Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Silver. Księgi snów. Trzecia księga snów (okładka twarda)

Autor:
Inne wydania: Cena:
okładka twarda 39,00 zł
Ilość:
szt
Cena:
39,00 zł
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy   w  24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Wielki finał Trylogii Snów!

W trzecim tomie serii nastoletnia Liv musi zmierzyć się ze wszystkimi sprawami, które przysparzają jej zmartwień. Z Secrecy, która wie coraz więcej, z tajemnicami jej ukochanego Henry’ego, z Arthurem, który staje się coraz bardziej bezwzględny. Sytuacja komplikuje się nie tylko na jawie – na korytarzu za drzwiami z klamką w kształcie jaszczurki ponownie pojawia się Anabel i złowieszczo przypomina o tym, od czego wszystko się zaczęło. Liv, Henry i Grayson muszą połączyć siły, żeby chronić siebie i swoich bliskich przed zagrożeniem, które czyha w snach.

Trzeci tom bestsellerowej serii Kerstin Gier, autorki znanej z "Trylogii czasu".

Dane szczegółowe

Tytuł: Silver. Księgi snów. Trzecia księga snów
Seria: Silver. Księgi snów
Autor: Gier Kerstin
Tłumaczenie: Hoffman Agnieszka
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-01
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 38 x 154
Indeks: 20784706

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
13
4
6
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
28-04-2017 o godz 07:45 Magdalena Mrózek dodał recenzje:
Pierwszy raz nie mogłam czytać książki publicznie. Dlaczego? Otóż czytaniu jej towarzyszyły niekontrolowane wybuchy śmiechu, a ja nie chciałam trafić do psychiatryka z powodu śmiania się do książki w autobusie. Kerstin Gier kolejny raz mnie nie zawiodła. Trzecia księga snów, czyli zakończenie trylogii Silver wręcz przerosło moje oczekiwania. Przede wszystkim bohaterowie. Mimo, że główne postacie mają szesnaście lat i jak najbardziej zachowują się na swój wiek, to czytając ich dialogi nie czujemy znanej z książek młodzieżowych frustracji spowodowanej infantylnością myślenia bohaterów. Mamy tu typowe problemy młodzieży, ale wyróżnia je sposób przedstawienia. Opisane są w niezwykle zabawny sposób, główna bohaterka szuka też nietypowych rozwiązań. Arthur, który jest czarnym charakterem jest nieprzewidywalny i tak naprawdę aż do samego końca nie jesteśmy w stanie stwierdzić co kieruje jego działaniami i jaki jest ich cel. Mamy też Annabell rozmawiającą z demonem, który może być wymysłem chorej dziewczyny, a może też być istotą odpowiedzialną za wszystkie problemy. Do tego dochodzą nietuzinkowe postacie drugoplanowe, które tylko nadają akcji humoru. Nie wyobrażam sobie usunięcia w tej książce żadnego bohatera, nawet Francuz odpowiedzialny za planowanie ślubu matki Liv odgrywa tutaj istotną rolę. Do tego dochodzi fabuła. Sam pomysł na podróże w śnie i ich sposób przedstawienia jest czymś, z czym wcześniej nie miałam okazji się zetknąć. Głównym wątkiem jest walka z Arthurem, który odkrywa możliwości manipulowania ludzi poprzez wkraczania w ich sen. Jak walczyć z kimś, kto może sprawić, że własna siostra postanowi cię zabić, kiedy ty najmniej się tego spodziewasz? Liv, Henry i Grayson muszą zmierzyć się z nie lada zadaniem. Do tego dochodzi kwestia demona, historia tajemniczej sekty oraz odkrycie kim jest Secrecy - naczelna reporterka szkolna, która wyciąga na światło dzienne wszystkie tajemnice uczniów i nauczycieli. Jak widzicie, przy czytaniu Trzeciej księgi snów z pewnością nie można się nudzić. Osobiście polecam tę książkę, każdemu kto chce po prostu spędzić miło czas na dość lekkiej lekturze i trochę się pośmiać. W dziele Kerstin Gier nie znajdziemy rozważań na temat życia i śmierci, ale przynajmniej na kilka godzin wrócimy do czasów, w których wszystko było łatwiejsze. Finał serii wyjawi nam prawdę o Annabell, Arthurze oraz w końcu dowiemy się kto jest tajemniczą Secrecy. Do tego widzieliście jak te książki są przepięknie wydane? Aż miło je mieć na półce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2017 o godz 10:32 Livingbooksx dodał recenzje:
Po krótkiej przerwie czas powrócić do świata pełnego snów, tajemnic, kolorowych sennych drzwi oraz sytuacji, które na jawie zadziwiają każdego. Główni bohaterowie w dalszym ciągu odbywają pełne emocji podróże senne, w których jak się okazuje, nie powinno ufać się nikomu. Przyjaciel może nie być tym, na kogo wygląda a na pozór znane nam "drzwi" mogą prowadzić do złowrogiego miejsca. Bohaterom wydaje się, że to oni kierują swoimi snami; jednak prawda jest całkiem inna - to sny rządzą nimi i popychają do czynów, których sami z siebie nigdy by nie zrobili. Rzeczywistość oraz marzenia senne zaczynają się ze sobą niebezpieczne przeplatać i wciągać osoby, które nigdy nie powinny się w nich znaleźć. Tajemnice wymykają się spod kontroli a obrzędy znane nam z pierwszego tomu mają znacznie większe znaczenie, niż początkowo się wydawało. Seria "Silver" od samego początku wydawała mi się magiczna i całkowicie inna od książek, które zazwyczaj miałam okazję czytać. Autorka wprowadziła mnie w zupełnie inny, oniryczny wręcz świat, a klimat panujący w książkach bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Początkowo wydawała mi się to książka dla nieco młodszych czytelników, jednak po zagłębieniu się w historię przepadłam, a opowieść wciągnęła mnie w swoje sidła. Bohaterowie są osobami dość różnopłaszczyznowymi, ponieważ nikt do końca nie jest znany. Pomimo, że dana postać jest nam przedstawiona i zaznajamiamy się z jej charakterem - w snach jest zupełnie kim innym, a czytelnik sam nie wie, kto jest dobry, a kto zły. Według mnie jest to rewelacyjne rozwiązanie, ponieważ przez całe 3 tomy zastanawiamy się, kto może być tajemniczą Secrecy, która wie wszystko o wszystkich, choć stale pozostaje anonimowa. Oprócz tego sami możemy rozwiązywać pojawiające się tajemnice i domyślać się, kto stoi za niepowodzeniami i przeszkodami w życiu bohaterów. Na końcu jednak, gdy prawda wychodzi na jaw, mimo moich domyśleń i teorii - zostałam ogromnie zaskoczona. Duży plus. Po zakończeniu trylogii jestem nią w dalszym ciągu pozytywnie oczarowana. Pomimo moich początkowych obaw, zostałam zaskoczona wielokrotnie i mimo wszystko, jestem bardzo zadowolona, że udało mi się przeczytać całą serię. Jestem niemalże pewna, że jeszcze wrócę do owej historii, ponieważ jej tajemnice w pewnym momencie zawładnęły wręcz moim umysłem i muszę przetrawić je jeszcze raz. Cała seria należy do książek "lekkich" - nie mamy tu do czynienia z krwawymi morderstwami lub innymi niezbyt przyjemnymi rzeczami. Klimat panujący w książkach jest niezwykle oniryczny, przez co całkowicie inny niż w wielu innych książkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2017 o godz 05:38 dobrerecenzje.pl dodał recenzje:
Trzecia i zarazem ostatnia cześć przygód Liv Silver w kranie snów i drzwi. Jeżeli czytałeś wcześniejsze tomy, to już wiesz czytelniku co musi zdarzyć się w tej książce. Teraz jedynym zmartwieniem Liv jest rozstanie z Henrym, po niesławnej misji szpiegowskiej dziewczyna postawiła wszystko na jedną kartę i niezwykle rozczarowała się. Chłopak nie tylko jest dalej w sobie zamknięty, ale i skrzętnie ukrywa swoje uczucia do niej. Jednak to się zmieni. Wojna o życie i przetrwanie dopiero się rozpoczyna. Emily okazuje się tak sprytna, że wprowadza w śpiączkę swojego lekarza psychiatrę, Artur staje się coraz lepszy w straszeniu i coraz mocniej wierzy w demona swojej byłej dziewczyny. Przepowiednia o pierwszej krwi rozlanej podczas zaćmienia księżyca sprawdza się, a krwiożerczy demon domaga się zemsty za wcześniejsze pokrzyżowane plany. Innym z kolei problemem jest sprawa z tożsamością Secrecy. Wścibska blogerka dopiero się rozkręca, a tajemnica jej osobowości nie jest jeszcze rozwiązana. Jak wielkim zaskoczeniem okazuje się, to że młodsza Silver rozwiązuje zagadkę. Oczywiście, to co teraz grupka nastolatków znajdzie podczas kreowania własnych snów i czego się nauczy zależy wyłącznie od nich samych. Zabawa się zacznie, kiedy w korytarzach, pod drzwiami znajdą się osoby postronne, skrajnie niedoświadczone w śnieniu. Kiedy skończyłam czytać i w chwili kiedy zamknęłam ostatnią stronę miałam wrażenie, że nie jest to całkowite zakończenie trylogii. Bardzo chętnie poczytałabym kontynuację, lub inny wątek dotyczący tych bohaterów. Nie dość, że autorka w fabule porusza dzisiejsze sprawy, w których znajduje się młodzież, to jeszcze ujmuje to w świetny konspekt i aż łezka się kręci w oku, bo tak to pięknie wygląda. Okładka po raz trzeci mnie zadziwiła i tym samym zadowoliła, kiedy ją zobaczyłam od razu pomyślałam sobie „jak pięknie będzie wyglądać na mojej półce”. Cóż, marzenie się spełniło. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2017 o godz 10:03 Natalia Łucja dodał recenzje:
W życiu Liv nadal wszystko się komplikuje. Tym razem zagrożenie dotyczy wszystkich i niewiadomo kto zostanie zaatakowany. Coś nowego zaczyna się dziać, do tego Annabel wychodzi ze szpitala, a Secrecy jest dosłownie niepokonana w grzebaniu w cudzych życiach. Do tego ma własne sprawy na głowie, jak pewne komplikacje z Henrym, ślub matki czy wrogo nastawioną przyszłą przyszywaną siostrę. Książka w ogóle nie odbiega poziomem od wcześniejszych części. Niektórzy autorzy mają spadek formy, gdy przychodzi im pisać ostatnie części, ale nie Kerstin Gier, która zdecydowanie miała pomysł na finałowy tom i wiedziała dokładnie, czego od niego oczekuje. A więc w tej części także możemy dostrzec niezwykły sposób pisania, który sprawia że książkę czyta się szybko i bezboleśnie. Tak samo jak od poprzednich, nie da się od niej oderwać za sprawą niezwalniającej akcji i nowej intrydze. Nie brakuje też poczucia humoru, które równoważy tą bardziej kryminalno-horrorową część i przypomina, że to jednak książka dla nastolatków. Jedyna uwaga jaką mam to to, że niestety po wprowadzeniu kilku nowych postaci i nowych wątków, nie zostały one dokończone, trochę mam wrażenie, że ich potencjał nie został wykorzystany w 100% i powieść mogła być jeszcze lepsza. Bardziej od postaci Liv i Henry’ego, których jest w tym tomie najwięcej, poczytałabym o Mii (kurczę, ona jest super) i Graysonie, którego lubię o wiele bardziej od Henry’ego. Mimo to szkoda kończyć już tą przygodę i z chęcią przeczytałabym jeszcze kilka części. Myślę, że zakończenie Was nie rozczaruje, ani rozwikłanie zagadki kim jest Secrecy, którą to bierze pod lupę Mia. Zakończenie pozostawia jednak pewien niedosyt, ponieważ Liv i Mia są tak sympatycznymi bohaterkami, że chciałoby się wiedzieć o ich przyszłym życiu nieco więcej. Podsumowując wszystkie trzy tomy – myślę, że seria jest jak najbardziej warta przeczytania ze względu na niezwykłą wyobraźnię i lekkie pióro autorki. Pani Gier nie pisze w sposób infantylny, lecz bardzo płynnie i to jest coś, co naprawdę uwielbiam w książkach, bo bardzo łatwo zupełnie zatracić się w czytaniu. Do tego naprawdę wykorzystała w całości potencjał związany z samymi sennymi wędrówkami, drzwiami i intrygami. Nie sposób się nudzić przy jej książkach, niezależnie od wieku, a do tego seria ma przepiękne okładki, od których ciężko oderwać wzrok.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2017 o godz 10:40 millawia dodał recenzje:
Nadeszła pora, by wspólnie z bohaterami „Silver. Trzeciej księgi snów” po raz ostatni przekroczyć zielone drzwi z klamką w kształcie jaszczurki i wkroczyć do fascynującego, pełnego tajemnic świata sennych marzeń. Kerstin Gier w finałowym tomie swej niezwykłej serii zabiera nas w podróż wypełnioną senną magią, tajemnicami oraz dreszczykiem emocji, na końcu której czeka na nas kilka ważnych odpowiedzi. Atmosfera w świecie snów coraz bardziej się zagęszcza. Anabel wróciła i wszystko wskazuje na to, że wraz nią na sennych korytarzach pojawił się demon pragnący wyrównać rachunki z nastolatkami, którzy go zdradzili. Pojawiające się w snach i w świecie rzeczywistym czarne pióra budzą niepokój i wahanie Liv – czyżby senny demon nie był jedynie projekcją umysłu chorej Anabel? Życia przyjaciołom nie ułatwia również Arthur. Chłopak nie cofnie się przed niczym, by zniszczyć główną bohaterkę, którą obwinia o zrujnowanie relacji między nim, Henrym i Graysonem. Sytuacja staje się napięta i bardzo niebezpieczna. Okazuje się, że rządny zemsty Arthur odkrył sposób kontrolowania zachowań ludzi poza sferą snu. Akcja nabiera dramatyzmu, ale trudno mi stwierdzić, że to właśnie on dominuje. Pisarka dość obficie podlała fabułę „Silver” humorem oraz stworzyła całkiem przyjemny w odbiorze wątek romantyczny. Kerstin Gier w serii o przygodach Liv Silver uwiodła mnie przede wszystkim niezwykłym pomysłem na wykorzystanie motywu marzeń sennych oraz sposobem kreowania świata przedstawionego. Kto z nas nie chciałby się znaleźć w świecie, gdzie wystarczy myśl, by urzeczywistnić każde, nawet najbardziej nieprawdopodobne marzenie? Kto nie chciałby, żeby jego doba wydłużyła się o godziny, które można poświęcić na świadome przeżywanie szalonych przygód? Świat snów stworzony przez Gier fascynuje i rozbudza wyobraźnię - stanowi dla mnie najatrakcyjniejszy element powieści. „Silver. Trzeci księga snów” to bardzo przyjemna lektura. Z założenia jest to powieść dla nastolatek, ale również ja znalazłam w tym tytule coś dla siebie. Spędziłam z tą książką kilka naprawdę czarujących godzin.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2017 o godz 08:39 Klaudia Mordarska dodał recenzje:
Czasami rzeczywistość tak bardzo przygniata, że najkorzystniejszym wyjściem jest pozostanie w krainie snów. Tam wszystko może się zdarzyć. Po prostu robisz to, co dusza zapragnie. Nieważne, że to nigdy nie miałoby nawet cienia szansy w realnym życiu. Tyle, że sny potrafią również doprowadzić do zguby... Nawet się nie obejrzysz, a będziesz tkwić głęboko w jakimś bagnie, przestając odróżniać prawdę od fikcji. Po prostu stracisz kontrolę. Przepadniesz. Bardzo lubię twórczość Kerstin Gier i od dawna czekałam na finał tej trylogii. Już samo wydanie sprawia, że mam ochotę trzymać wszystkie trzy książki na widoku, bo nie mogę się napatrzeć na tę cudowną oprawę graficzną. Tak, należę do okładkowych srok. Ale czy wnętrze okazało się równie dobre? Spokojnie można powiedzieć, że tak. To lekka i przyjemna opowieść pełna humoru. Bohaterowie nie raz sprawiali, że na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Wart uwagi jest również specyficzny klimat, który tam panował. Nie mogło obejść się bez tajemnic, intryg i napięcia, które wzrastało z kolejnymi przewracanymi stronami. Granica pomiędzy światem snów, a rzeczywistością stopniowo zaczynała zanikać, a ja byłam coraz mocniej zaintrygowana. Postacie zostały całkiem dobrze wykreowane. Każde z nich miało tendencję do wpadania w tarapaty, a już w szczególności Liv. Tyle, że stawka była bardzo wysoka, a każdy fałszywy ruch mógł kosztować życie. Jak zwykle najwięcej mojej uwagi pochłonął niezwykle błyskotliwy Henry i ku mojemu zdziwieniu... Anabel. Pomimo swojego odpychającego charakteru miała w sobie coś, co zwróciło moją uwagę. Chciałam nieco bliżej przyjrzeć się tej szalonej dziewczynie, silnie powiązanej z pewnym demonem grasującym w snach. Jeśli chodzi o wątek romantyczny, to byłam ciekawa, jak autorka zadecyduje zakończyć miłosne perypetie Liv i Henry'ego. Ta dwójka dostarczała mi dużo rozrywki i już od pierwszego tomu śledziłam ich wzloty i upadki. Zresztą tak samo było z zagadkową Secrecy, której tożsamość nie była znana... a przynajmniej do czasu. Podsumowując, "Silver. Trzecia księga snów" to dobry finał trylogii. Nie zabrakło intryg, tajemnic i fascynujących marzeń sennych, w których dosłownie wszystko mogło się zdarzyć. Fikcja mieszała się z jawą, czas gonił nieubłaganie, a niebezpieczeństwo z każdą chwilą stawało się coraz większe. To kolejna historia spod pióra Kerstin Gier, którą z pewnością będę miło wspominać. Jest lekka i bardzo szybko się czyta. Idealna na odstresowanie po ciężkim dniu. Powinna spodobać się także fanom sennych motywów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2017 o godz 09:03 katherine_parker dodał recenzje:
No i stało się - Anabel wróciła ciągnąc za sobą ponownie bajeczki o Panu Mroku i Ciemności, a Arthur mimo chwilowego spokoju nadal planuje co zrobić, by jeszcze bardziej tylko uprzykrzyć życie innym. Sprawa staje się coraz bardziej poważna, korytarze w Krainie snów nie są już tak bezpieczne jak dotychczas. Nie wiadomo bowiem, pod jaką postacią może czaić się zło. Anabel i Arthur rosną w siłę, co oznacza, że Liv, Henry oraz Grayson muszą zrobić wszystko, aby ich powstrzymać - na szali bowiem stoi życie ich i ich bliskich. Czy uda im się powstrzymać zło? W serii Silver - księgi snów zakochałam się już od pierwszego tomu, przez co z niecierpliwością wciąż obserwowałam rozwijającą się akcję i kibicowałam ulubionym bohaterom (oczywiście tym dobrym!). Trochę więc jest mi smutno, że przygoda ta dobiegła końca. Cały czas zaskakuje mnie to, jak mimo dość mrocznych wątków, jakie możemy znaleźć we wszystkich powieściach serii, wszystkie trzy tomy zawsze potrafiły poprawić mi humor. Chyba jeszcze nigdy nie trafiłam na powieść, która byłaby tak pozytywna i zabawna, jak wszystkie poszczególne księgi tejże serii. Po zakończeniu Silver. Drugiej księgi snów byłam na prawdę mocno ciekawa tego, czy w końcu autorka w finałowym tomie rozwiąże przed swoimi czytelnikami wszystkie niewyjaśnione tajemnice. Chciałam dowiedzieć się, o co tak na prawdę chodzi z całą tą sprawą z demonem, któremu tak wiernie służy Anabel (czy rzeczywiście jest to prawda i bohaterowie będą musieli zmierzyć się z przerażającymi siłami nadprzyrodzonymi, czy przeciwnie - to kolejna bajeczka wymyślona przez szaloną Anabel), jak rozwinie się sytuacja z coraz bardziej niebezpiecznym Arthurem, no i przede wszystkim - kim jest tajemnicza plotkara Secrecy?! Tym, którzy lekturę Trzeciej księgi snów mają jeszcze przed sobą mogę powiedzieć jedynie, że w końcu cała prawda wyjdzie na jaw i uwierzcie mi, będziecie nią na prawdę mocno zaskoczeni. Wcześniej, zanim zabrałam się za finałowy tom doszły mnie słuchy, że wypada on raczej kiepsko na tle poprzednich dwóch ksiąg. Trochę zaczęłam się tym obawiać - w końcu poprzednimi razu bawiłam się na prawdę świetnie zagłębiając się w życie Liv i szkoda by było zmarnować tak dobrą serię kiepskim zakończeniem. Moje obawy jednak bardzo szybko się rozmyły. Szczerze, to nie wiem za bardzo, co komuś mogło się tutaj nie podobać - moim zdaniem książka ta utrzymała tak samo świetny poziom, jak dwie poprzednie i śmiało można powiedzieć, że jest to na prawdę dobre zakończenie całości. W serii Silver - księgi snów zakochałam się głównie dzięki temu fantastycznemu humorowi, który towarzyszy nam praktycznie na każdym kroku. Historia jest nim przepełniona i w każdym jej elemencie można go znaleźć. I tym razem się nie zawiodłam, a nawet utwierdziłam w przekonaniu, że Kerstin Gier to zwyczajnie świetna autorka. Jakiś czas temu mignęło mi przed oczami, że Wydawnictwo Media Rodzina wyda poprzednią serię autorki Trylogię czasu jeszcze raz w całkiem to nowej szacie graficznej (nawiązującej bardzo do Silver - księgi snów). I choć jakoś nie ciągnęło mnie nigdy zbytnio do jej poznania, to chyba jednak się na nią skuszę (a niby nie powinno oceniać się książek po ich okładkach). Jestem strasznie ciekawa, czy i tam ten wspaniały humor autorki jest na porządku dziennym. Co więcej mogę wam powiedzieć odnośnie Silver. Trzeciej księgi snów nie zdradzając wam jednocześnie za dużo z fabuły? .. Po prostu ją przeczytajcie. Jeśli jeszcze w ogóle nie mieliście styczności z tą serią, czy w ogóle z książkami Kerstin Gier, koniecznie czym prędzej po nią sięgnijcie, a jeśli poprzednie tomy są już za wami, a wy wciąż wahacie się, czy sięgnąć i po finałowy tom, rozwiewam wasze wątpliwości - gorąco i bardzo mocno zachęcam was do przeczytania Silver. Trzeciej księgi snów. Ja już żałuję, że mam całą tą historię już za sobą, ale myślę, że gdy będę miała nie za ciekawy humor i potrzebna mi będzie spora dawka dobrego humoru, na pewno powrócę do Silver, Henry'ego, Graysona, Mii, Lottie i wielu wielu innych wspaniałych bohaterów książek Kerstin Gier.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2017 o godz 06:44 Monika Szulc dodał recenzje:
Kiedy sny mieszają się z jawą, zaczyna robić się niebezpiecznie. Boleśnie przekonali się o tym Silver i jej przyjaciele. Wyczekiwany finał rewelacyjnej trylogii, ujawni największe sekrety Londynu i zabierze w niezapomnianą podróż czytelnika, szukającego mocnych wrażeń! Po wielu perypetiach, kłótniach i dramatycznych starciach, bohaterowie nadal nie mogą odetchnąć spokojnie. Świat jaki wykreowała autorka jest magiczny i kuszący, bynajmniej dla garstki wybrańców. Możliwość wędrowania we śnie i dowolnej kreacji owych snów, może być uzależniające, jednak niektórzy nie znają umiaru i stają się zwyczajnie psychopatycznymi mordercami. Szybko doszłam do tematu czarnego charakteru, bo czuje niedosyt. Autorka kluczyła wokół złych postaci, owszem robili oni fascynujące i naganne rzeczy, jednak zbyt łatwo rozwiązała tę sprawę. Ogromny plus za wielowątkowość, bo to nie sprawy dotyczące śnienia mnie najbardziej zafascynowały. Pani Kerstin Gier świetnie wykreowała bohaterów. Idealnie dopasowała targające nimi emocje do wieku. Nie są nad wyrost dorośli, czasami na przekór wszystkiemu zachowują się wręcz dziecinnie i to jest cudownie naturalne. Szkoła i problemy z nią związane, a do tego tajemniczy blog i wszechwiedząca Secrecy, zyskały moją całkowitą uwagę, bo kto nie chciałaby poznać tożsamości tej wyzłośliwiającej się dziewczyny. Życie rodzinne Silver również nie należy do nudnych, a wręcz przeciwnie. Jest to pasmo wzlotów i upadków, nowo tworzących się więzi, poświęceń i bolesnych rozstań. I w tym wypadku czyje małe niezadowolenie, bo rodzina Henry’ego i sercowe rozterki Lottie zasługują na więcej uwagi. Bohaterów pokochałam od pierwszej strony. Są zabawni, czasami sarkastyczni i wiecznie w gotowości. Mia, czyli siostra głównej bohaterki jest po prostu niepowtarzalna. Sama Silver nieraz zaskakuję swoją pomysłowością. Moim ulubionym bohaterem w tej części został Rasmus, bo sytuację z nim związane ubawiły mnie do łez. I w Was wzbudzi pewnie podobne emocje. Henry- śpię-i-śnie-świadomie-z-moją-dziewczyną-ale-w-demona-to-ja-nie-wierzę-Harper jest dość sceptyczny, szczególnie biorąc pod uwagę jego nocne wędrówki, wydaję się to dziwne. Do Londynu powrócił niereformowalny Jasper, lecz jego pojawienie nie wniosło za wiele do fabuły, co bardzo mnie zasmuciło. Wydanie jest po prostu zjawiskowe. Przepiękna i do tego twarda okładka. Obłędna kolorystyka, zdobienia na stronach i duża czcionka są idealne! Nie wpływa to na jakość lektury, ale cudownie dopełnia tą nieziemską histerię. Brawo dla wydawnictwa! Książkę czyta się zadziwiająco szybko! „Silver. Trzecia księga snów” ponownie zachwyca. Pełna uczuć i młodzieńczej werwy, potrafi zaskoczyć i sprawić prawdziwą frajdę czytelnikowi. Uwielbiam książki Kerstin Gier, a „Silver” tylko umocniła moją miłość. Polecam 5/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2017 o godz 03:44 Wioletta Dobrzeniecka dodał recenzje:
Umiejętność wkraczania w cudze sny z jednej strony ciekawi wszystkich, lecz z drugiej pokazuje grozę jaka może nastąpić w momencie, gdy trafi ona w niepowołane ręce. Kraina snów okazuje się być wytchnieniem od codzienności, ale również mnóstwem kłopotów za sprawą wciąż rosnącego w siłę Arthura, próbującego sprzymierzyć się z Anabel, która z kolei powraca do początku historii, przypominając bohaterom dlaczego wszyscy są teraz tu gdzie są. Secrecy nie obija się, wciąż dowiaduje się coraz więcej, posiada lepszych informatorów, zawsze znajduje się tam, gdzie coś się dzieje. I wciąż stara się ukrywać swoją tożsamość. Liv, Henry i Grayson muszą stawić czoła swoim lękom i pokonać największego wroga, aby wreszcie móc spokojnie zasnąć bez obawy, że ktoś zrobi im krzywdę w momencie, gdy są bezbronni. Do tego małe kłamstewka dziewczyny wcale nie przyniosą poprawy sytuacji, mogą ją nawet pogorszyć... Całość na http://timeofbook.blogspot.com/2017/03/47-silver-trzecie-ksiega-snow.html#disqus_thread
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-03-2017 o godz 10:43 Lost In My Books dodał recenzje:
Gdy sięgałam ,,Silver. Pierwszą księgę snów" nie spodziewałam się czegoś wyjątkowego, ponieważ kupiłam ją ze względu na to piękne wydanie, ale gdy już przeczytałam byłam zachwycona historią i nie mogłam się doczekać ,,Silver. Drugiej księgi snów", która z kolei jeszcze bardziej mi się podobała, mimo iż wiele osób uważa ten tom za gorszy. Ja go pokochałam. Na trzecią część już wyczekiwałam ze zniecierpliwieniem, ponieważ nie mogłam się doczekać finału, byłam ciekawa jak pisarka zakończy trylogię, a przede wszystkim bardzo chciałam się dowiedzieć kto jest tą blogerką Secrecy. W tym tomie nie poznajemy już nowych bohaterów, Kirsten Gier przede wszystkim skupiła się na tym, aby domknąć wszystkie wątki. Bardzo zaskoczył mnie fakt, że ta część jest o wiele grubsza niż poprzednie. Myślałam, że będzie się aż tyle działo, że pisarka się aż tak rozpisała, ale okazało się, że po prostu historia jest niepotrzebnie naciągana. Brakowało mi tego dreszczyku emocji i tajemnic, które były we wcześniejszych częściach. Autorka jakby momentami, pisała, bo pisała, ale niepotrzebne rzeczy. A jedyna tajemnica, która była intrygująca i chciałam wiedzieć, jak to się stało to, jakim cudem w szafce jednego z bohaterów znalazł się jeden z jadowitych węży. Najbardziej byłam ciekawa kto jest tą Secrecy i czytałam ze zniecierpliwieniem, byle przeczytać kolejny wpis na blogu Tittle-Tatlle. Jej wpisy zawsze były zaskakujące, a tutaj jakby nie wiem co się stało, ale Secrecy nie pisała nic nowego ani odkrywczego, powtarzała tylko znane nam już informacje. A kiedy na końcu dowiedziałam się kto nią był, to czułam lekkie rozczarowanie, bo nie dość, podejrzewałam i tak tę osobę, to jeszcze... I tu bym coś powiedziała, że to byłby spoiler. Owszem przyznaję, że zawiodłam się trochę na tej części, ale i tak bardzo lubię tę historię, bohaterów i całe to tło fabularne, bo przecież większa część akcji dzieje się w snach bohaterów. Co prawda w 3 tomie ważniejsza była rzeczywistość, ale jednak postacie wciąż powracają do świata snów, który bardzo mnie zafascynował i często myślałam jakby to było, jakbym też tak mogła. Podsumowując całą tę trylogię - niezmiernie się cieszę, że po nie sięgnęłam. Zakochałam się w tych książkach za ich wyjątkowość, były wręcz magiczne. Czytanie ich to była przyjemność i rozrywka, bo również dostarczają trochę humoru. Trochę mi smutno, że już zakończyłam przygodę z nimi, ale zdecydowanie mam do nich sentyment i nie potrafię im dać niższą ocenę. W dodatku te piękne i dopieszczone wydania książek również zasługują na wysoką ocenę, są bajeczne. Najbardziej uwielbiam okładkę drugiej części. Polecam Wam zagłębić się w świat snów!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-03-2017 o godz 03:13 Layla A. dodał recenzje:
"Czas na wielki finał" Wracam do was z finałem trylogii Silver - księgi snów, mam nadzieję, że również z niecierpliwością czekaliście na ostatni tom tej serii w którym to wszystkie zagadki zostaną rozwiązane. Zaczęłam czytać tą serię tylko dlatego, że uwielbiam Kerstin Gier z trylogii Czasu, ale nie spodziewałam się, że jej kolejną serię również pokocham. Wielki finał Trylogii Snów! Są na świecie ludzie, którzy mają dostęp do snów. Z marzeń sennych można się bardzo wiele dowiedzieć - pogrzebać w świadomości i podświadomości. Można też popchnąć śniącego do czynów, których nigdy nie dopuściłby się na jawie... Główna bohaterka serii, Liv Silver, ma same kłopoty. Jej antagonista Arthur rośnie w siłę, blogerka Secrecy wie coraz więcej, a groźna Anabel znów pojawia się na sennych korytarzach. Liv musi połączyć siły z przyjaciółmi, żeby chronić siebie i bliskich przed niebezpieczeństwem, które czyha na jawie i we śnie. Jedni słysząc o serii Silver, od razu kojarzą piękne okładki, którymi mógłby się pochwalić każdy czytelnik, ale kiedy ja słyszę o serii Kerstin Gier, wyobrażam sobie korytarz pełen drzwi, jedne należą do mnie a reszta to drzwi osób, które są mi bliskie i całkiem obce. Czy jest chociaż jedna osoba, która nigdy nie marzyła żeby wejść do czyjegoś snu ? Seria w jakiś sposób przedstawia nam świat, gdyby podróżowanie między snami było możliwe, z jednej strony nadal chciałabym wiedzieć o czym śnią moi bliscy, ale z drugiej obawiałabym się, kogo spotkam na korytarzu. Kerstin Gier powraca do nas z finałem serii , w której wszystko powinno zostać rozwikłane, trzeci tom był bardzo długo przeze mnie oczekiwany, ale w końcu się doczekałam i jak zawsze oprawa graficzna powala swoim wyglądem. Jednak to nie szata graficzna sprawia, że kocham ta serię. Uwielbiam to jak się czułam czytając tą część jak i cała serię, zagadki, sny, rozterki miłosne, autorka wplata w jedną historię tyle wątków, że sami nie wiemy kiedy to się wszystko dzieję. Akcja jest cały czas w biegu, nie możemy się nudzić nawet na chwilę. Dialogi są przemyślane i zabawne a sami bohaterowie powieści są bardzo dobrze wykreowani, chociaż nie obiecuję, że nie znajdzie się żadna, która was w niektórych chwilach nie będzie irytować. Poznając się trochę na stylu pisania autorki, wiem, że bardzo się stara, aby czytelnik niczego się nie domyślił, jednak w pewnych kwestiach było to nieuniknione, chociaż miałam swoje przypuszczenia co do Secrecy i to nawet kilka to niestety nie udało mi się rozwiązać tej zagadki, za co jestem wdzięczna autorce bo miałam miłe zaskoczenie. Oczywiście książkę czyta się przyjemnie i lekko, co również nie jest zbytnim zaskoczeniem dla mnie. Co do bohaterów to w tej części moją całą uwagę przejęła Mia, młodsza siostra Liv, i tak naprawdę to czekałam tylko na momenty właśnie z ta postacią. Zaufajcie mi ta postać was jeszcze zaskoczy i sprawi, że zakończenie będzie jeszcze ciekawsze. Autorka stworzyła alternatywną rzeczywistość, dzięki, której możemy sobie wyobrazić jakby to było wchodzić do snów innych, a także w pewien sposób żyć we własnych i je kreować. Cała trylogia jest wciągająca, zabawna, pełna niespodzianek , mroczna a zarazem trochę banalna. Z pewnością autorka zna się na tym co robi i tym samym tworzy ciekawe książki, które nie są tylko irytującymi młodzieżówkami, ale wprowadza coś nowego i magicznego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2017 o godz 08:14 Angie dodał recenzje:
Całym serduszkiem ubolewam, że to już koniec serii. Pokochałam ją! Po moją szczegółową opinię zapraszam na: https://www.youtube.com/watch?v=rU64PSpcac4
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2017 o godz 08:16 Miasto Książek dodał recenzje:
Wielki finał śniącej trylogii. Teraz wszystkie karty zostaną rzucone na stół. Starzy wrogowie wrócą jeszcze silniejsi, ale i pojawią sie nieoczekiwani sojusznicy. Kto z tego wyjdzie żywy? Tego dowiecie się oczywiście czytając wielki finał! *Będę bardzo się starać, by nie pojawiły się w tej recenzji żadne spojlery dotyczące poprzednich tomów Czasami macie też tak, że długo czekacie na premierę jakieś książki, a gdy wreszcie ją przeczytacie, nie czujecie satysfakcji? Taki właśnie problem mam z tą pozycją... Ta część miała być przepełnioną akcją, odkrywaniem tajemnic i zgrozą. Miało być magicznie, niebezpiecznie i wciągająco. Wszystko to zepsuły przemyślenia Liv. Dawno nie irytowała mnie tak żadna bohaterka, nie licząc Feyre. Tak jak wspominałam w opisie, wracają starzy wrogowie, jeszcze potężniejsi niż wcześniej. Trudno przewidzieć jest ich kolejny ruch i wszystko nie idzie po myśli głównych bohaterów. W pewnym momencie można zwątpić we wszystko, w co się wierzyło. Nie powiem, że tutaj nic się nie dzieje, bo skłamałabym. W każdym rozdziale jest coś, co nie pozwalało mi odłożyć książki. "- Miłość nie jest tym, co człowiek spodziewa się otrzymać, lecz tym, co jest gotów dać" Za to bohaterowie.. Bardzo się na nich zawiodłam. Jak wspominałam przy recenzjach poprzednich tomów, postacie bardzo lubiłam, a tutaj coś się zmieniło. Liv mnie irytowała tymi ciągłymi przemyśleniami, paranojami i tym co chce zrobić ze swoim chłopakiem. Wcześniej miała charyzmę i pazur, a tutaj stała się płochliwą fredką. Bardzo mnie zirytowała tym. No i oczywiście nie podoba mi się to, z kim ona jest! Nie pasują mi jako para. Henry w tym tomie stało sie jeszcze bardziej dziwny i nachalny. Obrzydzał mnie wręcz. Grayson stał się jakiś taki egoistyczny. Starał sie za wszelką cenę coś udowodnić. Samo zakończenie tej historii mimo że nie było czymś epickim, podobało mi się. Jest to dość dobre zakończenie, choć oczywiście można spodziewać się czegoś lepszego. Miałam w pewnym momencie wrażenie, że autorka tak zawiła powiść, że sama nie wiedziała jak to zakończyć, więc wymyśliła coś i potem to wykorzystała na końcu, by wszyscy byli zadowoleni. "- Nic nie jest za darmo, nawet śmierć." Naprawdę nie chce byście myśleli, że ta książka mi sie nie podobała. Jestem całkowicie oczarowana tym, co stworzyła Kerstin Gier i z pewnością będę Wam polecać tą trylogię. Jednak po prostu w tym tomie bardzo irytowali mnie bohaterowie i nie mogłam ich znieść, no cóż zdarza się. Dlatego ja Wam książkę, jak i całą trylogię polecam, bo warto sie z nią zapoznać i wejść do świata śniących. To wciągająca, czarująca historia, o jakie jeszcze nie śniliście!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2017 o godz 12:21 dobra.ksiazka dodał recenzje:
Jakiś czas temu Liv Silver odkryła, że sen to coś więcej niż odpoczynek ciała. Nowe zdolności przyniosły jej sporo kłopotów, ale także mnóstwo przygód. Razem ze swoim chłopakiem Henry'm i przyszłym przyrodnim bratem Graysonem muszą ostatecznie powstrzymać Arthura, ich dawnego przyjaciela. Chłopak przeszedł na ciemną stronę mocy, manipuluje przypadkowymi osobami i stwarza niebezpieczne sytuacje, a to wszystko by dokonać zemsty. Kolejnym problemem jest także powrót Anabel, której zdrowie psychiczne pozostawia wiele do życzenia. Dziewczyna wierzy w groźnego demona i za jego pośrednictwem ma dokonać zniszczenia. Wielkimi krokami zbliża się ostateczne starcie, czy demon rzeczywiście istnieje i czy wędrowanie sennymi korytarzami jest dla bohaterów bezpieczne? Trudno mi uwierzyć, że to już koniec wspaniałej trylogii, dzięki której mogłam zanurzyć się w barwnych snach, gdzie siłą umysłu można dokonać imponujących rzeczy. Kerstin Gier ma talent do kreowania świata, który nie jest nudny, a wręcz niesie ze sobą nutę ekscytacji i niebezpieczeństwa. W tym tomie autorka była skupiona na doprowadzeniu do końca wszystkich istotnych wątków. Prym wiódł oczywiście związek Liv i Henry'ego, który raz był uroczy, a czasem mdły. Wina leżała po stronie Liv, która momentami zachowywała się tak skrajnie irytująco, że miałam ochotę nią potrząsnąć, nadal trudno mi uwierzyć, że dziewczyna w jej wieku może się tak dziecinnie zachowywać. Istotne było rozwiązanie zagadki demona i sennych korytarzy, a także pokonanie Arthura, który zagrażał wielu ludziom. Miłą odskocznią od walki ze złem były przygotowania do ślubu matki Mii i Liv z ojcem Graysona, a także miłosne rozterki Lottie. Najbardziej jednak interesowała mnie tożsamość Secrecy, która na swoim blogu wyjawiała sekrety uczniów, ale także ich rodziców. Jeśli chodzi o zakończenie, to jestem nim usatysfakcjonowana, część rzeczy udało mi się przewidzieć, ale nie brakowało elementów zaskoczenia. Mimo że bohaterowie nie zawsze zachowywali się tak, jak wymaga od nich wiek, to jestem im to w stanie wybaczyć. Książka została napisana z humorem i w tak lekki sposób, że nim się obejrzałam, a już czytałam ostatni rozdział. Trzeci tom pod względem graficznym nie odbiega od swoich poprzedników i razem tworzą na półce pięknie prezentującą się trylogię. Silver to ciekawa historia, pełna świeżych pomysłów i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Uwielbiam styl pisania autorki i niecierpliwie czekam na jej kolejne książki i mam nadzieję, że będą równie dobre jak ta. Serdecznie polecam sięgnięcie po tę trylogię, gdyż gwarantuje ona dobrą zabawę i wiele emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2017 o godz 06:53 kogellmogell dodał recenzje:
Nawet nie wiecie jak się stęskniłam za tą serią i za panienkami Silver, oraz za ich szalonymi przygodami! Mimo, że nie jestem już nastolatką to od pierwszego tomu bardzo polubiłam tę historię, świetnie wykreowanych bohaterów, no i oczywiście humor samej autorki! Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą wspomnę, że trylogia "Silver" opowiada o nastoletnich siostrach Liv i Mii, które po kilku latach ciągłych przeprowadzek w końcu osiadają razem z mamą i opiekunką Lottie w Anglii. Niedługo później mama dziewczynek oznajmia im, że przeprowadzają się do domu jej nowego partnera i jego dzieci - dwójki bliźniaków. Nie tylko w życiu rodzinnym Liv sporo się zmienia, ale również na mniej przyziemnej płaszczyźnie. Nasza bohaterka w trakcie snu zaczyna przenosić się do tajemniczego korytarza pełnego przeróżnych drzwi. Jak się okazuje nie jest w tym odosobniona i w tych kontrolowanych snach spotyka nie tylko nowych znajomych ze szkoły, ale także i kogoś z domu... Nie chcę Wam psuć zabawy, zdradzając za dużo faktów, ale macie moje słowo, że pokochacie męskich bohaterów tej historii (przynajmniej dwóch :D), doświadczycie spotkania z samym Panem Cienia i Mroku, a także poznacie tajemniczą Secrecy, która działa jak wszystkim dobrze znana "Gossip Girl". Na własnej skórze przekonałam się, że nie jest to seria książek tylko dla nastolatków i że można z nią miło spędzić czas i świetnie się bawić w każdym wieku :) Wszystkie "Trzy księgi snów" napisane są lekkim, prostym i bardzo przyjemnym w odbiorze stylu. Motyw świadomego snu, jest niezwykle ciekawym zabiegiem i fajnym pomysłem na stworzenie alternatywnej rzeczywistości. Kerstin Gier świetnie sobie poradziła z poprowadzeniem historii na poziomie normalnego życia, jak i snu na jawie, także ja osobiście jest usatysfakcjonowana :) I zdecydowanie zazdroszczę tym, którzy mają tę serię jeszcze przed sobą! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2017 o godz 08:53 martad87 dodał recenzje:
Niedawno swoją premierę miał ostatni tom trylogii "Silver", która opowiada losy Liv, z pozoru zwykłej nastolatki, która jednak nocami, za sprawą tajemniczych drzwi, potrafi zaglądać do snów innych osób. Czekałam z niecierpliwością na zakończenie tej historii i wreszcie się doczekałam. Ale czy to, co w nim znalazłam, mnie usatysfakcjonowało? Liv wraz z Henrym i Graysonem stoją przed trudnym zadaniem. Arthur rośnie w siłę, a jego zdolności do manipulowania snami i śniącymi idą w niebezpiecznym kierunku. Każdy może stać się w jego rękach bezwolną marionetką, stanowiącą zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla innych. Już raz pokazał, na co go stać, a kierowany zemstą nie cofnie się przed niczym. Liv musi go powstrzymać, tylko jak? Sprawy nie ułatwia także powrót Anabel, która daleka jest od bycia zrównoważoną psychicznie. Jak Liv wraz z przyjaciółmi wyplączą się z tego wszystkiego i czy uda im się ochronić siebie i bliskich? O tym przeczytacie w książce. Obydwa poprzednie tomy wciągnęły mnie bez reszty. Kerstin Gier ma lekki, przyjemny styl, który potrafi porwać tak mocno, że ani się spostrzeżesz, a już powieść za tobą. Nie inaczej było i w przypadku "Trzeciej księgi snów". To kawałek całkiem przyjemnej fantastyki młodzieżowej, przy której można rozerwać się i spędzić naprawdę miłe chwile. W tym tomie sporo się dzieje. Równocześnie rozgrywa się kilka wątków, a każdy z nich ciekawi na inny sposób, razem zaś tworzą one bardzo wciągająca, smakowitą całość. Prym wśród nich wiedzie oczywiście wątek główny, czyli misja powstrzymania Arthura. To bardzo nieprzewidywalna postać, która może uderzyć w najmniej spodziewanym momencie. To wprowadza aurę nieco nerwowego oczekiwania – podczas lektury zastanawiasz się, z której strony Arthur teraz zaatakuje i co wymyśli. To bardzo pomysłowy zabieg, bo dzięki temu oderwać się od książki jest naprawdę trudno. Niemniej pytań rodzi także pojawienie się Anabel, po której spodziewać się można wszystkiego. Do samego końca nie umiałam jednoznacznie ocenić tej postaci, ani przewidzieć, po której stanie stronie. Kolejnym ciekawym wątkiem, na którego rozwiązanie czeka zapewne z niecierpliwością wielu czytelników, jest tożsamość Secrecy. Tak, wreszcie wyjdzie ona na jaw! Jednak jak do tego dojdzie i kto okaże się naczelną plotkarą w Frognal Academy, musicie odkryć sami. Powiem tylko, że osobiście byłam jednak zaskoczona. Osobno, poza snami i szkołą, toczą się wątki życia miłosnego bohaterów i zwykłej codzienności w domu Liv. Rozterki sercowe Lottie i przygotowania do ślubu Anny i Ernsta nadają opowieści barw. Żaden z tych wątków nie przebije jednak poczynań Liv, która, by ukryć przed Henrym swój brak doświadczenia w sprawach damsko-męskich, posuwa się do "małego" kłamstewka. Kłamstwo ma krótkie nogi, a Liv, brnąc w zmyśloną historię, powoduje coraz więcej komicznych sytuacji. Humoru tutaj nie brakuje. Samo zakończenie "Trzeciej księgi snów" lekko mnie zaskoczyło. Autorka ostatecznie poprowadziła akcję ścieżką, której się nie spodziewałam. Niemniej takie rozwiązanie usatysfakcjonowało mnie w pełni. Może tylko jeden drobny element z epilogu był nieco zbyt cukierkowy, ale większych zastrzeżeń nie mam. Otrzymałam bardzo dobry finał, z którego jestem zadowolona. Na sam koniec kilka słów o wydaniu, bo tak pięknie wydana trylogia zasługuje na wyrazy uznania. Okładki każdego z tomów cieszą oko i naprawdę trudno wybrać mi, która z nich podoba mi się najbardziej. Wewnątrz twardej oprawy znajduje się piękna wklejka z ex librisem, a każdy z rozdziałów, jak i losowe strony, ozdobione są prześlicznymi grafikami. To jedna z najpiękniejszych serii w mojej biblioteczce. Jeśli czytaliście poprzednie dwa tomy, nie pozostaje Wam nic innego, jak sięgnąć po "Trzecią księgę snów". Nie zawiedziecie się. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Miasto cieni Riggs Ransom
28,99 zł
35,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Tru Kosmowska Barbara
27,49 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa W lesie Neuhaus Nele
29,49 zł
39,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Diabolika Kincaid S.J.
30,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje 13 powodów Asher Jay
29,99 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Tytany Scott Victoria
31,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Bez nazwy-1 Zgłoś opinię o stronie