Pudełko z guzikami Gwendy (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 28,49 zł

Cena empik.com:
28,49 zł
Cena:
34,90 zł
Oszczędzasz:
6,41 zł (18%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
King Stephen, Chizmar Richard Książki | okładka twarda
28,49 zł
asb nad tabami
King Stephen Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
King Stephen Książki | okładka miękka
31,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opowiadanie napisane wspólnie z Richardem Chizmarem, którego akcja rozgrywa się w miasteczku Castle Rock w 1974 roku.

Istnieją trzy drogi prowadzące do Castle View z miasteczka Castle Rock: Trasa 117, Pleasant Road i Schody samobójców. Każdego dnia latem 1974 roku dwunastoletnia Gwendy Peterson wybierała schody podtrzymywane na mocnych, żelaznych śrubach nad klifem. Na szczycie schodów Gwendy łapała oddech, słyszała krzyki bawiących się dzieci. Z oddali słychać uderzenie kija bejsbolowego, to ćwiczący członkowie Ligi seniorów przed charytatywnym meczem z okazji Święta Pracy.

Pewnego dnia ktoś obcy zawołał do Gwendy: „Hej dziewczynko! Podejdź tu, pogadamy sobie”. Na ławce siedział mężczyzna w czarnych dżinsach, czarnym płaszczu i białej koszuli rozpiętej pod szyją. Na głowie miał mały czarny kapelusz. Nadejdzie czas, gdy ten kapelusz zacznie pojawiać się w koszmarach Gwendy…

Tytuł: Pudełko z guzikami Gwendy
Autor: King Stephen, Chizmar Richard
Tłumaczenie: Górska Danuta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 176
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-11-22
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 212 x 21 x 150
Indeks: 22813886
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,8
5
9
4
15
3
5
2
4
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
07-02-2018 o godz 11:42 Patryk dodał recenzję:
Treściowo jest w porządku (czuć w tym rękę mistrza), ale objętościowo - raczej nagannie. Można było zebrać więcej opowiadań i wydać solidną pozycję, a tak to trochę naciąganie fanów, choć sam się przyznam bez bicia, że kupiłem dla hodowanej w domu fanki Kinga. Na mały upominek w sam raz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2018 o godz 17:15 aneta dodał recenzję:
Piękna, intrygująca opowieść o sile magii, olbrzymiej odpowiedzialności i poczuciu winy. Już od pierwszego zdania wkręciłam się w wówczas małoletni żywot Gwendy. Byłam tak jak ona, kiedy obrysowywała kształt guzika, ciekawa, co może przynieść jego moc. I tak jak to dziecko, myślę, że każdy będzie wiedział do czego tak naprawdę one wszystkie służą. Na początku było mi żal Gwendy, jednak wraz z otrzymanym niezwykłym podarunkiem, ona sama się zmieniła. Z mojej sympatii do tej dziewczynki, nie pozostało już nic. Ludzie się zmieniają, jednak ci, którzy zdają sobie w końcu z tego sprawę, powinni zrobić coś więcej, niż wieść dalsze życie w wygodnym kłamstwie. Może oceniam ją zbyt surowo, ale taka jest prawda. „Pudełko z guzikami Gwendy” wprowadza od pierwszego zdania w inny świat, pochłania z wielkim zatraceniem, zaś piękne czarno-białe ilustracje w doskonały sposób oddają im treść. Polecam serdecznie, nie tylko fanom autorów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2018 o godz 00:33 joseheim dodał recenzję:
Bardzo zgrabnie napisana współczesna baśń. King w dobrej formie, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2018 o godz 18:01 renatac dodał recenzję:
Spodziewałam się czegoś lepszego. Przeczytałam, ale i tak czuję coś bliżej nieokreślonego. Może to małe rozczarowanie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2018 o godz 10:50 Julia Brylewska dodał recenzję:
Książkę czyta się szybko, jest napisana prostym językiem i posiada jakiś morał... i to chyba jedyne pozytywy, jakie jestem w stanie wymienić. Nie przywiązałam się do bohaterki, ani do historii, po prostu ją przeczytałam i odłożyłam na półkę, uznając, że gdybym jej nie przeczytała niczego bym nie straciła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-01-2018 o godz 10:34 kasiape dodał recenzję:
„ Ponownie kładzie pudełko na kolanach-i naciska kciukiem czerwony guzik. Wkłada w to wszystkie siły. Tym razem rozlega się ledwie dosłyszalny klik i Gwendy czuje, ze guzik się obniża. Przez chwilę wpatruje się w pudełk, myśląc: Trochę drzew i może kilka zwierząt. Małe trzęsienie ziemi albo może pożar. Na pewno nic więcej. Potem chowa pudełko z powrotem w głęci szafy. Twarz ją pali, żołądek boli. Czy to znaczy, ze pudełko działa?” Główną bohaterkę, Gwendy Peterson, poznajemy jako otyłą dwunastolatkę, która biegając próbuje zgudbić zbędne kilogramy. Pewnego ranka Gwendy spotyka tajemniczego mężczyznę Richarda Farrisa. Początkowo Gwendy nie ufa mężćzyźnie, jednak po kilku chwilach rozmawiają ze sobą już całkiem swobodnie. Gwendy otrzymuje od Pana Farrisa śliczne drewniane pudełko z guzikami i dwiema dźwigniami zamocowanymi po bokach. Mężczyzna wyjaśnia dziewczynce działanie dźwigni oraz objaśnia znaczenie guzików. Pociągając za jedną z dźwigni tajemniczego pudełka, dziewczynka doprowadza do wysunięcia się szufladki, w której znajduje się czekoladowy króliczek. Używając natomiast drugiej dźwigni doprowadza do wysunięcia się drugiej szufladki z dolarem Morgana. Moneta waży prawie pół uncji i zrobiona jest z czystego srebra. To niezwykle wartościowa moneta. Gwendy jest zauroczona monetą, jednak to nie ona sprawia, że dziewczynka nie potrafi otrząsnąć się z zachwytu. To niezwykła w smaku czekoladka i jej niepowtarzalny smak sprawia, że Gwendy czuje się zachwycona tym bardziej, że liczba czekoladek skrywających się w pudełku jest nieograniczona! Na pudełku znajduje się siedem guzków. Dokładnie tyle, ile jest kontynentów na świecie. Tylko dwa z nich nie symbolizują kontynentów- czerwony i czarny. Okazuje się, że guzik czerwony może być tym, czym zechce dwunastoletnia dziewczynka. Guzik czarny jest natomiast „wszystkim”. Dziewczynka staje się właścicielką tajemniczego pudełka. Richard Farris, tajemniczy nieznajomy, którego Gwendy nigdy wcześniej nie spotkała, znika tak szybko jak pojawił się w życiu dziewczynki, Od tego dnia życie Gwendy zmienia się całkowicie. Rodzice przestają nadużywać alkoholu, ona sama traci zbędne kilogramy wyrasta na śliczną nastolatkę, a potem młoda kobietę. Gwendy odnosi sukcesy w każdej dziedzinie życia- jest najlepszym spotkowcem, najlepszą uczennicą, najpiękniejszą dziewczyną w szkole. Jak można się było jednak spodziewać się po Stephenie Kingu, za wszystko przyjdzie jej zapłacić. Wszystko na bowiem swoją cenę. W jaki sposób Gwendy będzie musiała zapłacić za pasmo sukcesów, jakie odniosła dzięki tajemniczemu pudełku z guzikami? Czy ta cena nie będzie zbyt wysoka za dziesięć lat szczęśliwego życia? Co wydarzy się kiedy po dziesięciu latach znowu stanie twarzą w twarz z Richardem Farrisem? „Pudełko z guzikami Gwendy” to książka na jedno popołudnie. 174 strony opowieści, którą czyta się jednym tchem. Śliczna okładka! Twarda oprawa. I chociaż jest godna polecenia, to czuję pewien niedosyt. Po Stephenie Kingu spodziewałam się czegoś więcej. Zabrakło mi horroru, przerażenia i napięcia, których pełne były inne jego powieści, które przeczytałam. Nawet jeżeli Wam również King kojarzy się z horrorem i wszech obecną krwią :-), to polecam Wam „Pudełko z guzikami Gwendy”, jako powieść lekką i mimo wszystko wartą przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-12-2017 o godz 22:17 Iwona_S dodał recenzję:
Pewnego dnia kilkunastoletnia zakompleksiona Gwendy po pokonaniu Schodów Samobójców spotyka nieznajomego, który przedstawia się jej jako pan Farris. Daje jej pudełko z guzikami, które w niczym nie przypominają tych normalnych - wciśnięcie któregokolwiek z nich niesie ze sobą pewne konsekwencje, zarówno dobre, jak i złe. Czy powierzenie tak ważnych przedmiotów nastolatce okaże się dobrym pomysłem? Stephena Kinga nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Pisarz kryminałów i horrorów, który zapisał się złotymi zgłoskami w historii literatury światowej. Tym razem spod jego pióra nie wyszło wielkie tomiszcze, lecz krótkie opowiadanie napisane wspólnie z Richardem Chizmarem, który początkowo był dla mnie ogromną zagadką, a jak się okazało jest to nagradzany autor horrorów. Przyznaję, jakoś nie po drodze mi z prozą Króla. Do tej pory przeczytałam zaledwie dwie, może trzy jego powieści, co stanowi kroplę w morzu jego twórczości, jednak gdy tylko usłyszałam o premierze opowiadania, wiedziałam, że muszę je przeczytać. Pierwsze, co rzuca się w oczy to piękne wydanie. Twarda oprawa, kolorowa obwoluta, estetyczne wnętrze i kilkanaście ilustracji nawiązujących do treści. Wszystko tworzy jedną spójną całość. „Pudełko z guzikami Gwendy” broni się również pod względem fabularnym. Co prawda po wcześniejszych spotkaniach z twórczością Kinga spodziewałam się czegoś innego, a dostałam ciekawą historię obyczajową z elementami grozy z przesłaniem. Pierwsze skrzypce odgrywa tutaj skrywanie sekretu, który stopniowo zmienia życie bohaterki. Autorzy starali się również podkreślić, że czyny idą w parze z odpowiedzialnością, dlatego niekiedy warto zastanowić się przed razy, by nie żałować swojego postępowania. Opowiadanie posiada nie tylko moralny wydźwięk, ale ukazuje również „proces” dorastania Gwendy. Nieśmiała, zakompleksiona nastolatka przy kości zmienia się na oczach czytelnika w pewną siebie, triumfującą na każdym polu młodą kobietę, która praktycznie zrywa ze swoją przeszłością i stara się odciąć od tego, co było. Widać tutaj rękę Kinga, który stworzył ciekawą bohaterkę, pokazał zarówno jej dobre i słabe strony. O ile kreacja sama w sobie jest dopracowana, to w miarę czytania coraz bardziej zniechęcałam się do Gwendy. Mimo, że opowiadanie mi się podobało, to nie wzbudziło ono we mnie większych emocji. Zdaję sobie sprawę, że na ok. dwustu stronach trudno rozwinąć każdy wątek, oddać wszystko to, co chciałoby się przekazać czytelnikowi, jednak w czasie lektury nie potrafiłam nawiązać więzi z bohaterką. Fakt, czytało mi się to przyjemnie, dostrzegłam mnóstwo metafor i przesłań, ale nic poza tym. Nie dość, że brakowało mi napięcia, to po zakończeniu również odczuwałam pewien niedosyt. Liczyłam na jakieś „wow!”, które wbije mnie w fotel lub sprawi, że przez kilka następnych dni moje myśli będą krążyć wokół opowiadania, a tutaj tego nie dostałam. "Sekrety to kłopot, może największy kłopot ze wszystkich. Obciążają umysł i zajmują miejsce na świecie." „Pudełko z guzikami Gwendy” to moje pierwsze opowiadanie Kinga. Nie przepadam za tą krótką formą, ale trzeba oddać, że King & Chizmar spisali się nawet dobrze. Ciekawa historia i świetna kreacja głównej bohaterki powinny przemówić do fanów twórczości Kinga oraz do osób, które lubują się w opowiadaniach z przesłaniem. Co prawda historia ma pewne wady, jednak w ostatecznym rozrachunku muszę przyznać, że miło spędziłam czas. Nie wykluczam, że w przyszłości ponownie sięgnę po opowiadanie Kinga. _____________ http://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2017/12/stephen-king-richard-chizmar-pudeko-z.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-12-2017 o godz 22:02 Mechaniczna Kulturacja dodał recenzję:
Miłośnicy Stephena Kinga w Polsce nie mają ostatnio powodów do narzekania. Nie dość, że na rynku dostępna jest kolekcja powieści Króla Grozy (kolejne pozycje pojawiają się co dwa tygodnie), a Wydawnictwo Albatros regularnie wznawia jego książki, to nie brakuje również premierowych tytułów. Jakiś czas temu światło dzienne ujrzały Śpiące Królewny, a teraz mamy okazję zapoznać się z nowelką Pudełko z guzikami Gwendy, napisaną przez twórcę Zielonej Mili wspólnie z Richardem Chizmarem. To kolejny w tym roku taki duet Kinga, choć w przeciwieństwie do rozwleczonych Śpiących Królewien, tę pozycję można w zasadzie przeczytać w jeden wieczór. Bohaterką tej historii jest tytułowa Gwendy, która w wakacje przed pójściem do gimnazjum, pragnie zrzucić dodatkowe kilogramy biegając po imponujących schodach prowadzących na Castle View. Pewnego razu na szczycie schodów spotyka eleganckiego dżentelmena w kapelusiku, który wręcz dziewczynce tajemnicze pudełeczko z guzikami. Jak twierdzi - każdy guzik odpowiada jednemu z kontynentów, czerwony odpowiada "za co tylko chcesz", a czarny z nich jest najgorszy. Dodatkowo po pociągnięciu za jedną z dźwigienek, z pudełeczka wyłania się czekoladka, po zjedzeniu której nie czuje się już danego dnia głodu. Tajemniczy podarunek dość szybko zawładnie myślami Gwendy, do tego stopnia, że z panicznym strachem będzie obawiała się, że ktoś jej je zabierze. Najpierw dlatego, że pudełko jest jej i nikt nie ma prawa choćby go dotknąć, następnie ponieważ okazuje się, że w przeciwny sposób pozytywnie wpływa ono na nią i jej bliskich, wreszcie dlatego, że w rękach kogoś niepowołanego, mogłoby się okazać śmiercionośną bronią. Czy jednak sama Gwendy będzie potrafiła właściwie korzystać z tego daru lub, ściślej, przekleństwa? Pudełko z guzikami Gwendy to opowieść o dojrzewaniu, w której dość zaskakująco wobec potencjału historii, King i Chizmar dość subtelnie i kameralnie rozgrywają zakończenie. Zupełnie inne, niż można było się spodziewać czy oczekiwać. Nieco mniej subtelnie radzą sobie panowie z rozegraniem wątku obyczajowego, racząc nas dość stereotypowym przedstawieniem dorastania Gwendy, włączając w to drogę od brzydkiego kaczątka do pięknego łabędzia, kryzys przyjaźni aż po szkolnego oprycha, który napastuje bohaterkę. Nie brak tu również głębszych metafor, szczególnie związanych z obecną sytuacją polityczną na świecie oraz towarzyszącymi jej niepokojami. Brakuje za to wyraźnej, angażującej fabuły, która trzymałaby w napięciu od początku do końca i zarażała chociażby wyrazistymi bohaterami. Pod tym względem Pudełko z guzikami Gwendy prezentuje się niestety dość przeciętnie, nie tak źle, by nie chciało się jej przeczytać do końca (choć to również zasługa krótkich rozmiarów), ale nie wystarczająco dobrze, by nie móc się od niej oderwać. Pudełko z guzikami Gwendy to szybka lektura, która stawia nieco trudnych pytań (choć nie takich, przed którymi literatura wcześniej nas nie postawiła) i prowokuje, a mimo to ostatecznie okazuje się prostą historią, nie mającą do zaoferowania aż tak wiele. King jak zawsze przynajmniej przyzwoity, ale to już nie ta jakość. http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2017/12/stephen-king-pudeko-z-guzikami-gwendy.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-12-2017 o godz 19:41 Łukasz Wasilewski dodał recenzję:
Bezstresowe wychowanie, unikanie odpowiedzialności, niechęć do opuszczania rodzinnego gniazda – Stephen King (wraz z Richardem Chizmarem) nie porusza tych tematów w swojej najnowszej noweli, a jednak trudno się oprzeć wrażeniu, że myślał o nich podczas pisania. „Pudełko z guzikami Gwendy” to całkiem niezła opowieść o dorastaniu, ale zacznijmy od początku. Tytułową Gwendy poznajemy, gdy jest nastolatką, dla której największym problemem jest nadwaga i przezwisko Goodyear (wiecie, jak te opony). Młodego człowieka takie błahostki potrafią zniszczyć, więc coś próbuje z tym zrobić – regularnie wbiega na okoliczne wzgórze, by spalić trochę kalorii. Pewnego razu spotyka tam tajemniczego jegomościa w kapeluszu, który za bardzo się spoufala, żeby to uznać za normalne. Po krótkiej wymianie zdań wręcza Gwendy niezwykłe pudełko, które potrafi wypluć z siebie czekoladowe dzieła sztuki o niezwykłych, poskramiających apetyt właściwościach. Pudełko potrafi też pełnić funkcję małej mennicy i produkować srebrne dolary. Jednak przede wszystkim pudełko wyposażono w kilka guzików, które są odpowiedzialne za poszczególne kontynenty. Nie wiemy, co się stanie, jeśli któryś zostanie naciśnięty, ale nie można wykluczyć nuklearnej zagłady. Jest też wyjątkowy przycisk, któremu właściciel pudełka jest teoretycznie nadać dowolną moc. Władza nie zawsze deprawuje. Jednak mamy świadomość, że w każdej chwili moglibyśmy jej nadużyć. Podobnie jest z rewolwerem schowanym w szufladzie biurka. Przecież nie mamy zamiaru go używać. Ale możemy. Pudełko w rękach Gwendy jest niczym gotowa do użycia broń. Potrzeba ogromnej siły woli, żeby jednak tego nie robić. Dziewczyna musi szybko wydorośleć. Nie może z nikim podzielić się prawdą o pudełku. Nie może zrzucić tej odpowiedzialności. Choć nie jest pewna, że pudełko ma taką władzę, o jakie opowiadał pan w kapeluszu, to boi się ryzykować. Co rusz podejmuje kolejne decyzje, których typowemu nastolatkowi udawałoby się unikać przez kilka kolejnych lat. Chociaż Gwendy nie nadużywa mocy pudełka, w życiu układa się jej coraz lepiej. Nadwaga staje się przeszłością, osiąga znakomite wyniki w sporcie, myśli z optymizmem o studiach. Pytanie, czy zawdzięcza to w jakimś sposób pudełku i jego nadprzyrodzonym mocom, czy samej sobie. To chyba najważniejsze pytanie, jakie zadają Stephen z Richardem. Z drugiej strony, to jedno z tych pytań, na które nie da się odpowiedzieć. I najtrudniejsze nie jest znalezienie odpowiedzi, lecz pogodzenie się z tym, że nigdy sami sobie je nie udzielimy. King lubi obyczajowe wtręty chyba nawet bardziej niż grozę, ale umówmy się – większości kojarzy się z horrorami. W przypadku „Pudełka z guzikami Gwendy” też spodziewałem się jakiegoś twistu, który tę utrzymaną w jednym tonie opowieść obróci do góry nogami. Jednak go nie dostałem. Czuję z tego powodu lekki niedosyt, ale nie wiem, czy słusznie. Może byłoby inaczej, gdy nowela była jednak (mikro)powieścią. Obecnie za często przypomina kronikę, a za rzadko chwytająca za serce opowieść za gatunku coming of age. Autorzy chcą i muszą przeskakiwać kolejne etapy życia Gwendy i robią to bardzo sprawie. Jednak przy dużej prędkości tło trochę się rozmywa. A przecież to w tych plamach skrywają się rozpuszczone emocje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-12-2017 o godz 11:32 Northman1984 dodał recenzję:
Unikajcie czerwonego guzika!... :) King serwuje nam, po latach, wycieczkę do Castle Rock... :) (!). Castle Rock było w przeszłości areną wielu wydarzeń kingowych książek;"Martwa strefa", "Cujo", "Sklepik z marzeniami"... fani Kinga świetnie znają te powieści ;) A i w wielu opowiadaniach Mistrza nie brak odniesień do tego miejsca - miasteczko to zajmuje, bez wątpienia, szczególne miejsce w jego twórczości. I jest zwykle... areną zdarzeń, które na długo zapadają w pamięć. Czy i tym razem tak jest?... ... O, TAK! :) Forma jest może krótka (tylko 176 stron), może nie ma tu tyle grozy co w innych książkach Kinga, jednak - na szczęście!, patrząc na książki Mistrza w ostatnich latach bałem się, że to gdzieś bezpowrotnie może się stracić - jednak jest tu do złapania ten kingowy, subtelny klimat grozy; klimat nie do podrobienia i nie do pomylenia z żadnym innym autorem. Brawo! :) King wciąż (choć tym razem zrobił to do spółki z Chizmarem) ma dar przedstawiania rzeczy tak, ze nic nie jest do końca oczywiste. Wciąż potrafi sprawić, że wszelkie strachy z zakamarków naszych myśli są w stanie wypełznąć na światło dzienne, a my... po lekturze... wciąż traktujemy je poważnie, oglądając się czasem za siebie w oczekiwaniu, że to, o czym chwilę temu czytaliśmy... może stanąć na naszej drodze. King WCIĄŻ TO MA, WCIĄŻ TO POTRAFI - i chwała Mu za to! Czym jest tytułowe pudełko? Czymś, co nie ma prawa istnieć - lecz istnieje... Potrafi wiele dobrego, lecz to tylko pozory... Trzyma swego posiadacza we własnej mocy, niepostrzeżenie go od siebie uzależniając, a samo... jest narzędziem wielkiego zła. Wiele potrafi... możemy się tylko domyślać, CO umie. W głębi siebie jednak świetnie to wiemy. Już od samego początku. King jednak nie mówi o tym wprost, nie przedstawia rzeczy dosłownie takimi jakie one są, tworzy aurę niedopowiedzeń, i tylko śledząc kolejne wydarzenia z książki zaczynamy coraz lepiej rozumieć... grozę... grozę w sensie teoretycznym i dosłownym, która, w formie pudełka, spoczywa w rękach dziewczynki, a później młodej kobiety na którą wyrosła. Pudełko ma wielką moc... Nic też nie dzieje się przypadkowo, czego przykładem jest choćby fakt, że pewien dżentelmen dał swego czasu Gwendy to pudełko... a ono samo nie jest bynajmniej w pierwszych rękach - obdarowujący pudełkiem dżentelmen widzi bowiem wiele. Wiele wie. I od zawsze (od jak dawna? może lepiej... nie wiedzieć) wybiera dla pudełka właścicieli. "Pudełko z guzikami Gwendy" spełnia oczekiwania. Bez dwóch zdań. Przede wszystkim spełnia oczekiwania fanów Kinga. Ale i ktoś nie znający jego twórczości, lecz lubiący subtelną grozę, będzie zadowolony. To książka bardzo w stylu Kinga, lecz na tyle "lekka", że należy do tych jego dzieł, od których można zacząć przygodę z tym autorem. Piszę ciągle o Kingu, a pomijam Chizmara... może dlatego, że na każdej stronie tej książki widać właśnie Kinga? Kolegi po pisarskim fachu jak gdyby brak... nie sposób stwierdzić, że ten czy inny ustęp / rozdział nie wyszedł spod ręki Mistrza. Pana Chizmara może i przez to nieco żal... ale Pana Kinga, jak i jego wiernych czytelników - absolutnie nie :) Do tego książka, co też jest znakiem ostatnich lat, od pewnego czasu bowiem King jest coraz lepiej w Polsce wydawany, ma piękną oprawę graficzną, świetną okładkę i znakomicie prezentuje się na półce :) Jeszcze jej tam nie macie?... Na co więc jeszcze czekacie? ;) Gorąco polecam! Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki. Recenzja znajduje się także na moim blogu: https://cosnapolce.blogspot.com/2017/12/pudeko-z-guzikami-gwendy-stephen-king.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-12-2017 o godz 20:26 Anonim dodał recenzję:
Bardzo ciekawa, z nieoczekiwanym rozwiązaniem. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-12-2017 o godz 14:57 millawia dodał recenzję:
„Pudełko z guzikami Gwendy” jest niewielkich rozmiarów nowelą autorstwa króla horrorów Stephena Kinga i jego przyjaciela Richarda Chizmara. To krótki, ale wdzięczny utwór grozy, który przenosi czytelników do Castle Rock – fikcyjnego, niewielkiego miasteczka położonego w stanie Maine, w którym King już kilkakrotnie umieszczał akcję swych opowiadań i powieści (m.in. „Cujo”, „Martwa strefa”, „Sklepik z marzeniami”, „Mroczna połowa”). Główną bohaterką noweli jest dwunastoletnia Gwendy, rozsądna i inteligentną dziewczynka wchodząca w okres dojrzewania. Poznajemy ją w przełomowym momencie jej życia. Wyśmiewana przez dzieci ze szkoły, grubsza niż rówieśnicy Gwen ostro trenuje, by zgubić zbędne kilogramy przed rozpoczęciem nauki w gimnazjum. Codziennym rytuałem dziewczyny staje się wyczerpujący bieg po Schodach Samobójców. Pewnego letniego dnia na ich szczycie czeka na nią mężczyzna ubrany w czerń, który daje jej w prezencie tajemnicze pudełko z ośmioma kolorowymi guzikami. Gwendy zostaje depozytariuszką potężnego artefaktu, którego obecność mocno wpłynie na jej życie. Czy bohaterka wykaże się odpowiedzialnością, czy pozwoli omamić się magii i ulegnie pokusie, by nacisnąć któryś z tajemniczo działających guzików? Właścicielka pudełka za opiekę nad magicznym przedmiotem otrzymuje wyjątkowe nagrody ułatwiające jej codzienne życie, ale cena jaką trzeba zapłacić za chronienie go i opieranie się jego syreniej pieśni bywa niekiedy tysiąckrotnie większa niż korzyści płynące z jego posiadania… „Pudełko z guzikami Gwendy” jest opowieścią o dorastaniu, odpowiedzialności i pokusach jakie niesie ze sobą życie. To krótka, ale przyjemna w odbiorze lektura, którą błyskawicznie się czyta. Myślę, że dla fanów twórczości Kinga będzie to obowiązkowa pozycja – choć, ostrzegam, możliwe jest, że poczują oni lekki niedosyt z powodu niewielkiej objętości tytułu. Utwór autorstwa Kinga i Chizmara może za to szczególnie przypaść do gustu nastoletnim (16-18 lat) miłośnikom horrorów, którzy rozpoczynają dopiero swoją przygodę z literaturą grozy i nie lubią obszernych, kilkusetstronicowych powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-12-2017 o godz 12:42 Truskawa000222 dodał recenzję:
Ta książka jest teraz absolutnie wszędzie i właśnie dlatego skusiłam się na jej kupno. Opowiadanie na jeden wieczór. Zdecydowanie zbyt dużo niedopowiedzeń. Dlaczego właśnie Gwendy? Czym tak dokładnie jest pudełko, kto je stworzył, kto je przydziela? Pozostał duży niedosyt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-12-2017 o godz 19:38 madziao dodał recenzję:
[siostryczytaja.blogspot.com]"Pudełko z guzikami Gwendy" może zaskakiwać swoją objętością, zważywszy na to, że napisał ją Stephen King, dodatkowo we współpracy z Richardem Chizmarem. Jednych może to zachęcić, drugich niekoniecznie, jednak warto zapoznać się z historią Gwendy, której zostało przydzielone pudełko, dzięki któremu mogła zrobić wszystko, co chciała. Dosłownie wszystko. Czy dobrze się stało, że to właśnie do niej trafił tytułowy przedmiot? Pewnego dnia w 1974 roku Gwendy znalazła się na "Schodach samobójców". Spotkała tam mężczyznę, który chciał nawiązać z nią konwersację. Coś w nim przyciągnęło ją do niego i doprowadziło to do złamania zasady, którą rodzice mówią swoim dzieciom - żeby nie rozmawiać z obcymi i nic od nich nie brać. Gwendy otrzymała tytułowe pudełko, z którego mogła zabierać kolejne czekoladki. Musiała wiedzieć, że czerwony guzik pozwoli jej na spełnienie każdego życzenia, natomiast czarnego nie można jej naduszać. Bohaterka miała marzenia jak inne nastolatki, ale w przeciwieństwie do nich, spoczywała na niej ogromna odpowiedzialność za pudełko. Nie chciała, żeby się wydało, że je ma, a dodatkowo musiała pilnować, żeby nikt nie nadusił czarnego guzika. Jednak czy udało jej się to? Czy nikomu to pudełko nie zaszkodziło? Bardzo ciekawy był pomysł, żeby to właśnie kilkunastoletnia dziewczyna miała na sobie ciężar, jakim jest decydowanie, bądź co bądź, również o losach świata. Mogła zażyczyć sobie czegokolwiek, nawet czegoś, co zdecydowanie zaszkodziłoby państwom, czy też ludziom. Nawet jeśli ona by tego nie zrobiła, to przecież ktoś inny mógł dowiedzieć się o pudełku i dążyć do wyżądzenia szkód. I w tym była niepewność - aż do końca można było rozmyślać, czy na pewno uda się uniknąć wciśnięcia czarnego guzika. Poza tym, nawet jeśli na początku Gwendy nie miała żadnych złych planów... to przecież mogło to się zmienić kiedy zaczęła dorastać... Jeśli chodzi o moje odczucia po przeczytaniu książki, to były mieszane. Z jednej strony byłam zadowolona, bo była to naprawdę ciekawa i przyjemna lektura, jednak z drugiej strony czegoś mi brakowało. Z pewnością spodziewałam się innego zakończenia, ale nie mogę powiedzieć, że to, które napisali autorzy, było złe. Żałuję przede wszystkim, że nie rozwinęli bardziej pomysłu na książkę, któremu, zdaje się, niczego by nie brakowało. Można było tą historię pociągnąć w każdą możliwą stronę, co mogłoby jeszcze bardziej zachęcić do zapoznania się z nią. Mimo to, lektura była bardzo przyjemna i idealna na wieczór. Jest w niej coś, co potrafi przyciągnąć czytelnika i sprawić, że nie będzie chciał się z nią rozstać. Jej potencjał nie został wykorzystany w 100%, ale nawet to nie zmienia faktu, że historia jest ciekawa i napisana w świetnym stylu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-12-2017 o godz 17:16 1991monika dodał recenzję:
Z Castle View do Castle Rock można dostać się Trasą 117, Pleasant Road oraz idąc Schodami Samobójców. Latem 1974 roku, dwunastoletnia Gwendy Peterson codziennie wybierała drogę po wielu schodach, która była dla niej wyczerpująca. Pewnego dnia na szczycie schodów na ławce siedział mężczyzna ubrany cały na czarno. Zawołał Gwendy i poprosił, aby do niego podeszła. To spotkanie nastolatka miała zapamiętać do końca życia. Gwendy Peterson poznajemy, kiedy ma dwanaście lat i jest osobą osamotnioną oraz pełną kompleksów. Dziewczyna jest niezbyt popularna w szkole, rówieśnicy ją wyśmiewają ze względu na nadwagę, a także w domu pojawia się problem z alkoholem. Gwendy w wakacje przed rozpoczęciem kolejnej szkoły postanawia zgubić trochę kilogramów i zacząć w nowej szkole bez dotychczasowych przezwisk, dlatego postanawia codziennie pokonywać kilkaset schodów. Pan Farris wręcza jej pudełko, które ma ogromną moc, a od tej dwunastolatki zależy nie tylko los jej, ale także całego świata. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów z fabuły, ale dzięki pudełku z guzikami całkowicie zmienia się życie Gwendy. Na jej barkach spoczywa odpowiedzialność za cały świat, ale pudełko może także zmienić jej życie. To opowiadanie czyta się niesamowicie szybko, zarówno za sprawą tego, że opiewa niespełna 200 stron jak i stylu autorów, który jest lekki. Sięgając po tę pozycję trzeba mieć świadomość, że jest to opowiadanie, więc biorąc pod uwagę, że akcja dzieje się na przestrzeni kilku lat czytelnik może uznać, że wiele wątków można było rozwinąć i może czuć pewien niedosyt. „Pudełko z guzikami Gwendy” czytałam z dużym przejęciem i oczekiwaniem dalszego rozwoju wydarzeń, bo spodobał mi się pomysł na fabułę i byłam ciekawa jak autorzy ją poprowadzą. W trakcie lektury towarzyszyło mi napięcie, bo oczekiwałam czegoś spektakularnego, ale po skończeniu doszłam do wniosku, że ona przede wszystkim skłania do refleksji i odpowiedzenia sobie na wiele pytań. Zastanówcie się co by było, gdybyście Wy mieli pudełko, które może zgładzić ludzkość, ale także pomóc Wam z problemami lub po prostu sprawić by coś w czym jesteście dobrzy nagle byli najlepsi? Czy skorzystalibyście z jego mocy, żeby się na kimś zemścić lub żeby żyło Wam się łatwiej? Czy wreszcie bylibyście w stanie odróżnić, co się dzieje w Waszym życiu za sprawą pudełka, a co w stu procentach jest Waszą zasługą? To druga książka Kinga, którą miałam okazję czytać, wcześniej czytałam tylko thriller jego autorstwa i obejrzałam kilka filmów zekranizowanych na podstawie jego twórczości, więc sięgając po tę książkę fantasy zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Czytało mi się ją jednak bardzo dobrze, szybko i z zaciekawieniem wobec dalszych wydarzeń, a po skończeniu usiadłam i zaczęłam się zastanawiać nad pewnymi kwestiami, więc moim zdaniem warto ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2017 o godz 13:05 _nowyou dodał recenzję:
Moje cztery gwiazdki wynikają z tego, iż jak dla mnie to opowiadanie mogłoby być jeszcze dłuższe! Świetna historia do przeczytania w jeden wieczór. Pomimo tego, że czujemy, iż nic się złego nie wydarzy.. cały czas gdzieś z tyłu głowy pojawia się widmo niebezpieczeństwa. Zmyślnie poprowadzona akcja gdzie w centralnym punkcie znajduję się magiczne pudełko z kilkoma guzikami, które trafiając w nieodpowiednie ręce może stwarzać zagrożenie o skali, której nawet nie znamy !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2017 o godz 00:00 Emil Kuczek dodał recenzję:
Lektura na jeden wieczór, która opowiada o pewnej dziewczynce, zmagającej się z problemami wieku dorastania i magicznym pudełku. Najlepszy, ale bardzo krótki tekst jaki autor napisał od lat. Po zakończonej lekturze człowiek uśmiecha się i ma ochotę zmienić świat, a przynajmniej siebie. Nie trwa to za długo, ale jest to przyjemne uczucie. Podoba mi się stworzony świat, cała otoczka stworzona na potrzeby tej książki. Wszystko jest niby takie zwykłe, a jednocześnie odrealnione. Ta opowieść bawi i wzrusza, może trochę czuje się niedosyt przez jeden minus - trochę nijakie zakończenie. Ogólnie jest to baardzo przyjemna lektura
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2017 o godz 15:16 she__vvolf dodał recenzję:
[całość recenzji można znaleźć na moim blogu - shevvolf.blogspot.com] Przyznam szczerze, że jest to moje drugie w życiu spotkanie z twórczością Stephena Kinga. Tak, dobrze przeczytaliście. Drugie. Pierwszym była lata świetlne temu "Zielona mila" i prawdopodobnie kaliber tej historii i ilość łez jaką wylałam podczas czytania, a potem również podczas oglądania ekranizacji, sprawiły, że nie sięgnęłam nigdy więcej po coś, co wyszło spod pióra Kinga. Teraz jednak, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Albatros, miałam okazję zapoznać się z najnowszym dziełem autora, jakim jest opowiadanie "Pudełko z guzikami Gwendy" i już wiem, że muszę zdecydowanie nadrobić swoje braki czytelnicze. Zwłaszcza, że "TO" czeka na mojej półce już od jakiegoś czasu :) Nie będę ukrywała, nigdy nie byłam fanką krótkich form, więc opowiadanie nie jest czymś, po co sięgam na co dzień. Żeby była jasność, opowiadanie Kinga tego nie zmieniło, raczej utwierdziło mnie w przekonaniu, że to nie moja 'bajka'. W krótkiej formie brakuje mi szczegółów, przeszkadza mi to, że treść traktowana jest poniekąd 'po łebkach", przeskakujemy w czasie jakby rok z życia bohatera trwał dokładnie tyle, ile zajmuje przeczytanie kilku stron. Mogłabym tak wymieniać jeszcze przez jakiś czas, ale nie widzę większego sensu, skoro taki jest urok opowiadań i tego już nie zmienię :) Zajmijmy się więc samą treścią. Pudełko z guzikami Gwendy" wciąga już od pierwszych zdań i nie pozwala się od opowiadanej historii oderwać. Całość przeczytałam właściwie w dwie - trzy godziny i nie da się ukryć, że jestem pod jego dużym wrażeniem. Przez cały czas nie mogłam pozbyć się uczucia niepokoju, ciągle czekałam na jakąś katastrofę, a kiedy nie następowała? To oczekiwanie tylko się wzmagało i siłą rzeczy jeszcze mocniej przyciągało mnie do samej historii. Z lekkim drżeniem dłoni czytałam o tym, co działo się w życiu Gwendy, wielokrotnie bałam się przekręcić stronę, ponieważ perspektywa tego, co mogłoby się wydarzyć paraliżowała mnie. Może to po prostu kwestia tego, że nie jestem specjalistą od horrorów i z reguły w życiu ich unikam. Tutaj jednak nie mogłam się powstrzymać od lektury i kiedy zorientowałam się, że to już koniec? Ze smutkiem zamknęłam książkę. Ciekawa jestem, co Wy byście zrobili na miejscu Gwendy - czy umielibyście się powstrzymać przed wywołaniem wojny nuklearnej, bądź jakiegoś okropnego kataklizmu w Ameryce, czy Azji? A może nie potrafilibyście oprzeć się pokusie skrzywdzenia kogoś z bliskiego otoczenia, kogoś, kto sprawiałby Wam przykrość i ranił? Znam siebie już na tyle, że jestem prawie pewna, że postąpiłabym jak Gwendy, przerażona konsekwencjami, jakie mogłyby przynieść emocjonalne i nieprzemyślane decyzje w pierwszym odruchu schowałabym to pudełko gdzieś 'na dnie' i starałabym się o nim zapomnieć. Nie zdradzę Wam co dokładnie wydarzyło się w życiu Panny Peterson, co zrobiła z czekoladkami, czy srebrnymi monetami, które otrzymała, czy zdarzyło jej się nacisnąć któryś z tych 'nuklearnych guzików', czy zapłaciła wysoką cenę za fakt posiadania tak niebezpiecznego narzędzia, a może wręcz przeciwnie? Zdradzę Wam za to tyle, że jeśli jesteście fanami twórczości Kinga i lubicie takie niepokojące klimaty, które nie pozwalają Wam się od siebie oderwać? To na pewno nie zawiedziecie się na "Pudełku z guzikami Gwendy". Polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-12-2017 o godz 21:34 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
Stephen King wraz z pomocą Richarda Chizmara stworzyli ciekawą książkę opowiadającej o wielkiej odpowiedzialności, jaka spłynęła na młodą dziewczyną w tejże historii, jak także moralności, jaka dopada podczas jej wyborów. Prosta jednak interesującą lekturą ma nam wiele do zaoferowania, a fakt tego, że jest to cieńsze dzieło samego Kinga, sprawia na pewno że większe grono się na nią skusi i mam nadzieje, że tak właśnie się stanie. Jak sam Stephen mówił, to dzięki Chizmarowi mógł dokończyć książkę, gdyż dodał do niej ważne elementy, dzięki której cała historia nabrała sensu. Jest rok 1974, gdzie latem poznajemy młodą dziewczynę, imieniem Gewndy Peterson, posiadająca kompleksy na temat swojej wagi, pragnie by docinki w jej stronę z tego powodu umilkły. Dlatego zrobi wszystko, aby móc schudnąć. Rozpoczyna wiec maraton po schodach zwanymi „schodami samobójców". Gdzie na końcu nich spotyka nieznajomego, odzianego wręcz całego w czerni i jedynie białej koszuli. Nigdy nie powinna rozmawiać z kimś, kogoś nie zna, przecież każdy to mówi, a mimo to było coś magnetycznego w tym mężczyźnie, co sprawiło, że nie mogła mu odmówić. Dostaje od niego pudełko posiadające niewyobrażalną siłę magii. Rok 1977 trzy lata od wiekopomnego wydarzenia w życiu dziewczyny, zmieniło je o wręcz sto osiemdziesiąt stopni, znikła nam znana grubiutka Gwendy i pojawiła się piękna dziewczyna. Wszystko to za pomocą pudełka, które oferowało jej wiele, jednak za jaką cenę, gdy z tymi czynami szła wielka odpowiedzialność. Jednak co było na to poradzić, gdy wizja lepszego życia pochłonęła dziewczynę do reszty. Ciekawość w dziewczynie rośnie, a ona sama zamierza sprawdzić następne tajemnice pudelka. Postanawia wiec, że wciśnie czerwony przycisk i zobaczy, co się stanie... Poruszająca opowieść, która na pewno do wielu trafi przez ciekawą formę, jaka nam prezentują autorzy, pokazują w symboliczny sposób poprzez guziki wiele morałów, które mogą nam przypomnieć i pouczyć w niemeczący sposób. Dostaliśmy w ten sposób lekturę pełną akcji, intrygi, która stworzył ten prześwietny duet, gdzie pomoc Chizmara wniosła nowelkę jeszcze na wyższy poziom. Dlatego z wielka ochota polecam ją wam przeczytać i zobaczyć jak dobrze jest napisana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-12-2017 o godz 08:49 Varia dodał recenzję:
Co byście zrobili, gdyby nieznajomy mężczyzna podarował wam pudełko spełniające życzenia. Przedmiot, który posiadaczowi przynosi szczęście, pomaga mu wygrywać, ale i niesie ze sobą wielką odpowiedzialność. Pewnego lata Gwendy dostaje taki prezent, pytanie tylko, co tak naprawdę dzięki niemu zrobi? Efekt współpracy King - Chizmar to książka, która przenosi nas w świat magicznego realizmu. Za pomocą kilku guzików i słodyczy, otyła dziewczynka uwalnia się od prześladowcy i wywołuje mały koniec świata. Z tego powodu Pudełko z guzikami Gwendy to opowieść zarówno o dojrzewaniu i trudnych wyborach, ale i o nieszczęściu, które czasami musi się wydarzyć. Ciekawi, zachwyca, pozostawiania w nas jednak z nutą niedosytu, bo King znowu popada w skrajność - tym razem skrótowości formy. A gdyby tak poświęcić książce nieco więcej uwagi, bardziej rozbudować ją o charakterystykę postaci i dodać kilka wydarzeń. Kim był pan Farris, jak stał się właścicielem pudełka? Co tak naprawdę działo się w umyśle Gwnedy? Absolutnie nie twierdzę, że coś w tej książce zrobione zostało źle. Jest to świetna opowieść w nieco innej, lżejszej formie, ale pozostawia po sobie lekki niedosyt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Załaduj więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

O autorze: Stephen King

Stephen King

Stephen Edwin King - autor powieści grozy, którego dzieła sprzedały się łącznie w ponad 350 milionach sztuk. Urodzony w 1947 roku w Portland jest autorem takich pozycji jak "Lśnienie", "Miasteczko Salem" czy "Smętarz dla zwierzaków", które uważane są za klasykę gatunku. King jest jednak również autorem literatury z kręgu thrillerów i dramatów, czego przykładem mogą być powieści "Zielona mila", "Bastion" czy "Oczy smoka".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa We dwoje Sparks Nicholas
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie mów nikomu Coben Harlan
27,99 zł
34,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra singli Weisberger Lauren
26,49 zł
35,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pamiętnik Sparks Nicholas
22,99 zł
28,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Chirurg Gerritsen Tess
28,99 zł
32,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Delikwentki Patterson James
26,49 zł
35,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę