Ilość: szt.
Cena:
28,49 zł 34,00 zł
Oszczędzasz:
5,51 zł (16%)
U dostawcy
Wysyłamy w 24h
Autor: ,
Wydawca: Inne Spacery
Okładka: miękka
Data premiery: 2010-05-26
  • Zwiastun
  • do góry

    Zwiastun

    Przetrwałem Afganistan
  • Opis
  • do góry

    Opis

    To zdarzyło się naprawdę. W ostatnich dniach czerwca 2005 r. Mała wioska leżąca w Hindukuszu. Pakistańsko-afgańskie pogranicze. Czterech komandosów z elitarnej amerykańskiej jednostki Navy SEALs i niemal 150 napastników. Zażarty bój, godziny krwawej walki. Operacja Czerwone Skrzydło uchodzi za największą porażkę w kilkudziesięcioletniej historii Navy SEALs. W akcji zginęło trzech SEALsów walczących nad wioską, a także 16 innych, którzy lecieli z pomocą. Przetrwał tylko jeden – Marcus Luttrell. Wycieńczony, ranny, załamany, nękany halucynacjami dostał schronienie w afgańskiej wiosce otoczonej przez talibów. Jak uszedł z życiem? Wkrótce po tych zdarzeniach opisał swoją historię w bestsellerowej wojskowej autobiografii. Młody Teksańczyk od chłopięcych lat marzył o wstąpieniu do Fok. Ze szczegółami opowiada o treningu i okresie selekcji do SEALsów w Grupach 226 i 228. Potem przychodzą miesiące walki w Iraku. W końcu z przyjaciółmi z zespołu Marcus trafia do Afganistanu. Operacja Czerwone Skrzydło, choć wyglądała na rutynową, przerodziła się w krwawą jatkę. Dla Marcusa Luttrella była największą życiową próbą.

  • Przeczytaj fragment
  • do góry

    Przeczytaj fragment

    Ponieważ nie chcę żebyście wątpili we mnie i moich towarzyszy, proponuję, że zanim ruszymy dalej z opowieścią, wyjaśnię nasz sposób widzenia świata. Nie polega on na przedwczesnym przeświadczeniu o zwycięstwie. Nonsensem byłoby mówić nawet, że jesteśmy pewni siebie. To tak, jakby nazwać ocean mokrym.
    To co odczuwamy, to wyższa forma świadomości. I naprawdę nie chcę się przechwalać. Mówi się, że tylko bardzo bogaci rozumieją różnice, jakie dzielą ich od biedaków, a tylko geniusze rozumieją, czym różnią się od głupców. Zatem tylko ci, którzy są SEALsami, mogą dostrzec, co odróżnia ich od reszty żołnierzy. Zresztą, pozostali i tak zdają sobie sprawę, jakiego wysiłku trzeba, by zostać SEALsem i osiągnąć mistrzostwo w sztuce wojennej.

    Mikey nadal strzelał, kiedy nagle usłyszałem jak krzyczy moje imię, a był to krzyk mrożący krew w żyłach.
    – Pomóż mi, Marcus! Proszę, pomóż mi!
    Był moim najlepszym przyjacielem na świecie, ale znajdował się trzydzieści metrów wyżej, a ja nie mogłem wspiąć się do niego, ledwo mogłem chodzić. Gdybym wyszedł choćby na dwa metry spod osłony skał, trafiłoby mnie sto kul.
    Niemniej, wychyliłem się zza skały i starałem się osłaniać go ogniem, zmusić skurwieli do odwrotu. Dać mu odetchnąć, zanim znajdę sposób, żeby dostać się do niego w jednym kawałku.
    A on cały czas krzyczał, wołał moje imię i błagał, żebym pomógł mu przeżyć. Nie mogłem zrobić nic. Chciałem tylko, żeby Mikey przestał krzyczeć albo żeby skończyło się jego cierpienie.
    Wołał mnie, co kilka sekund, a każde jego słowo było dla mnie jak pchnięcie nożem. Z oczu, mimo woli, leciały mi łzy. Nie pierwszy raz tego dnia. Dla Mike’a zrobiłbym wszystko, oddałbym za niego własne życie, ale moja śmierć w tym skalnym dole nie mogła go uratować. Jeśli mogłem go ocalić, to tylko samemu pozostając przy życiu.
    Nagle wołanie ucichło.

    I jeszcze raz usłyszałem dźwięk łamanej gałązki, i już z całą pewnością wiedziałem, że jestem śledzony. Cholera! Księżyc nadal był schowany za chmurami, więc nic nie mogłem zobaczyć. Co innego talibowie. Od lat kradli wyposażenie obcych wojsk – najpierw Rosjan, potem Amerykanów. Wszystko co mieli, było kradzione, może poza tym co kupił im bin Laden. Z pewnością więc byli wyposażeni w kilka noktowizorów, jako że Rosjanie byli pionierami w używaniu tego rodzaju sprzętu do celów bojowych, a wiedzieliśmy, że mudżahedini przejęli cały sprzęt Rosjan, po tym jak ci wycofali się z Afganistanu.
    Obecność niewidocznego afgańskiego tropiciela była dla mnie złym znakiem i fatalnie wpłynęła na resztki mojego morale. Myśl, że gdzieś tam czai się grupka zabójców, ściga mnie po górach i może mnie obserwować, podczas gdy ja nie mogę ich zobaczyć... no cóż, była to kiepska sytuacja dla każdego wojownika.
    Postanowiłem wspinać się dalej i mieć nadzieję, że nie zaczną strzelać. Kiedy dotrę do szczytu, wystrzelam ich, jak tylko dostrzegę. Gdy tylko nadejdzie świt, schowam się pod jakimiś krzakami, gdzie nikt mnie nie wypatrzy i poradzę sobie z nimi – niech tylko znajdą się w zasięgu mojego wzroku. Tymczasem byłem już tak spragniony, że nie miałem pewności czy w ogóle dożyję świtu.
    Próbowałem wszystkiego. Odłamywałem gałązki i starałem się wyssać z nich choć odrobinę wody. Ssałem trawę, kiedy tylko trafiła się jakaś kępka. Próbowałem nawet wyżymać skarpetki, żeby tylko poczuć smak wilgoci.

    do góry

    Recenzje

    Napisz recenzję Przeczytaj wszystkie 11
  • Recenzje Napisz recenzję
  • Świetna relacja
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    PiootrekPion 29 sierpnia 2014
    Książka - relacja z akcji w Afganistanie, to świetna propozycja na męskie wakacje. Tajna misja, zadanie do wykonania, śmierć przyjaciół i ocalenie. Całość bardzo dobrze się czyta z uwagi na amerykański styl, dużo faktów i autentyczne historie - to prawie tak, jak być tam i uczestniczyć w wydarzeniach. Bardzo fajna książka.
    Dobra książka
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    agnieszka myszkowska 15 czerwca 2013
    Fantastyczna książka- niesamowita historia opowiedziana w ciekawy, trzymający w napięciu sposób. Jeśli ktoś ma podobną hierarchie wartości i jest w stanie zrozumieć "po co to wszystko" będzie zachwycony.
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Majstersztyk
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    zielona23 19 czerwca 2012
    Wciągająca i szczera relacja. Precyzyjne i plastyczne opisy. Książka o pasji i poświęceniu, ogromnym zaangażowaniu , honorze, wartościach moralnych i prawdziwej bezinteresownej przyjaźni. Polecam KAŻDEMU.
    afganistan
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    sqwind 21 stycznia 2012
    kiedy wersja elektroniczna???
    kopniak w krocze...
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    toth 21 września 2011
    Początek książki napisany jest stylem "natchnionego boga wojny", a sam autor bezczelnie wymienia siebie wśród najlepszych wojowników świata. Na starcie trudno się to przełyka, ale im dalej brnie się w opisy szkolenia, a później faktycznej walki to nabiera się do niego rzeczywistego szacunku ... i trzeba mu przyznać, styl ten jest w pełni uzasadniony. Naprawdę godny polecenia tytuł.
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    wciągajaca
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    gocha 06 września 2011
    Książka jest na prawde wciagajaca. wziełam ksiażke od mojego chłopaka (przeczytał w jeden dzień). Pomimo ze jestem dziewczyną to wciagneła mnie ta historia i nawet na koniec sie poryczałam.
    Przetrwałem Afganistan
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    Gniewomir 28 maja 2011
    Jak dla mnie książka naprawdę dobra a momentami wręcz niesamowita. Przychylam się do stwierdzenia, że dużo w niej patriotyzmu który mnie momentami odrobinę nużył. Duża część tej pozycji to opis szkolenia który jest ciekawy i moim zdaniem wciągający. Pozostałą część Książki stanowi dobrze opisany ciąg wydarzeń opisujący dramatyczną akcję .
    Ta recenzja przydała się 1 raz
    Przetrwałem Afganistan
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    lopez 02 stycznia 2011
    Książka ciekawa, choć trochę za dużo w niej propagandy i patriotyzmu. Jednak kiedy oddzielimy to od suchych faktów, to pozostaje nam fantastyczna historia o bohaterstwie, męstwie i braterstwie.
    Przetrwałem Afganistan
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    lopez 02 stycznia 2011
    Książka ciekawa, choć trochę za dużo w niej propagandy i patriotyzmu. Jednak kiedy oddzielimy to od suchych faktów, to pozostaje nam fantastyczna historia o bohaterstwie, męstwie i braterstwie.
    Przetrwałem Afganistan
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    lopez 02 stycznia 2011
    Książka ciekawa, choć trochę za dużo w niej propagandy i patriotyzmu. Jednak kiedy oddzielimy to od suchych faktów, to pozostaje nam fantastyczna historia o bohaterstwie, męstwie i braterstwie.
    Polecam
    • 5
    Czy ta recenzja była przydatna?
    tak nie
    von Jungingen 19 sierpnia 2010
    Bardzo dobra pozycja, tym bardziej, że oparta na fkatach. Co prawda do ok. 150 strony mamy do czyneinia z opisem szkolenia, ale potem jest już sama operacja bojowa. Nieprawdopodobne epizody i afgańskie prawo lochaj, które uratowało SEAL-owi życie. Jest też kilka fajnych przemyśleń. Oczywiusćie jak można się spodziewać jest też sporo amerykańskiego patriotyzmu, myślą, że wiadomo o co chodzi.
    zwiń
    Zamknij
    Dziękujemy za dodanie recenzji
    Podziel się na Facebooku
    Przetrwałem Afganistan - Luttrell Marcus, Robinson Patrick
    Właśnie zrecenzowałem: Przetrwałem Afganistan
    To zdarzyło się naprawdę. W ostatnich dniach czerwca 2005 r. Mała wioska leżąca w Hindukuszu. Pakistańsko-afgańskie pogranicze. Czterech komandosów z elitarnej amerykańskiej jednostki Navy SEALs i niemal 150 napastników. Zażarty bój, godziny krwawej walki. Operacja Czerwone Skrzydło uchodzi za ...
    Zamknij
    Napisz recenzję i oceń produkt
    Oceń produkt:
    Tytuł: * pole wymagane
     
    Recenzja: ** minimum 50 znaków
     
    W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
    * pole wymagane
    ** minimum 50 znaków
    Napisz recenzję i wygraj 100 zł na zakupy w empik.com! Szczegóły konkursu, regulamin oraz zwycięzców z poprzedniego miesiąca znajdziesz TUTAJ.
  • Dane szczegółowe:
  • do góry

    Dane szczegółowe:

    Tytuł: Przetrwałem Afganistan
    Autor: ,
    Wydawca: Inne Spacery
    Numer wydania: I
    Data premiery: 2010-05-26
    Język wydania: polski
    Język oryginału: angielski
    Ilość stron: 392
    Tłumaczenie: Rusak Magdalena
    Rok wydania: 2010
    Forma: książka
    Wymiary: 210 x 130
    Indeks: 65891254