Rywalki. Tom 5. Korona (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka miękka, 2016 34,99 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
34,99 zł
Cena:
37,91 zł
Oszczędzasz:
2,92 zł (8%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z „Jedynej”. Córka Americi i Maxona - księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości. Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru, który okaże się trudniejszy niż ktokolwiek się mógł spodziewać...

Dane szczegółowe

Tytuł: Rywalki. Tom 5. Korona
Seria: Rywalki
Autor: Cass Kiera
Tłumaczenie: Kaczarowska Małgorzata
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-05-18
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 214 x 142
Indeks: 19259772

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4
5
45
4
11
3
8
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
35 recenzji
08-08-2017 o godz 09:47 Ósemkowy Klub Recenzenta dodał recenzję:
Kiera Cass to autorka bestsellerowej i jakże genialnej serii „Rywalki”. Ukończyła historię na Radford University, obecnie mieszka z rodziną w Christiansburgu. „Rywalki” to seria książek o królewskiej rodzinie państwa Illéi. Trzy pierwsze tomy („Rywalki”; „Elita”; „Jedyna”) opowiadają o Eliminacjach prowadzonych przez księcia Maxona. Do pałacu przyjeżdżają losowo wybrane dziewczęta z całego kraju. Maxon spośród nich musi wybrać swoją przyszłą żonę. Książę na zabój zakochuje się w jednej z kandydatek… Dwa kolejne tomy („Następczyni”; „Korona”) opowiadają o losach córki Maxona i jego żony Ameriki. Ostatni, piąty tom serii „Korona” to opowieść o Eadlyn - córce królowej Ameriki i króla Maxona. Tak jak przed laty jej ojciec wybrał jej matkę podczas Eliminacji, tak teraz ona musi dokonać wyboru. W pałacu mieszka teraz wielu młodych mężczyzn, starających się o jej rękę. Jednak ona nie jest pewna kogo chciałaby mieć u swojego boku do końca życia. Dodatkowo jej matka przechodzi zawał serca. Maxon całymi dniami siedzi z chorą żoną. Nie jest w stanie pracować, dlatego jego obowiązki przejmuje Eadlyn. Dziewczyna szybko przekonuje się, że rządzenie krajem, to nie taka łatwa sprawa. W jej życiu pojawia się przyjaciel sprzed laty. Akurat teraz… Akurat teraz gdy ona chwilowo zasiada na tronie, a w najbliższym czasie ma wybrać męża. Czy Eadlyn może mu zaufać? Kile, Fox, Ean, Henri… Kogo wybierze księżniczka? Jaką rolę w tym wszystkim odegra Eikko – tłumacz Henriego? Czy Maxon zdecyduje się na koronację Eadlyn już teraz? Czy America przeżyje? Książka podejmuje tematy trudnych wyborów, konfliktu pomiędzy sercem a rozumem, zaufania drugiemu człowiekowi. Trzy pierwsze tomy, które przeczytałam w wakacje dwa lata temu zauroczyły mnie! Przeczytałam je w tydzień. Byłam zachwycona pomysłem i stylem pisania Autorki! Czwarty tom przeczytałam nieco później, ale nie zachwycił mnie już tak, jak pozostałe. Piąty, po który sięgnęłam teraz… hmmm… jest lekki, łatwy i przyjemny. Naprawdę bardzo „sympatyczny”. Jednak jak dla mnie, losy Eadlyn są trochę naciągane. Myślę, że Kiera Cass zrobiłaby lepiej, publikując tylko trzy pierwsze części. Weronika, 18 lat źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 12:54 ouunique dodał recenzję:
5 część wydaje się jakby naciągana...na początku się trochę wlecze, a potem na końcu nagle natłok zdarzeń i tak naprawdę najważniejsze zdarzenia mieszczą się w ostatnich 20 (może?) stronach. Zakończenie trochę dla mnie zbyt proste (może trochę zaskakujące), nagle wszystko jest świetnie? Trochę dla mnie właśnie naciągane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-01-2017 o godz 21:50 Wiktoria Krzywicka dodał recenzję:
Podobnie jak poprzednie czesci, autorka do konca zachowala fason i na sam koniec zrzucila bombe po ktorej liszysz dni do kolejnej premiery:) Niestety to ostatnia czesc tej sagi i wielka szkoda.... ale zakonczenia nie mozecie byc pewni:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2016 o godz 10:29 Paulina Krauze dodał recenzję:
Ostatni tom bestsellerowej trylogii. Córka Americy musi podjąć decyzję kogo poślubi, lecz pojawiają się pewne komplikacje. Zwycięży miłość, czy władza? Dowiecie się tego, gdy przeczytacie tą książkę. Polecam ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2016 o godz 18:06 afolta dodał recenzję:
Kolejna książka Kierry Cass, którą się pochłania. Trzyma w napięciu do końca, który jest niespodziewany. Przypadła mi do gustu tak, jak pierwsza część oraz poprzednia trylogia. Uważam, że dla fanów tej autorki to wspaniałe zakończenie serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2016 o godz 17:22 Agata Misztal dodał recenzję:
„Korona” to ostatnia część serii „Selekcja” oraz druga część opowieści o Eadlyn – córce Maxona i Ami. Księżniczka musi w końcu podjąć decyzję, którego z chłopców wybierze na swojego księcia. Jak dobrze wiemy nie była zadowolona z tego, że musiała organizować Eliminacje. Czy w końcu przestała mnie denerwować? Czy ta część była lepsza niż poprzednia? Tego dowiecie się z tej recenzji.

Tak jak i poprzednie książki z tej serii „Koronę” przeczytałam bardzo szybko. Po skończeniu „Następczyni” nie potrafiłam skupić się na żadnej innej powieści, musiałam wziąć w swoje ręce jej kontynuacje. I cieszę się, że to zrobiłam. Eadlyn nie jest już aż tak denerwująca. Widać jej przemianę. Tak samo jej podejście do Eliminacji się zmieniło, co mogliśmy już zaobserwować w „Następczyni”. Widać, że księżniczka dorasta. Jesteśmy świadkami jej przemiany wewnętrznej.

"Nic tak nie uświadamia obecności drugiej osoby jak jej zniknięcie."

Nie wiem co ta seria ma w sobie. Nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych. Są książki z fajniejszymi, ciekawszymi i mniej irytującymi bohaterami. Z lepiej skonstruowanymi światami. Ta cała seria ma milion wad i sama nie rozumiem czemu aż tak pokochałam te postacie. Nie rozumiem czemu nie mogłam skupić się na innej serii dopóki nie dowiedziałam się kogo wybierze Eadlyn. Kiera Cass ma coś takiego w stylu pisania, tworzenia świata i bohaterów, że nie możesz się oderwać od jej książki. Akcji nie ma prawie w ogóle i tak naprawdę jedne napięcie jest związane z wyborem księżniczki. A jednak myśl o przerwaniu czytania, by pójść do toalety nawet nie przeszła mi przez głowę, pomimo że organizm bardzo się tego domagał.

"Nie chodzi o to, że nie wiem, czego szukam. Chodzi o to, że nie jestem gotowa, by tego szukać."

Nie potrafię powiedzieć, czy ta część jest lepsza od poprzedniej. Obydwie są bardzo fajne. W "Koronie" poznaliśmy kogo wybrała Eadlyn. Niestety nie był to żaden z moich faworytów, ale jestem zadowolona z takiego zakończenia. Uważam, że Kiera Cass postarała się pisząc te ostatnie strony.

Seria "Selekcja" jest jedną z tych, które będę polecać wielu osobom. Szczególnie tym, którzy będą chcieli przeczytać coś lekkiego i uroczego. Dlatego jeżeli lubicie takie książki to musicie sięgnąć po "Rywalki". A jeżeli po przeczytaniu "Następczyni" zastanawiacie się czy warto przeczytać "Koronę" - to mówię wam, że TAK warto! Po 1. Po co zostawiać niedokończoną serię, a po 2. nie okłamujcie mnie, że nie jesteście ciekawi, kogo wybrała Księżniczka. Tak więc - bierzcie się za "Koronę".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
05-09-2016 o godz 14:02 Monika Głowacka dodał recenzję:
Kolejna cześć i chyba niestety ostatnia . Czekam na kolejne książki tej autorki .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
28-07-2016 o godz 22:39 polska_joanna dodał recenzję:
Dawno dawno temu... w państwie przyszłości o nazwie Illéa po raz kolejny rozegrać się miała walka o koronę. Władca potrzebował królowej, by rządziła mądrze u jego boku. Teraz to księżniczka poszukuje wybranka serca by móc pełnoprawnie wstąpić na tron. Czy poczucie obowiązku i lata przygotowań do podjęcia roli królowej wygrają starcie z głosem serca, którego podszeptów być może wcale jeszcze nie słychać?

Eadlyn nie jest uwielbiana jako księżniczka. Brutalnie uświadomił jej to brat bliźniak w pożegnalnym liście nim sam (mogąc podążyć za głosem serca) uciekł do Francji by tam przejąć rolę króla innego państwa. Świętuje swój ślub, a cały kraj się raduje, zaś młoda księżniczka, wychowana za murami pałacu, nie ma za sobą ludu, który by ją wspierał i uwielbiał. Jej historia nie jest kojarzona ze spełnieniem jakiejś baśni, jak to było w przypadku jej rodziców. Nie lepiej niż księżniczka sprawdza się też w roli regentki. Czy zdobędzie serca wszystkich jako królowa?

Pytania dotyczą już nie tylko szczęśliwego zakończenie dla Eadlyn, ale także tego czy monarchia jako ustrój zdoła się utrzymać w państwie Illéa. America wraz z Maxonem przyczynili się do zniesienia podziałów klasowych, lecz ile bez tej hierarchii może funkcjonować monarchia?

Eadlyn co prawda nie ma problemu rebeliantów, z jakim mierzyli się nieustannie jej rodzice, ma za to niezadowolony z zaistniałych zmian w państwie lud. Młoda monarchini zgodziła się na przeprowadzenie Eliminacji licząc na to, że uspokoi to społeczeństwo dawnych klas, a jednocześnie pozwoli jej odnaleźć szansę na miłość z bajki... taką jaka spotkała jej rodziców i brata. Tom pierwszy pokazał, że żaden z uczestników tych "męskich" Eliminacji nie skradł jej serca, co stanowi problem. Szanse większości kandydatów wydawały się wyrównane. Był jej przyjaciel z czasów dzieciństwa, z którym odnowiła swoją więź, upragnionej miłości w tym jednak nie było (dla omówienie tego wątku polecam Szlaki książkowo - filmowe: P jak Przyjaźń).

Księżniczka (właściwie w tym tomie to już Regentka) Eadlyn i jej doradczynie analizują kandydatów wyłonionej Elity, tak jak czytelnik, punktując ich wady i zalety. Nie ma jednoznacznego zwycięzcy, a serce nadal milczy. To wtedy pojawia się Marid Illéa, którego zdanie ceni opinia publiczna, a który oferuje swoją pomoc i poparcie dla młodej regentki.

Eadlyn to dość zamknięta w sobie osobowość. Sama nosi ciężar przyszłej korony i związanej z nią odpowiedzialności. By odnaleźć szczerą i prawdziwą miłość musi się jednak przed kimś otworzyć, co stanowi problem i wyzwanie samo w sobie. Czy w obliczu zbliżającego się przyśpieszonego finału Eliminacji zaufa właściwym osobom? Kiedy Eadlyn zostaje zaszantażowana, zdaje sobie sprawę, że mimo przeprowadzanych Eliminacji, jej wybór i tak jest ograniczony. Wtedy to zagłuszany głos serca staje się słyszalny, ale czy wygra z głosem rozsądku, którym dziewczyna kierowała się przez całe swoje dotychczasowe życie?

Z perspektywy finału serii już jasno widać, że "Następczyni" i "Korona" (swoiste przedłużenie serii) to przede wszystkim okazja by zobaczyć jak potoczyły się losy głównych bohaterów "Rywalek" (Rywalki - Elita - Jedyna). Czytelnik ma wgląd w to, jak z rządzeniem państwem radzą sobie America i Maxon. Ich wspólny los jako pary królewskiej nie był tak mocno przesądzony jak o doskonałości uczucia rodziców przekonana jest ich córka. America ze złamanym sercem przybyła przecież do pałacu, a i potem wielokrotnie zmieniała swoje decyzje. Swej miłości i wyboru Maxon'a aż do samego finału nie mogła być pewna. Eadlyn odkrywa nie tylko ten skrawek przeszłości, ale także nieznaną gałąź królewskiego drzewa genologicznego. Ścisły finał i sam wybór kandydata, z którym będzie rządzić, był zaskakujący ... choć jednocześnie wyczuwalny od jakiegoś czasu - po prostu czytelnik nie spodziewa się, że bohaterka mimo wszystko to zrobi.

Narratorkami obu serii (a także powieści w jednym tomie - "Syreny") są młode dziewczyny. Ciąży na nich duża odpowiedzialność, a w znalezieniu miłości ciąży coś na kształt klątwy, którą należy pokonać. Siła przyjaźni, szczególnie tej kobiecej, jest u Kiery Cass zawsze na pierwszym miejscu - praktycznie na równi z uczuciem miłości. W ten oto sposób dawne Rywalki pozostają oddanymi sobie przyjaciółkami na całe życie. Tak w rywalizacji Eliminacji znajdują wsparcie innych uczestniczek, a jednocześnie każda z nich zachowuje szansą na prawdziwą miłość. Przedłużenie serii w postaci "Następczyni" i "Korony" to przyjemna i lekka lektura, która upłynie równie szybko jak poprzednie części tej baśni rozgrywającej się w czasach przyszłości.

Wrażenia z lektury: http://zakladkadoprzyszlosci.blogspot.com/2016/07/kiedy-w-koncu-naprawde-wstapie-na-tron.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2016 o godz 00:00 leenaja dodał recenzję:
Moje uwielbienie dla tej świetnej serii nie pozwalało mi czekać spokojnie na piąty tom. Wreszcie udało mi się przeczytać Koronę, co to była za książka, a jakie zakończenie. Nawet długi czas oczekiwania wart jest tego żeby sięgnąć po tą część Rywalek. Książka jest magiczna i urzekająca, mam dużo podziwu dla Kiery Cass że udało jej się utrzymać klimat który tak wciągnął mnie na początku. Jeżeli zaś chodzi o akcję, jest także bardzo ciekawie, warto się zagłębić w czytanie i przeżyć tą pełną emocji historię. Kiera Cass napisała ją po prostu rewelacyjnie, po raz kolejny bardzo miłe zaskoczenie, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2016 o godz 09:40 Agnieszka Drzewicka dodał recenzję:
Cała seria bardzo fajna. Tak dla nastolatki-jak moja córka, jak i dla mnie- troszkę starszej :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-06-2016 o godz 08:00 Marzena Florys dodał recenzję:
Jaka dziewczynka nie chciała zostać w przeszłości księżniczką? Która nie chciałaby księcia na białym koniu? Każda marzyła o życiu w pałacu, prawdziwej miłości, cudownej rodzinie...
Eadlyn ma prawie wszytko. Właśnie... Prawie. Brakuje tylko wybranka serca. Jej rodzice urządzają eliminacje, gdzie do pałacu zjeżdża 35 młodych i wręcz idealnych młodzieńców. Mówiąc szczerze jest w czym wybierać. Choć Eadlyn jest do nich sceptycznie nastawiona zaczyna czuć coś więcej niż zwykłą niechęć. Eliminacje nie mogą trwać wiecznie, jej uczucia rosną, a uczestników jest coraz mniej.
Kiera Cass zaskoczyła chyba każdego jeżeli chodzi o zakończenie i wybór Eadlyn. Jestem oczarowana całą fabułą, prawdą, że nawet w pałacu nie jest zawsze idealnie. Książka, choć może nie wygląda, uczy wielu rzeczy (jakich? Trzeba samemu przeczytać i się przekonać), a niebanalna okładka jak zwykle powoduje zauroczenie.
Bardzo polecam tą książkę każdemu kto chcę przeczytać serie lub dla osób które już to zrobiły. Bo nie ma to jak utonąć w świecie pióra Kiery Cass i spełnić swoje marzenia z dzieciństwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2016 o godz 19:26 Sophie dodał recenzję:
Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z „Jedynej”. Córka Americi i Maxona - księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości. Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru, który okaże się trudniejszy niż ktokolwiek się mógł spodziewać...

Nie mogłam się doczekać, kiedy Korona wreszcie trafi w moje ręce. W końcu jest to prawdziwe zakończenie serii którą poznałam trzy lata temu i mam do niej ogromny sentyment. Na pewno o niej nie zapomnę. Wracając, spodziewałam się zakończenia z rozmachem, pełnym przepychu. Dostałam jednak zupełne przeciwieństwo – mimo tego jestem pozytywnie zaskoczona i pod wrażeniem wykreowanego przez autorkę świata. Nie jest to dokładnie to, czego się spodziewałam, jednak po skończeniu na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Uważam, że naprawdę warto poznać tą przyjemną serię, która pozwala się zrelaksować.

Kiera Cass kolejny raz się popisała, posługując się lekkim i przyjemnym piórem, dzięki czemu czytanie idzie jak z płatka. Nie sposób się także oderwać od lektury. Akcja gna do przodu, nie zostawiając Czytelnikowi czasu na rozmyślanie nad tym co było, a zmuszając do zastanowienia się nad tym, co dopiero będzie. W tej części oczywiście nie zabrakło także pięknych sukien i słodkich sytuacji, które tak bardzo wszyscy polubili w poprzednich częściach.

W Koronie łatwo zauważyć zmianę, jaka zaszła w Eadlyn. Stała się bardziej odpowiedzialna, poważna i zdająca sobie sprawę ze swoich wyborów. Także nie raz udowodniła, jak wiele jest w stanie zrobić dla rodziny, a także poddanych. Muszę przyznać, że wreszcie ją polubiłam. W rodzinie królewskiej dzieje się dużo rzeczy. Jedne pozytywne, inne niekoniecznie. Przez pewien czas miałam wrażenie, że do niej należę, a to dzięki autorce, która opisała to tak dokładnie. W Koronie o wiele bardziej skupiamy się na głównej bohaterce niż na Kandytach, jednak w żaden sposób to nie przeszkadza.

Mimo wielu negatywnych opinii na temat „Rywalek” ta seria pozostaje jedną z moich ulubionych. Jest lekka i urocza ale nie brakuje w niej odrobiny problemów. Uważam, że Korona jest dobrym zwieńczeniem całej historii, mimo tego, że zaczęłam podejrzewać jak to się skończy. Co prawda, nie postąpiłabym tak jak Eadlyn, ale jak najbardziej szanuję jej wybór i cieszę się, że zrobiła to, co podpowiadało jej serce. Mam wrażenie, że Kiera Cass podczas pisania nagle zmieniła pomysł na zakończenie, ale nie wyszło to tak źle. Pomimo zdecydowanie najgorszej okładki, treść jest jak zwykle piękna.


http://boook-reviews.blogspot.com/2016/06/kiera-cass-korona.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-06-2016 o godz 15:49 Tysiąc Żyć Czytelnika dodał recenzję:
Od dawna jestem fanką całej serii Rywalek i z niecierpliwością czekałam na zakończenie. Miałam nadzieję, że będzie ono spektakularne, iż zniszczy wszystkie moje wątpliwości, co do całej historii. Czy tak się stało? Cóż, nie do końca. Z pewnością spędziłam z tą powieścią niezapomniane chwile, ale by dowiedzieć się jakie musicie czytać dalej.

Książka ta jest uwieńczeniem serii. Księżniczka Eadlyn nadal prowadzi Eliminacje, które mają na celu znalezienie jej idealnego męża. Gra toczy się coraz ostrzej, lecz nie jest to jedyny problem księżniczki. Dziewczyna musi sobie poradzić z nieprzychylną opinią publiczną, a to wydaje się jej wręcz niemożliwe. Chwyta się każdej pomocy, byleby dla jej kraju skończyło się to jak najlepiej. Po niedyspozycji swojej matki nasza bohaterka znajduje się w jeszcze gorszej sytuacji, choć może to się wydawać nieprawdopodobnym. Wie, że musi jak najszybciej zakończyć Eliminacje i uporządkować cały bałagan, w jaki ją wpędzono. Nie będzie to łatwe zadanie, posunęłabym się nawet do stwierdzenia, że dla wielu osób wykonanie takiego zadania okazałoby się nieprawdopodobnym.


Zdecydowanie Korona podobała mi się bardziej od poprzedniej części. Wiele rzeczy zmieniło się na lepsze, chociaż niektóre kazały mi na cały głos wyrazić swoje zaskoczenie. Przepraszam ludzi zza ściany... Zdecydowanie poprawiło się zachowanie głównych bohaterów, które prawie w ogóle nie doprowadzało mnie już do szału, więc jest progres. Poza tym do plusów mogę zaliczyć płynność akcji, która się także bardzo poprawiła.

Szczególnie podobała mi się America, która znowu zaczęła przypominać Americę sprzed wielu lat, gdy codziennie przeżywała parę kłótni z Maxonem. Powróciła jej sarkastyczność i poczucie humoru. Sądzę, że gdyby zachowywała się tak cały czas czułabym do niej wielki szacunek, wiele osób znowu by ją za to podziwiało. Cieszę się, że autorka pozwoliła nam przez te ostatnie paręset stron cieszyć nią taką, jaką powinna być cały czas. Niby jest to tylko malutka cząstka spośród pięciu średnio czterysta stronicowych powieści, jednak naprawdę mi się to podobało.

Kolejną rzeczą, która również podchodzi pod bohaterów, jednak jest ważna zauważenia było zachowanie Eadlyn. Ono zmieniło się diametralnie. Przestała się zachowywać jak wywyższona królewna, której wszystko wolno, zaczęła dostrzegać uczucia i potrzeby innych ludzi. Starała się nie popełniać błędów, które mogłyby komukolwiek zmienić życie, jednak nie byłaby w tym tak dobra bez pomocy jej rodziny, która podczas całej akcji książki wydawała się być bardzo istotna oraz pomocna. Nie wyobrażam sobie naszej głównej bohaterki samej, lecz to właśnie dzięki temu, że tak się nie stało pani Cass starała się podkreślić wagę kontaktów z rodziną, a to także podnosi wartość powieści.

Akcja była dobrze poprowadzona. Jak już wcześniej podkreśliłam stała się płynna, dla mnie bardzo wyczuwalnym stało się to, że autorka nie wykorzystała w pełni wszystkich swoich pomysłów. Łatwo jest mi także określić, w którym momencie historia zaczęła obierać nowy kierunek i wkradał się w nią nowy pomysł, ponieważ tego po prostu nie dało się nie zauważyć. Najgorszym momentem, choć jednocześnie najlepszym okazał się wątek kulminacyjny, trwający około 20 stron, których czytanie trwało wieczność, być może także przez fakt, że musiałam wtedy się oderwać od świata Rywalek, ponieważ po prostu nie byłam w stanie znieść większej fali emocji.

Zakończenie mi się także bardzo, bardzo podobało, chociaż moim skromnym zdaniem dodatkowe dwa rozdziały, opisujące życie chwilę po zakończeniu też by się przydały. Dlatego czuję lekki niedosyt, jednak nie jest on na tyle obezwładniający, bym określała to jako wadę tej powieści.

Książkę ocenię jako mocne 9/10 z całą pewnością nie wszyscy odniosą się do niej tak samo jak ja, ale po prostu czuję, że mogę wam wszystkim – młodszym i starszym, z czystym sercem polecić tą powieść, ponieważ na pewno nie pożałujecie chwil z nią spędzonych. Mam szczerą nadzieję, że odniesiecie się do niej tak samo, bądź lepiej niż ja.

"Ale prawda jest taka, że miłość jest równie przypadkowa, jak i zaplanowana, równie piękna, jak i katastrofalna."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2016 o godz 12:01 strejczu18 dodał recenzję:
Przeczytalam już wszystkie części Rywalek i ta jak najbardziej była równie genialna. Przy każdej części którą czytałam początek był nieco nudny,lecz nie należy sie tym przejmować, bo poźniej akcja się na maxa rozkręca, jest wiele zwrotów akcji, humoru, ale także czasami może zakręcić się łza w oku.
Serdecznie polecam tą książkę oraz całą serie wszystkim, którzy mają w sobie troche romantyka oraz którzy lubią zawikłania w książkach. I tak jak juz mowilam ta powieść ma bardzo elastyczne cechy przez co wielu osobom się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-06-2016 o godz 23:11 jolka dodał recenzję:
córka czekała na ten tom...ma wszystkie wczesniejsze...doskonały prezent na dzien dziecka...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-06-2016 o godz 21:36 Aniusia dodał recenzję:
Świetna książka bardzo wciągająca , piękna okładka .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2016 o godz 14:25 sylwia16011997 dodał recenzję:
Książka ciekawa, czytana "na jednym wydechu", nie można się od niej oderwać, choć w momencie "przełamania" można domyślić się końca. Mimo wszystko gorąco polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-06-2016 o godz 22:00 Dariusz Przyborski dodał recenzję:
Dająca się ponieść marzeniom i fantazji młodości. Bardzo polecam .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-06-2016 o godz 22:59 kama5800 dodał recenzję:
Na serię "Rywalki" trafiłam przypadkowo. Zapowiadało się na zwyczajną opowiastkę o przypadkowej dziewczynie i księciu. Z początku wydawało mi się jakbym już znała cały przebieg wydarzeń. Jednakże się myliłam. Opowieść Americi i Maxona była niesamowita. Pełna miłości i wielu nieszczęść, jednakże zakończona szczęśliwym wspólnym życiem. Z zaciekawieniem czytałam każdy dodatek, a także z wielką chęcią zakupiłam "Dziennik Kreatywny Rywalki".
Co prawda długo przekonywałam się do kontynuacji tej serii, opowiadająca o życiu pierworodnej uwielbianej przeze mnie pary z poprzednich części, jednak po kilku medytacjach wzięłam do ręki "Następczynię" i przeczytałam jednym tchem. Od początku miałam swojego faworyta. Kontynuacją zmagań Eadlyn jest "Korona", która opowiada o dalszych poczynaniach przyszłej królowej. Akcja rozgrywa się według mnie idealnie, mimo, że brakowało mi paru scen z moim ulubieńcem, który tak jak oczekiwałam, ożenił się z główną bohaterką. Mimo, że podobała mi się ta książka i zdążyłam przeczytać ją w ciągu dwóch dni, wyrażenia dzieją się w tak krótkim przedziale czasowym, iż według mnie wydaje się to nie możliwe. Mimo to zakończenie i cała ta opowieść jest niesamowita.
Osobiście bardziej urzekła mnie historia matki głównej bohaterki "Następczyni" i "Korony" podobała mi się ona na tyle, że daję jej cztery gwiazdki.
Polecam serię wszystkim fanom księżniczek i książąt. Również polecam to osobom, które preferują łatwe romanse z kilkoma komplikacjami.
Jedli nawet nie jesteś ciekaw tego o czym jest ta książka i cała seria, wejdź do sklepu, otwórz "Koronę" na ostatniej stronie i przeczytaj epilog. Nie zdradza nic z treści. Jest to sentencja o miłości, która według mnie oddaje sens wszystkim książkom z seri "Rywalki" niesamowitej pisarki Kiery Cass.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-06-2016 o godz 00:00 Sara Korba dodał recenzję:
W całej tej serii zawsze w pierwszej chwili zwracam uwagę na okładki, a są one przepiękne. Tak więc delektuję się nimi i podziwiam je, w tej części było tak samo. A co do samej książki, to czuję się nią zauroczona, podobnie jak stroną wizualną. Koronę świetnie się czyta, a zakończenie jest dokładnie takie jak przystało na tą wspaniałą serię. Cóż dodać, jestem absolutną fanką Rywalek oraz Kiery Cass i musiałam przeczytać ten tom, który jeszcze zanim się ukazał budził ogromną ekscytację, haha, nie tylko moją. Polecam, bo Korona jest cudowną przygodą, daje wiele przeżyć i tak, oczywiście, adrenaliny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2016 o godz 23:28 olka dodał recenzję:
Zakochałam się w tej serii od samego początku. Losy córki głównych bohaterów pierwszych trzech części, która sama musi szukać miłości w Eliminacjach. Po początku Eliminacji w "Następczyni" nie mogłam się doczekać poznania dalszych losów księżniczki Eadlyn. "Korona" zawiera w sobie to co najlepsze z całej serii i jest za razem jej zakończeniem (chyba, że autorka zmieni zdanie w tej kwestii jak po "Jedynej", co moim zdaniem było dobrą decyzją, ale nie można przecież ciągnąć tej serii w nieskończoność). Po przeczytaniu "Korony" muszę szczerze przyznać, że pokochałam bohaterów z młodszego pokolenia tak samo, jeżeli nie bardziej, od bohaterów historii ich rodziców. Wybór księżniczki Eadlyn na pewno zaskoczy niejednego czytelnika.
Historie opisane na kartach serii rywalki są jak z bajki. Polecam książkę wszystkim którzy już znają serię, jak i całą serię, tym którzy jej nie znają
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-05-2016 o godz 17:35 martaszy dodał recenzję:
Cudowna kontynuacja "Następczyni". To właśnie teraz Eadlyn dowiaduje się co to prawdziwa miłość i mimo wielu przeszkód stara się osiągnąć ją. Poruszająca książka, którą czyta się jednym tchem, ponieważ nawet na chwilę nie można się od niej odciągnąć. Kiera Cass po raz kolejny pokazała swój niezwykły talent. Serdecznie polecam wszystkim fanom przygód mieszkańców Illei.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2016 o godz 16:50 Dominini dodał recenzję:
Cała seria ma niezwykłe i barwne okładki, które zachęcają do kupna.
,,Korona'' jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Walka o koronę, zawał naszej ulubionej bohaterki, matki Eadlyn, opinia publiczna, która nie jest przychylna księżniczce oraz oczywiście eliminacje. Kto je wygra? Kto zawładnie sercem księżniczki? Kto będzie najlepszym kandydatem?
Ta książka niesie wiele emocji i zaskakujących wydarzeń. Polecam całym sercem.
Niestety jest to ostatnia książka z serii ,,Rywalki'', lecz całe szczęście autorka już pisze nową serię pt.,,Syrena'', którą także bardzo polecam.

Zamówienie przyszło 2 dni przed premierą co bardzo mnie ucieszyło. Na dodatek książka jest niedroga i została dostarczona w dobrym stanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2016 o godz 20:54 juwawa dodał recenzję:
Kupiłam bo chciałam mieć pełną kolekcję, jednak sama książka szałowa nie była. Postaci fajne, ale fabuła przewidywalna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-05-2016 o godz 22:12 em dodał recenzję:
Mam wrażenie że ostatnia część napisana na siłę. Wolałabym gdyby autorka bardziej rozbudowała problem rządzenia krajem po wprowadzeniu zmian. Zakończenie, wbrew obietnicom nie zaskoczyło mnie. Jeśli chodzi o styl to prosty i lekki do czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
26-05-2016 o godz 16:05 Monika Olszewska dodał recenzję:
Kolejna część historii szkoda że juz ostatnia.Połknęłam ją w jeden wieczór.Polecam każdemu kto przeczytał poprzednie części
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2016 o godz 15:30 Aluna414 dodał recenzję:
Jestem dosłownie zakochana w tej serii. Kiera zrobiła na prawdę bardzo dobrą robotę. Kiedy raz sięgniesz po tą książkę nie możesz sie od niej oderwać ,bo jet po prostu cudowna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2016 o godz 11:01 Alina Kocięcka dodał recenzję:
Genialna seria! Czyta się jednym tchem. Jesteśmy z córką zafascynowane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2016 o godz 08:05 Joanna Korzeniewska dodał recenzję:
cena rozsądna , książka wciąga i chce się przeczytać ją jednym tchem. Warta polecenia dla tych co lubią ten typ literatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-05-2016 o godz 09:09 Dagmara Franaszczyk dodał recenzję:
Dobra książka dla nastolatek. Moja córka nie może się doczekać następnej części, a ja z chęcią poczytam na plaży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2016 o godz 09:07 Roksana Lomania dodał recenzję:
Wspaniała, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, chwytająca za serce !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2016 o godz 17:05 paciaja dodał recenzję:
Seria która jest moim guilty pleasure, ale uwielbiam ją całym sobą mimo całego patosu.

Według rzeszy ludzi, Kiera Cass popełniła wielki błąd dopisując do trylogii "Rywalki" 2 kolejne tomy tworząc z nich 5-tomową serię, moim zdaniem jest to w 100% błędne.
Po łamiącym serce zakończeniu "Następczyni" Księżniczka Eadlyn została jedyną osobą która da sobie radę z rządzeniem państwem. Sieć spisków i problemy sercowe i rodzinne cudem doprowadziły jednak do tak wspaniałego zakończenia jakie funduje nam ostatni rozdział.
Dziękuje Kiero Cass, przez te 5 tomów stworzyłaś historię w której można się zatracić i bohaterów w których można się zakochać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-05-2016 o godz 15:08 Aleksandra Kotas dodał recenzję:
Uwielbiam!!! Kolejna do kolekcji ksiazek Kiery <3 cała seria Rywalek na chonorowym miejscu na szafce <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2016 o godz 15:09 Weronika Sotkiewicz dodał recenzję:
Naprawdę świetna książka, nie mogę doczekać sie zakończenia. 💓
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-05-2016 o godz 10:45 Natalia Łucja dodał recenzję:
Zaraz po angielskiej premierze „The Crown”, czyli ostatniej (mam taką nadzieję, że autorka zamknąwszy tą duologię o Eadlyn, już skończy) książce z serii „Rywalki” natknęłam się na nią w mojej anglojęzycznej bibliotece, co było dla mnie nie małym szokiem i od razu ją wzięłam. Okładka i doklejona głowa Eadlyn wygląda tak paskudnie jak na ekranie, więc nie robiłam zdjęć. Mimo tej okładki, zainwestuję w polską „Koronę”, bo mam całą serię na półce, a ja nie lubię zostawiać porzuconej, i dlatego, że… bardzo mi się podobała i ze zniecierpliwieniem czekam na to, by porównać polski przekład z oryginałem.

Ta recenzja – szumnie nazywam to recenzją, choć zapewne będzie to chaos i słowotok, wybaczcie, ale skończyłam ją dzisiaj w nocy i nie mogę się doczekać, by podzielić się z wami moimi odczuciami – może zawierać w sobie spojlery odnośnie zakończenia „Następczyni”, więc czytasz dalej na własną odpowiedzialność.

Myślałam, że to będzie tak złe jak „Następczyni”, naprawdę. No nie byłam dobrze nastawiona do tej książki, wybaczcie. Paskudna okładka także nie nastraja pozytywnie. Ale kurczę, to było takie dobre! To była chyba najlepsza książka Kiery, a ja – uwierzcie czy nie – pokochałam postać Eadlyn!

Zgaduję, że wiecie jak skończyła się „Następczyni” (nie martwcie się już tym :D) i właśnie to, jak i fakt że król Maxon mianował swoją córkę regentką, bardzo zmieniło Eadlyn. Dziewczyna z dnia na dzień została wrzucona na głęboką wodę i poradziła sobie lepiej niż doskonale. Wreszcie wynormalniała i przestała być tak egoistyczna i arogancka. Niestety, Ahren, mimo tego że zapowiadał się dobrze na początku „Następczyni”, nadal pozostał wrednym szczurem w „Koronie” i po prostu nie lubię tego gościa i podejrzewam, że wy także nie polubicie. Tak więc, nie ma co się bać o Eadlyn – jest bardzo dobrze.

Także fabuła jakby zaczęła bardziej współgrać, a czytając miałam wrażenie, że pani Cass pisze znacznie lepiej. Nie wiem, na ile to zasługa może niezbyt dobrego polskiego tłumaczenia, a ile rzeczywistemu rozwojowi, ale świetnie i bardzo szybko przeczytało mi się tą książkę, bo zaledwie w pięć godzin. Dzieje się jakby trochę więcej, dowiadujemy się o postaciach więcej (jest taki moment, gdy Eadlyn zabiera na rozmowę jednego ze swoich kandydatów i dowiaduje się pewnej rzeczy, a ja autentycznie zamknęłam książkę i zaczęłam się dziko śmiać, bo w ogóle się nie spodziewałam) i poznajemy nowe postacie i rewelacje z królewskiego dworu (nawet cofamy się pamięcią do króla Clarksona i tu mamy pewne rewelacje!) .

Kurczę, jestem nieco rozczarowana zakończeniem. Nie za bardzo polubiłam kandydata do ręki Eadlyn, mało o nim wiedzieliśmy, a w tej książce wszystko poszło szybko, a do tego Kiera Cass namieszała nam w głowie na samym początku odnośnie tego, kto wygra serce Eadlyn. Od początku nastawiłam się na coś innego, ale wiem, że postąpiła dobrze, aby uniknąć sztampowości. Nie wiem, jakoś ani mnie ziębi ani chłodzi ten gość, chociaż może gdy przeczytam jeszcze raz „Następczynię” i „Koronę” po polsku będzie lepiej.

Podsumowując – nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze i że ta książka aż tak mi się spodoba. Myślałam, że w recenzji będę pluć jadem, a tu brakuje tylko tęcz i fruwających jednorożców, ale kurczę, nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak bardzo wciągnęła mnie jakaś książka, a do tego czytana po angielsku. Ludzie, jeśli się wahacie po tej marnej „Następczyni”, błagam, sięgnijcie po „Koronę”.

[withcoffeeandbooks.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Syrena Cass Kiera
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rywalki. Dziennik Cass Kiera
32,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Biała róża Ewing Amy
34,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Klejnot Ewing Amy
34,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dotyk Julii Tahereh Mafi
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
25,10 zł
31,00 zł
strona produktu - rekomendacje Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
25,10 zł
31,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści