Przeczucie (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 35,99 zł

Cena empik.com:
35,99 zł
Cena:
39,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Honda Tetsuya Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Chattam Maxime Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Hide Gloria Książki | okładka miękka
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opis

Zaczęło się od zwłok podrzuconych pod żywopłotem. Jak śmieci. I to w Tokio, gdzie nikt nie wyrzuci na ulicę nawet papierka. Szczelnie zawinięte w niebieską folię, obwiązane sznurkiem, z mnóstwem ran, z których największą zadano już po śmierci. Potem były kolejne ciała. Wszystkie potwornie zmasakrowane.

Komisarz Reiko czuła, że to szczególna sprawa. Tym bardziej że do śledztwa dołączył Katsumata. Jakże on jej nienawidził. Nie dość, że kobieta, to jeszcze młoda i piękna. I te jej przeczucia. Bardziej widział ją w roli gejszy niż komisarza w tokijskiej policji. Teraz muszą pracować razem. A Reiko coraz częściej ma przeczucie, że tym razem stawką jest nie tylko odnalezienie mordercy, ale i jej przyszłość.

"Przeczucie" to pierwsza część cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawie. W samej tylko Japonii sprzedało się ponad 4 miliony egzemplarzy serii. Stała się ona podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu.

lenovo 1

Dane szczegółowe

Tytuł: Przeczucie
Seria: Komisarz Reiko Himekawie 
Autor: Honda Tetsuya
Tłumaczenie: Śmietana Rafał
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: japoński
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-08-17
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 138 x 212 x 32
Indeks: 22244352

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
18
4
7
3
4
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
33 recenzje
21-11-2017 o godz 11:30 anikao dodał recenzję:
Świetna. Nawet jeśli ktoś nie lubi japońskich kryminałów, nie będzie zawiedziony. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2017 o godz 12:05 Sowinka dodał recenzję:
Książka dobra. Ciężko było zapamiętać nazwiska. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2017 o godz 21:21 milablondi dodał recenzję:
W tym japońskim kryminale dochodzi do morderstwa. Tokijska policja szuka sprawcy. Podczas dochodzenia znajdowane są kolejne ofiary. Czy to seryjny morderca? Co to są strawberry nihgts? Policja nie próżnuje, musi zbadać wiele wątków zanim wpadnie na trop zabójcy. Komisarz Reiko- kobieta w męskim świecie, często opiera się na swojej intuicji i przeczuciu, co przeszkadza jej współpracownikom, ale pomaga w rozwiązaniu zagadki. W końcu dowiadujemy się jak giną ofiary, niestety policja też ponosi straty w swoich szeregach. Okazuje się również, że przeżycia z dzieciństwa mają ogromny wpływ kim się stajemy, jakich wyborów dokonujemy. Szczegółowe psychologiczne charakterystyki postaci pozwalają nam zrozumieć dlaczego postępują tak a nie inaczej. Bardzo ciekawa pozycja literacka, intrygujący pomysł na morderstwo, trudność sprawiają imiona postaci wywodzące się z kultury bardzo różniącej się od naszej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2017 o godz 21:10 Malwina Paś-Myszka dodał recenzję:
Uwielbiam kryminały i uwielbiam Japonię, mimo że tam nigdy nie byłam. Jaka była więc moja reakcja, gdy na skrzynkę mailową otrzymałam propozycję przeczytania i zrecenzowania tej oto pozycji? TAK TAK TAK TAK! I na szczęście się nie zawiodłam! Moje oczekiwania względem tej pozycji były tak wysokie, że ogromnie bałam się rozczarowania, ale na szczęście zostało mi to oszczędzone :) "Przeczucie" to pierwsza część cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawie. W samej tylko Japonii sprzedały się ponad 4 miliony egzemplarzy serii. Stała się ona podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu (muszę poszperać, bo w ogóle nie słyszałam o nim...). "Reiko Himekawa to 28-letnia komisarz tokijskiej policji. Jest kobietą i to determinuje większość jej problemów - nie tylko w życiu zawodowym, ale i prywatnym. Zawodowym - bo w policji pracują sami mężczyźni, którzy niechętnie widzą w swoim zawodzie kobiety, na dodatek piękne i inteligentne kobiety. Prywatnym - bo wciąż jest singielką, ku ogromnej rozpaczy swojej matki. " Reiko pnie się po szczeblach kariery dzięki ciężkiej pracy i... przeczuciu. Nasza bohaterka ma intuicję, bardzo pożądaną w wykonywanym przez nią zawodzie, która już nie raz pomogła jej rozwikłać prowadzoną sprawę. Ta, przy której poznajemy naszą główną bohaterkę, ma oczywiście trupa na pierwszym planie. Dość nietypowo znalezionego pod żywopłotem i zapakowanego w niebieski worek, z mnóstwem ran, z których część zadano już pośmiertnie. A dzięki niesamowitej intuicji Reiko pojawia się więcej trupów w niebieskich workach. Po nitce do kłębka Reiko powoli rozwiązuje tajemnicę morderstw, jednak nie bez kłód rzucanych pod nogi - jedna z nich jest dość duża i nie znosi Reiko... A karty odkrywane przez tokijską policję odsłaniają coraz bardziej przerażającą zbrodnię... Uwielbiam pierwsze tomy cykli. To wtedy poznajemy głównych bohaterów od zera, zagłębiamy się w ich historię, skanujemy otoczenie i kulturę, jakiej się wychowują. Nie inaczej jest w przypadku "Przeczucia" - poznajemy Reiko, jej przeszłość (dość drastyczną, jak się okazuje) a przede wszystkim, co dla mnie jest niezwykłym plusem tej pozycji, zagłębiamy się w kulturę Japonii. Niestety, tę obyczajową część autor traktuje nieco po macoszemu, jednak z niesamowitym oddaniem opisuje pracę tokijskiej policji i animozje, jakie w niej panują. Jeżeli chodzi o bohaterów - bardzo polubiłam główną bohaterkę, znielubiłam Katsumatę (tę kłodę, o której pisałam wyżej), a reszta postaci niestety właściwie zlała mi się w jedną wielką masę (z wyjątkiem może dwóch policjantów) - ich imiona i nazwiska obco dla nas tylko się do tego przyczyniły. Dobrze, że na początku książki autor zrobił małą rozpiskę, kto jest kim, bo inaczej czytelnik łatwo by się pogubił. Całą lekturę kibicowałam Reiko - również dlatego, że wzbudziła mój szacunek. Pojawiają się oczywiście czarne charaktery - w końcu to kryminał! - i przyznać muszę, że wzbudziły one we mnie strach. Taki prawdziwy strach. Zamysł autora na fabułę jest właściwie taki, jak w "Behawioryście" Mroza (Remik, czyżby Honda był Twoją inspiracją?) jednak jeśli myślałam, że przy "Behawioryście" czułam strach, to byłam w błędzie. Po "Przeczuciu" miałam po prostu koszmary - autor w tak przerażający sposób nakreślił portret(y) mordercy(ów) (a bo nie powiem Wam, czy był jeden, czy kilku). To było po prostu genialne. Narracja - prowadzona jest z dwóch perspektyw - w formie pierwszoosobowej i trzecioosobowej. Prawda jest taka, że długo nie mogłam dojść do tego, kim jest ten pierwszoosobowy narrator, ale mimo że już wiem - nie odkryję wszystkich kart - to jeden z elementów, który wzbudza w czytelniku niepokój i podtrzymuje ciągłe napięcie towarzyszące lekturze. Styl autora - bardzo przystępny i powodujący, że chce czytać się dalej. W ogóle nie męczyłam się podczas czytania "Przeczucia" - kartki przewracały się wręcz same. Zakończenie i rozwikłanie zagadki - od połowy książki domyślałam się jednego z jej elementów, ale autor i tak mnie zaskoczył, oczywiście na plus :) Jak widzicie - moje pierwsze spotkanie z japońskim kryminałem wypadło bardzo dobrze. "Przeczucie" to obowiązkowa pozycja dla fanów gatunku, a jeszcze w połączeniu z japońską kulturą... Dla mnie jest to połączenie genialne. Mam nadzieję, że kolejne tomy opisujące przygody Reiko również ujrzą w Polsce światło dzienne. I to w niedalekiej przyszłości! Samo zakończenie jest co prawda zamknięte i autor nie pozostawia niedomkniętych furtek, ale zżyłam się z główną bohaterką i zwyczajnie chciałabym poznać jej dalsze losy. Polecam Wam "Przeczucie" z czystym sumieniem. Dajcie znać, jak będziecie już po lekturze tej książki i zostawcie proszę komentarz ze swoją oceną. Jestem bardzo ciekawa, jak inni czytelnicy odbiorą japoński kryminał :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-10-2017 o godz 14:22 ZDZISŁAW RUSZKOWSKI dodał recenzję:
Tetsuya Honda. „PRZECZUCIE” tłumaczenie Rafał Śmietana. Nowość na rynku wydawniczym, japoński kryminał który jest początkiem poczytnego w Japonii cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawa. Bardzo dobrze napisana książka, przeplatane wątki akcji kryminalnej, zbrodni i przebiegu śledztwa. Dużym atutem książki jest wątek osobistych przeżyć głównej bohaterki, komisarz Reiko Himekawa. Zawiera wszystko to co powinna mieć dobra książka sensacyjna czy kryminał, jest zbrodnia i są ofiary, śledztwo i rozwiązanie zagadki. Całość akcji doskonale się domyka, czytelnik zostaje bez niedomówień i z nadzieją na inne interesujące książki tegoż autora. Książkę Wydawnictwo Znak literanova. Polecam, Zdzisław Ruszkowski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2017 o godz 11:29 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Czasami w policji panuje tak zwana nienawiść do przełożonych, którzy pną się w górę i są naprawdę dobrzy w tym co robią. Jednak, kiedy kobieta, na dodatek zgrabna i o pięknej urodzie, staje się komisarzem pośród mężczyzn, to już nie pasuje niektórym pracującym w tym fachu. Najgorsze jeszcze jest to, że takie osobniki są starej daty i uważają, że kobieta powinna siedzieć w domu. W Japonii nie ma żartów, czasami trafiają się ciężkie sprawy, które trwają nawet cały miesiąc, a czasami jednodniówki, które są banalne do rozwiązania. Reiko, to kobieta mocno stąpająca po ziemi, pnie się do góry w swojej policyjnej karierze wprawiając tym samym w osłupienie nie tylko przełożonych, ale i swoich młodszych kolegów po fachu. W tak młodym wieku, ma już pod sobą zespół ds. zabójstw. To coś naprawdę wielkiego dla kobiety, gdzie w zawodzie taki jak ten jest to prawie niewykonalne. Swoje stanowisko zawdzięcza bystrości umysłu i jak ona mówi „przeczuciu”. Zaglądając w oczy trupa potrafi wniknąć w umysł zabójcy i szybko go zdemaskować, to jej tajna broń, która zawsze skutkuje, aż do tej pory. Kiedy na osiedlu w żywopłocie zostaje znaleziony trup, wyrzucony jak śmieć, zawinięty w czarny worek i obwiązany sznurkiem. Reiko jako komisarz wysokiej rangi zostaje ściągnięta do miejsca zbrodni, lecz zaglądanie w oczy pokryte bielmem śmierci, nic a nic nie mówią. Wtedy zaczyna się śledztwo ciągnące się miesiącami. Sprawca dalej jest na wolności, a pani komisarz w końcu budzi się z letargu i znajduje następne ciało wrzucone do wody, podobnie owinięte w worek na śmieci, jak pierwsze. Prowadząc przesłuchanie mieszkańców, policja dowiaduje się, że denat w każdą trzecią niedzielę miesiąca o tej samej godzinie wychodził z domu. Tylko ta informacja zdaje się łączyć ofiary, a reszta nic nie mówi. Reiko stara się wraz ze swoim szóstym zmysłem rozwiązać zagadkę, bo przecież musi być więcej trupów niż te dwa znalezione. Kryminał japońskiego pisarza stał się jednym z moich ulubionych. Fabuła okazała się jedną wielką zagadką, której zakończenie chciałam szybko poznać. Przyznaję bez bicia, że książka była wprost świetna i nie brakowało w niej wydarzeń i opisów, które aż zapierają dech w piersi. Na taką książkę czekałam bardzo długo. Z dumą mogę napisać, że jak najbardziej sprostała moim oczekiwaniom. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2017 o godz 12:08 Małgoś dodał recenzję:
Nie lubię recenzji które streszczają fabułę. Ani tez recenzji przegadanych. Dlatego też krótko i na temat - jestem pod wrażeniem i z przyjemnością sięgnę po następną książkę autora. Ciekawa fabuła, wartka akcja, przyswajalny język, książkę przeczytałam w jeden wieczór i noc:). Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
01-09-2017 o godz 20:16 Marta G. dodał recenzję:
(...) Tymczasem nad brzegiem stawu rybnego ktoś znajduje zwłoki owinięte w niebieski foliowy worek, dość mocno związane zwykłym sznurkiem. Ciało ofiary zostało brutalnie okaleczone, a większość ran zadano ofierze prawdopodobnie po śmierci. Zespół Reiko poprowadzi śledztwo, ale zanim pani komisarz zdąży na dobre przyjrzeć się sprawie, niespodziewanie pojawia się kolejne ciało. A potem kolejne. Do zespołu Reiko zostaje przydzielony wraz ze swoimi śledczymi drugi komisarz, jako że wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z seryjnym mordercą. I nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, w końcu połączone siły obu zespołów powinny szybciej i sprawniej ze wszystkim sobie poradzić, dodatkowo wspierać się na polu śledztwa. Niestety ów komisarz, z którym ma pracować Reiko, to Kensaku Katsumata, do bólu wręcz nieznoszący swojej młodszej koleżanki, szykanujący jej postępowanie i ją samą na każdym niemal kroku i dość dosadnie wypominający jej płeć, urodę i niewybrednie przypominający jej, gdzie tak naprawdę jest miejsce kobiety w społeczeństwie. Cóż, u nas kobieta w policji to żadna nowość i nikogo to nie dziwi. Nikt też z tego nie żartuje, ani z kobiet policjantek nie szydzi. Japonia to kraj konserwatywny, a policja to hermetyczne pudło, w którym kobiet zwyczajnie nie ma. Tak więc Reiko Himekawa nie tylko musi się zmagać ze śledztwem, ale również z uwagami kolegi, często nieprzyjemnymi i niesprawiedliwymi. I tak już po prostu jest. Poznanie metod działania tokijskiej policji to dla mnie coś zupełnie nowego. I przyznaję, że było to naprawdę ciekawe i dość zaskakujące doświadczenie. Najbardziej zdumiało mnie to, że policjanci za każdym razem gdy mieli potrzebę przemieszczenia się z miejsca na miejsce, robili to pociągiem. Nie autem policyjnym, nawet nie prywatnym, ale miejską koleją. I czasem brzmiało to zabawnie, że muszą się śpieszyć, by zdążyć na pociąg o tej czy o tej godzinie. Druga taka zdumiewająca mnie rzecz, to ilość wymierzonych przez Reiko policzków na tych niespełna trzystu pięćdziesięciu stronach powieści. Poza tym metody śledcze Tokijskiej Policji Metropolitalnej nie różnią się jakoś uderzająco od tych, które znamy już z literatury amerykańskiej, polskiej czy skandynawskiej. Większy nacisk jest tutaj kładziony na hierarchię dowodzenia oraz etykietę, przykładowo my podajemy drugiemu człowiekowi rękę, Japończycy się kłaniają. (...) całość recenzji na moim blogu Papuzie pióro: http://papuziepioro.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2017 o godz 13:59 Gosia dodał recenzję:
Książkę czyta się łatwo i szybko. Pomysł na zbrodnię fantastyczny. Na reszcie jakiś powiew świeżości a nie tylko odgrzewany kotlet w stylu komisarz pijak na ciężkim kacu i jeden trup w lesie. Zamiast tego mamy młodą ładną Panią Komisarz i całkiem sporo trupów. Interesująca jest też możliwość zapoznania się z japońskim systemem pracy w policji. Ich hierarchia, sposób zachowania tak różny od naszego, a mimo to ludzie też są dobrzy i źli. Jedynym utrudnieniem dla mnie były japońskie nazwiska, ale wybierając książkę japońskiego autora trudno spodziewać się czegoś innego.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-08-2017 o godz 14:35 Pinko dodał recenzję:
Ciało, szczelnie owinięte w niebieską folię, zostało zauważone dopiero następnego dnia rano. Kobieta, która widziała z okna niebieski worek spoczywający w żywopłocie była pewna, że znowu ktoś podrzucił tam śmieci. Rano jednak okazało się, iż "śmieci" kształtem niebezpiecznie przypominają człowieka... Komisarz Reiko Himekawa, piękna i inteligentna kobieta, dostaje tę sprawę. W tropieniu sprawców korzysta nie tylko z logiki, ale również swego rodzaju "przeczuć", które niejednokrotnie pomogły jej w rozwiązaniu sprawy. Tym razem ma jednak współpracować z Katsumatą, który za jej przymioty nienawidzi jej z całego serca. I za wyniki, oczywiście. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z literaturą japońską, niezależnie- obyczajówka czy kryminał. Nie wiem, czy jest to uzależnione od tego, że raczej w Polsce nie jest ona popularna, czy może zwyczajnie jakieś książki przeoczyłam. Nie wiedziałam, czego spodziewać się po Przeczuciu. Oczywiście, przeczytane w blogosferze pozytywne recenzje podniosły mnie trochę na duchu, ale wiadomo: ile czytelników, tyle opinii. Dlaczego bałam się japońskiej literatury. Głównie dlatego, że myślałam, iż się w niej nie odnajdę. Naprawdę, sama teraz się zastanawiam- czy ja oczekiwałam, że tamtejsza policja prowadzi śledztwa w jakiś zupełnie niezrozumiały dla mieszkańców innych części świata sposób? Że odnajdę tam terminy, o jakich nie będę miała pojęcia? Na szczęście okazało się, że strach był tu niepotrzebny. Jedyną różnicą, jaką zauważyłam podczas lektury, to oczywiście skomplikowane imiona i nazwiska (mój notes musiał być stale pod ręką, a zapiski sprawdzałam wielokrotnie). Problem zbliżony do tego, jaki mam podczas czytania literatury rosyjskiej- od natłoku Iwanów może się czasem zakręcić w głowie. Reiko Himekawa i jej przeczucia. Jak już wspomniałam, gdy tylko sprawa staje w miejscu -najczęściej przez brak dalszych poszlak- pani komisarz rusza w trasę. Odwiedza miejsce odnalezienia ciała, przygląda się nieco dłużej zmarłemu, starając się wyczytać z jego pośmiertnych rysów prawdę. I choć wiadomo, że zmarli nie mówią, to główna bohaterka potrafi "nawiązać z nimi nić porozumienia". Jej umysł pracuje na wysokich obrotach i często ponowne odwiedziny miejsca zbrodni sprawiają, że wszystko układa się w logiczną całość. Sprytna, mądra kobieta. Bohaterka idealna, nie ma co. O akcji słów kilka. Na którymś blogu spotkałam się z opinią, iż akcja toczy się powoli i jeżeli ktoś preferuje szybszą, to Przeczucie może go rozczarować (to nie jest dokładny cytat, za przekręcenia przepraszam). Tutaj muszę się zgodzić- wydarzenia toczą się powoli, jakby z namysłem. Tak, jakby pan Honda dawał czytelnikowi czas do rozsmakowania się w całym śledztwie. Jakby chciał, abyśmy dotrzymali kroku komisarz Himekawie. O dziwo, dla mnie nie był to problem. Seria o Reiko Himekawie może być strzałem w dziesiątkę; pierwszy tom tak mnie wciągnął, że czytając go w autobusie, nawet nie zwracałam uwagi na hałas towarzyszący podróży ani na moment, w którym pojazd stał już na moim przystanku (dobrze, że jest ostatni na trasie- mogłabym mieć problem...). Wiem jedno- chcę więcej i więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2017 o godz 23:24 czytalski.pl dodał recenzję:
W jednym z tokijskich parków znaleziono zwłoki. Przydzielona do sprawy komisarz Reiko Himekawa musi odnaleźć sprawcę i jednocześnie udowodnić nieprzychylnym kolegom, że nie jest gorsza od nich. Ciekawa odmiana od kryminałów skandynawskich czy anglosaskich, z dobrze przedstawionym tłem kulturowym i nieoczywistą zagadką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-08-2017 o godz 08:00 martad87 dodał recenzję:
Czytywałam już kryminały polskie, amerykańskie, „liznęłam” nieco skandynawskich, ale po japońskie jeszcze nie miała okazji sięgnąć, kiedy więc pojawiła się możliwość, by zapoznać się z jednym z nich, nie wahałam się długo, tym bardziej gdy opis fabuły brzmiał tak obiecująco. Okładka książki tytułuje jej autora cesarzem japońskiego kryminału – kiedy widzi się takie określenie, oczekiwania wobec powieści stają się dosyć wysokie. Czy zatem „Przeczucie” sprostało tym oczekiwaniom? W Tokio zostają znalezione zwłoki mężczyzny. Ktoś owinął ciało niebieskim workiem i porzucił w krzakach na widoku. Wstępne oględziny ujawniają, że zamordowany był przed śmiercią torturowany. Do wyjaśnienia zagadki śmierci denata zostaje wyznaczony zespół komisarz Reiko Himekawy. Jej niezwykła intuicja przyczynia się do odkrycia kolejnych zwłok noszących takie same ślady zbrodni. Co łączyło zamordowanych? Sprawa wkrótce staje się priorytetem tokijskiej policji, a do jej rozwiązania zostaje włączony także zespół komisarza Katsumaty, który szczerze nienawidzi Himekawy. Choć oboje się nie znoszą, muszą współpracować dla dobra śledztwa. Kto stoi za brutalnymi morderstwami? Czas ucieka, a zwłok przybywa... Początek książki jest mocny. Autor postanowił w jej prologu ukazać niewielki fragment życia mordercy, czym od razu rozbudził moją ciekawość. Kiedy rozpoczęło się śledztwo, a do sprawy zostały przydzielone zespoły śledcze, zaczęły się pewne schody. Ich członkowie, przez podobnie brzmiące nazwiska, mocno mi się mylili, ale umieszczony na początku książki spis postaci okazał się bardzo pomocny i dzięki niemu powoli zaczęłam orientować się w tym, kto jest kim. Narracja w książce prowadzona jest w trzeciej osobie, wyjątek stanowią fragmenty ukazujące działania mordercy – te są napisane w narracji pierwszoosobowej. Główną bohaterką książki jest Reiko Himekawa, ale czytelnik ma możliwość śledzenia poczynań także i innych policjantów, niemało miejsca poświęcone zostało postaci znienawidzonego przez Reiko komisarza Katsumaty. Tych dwoje to postacie o najlepiej nakreślonych osobowościach, a każda z nich wzbudza inne, zupełnie skrajne emocje. Reiko szybko zyskała moją sympatię. To zdolna, uparta i pracowita kobieta, która własną wytrwałością i ciężką pracą wywalczyła sobie miejsce w zdominowanym przez mężczyzn zawodzie. Ma za sobą niełatwą przeszłość, która jednak ukształtowała ją jako człowieka i miała niemały wpływ na jej życiowe wybory. Katsumta to z kolei facet, który na każdym kroku musi pokazywać swoją wyższość, gardzi kobietami i prze do przodu jak taran, nie zawsze grając czysto. Jest skutecznym policjantem, ale charakter ma toporny. Oboje stanowią ciekawy kontrast. Kontrastów w książce zauważyłam więcej i choć czasami są one subtelne, nadają jej pewien smaczek. Z jednej strony mamy poważny zawód, poważne śledztwo w sprawie o morderstwo, a z drugiej niepoważne miłostki niektórych z policjantów i niepoważne zachowania czy reakcje na nie, rodem jak z japońskich kreskówek. Z jednej strony mamy ogromną kulturę osobistą Japończyków, ich honor i szacunek do drugiej osoby, a z drugiej osobę komisarza Katsumaty, który pogardliwie odnosi się do kobiet i kiedy tylko ma okazję, dowala Reiko, by pokazać, gdzie jej miejsce. Sięgając po „Przeczucie”, nie oczekujcie trzymającej w napięciu powieści pełnej szalonych zwrotów akcji, bo raczej się rozczarujecie. Akcja książki w ogromnej mierze nie jest zbyt dynamiczna, co nie oznacza jednak, że wieje nudą. Początkowo policjanci poruszają się po omacku, ale dzięki komisarz Reiko i jej intuicji, która pozwala jej znaleźć połączenie między pozornie niezwiązanymi ze sobą faktami, śledztwo powoli posuwa się do przodu. Dowody i informacje, jakie odkrywane są w jego toku, są naprawdę intrygujące. Co jakiś czas pojawiają się zwroty w dochodzeniu, które powoli zawężają obszar poszukiwań sprawcy i przybliżają śledczych do rozwiązania zagadki odnalezionych zwłok oraz odkrycia motywów i tożsamości sprawcy. Na jaw wychodzą szokujące fakty. Tatsuya Honda utkał bardzo interesującą intrygę i mimo dość wolnej akcji, ani przez chwilę się nie nudziłam. Dopiero bliżej końca akcja nabiera porządnego tempa i zaczyna budować się prawdziwe napięcie. Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło, nie wpadłabym na to, że tak właśnie potoczą się losy śledztwa. „Przeczucie” to naprawdę dobry kryminał, nieco brutalny, ale niewątpliwie interesujący. Tetsuya Honda szybko kupił moją uwagę i utrzymywał moją ciekawość przez całą książkę. Czuć, że przemyślał każdy element opisanej w niej sprawy. Mam nadzieję, że zostaną w Polsce wydane kolejne tomy serii o Reiko Himekawie, bo tą powieścią autor zdecydowanie rozbudził we mnie apetyt na więcej. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2017 o godz 18:51 MARCIN BEKTA dodał recenzję:
Główna bohaterka, to młoda policjantka. Jednak już bardzo doświadczona. I ten drugi dedektyw. Obydwoje sobie przeszkadzają ale i .... no właśnie, okrutne zbrodnie, psychiczni mordercy, oraz elementy korupcji to wszystko w Przeczuciu. Książka ciekawa, a jej akcja nawet płynna. Czekam na kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 23:05 Marta Zagrajek dodał recenzję:
O książce może świadczyć moja ilość zakładek – łącznie 34. Nie ograniczały się one do dobrych cytatów, których można użyć w recenzji. Dotyczyły często aspektów medycyny sądowej lub kultury japońskiej, o której nie miałam do tej pory większego pojęcia. To fascynujące, gdy nagle czyta się o kulturze, gdzie każdy kłania się drugiej osobie. O tym jak nisko, decydują już różne czynniki. Przyzwyczajenie do tego motywu zajęło mi chwilę, a potem wydawało się bardzo naturalne. Tetsuya Honda sprawnie zamieszcza wiele wtrętów, które pozwalają czytelnikowi poznać sposób pracy policji oraz samą hierarchię w niej istniejącą. Razem z bohaterami uczestniczymy w odprawach, które rzadko są pokazywane w książkach. Zazwyczaj jest to jeden detektyw, tudzież para detektywów pracująca nad rozwiązaniem danej sprawy. W przypadku morderstwa z „Przeczucia” zaangażowany zostaje zespół Reiko nazywany Dziesiątką. Po kolejnych odkryciach w ramach śledztwa do Dziesiątki dołącza Piątka i jest jeszcze ciekawiej niż w pracy z jednym zespołem. Kooperacja, rywalizacja i równolegle chęć złapania mordercy powodują, że emocje buzują i ledwo trzymają się w ryzach, które są budowane w japońskiej kulturze. Bardzo sympatycznym dodatkiem jest spis postaci na początku książki. Dzięki niemu przebrnięcie przez wstępną fazę śledztwa jest prostsze – japońskie imiona i nazwiska na początku sprawiały mi mały problem. Podobnie miałam ze skandynawskimi thrillerami, wiedziałam więc, że to przejściowa sytuacja. Jeśli wracamy do lektury po jakimś czasie będzie to także dużym ułatwieniem w przypomnieniu sobie hierarchii postaci uczestniczących w rozwiązaniu tej tajemniczej sprawy. Całość recenzji na zukoteka.blox.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 14:59 krytyk.com.pl dodał recenzję:
http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-przeczucie-tomu-serii-reiko-himekawa-autor-tetsuya-honda/ "Lekturę rozpoczyna wizja oczami mordercy. Przepadłam po pierwszych 5 stronach. Honda zesłał na mnie koszmary i pobudził ciemną stronę wyobraźni. Przed oczami płynęła mi rzeka czerwieni, a po plecach rzeka zimnego potu. Hiperrealistyczna wizja szaleńczego mordu, który wbrew sobie czytelnik jest w stanie „usprawiedliwić” odcisnęła się na mojej korze mózgowej fowistycznie niepokojącą fotografią. A obyło się bez szczegółowych opisów brzydoty ludzkich tkanek, bez prób szokowania flakami i fekaliami. Dokładnie tak, jak powinno się to rozegrać we wzorcowym kryminale. A później? Później były tajemnice".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 08:15 Domi czyta dodał recenzję:
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA PREMIERA: 16.08.2017 „Reiko widziała cyfrowe zdjęcie ciała skrępowanego plastikowym sznurkiem, więzy wyglądały bardzo profesjonalnie. Nie potrafiła pogodzić tej staranności z niedbalstwem w kwestii wyboru miejsca pozbycia się ciała. Na razie dręczyło ją nieokreślone przeczucie, którego nie potrafiła wyrazić słowami.” – fragment powieści. Przeczytałam już w życiu kilka książek przedstawiających japońską kulturę, ale z japońskim kryminałem miałam do czynienia pierwszy raz, dzięki uprzejmości Wydawnictwa „Znak”, które postanowiło zapoznać polskich czytelników z twórczością Tetsuyi Hondy. Seria z komisarz Reiko Himekawą w roli głównej jest w Kraju Kwitnącej Wiśni bardzo popularna, o czym świadczy nie tylko kilkumilionowa sprzedaż powieści „Przeznaczenie”, otwierającej cykl, ale i przełożenie jej na scenariusz serialu telewizyjnego czy obrazu kinowego. Powściągliwość i orientacja na detal to iście japońskie cechy, które i w „Przeznaczeniu” są bardzo wyraźnie, sprawiając, że jego lektura jest dość specyficzna. Akcja rozwija się niezmiernie wolno, niekiedy wręcz nuży, ale nieco rekompensuje ten fakt rozwiązanie sprawy kryminalnej, do którego dochodzimy wraz z Reiko oraz sama jej osoba. Według mnie to właśnie postać Reiko sprawia, że kryminał Hondy warty jest uwagi, jeśli akurat mamy ochotę na niespieszny rozwój wypadków, okraszony wieloma szczegółami pracy japońskich służb dochodzeniowo-śledczych. Reiko to bowiem kobieta z bolesną przeszłością, którą ukształtowały traumatyczne przeżycia. Kobieta o olbrzymiej intuicji, którą wykorzystuje w pracy śledczej, i niechęci do biurokratycznych procedur, utrudniających swobodny przepływ myśli i bieżącej weryfikacji wszystkich wątków sprawy. Ale przede wszystkim to policjantka, która w męskim środowisku, a przynajmniej w obrębie dowodzonej przez nią grupie operacyjnej, wypracowała sobie szacunek i poważanie. Bardzo cenię w literaturze popularnej mocne żeńskie postacie, które samą swoją postawą oraz samodzielnie wypracowanymi osiągnięciami, dają otoczeniu jasny sygnał, że ich nie można ignorować i traktować stereotypowo. Honda stworzył właśnie taką bohaterkę. Przyznać jednak muszę, że kryminał ten nie rzucił mnie na kolana, nie wywołał ekscytacji, która zwykle towarzyszy mi przy lekturze powieści kryminalnych. Takiego stanu rzeczy można z jednej strony dopatrywać się w różnicach kulturowych i innemu od zachodniego podejściu azjatyckich autorów do snucia historii, ale z drugiej strony – lekturę „Przeczucia” poprzedziła w moim przypadku lektura bardzo dynamicznego polskiego kryminału. Skoro z takiego jakby nie było rozpędu wpadłam w tokijskie klimaty, jakże odmienne od wcześniejszej książki, to być może podświadomie oczekiwałam utrzymania tempa. A że tak się nie stało, to już raczej wina mojej percepcji, niż warsztatu autora. Przekonajcie się zatem sami, jakie wrażenie wywrze na was Honda, okrzyknięty cesarzem japońskiego kryminału. Bo może dla was okaże się on odkryciem roku. Serdecznie dziękuję Wydawnictwu „Znak” za egzemplarz recenzencki książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2017 o godz 16:09 milusiad dodał recenzję:
Akcja rozgrywa się w Tokio , gdzie podrzucono pod żywopłotem szczelnie zawinięte w niebieską folię i obwiązane sznurkiem zwłoki. Ciało posiadało wiele ran, ale ciekawe jest to, że największą z nich zadano już po śmierci. Z czasem były znajdowane kolejne ciała i wszystkie miały wspólną cechę, a mianowicie były strasznie zmasakrowane. Co się działo z ofiarami przed ich zgonem? Czy policji uda się odnaleźć mordercę? Jak daleko są w stanie posunąć się policjanci, żeby odkryć prawdę? Książkę czyta się szybko, ponieważ jest wciągająca już od pierwszych stron. Jest to kryminał, ale moim zdaniem troszkę inny od tych które znałam do tej pory. Tutaj wszystko jest dokładnie opisane. W pewnym momencie cała akcja zwalnia, ponieważ dość szczegółowo jest opisane całe śledztwo. Dla ludzi z bujną wyobraźnią są, także dokładne opisy ran ofiar, co może wpłynąć trochę na jakość snu. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać czy nie będzie nudno skoro jest tak szczegółowo, ale na szczęście akcja cały czas trzyma w napięciu. Jedynym minusem są imiona i nazwiska bohaterów. Mimo, że na pierwszej stronie jest spis postaci to i tak były momenty, że się gubiłam i musiałam wracać do początku. Moim zdaniem powinni zeuropeizować imiona i nazwiska bohaterów. Może autor by się nie obraził, a nam czytelnikom zdecydowanie lepiej by się czytało całą tę historię. Nie mogę doczekać się kontynuacji tej serii. „Przeczucie” skradło moje serce. Nie mogłam się od niej oderwać przez te zwroty akcji, a końcówka całej historii jest niesamowita. Szczegółowa recenzja http://ksiazki-moja-milosc00.blogspot.de/2017/08/przedpremierowo-przeczucie-t-honda.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 13:51 DeVi dodał recenzję:
Bycie komisarzem to nie lada wyzwanie. Zwłaszcza w tak ogromnym mieście jak Tokio. Jest wiele trudnych spraw do rozwiązania gdy pracuje się w Wydziale Zabójstw. Jednakże gdy jest się kobietą w świecie, gdzie mężczyźni mają zawsze głos, praca marzeń staje się pracą o przetrwanie. Czemu więc to Reiko Himekawa rozwiązuje zagadki w sposób niekonwencjonalny i radzi sobie lepiej niż nie jeden karierowicz? Wszystko staje się jasne, gdy odkrywamy co kieruje młodą panią komisarz. Jest nim Przeczucie. Wartka akcja oraz myślenie analityczne idzie w parze z niesamowitymi przeżyciami jakie otrzymałam w trakcie czytania japońskiego kryminału. Wiedziałam, że ze względu na kraj pochodzenia autora, książka będzie inna niż te dotychczas mi znane. W końcu to Japonia, a oni kompletnie inaczej niż my patrzą na literaturę. Jest wiele zdań, które nie pojawiłyby się w zachodnich i europejskich powieściach kryminalnych. Jednakże właśnie to sprawia, że mam do czynienia z czymś wyjątkowym. Owszem, to książka jak każda inna. Jest sprawca, są ofiary oraz strażnicy prawa. Każda grupa operacyjna myśli na swój sposób. Osoby zasiadające najwyżej nie są zadowolone z postępów przez co jeszcze bardziej przyciskają swoich kolegów po fachu. Presja jest ogromna. Wszystko wydaje się podobne i liniowe. Wszystko prócz jednej rzeczy: Przeczucia Reiko. Aby bohater był wyjątkowy musi potrafić więcej i inaczej. Znani mi detektywi, książkowi jak i serialowi, kojarzą mi się z unikatowością. Pomimo nie łamania prawa (zbyt często) wiedzą co zrobić, kiedy zrobić i do kogo się zgłosić. Łączą fragmenty, kompletnie od siebie różne, w jedno. Taka sama jest Reiko. Chociaż nie zna powodu, nie wie dlaczego, to zawsze kieruje się Przeczuciem. To dzięki niemu zna odpowiedzi na pytania, które spędzają sen z powiek nie jednemu policjantowi. Nawet temu z wieloletnim doświadczeniem. Jakiś sygnał wewnątrz niej mówi: tam, szukaj w tym miejscu. Wszyscy wiedzą, że to miejsce jest absolutnie nie związane ze sprawą i pomimo tego godzą się by rozpocząć akcję. Jak się okazuje jest to punkt w dziesiątkę. Dlaczego? Nie wiadomo. Jak to odkryła? Nie wiadomo. Logiczne? Nie. Paranormalne? Więc czym jest Przeczucie? Po więcej zapraszam na: http://recenzjedevi.blogspot.com/2017/08/przedpremierowoprzeczucie-tetsuya-honda.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 20:11 Karolina Binkowska dodał recenzję:
Główna bohaterka, Reiko Himekawe, komisarz tokijskiej policji metropolitalnej, zmaga się nie tylko z zabójcami, ale także z niechętnie nastawionymi funkcjonariuszami. Często zdaje się na przeczucie i w zaskakujący sposób kojarzy fakty. Jednocześnie, dla czytelnika, sprawca jest zupełnym zaskoczeniem. Akcja rozwija się nieco mozolnie, ale za to pozwala dokładnie poznać przewijające się postaci. Oryginalny okazuje się moty zbrodni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 14:15 KarolinaBaaran dodał recenzję:
Akcja płynie powoli, zwłaszcza w pierwszej połowie książki. Honda wprowadza bohaterów, przekazuje informacje, prezentuje rozmowy z rodziną i znajomymi zabitego. Z wielu tych rozmów nic nie wynika, oprócz szkicowania tła i sylwetki zamordowanego. Ale także pokazuje to jak pracuje tokijska policja, charakteryzuje hierarchię występującą w szeregach japońskich stróżów prawa. Wielkim plusem jest tak skrupulatne i szczegółowe pokazanie metod pracy. Praca japońskich policjantów wydaje mi się dużo bardziej poukładana i zhierarchizowana niż Polaków. Jeśli ktoś liczy, że poczyta sobie o zapierających dech w piersiach krajobrazach, to się rozczaruje. Autor nie poświęca Tokio zbyt wiele czasu, raczej jest to dla niego tylko miejsce akcji, które cechuje się określoną kulturą, ale mogłoby nim być dowolne inne duże japońskie miasto. Mnie to nie przeszkadzało, nie sięgnęłam po ten kryminał dla opisanych widoczków. Sama fabuła jest bardzo ciekawa. Nie od razu mnie zaintrygowała, ale pisarz umiejętnie buduje napięcie. Kawałki układanki wyjawia niechętnie, a gdy to już robi, to konstrukcja układa się w całość. Niemniej jednak ja się nie domyśliłam, jakie będzie rozwiązanie. Było zaskakująco i ja się nie domyśliłam, co jest dla mnie ogromnym plusem. Widać, że zagadka kryminalna została gruntowanie przemyślana, więc jak dla mnie, bardzo duży plus za to. Reiko opisana jest jako silna i nieustraszona kobieta. Niestety, tylko opisana. Z jej zachowań nie można za wiele o niej samej wywnioskować, jej postępowanie nie wskazuje szczególnie, by była aż tak silna, za jaką pragnie uchodzić. W gruncie rzeczy za cały jej charakter odpowiada trauma, którą przeżyła w wieku nastoletnim, a to jednak trochę za mało by stworzyć wielowymiarową i pełnowymiarową postać. Reszta postaci także niestety nie ma zbyt złożonych charakterów. Nawet „tak jakby” czarny charakter – Katsumata – składa się li tylko z tego, że gardzi kobietami i po trupach dąży do celu. Chociaż przyznaję, że jest on ciekawym bohaterem i mam nadzieję, że w kolejnych częściach nie zostanie zniszczony przez zbytni afekt do Reiko. No i ta rzekoma intuicja. Nie żebym z niej kpiła – ale cóż – kpię. No po prostu nie zwołuje się płetwonurków, bo coś ci podpowiada kobieca intuicja. Po prostu nie, nawet jeśli koniec końców masz rację. Nie. Ponadto są oni schematyczni - silna pani komisarz z mroczną przeszłością, zakochani w niej podwładni, wredny i ironiczny komisarz, który rzuca jej kłody pod nogi. Cenna była początkowa rozpiska wszystkich bohaterów – naprawdę nie pamiętam większości imion postaci. Tylko ona pozwalała mi jakoś poruszać się pośród nieomal identycznie brzmiących nazwisk. Język jest prosty, jasny. Trochę nazbyt informacyjny, za mało opisowy. Niewiele emocji było opisane, co również, według mnie, jest minusem tej publikacji. Jednakże „Przeczucie” czyta się szybko i bezproblemowo. Powieść Hondy wpisuje się w nurt powieści o policjantkach, które są dyskryminowane przez innych policjantów ze względu na płeć. Celują w tym amerykańskie pisarki takie jak pani Hamilton pisząca serię o Anicie Blake, czy też Nora Roberts, która opisuje przygody Eve z serii In Dead. Wydaje się jednak, że Honda poradził sobie z tym najlepiej. Pokazał to, nie jak ciekawostkę, lecz jako poważny problem społeczny, z którym kobiety w szeregach policji muszą zmagać się na co dzień. Doceniam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 08:44 Gracz codzienny dodał recenzję:
Kryminały lubię nie od dziś, mało co mnie już zaskakuje, za to wiele denerwuje. Japoński kryminał wydawał mi się czymś nowym i świeżym (najbliżej znany mi przez Akunina czyli raczej wcale), w dodatku „Przeczucie” to pierwsza część serii, a to dla mnie zawsze plus, bo miło się wraca to starych znajomych. Sama książka obfituje w wartką akcję, ciekawych bohaterów, a autorka skupia się na wątku kryminalnym powieści. Dla jednych będzie to zaleta, kiedy autor nie stara się na siłę wplatać do opowiadanej historii wątków obyczajowych, czy problemów społecznych, dla innych może to być jednak wada książki. Według mnie „Przeczucie” nie jest może niczym nowatorskim czy szczególnie zaskakującym, ale spełnia wszystkie wymogi dobrego kryminału i dostarcza czytelniczej rozrywki na dobrym poziomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 16:02 _obsessionwithbooks_ dodał recenzję:
W Japonii seria, ktorej Przeczucie" stanowi pierwszą część cyklu, sprzedało się w ponad 4 milionach egzemplarzy. Stała się ona podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu. A jak książka sprawdza się w rzeczywistości? Nasza główna bohaterka to niespełna trzydziestoletnia komisarz i dowódca zespołu Wydziału Zabójstw w Tokijskiej Policji znana jako Reiko Himekawa. Twarda, inteligentna babka z głową na karku. Z drugiej strony muszę wspomnieć, że odnalazłam tutaj postać, którą znienawidziłam po całości, a która równocześnie sama w sobie jest na tyle tajemnicza i wielowymiarowa, że chętnie dowiedziałabym się na jej temat nieco więcej. Co do pozostałych osób występujących w historii: gdy na pierwszej stronie zobaczyłam ich spis wraz dokładnymi stopniami policyjnymi, pomyślałam sobie: ''Oho, idę o zakład, że zaraz pogubię się wśród tych wszystkich dziwnych imion, szczególnie że nawet nie wiem, czy to kobieta, czy mężczyzna''. I naprawdę było mi ciężko nie tylko z rozeznaniem się pomiędzy japońskimi nazwiskami, ale z wciągnięciem się w fabułę. Na pewno nie można książce zarzucić, że jest źle napisana, a wręcz przeciwnie; wszystko zostało tutaj szczegółowo opisane, byśmy nie pogubili się w przedstawianych faktach. Tempo akcji jest umiarkowane, dawkując nam napływ informacji rzucających nowe światło na prowadzone dochodzenie. Co więcej, być może wyda się to dziwne, ale dzięki tej książce zaczęłam nieco bardziej interesować się kulturą Japonii lub raczej ogólnie Azji. W późniejszym etapie książka nabrała w moich oczach innego wyrazu i szczerze mówiąc spojrzałam na nią o wiele przychylniej. Spójność wydarzeń, wiele elementów zaskoczenia oraz dobrze wykreowany świat to z pewnością największe plusy tej lektury, aczkolwiek nie jedyne. Dość długo zastanawiałam się, co jeszcze mogłabym napisać na jej temat i doszłam do wniosku, że nie mam się do czego przyczepić. Jako kryminał ,,Przeczucie" prezentuje się naprawdę bardzo dobrze, szczególnie że pozwala nam zżyć się z tutejszymi bohaterami i poznać psychologiczny portret ich osobowości. Niektórych szczegółów się domyśliłam, ale na ogół fabuła zaskoczyła mnie dość oryginalnym pomysłem i brutalnością morderstw, jakich dopuszczano się tutaj na ludziach. Zdarzyły się także momenty, przez które książkę czytałam z napływającymi do oczu łzami, bo świadomość tego, co się stało lub przez co musiała przejść dana postać, potrafiła mocno dotknąć. Także w mojej opinii Wydawnictwo Znak podjęło się wydania naprawdę interesującej serii, po którą polecam Wam sięgnąć, jeśli jesteście fanami kryminałów (i z resztą nie tylko).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2017 o godz 14:50 Avaeable dodał recenzję:
„Japoński kryminał” – to brzmi dziwnie. Skandynawskie, brytyjskie, francuskie czy amerykańskie obiły mi się o uszy (i oczy), ale japońskie? Może to kwestia zatrważających braków w edukacji, ale Japończycy kojarzą mi się raczej z minimalizmem, literaturą filozoficzną (egzystencjonalną?) i lapidarną poezją, z historiami wojennymi i opowieściami miłosnymi z dworskim życiem w tle, a także z nieco dziwacznym science-fiction. Jednocześnie dobrze wiem, że ten kraj potrafi szokować, tym chętniej sięgnęłam po książkę Hondy. W końcu z im bardziej odległą kulturą mamy do czynienia, tym bywa ciekawiej. I nie zawiodłam się ani odrobinę. Wydało mi się niezwykle egzotyczne, że policjanci częściej poruszają się pociągami, niż radiowozem, wszyscy się wszystkim kłaniają i stale ktoś kogoś przeprasza. A jednocześnie motyw zbrodni, jak i sama jej realizacja są naprawdę chore – nikt nie podejrzewałby o takie pomysły grzecznych, ułożonych i honorowych mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni. Nie ma co, Japonia jest ewidentnie krajem pełnym sprzeczności. Historia „Przeczucia” jest przedstawiona z trzech punktów widzenia – młodziutkiej komisarz-prymuski prędko pnącej się po szczeblach kariery, starego policyjnego wygi o podwójnej moralności i nie do końca określonej sprawczyni. Dzięki temu nie tylko jesteśmy na bieżąco z rozwojem sytuacji i tokiem śledztwa, ale poznajemy również samych bohaterów, ich odczucia, emocje, charaktery oraz wspomnienia i doświadczenia, które ukształtowały ich osobowości. Reiko Himekawa jest obdarzoną wyjątkową intuicją śledczą, która szybko wywalczyła sobie miejsce w zdominowanej przez mężczyzn policyjnej hierarchii. Twarda, zdeterminowana i niezależna, całe serce oddaje pracy. Z drugiej strony prowadzi prywatną walkę z zaniżonym poczuciem własnej wartości po traumatycznym zdarzeniu sprzed lat, podsycanym natrętnymi nagabywaniami rodziny i przyjaciół o zamążpójście. Bardzo przejmuje się zdaniem innych, niemal obsesyjnie myśli o własnej prezencji. W życiu prywatnym trochę chce, a trochę nie chce wahając się między adoratorami i własnymi chęciami-niechęciami. Kensaku Katsumata to na pierwszy rzut oka (na drugi i trzeci również) cham i burak. Komisarz, zdegradowany członek służb specjalnych. Szowinistyczna świnia, gruboskórny drań zamknięty w klatce własnych uprzedzeń. Zapatrzony w siebie skrajny egoista i narcyz. Nie szanuje chyba nikogo, dla rozwiązania sprawy nie cofnie się przed niczym… poza oddaniem tropu kogoś innemu. Pełen pogardy dla świata i każdego napotkanego człowieka. W ramach rozrywki znęca się nad słabszymi, co choć na chwilę poprawia mu humor. Kompletnie pozbawiony taktu i wrażliwości gbur – oto szybka charakterystyka rywala i zaciekłego wroga Himekawy. Które z nich wygra wyścig o chwałę i jako pierwsze rozwikła zagadkę tajemniczego mordercy? A im dalej posuwa się śledztwo, tym zbrodnia staje się brutalniejsza, dziwniejsza i bardziej niepokojąca angażując więcej i więcej pozornie zwykłych szarych obywateli. Moim zdaniem to naprawdę dobry kryminał – spójny i przemyślany, usiany drobnymi wskazówkami i czasem nawet zbyt narzuconymi fałszywymi tropami, praktycznie przez cały czas trzyma w niepewności. Dopracowany pod względem ciekawostek z zakresu kryminologii i patologii sądowej oraz zaburzeń psychicznych (największe wrażenie zrobił na mnie pozornie łagodny i mało morderczy mutyzm). Do samego końca nie domyśliłam się kto był wspólnikiem w zbrodni, a i w tożsamość samej morderczyni zdążało mi się powątpiewać. Super, że Pani Detektyw, mimo niewątpliwego instynktu, nie jest ani pozbawiona słabości, ani nadnaturalnie błyskotliwa ani wszechwiedząca. A zakończenie jest zaskoczeniem nie tylko pod względem tożsamości sprawcy, ale również i samego jej rozwiązania. https://lewkanapowy.wordpress.com/2017/07/31/czas-na-czytanie-przeczucie-tetsuya-honda/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2017 o godz 16:55 anetta domańska-traczyk dodał recenzję:
„Przeczucie” Tetsuya Honda – mroczny kryminał z elementami thirella psychologicznego. Komisarz Reiko zajmuje się sprawą tajemniczego morderstwa. Ciało ze śladami tortur owinięte w folię to dopiero początek. Intuicja śledczej podpowiada jej, że ofiar jet więcej. W trakcie lektury sięgamy do mrocznych tajemnic, strasznych przeżyć wpływających na całe życie. Cienka granica między byciem obserwatorem i widzem a byciem ofiarą . Zaspokajanie najstraszniejszych instynktów i mroczne miejsca miast i tajemnica gdzie kryje się wróg...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 22:41 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
Młoda pani komisarz, Reiko Himekawa, zostaje wezwana na miejsce zbrodni. Znaleziono zwłoki zapakowane w niebieski worek, porzucone w krzakach, potraktowane niczym śmieci. W Tokio, mieście, w którym dba się o porządek. Mężczyzna był brutalnie torturowany, a ciało okaleczono nawet po śmierci. Reiko zdaje się na swój instynkt i dzięki jej intuicji zostają odnalezione kolejne ciała. Tylko czy przeczucia wystarczą, aby znaleźć sprawcę tych okrutnych zbrodni, gdy na szali jest zarówno życie niewinnych, jak i jej kariera? Przede wszystkim cieszę się, że główną bohaterką jest kobieta. Młoda, piękna, ale również inteligentna i ambitna. Kobieta, która rządzi mężczyznami, śmiało stawia kroki w policyjnym świecie i nie daje się sprowadzić do roli maskotki czy posiadaczki atrakcyjnej powierzchowności. Chociaż oczywiście niektórzy panowie chętniej widzieliby ją w skąpej sukience w restauracji niż na służbowej odprawie. Reiko ma swoją mroczną przeszłość, jednak udało się jej ją pokonać i osiągnąć sukces. Nie jest ideałem, wie że popełnia błędy. Co czyni ją ludzką, przystępną i zdecydowanie mi się podoba. Inni bohaterowie? Cała ich gama, chociaż niektórzy nie byli mocno eksponowani. Najważniejszym z nich był Kensaku Katsumata, również komisarz wydziału zabójstw. Niby stróż prawa, niby pogromca złoczyńców, a jednak totalny dupek. Tak, Kensaku Katsumata wzbudzał we mnie tak wielką złość, że gdybym mogła, to strzeliłabym mu z liścia w policzek za jego bezczelność i chamskość. Dobrze jednak, że taki ktoś pojawił się w powieści, bo dodał jej kolorytu. Sprawa, którą miała rozwiązać Reiko była trudna, a policja miała z nią sporo problemów. Brutalność zbrodni była ogromna, zdarzyło mi się kilka razy robić przerażoną minę, gdy moja wyobraźnia dawała się ponieść opisom autora. Nie pojawiło się tutaj zbyt wiele wątków, które miały rozpraszać podczas lektury i wprowadzać chaos w głowie czytelnika. Mimo to miałam nad czym główkować, szukałam rozwiązania i dopiero pod sam koniec zdołałam rozwikłać zagadkę. Przeczucie wciągnęło mnie od pierwszej strony. Tetsuya Honda potrafił zaintrygować mnie, przyciągnąć moją uwagę i zachęcić do dalszej lektury. Zdarzały się momenty przestoju w sprawie, ale wtedy na pierwszy plan wychodziło prywatne życie pani komisarz, przez co mogłam ją lepiej poznać, nie oddalając się zbytnio od głównego wątku. Jedyne co mogłabym uznać za słabszą stronę książki, to motyw flirtu bohaterów. Moim zdaniem było to odrobinę sztuczne, dziecinne, wyolbrzymione. Czytając książkę wyobrażałam sobie bohaterów jako zdystansowanych, profesjonalnych. Dało się odczuć, iż panuje między nimi hierarchia, wszystko jest ustalone i uporządkowane. Polecam Przeczucie wszystkim molom książkowym, lubującym się w kryminałach. To doskonała okazja, aby przenieść się na egzotyczny wschód, poznać obcą nam kulturę. Na podstawie książek powstały dwa seriale, film telewizyjny oraz kinowy. Już wiem zatem co będę oglądać, gdy skończą mi się seriale.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 15:24 Erato Czyta dodał recenzję:
Mieliście już kiedyś okazję czytać japoński kryminał? Ja do tej pory nie. „Przeczucie” to moje pierwsze spotkanie z literaturą japońską. Czy udane? Główną bohaterką w książce jest młoda, ładna i mądra Reiko Himekawa – komisarz i dowódca zespołu Wydziału Zabójstw w Tokijskiej Policji. Kobieta zostaje wezwana na miejsce przestępstwa, gdzie niedaleko stawu zostają znalezione zwłoki mężczyzny zawinięte w folię. Jak się okazuje, ciało jest mocno pokaleczone i nosi ślady dziwnych ran, a to dopiero początek tak makabrycznych znalezisk. Gdy sprawa okazuje się bardzo poważna, do śledztwa, prócz zespołu Reiko, dołącza zespól prowadzony przez Katsumatę. Mężczyzna ten wręcz nienawidzi głównej bohaterki i wciąż nie rozumie co kobieta jej pokroju robi w policji, zwłaszcza na tak wysokim i odpowiedzialnym stanowisku, dodatkowo całkowicie nie toleruje oraz uważa za nieprofesjonalne fakt, że Reiko kieruje się w pracy swoim instynktem. Czy uda się rozwiązać zagadkę zmasakrowanych ciał i odnaleźć zabójcę? Czy Reiko i Katsumata będą w stanie zakończyć wspólnie dochodzenie? Czy przeszłość komisarz zaważy na całej sprawie? Zacznijmy od plusów tej książki, a jednym z nich jest bardzo dokładnie i skrupulatnie opisana praca policji. Znajdziemy tu wiele rozmów ze świadkami, będziemy uczestniczyć w rozdzieleniu zadań w zespole, ale również podsumowaniach zebranych informacji na odprawach i sprawdzaniu wszelkich poszlak. Główna bohaterka natomiast podzieli się z nami swoimi przemyśleniami i spostrzeżeniami podczas np. oglądania miejsca zbrodni, czy też po obejrzeniu zwłok. Wszystko to sprawia, że podczas lektury mamy wrażenie, że bierzemy czynny udział w prawdziwym śledztwie. Sami również możemy dedukować kto może być zabójcą. Z drugiej strony sprawia to, że kryminał ten jest raczej dla osób, które lubią obserwować nieśpieszny rozwój sytuacji i krok po kroku uczestniczyć w postępowaniu śledztwa. W książce podobały mi się również tematy podjęte przez autorkę, przewijające się w tle, a które dotyczyły zarówno równouprawnienia jak i kierowania się intuicją. Co prawda ten drugi może podlegać dyskusji, ponieważ Reiko charakteryzuje się niezwykłą, ponadprzeciętną intuicją, potrafi dobrze obserwować i łączyć informacje, przez co z pozoru sprawy nie do rozwiązania, stają się dla niej wręcz oczywiste, co jest mało realne w prawdziwym życiu w takim stopniu – ja jednak osobiście wierzę w kobiecą intuicję. Natomiast temat równouprawnienia jest tu bardzo oczywisty i podoba mi się jak został on w książce ujęty. Jeśli chodzi o minusy książki to zdecydowanie są to imiona i nazwiska bohaterów. Brzmią one „egzotycznie”, są tak bardzo podobne do siebie, w dodatku większość z nich zaczyna się od tych samych liter, że nie sposób się w tym nie pogubić. Całe szczęście na samym początku lektury znajduje się mała ściąga ze spisem bohaterów, do której można zaglądać podczas czytania – bardzo ułatwia to sprawę. Przyznam szczerze, że mam trochę mieszane uczucia co to tej pozycji. Naprawdę podobała mi się fabuła, różne wątki – nie tylko główny, dotyczący bezpośrednio zabójstw – również były intrygujące, bohaterowie ciekawi, ale chyba rozczarowało mnie zakończenie. Po takim budowaniu napięcia, spodziewałam się czegoś z większym przytupem. Ostatecznie napisałabym, że to bardzo fajny kryminał, ale na jeden raz – to książka, do której raczej się już nie wraca, chociaż po kolejne części z zainteresowaniem sięga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 11:42 Izabela Cicha dodał recenzję:
„Przeczucie” Tetsuya Honda początek trochę się dłuży, jednak w miarę czytania akcja nabiera tempa. Pierwszy raz czytałam powieść o wymiarze sprawiedliwości w Japonii. Jak dla nas zadziwia wielostopniowość i hierarchia w policji. Inna kultura inne zachowania, raz że wysokie stanowisko pełni kobieta, dwa że okazywanie szacunku dla przełożonych jest u nas na taką skalę nie spotykane. Warto przeczytać, gdyż poznajemy inne procedury dochodzenia do wykrycia mordercy. Zakończenie to zaskoczenie, bo długo nawet cień podejrzenia nie pada na mordercę. Wymyślenie tak okrutnej zbrodni, które dla niektórych jest super przedstawieniem, rozrywką to niebyle gratka dla pasjonatów kryminałów. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 08:03 anonymous dodał recenzję:
PRZECZUCIE – Tetsuya Honda, ZNAK Litera nova. „Jeśli gwóźdź wystaje – prosi się o młotek” ta reguła od najmłodszych wpajana jest każdemu Japończykowi. Ich światem rządzą żelazne zasady posłuszeństwa, dyscypliny instynktu stadnego. Zhierarchizowane, z podziałem na role, z przepaścią między kolejnymi szczeblami kariery w korporacjach. Każdy pionek ma własne miejsce, każdy trybik obraca się w z góry przewidywalnym rytmie. Czy w takich warunkach młoda, niespełna trzydziestoletnia pani (już) komisarz , do tego ładna, sprytna , sprawna , bardziej fizycznie nadająca się na gejszę lub aktoreczkę niż kobietę poruszającą się w twardych realiach tokijskiego świata przestępczego – da sobie radę? Reiko dowodzi grupą tokijskich policjantów, nie może pozwolić sobie na słabość. By być szanowaną i słuchaną -każdym kroku musi udowodnić ,że jest lepsza niż jej męski odpowiednik na tym samym stanowisku . Gdy na jednym z tokijskich przedmieść znalezione zostają nietypowo okaleczone zwłoki starannie owinięte niebieską folią – jej zespół współpracować musi z zespołem mizoginów nastawionych na sukces za wszelką cenę, którzy chętnie pogrążą przy okazji kobietę – bo mocno zaburza ich standardy postępowania. Kobieta komisarz nie ma łatwo. Liczy się czas i precyzja. Codziennie „spowiada” się z postępów w śledztwie i wie, że przeciwnik depcząc jej po piętach nie gra fair. Do tego ona- co budzi powszechną nienawiść w kolegach po fachu- używa w pracy instynktu, przeczuć. Sama kiedyś jako ofiara przestępstwa empatycznie podchodzi do każdego przypadku. Wie jak myśli i jedna i druga strona. W japońskim świecie – zupełnie niedopuszczalne. Pani komisarz zmierza się nie tylko z serią brutalnych morderstw, ale i z własną przeszłością. Jeśli nie zapanuje nad cieniami z przeszłości – nie przeżyje. Czy znienawidzony komisarz Katsumata w kluczowym momencie jej pomoże? Czy raczej wykorzysta okazje do pozbycia się konkurencji Po fali kryminałów skandynawskich, brytyjskich i polskich pierwszy raz wpadł mi do ręki kryminał japoński i co tu kryć – porwał mnie od pierwszej strony. I nie dziwię się ,że na podstawie PRZECZUCIA – T.Hondy powstał i film kinowy , telewizyjny i serial .Z przyjemnością zobaczę . I z niecierpliwością poczekam na dalsze części książki, gdyż „Przeczucie” to pierwsza część cyklu tokijskich kryminałów z komisarz Reiko jako bohaterką Chyba nie muszę Cię zachęcać bardziej. Ten kryminał wart jest twojej uwagi. Napisz mi później czy się ze mną zgadzasz. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 17:53 jutka dodał recenzję:
Uwielbiam Lackberg. Odpowiada mi styl pisania Horsta. Literatura skandynawska jest u mnie na najwyższej półce (Majgull Axelsson, Anne B. Ragde, Herbjorg Wassmo). Zachęcona japońską rekomendacją postanowiłam sprawdzić czy cesarz japońskiego kryminału jest w stanie rzucić, choćby mały cień, na dobrze znaną skandynawską prozę z dreszczykiem. Tetsuya Honda „Przeczucie”. Do rzeczy. Na samym początku otrzymujemy rozpiskę policyjnych bohaterów występujących w książce. Przyznaję ułatwiło mi to czytanie, za nic nie mogłam zapamiętać tych wszystkich ichnich imion. Część pierwsza rozpoczyna się wyrwanym z kontekstu i nieumiejscowionym w czasie mrocznym fragmentem o trudnym dzieciństwie. Dalej jest łatwiej i przyjemniej, choć trup pojawia się bardzo szybko. Młoda i ambitna pani komisarz Reiko Himekawa stara się rozwikłać zagadkę owiniętych w niebieską folię i porzuconych w żywopłocie jednej z tokijskich dzielnic zwłok. Przeczucie i analiza, wyznacznikiem działania. Akcja biegnie wartko, dorzucając do worka kolejne elementy układanki. Liczba trupów się zwiększa. I… Nic. Nie ma efektu WOW. Jest to po prostu kolejna kryminalna historia. Czyta się łatwo i szybko. Historia realna, choć mało prawdopodobna żeby mogą się zdarzyć. Śledztwo prowadzone szybko i sprawnie, nie zawsze rozwiązanie podawane jest na tacy. Jedyne, co irytuje to pisane kursywą przemyślenia pani komisarz. Jak dla mnie zupełnie zbędne, nie wnoszą nic nowego a są jedynie podsumowaniem wcześniejszego akapitu (czytam=rozumiem, czyż nie?). U Lackberg życie prywatne Eriki Falck i Patrika Hedströma świetnie wplata się w tok prowadzonego śledztwa, stanowi dla niego tło. Czytając nie tylko czeka się z wypiekami na twarzy na rozwiązanie zagadki, ale też mocno trzyma się kciuki za dobre prywatne życie bohaterów. U Hondy tego zabrakło. „Wstawki” prywatne są naciągane, relacje płytkie, trochę wieje nudą. Finał bez fajerwerków. Choć przyznaję, zaskoczyło mnie KTO jest tym złym. Miła lektura, choć jak dla mnie nie najwyższych lotów. Przygoda z „Przeczuciem” okazała się małym obłoczkiem na tle Skandynawów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-07-2017 o godz 16:19 Kamila Szymańska dodał recenzję:
Profesjonalizm, także w zawodzie policjanta, oznacza posiadanie kompleksowej wiedzy, otwartego umysłu, trafne wnioskowanie, sprawne podejmowanie decyzji oraz umiejętność organizacji własnego czasu. Są jednak takie nadzwyczajne okoliczności w pracy zawodowej, gdy chłodny profesjonalizm i stosowanie zasady „szkiełka i oka” to za mało – może to być niezawiniona śmierć bliskiego współpracownika czy entuzjastyczne upajanie się… aktem zabójstwa. Wtedy nawet najbardziej racjonalnie postępujący człowiek szuka podszeptów intuicji, aby odnaleźć źródło zła. Analityczny profesjonalista może także zaskoczyć tym, że za zawodową maską kryje naturalne emocje. Gdyby nie intuicja i ludzka twarz, komisarz Reiko i jej zespół z policji w Tokio, bohaterowie książki „Przeczucie” Tetsuya Honda, być może nigdy nie zrozumieliby tajemnicy ofiar śpiących w głębi stawu. Honda, okrzyknięty „cesarzem japońskiego kryminału”, wydaje się mieć olbrzymi potencjał i z niecierpliwością będę czekała na kolejne części cyklu z komisarz Reiko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2017 o godz 23:09 eirrid dodał recenzję:
Z jednej strony mamy Reiko Himekawa, młodą komisarz, dowodzącą czteroosobowym zespołem Wydziału Zabójstw Jednostki nr 10 Tokijskiej Policji Metropolitalnej. Z drugiej Kensaku Katsumata, ciut starszy komisarz, dowódca Wydziału Zabójstw Jednostki nr 5 Tokijskiej Policji Metropolitalnej. Oboje, mimo ogromnej niechęci wobec siebie, muszą pracować nad najważniejszą w danej chwili sprawą kryminalną - muszą znaleźć mordercę kolejno znajdywanych ciał, które łączy niebieski worek, sznurek, mnóstwo ran (w tym także pośmiertnych) oraz sposób porzucenia. Kto stoi za tak brutalnymi morderstwami? Co tak naprawdę wydarza się w drugie niedziele miesiąca? Jak wiele można poświęcić dla dobra śledztwa? Czy Reiko poradzi sobie z demonami przeszłości? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź w książce Przeczucie Tetsuyi Honda. Gorąco polecam!! Kiedy, dzięki wydawnictwu Znak literanova, książka autorstwa cesarza japońskiego kryminału (jak na okładce został przedstawiony Tetsuya Honda) trafiła do moich rąk, byłam bardzo ciekawa, jak to "spotkanie" się zakończy. Uwielbiam kryminały, jednak japońskiego jak dotąd nie miałam okazji przeczytać. Trochę się bałam, bo po pierwsze nie znam tamtejszej kultury i nie wiedziałam, czy w pewnym momencie się nie pogubię w zawiłości relacji bohaterów, a po drugie była przerażona imionami i nazwiskami bohaterów. Początkowo rzeczywiście miałam z tym największy problem, lecz już w połowie książki nie zwracałam uwagi na to, że tak kompletnie obco brzmią i szczerze mówiąc, nie mam pojęcia czy je prawidłowo wymawiam. Przeczucie "pochłonęłam" w dwa wieczory. Nie mogłam się oderwać od tak dobrze skonstruowanej i poprowadzonej historii kryminalnej. Książkę czytało się przyjemnie i lekko, o ile przyjemnie i lekko można czytać o morderstwie, zwłokach, ranach na ciałach ofiar itp. Cała historia ma odpowiednią dynamikę, nie było momentów, które by mnie znudziły lub zniechęcały do dalszej lektury. Opowieść jest wielowątkowa, wtrącenia wydarzeń z przeszłości rzucają światło na teraźniejszość. Główni bohaterowie są barwni i ciekawi, mają także swoje tajemnice, które stopniowo ujawniane czytelnikowi, pokazują, że są to też zwykli ludzie, z normalnymi problemami, uczuciami i pragnieniami (które w dużej mierze można poznać w ich myślach, sprytnie wrzuconych do fabuły).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2017 o godz 20:05 kp0018 dodał recenzję:
Dobry kryminał to taki, który trzyma w napięciu, powoduje gęsią skórkę oraz podnosi poziom adrenaliny. I nie ma tu znaczenia, czy kryminał został napisany w Polsce, krajach skandynawskich, czy Japonii... "Przeczucie" spełnia wszystkie wyżej wymienione warunki. Jest wartka akcja, charakterystyczni bohaterowie oraz "zagadka", która mrozi krew w żyłach:) Polecam!! I czekam na dalsze losy pani komisarz Reiko!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 14:35 Agnieszka dodał recenzję:
Tetsuya Honda to podobno cesarz japońskiego kryminału, jego powieści sprzedają się w milionowych nakładach i stanowią inspirację dla twórców seriali i filmów. Dla mnie literatura japońska pozostaje wciąż nieodkrytą, bo do tej pory nie miałam zbyt wielkiej styczności z tamtejszymi powieściami. Z wielkim zainteresowaniem sięgnęłam zatem po kryminał "Przeczucie", a zapowiedź jakoby miał on przyćmić skandynawskie powieści był dodatkowym wabikiem. "Przeczucie" to pierwsza część cyklu o Reiko Himekawie, młodej pani komisarz z tokijskiej policji metropolitalnej, która swoją błyskotliwą karierę zawdzięcza niezwykłemu instynktowi i przeczuciom dotyczącym popełnionych zbrodni. Tym razem kobieta musi rozwiązać sprawę zwłok porzuconych pod żywopłotem - owinięte w niebieską folię i obwiązane sznurkiem ciało miało mnóstwo ran, z których tę największa zadano już po śmierci. To jednak nie koniec makabrycznych odkryć, bo wkrótce zaczynają pojawiać się kolejne ciała - czy coś je łączy? Na domiar złego, do śledztwa dołącza komisarz Katsumata, który pała do Reiko nienawiścią i na każdym kroku pokazuje jej swoją antypatię i brak szacunku. Komisarz Himekawa będzie musiała nie tylko rozwiązać zagadkę morderstwa, ale też udowodnić, że nie przypadkowo znalazła się na swoim stanowisku. Pierwsza trudność, jaka napotkać może polski czytelnik, to… nazwiska bohaterów - przyzwyczajeni już jesteśmy do Bjørnów, Svenów czy Mikaelów, ale Hiromitsu, Kikuta czy Ishikura to wciąż dla nas nowość i egzotyka. Im dalej w książkę, tym łatwiej, ale początkowo może być nieco dziwnie. Będziemy też potrzebować czasu, by rozeznać się w organizacji japońskiej policji i ich zwyczajach - nie ma tam mowy o samowolce i wychodzeniu przed szereg, są odprawy, zasady, ukłony i hierarchia, której trzeba bezwzględnie przestrzegać. Przyznaję szczerze, że to nie do końca moja bajka, ale wiem, że wynika z tamtejszej kultury i obyczajowości. Co do intrygi kryminalnej, to nie mam żadnych zarzutów - były momenty zaskoczenia, rozwiązanie okazało się niespodzianką, a cała sprawa była ciekawym pomysłem, a jednak… główna bohaterka była nieco infantylna, jej przeciwnik, komisarz Kikuta, zadziwiał bezczelnością i trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś naprawdę mógłby tak się wyrażać i odnosić do współpracownika - nawet tego najbardziej znienawidzonego. Zachowanie reszty bohaterów też przyprawiało mnie o uniesienie brwi i niemałe zdziwienie - równie łatwo dają sobie po razie i wpadają w gniew, co zaczynają płakać, rozczulać się i wyznawać miłość. Być może ja po prostu nie znam japońskiej kultury, może tam się tak rozmawia, a ludzie rzeczywiście się tak zachowują, ale dla mnie, polskiej czytelniczki, było to zaskakujące i irytujące. Czy Tetsuya Honda i jego kryminały zdetronizują Larssona, Nesbø i innych skandynawskich pisarzy? Szczerze mówiąc, szanse są niewielkie, ale może po bliższym poznaniu japońskiej kultury i obyczajów coś się zmieni. Jak na razie w walce Norwegia: Japonia mamy wynik 1:0.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Honda Tetsuya

Blutroter Tod Honda Tetsuya
paperback
(0/5) 0 recenzji
46,49 zł
Stahlblaue Nacht Honda Tetsuya
paperback
(0/5) 0 recenzji
49,49 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Purezento Bator Joanna
27,68 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pyszne obiady Starmach Anna
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 48 tygodni Kordel Magdalena
24,49 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce Europy Davies Norman
49,49 zł
59,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Grzech Czornyj Max
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Śladami Zbrodni  
15,99 zł
strona produktu - rekomendacje Usypiając ojca Hide Gloria
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje London Town Borte Derrick
37,49 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kolekcjoner Polakowa Tatiana
26,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kareta Giziewicz Marta
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Straceńcy Johnsrud Ingar
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rozłąka Priest Christopher
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Biały kruk Stasiuk Andrzej
19,83 zł
24,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę