułkownik, stanowczy i pewny siebie chłopak, który w Culver Creek uczy się trzeci rok. Los na jego drodze stawia także piękną i tajemniczą Alaskę Young, Takumiego i Larę. Rozpoczyna się prawdziwa przyjaźń- jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Spędzają wspólnie czas, dzieląc go między szkolnymi obowiązkami i natłokiem zadań domowych. Razem przeżywają Wielkie Być Może i wspólnie szukając wyjścia z labiryntu, co wcale nie jest takim prostym zadaniem.

Wydarzenia w książce były naprawdę nie do przewidzenia. Zazwyczaj domyślam się, jak zakończy się opisana historia, tutaj nie miałam pojęcia. Autor podzielił swoją opowieść na "Przed" i "Po", sugerując, że jakieś wydarzenie będzie mieć kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju spraw. Czytałam książkę z zapartym tchem, zastanawiając się, co może się wydarzyć. Autor do samego końca trzymał mnie w niepewności.

Opowieść pełna jest inteligentnych przemyśleń i mądrych dialogów. Dla mnie John Green jest geniuszem, który potrafi mieszać humor z tragizmem. Jego styl jest lekki. Potrafi z łatwością posługiwać się słowem, nie tylko swoim. W "Szukając Alaski" znajduje się wiele odwołań i cytatów z innych dzieł literackich. W powieści stawia wiele pytań i nie daje na nie prostych i jednoznacznych odpowiedzi. Zmusza tym samym czytelnika do przemyśleń. Mogę powiedzieć, że jest to książka wyłącznie dla ludzi inteligentnych. Piszę ludzi, ponieważ mimo tego, że jest określona jako powieść młodzieżowa, to jestem pewna, że i dorośli znajdą w niej coś dla siebie. Na pewno miło będzie im powspominać swoje lata szkoły, ludzi i wybryki. W końcu młodzież na przełomie tych lat wcale nie zmieniła się aż tak bardzo. Zmieniły się tylko warunki i realia.

Green nie tworzy pseudo-młodzieżowej literatury. Nie idealizuje młodzieży. W realnym świetle pokazuje problemu i trudności, z którymi styka się młodzież. Pokazuje, że życie młodego człowieka to tysiące decyzji i wyborów, które czasami musi podejmować sam. Autor nie ugrzecznia rzeczywistości- i to bardzo podoba mi się w tej książce. Realia, nie marzenia.

Bardzo fascynowały mnie postacie bohaterów. Każdy z nich był różny- były zestawione na zasadzie kontrastu. Kiedy czytałam strony, na których dokonało się pierwsze spotkanie Milesa z Pułkownikiem pomyślałam sobie, że Green zwariował. Wróżyłam najczarniejsze scenariusze... Bo jak to.. spokojny, flegmatyczny, nieśmiały Miles z porywczym, pewnym siebie, zabawnym, stanowczym Pułkownikiem? Przecież on zrobi mu krzywdę, sprowadzi na złą drogę, zwariują... Nigdy nie przypuszczałam, że ci dwaj chłopcy zostaną przyjaciółmi, a ich przyjaźń będzie niezłomna. Zafascynowała mnie także Alaska Young. Miała silną osobowość, ale w głębi serca była mocno poraniona i wrażliwa. Tajemnica, którą się okrywała, była bardzo intrygująca.

Książka bardzo mi się podobała. Z wielką przyjemnością sięgnę po pozostałe książki Johna Greena. "Szukając Alaski" może być przewodnikiem dla młodzieży, która chce przeżyć swoje Wielkie Być Może i znaleźć wyjście z labiryntu. Jest drogą do odnalezienie własnej tożsamości, określenia, tego, czego poszukuje się w życiu. Autor dodaje wiary w to, że zawsze znajduje się wyjście z każdej sytuacji, nawet takiej, która wydawałaby się rzekomo beznadziejna. KAŻDEGO zachęcam do sięgnięcia po tę powieść, naprawdę warto
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2014 o godz 23:27 Agnieszka dodał recenzję:
Po książkę pt."Szukając Alaski" sięgnęłam po przeczytaniu powieści dla młodzieży " Gwiazd naszych wina". Byłam oczarowana wrażliwą i stylem pisania Johna Greena. Jednak czytając, że "Szukając Alaski" była jego debitem, trochę się obawiałam. Nie chciałam popsuć świetnej opinii o pisarzu. Domyślałam się, że nie będzie to byle jaka książka, jednak mówiłam, że nie oczaruje mnie w takim samym stopniu jak " Gwiazd naszych wina". Postanowiłam jednak przełamać bariery i przeczytać ją. Bardzo dobrze. że tak zrobiłam, bo okazało się, że moje obawy były bezpodstawne! Już po przeczytaniu kilku stron wiedziałam, że w tej historii znajdę wartości, którymi ja sama chcę się kierować. Wiedziałam, że nie będzie to książka o zwykłych nastolatkach. Wiedziałam, że Green otworzy przede mną świat wielkiej przyjaźni i miłości, która rodzi się z biegiem czasu i jest wymagająca.

Miles Halter rozpoczyna naukę w nowej szkole z internatem Culver Creek. Pragnie odnaleźć w niej swoje Wielkie Być Może. Musi stawić czoła całkiem innej rzeczywistości. Musi mierzyć się z upałami, po raz pierwszy w życiu ma styczność z alkoholem i papierosami. Jego lokatorem staje się Pułkownik, stanowczy i pewny siebie chłopak, który w Culver Creek uczy się trzeci rok. Los na jego drodze stawia także piękną i tajemniczą Alaskę Young, Takumiego i Larę. Rozpoczyna się prawdziwa przyjaźń- jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Spędzają wspólnie czas, dzieląc go między szkolnymi obowiązkami i natłokiem zadań domowych. Razem przeżywają Wielkie Być Może i wspólnie szukając wyjścia z labiryntu, co wcale nie jest takim prostym zadaniem.

Wydarzenia w książce były naprawdę nie do przewidzenia. Zazwyczaj domyślam się, jak zakończy się opisana historia, tutaj nie miałam pojęcia. Autor podzielił swoją opowieść na "Przed" i "Po", sugerując, że jakieś wydarzenie będzie mieć kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju spraw. Czytałam książkę z zapartym tchem, zastanawiając się, co może się wydarzyć. Autor do samego końca trzymał mnie w niepewności.

Opowieść pełna jest inteligentnych przemyśleń i mądrych dialogów. Dla mnie John Green jest geniuszem, który potrafi mieszać humor z tragizmem. Jego styl jest lekki. Potrafi z łatwością posługiwać się słowem, nie tylko swoim. W "Szukając Alaski" znajduje się wiele odwołań i cytatów z innych dzieł literackich. W powieści stawia wiele pytań i nie daje na nie prostych i jednoznacznych odpowiedzi. Zmusza tym samym czytelnika do przemyśleń. Mogę powiedzieć, że jest to książka wyłącznie dla ludzi inteligentnych. Piszę ludzi, ponieważ mimo tego, że jest określona jako powieść młodzieżowa, to jestem pewna, że i dorośli znajdą w niej coś dla siebie. Na pewno miło będzie im powspominać swoje lata szkoły, ludzi i wybryki. W końcu młodzież na przełomie tych lat wcale nie zmieniła się aż tak bardzo. Zmieniły się tylko warunki i realia.

Green nie tworzy pseudo-młodzieżowej literatury. Nie idealizuje młodzieży. W realnym świetle pokazuje problemu i trudności, z którymi styka się młodzież. Pokazuje, że życie młodego człowieka to tysiące decyzji i wyborów, które czasami musi podejmować sam. Autor nie ugrzecznia rzeczywistości- i to bardzo podoba mi się w tej książce. Realia, nie marzenia.

Bardzo fascynowały mnie postacie bohaterów. Każdy z nich był różny- były zestawione na zasadzie kontrastu. Kiedy czytałam strony, na których dokonało się pierwsze spotkanie Milesa z Pułkownikiem pomyślałam sobie, że Green zwariował. Wróżyłam najczarniejsze scenariusze... Bo jak to.. spokojny, flegmatyczny, nieśmiały Miles z porywczym, pewnym siebie, zabawnym, stanowczym Pułkownikiem? Przecież on zrobi mu krzywdę, sprowadzi na złą drogę, zwariują... Nigdy nie przypuszczałam, że ci dwaj chłopcy zostaną przyjaciółmi, a ich przyjaźń będzie niezłomna. Zafascynowała mnie także Alaska Young. Miała silną osobowość, ale w głębi serca była mocno poraniona i wrażliwa. Tajemnica, którą się okrywała, była bardzo intrygująca.

Książka bardzo mi się podobała. Z wielką przyjemnością sięgnę po pozostałe książki Johna Greena. "Szukając Alaski" może być przewodnikiem dla młodzieży, która chce przeżyć swoje Wielkie Być Może i znaleźć wyjście z labiryntu. Jest drogą do odnalezienie własnej tożsamości, określenia, tego, czego poszukuje się w życiu. Autor dodaje wiary w to, że zawsze znajduje się wyjście z każdej sytuacji, nawet takiej, która wydawałaby się rzekomo beznadziejna. KAŻDEGO zachęcam do sięgnięcia po tę powieść, naprawdę warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2014 o godz 17:38 Zuzana Ko dodał recenzję:
To moja druga w kolejności ulubiona książka Johna Greena (zaraz po "Gwiazd naszych wina"). Mam wrażenie, że jej bohaterowie są moimi własnymi przyjaciółmi. Oryginalna i naprawdę wciągająca, polecam komu mogę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-06-2014 o godz 00:00 mysiaholi dodał recenzję:
"Szukając Alaski" to książka która porusza i jednocześnie wzbudza wiele refleksji. Jest bardzo głęboka i złożona, wiele książek trudne tematy wieku mlodzieńczego traktuje dość powierzchownie, zaś tutaj jestem mile zaskoczona mądrością, wnikliwością i prawdziwością spojrzenia na wiele problemów. Warto polecić każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2014 o godz 00:00 foksik dodał recenzję:
Książkę Greena jak zawsze miło się czyta :). Jest lekka, przyjemna, idealna, aby oderwać się od codzienności. Wspomnę, że jest to książka młodzieżowa, przez co chyba bardziej podoba się tym nastolatkom. Dopowiem, że jest to moja druga książka tego wspaniałego autora, ale równie dobra jak poprzednia. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2014 o godz 20:37 Stella_Aga dodał recenzję:
Często powtarzam, że ciężko znaleźć naprawdę mądrą powieść obyczajową dla młodzieży. Nie interesują mnie błahe rozterki nastolatek, jakieś dziwne gierki, związki dla żartu itp. Ostatnio wiele osób chwali twórczość Johna Greena i z opisów oraz recenzji wynika, że jest to ambitna literatura. Mój wybór padł na "Szukając Alaski", książkę porównywaną do "Buszującego w zbożu". Czy znalazłam to, czego szukałam?

Znudzony życiem Miles Halter zaczyna naukę w nowej szkole i przeprowadza się do internatu. Tam poznaje m.in. Pułkownika oraz Alaskę Young. Spotkanie z nią zmienia jego życie na zawsze. Dziewczyna ma poczucie humoru, jest błyskotliwa, odważna, a przede wszystkim niezwykle piękna i pociągająca. Niejednemu chłopakowi zawróciła już w głowie, ale wciąż powtarza, że jest zajęta. Niestety, Miles również zakochuje się w niej, nie wie jednak, że Alaska skrywa wiele sekretów i nic nie będzie takie jak kiedyś.

Właściwie spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Nie twierdzę, że powieść jest słaba, ale liczyłam na to, że będzie bardziej poruszająca, dostarczy więcej emocji i mocniej skupi się na psychologii. Tymczasem to po prostu typowa historia nastolatków, którzy owszem, mają problemy, lecz całość przypomina mi wiele innych książek. Autor nie wykazał się więc szczególnie oryginalnym pomysłem. Pomimo tego "Szukając Alaski" to ciekawa powieść, którą czyta się bardzo szybko, a niektórych może ona nawet wzruszyć. Podobał mi się wątek kryminalny, dzięki niemu cała opowieść była intrygująca i wciągająca. Czasami odnosiłam tylko wrażenie, że styl, który miał być młodzieżowy, wypada nieco sztucznie, ale podkreślam, iż momentami, nie zawsze.

"Szukając Alaski" to historia młodych ludzi, którzy poszukują swojej drogi i często zdarza im się błądzić. Buntują się, szukają nowych wrażeń i doświadczeń, ale także cierpią. Powieść uświadamia nam, że w kształtowaniu charakteru młodego człowieka istotne jest, kogo spotyka on na swojej drodze. Każda osoba pozostawia po sobie jakiś ślad i coś zmienia w naszym życiu. Autor porusza także temat poczucia winy, które nie daje spokoju i może doprowadzić do katastrofy. Powieść pozwala także na wiele refleksji dotyczących miłości, przyjaźni, lojalności, odpowiedzialności.

Powieść Johna Greena jest mądra, ale też niepozbawiona wad. Myślę, że mogła być nieco dłuższa i pozwolić jeszcze bardziej poznać psychikę bohaterów. Nie mogę powiedzieć, że to jakaś nadzwyczajna książka, ale warto przeczytać, nawet jeśli trochę Was rozczaruje.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
05-05-2014 o godz 19:57 l1zzy_s1mpson dodał recenzję:
SŁucham? Jestem w szoku co napisała koleżanka wyżej. Jeżeli nadal nie wiesz co to jest labirynt to oznacza tylko jedno - nie umiesz czytać, skarbie. Labirynt to cierpienie. Całe życie krążymy po labiryncie, cierpimy, by w końcu znaleźć z niego wyjście czyli szczęście. Książka jest genialna i "czy da się przeczytać? Jakktoś sie uprze to przeczyta" jest niemal tak samo błędne jak napisanie, że po przeczytaniu nie wiadomo co to jest "labirynt". KSIĄŻKE RÓWNIEŻ TRZEBA U M I E Ć CZYTAĆ, pozdrawiam i bardzo bardzo mocno polecam zakup tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
07-04-2014 o godz 00:00 Epola dodał recenzję:
Nie sądziłam, że ta książka przypadnie do gustu mojej córce. Oczywiście jest wrażliwa itd. Ale ostatnio czyta tylko o wampirach, czarownicach i innych magicznych stworzeniach. Taka moda. Dostała tą książkę od chrzestnej i właściwie wchłonęła w 2 dni. Widziałam, że ukradkiem pochlipuje :). Czytałam fragment, to naprawdę wzruszająca piękna opowieść. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-03-2014 o godz 20:23 Karolina dodał recenzję:
Pewnie oczekujecie, że napisze o tej książce same superlatywy. Niestety, nie trafiła do mnie tak jak „Gwiazd naszych wina”, dlatego, że:
Cały czas w książce pojawia się zagadnienie „Labirynt, jak z niego wyjść, co to jest?”. Wiec, doczytałam do ostatniej strony i nie wiem tego. Dowiedziałam się za to „Nie możemy się narodzić i nie może umrzeć. Jak wszelka energia, możemy tylko zmieniać kształt, wielkość i postać.”. Dla mnie to jest bez sensu.
Dwójki nie ma to wystarczyło by ocenić tą książkę na 2/10.
Podsumowując, nie wyniosłam wiedzy z tej książki, doczytałam ją jednak do końca dzięki dobrze napisanej akcji, która była po prostu ciekawie napisana(Od około 100 str.)
Czy polecam? Jak ktoś się uprze i tak ją przeczyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
19-03-2014 o godz 08:29 Adam Minuth dodał recenzję:
Kupując książkę spodziewałem się przepisów wykwintnych dań, których zrobienie będzie wymagało sporo wysiłku. Byłem zaskoczony, kiedy kolejne dania udawały się bez większego trudu, a nie traciły na swojej oryginalności i unikalnym smaku. Z tego powodu gorąco polecam książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
19-03-2014 o godz 08:26 Adam Minuth dodał recenzję:
Po raz kolejny John Green mnie zaskoczył, książka bardzo wciągająca, błyskotliwa i oczywiście fabuła nie do przewidzenia. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-03-2014 o godz 00:00 Dominika Domisia dodał recenzję:
Rewelacyjna książka :) Milesa, Alaski czy Pułkownika nie sposób nie polubić, John Green świetnie wykreował swoich bohaterów, czytelnik od razu się z nimi zżywa i przeżywa ich przygody jak swoje własne. Ciekawa historia, jak w każdej dobrej książce - czasami zaskakująca, potrafiąca rozbawić, ale i wywołać wzruszenie. Warto przeczytać :)
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
05-03-2014 o godz 16:35 tributes dodał recenzję:
Jeżeli czytało się inne książki Johna Greena, to można od razu zgadnąć, że stanie się coś niespodziewanego, co zupełnie zmieni bieg zdarzeń. "Szukając Alaski" jest właśnie jedną z tych książek, w których wydarza się coś nagle. Bez żadnych wstępów. Czytasz i czytasz i pomimo, że już napisano, co się stało, nadal w to nie wierzysz.
Bardzo zżyłam się z Alaską. Była ona w pewnej części moim odzwierciedleniem. Ale nawet osobom, które nie czują się tacy, jak ona, mogą się spodobać inne postacie, które mają różne życie. Jest poruszonych kilka wątków, co naprawdę jest plusem, bo każdy może odnaleźć siebie w tym dziele J.Greena.
Uważam, że jest to piękna książka, którą warto się dzielić. Sama poleciłam tą książkę znajomym. Nie spodziewałam się, że utkwi ona tak bardzo w moim sercu.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
08-01-2014 o godz 17:10 K-K Bello dodał recenzję:
John Green zaskoczył mnie... osobę, która przeczytała już setki książek, poznała ścieżki każdego gatunku literatury i wiecie co, wcale mnie to nie smuci, przeciwnie jestem zafascynowana takim rozwiązaniem. Utwierdza mnie to w przekonaniu ogromnego talentu autora, lekkości z jaką wypowiada się w połowie książki opisując typowe życie nastolatków, by potem rzucić nam nie lada sensację.
Śmiałam się, płakałam, marzyłam, po prostu przeżywałam rozterki bohaterów i ich niecne dowcipy. Potrafiłam doskonale wyobrazić sobie każde wzruszenie jakie przeżywał przyjaciel Alaski - „Klucha”. Czułam smród dymu papierosowego i odór taniego wina.
Widziałam oczami umysłu zacieśniającą się coraz bardziej więź przyjaźni tych młodych ludzi spragnionych akceptacji i szacunku innych.
Poczułam też chłód, zimny wiejący chłód niczym szalejący wiatr na Alasce.
Takich przeżyć nie spodziewałam się otwierając karty tej niepozornie zwyczajnej książki. Nic nie zapowiadało tak ogromnej dawki emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
04-12-2013 o godz 00:00 Neśka23 dodał recenzję:
Szukając Alaski to świetna książka dla młodzieży i nie tylko.Opisuje historię przyjaźni, miłości i wytrwałości w dążeniu do celu. To naprawdę dobra książka w dobie oferowanej papki księgarnianej. Na pewno warto sięgnąć po tę pozycję. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2013 o godz 00:00 Kaja Ścibor dodał recenzję:
W końcu na rynku pojawiła się powieść o nastolatkach z krwi i kości (nie wampiry, nie wilkołaki, ani żadne inne dziwolągi), prawdziwa młodzież z którą młodzi ludzie mogą się identyfikować. Zadają te same pytania, nurtują ich te same problemy... Bardzo zaskakująca książka, której końca nie sposób przewidzieć. Debiut Greena robi niesamowite wrażenie!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
03-11-2013 o godz 00:00 Ziutek dodał recenzję:
Całkiem udana ta powieść Johna Greena. Z początku pomyslałem, że może być nudna i minie parę chwil i ją odłożę, niemniej jak się okazało, co przeczytałem jakąś stronę to myslałem ok. jeszcze jedna, i jedna... i właśnie ją skończyłem. Pare słów o niej. Wciąga i pomaga odpowiedzieć sobie na nurtujące pytania. Osobiście polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

John Green

John Green to znany pisarz amerykański - autor książek dla młodzieży. Zadebiutował powieścią "Szukając Alaski". Po tym sukcesie opublikował jeszcze kilka powieści, ale to "Gwiazd naszych wina" przyniosła mu największą popularność i poczytność. Jest także laureatem licznych nagród literackich, takich jak: The Printz Medal, Edgar Award oraz Printz Honor. Wspólnie z bratem Hankiem aranżuje projekt vlogbrothers w serwisie YouTube.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Papierowe miasta Green John
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 19 razy Katherine Green John
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Papierowe miasta Green John
40,49 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Byłam tu Forman Gayle
31,49 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje 19 razy Katherine Green John
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
23,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pax Pennypacker Sara
24,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Z popiołów Senator Martyna
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
40,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szukając Alaski Green John
23,88 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
27,93 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Załącznik Rowell Rainbow
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Papierowe miasta Green John
35,99 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę