Poszukiwaczka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 38,99 zł

Cena empik.com:
38,99 zł
Cena:
39,99 zł
Oszczędzasz:
1,00 zł (3%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Dayton Arwen Elys Książki | okładka miękka
38,99 zł
asb nad tabami
Dayton Arwen Elys Książki | okładka miękka
38,99 zł
asb nad tabami
Dayton Arwen Elys Książki | okładka miękka
38,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Ekscytujący thriller fantasy, idealny dla fanów serii "Dary Anioła" Cassandry Clare i "Igrzysk Śmierci" Suzanne Collins.

Quin, Shinobu i John mieli zostać Poszukiwaczami i chronić słabszych. W dniu składania przysięgi John nie zostaje dopuszczony do objęcia tej zaszczytnej funkcji, a wszystko, w co Quin wierzyła, okazuje się kłamstwem. Zgodnie z tajemnym planem ojca Quin wyszkolono na zabójczynię. Czy udaremni intrygę i przechytrzy spiskowców?

Od wydawcy:

Od wieków Poszukiwacze wykorzystywali swoje niezwykłe umiejętności,
żeby czynić świat lepszym. Quin Kinęaid i jej przyjaciele Shinobu i John przez lata byli szkoleni, by dołączyć do tego zaszczytnego grona. W chwili gdy mają złożyć przysięgę, wszystko się zmienia. John, którego kocha Quin, nie zostaje dopuszczony do ceremonii, a ostateczna próba przed przystąpieniem do grona Poszukiwaczy nie okazuje się tym, czego się spodziewali.

Od tej pory Poszukiwaczka wraz z Shinobu będzie musiała stawić czoło zaborczemu ojcu, który wytrenował ją na zabój czynię. A także ukochanemu, który dopuszczając się zdrady, próbuje odebrać od nich Starożytny artefakt będący dziedzictwem jego rodziny. Jednak wszystko się może odmienić, gdy na drodze Poszukiwaczy staną tajemniczy Sędziowie, którzy oddzielą to, co sprawiedliwe, od tego, co nikczemne i zdradzieckie.

Tytuł: Poszukiwaczka
Autor: Dayton Arwen Elys
Tłumaczenie: Ulatowski Bartłomiej
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 476
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-08-31
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 202 x 138
Indeks: 19782041
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,9
5
7
4
16
3
5
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
09-04-2018 o godz 13:41 Gosia Bojarun dodał recenzję:
Taka fantastyka to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Wpadasz w świat trochę inny od naszego, zatapiasz się w nim i przeżywasz przygody zupełnie oderwane od rzeczywistego świata. Sędziowie, Poszukiwacze, magiczne moce, niesamowite bronie, które każdą walkę czynią niespotykaną... rewelacja. "Poszukiwaczka" to pierwszy tom trylogii, która w pewnym momencie była dość mocno obecna w internecie. Piękna okładka kusiła mnie dość długo, aż w końcu powieść wpadła w moje ręce. Nie ukrywam, że oczekiwałam wiele zwłaszcza, że opis książki mocno przyciągał. Nie zawiodłam się i mogę uczciwie powiedzieć, że czas spędzony nad tą książką był czystą przyjemnością. Poszukiwacze to wybrańcy - ludzie mający misje do spełnienia. Mają czynić dobro, chronić słabszych i walczyć ze złem. Aby zostać poszukiwaczem należy przejść mordercze szkolenie, trwające kilka lat. Dopiero po jego zakończeniu można przystąpić do ceremonii, która w pełni umożliwi korzystanie z mocy Poszukiwaczy. Dla Quin ceremonia nie była niestety niczym wzniosłym. Odarła ją ze złudzeń i pokazała, jak wiele musi się jeszcze nauczyć. Niestety walki o Athaman (sztylet o wyjątkowych właściwościach) mocno nadwyrężyły pojmowanie dobra przez Poszukiwaczy. Prowadzone spory pomiędzy przedstawicielami poszczególnych rodów i potrzeba dominacji ich przywódców spowodowały, że wszystko przewróciło się do góry nogami. Szkolenia nowych poszukiwaczy - wśród których znaleźli się głowni bohaterowie powieści - całkowicie zmieniły cel dla którego były prowadzone. To nie chęć pomocy, a chęć zemsty, zaczęła być myślą przewodnią mistrzów. Kiedy skończyłam czytać powieść byłam zafascynowana. Urzekł mnie świat, urzekli bohaterowie i cała otoczka związana z poszukiwaniami Athamenu. Autorka w nasz realny świat wplotła elementy rodem z fantastyki, uatrakcyjniając w ten sposób lekturę. Przykładem niech będzie Hongkong, w którym dzieje się spora część akcji. Miasto rzeczywiście istniejące, jednak w powieści głównym elementem tego miasta jest Most. Na Moście ludzie żyją, jedzą i spotykają się. Dostanie się na Most, dla osób nie będących stałymi mieszkańcami, graniczy z cudem. Pod Mostem natomiast toczy się drugie życie. Przywodzi to na myśl "Wodny świat", gdzie też niby wszystko działo się w naszym świecie, ale fantastyczne elementy wplecione w ten świat dawały poczucie rzeczywistości rodem z bajki. "Poszukiwaczka" może pochwalić się bardzo sprawną fabułą. Krótkie rozdziały powodują, że akcja mknie jak szalona. Narracja prowadzona jest w trojaki sposób - bo tylu mamy głównych bohaterów. Quin, Shinobu i John naprzemiennie opowiadają o wydarzeniach, co pozwala na ocenę sytuacji z kilku punktów widzenia. Daje to niesamowity efekt zwłaszcza, gdy jedno zdarzenie zazębia dwa kolejne rozdziały. Jest też wątek Sędziów, ale on jest tak trochę obok, choć nie powiem - wciągający mocno. Autorka ma dar do tworzenia szczegółowych i realistycznych opisów. Znacie to uczucie, kiedy oglądacie film i na widok krwi zamykacie oczy bo boicie się tego, co za chwilę się wydarzy? Tak miałam własnie przy lekturze Poszukiwaczki - choć sami przyznacie, że ciężko czytać książkę z zamkniętymi oczami... Walki na pokładzie podniebnego okrętu, starcia sędziów, czy pościgi bohaterów są zaskakujące i bardzo wciągające. Wielki szacunek dla autorki za stworzenie takiego świata. Książkę czyta się świetnie i polecam każdemu, kto ma ochotę pomknąć z szybkością błyskawicy przez świat Poszukiwaczy. Teraz przede mną tom drugi - podobno lepszy !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-04-2018 o godz 18:54 Laurie dodał recenzję:
http://zniewolone-trescia.blogspot.com Trochę się zawiodłam. Opis wskazujący na kłopot z samym postrzeganiem przez bohaterów koncepcji Poszukiwaczy sugerował dynamiczną, pełną zwrotów akcji i walk historię. Pierwsze sto stron w bardzo małym stopniu to odzwierciedla, głównie skupiając się na rozterkach miłosnych i egzystencjalnych bohaterów. Rozumiem, że pierwsza część miała przynieść bombę i rozwalić nieco idealistyczny światopogląd młodych Poszukiwaczy, ale mnie to nie przekonało. Dopiero później, gdy akcja powieści przeskakuje nieco w czasie, robi się ciekawie i tym chętniej przewracałam kartki, by śledzić losy Quin i spółki. Również bohaterowie niekoniecznie zyskali moją aprobatę. Nie mówię, że są słabi, bo jednak pani Dayton stworzyła pełnokrwiste postacie, które rozwijają się wraz z opowieścią, ale ich wybory bądź zachowania doprowadzały mnie niekiedy do szału. Przede wszystkim mówię tu o Johnie, sympatii Quin. Złożone lata wcześniej przyrzeczenie ciąży mu na sercu, ale zdaje się być dość sensownym i poukładanym nastolatkiem, którego mogłabym polubić. Sumiennie dąży do określonego celu, wspiera Quin i chce z nią budować lepszą przyszłość. Brzmi jak ideał? Niestety jedynie tylko w oczach głównej bohaterki. John zawodzi, bo jest żądny zemsty i dziecinny w swych działaniach. To drugie naprawdę doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Wiecznie się usprawiedliwia, przerzuca ciężar odpowiedzialności na innych, podejmuje decyzje bez rozważenia wszelkich scenariuszy i konsekwencji. Mogę zrozumieć, że czasami nie wszystko idzie zgodnie z planem i trzeba ubrudzić sobie ręce, ale jednocześnie należy to przyznać przed samym sobą, a nie obarczać innych własnymi winami. To właśnie John jest najbardziej denerwującą postacią w tej powieści, bardziej nawet od Briaca, głównego antagonisty. Ojciec Quin jest po prostu okrutny i żądny władzy, ale wie, czego chce. Idealnie sprawdza się jako czarny charakter, choć we mnie nie wzbudził jakiś większych emocji. Nie to, żeby nie wkurzył mnie w kilku momentach, ale nadal mam do niego raczej obojętny stosunek. Mogę ponarzekać również na Quin, główną bohaterkę. Naiwna idealistka, której brak zdecydowania na ucieczkę od zaborczego ojca. W dniu przysięgi rozsypał jej się świat, John dołożył swoje, a ona nie podjęła żadnej wiążącej decyzji. Trudno mi jednak jednoznacznie oceniać działania Quin, zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele wpływu mieli na nią Briac – całą rodzinę przecież trzymał w garści – jak i John, którego tak bardzo kochała. Mimo to podoba mi się w niej, że pragnie walczyć, zmieniać świat, a kiedy przychodzi odpowiednia chwila, działa ze zdecydowaniem jak prawdziwa Poszukiwaczka. Polubiłam za to Shinobu, prawie kuzyna Quin. Nie przeczę, że wpływ na to miało jego japońskie pochodzenie, ale od początku został wykreowany na osobę, która zawsze, w każdych okolicznościach wesprze Quin. Nie jest idealny, jemu też w pewnej chwili zabrakło zdecydowania, do tego doprowadził się na dno i było mi naprawdę przykro, widząc go w takim stanie. Jednak on również odnajduje w sobie ducha prawdziwego Poszukiwacza i siłę, by odbić się od dna. Moją faworytką jest Maud, Młoda Sędzia. W ogóle wątek Sędziów jest ciekawy i zajmujący, ale to najmłodsza z całej trójki przykuła moją uwagę. Dość chłodna w obyciu, rzadko wyrażające emocje pilnie obserwuje otoczenie. Nauczona praw i obowiązków Sędziów dostrzega, kiedy są one łamane, nie boi się pytać o słuszność, wyciąga też własne wnioski. I w sumie nie opowiada się jednoznacznie po żadnej ze stron. To sympatyczna postać, bez której „Poszukiwaczka” byłaby o wiele uboższą powieścią, a wydarzenia potoczyłyby się zupełnie inaczej. To tylko część postaci, jest ich znacznie więcej. Każdy z nich został stworzony z odpowiednią dbałością o szczegóły. Nie można tu mówić o papierowych, niedopracowanych bohaterach. Styl pani Dayton jest dość przyjemny. Widać, że wie, o czym pisze, choć nadal nie potrafię sobie wyobrazić świata tej powieści. Sam pomysł na dołożenie do znanej nam rzeczywistości elementów fantasy jak artefakty i wymiar, w którym poruszają się Poszukiwacze, nie brzmi na nic nowego, ale jest tak umiejętnie napisany, że czyta się o tym z przyjemnością. Warte wspomnienia są świetnie napisane sceny walki czy w ogóle te, które mają być dynamiczne. Wręcz czuć ruch postaci i to napięcie związane z nadchodzącym rozwiązaniem. Te fragmenty najbardziej mnie wciągnęły i dla nich naprawdę warto przetrwać pierwsze sto stron. „Poszukiwaczka” to dobry wstęp dla trylogii. Bohaterowie są różnorodni i pełnokrwiści, a akcja, gdy już się rozwinie, pędzi z szybkością kolejki górskiej i nie pozwala się oderwać. Książka ma swoje wady, ale warto dać jej szansę wciągnąć się w świat Poszukiwaczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2018 o godz 15:15 Megan dodał recenzję:
Gdy pierwszy raz zobaczyłam w księgarni „Poszukiwaczkę”, zaintrygowała mnie okładka. Zerknęłam na opis i stwierdziłam: „hej, to może być fajna przygoda”. Lecz zanim zabrałam się do przeczytania choćby początku, minęło kilka długich miesięcy. A potem, dowiedziałam się, że seria ma już trzy tomy i że są świetnie, więc wiedziona rekomendacjami moich czytających znajomych, stwierdziłam, że dam tej książce szansę. W pierwszym tomie dowiadujemy się, kim są tytułowi poszukiwacze. Są to ludzie, obdarzeni niezwykłymi umiejętnościami by ulepszać świat. Co jest dość szerokim pojęciem, bo pod tą definicję można podpiąć niemal wszystko. Poznajemy trójkę głównych bohaterów: Quin Kincaid, Shinobu MacBaina i Johna Harta. Byli oni przez lata szkoleni, by dołączyć do grona poszukiwaczy. A to oznaczało prestiż i wielkie wyróżnienie. W chwili, gdy mają złożyć uroczyste przysięgi, John nie zostaje dopuszczony do próby, a cała ceremonia nie była tym, czego się spodziewali. Od tej pory, Quin będzie musiała stawiać czoło nie tylko własnym słabościom, ale przede wszystkim okrutnej prawdzie, jaka została jej wyjawiona podczas ceremonii. Otóż, Poszukiwacze wcale nie są tak szlachetni, jak można się było spodziewać, a ich zasady są brutalne i niemoralne. Nauczona by manipulować i zabijać, dziewczyna zrywa ze swoim dawnym życiem. W ” Podróżniczce” poznajemy losy jej i Shinobu, który pomaga jej w niebezpiecznej misji poznania prawdy na temat ich dziedzictwa. To doprowadza ich do zaskakujących odkryć, które mogą zaważyć na losach wszystkich. Intrygi knute przez wiele pokoleń, zakorzenione są głęboko w bohaterach. ” Rozrywacz” to porywający finał całej opowieści. Wszystkie elementy dotychczasowej układanki ułożyły się w całość a świat będzie musiał stawić czoła ciemności, która rozprzestrzenia się bardzo szybko. Quin nie daje za wygraną. Walczy po stronie światła. Jest doskonale wyszkolona i to też pomaga jej się skupić na zadaniu, jakie sobie wyznacza. Czy będzie w stanie pokonać wrogów z przeszłości? Tego będziecie musieli się dowiedzieć, sięgając po serię. Na początek zacznę może od budowy całego uniwersum tej książki. Jest ono bardzo płynne, jeśli mogę się tak wyrazić. Mimo, iż mamy wrażenie, że świat, jaki widzimy w naszych głowach jest trochę zacofany, to szybko przekonujemy się, że ma w sobie też wiele ze współczesności. Opisy miejsc nie są zbyt dokładne, dlatego też to pozostawia nam pewnego rodzaju wolność twórczą i możemy wyobrazić sobie po swojemu to, co nas otacza. Pod tym względem, super. Jestem mile zaskoczona. Kolejnym punktem na plus jest wielowątkowa fabuła, pisana z kilku perspektyw. Ktoś może stwierdzić, że jest to trochę mylące. Ja uważam, że dzięki temu, tempo jest zachowane i możemy lepiej poznać bohaterów. Zagłębiamy się w ich sekrety i poznajemy historię dawnych rodów Poszukiwaczy i tak zwanych Obserwatorów. W drugim tomie dowiadujemy się też więcej o tajemniczych Sędziach, o których w pierwszej części nie było mówione zbyt wiele. Jedyne, do czego się mogę przyczepić to przewidywalność w niektórych momentach, zwłaszcza w pierwszym tomie. No i na koniec, pozostają mi bohaterowie. Cóż. Nie mogę powiedzieć, by wszyscy przypadli mi do gustu. Każdy z nich w którymś momencie serii mnie irytował i sprawiał, że miałam wrażenie, iż czytam o kimś zupełnie innym niż na początku, ale te zmiany akurat jestem w stanie zaakceptować, bo bohaterowie dorastają. Jeśli miałabym kogoś wybrać spośród nich, to pewnie wybrałabym Quin. Podobało mi się w jaki sposób jest ona przedstawiona, choć nie ukrywam, że były momenty, w których z czystym sumieniem pozbawiłabym ją głowy i nie tylko. Jednak finalnie, okazała się naprawdę mądrą kobietą i bardzo sprytną, co ostatecznie mnie do niej przekonało. Podsumowując, seria godna polecenia. Nie jest ona ani jakaś super zła ani też nie sprawia, że wylatuje się z kapci. Jest dobra. Pomimo kilku niedociągnięć i niespójności, czyta się ją z przyjemnością. Nie raz miałam ochotę zamordować bohaterów za bycie bułami życiowymi, ale to oznacza tylko jedno – można się do nich przywiązać a to jest myślę jeden z tych punktów, które można przypisać dobrej serii. Bohaterzy, z którymi czujemy emocjonalną więź. Umiejscowienie historii w kilku miejscach oraz szczypta magii, która nie dominowała całej akcji sprawia, że seria „Poszukiwaczka” to dobra lektura na długie, zimowo-wiosenne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2018 o godz 19:11 Erna Eltzner dodał recenzję:
Od dzieciństwa kieruje nami jedno marzenie. Poświęcamy mu całą uwagę, chcemy dotrzeć do jego spełnienia, poczuć dumę z wykonanej pracy. Co zrobić, jeśli okaże się, że wizja pozostaje wyłącznie wizją, a prawda wygląda zupełnie inaczej? Po czyjej stronie musimy stanąć i komu zaufać? Piętnastoletnia Quin Kincaid od dziecka była przygotowywana przez ojca i wuja do roli Poszukiwaczki. To istotna misja — należy bronić słabych, wspierać cierpiących. Ogromny honor dla całej rodziny. Każdy posiada specjalny artefakt, dzięki któremu może przenosić się w wybrane miejsce. Athamen to rzecz niezwykle cenna. Quin jest świadoma powagi sytuacji, podporządkowuje się nauce. Towarzyszy jej ukochany, John, oraz przyjaciel, Shinobu. Szkolenie dobiega końca, a trójka nastolatków ma złożyć przysięgę. Jednak John nie zostaje dopuszczony do grona Poszukiwaczy. Przywódcą jest Briac, ojciec Quin, dlatego dziewczyna liczy na jego łaskę. Finalnie wraz z Shinobu zdaje sobie sprawę z faktu, że wszystko, w co wierzyli mija się z prawdą, a Poszukiwaczom daleko do dobrych dusz. Zmuszona do złożenia ślubowania zauważa otaczającą ją fikcję. Rozgoryczony chłopak odchodzi, ale po pewnym okresie wraca z okrutnymi intencjami. Podpala osadę oraz namawia Quin, aby nauczyła go posługiwania się athamenem, który ma pomóc im w zbudowaniu nowego porządku. Dziewczyna nie ufa Johnowi, ucieka. Rozpoczyna się pościg… Jakiś czas temu poczułam potrzebę przeczytania fantasy niewymagającego przesadnych wzruszeń. Tym sposobem trafiłam na serię napisaną przez Arwen Elys Dayton — swoją drogą, z takim imieniem ciężko byłoby wybrać inną karierę niż literacką! Jej rodzice musieli być dużymi fanami Tolkiena. Szybkie streszczenie fabuły wydało mi się na tyle ciekawe, że postanowiłam zatopić się w lekturze. Pojawiły się we mnie sprzeczności, które, tak właściwie, do tej pory sobie nie poszły. Stworzenie recenzji pochłonęło mi stosunkowo sporo uwagi. Kasowałam zdania, wahałam się, w efekcie przeczytałam książkę po raz drugi, chcąc wyrobić konkretniejszą opinię. Rezultat? Ciągle jestem zachwycona pomysłem, ale odnoszę wrażenie, iż zabrakło warsztatu. Całe szczęście, przede mną jeszcze dwa tomy. Mam ogromną nadzieję, że autorka wyciągnęła wnioski z błędów, poprawiła to, co poprawić powinna. Trzymam za nią kciuki, kibicuję. Za ten potencjał. Pierwsze strony były „mętne”, nie ukrywam. Potrzebowałam doby, by wczuć się w historię. Jakoś mi się to udało, czytałam z coraz większym zainteresowaniem, lecz po skończonej lekturze zaobserwowałam, że pozostało mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Nie wszystkim taki zabieg przypadnie do gustu. Zdecydowanie trzeba kontynuować przygodę z serią, jeżeli pragniemy dowiedzieć się czegoś więcej. W każdym razie, liczę na to, iż autorka uchyliła rąbków tajemnic, a tych jest naprawdę wiele. Warto pogłówkować, wyłapywać elementy, które pozornie nie mają znaczenia. To tworzy książkę ciekawszą. Powieść niby wymaga momentami skupienia, ale nadużyciem byłoby stwierdzenie, iż należy do „literatury męczącej”. Trudno sklasyfikować. Ogromnym zdziwieniem okazał się czas akcji. Byłam pewna, że mamy do czynienia ze średniowieczem. Niespodzianka — wydarzenia dzieją się współcześnie. Możliwe, iż podświadomie kierowałam się okładką, przywodzącą mi na myśl minione wieki. Magiczna otoczka też robi swoje, oczywiście. Powstała z tego interesująca mieszanka, chociaż bywa ciężko ze zrozumieniem powodów, sytuacji. Dayton chyba uznała, iż niektóre rzeczy po prostu istnieją i nie ma sensu się rozwodzić. A szkoda. Wiem, wówczas książka byłaby grubsza, lecz zyskałaby na wartości. Ku zachęceniu czytelników do dalszych odkryć. Największym plusem są bohaterowie. Widzimy ich ewolucję, gdy w ciągu miesięcy diametralnie się zmieniają. Wątek miłosny zalicza się do tych prostych, ale zwyczajnie uroczych, młodzieńczych. Każda postać sprawia wrażenie ludzkiej, z rysami i pęknięciami. Da się z nimi nawiązać nić porozumienia, choć bywają dumni oraz przekonani o własnej wyjątkowości. Jakby chcieli ukryć realny strach. Najbliżej mego serca istnieje Shinobu, wydał mi się zrównoważony. Znał granice poświęcenia. O dziwo, spodobał mi się też John, co nawet mnie zaskakuje. Historię obserwujemy z różnych perspektyw, dzięki czemu nie umieramy z nudy, istnieje dynamika. Zwłaszcza w późniejszych rozdziałach. Kłopotem jest trochę zakręcona chronologia, co potrafi zbić z tropu. „Poszukiwaczka” niewątpliwie ma kilka wad, lecz w ogólnym rozrachunku wypada na tyle w porządku, że warto sięgnąć po tę pozycję, kiedy nachodzi nas ochota na coś lżejszego. Myślę, iż dość szybko zacznę wypatrywać kolejnych tomów. aby nie zapomnieć akcji. Seria powinna przypaść do gustu osobom lubiącym rozszerzone fabuły, oczekiwanie na rozwiązanie tajemnic w następnych częściach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2018 o godz 21:20 Zakładka dodał recenzję:
Były dwie rzeczy które mnie ciągnęły do owej serii. Po pierwsze, słyszałam o niej sporo dobrego, okładka nieraz przemykała mi w internecie czy w księgarniach stacjonarnych. Do tej pory nie było sposobności by się z nią zapoznać, jednak wreszcie nastąpiła ta chwila. Po drugie, dawno już nie czytałam czegoś typowo fantastycznego. Ostatnimi czasami skłaniałam się ku literaturze obyczajowej, komediach czy dramatach. Dlatego też w wolnej chwili z wielkim zapałem zabrałam się za czytanie. Przyznam, że sama treść jaka kreowała się już w opisie byłą dla mnie bardzo interesująca. Oczywiście, miałam wrażenie, iż skądś już to znam, bo jest wiele książek/serii o podobnym motywie, w którym spotykamy się z bohaterem ratującym ludzkość, który dowiaduje się, że rzeczywistość jest jednak inna.Prawda że znajome? Jednak, chyba ze względu na to, że dawno już nie miałam kontaktu z takowymi historiami, nie przeszkadzało mi to jakoś mocno. Pierwszym na co muszę zwrócić uwagę, jest chronologia, którą tak kocham w książkach. Poznajemy bohaterów w wieku nastoletnim, o ile dobrze pamiętam- jako piętnastolatków, a po jakimś czasie następuje przeskok do momentu, w którym są starsi. To dobitnie pokazuje zmianę jaka zachodziła w bohaterze i jak wpływało na niego środowisko. Eliminuje to też jeden z większych problemów, czyli pogubienie się przez czytelnika. W moim przypadku , często się to pojawia, kiedy autor stara się kombinować z czasem, wprowadzać częste retrospekcje czy też skoki do przyszłości. Kolejnym jest to, jak książka została napisana. Należy tu zaznaczyć, że może ona nie być odpowiednia dla bardzo młodych czytelników. Dlaczego? Choćby przez opisane pierwsze kontakty seksualne bohaterów czy bardzo brutalne sceny. Autorka nie bała się tez poruszać tematów uzależnień i śmierci z tego wynikającej. I oprócz faktu, związanego z wiekiem czytelników, jest to bardzo pozytywny aspekt książki. Pokazuje realne zachowania ludzi w stresowych sytuacjach, ich faktyczną naturę. Nie stara się pokazać tego jak powinno być, ale jak faktycznie mogłoby być. Ogółem, jestem bardzo zadowolona, z faktu, iż książka trafiła w moje ręce. Poznałam nie tylko ciekawą historię, ale i też dostałam nadzieje na kontynuowanie serii i poznanie dalszych losów bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2018 o godz 14:48 nataliaxsiema dodał recenzję:
Główni bohaterowie: Quin, Shinobu i John są szkoleni do zostania Poszukiwaczami, którzy za pomocą swoich umiejętności mają uczynić świat lepszym miejscem. Jednak przez pewne wydarzenia John nie zostaje dopuszczony do złożenia przysięgi, natomiast pozostała dwójka dowiaduje się, że próba przed przystąpieniem do grona Poszukiwaczy nie jest tym, czego się spodziewali. Od tej pory przyjaciele będą zmuszeni do postawienia się zaborczemu ojcu Quin, a także ukochanemu dziewczyny, który dopuścił się zdrady. Pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się najbardziej w oczy jest to, jak autorka ukazała zmiany, które zaszły w bohaterach. Quin, która na początku jest bardzo posłuszna swojemu ojcu i robi wszystko co jej każe, zmienia się nie do poznania i bierze swoje życie we własne ręce. Shinobu, ucieka z poprzedniego miejsca zamieszkania, aby odciąć się od wspomnień i z Poszukiwacza zmienia się w zwykłego nurka. John natomiast, który był najbardziej cichą postacią, zmienia się o 180 stopni i staje się bezwzględnym zabójcą, który zniszczy wszystkie przeszkody, które staną mu na drodze do odzyskania cennej dla niego rzeczy. Kolejną rzeczą, która bardzo mi się spodobała jest to w jaki sposób autorka przedstawia czytelnikowi opisywane zdarzenia. Szczegółowe, ale bez przesady opisy miejsc, dzięki czemu można z łatwością sobie je wyobrazić. Płynność akcji, gdzie wszystko dzieje się prawie że po kolei, a dzięki temu odbiorca nie gubi się w wątku- jest również jak najbardziej na plus. Mimo, że chwilami ciężko było mi się połapać z imionami i różnymi nazwami, to książkę czytało się bardzo przyjemnie i sama nie wiem kiedy przewracałam kolejne strony. Historia Quin i jej przyjaciół mnie porwała i przyznaję się, że w pewnym momencie pod koniec się wzruszyłam i nie do końca wierzyłam w to co się tam dzieje. Oczywiście powieść nie opiera się głównie na grupie Poszukiwaczy i uciekaniu przed przeszłością, ale pojawia się również wątek miłosny (w tym przypadku: trójkąt miłosny, który o dziwo nie przeszkadzał podczas czytania), a że ja uwielbiam wątki miłosne i romanse, no to książka z marszu otrzymuje ode mnie jakieś +10 do fajności. Z niecierpliwością czekam na to, aż będę mogła przeczytać następne tomy :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2017 o godz 15:00 onlypretender dodał recenzję:
Po latach szkolenia trójka nastolatków ma w końcu złożyć przysięgę i zostać Poszukiwaczami. Ale czy coś, na co czekali całe życie, będzie dokładnie takie, jak to sobie wyobrażali? Nie wyprzedzając faktów powiem tylko, że rozwój wypadków między grupą uczniów wcale mi nie przeszkadzał, chociaż John czasem mnie denerwował. Jednak jak się okazuje, każdy ma swoje sekrety, i to właśnie one warunkowały jego zachowanie. Wydarzenia są przedstawione z ich punktu widzenia, w dalszej części pojawia się jeszcze Młoda Sędzia - Maud. To właśnie ta tajemnicza dziewczyna jest moją ulubioną postacią w całej książce. Świat stworzony przez Dayton, chociaż na pierwszy rzut oka niewiele różni się od naszego, jest wizją fantastyczną. Zręcznie połączone elementy nadprzyrodzone razem z częścią znanych nam wynalazków są z pewnością wielką zaletą tej książki. Autorka używa bogatego języka, umożliwiając czytelnikowi ekspresowe pochłonięcie całości. Myślałam, że licząca prawie 500 stron powieść zajmie mi o wiele więcej czasu, jednak ani się obejrzałam, a byłam już w połowie. Jedyne, czego mi zabrakło, to rozwinięcie niektórych wątków, ale Poszukiwaczka to wstęp do całej serii, więc liczę, że mój apetyt zostanie w kolejnych częściach zaspokojony. Poszukiwaczka spełniła moje oczekiwania. Nie nastawiałam się na wybitną książkę, dzięki temu mogłam cieszyć się w pełni wszystkimi częściami świata przedstawionego i obserwować dynamiczny rozwój wydarzeń. Najbardziej spodobał mi się pomysł i kreacja Maud. Mam nadzieję, że pojawi się również w kolejnych częściach, wszystko na to wskazuje. Polecam na deszczowe, jesienne wieczory. Taka podróż w nastoletnim gronie z pewnością oderwie Was od szarej codzienności. fragment recenzji z bloga: www.wyzaniaczytadloholiczki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2017 o godz 14:08 Dzejniczyta dodał recenzję:
W jednej chwili zdałam sobie sprawę, że kompletnie nie mam pojęcia, jak zabrać się do pisania tej recenzji oraz co napisać o tej książce. Moje odczucia przed jej rozpoczęciem były naprawdę pozytywne, a gdy już zaczęłam ją czytać i po naprawdę długim czasie ją skończyłam, to jedyne zdanie jakie w mojej głowie się uformowało to "Co to było?". Poszukiwaczka wywołała we mnie dość mieszance uczucia, ale o tym za chwilę. Przez lata Quin Kincaid była szkolona przez swojego ojca na zabójczynię. Od wieków istnieją tzw. "Poszukiwacze", którzy starają się czynić świat lepszym. Pewnego dnia wraz z Shinobu oraz jej ukochanym Johnem mieli złożyć przysięgę, aby stać się prawdziwymi Poszukiwaczami. Jednak John nie został dopuszczony do ceremonii, pomimo wszelkich starań Quin a także samego Johna. Od tej pory Poszukiwaczka wraz z Shinobu będzie musiała stawić czoło swojemu ojcu, a także ukochanemu. Czytając opis książki, miałam wrażenie, że znam już całą fabułę, jednak mimo tego postanowiłam ją przeczytać. I jak się okazało to był dobry wybór, bo autorka postanowiła schować w rękawie kilka asów, które dopiero wyjawiła w trakcie opowieści. Tak jak już mówiłam, mam mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony fabuła jest naprawdę bardzo wyjątkowa. Jednak z drugiej strony bardzo trudno było mi przebrnąć przez całą opowieść. Książka mnie naprawdę zaskoczyła, jednak nie tak, jakbym chciała. Pierwszym minusem książki był wiek bohaterów. No bo w sumie powiedzcie mi, dlaczego piętnastolatki dostają prawdziwy miecz i zgodę na zabijanie? Według mnie bohaterowie powinni być przynajmniej dwa-trzy lata starsi. Jaki jest kolejny minus? Przede wszystkim słowa najprawdopodobniej wymyślone przez bohaterkę. Czy ktoś mnie oświeci co to jest morfer? Wpisywałam nawet w Google, jednak nadal mnie to męczy i nie mam pojęcia, co to jest. Kolejnym minusem i chyba już ostatnim jest fakt, że w pewnej chwili nie miałam kompletnie pojęcia co się stało. Od początku byłam pewna, że akcja toczy się w jakimś średniowieczu, a tu nagle BUM, bohaterowie wyciągają telefon lub podjeżdża do nich samochód jakby żyli w aktualnej współczesności. Czy są jakieś plusy? Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów, bo mimo tych wszystkich minusów, zdecydowanie właśnie dla nich i ich świetnych charakterów zdecydowałam się brnąć dalej przez tę opowieść. I powiem szczerze, że nie zawiodłam się aż tak bardzo, jak myślałam i naprawdę byłabym skłonna sięgnąć po drugą część, chociażby po to, żeby sprawdzić, jak potoczą się dalej ich losy. Czy polecam tę książkę? Zdecydowanie jest ona dla mnie jednym wielkim znakiem zapytania i chyba nawet nie jestem skłonna dać jej jakąś prawdziwą ocenę. Recenzja może wydawać się trochę dziwna, niepoukładana i bardziej wyrażająca moje zdanie, jednak chyba właśnie o to w tym chodzi, prawda? Myślę, że niektórym osobom ta książka może przypaść do gustu, bo naprawdę nie jest zła. Może nie powala na kolana, jednak naprawdę warto ją przeczytać dla chociażby fabuły i genialnej kreacji bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2017 o godz 14:38 werka777 dodał recenzję:
Młodzi, a już obarczeni tak ciężkim piętnem. Nastoletni bohaterowie tej powieści na pewno odbiegają od wizerunku stereotypowej młodzieży. Quin, według mnie najważniejsza postać tej książki, zbyt późno zaczyna rozumieć, że jej ojciec to nie surowy opiekun, a tyran. Nieco rozchwiana emocjonalnie nie do końca mnie przekonała. Co innego John, mający o wiele gorszy start, a jednak wytrwały w dążeniu do postawionych celów. Z główną bohaterką złączony uczuciem skazanym na niepowodzenie. W jego kreacji pociągała mnie związana z nim tajemnica. Zaś powolne odkrywanie jego historii okazało się całkiem przyjemne. Ale żeby było ciekawie, mamy trójkąt i w tym momencie wkracza na scenę Shinobu, daleki kuzyn Quin, który od zawsze skrycie się w niej podkochiwał. Czy zatem „Poszukiwaczka” to powieść o miłości? I tak i nie, choć nie radzę nastawiać się na wielkie namiętności, bo kwestia uczuć w tej książce została potraktowana nieco po macoszemu. Potężna broń, zagadkowe Tam i misja, której warunki zmieniają się jak w kalejdoskopie. Autorka sporo miesza i nie ukrywam, że dość ciężko było mi wejść w świat tej historii. Długo głowiłam się nad tym, z czym tak naprawdę mam do czynienia. I nawet teraz, po ukończeniu pierwszej części, nie mam pewności, czy to aby na pewno była powieść fantasy? Nie powiem, że się nudziłam, choć ostatecznie cała historia ma w sobie zbyt wiele chaosu, by móc w spokoju delektować się jej brzmieniem. Zdecydowanie podobały mi się opisy walk. Wielbiciele takich klimatów znajdą tutaj coś dla siebie. Zabrakło dopracowanego tła, które przez pewien czas budziło we mnie złe skojarzenia ostatecznie uświadamiając mi, że dałam wyprowadzić się w pole. To nie ten czas i ta epoka, którą obstawiałam, ale by nie zdradzać zbyt wiele, w tym momencie zakończę ów temat. „Poszukiwaczka” to książka, którą sugerowałabym wielbicielom literatury fantastycznej, choć powinniście mieć na uwadze moje niejednoznaczne uczucia, którymi ją obdarzyłam. Nienudna, choć wcale nie tak prosta w odbiorze, z dobrym pomysłem, choć nie do końca jego trafną realizacją. Na pewno sprawdzę, cóż takiego zaserwowała autorka czytelnikom w drugim tomie. Bo nie było źle, ale też nie zostałam powalona na kolana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-08-2017 o godz 12:30 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Poszukiwacze, pradawane rody dbające o to, aby świat był lepszy. Od zarania dziejów wykorzystywali swoje umiejętności, aby pomagać innym. Quin Kincaid oraz dwójka jej przyjaciół – Shinobu i John – od dziecka są szkoleni, aby dołączyć do ich grona. Jednak w dniu ceremonii wszystko się zmienia. John zostaje wyrzucony, a Quin odkrywa, że wszystko, co do tej pory znała, było jednym wielkim kłamstwem. Jej życie zmienia się o 180 stopni, będzie musiała stawić czoła surowemu ojcu, który ją wyszkolił oraz swojemu ukochanemu, który dopuścił się zdrady. Jednak na jej drodze staną tajemniczy Sędziowie, którzy zadbają o to, aby sprawiedliwości stało się zadość. Sięgając po tę powieść spodziewałam się otrzymać złożoną, niesamowicie wciągającą historię. Niestety, moje oczekiwania nie zostały całkowicie spełnione. Owszem, dzieło Arwen Elys Dayton jest bardzo złożone, wielowątkowe, ale… w ogóle nie stało mi się bliskie. Czytałam tę książkę jak przez mgłę i do tej pory nie wiem, w jakim kierunku zmierzałam. Nawet nie jestem pewna, czy uda mi się napisać coś sensownego na temat tej historii, ale spróbuję. Akcja początkowo rozgrywa się w Szkocji, gdzie już pojawia się spore pole do popisu – uważam, że to piękna, magiczna kraina, do której sam motyw Poszukiwaczy naprawdę pasuje. Jednak osobiście nie odczułam tego swoistego klimatu, który dodałby książce magii. Dalej chyba też nie do końca rozumiem, kim są tak naprawdę Poszukiwacze i jaka jest ich rola. Ciężko mi tutaj jednoznacznie określić bohaterów, ale być może wynika to z tego, że nie było mi dane zżyć się z żadnym z nich. Mamy tutaj narracje z różnych punktów widzenia, co właściwie jest bardzo dobrym zabiegiem – daje nam to szansę lepszego przyjrzenia się każdemu z nich, a co za tym idzie, jest to próba zrozumienia tego, kto jaką rolę ma do odegrania. Mimo wszystko każdy z bohaterów był mi obojętny i chyba nie patrzyłam nawet na to, co ich czeka w przyszłości. Owszem, w głównej bohaterce, czyli w Quin, tkwi spory potencjał – mogłaby to być niesamowicie silna, młoda kobieta, i mam nadzieję, że właśnie taki kierunek jej rozwoju przyjęła autorka w drugim tomie. Pojawia się tutaj również spory przeskok w czasie – po nieudanej ceremonii i tragediach, jakie się później posypały, przeskakujemy w przyszłość, prawie dwa lata po tamtych wydarzeniach – czy bohaterowie się zmienili? Może tak, może nie, raczej nie jest to w żaden sposób zauważalne, ale z pewnością nadal mają swoje misje do wypełnienia. Sam pomysł autorki na pewno jest w pewien sposób oryginalny, ale chyba nie do końca dobrze wykonany. I tutaj znowu pojawia się ten sam problem, co wcześniej – biorąc pod uwagę, że nie byłam w stanie zżyć się z tą powieścią i czytałam ją jak przez mgłę, to nie jestem przekonana, czy moja opinia jest obiektywna. Może i cały świat jest dobrze wykreowany, może fabuła ma sens, może po prostu ja tego nie dostrzegłam? Przebłyski mojej intuicji karzą mi sądzić, że w tej książce coś się kryje, coś godnego uwagi. Ale serce podpowiada mi, że to już nie dla mnie, że się po prostu nie odnajdę w historii Quin, Johna i Shinobu. Wiem tylko tyle, że z pewnością jedna rzecz nie sprzyjała temu, aby pomóc się odnaleźć w świecie wykreowanym przez autorkę. Z jednej strony pojawia się tutaj motyw Poszukiwaczy, pradawanych rodów, potężnych artefaktów… A z drugiej strony w ogóle nie udało mi się odczuć magii, która powinna temu towarzyszyć. Liczyłam na piękne krajobrazy, bogatą historię, niesamowitą atmosferę… A tego chyba zabrakło. Nie mam pojęcia, co powinnam sądzić o tej książce. Niby coś w niej jest, a jednak nie przypadła mi ona do gustu. Trochę w tej książce brakuje dobrego tempa akcji, czegoś porywającego, czegoś wbijającego w fotel. Bywa po prostu nudno, nużąco, choć początek zwiastował coś naprawdę przyjemnego. Z ciekawości sięgnę po drugim tom, choć coś mi się wydaje, że wcale nie będzie lepiej… www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2017 o godz 15:47 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Jeśli czytaliście kiedyś „Dary Anioła” i przypadła Wam ta seria do gustu, to gwarantuję, że w przypadku „Poszukiwaczki” również się nie zawiedziecie – wręcz przeciwnie, z niecierpliwością oczekiwać będziecie na kolejne części. Quin, John i Shinobu, to trójka młodych ludzi, którzy przygotowują się do złożenia przyrzeczenia na Poszukiwacza. Według ich rodzin i tego co zawsze im mówiono, Poszukiwacz to dobra i pozytywna osoba, która ma stać na straży prawa i chronić ludzi. Trójkę przyjaciół od przyrzeczenia dzieli już tylko egzamin z Briac’iem – ojcem Quin i zarówno przywódcą Poszukiwaczy. Kiedy wszystko ma się na dobrej drodze do sukcesu, John niestety nie zdaje egzaminu i nie może zostać dopuszczony do przysięgi. Quin, która kocha Johna, ma nadzieję na łaskę ojca i na przyzwolenie dalszych treningów i przygotowań do przysięgi. Cały czas ma nadzieję, że ojciec jednak da jeszcze jedną szansę Johnowi. Co do samego Johna, to on nie jest aż tak tego pewny, a to dlatego, że nie wierzy ojcu Quin. Wszystko to ma daleko idącą historię o rodzie Johna i o rodzie Briac’a. Co stanie się z młodym Johnem? Czy w końcu zostanie Poszukiwaczem? A może postanowi na własną rękę odebrać swoje dziedzictwo? Przyznam szczerze, że dopóki w książce nie dojdzie się do części gdzie jest wszystko dobrze i dokładnie wyjaśnione – cała historia Johna i cała historia Poszukiwaczy – to do tego momentu nie wiedziałam kto jest w książce dobry a kto zły i komu bardziej kibicować. Z jednej strony mamy pokrzywdzonego Johna, który tak bardzo chciał zostać Poszukiwaczem, a nie dopuszczono go do przysięgi. A z drugiej strony mamy Quin, która już po złożeniu przysięgi z kolei gdyby mogła cofnąć czas, to nigdy by tej przysięgi nie złożyła. Następnie mamy znów Johna, który wydaje się kochać szczerze Quin, ale gdy przychodzi do konfrontacji, to nie zatrzyma się przed niczym, aby tylko zdobyć to czego najbardziej pragnie – nawet kosztem Quin. Historia dopiero się rozwija! Przed naszymi bohaterami jeszcze niejedna rozterka i niejeden konflikt. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo czuję, że będzie to kolejna seria, która na długo zostanie w mojej pamięci i zajmie wysoką półkę wśród „ulubionych”. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2017 o godz 07:33 anonymous dodał recenzję:
Autor napisał książkę według tego samego schematu co poprzednie. Akcja w cyklu książek powoli się rozwija.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 20:40 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Jestem właśnie świeżo po przeczytaniu "Poszukiwaczki” oraz "Podróżniczki" i muszę wam się przyznać, że ta magiczna seria okazała się dla mnie nie tylko bardzo kreatywną i letnią pozycją na wakacyjny relaks, ale i także niezwykle poruszającą historią o prawdziwej sile przyjaźni. Fabuła: Fabuła tej historii jest nie tylko bardzo kreatywna i wciągająca, ale także wypełniona niezwykle szybką i wartką akcją, która skrywa w sobie miłą dla serca nutkę magii. Ponadto... Historia ta jest tak lekka i przyjemna, że pochłonęłam tą serię w iscie ekspresowym tempie, bo w niecałe 3 dni. Styl: Styl autorki z całą pewnością jest niezwykle nietuzinkowy i pełen niespodziewanych zwrotów akcji. Porusza emocje... Rozpala wyobraźnię... I sprawia, że pragniemy przeżyć w swoim sercu, niezwykłą oraz pełną wrażeń przygodę. Bohaterowie: Głównymi bohaterami książki są Quin, Shinobu oraz John - trójka nierozłącznych przyjaciół, którzy pragną dołączyć do grona słynnych Poszukiwaczy. Ale niestety, pomimo ich szczerych chęci, nie wszystko idzie po ich upragnionych myślach. Ponieważ to, co dotąd uważali za wielki zaszczyt, teraz okazało się jedynie śmiertelną pułapką. Natomiast, jeśli chodzi o osobowość tych bohaterów, to moim zdaniem są oni nie tylko postaciami niezwykle barwnymi, ale i także charyzmatycznymi oraz wypełnionymi nietuzinkową magią przygody. Każdy z nich jest inny i co najważniejsze, niepowtarzalny. Dlatego też, potrafią oni pozostać w naszych myślach na bardzo, bardzo długo. Szata graficzna: Moim zdaniem, obie te okładki są nie tylko bardzo klimatyczne, ale i także niezwykle zachwycające. Mają w sobie... * nutkę tajemniczości * szczyptę waleczności * oraz namiastkę nieuchwytnej magii, która wypełnia świat czytelnika czarem fantastycznej przygody. Podsumowanie: Seria "Poszukiwaczka" to niezwykle wciągającą i pełna nietuzinkowej wyobraźni historia, która zachwyci cię nie tylko magią swojej niebanalnej przygody, ale i także siłą swojej niecodziennej przyjaźni. I możecie mi wierzyć lub nie, ale ta seria jest jak szalony tajfun niebanalnych tajemnic, który wraz ze swoją burzą emocji, potrafi pochłonąć nas magią swojej nietuzinkowej niepowtarzalności. Dlatego więc... Dawkuj tę historię ostrożnie i co najważniejsze, w zalecanych przez autora, odpowiednich porcjach książkowej adrenaliny :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2017 o godz 11:34 dobra.ksiazka dodał recenzję:
Quin Kincaid pochodzi z rodu Poszukiwaczy i całe swe nastoletnie życie szkoliła się, by móc złożyć przysięgę. Razem z Johnem i Shinobu opanowali różne rodzaje walki i są gotowi, by dołączyć do elity, która niesie dobro i walczy ze złem. Jednak gdy nadchodzi ten dzień John, którego darzy uczuciem nie zostaje dopuszczony do rytuału i zdradza. Pozostała dwójka bardzo szybko przekonuje się, że Poszukiwacze tak naprawdę nie są honorowymi ludźmi, tylko chciwymi mordercami. Od tej pory zaczyna się spór oraz walka o posiadanie athamenu, dzięki któremu mogą udawać się Tam. W dodatku sporą rolę odegrają także Sędziowie, którzy pilnują sprawiedliwości. Który ród w ostateczności będzie panem i posiadaczem starożytnego artefaktu? Jeszcze nigdy nie miałam styczności z twórczością tej autorki, dlatego z wielką chęcią zabrałam się za "Poszukiwaczkę". Muszę przyznać, że urzekło mnie umiejscowienie akcji w Szkocji i plastyczne opisy przyrody. Sam pomysł na fabułę jest moim zdaniem oryginalny. Historia Poszukiwaczy została przeniesiona do czasów współczesnych i dobitnie pokazano, że nie są takimi ludźmi, jak opowiadają historie. Quin jest bardzo energiczną piętnastolatką i szybko udało mi się ją polubić. Ma swoje priorytety i system wartości, który zostanie wystawiony na próbę po oszustwie jej ojca, który dotąd był jej autorytetem. John jest jedną z głównych postaci, jednak mam co do tego chłopaka pewne wątpliwości. Z jednej strony pragnie przerwać okrutne działania, a z drugiej ucieka się do tych samych zabiegów, co jego wrogowie. Myśli i wyznaje jedno, a robi drugie, przez co jest mało wiarygodny. Wątek miłosny nie jest szczególnie zarysowany, owszem bohaterowie mają swoje momenty, ale akcja skupia się raczej na walkach i utarczkach, co jest moim zdaniem sporym plusem. To, co mi się nie podobało w tej powieści to to, że przez długi czas nie mogłam się wciągnąć. Początkowe rozdziały nie były ani trochę porywające, a wręcz nudne. Dopiero w drugiej połowie wydarzenia nabrały tempa i nie mogłam się oderwać od lektury. Autorka może nie ma lekkiego stylu pisania, aczkolwiek bez dwóch zdań potrafi zainteresować czytelnika. "Poszukiwaczka" to interesujący początek serii, która mam nadzieję stanie się jedną z moich ulubionych. Nietuzinkowi bohaterowie, intrygi, tajemnice i magia to przepis na dobrą powieść fantastyczną. Mam nadzieję, że drugi tom jeszcze bardziej przypadnie mi do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2017 o godz 14:51 Tysiąc Żyć Czytelnika dodał recenzję:
Przeczytaj całą recenzję, wzbogaconą zdjęciami na: https://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/2017/08/150-w-poszukiwaniu-sensu-poszukiwaczki.html Przede wszystkim ja rozumiem, że są osoby dobre z matematyki i czytające serię od ósmej części, aczkolwiek jak już czytam od pierwszej to kolejność: wstęp -> prequel -> 18 miesięcy później -> zakończenie, jest chyba trochę nie na miejscu. No nie wiem, numerki się pomyliły? Żeby było zabawniej, każda z tych części jest oddzielona kartką tytułową. Pojęcia nie mam, co tam się stało, no ale sprawiło to, że ja nie byłam w stanie ogarnąć z lektury nawet najprostszych informacji. Niektóre rzeczy zrozumiałam na samiutkim początku, potem dłuuuugo, długo brzmiały świerszcze i na ostatnich stu stronach też zapaliła się żarówka. Jak bardzo było źle? Hm, a uwierzycie mi, że nadal nie wiem, czym zajmuje się Poszukiwacz? Bardzo ciekawym tworem tej książki jest właśnie opis. Z jednej strony polecam go nie czytać, bo zdradza fabułę od pierwszej strony, aż do tej ostatniej. Jednak z drugiej, przynajmniej coś rozjaśnia, bo starając się na własną rękę rozkminić, co też się dzieje - no będziecie jak ja, zastanawiać się nad wszystkim, jak i nad niczym. *Wyobraźcie sobie Wiktorię Sokratesa, czytającą normalnie książki od ósmej części i zastanawiającą się nad sensem świata...yyy... książki* No więc, jak się możecie domyślić, raczej nie ma w powieści żadnych spektakularnych zwrotów akcji. Po prostu brniemy (niechronologicznie) w zaparte, w jednym kierunku. Upartość bardzo mnie zadziwiała, bo gdybym ja była autorką to poszatkowałabym tę książkę i rozwinęła wątki poboczne tak, żeby oczekiwaniom czytelników w pięty poszło... No więc, namęczyłam się, nagłowiłam, ale w sumie... Kurcze, historia zapowiada się nieźle. Wydaje mi się, że drugi tom będzie już całkowicie w porządku. Teraz było nie dość, że dziwnie, to jeszcze niechronologicznie i w sumie, dość ciężko mi się to czytało. Wydaje mi się, że "Poszukiwaczka" jest cała zaledwie wstępem do historii, która będzie dobra. Może nie będzie górolotna, ale naprawdę - zapowiada się nieźle. Niemniej na pewno chcę zobaczyć, jak ta historia dalej się potoczy. Wracając, oceniam ten tom niepozytywnie, bo nie przemawia on do mnie. Czyta się ciężko, nie lubię bohaterów, musiałam się głowić nawet nad najprostszymi postaciami... Ratuje go tylko to, że naprawdę przypadła mi do gustu fabuła, wymyślenie jej i wykreowanie całego świata. Oczekuję dużo po drugim tomie. Czy się nie zawiodę?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 14:20 To Read Or Not To Read dodał recenzję:
Pełna recenzja: http://toreador-nottoread.blogspot.com/2017/08/dziwny-jest-ten-swiat-poszukiwaczka.html Już od dłuższego czasu nie przeczytałam książki, do której miałabym tak ambiwalentny stosunek. Książka równocześnie mnie ciekawiła, nudziła, irytowała, intrygowała, i tak na zmianę. Moje pierwsze spore zażalenie dotyczy świata, na którego budowę powinien zostać położony większy nacisk. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron byłam przekonana, że akcja ma miejsce w średniowieczu, a tu w następnym akapicie jeden z bohaterów wyjmuje telefon komórkowy. Dopiero później do mnie dotarło, że wydarzenia rozgrywają się w czasach współczesnych. Ponadto do tej pory nie wiem, jakimi prawami rządzi się świat Poszukiwaczy, bo autorka potraktowała sprawę po macoszemu. Arwen Elys Dayton w ciekawy sposób przedstawiła „gatunek” Poszukiwaczy, jednak w ciągu dalszym nie wyczerpała tematu. Albo inaczej, nie zrobiła tego w sposób mnie satysfakcjonujący. W moim odczuciu Quin razem z bandą przyjaciół marzyli o byciu kimś w rodzaju Szukającego w Quidditchu. Ich główne zadanie to latanie z nożem w ręce i szukanie tajemniczego artefaktu. Oczywiście historia stojąca za tymi wyjątkowymi ludźmi jest znacznie głębsza, ale płytko przedstawiona i po skończonej lekturze właśnie takie mam o nich mniemanie. Bardzo trudno było mi się wgryźć w fabułę. Pierwsze 100 kilka stron to po prostu masakra. Zaczynamy śledzić fabułę w miejscu, gdzie Quin ma 15 lat, a John jest niewiele starszy. Łączy ich oczywiście wielka miłość aż do grobowej deski, na miarę Cathy i Heathcliffa z Wichrowych wzgórz. Już planują ślub! Ten wątek miłosny był zupełnie niepotrzebny, ale rozumiem, książka dla młodzieży bez zakochanej pary nie wpisuje się w gatunek książki dla młodzieży. Mało tego, początek jest po prostu nudny. Dopiero później, gdy następuje mały przeskok czasowy i mamy do czynienia z odrobinę starszymi bohaterami, coś zaczyna się dziać. Akcja nabiera tempa i sensu. A ta irytująca mnie romantyczność przestaje się wybijać na pierwszy plan, a co lepsze, znajduje ciekawe rozwiązanie. Jedno słowo, które najbardziej pasuje mi do określenia Poszukiwaczki, to miano „dziwna”. Ta książka właśnie taka jest, bo niby wszystko ma na swoim miejscu; potencjał, pomysł, nawet przyjemny styl autorki, to tak naprawdę nie umiem określić, czy powieść mi się podobała. W sumie to tak, ale w sumie to też nie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 13:16 Paulina11 dodał recenzję:
Celem Quin Kincaid jest zostanie Poszukiwaczką i szkoli się ku temu od małego. Dziewczyna uczy się razem z przyjaciółmi -Shinobu i Johnem. Jest przeszczęśliwa, gdy kończy naukę i może przystąpić do złożenia przysięgi, jednak wszystko jest nie tak jak myślała. Nie dość, że ukochany Quin – John, nie zostaje dopuszczony do przysięgi, to jeszcze okazuje się, że Poszukiwacze nie są tym, czego młodzi wojownicy się spodziewali. Życie Quin i Shinobu nabiera nieoczekiwanego zwrotu, muszą postawić człowiekowi, którego cały czas mieli za autorytet, chronić athamen, który osoba, której oboje ufali chce zdobyć za wszelką cenę, a przy tym samemu zachować się przy życiu. Nie wszystko jest jednak takie proste jak się wydaje, trafiają oni na różne przeszkody, a na ich drodze staną Sędziowie, których zamierzeniem jest pilnować, by działa się sprawiedliwość. Ale czy ta sprawiedliwość zwycięży? Kto ostatecznie znajdzie się w posiadaniu starożytnego artefaktu? Na samym początku powinnam wspomnieć o tym, że autorka miała naprawdę oryginalny pomysł na fabułę. Idea Poszukiwaczy we współczesnym świecie. Zapewne zastanawiacie się, kim są ci ludzie? Otóż od wieków starali się oni zapobiegać złu, czynić świat lepszym miejscem, bezpieczniejszym. W przeciągu lat, ta definicja uległa jednak małej zmianie i już nie każdy Poszukiwacz, to człowiek honorowy, chętny do pomocy innym. Za pomocą athamenu i krzesiwa, potrafią oni przechodzić Tam, skąd z kolei mogą przejść w dowolne miejsce na kuli ziemskiej. Do tego bardzo dobrze walczą i posiadają broń, która zabija powoli i niebezboleśnie. Quin jest piętnastoletnią dziewczyną, która wychowywała się w przekonaniu, że kiedyś będzie pomagać ludziom, Shinobu, jej rówieśnik myślał tak samo. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Bardzo tą dwójkę polubiłam, okazali się ciekawie wykreowanymi nastolatkami, z których każde na inny sposób radziło sobie z rzeczywistością. Rozdziały, w których byli oni narratorami, pozwoliły mi bliżej poznać Quin, Shinobu, ich myśli, działania. Cieszę się, że autorka zdecydowała się na taki krok. Zresztą nie tylko oni są narratorami, często śledzimy wydarzenia z perspektywy Johna, czasami Maud. A właśnie. John. Jak ja go kurde nie lubię. Jak tak można no?! Weź się chłopie zdecyduj, bo mówisz jedno, czujesz drugie, a robisz trzecie... I nie, nie chodzi tu o to, że jest źle wykreowany – bo nie jest. Ogólnie, jako postać – nie polubiłam go. Minus, jaki muszę przyznać tej książce jest taki, że pierwszych 100 stron jest z leksza... nudnych. Akcja rozkręcała się dosyć powoli. Dopiero potem zaczęła nabierać tempa i może nadal nie śledziłam jej z zapartym tchem, to jednak byłam bardzo ciekawa dalszych wydarzeń. Nie wbiło mnie w fotel, ale po przerwaniu czytania zdarzało mi się rozmyślać nad tym, co może być dalej. Autorka ma przyjemny styl pisania, więc czyta się stosunkowo szybko, dzięki czemu, ten początek mi się nie dłużył jak bardzo, jak mogło by się wydawać. „Poszukiwaczka” może i póki co, nie znalazła się wśród moich ulubionych książek, ale z pewnością ma ogromny potencjał na świetną serię. Jeśli lubicie książki fantastyczne, inne niż te, co wyszły dotychczas, myślę, że spokojnie mogę wam polecić ten tytuł. Jest to dobra książka, ale nie ukrywam, że mam nadzieję, że drugi tom będzie jeszcze lepszy. zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2017 o godz 21:39 AgaZaczytana dodał recenzję:
W związku z niedługą premierą kontynuacji postanowiłam zapoznać się z pierwszą częścią trylogii, mając nadzieję, że będzie to kolejna fascynująca historia. Czy miałam rację? 'Wszystko, czego się uczyła, każda lekcja i każdy trening, prowadziło do tej właśnie chwili. Już wkrótce złoży przysięgę, jak niezliczone pokolenia jej rodziny przed nią.' Quin, Shinobu i John szkoleni są na przyszłych Poszukiwaczy. Trenują do czasu, aż będą gotowi aby złożyć przysięgę. Po rytuale wszystko okazuje się jednak zupełnie inni niż się spodziewali... John nie zostaje dopuszczony do zakończenia treningu, a Quin i Shinobu spotka los, który wcale nie był ich wymarzonym biegiem wydarzeń. Poznajemy losy bohaterów z perspektywy każdego z nich, co osobiście bardzo lubię. Otrzymałam historię inną od wszystkich. Nowy pomysł, nowi bohaterowie... Nie zauważyłam schematów, co nie oznacza, że momentami miałam problem z wciągnięciem się w historię. Nie oznacza to jednak, że była ona nudna. Połączenie współczesnego Londynu z wydarzeniami i postaciami, które ze współczesnym światem mają niewiele wspólnego. Fantastyka z połączeniem realizmu jest ciekawym zabiegiem i nieczęsto spotykanym w czytanych przeze mnie książkach. Poszukiwaczka jest wstępem do naprawdę obiecującej trylogii. Czekam na kontynuację i mam nadzieję, że będzie równie dobra lub nawet lepsza od pierwszej części. Autorka pozostawiła wiele pytań bez odpowiedzi i wiele tajemnic, których jestem ciekawa. Plusem jest też fakt, że drugą część poznam już całkiem niedługo, więc nie zdążę się szczególnie naczekać! 'Reguła pierwsza: Poszukiwaczowi nie wolno zawłaszczyć athamenu innej rodziny. Reguła druga: Poszukiwaczowi nie wolno zabić innego Poszukiwacza, chyba że w samoobronie. Reguła trzecia: Poszukiwaczowi nie wolno krzywdzić ludzi.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 21:18 Nemezis dodał recenzję:
Poszukiwacze to grupa wybrańców, która od wieków stara się naprawiać świat. Odpowiednio wyszkoleni i wyposażeni w magiczne artefakty, potrafią przenosić się w dowolne miejsce na ziemi i wpływać na bieg historii. Każdy ród Poszukiwaczy dysponuje jednym obiektem najcenniejszym ze wszystkich - athamenem pozwalającym manipulować splątanymi nićmi czasu i przestrzeni. Złoczyńcy, strzeżcie się! Quin, John i Shinobu od dziecka pragnęli zostać Poszukiwaczami. Ich trwające już od lat szkolenie powoli dobiega końca. Przed nimi jeszcze tylko egzamin i ostateczny test, a gdy przejdą je pomyślnie, ich marzenie wreszcie się spełni. W obecności Sędziów złożą uroczystą przysięgę i rozpoczną pełne przygód życie. Nie wszystko przebiega jednak zgodnie z planem. John nie zostaje dopuszczony do udziału w ceremonii, co głęboko dotyka zarówno jego samego, jak i zakochaną w nim Quin. Oczarowana starymi legendami dziewczyna i jej kuzyn stają przed ostatnim zadaniem oddzielającym ich od upragnionej chwili. Gdy je wypełnią, odkryją przerażającą prawdę, ale wtedy nie będą mogli się już wycofać. Zaintrygowana światem wykreowanym przez Dayton, z przyjemnością zagłębiłam się w lekturę, poznając stopniowo rządzące nim prawa. Wartka akcja i dość częste sceny walki sprawiły, że naprawdę wciągnęłam się w czytaną historię. Polubiłam Quin i Shinobu, a z czasem obdarzyłam sympatią również Małą Sędzię i Mistrza Tana. Z kolei John wyjątkowo mnie irytował, coraz bardziej za każdym razem, gdy tylko się pojawił. Czekałam niecierpliwie aż Quin wreszcie da sobie z nim spokój albo chłopak się opamięta. Gorsze zdanie miałam chyba tylko o Briacu i Średnim Sędzi, ale skoro przed nami jeszcze 2 tomy, sprawa nie jest jeszcze przesądzona. "Poszukiwaczka" to całkiem obiecujący początek trylogii. Znajdziemy w niej dużo tajemnic, odkrywanie własnej tożsamości, poszukiwanie właściwej drogi życiowej, nietypową broń i magiczne artefakty. Dostaniemy też sporą dawkę brutalności i okrucieństwa. Przyjaźń i pierwsze nastoletnie miłości będą walczyły o przetrwanie wśród żądzy władzy, pragnienia zemsty i konieczności posłuszeństwa wobec bezdusznych potworów. Jeśli lubicie fantastykę, a drastyczne opisy Wam niestraszne, polecam! Za egzemplarz recenzencki bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros :) ogrodksiazek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-04-2017 o godz 14:52 Blue dodał recenzję:
Piętnastoletnia Quin swoje całe życie była szkolona przez swojego ojca i wuja na Poszukiwaczkę, takie było jej przeznaczenie, ale również marzenie. Razem z Shinobu oraz jej ukochanym Johnem mieli złożyć przysięgę i do końca życia bronić słabych walcząc ze złem. Jednak w dniu przysięgi John nie zostaje dopuszczony do przysięgi, a ona i jej przyjaciel odkrywają prawdę. Poszukiwacze wcale nie walczyli ze złem, sami czynili zło, zabijali ludzi, wykorzystywali moc athamenu do chciwości i dla władzy. Quin i Shinobu zostają zmuszeni do złożenia przysięgi, nie mogą się już wycofać. Przyjaciele zostają Poszukiwaczami, a John musi odejść. Jednak po pewnym czasie chłopak wraca i podpala całą osadę, w której mieszkała Quin. Chcę odzyskać to, co należy do niego i jego rodu. Pragnie, aby Quin nauczyła go jak posługiwać się athamenem, gdyż wie, że dzięki niemu wszystko może się zmienić, oczywiście na lepsze. Chce być z Quin, bo twierdzi, że ją kocha. Razem mogą przywrócić porządek, będą w właściwy sposób wykorzystywać moc athamenu zgodnie z jego przeznaczeniem. Jednak Quin mu nie wierzy, nie chce aby John dostał się w posiadanie athamenu, podświadomie zdaje sobie sprawę, że nie może ufać Johnowi. Quin ucieka i tak zaczyna się pościg. Akcja rozgrywa się w XXI w. w Szkocji, Londynie, Hongkongu, jednak zdecydowanie można było poczuć się jak w średniowieczu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Toń Kisiel Marta
30,49 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Aby zapewnić najwyższą jakość usług, wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostęp do nich w Polityce prywatności