Szamanka od umarlaków - Raduchowska Martyna

Szamanka od umarlaków (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka miękka, 2017 31,99 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
31,99 zł
Cena:
39,99 zł
Oszczędzasz:
8,00 zł (20%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy  w  24 godziny
Dodaj do koszyka Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy

Dodaj ten produkt do jednej z utworzonych przez Ciebie list i zachowaj go na później.

Opis

Martyna Raduchowska, jak na rasową czarownicę przystało, słowo za słowem oplata czytelnika najpotężniejszą magią, jaką zna ludzkość — magią opowieści. Dajcie się zwieść jej czarom.
Marta Kisiel, autorka serii "Dożywocie"

Przygotujcie się na solidną dawkę znakomitego humoru, oto nowe wydanie kultowej powieści fantasy Martyny Raduchowskiej!

Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji… Ida Brzezińska ma osiemnaście lat i uważa magię za stek bzdur. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica, jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, o czym Ida marzy, to spokojne życie młodej dziewczyny: wymarzone studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkanie w akademiku, poznawanie świata… Niestety przeszkadzają jej w tym pojawiające się ni stąd ni zowąd trupy. Widzenie zmarłych i przewidywanie śmierci ludzi żyjących to magiczny dar, długo poszukiwany przez rodziców Idy. Nie jest łatwo być medium… a dodatkowo Ida ma prawdziwego Pecha!

Dane szczegółowe

Tytuł: Szamanka od umarlaków
Autor: Raduchowska Martyna
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Data premiery: 2017-08-30
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22449269

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
19
4
2
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
18-09-2017 o godz 16:18 posredniczkaa dodał recenzję:
Pech jest zjawiskiem bardzo irytującym, dopada niespodziewanie i zawsze w najmniej odpowiednim momencie. Czasami jest małym peszkiem, który tylko utrudnia jego właścicielowi wykonywanie codziennych obowiązków, niestety bywa również gigantyczny, a wtedy lepiej nie wychodzić z domu... Chociaż to pewnie i tak Cię przed nim nie uchroni. "Szamanka od umarlaków" w 2011 roku została wydana przez Fabrykę Słów, w tym roku doczekała się wznowienia na łamach wydawnictwa Uroboros, co zaowocowało naprawdę świetną okładką, której nie mogłam się oprzeć. "Piwnica! Ciemna, zimna, straszna, cicha piwnica! Tak, tak, tak! Toż to klasyka! Normalnie taka piwnica, że mucha nie siada! No właźże, dziewczyno, na co czekasz?" Poznajemy Idę Brzezińską, która z wielkim rozmachem postanowiła się usamodzielnić. Nie podoba jej się, że jej rodzice nakłaniają ją do odkrywania swoich magicznych zdolności, których przecież nie posiada i postanawia uciec z domu. Niestety już pierwszy wieczór w "normalnym" świecie okazuje się totalną katastrofą. Jej współlokatorka spala się na jej oczach, a ją nawiedzają okropne wizje. Gdy jest na skraju załamania nerwowego, a umarli nie dają jej ani chwili spokoju, zostaje wezwana przez osobę, której miała unikać jak ognia. W desperacji postanawia odpowiedzieć na to wezwanie. Książka Martyny Raduchowskiej odrobinę przypomina mi cykl "Najciemniejsze moce" Kelley Armstrong, tu również bohaterka zmaga się z darem, nad którym nie tylko nie panuje, ale i nie chce mu się podporządkować. Przyznam się, że unikam lektur mogących wywołać strach, a więc nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w tej tematyce, ale tu się bałam. Nie był to paraliżujący strach, ale bez wstrzymania oddechu się nie obyło. Lubujących się w lekturach grozy, pewnie rozbawią te słowa, ale ja więcej bym nie zniosła, autorka idealnie wpasowała się w granicach mojej tolerancji. "Szamanka od umarlaków" okazała się książką bardzo pochłaniającą, gdy już zaczęłam czytać, nie mogłam przestać. Prosty, ale przesycony humorem, styl autorki jest niewątpliwą zaletą tej powieści, a gdy dodamy do tego niezwykłą umiejętność do budowania napięcia, oraz wywoływania dreszczyku grozy, otrzymujemy wielką dawkę dobrej rozrywki. Bardzo gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2017 o godz 12:23 Maria dodał recenzję:
Do sięgnięcia po książkę Raduchowską skłoniły mnie częste porównania do twórczości Marty Kisiel. Jako fanka "Dożywocia" muszę przyznać, że "Szamanka od umarlaków" przeszła najśmielsze oczekiwania! Poczucie humoru autorki jest wprost wyborne, a przygody Idy od samego początku śledziłam z zapartym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2017 o godz 19:27 pippa dodał recenzję:
Coś dla fanów fantasy z przymrużeniem oka. Jeśli uwielbiasz książki Marty Kisiel, to "Szamanka od umarlaków" jest stworzona dla Ciebie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2017 o godz 12:17 Katarzyna dodał recenzję:
Szamankę od umarlaków miałam przyjemność przeczytać pierwszy raz w okolicach 2012 roku jako jeszcze bardzo młoda dziewczyna. Zapadła mi wyjątkowo w pamięć i wraz z "Kochali się aż strach" wprowadzili w Krainę Polskiego Fantasy. A mamy całkiem bogaty zasób dobrych powieści. Szamanka od umarlaków autorstwa Martyny Raduchowskiej zawiera wszystkie cechy dobrej powieści fantasy, dzięki której możemy zatonąć w otaczającym nas świecie w całkiem fajnymi dodatkami, czyli czarodzieje, duchy, demony, banshee itd. Ida, główna bohaterka powieści jest ostatnią dziedziczką znamienitej rodziny czarodziejów. Niestety nie wykazuje żadnych czarodziejskich zdolności i nie ma zamiaru pójść w ślady rodziny. A co najważniejsze ma Pecha, a raczej Pech ma ją i zdecydowanie uwielbia krzyżować wszelkie plany Idy na normalną rzeczywistość. Ofiarowuje Idzie (wbrew oczywiście woli samej Idy) nową rolę. Nauczyć jej może tylko jej ciotka, także właścicielka tajemniczego daru...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2017 o godz 18:58 rubikon dodał recenzję:
Cudowna, zabawna opowieść o zbuntowanej studentce obdarzonej niecodziennymi zdolnościami. "Szamanka od umarlaków" to pozycja obowiązkowa dla fanów lekkiej, wciągającej fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 22:08 cytryna dodał recenzję:
O "Szamance od umarlaków" słyszałam wiele dobrego, ale dopiero niedawno (tuż po premierze wznowienia) trafiła w moje ręce. Wszystkie zachwyty uważam za całkowicie uzasadnione! W trakcie lektury bawiłam się świetnie - myślę, że fanom Marty Kisiel powinno się spodobać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 18:30 Małgorzata Korba dodał recenzję:
Szamanka od umarlaków, czyli typowa polska książka humorystyczna, o ile można ją tak w ogóle nazwać. Mówiąc konkretniej, oznacza to, że posiada denny, słaby humor, główna bohaterka chciała rozpocząć normalne życie, ale jak to zwykle bywa, wszystko poszło inaczej, a „coś”, co kieruje losem postaci zostało przedstawione jako osoba, która siedzi w kącie i knuje coś niedobrego. A zatem mieszanka, której szczerze nienawidzę. Książka w większej części bardzo przewidywalna, bohaterowie irytujący, a o Idzie to szkoda nawet pisać – jest tak denerwująca. Akcja momentami bywa tak smętna, że można przysnąć podczas czytania. Fabuła właściwie niczym mnie nie zaskoczyła i porwała, sprawia wrażenie wręcz bardzo schematycznej. Książka przypomina mi w pewnym sensie książki Marty Kisiel pt. „Dożywocie” i „Siła Niższa”, ale one były o niebo od niej lepsze i w takim zestawieniu Szamanka traci sporo na ocenie. Szamanka od umarlaków Martyny Raduchowskiej to książka, która ginie w tłumie. Niczym się nie wyróżnia i nie zaskakuje czytelnika, jest wręcz czasami bardzo schematyczna. Bohaterowie okropnie denerwujący i słabo wykreowani, a humor trochę nieudany. Myślę, że lekturę mogę spokojnie określić mianem „trochę gorszej od książek średnich”, czyli takich ni dobrych ni złych. Niestety, po takiej książce odechciewa mi się czytać (na jeden dzień). Jedna z tak wielu podobnych, że aż nie chce się pisać. http://raven-and-books.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 14:40 G.zap dodał recenzję:
Książka rewelacyjna! Najlepsza, którą dotąd czytałam! pochłonęłam ją 1 tchem. Fani czarnej magii, demonologii, duchów i śmiesznych duszków powinni się zainteresować tą książką. Ida jest wspaniałą postacią, która kompletnie chciała by urodzić się w rodzie, w której niema magii, lecz niestety ma pecha jak zawsze urodziła się w rodzinie, która w świecie magii to VIP'y :) Losy bohaterki są zaskakujące od 1 do ostatniej strony!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2017 o godz 21:43 Bookish Madeleine dodał recenzję:
Nie zdarza mi się zbyt często sięgać po książki polskich autorów. Przysporzyły mi już one tyle rozczarowań, że nauczona doświadczeniem zastanawiam się parę razy zanim zacznę jakąkolwiek czytać. „Szamankę od umarlaków” zdecydowałam się zainteresować głównie z powodu opisu, który idealnie trafił w mój gust. Jeśli w grę wchodzą czarownice, duchy i trupy, nigdy nie przechodzę koło takiej powieści obojętnie 😉 Postanowiłam więc zignorować głos podświadomości, który ostrzegał, że to przecież książka polskiej autorki, więc nie ma się co spodziewać czegoś dobrego. I przeczytałam, co okazało się być naprawdę świetnym wyborem. Już od pierwszych stron lektury było widać, że powieść Martyny Raduchowskiej będzie wyjątkowa na tle innych fantasy. Nie mamy tu do czynienia ze zwykłym schematem, według którego główny bohater odkrywa w sobie niezwykłą moc i następnie stara się ją jak najbardziej rozwijać, żeby w końcu użyć do pokonania głównego antagonisty. W „Szamance od umarlaków” sytuacja ma się zupełnie inaczej. Ida nie wierzy w istnienie magii, nie chce posiadać żadnego daru – pragnie wieść sobie spokojne, zwykłe życie studentki. Niestety, nikogo to nie interesuje, a dziewczyna chcąc nie chcąc musi pogodzić się z tym, że do normalności jej daleko. Bardzo szybko udało mi się polubić główną bohaterkę. To konkretna, charyzmatyczna postać o ciętym języku i sarkastycznym poczuciu humoru. Nie sposób chyba nie żywić do niej sympatii i nie współczuć jej. Ida ma ogromnego pecha (który nie bez powodu pisany jest w książce wielką literą) i skłonność do wpadania w przeróżne tarapaty, z których wcale nie jest tak łatwo wyjść. Dodatkowo nie pomaga jej brak doświadczenia i wiedzy, których nie miała okazji nabyć podczas szkolenia. Autorce udało się w niezwykle intrygujący sposób przedstawić elementy paranormalne, stanowiące jeden z najistotniejszych składników powieści. Wiadomo, że temat czarownic i duchów został już przemaglowany we wszystkie możliwe strony, ale mimo to Raduchowskiej udało się momentami stworzyć coś świeżego, z czym jeszcze się nigdy wcześniej nie spotkałam. Przykład? Naprawdę oryginalny „łapacz snów” i sposób jego działania (nie powiem Wam, co dokładnie mam na myśli, dowiecie się, jak przeczytacie :)). Takich szczegółów jest znacznie więcej, przez co nie można zarzucić „Szamance od umarlaków” schematyczności i bazowania tylko na gotowych wzorcach. Oprócz Idy – głównej bohaterki – na uwagę zasługuje również jej ciotka, Tekla. Kolejna świetna, bardzo ekscentryczna postać o nieszablonowym sposobie bycia, której między innymi ta książka zawdzięcza tak wyśmienity humor. Czytanie „Szamanki od umarlaków” w miejscach publicznych grozi dziwnymi spojrzeniami rzucanymi przez znajdujące się blisko osoby. Nie raz zdarzyło mi się krztusić ze śmiechu, przez co otoczenie zaczęło się zapewne poważnie zastanawiać nad moim zdrowiem psychicznym. Całość jest napisana bardzo lekkim, przystępnym stylem, dzięki któremu czyta się po prostu błyskawicznie. Fabuła pochłania na tyle, że książkę można przeczytać w kilka godzin. Jeśli ktoś sugerując się okładką (która jest trochę przerażająca) nastawia się na uczucie strachu podczas lektury, to może się rozczarować. „Szamanka od umarlaków” jest przede wszystkim powieścią fantasy i mimo że występują w niej duchy i opętania, nie sposób obgryzać paznokci ze strachu w trakcie czytania. Kolejnym rozdziałom w ramach rozwoju akcji towarzyszy jednak dreszczyk emocji, dawkowany stopniowo przez autorkę. Jego ilość została trafiona idealnie w punkt i stanowi dodatkowy czynnik utrzymujący czytelnika przy lekturze. „Szamanka od umarlaków” jest naprawdę godną uwagi powieścią fantasy polskiej autorki. Dla wszystkich fanów czarownic, duchów i związanych z nimi elementów lektura obowiązkowa. Warto sięgnąć po nią również, jeśli macie ochotę na książkę z świetnym humorem i sarkastycznymi docinkami bohaterów. Bardzo polecam, bo czas spędzony z tą książką będę naprawdę miło wspominać 🙂 Teraz pozostaje mi już tylko szukać kolejnego tomu i brać się za dalsze losy Idy. readwithpassion.it27.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2017 o godz 16:50 mój empik dodał recenzję:
"Szamanka od umarlaków" to pozycja obowiązkowa dla każdego fana dobrej fantastyki. Pełna błyskotliwego humoru książka, której się nie zapomina.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2017 o godz 13:23 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2017/09/szamanka-od-umarlakow-martyna.html MEDIUM IDZIE NA STUDIA Napiszę krótko - Ida ma w nosie magię. Chce wreszcie wyrwać się z domu, zacząć studiować psychologię i żyć pełnią studenckiego życia. Jednak jak tu cieszyć się życiem, gdy już pierwszego dnia w akademiku widzi ducha zmarłej studentki, a kolejni zmarli ciągną do niej jak na promocję przyborów szkolnych w Biedronce. Nie pozostaje jej nic innego, jak zacząć pobierać lekcje u ciotki, która również jest medium. Przygód przy tym będzie mnóstwo, jednak jeśli ktoś myśli, że po zakończeniu szkolenia nadejdzie spokój, jest w błędzie. Zabawa dopiero się zaczyna! IDA, TEKLA I RESZTA FERAJNY, CZYLI O BOHATERACH SŁÓW KILKA Nasza Ida, jak na młode dziewczę przystało, przechodzi okres buntu. Nie chce mieć nic wspólnego z magią, która w jej rodzinie jest od pokoleń. Trochę sarkastyczna, trochę zabawna, ciekawska i ani trochę niezainteresowana pogaduszkami ze zmarłymi, co podobno czyni ją idealną kandydatką na medium. I chociaż jest postacią ciekawą, to o wiele bardziej bawiła mnie postać ciotki Tekli, której całe zwariowane jestestwo sprawiało, że się uśmiechałam. Niezwykle nietypowa postać i zdecydowanie pomysłowa. Poza tym, pojawiła się też cała gama różnych umarlaków, przyszłych umarlaków, duchów i innych szalonych bohaterów, z uroczym Gryzakiem na czele. Może nie były to specjalnie złożone postacie, jednak mimo wszystko ciekawie urozmaicały historię. HUMOR No właśnie, bo nie duchy, nie szkolenie na szamankę od umarlaków i poszczególne przygody, a właśnie humor czyni tę książkę tak miłą w lekturze. Zabawne dialogi, zwłaszcza pomiędzy Idą, a jej ciotką niejednokrotnie przywoływały na moją twarz uśmiech. Wszelakie perypetie młodego medium, chociaż z demonami i śmiercią w tle, to jednak były przedstawione w tak lekki sposób, że zapomnijcie o strachu - będziecie się za to dobrze bawić. Coś czuję, że w dalszych częściach tej historii tego humoru także będzie pod dostatkiem, bo zakończenie zapowiada, że przed bohaterką jeszcze ogrom przygód! STRUKTURA Książka podzielona jest na kilka dłuższych rozdziałów, które swoimi tytułami nieco podpowiadają nam, czego możemy się w nich spodziewać. Dodatkowo, opowieść ozdobiona jest kilkoma genialnymi rysunkami, które pomagają nam wyobrazić sobie niektóre wydarzenia. Autorce należy się też ogromny plus za trzecioosobową narrację, poprowadzoną niezwykle lekkim i przyjemnym w odbiorze piórem. Wszystko to sprawia, że książkę czytało się szybko i bez większych zgrzytów. PODSUMOWUJĄC Szamanka od umarlaków to niezwykle przyjemna i zabawna historia o niesfornej dziewczynie, która musi sobie poradzić z darem bycia medium. Książka idealna na spędzenie miłego wieczoru, bo chociaż pojawiają się tam duchy, to jednak nie ma mowy o strachu. Przyznam też, że trochę żałuję, że nie przeczytałam tej książki w pierwszym wydaniu, będąc nieco młodszą, bo sądzę, że wtedy jeszcze bardziej cieszyłabym się lekturą. Nie odmówię sobie jednak poznania dalszych losów Idy, bo coś czuję, że w kolejnych tomach będzie się działo jeszcze więcej. Komu polecam? Wszystkim tym, którzy potrzebują czegoś lekkiego na poprawienie humoru - Szamanka powinna się sprawdzić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2017 o godz 11:41 G.zap dodał recenzję:
Książka rewelacyjna! czytało się znakomicie, pochłonęłam ją 1 tchem. Fani czarnej maggi, demonologii, duchów i śmiesznych duszków powinni się zainteresować tą książką. Ida jest wspaniałą postacią, która kompletnie chciała by urodzić się w rodzie w której niema magii, lecz niestety ma pecha jak zawsze urodziła się w rodzinie, która w świecie magii to VIP'y :) Losy bohaterki są zaskakujące od 1 do ostatniej strony!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2017 o godz 08:12 axaros dodał recenzję:
świetna książka, wciągająca, od razu po jej przeczytaniu zabrałem się za 2 część. SUPER, polecam wszystkim fanom fantazy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 17:14 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Ida Brzezińska jest w sytuacji, w której każdy kto przeczytał Harry’ego Pottera by jej zazdrościł. Otóż Ida pochodzi z wieloletniej magicznej rodziny. Jej rodzice bardzo pragną pomóc jej w magicznej karierze. Do głowy im jednak nie przyszło, że latorośl ma na to inne plany. A jakie? O tym dowiecie się czytając Szamankę od umarlaków Martyny Raduchowskiej. Ida nie chce być czarownicą. Oświadcza to dobitnie rodzicom i ucieka z domu. Jedyne czego pragnie to normalność. W związku z tym zapisuje się na studia z psychologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Jednak jako, że Ida nie ma Pecha lecz to Pech ma Idę, nie ma tak łatwo… Może i dziewczyna nie ma talentu magicznego, ale też niestety nie jest normalna na tyle jakby tego pragnęła. Ponieważ widzi ona duchy. Jakby jednak bycie medium nie było dla niej wystarczająco wkurzające, Pech wtrąca swoje trzy grosze. Ponieważ Ida jest szamanką od umarlaków czyli połączeniem medium i banshee. Oznacza to, że nie tylko widzi duchy, ale także jest w stanie przepowiedzieć czyjąś śmierć. Do tego przyczepiła się do niej harpia Joanna. Miała o tyle szczęścia, że przed doszczętnym postradaniem zmysłów uchroniła ją mieszkająca we Wrocławiu ciotka Tekla, która przyjęła ją na swoją uczennicę. Fabuła książki pełna jest zwrotów akcji. Akcji, którą napędza… Pech Idy. Bo gdy udaje jej się rozwiązać jeden problem zaraz pojawia się drugi. Jeśli może coś pójść źle, to, no cóż, na pewno pójdzie. A dziewczyna chcąc nie chcąc musi się pogodzić ze swoją rolą szamanki od umarlaków, mimo, że wolałaby być zwykłą studentką. Historię poznajemy z jej perspektywy, okraszona jest więc także jej bardzo ciekawym komentarzem. Bohaterowie są bardzo barwni i pełni charakteru. Ida ma ciekawe podejście do życia (raczej pesymistyczne) no i rzadko zdarza się w powieściach, żeby główny bohater pragnął być jak najbardziej normalny i starał się uciec od wszelkiej magii. Ponadto postacią dodającą książce charakteru jest Tekla z jej niezwykle ciętym językiem. Widać jednak, że na swój sposób troszczy się o siostrzenicę. No i cudowny łapacz snów – Gryzak, który jest po prostu przeuroczym stworzeniem. Jedynym minusem powieści jest to, że im bliżej końca tym więcej akcji i wydarzeń, pojawiają się też nowi bohaterowie. Stąd po zakończeniu lektury pozostaje wrażenie jakby czegoś brakowało, gdyż nie wszystkie wątki się rozwiązały. Wystarczy jednak sięgnąć po kolejny tom jakim jest Demon luster i wrażenie znika. Bo tym czego brakowało była po prostu kontynuacja. Dla Martyny Raduchowskiej była to debiutancka powieść. I trzeba przyznać, że nie mogła przejść bez echa. Jest to świetne połączenie humoru z lekkim horrorem i zagadką. Książka jest bardzo klimatyczna, pomysły są oryginalne. Czyta się ją bardzo lekko i przyjemnie, łatwo przywiązać się do postaci. Zwłaszcza Pecha. Czytelnik czeka co on może znowu wymyślić… Ocena: 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-08-2017 o godz 23:26 Katrina dodał recenzję:
Ida zdecydowanie ma Pecha. Choć nie ma ochoty mieć nic wspólnego ze światem magii i wyjeżdża na drugi koniec Polski, by studiować i uciec od swojej rodziny, świat nadprzyrodzony i tak ją znajduje. Gdy przybywa do akademika zaczyna prześladować ją duch dziewczyny, która niegdyś w nim zmarła. Jakiś czas temu uznałam, że „Rywalki” Kiery Cass to guilty pleasure pełną gębą. W trakcie czytania widziałam jednak błędy w budowie świata i nieco mnie one uwierały. W przypadku „Szamanki od umarlaków” naprawdę musiałam pomyśleć nad tym, co z tą książką jest nie tak. Bo choć nie jest to dobrze napisana powieść to... ja po prostu ją lubię. Sprawiła mi niemało radości, mimo bycia niekoniecznie dobrym kawałkiem literatury. Dla jasności dodam tylko, że przed tomem pierwszym zapoznałam się z kontynuacją, przez co mniej więcej wiedziałam, czego mam się po tej książce spodziewać. Wcale mi to jednak nie zmniejszyło radości czerpanej z lektury. Styl Martyny Raduchowskiej jest wybitnie prosty i lekki. Nie jest to jednak ten sam „rodzaj” wybitnie prostego i lekkiego stylu, jaki obserwujemy w tłumaczeniach. Co to, to nie! W nich nie uświadczymy mowy potocznej, a to właśnie jej wszechobecność jest typowa dla stylu autorki. Czytając, miałam wrażenie, że pisanie tej powieści polegało na przelewaniu na papier własnych fantazji, bez zastanawiania się, co w ogóle chce się przekazać w tekście. Przez to z jednej strony widać, że Raduchowska jest bardzo swobodna i naturalna w tym, co robi, ale z drugiej powieść jest chaotyczna i bardzo daleko jej do dobrze napisanej książki. Niemniej, miałam wrażenie, że autorka czerpie ogromną ilość radości z tego, co robi, która z resztą też mi się udzieliła. „Szamanka od umarlaków” to powieść bardzo naiwna i bardzo prosta, ale przy tym nawet nie próbująca udawać czegoś więcej, niż historię dla młodzieży. Gdybym miała ją namalować, pewnie użyłabym wszystkich dostępnych, jasnych barw: choć Ida wiecznie narzeka i wiecznie jej się coś nie udaje to całość zachowana jest w bardzo optymistycznym klimacie. W tej powieści dzieje się wszystko – i wszystko jest zupełnie absurdalne. Mimo wszystko mogłabym podzielić powieść na trzy segmenty. W pierwszym poznajemy Idę i razem z nią uczymy się, o co chodzi z byciem medium w uniwersum Raduchowskiej. Poznajemy w nim ciotkę dziewczyny, jej dwa „zwierzaczki” oraz paru pobocznych bohaterów, którzy mają nam pokazać, jak to wszystko działa. Mimo że mentorka naszej pechowej studentki może być dla niektórych irytującą postacią ja zapałałam do niej pewną, bliżej niewyjaśnioną, sympatią. Ta część jest chyba najdłuższa... i zdecydowanie sprawiła mi najwięcej radości. W drugiej części Ida jest już po szkoleniu szamanki od umarlaków i musi nauczyć się radzić sobie sama. Ma do wykonania zadanie i zagadkę do rozwiązania. To on był dla mnie najnudniejszym i momentami potrafił mnie znużyć. Trzecia część różni się od drugiej tym, że do akcji wkracza kilku nowych bohaterów. Niekoniecznie najciekawszych, ale podratowujących historię, która powoli zaczyna wiać nudą. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że w tej powieści znajdziemy gamę różnobarwnych bohaterów. Poza bardzo charakterystyczna Idą i jej ironiczną ciotką postacie albo pojawiają się na jedną scenkę, albo nie wyróżniają się niczym szczególnym. Często mają jedną cechę charakteru i nie są wcale rozwijane. Niemniej, to powieść młodzieżowa, a nie psychologiczna, dlatego pozwalam sobie przymknąć na to oko. To, co mnie w tej powieści dość zaskoczyło to jej niewinność. Poza jedną z początkowych scenek dotyczącą zachowania studentów w akademiku trudniej chyba o inną książkę napisaną współcześnie, w której nie byłoby odniesień do romansu i seksu oraz w której nawet żarty by się do tego nie odnosiły. W przypadku powieści młodzieżowej uważam to za naprawdę duży atut. Jeśli szukacie czegoś bardzo lekkiego i młodzieżowego ta książka pewnie się u Was sprawdzi. Może być też dobrą książką „na start”, jeśli temat wydaje się Wam interesujący: ta książka wchodzi po prostu niezwykle łatwo przez bardzo potoczny styl Raduchowskiej. Mi jej lektura sprawiła sporo radości, chociaż nie ma się co oszukiwać: to nie jest powieść wysokich lotów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Raduchowska Martyna

Czarne światła. Tom 1. Łzy Mai Raduchowska Martyna
okładka miękka
(5/5) 8 recenzji
35,49 zł
39,90 zł
Szamanka od umarlaków Raduchowska Martyna
ebook
(4,7/5) 17 recenzji
25,91 zł
31,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nomen omen Kisiel Marta
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siła niższa Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Nibynoc Kristoff Jay
36,49 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Toy Wars Ziemiański Andrzej
32,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Impuls Duszyński Tomasz
29,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gwiezdny pył Gaiman Neil
23,99 zł
29,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści