Przełom (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 37,99 zł

Cena:
37,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 72 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Grumley Michael Książki | okładka miękka
37,99 zł
asb nad tabami
Punke Michael Książki | okładka zintegrowana
33,99 zł
asb nad tabami
Klyme Raphael Książki | okładka miękka
23,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

W głębinach Morza Karaibskiego, atomowy okręt podwodny w tajemniczych okolicznościach zostaje nagle zmuszony do przerwania swojej misji. Na jaw zaczynają wychodzić niezwykłe fakty, a ich tropem śledczy, John Clay, dociera do niewielkiej grupy biologów morskich, która niepostrzeżenie znalazła się o krok od historycznego odkrycia.

Z pomocą potężnego systemu komputerowego, Alison Shaw i jej zespół szykują się do przetłumaczenia pierwszego dialogu z drugim pod względem inteligencji gatunkiem na kuli ziemskiej. Dowiadują się jednak od swoich delfinów znacznie więcej, niż kiedykolwiek się spodziewali, kiedy na dnie oceanu odkryty zostaje tajemniczy obiekt – obiekt, który nigdy nie miał zostać odnaleziony.

Alison była pewna, że już nigdy nie zaufa wojsku. Jednak kiedy nieznana grupa okazuje nagłe zainteresowanie jej pracą, Alison zdaje sobie sprawę, że John Clay to prawdopodobnie jedyna osoba, której może zaufać. Wspólnie muszą rozwiązać niebezpieczną łamigłówkę, a jej najbardziej przerażający element to trzęsienie ziemi na Antarktydzie.

Jakby tego było mało, ktoś z zewnątrz próbuje ich powstrzymać. Czas ucieka... a nasze pojmowanie świata niebawem zmieni się na zawsze.

"Jeśli nie przeczytasz tej książki, ominie cię niezwykłe doświadczenie".
J. Schilling

"Od tej historii nie dało się oderwać. Technologia była fascynująca i wiarygodna, fabuła na tyle złożona, żeby podtrzymać moje zainteresowanie, a postaci zdawały się prawdziwe. Skończyłam lekturę, odkryłam na Amazonie inną książkę tego samego autora, Amid the Shadows, i natychmiast ją ściągnęłam. Nie mogę się doczekać następnej dawki Grumleya!" Shelley Morgan
 
"Jeśli lubisz Clive’a Cusslera, pokochasz tę książkę!"
Gail Ward

"Właśnie przeczytałem Pańską książkę, Przełom, i muszę powiedzieć, że może śmiało konkurować z twórczością Vince’a Flynna, Davida Baldacciego, Brada Thora i innych! Świetna lektura!"
Tony Diaz

"Byłam mniej więcej w jednej czwartej książki i dosłownie nie byłam w stanie się oderwać, żeby ugotować obiad!"
Christi Gomoljak, scenarzystka

Tytuł: Przełom
Autor: Grumley Michael
Tłumaczenie: Słońska Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 378
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-02-07
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 40 x 140
Indeks: 25084894
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
9
4
2
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
09-04-2018 o godz 16:47 aleksnadra dodał recenzję:
„Przełom” Michaela C. Grumley to ciekawa i zaskakująca na wielu poziomach powieść przygodowo- sensacyjna. http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2018/02/patronat-przeom-michael-c-grumley.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-03-2018 o godz 00:15 Anonim dodał recenzję:
Michael C. Grumley marzył o pisaniu thrillerów sensacyjnych nieprzewidywalnych, trzymających w napięciu oraz niepowtarzalnej fabule - a teraz przedstawia nam Przełom, świetną powieść, która może posłużyć jako doskonały scenariusz do filmu. Morskie głębiny fascynują mnie od wielu lat - miejsca, do których nie dociera światło ani człowiek, miejsca, w których żyją różne niezbadane stworzenia. Jest to dla mnie jest to niesamowity temat, więc nie mogłam oprzeć się pokusie zbadania Morza Karaibskiego wraz z pozostałymi bohaterami. Sięgając po tę pozycję liczyłam na dobrą książkę, która pozwoli mi się zrelaksować i zresetować, ale zupełnie się nie spodziewałam, że będzie ona tak wciągająca! Autor porusza tutaj mnóstwo tematów, jednak cały czas pokazuje czytelnikowi doskonałe przygotowanie i sprawnie wprowadza go w swoją historię. Grumley podszedł do pisania tej książki w niespotykany sposób, i tak jak marzył, niepowtarzalny. Z jednej strony mamy grupę badaczy, która odkrywa sposób komunikacji z delfinami, które na każdym kroku zaskakują swoją inteligencją. Z drugiej przechodzimy w tematy wojskowe, a żeby nie było zbyt łatwo zbliża się katastrofa naturalna! A jednak historia ta nie została przerysowana czy przesadzona. Połączenie thrillera, sensacji i science-fiction okazało się strzałem w dziesiątkę! Autor wykreował wielu bohaterów, jednak moją ulubienicą pozostaje Alison Shaw - biolog morski, od którego powinno się uczyć zamiłowania do pracy. Grumley zadbał, żeby każda z postaci miała swój charakter oraz zadanie, które sumiennie wykonuje. Akcja bardzo szybko nabiera rozpędu i wciąga czytelnika w głębiny Morza Karaibskiego oraz ich tajemnice. Książka nie pozwala się odłożyć, a my co jakiś czas jedynie otwieramy usta ze zdziwienia. Polecam serdecznie! http://ogrod-zycia.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2018 o godz 12:22 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Michael Grumley marzył o tym, aby pisać książki niezwykłe, niepowtarzalne i nieprzewidywalne. Takie, które całkowicie omamią czytelnika – thrillery sensacyjne, które zapewnią niesamowite doznania, sprawią, że będzie się chciało więcej. Czy udało mu się to osiągnąć? Przełom to pierwsza część cyklu Breakthrough, który zapowiada się naprawdę genialnie! Być może nie jest to powieść idealna w stu procentach, ale widać, że Grumley naprawdę dąży do realizowania swoich marzeń… W niewyjaśnionych okolicznościach atomowy okręt podwodny, znajdujący się w głębinach Morza Karaibskiego, zostaje zmuszony do przerwania ważnej misji. Niestety, w trakcie awarii tracą jeden z batyskafów, ale muszą go odzyskać. Nadzieją na to może być grup biologów morskich, których odkrycie może stać się przełomem w komunikacji międzygatunkowej. W trakcie nawiązanej współpracy na jaw zaczynają wychodzić niepokojące fakty, a na dnie oceanu zostaje odkryty tajemniczy obiekt – dziwny i niezidentyfikowany pierścień. Rząd i naukowcy będą musieli połączyć siły, aby dojść do sedna owej zagadki. Sięgając po tę powieść nie spodziewałam się, że otrzymam coś tak porywającego. Michael Grumley w tak umiejętny sposób miesza różne gatunki, że mamy okazję obcować z powieścią wciągającą i intrygującą. Choć pojawiają się tutaj motywy dobrze znane, to jednak to, w jakim celu Grumley wprowadza je do swojej historii, jest podejściem raczej niecodziennym. Mogłoby się wydawać, że podąży w dobrze znanych kierunkach, że będzie się trzymał tego, co bezpieczne, ale wtedy jego powieść zginęłaby w tłumie. Jednakże Przełom broni się oryginalnością, choć być może nieco subtelną, ale mimo wszystko pewne rozwiązania są zdecydowanie niepowtarzalne. Grumley faktycznie odszedł od schematów, ale w taki delikatny sposób, choć czuję, że dopiero się rozkręca – przynajmniej w tym tomie, bowiem na chwilę obecną cykl ten liczy sobie cztery pełne części i pojawił się również krótki dodatek, będący prequelem tej historii. I wiecie co jest najlepsze? Jestem przekonana, że bardzo szybko się z nimi zapoznam. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli zbyt długo czekać na kontynuację polskiego wydania, choć zupełnie nie będzie mi przeszkadzało zapoznanie się z dalszymi losami bohaterów w języku angielskim. Zwłaszcza, że niektórych z nich naprawdę polubiłam – moją ulubienicą jest Alison Shaw, biolog morski całkowicie oddany swojej pracy. Kiedyś sama myślałam, aby obrać taki kierunek kariery naukowej, ale skończyło się nieco inaczej. Mimo wszystko miłość do tych klimatów wciąż we mnie siedzi, dlatego jej postać tak bardzo przypadła mi do gustu. Uwielbiam tę mieszankę stylów, jaką zaproponował Grumley w swojej powieści. To połączenie thrillera, sensacji i science-fiction, w którym przewija się motyw naukowy i społeczny. Grupa naukowców znalazła sposób na porozumienie się z drugim pod względem inteligencji gatunkiem na kuli ziemskiej – i chyba nikogo nie zdziwi to, że mowa tutaj o delfinach, które pięknie prezentują swój majestat na okładce. Wizja autora była naprawdę niesamowita – choć prawdopodobnie na chwilę obecną jest to fikcja, to zdecydowanie możliwość nawiązania komunikacji z innymi gatunkiem byłaby ogromnym osiągnięciem.  I kto wie, może kiedyś nam się to uda. Innym motywem wziętym rodem z science-fiction jest tajemniczy pierścień znajdujący się na dnie oceanu, ale nie zdradzę Wam nic więcej na jego temat! Napiszę tylko tyle, że miałam kilka teorii na jego temat, a żadna nie okazała się prawdziwa. Autor potrafi zaskakiwać, a opowiedziana przez niego historia w wielu aspektach jest nieprzewidywalna i zdecydowanie daje też do myślenia. Myślę, że nie będzie błędem stwierdzenie, iż momentami Grumley nawiązuje do istoty człowieczeństwa i moralności. Przełom to książka, która ma naprawdę wiele do zaoferowania. Wciągnęła mnie bez granic i żal było mi ją odkładać, gdy już skończyłam lekturę. Styl autora nie pozostawia wiele do życzenia, bowiem jego dzieło czyta się naprawdę bardzo przyjemnie. To kawał dobrej literatury, który w umiejętny sposób łączy wiele wątków i elementów, dlatego każdy powinien znaleźć tutaj coś dla siebie. Świetny klimat, doskonała fabuła, wyraziści bohaterowie i odpowiednie tempo akcji – to taka podstawa, która już sama w sobie sprawia, że książka zyskuje miano dobrej, a biorąc pod uwagę pomysłowość autora i lekką refleksyjność tej powieści, wskakuje ona na jeszcze wyższy poziom. www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2018 o godz 14:00 kaczmro dodał recenzję:
Słabe, przewidywalne, nudne i niewiarygodne… dobrze, że krótkie ale radzę omijać! No i naprawdę nie wiem kto pisze te recenzje :[email protected]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-02-2018 o godz 15:39 Czytaczyk dodał recenzję:
W głębinach Morza Karaibskiego okręt podwodny zostaje nagle zmuszony do przerwania swojej misji. Na jaw zaczynają wychodzić niezwykłe fakty, a ich tropem śledczy John Clay dociera do grupy biologów morskich, która znalazła się o o krok od historycznego odkrycia. Za pomocą potężnego systemu, Alison Shaw i jej zespół szykują się do przetłumaczenia dialogu z drugim pod względem inteligencji gatunkiem na Ziemi. Dowiadują się jednak od swoich delfinów czegoś więcej, niż się spodziewali, kiedy na dnie oceanu zostaje odkryty tajemniczy obiekt. Alison była pewna, że już nigdy nie zaufa wojsku. Jednak gdy jej projektem zaczyna interesować się nieznana grupa, wie że Clay to jedyna osoba, której może ufać. Wspólnie rozwiązują łamigłówkę, a jej najbardziej przerażający element to trzęsienie ziemi. A ktoś z zewnątrz próbuje ich powstrzymać. Czas mija, a pojmowanie świata niebawem zmieni się na zawsze. "Przełom" to historia, od której trudno się oderwać i odstawić książkę na bok. Niezwykła historia od Niezwykłego Wydawnictwa. Coś fascynującego i nadzwyczaj prawdziwego. Dopracowana do perfekcji, skomplikowana, ale jakże dobra i porywająca historia. Dynamiczna, nie stojącą w miejscu akcja jest dla mnie dużym plusem. Jasny i zrozumiały język książki także jest dla mnie dużym zaskoczeniem, ponieważ obawiałam się naukowego "bełkotu". A tu proszę, czytało mi się ją naprawdę przyjemnie i szybko. W tej książce jest coś, co sprawia, że wydaje się bardzo prawdopodobna, jakby to co w niej opisane, miało się zaraz wydarzyć. Niepokojąca, niebanalna i naprawdę godna uwagi. Coś nowego, czegoś takiego jeszcze nie czytałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2018 o godz 11:37 Gandalfka dodał recenzję:
Przełom” to dobra książka. Trzyma w ciekawości do samego końca, szczególnie, że dużo rzeczy zostaje wyjaśnionych dopiero pod sam koniec lektury, ale też nie wszystkie! W końcu seria ma cztery tomy. Mam nadzieję, że reszta z nich także ukaże się u nas w kraju. „Przełom” to opowieść o badaniach, które mają przynieść nam - ludziom postęp cywilizacyjny. Lubię takie książki, bo ciągle po cichutku marzę o miastach rodem z Gwiezdnych Wojen, ale to nie w tym życiu. Każde kolejne odkrycie, czy to w kosmosie, czy w biologii jest dla mnie ciekawym wydarzeniem i staram się śledzić wszystko na bieżąco. Wiadomo, że nie każdy lubi czytać o takich rzeczach, ale „Przełom” rozszerza horyzonty na nowe rzeczy więcej - http://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2018/02/przeom-michael-c-grumley.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2018 o godz 20:41 Anna Rydzewska dodał recenzję:
„Przełom" to druga pozycja w dorobku wydawnictwa i muszę przyznać, iż jest równie udana i porywająca, jak poprzedzająca ją "Terapia". Wygląda na to, iż książki wydane przez NieZwykłe, można kupować w ciemno, są wyjątkowe, wzbudzają masę sprzecznych emocji i totalnie pochłaniają czytelnika, a to przecież najważniejsze cechy dobrej lektury. Dzieło Grumley'a to połączenie powieści obyczajowej, science fiction, lecz i mocnego thrillera. Pierwszy raz spotkałam się z takim miszmaszem gatunkowym, ale jestem szczerze zachwycona. Wizja autora zarówno fascynuje, jak i przeraża, gdyż nie tylko ukazuje możliwe zagrożenia dla świata, ale również ukazuje ciemną naturę człowieka oraz to, że los zwykłych ludzi w zasadzie leży w rękach kilku osób, niekoniecznie znających się na wszystkim, nawet nie do końca myślących logicznie. Przez ich bezmyślność czy egoizm może dojść w przyszłości do poważnej tragedii. Początkowo akcja jest dość spokojna, z kolejnymi rozdziałami rozkręca się, natomiast na ostatnich stronach dzieje się tak wiele, że wypieki nie schodzą z twarzy czytającego, a emocje sięgają zenitu. Ta powieść pochłania, jest to bez wątpienia zasługa niezwykle przemyślanej, zagadkowej fabuły. Autor tez doskonale stopniuje napięcie, nie sposób się oderwać, nim nie pozna się finału. Mimo iż jest to książka z gatunku fantastyki naukowej, napisana jest językiem przystępnym, a lekturę cechują lekkość i przyjemność. Nie wymaga jakiegoś wyjątkowego skupienia, jak to bywa przy pozycjach tego rodzaju. Pióro Michaela C. Grumleya jest nadzwyczaj sugestywne, dlatego czas spędzony z jego powieścią jest niczym prawdziwa wędrówka po morskich głębinach. Należy również wspomnieć o doskonale nakreślonych postaciach. Są to bohaterowie niezwykle barwni i autentyczni, z całą paletą wad, zalet, ale i lęków czy obaw. Nie sposób im nie kibicować i nie przeżywać ich kłopotów. Jak wspomniałam wcześniej autor perfekcyjnie buduje napięcie, fabuła jest absolutnie nieprzewidywalna, czytelnik nie ma bladego pojęcia, co go spotka na następnej kartce. Właśnie dzięki takiemu zabiegowi, bez opamiętania pochłaniamy kolejne strony i przepadamy w tej niesamowicie interesującej historii bez pamięci. Sama tematyka wywołuje także liczne refleksje. Nie tylko zastanawiamy się, czy na tym świecie jesteśmy na pewno sami, ale również dostrzegamy, jak postęp, przełom w nauce, może obrócić się przeciwko ludzkości. Coś, co powinno być traktowane jako dar, staje się bronią prowadzącą człowieka ku zagładzie. Egoizm i nieprzemyślane decyzje mogą być tragiczne w skutkach dla całego świata. Na uwagę zasługuje także fakt, iż poruszona zostaje tu niezwykle ważna kwestia, a mianowicie ochrona środowiska. Uważam, że w dzisiejszy czasach to bardzo istotne i zdecydowanie za mało pozycji nawiązuje do tej tematyki. "Przełom" to zdecydowanie powieść, po którą warto sięgnąć. Gwarantuję, iż bez względu w jakim gatunku się zaczytujecie, skradnie wasze serca i pozostawi po sobie ślad na długo. Co ważne, nowoczesna, ulepszona technologia przedstawiona przez autora jest możliwa do wyobrażenia, jak najbardziej do spełnienia, dlatego cała historia nie wydaje się jakoś specjalnie odrealniona, nierzeczywista. To książka, w której przepadniecie, sprawi, że zapomnicie o całym świecie, doskonałe połączenie fantastycznej rozrywki, jak i głębszej treści, skłaniającej do zadumy. Genialny, nieszablonowy pomysł na fabułę, postapokaliptyczna wizja typowa dla sf, rewelacyjnie budowane napięcie, sekrety na skalę światową i jedno z największych osiągnięć w dziejach ludzkości, to wszystko tworzy fascynującą, odurzającą historię, którą pokocha każdy czytelnik! Koniecznie musicie po nią sięgnąć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2018 o godz 08:53 Czytaczyk dodał recenzję:
W mrocznych głębinach Morza Karaibskiego zaczyna się dziać coś naprawdę dziwnego. Atomowy okręt podwodny wysłany na istotną misję wojskową w te rejony, przez niespodziewane wydarzenia zmuszony został przerwać operację. Zdaje się, że w oprogramowaniu okrętu pojawiła się usterka. Jednak jest to mało prawdopodobne, ze względu na dokładny przegląd wykonany przed wyprawą. Na jaw zaczynają wychodzić szokujące fakty. Do rozwiązania sprawy zostaje ściągnięty John Clay, który jest śledczym w Marynarce Wojennej. Mężczyzna akurat przebywał na zasłużonym urlopie, gdy dostał polecenie stawienia się w pracy. Kolejne tropy prowadzą go do niewielkiej grupy biologów morskich, która jest o krok od przełomowego odkrycia. Alison Shaw wraz z innymi członkami zespołu całkowicie poświęca się projektowi nad którym pracuje. Z pasją oddaje się obserwacji delfinów mając nadzieję, że w końcu otworzy przed światem możliwość porozumiewania się z tymi wodnymi ssakami. Kathryn Lokke prowadzi badania na Antarktydzie, które doprowadzają ją do teorii o powstaniu potężnego tsunami. Michael Grumley stworzył przełomowy thriller. Fabuła jest całkowicie i niezaprzeczalnie nieschematyczna. Wnosi istne tornado zaskakującej świeżości. Książka owiana jest mrocznym i niepokojącym klimatem. Autor wyraźnie zwraca uwagę na bardzo istotną kwestię, jaką jest ochrona środowiska, do której jednak nie przywiązujemy odpowiedniej wagi. Przedstawia dość realną i przerażającą wizję tego, do czego może doprowadzić nasza ignorancja w tej kwestii. Tak ciężki temat umiejętnie wplótł w absorbującą sieć zagadek i tajemnic. Podczas lektury towarzyszyły mi ciarki i elektryzujące napięcie. Również kreacja bohaterów jest dla mnie bez żadnego zarzutu, są wyraźni i pełnokrwiści. Swoją odwagą, determinacją i przyjaznym usposobieniem zaskarbili sobie moją sympatię. Praktycznie nie było momentów, które wzbudzałyby w mnie jakieś negatywne odczucia w odbiorze tej książki. To wyśmienita i nieprzewidywalna lektura, zdecydowanie warta poświęconego jej czasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2018 o godz 13:58 Detektyw Książkowy dodał recenzję:
Na pewno z tysiąc razy Wam pisałam, że jestem wielką fanką dobrych thrillerów i jest to jeden z moich ulubionych gatunków literackich. Uwielbiam czuć na skórze ten dreszcz emocji i rozwiązywać zagadki wraz z poznanymi bohaterami. Niestety ostatnimi czasy, nie miałam szczęścia do "dreszczowców", ponieważ trafiałam na same nudne i przewidywalne pozycje. Na całe szczęście kilka dni temu nastąpił przełom! W moje ręce wpadła powieść Michaela C. Grumleya. Jak myślicie warto było się z nią zapoznać? Na Morzu Karaibskim trwała ważna wojskowa misja, która skończyła się niepowodzeniem, ponieważ w głębinach morza zaczęły dziać się bardzo dziwne i niespodziewane rzeczy. Do rozwiązania sprawy zostaje wezwany John Clay - doświadczony i wykwalifikowany wojskowy. Mężczyzna musi jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę, co nie jest wcale proste. W końcu po kilku niepowodzeniach trafia na grupę biologów, którzy mogą pomóc mu w rozwikłaniu zagadki. W między czasie Kathryn Lokke dowiaduje się o wielkim trzęsieniu na Antarktydzie, które może doprowadzić do globalnego kataklizmu. Kiedy zgłasza tę sytuację politykom zostaje zlekceważona, dlatego wraz ze swoimi podwładnymi postanawia wyruszyć do mroźnego rejonu i dokładniej zbadać zjawisko trzęsienia na Antarktydzie. Jednak co się wydarzy kiedy okaże się, że badania biologów, sprawa Johna Claya i Antarktyda się ze sobą łączą? Jak już wcześniej wspominałam bardzo lubię czytać thrillery i akurat od tego gatunku wymagam bardzo wiele. Przede wszystkim autor musi mnie czymś zaskoczyć, zaserwować wspaniałą zagadkę i sprawić, abym przez całą powieść czuła rosnące podekscytowanie. Naprawdę, nie wiem jak to się stało, ale Panu Michaelowi to się po prostu udało. Od pierwszej strony dałam się wciągnąć w wykreowany świat przez autora i dosłownie chłonęłam każde słowo jak gąbka. Już nawet nie wspomnę o tym z jaką prędkością przewracałam kolejne strony. Chciałam jak najszybciej dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi - jak rozwiąże się sprawa na morzu i na Antarktydzie. A oprócz tego autor tak stopniowo podgrzewał atmosferę, że w chwili kumulacji zrobiło się tak gorąco, że aż na twarzy wyszły mi wypieki. Nawet nie wspomnę o emocjach jakie towarzyszyły mi podczas czytania, a czułam dosłownie wszystko - strach, złość, niepewność, adrenalinę, podekscytowanie i ciekawość. Kto by się spodziewał, że za tą spokojną, minimalistyczną okładką kryje się świetny thriller z takimi emocjami. Prawie przy każdej recenzji "dreszczowca" narzekam na to, iż autorzy za bardzo skupiają się na życiu prywatnym głównych postaci. W tym wypadku tego zrobić nie mogę, ponieważ Pan Michael prawie w ogóle nie pokazuje nam jak wygląda życie bohaterów poza pracą. Jak dla mnie to jest ogromny plus, ponieważ sięgając po thriller nastawiam się na akcję, a nie na to jak mieszka i co je na kolacje policjant czy w tym wypadku wojskowy. W "Przełomie" liczy się zagadka i akurat to kupuję w całości. Oczywiście muszę napisać kilka zdań o głównych bohaterach, którzy moim zdaniem zostali bardzo fajnie nakreśleni. Głównymi postaciami "Przełomu" są trzy osoby John Clay, Alison i Kathryn. Męską postać polubiłam od pierwszej chwili, ponieważ John jest bardzo sympatycznym człowiekiem. Zawsze pomocny, uśmiechnięty i nigdy się nie wywyższa, chociażby mógł, ponieważ posiada naprawdę ogromną wiedzę i doświadczenie w swoim zawodzie. Ujął mnie także swoim opanowaniem, oddaniem i odwagą. Kiedy ja z nerwów nie mogłam usiedzieć na łóżku to on każde niepowodzenie przyjmował z niesamowitym spokojem i zrozumieniem. Alison i Kathryn również zdobyły moje uznanie, ponieważ ryzykowały naprawdę wiele dla dobra sprawy. Musiały zmierzyć się ze sceptycznymi politykami i swoimi słabościami, ale ani przez chwilę się nie poddały. W "Przełomie" poznacie wiele przeróżnych drugoplanowych postaci, które z pewnością polubicie albo znienawidzicie. Nie myślcie sobie, iż powieść Pana Grumleya jest pozbawiona czarnych charakterów. Na horyzoncie pojawi się trochę złych, podłych i zawistnych ludzi oto możecie być spokojni. Na pewno ani przez moment nie będziecie się nudzić! Kolejnym plusem powieści jest niewątpliwie to, iż autor poruszył w niej bardzo ważne tematy na które na co dzień nie zwracamy uwagi. Między innymi opisał jak wygląda praca naukowca, który musi walczyć o współfinansowanie projektów. Kiedy czytałam o odkryciach i ciężkiej pracy grupy biologów, naprawdę łamało mi się serce, ponieważ doszli do naprawdę intrygującej rzeczy, a w dosłownie jednej chwili ją utracili. Autor również poruszył temat ochrony środowiska i dosadnie pokazał co może się wydarzyć, jeśli nie będziemy o nie dbać. Takich wątków jest oczywiście więcej, ale sami musicie je poznać sięgając po "Przełom". Ja Wam już nic więcej nie zdradzę! Moim zdaniem "Przełom" Michaela Grumleya to wspaniały thriller z wyśmienitymi zagadkami, dreszczykiem emocji i charyzmatycznymi bohaterami. To również ciekawa historia opowiadająca o relacjach między politykami, a nau
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2018 o godz 09:05 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Mam dla was ogłoszenie. To koniec Dana Browna, teraz przyszedł czas na Michaela C. Grumleya. Sądzicie, że Brown zaprezentował najwyższy poziom thrillerów? W takim razie musicie jak najszybciej przejrzeć na oczy i nadrobić braki. Seria Breakthrough podbiła serca zagranicznych czytelników (jeszcze nie widziałam by jakiś cykl książek miał takie dobre oceny na portalu Goodreads) i przyszedł czas by Polacy poznali również tego genialnego autora! Przełom zabierze was do innego świata, w którym Ziemia jest o krok od zagłady. Tymczasem okazuję się, że pomoc może nadejść od niespodziewanych sojuszników... Nadal czuję jak buzują we mnie emocje i mózg stara się zrozumieć, że to koniec. Przełom Michaela C. Grumleya ma wszystkie elementy, która musi zawierać dobra książka. Od pierwszych stron zostajemy wrzuceni w wir akcji, by z każdym kolejnym rozdziałem dowiadywać się, że autor czeka na nas z kolejną niespodzianką, która nie pozwoli choć na chwilę oderwać się od lektury. Przedstawiona jest w niej cała galeria bohaterów. Początkowo ciężko dojrzeć nam związek pomiędzy postaciami, które w swoich rozdziałach prowadzą fabułę, jednak z czasem wszystko powoli zmierza do punktu kulminacyjnego, który przynosi wyjaśnienia. Wszystkie osoby, które pojawiają się w tej lekturze są realistyczne, jednak zdecydowanie nie nudne. Mają silne osobowości i czytając jesteśmy świadomi ich obecności. To Alison, Clay, Stevens, Lokka oraz wielu innych są historią, a nie jedynie tłem dla wydarzeń. Objętość książki nie pozwoliła na rozwlekłe opisy ich życia i charakteru, jednak odkładając książkę jestem w stanie powiedzieć jakimi ludźmi byli i co reprezentowali. To niesamowita umiejętność by oszczędzając na opisie przelać osobowość bohatera na kartki książki. Tematyka z pogranicza science fiction na początku przeraża. Cały czas czekałam na jakieś sensowne wyjaśnienia wydarzeń i w pewnym sensie je dostałam, choć zdecydowanie nadal w klimacie fantastyki naukowej. Naprawdę nie wierzyłam, ze klęskę naturalną, próby przetłumaczenia języka delfinów i obcą cywilizacja można ująć w taki sposób by nie wyszło groteskowo. Jednak nie bądźcie tak jak ja niedowiarkami. Można to połączyć i zaserwować czytelnikom spójną, sensowną i niezwykle wciągającą historię. W książce pojawia się wiele wyrażeń naukowych, jednak autor sprawnie posługuje się pojęciami wojskowymi, biologicznymi czy fizycznymi. Nie czujemy się zagubieni i zdecydowanie na bieżąco jesteśmy w stanie powiedzieć co dane wyrażenie ma znaczyć dla zwykłego człowieka i w jakim celu zostało użyte. Jest to problem z książkami zawierającymi słownictwo typowo techniczne, jednak Michael postarał się by czytelnik nie czuł się niedouczony. Ciężko jest przedstawić wszystkie zalety tej książki nie pokuszając się na spoilery, więc mam nadzieję, że sam pobieżny opis przekona was do jej przeczytania. Wszyscy czytelnicy, którzy uwielbiają książki pełne akcji, a jednak nadal realistyczne, powinni pokochać Przełom Michaela C. Grumleya. Jest w niech technika, nauka i trochę polityki. Porusza również ważne kwestie, jednak nie dając nam jednoznacznej odpowiedzi. Gdy już posłuchacie mojej rady, sięgnięcie po tę książkę i przekonacie się, że miałam rację to z chęcią podsunę wam list do wydawnictwa, w którym wręcz błagam o jak najszybsze przetłumaczenie kolejnych tomów!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-02-2018 o godz 21:24 Kasia Cupak dodał recenzję:
John Clay śledczy, który przebywa na urlopie, zostaje wezwany do wyjaśnienia nagle przerwanej misji badawczej na Morzu Karaibskim... Alison Shaw jest biologiem. Wraz ze swoim zespołem naukowym pracuje nad przetłumaczeniem dźwięków delfinów, dzięki któremu będzie szansa na porozumiewanie się z tymi inteligentnymi ssakami.... Kathryn Lokke musi wyruszyć na badania, które mają za zadanie wyjaśnić, czy grozi nam globalny kataklizm... Czasami zdarza się jednak tak , że na drodze pozytywnych bohaterów pojawiają się ludzie, którzy widzą tylko zysk i nic ich nie powstrzyma przed osiągnięciem swoich niecnych celów. Troje obcych sobie ludzi połączy się w pięknym działaniu. Michael C. Grumley całe życie marzył o napisaniu książki. Moim zdaniem ,,Przełom" jest dobrym przełomem w pisarskiej karierze. Czytaliście? Moim zdaniem : WARTO.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-02-2018 o godz 00:09 Desari dodał recenzję:
W głębinach Morza Karaibskiego, atomowy okręt podwodny w tajemniczych okolicznościach zostaje nagle zmuszony do przerwania swojej misji. Na jaw zaczynają wychodzić niezwykłe fakty, a ich tropem śledczy, John Clay, dociera do niewielkiej grupy biologów morskich, która niepostrzeżenie znalazła się o krok od historycznego odkrycia. Z pomocą potężnego systemu komputerowego, Alison Shaw i jej zespół szykują się do przetłumaczenia pierwszego dialogu z drugim pod względem inteligencji gatunkiem na kuli ziemskiej. Dowiadują się jednak od swoich delfinów znacznie więcej, niż kiedykolwiek się spodziewali, kiedy na dnie oceanu odkryty zostaje tajemniczy obiekt – obiekt, który nigdy nie miał zostać odnaleziony. Alison była pewna, że już nigdy nie zaufa wojsku. Jednak kiedy nieznana grupa okazuje nagłe zainteresowanie jej pracą, Alison zdaje sobie sprawę, że John Clay to prawdopodobnie jedyna osoba, której może zaufać. Wspólnie muszą rozwiązać niebezpieczną łamigłówkę, a jej najbardziej przerażający element to trzęsienie ziemi na Antarktydzie. Jakby tego było mało, ktoś z zewnątrz próbuje ich powstrzymać. Czas ucieka... a nasze pojmowanie świata niebawem zmieni się na zawsze. Fabuła "Przełomu" skupia się na trzech głównych wątkach oraz ich bohaterach. Pierwszym z nich jest John Clay, który aktualnie przebywa na zasłużonym urlopie. Na co dzień jest on śledczym w Marynarce Wojennej. Poznajemy go w chwili, kiedy zostaje ściągnięty do bazy. Ma on wyjaśnić tajemniczą sprawę, przez którą okręt atomowy musiał przerwać swoją ważną misję na Morzu Karaibskim. Drugą bohaterką jest Alison Shaw. Kobieta jest biologiem morskim i zajmuje się delfinami. Kilka lat wcześniej przeprowadziła ona badania, które teraz mają umożliwić porozumiewanie się z tymi stworzeniami. Trzecią bohaterką jest Kathryn Lokke. Zajmuje się ona badaniami na Antarktydzie i właśnie doszła do przełomowego odkrycia. Według jej obliczeń w najbliższym czasie może dojść do oderwania się kawałka lodowca, który spowoduje ogromne tsunami. Boi się ona, że może dojść do katastrofy, ale może tylko pomyliła się w swoich obliczeniach? Michael C. Grumley zachwycił mnie kreacją bohaterów w tej książce. Każde z nich zajmuje się czymś innym, ale wszyscy w głębi duszy chcieliby zbawić świat. To trzy całkiem odmienne dusze, które mimo wszystko mają ze sobą wiele wspólnego. Jak można się domyślić, ich drogi muszą się kiedyś skrzyżować, a autor doszedł do tego momentu fenomenalnie. Przyznam się, że początkowo miałam problem z czytaniem tej książki. Dziwnie czyta się o trzech odmiennych osobach, które nie mają ze sobą prawie nic wspólnego i każde zajmuje się swoim zadaniem. Lepiej czyta mi się książki, w których bohaterowie od razu mają ze sobą coś wspólnego. Jednak szybko przeszłam z tym na porządek dzienny, a gdy tylko bohaterowie się spotkali, płynęłam przez tą lekturę niczym delfin. Rzadko kiedy spotykam się z książkami, które w mniejszej lub większej części poruszają problem środowiska i jego ochrony. Muszę nawet przyznać, że zazwyczaj je po prostu omijam. Trudno jest znaleźć lekturę z tego zakresu, która by była dla mnie ciekawa. Jednak "Przełom" w tym zakresie kompletnie mnie zaskoczył. Na początku trochę się bałam, że może ten temat będzie poruszany zbyt ewidentnie i nachalnie, ale było całkowicie odwrotnie. Michael C. Grumley wplótł je delikatnie, ale mimo to docierają one do czytelnika bardzo dobitnie. Zdecydowanie zasłużył on tutaj na pochwałę. Z tą powieścią miałam tylko jeden problem, który ciągnął się za mną do samego końca. Mowa tutaj o tym specyficznym naukowo-technicznym języku, który dość często pojawiał się w książce. Nie jest on może dominujący, ale na pewno można go odczuć. Przez to książkę nie czyta się tak lekko, jakby mogło się wydawać. Owszem strony lecą, ale trzeba być skupionym na tym co się czyta. W innym wypadku człowiek może się trochę pogubić i stracić wątek. Kilka dni po przeczytaniu tej książki wciąż się zastanawiam do jakiego gatunku powinnam ją zaliczyć. Z jednej strony jest to powieść sensacyjna, ale ma ona elementy thrillera oraz sci-fi. Jak by się bliżej przyjrzeć, to można powiedzieć, że jest to też częściowo powieść przygodowa. Autor bardzo dobrze połączył te wszystkie gatunki i stworzył z nich jedną wspólną całość. Nigdy bym nawet nie pomyślała, że można coś takiego zrobić. Dlatego jeżeli tylko lubicie takie nieoczywiste połączenia, to jest to książka zdecydowanie dla was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2018 o godz 14:25 Joanna Nowak dodał recenzję:
Kiedy pierwszy raz przeczytałam opis tej książki, zaczęłam się zastanawiać czy to aby na pewno pozycja dla mnie. Moja pamięć sięga naprawdę daleko, ale nawet ona nie była w stanie przypomnieć mi czy kiedykolwiek czytałam podobną powieść, w związku z czym nie wiedziałam czy "Przełom" będzie miał szansę, żeby mi się spodobać. Dziś, po świeżo po przeczytaniu ostatniej strony, śmiało mogę stwierdzić, że nie warto się zastanawiać, tylko czytać! I odkrywać gatunki, które dotąd się pomijało. Fabuła "Przełomu" opiera się na trzech głównych wątkach. Jeden skupia się na postaci Johna Claya, pracownika Wydziału Śledczego Marynarki, który zajmuje się kwestiami elektroniki i łączności. To John, z racji profesji zostaje wezwany do wyjaśnienia tajemniczej sprawy przerwania przez okręt atomowy ważnej misji na Morzu Karaibskim. Drugi dotyczy Alison Shaw, biologa morskiego - kobieta razem ze swoim zgranym zespołem opiekuje się delfinami, a wyniki badań, jakich przeprowadzenia podjęła się kilka lat wcześniej mogą przyczynić się do nawiązania kontaktu werbalnego z tymi inteligentnym stworzeniami. Niemniej istotny jest ostatni z wątków. Jej centralną postacią jest Kathryn Lokke, szefowa USGS - agencji naukowo-badawczej zajmującej się problemami z zakresu biologii, geografii, geologii oraz hydrologii. Jej misja na najzimniejszym z kontynentów zaowocuje niespodziewanymi wnioskami, które postawią na nogi całą elitę polityczną Stanów Zjednoczonych. Te trzy, z pozoru niezwiązane motywy wkrótce zaczynają się przeplatać, a bohaterowie znajdują w samym środku burzy, która może doprowadzić do tragedii na niespotykaną dotąd skalę. Dość powiedzieć, że chyba jeszcze nigdy w długiej historii świata ludzkość nie stała przed problemami, z jakimi teraz przychodzi się jej mierzyć. A jeśli dodać do tego, że mimo jasnego celu nie wszyscy zdają się działać fair, sytuacja zaczyna robić się niebezpieczna. Nie brakuje w powieści języka technicznego, ale na szczęście nie dominuje on w poszczególnych rozdziałach i nie przytłacza swoją trudnością. Owszem, dla kompletnego laika w sprawach, choćby działania batyskafu, może wydawać się skomplikowany, ale trzeba przyznać autorowi, że jednocześnie nie starając się utracić nic z dokładnego przekazania specjalistycznych niuansów, nie stara się narzucić czytelnikowi trudnego stylu. Plusem są świetnie wykreowani bohaterowie. Zarówno John, Alison jak i Kathryn wydają się być twardzi, mocno stąpający po ziemi i przekonani o sile doświadczeń, które doprowadziły ich do miejsca, w jakim się dziś znajdują. I wcale nie sądzę, że cała trójka jest jakoś specjalnie podnoszona do rangi nie wiadomo jakich herosów, bo wad również im nie brakuje, ale gdyby nie te pozytywne cechy stworzone przez autora, nie mielibyśmy szansy wczuć się tak bardzo w atmosferę tego thrillera. Od pewnego momentu akcja zaczyna przyspieszać. Napięcie jest wyraźnie odczuwalne, a rozgrywane gdzieś w tle polityczne gierki również przybierają na sile. Z każdą stroną i każdym odkryciem oczy otwierały mi się coraz szerzej, bo pomysły autora wychodziły daleko poza moją wyobraźnię. Grumley świetnie połączył cechy thrillera, powieści sensacyjnej i sci-fi. Przy czym jeśli chodzi o ten ostatni gatunek, nie ma tu przesadzonych pomysłów, wręcz przeciwnie, pasują one doskonale do klimatu powieści i znakomicie wtapiają się w fabułę. Podczas czytania ani razu nie czułam, że coś jest niepotrzebne. Wszystkie wątki połączyły się w jedno, stały się całością, świetnie wspomaganą przez sugestywne opisy i działania bohaterów. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że ta powieść będzie aż tak dobra, że będę chciała skończyć ją tak szybko, by dowiedzieć się co pisarz przygotował na zakończenie. A im bardziej zbliżałam się do ostatniej strony, tym mocniej Grumley naciskał na tempo akcji. Pięćdziesiąt ostatnich to już prawdziwy wyścig z czasem, moim, żeby dowiedzieć się co dalej i bohaterów mierzących się z niespodziewanym trudnościami. Ja sobie poradziłam, a oni? Naprawdę musicie to sprawdzić! "Przełom" to doskonały thriller. Nie sposób się przy nim nudzić, dlatego fani gatunku z pewnością będą się czuć usatysfakcjonowani. A ci, którym do tej pory nie było po drodze z takimi powieściami, też nie będą się nudzić. Ja bawiłam się świetnie. Wam życzę tego samego!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
03-02-2018 o godz 08:43 Anna Rosińska dodał recenzję:
Obawiam się, że jeżeli wydawca tej książki będzie wypuszczał spod swoich skrzydeł w świat same takie "niezwykłe" powieści już wkrótce może popaść w poważne tarapaty. Jedno z największych osiągnięć w historii ludzkości. Sekret, który miał nigdy nie wyjść na jaw. Kryzys, którego nie da się powstrzymać. Na fabułę "Przełomu" składają się trzy główne wątki. Pierwszy to postać Johna Claya i jego śledztwo w sprawie nagłego przerwania misji na Morzu Karaibskim przez atomowy okręt podwodny. Drugi wątek skupia się na biologu morskim - Alison Shaw i badaniach, których wyniki mogą stać się historycznym odkryciem. Czy to możliwe, że już wkrótce dzięki pracy jej zespołu będzie możliwy dialog między ludźmi, a drugim pod względem inteligencji gatunkiem na kuli ziemskiej? I wreszcie trzeci - najchłodniejszy - wątek traktujący o badaniach na Antarktydzie. Po trzęsieniu ziemi w tamtym rejonie, Kathryn Lokke, dyrektor USGS, wyrusza na badania mające potwierdzić lub zaprzeczyć wizji globalnego kataklizmu. Czy stoimy w obliczu zagłady? A może Kathryn pomyliła się w swoich obliczeniach? Te trzy na pozór nie połączone ze sobą wątki już wkrótce zderzą się ze sobą wywołując prawdziwy przełom w rozumowaniu świata. Bohaterowie staną twarzą w twarz z tajemnicą, która nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego. Warto wspomnieć, że jest ktoś jeszcze, komu bardzo zależy, aby nikt nie dotarł do prawdy. Nie będę ukrywać, że przez pierwsze 20-30 stron nie mogłam odnaleźć się w tej powieści. Te wszystkie technologie, programy, radary, sonary, odczyty, to było dla mnie zdecydowanie zbyt wiele. Zastanawiałam się, co też autor chciał uzyskać zapraszając mnie na pokład Alabamy i pokazując mi błędne odczyty GPS. Przecież takie błędne odczyty, chociaż niepożądane, czasami się zdarzają. Czy trzeba od razu robić z tego aferę? Niestety z każdym kolejnym spostrzeżeniem coraz bardziej czułam w kościach, że tak... Potem poznałam jeszcze Alison i Kathryn i nastąpił PRZEŁOM, od którego moje spojrzenie na tę powieść zmieniło się o 180 stopni. W ciągu kilku kolejnych godzin przełom następował jeszcze kilka razy - za każdym razem mocniejszy i coraz bardziej zaskakujący. Grumley od wielu lat marzył o napisaniu thrilleru sensacyjnego o niepowtarzalnej fabule i zaskakującym zakończeniu - i moim zdaniem jego marzenie się spełniło. Dla mnie to była niesamowita książkowa podróż. Autor w perfekcyjny sposób stworzył napięcie, które potęgowało się z każdą kolejną stroną, z każdym kolejnym zaskakującym odkryciem, a to wszystko w cieniu politycznych rozgrywek. Michael C. Grumley bawi się z czytelnikiem, tworzy niepowtarzalnych i wiarygodnych bohaterów, miesza gatunki, puszcza wodze fantazji, a przy tym nie bawi się w Boga. Wszystko, co przelał na piepier po głębszym zastanowieniu wcale nie jest niemożliwe. W jego powieści spodobało mi się też to, że w bardzo subtelny sposób poruszył kilka ważnych kwestii; a wiadomo, że subtelność w połączeniu thrillera z sensacją to niezwykle trudna sztuka. Autor pomiędzy wierszami skłania nas do zastanowienia się, m.in. nad naszym podejściem do środowiska i jego ochrony. Jednak nie jest to zrobione w sposób nachalny więc nie mamy wrażenia, że coś jest nam narzucane, ale to zostaje w głowie i zmusza do przemyśleń. Zapewne wiecie (a jeżeli nie, to zaraz się dowiecie), że Wydawnictwo NieZwykłe funkcjonuje na naszym rynku stosunkowo nie długo. Obawiam się jednak, że jeżeli tak dalej pójdzie i nadal będzie nas ono karmić tak niesamowitymi i fascynującymi historiami, to już wkrótce mogą nie nadążyć z drukowaniem tysięcy egzemplarzy i zaspokojaniem naszego czytelniczego apetytu. Mnie już jest mało! Chcę więcej, więcej i więcej! To nic, że spałam w nocy tylko dwie godziny. To nic, że pisałam tę recenzję trzy dni, bo zdawało mi się, że żadna z wersji nie odda wyjątkowości tej książki. To nic, że kiedy miałam już ostateczną wersję zamiast ją skopiować i wkleić do bloggera przez przypadek ją skasowałam i musiałam zaczynać swoją pracę od początku. Dzięki temu doświadczeniu przynajmniej dowiedziałam się, że zasób niecenzuralnych słów jaki posiadam jest o wiele bogatszy niż się spodziewałam 😉 Jedno jest pewne - dla Przełomu warto się poświęcić! /Ania.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

O autorze: Grumley Michael

Przełom Grumley Michael C.
25,49 zł
29,99 zł
In der Tiefe Grumley Michael
54,99 zł
59,68 zł
Breakthrough 01 Grumley Michael
54,99 zł
59,68 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Aby zapewnić najwyższą jakość usług, wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostęp do nich w Polityce prywatności