Szczury Wrocławia (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,99 zł

Cena empik.com:
35,99 zł
Cena:
39,99 zł
Oszczędzasz:
4,00 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Szmidt Robert J. Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Szmidt Robert J. Książki | okładka miękka
29,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opis

We Wrocławiu szaleje czarna ospa. W izolatorium na Psim Polu dochodzi do dziwnego incydentu, milicjanci pilnujący ośrodka meldują o wybuchu paniki spowodowanej atakami ze strony „odmienionych” pacjentów.

Świadkiem tych wydarzeń jest sierżant Mielech, dowódca tamtejszego posterunku. Na jego oczach dochodzi do zabójstwa pielęgniarki, które zapoczątkowuje cały ciąg ataków na pacjentów i personel medyczny. Próby wezwania pomocy spełzają na niczym. Komenda Wojewódzka nie wierzy w niesamowity meldunek podoficera.

Zdaniem kapitana Brandysa, który nadzoruje proces kwarantanny, relacja o zmartwychwstałych napastnikach to kolejne wymysły alkoholika. Kolejne telefony z innych miejsc odosobnienia zmuszają jednak członków sztabu kryzysowego do podjęcia bardziej zdecydowanych działań.

Dane szczegółowe

Tytuł: Szczury Wrocławia
Autor: Szmidt Robert J.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Insignis
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 544
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-04-23
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 215 x 145
Indeks: 16788428

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
11
4
5
3
4
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
28-05-2016 o godz 00:00 Szymon Sikora dodał recenzję:
Wrocławska prlowska apokalipsa w wydaniu Roberta Szmidta z zombie w roli głównej. Ciekawie się zapowiadało, więc sięgnąłem na wolny weekend. Oczywiście nie zawiodłem się, Szmidt wyrobił już sobie całkiem dobrą markę i pisze książki od których czasami niełatwo się oderwać. Coś czuję że przeczytam także następną część, bo pierwszy tom cyklu zainteresował mnie i wciągnął. Myślałem że tematyka zombie jest obecnie trochę wyeksploatowana, jednak Szmidt w swojej książce nadał jej świeżości i nieco nowego wymiaru, więc summa summarum polecam, szczególnie jeśli lubimy czytać coś związanego z zombie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2016 o godz 10:08 Marcin Jackowiak dodał recenzję:
Głęboki PRL w Polsce już w sam sobie jest oazą absurdalnego humoru. Jeżeli dorzucić tam grupę zombie i okrasić to wszystko rodzynkami godnymi filmy Psy. Wtedy właśnie powstanie taka perła jak Szczury Wrocławia. Sam pewnie przyznasz że kolejna książka typu: Umarł, ożył, chce mnie ugryźć. Jest sztampowa, nudna i do przysłowiowego zarzygania. Na całe szczęście Robert znów potrafi niebagatelnie zaskoczyć czytelnika. Podobnie jak to miało miejsce w Samotność Anioła Zagłady. Na nic tu próby oceny czy recenzji podpierając się kolejnym TWD czy innymi Apokalipsa Z. Ta książka prezentuje coś zupełnie innego. Zombie są tu tylko można by napisać dodatkiem mającym podkręcić dynamikę, temperaturę, i oczywiście specyficzny PRL 'owski humor. Jeżeli tak jak ja masz ciut powyżej 30 -estki, spróbuj sobie wyobrazić taką sytuację: Twój tata słucha właśnie z kumplami nowej płyty Led Zeppelin. Przybiega zziajany kumpel z podwórka i mówi: Na ulicach chodzą jacyś tacy śnięci ludzie i gryzą do krwi innych. Za oknami widać kolejki po papier toaletowy. Po ulicach biegają zombie a pacyfikuje je Z.O.M.O. W dodatku na dworcach zrobił się olbrzymi przez to tłok i spóźnisz się na zajęcia. Ten kilka zdań to dopiero wierzchołek góry lodowej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-01-2016 o godz 21:23 mariuszzspl dodał recenzję:
Tematyka zombie ostatnio stała się bardzo popularna, zarówno w kinematografii jak i w literaturze wychodzą co rusz nowe pozycje. Jednak większość z nich dzieje się długo po ,,godzinie zero", i żadna nie porusza Polski. Dlatego tego tematu podjął się Robert J. Szmidt w swojej powieści ,,Szczury Wrocławia", jak mu to wyszło? Zapraszam do przeczytania recenzji.

całość http://ksiazkinawieczor.bloog.pl/id,352382116,title,Recenzja-Robert-J-Szmidt-Szczury-Wroclawia-Chaos,index.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2015 o godz 09:14 Antek dodał recenzję:
Kilkuset stronicowy opis urywanych członków, kąpania się we krwi i obdzierania ze skóry. Gdzieś w tym wszystkim autor (kilku naprawdę fajnych książek) zapomniał, że powieść musi mieć jeszcze fabułę. Polecam raczej tylko miłośnikom gatunku lub wrocławianom, którzy będą mogli lepiej wczuć się w klimat książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2015 o godz 16:36 KZTK dodał recenzję:
We współczesnej literaturze panują trendy, które nie potrzebują większego rozgłosu, gdyż są one świetnie rozpoznawalne gołym okiem. Idea niektórych z nich wręcz wbija się w umysły autorów, którzy starają się spłodzić dzieło mieszczące się w ich ramach, lecz nie zawsze się to udaje. Sama koncepcja pozbawiona oryginalności umrze szybciej niż zombie rozjechane opancerzonym wozem bojowym. Czy połączenie Polski Ludowej z niespotykaną i tajemniczą pandemią wirusa czarnej ospy ma szansę wyrwać się z ram? Gdzie w tym zamieszaniu znajdziemy ubabrane we krwi zombie? Jak władza poradzi sobie z narastającym z minuty na minutę kłopotem? Jeżeli pragniecie się tego dowiedzieć, to serdecznie zapraszam do lektury książki Roberta J. Szmidta pt. „Szczury Wrocławia. Chaos”.

Tematyka postapokaliptyczna jest bardzo dobrze znana w świecie literatury światowej, oraz krajowej. Nawet w naszym nadwiślańskim państwie nie brakuje autorów, którzy zręcznie poruszają się w jej obrębie. Zakropienie powyższej dziedziny odrobiną zombie jest mieszanką iście wybuchową, jednakowo nie gwarantuje ona sukcesu danego dzieła. Takiego zadania podjął się Robert Szmidt w swoich „Szczurach Wrocławia”, w których to całkowicie rozłożył na łopatki dotychczasowe, znane pozycje na rynku. Wyeksploatowanie tych dziedzin wymusza na autorze naprawdę precyzyjne działania i przemyślenia każdego słowa, aby nie stać się jedną z tych kolejnych książek na półce, którym brakuje polotu. W tym wypadku nie ma o tym nawet mowy.

Akcja tego dzieła rozgrywa się latach 70. XX wieku, w których to nasza ukochana ojczyzna jest nieustannie patrolowana przez patrole ZOMO, ORMO, KBW, itp. Głównym obszarem po którym będziemy się poruszać wraz z rozwojem fabuły jest miasto Wrocław, a także tereny podmiejskie. To właśnie w tej aglomeracji dojdzie do niespotykanych dotąd incydentów, które zapoczątkują prawdziwą apokalipsę. Szalejący wirus czarnej ospy wymusił zastosowanie nadzwyczajnych kroków, które mają na celu jak najszybsze opanowanie epidemii . Wspomniana choroba okaże się tylko przykrywką do znacznie poważniejszych problemów, które zmiotą w pył znany wszystkim świat.

Podczas lektury trudno narzekać na nudę, gdyż tempo akcji jest naprawdę spore. Nie ma tutaj czasu na odpoczynek, bowiem każda następna strona przynosi kolejną dawkę wydarzeń i nieodłącznej adrenaliny. Autor w tej kwestii wykazał się niemałym kunsztem. Stworzył genialne połączenie fabularne, które prze do przodu niczym rozpędzony pociąg. Wartkość historii przypadła mi do gustu, nie wyobrażam sobie, aby mogło to być przedstawione w inny sposób. Linie fabularne są doskonale ze sobą powiązane, a większość niewiadomych znajduje swoje rozwiązanie prędzej czy później. Niektórych rzeczy czytelnik musi domyślać się podczas lektury, jednak nie przeszkadza to w czytaniu. Są to raczej domysły wysnute na podstawie dotychczasowych informacji, niż jakiekolwiek braki fabularne.

Trudno wskazać tutaj jednoznacznie głównego bohatera, lecz w moim przekonaniu jest nim każda napotkana przez nas postać, przynajmniej w jakiejś cząstce. To chyba jedyna książka z tego gatunku w której giną prawdziwe osoby. Wszystko dzięki rzeszy czytelników i specjalnemu profilowi społecznościowemu. Taki zabieg tłumaczy realność zachowania postaci. Mają oni uczucia, które okazują na każdym kroku, boją się, nie są nieśmiertelni, ot zachowują się jak zwykli ludzie tamtych czasów. Nie przywiążemy się do nikogo na dłuższy czas, bo śmiertelność wśród bohaterów jest niesamowicie spora.

„Szczury Wrocławia. Chaos” to niesamowita przygoda literacka, podróż w czasie do smętnych czasów PRL-u. Klimatyczność dzieła wybija się na główny plan, przez co nie sposób narzekać na nudę. Tempo akcji, hordy łakomych zombie, bolączki PRL-u – to szatańskie połączenie sprawdza się nad wyraz dobrze. Autor tym dziełem udowodnił, że nawet wyeksploatowana tematyka może być genialna. Osobiście nie mogę doczekać się kontynuacji, gdyż szczerze zżyłem się z tym tytułem. Miłym dodatkiem jest dołączone na końcu opowiadanie "Horda" autorstwa Artura Olchowego. Polecam każdemu czytelnikowi, gdyż za jednym zamachem można liznąć kawał świetnej literatury i historii.

Moja ocena: 8/10
Artius

W tym miejscu pragnę podziękować wydawnictwu Insignis za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-08-2015 o godz 22:18 www.laciatyblogksiazkowy.blogspot.com dodał recenzję:
"Szczury wrocławia" to powieść, która wywolała wiele medialnego szumu na polskim rynku książki, a przynajmniej ja mam takie wrażenie, bo gdzie się nie obróciłam, to wszędzie na nią wpadalam.

Wydaje mi się jednak, że jest to książka z gatunku young adult przeznaczona głównie dla mężczyzn i wielbicieli różnych fantastycznych gier komputerowych, w których leje się masa czerwonej, lepiącej się krwi itp. yu już bez ograniczeń wiekowych, bo wiem, że gracze są w różnym wieku legalnie bądź też nie.

W każdym razie nie jest to powieść dla płci pięknej, czyli dla delikatnej, przeciętnej kobiety, która nie interesuje się zbytnio motoryzacją z roku 1963, syrenkami, ogórkami itp cudami techniki.

Przyznam szczerze, że bardzo ciężko czytalo mi się powieść Szmitta, ale nie zamierzam oceniać jej negatywnie, gdyż rozumiem to, że czasem nie trafimy w gusta każdego czytelnika, a po za tym wzięłam się za lekturę tej książki, ponieważ chcialam i to na mnie spoczywa odpowiedzialność nietrafionego w 100 procentach wyboru.

Uważam, że ta powieść ma w sobie pewien potencjał, biorąc pod uwagę chociażby to, że na ponad pięciuset stronach autor zmieścił tylko dwa dni pełne krwawej akcji i walki zomo z zombi, a to wszystko działo się w jego wyobraźni w roku 1963 i to jeszcze we Wrocławiu - w Polsce.

Osobiście, nie potrafiłam stworzyć dobrego wyobrażenia tego, co chciał przekazać autor dlatego, nie chcę tej książki negatywnie oceniać, bo wina nie leży po stronie autora w tym wypadku. Prosto rzecz ujmując, nie jestem fanką Wrocławia, szaleję za wszelkimi górskimi klimatami, a nie za Wroclawiem pełnym słodkich figórek krasnoludków. Wizja zombi w polskim mieście w ogóle do mnie nie przemawia, niestety.

Zasłużoną pochwałę muszę przyznać szacie graficznej książki i całemu jej wykonaniu, ponieważ biorąc pod uwagę tematykę ksiązki, graficy wydawnictwa Insignis spisali się na medal, ponieważ nawet ja nie mogę napatrzeć się na plan miasta i te wszystkie drobne szczegóły, o które się postarali. Świetna robota!

Bardzo jednak cieszy mnie fakt, że w ogóle mogłam sięgnąć po tą książkę i się z nią zmierzyć, bo w gruncie rzeczy było to dla mnie całkiem nowe doznanie i poznalam drugą stronę polskiej literatury fantasy.

Polecam tę książkę wszystkim spragnionym silnych wrażeń, nieustających emocji i krwi! Może Wy też zechciecie dołączyć do innych śmiałków, którzy wzięli udział w akcji chcę zginąć w Szczurach Wroclawia". :)

"Siostra Ina, jakiś lekarz i ktoś trzeci kogo sierżant nie poznawał z wyglądu, rozrywali brzuch Agnieszki gołymi rękami."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2015 o godz 11:07 Piotr Schulz dodał recenzję:
Tak szczerze, to tematyka zombie mało mnie interesuje, ale zombie-apokalipsa we Wrocku, w moim ulubionym miesicie, to co innego. Cieżko mi porównywać do innych książek z tej dziedziny, bo nie czytałem, ale wydaje się, że ilość wyrywanych flaków jest wystarczająca, a czasami nawet przesadna. Brakuje mi trochę budowania nastroju, strachu. Po pierwszych 100 stronach człowiek orientuje się, że każdy nowo napotkany bohater i tak zginie za maksymalnie stron 50 (prawie każdy), więc właściwie nie ma się czego bać. No i ta cholerna epidemiologia się kłania. Ja wiem, że to książka o zombie, wiec w zasadzie logika jej niepotrzebna, ale skoro już autor dedykuje książkę lekarzowi, to może przydałoby się trochę więcej szacunku dla tej profesji. No chyba, że jak sugeruje jeden z bohaterów, Amerykanie ze stonką zarazę spuścili.
Podsumowując lektura obowiązkowa dla miłośników Wrocławia a elektywna dla osób, które potrzebują się trochę odmóżdżyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2015 o godz 09:12 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Ta recenzja potrzebowała czasu, by zostać napisaną. Każdego dnia po przeczytania propozycji świata zombie przez pana Roberta, biłam się z myślami. Biłam to chyba nawet za mało powiedziane, ponieważ nie dowierzałam swoim odczuciom. Czy może być tak, że zawiodłam się na książce, którą tak wiele osób poleca?

ZOMO i zombie. Trzeba przyznać, dość niecodzienne połączenie, lecz przedstawienie apokalipsy w dawnych polskich realiach jest dość nietuzinkowym pomysłem. Tylko co się tak naprawdę dzieje, gdy pomysł jest jednym z ważniejszych plusów danej pozycji? Tak moi kochani, Riana poczuła się odrobinę oszukana. Gdy tylko chwyciłam pozycję w ręce wiedziałam, że będzie to niecodzienna odskocznia czytelnicza. W końcu otwarcie się przyznaję, że zombie lubię i lubić będę.

Nie sposób przypomnieć wam pewną informację, że Autor postanowił zabić w swojej pozycji prawdziwe osoby. Oczywiście wykorzystując jedynie ich dane personalne, postanowił losować postaci, spośród tych, którzy polubili fanpage. No cóż, niecodzienny pomysł, nie spotkałam się z takim pomysłem nigdy wcześniej. Nawet i ja chciałabym zobaczyć, jak Adriana umarłaby i powstała nowo na łamach powieści. Jednak, gdy zagłębiałam się w treść coraz głębiej, przestałam żałować, że nie zostałam wylosowana.

Moim głównym zarzutem jest właśnie liczba osób zabitych. Ja naprawdę rozumiem, że gdy mamy do czynienia z pewną plagą, to logiczne, że pochłania ona wiele ofiar. Jednak wymienianie wszystkich z imienia i nazwiska jest nużące. Nie jestem również żadną feministką, co to to nie, jednak dostrzegłam, że wylosowane kobiety, w większości umarły i zarazem powstały w jednym momencie. No cóż, również zdaję sobie sprawę z tego, że w ZOMO miejsca dla kobiet nie było, ale bez przesady. Moim subiektywnym spostrzeżeniem jest to, że Pan Robert, mógłby wykorzystać powiedzmy pięćdziesiąt osób, a i tak byłoby to za dużo moim zdaniem. Przecież przyznacie, że nie przepadacie gdy pojawia się tryliard imion, nawet jeżeli są to postacie poboczne.

Lecz zostawmy już te nieszczęsne ofiary, przejdźmy do treści. No cóż, jeżeli chodzi o ZOMO, to nie jestem zbytnio znawcą historii, a nawet się przyznam, że niewiele wiem na ten temat, jednak cała otoczka zawarta w książce kompletnie mnie nie wciągnęła. Ciągle biegniemy z miejsca na miejsce, by tam przystanąć na chwilę, aby przeczytać kto sobie kogo zjadł, jak go zjadł i to by było na tyle. Miałam po prostu wrażenie, że pierwsze skrzypce gra tutaj obowiązek zabicia wylosowanych ludzi, a nie przedstawienie paniki, i otoczki związanej z taką epidemią.

To chyba kolejny przykład książki, która miała szeroko zakrojoną promocję, ludzie jak baranki biegną do guziczka lubię to, by tylko zginąć. I tak oto machina się napędza i raczej moja recenzja jej nie zatrzyma. Oraz w moim mniemaniu (już nie zwracając uwagi na liczbę osób zabitych), lecz jeżeli ktoś wykorzystuje moje dane w pozycji, to powinnam ją dostać gratisowo, a nie, że mam możliwość zakupienia edycji kolekcjonerskiej, do której nie-ofiary nie mają dostępu. Wiem, że uznacie, iż ściska mi tyłek z tego powodu, że nie umarłam w tej pozycji, ale po przeczytaniu tej pozycji, dziękuję siłom wyższym, że jednak się tak nie stało. Jest wiele innych, lepszych pozycji o zombie, nawet na ziemiach polskich, wskazuję tutaj szczególnie Infekcję Pana Wardziaka.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
16-06-2015 o godz 00:00 Kinga Dąbrowska dodał recenzję:
Ta książka naprawdę mrozi krew w żyłach. Od razu zaznaczę, że pomysł na zombie w wykonaniu polskiego autora niezmiernie mi się spodobał. Akcja ma wartkie tempo i bardzo trzyma w napięciu, postaci są konkretne i barwne. Powieść Szczury Wrocławia jest niezwykle sugestywna, autorowi udało się stworzyć klimat grozy i niepewności.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-05-2015 o godz 00:00 Miłosz Bąk dodał recenzję:
"Szczury Wrocławia" to bardzo dobra książka z ciekawie zarysowaną fabułą. Zakwalifikowałbym tę powieść do gatunku Science Fiction z wyraźnymi elementami horroru, więc polecam ją miłośnikom zdecydowanie mocnej literatury. Książka pokaźnych rozmiarów, a czyta się naprawdę szybko. Warta przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-05-2015 o godz 07:14 Kristofer dodał recenzję:
Pomysł całkiem fajny, ale wykonanie zawiodło. Autor przesadził z "masakrowaniem". Jak lubię horrory, tak tu wysiadłem, za dużo krwi, flaczków, za mało artyzmu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
25-04-2015 o godz 00:00 Rafał Wawrzyniak dodał recenzję:
Ksiażka, na którą czekałem bardzo długo i nie zawiodłem się. Rzeczywiście akcja jest bardzo dynamiczna, ciągle coś się w niej dzieje. Pomysł na fabułę naprawdę genialny. Połączenie świata fikcyjnego z rzeczywistymi wydarzeniami z 1963 r. - wyborne. Gorąco polecam wszystkim. Rewelacja!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-04-2015 o godz 08:22 Liteon dodał recenzję:
Odrazu napiszę, że recenzja oparta jest na dwóch udostępnionych rozdziałach. Autorowi udało się połączyć wartką akcję oraz klimat tamtych czasów. Umiejętnie zagnieździć fikcję (czy aby na pewno ;-) ) w prawdziwych wydarzeniach roku 1963. Nie dotarłem jeszcze do starć między zarażonymi odmieńcami a ZOMO ale dostępny tekst sugeruje, że będzie się działo!.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kochaj Brett Regina
27,99 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Tekst Glukhovsky Dmitry
32,49 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jesteś cudem Brett Regina
28,99 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Steve Jobs Isaacson Walter
36,49 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Toy Land Szmidt Robert J.
29,49 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Polska 2.0 Inglot Jacek
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Hel 3 Grzędowicz Jarosław
36,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Berserk Majka Paweł
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Echa Cholewa Michał
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Azyl Grzędowicz Jarosław
27,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Widowisko Langenfeld Piotr
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mars Kosik Rafał
37,49 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Imperium Wolff Vladimir
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zaklinacz Szmidt Robert J.
22,49 zł
24,95 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę