Reguła nr 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 34,99 zł

Cena empik.com:
34,99 zł
Cena:
37,90 zł
Oszczędzasz:
2,91 zł (8%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Guzowska Marta Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Guzowska Marta Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Guzowska Marta Książki | okładka miękka
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opis

Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn.

Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która… nie istnieje.

Ale kiedy dookoła niej giną ludzie, Simona zaczyna podejrzewać, że mit o złotym runie jest prawdą. W tej sytuacji najgorsze, co może się wydarzyć, to pozbawiony skrupułów przeciwnik, wyrachowany, piekielnie inteligentny i doskonale ukryty. Ktoś, w kim obsesja zamienia się w żądzę krwi.

W poszukiwaniu skarbu Simona jedzie na kazachskie stepy, do centralnej Anatolii i do Aten. Musi stawić czoło demonom przeszłości i cały czas oglądać się za siebie. Walcząc ze śmiertelnie niebezpiecznym cieniem, musi też zaryzykować i komuś zaufać. Problem w tym, że najważniejsza reguła dobrej złodziejki brzmi: nie ufaj nikomu…

lenovo 1

Dane szczegółowe

Tytuł: Reguła nr 1
Autor: Guzowska Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Redakcja: Macios Karolina
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-09-13
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 35 x 135
Indeks: 22431134

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
22
4
11
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
13-11-2017 o godz 15:02 Monika Lewandowska dodał recenzję:
Już kiedyś o tym pisałam, że książki po które sięgam są zazwyczaj bardzo świadomie przeze mnie wybierane. W związku z tym rzadko czuję się zawiedziona, jednak czasem bywają takie przypadki, że z daną publikacją, już od jej pierwszej strony powstaje jakaś specyficzna chemia. Tak tez było właśnie w tym przypadku. Najnowsza książka Marty Guzowskiej opowiada o Simonie Brenner, archeolożce i złodziejce w jednym. Otóż, kobieta pewnego dnia dostaje propozycje nie do odrzucenia. Ma znaleźć złote runo, o którym wszyscy sądzili, że nie istnieje. Jej poszukiwania wciągają ją w makabryczną grę, z której coraz trudniej jej się wydostać. Czy Simonie uda się wyjść z tej gry cało? Czy złote runo istnieje i czy uda jej się je odnaleźć? Tego oczywiście dowiecie się sięgając po tę książkę. "Reguła nr 1" już od pierwszej strony wciągnęła mnie w swój specyficzny klimat. Nie czytałam niestety części pierwszej, jednak teraz uważam, że zdecydowanie muszę to uczynić. Ten brak w lekturze tak, czy inaczej, nie przeszkadza w połapaniu się o co chodzi. Mnie ta historia wciągnęła od pierwszych stron i trzymała w napięciu, aż po ostatnie. Na uwagę zasługuje zdecydowanie postać głównej bohaterki. Inteligentnej, ostrej, wygadanej i sprytnej. Przyznam, że ją polubiłam :). Mam też nadzieję, że niebawem będę miała okazję jeszcze o niej poczytać. Zdecydowanie jest to pozycja godna polecenia, szczególnie na jesienne, deszczowe wieczory pod kocem. Polecam. www.kochamciemojezycie.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2017 o godz 08:24 Jelenka dodał recenzję:
Jak ja lubię powieści, dla których tłem akcji i ich głównym motorem napędowym są dzieła sztuki. Skrywające oczywiście tajemnice, o których się nawet filozofom nie śniło. W przypadku „Reguły nr 1” mamy do czynienia z światem archeologicznym i skarbami, które skrywa ziemia od kilku tysięcy lat. Nie mniej jednak tematyka przyciągnęła mnie bardzo mocno. Bo ja po prostu lubię takie zagadki. ZARYS FABUŁY Znana archeolog o turkusowych oczach – Simona Brenner para się nie tylko wykopaliskami. Chętnie „dorabia” sobie na kradzieży i przemycie co poniektórych skarbów sprzed kilku tysięcy lat… Bez dwóch zdań jest świetna w tym co robi. W swojej działalności kieruje się kilkoma zasadami, dzięki czemu niemożliwe jest jej zdemaskowanie. Po roku milczenia odzywa się do Simony jej były współpracownik. Stawia przed nią niewykonalne zadanie – znalezienie złotego runa. Problem polega na tym, że nie ma pewności co do istnienia tej złotej sztaby. Ona jednak porywa się z motyką na słońce. Wpędzona w wir okrutnej gry, w której jest jedynie pionkiem, musi stawić czoła przeszłości i śmiertelnemu niebezpieczeństwu. Czy wyjdzie z tego cało? SIMONA BRENNER Główna bohaterka „Reguły nr 1” da się lubić. Jest inteligentna, błyskotliwa i ma cięty język. Nie użala się nad sobą, prze do przodu i można powiedzieć, że niczego się nie boi. Zna się na swojej pracy i na ludziach. Nie obca jej psychologia. Taką Simonę Brenner poznajemy na pierwszych stronach tej książki. Później ten obraz się nieco burzy i zaczynają się schody. Co rusz główna bohaterka tłucze czytelnikowi do głowy o tych swoich regułach i zasadach. O tym, że nie stosując się do nich może być krucho. Czemu tylko sama się do nich nie stosuje i popełnia szkolne błędy? TYTUŁOWA REGUŁA NR 1 Pierwsza zasada Simony Brenner, jeśli chodzi o działalność przestępczą, mówi o tym, by nikomu nie ufać. To dobra zasada. Szkoda jedynie, że pani archeolog się do niej nie stosowała. Dosłownie dała się podejść jak dziecko. Niby genialna złodziejka popełniała co rusz błąd za błędem? Od wybitnego umysłu złodziejki spodziewałam się czegoś więcej, a już na pewno nie amatorskich zachowań ( które na początku książki sama bohaterka wyśmiewała). Ja rozumiem, że to emocje, że to strach oraz to, że błędy Simony były wynikiem skrzętnie wymyślonego i świetnie działającego czyjegoś planu. Nie mniej jednak oczekiwałam od pani archeolog ciut więcej ostrożności i rozsądku. JAK PO MAŚLE Muszę przyznać, ze książkę Marty Guzowskiej czytało się wręcz cudownie. Historia sama płynęła. W dużej mierze wszystko się ze sobą sklejało, a charyzmatyczna i rzeczowa Simona Brenner nie pozwoliła na nudę. Na plusa zasługuje również pierwszoosobowa narracja. Co chwila pani archeolog zwracała się bezpośrednio do czytelników opowiadając o Hetytach i ich wielkim imperium ( lud żyjący około 1500 l.p.n.e. na terenach dzisiejszej Turcji). Na próżno szukać w tej książce pogłębionych psychologii postaci. Innych bohaterów poznajemy z perspektywy Simony, która szufladkuje ludzi i ulega stereotypom. Co moim zdaniem, mimo wszystko, dobrze wpłynęło na całość, a w szczególności na tempo akcji, które było wręcz idealne. Nie za szybkie, nie za wolne. A odpowiednia dawka czarnego humoru, którą serwowała czytelnikom Simona była wisienką na torcie w tej historii. Jej autoironiczne podejście i dystans do siebie świetnie współgrały z innymi elementami, takimi jak intryga czy wątek kryminalny czy też trudny powrót do przeszłości. Wszystko to złożyło się na zgrabną całość z archeologią w tle ( która bądź co bądź wybijała się na pierwszy plan). PODSUMOWANIE Mimo mojego osobistego konfliktu z infantylnością Simony Brenner z czystym sercem polecam lekturę tej książki. Jest groźnie, niebezpiecznie i nieco ironicznie. Do tego dochodzą bezcenne archeologiczne skarby. Autorka świetnie bawi się z czytelnikiem w ciuciubabkę, co rusz podkładając zły trop by zostawić go z głupią miną. Zakończenia ciut się domyślałam, mimo to i tak po lekturze czułam niedosyt i miałam małego książkowego kaca. Koniecznie muszę nadrobić inne książki Marty Guzowskiej. I to już. Bo to było świetne spotkanie z twórczością tej autorki. Szczególnie muszę przeczytać pierwszy tom o przygodach Simony Brenner. „Reguła nr 1” w trzech słowach: szybka, zaskakująca, wciągająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2017 o godz 16:59 PABLOPAN dodał recenzję:
Simona Brenner, cóż to za postać! Kobieta zdecydowanie pracująca, za dnia i publicznie szanowana archeolog i ekspert, a nocą, prywatnie i hobbystycznie, złodziejka zabytków. Taka nietuzinkowa bohaterka to gwarancja dobrej zabawy. Często ma się wrażenie, że cierpi na chorobę dwubiegunową. W swoim zachowaniu stara się kierować niezliczonymi i ustalonymi przez siebie regułami, które co krok łamie. Oprócz świetnie skrojonej głównej postaci, mamy tu dobry pomysł na fabułę. Kto z nas nie chciałby znaleźć legendarnego złotego runa? Śledząc przygody Simony wraz z nią rozwiązujemy zagadkę. Intryga zbudowana jest w przemyślany i ciekawy sposób, okraszana mnóstwem czarnego humoru i przedziwnych zachowań doktor Brenner. Czytając książkę zdecydowanie nie sposób się nudzić. Nie jest to może literatura najwyższych lotów, ale sięgnięcie po książkę jest świetnym pomysłem na długi, jesienny wieczór. Pierwsze spotkanie z prozą Guzowskiej uważam za bardzo udane i bez wątpienia sięgnę po jej kolejne powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-10-2017 o godz 12:35 Roksana Szejna dodał recenzję:
Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn. Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która… nie istnieje. Ale kiedy dookoła niej giną ludzie, Simona zaczyna podejrzewać, że mit o złotym runie jest prawdą. W tej sytuacji najgorsze, co może się wydarzyć, to pozbawiony skrupułów przeciwnik, wyrachowany, piekielnie inteligentny i doskonale ukryty. Ktoś, w kim obsesja zamienia się w żądzę krwi. W poszukiwaniu skarbu Simona jedzie na kazachskie stepy, do centralnej Anatolii i do Aten. Musi stawić czoło demonom przeszłości i cały czas oglądać się za siebie. Walcząc ze śmiertelnie niebezpiecznym cieniem, musi też zaryzykować i komuś zaufać. Problem w tym, że najważniejsza reguła dobrej złodziejki brzmi: nie ufaj nikomu… Nie bez powodu pozwoliłam sobie przytoczyć opis książki znajdujący się na okładce. Z reguły tego nie robię, ale po to są reguły, żeby je łamać, nieprawdaż? Czytając opis "Reguły nr 1" możemy spodziewać się po niej zapierającego dech w piersiach kryminału z naprawdę mroczną zagadką, której rozwiązanie będzie niebanalne oraz nieoczywiste. Niestety muszę Was rozczarować. Książka jest nudna jak flaki z olejem, a fani kryminałów, którzy na codzień mają do czynienia z tym gatunkiem literackim, domyślą się rozwiązania tajemnicy już prawie na samym początku powieści. Zresztą nazwanie tej książki kryminałem jest dla mnie lekkim nieporozumieniem. To, że ktoś pójdzie do lasu i nie wróci albo zniknie w tajemniczych okolicznościach, nie oznacza, że książkę można okrzyknąć thrillerem bądź kryminałem. Może posiada ona kilka cech tych gatunków, jednak dla mnie jest to bardziej powieść przygodowa. Czytając ją miałam wrażenie, że autorka wzorowała się na dziełach Dana Browna, a charakter głównej bohaterki był zbliżony do usposobienia Joanny Chyłki z kryminałów Remigiusza Mroza. Może ktoś lubi powielanie pomysłów, ja jednak stawiam na oryginalność oraz kreatywność, a tego niestety nie znalazłam w drugim tomie serii o Simonie Brenner. Sama główna postać była dla mnie pełna sprzeczności. Co chwila wspominała o wielu zasadach, którymi kieruje się w życiu, a na każdym kroku je łamała. Jej reguła nr 1 brzmiała "nie ufaj nikomu", jednak każdą napotkaną na swojej drodze osobę obdarzała zaufaniem i opowiadała jej o tajemniczych planach. Książkę czytało mi się bardzo opornie. Ponieważ akcja była rozwleczona oraz mało ciekawa, nie miałam ochoty poznawać końca tej historii. Z wielkim trudem dobrnęłam do ostatniej strony. I już teraz wiem, że po kolejną część tej serii nie zamierzam sięgać. Bardzo długo szukałam pozytywnych stron tej powieści, ale niestety ich nie znalazłam. Czy polecam? To chyba oczywiste. Jeżeli lubicie kryminały i ten gatunek literacki nie jest Wam obcy, to nie radzę sięgać po tę książkę. Jeżeli jednak dopiero zaczynacie przygodę z literaturą grozy, to możecie sprawdzić, czy historia stworzona przez Martę Guzowską przypadnie Wam do gustu. Ja niestety straciłam podczas lektury cenny czas, który mogłam wykorzystać na przeczytanie naprawdę interesującej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-10-2017 o godz 11:51 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. Bo przecież trzeba z czegoś żyć. Teraz przed Simoną staje bojowe zadanie. Ma ukraść złote runo, czyli złotą sztabę, która nie istnieje. Jednak gra o runo zaczyna nabierać tempa, gdy życie zaczynają tracić kolejni ludzie. Wyprawa zaprowadzi Simonę na kazachskie stepy, do centralnej Anatolii i do Aten. Chociaż najważniejsza reguła dobrej złodziejki brzmi "nie ufaj nikomu", Simona musi znaleźć sojusznika, ponieważ zdaje sobie sprawę z tego, że sama daleko nie zajedzie. Jak zakończy się bitwa o złote runo? Choć jest to drugi tom przygód Simony Brenner, to właśnie od niego zaczęłam swoją przygodę z archeolożką. Trochę żałuję, że nie znam poprzedniej części, ale nie mogę powiedzieć, że czułam się jakoś specjalnie zagubiona w trakcie lektury. Tym bardziej, że Simona, która była narratorką powieści, starała się wyjaśnić ewentualne niejasności. Marta Guzowska zna świat archeologów od podszewki. autorka od ponad dwudziestu lat jest archeologiem. Pracowała w Troi, w najbardziej prestiżowych wykopaliskach świata pod okiem profesora Manfreda Korfmanna. Autostopem zjeździła całą Turcję, wyspy greckie i pół basenu Morza Śródziemnego. Mieszkała w wielu miejscach na świecie, nie zawsze bezpiecznych. Od ośmiu lat żyje z rodziną w Wiedniu i tam pisze swoje książki. I moim zdaniem wychodzi jej to bardzo dobrze. Reguła nr 1 wciągnęła mnie od samego początku. Kupiłam postać Simony. Nie sposób podejść do niej bez emocji. Czasami miałam ochotę ukręcić jej głowę i nie potrafiłam nadążyć za jej tokiem rozumowania, ale mimo wszystko kibicowałam jej, choć była niesamowitą egoistką i raczej nie kierowała się szlachetnymi pobudkami. Książkę pochłonęłam jednym tchem. Zarwałam dla niej nockę i nie byłam w stanie przewidzieć tego, co się za moment wydarzy. W pewnym momencie byłam tak skołowana, że nie wiedziałam, komu właściwie mogę zaufać. Trudno było mi przewidzieć motywy poszczególnych bohaterów, których Simona spotykała na swojej drodze. Kilka razy zbierałam szczękę z podłogi, gdy widziałam, do czego byli zdolni. Przypadło mi do gustu to, że autorka przemyciła do powieści mity greckie i wiedzę historyczną na temat zwiedzanych przez Simonę miejsc. Było to podane w bardzo przystępny i ciekawy sposób, przez co takie smaczki zapadają w pamięć. I co najważniejsze - te smaczki nie zaburzają biegu akcji. Nie wrzucono ich byle gdzie. Doskonale uzupełniały całość. Nie powinniście narzekać na nudę w trakcie lektury. Dzieje się sporo. Jeśli lubicie połączenie powieści przygodowej z nutką kryminału i odrobiną historii, myślę, że znaleźliście coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-10-2017 o godz 11:51 Magda Śniecińska dodał recenzję:
Marta Guzowska świetnie łączy wciągającą intrygę i dawkę wiedzy archeologicznej! TAK! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2017 o godz 18:46 awiola dodał recenzję:
"Bo choć reguła nr 1 mówi: nie ufaj nikomu, muszę mu zaufać". Jestem osobą, która w ogóle nie stosuje się do reguły nr 1, będącej tytułem tej książki oraz pierwszą pozycją w osobistym rankingu zasad, jakie przestrzega jej główna bohaterka. I to chyba mój błąd, gdyż zbyt często okazuje się, że ludzie zawodzą, pomimo pokładanego w nich zaufania. Marta Guzowska to z zawodu archeolog z ponad dwudziestoletnim stażem. Urodzona w 1967 r. w Brwinowie, w trzeciej klasie liceum postanowiła wykonywać ten zawód. Autorka pracowała w Troi, zwiedziła autostopem całą Turcję, wyspy greckie i pół basenu Morza Śródziemnego. Obecnie mieszka w Wiedniu z partnerem życiowym i dziećmi. Jej drugim domem są natomiast wykopaliska. Simona Brenner to znana w swoim środowisku acheolożka, która para się także złodziejstwem starożytnej biżuterii. W wyniku niespodziewanego splotu okoliczności, bohaterka musi przyjąć zlecenie odnalezienia mitycznego złotego runa. W tym celu wyrusza do Rosji. Gdy wokół niej zaczynają ginąć ludzie, Simona zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, w jakiej się znalazła. "Reguła nr 1" to drugi tom cyklu Marty Guzowskiej, którego główną bohaterką jest Simona Brenner - postać wywołująca wiele ambiwalentnych uczuć. Kobieta ta jest postacią działającą wybitnie na nerwy poprzez swoje zachowanie i postawę nacechowaną egoizmem. I pomimo tego, pomimo tej odczuwalnej niejednoznaczności w rysie bohaterki, trudno nie poczuć podziwu dla jej wiedzy i umiejętności, a także przebiegłości. Skomponowana z tą kreacją, pierwszoosobowa narracja Simony, doskonale współgra z jej charakterem, wywołując u czytelnika przeróżne uczucia. Wątkiem przewodnim powieści jest legenda o złotym runie, którą Marta Guzowska ciekawie rozwija, serwując odbiorcy podane w przystępnej formie informacje dotyczące niektórych mitów greckich, w tym o wyprawie Argonautów. W fabule przemycona zostaje tym samym solidna porcja wiedzy historycznej, która wrzucana w odpowiednie partie tekstu, czyni ją przyswajalną. Z pewnością bowiem równowaga pomiędzy akcją przygodową, a wartswą edukacyjną nie została w tym utworze zachwiana. Najbardziej w tej płaszczyźnie zaciekawiła mnie informacja o tym, jakoby Heinrich Schliemann wywoził nielegalnie z kraju znalezione złoto oraz je ukrywał. Marta Guzowska stworzyła niezwykle wartką akcję. W książce bowiem poszczególne wydarzenia toczą się niezwykle szybko. Bohaterka przemieszcza się z jednego krańca świata na drugi, a wraz z nią morderca. Trudno więc przy tej lekturze choć na chwilę odsapnąć, gdyż akcja gna do przodu z prędkością światła. "Regułę nr 1" przeczytałam w jeden wieczór z wielką przyjemnością, dlatego też polecam tę książkę osobom lubiącym wartkie powieści przygodowe ze zbrodnią i zagadkami starożytności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2017 o godz 20:07 Anonim dodał recenzję:
Idealna książka na jeden dłuższy wieczór. Czyta się bardzo szybko. Simona Brenner, za dnia pani profesor archeologii - w nocy złodziejka aftefaktów. Podczas próby wylotu z łupami z Turcji zostaje "przechwycona" przez dawnego wspólnika, z którym rozstała się w niezbyt miłych okolicznościach. Zostaje postawione jej ultimatum: albo podejmie się nowej kradzieży albo zostanie wydana celnikom... Jej łupem ma być złote runo, tylko czy ono naprawdę istnieje?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2017 o godz 16:26 Pistacjovaa dodał recenzję:
Wstyd się przyznać, ale nigdy nie słyszałam o Pani Marcie Guzowskiej. Po "Regułę nr 1", sięgałam z przekonaniem, że może to być kolejna, nudna książka z ogromną ilością niepotrzebnej treści. I muszę przyznać, że bardzo się myliłam :). Cała historia, została napisana w naprawdę ciekawy sposób. Bardzo duży plus za to, jak zostały poruszone fragmenty opisujące historię czy mity - krótko, zwięźle i na temat :). Uważam jednak, że niektóre wątki, powinny być bardziej rozwinięte, a wiele spraw, wyjaśnionych. Dodałabym też nieco więcej akcji, ponieważ czasami nic się nie działo :). Jeśli wyjdzie kolejna część, to chętnie po nią sięgnę :).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2017 o godz 14:29 Nelyt dodał recenzję:
Simona Brenner jest archeologiem. Jej specjalność to biżuteria. Jednak w nocy przeistacza się w złodziejkę. Ma już taką wprawę, że nie straszna jest jej nawet kontrola na lotnisku. Niestety podczas jednej z takich wypraw przypomina sobie o niej dawny znajomy z którym wcześniej dzieliła łupy. Ma dla niej propozycję nie do odrzucenia. Wysyła ją żeby odnalazła złote runo, które podobno nie jest wcale mitem. Ogrom przygód, Rosja, Turcja, Grecja. Ma do pomocy dwójkę studentów, ale reguła numer 1 na jej liście to: Nie ufaj nikomu... Główna bohaterka to kobiecy odpowiednik Indiany Jonesa. Archeolog, szuka legendarnego skarbu, dodatkowo pościgi, przygody na każdym kroku i atmosfera tajemniczości. Simona jest twardą zawodniczką, nie ma miejsca nad użalaniem się nad sobą - ukradli mi wszystkie ubrania? Ok. Pożyczę coś, albo kupię na lokalnym straganie. Ukradli mi paszport? No dobra, muszę to załatwić tak, tak, albo tak. Ale to zajmuje dużo czasu więc muszę korzystać z każdej możliwej okazji żeby legalnie przedostać się przez granicę. Jednak czasem zachowywała się głupio, np. kiedy łamała regułę nr 1. Czytając kiedy o czymś komuś opowiadała, sama pukałam się w głowę - Głupia jesteś? Bohaterka kryminału, nie może tak wszystkim opowiadać co robi i dlaczego! Po co ci te zasady jak wszystkie łamiesz?! Największym plusem tej powieści jest to, że autorka jest archeologiem, więc zna się na rzeczy. Wszystko jest dokładnie wytłumaczone, np. terminy naukowe, historia ludów, mit o złotym runie, także laik nie będzie się czuł pominięty. Zastanawia mnie tylko jedno, czy autorka tak jak główna bohaterka też jest złodziejem 😉 Jest tu tyle wskazówek, że można się zacząć zastanawiać 😄 "Regułę nr 1" czyta się znakomicie. Jest napisana bardzo przystępnym językiem. Historia jest niezwykle ciekawa, potrafi wciągnąć praktycznie od pierwszej strony. Tym bardziej, że te tematy są mi bliskie. Każdy będzie zadowolony, miłośnik przygód, kryminałów, czy historii. Ta mieszanka jest dla mnie idealna. Mam nadzieję, że po nią sięgniecie. Bo czy złote runo istnieje naprawdę musicie się przekonać sami, ja Wam nie powiem 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2017 o godz 11:46 Książkowe Wyliczanki dodał recenzję:
Cała recenzja na: https://ksiazkowewyliczanki.blogspot.com/2017/09/jak-brzmi-regua-nr-1-marta-guzowska.html Dopiero podczas lektury dowiedziałam się, że to kolejny, drugi już tom przygód bohaterki. Pierwszy "Chciwość" został wydany w ubiegłym roku nakładem wydawnictwa Burda Książki. Mały minus za brak informacji o tym fakcie. Dopiero w podziękowaniach od autorki, na końcu książki znajduje się słowo w tej kwestii. Całe szczęście obie książki połączone są jedynie postacią głównej bohaterki, a odniesienia do wcześniejszych wydarzeń są lekko zaznaczone gdzieś na początku. Mimo nieznajomości poprzedniego tytułu, ten czytało mi się z przyjemnością. Wydarzenia przedstawia sama Simona, która jest narratorką tej powieści. Kobieta ma cięty język, wiele pomysłów, spryt i inteligencje, które pozwalają jej uniknąć więzień podczas przemytu. Jednak czasami trzeba iść na ustępstwa, żeby ratować skórę i tak własnie dzieje się w tym wypadku. Z tego powodu trafia na stepy azjatyckiej Rosji, a potem do Grecji. Kobieta stara się odkryć gdzie znajduje się tajemniczy artefakt, a przede wszystkim czym tak naprawdę jest. Dość szybko okazuje się, że początkowa ciekawość i chęć odkrycia, zmieniają się w wyścigi z mordercą. Simona mimo wielu pomocnych osób jest zdana na siebie, w końcu pierwsza zasada złodzieja - nie ufaj nikomu. Sięgnęłam po ten tytuł z trochę przypadkowych powodów, ale pozwoliło mi to poznać wciągającą bohaterkę i odkryć pióro pisarki. Jestem pewna, że to nie ostatnie moje spotkanie z Martą Guzowską. Na pewno będę chciała poznać wcześniejsze przygody Simony i w wolnej chwili sięgnę po "Chciwość", będę też czekać na kolejne tytuły pisarki, szczególnie te związane z niezwykłą panią archeolog.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-09-2017 o godz 08:04 Ver.reads dodał recenzję:
Złote runo. Słyszeliście kiedyś o czymś takim? Zapewne nie. Jest to mityczny skarb w postaci złotej skóry barana, która niegdyś została zawieszona na drzewie w świętym gaju przez Frykosa, syna Atamasa. To właśnie do jej poszukiwania zostaje zmuszona przez jej byłego wspólnika Simona, sławna archeolożka, której na co dzień nie satysfakcjonuje pensja naukowca, a więc zajmuje się również kradzieżą. Aby odnaleźć tajemniczy skarb musi przemierzyć tysiące kilometrów i odwiedzić takie miejsca jak Czelabińsk, Ankara, Hattusa czy Orchomenos. W pogodni za złotym runem i w poszukaniu kolejnych niezbędnych wskazówek zaczynają w zagadkowy sposób ginąć ludzie. Co więcej, wszystkie morderstwa i sposób zabijania ofiar zaczyna przypominać okrutną zabawę, której celem jest odwzorowywanie mitu o Argonautach. I to właśnie nie kto inny jak Simona według tej opowieści ma być następna. Kim jest tajemniczy, bezwzględny morderca? Czy złote runo jest czymś realnym, czy tylko mrzonką? "Najłatwiej ukryć się w pełnym świetle" "Reguła nr 1" jest to druga część serii o niesamowitej archeolożce, której część pierwszą, "Chciwość" muszę koniecznie wkrótce nadrobić. W pozycji tej prowadzona jest narracja pierwszoosobowa, co od razu przypadło mi do gustu. Tym bardziej, że polubiłam się z główną bohaterką, która jak się okazało ma niezwykle silną osobowość. Z pewnością jest szalenie inteligenta, odważna i przede wszystkim silna, a co za tym idzie niezależna od innych. Podczas swoich wypraw kieruje się stworzonymi przez nią jedenastoma zasadami, których skrupulatnie stara się przestrzegać. Jest również pewna siebie (momentami można uznać ją za wręcz irytującą) i zdecydowanie zna się na swoim fachu. Jednak moją największą sympatię zyskała wówczas, gdy ukazała również swoje słabości. Bywały momenty, gdy najzwyczajniej odczuwała strach, czy też potrzebowała wsparcia innej osoby, przez co odkrywała swoją ludzką, nieidealną stronę. Postaci drugoplanowe również nie zawiodły, wykreowane zostały w ciekawy, wielowymiarowy sposób, nie jeden raz zaskakując. Styl pisania autorki z pewnością jest sporą zaletą tej pozycji. Lekki, nieprzekombinowany zbędnymi opisami czy też monologami głównej bohaterki, co niestety ma miejsce dosyć często w tego typu narracji. Również same przedstawienie mitów/zabytków zostało odpowiednio wyważone w taki sposób, by osoby nie mające styczności na co dzień z taką tematyką mogły się w niej w łatwo zorientować, i jednocześnie nie znużyć się zbyt dużą ilością szczegółów. Natomiast sama fabuła niemal od samego początku nabiera ogromnego tempa i nie zwalnia nawet na moment, aż do samego końca. Nie jeden raz czytając książkę miałam wrażenie, że to jest już jej moment kulminacyjny i dalej pozycja ta mnie niczym nie zaskoczy, a było wręcz przeciwnie. W dodatku częste i nagłe zwroty akcji oraz poszukiwanie przez Simonę kolejnych wskazówek dotyczących mitycznego skarbu powodowały, że nie mogłam oderwać się od lektury. Z powodu materiałoznawstwa, które miałam na studiach przez kilka ostatnich semestrów sam epilog nie był już dla mnie dużym zaskoczeniem, jednak mimo to pozycja ta wywarła na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Uwielbiam kryminały, w dodatku książka ta przeniosła mnie na moment do czasów dzieciństwa, kiedy to zostanie archeologiem było jednym z moich największych marzeń. Z wielką chęcią sięgnę również po kolejne tomy tej serii i cieszę się, że na rynku pojawiają się coraz częściej naprawdę warte uwagi pozycje polskich autorów. Zdecydowanie ją Wam polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2017 o godz 10:26 Klaudia Pira dodał recenzję:
Polecam, bardzo dobra książka, przeczytałam w kilka wieczorów, gratulacje dla autorki, więcej takich książek!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2017 o godz 18:49 Anna Wądołowska dodał recenzję:
Kiedy byłam mała uwielbiałam mity greckie i Indiane Jonesa. Dzięki tej książce mogłam znów poczuć się jak dziecko! Ironiczny humor głównej bohaterki, historia, mity, przypowieści w tle. Śmiertelna zagadka... Zdecydowanie lubię takie klimaty. Naprawdę polecam tą książkę. Świetnie mi się ją czytało. I chętnie kupię kontynuację, jeśli taka się pojawi
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-09-2017 o godz 22:24 tons.of.books dodał recenzję:
Simona Brenner, główna bohaterka Reguły nr 1, jest archeologiem i złodziejką! Zarówno w jednym, jak i drugim jest mistrzynią. Simona jest również inteligentną i sprytną kobietą z zasadami. Jednak, o czym już niebawem się przekona, nie zawsze można trzymać się wyznaczonych reguł. Zwłaszcza jeżeli w grę wchodzi wielkie odkrycie i ogromne pieniądze. Nasza główna bohaterka zostaję wplątana w niebezpieczną rozgrywkę. Ma do wykonania niezwykłe zadanie. Zadaniem tym jest odnalezienie i kradzież złotego runa... które przecież nie istnieje. Bezsensowna z pozoru zabawa w szukanie nieistniejącego przedmiotu, ku wielkiemu zdziwieniu archeolożki, zaczyna zamieniać się w krwawą i nierówną walkę. Okazuję się, że nie tylko ona szuka mitycznego skarbu, a jej przeciwnik w porównaniu do niej, ma tylko jedną zasadę... po trupach do celu. Simona walcząc o życie, przeczesując kazachskie stepy oraz Ateny, musi wykazać się ogromną odpornością, wolą walki i sprytem. Dodatkowo, aby odnaleźć skarb, musi ona złamać najważniejszą ze swoich reguł: nie ufaj nikomu... Gdybym miała ocenić tę książkę tylko jednym zdaniem, brzmiało by ono tak: To było genialne! Muszę przyznać, że już po przeczytaniu opisu książki byłam pewna, że przypadnie mi ona do gustu. Po pierwsze dlatego, że wiele, bardzo wiele lat temu, kiedy byłam jeszcze małą dziewczyną, fascynowała mnie archeologia, a moim największym (na tamte czasy) marzeniem było oczywiście zostanie archeologiem. Wiadomo jednak, jak to z dziecięcymi marzeniami zazwyczaj bywa. Zamiast na wykopaliskach, wylądowałam przy urzędowym biurku... ale ja nie o tym ;) Po drugie uwielbiam mitologię, a mit o Argonautach, był jedną z historii omawianych przeze mnie w mojej pracy maturalnej. Spędziłam wiele godzin na zgłębianiu wiedzy na jego temat, dlatego powrót do tej tematyki był dla mnie ogromną przyjemnością. Tak więc, już na wstępie byłam bardzo pozytywnie nastawiona do Reguły nr 1, ku mojemu zdziwieniu okazała się ona być jeszcze lepsza, niż przypuszczałam. Największą zaletą książki jest niewątpliwie główna bohaterka. Simona to wybuchowa mieszanka Indiany Jonesa i Sherlocka Holmesa. Spryt, inteligencja, umiejętność dedukcji, ostry język i zawziętość- tak w kilku słowach można opisać naszą archeolożkę. Jest to idealnie wykreowana postać, która zachwyca nas już od pierwszych stron książki. Reguła nr 1 to książka, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom kryminałów, sensacji czy przygodówek. Napisana jest w lekki i troszkę (dzięki Simonie) humorystyczny sposób, choć umówmy się... nie brakuję w niej krwawych scen. Znajdziemy w niej wszystko, czego możemy oczekiwać od tego typu książek. Od samego początku trzymająca w napięciu, pełna zwrotów akcji i nieoczekiwanych sytuacji. W tej książce dzieję się naprawdę wiele! Autorka w niepowtarzalnym stylu przedstawia nam fascynującą historię i intrygujących bohaterów, dzięki którym przekonamy się do czego może doprowadzić żądza pieniądza, a może raczej żądza złota... Jest to zdecydowanie jedna z lepszych książek jakie miałam okazję czytać i dlatego bardzo, ale to bardzo Wam ją polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-09-2017 o godz 08:46 Projekt: książka dodał recenzję:
Mając siostrę archeolożkę, o pracy, obowiązkach i rozczarowaniach związanych z tym zawodem wiem całkiem sporo. Nie czarujmy się. Mało płacą, robota jest męcząca, a nawet jak coś znajdziemy wartościowego to i tak nic z tego nie mamy. Chyba że wiemy, gdzie te zabytki będą trzymane. Wtedy sprawa jest prosta, a Simona Brenner w tej kwestii jest prawdziwą mistrzynią. Simona Brenner zaciekle trzyma się swoich zasad. Reguła pierwsza: nikomu nie ufać, reguła numer dwanaście: trzeba korzystać z każdej okazji, by usłyszeć o zabytkach, które można ukraść, numer dziewięć: żadnych kontaktów z policją. Dlatego też jest znakomitą archeolożką i utalentowaną złodziejką. Konstantinos, jej dawny zleceniodawca składa jej propozycję nie do odrzucenia. Dosłownie, bowiem Simona zostaje uziemiona na lotnisku, a nad jej głową krąży groźba więzienia za przemyt zabytku, małej złotej błyskotki, którą próbowała wywieźć z kraju. Archeolog ma odnaleźć mityczne złote runo, które może okazać się największym odkryciem stulecia. Jeśli w ogóle istnieje. Simona w poszukiwaniu sztaby wyrusza przez Rosję, Anatolię do Aten. Gdy po drodze zaczynają ginąć ludzie, poszukiwania złotego runa zmieniają się w śmiertelnie niebezpieczny wyścig, a Simona będzie musiała złamać pierwszą, najważniejszą zasadę i w końcu komuś zaufać. “Każdy archeolog jest święcie przekonany, że zabytki powinny leżeć i gnić albo przynajmniej kurzyć się w skrzyniach, koniecznie zabitych wielkimi gwoździami, w magazynie zamkniętym na trzy zamki i łańcuch, że dziedzictwo kulturowe ludzkości, najlepiej tejże ludzkości służy, kiedy ludzkość go nie ogląda. Cóż, uważam inaczej.” Pomysłowa, piekielnie inteligentna, pewna siebie. Simona do swojej pracy podchodzi bardzo poważnie. Nie jest nieustraszoną Larą Croft, która niczego się nie boi. Jest odważną kobietą, która wie, kiedy się wycofać, kiedy wziąć nogi za pas, gdy zachodzi możliwość, że zostanie zdemaskowana. W niektórych momentach, tak po ludzku, zaczyna wątpić w istnienie złotego runa, chce rzucić wszystko i zapomnieć o całej sprawie. Czasami irytujący jest jej charakter, wyższość z jaką traktuje czytelnika i innych bohaterów wokół niej ale z drugiej strony podziwiam hart ducha i nieustępliwość i wiecie co, sama chciałabym być taka jak ona. “Archeolodzy to dziwaki.” Trochę zaskoczyło mnie takie beztroskie podejście Simony w niektórych momentach. Tak jakby nie obchodziły ją konsekwencje. Straciłam paszport i inne cenne elektroniczne przedmioty? Nie ma problemu, podjadę do ambasady. Trzeba podać numer dokumenty? Oczywiście, znam go na pamięć. Ja też niektóre ważne numery znam, jak na przykład pesel, numer dowodu albo telefon do mamy ale paszport? Tego nawet moja siostra archeolożka nie zna. Rozumiem, że nie wolno poddać się histerii ale podróż bez dokumentów jest chyba trochę niebezpieczna. Większe ryzyko zatrzymania przez policję, a tego Simona podobno wystrzega się jak ognia. To taki niuans, który wydał mi się nie na miejscu. Warstwa historyczna nie zanudza czytelnika zbędnymi datami, wydumanymi opisami i serią bohaterów. Mamy krótko, jasno, bardzo zrozumiale, wręcz łopatologicznie przedstawione najważniejsze fakty. Simona odwiedza niesamowite miejsca podążając za wskazówkami, mitami, opowieściami dotyczącymi złotego runa. Fabuła mknie jak rollercoaster. Zdarzają się spokojniejsze chwile refleksji, kontemplowania przyrody, a nawet kilka godzin snu, jednak zadanie odnalezienia złotego runa nie pozwala naszej bohaterce nawet na chwilę nieuwagi. Nie wiem jak to się stało, że do tej pory nie sięgnęłam po żadną książkę Marty Guzowskiej. Simona jest jedną z lepiej przedstawionych bohaterek z jakimi miałam styczność. Koniecznie muszę nadrobić zaległości z pierwszej części. Jeśli uwielbiacie przygody Indiany Jonesa czy złodziejskie intrygi Arsene Lupina, "Reguła nr 1" z pewnością Wam się spodoba. Ja bawiłam się rewelacyjnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
17-09-2017 o godz 21:05 Linda dodał recenzję:
Indiana Jones w spódnicy? Tak właśnie pomyślałam sobie, czytając opis najnowszej książki Marty Guzowskiej – w tym przypadku podobieństw jest trochę, między innymi trzymające w napięciu przygody i starożytne skarby, których poszukują, między innymi, różne typy spod ciemnej gwiazdy. Osobiście ogromnie cenię sobie tematy związane z historią czy nawet archeologią w powieściach, takie zagadnienia zawsze przykuwają moją uwagę i sprawiają, że łatwiej i chętniej zagłębiam się w lekturze. W tym przypadku radość z czytania jest większa, ponieważ autorka jest archeologiem ze sporym i imponującym doświadczeniem, co daje nadzieję na rzetelne informacje i znajomość branży od podszewki. „Reguła nr 1” to drugi tom z serii o Simonie Brenner, można go czytać bez znajomości pierwszej części, ale podejrzewam, że już podczas lektury na pewno nabierzecie ochoty na poprzednie przygody niepokornej bohaterki, a także następne. Simona Brenner jest uznaną panią archeolog, jest także złodziejką – kradnie i sprzedaje drogocenne eksponaty. Tym razem dostaje propozycję nie do odrzucenia, ma odszukać i ukraść mityczne złote runo. Początkowo podchodzi do nowego zadania dosyć sceptycznie, jednak z czasem nabiera przekonania o istnieniu starożytnego przedmiotu, którego historię opisuje mit o wyprawie Argonautów. Poza tym nie tylko jej zależy na jego zdobyciu, a poszukiwania stają się coraz bardziej niebezpieczne. Marta Guzowska, okazała się naprawdę miłym zaskoczeniem, ponieważ jak na panią archeolog świetnie posługuje się słowem pisanym, potrafi stworzyć wciągającą, bogatą w zaskakujące wydarzenia intrygę, którą czyta się z zapartym tchem. Naprawdę, bawiłam się świetnie, czytając o przygodach Simony Brenner. Powieść trzyma w napięciu, jest ciekawie skonstruowana, w odpowiednim momencie ma umiejscowione zwroty akcji, dzięki czemu nie sposób się nudzić. Miałam pewne obawy odnośnie głównej bohaterki – Simona Brenner postępuje nie do końca uczciwie, jest złodziejką, popełniła w swym życiu wiele złych uczynków, a z takimi postaciami przeważnie jest problem, by ich polubić, by im kibicować. Tymczasem nie musiałam długo zagłębiać się w lekturę, by poczuć nić sympatii do niepokornej pani archeolog. To pewna swoich umiejętności kobieta, z dużą wiedzą, ale także ironicznym poczuciem humoru, który towarzyszy jej przez cały czas. To silny charakter, wobec którego nie można być obojętnym. Ta postać zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan i dystansuje pozostałych. Czy polecam „Regułę nr 1” Marty Guzowskiej? Zdecydowanie tak! To świetna książka dla tych, którzy lubią przygodowo-sensacyjne fabuły, którym nie straszne wątki historyczne, nawet takie, które sięgają do czasów starożytnych. Będziecie mieć ochotę na więcej, podobnie jak ja - chętnie także sięgnę po inne książki pani Guzowskiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-09-2017 o godz 23:00 ilovebooklife dodał recenzję:
Simona Brenner posiada dwie twarze. Za dnia jest archeolożką. Tuła się od miejsca do miejsca i zbiera najróżniejsze i najcenniejsze rzeczy świata. Piękna biżuteria czy ozdoby nie są jej obce. Doskonale zna się na metalach i ich właściwościach. Nocą wykorzystuje swoją wiedzę i zdolności do kradzieży wykopalisk. Kiedy Simona czeka na samolot podchodzi do niej ochrona i zabiera do osobnego pomieszczenia. Skąd mogli wiedzieć, że trzyma w plecaku cenną rzecz, którą próbuje przemycić? Nie wydała się. Trzymała się zasad, więc jak to możliwe? Na miejscu okazuje się, że to tylko część planu Konstantinosa, który ma dla niej zadanie. Simona ma odnaleźć najcenniejszą na świecie sztabę złota, która... nie istnieje. Jest tylko wytworem mitu. Podejmuje się jednak zadania i wyjeżdża. Wokół niej zaczynają ginąć ludzie. Kobieta podejrzewa, że wytwór twórczej wyobraźni jednak może okazać się prawdą, a - co najgorsze - jej przeżycia przypominają schemat ze starożytnej opowieści, w której jest dużo krwi. Złapana w niebezpieczną pułapkę próbuje rozszyfrować kto za tym stoi. Musi też zaryzykować i złamać jedną ze swoich zasad - zaufać komuś. "Nigdy nie wychodź przed szereg. Rżnij głupa, jak długo się da." "Reguła nr 1" to druga część cyklu o Simonie Brenner. Osobiście nie czytałam pierwszego tomu, jednak to nie przeszkodziło mi w czytaniu tej pozycji. Generalnie książka jest bardzo ciekawa. Zawsze lubiłam poznawać mitologię, choć przyznam szczerze, w szkole za nią nie przepadałam. Albo raczej - nie przepadałam za tym, w jaki sposób była przedstawiana. Pierwszy raz zdarzyło mi się, żebym czytała książkę, której historia oparta jest na opowiastce o bożkach starożytności i z ręką na sercu powiem, że autorka zrobiła to fenomenalnie! Postacie są bardzo charakterystyczne. Wystarczy powiedzieć: selfie i guma do żucia, i już wiadomo o kogo chodzi. Fabuła bardzo mnie wciągnęła, czytało się ją szybko i z zapartym tchem. Kiedy czytałam kolejne strony i moje ciśnienie uspokajało się, a czytane przeze mnie zdania zaczynały mnie wręcz nudzić, autorka wychodziła z kolejnym zaskakującym zwrotem akcji i chciało się tylko więcej i więcej, i przede wszystkim świetnie wodziła mnie za nos. Nie miałam nawet najmniejszego podejrzenia o tym, co czekało na mnie w zakończeniu. Nie podobały mi się przekleństwa, których, jak wiadomo, jest coraz więcej w współczesnej literaturze. W tym przypadku nawet pasowały - Guzowska nie używała ich nachalnie, a jedynie adekwatnie, jednak i tak rzucały się w oczy. Świetna robota, genialna książka, świetna na coraz dłuższe wieczory. Polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-09-2017 o godz 16:15 Anonim dodał recenzję:
Opis treści widnieje na okładce, a także we wprowadzeniu powyżej. Nie bedę go więc powtarzać. Oddam za to głos pani Marcie Guzowskiej: „Kiedy pisałam pierwszą powieść o Simonie, w ogóle nie myślałam, żeby zawrzeć w niej cząstkę mnie. Chciałam stworzyć bohaterkę niejednoznaczną, czasem irytującą, czasem budzącą podziw profesjonalizmem, czasem po ludzku głupią, a czasem przebiegłą jak łasica. Chciałam mieć bohaterkę, która będzie budziła w czytelniku mieszane uczucia, ale też taką, której czytelnik ostatecznie będzie kibicował, mimo jej denerwujących wad charakteru.” Pani Marto, udało się. Kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z Simoną, byłam przekonana, że jej nie polubię. W konkurencji z moim ulubionym profesorem Yblem nie miała wielkich szans. I chyba do tej pory nie przepadam za nią przesadnie, ale... rzeczywiście kibicuję jej ze wszystkich sił. Pani Guzowskiej udaje się to, czego nie potrafi wielu innych czy to polskich, czy zagranicznych autorów - trzyma mnie w napięciu. Z każdą stroną chcę wiedzieć więcej, niecierpliwię się, podczytuję (o, zgrozo!) nawet w pracy. Może klucz jest w tym, że autorka nie truje. Naprawdę, czytać "Regułę nr 1" to jak rozmawiać z koleżanką, która przypadkiem jest archeolożką-złodziejką. Byli Hetyci, wiesz? Nie wiesz, no tak, skąd masz wiedzieć. A zatem w skrócie... W skrócie. Bez męczących wyjaśnień, skomplikowanych terminów, tonem swobodnej pogawędki prowadzi Guzowska czytelnika przez mit o Argonautach, wplatając go w podstawowe wiadomości o pracy archeologa (i złodzieja...) i przyzwoitą, utrzymaną w zdrowym tempie sensację. Jest to lekkie i czyta się bez wysiłku - a jednak czytelnik doskonale wie, z wrzuconych tu i ówdzie pojęć czy informacji, że autorka doskonale wie, o czym pisze. Nie ma tu naciąganych teorii i nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, nie ma wydumanych sytuacji i dziwacznego mistycyzmu. Jest Simona, dziewczyna irytująca, której kibicuję z każdym tomem bardziej. I choć tęsknię za moim ulubieńcem, to po lekturze "Reguły nr 1" wiem na pewno, że cokolwiek napisze pani Guzowska, jakimkolwiek bohaterem zdecyduje się ozdobić niezwykłe historie, które rodzą się w jej umyśle - ja kupię to w ciemno i nie pożałuję. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-09-2017 o godz 12:16 zniewolona1986 dodał recenzję:
Odkąd pamiętam fascynowałam się wszystkim co starożytne, tajemnicze i.. szczelnie ukryte. Mimo, że realnie pracuję w branży dalekiej od tej wymarzonej z dzieciństwa, nadrabiam wszystkim co związane jest właśnie m.in. z archeologią. Wydawnictwo Marginesy rozgryzło mnie bezbłędnie - dzięki ich uprzejmości mogłam przedpremierowo otrzymać „Regułę Nr 1” Marty Guzowskiej ( aaa prawdziwa archeolożka napisała książkę – must read). W związku z faktem, że jest to kontynuacja – musiałam od razu zaopatrzyć się w pierwsza część (Chciwość) . Tak właśnie zakochałam się w Simonie Brenner – słynnej archeolożce i wybitnej złodziej dzieł sztuki w jednym. Taki wybuchowy miks głównej bohaterki , która jest istnym Indianą Jones w spódnicy, powoduje, że czytelnik nie może się od książki w ogóle oderwać. Dodatkowo dzięki zastosowaniu pierwszoplanowej narracji czułam się wręcz jak ukryta towarzyszka Simony , która podażą za nią krok w krok , odczuwa jej emocje(nie zawsze pozytywne) co dodatkowo zbudowało między nami wręcz przyjacielską relację. Brenner jako bezapelacyjna specjalistka w obu swoich profesjach wyznaje 10 podstawowych zasad, które do tej pory uchroniły ją już nie jeden raz od więziennych krat - tytuł drugiej części więc odnosi się do najważniejszej – NIE UFAJ NIKOMU. Praca archeologa jak i wykopaliska kojarzą nam się głownie z gorącymi, pełnym piachu miejscami – Reguła Nr 1 przenosi nas wraz z Simoną w mroźne zakątki Rosji, które odbiegają od ideału komfortu. Niewiele osób z własnej woli zapuściłoby się w takie rejony - Simona do tej grupy nie należy szczególnie, że nie jest do końca przekonana o słuszności swoich poszukiwań . Zmuszona jednak wizją niewyobrażalnego bogactwa związanego z odnalezieniem mitycznego złotego runa (może jednak istnieje ) jak i silną perswazją ze strony byłego biznesowego partnera ,musi zmierzyć się nie tylko z niewygodą i mrozem ale również z osobistymi upiorami. Po drodze nie obejdzie się jednak bez sytuacji, które nie ułatwią dążenia do celu. Pytanie tylko czy cel związany jest tylko z mitycznym artefaktem – serdecznie zapraszam Was do lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
13-09-2017 o godz 11:53 Daria Kr dodał recenzję:
To druga część przygód Simony Brenner, ale moje pierwsze spotkanie z tą kobietą, ponieważ nie czytałam pierwszej części. Simona wydaje się być bardzo intrygującą postacią. I tak właśnie jest, autorka wykreowała bohaterkę, która jest archeologiem, a jednocześnie złodziejką - to bardzo interesujące połączenie. To osoba bystra, dla której nie ma rzeczy niemożliwych i zrobi wszystko, aby osiągnąć cel, który sobie postanowiła. Jest profesjonalistką i dba o każdy szczegół jeśli chodzi o swoją pracę, ale także o to, czym zajmuje się poza nią. Dużym atutem tej książki jest fakt, że napisała ją archeolożka... Marta Guzowska jest archeologiem, więc tworząc bohaterkę, która również pracuje w tej dziedzinie była bardzo zorientowana w tej dziedzinie, każdy szczegół pracy archeologa był prawdziwy, książka stała się bardziej wiarygodna. To książka, która nie należy do obszernych, aczkolwiek nie można jej zarzucić potraktowania tematu w sposób zbyt krótki. Autorka rewelacyjnie ułożyła intrygę, akcja książki toczy się szybko i nie odczuwamy nudy w trakcie czytania. Oczywiście w głowie snujemy przypuszczalne rozwiązania tej sprawy, ale autorka co chwile dokłada nowe fakty, stworzyła bardzo zawiłą intrygę, wiele tropów, które sprawiają, że ostatecznie nie wiemy czego mamy się spodziewać. Zakończenie tej powieści mnie nie zawiodło, byłam zaskoczona i "Reguła nr 1" okazała się być świetnym kryminałem!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
13-09-2017 o godz 09:25 Marta Comique1 dodał recenzję:
„Jestem archeolożką i złodziejką” - tak mówi o sobie Simona Brenner, słynna pani doktor archeologii, która zna się na starożytnej biżuterii. Jednak kobieta ma swój ciemny sekret, bowiem lubi kraść drogie przedmioty i zna się na tym całkiem nieźle. Będąc na lotnisku z ukradzioną figurką dzwoni do niej dawny znajomy Konstantinos, który rozkazuje jej szukać najcenniejszą na świecie sztabę złota, czyli złote runo, bo inaczej doniesie na nią na policję. Simona twierdzi, że to mit, że złote runo nie istnieje, ale później okazuje się coś zupełnie innego… Przemierzając Rosję, Kazachstan, Ateny musi ciągle oglądać się za siebie, bo nie tylko ona szuka tej cennej rzeczy. Musi pamiętać o najważniejszej regule pani archeolog, regule nr 1, która brzmi „Nikomu nie ufaj.” To moje pierwsze spotkanie z Simoną Brenner, kobietą z ciętym językiem, która uwielbia czarny humor i dla której liczy się osiągnięcie zamierzonego celu. Strasznie ją polubiłam! Plusem książki jest narracja pierwszoosobowa, w której to poznajemy myśli Simony i przeżywamy przygodę razem z nią. „Reguła nr 1” jest przepełniona ciekawostkami o mitologii greckiej, ale spokojnie! Nie musisz się na tym znać! Bowiem autorka w dowcipny sposób wszystko Ci wyjaśni (mogliby tak uczyć w szkole :D). Sama historia jest niezwykle ciekawa, jednak zabrakło mi więcej kryminału, a „Regułę nr 1” bardziej przypisałabym do powieści sensacyjno-historycznych (jest w ogóle coś takiego? :D). Jednak jak to było przy „Głowa Niobe”, tak i tutaj… nie odgadłam kto stoi za całą intrygą, ponieważ pani Marta Guzowska w sprytny sposób to wszystko pomieszała, aby zmylić czytelnika! Akcja toczy się niezwykle szybko, co podobało mi się, ponieważ nie lubię zbędnego owijania w bawełnę. Polecam wszystkich, a w szczególności osobom, które chcą zacząć swoją przygodę z kryminałami, oraz tym, którzy mają ochotę poczytać coś lekkiego :). Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Marginesy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-09-2017 o godz 08:52 dulczevska dodał recenzję:
Dziękuję wydawnictwu Marginesy za możliwość przedpremierowego przeczytania najnowszej powieści Marty Guzowskiej. Autorka bardzo dobrze poprowadziła intrygę, zagmatwała ją, zwodziła czytelników, podsuwała tropy... Akcja toczy się szybko, wraz z bohaterami przemieszczamy się między wykopaliskami w Rosji, Turcji i Grecji, poznajemy krótkie historie poszczególnych odkryć. Informacje są minimalistyczne i nie nużą, pomagają jedynie zrozumieć tok... Przeczytałam jednym tchem, polecam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-09-2017 o godz 14:56 Anonim dodał recenzję:
Bardzo dobra książka przygodowa z dość zwinnie pociągniętą intrygą, której finał zaskakuje. Co ma wspólnego byk, złote runo i zęby smoka? P tym dowiecie się czytając Regułę nr 1. Zdecydowanie Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-09-2017 o godz 21:13 Aleksandra Spasówka dodał recenzję:
Już sam opis z tyłu okładki sprawił, że podeszłam do powieści z ogromnym entuzjazmem. W zeszłym roku za sprawą Katarzyny Bondy przekonałam się do polskich kryminałów, później pokochałam twórczość Remigiusza Mroza, a teraz kolejna polska pisarka udowadnia, że nasi rodzimi autorzy wcale nie ustępują skandynawskim. Jeżeli lubicie silne bohaterki z ciętym językiem, pokochacie Simonę. Jest niesamowicie inteligentna, nie przebiera w słowach i środkach do osiągnięcia celu. Tym razem celem jest odnalezienie złotego runa. W raz z Simoną przemierzymy kazachskie stepy, Anatolię i Ateny. Przy okazji odświeżymy sobie mit o Jazonie i dowiemy się, jak rozpoznać przemytnika-amatora na lotnisku 😉 Powieść czyta się bardzo szybko a zakończenie zaskakuje i nie rozczarowuje. W trakcie czytania powieści zdarzało mi się uznać pewne rozwiązania za zbyt naciągane, ale w miarę rozwoju wydarzeń, wszystko perfekcyjnie się układało. Żałuję tylko, że powieść nie jest odrobinę dłuższa, odczuwam pewien niedosyt, ale jestem pewna, że dla wielu osób ogromną zaletą będzie to, że autorka przechodzi od razu do rzeczy i nie traci czasu na “wypełniacze”. “Reguła nr 1” ma wszystko, czego potrzebuję do szczęścia w kryminałach- charyzmatyczny główny bohater, wartka akcja, nieprzewidywalne zakończenie. Zdecydowanie polecam, zwłaszcza na deszczowe jesienne wieczory (chociaż starczy Wam pewnie góra na trzy😉)
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
11-09-2017 o godz 16:41 larabi dodał recenzję:
Dziękuję wydawnictwu Marginesy za możliwość przedpremierowego przeczytania najnowszej powieści Marty Guzowskiej. Doskonała powieść sensacyjno-przygodowa, z akcentami czarnego humoru. Moje pierwsze spotkanie z Simoną Brenner, kobietą niecodzienną – wybitnym archeologiem i ... po godzinach, złodziejem bezcennych artefaktów. Można rzec, że Simona jest kobietą, która potrafi łączyć przyjemne z pożytecznym. Książka ta jest 2 tomem cyklu o Simonie Brenner. Tym razem pani archeolog zostaje, wbrew sobie, wplątana w poszukiwania mitycznego złotego runa – skóry złotonośnego barana. Mit o wyprawie Argonautów. Bajka? Chyba tak, tylko dlaczego giną osoby wokół Simony? Autorka bardzo dobrze poprowadziła intrygę, zagmatwała ją, zwodziła czytelników, podsuwała tropy... Akcja toczy się szybko, wraz z bohaterami przemieszczamy się między wykopaliskami w Rosji, Turcji i Grecji, poznajemy krótkie historie poszczególnych odkryć. Informacje są minimalistyczne i nie nużą, pomagają jedynie zrozumieć tok myślenia bohaterów. Simona Brenner jest bystrą, bezpośrednią osobą, która nie waha się mijać z etyką zawodową i ogólnoludzką, by osiągnąć zamierzony cel. Jako profesjonalistka w każdej dziedzinie, ma swój kanon reguł, których przestrzega. Główna to: nie ufać nikomu... ale jak nie ufać swojemu byłemu kochankowi czy przyjacielowi? Czasami po prostu nie da się pewnych rzeczy zrealizować, jeśli nie zaufa się towarzyszom. Czy oni zasługują na zaufanie, to już inna sprawa. Ponadto jest wiele innych złotych zasad, których należy przestrzegać, np. bezwzględny zakaz kontaktowania się z policją, zakaz rzucania się w oczy, zakaz wychodzenia przed szereg... Dzięki nim pani archeolog zażywa nadal wolności i branżowego prestiżu. Gdyby wyszło na jaw jej nocne hobby, byłaby skończona w środowisku, bowiem nie ma większego grzechu wśród archeologów, niż kradzież artefaktów. Ktoś jednak wyraźnie kroczy obok bohaterów i ogarnięty obsesją próbuje wcześniej dotrzeć do złotego runa. Ale kto to? Ja od połowy powieści miałam swoje przeczucia, nawet właściwe, ale pani Guzowska tak sprytnie poprowadziła intrygę, że w pewnym momencie zwątpiłam. Zakończenie powieści rozbawiło mnie, uwielbiam czarny humor, a autorka nie szczędziła go miejscami. Marta Guzowska jest od ponad dwudziestu lat archeologiem, zna ten hermetyczny światek i jego niuanse od podszewki, więc dobrze orientuje się w zagadnieniach, o których pisze. Dzięki temu powieść jest wiarygodna, chociaż podrasowana sensacyjnymi wydarzeniami i motywami. Szczerze polecam powieść. Moim zdaniem lepsza, niż powieści o Mario Ybl`u.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
11-09-2017 o godz 10:50 Natalia Janik dodał recenzję:
Miałam przyjemność przeczytać przed premierą, gorąco polecam! Wciągająca od pierwszej strony, świetnie skonstruowana, przeczytana w 1 weekend.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-09-2017 o godz 10:22 Klaudia Pira dodał recenzję:
Marta, jak zwykle niepowtarzalna, język, forma, zagadka, polecam na 5! Czekam na kolejne książki tej autorki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2017 o godz 13:53 Ada Radziwon dodał recenzję:
Super!! Zapowiada się kolejna jazda bez trzymanki od Pani Guzowskiej! Zawsze z przyjemnością wracam do tej autorki. Szybka akcja niczym u Dana Browna i piękna mocna kobieta w roli głównej. Czegóż chcieć więcej
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Frida Mujica Barbara
32,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dymna Baniewicz Elżbieta
45,99 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ginekolodzy Thorwald Jurgen
36,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szadź Brejdygant Igor
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kobiety ze Lwowa Kost Beata
36,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Snoby Fellowes Julian
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyznaję Cabre Jaume
44,49 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiktoria Goodwin Daisy
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Belgravia Fellowes Julian
35,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Chciwość Guzowska Marta
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Reguła nr 1 Guzowska Marta
20,15 zł
31,00 zł
strona produktu - rekomendacje Głowa Niobe Guzowska Marta
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Szadź Brejdygant Igor
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Reguła nr 1 Guzowska Marta
20,15 zł
31,00 zł
strona produktu - rekomendacje Mgnienie Woźniak Marcel
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mgła Ciszewski Marcin
29,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Krew Szczygielski Bartosz
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wampir Chmielarz Wojciech
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zakładnik Lemaitre Pierre
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje The Trip Smolik Andrzej
34,49 zł
36,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę