Samulka (okładka miękka)

Autor:
Ilość:
szt
Cena:
24,37 zł
32,90 zł
Oszczędzasz:
8,53 zł (26%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Samulki to miasteczko, w jakim każdy chciałby żyć: radosne, zadbane, z parkiem, cukiernią i biblioteką. Pełne przyjaznych, głęboko wierzących ludzi, którzy spotykają się w przykościelnej kawiarence "Pod Aniołami".
Do Samulek trzy lata temu przeprowadziła się Ewa – samotna trzydziestolatka, skłonna do autoironii i do łez, która w gorszych chwilach szuka pocieszenia w kawoterapii, ciastoterapii, floroterapii i spacerach z psem. A gdy to nie działa, rozmawia…

Z kim może rozmawiać zdeklarowana samotniczka, której nikt nigdy nie odwiedza i która też do nikogo nie chodzi? Dlaczego Ewa przeniosła się do Samulek? Czy dzięki nowym znajomym z kawiarenki odzyska radość życia i jaki udział będzie w tym miał tajemniczy Marcin… o ile on naprawdę istnieje?

"Samulka" to powieść dla tych, którzy czasami czują się zagubieni i smutni, ale ufają, że wiara, nadzieja i miłość nadają życiu sens. I wiedzą, że szczęście może mieć niekiedy smak kurczaka z rożna i pączków.

Dane szczegółowe

Tytuł: Samulka
Autor: Facon Kinga
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-03-02
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 24 x 209 x 137
Indeks: 18804423

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
7
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
18-05-2016 o godz 19:39 Mea Culpa dodał recenzję:
Co byś zrobił, gdyby bohaterowie książek, które czytasz, nagle zaczęli pojawiać się w Twoim realnym świecie? Czy aby na pewno podejmowałbyś z nimi jakąkolwiek rozmowę? Tak właśnie robi Ewka-konewka, która po wydarzeniach w swoim rodzinnym mieście (Warszawo, hej) ucieka do małego miasteczka, by zapomnieć i móc w spokoju pogrążyć się w swojej żałobie i depresji. Jednak nie jest jej dane zamknięcie się w domu na cztery spusty, ponieważ w Samulkach nikt nie przejdzie obojętnie i bez szumu obok życzliwych, pomocnych sąsiadów. To właśnie oni, ludzie z sercem na ręku, podejmują próbę wyciągnięcia dziewczyny z jej mocno sfiksowanego świata. Na początku idzie im to mozolnie, ponieważ Ewka jest kobietą, która w życiu nie jest zadowolona z niczego i nic nie oczekuje. Samotna, niezrównoważona i sarkastyczna woli towarzystwo swoich wymyślonych przyjaciół i psa Kajtka, stosując tzw. kawoterapię, ciastoterapię, floroterapię i dogoterapię, niż wyjść do ludzi i zwyczajnie porozmawiać. Co się stanie, gdy na jej drodze stanie bohater...z tej samej książki co ona? Czy uwierzy w szczęście?

Już przed lekturą wiedziałam, że ta książka porwie moje serce, jednak kiedy już jestem "po", mogę śmiało stwierdzić, że bezapelacyjnie i bezwarunkowo rozkochała mnie w sobie. Mam wrażenie, że moje serducho zostało już na zawsze w Samulkach, miejscu, w którym "szczęście, może mieć smak kurczaka z rożna i pączków". Czuję, że odnalazłabym tam spokój i zazdroszczę bohaterce, że miała możliwość zmiany swojego życia na lepsze. Jeśli chodzi o klimat, w jakim utrzymana jest opowieść, jest on spokojny, zrównoważony, a styl autorki lekki, co sprawia, że książkę czyta się w zastraszającym tempie. Bohaterka, choć marudna i niespełna rozumu, to potrafi sprawić, że czytelnik rozczuli się nad nią, a później trzymając kciuki będzie kibicował w pokonywaniu trudności życiowych. Nie potrafiłabym wybrać bohaterów, których znienawidziłam, ponieważ wszyscy byli tak serdeczni, że sama z wielką przyjemnością wyciągnęłabym ich z kartek powieści, bym mogła choć trochę tej ich życzliwości poczuć. Jedyny motyw, który momentami mnie denerwował, to nagromadzenie wątków religijnych. Roiło się od Boga, aniołów i Kościoła. To było przesadne, buzowało, buzowało i wybuchło. Na końcu już nie mogłam czytać o kolejnych modlitwach. Jednak pomijając ten drobny szczegół, bardzo polecam!


Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2016 o godz 23:24 Idalia dodał recenzję:
Cała recenzja na: http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/
______________________________________________________________________
Samulki to ciche i przepełnione spokojem małe miasteczko, w których każdy zna każdego. Do Samulek trzy lata temu przeprowadziła się Ewa. Jest ironiczną samotniczką, która zmaga się z depresją. Czy Ewa wyjdzie z choroby? A jak odmieni tę historię tajemniczy nieznajomy Marcin?

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że rzadko sięgam po powieści obyczajowe. Bo robię to coraz częściej, żeby się odstresować i odpocząć od innych gatunków. I wiecie co wam powiem? Co raz bardziej lubię ten typ literatury (chyba się starzeję, ot co!). Jest lekki, przyjemny, ale czasem, jak w przypadku Samulki skłania do przemyśleń.

Ewa jest samotną, ironiczną kobietą, która uwielbia słodycze, spacery i książki. Teoretycznie, jej postać powinna mnie irytować, ponieważ można odnieść wrażenie, jakby bohaterka się nad sobą użalała, ale... W praktyce, wygląda to zupełnie inaczej! Ten charakter pokochałam całym sercem! Jej ironiczne uwagi doprowadzały mnie do śmiechu, a w chwilach słabości, miałam ochotę ją przytulić! Zżyłam się z Ewą, jak nigdy z żadną inną bohaterką! W książce jest dość dużo bohaterów, aczkolwiek nie jest im poświęcone wiele uwagi. Wiemy o nich to, co powinniśmy wiedzieć, żadnych innych rzeczy. Nie mówię, że to źle! Postać głównej bohaterki była wykreowana mistrzowsko, ale chciałabym poczytać też trochę o innych postaciach. No cóż, mówi się 'trudno' i żyje dalej ;) Nie będę za bardzo rozwodzić się nad osobą Marcina, bo obawiam się, że spoilery przejęłyby tą recenzję, ale musicie wiedzieć, że z pewnością jest to postać wspaniała i bardzo ją polubiłam.

Autorka w książce kładzie duży nacisk na wiarę, modlitwę, Boga i nawrócenie, więc bardzo cieszę się, że miałam okazję czytać tą książkę wtedy, kiedy ją czytałam. Mianowicie w Wielkanoc (co widzicie zresztą po zdjęciu na dole), więc tym bardziej miałam czas i okazję do przemyśleń. Myślę, że temat przemyśleń duchowych zostawię każdemu z osobna i sama też nie będę się nimi dzielić, acz muszę powiedzieć, że autorka naprawdę zasłużyła na pochwały za umieszczenie takiego wątku (bo jak to inaczej nazwać?).

Samulka jest przepełniona wspaniałą atmosferą. Jest taka spokojna, niby lekka, a jednak, to piękna, wzruszająca powieść o poszukiwaniu nadziei i o tym, że wszystko da się naprawić. Te 300 stron jest tak cudowne i tak mądre, że książka musiała się znaleźć na liście najlepszych książek 2016 roku!

Wspomniałam o tym, że bohaterka uwielbia czytać książki. No właśnie! I to jest kolejny plus tej powieści! Ewa często odwiedza bibliotekę, więc w Samulce znajdziemy takie tytuły jak Dzieci z Bullerbyn, historie Ani z Zielonego Wzgórza, przygody Zwiadowców czy twórczość Tolkiena! Mało tego! Bohaterka rozmawia z postaciami podczas czytania, więc możemy przeczytać dialogi między Frodo Bagginsem i Ewą czy też "obserwować" zachowywanie Halta. Świetnie, prawda?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2016 o godz 19:40 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
To nie jest obyczajówka o niczym. To książka o depresji. Gdybym miała komuś wyjaśnić, na czym polega depresja, jak czuje się człowiek na nią chorujący, poleciłabym mu tę książkę. Depresja to nie choroba, która odbiera ludziom rozum. Oni funkcjonują obok Was, dokładnie tak, jak Ewa. Żyją, pracują, zachowują się tak jak inni. Czasami uchodzą za nieśmiałych. Jednak to, co dla normalnego człowieka jest zwyczajnym wyjściem do sklepu, rozmową z sąsiadką, dla osoby z depresją jest bardzo trudną podróżą, w którą czasami wolą się nie wybierać, zaszywając się w swoich domach. Ta książka ukazuje depresję bez patosu. Pokazuje ją od samego środka, dokładnie taką, jaka jest. Po prostu. I już tylko z tego powodu warto sięgnąć po tę książkę.
Jest jednak jeszcze coś, przez co nie odrywałam się od tej książki przez cały weekend. Bohaterka ma do siebie ogromny dystans. Tak! Mimo depresji. Ta książka jest jednocześnie smutna, nostalgiczna i zabawna. W końcu nie przesadzajmy, ludzie chorzy na depresję również jedzą pączki, wychodzą z psami, śmieją się nawet. To autorka ukazała idealnie.
Bardzo wiosenna lektura. Ciepła, niełatwa i nietrudna jednocześnie. Po prostu dobra.
Całość dostępna na www.today-ornever.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-03-2016 o godz 14:18 Agnieszka Deja dodał recenzję:
Ewa, młoda księgowa, żyje jak samotniczka. Nie ma znajomych, jest daleko od rodziny, uwielbia zamykać się w świecie książek. W końcu postanawia, że adoptuje psa, który od pierwszej chwili podbija jej serce. Spacery z czworonogiem są doskonałą okazją do poznawania ludzi. Ewa lubi odwiedzać bibliotekę, spędza też czas w małej kawiarni, w której pracują wolontariusze. Powoli Ewa zaczyna przekonywać się do innych, chociaż uważa, że najlepiej rozmawia jej się z bohaterami powieści dla dzieci. Kobieta skrywa pewien sekret – przeżyła coś, co zmieniło jej życie. Wyprowadziła się od rodziców, zamieszkała w obcym miejscu, przestała oglądać telewizję i czytać gazety. Co sprawiło, że Ewa tak się zamknęła? Czemu w pewnych momentach pochłania ją ciemność? Czy ktoś będzie w stanie do niej dotrzeć?
Samulka Kingi Facon to powieść wydana ma początku marca przez Otwarte. Książka opowiada o losach Ewy – samotnej kobiety, o życiu której przesądziło jedno wydarzenie z przeszłości.
Ewa to sympatyczna bohaterka. Jest otwarta, szczera i ma wielką wyobraźnię. Nie zataja przed czytelnikiem swoich słabostek. Jest narratorką powieści i naszą znajomą – powoli ujawnia fakty ze swojego życia, jakby opowiadała nam o sobie przy poznawaniu się. Nie brakuje w jej życiu tajemnic, które wolno odsłania przed czytelnikiem.
Podoba mi się, że Ewa jest normalną, zwyczajną kobietą. Owszem, ma problemy, ale powoli sobie z nimi radzi. Uwielbia kawę, ciastka, ma słabość do pięknych kwiatów. Znajdziemy też w niej pewne dziwactwa – nie czyta na przykład nowości książkowych, woli to, co sprawdzone.
Powieść porusza kilka tematów. Po pierwsze dziwne zachowanie Ewy ma podłoże w jej psychicznym stanie. Z czasem dowiadujemy się, czym ono jest spowodowane. Reakcje innych ludzi na to są kolejnym tematem, który poruszono w książce. Mamy relacje ze znajomymi, które powoli się rozwijają, opisano także stosunki między panią a psem. Do tego przyjaźń, miłość, wybaczenie, wiara i masa literatury. Pokazano też przełamywanie pewnych słabości, które są w ludziach. I oczywiście – zmianę, dojrzewanie do pewnych rzeczy i przekonywanie się do nowych spraw i ludzi.
Co ciekawe, autorka pokusiła się też o poruszenie tematu wiary. Ewa nie jest do końca pewna, czy Bóg istnieje. Ten temat w książce opisano w książce w sposób nienachlany. Czytelnik nie czuje się zmuszany do uwierzenia w Boga, ale widzi ważność religii w życiu innych ludzi.
Samulka to naprawdę piękna powieść. Ma uniwersalnych bohaterów i porusza normalne tematy. Każdy może się identyfikować z postaciami i ich problemami. To książka dla tych, którzy czują się samotni i zagubieni, nie widzą sensu w tym, co robią. Powieść pokazuje, że to nie są jednostkowe problemy. Daje nadzieję i przekonuje, że życie może nas jeszcze zaskoczyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2016 o godz 19:10 Kasia J. dodał recenzję:
Samulka to książka niespodzianka, która od początku stwarza pozory… Pozory beztroski, lekkiej i niezobowiązującej powieści obyczajowej, czegoś co nie angażuje emocjonalnie. A jednak… Z każdą kolejną stroną przekonywałam się, jak wiele odcieni skrywa ta książka, jak jest mądra i wartościowa. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, ale ani trochę nie czuję się zawiedziona. :)

Ewa od trzech lat mieszka w Samulkach. Jej życie ogranicza się do pracy i małych przyjemności, którymi próbuje rozgonić ogarniający ją smutek. Nie potrafi nawiązywać relacji z ludźmi, zamyka się w sobie, rekompensując sobie swoją samotność rozmowami z postaciami literackimi. Ma dużą dozę autoironii i podchodzi do siebie niezwykle krytycznie, ale jest przy tym zabawna, nieco nieśmiała i roztrzepana. Męczą ją demony z przeszłości, które odbijają się echem w jej życiu, które jest ciągłą walką o uśmiech i poczucie szczęścia.

Książka Kingi Facon zachwyca lekkim i przystępnym stylem. Pod pozorem błahości przemyca niezwykle ważne tematy. Jest dość silnym głosem w sprawie depresji, ukazuje co czują i w jaki sposób odbierają świat osoby zmagające się z tą chorobę. To nie jest tylko zwykły smutek, to stan, który ma wpływ na cały organizm, na jego funkcjonowanie na wielu płaszczyznach. Pomóc może wiele, nie tylko leki… Ewa otrzymuje ratunek z kilku stron, ma wokół siebie anioły w postaci mieszkańców Samulek, psa, który ciągle domaga się spacerów, i ma też Boga… Kwestia wiary w Samulce, jest dość znacząca, ale niezwykle taktowna. Autorka pokazuje, jak ważne jest poczucie, że jest się dla kogoś całym światem – a tym kimś jest właśnie Bóg, który przemawia w najmniej spodziewanym momencie.

Ewa uświadamia sobie, że jedynym ratunkiem jest wybaczenie, które bierze się z miłości. To właśnie ona, - miłość, sprawia, że świat nabiera barw, że chce się żyć i cieszyć każdym promieniem słońca. Na początku było mi strasznie żal Ewy, że nie potrafi doceniać tych małych życiowych przyjemności, bo to właśnie one tworzą szczęście. Samulka niesie jednak bardzo pozytywne przesłanie, daje nadzieję i z pewnością niejedna osoba dzięki niej uśmiechnie się i uwierzy w to, że najlepsze dopiero przed nią. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2016 o godz 13:57 Agnieszka K. dodał recenzję:
Los bywa nieprzewidywalny i bardzo przewrotny, dlatego czasem zaskakuje, doświadczając traumatycznymi epizodami, tym samym zupełnie burząc dotychczasowe życie. Destabilizuje wewnętrzną równowagę, powodując zachwianie wiary w ludzi, Boga i świetlaną przyszłość.

Ewa, główna bohaterka niniejszej opowieści jest trzydziestoletnią, bardzo wrażliwą kobietą, której każdego dnia towarzyszą bardzo przykre emocje. Uczucie smutku i samotności zupełnie zdominowało życie Ewy, zaburzając jej równowagę psychiczną. Kobieta, od kilku lat próbuje odzyskać wewnętrzną harmonię w małej miejscowości Samulki, gdzie na co dzień pracuje w kameralnym przedszkolu, jako księgowa. Jest bardzo samotna, kompletnie wyalienowana, nie posiada przyjaciół, bliskich — ucieka w świat literackich bohaterów, z którymi wspólnie pije kawę i prowadzi swoiste rozmowy. Chcąc odrobinę urozmaicić swoje monotonne życie, adoptuje psa z pobliskiego schroniska, który staje się przydatnym powodem do wyjść na długie spacery oraz wiernym towarzyszem umilającym samotne, długie wieczory. Ewa nosi w sercu głęboką ranę, która wywołuje w niej brak poczucia własnej wartości, przygnębienie, zniechęcenie, pesymistyczne nastawienie do życia, problemy ze snem, apatię, a także rozdrażnienie. Jakie mroczne tajemnice gnębią główną bohaterkę i czy uda się jej wyjść z ciemnego świata wewnętrznego bólu, smutku i ciągłego niepokoju? Czy miejscowa „Kawiarenka pod Aniołami” może stanowić punkt zwrotny w życiu Ewy? I wreszcie, czy drimoterapia, ciastoterapia, poezjoterapia, dogoterapia, floroterapia i kawoterapia to dobre metody, aby odgonić troski i złe myśli? O tym dowiedzcie się sami Drodzy Czytelnicy, sięgając po debiut literacki Kingi Facon „Samulka”.

Mimo tak poważnego i smutnego motywu książka absolutnie nie wywołuje nadmiernego przygnębienia i zniechęcenia, chociaż poprzez narrację pierwszoosobową czytelnik nieustannie tkwi głęboko w umyśle bohaterki, odczuwając jej negatywne i dotkliwe emocje. Jednak pod płaszczykiem smutku i wielkiej samotności skrywa się wiele pozytywnych uczuć, otwartych i ciepłych bohaterów, którzy nieustanie uczestniczą w życiu Ewy, tylko czy ona potrafi ich dostrzec?

Książka doskonale ukazuje kwestie związane z zachwianiem wiary w Boga, na skutek złych i bolesnych wydarzeń, a także osoby głęboko wierzące, które w imię wiary i przynależności do kościoła potrafią w nieobciążający i nienachalny sposób otwierać się na ludzi, przynosić im wsparcie i radość — koić ich cierpienie. Dodam, że ten wątek absolutnie nie dominuje tej powieści, nie potęguje uczucia przesytu, znużenia, czy niezadowolenia bowiem ukazany jest w subtelny, przystępny i pogodny sposób. Ponadto autorka wprowadziła w tę historię cudownego psiego bohatera, który okazał się trafionym pomysłem, gdyż nadał tej historii lekkości, szczypty zabawnych i pogodnych sytuacji, wywołując odczuwalne ciepło i optymizm, którym definitywnie charakteryzuje się niniejsza książka. Kinga Facon stworzyła tę opowieść w bardzo prosty i przystępny sposób, zachowując równowagę między smutnymi i radosnymi emocjami, przez co czyta się ją z ogromną swobodą i przyjemnością. Ta opowieść zupełnie nie obciąża umysłu odbiorcy, chociaż tematyka wydaje się tak trudna i wymagająca. Dodatkowo przez większość tej historii czytelnik krok po kroku zbliża się do ujawnienia mrocznej tajemnicy z życia Ewy, która ostatecznie doprowadziła ją do tak silnej depresji. To wywołuje u odbiorcy narastającą ciekawość i chęć poznania przyczyn tak posępnego zachowania głównej bohaterki.

Reasumując „Samulka” Kingi Facon doskonale uzmysławia czytelnikowi, że otaczający nas świat absolutnie nie jest tak zepsuty i okrutny, że są dookoła nas ludzie, którzy zarażają pozytywną energią, bezinteresownie wyciągając pomocną dłoń. Wystarczy tylko otworzyć swoje wnętrze, aby dostrzec piękno otaczającego nas świata i przyjąć pomoc, która płynie z bogatego źródła, jakim potrafi być szlachetne i dobroduszne ludzkie serce. Niniejsza książka to jednocześnie poruszająca, melancholijna, ale także pełna uroku i nadziei opowieść, która skłania do refleksji i chwilowej zadumy nierzadko ucząc pokory. Nie obciąża strudzonej codziennością psychiki, gdyż wywołuje niejednokrotnie uśmiech i poczucie przyjemnie spędzonego czasu. Polecam!

http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com/2016/03/samulka-kinga-facon.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-03-2016 o godz 12:09 PaniKa dodał recenzję:
Trzy lata temu do Samulek przeprowadziła się Ewa, która próbuje poukładać swoje życie, po tragedii która ją dotknęła. Pracuje jako księgowa w przedszkolu i choć nie jest to jej wymarzona praca, cieszy się, że ma jakieś zajęcie. Każdy jej dzień jest taki sam, a samotność coraz bardziej daje się jej we znaki. Kobieta przygarnia więc psa Kajtka, który od razu staje się jej najlepszym przyjacielem. Jednak bolesne wspomnienia wciąż wracają i wywracają życie Ewy do góry nogami. Droga do szczęścia okaże się niezwykle trudna i wyboista. Niezawodni okażą się tutaj nowi znajomi i tajemniczy Marcin, który niespodziewanie pojawia się w życiu Ewy. Tylko czy on istnieje naprawdę? Co przydarzyło się kobiecie, że zdecydowała się zamieszkać w Samulkach? Czy uda się jej odnaleźć sens życia?

Uwielbiam powieści obyczajowe i zawsze z wielką przyjemnością po nie sięgam. Zwykle staram się dobierać lektury tak, żeby potem nie czuć rozczarowania. Czasem niestety nie da się tego uniknąć. Na szczęście „Samulka” okazała się bardzo dobrym wyborem. Dawno nie czytałam tak nietypowej, nieszablonowej i oryginalnej książki. Warto również zaznaczyć, że jest to debiut i trzeba przyznać, że naprawdę dobry. Autorka wie jak zaciekawić i czytelnika i wciągnąć go do swojego świata. Urzeka prostotą, delikatnością i niesamowitą kreacją głównej bohaterki, która od samego początku bardzo mnie zaintrygowała.

Ewa to dość nietypowa osoba. Stara się nie rzucać w oczy i najchętniej wcale nie opuszczałaby swojego domu. Czuje się przytłoczona ogromem problemów i wspomnieniami, które co chwilę wdzierają się do jej życia. Kobieta tak naprawdę czasami nie wie co jest prawdą, a co tylko wymysłem jej wyobraźni. Żyje jak w próżni i stara się przetrwać jakoś kolejne dni. Najlepszym kompanem okazuje się przygarnięty ze schroniska pies Kajtek, oraz literaccy bohaterowie z którymi Ewa prowadzi rozmowy. Tylko w tym świecie czuje się dobrze, a gdy jej wzrok znów zasnuwa ciemność, kobieta ucieka do swojego maleńkiego świata. Można by powiedzieć, że wegetuje, bo ciężko jej egzystencje nazwać życiem. Dobrym lekarstwem okazują się przeróżne terapie, które Ewa z wielkim zapałem codziennie testuje. Kawoterapia, floroterapia, ciastkoterapia, dogoterapia, książkoterapia... Cokolwiek, byleby zapomnieć o traumatycznych wspomnieniach. Wszystko się jednak zmienia, gdy w jej życiu pojawia się mężczyzna o imieniu Marcin. Porusza jakąś strunę w jej duszy i sercu, co skutkuje tym, że coraz bardziej się do niego przekonuje. Nie wie tylko, czy mężczyzna jest prawdziwy, czy to kolejny wytwór jej wyobraźni. Jaki będzie finał tej historii? Czy Marcin istnieje naprawdę?

Lektura „Samulki” okazała się dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Autorka stworzyła historię, która choć może wydawać się zwyczajna, to jednak potrafi zaskoczyć i zaintrygować. Sam pomysł z przeprowadzaniem przez Ewę dialogów z bohaterami z książek, jest dość niezwykły i muszę przyznać, że wielokrotnie byłam zdumiona. Czasami i mi zacierała się granica między tym co rzeczywiste, a co fikcyjne. Do teraz tak naprawdę nie mogę wyjść z podziwu jak niesamowity portret psychologiczny osoby dotkniętej tragedią, autorka odmalowała w swojej książce. Kinga Facon jest doskonałym obserwatorem i w mistrzowski sposób potrafi przenieść swoje spostrzeżenia na papier. Kreacja głównej bohaterki to bez wątpienia główny atut tej powieści i to na niej całkowicie skupiła się moja uwaga. Bohaterowie drugoplanowi przewijają się przez całą historię, jednak jak na moje oko, stanowią tylko tło dla historii Ewy.

„Samulka” to dojrzała i niezwykle emocjonalna powieść, która potrafi zaskoczyć, ale też głęboko poruszyć. Postać Ewy bardzo mnie rozczuliła, było mi jej w niektórych momentach po prostu żal i wcale się nie dziwie, że zdecydowała się odsunąć od ludzi. Życie doświadczyło ją w bardzo przykry sposób i być może samotność, okazała się jedynym wyjściem z tej sytuacji, jak również skutecznym sposobem na radzenie sobie z przejmującym bólem. Książka Kingi Facon to bez wątpienia bardzo dobry debiut, który naprawdę zasługuje na uwagę. Autorka może pochwalić się świetnym warsztatem pisarskim, a jej powieść tylko to potwierdza. Książkę czyta się szybko i pomimo trudnej tematyki, niezwykle lekko. Akcja ani na moment nie zwalnia, aż do zakończenia, które może wywołać konsternację i ogromne zdziwienie.

„Samulka” to mądra i poruszająca opowieść, która pokazuje nam, że tak naprawdę warto wybaczać, bo tylko to pozwoli nam uwolnić się od balastu jaki nosimy na swoich plecach. Nie warto chować w sobie urazy, trzeba zacząć żyć po swojemu i pozwolić, aby miłość i szczęście zagościły w naszych sercach. Tylko wtedy tak naprawdę świat nabierze barw, a wszystko od razu stanie się prostsze. Książka Kingi Facon skłania do refleksji, intryguje i daje nadzieję. To piękna, emocjonalna i ujmująca historia, która porusza najczulsze struny w naszych duszach. Polecam i zachęcam do sięgnięcia po tę niezwykłą lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-03-2016 o godz 10:48 barwinka dodał recenzję:
Opis książki nie przygotował mnie na historię, którą zafundowała pisarka. Na początku bardzo autoironiczna bohaterka dała mi nadzieję na lekką i przyjemną lekturę o idealnym miejscu na ziemi, odnalezieniu swojego szczęścia i miłości, a na końcu miało się pojawić "i żyli długo i szczęśliwie". Po pewnym czasie Ewa zaczęła mnie mocno irytować, swoją skrytością, nieporadnością, życiowym niezorganizowaniem i przepraszaniem za to że żyje. Nie przepadam za takimi postaciami, ciężko mi się do nich zbliżyć. Myślałam, że dalej będę musiała jakoś przebrnąć przez ten tytuł. Nie musiałam jednak długo czekać, żeby zacząć rozumieć zachowanie Ewy, powody które nim kierują, chciałam zobaczyć czy sobie poradzi, czy czarne chmury znikną z jej życia. Byłam ciekawa co spowodowało, że znalazła się w takim, a nie innym punkcie życiowym. Kawiarnia 'Pod Aniołami" wprowadziła jeszcze jeden ciekawy element, który pojawia się bardzo rzadko w książkach beletrystycznych. Wątek wiary, rozmowy z Bogiem, szukaniem go - a to wszystko poprzez rozmowy, zwykłe życie, życzliwość, codzienne radość i wspieranie się w ciężkich chwilach. Ewa zaczęła stawać się częścią społeczności, choć była niesamowicie wycofana, ktoś znalazł sposób żeby się do niej zbliżyć.

"Samulka" to porywająca historia, pokazująca że wiara może człowiekowi pomóc, jeśli odpowiednio ją rozumie. Nadzieja na lepsze zawsze istnieje, dobrzy, bezinteresowni ludzie również się zdarzają, miłość gdzieś czeka i tylko trzeba się na to wszystko otworzyć, pozwolić żeby dobrze rzeczy do nas dotarły, zmieniły nas i nasze smutne, pochmurne dni. "Samulka" to również bardzo nierówna walka, samotność, zwątpienie, zniechęcenie i codzienne przeżywanie każdej kolejnej chwili, która staje się potworną odpowiedzialnością. Wygranie tej walki zależy tylko od zainteresowanej osoby, ale bez pomocy z zewnątrz jest ona prawie niemożliwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-03-2016 o godz 08:41 Sia dodał recenzję:
Bywają takie momenty, gdy nie widzimy sensu w naszym życiu. Mamy wrażenie, że wszystko nam się wali i nie ma ani cienia nadziei. A najgorsza w tym wszystkim bywa samotność. Brak możliwości porozmawiania o swoich problemach z kimkolwiek. Właśnie z takim problemem boryka się główna bohaterka książki Kingi Facon „Samulka”.

„Pomyślałam, że będzie tam prawie jak na obcej planecie, a o to przecież chodziło. Sama w całym kosmosie. Piękna (he, he!), samotna dama w Samulkach. Po prostu: Samulka.”

Ewa jest księgową, pracuje w przedszkolu. Ta praca nie jest jej wymarzoną, ale nie miała innego wyjścia. Każdy dzień jest dla mniej taki sam, tak, że czasami ma już wszystkiego dość. Nie ma nawet siły wstać z łóżka. Zazwyczaj jej motywacją, by wyjść z domu jest tylko pies – Kajtek. Bez niego, wyłącznie czytając, bez telewizji, internetu i radia, pewnie dawno by już zwariowała… Jednak jej problemy mają głębszy początek. Ewa nie może pogodzić się z pewnymi wydarzeniami, nie wszystko potrafi zapomnieć. Jej droga do „wyzwolenia”, szczęśliwego życia, będzie długa i ciężka, ale w tej drodze niezawodni okażą się przyjaciele (których poznaje się w biedzie) i… Marcin.

„Przebaczanie jest kwestią decyzji, nie uczuć.”

Muszę się przyznać, że na początku dość z dystansem podchodziłam do tej książki. Myślałam, że to jakaś typowa „obyczajówka”. Tymczasem, zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Może jakieś cechy powieści obyczajowej ten tekst posiada, ale dla mnie to przede wszystkim dobra powieść. Nie sądziłam, że „Samulka” spodoba mi się aż tak bardzo. Oczywiście, sam opis książki od razu mnie zaciekawił i pomyślałam sobie „to coś dla mnie”, ale nie spodziewałam się, że ta książka stanie się moją ulubioną.

Chyba dawno już tak bardzo nie zżyłam się z żadną bohaterką. Poniekąd nawet trochę się z nią utożsamiam – myślę, że byśmy się dogadały. Ewa jest osobą wrażliwą, chociaż twardo stąpającą po ziemi, dokładnie wie czego chce. Ma swoje określone zasady, chociaż nie zawsze wszystko jej się udaje. Pomimo, że ma depresje jest konkretna, trochę postrzelona, ale… Polubiłam ją. Polubiłam ją ze wszystkimi wadami i zaletami, i za to, że jest wielką miłośniczką książek, chociaż czyta dość dziwne – jak na swój wiek (dziecinne/młodzieżowe) – książki.

Jednym z tematów powieści jest także zagubienie duchowe głównej bohaterki. Z jednej strony zwraca się ona do Boga, z drugiej natomiast – nie może się pogodzić z tym, że On jej nie odpowiada, nie pomaga. Dziwne wydarzenia w jej życiu sprawią jednak, że kilkakrotnie pojawi się w kościele i każda jej kolejna „wizyta”, spowoduje, że coś w jej sercu, jej myśleniu, zacznie się zmieniać, zacznie dostrzegać jakiś sens w swoim życiu. Tutaj także okażą się niezawodni przyjaciele oraz tajemniczy Marcin, co do którego Ewa nie ma pewności, czy na pewno nie jest „wymyślony”, czyli, czy nie jest tylko bohaterem jakiejś książki…

„Czy ja kiedyś przestanę się bać? Czy można żyć w ciemnościach, a jednak się nie bać? Czy istnieje ktoś, kto da mi takie poczucie bezpieczeństwa, że nic nie będzie w stanie mnie przestraszyć?
Może ciemności nie muszą znikać, może wystarczy być pewnym niezawodnej opieki?”

Ta powieść z pewnością daje sporo do myślenia. Myślałam, że nie powinnam jej teraz czytać. Najpierw jest w niej trochę o Świętach Bożego Narodzenia, ale… później także jest o Świętach Wielkiej Nocy. Bohaterka książki podchodzi do tych Świąt trochę z dystansem – to dopiero głębsze spojrzenie na otaczającą ją rzeczywistość, pogodzenie się z niektórymi wydarzeniami i zrozumienie, zaakceptowanie pewnych spraw, pozwoli jej „zobaczyć więcej”.

„Samulka” jest bardzo lekką lekturą. Wielokrotnie, podczas jej czytania, śmiałam się do łez. Ciężko było mi oderwać się od tej książki choć na chwilę. Tak mnie wciągnęła, że gdybym miała więcej czasu przeczytałabym ją w ciągu jednego dnia. Tylko rozczarowało mnie zakończenie, ponieważ… książka skończyła się zdecydowanie za szybko. Dlatego mam cichą nadzieję, że kiedyś jakaś kontynuacja będzie. A jeśli nie – to z niecierpliwością czekam na kolejną powieść Kingi Facon. Autorka pisze tak wspaniałym, lekkim piórem, że aż niesamowicie przyjemnie czyta się jej debiutancką powieść. Polecam każdemu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2016 o godz 13:52 Bujaczek dodał recenzję:
Przyznaję, początkowo się trochę obawiałam tej powieści, ale szybko mi to minęło i pozostała tylko przyjemność z obcowania z książką. Samulkę czyta się szybko, ciekawie i z przyjemnością. Facon napisała coś niby zwyczajnego, ale jednocześnie oryginalnego i zarazem realnego, coś co dla kogoś może być prawdą a inni łatwo mogą odnaleźć w tym coś ze swojego życia i nabrać nadziei, bo autorka na przykładzie głównej bohaterki pokazuje, że wiara, nadzieja, przyjaźń i miłość mogą być ogromnie pomocne by stawiać powoli kroki ku lepszemu. Kinga Facon bez wątpienia potrafi zaskoczyć i zainteresować tym co napisała, jestem mile zaskoczona tym debiutem i będę go szczerze polecać znajomym a sama czekam na kolejne twory autorki.

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2016/02/bo-czasem-moze-pomoc-tylko-nadzieja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-02-2016 o godz 19:49 Heather dodał recenzję:
Autorka powołała do życia Samulki, miejscowość malowniczą i uroczą, która czasami stawała się jednym z bohaterów powieści i to naprawdę przypadło mi do gustu. Lekkim, prostym językiem prowadziła mnie przez proste drogi, w których spacer z psem zmienia się w malowniczą podróż wśród natury. Łatwo mogłam wdrożyć się w cały stworzony świat i przyznaję, snuta powoli opowieść przypadła mi do gustu.


"Samulka" jest książką kobiecą, bardzo zmysłową - nie w strefie erotycznej, ale emocjonalnej. To ciepła opowieść przywodząca na myśl historie opowiadane przy ognisku. Biorąc lekturę do ręki staniecie twarzą w twarz ze smutkiem i troską, ale i radością życia która towarzyszy bohaterom każdego dnia. To przede wszystkim powieść dla osób, które poszukują szczęścia mimo przeciwności losu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Lokatorka Delaney JP
25,83 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez uczuć Sheridan Mia
27,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła Julia Rayven Leisa
25,29 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Confess Hoover Colleen
30,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Replika Oliver Lauren
30,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły Romeo Rayven Leisa
28,51 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
30,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
30,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Losing hope Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szeptem Fitzpatrick Becca
24,83 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez słów Sheridan Mia
30,81 zł
34,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje U brzegu Gruen Sara
32,19 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Winnica Rose Nunn Kayte
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mimo wszystko Sawicka Monika
25,29 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Seks party Herz Emanuel
23,91 zł
29,00 zł
strona produktu - rekomendacje Gorące mleko Levy Deborah
30,35 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Listy do pałacu Diaz Jorge
34,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jedna chwila Rayner Sarah
32,19 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Ziemia kobiet Barneda Sandra
32,19 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wybory Sepetys Ruta
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Podróżnik Pavone Chris
41,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sad Marciniuk Agnieszka
30,35 zł
35,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści