Szamanka od umarlaków. Tom 1 - Raduchowska Martyna

Szamanka od umarlaków. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 38,99 zł

Cena empik.com:
38,99 zł
Cena:
39,99 zł
Oszczędzasz:
1,00 zł (3%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Raduchowska Martyna Książki | okładka miękka
38,99 zł
asb nad tabami
Raduchowska Martyna Książki | okładka miękka
38,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Martyna Raduchowska, jak na rasową czarownicę przystało, słowo za słowem oplata czytelnika najpotężniejszą magią, jaką zna ludzkość — magią opowieści. Dajcie się zwieść jej czarom.
Marta Kisiel, autorka serii "Dożywocie"

Przygotujcie się na solidną dawkę znakomitego humoru, oto nowe wydanie kultowej powieści fantasy Martyny Raduchowskiej!

Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji… Ida Brzezińska ma osiemnaście lat i uważa magię za stek bzdur. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica, jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, o czym Ida marzy, to spokojne życie młodej dziewczyny: wymarzone studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkanie w akademiku, poznawanie świata… Niestety przeszkadzają jej w tym pojawiające się ni stąd ni zowąd trupy. Widzenie zmarłych i przewidywanie śmierci ludzi żyjących to magiczny dar, długo poszukiwany przez rodziców Idy. Nie jest łatwo być medium… a dodatkowo Ida ma prawdziwego Pecha!

Tytuł: Szamanka od umarlaków. Tom 1
Seria: Szamanka od umarlaków
Autor: Raduchowska Martyna
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Data premiery: 2017-08-30
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 204 x 138 x 27
Indeks: 22449269
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
23
4
4
3
3
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
21-02-2018 o godz 19:56 Patryk Walas dodał recenzję:
Szukałem czegoś lekkiego, czegoś co oderwie mnie od rzeczywistości i będzie przyjemną przygodą, a czy to dostałem ? Jestem okładkową sroką, więc pierwsze co rzuciło mi sie w oczy to to, że książka prezentuje się lepiej niż na zdjęciach - wygląda bardzo przyjemnie, klimatycznie i dobrze oddaje zawartość. Ida ma 19 lat i jest typową nastolatką... stop, zaraz, a nie ! Ona marzy o tym żeby żyć jak typowa nastolatka. Po prostu chce studiować, mieszkać w akademiku, trochę poimprezować, ale Pech sprawił, że tak nie będzie. Pech pisze przez duże " P " , bo przyczepił się naszej bohaterki na dobre i często zawiera głos w książce, a to taki smaczek, który dodaje uroki i podkręca czasami wisielczy humor książki. No dobra, więc nasza bohaterka marzy o prostym, zwyczajnym, szarym życiu, a czemu nie może tak żyć ? Oj ... sporo tego. Po pierwsze pochodzenie - jest z rodziny czarodziejów, ale sama uważa, że jest nie magiczna i w sumie racja, bo Ida jest medium, chociaż na początku nie zdaje sobie z tego sprawy. Po drugie i najważniejsze - widzi zmarłych i ma wizje, a zmarli często sie jej czepiają i nie dają jej normalnie funkcjonować. Rodzicie zamiast na studia chcą wysłać ją do Ciotki Tekli, żeby ta ją podszkoliła, ale Ida ma charakterek, więc ucieka do Wrocławia, lokuje sie w akademiku i próbuje zacząć studiować. Już od początku wszytko idzie nie tak... Okazuje się, że bez ochrony którą zapewniał jej dom, do Idy lgną zmarli jak muchy do ( heh ) sami wiecie czego, więc Ida żęby nie zwariować i tak musisz zamieszkać z Teklą, która ją będzie szkolić i uczyć przyćmiewać światło, które przyciąga zmarłych. Okazuję sie, że ida jest Szamanką od umarlaków. Widzi duchy i jej zadaniem jest przeprawianie ich do świata zmarłych, jest takim Haronem i tak to się mniej-więcej zaczyna. Ida jest buntowniczką i to czuć w jej sposobie bycia i sceptycznym nastawieniu do losu, który nie idzie jej na rękę. Konwersacje między postaciami są nasączone zabawną ironią i sarkazmem, co zapewnia książce humor, a co do humoru jest go tu sporo i takiego czarnego, ale lekkiego, co mi przypadło bardzo do gustu. Książka ocieka ciekawymi postaciami, magią, duchami, egzorcyzmami, truposzami, demonami i wszystkim co jest paranormalne. Styl pisarki jest lekki i przyjemny, chociaż brakowało mi w fabule takiego " Woow ", ale to pierwsza część, więc może ma ona nas zapoznać dopiero ze światem, który przedstawia autorka. więc jestem ciekawy co przyniesie drugi tom, a pierwszy przypadł mi do gustu, a czas spędzony z lekturą był przyjemny. Podsumowując dostałem lekką młodzieżową fantastykę, która oderwała mnie od rzeczywistości i była przyjemną przygodą. Książka całkowicie usatysfakcjonowała moje oczekiwania. zokladki.blogspot.co.uk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2018 o godz 21:07 Karolina Kuran dodał recenzję:
Bardzo dobry kawałek polskiego fantasy! Niebanalna bohaterka, którą łatwo można polubić, przeuroczy zwierzak nie-do-końca-domowy, i bardzo "rzeczywiste" problemy: co zrobić, kiedy zupełnie nie pasuje nam praca, którą musimy wykonywać? Jak dalece posuwać się w braniu odpowiedzialności za świat? I jak pogodzić oczekiwania naszej rodziny wobec naszej własnej przyszłości z tym, co naprawdę chcielibyśmy robić w życiu? Iza Brzezińska, bohaterka "Szamanki...", radzi sobie, jak umie - wspomagana przez ciotkę-wróżkę, kilka nie całkiem nieżywych duchów oraz liska-łapacza snów, i prześladowana przez okrutnego Pecha. Rzucona na głęboką wodę sytuacji, z którymi nigdy nie chciała mieć wiele do czynienia, Ida stara się wypełniać swoje obowiązki najlepiej, jak potrafi - choć nie zawsze dobrze się to dla niej kończy. Bardzo przyjemnie obcuje się z bohaterką, która nie stara się być na siłę BOHATERSKA, i - pomimo nieziemskich okoliczności - zachowuje rozsądek i zimną krew. Ciekawe, jak też nasza szamanka poradzi sobie w kolejnej części cyklu autorstwa Martyny Raduchowskiej: udaje się bowiem w drogę do miejsca, w którym dobre chęci mogą jej nie tyle pomagać, co wręcz przeszkadzać... Ja jestem zaintrygowana :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2018 o godz 12:23 Rogcu5 dodał recenzję:
To pozycja z cyklu: "Muszę kupić, mieć, posiadać na swojej półce i jak najszybciej przeczytać!!!". Historia Idy odsuwa mnie od zapałów bycia medium, a jednak "przeleciałam" przez tę książkę chwila moment. Bycie tym kim się nie chce być a kim być się powinno (wiem, że to trochę skomplikowane ;)) może przyprawić o zawrót głowy. A już na pewno w momencie, gdy widzi się dusze nieboszczyków. Ida musi sobie poradzić nie tylko ze swoją niechęcią do wykonywanego "zawodu" ale także z tym, że w jej świecie nie każdy jest tym za kogo się podaje. I pamiętajcie!!! Nigdy nie dogadacie się z duchami :D Polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2018 o godz 15:42 iza dodał recenzję:
Uwielbiam historie o duchach i jest mi to obojętne czy jest to opowieść zasłyszana, zapisana, czy nagrana. Grunt, aby ktoś, kto umarł był w niej ważnym elementem. Dlatego więc nie ma się co dziwić, że "Szamanka od umarlaków" przyciągnęła moją uwagę jak magnes stal (czy co tam przyciąga). Dodatkowo okładka też ma magiczne oblicze. Szamanka od umarlaków to nie kto inny jak medium. Medium ale bardzo wyjątkowe, czyli takie, które oprócz duchów widzi ludzi, którzy mają umrzeć w niedługim czasie. Taką Szamanką jest Ida, która ma dziewiętnaście lat i choć pochodzi z rodziny czarodziejów nie ma daru do magii, ale za to widzi duchy. Ida pragnie normalnego życia, ale nie jest jej takie pisane. Początkowo przechodzi szkolenie jako medium - uczy się np przeprowadzać dusze w Zaświaty, nauczycielką jest jej ciotka. Ma także sny o pewnym mężczyźnie, początkowo uważa, że to duch ją nawiedza, jednak okazuje się, że mężczyzna żyje i ... zajmuje się czarną magią. Zadaniem Idy jest przeprowadzenie jego duszy w Zaświaty, ale nie jest to takie proste. Czy Ida podoła zadaniom jakie niesie ze sobą miano Szamanki od umarlaków? "Szamanka od umarlaków" to pierwszy tom serii o duchach i demonach. Jak na wprowadzenie do cyklu, książka nie wypada źle, ale... Osobiście jestem fanką dynamicznej, pełnej zagadek, niebezpieczeństw i tajemnic akcji. Lubię jak dużo się dzieje i w tej powieści dzieje się, ale dopiero pod koniec... Niestety w fabule jest za dużo gadania a za mało działania. Autorka zbyt dużo uwagi poświęciła drobiazgom, które niestety spowalniają wydarzenia, ba czasem nawet budzą nudę. Uważam, że czytelnik nie powinien znać wszystkich czynności jakie dany bohater wykonuje, a tutaj niestety takie elementy są i to w nadmiarze. Co mogę powiedzieć o bohaterach? W wydarzeniach mamy do czynienia z pewną grupą postaci. Najciekawsze pojawiają się pod koniec powieści, ale mam przeczucie, że w kolejnym tomie będą istotnymi pionkami...Ogólnie rzecz ujmując autorka stworzyła barwne, godne uwagi postacie drugoplanowe, co do Idy... Główna bohaterka trochę nie przypadła mi do gustu. Jej zachowanie, tok myślenia jest odrobinę dziecinny. Choć próbowałam wczuć się w postać Idy nie wychodziło mi to. Jednak to czy ktoś polubi Idę czy nie zależy od jego indywidualnego gustu, więc nie można całkiem sugerować się moją oziębłością. Warsztat Raduchowskiej należy do tych bardziej doszlifowanych. Literatka pisze barwnie, tworzy ciekawe porównania, nawiązuje do znanych produkcji, aby łatwiej czytelnik mógł wyobrazić sobie daną sytuację. Autorka bawi się piórem, ma też poczucie humoru, które wykorzystuje w treści. Ma lekką rękę do pisania, więc powieść czyta się swobodnie. Bez przeszkód poznaje się losy bohaterów. Jeżeli chodzi o fabułę, pomijając to zwolnione tempo, treść wypada dobrze.Może opisane wydarzenia nie całkiem zachwycają, jednak zaciekawiają. W treści nie doszukacie się wątku romantycznego, ale pod koniec coś zaczyna kiełkować, więc są duże szanse, że w kolejnej części coś się rozwinie. Fabuła ma potencjał, zakończenie zachęca do kontynuowana cyklu. Jeśli lubicie historie o duchach i ludziach, którzy je widzą oraz lubicie opętania, ta książka powinna wam przypaść do gustu. Może nie jest to powieść na szóstkę, ale warto zwrócić na nią uwagę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-12-2017 o godz 09:24 chmurnym.okiem dodał recenzję:
Do czytania książki zachęca okładka autorstwa Dominika Brońka, zapowiada mroczny klimat powieści. Jednak Martyna Raduchowska nie pozwala, żeby historia przytłaczała czytelnika. Owszem, znęca się nad swoją młodą bohaterką, ale jest w narracji i dialogach miejsce na żartobliwe, czy uszczypliwe uwagi, które rozjaśniają mroki opowieści. A wszystko zaczyna się bardzo niewinnie – od ucieczki Idy, która nie dość, że nie chce wypełnić swoich rodowych obowiązków, to nawet nie wie, że skrywany magiczny talent naraża ją na niebezpieczeństwo. Oczywiście było by zupełnie inaczej, gdyby zgodnie z logiką uczono ją od maleńkości radzenia sobie z talentem. Coś jak Elsa z „Krainy Lodu”, której nikt nie uczył panować nad mrozem, a jedynie apelował o powściągliwość. Rewelacyjny pomysł, serio. Tylko że nie. W przypadku Idy jest podobnie. Nikt jej nie powiedział, jaki ma talent, sama go odkryła jako mała dziewczynka i od tego czasu ukrywała. Co było dość naiwne, bo jak się okazuje – jej rodzice o tym wiedzieli. Zamiast nauczyć ją od razu jak się maskować, obstawiono jej dom zabezpieczeniami, nie biorąc pod uwagę, że dziecko może kiedyś najnormalniej na świecie uciec z domu. I co wtedy? Wtedy wszyscy nieproszeni goście walą drzwiami i oknami, by wykorzystać okazję. Ida chce normalnego, niemagicznego życia. Poważne podejście do studiowania i spokojne życie studenckie w akademiku – to są jej plany na najbliższą przyszłość. Oczywiście okazuje się, że magiczny świat nie da jej spokoju i pojawia się dość szybko, na przykład w postaci niewidzialnej dla innych harpii. Ida przez jakiś czas próbuje żyć normalnie, ignorować to co nienormalne, ale pewnego dnia okazuje się, że nie jest w stanie zaradzić natłokowi nadprzyrodzonych wydarzeń. Wtedy na scenę wkracza ciocia. Owszem, niektóre motywy powieści są dość typowe i przewidywalne, ale Martyna Raduchowska realizuje je bardzo sprawnie, dlatego choć wiedziałam, co się wydarzy, to i tak z przyjemnością czytałam dalej. Chociażby po to, żeby dowiedzieć się, jaką kąśliwą uwagą skomentuje wydarzenia Ida lub jej krewna. Powieść ma w sobie wiele akcji, przedziwnych rozwiązań, które mieszczą się w ramach świata przedstawionego, a niezbyt ważne wydarzenia – wcześniej zdawałoby się przypadkowe czy niepotrzebne – wracają i łączą się z głównym wątkiem. Lubię czytać książki autorek i autorów, którzy tak sprawnie panują nad swoją historią. „Szamanka od umarlaków” to drugie, poprawione wydanie książki z 2011 roku. Drugi tom to „Demon luster” (2014), ale być może warto poczekać na jego drugie, również poprawione wydanie. Powieść polecam nastoletnim czytelnikom, ale i dorośli znajdą w niej coś dla siebie. Nie jest to powieść przełomowa, zmuszająca do głębokich przemyśleń, ale na szczęście nie musi taką być. Czyta się przyjemnie i chętnie sięgnę po drugi i kolejne tomy, jeśli Martyna Raduchowska je napisze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2017 o godz 10:46 AgaZaczytana dodał recenzję:
Czytałam wiele opinii na temat tej książki. Były one dość skrajne, więc postanowiłam osobiście przekonać się jak to jest z tą książką i po której stronie będę stała ze swoją opinią. 'Początkowo Ida łudziła się, że to leki podane jej przed zabiegiem wywołały tak niespotykaną reakcję. Jednak w głębi duszy wiedziała, że nie śniła na jawie, nie miała zwidów ani halucynacji. Widziała już zbyt wielu umarłych, by wątpić, że i ten był prawdziwy.' Ida pochodzi z rodziny czarodziejów. Sama nie posiada magicznych zdolności. W każdym razie tak uważa, jednak czy ma rację? Z pewnością chce prowadzić normalne życie, zatem ucieka z domu do akademika i postanawia zacząć studiować psychologię. Przeznaczenia jednak nie da się ominąć... Pewnego dnia dziewczyna zostaje ściągnięta do domu swojej ciotki, która okazuje się duchem. Zostaje przeszkolona na tytułową szamankę od umarlaków, bo jak się okazuje posiada magiczne zdolności - widzi umarłych oraz przewiduje śmierć jeszcze żyjących. I wokół tego kręci się cała fabuła, która dla mnie niestety była odrobinę naciągana i nie znalazłam nic, co by mnie naprawdę wciągnęło, niestety. 'No i proszę bardzo. Stało się to, czego dziewczyna obawiała się od początku. Znalazła trupa. Nie w szafie co prawda, tylko w piwnicy, ale co to za różnica... Trup jest trup.' Całość przedstawiona została dość prostym językiem z pewną dawką humoru, który nie do końca do mnie przemawiał. Liczyłam na ciekawą akcję albo przynajmniej na jej zaskakujące zwroty, a dla mnie całość była nijaka. Czy polecam? Jeśli tak jak ja chcecie się przekonać czy książka wam się spodoba czy jednak będziecie stać po drugiej stronie i kompletnie nie przypadnie wam do gustu to tak. Osobiście nie żałuję, że ją przeczytałam, ale wiem już, że tego typu literatura nieszczególnie mi pasuje. Dodam tylko, że na plus zasługują zdecydowanie grafiki, których kilka pojawiło się w książce. Pobudziły odrobinę moją wyobraźnię i lubię jak książka posiada kilka ilustracji. 'Medium ma w życiu przerąbane. Medium, które nie chce być medium, ma przerąbane w dwójnasób. Medium nieposiadające za grosz powołania i w dodatku nieprzepadające za duchami... no cóż. Marzenia o lekkim, spokojnym życiu może śmiało wsadzić sobie w... w buty.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2017 o godz 22:51 Marcelina dodał recenzję:
Książka przeciętna, nie rozwija wielu wątków, jakby autorka nie do końca miała na nie pomysł. Za długa, miejscami nudnawa, moim zdaniem dużo opisów możnaby zwyczajnie wyrzucić, bo nie porywają urodą i nie wprowadzają niczego nowego. Infantylna. Nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2017 o godz 16:18 posredniczkaa dodał recenzję:
Pech jest zjawiskiem bardzo irytującym, dopada niespodziewanie i zawsze w najmniej odpowiednim momencie. Czasami jest małym peszkiem, który tylko utrudnia jego właścicielowi wykonywanie codziennych obowiązków, niestety bywa również gigantyczny, a wtedy lepiej nie wychodzić z domu... Chociaż to pewnie i tak Cię przed nim nie uchroni. "Szamanka od umarlaków" w 2011 roku została wydana przez Fabrykę Słów, w tym roku doczekała się wznowienia na łamach wydawnictwa Uroboros, co zaowocowało naprawdę świetną okładką, której nie mogłam się oprzeć. "Piwnica! Ciemna, zimna, straszna, cicha piwnica! Tak, tak, tak! Toż to klasyka! Normalnie taka piwnica, że mucha nie siada! No właźże, dziewczyno, na co czekasz?" Poznajemy Idę Brzezińską, która z wielkim rozmachem postanowiła się usamodzielnić. Nie podoba jej się, że jej rodzice nakłaniają ją do odkrywania swoich magicznych zdolności, których przecież nie posiada i postanawia uciec z domu. Niestety już pierwszy wieczór w "normalnym" świecie okazuje się totalną katastrofą. Jej współlokatorka spala się na jej oczach, a ją nawiedzają okropne wizje. Gdy jest na skraju załamania nerwowego, a umarli nie dają jej ani chwili spokoju, zostaje wezwana przez osobę, której miała unikać jak ognia. W desperacji postanawia odpowiedzieć na to wezwanie. Książka Martyny Raduchowskiej odrobinę przypomina mi cykl "Najciemniejsze moce" Kelley Armstrong, tu również bohaterka zmaga się z darem, nad którym nie tylko nie panuje, ale i nie chce mu się podporządkować. Przyznam się, że unikam lektur mogących wywołać strach, a więc nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w tej tematyce, ale tu się bałam. Nie był to paraliżujący strach, ale bez wstrzymania oddechu się nie obyło. Lubujących się w lekturach grozy, pewnie rozbawią te słowa, ale ja więcej bym nie zniosła, autorka idealnie wpasowała się w granicach mojej tolerancji. "Szamanka od umarlaków" okazała się książką bardzo pochłaniającą, gdy już zaczęłam czytać, nie mogłam przestać. Prosty, ale przesycony humorem, styl autorki jest niewątpliwą zaletą tej powieści, a gdy dodamy do tego niezwykłą umiejętność do budowania napięcia, oraz wywoływania dreszczyku grozy, otrzymujemy wielką dawkę dobrej rozrywki. Bardzo gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2017 o godz 12:23 Maria dodał recenzję:
Do sięgnięcia po książkę Raduchowską skłoniły mnie częste porównania do twórczości Marty Kisiel. Jako fanka "Dożywocia" muszę przyznać, że "Szamanka od umarlaków" przeszła najśmielsze oczekiwania! Poczucie humoru autorki jest wprost wyborne, a przygody Idy od samego początku śledziłam z zapartym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2017 o godz 19:27 pippa dodał recenzję:
Coś dla fanów fantasy z przymrużeniem oka. Jeśli uwielbiasz książki Marty Kisiel, to "Szamanka od umarlaków" jest stworzona dla Ciebie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2017 o godz 12:17 Katarzyna dodał recenzję:
Szamankę od umarlaków miałam przyjemność przeczytać pierwszy raz w okolicach 2012 roku jako jeszcze bardzo młoda dziewczyna. Zapadła mi wyjątkowo w pamięć i wraz z "Kochali się aż strach" wprowadzili w Krainę Polskiego Fantasy. A mamy całkiem bogaty zasób dobrych powieści. Szamanka od umarlaków autorstwa Martyny Raduchowskiej zawiera wszystkie cechy dobrej powieści fantasy, dzięki której możemy zatonąć w otaczającym nas świecie w całkiem fajnymi dodatkami, czyli czarodzieje, duchy, demony, banshee itd. Ida, główna bohaterka powieści jest ostatnią dziedziczką znamienitej rodziny czarodziejów. Niestety nie wykazuje żadnych czarodziejskich zdolności i nie ma zamiaru pójść w ślady rodziny. A co najważniejsze ma Pecha, a raczej Pech ma ją i zdecydowanie uwielbia krzyżować wszelkie plany Idy na normalną rzeczywistość. Ofiarowuje Idzie (wbrew oczywiście woli samej Idy) nową rolę. Nauczyć jej może tylko jej ciotka, także właścicielka tajemniczego daru...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2017 o godz 18:58 rubikon dodał recenzję:
Cudowna, zabawna opowieść o zbuntowanej studentce obdarzonej niecodziennymi zdolnościami. "Szamanka od umarlaków" to pozycja obowiązkowa dla fanów lekkiej, wciągającej fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 22:08 cytryna dodał recenzję:
O "Szamance od umarlaków" słyszałam wiele dobrego, ale dopiero niedawno (tuż po premierze wznowienia) trafiła w moje ręce. Wszystkie zachwyty uważam za całkowicie uzasadnione! W trakcie lektury bawiłam się świetnie - myślę, że fanom Marty Kisiel powinno się spodobać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 18:30 Małgorzata Korba dodał recenzję:
Szamanka od umarlaków, czyli typowa polska książka humorystyczna, o ile można ją tak w ogóle nazwać. Mówiąc konkretniej, oznacza to, że posiada denny, słaby humor, główna bohaterka chciała rozpocząć normalne życie, ale jak to zwykle bywa, wszystko poszło inaczej, a „coś”, co kieruje losem postaci zostało przedstawione jako osoba, która siedzi w kącie i knuje coś niedobrego. A zatem mieszanka, której szczerze nienawidzę. Książka w większej części bardzo przewidywalna, bohaterowie irytujący, a o Idzie to szkoda nawet pisać – jest tak denerwująca. Akcja momentami bywa tak smętna, że można przysnąć podczas czytania. Fabuła właściwie niczym mnie nie zaskoczyła i porwała, sprawia wrażenie wręcz bardzo schematycznej. Książka przypomina mi w pewnym sensie książki Marty Kisiel pt. „Dożywocie” i „Siła Niższa”, ale one były o niebo od niej lepsze i w takim zestawieniu Szamanka traci sporo na ocenie. Szamanka od umarlaków Martyny Raduchowskiej to książka, która ginie w tłumie. Niczym się nie wyróżnia i nie zaskakuje czytelnika, jest wręcz czasami bardzo schematyczna. Bohaterowie okropnie denerwujący i słabo wykreowani, a humor trochę nieudany. Myślę, że lekturę mogę spokojnie określić mianem „trochę gorszej od książek średnich”, czyli takich ni dobrych ni złych. Niestety, po takiej książce odechciewa mi się czytać (na jeden dzień). Jedna z tak wielu podobnych, że aż nie chce się pisać. http://raven-and-books.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 14:40 G.zap dodał recenzję:
Książka rewelacyjna! Najlepsza, którą dotąd czytałam! pochłonęłam ją 1 tchem. Fani czarnej magii, demonologii, duchów i śmiesznych duszków powinni się zainteresować tą książką. Ida jest wspaniałą postacią, która kompletnie chciała by urodzić się w rodzie, w której niema magii, lecz niestety ma pecha jak zawsze urodziła się w rodzinie, która w świecie magii to VIP'y :) Losy bohaterki są zaskakujące od 1 do ostatniej strony!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2017 o godz 21:43 Bookish Madeleine dodał recenzję:
Nie zdarza mi się zbyt często sięgać po książki polskich autorów. Przysporzyły mi już one tyle rozczarowań, że nauczona doświadczeniem zastanawiam się parę razy zanim zacznę jakąkolwiek czytać. „Szamankę od umarlaków” zdecydowałam się zainteresować głównie z powodu opisu, który idealnie trafił w mój gust. Jeśli w grę wchodzą czarownice, duchy i trupy, nigdy nie przechodzę koło takiej powieści obojętnie 😉 Postanowiłam więc zignorować głos podświadomości, który ostrzegał, że to przecież książka polskiej autorki, więc nie ma się co spodziewać czegoś dobrego. I przeczytałam, co okazało się być naprawdę świetnym wyborem. Już od pierwszych stron lektury było widać, że powieść Martyny Raduchowskiej będzie wyjątkowa na tle innych fantasy. Nie mamy tu do czynienia ze zwykłym schematem, według którego główny bohater odkrywa w sobie niezwykłą moc i następnie stara się ją jak najbardziej rozwijać, żeby w końcu użyć do pokonania głównego antagonisty. W „Szamance od umarlaków” sytuacja ma się zupełnie inaczej. Ida nie wierzy w istnienie magii, nie chce posiadać żadnego daru – pragnie wieść sobie spokojne, zwykłe życie studentki. Niestety, nikogo to nie interesuje, a dziewczyna chcąc nie chcąc musi pogodzić się z tym, że do normalności jej daleko. Bardzo szybko udało mi się polubić główną bohaterkę. To konkretna, charyzmatyczna postać o ciętym języku i sarkastycznym poczuciu humoru. Nie sposób chyba nie żywić do niej sympatii i nie współczuć jej. Ida ma ogromnego pecha (który nie bez powodu pisany jest w książce wielką literą) i skłonność do wpadania w przeróżne tarapaty, z których wcale nie jest tak łatwo wyjść. Dodatkowo nie pomaga jej brak doświadczenia i wiedzy, których nie miała okazji nabyć podczas szkolenia. Autorce udało się w niezwykle intrygujący sposób przedstawić elementy paranormalne, stanowiące jeden z najistotniejszych składników powieści. Wiadomo, że temat czarownic i duchów został już przemaglowany we wszystkie możliwe strony, ale mimo to Raduchowskiej udało się momentami stworzyć coś świeżego, z czym jeszcze się nigdy wcześniej nie spotkałam. Przykład? Naprawdę oryginalny „łapacz snów” i sposób jego działania (nie powiem Wam, co dokładnie mam na myśli, dowiecie się, jak przeczytacie :)). Takich szczegółów jest znacznie więcej, przez co nie można zarzucić „Szamance od umarlaków” schematyczności i bazowania tylko na gotowych wzorcach. Oprócz Idy – głównej bohaterki – na uwagę zasługuje również jej ciotka, Tekla. Kolejna świetna, bardzo ekscentryczna postać o nieszablonowym sposobie bycia, której między innymi ta książka zawdzięcza tak wyśmienity humor. Czytanie „Szamanki od umarlaków” w miejscach publicznych grozi dziwnymi spojrzeniami rzucanymi przez znajdujące się blisko osoby. Nie raz zdarzyło mi się krztusić ze śmiechu, przez co otoczenie zaczęło się zapewne poważnie zastanawiać nad moim zdrowiem psychicznym. Całość jest napisana bardzo lekkim, przystępnym stylem, dzięki któremu czyta się po prostu błyskawicznie. Fabuła pochłania na tyle, że książkę można przeczytać w kilka godzin. Jeśli ktoś sugerując się okładką (która jest trochę przerażająca) nastawia się na uczucie strachu podczas lektury, to może się rozczarować. „Szamanka od umarlaków” jest przede wszystkim powieścią fantasy i mimo że występują w niej duchy i opętania, nie sposób obgryzać paznokci ze strachu w trakcie czytania. Kolejnym rozdziałom w ramach rozwoju akcji towarzyszy jednak dreszczyk emocji, dawkowany stopniowo przez autorkę. Jego ilość została trafiona idealnie w punkt i stanowi dodatkowy czynnik utrzymujący czytelnika przy lekturze. „Szamanka od umarlaków” jest naprawdę godną uwagi powieścią fantasy polskiej autorki. Dla wszystkich fanów czarownic, duchów i związanych z nimi elementów lektura obowiązkowa. Warto sięgnąć po nią również, jeśli macie ochotę na książkę z świetnym humorem i sarkastycznymi docinkami bohaterów. Bardzo polecam, bo czas spędzony z tą książką będę naprawdę miło wspominać 🙂 Teraz pozostaje mi już tylko szukać kolejnego tomu i brać się za dalsze losy Idy. readwithpassion.it27.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2017 o godz 16:50 mój empik dodał recenzję:
"Szamanka od umarlaków" to pozycja obowiązkowa dla każdego fana dobrej fantastyki. Pełna błyskotliwego humoru książka, której się nie zapomina.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2017 o godz 13:23 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2017/09/szamanka-od-umarlakow-martyna.html MEDIUM IDZIE NA STUDIA Napiszę krótko - Ida ma w nosie magię. Chce wreszcie wyrwać się z domu, zacząć studiować psychologię i żyć pełnią studenckiego życia. Jednak jak tu cieszyć się życiem, gdy już pierwszego dnia w akademiku widzi ducha zmarłej studentki, a kolejni zmarli ciągną do niej jak na promocję przyborów szkolnych w Biedronce. Nie pozostaje jej nic innego, jak zacząć pobierać lekcje u ciotki, która również jest medium. Przygód przy tym będzie mnóstwo, jednak jeśli ktoś myśli, że po zakończeniu szkolenia nadejdzie spokój, jest w błędzie. Zabawa dopiero się zaczyna! IDA, TEKLA I RESZTA FERAJNY, CZYLI O BOHATERACH SŁÓW KILKA Nasza Ida, jak na młode dziewczę przystało, przechodzi okres buntu. Nie chce mieć nic wspólnego z magią, która w jej rodzinie jest od pokoleń. Trochę sarkastyczna, trochę zabawna, ciekawska i ani trochę niezainteresowana pogaduszkami ze zmarłymi, co podobno czyni ją idealną kandydatką na medium. I chociaż jest postacią ciekawą, to o wiele bardziej bawiła mnie postać ciotki Tekli, której całe zwariowane jestestwo sprawiało, że się uśmiechałam. Niezwykle nietypowa postać i zdecydowanie pomysłowa. Poza tym, pojawiła się też cała gama różnych umarlaków, przyszłych umarlaków, duchów i innych szalonych bohaterów, z uroczym Gryzakiem na czele. Może nie były to specjalnie złożone postacie, jednak mimo wszystko ciekawie urozmaicały historię. HUMOR No właśnie, bo nie duchy, nie szkolenie na szamankę od umarlaków i poszczególne przygody, a właśnie humor czyni tę książkę tak miłą w lekturze. Zabawne dialogi, zwłaszcza pomiędzy Idą, a jej ciotką niejednokrotnie przywoływały na moją twarz uśmiech. Wszelakie perypetie młodego medium, chociaż z demonami i śmiercią w tle, to jednak były przedstawione w tak lekki sposób, że zapomnijcie o strachu - będziecie się za to dobrze bawić. Coś czuję, że w dalszych częściach tej historii tego humoru także będzie pod dostatkiem, bo zakończenie zapowiada, że przed bohaterką jeszcze ogrom przygód! STRUKTURA Książka podzielona jest na kilka dłuższych rozdziałów, które swoimi tytułami nieco podpowiadają nam, czego możemy się w nich spodziewać. Dodatkowo, opowieść ozdobiona jest kilkoma genialnymi rysunkami, które pomagają nam wyobrazić sobie niektóre wydarzenia. Autorce należy się też ogromny plus za trzecioosobową narrację, poprowadzoną niezwykle lekkim i przyjemnym w odbiorze piórem. Wszystko to sprawia, że książkę czytało się szybko i bez większych zgrzytów. PODSUMOWUJĄC Szamanka od umarlaków to niezwykle przyjemna i zabawna historia o niesfornej dziewczynie, która musi sobie poradzić z darem bycia medium. Książka idealna na spędzenie miłego wieczoru, bo chociaż pojawiają się tam duchy, to jednak nie ma mowy o strachu. Przyznam też, że trochę żałuję, że nie przeczytałam tej książki w pierwszym wydaniu, będąc nieco młodszą, bo sądzę, że wtedy jeszcze bardziej cieszyłabym się lekturą. Nie odmówię sobie jednak poznania dalszych losów Idy, bo coś czuję, że w kolejnych tomach będzie się działo jeszcze więcej. Komu polecam? Wszystkim tym, którzy potrzebują czegoś lekkiego na poprawienie humoru - Szamanka powinna się sprawdzić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2017 o godz 11:41 G.zap dodał recenzję:
Książka rewelacyjna! czytało się znakomicie, pochłonęłam ją 1 tchem. Fani czarnej maggi, demonologii, duchów i śmiesznych duszków powinni się zainteresować tą książką. Ida jest wspaniałą postacią, która kompletnie chciała by urodzić się w rodzie w której niema magii, lecz niestety ma pecha jak zawsze urodziła się w rodzinie, która w świecie magii to VIP'y :) Losy bohaterki są zaskakujące od 1 do ostatniej strony!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2017 o godz 08:12 axaros dodał recenzję:
świetna książka, wciągająca, od razu po jej przeczytaniu zabrałem się za 2 część. SUPER, polecam wszystkim fanom fantazy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Załaduj więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

O autorze: Raduchowska Martyna

Szamanka od umarlaków. Tom 1 Raduchowska Martyna
ebook
(4,7/5) 19 recenzji
19,19 zł
31,99 zł
Demon luster Raduchowska Martyna
okładka miękka
(0/5) 8 recenzji
35,49 zł
39,90 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę