Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Powrót do starego domu (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 32,19 zł
Ilość:
szt
Cena:
32,19 zł
36,99 zł
Oszczędzasz:
4,80 zł (13%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Alicja Pniewska ma 37 lat. Porzucił ją mąż, straciła lukratywną posadę, musiała opuścić wygodny apartament. Uciekając przed demonami przeszłości, znajduje schronienie w rodzinnym domu w malowniczej miejscowości Pniewo. Zaskakujące zdarzenia, niezwykli ludzie i tajemnica sprzed lat wystawią jej życie na ciężką próbę.

Pewnej upiornej nocy Alicja spotyka Dziada – legendę wydarzeń, które przed kilkudziesięcioma laty wstrząsnęły Pniewem. Otrzymuje od niego pamiętnik swojego dziadka Jana, który opisuje w nim piekło wojny. Na dodatek Alicja odnajduje w starej szafie na strychu list, który odkryje przed nią tajemnicę przeszłości. Na idealnym dotąd wizerunku jej rodziny powstaje rysa. Tragiczny los małego Michałka zmieni podejście Alicji wobec życia, a miłość upomni się o nią w najmniej spodziewanym momencie. Czy prawda o przeszłości rodziny pozwoli odnaleźć jej szczęście u boku wybranego mężczyzny?

Prawdziwa, wstrząsająca i trzymająca w napięciu do ostatnich stron książka o sile ludzkich pragnień i marzeń. Daje wiarę i nadzieję na to, że nigdy nie jest za późno, by budować swoje życie od nowa. Przenosi do świata dziecięcych wspomnień, czyli miejsca, które w sercu każdego człowieka ma szczególne znaczenie – rodzinnego domu.

Dane szczegółowe

Tytuł: Powrót do starego domu
Autor: Gołębiewska Ilona
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-29
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 20717414

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
7
4
1
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
04-06-2017 o godz 21:58 Marzena D. dodał recenzję:
Dawno nie czytałam tak świetnej książki! Przyciągneła mnie przepiekna okładką. Spodziewałam się bardziej oczywistej historii. Nic bardziej mylnego. Jest to powieść wielowątkowa. nieoczywista. Najbardziej podobał mi się wątek Dziada - niesłychanie ciekawy i pierwszy raz spotkałam się z tym, że tak trudny temat historyczny (bo chodzi o obozy zagłady) da się wprowadzić do powieści obyczajowej. Pani Ilonie Gołebiewskiej należy się za to wiele uznania. Ponadto powieść jest napisana bardzo plastycznym językiem. Podczas lektury miałam wrażenie, że jestem w Pniewie i robię dokładnie to, co robią bohaterowie powieści. Pani Ilona ma bardzo lekki styl pisania, książkę dosłownie się pochłania. Książkę szczerze polecam, bo to lektura bardzo dobra.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2017 o godz 21:27 Mea Culpa dodał recenzję:
Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com Stary dom kojarzy nam się z tajemnicami, ze specyficznym zapachem, z osiadającym na każdym centymetrze kurzem. Nosi w sobie życie, przechowuje wspomnienia, a powrót do niego pobudza wyobraźnię. Jaką rolę odegrał w omawianej powieści? Alicję Pniewską poznajemy w jej kryzysowym momencie, kiedy bierze rozwód ze swoim mężem. Kilka dni później przeprowadza się do starego domu pod Warszawą, gdzie wychowywała się jako kilkuletnia dziewczynka. Dziś na nowo odkrywa wiejskie uroki i tajemnice budynku. które skrywają niejedno wspomnienie. Na nowo poznaje wielu ludzi, którzy otwierają przed nią serce. Jednak czy zdoła im zaufać? Czy mieszkanie ma jakieś ciche sekrety, powierzone przez byłych lokatorów? „Nerwowo oglądałam się za siebie, w obawie, że mój prześladowca jest blisko. Przez długi czas słyszałam jeszcze jego krzyki i wyzwiska. Gonił mnie. Potem zrezygnował. Ucieczka była coraz trudniejsza.” Jako, że bardzo lubię polskich autorów, to za każdym razem, kiedy muszę napisać negatywną recenzję, to moje serce pęka na milion kawałków. Niestety jednak, nie mogę tego uniknąć. Alicja to irytująca bohaterka, wykreowana na kobietę infantylną i niestabilną emocjonalnie, co doprowadzało mnie do białej gorączki. Jej zachowanie powodowało, że miałam ochotę zamknąć książkę i nigdy do niej nie wracać. Złożyło się na to kilka postaw, między innymi ciągłe użalanie się nad sobą, nad światem i nad egzystencją. Ponadto niezdecydowanie i ciągła zmiana zdania czy myśli. Przykładem może być wymyślona nienawiść do mężczyzn, traktowanie ich jako podludzi, a następnie (trzeba zaznaczyć, że bardzo szybko!) wpadanie im w ramiona. I tak koło takiego postępowania kręciło się w najlepsze. Ponadto denerwuje mnie zbędne panikowanie i wyszukiwanie problemów na siłę, byleby tylko narobić hałasu. W tej powieści tego nie brakuje. Bolał mnie również główny motyw, czyli stary dom. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że w niektórych powieściach, przede wszystkim polskich, autor ma jakiś pomysł, umieszcza go w tytule, w opisie czy na okładce, a później brakuje mu konsekwentności i albo go nie wprowadza, albo nie rozwija, albo wprowadza, ale za późno. W „Powrocie do starego domu” mamy ten sam schemat. Owszem, jest stary dom, ale bardzo szybko przechodzi swoją metamorfozę i nie można się nim nacieszyć. Tajemnice zaczynają się pojawiać prawie pod koniec, a przez większość czasu mamy zwykłą powieść obyczajową, która nie powala ani tempem akcji ani samymi wydarzeniami w niej zawartymi. Przy tej powieści się okropnie wynudziłam. Nie porwała mnie swoją treścią ani charakterami. Wydawało mi się, że są oni przerysowani, sztuczni, banalni i bezbarwni. Jednym słowem: fataliści, zbyt apatyczni, by myśleć samodzielnie. Tworzy ich schemat, któremu się biernie poddają, czasami wyszukując tylko taniej sensacji. Brakowało mi również tego klimatu, który powinien być obecny przy temacie starych domów i wspomnień. Ta duszna atmosfera tajemnicy, które powinna unosić się w powietrzu. Na plus zasługuje pióro autorki, bowiem jest ono lekkie i przyjemne. Mknęłam przez lekturę tak, że te prawie 500 kartek zleciało mi nim się obejrzałam. Wierzę w to, że Pani Ilona Gołębiewska wyrobi swój warsztat, dopracuje pomysły, by następnym razem zaskoczyć mnie pełnowartościową książką, która porwie od pierwszych stron do swojego szalonego świata, pełnego zdeterminowanych i autentycznych bohaterów. Wiem, że jak tylko nadarzy się okazja, to dam pisarce kolejną szansę, bo jej styl da się lubić. Trzeba tylko odpowiedniego wszystko rozegrać i zgrać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2017 o godz 19:34 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Zacznijmy od tego, że Powrót do starego domu, to pełna ciepła, świeżości i piękna, książka. To rodzaj tych książek do której siadamy z miłą chęcią aby oderwać się od codzienności i przenieść się do życia naszych ulubionych bohaterów. Alicja Pniewska – Kubis, jej życie w pewnym momencie kompletnie się zawaliło. Z pięknego domu i dobrego męża zostało jej nocowanie u dobrej koleżanki i płacz do poduszki oraz zawodzenie, że mężczyźni to najgorszy gatunek na świecie. Jej mąż Paweł, zrobił coś strasznego i raczej nie ma szans na naprawę ich małżeństwa. Za radą Doroty swojej najlepszej przyjaciółki – Alicja wyjeżdża do starego domu w Pniewie, do domu w którym spędziła swoje najlepsze lata dzieciństwa, gdzie otaczali ją kochający dziadkowie i rodzice. Tam Alicja zamierza szukać spokoju i ukojenia. Czy go znajdzie? Początki jak zawsze bywają trudne, a to za sprawą stanu w jakim aktualnie jest stary dom. Jednym słowem – opłakany. Kobieta jednak nie poddaje się i dokładnie planuje co zrobić i jak przywrócić ten dom który ma duszę, do stanu pierwotnego. Co czeka ją w Pniewie? Czy odnajdzie to czego tak bardzo potrzebuje – czyli spokój i ukojenie? A może wręcz przeciwnie, Alicja odnajdzie tam jeszcze więcej kłopotów? Tak jak powiedziałam na samym początku, ta książka to sama przyjemność w czytaniu. Lepszej powieści obyczajowej jeszcze nie czytałam, a i akcja tutaj zasługuje na najwyższe zasługi. Nudzić na pewno się nie będziecie – wręcz przeciwnie, jeszcze będziecie wyczekiwać z niecierpliwością kiedy w końcu nadarzy się ta chwila gdy znów zasiądziecie do swojej nowej ulubionej książki. Ta książka zapewni Wam cały możliwy wachlarz emocji – zaczynając od smutku i współczucia, a kończąc na szczęściu, poczuciu bezpieczeństwa i życzeniach wszystkiego co najlepsze dla głównej bohaterki i jej ukochanych. Szczególnie polecam książkę kobietom – chyba jest to pierwsza książka, którą polecam każdej kobiecie niezależnie od wieku. Każda z Was znajdzie tutaj spokój i ukojenie. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2017 o godz 09:07 Dorota Gronkowska dodał recenzję:
"Powrót do starego domu".....przeczytałam z prawdziwą przyjemnością! Już pierwsze strony porwały mnie klimatem starego domu w Pniewie. Wyobraźnia rysowała portrety dziadków, rodziców i samej Alicji. Atmosfera tego miejsca / weranda !/ i chwili, udzielała się z każdym kolejnym zdaniem . [ " ...Stary dom był bajką. "] Książkę czyta się jednym tchem. Tyle tu ciekawych postaci . I choć jedni są u kresu , inni w połowie lub na początku życiowej drogi.....tragedie za nic mają metryki. W jednej chwili potrafią zmienić nie jeden los. Doświadczenia zostawiają trwałe rany. Niektórym nigdy nie udaje się pokonać swojego " strachu"... ale... [" Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia." ! ] I o tych " strachach" , marzeniach , nadziei i wierze, [" że każdy kolejny dzień odmieni życie"] , fantastycznie pisze pani Ilona! O sile rodziny. Mocy przyjaźni. Miłości. Empatii. Skrywanych głęboko tajemnicach... I o najważniejszym , własnym miejscu na ziemi, rodzinnym domu . Bo dom , to ... [ " Przystań. Historia pokoleń. Cztery drewniane ściany, będące świadkiem życia wielu ludzi , ich rozmów, niezwykłych zdarzeń i chwil przeplatanych miłością. Silne korzenie, których nie wyrwą życiowe burze....."] Po książkę naprawdę warto sięgnąć! gorąco polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2017 o godz 15:22 millawia dodał recenzję:
Już na wstępie powiem, że „Powrót do starego domu” jest powieścią utrzymaną w nie do końca lubianym przez mnie stylu. Ten tytuł pokochają zapewne miłośniczki prozy Danielle Steel. Narracja pani Ilony Gołębiewskiej od razu skojarzył mi się z twórczością amerykańskiej królowej powieści dla kobiet – jest sielsko, anielsko i cukierkowo. Nawet kiedy pojawiają się wątki z założenia dramatyczne, sposób narracji odbiera im siłę oddziaływania – przynajmniej ja tak to odczuwam. Kwestie narracji zawsze podlegają indywidualnym preferencjom czytelników, więc to co dla mnie jest minusem, dla wielu osób będzie atutem książki. Powieść opowiada o losach trzydziestosiedmioletniej Alicji Pniewskiej. Bohaterka jest w trakcie trudnego rozwodu, w wyniku którego traci dom, pracę i szacunek do samej siebie. Po kolejnej paskudnej rozprawie sądowej Alicja podejmuje decyzję o powrocie do domu swojego dzieciństwa – bezpiecznego przyczółka, w którym chce wylizać rany i rozpocząć nowe życie; jedynego miejsca kojarzącego się jej z poczuciem bezpieczeństwa i bezinteresowną miłością. W rodzinnym Pniewie czekają na nią nowe przyjaźnie i wyzwania. „Powrót do starego domu” to pisana z perspektywy pierwszoosobowej ciepła, w wielu momentach niezwykle sielankowa opowieść o wychodzeniu na prostą. Znalazło się w fabule miejsce na kilka tajemniczych wątków związanych z przeszłością mieszkańców Pniewa i rodziny Alicji, ale niestety okazały się one jedynie niewielkim dodatkiem do romantyczny-obyczajowej fabuły, która koncentruje się na przedstawieniu losów na nowo budującej swój świat bohaterki. Zakończenie pozwala snuć domysły, że tajemnicze wątki dotyczące przeszłości rodziny Pniewskich powrócą w kontynuacji. Debiutancka powieść Ilony Gołębiewskiej to opowieść dla wrażliwych czytelników kochających książki przypominające baśnie, w których wszystko zawsze dobrze się kończy. „Powrót do starego domu” okazał się dla mnie przyjemnym czytadłem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2017 o godz 16:00 Angelika dodał recenzję:
Alicja Paniewska 37-letnia bohaterka zaczyna nowy etap w swoim życiu.Wszystko, co było w jej życiu pewne, nagle się rozsypało jak domek z kart.Kochający mąż znalazł sobie nową kobietę,która na domiar złego spodziewa się dziecka.Strata pracy i brak dachu nad głową,bohaterka ma poczucie bezsilności.Nagle zostaje podstawioną pod ścianę i musi od nowa stworzyć swój azyl, by poczuć się bezpiecznie.Czy bohaterce uda się odnaleźć wymarzone miejsce na ziemi? Alicja postanowiła złapać przysłowiowego byka za rogi,spakowała walizkę i ruszyła do starego domku w Pniewie.Wiejskie miasteczko ma swój cudowny klimat.Bohaterka nawet nie spodziewa się,że decyzja ,którą podjęła pociągnie za sobą przeróżne wydarzenia, jaki i osoby.Czy marzenia o kochającej rodzinie i przytulnym domu się ziszczą? Od pierwszych stron poznajemy załamaną kobieta,która została zraniona.Czytelnik przez całą fabułę książki, jest świadkiem metamorfozy bohaterki.Na pozór bohaterka była w sytuacji bez wyjścia jednak samozaparcie ją uratowało.Oczywiście mogla usiąść z założonymi rękami,jednak kobieta z godnością przyjmowała to, co przyniosło jej życie.Sama bohaterka, jak i dom w Pniewie odradzało się od nowa.Wraz z etapami remontowymi domu,Alicja stawała się coraz silniejsza i pewniejsza siebie.Książka ukazuję,że pomimo upadku każdy moment jest dobry na to, by zacząć działać i żyć szczęśliwie.Polecam serdecznie książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2017 o godz 23:09 ulus7777 dodał recenzję:
Życie bywa bardzo przewrotne i bardzo zaskakujące. Potrafi popchnąć nas ku nieznanym drogom, ludziom. Sprawdza nas w nietypowych sytuacjach, zmusza do refleksji, nauki na własnych błędach. Raz bywa brutalne, innym razem łaskawe. Jednak zawsze jest bardzo dobrym nauczycielem. Małżeństwo Alicji własnie dobiega końca. Po trzynastu latach wspólnego związku dziewczyna zostaje tak na prawdę z niczym. Na kilku walizkach. Jej zrujnowane życie właśnie się rozpoczęło. Nie ma gdzie sie podziać, została bez pracy, bez dachu nad głową, bez rodziny. Właśnie wtedy podejmuje decyzję o powrocie do rodzinnej miejscowości, do rodzinnego starego domu. Porzuca warszawskie życie i przenosi się do Pniewa. Stawia wszystko na jedną kartę. I właśnie wtedy życie postanawia zrobić jej psikusa. Poznaje dobrych i życzliwych ludzi, musi zmierzyć się z nieprzewidzianymi zdarzeniami oraz tajemnicą z przeszłości. To właśnie w Pniewie poznaje przerażającego Dziada, Cygankę przepowiadającą przyszłość, kapitana statku i lokalnych mieszkańców. To własnie w tej małej, malowniczej miejscowości odżywają w niej porzucone wcześniej marzenia. Tylko czy uda się je zrealizować? Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i jej twórczością. Nie wiedziałam czego się spodziewać, jakie emocje mogą się pojawić. Z racji tego, że jak najbardziej jestem za naszą ojczystą literaturą nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki. I nie żałuję mimo niezbyt udanego początku - ale wszystko po kolei. "Powrót do starego domu" to pierwsza część trylogii o losach starego domu i jego mieszkańcach. Książka napisane jest lekkim, łatwym językiem. Czyta się szybko i przyjemnie gubiąc przy tym poczucie czasu. Książka bogata jest w wesołe i śmieszne dialogi wywołujące w czytelniku wielokrotnie głośny śmiech. Fabuła toczy się bardzo płynnie, czasami przyśpiesza, czasami zwalnia ale mimo wszystko nie odczuwamy tego. Opisy ani refleksje naszej bohaterki nie zakłócą płynności wydarzeń. Bohaterowie i ich historie są jak najbardziej realni, prawdziwi. Zwykli ludzie dźwigający swój bagaż doświadczeń. Każda z postaci (a przewija się ich tutaj całkiem sporo) jest jednym wielkim barwnym ptakiem. Charakterystyczne osobowości wchodzące w skład większej grupy. Alicja bardzo szybko odnajduje się w rodzinnej miejscowości pełnej wspomnień o ukochanych dziadkach i dzieciństwie spędzonym w Pniewie. Mieszkańcy również ją pamiętają i służą pomocą, uprzejmością i serdecznością. Nie brakuje również adoratorów zabiegających o względy kobiety. Jednak po zdarzeniach poprzedzających salę rozwodową dziewczyna delikatnie i ostrożnie wchodzi w relacje damsko-męskie. Bardzo szybko dostrzegamy w dziewczynie ciągotki "detektywistyczne" kiedy za wszelką cenę chce się dowiedzieć kim jest tajemniczy kapitan statku, rusza tropem Dziada czy za misję życiową obiera sobie wyjaśnienie rodzinnej tajemnicy. Oprócz ciekawych wydarzeń znajdziemy tutaj dość sporo refleksji o rodzinie, miłości, przyjaźni, ale przede wszystkim o wybaczaniu. Nie wiem jak będą klarować się kolejne dwa tomu, ale pierwszy jest zdecydowanie o sztuce wybaczania - nie tylko innym, ale również samemu sobie. Dużą część zajmują również marzenia i ich realizacja. Te bardzo wartościowe aspekty nadają powieści bardzo dużą wrażliwość i kilkukrotnie doprowadzają do łez. Jak już wspominałam moja przygoda ze "starym domem" zaczęła się mało optymistycznie - zasnęłam już na trzeciej stronie. Jednak było to spowodowane kosmicznym zmęczeniem i zdecydowanym brakiem snu od kilku dni. Podejście numer dwa przebiegło bardziej owocnie, co spowodowało, że nie umiałam już oderwać się od książki. Główna bohaterka niejednokrotnie mnie zaskakiwała swoją odwagą, determinacją, ciekawością, a czasami głupotą. No cóż, nie ma ludzi idealnych więc dlaczego mieliby być bohaterowie? Nie mniej jednak jej osobowość i zdolność pakowania się w kompromitujące sytuacje doprowadzała mnie wielokrotnie do śmiechu. Poza tym to bardzo dobra, uczciwa i empatyczna postać przez co bardzo szybko wzbudza sympatię czytelnika. Jej refleksje niejednokrotnie poruszały moje serce i zmuszały do zatrzymania się, pomyślenia, spowolnienia emocji. Długo szukałam właśnie takiej harmonii, wyciszenia się, spokojnych wibracji i wrażliwości. Wiary w ludzi, w dobro i przyjaźń z nadzieją. To własnie te aspekty płynące równolegle z fabułą czynią tą książkę jeszcze bardziej wartościową. Z przyjemnością sięgnę po kolejny tom, dlatego zdecydowanie Wam polecam jako lekturę na spokojny, wyciszający wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2017 o godz 09:43 Elżbieta Durka dodał recenzję:
Przeczytanie książki po zamknięciu której czytelnik nie może przestać o niej myśleć świadczy o jej wyjątkowości i ogromnej wartości jaką przekazuje. Taka właśnie jest debiutancka powieść młodej autorki, która o napisaniu tej historii marzyła od dawna. Ilona Gołębiewska, kobieta pełna pasji, radości życia i miłości do tradycji i rodzinnych stron stworzyła opowieść poruszającą serca i budzącą wiele emocji. "Powrót do starego domu", historia kobiety, która w wieku 37 lat staje na rozdrożu, której życie rozsypało się z dnia na dzień jak domek z kart. Alicja, bo tak ma na imię główna bohaterka, której życie nie szczędziło bólu i cierpienia w jednej chwili traci męża, dom, pracę i poczucie bezpieczeństwa. Jej życie legło w gruzach i tylko jedyna, prawdziwa przyjaciółka Dorota trwa przy niej i ją wspiera. Za jej namową Alicja wyjeżdża na wieś, do starego domu po dziadkach, w którym spędziła beztroskie lata wczesnego dzieciństwa. Tu wszystko tak naprawdę się zaczyna. Na wsi w starym, drewnianym domu dziewczyna na nowo odbudowuje swoje życie, tu znajduje wszystko o czym marzyła przez całe życie, spokój, prawdziwą rodzinę, miłość dziecka i mężczyzny, z którym los też nie obszedł się lekko. Tu Alicja spełnia swoje marzenia, bo jak twierdzi "marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia". I choć nie zawsze było łatwo i kolorowo udało jej się na nowo odbudować swoje życie. "Powrót do starego domu" to opowieść, która stała się bardzo bliska memu sercu, ponieważ jej akcja w większości rozgrywa się we wsi Pniewo, którą bardzo dobrze znam, to prawie moje rodzinne strony. W książce pojawiają się też Wyszków i Pułtusk miasta, które mam na wyciągnięcie ręki. To niezwykłe uczucie czytać i kojarzyć każde miejsce, móc sobie wszystko dokładnie wyobrazić. Wystarczyło zamknąć oczy i już byłam razem z bohaterami w starym domu, w Kuźni, w kościele... Autorka ukazuje tu rownież jakże ważny wątek historyczny. Za pomocą pamiętnika dziadka i opowieści jego najbliższego przyjaciela, którego piętno wojny zmusiło do ukrywania się przed światam, ludźmi i do zamieszkania w lesie przedstawia wydarzenia z maja 1944 roku kiedy to do Pniewa i okolicznych miejscowości wkroczyło gestapo. Z opowieści Dziada dowiadujemy się o losach naszych przodków, którym wojna zgotowała tragiczny los. Jestem pełna podziwu dla debiutującej autorki, która zdecydowała się swoją pierwszą wydaną powieść osadzić w swoich rodzinnych stronach, w małej mazowieckiej wsi gdzie do dziś kultywowana jest kurpiowska tradycja. Gorąco zachęcam do przeczytania tej poruszającej historii, traktującej o sile przyjaźni i miłości, o marzeniach i wspomnieniach z dzieciństwa, które żyją w każdym z nas. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Siostry Douglas Claire
32,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Magia olewania Knight Sarah
22,53 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cisza Kagge Erling
22,53 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
18,85 zł
24,99 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje To jedno lato Milli Dorota
31,73 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jeszcze raz Przybyłek Agata
29,89 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Tatarka Kosin Renata
30,81 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dwór wiatrów Galant Daria
36,33 zł
45,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści