Powrót do domu (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

Cena empik.com:
33,99 zł
Cena:
34,99 zł
Oszczędzasz:
1,00 zł (3%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Stratton Allan Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Lindstrom Eric Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Crowley Cath Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zoe Bird jest osamotnioną, wrażliwą nastolatką dorastającą na przedmieściach. Jej jedyną przyjaciółką jest babcia, która zaczyna zdradzać objawy choroby Alzheimera. Rodzice Zoe chcą oddać babcię do domu opieki, ale dziewczyna oczywiście nie może się na to zgodzić. Dlatego ucieka wraz z babcią w podróż, która stanie się także przyczynkiem do odkrycia rodzinnego sekretu i odnalezienia nieznanego wuja. Jednak, czy wuj rzeczywiście jest tą samą osobą sprzed lat? Na dodatek Zoe kiepsko dogaduje się z rodzicami, którzy faworyzują jej kuzynkę, która znęca się nad Zoe i omal nie doprowadza do jej śmierci.

Wzruszająca historia o rodzinie, przetrwaniu szkoły i o trudnym dochodzeniu do wzajemnego zrozumienia. Aktualny i poruszający temat opieki nad schorowaną starszą osobą.

Tytuł: Powrót do domu
Autor: Stratton Allan
Tłumaczenie: Maćczak Janusz
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-01-31
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 202 x 135
Indeks: 25067477
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
12
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
13-04-2018 o godz 15:05 Anonim dodał recenzję:
Bardzo przyjemna książka na jeden wieczór.Ma do zaoferowania o wiele więcej, niż się wydaje, a podejmowane tematy wcale nie są takie proste. Polecam serdecznie! https://girlinbooks.blogspot.com/2018/04/powrot-do-domu-recenzja.html?m=1
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2018 o godz 10:43 Klaudia Stypuła dodał recenzję:
Zoe Bird to dojrzewająca młoda dama, w której buzują hormony - tak jak w prawie każdej nastolatce. Poniżana przez swoją kuzynkę Madi, bohaterka znajduje ostoję w swojej chorej na demencję starczą babci. Jak pewnie wiecie choroba Alzheimera nie jest chorobą uleczalną, zmiany w mózgu postępują każdego dnia. Rodzice Zoe, martwiąc się o bezpieczeństwo babci, chcą przenieść ją z jej rodzinnego domu do ośrodka dla osób starszych Greenview, na co starsza kobieta oraz jej wnuczka nie chcą pozwolić. Pojawia się ogromny dylemat - co zrobić i jak zapewnić bezpieczeństwo babci? Zoe buntuje się, nikt jej nie rozumie i nie słucha. Krzykiem i agresją próbuje udowodnić swoje racje, co jest jak najbardziej zrozumiałe, ze względu na to, co przechodzi w szkole oraz to jaki babcia wywiera na nią wpływ. Mianowicie babcia ufa tylko i wyłącznie Zoe - oraz zmarłemu wujowi Teddy'iemu. Cały czas prosi wnuczkę o ratunek i pomoc. Kto odmówiłby babci? "- A także ostatni - dodaje ze śmiechem babka. - To mi przypomina pewien dowcip. "Och, nie". - Dlaczego w naszym kościele jest tylko pianino? - Tak? - Bo pastor Nolan trzyma swój organ w spodniach!" Taka to była babcia ;) Książka jest piękną lekturą, opowiada o życiu każdego z nas. O tym z czym większość ludzi będzie musiała zmierzyć się w przyszłości. Muszę przyznać, iż jest mi nawet bliższa sercu ze względu na to, że obydwoje moich dziadków zmarło w domu - przy nas. Mój dziadzio odszedł 9 dni temu [*] Powrót do domu jest doskonałą nauką: 1. Dla bardzo młodych osób - nigdy nie rezygnujcie z czegoś, co uważacie za słuszne! Spróbujcie tylko delikatniej przedstawić to swoim rodzicom. Zoe nigdy się nie poddała. Walczyła o babcię do samego końca. Jednak czasem racjonalna rozmowa może wszystko przyspieszyć i zaoszczędzić łez. 2. Dla rodziców - słuchajcie swoich dzieci. Czasem one widzą więcej niż my, dorośli, zajęci pracą, prowadzeniem domu i płaceniem rachunków. 3. Dla babci i dziadków - nie jesteście sami. Nie bójcie się poprosić o pomoc. Ktoś o dobrym sercu zawsze będzie obok. "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą." "Życie do zbiór opowiadań. Nasze historie zależą od tego, co się zdarza, a co nie; co wiemy, a czego nie wiemy; co zapominamy i dlaczego. Właśnie to czyni prawdziwą opowieść tak trudną." http://zaczarowaneksiazkami.blogspot.co.uk/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2018 o godz 20:00 zaczytanapatka dodał recenzję:
Zoe Bird bardzo kocha swoją babcię, jest ona jedyną osobą na którą zawsze może liczyć i której naprawdę na niej zależy. Nie chce przyjąć do wiadomości, że z babcią dzieje się coś dziwnego. Starsza pani coraz bardziej się zapomina, zbiera rzeczy, których nikt już nie chce i uważana jest za dziwaczkę. Rodzice Zoe chcą umieścić babcię w domu opieki Greenview Haven. Dziewczyna nie chce do tego dopuścić i pragnie przeprowadzić się do babci by się nią zaopiekować. Czarę goryczy przelewa jej kuzynka Madi, która wykorzystuje fakt, że rodzice Zoe są zależni finansowo od ich bogatych krewnych. Kiepskie relacje z rodzicami, ciągłe dręczenie i prześladowanie przez Madi oraz umieszczenie babci w ośrodku sprawiają, że Zoew wraz z babcią wcielają w życie plan ucieczki z domu. Zamierzają wyruszyć na poszukiwanie stryjka Teddy'ego, którego zniknięcie jest strzeżoną rodzinną tajemnicą. Każdy dzień jest dla Zoe walką - z Madi, rodzicami z którymi nie może dojść do porozumienia oraz walką o dobro babci. Staruszka zdradza oznaki choroby Alzhaimera, jest mocno zdezorientowana i potrzebuje pomocy w podstawowych czynnościach. Zoe spędza z nią mnóstwo czasu, mają świetny kontakt i tylko ona potrafi uspokoić babcię. Wie jak ważny dla kobiety jest dom, Ptasia Budka, który babcia zna i w którym czuje się bezpiecznie. Nie chce pozwolić na umieszczenie jej w domu opieki i jest w stanie poświęcić swój cały czas by zająć się babcią. Wie z jak wielką odpowiedzialnością i pracowitością się to wiąże jednak zrobi wszystko by jej ukochana babcia była szczęśliwa. W książce Allana Strattona najważniejsze są relacje rodzinne. Autor ukazał stosunki panujące pomiędzy członkami rodziny - Zoe i babcią, Zoe i jej rodzicami, rodziną Zoe a ich bogatymi krewnymi. Podejmuje się również tematu poważnej choroby oraz tego jak wielki wpływ ma ona na osoby nią dotknięte oraz z czym muszą się mierzyć osoby opiekujące się chorymi na Alzhaimera. Brak zrozumienia, choroba, śmierć, odpowiedzialność, trudne relacje rodzinne zostały idealnie ukazane w tej historii. Wielki podziw wzbudziła we mnie osoba Zoe. Mało kiedy zdarza się by młoda osoba chciała pomóc, mieć coś wspólnego z opieką nad starszymi osobami.Wspaniała jest silna więź łącząca babcię z wnuczką. Osamotniona Zoe nie podda się w walce o tych, których kocha. Nikt jej nie słucha, nikt jej nie wierzy, ciągłe porównywanie do "wspaniałej" Madi wywołuje jedynie rozgoryczenie i wielki żal do najbliższych. Autor porusza w piękny sposób bardzo ważne, realne i codzienne problemy. "Powrót do domu" dogłębnie mnie poruszył. Fabuła jest bardzo oryginalna i szczerze mówiąc nie spodziewałam się takiego obrotu kilku wątków. Powieść wciąga od pierwszych stron a lekki styl pisania autora sprawia, że czytamy ją w zawrotnym tempie. "Powrót do domu" opowiada o przepięknej historii, która chwyta za serce. Wywołuje ogrom emocji i niesamowicie wzrusza. Postać Zoe powinna być wzorem dla wszystkich młodych ludzi a historii takich jak ta powinno być zdecydowanie więcej. Serdecznie polecam! https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/03/powrot-do-domu-allan-stratton_29.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2018 o godz 00:00 Luiza Ligocki dodał recenzję:
Powrót do domu to książka niezwykle wzruszająca, która wywołała we mnie mnóstwo emocji. Nie sądziłam, że tak bardzo poruszy mnie ta historia rodzinna. Głównym wątkiem jest tutaj przede wszystkim ucieczka babci, która jest chora na Aizhalmera, oraz wnuczki, która nie zgadza się na oddanie jej do domu opieki. Niebywała historia daje wiele do myślenia i z pewnością nie można przejść obok niej obojętnie. Pomimo, że książka w gruncie rzeczy jest lekka i przyjemna wiele można z niej wyciągnąć dla siebie. Ja gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2018 o godz 07:07 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Z twórczością Allana Strattona nigdy nie miałam styczności, ale jak wiecie, bardzo lubię poznawać nowych autorów i brać książki w ciemno. Czy tym razem był to strzał w dziesiątkę? Tego dowiecie się z mojej recenzji. Zoe Bisd jest niesamowicie osamotnią i wrażliwą nastolatką, która nie dogaduje się z rodzicami, a jej kuzynka ciągle znęca się nad nią. Jej jedyną przyjaciółką jest jej ukochana babcia, która niestety zaczyna mieć pierwsze objawy Alzheimera. Jej rodzicie postanawiają, oddać ją do domu opieki, z czym dziewczyna nie może się pogodzić. W akcje desperacji Zoe wraz z babią ucieka z domu, a ich podróż doprowadza do odkrycia pewnego rodzinnego sekretu... „Allan Stratton Mieszkał na Manhatanie, w Montrealu, Vancouver i w Szwajcarii, chociaż największą część życia spędził w Toronto w Kanadzie. Zajmował się aktorstwem, scenopisarstwem, przez kilka lat był dyrektorem artystycznym szkoły teatralnej, a od 2000 roku zajmuje się pisaniem książek. Jego powieści zostały opublikowane w ponad dwudziestu krajach. Uwielbia zwierzęta, zwłaszcza psy, oraz podróże (odwiedził niemal 40 krajów na wszystkich kontynentach, poza Antarktydą i Australią).” „Powrót do domu” to powieść, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, ponieważ zaczynając ją czytać, miałam dość mieszane uczucia. Początek był dla mnie dość ciężki i nie mogłam wkręcić się w fabułę, ale po kilkudziesięciu stronach przepadłam w tej niebanalnej historii i nie potrafiłam odłożyć jej na półkę. Autor stworzył powieść, która pochłonęła mnie bez reszty, która wywołała we mnie ogrom emocji i która niesamowicie mnie wzruszyła. W książce zostały poruszone ważne i trudne tematy, które nie są nam obce i może choć nie zawsze dotykają bezpośrednio nas samych, to dużo się o nich słyszy. Przemoc w szkole, trudne relacje rodzinne, czy opieka nam osobą starszą, schorowaną, która potrzebuje pomocy w wielu sytuacjach. Ale to nie tylko książka o rzeczach przygnębiających, gdyż autor w piękny sposób pokazał, że we wszystkim można dojść do porozumienia i do kompromisów. Nie jest to droga łatwa, ale jeżeli czegoś bardzo się chce, to można to zrealizować. Kreacja bohaterów wyszła autorowi rewelacyjnie. Na pierwszym planie mamy oczywiście Zoe, dziewczynę, która jest dręczona, osamotniona, ale która także potrafi w niesamowity sposób walczyć, o tych których kocha. Względem niej miałam mieszane uczucia, bo choć przez większość czasu ją podziwiałam, to nie podobało mi się jej podejście do rodziców i to, w jaki sposób się do nich odnosiła. Bo choć mieli wiele za uszami, to według mnie rodzice, to osoby, którym należy się choć odrobina szacunku w każdej sytuacji. Bardzo ciekawą postacią, była też babcia Zoe, osoba niezwykle dobra i sympatyczna, choć naznaczona nieuleczalną chorobą. Dzięki tej postaci powróciło do mnie wiele dobrych wspomnień związanych z moimi babciami, które niestety odeszły już wiele lat temu. "Przedmioty są wspomnieniami. Tak się boję stracić wspomnienia. Jeżeli nie ma się wspomnień, jaki jest sens żyć?" Autor w przepiękny sposób pokazał miłość, jaką obdarzyła Zoe swoją babcię, jej oddanie i więź, jaka je łączyła. Pokazał także obraz rodziny, która przede wszystkim wszystko robiła na pokaz, a każdy ich krok, był przemyślany pod kątem… co ludzie powiedzą. Dopiero ucieczka dziewczyny doprowadziła do zmian w ich postępowaniu. „Powrót do domu” to powieść, którą polecam w szczególności osobom młodym, chociaż nie ukrywam, że i na mnie wywarła duże wrażenie. Książka przepełniona jest emocjami, które nie raz doprowadziły mnie do wzruszenia, a z moich oczu polały się łzy. Polecam! Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu YA.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2018 o godz 11:14 Anna Wądołowska dodał recenzję:
Książka do przeczytania w jeden wieczór. Może nie lekka, bo porusza poważne tematy, ale czyta się ją z przyjemnością. Szczególnie bliski jest mi wątek babcia-wnuczka ❤️ Emocjonalnie, bo sama na ucieczkę nie miałabym odwagi. Piękna opowieść, przy której uronicie kilka łez
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2018 o godz 15:01 Gandalfka dodał recenzję:
Historia opisana w „Powrocie do domu” jest lekką i przyjemną, jednak musicie mieć na uwadze bohaterów, którzy odrzucają na odległość. Tylko babcia ratuje honor postaci. Pomijając nieudolnych bohaterów muszę przyznać, że powieść ta jest bardzo specyficzna, a w tej swojej odmienności potrafi człowieka wciągnąć. Krótkie rozdziały sprawiają, że Czytelnik nie zauważa upływu stron, aż tu nagle wita się z końcem i wtedy następuje wielkie zdziwienie. Nie ukrywam, że sądziłam, iż ta lektura skończy się inaczej, ale zostałam zaskoczona przez autora i także na to nie będę narzekać. Jeżeli lubicie czasami sięgnąć, po coś innego niż romans to „Powrót do domu” zdecydowanie jest dobrą opcją na odskocznię od milionerów. Dodatkowo po lekturze książki, zaczniecie się zastanawiać nad upływem czasu i przemijalnością ludzkiego życia. Myślę, że czasami warto przeczytać coś, co nawołuje do refleksji i docenieniu tego, co mamy, a przede wszystkim, KOGO mamy koło siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-02-2018 o godz 19:52 Nemezis dodał recenzję:
Co czyni nas tym, kim jesteśmy? Czy człowiek pozbawiony wspomnień traci również tożsamość? Alzheimer to wyjątkowo okrutna choroba. Stopniowo odbiera pamięć, pozbawiając człowieka wszystkiego, co znał i czego doświadczył przez lata. Zabiera mu bliskich, zmieniając ich w nieznajomych, budząc ogromny niepokój i strach. Rozmywa teraźniejszość i krok po kroku spycha coraz dalej w przeszłość... Babcia jest dla nastoletniej Zoe najważniejszą osobą na świecie. To jej najbliższa przyjaciółka, jedyna osoba, której może się ze wszystkiego zwierzyć. Świetnie się rozumieją, a wzajemne towarzystwo sprawia im naprawdę wiele radości (mają nawet swoje tajne hasło - "rabarbar" i "pieróg"). Sytuacja w domu przedstawia się zupełnie inaczej. Rodzice wiecznie porównują córkę do rzekomo lepszej, grzeczniejszej kuzynki, Madi. Ona z kolei wykorzystuje sytuację do granic możliwości, znęcając się nad Zoe przy każdej okazji, a ponieważ chodzą do tej samej szkoły, nie może narzekać na ich brak. Gdy jednak nastolatka zaczyna głośno o tym mówić, nikt jej nie wierzy. Jedynym źródłem wsparcia pozostaje dla niej babcia. Nic zatem dziwnego, że plan umieszczenia staruszki w ośrodku opieki budzi zdecydowany opór dziewczyny. Postanawia za wszelką cenę uratować ją od takiego losu. "Powrót do domu" to niezwykle emocjonalna powieść. Samotność, żal, rozgoryczenie, świadomość niezrozumienia i odrzucenia przez najbliższych towarzyszyły głównej bohaterce niemal przez cały czas. Jedynie przy babci czuła się kochana i w pełni akceptowana. Autor doskonale poradził sobie z przedstawieniem ich wyjątkowej relacji - głębokiego przywiązania, wzajemnej troski, nieustannego wsparcia, miłości gotowej na olbrzymie poświęcenia. Choć zawarł w tej historii wiele trudnych tematów, jak choroba Alzheimera, bezradność ofiary przemocy psychicznej i fizycznej, która nie ma się do kogo zwrócić o pomoc, konflikty rodzinne, a nawet transseksualizm, wplótł je do akcji niejako mimochodem, zachowując lekkość stylu i przeplatając poważniejsze, przygnębiające fragmenty tymi pełnymi humoru. Powieść Allana Strattona poruszyła mnie do głębi. Walka Zoe o ukochaną babcię wzruszała do łez i napawała nadzieją wbrew rozsądkowi. Determinacja nastolatki i to, jak wielkie ryzyko zdecydowała się podjąć, by pomóc staruszce szczęśliwie przeżyć resztę swoich dni, zasłużyły na szczery podziw. "Powrót do domu" przygnębia i zasmuca, ale też podnosi na duchu, ukazując, że nigdy nie jest za późno na przebaczenie, a prawdziwa miłość to źródło niewyczerpanej siły. Ta historia z pewnością złamie Wam serce, ale zdecydowanie polecam, bo czasami po prostu warto. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu YA! ogrodksiazek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-02-2018 o godz 14:52 Joanna Nowak dodał recenzję:
Miałam nie pisać o tej książce, bo po przeczytaniu kilku pierwszych stron stwierdziłam, że nie będę miała o niej nic do powiedzenia. Ale myliłam się. "Powrót do domu" całkowicie mnie zaskoczył. Bardzo pozytywnie, choć tematyka, jaką porusza, nie należy do łatwych. Zoe to rezolutna nastolatka, która nie może dogadać się z rodzicami. Jej najlepszą przyjaciółką jest babcia, matka ojca. Przyznacie, że to dziwne, prawda? Ale po poznaniu jej rzekomych "znajomych" uznacie, że przyjaźń z babcią jest najlepszym, co spotkało dziewczynę. Pewnie dlatego Zoe czuje się odpowiedzialna za swoją krewną i nie może bezczynnie stać z boku, kiedy mama i tata decydują się oddać kobietę do domu opieki. Czara goryczy wobec zachowania rodziców przelewa się, kiedy ci nie reagują na oskarżenia, jakie Zoe wysuwa wobec swojej kuzynki, stając po stronie Madi. To właśnie wtedy Zoe podejmuje się karkołomnego zadania. Za każdym jednak razem czułam frustrację, kiedy pojawiali się rodzice Zoe. Oboje zachowywali się, jakby córka była utrapieniem albo kula u nogi. Za to jej kuzynkę, Madi wychwalali pod niebiosa, mimo, że tamta była zwykłą mendą. Od razu polubiłam Zoe. Jej cięty język, miłość do babci, która nie jest już w najlepszej formie, poczucie odpowiedzialności za kobietę, która zdaje się, jako jedyna troszczy się o dziewczynę i tak jak potrafi, okazuje jej ciepłe uczucia. Pewnie dlatego Zoe nie waha się zabrać babcię w długą podróż, żeby poznać rodzinną tajemnicę. Jeśli szukacie w tej książce młodzieżowego romansu, to się zawiedziecie. Nie znajdziecie na ten temat ani słowa. Nie o to chodzi w "Powrocie do domu". Autor skupił się na stosunkach, jakie panują w rodzinie dziewczyny, położył nacisk na potrzebę opieki nad starszymi osobami, bez potrzeby rozwodzenia się nad pokoleniową przepaścią (o dziwo, Zoe i jej babcia dogadują się, jakby ta różnica nie istniała). "Powrót do domu" nie powiela schematów typowych dla książek młodzieżowych. Porusza niezwykle istotny, ale i trudny temat, czasem z przymrużeniem oka, czasem na poważnie. Książka nie jest przegadana, nie ma w niej nieistotnych scen, każda ma znaczenie. Pewnie dlatego tak szybko się ją czytać i tak mocno zapada w pamięć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2018 o godz 17:42 PolecamGoodBook dodał recenzję:
To bardzo krótka książka, na jeden, góra dwa dni, która wciąga i pochłania. Byłam zaskoczona nietypową fabułą, brakiem romansu, bo to on przeważnie przyciąga moją uwagę. A tutaj taka niespodzianka... Tutaj minusem będzie początek, ponieważ przez niego trzeba przebrnąć. Wydaje się nudnawy i troszkę denerwujący, ale jest to tylko przez dwa – trzy rozdziały, gdy poznajemy bohaterów. Zachowanie Zoe w stosunku do rodziców było dziwne, bo pozwalała sobie na bardzo dużo, ale skoro oni jej nie bronili, to czemu miałaby wiedzieć, że to złe? Oparcia szukała w swojej babci, którą kochała najbardziej na świecie i chyba wzajemnie. Wszyscy w rodzinie Zoe są przeciwko niej i jej babci. Tutaj zaczynają się problemy, które obie będą musiały rozwiązać, a ich najlepszym pomysłem stanie się ucieczka. Dokąd doprowadzi ich to wyjście z sytuacji? Ale to nie koniec! Nie samą ucieczką człowiek żyje. W między czasie Zoe poznaje sekret rodziny Birdów. Cóż, tutaj za wiele nie powiem, bo zdradziłabym największy element zaskoczenia, chociaż ja się powoli domyśliłam o co biega. Historia opowiada o nastolatce gnębionej w szkole i to przez własną kuzynkę, mającej problemy w domu z rodzicami. Porusza normalne problemy, ale nie tylko. Pokazuje jak silną i ważną relację można ukształtować między wnukiem, a babcią, czy dziadkiem. Na babci zaczynał i kończył się świat Zoe i była w stanie zrobić dla niej wszystko. To nie jest banalna powieść i własnie dlatego mnie urzekła oraz pary razy zasmuciła i niestety musiałam ocierać łzy. Myślę, że to dobrze, gdy książki poruszają czytelnika emocjonalnie – wtedy je zapamiętujemy. Polecam ją, bo jest to lektura, która uświadamia, że czas nie będzie czekał i że nie wszystko jest takie, jakie się wydaje i może warto pogrzebać w przeszłości. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu YA!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2018 o godz 15:39 Angelika dodał recenzję:
Opowieść,która złamie Ci serce,ale w końcu wywoła uśmiech Starość jest nieodłącznym etapem naszego życia.Pewna część ludzi przechodzi to łagodnie i z godnością,zaś druga ma nieco mniej szczęścia.Nieporadność takich ludzi sprawia,że muszą liczyć na pomoc bliskiej rodziny.I tab również było z babcią głównej bohaterki powieści Powrót do domu Zoe to prawdziwy skarb babci.Młoda dziewczyna ma wrażliwą osobowość,a jeszcze bardziej wrażliwa jest na los ukochanej babci.Wiek babci sprawia,że zachorowała na Aalzheimera.Choroba coraz bardziej daje się we znaki starszej kobiecie.Składuje coraz więcej niepotrzebnych rzeczy,zaniedbuję dom i zapomina o najprostszych czynnościach. Rodzice Zoe postanawiają podjąć pewne decyzje odnośnie babci,jednak sama Zoe się nie zgadza,Buntuję się decyzji i postanawia zadziałać w tej sprawie. Autorka ukazała starość z ,którą trzeba się zmierzyć.Bliskie osoby potrzebujące naszej pomocy to nie zbędny balast dla całej rodziny.Trzeba spojrzeć na przemijanie czasu ,jak na coś naturalnego czego nie uniknie żaden człowiek. Zoe pomimo młodego wieku pokazała swoją dojrzałość bardziej aniżeli rodzice,którzy byli bardziej za prostszym i szybkim sposobem poradzenia sobie z staruszką. Powieść zdecydowanie podbiła moje serce ukazała trudny temat. Autorka stanęła na wysokości zadania,wczuła się w emocje starszej kobiety ukazując piękną powieść.Gorąco polecam do sięgnięcia po książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2018 o godz 05:32 werka777 dodał recenzję:
W tej książce nie ma miejsca na banał. Nie jest nim także główna bohaterka, która stanowi całkiem dobry materiał do debaty nad zachowaniem młodych ludzi. Dręczona, osamotniona, ponadprzeciętnie odważna. Potrafiąca walczyć o tych, których kocha. Dziewczyna, której nie w sposób nie podziwiać. A jednak z drugiej strony naginająca zasady tolerowanego zachowania względem rodziców, którzy choć swoją drogą mają swoje za uszami, nie powinni wysłuchiwać od swojego dziecka takich obelg. Bezsprzecznie ciekawą osobowością tej książki jest również babcia, postać nieczęsto stawiana w literaturze młodzieżowej na tak ważnej pozycji. Zabawna, dobra, bardzo pozytywna i pełna ciepła, choć specyficzna – naznaczona chorobą Alzhaimera. Jest i nieznośna kuzynka, ludzie zapatrzeni w wartość pieniądza, ci biedniejsi i zamożni oraz ci, którzy potrafią zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Autor serwuje barwną kolekcję bohaterów i to całkiem dobrze wykreowanych. Akcja powieści, choć nie porywa od razu, warta jest poświęconego czasu. Pomimo tego, że nie uroniłam łzy, byłam mocno wzruszona. Do niepozornej historii Allan Stratton przemycił wiele istotnych wątków. Obok zawiłych relacji z najbliższymi, szkolnego napiętnowania, pieniądza będącego niesłusznym wyznacznikiem ludzkiej wartości, pojawia się kwestia choroby, która może zaatakować każdego. A to wszystko w towarzystwie pewnej tajemnicy i zagadkowej postaci. Jest intrygująco. Okładka wygląda niepozornie, wnętrze zaskakuje. Styl autora, przystępny, ale dość charakterystyczny. Dialogi - wiarygodne i dobrze oddające klimat sytuacji choć natknęłam się na takie, które odrobinę mnie zirytowały. A na koniec mała niespodzianka czyli krótki wywiad z samym autorem powieści. Książkę polecam zwłaszcza młodzieży, jak i poszukiwaczom historii o nastolatkach ze świeżą koncepcją fabuły. Powieść jest specyficzna, bogata w wiele wątków i choć nie zostanie moją książką miesiąca, nie zawaham się jej Wam zasugerować. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/02/powrot-do-domu-allan-stratton-babcia-i.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2018 o godz 09:34 AgaZaczytana dodał recenzję:
Przeczytałam opis i już wiedziałam, że do książki podejdę emocjonalnie. Wiedziałam też, że jest duże prawdopodobieństwo, że mnie wciągnie i będzie warta uwagi. Czy faktycznie tak się stało? 'Czeka mnie okropny wieczór. Gdyby przyszła babka, zabijałybyśmy nudę, trącając się stopami pod stołem i powstrzymując śmiech. Ale jak przetrwam bez niej?' Zoe jest nastolatką, która nie ma łatwo w życiu. Kuzynka traktuje ją jak najgorsze zło, w domu wcale nie jest lepiej, a jej najlepszą przyjaciółką jest babcia, która zaczyna chorować na Alzheimera. Co więcej, rodzice dziewczyny chcą oddać babkę do domu opieki. Nastolatka nie może na to pozwolić, więc zabiera babcię i ucieka do Toronto w poszukiwaniu zaginionego przed laty wujka... '(...) wyjechałabym stąd. Rodzice nie tęskniliby za mną, Byliby zadowoleni, że mają mnie z głowy i już nie sprawiam im kłopotów. Niemal pragnę umrzeć (...)' Zoe kocha babcię nad życie. Nie wyobraża sobie świata bez niej. Jak na swój wiek jest pod tym względem bardzo dojrzała, a wszelkie zabiegi pielęgnacyjne wokół babci nie są dla niej przeszkodą. To właśnie dlatego nie chce, aby została ona przeniesiona z domu do ośrodka. Jest świadoma faktu, że kobieta tego nie zniesie i z jej stanem zdrowia będzie w związku z tym z dnia na dzień coraz gorzej. Jednak rodzice wiedzą lepiej i za wszelką cenę chcą postawić na swoim. Ponadto Zoe wie, że tylko babcia naprawdę ją rozumie. W rodzicach nie ma wsparcia - faworyzują jej kuzynkę, a jej rodzicom chcą się za wszelką cenę przypodobać, nie mając na uwadze uczuć swojej jedynej córki. Jej czasami naganne zachowanie spowodowane jest właśnie brakiem zrozumienia ze strony najbliższych. '- Nie ma sensu wracać do przeszłości. Co było, minęło. - Przeszłość nigdy nie przemija.' Książka pokazuje siłę wzajemnego przywiązania wnuczki i babci. Zoe gotowa jest zabrać chorą babcię w podróż w nieznane tylko po to, aby uchronić ją przed domem opieki. Podziwiam ją za to i ogromnie szanuję. Uważam, że dziewczyna powinna być wzorem dla wielu. Taka miłość jest godna podziwu, a sama Zoe wzorem do naśladowania dla wielu osób. Niewielu z nas w dzisiejszych czasach byłoby w stanie poświęcić swój wolny czas na spędzanie go ze swoimi dziadkami. Niewiele osób łączy też tak silna więź z babcią czy dziadkiem. Zoe jest przykładem na to, że to właśnie babcia może być najlepszą przyjaciółką i powierniczką wielu tajemnic. 'Przedmioty są wspomnieniami. Tak się boję stracić moje wspomnienia. Jeżeli nie ma się wspomnień, jaki jest sens żyć?' Książkę polecam, w moich oczach zupełnie niczego jej nie brakowało. Otrzymałam dawkę śmiechu, ale też momentami miałam łzy w oczach, których nie byłam w stanie powstrzymać. Dla takich emocji warto czytać książki i warto sięgnąć po ten tytuł. '- Mówią, że każda gwiazda to anioł czekający, żeby się urodzić. - Kto tak mówi? - No, przecież wiesz - rzuca babka takim tonem, jakbym była idiotką. - Ci, którzy piszą pocztówki dla niemowląt.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2018 o godz 21:38 Czytaczyk dodał recenzję:
Zoe Bird jest typową szarą myszką, nie posiada żadnych bliższych znajomych. Dziewczyna jest niezwykle wrażliwa i delikatna. Jej jedyną powiernicą i zarazem przyjaciółką jest jej własna babcia. Obie kobiety są bardzo ze sobą zżyte i mocno się kochają. Jednak nie wszystko układa się idealnie, u babci Zoe zaczynają występować objawy typowe dla choroby Alzheimera. Wszystko zaczyna się jeszcze bardziej komplikować, gdy wujostwo dziewczyny podrzuca jej rodzicom pomysł o umieszczeniu starszej kobiety w domu opieki. Planują w ten sposób zawłaszczyć sobie jej ogromny dom i przerobić go na salon fryzjerski. Zoe już wcześniej nie dogadywała się ze swoimi rodzicami, którzy faworyzują i idealizują jej kuzynkę. Dziewczyna nieraz im wspominała o prześladowaniach i przytyczkach ze strony krewnej, jednak oni nigdy nie dali wiary jej słowom. Zraniona dodatkowo tą sytuacją z domem opieki postanawia porwać swoją babcię w podróż, która stanie się okazją do odkrycia rodzinnego sekretu i odnalezienia nieznanego wuja. Allan Stratton zaserwował nam naprawdę wartą uwagi młodzieżówkę. Fabuła jest ciekawa i oryginalna. Nie spotkałam się jeszcze z młodzieżówką, w której młode pokolenie byłoby tak blisko zestawione z tym starszym. Relacja Zoe z jej babcią doprawdy urzeka i wzrusza. Całkowicie mnie poruszyła. Sama mam lepsze relacje z babulką, niż z rodzicami. Autor postarał się o to, żeby było to dzieło wielowymiarowe, z ciekawymi zwrotami akcji. Treść wciąga tym bardziej, że styl autora jest przystępny i lekki. Z łatwością przerzuca się kolejne strony. Nie sposób się zorientować w upływającym czasie, aż do przewrócenia ostatniej kartki. Jest jeszcze coś, co mnie bardzo ucieszyło. Zwykle w młodzieżówkach przewijają się niezwykle płytkie i irytujące główne bohaterki. Na całe szczęście w tym wypadku tak nie było. Zoe jest jedną z tych bohaterek, których nie sposób nie lubić. Książką jest pozycją idealną dla czytelników poszukujących skrajnych emocji i nietypowej akcji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2018 o godz 15:06 redgirlbooks dodał recenzję:
"Przedmioty są wspomnieniami. Tak się boję stracić wspomnienia. Jeżeli nie ma się wspomnień, jaki jest sens żyć?" "Powrót do domu" to opowieść o Zoe, której rodzice nie rozumieją i porównują ją z "idealną" kuzynką. Widzicie ten cudzysłów? Tak naprawdę Madie idealna nie jest. Dokucza Zoe w szkole, nastawia przeciw niej innych uczniów i wciąga w przewinienia, które nie są jej udziałem. Chociaż nastolatka wiele razy tłumaczyła swoim rodzicom, że kuzynka wcale dla niej dobra nie jest, oni jej nie słuchają. Zoe, w którymś momencie znajduje się również niebezpieczeństwie, ale i wtedy rodzice nie ufają jej słowom. Dziewczyna ma tylko jedną przyjaciółkę, a jest nią jej babcia. Jednak staruszka wraz z wiekiem potrzebuje coraz większej pomocy. Staje się zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale i dla innych i dlatego rodzice Zoe postanawiają ją umieścić w domu dla starszych osób. Nastolatka się nie zgadza i porywa babcię. Wyruszają razem do Toronto, aby członka rodziny, którego nigdy na oczy nie widziała, a wskazówki jakie ma o jego miejscu zamieszkania pochodzą ze starych listów. Szczerze mówiąc ta książka wywołała we mnie sprzeczne emocje, a to za sprawą głównej bohaterki, która delikatnie mówiąc jest denerwująca. Pewnie można rzucić to na młody wiek głównej bohaterki. W końcu nie każdy nastolatek myśli racjonalnie, a doskonale potrafi wyolbrzymiać problemy do wielkości góry lodowej. Jednak nie rozumiem jak można być tak chamskim i niemiłym dla rodziców. Ja rozumiem, że czuła się odrzucona, zła, że rodzice ją nie słuchają, ale niektóre dialogi, które do nich kierowała były jak na mój gust za mocne. Jedyną osobą, z którą dziewczyna się dogadywała to jej babcia. Wątek z nimi obiema naprawdę mi się podobał, bo kiedy przy rodzicach postępowała lekkomyślnie, to przy ukochanej babci stawała się inteligentną dziewczyną. Troszczyła się o nią, dbała, wiedziała jak z nią rozmawiać i potrafiła w prosty sposób nakłonić do prostych czynności. Krótko mówiąc wiedziała jak z nią postępować. Przyznam, że wiele razy uśmiałam się, kiedy obydwie spędzały ze sobą czas. Ta część nie dość, że była zabawna to na swój sposób ciepła i magiczna. Czytałam ją z uśmiechem na ustach. Chociaż nie wzruszyła mnie tak jak zapewniał napis na okładce to miło spędziłam przy niej czas, a książkę pochłonęłam w parę godzin. Myślę, że bardziej trafi w gust młodszych czytelników, bo do mnie nie trafiła tak jak tego oczekiwałam. "Powrót do domu" to opowieść pokazująca relację pomiędzy rodzicem i dzieckiem. O przemocy w szkole z rąk osób, które teoretycznie powinny być nam przychylne. Pokazuje jak ważne są wspomnienia. Uczy, że starość nie jest łatwa, że to czas, w którym my powinniśmy pomóc bliskiej nam osobie zapewnić jej godziwe warunki, by mogła godnie przeżyć dni, które jej pozostały. "Powrót do domu" pomimo denerwującej głównej bohaterki czyta się szybko i przyjemnie, a postać babci idzie pokochać. Ta historia jest w sam raz dla młodszych czytelników. Przekazuje jak ważne są więzi rodzinne i to w taki uroczy sposób, z odrobiną tajemniczości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2018 o godz 08:49 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Jestem właśnie świeżo po przeczytaniu książki „Powrót do domu ”, która jest przepiękną opowieścią o przyjaźni, rodzinie, problemach w szkole i o byciu wiernym temu, co dyktuje nam serce. Historia Zoe i jej babci, to niebezpieczny, emocjonalny wicher, który niepostrzeżenie skradnie ci czytelnicze serce, pozostawiając po sobie wyłącznie łzy smutku i ulotnego szczęścia. Moim zdaniem, to idealna pozycja dla wszystkich fanów gatunku YA, którzy pragną poczuć na swojej skórze, siłę prawdziwej, młodzieńczej przyjaźni. Fabuła: Fabuła jest według mnie genialna! Chwytliwa, kreatywna i wypełniona niesamowitą aurą niezapomnianych emocji. Porusza w swojej treści takie trudne tematy jak: ➡ problemy rodzinne, ➡ choroby osób starszych, ➡ czy też przemoc w szkole. Muszę przyznać, że jest tą książką bardzo zafascynowana i nieziemsko poruszona. „Powrót do domu” okazała się jedną z takich historii, które potrafią w naprawdę pięknym stylu połączyć ze sobą perspektywę zbuntowanej młodości ze spokojną, uległą starością. Pokazuje nam siłę prawdziwej przyjaźni, która rodzi się między wnuczką a babcią. A jest to uczucie tak silne, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Styl: Allan Stratton to powszechnie uznany na świecie kanadyjski dramaturg i powieściopisarz, którego utwory wielokrotnie zyskiwały rekomendacje w Amerykańskim Stowarzyszeniu Bibliotekarzy. Zajmował się także aktorstwem i scenopisarstwem, przez kilka dobrych lat był dyrektorem atystycznym szkoły teatralnej, a od 2000 roku zamuje się pisaniem książek. Jego powieści zostały opublikowane w ponad dwudziestu krajach. Jaki jest styl Pana Allana Stratton’a ? Moim zdaniem jest on bardzo płynny, barwny i nasączony fajną nutką młodzieńczej adrenaliny. Czuć w nim siłę prawdziwych emocji, które nie tylko rozczulają nasze serca, ale i także zmuszają je do podjęcia głębszych, bardziej dojrzalszych refleksji nad otaczającym nas światem. Bohaterowie: Główną bohaterką książki jest Zoe Bird – postać bardzo charyzmatyczna, plastyczna i niesamowicie emocjonalna. Szczerze? To bardzo polubiłam tę niepokorną nastolatkę, która jest nie tylko mega wkurzająca, pyskata i ironiczna, ale i także przy tym tak głęboko kochająca, że jest w stanie poruszyć niebo i ziemię dla osoby bliskiej jej sercu. Szata graficzna: Okładka książki „Powrót do domu” jest bardzo kreatywna, plastyczna i co najważniejsze, otulona pozytywną energią. Przypomina mi uroczą pocztówkę z wakacji, która zauracza odbiorcę magią swoich niezapomnianych emocji. Ma w sobie to coś, co zachwyca i napełnia czytelnika, niepowtarzalną aurą nietuzinkowej przygody. Podsumowanie: „Powrót do domu” to niesamowicie wciągająca, pełna młodzieńczego buntu i emocjonalnej zawieruchy historia, która zbierze nas w podróż po niezapomnianych ścieżkach prawdziwej przyjaźni, rodzinnych tajemnic oraz pierwszych próbach bycia dorosłym. To opowieść o nastoletniej dziewczynie, która miała odwagę zawalczyć o to, co uważała za słuszne i zgodne z jej sumieniem. Nie bała się skutków niewygodnej prawdy, która niosła ze sobą nie tylko cierpienie, ale i również nutkę upragnionego ukojenia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

O autorze: Stratton Allan

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Slammed Hoover Colleen
20,99 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa This Girl Hoover Colleen
28,99 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Royce Rolls Stohl Margaret
38,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabójcze lato Dawson Juno
27,49 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Tu i teraz Brashares Ann
33,99 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Grzesznik Stiefvater Maggie
38,49 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa #me Fabicka Joanna
28,99 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszystko razem Brashares Ann
38,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Aby zapewnić najwyższą jakość usług, wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostęp do nich w Polityce prywatności