Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 29,49 zł audiobook CD 31,99 zł
Ilość:
szt
Cena:
29,49 zł
32,90 zł
Oszczędzasz:
3,41 zł (10%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Ponad milion sprzedanych egzemplarzy w samej Skandynawii!

Życiowa podróż szwedzkiego Forresta Gumpa po ostatnich stu latach losów świata.

Właśnie minęło dziesięć dekad nadzwyczaj bogatego w wydarzenia życia Allana Karlssona. Problem tylko w tym, że zdrowie nie odmawia posłuszeństwa i wygląda na to, że wielka feta z okazji setnych urodzin będzie musiała się odbyć w domu spokojnej starości. Jednak człowiek, który jadł kolację z przyszłym prezydentem Trumanem, leciał samolotem z premierem Churchilem, pił wódkę ze Stalinem i zaznajomił się z Mao Zedongiem, nie może tak po prostu zdmuchnąć świeczek na torcie. Wymyka się przez okno i rusza w swą ostatnią życiową podróż...

Dane szczegółowe

Tytuł: Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął
Autor: Jonasson Jonas
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Świat Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-07-04
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Indeks: 14924187

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
29
4
12
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
45 recenzji
24-11-2016 o godz 13:50 maria łukawska dodał recenzję:
więc kupiłam 3 szt na prezeznty..;))) idealna dla każdego bez względu na wiek, religię i kierunek polityczny;)))) bezpieczny super weosłu prezeznt;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2016 o godz 21:16 Rochu dodał recenzję:
Świetna książka (niestety, film zrobiony jej podstawie nieudany). Autor bawi się z czytelnikiem - opisuje historię nieprawdopodobną, choć osadzoną w historycznych realiach. Rodzaj humoru i wiek bohatera mogą nie trafić do całkiem młodych czytelników... Ja czasem parskałem śmiechem podczas czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2016 o godz 23:16 Caroline Ławik dodał recenzję:
Świetna książka, lekkie pióro autora pozwala na przeżywanie zwariowanej i pełnej przygód historii głównego bohatera, pełną piersią... Mistrzowska komedia, która bawi do łez. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2016 o godz 16:58 #Ivy dodał recenzję:
Historia staruszka wymykającego się przez okno domu spokojnej starości mogłaby się wydawać normalna i schematyczna, gdyby autor nie przeczuł możliwości takiego skatalogowania jego książki, co spowodowało tylko jedno – niespodzianki na każdym kroku. No bo kto pomyśli, że niewinnie wyglądająca powieść ze zwyczajnym tytułem i skromnym opisem na tylnej okładce może wywołać w czytelniku ogromne emocje? Ja sama czułam się zmanipulowana, gdy przy lekturze każdego rozdziału towarzyszyły mi: niekontrolowane wybuchy śmiechu, nieudolne próby łapania oddechu, zgrzytanie zębami czy też wieczna chęć dokumentowania fragmentów wywołujących u mnie to pierwsze uczucie. Także nie mogłam się nadziwić temu, że autor postanowił utrudnić sobie zadanie poprzez połączenie teraźniejszości z przeszłością, gdy naprzemiennie ukazuje nam również losy bohaterów wiele znaczących dla całej fabuły. Wyszedł on jednak z tej próby zwycięsko, za co biję mu brawa! Poza tym nic w tej książce nie jest przypadkiem i każda czynność ma swoje wytłumaczenie. No może prawie każda. Mam tutaj na myśli to, iż czytelnik tak do końca nie wie, co się stanie z naszym lekturowym druhem i jego przyjaciółmi. Sama siedziałam i wymyślałam wiele zakończeń, ale z żadnym nie trafiłam. To kolejna z niespodzianek, za co mogę podziękować autorowi. Jeszcze raz brawa!
Chociaż elementy zaskoczenia wynikające z dość barwnej historii Allana mocno na mnie oddziaływały, to i tak odnalazłam parę rzeczy przyprawiających mnie o uszkodzenia zębów. Mianowicie nie należę do tych osób uwielbiających wieczne powtarzanie pewnej kwestii, a tutaj takie się zdarzały. I to już na samym początku! Wiem, że to również był specjalny zabieg autora, ale nie trzeba mi powtarzać po sto razy (o ironio) jak ktoś wygląda i co miał na sobie. Doskonale wiedziałam, że to ta, a nie inna osoba coś wyczynia, bo charakterystyczne dla niego zachowanie już było wizytówką.
Na swej literackiej spotykałam wielu osobliwych głównych bohaterów, ale muszę przyznać jedno – Allan bije ich wszystkich o głowę! Chociaż [Stulatek...] jest wylęgarnią takich osobowości, ale to właśnie nasz stulatek jest gwiazdą wieczoru i przyćmiewa wszystkich swoim blaskiem. Chociaż nie grzeszy on inteligencją, to nie mogę mu odmówić pomysłowości. A jego życiorys to rarytas dla większości ludzkości, która mogłaby mu pozazdrościć wielu kontaktów w najwyższych sferach. Chociaż to fikcja, aczkolwiek robi wrażenie! Nie przypadła mi jednak do gustu spora zażyłość staruszka do alkoholu, lecz tłumaczę to sobie tak, iż właśnie jego miłość do procentowych płynów pozwoliła mu tak wiele osiągnąć.
W tej książce każda poboczna postać jest wykreowana w ten sposób, aby zapadać w pamięci. Choćby przewinęła się jedynie w jednym krótkim akapicie, to i tak ma swój cel i go osiąga. Każda osoba postawiona na drodze Allana wnosi swoją cząstkę i nie wyobrażam sobie, aby ich zabrakło. Nawet sama Gunilla była mile widziana! Przymykałam oko na jej ograniczony zasób słów, bo przecież nikt nie jest idealny, prawda? Każdy ma coś na sumieniu!
Od tej chwili Jonas Jonasson będzie mi się kojarzył ze sprytnym łączeniem zwykłym słów i tworzeniem z nich tak niesamowicie realnej (jak i nierealnej) rzeczywistości. Przez krótki moment miałam wrażenie, że zacznie nadużywać czarnego humoru, ale po pewnym czasie przyzwyczaiłam się do jego pióra i sama bacznie wyszukiwałam czegoś śmiesznego, co nie było trudne! Autor odwalił kawał dobrej roboty!
[Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął] udowadnia, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Czasami wystarczy pójść do fryzjera i ściąć długie włosy, a niekiedy trzeba po prostu wyjść z domu i iść tam, gdzie nogi poniosą. Może to być początek ekscytującej przygody, ale nie zakosztujemy jej, gdy nie spróbujemy.
Podsumowując:
Jeżeli uwielbiasz się śmiać, a czarny humor możesz spożywać w nieograniczonych dawkach – to [Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął] jest w sam raz dla ciebie! Połączenie nietuzinkowych postaci z dość zaskakującą (jak na opis) fabułą ukazującą nam dość znaną z lekcji historii przeszłością w krzywym zwierciadle to pisarski popis Jonasa Jonassona, który był ryzykowny, ale bez ryzyka nie ma zabawy. A ja bawiłam się wyśmienicie i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po inną powieść tego autora!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-04-2016 o godz 09:28 joanna kisman dodał recenzję:
taka własnie na poprawę humoru. Śmiejesz się mimo woli. Okraszona dobrym dowcipem sytuacyjnym. Nie widziałam filmu ale po przeczytaniu kilka scen faktycznie fajnie by było zobaczyć,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2016 o godz 17:29 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
Czy wyobrażaliście sobie jak to jest obchodzić setne urodziny, mieć na swoim koncie masę przygód, w których większość osób nie uwierzyłaby, a skończyć w zakładzie opieki społecznej dla osób starszych, gdzie surowa siostra Alice zabija w Tobie radość życia, tak iż masz ochotę położyć się w łóżku i nie obudzić więcej? Zapewne tak samo jak ja, w życiu nie przyszłoby Wam do głowy, aby rozmyślać nad takim scenariuszem. Tymczasem Jonas Jonasson napisał o tym książkę.

O Stulatku, który wyskoczył przez okno i zniknął usłyszałam kiedy w 2013 roku do kin wszedł film, postały na podstawie powieści o tym samym tytule. Nigdy nie widziałam ekranizacji (planuję zmienić ten stan rzeczy), a książkę kupiłam zachwycona niską ceną. Długo czekała na mojej półce, aż w poszukiwaniu pozytywnej lektury w odpowiedzi na szarość za oknem, sięgnęłam po nią. Stojąc na przystanku i lekko drżąc z zimna zapominałam o świecie, wyruszając wraz z Allanem Karlssonem w kolejną podróż w jego jakże bujnym życiu.

Powieść Jonassona to niebywała historia stulatka, który ucieka z domu starców w dniu swoich setnych urodzin i udaje się w swoją ostatnią podróż. Czasy współczesne przeplatają się ze wspomnieniami z przeszłości, od dzieciństwa Allana, aż do momentu, gdy postanawia wyjść przez okno w starych bamboszach i nigdy nie wrócić. Bo i po co? Siostra Alice nie pozwala pić wódki, budzi z samego rana na śniadanie, które wcale nie jest warte zrywania o tak wczesnej porze. Więc z wrodzonym optymizmem rusza przed siebie i bierze co los mu podaruje. W końcu „Niech się dzieje co chce, a zobaczysz, że będzie, co będzie, bo zwykle tak jest”. Na swojej drodze spotyka nowych przyjaciół, którzy dołączają do niego w tej podróży i wspólnie pokonują przeszkody, które rzucane są im pod nogi (a niektórym już ciężko jest podnosić je do góry).

Autor wykreował rewelacyjną postać sympatycznego staruszka, który od dzieciństwa nie miał lekko. Nauczył się myśleć pozytywnie, nawet jeżeli życie chwilowo nie było usłane różami. Wykorzystywał każdą okazję, aby ruszyć naprzód, nie bał się podążać nowymi ścieżkami, odcinając się od przeszłości. Szybko zaprzyjaźniał się z ludźmi, zdobywając ich sympatię szczerością, otwartością i poczuciem humoru. Barwne postaci jego towarzyszy wzbogacają historię. Każdy z nich jest inny, ale wszyscy razem tworzą zgrany zespół.

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął to wiele niesamowitych przygód, w które ciężko byłoby uwierzyć. Allan pił tequilę z Trumanem, jadł kolację ze Stalinem, był szpiegiem CIA, pomógł wymyślić bombę atomową, przebył Himalaje, leciał samolotem z Churchillem, wysadził parę mostów i uciekł z obozu pracy. I chociaż ciągle obracał się wśród polityków, gdy rozmowa schodziła na ten temat, skrzętnie się z niej wymigiwał, nie opowiadając się za żadną ze stron. Podobnie w kwestii religii, bo „w kwestii wiary wychodził z założenia, że skoro się czegoś nie wie na pewno, nie warto zgadywać”. Allana nie dało się nie lubić, nieważne po której stronie barykady się stało.

Jonasson trafił w mój gust i niejednokrotnie uśmiechałam się do książki. Poczucie humoru, ironiczne stwierdzenia, a do tego optymizm głównego bohatera, jego życiowa mądrość – to wszystko złożyło się na świetnie spędzony czas. Szukałam w powieści radości, aby zapomnieć o smutkach dnia codziennego i to właśnie dostałam. Być może powinnam wziąć przykład z ruchliwego stulatka i nie przejmować się porażkami, nie rozglądać na boki, tylko brać co mi życie daje? Może w tym wszystkim było czasem za dużo polityki, za dużo opisów zawiłych relacji między państwami. Przez te fragmenty przechodziłam jednak szybko, aby dalej podążać śladami Allana Karlssona. Wybór Stulatka... jako lektury na ostatnie dni był dobry, polecam wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-12-2015 o godz 14:07 Katarzyna Krauza dodał recenzję:
Polecam tę książkę osobom, które chcą przeczytać coś zabawnego i odrobinę innego.
Książkę czyta się jednym tchem. Wiem, że jest również film na jej podstawie, ale najpierw polecam przeczytać książkę, jest o niebo lepsza. W filmie pominięto wiele wątków, dzięki którym historia zyskuje na wartości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2015 o godz 11:19 angela1235 dodał recenzję:
Bardzo pozytywna książka. Podczas czytania nie raz zdarzyło mi się śmiać pod nosem. A przygodami tytułowego stulatka można by obdzielić co najmniej pięć osób :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-10-2015 o godz 18:26 Poranek dodał recenzję:
Książka opowiada o Allanie Karlssonie, tytułowym stulatku, który w dniu swoich urodzin postanawia uciec z domu spokojnej starości, w którym aktualnie przebywa. Wydaje się niewiarygodne, że ktoś w tym wieku decyduje się na taki krok, ale jeśli poznamy historię życia Allana, krok ten jest już jak najbardziej właściwy. Bo czy ktoś, kto prowadził tak bujne życie jak Karlsson, może tak po prostu zdmuchnąć świeczki na torcie? Powiem Wam - nie może ;-)

To, co bardzo podobało mi się w tej książce, to osadzenie przez autora życia Allana Karlssona w najważniejszych wydarzeniach historycznych świata i takie prowadzenie narracji, że przez moment można uwierzyć, że nasz bohater naprawdę znał Harry'ego Trumana, Winstona Churchilla, Józefa Stalina, Mao Zedonga, a także wiele innych historycznie znanych postaci... Ogromny plus dla autora za zastosowanie takiego zabiegu.

Książkę szczerze polecam wszystkim. Nie dziwi fakt, że historia Allana Karlssona zachwyciła aż 1,5 miliona czytelników na całym świecie.

Recenzja pochodzi z bloga poranekzksiazka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-10-2015 o godz 22:06 martad87 dodał recenzję:
"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" to książka, która znalazła się w mojej biblioteczce z przypadku. Nie planowałam zbytnio, że kiedyś ją nabędę i przeczytam, ale skoro okazało się, że jest w promocji, to czemu nie skorzystać? Powieść Jonasa Jonassona czytało mi się dobrze, jednak jakimś cudem czytanie to szło strasznie wolno. Sama się dziwiłam, bo historia potrafiła mnie miejscami mocno wciągnąć, a jednak przeczytanych stron przybywało w iście żółwim tempie. Nie jest to bynajmniej wina książki, bo nią obarczam chwilową niemoc czytelniczą. ;)

"Pracował jako parobek w rodzinnym gospodarstwie i codziennie dostawał cięgi od ojca, który uważał, że Julius do niczego się nie nadaje. Ale w roku, gdy skończył dwadzieścia pięć lat, najpierw zmarła na raka jego matka, czego Julius żałował, a potem ojciec utopił się w trzęsawisku, próbując uratować jałówkę. Julius żałował także i tego, bo był do jałówki przywiązany."

Historia Allana Larlsona, tytułowego stulatka, podzielona jest na dwie części, które przeplatają się ze sobą. Pierwsza część to teraźniejszość, kiedy stuletni bohater ucieka z domu opieki spod pieczy nielubianej siostry Alice. Drugą częścią jest opowieść o życiu Allana, które było przepełnione niezwykłymi przygodami i obfitowało w niesamowite zbiegi okoliczności. Lepiej czytało mi się tę część dotyczącą teraźniejszości. Chociaż relacja z życia stulatka była równie interesująca, to jednak czasami opisy zawirowań politycznych, jakich świadkiem był Allan, trochę mnie nudziły.

"Dwa lata później matka Allana wykaszlała ducha i poszła do ewentualnego nieba, gdzie był już ojciec. U progu zagrody stanął zaś opryskliwy sprzedawca i oznajmił, że mogła mu chociaż spłacić dług, zanim bez uprzedzenia umarła. Allan miał jednak inne plany niż tuczyć Gustavssona bardziej, niż potrzeba.
- Tę kwestię może pan omówić z matką. Przynieść łopatę?"

Powieść Jonassona przepełniona jest humorem. I to często w jego dosyć czarnym wydaniu. Nieraz wybuchałam śmiechem czy po prostu się uśmiechałam. Sam Allan jest postacią, której nie można nie polubić. Jego neutralność wobec polityki i religii nieraz pozwoliła wyjść mu cało z opresji, a sympatyczne usposobienie i chęć pomagania innym ułatwiały mu nawiązanie wielu niezwykłych przyjaźni. Pomysłowość, jaką wykazał się autor, prowadząc bohatera przez życie, nieraz mnie zadziwiała. Kolejne wydarzenia, jakie miały miejsce w życiu Allana, wzbudzały moją ciekawość o to, jak tym razem bohater sobie poradzi i co wymyśli, by przetrwać. Na jego drodze autor stawiał postaci, które można albo polubić, albo znienawidzić, chociaż sam bohater nienawiści odczuwać nie potrafi. Nie chcę za dużo zdradzać z tego, kogo na swojej drodze spotyka Allan i jakie przygody go spotykają, dlatego na tym skończę. Sami musicie to wszystko odkryć. Gwarantuję, że nie pożałujecie. ;)

"Abstynenci - zdaniem Allana - są zagrożeniem światowego pokoju, ale dobrze ich mieć pod ręką, gdy trzeba kogoś podwieźć."

"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" to niesamowita mieszanka niezwykłych przygód, absurdalnych sytuacji, wyjątkowego humoru i niepospolitych postaci. A wszystko zakrapiane wódką. ;) Polecam, bo naprawdę trudno znaleźć drugą taką książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2015 o godz 13:02 Anna Polak dodał recenzję:
Lekka, zabawna i pełna zwrotów akcji komedia o staruszku, który z każdą kolejną przeczytaną stroną budzi w czytelniku coraz większy podziw i szacunek. Nie polecam czytania w miejscu publicznym - nasz głośny śmiech w trakcie lektury może budzić dziwne reakcje otoczenia :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-07-2015 o godz 21:07 Agnieszka Paszek dodał recenzję:
Fajna, lekka lektura w sam raz na letnie popołudnie :) Przygodami, którymi przeżywał główny bohater w swoim długim życiu mógłby obdarzyć kilka osób ;) Dla rozluźnienia i wypoczynku odpowiednia lektura. Podobno warto też obejrzeć film co z pewnością uczynię.
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2015 o godz 22:06 Mała Mi dodał recenzję:
Czytając tę książkę w tramwajach śmiałam się w głos. Wspaniała komedia, której fabuła graniczy z absurdem, a jednocześnie dotyka prawdziwej, żywej historii. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-04-2015 o godz 15:34 Matek dodał recenzję:
Jonas Jonasson do opublikowania książki „Stulatek który wyskoczył przez okno i zniknął” był dla mnie [i pewnie dla 99% innych osób] anonimowym szwedem. Krótki research pozwolił mi stwierdzić, że od lat pracował w bardzo popularnym w Szwecji tabloidzie Expressen, prowadził sporą firmę, później wyprowadził się do Szwajcarii gdzie dokończył w/w książkę [w sumie tam się rozwiódł i wrócił do Szwecji, więc książka niewiele poradziła na niedobór witaminy D].
Szwedów dzieliłem zawsze w jeden sposób: albo na bohaterów średnio-mrocznych kryminałów, albo pijanych studentów lekarskiego sikających na lożę w szczecińskim klubie [Lulu]. Byłem bardzo pozytywnie zdziwiony gdy poznałem, a potem polubiłem dziarskiego stulatka Allana Karlssona, rezydenta domu spokojnej starości w Malmkoping [malownicza wiocha na zachód od Sztokholmu], zawodowego pirotechnika [a także piromana-amatora], dobrego kumpla prezydenta USA Trumana, współbiesiadnika Stalina, obieżyświata i współtwórce bomby atomowej [!!!].

Przed swoją imprezą urodzinową Allan ucieka z domu spokojnej starości, okrada kuriera mafii i rusza w pełną absurdalnego humoru podróż po Szwecji. Postacie, które spotyka główny bohater są barwne i zostają w pamięci na długo. I to nie tylko dlatego, że duża ich grupa to dawni przywódcy światowych mocarstw. Przyjaciele rezolutnego szweda nie są nudnymi pobocznymi bohaterami – to mafiozi, rewolucjoniści, niezrównoważeni duchowni oraz na przykład kobieta która adoptowała słonia...
Fabuła przeplatana jest retrospekcjami z życia głównego bohatera. Dowiadujemy się w jakich okolicznościach poznał Stalina, Churchilla, Mao Zedonga lub jak przyczynił się do stworzenia bomby atomowej. I główny wątek i retrospekcje przepełnione są akcją [wiem, że to dziwnie brzmi w kontekście stulatka...], ciętym i nieco czarnym humorem. Całą książkę czyta się bardzo płynnie, jest zwariowana, ale nie na tyle żebyśmy nie pomyśleli: hej, to w sumie mogłoby się wydarzyć...
Może przygody Allana Karlssona, który zmaga się w alkoholowym widzie z mafią, dyktatorami i własną demencją nie dorównują przygodom Lesia lub Wojaka Szwejka, ale pełne są niewątpliwego uroku i radości. Książkę polecam każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-04-2015 o godz 14:50 zuza dodał recenzję:
Pełna humoru, absurdu i ironii. Interesująca i zarazem zabawna. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2015 o godz 19:43 fabianocassas dodał recenzję:

Czy będąc już "starym" trzeba siedzieć w domu starców, na kanapie w wełnianych kapciach ? Według głównego bohatera Allana Karlssona - zdecydowanie nie .Staruszek od dziesięciu dekad jest osobą żądną przygód, ekstremalnego życia, pełnego zawrotnych chwil Allan to mężczyzna , któremu za kilka godzin wejdzie setka na kark. Stulatek jednakże nie zamierza spędzić swoich urodzin w gronie nieco nudnego personelu z domu starców oraz podopiecznych placówki. Przyzwyczajony do przygód oraz ekstremalnego życia. Stulatek postanawia ... uciec przez okno . Tu właśnie zaczyna się jego przygód ! Decyzja jednakże okazuje się po chwili dość karkołomna chociażby na wgląd, iż Allan ma na sobie tylko piżame, parę
wełnianych pantofli oraz mała walizkę. Dawna młodość w jego psychice powraca za każdym wykonanym krokiem.
Jest to historia człowieka, który pokazuje nam , że rzeczy niewykonalne , mogą stać się możliwe. Allan swoim zachowaniem daje nam do zrozumienia, że każdy krok jest początkiem " czegoś". To "coś" staje się historią naszego życia," życia które nie musi tworzyć białą rzeczywistość na tle czarnego obrazu spowitego mgłą przeszłości" .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2015 o godz 21:02 Camilla dodał recenzję:
„Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął” Jonas Jonasson

wesołe jest życie staruszka?

W przypadku tej powieści jak najbardziej trafne stwierdzenie
Napomnę od razu że dopiero jak kupiłam książkę, dowiedziałam się że również jest film na podstawie tejże przezabawnej powieści. Może też się skuszę, ale póki co mam obraz ten z książki, przy którym na samą myśl uśmiech pojawia się na twarzy. Dawno już nie czytałam tak prześmiesznej historii .Początkowo nie wiedziałam co sądzić głowie miałam nudną opowiastkę jakiegoś starszego Pana , przeczytałam kilka opinii, większość bardzo pozytywna i dałam się namówić prędko pobiegłam do księgarni zakupiłam swój egzemplarz , przeczytaniu już kilku stron byłam zachwycona, uwielbiam tak się rozczarować , po tych kilku stronach można wywnioskować iż nie jest to historia nudna i naprawdę uśmiech z twarzy nie schodził do samego końca, dodam tez że często Stulatka porównywano z Historia Forresta Gumpa, którego swoją drogą uwielbiam chociaż nie ocenia się książki po okładce tak ta przedstawiająca starszego człowieka przebranego w kostium słonia z dynamitem w ręku ma już w sobie tez iskierkę że ów staruszek porządnie narozrabiał.

Urodziny, tort, wielka feta…tylko gdzie jest właściwie solenizant?

Bohaterem tej historii jest Allan Karlsson, który przebywa w domu spokojnej starości i właśnie przeżywa swoje wielkie święto- urodziny, ale nie są to zwykłe urodziny bo Alan skończy właśnie sto lat. Pracownicy w współmieszkańcy domu szykowali wielkie przyjęcie, każdy wydawał się być podniecony tym że wyjątkowym świętem, ale nie Alan, nie tak chciał spędzić być może ostatnie w swoim już i tak długim życiu urodziny, nie mógł tak po prostu zdmuchnąć świeczek na torcie, w głowie pojawiła się myśl, która przerodziła się w czyn, mimo tak sędziwego wieku Allan postanawia wymknąć się z domu, za drogę ucieczki wybiera okno, w kapciach i zaoszczędzonymi pieniędzmi Alan wyrusza …no właśnie sam nie wie gdzie idzie przed siebie w swoją ostatnią życiową podróż. Przygoda Alan zaczynająca się już po wyskoczeniu z okna swojego pokoju w domu starości rozpędza się niczym rollercoaster dworzec, kradzież walizki, zwłoki w chłodni, ucieczka na południe …na napiszę za dużo, pozwolę sobie jeszcze zacytować fragment z książki „ Allan jest w prawdzie stary, ale to cholerny łobuz i, do diabła, wie, co robi” 

Historię Allana możemy poznać nie tylko już w jego w pełni dojrzałym wieku, ale też gdy był jeszcze dzieckiem zafascynowanym materiałami wybuchowymi, napotykały go nie codzienne zdarzenia, spotykał różnych ludzi. Całe stu-letnie życie Allana było bardzo przygodowe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2015 o godz 11:58 agroo dodał recenzję:
Mam tę książkę od dawna, a czytałam już parę razy. Nie można się nią znudzić. Jest rewelacyjna i poprawia mi humor za każdym razem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2015 o godz 11:33 Absurdalna dodał recenzję:
(...) Jak Alan Karlsson trafił do domu spokojnej starości, w którym jedna z opiekunek o imieniu Alice „truje” mu codzienną egzystencję, dowiecie się na końcu książki. Wiedzcie jednak, że znudzony dziadek, któremu nie podoba się życie w czterech ścianach, szybko bierze sprawy w swoje ręce. Stulatek podejmuje spontaniczną decyzję i w swoich kapciach wychodzi z budynku... Przez okno. I tak zaczyna swoją najbardziej emocjonującą, i jak się może zdawać ostatnią przygodę życia.

Alan Karlsson nie wyznaczył sobie początkowo innego celu, jak tylko dworzec autobusowy. Tam nie wiedzieć czemu, ukradł pewnemu młodemu, pozbawionemu kultury człowiekowi walizkę i wraz z nią udał się w kierunku przypadkowej miejscowości. Po drodze znalazł towarzysza swojej podróży, którego kontakty z prawem były, jakby to ująć, skomplikowane. A gdy do tego dowiedział się, że w walizce znajduje się 50 milionów, sam nie pojęcia, czy jest to dla niego powód do radości, czy też rozpaczy.

Niejednego człowieka w czasie kolejnego miesiąca od ucieczki Stulatek pozna. Z niektórymi będzie to dłuższa relacja przechodząca w przyjaźń, a dla innych będzie to ostatnie spotkanie w życiu. Okazuje się, że wielka feta zaplanowana dla niego z okazji urodzin, była niczym w porównaniu z tym, co czekało go po ucieczce przez okno. I pomyśleć, że nam czytelnikom wydawało się, że staremu Dziadkowi odbiło na starość. Zdziwicie się, gdy poznacie przeszłość Alana Karlssona.

Jonas Jonasson zastosował w swojej książce swego rodzaju dwutorowość. W jednym rozdziale opowiada to, co dzieje się w życiu Stulatka teraz, a w drugim opowiada jego życie od samych narodzin. Jak się okazuje bohater nieźle namieszał w minionym stuleciu. Miał okazję jeść kolację z Trumanem, lecieć samolotem z Chirchillem, pić wódkę ze Stalinem i poznać Mao Zedonga. „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął” to wspaniała podróż (z przymrużeniem oka) przez miniony wiek. Najważniejsze wydarzenia XX wieku, nabrały w tej książce nowego życia i kolorytu. Nawet Stalin nie taki straszny, gdy znajduje się obok niego Alan Karlsson.

Czytając powieść Jonasa Jonassona i poznając skomplikowaną historię życia Stulatka uśmiech nie schodził mi z twarzy. Książka jest zabawna, przewrotna, oryginalna jeśli chodzi o konstrukcję fabuły i dzięki temu wprost stworzona do ekranizacji. Oczywiście po jej przeczytaniu było mi smutno, że Alan jest Szwedem, a nie Polakiem, i że nie jest ani moim dziadkiem, ani moim wujkiem, ani że nie będę mogła z nim porozmawiać...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-01-2015 o godz 14:10 Renata Strączyńska dodał recenzję:
Nie sądziłam, że ze stulatka można zrobić głównego bohatera książki. Nie sądziłam też, że będzie aż tak zabawnie.
Jednak jeśli ktoś sądzi, że będzie to ciepła opowiastka o staruszku w papuciach, to grubo się myli. Są wątki sensacyjne, nawet trochę kryminału się znajdzie, spora dawka historii. Mi najbadziej podoba się opisowe prowadzenie dialogów.
Na uwagę zasługuje też optymizm głównego bohatera, który nie jest zgorzkniałym starszym panem.
Jeśli chcecie lepiej poznać Allana, to koniecznie przeczytajcie książkę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-01-2015 o godz 23:55 Anna Lewandowska dodał recenzję:
Swietnie sie czyta, pasjonujaca historia opisana z duzym poczuciem humoru.polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2015 o godz 07:55 tabasco dodał recenzję:
Wybralam przez pomyłke 4 gwiazdki, ale oceniam na 5, Dużo śmiechu i nieprawdopodobne historie. Film nie oddaje w pelni uroku tej książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2015 o godz 14:51 martasek dodał recenzję:
szwedzki humor w pełnej krasie
przyjemna lektura pisana lekkim piórem
historia opowiadana przez głównego bohatera, który wydarzenia całkiem prawdziwe wprowadza na orbitę absurdu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-10-2014 o godz 22:46 Cat Ballou dodał recenzję:
Nie widziałam filmu, ale książkę polecam. To takie -trochę absurdalne- skrzyżowanie skandynawskich kryminałów i... "Dzieci z Bullerbyn". Są tu bandyci, trupy, śledztwo, prokurator, policjant.... ale styl jest lekki, język prosty, postacie - komediowe. Miła, pogodna lektura na długie wieczory. [Uwaga, zdarzają się wulgaryzmy, więc nie nadaje się na prezent dla grzecznej nastolatki]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2014 o godz 22:02 Amadeusz Dubaj dodał recenzję:
Nie ma wątpliwości, że najbardziej intrygujące historię opowiada dziadek. Skąd jednak czerpie on swoje pomysły i dlaczego są one przez nas tak uwielbiane? Czy magia tkwi w często wyolbrzymionych, ale za to zapierających dech w piersiach wydarzeniach? A może chodzi o zrzucające nas z krzesła zabawne epizody, jak to mówią: "Z życia wzięte". Werdykt pozostaje nierozstrzygnięty. Nie można jednak pominąć pewnego problemu. Co zrobić kiedy akurat naszą osobę i dziadka dzieli 400 kilometrów. Nie strzelajcie zębami ze strachu, bowiem już dziś amerykańscy naukowcy odnaleźli rozwiązanie brzmiące: " Udaj się do najbliższego salonu empik, gdzie dokonaj zakupu książki "Stulatek który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonasa Jonassona (ciekawe jak długo jego rodzice myśleli nad nadaniem mu imienia). Wprawdzie wiemy jak to bywa z ich rozwiązaniami, lecz o dziwo to się sprawdza .Główny bohater - Stuletni Allan Karlsson - zobrazuje nam swoją przygodę rozpoczynającą się w 1905 roku i trwającą do ... no cóż do teraz. Dowiemy się po jakich krajach podróżował, kogo poznał, przy pomocy czego zmienił świat oraz dlaczego wyskoczył prze okno. Książka ta jest syntezą wszystkiego za co kochamy opowieści Nestora, choć w nowoczesnym wydaniu. Znajdziemy tu dynamiczną akcję, ściskające brzuch ze śmiechu dialogi bohaterów, refleksję nad tym co w życiu jest ważne a przede wszystkim zaskakujące zakończenie. Polecam tę książkę każdemu kto szuka czegoś nowego w czymś od dawna nam znanym.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
31-08-2014 o godz 00:00 neKhad dodał recenzję:
Kapitalna książka na poprawę humoru! "Stulatek który wyskoczył przez okno" to powieść pełna absurdalnych a wręcz całkowicie nieprawdopodobnych historii okraszonych jednak dawką fantastycznego humoru. Czytając ją ubawiłem się do łez. Polecam ją szczególnie tym którzy pragną chociaż na chwile oderwać się od trudów codzienności, gwarantują to przygody głównego bohatera :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-08-2014 o godz 00:00 shaiah dodał recenzję:
Pierwsza książka, którą wstydziłam się wyciągać w autobusie. Nie ze względu na okładkę, która mogłaby przyciągnąć tłumy gapiów (miałam taką sytuację czytając w komunikacji "Kamasutrę w pracy"), ale dlatego, że ilekroć siadałam do następnego rozdziału to ogarniała mnie fala śmiechu. Niesamowicie pozytywna książka na poprawienie humoru!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2014 o godz 19:47 Maria Wójcik dodał recenzję:
Kupiłam tę książką, przyznam, z banalnego w sumie powodu. Nie mógł się ode mnie odczepić jej nieprzeciętnie długi i dziwaczny tytuł. Wizja stuletniego dziadka wyskakującego przez okno chodziła za mną długo… Zastanawiałam się nawet, czy to jakaś pozycja fantasy poruszająca temat podróży w czasie… Nie, to dobry żart Jonasa Jonassona, szwedzkiego dziennikarza i konsultanta mediów, który po 20 latach rzucił swoją pracę, by napisać właśnie ten bestseller. Słusznie nazywany bestsellerem, ponieważ to doskonała rozrywka. Z pewnością jest to również zasługa tłumacza Joanny Myszkowskiej-Mangold, która przełożyła żarty sytuacyjne na naszą polską rzeczywistość i teraz, czytając książkę, uwierzcie, momentami, można pękać ze śmiechu… Główny bohater Allan co prawda nie skacze z 7. piętra, nie łamie sobie karku i nie znika tak do końca (na drugim świecie), ponieważ tak naprawdę ucieka jedynie ze swojej imprezy urodzinowej z okazji stulecia, ale książkę warto kupić dla wielu zabawnych momentów, dowcipnych konceptów i dziwacznych pomysłów autora. Pojawia się po drodze mafia, sieje się trup i czytelnik z przyjemnością natyka się na kolejne nieprzewidywalne zwroty akcji. Spodziewajcie się więc słonia, prezydenta Roosevelta…. i bawcie się dobrze z Allanem, stuletnim dziadkiem - specjalistą od materiałów pirotechnicznych!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
05-08-2014 o godz 15:01 Book Loaf dodał recenzję:
Książka Jonasa Jonassona to jedna z tych pozycji, które chodziły za mną przez dłuuugi czas, lecz przy każdym spotkaniu w księgarni im się opierałam. W końcu nie miałam innego wyjścia, jak tylko poddać się i ją kupić. Oczywiście książka musiała odstać swoje na półce, dopiero niesamowicie nachalna promocja związana z premierą filmu sprawiła, że zechciałam zabrać się za nią - dla mojej egoistycznej satysfakcji, że udało mi się najpierw przeczytać książkę - gdyby kiedyś zaszła potrzeba obejrzenia filmu na jej podstawie.


Ta książka to trwająca sto lat podróż w czasie, rozciągnięta na dwa stulecia. W tle ważne wydarzenia historyczne i znane wszystkim postacie. Mamy zdarzenia bieżące oraz powrót do barwnej przeszłości obecnie już stuletniego dowcipnisia, który jest głównym bohaterem powieści ''Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął''. Dodajmy do tego dynamit, przymusową sterylizację, ''obszczykapcie'' (które rozbawiły mnie do łez), 50 milionów koron szwedzkich, małe miasteczka - takie same w każdym zakątku świata - i mamy mieszankę bardzo wybuchową. Więcej chyba nie dodam, żeby nie psuć niespodzianki. Chociaż jest jeszcze jedna rzecz, która jest bardzo istotna - jak na stulatka, Allan wciąż nie potrafi sobie odmówić alkoholu.

Książka przezabawna, ale na pewno nie głupia - powinna przypaść do gustu fanom ''Trafnego wyboru'' J.K. Rowling, o którym od razu pomyślałam, po zaledwie kilkunastu stronach. Z drugiej strony mamy prawdziwe wydarzenia historyczne (takie jak na przykład konstrukcja pierwszej bomby atomowej przez Roberta Oppenheimera), a z drugiej fikcję, która ma na celu trochę podkolorować światową historię - czyli i fani ''Krawcowej z Madrytu'' autorstwa Marii Dueñas znajdą tu coś dla siebie. Mamy tajemnicze zniknięcie (a raczej wiele zniknięć), śledztwo policyjne, prawdziwych zbrodniarzy i kryminalistów oraz całą masę zwykłych krętaczy i kombinatorów, a po środku sympatyczny i nieco zwariowany starszy pan.

29 rozdziałów, w których przeplatają się wydarzenia z teraźniejszości, ze zdarzeniami, które miały miejsce od narodzin Allana, aż do chwili obecnej. Taki układ dobrze się tu sprawdza, bo odpowiednio buduje nastrój i sprawia, że chcemy czytać dalej, żeby szybciej dowiedzieć się, co stanie się później. I czyta się to naprawdę przyjemnie - trochę podkolorowanej fikcją historii XX wieku i szczegółowo opisana ostatnia wycieczka człowieka, którego życie nosiło od jednego do drugiego kontynentu.

Czasem niespodziewane sploty wydarzeń sprawiają, że nie chce się wierzyć jak coś takiego mogło się wydarzyć. Ale wszystko jest jak najbardziej spójne, nie widać tam dziur logicznych, a jedyne błędy popełnione zostały wielokrotnie nie przez autora, lecz przez bohaterów, których wykreował. Komisarz policji, który czasem jest do przodu, czasem do tyłu ze swoim śledztwem, gangsterzy-fajtłapy i stuletni szczęściarz, który niezliczoną ilość razy wymknął się z rąk Kostuchy i nawet w wieku stu lat nie wydaje się zwalniać tempa; przygód wciąż ma całe mnóstwo. Może tylko trochę bolą go kolana, ale to nie przeszkadza mu wyruszyć w podróż po całej Szwecji w doborowym towarzystwie ''złodziejaszka, właściciela małej gastronomii i baby'' (s. 208).

Choć wielce nieprawdopodobnym wydaje się, żeby w prawdziwym świecie, gangster roszczący sobie prawo do kilkudziesięciu milionów koron, w ramach wdzięczności za uratowanie życia (które prawie stracił z rąk tych samych ludzi), wybaczył im kompletnie obcym osobom ich postępowanie i zrzekł się całej, jakże imponującej kwoty, to jednak jest to książka, w której takich zaskakujących zwrotów akcji znajdziemy całe mnóstwo i nie gryzie nas tak bardzo zachowanie tej postaci.

Problem, a właściwie nie problem - masa, maaasa nazw szwedzkich miast i miejscowości, w których czasem można było się pogubić.

Podsumowując, "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" to lekka i wciągająca książka, którą całkiem szybko się czyta, a do tego wiele razy jest w stanie czytelnika rozśmieszyć. Ocena: zasłużonych pięć gwiazdek - za to, że w taki sprawny sposób Jonasowi Jonassonowi udało się połączyć ze sobą sto lat historii przy pomocy jednej postaci. Co z tego, że Allan Karlosson ma tyle przygód za jednego życia, że wydaje się to aż nieprawdopodobne? Taki był zapewne cel książki i został on osiągnięty - przy "Stulatku.." na pewno można wypocząć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2014 o godz 16:21 IzkaM dodał recenzję:
Książkę tę przeczytała po raz pierwszy jakieś dwa lata temu. Zachwyciła mnie. Teraz niedawno oglądałam film i po raz kolejny sięgnęłam po tę pozycję. Niezmiennie mnie zachwyca i wciąga. Klimat, bezpośredniość, życzliwość i ta "ułańska fantazja". Jest dla mnie wspaniałym prezentem, którym obdarowałam większość czytających znajomych. Tez byli zachwyceni. Rewelacyjny lek na smutek i depresję. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-07-2014 o godz 00:00 Wolt dodał recenzję:
Powiem tak. Jeśli chcesz sobie poprawić humor to polecam Ci sięgnięcie po ten tytuł. Ja dałem szansę tej książce i nie żałuję. Za sprawą ciekawej i wciągającej fabule oraz nieszablonowemu głównemu bohaterowi dostaliśmy powieść od, której ciężko się oderwać. Jak dodać do tego jeszcze sporą dawkę humoru to otrzymujemy murowany hit.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2014 o godz 00:00 Beata J dodał recenzję:
Zarówno książka, jak i film bardzo mi się podobał, jednak książka wydaje się zdecydowanie lepsza. W tym 100-latku odnalazłam siebie, szaloną, przyjazną i nabuzowaną optymizmem babcię. Książka o 100-latku, ale nie dla 100-latków. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2014 o godz 00:00 Recka dodał recenzję:
Tego typu książki, a dokładniej rzecz biorąc z takim humorem, mogłabym polecać każdemu i to w ciemno. Pełna życiowej mądrości opowieść, niby sporo w niej oczywistych prawd, ale czy tak naprawdę do końca zdajemy sobie z nich sprawę? Dlatego tego typu historie uważam za bardzo cenne.. Czyta się ze łzami wzruszenia oraz śmiechem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2014 o godz 12:14 Inka_ dodał recenzję:
Nigdy nie jest za późno, by zacząć wszystko od nowa. Dziesięć dekad na karku wcale nie jest przeszkodą, by wyruszyć w podróż swojego życia, najlepiej w puchowych kapciach, skacząc z okna w domu starości. Książka, która ubawi do łez i spowoduje bóle brzucha od histerycznego śmiechu. Tej historii nie da się nie polubić!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
18-07-2014 o godz 00:00 Andrijek dodał recenzję:
W końcu doczekałem się premiery. Jestem właśnie w trakcie czytania i książka jest po prostu świetna. Super humor praktycznie na każdej stronie. A sama historia Allana i to jak brał udział w najważniejszych wydarzeniach ostatniego wieku jest przekomiczna. Jestem tak mniej więcej w połowie i nie mam żadnych zastrzeżeń, zobaczymy jak będzie z zakończeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2014 o godz 00:00 Buuzia dodał recenzję:
Książka Jonassona to coś nieprawdopodobnego, jest w niesamowity sposób zabawna i na swój sposób absurdalna, ale to tylko czyni ją jeszcze bardziej wyjątkową. Można się przy niej zdrowo i szczerze pośmiać, toteż polecam ją każdemu czytelnikowi niebanalnej literatury. Bo chyba każdy chciałby spotkać tak nieztuzinową postać jak Allan Karlsson!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2014 o godz 19:44 mara dodał recenzję:
Słuchałam audiobooka. Dawno nie było tak żebym czytając książkę lub jej słuchając zaśmiewała się w głos. Tu tak jest. Oglądałąm też film ale nie umywa się do książki. Polecam na wakacje lub jesienne wieczory. Przezabawna historia , świetnie napisana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2014 o godz 18:20 monisia dodał recenzję:
Z opisu książka wydawała mi się ok, na początku nawet tak było, ale akcja jest tak "wartka", że nie przebrnęłam. Próbowałam wrócić do książki parę razy ale kończyło się to zawsze niepowodzeniem:( Trochę jak flaki z olejem, aż gubiłam wątek. Szkoda, może poprostu spodziewałam się czego innego?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-06-2014 o godz 22:37 NS dodał recenzję:
Widziałem ostatnio film w oparciu o tą książkę i..... książka prawie zawsze jest lepsza niż film. Sam pomysł na książkę był super a film jest tylko uzupełnieniem naszej wyobraźni. W książce jest też więcej detali, np. spotkanie z Mao, itd. Tempo akcji w filmie w podobnym stylu jak w książce. Ba, przecież główny bohater skończył 100 lat, więc nie może być wszystko szybko. Książkę zdecydowanie polecam i daję jej wysoką ocenę, na film lepiej iść po jej przeczytaniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
29-06-2014 o godz 00:00 annamoja dodał recenzję:
Tak historia wydaje się niezwykła, zresztą i autor pisze niezwykle. Jak wiadomo setne urodziny, to wspaniałe wydarzenie, jednak nie każdemu będzie dane to przeżyć. Zamawiając książkę liczę na kawał dobrej literatury, na książkę, która rozbawi mnie na wakacjach i sprawi, że podejmę pewne szalone kroki w drodze do szczęścia i spełnienia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2014 o godz 00:00 j_win dodał recenzję:
Idę na ten film do kina, ale książkę z chęcią również przeczytam. Wiem, że po przeczytaniu książki, film by mi się nie spodobał, zawsze tak mam. Tak więc zacznę od filmu. Ale książkę z największą chęcią przeczytam! Historia bohatera wydaje mi się niesamowicie ciekawa i wiem, że będzie to dobra historia. Czekam na premierę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-06-2014 o godz 00:00 iwonakosiak dodał recenzję:
Ostatni byłam w kinie i widziałam zwiastun filmu na podstawie tej ksiązki i powiem szczerze że jestem bardzo zaciekawiona. Na pewno kupię książkę bo wydaje mi się, że to jedna z bardziej oryginalnych historii o jakich słyszałam ostatnio. A niestety obecnie zarówno w kinie jak i w literaturze ciężko o oryginalne historie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-06-2014 o godz 00:00 Bogdan A dodał recenzję:
Zapowiada się bardzo ciekawa książka. Sam opis bardzo mnie zaciekawił, poczytałem recenzje innych książek tego autora i czytelnicy sobie chwalą jego humor i pomysł. Niestety w Polsce jeszcze nie ma żadnego wydania polskiego jego książek, z tego co widzę to ma być pierwsze. Więc pozostaje czekać jeszcze trochę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-06-2014 o godz 00:00 biberr dodał recenzję:
Zainteresował mnie bardzo trailer filmu o tym samym tytule. Wygląda na to, że film i książka wychodzą w tym samym czasie? Jeśli tak to kupię książkę, bo jednak od filmu, książka zawsze będzie lepsza. A film obejrzę sobie już po fakcie :) Zapowiada się naprawdę dobra lektura. Czekam na premierę i mam nadzieję na niezłą historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2014 o godz 00:00 Klarysaa dodał recenzję:
Optymizmu i dobrej energii w tej książce na pewno nie brakuje. Przeczytałam i uważam, że jest to książka- nie tylko dla stulatków. Czytając tę szaloną opowieść bawiłam się znakomicie. Za oknem kiepska pogoda niestety, a tak powieść na pewno wyciągnie Cię z wiosennej depresji i naładuje pozytywną energią. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Jonas Jonasson

Jonas Jonasson urodził się w 1961 roku w Växjö w Szwedzki. Ukończył studia w Göteborgu i przez ponad 20 lat życia związany był z mediami. Początkowo pracował jako dziennikarz, a następnie otworzył własną firmę zajmującą się konsultingiem w świecie mediów. W 2005 roku, z uwagi na problemy zdrowotne, sprzedał firmę i zajął się pisarstwem. Mieszka w szwajcarskim Ticcino. Pierwsza powieść: "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" okazała się bestsellerem. Przetłumaczono ją na ponad 30 języków.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Obca. Tom 1 Gabaldon Diana
28,49 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słowik Hannah Kristin
31,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ogród letni Simons Paullina
30,99 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Emma Austen Jane
13,49 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Azyl Ackerman Diane
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Perła w piasku Afshar Tessa
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Perswazje Austen Jane
13,49 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Instytut Żulczyk Jakub
31,99 zł
34,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści