Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Ponad milion sprzedanych egzemplarzy w samej Skandynawii!

Życiowa podróż szwedzkiego Forresta Gumpa po ostatnich stu latach losów świata.

Właśnie minęło dziesięć dekad nadzwyczaj bogatego w wydarzenia życia Allana Karlssona. Problem tylko w tym, że zdrowie nie odmawia posłuszeństwa i wygląda na to, że wielka feta z okazji setnych urodzin będzie musiała się odbyć w domu spokojnej starości. Jednak człowiek, który jadł kolację z przyszłym prezydentem Trumanem, leciał samolotem z premierem Churchilem, pił wódkę ze Stalinem i zaznajomił się z Mao Zedongiem, nie może tak po prostu zdmuchnąć świeczek na torcie. Wymyka się przez okno i rusza w swą ostatnią życiową podróż...
Tytuł: Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął
Autor: Jonasson Jonas
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Świat Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-07-04
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 213 x 30 x 133
Indeks: 14924187
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
31
4
15
3
0
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
47 recenzji
21-11-2017 o godz 19:25 Marzena Pawlisiak dodał recenzję:
Niesamowita przygoda 100 letniego pensjonariusza, który ucieka z domu starców. Na jej podstawie powstał również film. Warto przeczytać i potem obejrzeć:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2017 o godz 21:56 Anonim dodał recenzję:
Jak dla mnie beznadziejna , nudna . Nie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
24-11-2016 o godz 13:50 maria łukawska dodał recenzję:
więc kupiłam 3 szt na prezeznty..;))) idealna dla każdego bez względu na wiek, religię i kierunek polityczny;)))) bezpieczny super weosłu prezeznt;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2016 o godz 21:16 Rochu dodał recenzję:
Świetna książka (niestety, film zrobiony jej podstawie nieudany). Autor bawi się z czytelnikiem - opisuje historię nieprawdopodobną, choć osadzoną w historycznych realiach. Rodzaj humoru i wiek bohatera mogą nie trafić do całkiem młodych czytelników... Ja czasem parskałem śmiechem podczas czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2016 o godz 23:16 Caroline Ławik dodał recenzję:
Świetna książka, lekkie pióro autora pozwala na przeżywanie zwariowanej i pełnej przygód historii głównego bohatera, pełną piersią... Mistrzowska komedia, która bawi do łez. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2016 o godz 16:58 #Ivy dodał recenzję:
Historia staruszka wymykającego się przez okno domu spokojnej starości mogłaby się wydawać normalna i schematyczna, gdyby autor nie przeczuł możliwości takiego skatalogowania jego książki, co spowodowało tylko jedno – niespodzianki na każdym kroku. No bo kto pomyśli, że niewinnie wyglądająca powieść ze zwyczajnym tytułem i skromnym opisem na tylnej okładce może wywołać w czytelniku ogromne emocje? Ja sama czułam się zmanipulowana, gdy przy lekturze każdego rozdziału towarzyszyły mi: niekontrolowane wybuchy śmiechu, nieudolne próby łapania oddechu, zgrzytanie zębami czy też wieczna chęć dokumentowania fragmentów wywołujących u mnie to pierwsze uczucie. Także nie mogłam się nadziwić temu, że autor postanowił utrudnić sobie zadanie poprzez połączenie teraźniejszości z przeszłością, gdy naprzemiennie ukazuje nam również losy bohaterów wiele znaczących dla całej fabuły. Wyszedł on jednak z tej próby zwycięsko, za co biję mu brawa! Poza tym nic w tej książce nie jest przypadkiem i każda czynność ma swoje wytłumaczenie. No może prawie każda. Mam tutaj na myśli to, iż czytelnik tak do końca nie wie, co się stanie z naszym lekturowym druhem i jego przyjaciółmi. Sama siedziałam i wymyślałam wiele zakończeń, ale z żadnym nie trafiłam. To kolejna z niespodzianek, za co mogę podziękować autorowi. Jeszcze raz brawa!
Chociaż elementy zaskoczenia wynikające z dość barwnej historii Allana mocno na mnie oddziaływały, to i tak odnalazłam parę rzeczy przyprawiających mnie o uszkodzenia zębów. Mianowicie nie należę do tych osób uwielbiających wieczne powtarzanie pewnej kwestii, a tutaj takie się zdarzały. I to już na samym początku! Wiem, że to również był specjalny zabieg autora, ale nie trzeba mi powtarzać po sto razy (o ironio) jak ktoś wygląda i co miał na sobie. Doskonale wiedziałam, że to ta, a nie inna osoba coś wyczynia, bo charakterystyczne dla niego zachowanie już było wizytówką.
Na swej literackiej spotykałam wielu osobliwych głównych bohaterów, ale muszę przyznać jedno – Allan bije ich wszystkich o głowę! Chociaż [Stulatek...] jest wylęgarnią takich osobowości, ale to właśnie nasz stulatek jest gwiazdą wieczoru i przyćmiewa wszystkich swoim blaskiem. Chociaż nie grzeszy on inteligencją, to nie mogę mu odmówić pomysłowości. A jego życiorys to rarytas dla większości ludzkości, która mogłaby mu pozazdrościć wielu kontaktów w najwyższych sferach. Chociaż to fikcja, aczkolwiek robi wrażenie! Nie przypadła mi jednak do gustu spora zażyłość staruszka do alkoholu, lecz tłumaczę to sobie tak, iż właśnie jego miłość do procentowych płynów pozwoliła mu tak wiele osiągnąć.
W tej książce każda poboczna postać jest wykreowana w ten sposób, aby zapadać w pamięci. Choćby przewinęła się jedynie w jednym krótkim akapicie, to i tak ma swój cel i go osiąga. Każda osoba postawiona na drodze Allana wnosi swoją cząstkę i nie wyobrażam sobie, aby ich zabrakło. Nawet sama Gunilla była mile widziana! Przymykałam oko na jej ograniczony zasób słów, bo przecież nikt nie jest idealny, prawda? Każdy ma coś na sumieniu!
Od tej chwili Jonas Jonasson będzie mi się kojarzył ze sprytnym łączeniem zwykłym słów i tworzeniem z nich tak niesamowicie realnej (jak i nierealnej) rzeczywistości. Przez krótki moment miałam wrażenie, że zacznie nadużywać czarnego humoru, ale po pewnym czasie przyzwyczaiłam się do jego pióra i sama bacznie wyszukiwałam czegoś śmiesznego, co nie było trudne! Autor odwalił kawał dobrej roboty!
[Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął] udowadnia, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Czasami wystarczy pójść do fryzjera i ściąć długie włosy, a niekiedy trzeba po prostu wyjść z domu i iść tam, gdzie nogi poniosą. Może to być początek ekscytującej przygody, ale nie zakosztujemy jej, gdy nie spróbujemy.
Podsumowując:
Jeżeli uwielbiasz się śmiać, a czarny humor możesz spożywać w nieograniczonych dawkach – to [Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął] jest w sam raz dla ciebie! Połączenie nietuzinkowych postaci z dość zaskakującą (jak na opis) fabułą ukazującą nam dość znaną z lekcji historii przeszłością w krzywym zwierciadle to pisarski popis Jonasa Jonassona, który był ryzykowny, ale bez ryzyka nie ma zabawy. A ja bawiłam się wyśmienicie i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po inną powieść tego autora!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-04-2016 o godz 09:28 joanna kisman dodał recenzję:
taka własnie na poprawę humoru. Śmiejesz się mimo woli. Okraszona dobrym dowcipem sytuacyjnym. Nie widziałam filmu ale po przeczytaniu kilka scen faktycznie fajnie by było zobaczyć,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2016 o godz 17:29 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
Czy wyobrażaliście sobie jak to jest obchodzić setne urodziny, mieć na swoim koncie masę przygód, w których większość osób nie uwierzyłaby, a skończyć w zakładzie opieki społecznej dla osób starszych, gdzie surowa siostra Alice zabija w Tobie radość życia, tak iż masz ochotę położyć się w łóżku i nie obudzić więcej? Zapewne tak samo jak ja, w życiu nie przyszłoby Wam do głowy, aby rozmyślać nad takim scenariuszem. Tymczasem Jonas Jonasson napisał o tym książkę.

O Stulatku, który wyskoczył przez okno i zniknął usłyszałam kiedy w 2013 roku do kin wszedł film, postały na podstawie powieści o tym samym tytule. Nigdy nie widziałam ekranizacji (planuję zmienić ten stan rzeczy), a książkę kupiłam zachwycona niską ceną. Długo czekała na mojej półce, aż w poszukiwaniu pozytywnej lektury w odpowiedzi na szarość za oknem, sięgnęłam po nią. Stojąc na przystanku i lekko drżąc z zimna zapominałam o świecie, wyruszając wraz z Allanem Karlssonem w kolejną podróż w jego jakże bujnym życiu.

Powieść Jonassona to niebywała historia stulatka, który ucieka z domu starców w dniu swoich setnych urodzin i udaje się w swoją ostatnią podróż. Czasy współczesne przeplatają się ze wspomnieniami z przeszłości, od dzieciństwa Allana, aż do momentu, gdy postanawia wyjść przez okno w starych bamboszach i nigdy nie wrócić. Bo i po co? Siostra Alice nie pozwala pić wódki, budzi z samego rana na śniadanie, które wcale nie jest warte zrywania o tak wczesnej porze. Więc z wrodzonym optymizmem rusza przed siebie i bierze co los mu podaruje. W końcu „Niech się dzieje co chce, a zobaczysz, że będzie, co będzie, bo zwykle tak jest”. Na swojej drodze spotyka nowych przyjaciół, którzy dołączają do niego w tej podróży i wspólnie pokonują przeszkody, które rzucane są im pod nogi (a niektórym już ciężko jest podnosić je do góry).

Autor wykreował rewelacyjną postać sympatycznego staruszka, który od dzieciństwa nie miał lekko. Nauczył się myśleć pozytywnie, nawet jeżeli życie chwilowo nie było usłane różami. Wykorzystywał każdą okazję, aby ruszyć naprzód, nie bał się podążać nowymi ścieżkami, odcinając się od przeszłości. Szybko zaprzyjaźniał się z ludźmi, zdobywając ich sympatię szczerością, otwartością i poczuciem humoru. Barwne postaci jego towarzyszy wzbogacają historię. Każdy z nich jest inny, ale wszyscy razem tworzą zgrany zespół.

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął to wiele niesamowitych przygód, w które ciężko byłoby uwierzyć. Allan pił tequilę z Trumanem, jadł kolację ze Stalinem, był szpiegiem CIA, pomógł wymyślić bombę atomową, przebył Himalaje, leciał samolotem z Churchillem, wysadził parę mostów i uciekł z obozu pracy. I chociaż ciągle obracał się wśród polityków, gdy rozmowa schodziła na ten temat, skrzętnie się z niej wymigiwał, nie opowiadając się za żadną ze stron. Podobnie w kwestii religii, bo „w kwestii wiary wychodził z założenia, że skoro się czegoś nie wie na pewno, nie warto zgadywać”. Allana nie dało się nie lubić, nieważne po której stronie barykady się stało.

Jonasson trafił w mój gust i niejednokrotnie uśmiechałam się do książki. Poczucie humoru, ironiczne stwierdzenia, a do tego optymizm głównego bohatera, jego życiowa mądrość – to wszystko złożyło się na świetnie spędzony czas. Szukałam w powieści radości, aby zapomnieć o smutkach dnia codziennego i to właśnie dostałam. Być może powinnam wziąć przykład z ruchliwego stulatka i nie przejmować się porażkami, nie rozglądać na boki, tylko brać co mi życie daje? Może w tym wszystkim było czasem za dużo polityki, za dużo opisów zawiłych relacji między państwami. Przez te fragmenty przechodziłam jednak szybko, aby dalej podążać śladami Allana Karlssona. Wybór Stulatka... jako lektury na ostatnie dni był dobry, polecam wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-12-2015 o godz 14:07 Katarzyna Krauza dodał recenzję:
Polecam tę książkę osobom, które chcą przeczytać coś zabawnego i odrobinę innego.
Książkę czyta się jednym tchem. Wiem, że jest również film na jej podstawie, ale najpierw polecam przeczytać książkę, jest o niebo lepsza. W filmie pominięto wiele wątków, dzięki którym historia zyskuje na wartości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2015 o godz 11:19 angela1235 dodał recenzję:
Bardzo pozytywna książka. Podczas czytania nie raz zdarzyło mi się śmiać pod nosem. A przygodami tytułowego stulatka można by obdzielić co najmniej pięć osób :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-10-2015 o godz 18:26 Poranek dodał recenzję:
Książka opowiada o Allanie Karlssonie, tytułowym stulatku, który w dniu swoich urodzin postanawia uciec z domu spokojnej starości, w którym aktualnie przebywa. Wydaje się niewiarygodne, że ktoś w tym wieku decyduje się na taki krok, ale jeśli poznamy historię życia Allana, krok ten jest już jak najbardziej właściwy. Bo czy ktoś, kto prowadził tak bujne życie jak Karlsson, może tak po prostu zdmuchnąć świeczki na torcie? Powiem Wam - nie może ;-)

To, co bardzo podobało mi się w tej książce, to osadzenie przez autora życia Allana Karlssona w najważniejszych wydarzeniach historycznych świata i takie prowadzenie narracji, że przez moment można uwierzyć, że nasz bohater naprawdę znał Harry'ego Trumana, Winstona Churchilla, Józefa Stalina, Mao Zedonga, a także wiele innych historycznie znanych postaci... Ogromny plus dla autora za zastosowanie takiego zabiegu.

Książkę szczerze polecam wszystkim. Nie dziwi fakt, że historia Allana Karlssona zachwyciła aż 1,5 miliona czytelników na całym świecie.

Recenzja pochodzi z bloga poranekzksiazka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-10-2015 o godz 22:06 martad87 dodał recenzję:
"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" to książka, która znalazła się w mojej biblioteczce z przypadku. Nie planowałam zbytnio, że kiedyś ją nabędę i przeczytam, ale skoro okazało się, że jest w promocji, to czemu nie skorzystać? Powieść Jonasa Jonassona czytało mi się dobrze, jednak jakimś cudem czytanie to szło strasznie wolno. Sama się dziwiłam, bo historia potrafiła mnie miejscami mocno wciągnąć, a jednak przeczytanych stron przybywało w iście żółwim tempie. Nie jest to bynajmniej wina książki, bo nią obarczam chwilową niemoc czytelniczą. ;)

"Pracował jako parobek w rodzinnym gospodarstwie i codziennie dostawał cięgi od ojca, który uważał, że Julius do niczego się nie nadaje. Ale w roku, gdy skończył dwadzieścia pięć lat, najpierw zmarła na raka jego matka, czego Julius żałował, a potem ojciec utopił się w trzęsawisku, próbując uratować jałówkę. Julius żałował także i tego, bo był do jałówki przywiązany."

Historia Allana Larlsona, tytułowego stulatka, podzielona jest na dwie części, które przeplatają się ze sobą. Pierwsza część to teraźniejszość, kiedy stuletni bohater ucieka z domu opieki spod pieczy nielubianej siostry Alice. Drugą częścią jest opowieść o życiu Allana, które było przepełnione niezwykłymi przygodami i obfitowało w niesamowite zbiegi okoliczności. Lepiej czytało mi się tę część dotyczącą teraźniejszości. Chociaż relacja z życia stulatka była równie interesująca, to jednak czasami opisy zawirowań politycznych, jakich świadkiem był Allan, trochę mnie nudziły.

"Dwa lata później matka Allana wykaszlała ducha i poszła do ewentualnego nieba, gdzie był już ojciec. U progu zagrody stanął zaś opryskliwy sprzedawca i oznajmił, że mogła mu chociaż spłacić dług, zanim bez uprzedzenia umarła. Allan miał jednak inne plany niż tuczyć Gustavssona bardziej, niż potrzeba.
- Tę kwestię może pan omówić z matką. Przynieść łopatę?"

Powieść Jonassona przepełniona jest humorem. I to często w jego dosyć czarnym wydaniu. Nieraz wybuchałam śmiechem czy po prostu się uśmiechałam. Sam Allan jest postacią, której nie można nie polubić. Jego neutralność wobec polityki i religii nieraz pozwoliła wyjść mu cało z opresji, a sympatyczne usposobienie i chęć pomagania innym ułatwiały mu nawiązanie wielu niezwykłych przyjaźni. Pomysłowość, jaką wykazał się autor, prowadząc bohatera przez życie, nieraz mnie zadziwiała. Kolejne wydarzenia, jakie miały miejsce w życiu Allana, wzbudzały moją ciekawość o to, jak tym razem bohater sobie poradzi i co wymyśli, by przetrwać. Na jego drodze autor stawiał postaci, które można albo polubić, albo znienawidzić, chociaż sam bohater nienawiści odczuwać nie potrafi. Nie chcę za dużo zdradzać z tego, kogo na swojej drodze spotyka Allan i jakie przygody go spotykają, dlatego na tym skończę. Sami musicie to wszystko odkryć. Gwarantuję, że nie pożałujecie. ;)

"Abstynenci - zdaniem Allana - są zagrożeniem światowego pokoju, ale dobrze ich mieć pod ręką, gdy trzeba kogoś podwieźć."

"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" to niesamowita mieszanka niezwykłych przygód, absurdalnych sytuacji, wyjątkowego humoru i niepospolitych postaci. A wszystko zakrapiane wódką. ;) Polecam, bo naprawdę trudno znaleźć drugą taką książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2015 o godz 13:02 Anna Polak dodał recenzję:
Lekka, zabawna i pełna zwrotów akcji komedia o staruszku, który z każdą kolejną przeczytaną stroną budzi w czytelniku coraz większy podziw i szacunek. Nie polecam czytania w miejscu publicznym - nasz głośny śmiech w trakcie lektury może budzić dziwne reakcje otoczenia :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-07-2015 o godz 21:07 Agnieszka Paszek dodał recenzję:
Fajna, lekka lektura w sam raz na letnie popołudnie :) Przygodami, którymi przeżywał główny bohater w swoim długim życiu mógłby obdarzyć kilka osób ;) Dla rozluźnienia i wypoczynku odpowiednia lektura. Podobno warto też obejrzeć film co z pewnością uczynię.
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2015 o godz 22:06 Mała Mi dodał recenzję:
Czytając tę książkę w tramwajach śmiałam się w głos. Wspaniała komedia, której fabuła graniczy z absurdem, a jednocześnie dotyka prawdziwej, żywej historii. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-04-2015 o godz 15:34 Matek dodał recenzję:
Jonas Jonasson do opublikowania książki „Stulatek który wyskoczył przez okno i zniknął” był dla mnie [i pewnie dla 99% innych osób] anonimowym szwedem. Krótki research pozwolił mi stwierdzić, że od lat pracował w bardzo popularnym w Szwecji tabloidzie Expressen, prowadził sporą firmę, później wyprowadził się do Szwajcarii gdzie dokończył w/w książkę [w sumie tam się rozwiódł i wrócił do Szwecji, więc książka niewiele poradziła na niedobór witaminy D].
Szwedów dzieliłem zawsze w jeden sposób: albo na bohaterów średnio-mrocznych kryminałów, albo pijanych studentów lekarskiego sikających na lożę w szczecińskim klubie [Lulu]. Byłem bardzo pozytywnie zdziwiony gdy poznałem, a potem polubiłem dziarskiego stulatka Allana Karlssona, rezydenta domu spokojnej starości w Malmkoping [malownicza wiocha na zachód od Sztokholmu], zawodowego pirotechnika [a także piromana-amatora], dobrego kumpla prezydenta USA Trumana, współbiesiadnika Stalina, obieżyświata i współtwórce bomby atomowej [!!!].

Przed swoją imprezą urodzinową Allan ucieka z domu spokojnej starości, okrada kuriera mafii i rusza w pełną absurdalnego humoru podróż po Szwecji. Postacie, które spotyka główny bohater są barwne i zostają w pamięci na długo. I to nie tylko dlatego, że duża ich grupa to dawni przywódcy światowych mocarstw. Przyjaciele rezolutnego szweda nie są nudnymi pobocznymi bohaterami – to mafiozi, rewolucjoniści, niezrównoważeni duchowni oraz na przykład kobieta która adoptowała słonia...
Fabuła przeplatana jest retrospekcjami z życia głównego bohatera. Dowiadujemy się w jakich okolicznościach poznał Stalina, Churchilla, Mao Zedonga lub jak przyczynił się do stworzenia bomby atomowej. I główny wątek i retrospekcje przepełnione są akcją [wiem, że to dziwnie brzmi w kontekście stulatka...], ciętym i nieco czarnym humorem. Całą książkę czyta się bardzo płynnie, jest zwariowana, ale nie na tyle żebyśmy nie pomyśleli: hej, to w sumie mogłoby się wydarzyć...
Może przygody Allana Karlssona, który zmaga się w alkoholowym widzie z mafią, dyktatorami i własną demencją nie dorównują przygodom Lesia lub Wojaka Szwejka, ale pełne są niewątpliwego uroku i radości. Książkę polecam każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-04-2015 o godz 14:50 zuza dodał recenzję:
Pełna humoru, absurdu i ironii. Interesująca i zarazem zabawna. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2015 o godz 19:43 fabianocassas dodał recenzję:

Czy będąc już "starym" trzeba siedzieć w domu starców, na kanapie w wełnianych kapciach ? Według głównego bohatera Allana Karlssona - zdecydowanie nie .Staruszek od dziesięciu dekad jest osobą żądną przygód, ekstremalnego życia, pełnego zawrotnych chwil Allan to mężczyzna , któremu za kilka godzin wejdzie setka na kark. Stulatek jednakże nie zamierza spędzić swoich urodzin w gronie nieco nudnego personelu z domu starców oraz podopiecznych placówki. Przyzwyczajony do przygód oraz ekstremalnego życia. Stulatek postanawia ... uciec przez okno . Tu właśnie zaczyna się jego przygód ! Decyzja jednakże okazuje się po chwili dość karkołomna chociażby na wgląd, iż Allan ma na sobie tylko piżame, parę
wełnianych pantofli oraz mała walizkę. Dawna młodość w jego psychice powraca za każdym wykonanym krokiem.
Jest to historia człowieka, który pokazuje nam , że rzeczy niewykonalne , mogą stać się możliwe. Allan swoim zachowaniem daje nam do zrozumienia, że każdy krok jest początkiem " czegoś". To "coś" staje się historią naszego życia," życia które nie musi tworzyć białą rzeczywistość na tle czarnego obrazu spowitego mgłą przeszłości" .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2015 o godz 21:02 Camilla dodał recenzję:
„Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął” Jonas Jonasson

wesołe jest życie staruszka?

W przypadku tej powieści jak najbardziej trafne stwierdzenie
Napomnę od razu że dopiero jak kupiłam książkę, dowiedziałam się że również jest film na podstawie tejże przezabawnej powieści. Może też się skuszę, ale póki co mam obraz ten z książki, przy którym na samą myśl uśmiech pojawia się na twarzy. Dawno już nie czytałam tak prześmiesznej historii .Początkowo nie wiedziałam co sądzić głowie miałam nudną opowiastkę jakiegoś starszego Pana , przeczytałam kilka opinii, większość bardzo pozytywna i dałam się namówić prędko pobiegłam do księgarni zakupiłam swój egzemplarz , przeczytaniu już kilku stron byłam zachwycona, uwielbiam tak się rozczarować , po tych kilku stronach można wywnioskować iż nie jest to historia nudna i naprawdę uśmiech z twarzy nie schodził do samego końca, dodam tez że często Stulatka porównywano z Historia Forresta Gumpa, którego swoją drogą uwielbiam chociaż nie ocenia się książki po okładce tak ta przedstawiająca starszego człowieka przebranego w kostium słonia z dynamitem w ręku ma już w sobie tez iskierkę że ów staruszek porządnie narozrabiał.

Urodziny, tort, wielka feta…tylko gdzie jest właściwie solenizant?

Bohaterem tej historii jest Allan Karlsson, który przebywa w domu spokojnej starości i właśnie przeżywa swoje wielkie święto- urodziny, ale nie są to zwykłe urodziny bo Alan skończy właśnie sto lat. Pracownicy w współmieszkańcy domu szykowali wielkie przyjęcie, każdy wydawał się być podniecony tym że wyjątkowym świętem, ale nie Alan, nie tak chciał spędzić być może ostatnie w swoim już i tak długim życiu urodziny, nie mógł tak po prostu zdmuchnąć świeczek na torcie, w głowie pojawiła się myśl, która przerodziła się w czyn, mimo tak sędziwego wieku Allan postanawia wymknąć się z domu, za drogę ucieczki wybiera okno, w kapciach i zaoszczędzonymi pieniędzmi Alan wyrusza …no właśnie sam nie wie gdzie idzie przed siebie w swoją ostatnią życiową podróż. Przygoda Alan zaczynająca się już po wyskoczeniu z okna swojego pokoju w domu starości rozpędza się niczym rollercoaster dworzec, kradzież walizki, zwłoki w chłodni, ucieczka na południe …na napiszę za dużo, pozwolę sobie jeszcze zacytować fragment z książki „ Allan jest w prawdzie stary, ale to cholerny łobuz i, do diabła, wie, co robi” 

Historię Allana możemy poznać nie tylko już w jego w pełni dojrzałym wieku, ale też gdy był jeszcze dzieckiem zafascynowanym materiałami wybuchowymi, napotykały go nie codzienne zdarzenia, spotykał różnych ludzi. Całe stu-letnie życie Allana było bardzo przygodowe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2015 o godz 11:58 agroo dodał recenzję:
Mam tę książkę od dawna, a czytałam już parę razy. Nie można się nią znudzić. Jest rewelacyjna i poprawia mi humor za każdym razem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Jonas Jonasson

Jonas Jonasson urodził się w 1961 roku w Växjö w Szwedzki. Ukończył studia w Göteborgu i przez ponad 20 lat życia związany był z mediami. Początkowo pracował jako dziennikarz, a następnie otworzył własną firmę zajmującą się konsultingiem w świecie mediów. W 2005 roku, z uwagi na problemy zdrowotne, sprzedał firmę i zajął się pisarstwem. Mieszka w szwajcarskim Ticcino. Pierwsza powieść: "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" okazała się bestsellerem. Przetłumaczono ją na ponad 30 języków.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Obca. Tom 1 Gabaldon Diana
29,99 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słowik Hannah Kristin
31,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zgiełk czasu Barnes Julian
31,99 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Aby zapewnić najwyższą jakość usług, wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostęp do nich w Polityce prywatności