Siedem sióstr. Tom 1 (okładka zintegrowana)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,40 zł

Cena promocyjna:
30,40 zł
Cena empik.com:
38,00 zł
Oszczędzasz:
7,60 zł (20%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Riley Lucinda Książki | okładka zintegrowana
30,40 zł
asb nad tabami
Riley Lucinda Książki | okładka zintegrowana
30,40 zł
asb nad tabami
Riley Lucinda Książki | okładka zintegrowana
30,40 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Porywająca epicka opowieść o miłości i stracie – pierwsza z wyjątkowej serii siedmiu książek, osnutych wokół legendy o konstelacji Siedmiu Sióstr.

Na wieść o śmierci bajecznie bogatego i otoczonego aurą tajemniczości ojca Maia D'Aplièse i jej pięć sióstr, wszystkie adoptowane przez Pa Salta jako małe dziewczynki, spotykają się w domu, w którym spędzały dzieciństwo.

„Atlantis” – to wspaniały zamek położony nad brzegiem Jeziora Genewskiego. Każda z dziewcząt otrzymuje wskazówkę, która pozwoli jej odkryć istotę dziedzictwa otrzymanego w spadku po ukochanym ojcu.

Maię tropy wiodą do zrujnowanej willi w Rio de Janeiro, gdzie poznaje historię swojej przodkini z czasów Belle Époque, pełnej pasji Izabeli Bonifacio.

Elementy zagadkowej układanki zaczynają powoli tworzyć całość.

ksiazka
Tytuł: Siedem sióstr. Tom 1
Seria: Siedem Sióstr
Autor: Riley Lucinda
Tłumaczenie: Rączkowska Marzena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 544
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-15
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 147 x 211 x 53
Indeks: 20866822
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
23
4
5
3
5
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
02-06-2018 o godz 02:32 jlxxx1 dodał recenzję:
Fajna I ciekawa historia. Polecam! Jestem ciekawa losow reszty siostr.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2018 o godz 18:01 Anonim dodał recenzję:
Cudowna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2018 o godz 00:00 Antek Michonski dodał recenzję:
Na samym początku chciałbym pochwalić autorkę Riley za pomysł przedstawiania historii. Tytuł jakim jest Siedem sióstr nie jest przypadkowy, a każdy tom opowiada w całości o jednej z nich. W pierwszym tomie czytelnik dowiaduje się też o ojcu owych sióstr. Ojciec Pa Salt, to człowiek o wielkim sercu. Był podróżnikiem i zwiedzał cały świat. Podróżując po świecie adoptował sieroty, zapewniając im lepsze życie. Każda z córek nosi imię jednej z sióstr plejad. Ta książka opowiada o Mai, najstarszej z sióstr. Po śmierci ojca, każda z sióstr dostała kopertę z współrzędnymi ich miejsca urodzenia. Dziewczyna odkrywa, że jej miejscem urodzenia było Rio de Janeiro i z chęcią udaje się do Brazylii by odkryć coś więcej o swojej przeszłości. Ciekawa fabuła, jakiej jeszcze nie widziałem, ciężko ją porównać do innych. Bardzo miło czytało mi się całą książkę i z przyjemnością zabiorę się za tomy kolejne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2018 o godz 20:40 Idę czytać dodał recenzję:
Saga rodzinna może kojarzyć się różnie - ckliwie, burzliwie, ciekawie, intrygująco, albo nudno. Nie miałam oczekiwań przed lekturą "Siedmiu sióstr", choć teściowa mówiła, że bardzo poleca. Z opisów zapowiadała się nieco... magicznie. Lucinda Riley stworzyła świat ojca, Pa Salta i siedmiu adoptowanych dziewcząt nad brzegiem jeziora w pięknej Szwajcarii, gdzie rodzina zamieszkuje zamek, a dostać się do niego można jedynie motorówką. Wszystkie dziewczęta spotykamy w momencie śmierci przybranego ojca. Żadna z nich nie spodziewa się jak bardzo zmieni się ich życie za sprawą listów, które zostawił dla nich Pa Salt. Z założenia każdy kolejny tom będzie opowiadał o losach innej siostry. Sióstr, które noszą imiona gwiazd konstelacji Siedem sióstr. Pierwszy tom opowiada o Mai, która wybiera się do Brazylii, aby odnaleźć przodków. Spontaniczna decyzja o wyjeździe niespodziewanie przewraca jej życie do góry nogami. Spodziewałam się istnego szperania w przeszłości, śledztwa od jednego śladu do drugiego i jak po nitce do kłębka rozwiązania tajemnicy. Lucinda Riley postanowiła jednak ująć to w całkiem inny sposób. Historia rodziny Mai to historia wielkiej, tragicznej miłości w czasach rozkwitu plantacji kawy, wielkiego krachu na Wall Street, a także budowy pomnika Chrystusa na górze Corcovado. Opisy ówczesnego życia w Rio de Janeiro, ale też w Paryżu były niesamowicie szczegółowe i ciekawe, więc poniekąd były magiczne. Znając zakończenie wiem, że aby Maja mogła żyć dalej musiała poznać historię swojego pochodzenia. A może musiała poznać kogoś, kto będzie tą przyszłością... Choć powieść ta to istny wyciskacz łez, to wyczuwam potencjał kolejnych tomów, zwłaszcza, że Ally, która jest bohaterką drugiej części jest zdecydowanie różna od bojaźliwej i smutnej Mai. Z chęcią sięgnę po kolejne części tej sagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2018 o godz 14:49 mala5317 dodał recenzję:
Czasami zdarza się tak że patrzę na okładkę i już wiem że chcę tą pozycję przeczytać. Tak było właśnie w przypadku tej książki. Okładka mnie wprost zachwyciła i ujęła bajkowa scenerią. Oczywiście poniekąd już z góry założyłam o czym będzie. I musicie mi uwierzyć że książka zawiera bajkowe opisy, ale jak na razie fantastycznych wydarzeń nie było. A co najdziwniejsze autorka wplotła w treść wiele autentycznych postaci które miały swój udział w budowie pomnika Chrystusa w Rio. To było dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem. Nie miałam do tej pory styczności z tą autorką i nie za bardzo wiedziałam czego mogę się spodziewać. Podobno dość powszechnym zabiegiem jest stosowanie dwutorowej historii przez nią. I tutaj też tak było. Z jednej strony historię rodziny sześciu sióstr adoptowanych na różnych kontynentach poznajemy z perspektywy najstarszej z nich, czyli Maji. Pochodzi ona z uprzywilejowanego środowiska, ale nie miała łatwego życia. Jako najstarsza z sióstr czuje się obarczona odpowiedzialnością za rodzinę. Jest jedyną z sióstr która nadal mieszka w Atlantis, rodzinnej posiadłości na brzegu Jeziora Genewskiego. Śmierć ojca dogłębnie nią wstrząsa i zmusza do stawienia czoła przeżyciom z przeszłości, przed którymi od lat ucieka. Zgodnie ze wskazówką zostawioną jej przez umierającego opiekuna udaje się ona do Rio de Janeiro by poznać swą przeszłość i biologiczną rodzinę. W poznaniu miasta i odkryciu rodzinnej tajemnicy pomaga Maji brazylijski pisarz poznany podczas tłumaczenia jednej z jego książek. Druga część tej historii rozgrywa się osiemdziesiąt lat wcześniej, kiedy to prababka Maji- Izabela zaręcza się z arystokratą Gustavem, którego nie darzy żadnym uczuciem. Przed za mąż pójściem Izabela odbywa jeszcze z przyjaciółką i jej rodziną podróż do Paryża by poznać inne kultury i różne dziedziny sztuki. Spotyka tam młodego rzeźbiarza który bezpowrotnie zmieni jej życie. Muszę przyznać że ta część mówiąca o teraźniejszości była dopełnieniem historii sprzed osiemdziesięciu lat. Historia Izabeli była dla mnie bardziej poruszająca i jakby pełniejsza. Sama Izabela była bardziej kolorową, pełną pasji i marzeń kobietą przed którą w owym czasie stanęło wiele powinności do spełnienia. Czy podążyć za głosem serca i wybrać miłość do ukochanego czy podążyć jednak za głosem rozumu i sprostać oczekiwaniom rodziców i społeczeństwa w którym żyje? Oczywiście nie odbieram też tajemniczości fabuły związanej z legendą Siedmiu Sióstr wplecioną we współczesnej części. Maja, zgodnie z mitologią grecką, jest piękną pustelniczką, nieśmiałą i zabiedzoną kobietą która wybrała samotne życie w jaskini. Znana jest jako matka lub opiekunka i te cechy jednoznacznie też charakteryzują naszą bohaterkę. Myślę że to dopiero początek tej magicznej historii która z każdą częścią będzie ukazywać nam fragmenty większej całości. Po tej pierwszej osobiście wiele pytań zostało bez odpowiedzi i wiele też wątków zostało rozpoczętych. Świetnie się tą książkę czytało. Nie było przy długich opisów i odbiegania w mniej istotne aspekty. Wszystko tu było na swoim miejscu i jest to niezaprzeczalny talent autorki. Nie jest to pozycja na jeden raz gdyż jest dość obszerna. A po siedmiu takich tomach ta saga rodzinna nabierze na pewno epickich rozmiarów. Zdecydowanie polecam po nią sięgnąć. Na pewno można się przy niej rozluźnić. Nie znajdziecie tu wulgarnych opisów i scen erotycznych. To delikatna opowieść obyczajowa na którą warto poświęcić kilka wieczorów. 1. P O L E C A N E K O B I E T O M : DOLA ANIOŁÓW J.R. Ward 2. P O L E C A N E K O B I E T O M : SKANDALE Penny Jordan 3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Czarownice z Pirenejów" LUZ Gabas
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2018 o godz 20:02 Elisiv dodał recenzję:
Fantastyczna książka. Niesamowita historia. Sześć dziewcząt, każda z innego zakątka świata, adoptowane przez tajemniczego bogacza, nazwane imionami mitycznych Plejad. W dniu śmierci przybranego ojca każda dostaje wskazówki-ślady, które mają pomóc odkryć im tajemnice swojego pochodzenia. Siedem sióstr to pierwsza z tych historii, podróż najstarszej siostry w przeszłość swojej prawdziwej rodziny, zwłaszcza niesamowitej prababki Izabeli. Piękna, pełna wzruszeń historia o miłości, o trudnych wyborach o odwadze i mierzeniu się z oczekiwaniami innych. Naprawdę warto po to sięgnąć. Niecierpliwie czekam na losy kolejnych sióstr.:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2018 o godz 09:05 karola dodał recenzję:
Cudowna historia o odnajdowaniu siebie na nowo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2018 o godz 09:21 Basia Borowska dodał recenzję:
Jedna z najlepszych sag czekam ma trzecia cześć jest rewelacyjna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-12-2017 o godz 12:38 1991monika dodał recenzję:
Na wieść o śmierci bogatego i tajemniczego ojca Pa Salta, jego sześć adoptowanych córek przybywa do domu z różnych zakątków świata, aby wspólnie go pożegnać. Niestety na miejscu okazuje się, że mężczyzna został już pochowany i mają spotkać się z adwokatem, który odczyta im testament. Każda z nich otrzymała podpowiedź, która pozwoli im odkryć ich prawdziwe pochodzenie. Maję, najstarszą z sióstr, wskazówki zaprowadziły do Rio de Janeiro, gdzie zagłębią się w historię swojej przodkini Izabeli Bonifacio. Na początku ciężko było mi się nie pogubić w tych wszystkich informacjach, którymi czytelnik jest zasypywany od pierwszej strony. Ciężko było mi zapamiętać wszystkie fakty o każdej siostrze, dlatego dobrze, że każda część jest poświęcona innej siostrze. Od samego początku ta historia mnie zaintrygowała, ponieważ Pa Salto wydał mi się bardzo tajemniczy i wraz z siostrami chciałam się dowiedzieć więcej zarówno o nim samym, jak i o tym skąd pochodzi każda z nich. Najciekawszę jednak dla mnie kwestią jest to, co się stało z siódmą siostrą – dziewczyny dostały imiona po gwiazdach i wiedziały jak na imię będzie miała kolejna siostra, jednak nigdy nie pojawiła się w ich domu. Pytań od samego początku pojawiło się wiele, więc z ogromną ciekawością czytałam każdą kolejną stronę, bo bardzo chciałam poznać odpowiedzi. Akcja tej książki prowadzona jest dwutorowo, na przemian poznajemy teraźniejsze losy Mai, która próbuje się dowiedzieć prawdy o swoim pochodzeniu, z wydarzeniami z przed osiemdziesięciu lat, w których poznajemy historię Bel, czyli przodkini kobiety. Dzieje Izabeli mi przypadły dużo bardziej do gustu i z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnych fragmentów, żeby dowiedzieć się, co ją spotkało. Mimo, że jej ojciec był niezwykle zamożny to jej życie niestety nie było usłane różami. W tamtych czasach kobiety nie zawsze mogły same sobie wybrać mężów, czy w ogóle decydować o sobie. Smutne to i tragiczne, dlatego te fragmenty były dla mnie dużo bardziej emocjonujące. „Nigdy nie pozwól, aby Twoim losem rządził strach.” „Siedem sióstr” to wyjątkowa powieść o miłości, stracie, bólu, poszukiwaniach, a także o ogromnym poświęceniu. Niezwykle rozbudowana warstwa obyczajowa z wieloma wątkami sprawia, że porwie czytelnika bez reszty. Zakochałam się w tej opowieści! Jest to pierwszy tom sagi, więc cieszę się, że mam przed sobą jeszcze drugą część, a już niedługo, bo za ponad miesiąc ukaże się kolejna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 21:54 Ursz dodał recenzję:
Ciekawa powieść z niezwykłym założeniem. Intrygująca tajemnica rodzinna której czytelnik jest ciekaw. Problemem jest tylko to ze wszystko się tak pięknie układa po myśli bohaterek, ze aż jest to mało wiarygodne
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 06:38 beatan. dodał recenzję:
super książka cały czas trzyma w napięciu polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2017 o godz 21:27 Angela dodał recenzję:
„Siedem sióstr” jest znakomitym połączeniem historii z fikcją literacką. Autorka stworzyła opowieść, która przedstawia losy kilku pokoleń kobiet, ich ówczesne problemy, rozterki i perypetie miłosne. Wspaniale został tutaj oddany klimat Rio de Janeiro - tego współczesnego, pełnego turystów, klubów, w których miejscowi tańczą co wieczór sambę, miasta pełnego barw i radości, ale także tego sprzed niemal stu lat, gdzie wyprawiano wystawne przyjęcia dla wpływowych mieszkańców w pięknych hotelach, a córki w bardzo młodym wieku były wydawane jak najkorzystniej za mąż. Piękny jest też epizod powieści z Paryżem lat trzydziestych w tle. Zwariowani artyści, picie absyntu w knajpach i proces tworzenia najsłynniejszej rzeźby w Brazylii - autorka ukazała ten okres historii niezwykle barwnie i przez to fabuła powieści zyskała bardzo wiele jeśli chodzi o niepowtarzalny klimat. Akcja powieści toczy się na przemian w teraźniejszości, kiedy Maja wyjeżdża do Rio de Janeiro, odkrywa swoje korzenie oraz samą siebie i w przeszłości, gdzie Isabela staje się częścią słynnej rodziny Aires Cabralów i gdzie właściwie rozpoczyna się brazylijska historia przodków Mai. Lucinda Riley napisała powieść, która pokazuje, jak bardzo przeszłość determinuje przyszłość i z jaką mocą pewne decyzje wpływają na dalsze pokolenia. Jest to książka o kobietach i dla kobiet, przedstawiająca typowe dla nich problemy i tęsknoty serca. Są tematy rodzinne, miłosne, dotyczące sztuki i podróży. A bogata jest nie tylko fabuła, ale też język, jakim napisana jest ta powieść. Lucinda Riley pisze w sposób, który można nazwać eleganckim, wysmakowanym, subtelnym. Dużo jest tutaj szczegółów, barwnych opisów sytuacji i emocji, ale nie jest to absolutnie przesadzone, bo nie nudzi. Czyta się bardzo lekko, przyjemnie i z zaangażowaniem, choć zdecydowanie nie jest to pozycja na jeden raz. Tą magią należy się delektować! Tym lepiej więc, że ma to być aż siedmioczęściowy cykl. www.zglowawksiazkach.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2017 o godz 08:42 Agnieszka Isztar Matłoka dodał recenzję:
Od pierwszych stron wiedziałam, że będzie to książka, która mnie pochłonie bez reszty. „Siedem Sióstr” to pierwszy tom otwierający siedmiotomowy cykl opowiadający o pewnej rodzinie, która do zwykłych i przeciętnych z pewnością nie należy. Chociaż rozpoczynając lekturę pierwszego tomu cyklu, czytelnik nie ma wielu powodów do radości, to z każda kolejną stroną, każdym kolejnym rozdziałem powieść się rozkręca, nabiera tempa a i sama historia opowiadająca o losach drzewa genealogicznego głównej bohaterki jest niezwykle zajmująca. Choć recenzje tej książki piszę tydzień po skończeniu lektury, a w między czasie przeczytałam kilka innych książek, to doskonale pamiętam co, kto, gdzie i kiedy jeśli chodzi o fabułę „Siedmiu Sióstr”. To bardzo dobry znak i zachęta – dla mnie – by sięgnąć po kolejne części cyklu. Powieść napisana jest przyjemnym w odbiorze językiem, który sprawia, że całość czyta się naprawdę szybko. Kolejne rozdziały pochłaniają uwagę czytelnika, tak bardzo, że można zapomnieć o otaczającym świecie. Autorka stworzyła piękną i spójną opowieść, która spodoba się każdemu kto lubi sagi rodzinne pełne zagadek i tajemnic. „Siedem Sióstr” opowiada historię Maji, która jako jedyna nadal mieszka w posiadłości ojca. Reszta jej sióstr wyfrunęła już z rodzinnego gniazda, ale Maja czuje silne przywiązanie do tego miejsca oraz poczucie obowiązku, ale najbardziej boi się pokazać światu. Pracuje głownie online, jest tłumaczem i z tego się utrzymuje. Po śmierci ojca, Maja odkrywa, że ma brazylijskie korzenie i podążając za historią i – być może trochę ślepym losem – udaje się w poszukiwaniu swoich bliskich do Brazylii. cała recenzja: http://isztarbooks.blogspot.com/2017/06/siedem-siostr-lucinda-riley.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2017 o godz 13:15 JuliaMartynek dodał recenzję:
Ze spokojem mogę polecić książkę każdemu kto lubi zawikłane historie. Już po pierwszych 10 stronach ma się ochotę kupić cała serię i zaszyć się pod kocem z kubkiem herbaty w jednej i książka w drugiej ręce. Sama postać sióstr jako Plejad jest interesująca, nie mówiąc już o odszukiwaniu swoich prawdziwych 'tożsamości'.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2017 o godz 16:08 Attra dodał recenzję:
Autorka powieści – Lucinda Riley – dość szczegółowo wprowadza czytelnika w świat swoich bohaterów. Pierwszy tom serii opowiada historię Maji, która była pierwszą dziewczynką, którą adoptował Pa Salt. On sam pozostaje wciąż tajemnicza postacią. Wiemy o nim jedynie, że był bogatym biznesmenem i podróżował w sprawach służbowych po całym świecie. Oraz, że adoptował sześć dziewczynek, nadając im imiona gwiazd z konstelacji Siedmiu Sióstr. Fabuła powieści luźno krąży wokół legendy o tej konstelacji i nie trudno odnieść wrażenie, że fascynuje ona autorkę. Zbieg kilku niespodziewanych wydarzeń sprawi, że Maja nagle wyjedzie do Brazylii, aby tam odszukać swoje korzenie i poznać swoich przodków. Jej śledztwo doprowadzi ją do historii jej prababki, która żyła w czasach Belle Époque, do jej niespełnionej miłości, rodzinnych tajemnic. W czasie swojego pobytu w Rio de Janeiro, pomagać Maji w sledztwie będzie pisarz, którego książkę tłumaczyła na język frnacuski - Floriano. Autorka swoją historię opowiada niespiesznie. Nie ma pędzącej na złamanie karku akcji. Za to dobrze poznajemy bohaterów, których wykreowała. Akcja powieści dzieje się dwutorowo, współcześnie i dotyczy Maji oraz z czasów Belle Époque i opowiada historię Izabeli, jej prababki. Prócz fikcji literackiej i fikcyjnych postaci, autorka wplotła w swoją fabułę prawdziwe wydarzenia i autentyczne postacie. Historia Izabelli będzie związana z powstawaniem słynnego pomnika Chrystusa Odkupiciela. Dzięki temu możemy dowiedzieć się wiele ciekawych informacji na jego temat, choćby to, że pomnik został zaprojektowany przez francuskiego rzeźbiarza polskiego pochodzenia Paula Landowskiego ale i mało znanych faktów, jak choćby to, że dłonie pomnika Chrystusa Odkupiciela powstały na bazie odlewu dłoni kobiecych. Autorka bardzo sprawnie połączyła fakty historyczne z fikcją literacką. Równie ciekawa jest historia z przeszłości, jak ta dziejąca się współcześnie. Bo prócz rozwikłania tajemnicy swojego pochodzenia, Maja będzie musiała zmierzyć się również z tajemnicami związanymi ze swoim adopcyjnym ojcem. A nie ma co ukrywać, jest ich kilka. Choćby ta, dlaczego adoptował tylko sześć dziewczynek, skoro w legendzie o Siedmiu Siostrach, było ich siedem i czy gdzieś w świecie, nie ma jeszcze jednej córki Pa Salta. Również jego śmierć i błyskawiczny i nietypowy pogrzeb (ołowiana trumna z ciałem zatopiona w morzu) wskazuje, że z tym również wiąże się jakaś tajemnica. I sam Pa Salt i jego pochodzenie. Jego córki uzmysławiają sobie, że niewiele o nim wiedzą, a już na pewno prawie nic o jego przeszłości, rodzinie, korzeniach. Choć ja uważam, że wiem czyim dzieckiem będzie Pa Salt i skąd będzie pochodził. Jestem ciekawa, czy moje podejrzenia każą się prawdziwe. Jest wg mnie w tej powieści kilka nielogiczności, jak choćby to, że dorosłe kobiety nie wiedzą czym zajmował się ich ojciec i skąd pochodziło jego bogactwo, z którego one same przecież również korzystały, lub fakt, że kompletnie nie wiedziały nic o przeszłości swojego ojca, nie znały jego rodziny (jeśli takową miał), nie wiedziały nawet czy miał kiedyś żonę czy nie. Strasznie to wg mnie naciągane, choć rozumiem, że ma służyć klimatowi powieści i być tajemnicą, którą będą musiały rozwiązać wszystkie siostry. Również co do faktu śmierci Pa Salta mam swoje podejrzenia, ale nic o nich nie napiszę, aby nie psuć innym czytelnikom lektury. Sama powieść jest ciekawa i wciągająca. Pomysł na serię, która będzie opowiadała historię każdej z sióstr, o jej przeszłości i związanych z nią tajemnicach, bardzo mi się podoba. Ciekawi mnie również w którym kierunku pójdzie autorka, jeśli chodzi w wątki dziejące się współcześnie. Powieść czyta się bardzo dobrze, a to za sprawą lekkiego pióra pisarki. I choć już teraz wiem, że Maja nie zostanie moją ulubioną siostrą, to przyznaję, że Siedem Sióstr czytało mi się bardzo dobrze i chętnie sięgnę po kolejny tom (o tym kiedy ma się ukazać, piszę w zapowiedzi wydawnicze, premiery i nowości). Lucinda Riley bardzo dobrze nakreśliła swoich bohaterów. Pokazała wszystkie ich wady i zalety, to czym się kierowali w swoim postępowaniu i dlaczego podejmowali takie, a nie inne decyzje. I mimo, że Maja wydała mi się mało ciekawą postacią, zbyt niezdecydowaną i wycofaną, to taki był właśnie zamysł autorki, aby w taki sposób ja ukazać. Z czasem czytelnik dowie się, skąd takie a nie inne zachowanie Maji i zrozumie lepiej tą postać. Nawet wątki miłosne prowadzone są z wyczuciem i bez nadmiernej egzaltacji. Są ważne, ale nie spychają na boczne tory innych wątków. Tworzą pełne emocji tło dla wszystkich wydarzeń w powieści. Autorka w sprytny sposób zostawia czytelnikowi wskazówki, które mogą pomóc w rozwiązaniu tajemnicy Pa Salta i ja już się cieszę na odkrycie kolejnych elementów układanki, jaką niewątpliwie okaże się wszystko co będzie miało związek z jego przeszłością. http://miszmasz79.blogspot.com/2017/04/siedem-siostr-lucinda-riley-pierwszy.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-04-2017 o godz 22:05 Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska dodał recenzję:
Po raz pierwszy spotkałam się z tak tajemniczą, pełną tylu niewiadomych i jakże nieprzewidywalną historią. Kompletnie odpłynęłam i zatopiłam się w lekturze owej powieści, która mnie niesamowicie zachwyciła, oczarowała i urzekła pod dosłownie każdym względem. Fabuła jest niezwykle wciągająca, wręcz porywająca, wielowątkowa, klimatyczna i magiczna. Teraźniejszość (losy Mai) przeplata się z przeszłością (życie Izabeli). Autorka doskonale połączyła fikcję literacką z prawdziwymi wydarzeniami (lekko urozmaiconymi), a mam na myśli między innymi budowę jednego z cudów świata, jakim niewątpliwie jest trzydziestoośmiometrowa statua Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro. Przyznaję, że gdy tylko ten wątek pojawił się w powieści, zasiadłam do laptopa, ażeby uzyskać wiadomości na temat osób projektujących ów pomnik oraz upewnić się co do autentyczności pewnych faktów z tamtego okresu (czyli sprzed osiemdziesięciu laty). Okazało się, że przewijający się w opowieści Paul Landowski (nauczyciel Laurenta) rzeczywiście istniał. Był francuskim rzeźbiarzem polskiego pochodzenia. Ba! To on zaprojektował wspomniany pomnik. Nie ukrywam, że na tyle zostałam zaciekawiona, że wynotowywałam sobie co po niektóre zdarzenia, fakty, miejsca, a także dokładne dane bohaterów, a następnie korzystając z internetowej wyszukiwarki, próbowałam odnaleźć informacje na ich temat. Prawdę mówiąc udzielił mi się też brazylijski klimat, wyobrażałam sobie, że tańczę sambę, delektuję się smakiem Caipirinhy (drink), spaceruję po plaży, z daleka obserwuję fawele, a nawet jestem świadkiem etapów stawiania pomnika. Coś niesamowitego! Historia opowiedziana jest z perspektywy głównych bohaterek: Mai (narracja pierwszoosobowa) oraz Izabeli (narracja trzecioosobowa), co okazało się doskonałym zamysłem, gdyż dzięki temu możemy dokładnie poznać uczucia, przemyślenia, spostrzeżenia, doświadczenia, zachowania, wybory, podejmowane decyzje, marzenia i pasje obu kobiet. Najbardziej ujęła mnie opowieść Beli, dzięki której przeniosłam się w zupełnie inny, nieznany mi świat. To było dla mnie niebywałe przeżycie. Prawdę mówiąc, z jednej strony pragnęłam poznać jej dalsze losy, a tym samym zakończenie jej słodko-gorzkiej historii, a z drugiej strony specjalnie przedłużałam sobie lekturę fragmentów ukazujących jej życie, bowiem nie chciałam rozstawać się z ową opowieścią, w którą tak mocno się zagłębiłam, a ponadto nie chciałam zwyczajnie wracać z niezwykłej podróży, w którą bez wątpienia zostałam zabrana. Ja naprawdę nieustannie miałam wrażenie, że realnie uczestniczę w jej życiu, czułam jej ból, tęsknotę, targające nią emocje, chwile zwątpienia, niepewność, lęk, obawy, wzbierające w niej pożądanie na widok Laurenta (swoją drogą chemia między nimi była tak intensywnie odczuwalna, że moim niezbędnikiem okazał się wachlarz, do ostudzenia emocji). W powieści przewija się mnóstwo postaci drugoplanowych, ale kompletnie mi to nie przeszkadzało i w ogóle nie sprawiało trudności w orientowaniu się, kto jest kim i kogo z kim i jakie łączą relacje. Kreacja bohaterów jest po prostu znakomita. Wszyscy zostali bardzo dobrze wykreowani, ukazano ich zalety, wady, słabości, atuty, porażki, sukcesy. Niektórych z nich od początku obdarzyłam ogromną sympatią, a wobec zachowań innych wykazywałam niezrozumienie, niechęć, gniew oraz współczucie. Powieść napisana jest pięknym, bogatym, zrozumiałym językiem. Dialogi są sensowne, przemyślane, wartościowe, szczegółowo dopracowane. Opisy poszczególnych miejsc, dzielnic, uliczek, krajobrazów są bardzo plastyczne i stanowią urozmaicenie powieści. W trakcie lektury nie odnotowałam żadnych zbędnych i nużących momentów. Podsumowując, "Siedem Sióstr" to opowieść o odkrywaniu przeszłości oraz prawdy o swoim pochodzeniu, o wewnętrznej przemianie, wybaczaniu, poświęceniu, rezygnacji z marzeń, o miłości, przyjaźni, sztuce, kulturze, nadziei oraz śmierci. To porywająca, wzruszająca, a przede wszystkim nastrojowa, ujmująca i pełna tajemnic powieść łącząca wątki obyczajowy, romantyczny oraz historyczny. To niezwykła saga rodzinna, którą zdecydowanie warto poznać. Z niecierpliwością zatem będę wyczekiwać drugiego tomu serii "Siedem Sióstr" - mam nadzieje, że niebawem pojawi się na polskim rynku wydawniczym. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-04-2017 o godz 21:43 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Mówi się... nie oceniaj książce po okładce. Zawsze trzymałam się tej zasady, jednak gdy zobaczyłam okładkę „Siedmiu sióstr” Lucindy Riley, wiedziałam, że to książka, którą koniecznie muszę przeczytać. Wzięłam ją do recenzji, intuicyjnie bez czytania opisu. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, ale ta okładka po prostu mnie zaczarowała i byłam pewna, że treść mnie nie zawiedzie. Nie znałam wcześniejszych dzieł autorki, poszłam na prawdziwy żywioł. I wiecie co? Nie żałuję ani jednej minuty, którą spędziłam z tą historią, bo to przepiękna, wciągająca i nastrojowa saga rodzinna. Zapraszam na recenzję. Opis „Każda z nich jest inna. Każda z nich urodziła się w innej części świata i ułożyła sobie życie z dala od pozostałych sióstr. Przybrany ojciec - tajemniczy Pa Salt – nadał im imiona mitycznych Plejad. Kiedy sześć młodych kobiet dowiaduje się o jego śmierci, wszystkie, niczym ptaki do gniazda, sfruwają do rodzinnego domu – bajecznego zameczku nad jeziorem Genewskim – a tam czekają na nie zaszyfrowane wiadomości na temat ich pochodzenia.” „Nigdy nie pozwól, aby twoim losem rządził strach” Takie przesłanie zostawił umierający Pa Salta najstarszej ze swoich sześciu adoptowanych córek. Dołączył do tego list i wykute w rzeźbie na terenie zamku współrzędne geograficzne miejsca, w którym się urodziła. Każda z sześciu sióstr dostanie własne wskazówki, jednak w tej części autorka przedstawiła nam historię Mai, najstarszej z nich. Maja idąc za wskazówkami Pa Salta wyruszy do Rio de Janerio, gdzie przystojny pisarz pokaże jej uroki miasta i pomoże jej odkryć zagmatwaną przeszłość przodków. I tym sposobem poznamy także historię jej prababki Izabeli Aires Cabral. Czy historia prababki pozwoli Mai odnaleźć drogę do własnego szczęścia? „Miłości nie ogranicza odległość ani żaden kontynent, oczyma sięga gwiazd.” „Siedem sióstr” Lucindy Riley to genialnie napisana powieść, która wciąga już od pierwszej strony. Pełna zagadek, tajemnic, które bombardują czytelnika już od samego początku, a w głowie rodzi się ogrom pytań... kim był Pa Salt, dlaczego zmarł w tak tajemniczych okolicznościach, dlaczego samotny mężczyzna adoptował same córki, dlaczego sióstr jest tylko sześć, dlaczego każda z nich otrzymała imię z ulubionej gwiezdnej gromady Pa Salta i dlaczego nie udało odnaleźć się siódmej siostry, czyli Metrope? Pytań jest wiele, ale autorka skrzętnie dawkuje nam informacje i myślę, że taką bombą będzie siódmy tom tej serii, który odkryje wszystkie karty. Już teraz nie mogę się na niego doczekać, ale w oczekiwaniu pomogą mi wcześniejsze książki autorki, gdyż bezapelacyjnie muszę wszystko przeczytać. Jestem wniebowzięta, gdy czytam tak dobrze napisane książki, które hipnotyzują i pochłaniają bez reszty. Czasami podczas czytania żałowałam, że nie mogę przenieść się w głąb książki, by z boku przyglądać się wszystkim wydarzeniom. Autorka w zgrabny sposób połączyła wątki romantyczne, obyczajowe oraz historyczne, wszystko jest dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Ja nie mogłam się od niej oderwać i czytałam w każdej wolnej chwili, by jak najszybciej poznać zakończenie. Zakończenie rozbudziło mój apatyt na więcej i niecierpliwie będę wyczekiwała kolejnego tomu. „Siedem sióstr” to przepiękna powieść, trochę jakby magiczna, trochę jakby bajkowa, ale tak naprawdę bardzo realistyczna. Jestem przekonana, że kiedyś do niej jeszcze powrócę. Gorąco polecam! Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-04-2017 o godz 19:49 Kala dodał recenzję:
Właściwie nie wiem dlaczego doszłam do wniosku, że twórczość Lucindy Rikey będzie zbliżona do tego co kryją w sobie powieści Kate Morton. Być może utkwiło mi gdzieś w pamięci, że historie spod jej pióra także przeplatają wątki z przeszłości z tymi, które są nam współczesne; a może zasugerowałam się szatą graficzną utrzymaną w podobnym klimacie. Bez względu na to jakim tropem podążył tym razem mój umysł, od jakiegoś czasu przymierzałam się już do lektury którejś z powieści Lucindy Riley. „Siedem sióstr” przekonało mnie spośród pozostałych tytułów zwłaszcza nawiązaniem do mitu o konstelacji Siedmiu sióstr, ale także zaskakująco pozytywnymi recenzjami zagranicznych czytelników. Pa Salto, bajecznie bogaty mężczyzna, który opiekował się szóstką adoptowanych córek nazwanych na cześć konstelacji Siedmiu sióstr, zawsze otaczała aura tajemniczości. Po śmierci, równie zagadkowej co jego życie, przekazuje swoim córkom nie tylko majątek, z posiadłością Atlantis na czele, ale także fragmenty informacji pozwalające młodym kobietom poznać prawdę na temat ich prawdziwego pochodzenia. Maia, najstarsza z sióstr, pracująca jako tłumaczka książek, zawsze postępowała w życiu ostrożnie. Pokrzepiona słowami zmarłego ojca rusza jednak za tropem do zrujnowanej willi w Rio De Janeiro. Z pomocą brazylijskiego pisarza poznaje losy swojej prababki Izabeli. Wbrew tytułowi „Siedem sióstr” nie stanowi historii wszystkich adoptowanych córek Pa Salty, a jedynie najstarszej z nich - Mai. Owszem, pozostałe siostry zostają nam przedstawione, ale ich rola w historii Mai jest na tyle mało znacząca, że niewiele możemy powiedzieć na ich temat. Tyle, że nie jest to wadą tej powieści. Lucinda Riley daje nam przez to możliwość lepszego poznania głównej bohaterki a także jej prababki, która odgrywa równie ważną rolę w całej historii. Chociaż autorka podsyca naszą ciekawość jeśli chodzi o wątek Pa Salty, po skończonej lekturze nie odczuwamy braku satysfakcji czy jakiegoś poczucia niedopowiedzenia historii do końca. „Siedem sióstr” mogłyby być czytane jako samodzielna powieść, tylko po co odmawiać sobie przyjemności dalszej lektury? Lucinda Riley inspiruje się mitem o Siedmiu siostrach nie tylko w kwestii wyboru imion, ale także naszkicowaniu zarysów ich losów czy osobowości, co zdradza swoim czytelnikom w krótkim posłowiu. Ale nawet w oderwaniu od mitu i inspiracji, powieść autorki prezentuje całkiem dobry poziom. „Siedem sióstr” rozgrywa się tak naprawdę na dwóch płaszczyznach czasowych - wątek Mai przedstawiony zostaje w czasach nam współczesnych, natomiast Izabeli - w latach 20 XX wieku. Ze względu na osobiste preferencje, któryś z nich może wydać się Wam bardziej zajmujący (sama skłaniam się ku historii Izabeli), ale oba zostają poprowadzone w ciekawy sposób. „Siedem sióstr” to opowieść o miłości i odkrywaniu swoich korzeni, ale nie tylko. Lucinda Riley wplata do swojej powieści kilka ciekawych wątków osnutych wokół Rio De Janeiro (zwłaszcza historii pomnika Chrystusa Odkupiciela) czy też XX-wiecznego Paryża. Owszem, autorka nie pochodzi z miejsc, w których rozgrywa się fabuła jej powieści, ale nie odczuwa się tego w trakcie lektury. Co więcej, Lucinda Riley sprawia że poszczególne miasta i ich atmosfera stają się dodatkowym atutem „Siedmiu sióstr”. Tym co powstrzymało mnie od tego by w pełni zachwycać się lekturą okazał się język autorki, a będąc bardziej specyficzną - dialogi. W porównaniu do pozostałej części powieści miały one dziwne, sztuczne i nienaturalne brzmienie, zwłaszcza w przypadku scen bardziej emocjonalnych (np. rozmowy sióstr po otrzymaniu wiadomości o śmierci ojca). „Siedem sióstr” to zarówno ciekawy wstęp dla wielotomowej serii o tajemniczej postaci Pa Salty i jego córkach jak i wspaniała opowieść o poszukiwaniu własnych korzeni w zakątkach Rio De Janeiro. Lucinda Riley z sukcesem łączy własne pomysły z inspiracją mitem o konstelacji Siedmiu sióstr. Cieszyło mnie, że poszczególne tomy serii można czytać jako samodzielne historie, ale mój apetyt został zaostrzony i jestem ciekawa kolejnych powieści osadzonych w różnych zakątkach świata. Zdecydowanie warto wgryźć się w tą historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2017 o godz 19:48 saskia dodał recenzję:
Czy nasze życie jest wynikiem tylko i wyłącznie naszych decyzji? W końcu nie egzystujemy z dala od innych ludzi i, chcąc lub nie, wpływają oni na nas i nasze wybory, chociaż to my powinniśmy móc powiedzieć ostatnie słowo. Trzeba pamiętać również, że czasem podjęte decyzje mogą dotknąć kogoś bardziej niż tego pragnęliśmy lub braliśmy pod uwagę. Niekiedy odkrywając tajemnice z przeszłości zaczynamy lepiej rozumieć samych siebie oraz zaczynamy inaczej patrzeć na świat i przede wszystkich na bliskich. Jednak nie tak łatwo dotrzeć do tego co pogrzebano, ale wytrwałość prędzej czy później przyniesie wyniki, bywa, że bardzo niespodziewane. Na śmierć ukochanego ojca nie można się przygotować, ale ta myśl wcale nie pomaga Mai w ukojeniu bólu. Pa Salt był dla niej i pięciu jej sióstr kimś kto wniósł do ich życia światło i szczęście oraz przede wszystkim dał im rodzinne ciepło. Teraz pozostały same, mogą na siebie liczyć, lecz jak się okazuje wiele o sobie jeszcze nie wiedzą. Każda z nich została adoptowana w niemowlęctwie, zawsze o tym wiedziały, jednak nie czuły potrzeby by odnaleźć swoje korzenie. Jednak wraz z odejściem Pa Salta coś się zmieniło w ich życiu. Być może nadszedł czas na odszukanie nieznanych krewnych? Maja otrzymuje niezwykły list i coś co wraz z nim wiedzie ją do odległego Rio de Janeiro. Cóż kryło się w zapisanych słowach ojca, że decyduje się podróż do miejsca dla niej zupełnie obcego? Czy z niejasnych informacji przekazanych w tak dramatycznych okolicznościach da się odczytać przeszłość? Dlaczego sięgają one do lat dwudziestych ubiegłego wieku i pewnej młodej kobiety? Okazuje się, iż jeszcze więcej pytań pojawia się na miejscu i nie pozwalają one Mai na pozostawienie ich bez odpowiedzi. Egzotyczne miasto jest inne niż spodziewała się i ma w sobie coś znajomego, na dodatek pisarz, którego książka zachwyciła dziewczynę, pomaga jej w wypełnianiu białych plam w rodzinnej historii i jednocześnie pokazuje uroki brazylijskiej stolicy. Ale chwilom szczęścia towarzyszy smutek po niedawnej stracie oraz po czymś, co zraniło kiedyś Maję. Czy warto zagłębiać się w przeszłość? Co przyniesie wizyta w Rio? Kim była Izabela, żyjąca w całkiem inne epoce i zmuszona dokonać wyborów bez wiedzy jak one odbiją się na innych? Sześć sióstr i siódma, która nigdy nie pojawiła się, każda z nich jest inna, lecz związana z pozostałymi czymś więcej niż tylko siostrzanymi więzami. Najpierw była Maja, piękna oraz utalentowana i ona jest główną bohaterką pierwszego tomu pełnego emocji cyklu autorstwa Lucindy Riley. "Siedem sióstr" zaczyna się tajemnicą i podobnie kończy, a pomiędzy jednym i drugim toczy się niezwykła historia, w której przeszłość odkrywa swoje sekrety, co nie pozostaje bez wpływu na teraźniejszość. Pisarka stawia przed postaciami trudne wyzwanie, jednocześnie pozwalając im szukać odpowiedzi na pytanie jakie dopiero niedawno zostało zauważone i zaczęły wymagać odpowiedzi. "Siedem sióstr" to nie jedynie opowieść o uczuciach, ogromną rolę odgrywa w niej także rodzina, ta znana jak i ta, którą dopiero odkrywa się. Po części seria Lucindy Riley może wydawać się współczesną baśnią, lecz nie brak w niej ciemniejszych stron ludzkiej natury oraz refleksji nad tym podjętymi decyzjami. Wątek Mai bardzo szybko rozbudowuje się mając za tło egzotyczną Brazylię i romantyczny Paryż lat dwudziestych. "Siedem sióstr" ma wiele cech sagi rodzinnej, lecz w tym przypadku nabiera ona całkiem innego klimatu i wymowy, bo porusza trudną kwestię poszukiwania korzeni i konfrontacji z własnymi doświadczeniami. Nie można także nie zauważyć swoistej magii, towarzyszącej bohaterom, czy jest ona złudzeniem czy też swoistym odbiciem jeszcze nieujawnionego przeznaczenia tego nie wiadomo. Lucinda Riley włączyła do fabuły fakty, ale nie jako detale, lecz czyniąc je ważnymi składnikami powieści. Całość pozwala czytelnikom poznać ponadczasową historię miłości, namiętności i związku przeszłości, nawet tej odległej, z współczesnymi wydarzeniami. Z Mają czytelnicy odkryli fragment układanki, lecz jeszcze tak wiele pozostało do znalezienia i opowiedzenia ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2017 o godz 10:07 Aleksandra Szoć dodał recenzję:
www.stanzaczytany.pl Myślałam, że będzie to zwykła obyczajówka, która pokaże nam interesującą historię rodziny. Myślałam, że to powieść dla młodzieży - coś na kształt Akademii Pana Kleksa (naprawdę - taka myśl przebiegła mi po głowie). Myślałam nawet, że może i będzie coś o magii, wnioskując po magicznie cudownej okładce książki. Jeśli jeszcze mnie nie poznaliście, przypominam Wam, że zazwyczaj nie czytam opisów - lubię być zaskakiwana. Lubię, kiedy sama poznaję historię, nie będąc na nic przygotowana. Ciężko jest więc wybrać powieść, która ,,w ciemno" mi się spodoba. Zaryzykowałam... Czy to się opłaciło? Pierwsze pytanie: w tytule jest siedem sióstr. A wiecie, że w powieści jest ich tylko sześć? Tak, sześć. To pierwsza interesująca namiastka historii, która mnie zainteresowała. Ojciec, a właściwie mężczyzna, który adoptował dzieci, przyprowadził do swojego domu sześć dziewczynek. Już od początku wiemy, że nawet wybierając im imiona, kierował się najjaśniejszymi gwiazdami w gwiazdozbiorze Byka - nazywane Plejadami, a inaczej Siedmioma Siostrami. Kiedy siostry czekały na przyjazd siódmej siostry, ojciec powiedział im, że niestety jej nie znalazł. To właśnie ten fragment zainteresował mnie, bo w końcu coś musiało być na rzeczy, prawda? Dlaczego nie mógł wybrać pierwszego lepszego dziecka i nazwać kolejną dziewczynkę następną - a zarazem ostatnią - nazwą gwiazdy? Czym się kierował, wybierając swoje dzieci? Dlaczego tak bardzo interesował się Plejadami? Jaki związek mają dziewczynki z jego historią? I przede wszystkim... Kim był ich ojciec? Dużo pytań, prawda? A zapewniam Was, że te pytania napłynęły po pierwszych stronach powieści. Czytając dalej, mogłabym ze swoich pytań stworzyć swój osobisty gwiazdozbiór. Brnęłam w historię, która do końca mnie pochłonęła. Poznajemy Maię - jedną z sióstr, które Pa Salta adoptował i przygarnął do swojej bajecznej rodziny. Po śmierci ojca, Maia otrzymała skrawek swojego poprzedniego życia - wskazówki na to, kim była przed adopcją. Sprawa wyglądała na prostą - ona wyjedzie, zwiedzi miasto, zobaczy swój stary dom, a może i nawet pozna swoją rodzinę. Nikt jednak nie domyśla się, że jej historia jest bardziej obszerna, niż można byłoby przypuszczać. Trop ciągnie za kolejnym tropem i nie tylko poznajemy jej przeszłość - jej dzieciństwo, ale również cofamy się do dziejów jej prababki. Co można znaleźć w tym fascynującego? Czytam każdą książkę, którą upoluję. Nie liczy się dla mnie gatunek, tylko przekaz, jaki za sobą niesie. Niemniej jednak... Nigdy nie przypadła mi do gustu powieść historyczna. Nie lubię, kiedy bohaterowie cofają się w czasie, a razem z nimi ja. Lubię teraźniejszość. Jednak... Tutaj, chociaż wracamy do drugiej dekady XX wieku, nie odczułam żadnego ,,dyskomfortu". Co najważniejsze, poczułam się, jakbym faktycznie tam była. Autorka umiejętnie przeplatała fikcję literacką z prawdziwymi wydarzeniami - chociażby budowa słynnego pomnika Cristo w Rio de Janeiro. W historii jej prababki pojawiają się nazwiska, na przykładzie podaję: Landowskiego, francuskiego rzeźbiarza polskiego pochodzenia, który był twórcą jednego z nowych siedmiu cudów świata. Dzięki takiej mieszaninie miałam wrażenie, że czytam pamiętnik obcej, a zarazem bliskiej mi osoby. Straciłam czytelniczy grunt pod nogami. Słowa dosłownie wciągnęły mnie do powieści. Podczas czytania książki siedziałam z włączonym Internetem i przeglądałam co jakiś czas wyszukiwarkę, aby zobaczyć, czy kolejna ciekawostka naprawdę wydarzyła się w naszym realnym świecie. I chociaż niejednokrotnie zostałam oszukiwana przez autorkę, bo ubarwiała rzeczywistość, to jestem jej wdzięczna za to, co zrobiła z moim umysłem. Choć nie mam ulubionego gustu muzycznego, tak samo jak i czytelniczego, od chwili, kiedy skończyłam czytać książkę, wciąż puszczam muzykę klasyczną. Jednak gdy to robię, przypomina mi się piękna historia, która wzrusza i pozostawia niedosyt. To jedna z tych powieści, po których czytelnik ubolewa nad faktem, iż nie może wejść do książki i na własnej skórze poczuć chociażby powietrzpowietrze, którym oddychają bohaterowie. Chociaż klasyfikuję ,,Siedem sióstr" do tych bardziej lekkich powieści, czuję ciężar jej wartości. To piękna historia, którą będę wspominać czule i z radością będę do niej wracać, gdy tylko moje serce wróci na swoje miejsce. ,,Siedem sióstr" to piękna powieść, która nie tylko zabawia czytelnika, ale i wnosi coś magicznego do serca. Jest to pierwsza z siedmiu części serii (sześć z nich opowiada o innej siostrze) i aż nie mogę się doczekać, aż przeczytam kolejną powieść autorstwa Lucindy Riley. Już sama okładka zabrała mnie w inny czytelniczy wymiar, jednak historia... Ach. Nawet po kilku dniach po przeczytaniu jestem wciąż tak samo zauroczona powieścią, co wcześniej. To właśnie z tego powodu daję jej maksymalną ocenę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.