Sobremesa
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Wspaniała płyta. Trafne piosenki w języku portugalskim i polskim śpiewane jednocześnie, występujące motywy ludowe (którym jest wierna Anna Jopek) Znakomici portugalscy pieśniarze i jedna piosenkarka. Bardzo dobra aranżacja i współpraca z Portugalczykami. Osobiście płyta jest rewelacyjna mogę ją słuchać do poduszki każdej nocy. Polecam
Sobremesa
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Wspaniała płyta. Trafne piosenki w języku portugalskim i polskim śpiewane jednocześnie, występujące motywy ludowe (którym jest wierna Anna Jopek) Znakomici portugalscy pieśniarze i jedna piosenkarka. Bardzo dobra aranżacja i współpraca z Portugalczykami. Osobiście płyta jest rewelacyjna mogę ją słuchać do poduszki każdej nocy. Polecam
Sobremesa
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Anna Maria Jopek nagrywa różne płyty. Frapujące, irytujące i zwyczajnie nudne. Dlatego miałam dłuższą przerwę w słuchaniu jej. Ale "Sobremesa" oczarowała mnie od pierwszego usłyszenia i czaruje nadal. Nawet moją sześcioletnią córkę przyłapałam na nuceniu "Lizbony". "Haiku" przesłuchałam i nie zdecydowałam się na zakup, ale słoneczne dźwięki "Deseru" (bo to właśnie znaczy "Sobremesa") są niezastąpione na długie zimowe wieczory. Aż się chce zaśpiewać "nastroj mnie na A, na A, na B..."
Serdecznie polecam - im dłużej się słucha, tym bardziej smakuje i - w przeciwieństwie do innych deserów - nie tuczy ;)
Ta recenzja przydała się 2 razy
Nuuudyyyy...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Skusiłem się na Pireneje, ale jednak nie jestem zaskoczony... Ann Marie się już nie rozwija. Znasz jeden utwór = znasz wszystkie. Takie to wydyszane, takie rozwlekłe, niby ma byś klimatyczne, a jest zwyczajnie nuuudne... Nawet wirtuozi fado nie pomogli :(
Poloniki wyśpiewała na Sjestach... ble... ta sama maniera. Haiku już nie kupię... nie zaryzykuję.
Ta recenzja przydała się 3 razy
Świetna - nawet dla kogoś, kto nie jest fanem AMJ
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Nie słucham często Anny Marii, ale w tej płycie zakochałam się od początku. To świetna płyta teraz na jesień, gdy brakuje nam ciepłych klimatów. Polecam nawet tym, którzy nie do końca przepadają za Anią.
Ta recenzja przydała się 2 razy
zwiń