Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 28,05 zł
Ilość:
szt
Cena:
28,05 zł
32,90 zł
Oszczędzasz:
4,85 zł (15%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Przychodzisz rano do kumpla i okazuje się, że nie żyje. Coś się stało po wczorajszej imprezie. Zostawił tylko playlistę z dołączoną kartką: "Dla Sama – posłuchaj, a zrozumiesz".

Jak po tym szoku poskładać historię swego przyjaciela? Jak z kolejnych piosenek i własnych wspomnień dojść do prawdy o tym, co się działo w jego życiu? I w twoim własnym życiu – bo okazuje się, że nic nie wydarza się przypadkiem. Nic nie jest obok ciebie. Odtwarzając jego historię, zmieniasz też swoją – bo w twoim życiu pojawia się pewna zagadkowa dziewczyna.

Szczera, bolesna i fascynująca opowieść o stracie, gniewie i wyrastaniu z przyjaźni, która zawsze nas określała, o trudnym procesie tworzenia siebie na nowo, o znajdowaniu nadziei, gdy wydawałoby się, że przepadła na zawsze, o miłości, która zawsze tli się gdzieś w sercu.

Dane szczegółowe

Tytuł: Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz
Autor: Falkoff Michelle
Tłumaczenie: Sieduszewski Marcin
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 264
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-11-04
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 24 x 212 x 145
Indeks: 18018639

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
21
4
21
3
2
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
40 recenzji
05-05-2017 o godz 18:07 olikbambolik@gmail.com dodał recenzję:
Uważam, że jest to to samo co "13 powodów" Jay'a Asher'a...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2016 o godz 16:20 BookParadise dodał recenzję:
Recenzja również na: http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

"Zostawił mnie samego, a ja nigdy bym mu nie zrobił czegoś w tym stylu bez względu na to, jak bardzo bym się wściekł."

Co byś zrobił, gdybyś po pamiętnej imprezie, zastał w łóżku martwego przyjaciela? Przyjaciela, który popełnił samobójstwo, z niewiadomych ci przyczyn? I który pozostawił dla ciebie Playlistę, wyjaśniającą jego postępowanie?
Czy byłbyś w stanie rozwiązać zagadkę, przy pomocy piosenek?

Hayden i Sam byli najlepszymi przyjaciółmi. Wspólnie oglądali "Imperium kontratakuje", "Gwiezdne Wojny", grali w "Mage Warfare", słuchali tej samej muzyki, mieli wspólne zainteresowania. Nie byli otwarci na świat zewnętrzny, mieli problem z otworzeniem się do innych ludzi. Wyróżniali się wśród ludzi.
Obaj pochodzili z dwóch różnych światów. Hayden z bogatej rodziny, która miała w nosie życie syna, liczyła się dla nich dobra reputacja. Sam, z kochającej rodziny, która może i nie była idealna, ale tworzyła jedność.
Jednak pewnego dnia coś w życiu Haydena się zmieniło, nie chciał spotykać się z Samem i popełnił samobójstwo.

Po śmierci przyjaciela, Sam zaczyna odkrywać sekrety, o których istnieniu nie miał pojęcia. Na jego drodze staje Astrid, dziewczyna, którą znał jego przyjaciel oraz tajemniczy Arcymag_Ged, postać, w którą wcielał się Hayden w grze. Arcymag pragnie pomścić oprawców nieżyjącego chłopaka. Sam, w końcu już sam nie wie, czy istnieje on naprawdę, czy to tylko jego wyobraźnia.
Czy Arcymag okaże się prawdziwy? A może to tylko halucynacje?


" - Ale popatrz na nas: obaj o wiele więcej uczymy się na własną rękę niż w szkole i znacznie bardziej interesują nas rzeczy, które sami odkrywamy.
- Dlatego jesteśmy takimi dziwakami - podsumował Hayden ze śmiechem."

Książka już od pierwszej strony zachęca do jej przeczytania. Styl autorki jest niesamowicie lekki i pisze tak, jakby przychodziło jej to z niebywałą lekkością. Do książki wprowadza nas bezpośrednio, bez owijania w bawełnę, krótko i na temat. Czytając mam wrażenie, że płynę z książką.
Widać, że zrobiona jest z pomysłem, ma wciągającą fabułę, jakiej jeszcze nie było oraz niesamowitą akcję. Ciągle coś się dzieje, przez co nie da się przy niej nudzić. Zaskakuje zwrotami akcji, pokazuje świat widziany oczami dwóch, trochę wyobcowanych samotników.

Książka w gruncie rzeczy nie jest łatwą historią. Jest pomieszaniem kryminału, z fantastyką i wątkiem miłosnym. Czyli jedna, wielka mieszanka wybuchowa, którą świetnie się czyta.
Momentami może nudzić, ze względu na sporą listę tytułów piosenek, nazw zespołów, elementów gry i świata sci-fi, fantastyki. Jednak jak dla mnie była idealna i bardzo szybko mi się ją czytało.






Historia tak naprawdę przedstawia realia współczesnego świata, tłum fałszywych ludzi, którzy otaczają nas dookoła, problemy, przez które ludzie, a zwłaszcza młodzi, popełniają samobójstwa, znieczulica ludzka, obojętność rodziców i ich wymagania, znęcanie się na młodszych osobach oraz "innych", mających własny świat, inne hobby, zainteresowania.
Z całą pewnością jest to książka pouczająca, która daje do myślenia i mimo tego, że ma zaledwie 271 stron, przekazuje sobą wiele mądrości i ma moc.


"Nie przejmuj się tymi ludźmi z pogrzebu - powiedziała. Ci, którzy na to zasługują, pewnego dnia dostaną za swoje. To kwestia karmy."

"Nawet niezdarne podchody miłosne są lepsze niż manewry wojenne."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2016 o godz 16:42 Patrycja Jahn dodał recenzję:
Niestety książka nie była ciekawa jak dla mnie
Beznadziejne piosenki i beznadziejna fabuła
Nie należy ona do moich ulubionych książek
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2016 o godz 17:05 lewuś dodał recenzję:
Książka niesie w sobie mnóstwo przesłań do młodego pokolenia. Pokazuje, co może popchnąć młodego człowieka, który ma jeszcze mnóstwo życia przed sobą, do odebrania sobie życia. Smutna opowieść o grupie nastolatków borykających się - każdy osobno - ze swoimi problemami.

Większość ludzi nie wie jak zachowywać się po śmierci bliskiej nam osoby. Zwłaszcza, kiedy to ona sama wybrała, że jej czas na tym świecie się już skończył.

Samuel jest bardzo inteligentnym młodym chłopcem, a styka się z niecodziennymi sytuacjami, z którymi musi sobie radzić sam.

Playlist for the dead to książka, która zakrada się po cichutku do wnętrza naszej duszy i nakazuje spojrzeć na życie z innej perspektywy. Czasami mamy nawet ochotę cofnąć się do swoich czasów ze szkoły, aby spojrzeć czy popełniliśmy gdzieś błąd. Może kogoś skrzywdziliśmy?

Recenzja z mojego bloga http://lifebybookaholic.blogspot.com/2016/05/22-playlist-for-dead-michelle-falkoff.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-03-2016 o godz 23:29 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Najlepszy przyjaciel Sama popełnił samobójstwo. Odszedł zupełnie nagle, bez pożegnania. Chociaż rozmawiali o tym wiele razy, Sam nigdy nie traktował tych rozmów poważnie. A teraz Haydena już nie ma wśród żywych. Co się wydarzyło, że posunął się do tak drastycznego rozwiązania? Kto przyczynił się do jego decyzji? I najważniejsze- jak żyć bez niego?

„Co spodziewał się usłyszeć? Że obaj byliśmy towarzysko nieporadnymi odmieńcami? Że przez długi czas ratowaliśmy się nawzajem przed samotnością, a obecnie było już po wszystkim?”

Temat samobójstwa niezmiernie szokuje i zastanawia, zwłaszcza, kiedy dotyczy ludzi młodych. Po fakcie wszyscy zastanawiają się, czy można było temu zapobiec, w panice przebiegają myślami wspomnienia, szukając sygnałów, które świadczyły o chęci odebrania sobie życia przez ich przyjaciół czy członków rodziny. Czasami obwiniamy innych, zdarza się, że szukamy winy w sobie. Zazwyczaj niestety jest już za późno. Poza tym, poznanie prawdy nie zmieni już biegu wydarzeń. Z tym wszystkim musi zmierzyć się Sam, któremu bardzo ciężko pogodzić się z faktem, że stracił najlepszego przyjaciela. Jeszcze wczoraj się widzieli. Zaledwie kilka godzin wcześniej spędzali razem czas. Nic nie zapowiadało tragedii. A może? Co się wydarzyło?

Jedyną wskazówką dla Sama jest płyta, która ma mu pomóc zrozumieć. W rzeczywistości jednak sprawia, że coraz głębiej zanurza się w świat zagadek i intryg. Nie dość, że musi poradzić sobie z wielką stratą, to jeszcze czeka go konieczność wyjaśnienia tego, co doprowadziło Haydena do ostateczności. Znacząca część książki dotyczy tych poszukiwań. Niecierpliwie podążamy za bohaterem, próbując razem z nim coś ustalić i zrozumieć. Stajemy się świadkami jego bólu, rozterek, kolejno podejmowanych decyzji- nie zawsze słusznych. I zastanawiamy się, jak to możliwe, że to wszystko spadło na barki nastolatka tak nieoczekiwanie i niesprawiedliwie. Co więcej, w pewnym momencie proces poszukiwania ulega zmianom i przekształceniom, a na pierwszy plan wysuwa się próba odnalezienia i zrozumienia samego siebie.

Książki młodzieżowe są mi szczególnie bliskie i sięgam po nie z wielką przyjemnością. Tej pozycji byłam szczególnie ciekawa, dlatego, że temat samobójstwa pojawiał się w zeszłym roku dosyć regularnie, właśnie przy okazji powieści dla młodych ludzi. Kilka z nich przeczytałam i miałam chęć skonfrontować swoje odczucia z kolejną książką o takiej tematyce. Nie zawiodłam się. Autorka bardzo mądrze i spójnie odnosi się do tego tematu, pięknie komponując pozostałe kwestie w całość. Samobójstwo, stanowiące najważniejszy punkt książkowych wydarzeń, choć tak ważne, nie jest tutaj jedynym istotnym tematem. Falkoff stworzyła bardzo emocjonalną i niezwykle pouczającą książkę o tym, jak trudno być człowiekiem, albo raczej dobrym człowiekiem. Bohaterzy jej powieści mają wady i słabe strony, często nie zdają sobie także sprawy, jak ich postępowanie wpływa na życie innych. Ale czy można ich za to karać? Jesteśmy tylko ludźmi, nikt z nas nie jest idealny.

„Spędziliśmy razem tak dużo czasu, że przyznanie mu się do tego, jak bardzo czuję się samotny, brzmiałoby jak zdrada, a tu wyszło na jaw, że on też tak się czuł. Mogłem mu pomóc, gdyby tylko coś powiedział”.

Z książkowych stron wyłania się historia pięknej przyjaźni, która choć tak dojrzała, wciąż miała wiele przed sobą- wspólnie spędzonych godzin, razem rozegranych gier, wspomnień o pierwszych miłościach. Nie zawsze jednak możemy wszystko zaplanować, nie na wszystko również mamy wpływ. I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia. Jakie są granice przyjaźni? Czy przyjaźń pozostawia miejsce na własne tajemnice? Czy mając przyjaciela wciąż nie pozostajemy odrobinę samotni? Emocjonalnie i refleksyjnie- tak jak lubię.

„W głowie kłębiło mi się mnóstwo myśli i chciałem z kimś porozmawiać. Problem polegał na tym, że osobą, z którą chciałem pogadać, był Hayden. Ile czasu musiało upłynąć, nim przestanę się tak czuć? Kiedy Hayden przestanie być pierwszą osobą, do której mam ochotę zadzwonić, gdy dzieje się coś ważnego”?

Powieść przeczytałam bardzo szybko, niemalże na jednym oddechu. Czytało mi się naprawdę wspaniale, bardzo lekko mimo trudnych tematów. Na każdej stronie czułam, że autorka to lubi i wie, co robi. Nie próbuje na siłę czarować, nie mami nas nadzieją. Pozostawia sprawy takimi, jakimi są, oferując nam prawdziwość i realizm. Polecam.

„Co czternaście minut ktoś odbiera sobie życie, a milion osób rocznie podejmowało tego typu próby. Samobójstwo było trzecią z kolei przyczyną śmierci nastolatków”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2016 o godz 11:51 czasdlaksiazki dodał recenzję:
Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://czasdlaksiazki.blogspot.com/2016/01/recenzja-playlist-for-dead-posuchaj.html

Czy kiedykolwiek zastanowiliście się nad tym jak wpłynęłaby na Was śmierć waszego najlepszego przyjaciela? Czy myśleliście nad tym, jakie emocje by wami targały, gdybyście to właśnie Wy odkryli jego śmierć?
Cóż, sądzę iż nie. A taką sytuację przeżył bohater książki, którą dziś zrecenzuję - "Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz".

Sam - główny bohater, nie jest zbyt towarzyskim chłopakiem. Trzyma się raczej na uboczu, wraz ze swoim jedynym przyjacielem Haydenem. Podczas imprezy, na którą się udali, sprawy pomiędzy nimi się komplikują. Aby przeprosić Haydena po nocnym zajściu, Sam zjawia się w jego domu. Okazuje się, że chłopak nie żyje. Nie napisał żadnego listu, zostawił jedynie playlistę z dołączoną kartką:

Dla Sama
- posłuchaj, a zrozumiesz.

I w tym momencie zaczynają się pytania. Dlaczego? Co mogło wpłynąć na decyzję przyjaciela? Z jakiego powodu to zrobił?
Jedynym elementem zagadki jest playlista. To w niej zawarta jest prawda.

Na początku zwrócę uwagę na genialny pomysł autorki, który może i wydać się banalnie prosty, jednak ja z takowym nigdy się nie spotkałam. Przechodząc do sedna: każdy z rozdziałów rozpoczyna się piosenką. Mamy podany tytuł utworu oraz wykonawcę, więc możemy przesłuchać go podczas czytania. Jak dla mnie jest to naprawdę świetna koncepcja, dzięki której książka jest wyjątkowa i odbiega od innych czytanych przez nas pozycji.

Ta powieść jest niesamowicie realistyczna. W niczym nie przypomina sztucznych historii z wątkiem samobójstwa. Spotykamy się z prawdziwymi uczuciami bohaterów. Sam odczuwa niezmierną pustkę po stracie swego jedynego przyjaciela. Jest zagubiony, samotny i z czasem obwinia się o zaistniałą sytuację. Nie jestem ekspertką od takich rzeczy, jednak mogę się domyślać, iż tak właśnie zachowywałby się człowiek tracąc bliską osobę.

Czytając, możemy próbować rozwikłać zagadkę wraz z bohaterem. Ja osobiście analizowałam tekst piosenek, starając się zrozumieć co tak naprawdę miał na myśli Hayden. Z jakiego powodu mógł umieścić na playliście dany utwór, co nim kierowało.

Hayden był osobą nieśmiałą i synem, z którego rodzice nie byli do końca zadowoleni. Chłopak lubił słuchać muzyki, grać na komputerze, z powodu swojej dysleksji miał problemy w nauce - przez co matka i ojciec nie akceptowali go. Spotkał się z przemocą słowną, a czasem nawet fizyczną ze strony brata oraz jego przyjaciół. Spokojnie możemy stwierdzić, iż jego życie nie należało do najłatwiejszych.

Z pewnością jest to książka ambitna i zmuszająca do refleksji. Próbujemy postawić się w sytuacji Sama i zastanowić się "jak ja zareagowałbym na śmierć mojego najlepszego przyjaciela?". Nie jest to pozycja lekka i przyjemna, ani taka, przy której odetchniemy z ulgą po męczącym dniu. Wydaje mi się jednak, że czasem warto pomyśleć o nieco kontrowersyjnych i drastycznych tematach, chociażby po to, by uświadomić sobie jak różni jesteśmy, jak wielkie tajemnice kryje ludzka dusza... Niektórych nigdy nie poznamy.

Nie pominę wątku przedniej oprawy w tej recenzji, gdyż jest prześliczna i niewiarygodnie fotogeniczna. Widziałam mieszane opinie na temat okładki, jednak jak dla mnie jest w sam raz. Minimalistyczna, a niebieski i czarny idealnie ze sobą współgra.

Nie chciałabym Was zanudzić moją paplaniną na temat tej pozycji. Pragnę, aby ta recenzja zainteresowała Was na tyle, abyście sięgnęli po "Playlist for the Dead" jak najszybciej i przebrnęli przez te niecałe 300 stron.

Moja ocena książki:
★★★★★★★★★★☆☆
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2016 o godz 09:52 książko miłości moja dodał recenzję:
Playlist for the dead to lektura poruszająca ważne tematy. Pokazująca jak nic nieznaczące problemy mogą wzrosnąć do rangi gigantycznych. Widzimy, jak trudno młodym ludziom zaakceptować kogoś odmiennego, wyróżniającego się na tle grupy. Widzimy, jak ciężko jest wpoić młodym ludziom tolerancje i inne wartości życia. Warto sięgnąć po tę pozycją i zobaczyć co może się dziać za murami szkół.

Więcej na---> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/01/playlist-for-dead.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-01-2016 o godz 16:53 Sophie dodał recenzję:
Pukasz do drzwi. Otwiera ci mama twojego najlepszego przyjaciela. Wita cię delikatnym uśmiechem, oznajmiając, że on jeszcze śpi. Postanawiasz go obudzić. Przekraczasz próg domu i kierujesz się na schody. Podczas przemierzania następnych stopni starasz się wymyślić głupie hasło, którym obudzisz swojego przyjaciela. Naciskasz klamkę, a drzwi bez problemu ustępują. Podchodzisz do łóżka. Twój przyjaciel jest przykryty kołdrą i wygląda, że całkiem mocno śpi, chociaż jest popołudniowa godzina. Nagle wykrzykujesz coś głupiego, z nadzieją, że się odwróci w twoją stronę i rzuci w ciebie poduszką. Ale tak się nie dzieje. Powtarzasz czynność. Nic. Klepiesz go po ramieniu, ale nie daje żadnego znaku życia. I wtedy zdajesz sobie sprawę co się stało. Wysłuchujesz bicia serca, ale jedyne co słyszysz, to głucha cisza.

Najpierw była impreza. Potem bójka. Następnego ranka Hayden, najlepszy przyjaciel Sama, nie żyje. Zostawił tylko playlistę z dołączonym liścikiem: „Dla Sama – posłuchaj, a zrozumiesz”. Chcąc poznać prawdę o tym, co się wydarzyło, Sam musi polegać na piosenkach z listy i własnych wspomnieniach. Z każdym kolejnym utworem jednak uświadamia sobie, że jego pamięć nie jest tak wiarygodna, jak sądził. I że uda mu się poskładać historię swojego przyjaciela z rozrzuconych kawałków tylko wtedy, gdy wyjmie z uszu słuchawki i otworzy oczy na ludzi dookoła. I że to może zmienić jego własną historię.

Rzeczą która sprawiła, że Playlist for the Dead trafiła na moje listy „chcę przeczytać” i „muszę mieć” był intrygujący opis. Czasami jest taki czas, że ma się ochotę przeczytać coś poważniejszego niż normalne młodzieżówki, ale nie będące powieścią nie wiadomo jak wyszukaną, czy skierowaną do starszych odbiorców. Więc na mój telefon trafił przedpremierowy ebook. Wiecie, że czytanie na telefonie nie jest proste. Ale książka pani Falkoff tak mnie wciągnęła, że zajęło mi to o wiele krócej niż przypuszczałam. I do tego świetnie dopasowana muzyka, która towarzyszyła mi gdzieś od połowy historii Sama. Dzięki temu poznałam wiele świetnych utworów. Zdajecie sobie sprawę, że czytałam to przedpremierowo w październiku, prawda? A recenzja ukazuje się dopiero teraz. Cały czas mam mętlik w głowie i za żadne skarby nie wiem jak zasklepić dziurę w moim sercu, która powstała po skończeniu Playlist for the Dead.

Michelle pisze bardzo przystępnym językiem, który przyjemnie się czyta. Widać, że autorka starała się podejść do całej tej sprawy z młodzieżowego punktu widzenia – przecież zarówno Sam jak i Hayden byli nastolatkami. I udało się. Moje osobiste myśli były bardzo podobne do tego, co sądził główny bohater. Przez prawie całą lekturę miałam wrażenie, że ktoś siedzi przede mną i mi to opowiada, zupełnie, jakby zdarzyło się naprawdę. Nieraz miałam łzy w oczach, ale często miałam także ochotę się pośmiać. W końcu co to za książka bez odrobiny humoru?

Postacie są bardzo dobrze wykreowane. Uporczywie szukam czegoś, do czego mogłabym się przyczepić i ponarzekać, ale trudno mi coś takiego znaleźć. Główny bohater, Sam, przeżywa śmierć przyjaciela, więc przepełniają go emocje, które są praktycznie namacalne. Postać Astrid, pozytywnie zakręconej dziewczyny, bardzo mi się spodobała. Była pewna swoich przekonań, ale nieśmiała w innych sprawach. Czułam nawet minimalne podobieństwo do niej. Widać, że Falkoff spędziła dużo czasu na tworzeniu bohaterów, gdyż Czytelnik ma wrażenie, że są oni z krwi i kości i nie pojawiają się jedynie na kartach Playlist for the Dead.

Od pierwszych stron powieści wiedziałam, że Playlist for the Dead nie będzie łatwą lekturą. Prawdę mówiąc, żadna powieść skupiająca się na śmierci nie jest prosta. Książka autorstwa Michelle Falkoff jest zawiłą, tajemniczą ale i poruszającą historią. Playlist for the Dead nie jest zwykłą powieścią. Opowiada o rzeczach, z którymi boryka się duża liczba ludzi, nie tylko nastolatków. Pełna emocji narracja sprawia, że czytelnik często ma ochotę zamknąć się w pokoju i zacząć rozmyślać. Nie wiem, czy zakończenie mogę zaliczyć do "Happy Endu", ale powiedzmy sobie prawdę. Życie to nie jest bajka, a Falkoff idealnie to ukazała. Moja rada brzmi tak na dziś: czym prędzej to przeczytajcie.

8/10

„Wiedziałam, że już nigdy nie będę tą samą osobą co wcześniej, i było dla mnie ważne, aby wszyscy to zrozumieli.”


http://boook-reviews.blogspot.com/2016/01/michelle-falkoff-playlist-for-dead.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-12-2015 o godz 12:12 PaniKa dodał recenzję:
Zwykle ciężko nam mówić o śmierci. To temat niezwykle trudny i przykry. Zwłaszcza gdy słyszymy o osobie młodej, która tak naprawdę dopiero rozpoczęła swoje życie. Wtedy jest jeszcze trudniej. Coraz więcej nastolatków decyduje się na ten ostateczny krok. Samobójstwo wydaje się jedynym wyjściem z trudnej sytuacji, jedynym ratunkiem, gdy rzeczywistość staje się nieznośna.

Pewnego dnia, po dość nieudanej imprezie, Sam budzi się w domu swojego najlepszego przyjaciela Haydena. Najgorsze jest jednak to, że jego przyjaciel w nocy odebrał sobie życie. Sam jest zdruzgotany i załamany. Ciężko pozbierać mu się po tej tragedii i zrozumieć postępowanie przyjaciela. Jednak w głębi serca czuje się winny jego śmierci. Próbuje dojść do prawdy i dowiedzieć się dlaczego popełnił samobójstwo. Pomóc ma mu w tym playlista, którą zostawił dla niego Hayden w dniu swojej śmierci z dołączoną kartką „Posłuchaj, a zrozumiesz”. Czy Sam odkryje dlaczego jego przyjaciel odebrał sobie życie? Czy piosenki które zostawił mu Hayden pomogą mu pozbierać się po tragedii?

Historia Haydena i Sama, smuci i głęboko porusza. To książka, która rozbija emocjonalnie, rozrywa serce i wywołuje ogromny ból. Ciężko czytać o śmierci, a jeszcze trudniej gdy jest to śmierć samobójcza. Coraz więcej młodych ludzi odbiera sobie życie i nic, ani nikt nie jest w stanie ich powstrzymać. Przyczyny są różne, nam mogą wydawać się błahostką, ale dla osoby która tkwi w dołku, sytuacja staje się na tyle poważna i nieznośna, że ciężko ją potem udźwignąć i samemu spróbować sobie z nią poradzić. Jedynym wyjściem wydaje się samobójstwo, które skutecznie skróci cierpienie i ból. Ostateczny krok, który przyniesie ukojenie i upragniony spokój. Statystyk nie da się oszukać, fala samobójstw wciąż zbiera swoje żniwo. I choć jest to temat niezwykle trudny i bolesny, to jednak należy mówić o tym głośno, by każdy z nas wiedział, jak poważny problem stanowi.

Hayden odebrał sobie życie i zostawił swojego jedynego przyjaciela z setką pytań, na które musi sam poszukać odpowiedzi. Co wydarzyło się na pamiętnej imprezie? Czy było to coś, co skłoniło go do popełnienia samobójstwa? Czy przyczyną jego śmierci był brat i jego koledzy, którzy przez cały czas znęcali się nad Haydenem? Kto ponosi winę? A może, to Sam zawinił i dlatego jego przyjaciel się zabił? I kim jest tajemnicza dziewczyna, która niespodziewanie pojawiła się w życiu Haydena? Z każdą chwilą pytać przybywa, a Sam im dalej drąży, tym bardziej wydaje mu się to pogmatwane. Zbiór piosenek który zostawił mu przyjaciel, ma być dla niego podpowiedzią i choć chłopak na początku nie jest w stanie rozgryźć tej zagadki, w końcu odkrywa w czym tkwi problem. Nie będę ukrywać, że i dla mnie było to ogromne wyzwanie i tak naprawdę do końca nie wiedziałam jakie przeznaczenie miała playlista Haydena. Rozwiązanie jest jednak bardzo proste i niezwykle pouczające. Tak naprawdę cały czas miałam je na wyciągnięcie ręki, tak samo jak główny bohater. Wsłuchajcie się w muzykę i spróbujcie zrozumieć, jestem pewna że sami odkryjecie w czym rzecz.

„Playlist for the dead” to książka niezwykle wartościowa. Skłania do refleksji i głębszych przemyśleń na temat samobójstwa i straty. Bo pomimo wątku przewodniego którym jest właśnie samobójstwo, autorka porusza również temat znęcania się psychicznego i fizycznego, upokarzania, poniżania i gnębienia osób słabszych, co skutecznie może doprowadzić do tragedii. Nikt z nas nie chciałby przecież stać się obiektem kpin i drwin, a właśnie to spotkało Sama i Haydena, nie ma się więc co dziwić, że oboje unikali kontaktu z rówieśnikami i woleli spędzać czas w swoim towarzystwie. W pewien sposób izolowali się od reszty otoczenia i uciekali w świat gier komputerowych i komiksów. Michelle Falkoff w swojej książce mówi również o poczuciu winy, o radzeniu sobie ze stratą bliskiej osoby i odnajdowaniu nowej życiowej drogi. To historia niezwykle prawdziwa, szczera aż do bólu, pokazująca nam do czego są zdolni ludzie którzy krzywdzą i ci, co zostali skrzywdzeni.

„Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz” to głęboko poruszająca i dająca do myślenia powieść. Napisana lekkim językiem, z niezwykle charyzmatycznymi bohaterami i świetnie poprowadzoną fabułą. Smutna, wyrazista i niebanalna. Jestem pewna, że znajdzie wielu zwolenników. Ja ze swojej strony mogę tylko polecić i zachęcić was do poznania tej niezwykłej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-12-2015 o godz 12:05 monweg dodał recenzję:
Jak co rano odwiedzasz swojego najlepszego przyjaciela. Może znów będzie trzeba go ,,zrzucić z łóżka"? Może trochę ,,podkręcić mu śrubki", aby szybciej był gotowy do wyjścia? Może... Na pewno w żadnych, nawet najbardziej pokręconych myślach nie przypuszczasz, że natkniesz się na to, co zastajesz na miejscu...

Pusta butelka po wódce, puste opakowanie po Valium, pendrive i kartka wyrwana z zeszytu. To wszystko co zostało po Haydenie. Na kartce jedno zdanie, które w tej chwili nie wyjaśniało absolutnie nic: ,,Dla Sama - posłuchaj, a zrozumiesz".

"Wieloletnie oglądanie telewizji wyrobiło we mnie przekonanie, że można znaleźć zwłoki i uświadomić to sobie dopiero w momencie, gdy przekręci się tę osobę na plecy (...) Hayden leżał na łóżku opatulony w lamerską kołdrę z nadrukiem z ,,Gwiezdnych wojen", tak jak zawsze (...)."

Bohaterem Playlist for the Dead jest Sam Goldsmith, a jego najlepszym i jedynym przyjacielem Hayden Stevens, którego mamy okazję poznać dzięki licznym retrospekcjom. Sam do tej pory najwięcej czasu spędzał właśnie z Haydenem. Grali w ulubione gry komputerowe, gadali o różnych sprawach, zwierzali się sobie. Niestety, Haydena już nie ma. Pozostało po nim pytanie: dlaczego? I jedna podpowiedź, ukryta na pendrivie z playlistą chłopaka.

"Słuchałem i słuchałem, szukając piosenki (...) Na razie jej jednak nie znalazłem. Zamiast tego odkryłem niewiele mówiący zbiór utworów, z których każdy był z innej bajki - trochę nowych kawałków, trochę starych. Niektóre z nich znałem, innych nie (...) Musiałem słuchać dalej, żeby rozgryźć, co chciał mi przekazać, chociaż nadal nie wiedziałem, po co to wszystko."

Playlist for the Dead jest debiutem Michelle Falkoff. Wiecie, że przymykam oko na debiutantów. Ale nie tym razem. Moim zdaniem powieść jest napisana zbyt lekko, za bardzo powierzchownie przechodząc przez ważny temat. Czyta się ją dobrze i szybko, ale brak tu ciężaru gatunkowego, istotnego dla takiej tematyki. Tak naprawdę to, co najważniejsze, schodzi na drugi plan, wyparte przez wesołość, rozpasanie i brutalność nastolatków.

Prawdę mówiąc, temat został potraktowany po łebkach, a spodziewałam się większego zgłębienia dramatu po stracie, który powinien dotknąć nawet mniej wrażliwych nastolatków. Gdybym miała ocenić tę książkę to, niestety, dałabym notę plasującą się między 4 a 5. Tak wysoka ocena spowodowana jest: a) debiutem i b) szybkością czytania. Trudno mi polecać książkę, która niekoniecznie przypadła mi do gustu. Uważam, że każdy zna się na tyle dobrze, że podejmie słuszną decyzję: czytać czy nie.

Całość - http://monweg.blog.onet.pl/2015/12/16/playlist-for-the-dead-posluchaj-a-zrozumiesz-michelle-falcoff/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-12-2015 o godz 19:00 Patrycja Grzybek dodał recenzję:
Czy kiedykolwiek wyobrażaliście sobie swój świat beż swojego najlepszego przyjaciela? Bo ja próbowałam po tej książce, co nie było niczym łatwym, ani przyjemnym.

"Przez ostatnie kilka dni na zmianę za nim tęskniłem i nienawidziłem go, czułem się winny i zdruzgotany - właściwie nie wiedziałem, jak powinienem się czuć, oprócz tego, że jakoś inaczej."

Niestety Sam, stracił swojego jedynego przyjaciela. Hayden popełnił samobójstwo po imprezie, na której coś wydarzyło się, nie zostawia żadnego listu, niczego co dokładnie mogłoby wytłumaczyć jego decyzje, zostawia dla Sama tylko playlistę i krótki liścik, "Dla Sama. Posłuchaj, a zrozumiesz."
Kiedy wydaje się Samowi, że został sam ze swoimi wspomnieniami o Haydenie, obwiniając się o to, co się stało, w jego życie wkracza Astrid, jak się później okazuję dziewczyna, dobrze znała jego przyjaciela. Dziewczyna spędzając z Samem czas i dzieląc się swoimi przeżyciami, pomaga mu w ciężkich chwilach, ale nie wszystko jest takie, na jakie wygląda.

"Ludzie mówią mnóstwo różnych rzeczy. Niektóre, z nich mogą się przydać, inne cię rozdrażnią, a wiele z nich będzie ci działać na nerwy. Mówią je jednak dlatego, że inne osoby im je powiedziały, lub dlatego, że okazały się one przydatne, gdy sami kogoś stracili."

Bardzo podoba mi się ta książka, temat jest zdecydowanie trudny, bo nikt nie lubi rozmawiać o śmierci, ale to nie jest jedyny trudny temat w tej książce. Widzimy w niej problemy, jakie miał Hayden, w szkole gdzie koledzy i jego starszy brat poniżali go na oczach innych uczniów, w rodzinie gdzie powinien być kochany przez rodziców i starszego brata za to, jaki jest. Bezpieczny czuł się tylko w internecie i w domu Sama. W książce podoba mi się również to, że przy każdym rozdziale jest piosenka, która niekiedy potęguję to uczucie smutku i przygnębienia, odkrywa powoli przed nami tajemnice tego, co jak czuł się Hayden. Polecam wam tę książkę bardzo, bardzo gorąco.

http://czytaniewekrwii.blogspot.com/2015/12/w-kilku-sowach-o-playlist-for-dead.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-12-2015 o godz 21:02 Justa dodał recenzję:
Playlist for the Dead - Posłuchaj, a zrozumiesz jest książką dość mogę powiedzieć, intrygującą. Cały czas zastanawiamy się, co też nasz główny bohater - Sam, dziś odkryje. Choć nie powiem, że trochę się zawiodłam, ponieważ oczekiwałam trochę więcej dreszczyku emocji, ale nie narzekam i bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2015 o godz 09:25 maw_reads dodał recenzję:
Kiedy Sam przyszedł w odwiedziny do swojego przyjaciela Haydena, wydawało mu się, że ten śpi. Chłopak ma mocny sen, ciężko go dobudzić. Tylko dlaczego nie chrapie? Przecież Hayden zawsze chrapie. Próbując dobudzić przyjaciela Sam strąca z biurka pustą butelką po wódce, obok niej znajdowało się puste opakowanie po środku nasennym. Wtedy Sam spostrzegł jeszcze jedną rzecz – był to pendrive i leżąca obok kartka z napisem: „Dla Sama. Posłuchaj a zrozumiesz”.


Sam ma przed sobą ciężki okres. Strata jedynego przyjaciela wiele zmienia. Chłopak czuje się jeszcze bardziej samotny. Jest zarazem wściekły jak i zrozpaczony, czuje się winny tego co się stało. Poprzedniego wieczora, pokłócił się z przyjacielem i użył wobec niego przykrych słów. Targała nim wiele emocji, cierpi na bezsenność. Wszystko to doprowadza do sytuacji w których Sam nie odróżnia życia od fikcji. Okazuje się, że Hayden miał swoje tajemnice. Bardzo dobrze ukrywał przed Samem „drugie życie”.

W życiu Sama pojawia się Astrid. Dziewczyna wiele wie na temat Haydena. Próbuje pomóc nowemu koledze zrozumieć co kierowało jego przyjacielem. Daje mu nadzieję na nowe życie. Pokazuje, że jest wokół niego wiele osób, które mają podobne zainteresowania jak on i warto się z nimi zaprzyjaźnić.

Z playlistą, którą Hayden zostawił przyjacielowi możemy zapoznać się dzięki przypisom przed każdym rozdziałem, w których znajduje się każda kolejna piosenka. Warto w trakcie czytania zapoznać się z każdą z piosenek. Cudownie wpasowują się w treść poszczególnych rozdziałów, nadają niesamowity klimat. Dają nam wiele do myślenia, dzięki czemu razem z Samem możemy starać się zrozumieć Haydena. Muszę dodać, że cała playlista złożona jest z niezwykle dobrych utworów.

Książka jest jedną z tych poważnych. Uważam, że warto się z nią zapoznać. Zwłaszcza po fali samobójstw, która zalała w ostatnim czasie nasz kraj. Ponad 80% samobójstw popełniają mężczyźni. Ciężko jest wyobrazić sobie, przez co przechodzą . Co dzieje się w ich psychice, co skłania człowieka, aby targnąć się na własne życie. Jakie są tego przyczyny? Czytając „Playlist for the dead” poznamy niektóre z nich. Przekonamy się jak wiele czynników wpływa na tak poważną decyzję.

Muszę przyznać, że historia mimo, iż smutna bardzo mi się podobała. Niestety jak to ja, mniej więcej w połowie książki zaczęłam domyślać się wyjaśnienia niektórych wątków i – uwaga – raz się pomyliłam. Jednak szybko pojawiły się nowe teorie i te okazały się właściwe. Czytając opis z tyłu książki liczyłam na tony wylanych łez co jednak nie nastąpiło. Wzruszyłam się jedynie pod sam koniec historii. Polecam tę książkę każdemu. Nie tylko młodzieży. Uważam, że każdy kto tylko ma ochotę powinien zapoznać się z tą lekturą. Dla wielu z nas może okazać się bardzo ważna.

http://maw-reads.blogspot.com/2015/11/8-playlist-for-dead-posuchaj-zrozumiesz.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2015 o godz 16:20 MałaMi dodał recenzję:
Chociaż nie była to do końca zła książka to jestem nią rozczarowana. Spodziewałam się przede wszystkim emocji, których ta powieść mi odmówiła i to jest największym problemem. Miała to być szokująca i poruszająca historia - tak przynajmniej krzyczy większość recenzji. Ja tego nie znalazłam, jednak doceniam pomysł z muzyką i niełatwą tematykę. Myślę, że Playlist for the dead to dobra propozycja dla nastolatków, którzy zmagają się z brakiem akceptacji, samotnością czy nawet przemocą ze strony rówieśników. Znajdą w niej dla siebie słowa otuchy.

Cała recenzja znajduje się na: http://zycie-miedzy-wierszami.blogspot.com/2015/11/michelle-falkoff-playlist-for-dead.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2015 o godz 19:54 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
„Playlist for the dead”, to świetnie napisana opowieść o stracie, zagubieniu i poszukiwaniu odpowiedzi na najtrudniejsze pytania. Historia Sama jest przejmująca, smutna i skłaniająca do refleksji nad naszymi zachowaniami wzglądem innych ludzi. Ma w sobie jednak pewien pozytywny przekaz, który sprawia, że czyta się ją jednym tchem z wypiekami na twarzy. Jest to powieść trudna i lekka za razem, co czyni ją idealną dla młodego odbiorcy, bo w bardzo przystępny sposób naświetla tematy, które przeważnie pozostają w cieniu. Szkoda jedynie, że autorka nie skupiła się bardziej na emocjach, książka miała predyspozycje by roztrzaskać czytelnika na kawałki, a niestety tego nie dokonała. Nie zmienia to jednak faktu, że powieść Michelle Falkoff, to świetna propozycja zarówno dla starszych jak i młodszych czytelników, okraszona cudowną muzyką i w dodatku obłędnie wydana. Polecam!

Cała opinia: http://beauty-little-moment.blogspot.com/2015/11/playlist-for-dead-michelle-falkoff.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2015 o godz 16:52 Michalina Kulińska dodał recenzję:
Zaczynając książkę zastanawiałam się, jak trzeba być zdesperowanym i jak trudne życie trzeba mieć by popełnić samobójstwo. Autorka podjęła się niełatwej tematyki, którą przyznam, rzadko spotykam w książkach. Nawet nie wyobrażam sobie, by znaleźć się w podobnej sytuacji do Sama, który znajduje nie żyjącego już przyjaciela, jedynego przyjaciela, a dodatkowo stopniowo odkrywa, że Hayden miał wiele tajemnic, o których on, jako najlepszy przyjaciel nie wiedział. Jest to przepełniona smutkiem i bólem historia, która skłania do przemyśleń i pozostawia w stanie zadumy.

Całość recenzji znajdziecie tu: http://k-siazkowyswiat.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2015 o godz 14:36 kobietatrzechbarw dodał recenzję:
Sam – główny bohater „Playlist for the dead” jest piętnastoletnim chłopcem, który jak zwykle przyszedł w odwiedziny do swojego najlepszego, a właściwie jedynego przyjaciela. Wiedząc, że Hayden ma mocny sen, nie przejął się, gdy nie mógł go dobudzić. Nie przejął się nawet, gdy zauważył opróżnioną butelkę po wódce. O tym, że jego kumpel targnął się na życie zdał sobie sprawę, po znalezieniu pustego opakowania po tabletkach. Chłopak otrząsając się z pierwszego szoku znajduje pendrive z muzyką i karteczkę z napisem „Dla Sama – posłuchaj, a zrozumiesz”.

Śmierć nie jest i nigdy nie będzie łatwym tematem, tym bardziej jeśli mamy do czynienia z samobójstwem. Większość z nas przeżyła już odejście bliskiej osoby. Jest to nieuniknione tak jak to, że po dniu nastąpi noc. Inaczej jest jednak, gdy człowieka zabiera choroba, a inaczej gdy sam on ingeruje w swój los. Jak często spotykamy się z ludźmi, na pozór wesołymi, otwartymi, lubianymi? Tak naprawdę nie wiemy kto w samotności walczy ze swoimi „demonami”, w ilu ludziach drzemie głęboko zakorzeniona depresja. Wiele się ostatnio słyszy o śmierci młodych osób, którzy nie są w stanie poradzić sobie z problemami. Ludzie nie zdają sobie sprawy w jak łatwy sposób mogą kogoś skrzywdzić. Wystarczy na pozór niewinne wyzwisko, wytykanie palcami czy kpiący śmiech. Trzeba pomagać innym podnieść się, a nie ułatwiać im odejście z tego świata.

„- Czasami się martwię, że już zawsze będę się czuł tak samotny, jak teraz.
- Ja też. Ale jest mi lepiej, gdy wiem, że też się tak czujesz.”

Nastolatki - niezrozumiani, nieszczęśliwi ludzie, którzy nie są już dziećmi, ale nie są jeszcze dorośli. Z burzą hormonów i szalejącymi emocjami, tak często potrzebują pomocy, niestety mało kto to zauważa. Czy naprawdę musi się stać tragedia by ludzie przejrzeli na oczy? Mam nadzieję, że pozycje takie jak ta pomogą młodym ludziom przebrnąć przez problemy i zrozumieć, że nie są sami w świecie. Nie liczy się to, że jesteś gruby, nosisz okulary czy nadmiernie się pocisz. Cechy fizyczne nie są powodem do wyśmiewania oraz piętnowania. Liczy się to jaki jesteś dla drugiej osoby.

„Przez ostatnie kilka dni na zmianę za nim tęskniłem i nienawidziłem go, czułem się winny i zdruzgotany – właściwie nie wiedziałem, jak powinienem się czuć, oprócz tego, że jakoś inaczej.”

Autorka wprowadza nas w życie widziane oczami młodzieży. Zabiera nas w podróż pełną sprzecznych uczuć, bolesnej prawdy i samotności. Zmusza do refleksji i zastanowienia się nad tym, co właściwie się stało. Książkę należy przeczytać do końca, by zrozumieć jej przesłanie oraz sens. Dodatkowym atutem jest pomysł, by każdy rozdział oznaczyć osobnym tytułem piosenki. Za każdym razem, gdy dochodziłam do kolejnej części książki, zatrzymywałam się na moment, by wraz z głównym bohaterem spróbować zrozumieć co miał na myśli zmarły chłopak. Utwory zostały uważnie dobrane. Mówią o odejściu, samotności, nieszczęśliwej miłości i gniewie. Idealnie wpasowują się w klimat powieści.

Jeśli jesteście ciekawi co wydarzyło się na imprezie poprzedzającej samobójstwo Hajdena, co sprawiło, że zdobył się on na tak radykalny krok i czy Samowi uda się rozszyfrować sens z playlisty, koniecznie zapoznajcie się z książką. Serdecznie polecam ją głównie młodzieży, ale uważam też, że może ona się spodobać również starszym odbiorcom. Jeśli macie dorastające dzieci, warto zagłębić się w podobną tematykę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2015 o godz 13:49 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Ostatnimi czasy coraz częściej na naszym rynku wydawniczym pojawiają się powieści mocno związane z tematyką samodzielnego odbierania sobie życia. Uważam, że jest to dobra zmiana, ponieważ takie pozycje są tak naprawdę odzwierciedleniem tego co dzieje się w rzeczywistości. To właśnie najczęściej młodzi ludzie nie potrafią poradzić sobie z brutalnością świata, w którym żyją. Nie otrzymują zrozumienia od dorosłych, którzy powinni być dla nich oparciem i często brakuje im pewności siebie oraz wiary we własne możliwości, aby walczyć o lepsze jutro. To wszystko powoduje, że młodzież jest w stanie podjąć tą tragiczną w skutkach decyzję i w jednej chwili kończy swój żywot. "Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz" to powieść, która porusza właśnie te trudne tematy i ukazuje prawdę o tym co dzieje się w głowie przeciętnego nastolatka. Wbrew pozorom jego problemy nie są wcale tak błahe jak wydaje się większości rodzicom. Twórczość Michelle Falkoff jeszcze przed polską premierą była bardzo zachwalana, dlatego gdy brałam do ręki jej powieść, miałam co do niej dosyć duże oczekiwania. Czy autorka poradziła sobie z tym niezwykle poważnym i coraz częściej spotykanym problemem? Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której na pewno się tego dowiecie.

Cała recenzja na: http://ksiazki-milki.blogspot.com/2015/11/playlist-for-dead-posuchaj-zrozumiesz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2015 o godz 19:09 Inna dodał recenzję:
"Przez ostatnie kilka dni na zmianę za nim tęskniłem i nienawidziłem go, czułem się winny i zdruzgotany – właściwie nie wiedziałem, jak powinienem się czuć, oprócz tego, że jakoś inaczej."

Sam i Hayden są przyjaciółmi, uwielbiają muzykę i gry komputerowe. Nie są imprezowiczami, wolą własne towarzystwo w zaciszu domowym. Ale przecież kiedyś trzeba iść na jakąś imprezę prawda? W ich wypadku ta domówka zmieniła wszystko. Co się na niej wydarzyło? Dlaczego skutki były tak okropne? Wszystkiego dowiecie się podczas czytania książki.

Wyobraźcie sobie, że rano przychodzicie do swojego przyjaciel, a on nie żyje, nie oddycha, jedyne co Wam zostawił to playlista, która ma Wam pomóc zrozumieć dlaczego tak postąpił. Brzmi drastycznie, smutno i nieprawdopodobnie prawda? Dokładnie to przydarzyło się Samowi. Sam nie ma pojęcia dlaczego Hayden popełnił samobójstwo, wie on, że ma to związek z imprezą, na której byli wieczór wcześniej, tylko niestety nie wie on co się tam stało. Czy Sam odkryje prawdę? Jak potoczy się jego życie? O co chodzi z tą playlistą?

"Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz" to zagadkowa, wzruszająca i dająca do myślenia książka. Autorka napisała świetną powieść, zawarła w niej wszystko co powinna mieć dobra młodzieżówka. Fabuła jest trudna, ale sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać nad sobą, swoim zachowaniem i życiem. Książka pani M.Falkoff pokazuje jak człowiek wraca do rzeczywistości po stracie kogoś bliskiego, jak stara się on ponownie zacząć żyć.

Cała recenzja http://happy1forever.blogspot.com/2015/11/posuchaj-zrozumiesz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2015 o godz 17:14 Moja Osobistosc dodał recenzję:
Autorka w książce pochyla się nad bardzo trudnym i bolesnym tematem, jakim jest śmieć wśród nastolatków, przez co książka nie należy do wesołych, a bardziej refleksyjnych i zmuszających do myślenia. Zamknięte jest w niej dużo bólu, smutku i bardzo trudnych sytuacji. Nie lubimy rozmawiać o śmierci, dlatego też nie jest to książka przy której można się zrelaksować. Nie należy do książek lekkich i przyjemnych. Bardzo daje do myślenia i wprawia czytelnika w nostalgiczny nastrój.

Książka jest sama w sobie bardzo tajemnicza i naprawdę powoli, krok po kroku odkrywa przed czytelnikiem wszystkie swoje tajemnice. Tak naprawdę dopiero pod koniec dowiadujemy się, co wydarzyło się w dniu tej nieszczęsnej imprezy.

Oprócz tematu samobójstwa wśród młodych osób, które niestety zdarzają się coraz częściej autorka porusza także inne bardzo ważne kwestie. Zwraca również uwagę na temat znęcania psychicznego i fizycznego zarówno wśród rówieśników ale i rodzeństwa oraz rodziny. Ukazuje problemy z jakimi stykają się nastolatkowie w liceum oraz obraz bogatej rodziny z patologicznymi relacjami, gdzie rodzice w negatywny sposób wywierają presję na swoich dzieciach. Jest to dobra książka, która w bardzo dobry sposób porusza i ukazuje te trudne tematy. W książce brakuje mi jednak takiego pojęcia jak pomoc. Czemu Hyden nie zgłosił się po pomoc? Czemu Sam (najlepszy przyjaciel) mu nie pomógł? Gdzie byli inni, otoczenie? Czy nikt tego nie widział i nie mógł zareagować?

Całość recenzji: http://mojaosobistosc.blogspot.com/2015/11/playlist-for-dead-posuchaj-zrozumiesz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2015 o godz 09:44 addictedtobooks dodał recenzję:
Hayden nigdy nie miał łatwego dzieciństwa. Jego rodzice nieustannie przypominali mu o jego porażkach oraz nigdy nie byli dla niego prawdziwym wsparciem. Z kolei jego starszy brat wraz z kolegami nieustannie robili z niego pośmiewisko oraz traktowali go jak śmiecia. Jedynym azylem Haydena była gra Mage Warfare, w której mógł być kimkolwiek tylko zechciał i w której nie musiał mierzyć się z żadnymi przykrymi komentarzami na temat swojego wyglądu. Wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Samem potrafili godzinami zatracać się w wirtualnym świecie i choć na chwilę uciec od codziennych trosk. Jednak takie rozwiązanie nigdy nie pomoże mu uporać się z jego problemami. Pewnego dnia chłopak może nie wytrzymać tej presji i posunąć się do czegoś, co może być dla niego katastrofalne w skutkach.

„Nigdy się z tego nie otrząsnę.”

Pewnego dnia Sam wraz z Haydenem wybierają się na imprezę, która niestety wymyka się spod kontroli. Następnego dnia Sam idzie odwiedzić swojego przyjaciela i znajduje go martwego. Hayden popełnił samobójstwo i zostawił po sobie tajemniczą playlistę z dołączoną notatką: „Posłuchaj a zrozumiesz”. Coś musiało wydarzyć się na tej imprezie. Tylko co? Sam musi poskładać całą tą historię w jedną całość i dowiedzieć się, co jego najlepszy przyjaciel przed nim ukrywał. Jednak to czego się dowiaduje, wcale nie uspokaja jego poczucia winy. Każda przesłuchana piosenka z playlisty zbliża go do poznania prawdy oraz odpowiedzi na pytania: Dlaczego Hayden popełnił samobójstwo? Oraz czy można było temu zapobiec?

„Przez ostatnie kilka dni na zmianę za nim tęskniłem i nienawidziłem go, czułem się winny i zdruzgotany – właściwie nie wiedziałem, jak powinienem się czuć, oprócz tego, że jakoś inaczej.”

W życiu Sama pojawia się pewna tajemnicza dziewczyna, który wydaje się w pewien sposób powiązana ze śmiercią Haydena. Chłopak musi dowiedzieć się, co ukrywa i skąd zna jego przyjaciela. Tymczasem w jego mieście mają miejsce dziwne napady na osoby, które dręczyły Haydena. Wszyscy podejrzewają o to Sama, który już sam nie wie, co jest prawdą, a co jest jego wyobrażeniem. Kto tak naprawdę stoi za napadami? I dlaczego próbuje w to wrobić Sama? Chłopak musi jak najszybciej rozwikłać tą zagadkę i dowiedzieć się, dlaczego jego najlepszy przyjaciel miał przed nim tyle tajemnic. Jedno jest pewne, już nic nie będzie wstanie przywrócić życia Haydenowi. Sam już zawsze będzie zmagał się z ogromną pustką oraz żalem, jaki pozostawiła po sobie śmierć jego najlepszego przyjaciela …

„- Czasami się martwię, że już zawsze będę się czuł tak samotny, jak teraz.
– Ja też. Ale jest mi lepiej, gdy wiem, że też się tak czujesz.”

„Playlist for the dead” przypomina mi trochę książkę „Trzynaście powodów” Jay Asher, w której dziewczyna popełniła samobójstwo oraz zostawiła kasety z nagraniami, które wyjaśniają, dlaczego odebrała sobie życie. W książce Michelle Falkoff bohater zostawia po sobie playlistę z piosenkami, które mają pomóc jego przyjacielowi zrozumieć jego historię oraz przyczyny jego decyzji. Na początku każdego rozdziału znajdziemy tytuł piosenki oraz jej autora, co niezwykle mi się podobało. Podczas lektury tej książki można odsłuchać sobie po kolei piosenki i jeszcze lepiej wczuć się w jej klimat.

Temat samobójstwa jest coraz częściej poruszany w książkach, co według mnie jest bardzo ważne. „Playlist for the dead” pokazuje, jak bardzo ważne jest rozmawianie o problemach oraz poszukiwanie pomocy. Hayden musiał zmagać się z brakiem akceptacji swoich rodziców, rodzeństwa oraz rówieśników w szkole. Autorka przedstawia niezwykle bolesną oraz szczerą historię chłopaka, który nie potrafił odnaleźć się w świecie oraz zyskać akceptacji. Podczas lektury tej książki czytelnikowi towarzyszy wiele emocji, od których nie sposób uciec. Warto zwrócić również uwagę na niezwykle dobrze nakreślonych bohaterów oraz wciągającą fabułę. Książka bardzo mi się podobała i na pewno jeszcze kiedyś do niej wrócę. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-11-2015 o godz 10:58 markietanka dodał recenzję:
Przyznam, że książka Michelle Falkoff zrobiła na mnie wrażenie, a podczas jej lektury towarzyszyła mi muzyka. Okazuje się, że mamy wspólne zainteresowania z jej bohaterami :)
"Playlist for the Dead..." jest świetnie napisana, przemawia do wyobraźni i skłania do przemyślenia wielu kwestii. Pokazuje śmierć, żal, godzenie się ze stratą i zrozumienie, co wcale nie jest łatwe dla ludzi, a szczególnie młodych. Aby odreagować muszą stworzyć sobie swój bezpieczny świat, ale nie można zostawić ich całkiem samych sobie. Patrzę na to trochę z drugiej strony, bo sama jestem mamą nastolatków i książka dała mi wiele do myślenia.

"Playlist for the Dead..." to pozycja dla wszystkich, warto się z nią zapoznać. W prosty i zrozumiały sposób zostały tutaj pokazane bardzo trudne kwestie. Książka o wielu tematach mówi wprost, ale nie przygnębia. Playlista pomaga Samowi zrozumieć Haydena. Muzyka przemawia do jego serca i wyobraźni, a dodatkowo zyskuje przyjaciółkę.
Mnie zaintrygowała, a powiązanie rozdziałów z tytułami piosenek uważam za dokonały pomysł. Muzyka uzupełnia znakomicie treść i tworzy oryginalny klimat powieści. Świetne połączenie - polecam!

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2015/11/playlist-for-dead-posuchaj-zrozumiesz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2015 o godz 19:45 G.P. Vega dodał recenzję:
"Playlist for the dead" to historia wyważona, przemyślana, a zarazem naszpikowana emocjami, które mają jedno główne zadanie: pochwycić czytelnika w swoje sidła i wypuścić dopiero wtedy, gdy dotrze do ostatniej strony, przeczyta ostatnie zdanie i słowo. Poza tą brutalną i smutną stroną powieści, mamy również część pełną niewiadomych i tajemniczych zagadek, które możemy z Samem odkrywać. A wszystko to w akompaniamencie wyjątkowej muzyki, z której również wiele można wyczytać!

To książka nie tylko o śmierci. Mamy tu bowiem wiele o bólu, o stracie, o poczuciu winy, o chęci odcięcia się od swoich własnych emocji z prostego strachu przed tymi, które mogłyby nas zranić. Mamy ofiary, oprawców, jest skrucha i chciałoby się powiedzieć, zwykła, ludzka ślepota. Ta historia to swoista karuzela kontrastów, które jednych odrzucą, jeszcze innych zachęcą, a wybranych rozłożą na łopatki. Ja stanowczo zaliczam się do tej trzeciej grupy.

Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2015 o godz 19:29 Beata dodał recenzję:
Pewnego dnia Sam postanowił przyjść w odwiedziny do swojego kolegi. Jednak tam zastaje go śpiącego, bynajmniej tak mu się wydaje. Mimo licznych pobudek, Hayden nie wstaje. Dopiero po chwili chlopak ogarnia to co się stało, jego przyjaciel popełnił samobójstwo. Ale jak to możliwe? Przecież to był najlepszy i jedyny znajomy, dlaczego on nie wie co go skłoniło do tej decyzji? Chłopak o niczym mu nie powiedział. Jednak Hayden zostawił coś dla Sam'a. Pendrive i kartka z napisem:
"Posłuchaj, a zrozumiesz"



O "Playlist for the dead" usłyszałam dopiero, kiedy dostałam od wydawnictwa zapowiedzi książek. Mój wzrok szczególnie przyciągnęła okładka, która zachwyca swoją prostotą. Aż w końcu przepisałam opis. Wydawał mi się bardzo ciekawy, dlatego z ogromną niecierpliwością czekałam aż do mnie przybędzie. W końcu otwarłam paczkę i aż sama się zdziwiłam a na głos poszły słowo "Dlaczego ona jest taka cieniutka?" Już od razu wiedziałam że to będzie za mało do delektowania się powieścią.

Od samego rozpoczęcia czytania, przypomniała mi się druga książka, "Trzynaście powodów" Jay Asher. Jednak małe podobieństwa są wśród tych książek, a trochę szkoda, bo obie wydają się naprawdę ciekawe. Pochodziłam jednak do tego sceptycznie, może powyżej wymienionej jeszcze nie czytałam i nie mogę ocenić czy jest jeszcze coś podobnego.

Dalsza część recenzji:
http://ksiazka-wprowadza-w-swiat-wyobrazni.blogspot.com/2015/11/playlist-for-dead.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2015 o godz 15:38 Nevermore dodał recenzję:
"Playlist for the Dead" to kolejna książka, z typu, który ostatnimi czasy cieszą się ogromnym uznaniem wśród młodych czytelników. Była moda na wampiry, był antyutopijny szał, ale teraz... to coś zupełnie innego. Coraz większą popularnością cieszą się niespieszne, refleksyjne powieści, w których ogromną rolę odgrywają uczucia, a przede wszystkim - smutek.

Sam nie jest zbyt popularny. Prawdziwe oparcie znajduje jednak w Haydenie. To nie tylko najlepszy przyjaciel, ale prawdziwa bratnia dusza, którą rzadko kiedy dane jest spotkać. Choć Sam chciałby mieć więcej znajomych, dzięki Haydenowi jakoś daje radę - oni dwaj kontra reszta świata. Samobójstwo Haydena jest dla Sama szokiem i prawdziwą tragedią. Zostaje mu tylko playlista i dopisek "Posłuchaj, a zrozumiesz". Czy chłopak rozwikła tajemnicę? Czy muzyka będzie w stanie ukoić jego ból?

Historia napisana przez Michelle Falkoff bardzo przypomina mi książkę, którą czytałam całkiem niedawno. Chodzi tu o "Trzynaście powodów" - biorąc pod uwagę opis, te dwie powieści zdawać by się mogły niemal identyczne, z tą różnicą, że kasety magnetofonowe zamienione zostały na playlistę. Mówiąc szczerze, to trochę ostudziło mój zapał wobec "Posłuchaj, a zrozumiesz" - w końcu "Trzynaście powodów" skończyłam zalewie tydzień wcześniej, a nie ma nic gorszego, niż czytanie książki, mając poczucie, że to już było. Nie mogłam być jednak w większym błędzie - to dwie, kompletnie odmienne historie, a wrzucanie ich to jednej szuflady jest absurdem. Owszem, obie dotykają tematu samobójstwa, ale to wszystko. Bohaterowie, historia, akcja - to zupełnie inna bajka...

Autorka porusza wiele problemów, w którymi borykają się współczesne nastolatki. Niezrozumienie ze strony rodziców, wymagania, z którymi nie są w stanie sprostać - to tematy, które dotyczą niemal każdego. Oprócz jednego z głównych wątków, jakim jest prześladowanie, autorka wplata również inne, takie jak choćby ukrywanie swojej orientacji seksualnej. Udowadnia, że nic nie jest czarno-białe i każde zachowanie ma swoje przyczyny - wystarczy poszukać głębiej.

Warto również wspomnieć o tytułowej playliście, która, jak łatwo się domyślić, odgrywa tutaj kluczową rolę. Na początku każdego z rozdziału widnieje tytuł przypisanego do niego utwory. Dzięki możemy nie tylko złożyć sobie całą playlistę Haydena, lecz też włączyć konkrety kawałek przy lekturze pasujących do niego wydarzeń. Muzyka jest kwestią gustu, więc to, czy piosenki Wam się spodobają jest kwestią indywidualną - ja znalazłam tutaj nawet kilka moich ulubionych numerów, takich jak "Mad world" czy "Say something". Jednak nawet jeżeli nie należycie do fanów takiej muzyki, będzie musieli przyznać, że po prostu świetnie pasuje ona do tej historii.

"Posłuchaj, a zrozumiesz" to powieść, którą naprawdę warto poznać. I nie ważne, czy macie piętnaście lat, czy pięćdziesiąt. Nie ważne, jaki gatunek literacki jest Waszych ulubionym, ani jaką lubicie muzykę. Ważne jedynie, że książka naprawdę warta uwagi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2015 o godz 10:44 Krokusowe Przemyślenia dodał recenzję:
Playlist for the dead jest książką dla młodzieży, ale inną niż wszystkie. Został podjęty temat bardzo trudny, a jednocześnie bardzo ważny. Pokazano tutaj wszystko, co się dzieje w psychice młodego człowieka po stracie bliskiej osoby, jak stara się poradzić sobie z przytłaczającym poczuciem winy i, przede wszystkim, z samotnością, która nagle zaczęła go otaczać. Sam chciał nawiązać kontakt z innymi ludźmi, ale tak naprawdę miał tylko Haydena. Chłopcy zostali pochłonięci przez świat komputerów i gier internetowych. Właśnie podczas gry w Mage Warfare Hayden poznał tajemniczą Atenę.

Polecam tę książkę. Stanowi ona naprawdę dobry portret psychologiczny młodego człowieka po śmierci przyjaciela. Pozwala zrozumieć, co wtedy dzieje się w umyśle tej osoby. Oprócz tego przytacza także inną problematykę, a mianowicie - co może popchnąć nastolatka do odebrania sobie życia. Playlist for the dead skłania do przemyślenia pewnych spraw, do refleksji nad śmiercią. Tematyka jest poważna i niełatwa, ale istotna.

Całość recenzji na http://krokusoweprzemyslenia.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2015 o godz 20:42 ola2998 dodał recenzję:
http://mojeksiazki-ola.blogspot.com/2015/11/playlist-for-dead-posuchaj-zrozumiesz_3.html

Prawdę powiedziawszy, jeśli przyjrzymy się pozycjom na dzisiejszym rynku wydawniczym, z pewnością znajdziemy niejedną, która porusza zagadnienie śmierci, również tej samobójczej. Nie jest to temat oryginalny, a mimo to wiele osób nadal z chęcią sięga po takie książki i nie zaprzeczę, ja także. To motyw, który ciągle nas intryguje i nie sądzę, żeby zmieniło się to w najbliższym czasie.

Mogłoby się wydawać, że będzie to książka ciężka ze względu na podejmowany wątek. Nic bardziej mylnego. "Playlist for the Dead" jest nieskomplikowana i bardzo prosta w odbiorze, co z pewnością działa na korzyść i łatwiej pozwala się wciągnąć w historię, choć ja osobiście przygotowałam się na coś cięższego. Michelle Falkoff operuje jasnym oraz przejrzystym językiem i tworzy pewną otoczkę tajemnicy. Można by tu zarzucić przewidywalność, nie zaprzeczę, ale mimo to z przyjemnością brnie się dalej, nie chcąc się oderwać choćby na chwilę.

Choć "Playlist for the Dead" nie podejmuje nowych motywów i skupia się na już nam znanych, to jednak miłą odmianą było zepchnięcie śmierci na dalszy plan i wysunięcie na przód Sama starającego pogodzić się z rzeczywistością. Autorka nie skupia się na powodach, dla których Hayden postąpił tak a nie inaczej, ponieważ na wstępie otrzymujemy lekki zarys i źródło jego decyzji. Tutaj najważniejsza staje się akceptacja, przełamywanie stawianych przed nami barier, zrozumienie siebie i tego, jak destrukcyjne może być samobójstwo.

Jeśli chodzi o muzykę to pod tym względem byłam rozczarowana, jak i jednocześnie mile zaskoczona. Pomysł na stworzenie listy był ciekawy, jednakże ostatecznie wyszło na to, że nie były ona wcale tak ważnym i niezbędnym elementem. Piosenki miały być drogowskazem, który pomoże nam odkryć zagadkę śmierci Haydena, a według mnie były jedynie odzwierciedleniem rozdziałów, uczuć bohaterów i ich motywów. Niemniej jednak utwory niezwykle mi się spodobały i z przyjemnością słucham ich nawet teraz.

Nie powiem, żebym czuła się jakoś specjalnie wyzuta z emocji albo wyczerpana psychicznie, bo choć autorka stworzyła atmosferę smutku, według mnie nie była ona jakoś specjalne przytłaczająca, na co po cichu liczyłam. Pod koniec miałam również wrażenie, że nie do końca wykorzystano potencjał, jaki ta książka posiadała.

"Playlist for the Dead" to pozycja dobra, choć przyznam szczerze, są lepsze. Ujmuje czytelnika swoją prostotą, kreacją i podejściem, ale przede wszystkim daje poczucie nadziei. To świetne wprowadzenie do tematu, jakim jest samobójstwo, szczególnie dla młodzieży i warto zapoznać się z historią Sama. Nie do końca spełniła moje oczekiwania, niemniej jednak bardzo dobrze się z nią bawiłam i nie żałuję poświęconego czasu.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2015 o godz 18:21 Heather dodał recenzję:
Jestem pewna, że cała historia nie byłaby tak przejmująca, gdyby nie bohaterowie, którzy naprawdę mogą pochwalić się wielkim zaangażowaniem w sprawę. To pełnowymiarowe postacie przepełnione emocjami, które dzielą się z czytelnikiem bólem, stratą i nadzieją na lepsze jutro. Sam, główny bohater czuje się zdradzony i samotny, bo za nic nie potrafi zrozumieć decyzji przyjaciela. W jego głowie pojawia się wiele pytań, które zostały bez odpowiedzi, a kiedy podejmuje wyzwanie rozszyfrowania wszystkich tajemnic sam nie jest gotów na to co otrzyma na końcu swojej drogi. Z kolei historia Haydena otwiera problematyczny, licealny świat. Chłopak w pewnym sensie odtrącony przez rodzinę musiał zmagać się z potworami w szkole, którzy nie opuszczali go nawet poza jej murami. Nie wytrzymał życia, które mu zaproponowano, a jednak wykazał się najbardziej dorosłą postawą w całej tej historii. Trudno opisać słowami to, co towarzyszyło mi przy tej lekturze, jednak mogę Was zapewnić, że sami szybko zrozumiecie co mam na myśli. Rozdziały tytułowane piosenkami wprowadzą Was do świata, który na długo zostanie w pamięci.


"I tak uważałem się za szczęściarza, bo udało mi się znaleźć superkumpla, dzięki któremu przestałem się czuć samotny - i przez wiele lat mi to wystarczało. Aż do teraz."


"Playlist for the Dead" to wzruszająca opowieść o prawdzie i brutalności świata, w którym na skraju zapomnienia pojawia się wielka przyjaźń. Nic nie działa na zmysły tak bardzo jak muzyka a w połączeniu z trudnym tematem potrafi zdziałać cuda. Fabuła tej książki intryguje, chwyta za serce i skłania do myślenia. To mocna, dosadna opowieść, która niczego nie zataja - polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2015 o godz 10:10 Martha Oakiss dodał recenzję:
Śmierć nie jest tematem, o którym lubimy mówić. Ale warto o niej wiedzieć. Nie musimy rozmawiać. Ale przeczytajcie. Przemyślcie.

Przyznaję - bałam się. Bałam się przeczytać Playlist for the dead, bo jestem wyjątkowo wrażliwa, jeżeli chodzi o podobną tematykę. Nie wiedziałam, czego się spodziewać i bałam się, że lektura okaże się tak dołująca, że będę żałować jej przeczytania.


Jednak pierwsze, co chcę zaznaczyć, to rola muzyki, która ma w tej powieści wyjątkowo istotne znaczenie. Przy każdym rozdziale znajdziemy odesłanie do konkretnego utworu i polecam, czytając dany fragment, włączyć sobie w tle daną piosenkę. Jeżeli wsłuchamy się w słowa, jeżeli poczujemy emocje zawarte w melodii - jestem pewna, że odbierzemy tę lekturę w zupełnie inny sposób, niżbyśmy czytali ją "na sucho".

Narratorem powieści stworzonej przez Michelle Falkoff jest nastoletni Sam, który pewnego dnia odwiedza swego przyjaciela Haydena. Niestety nie dane jest mu zamienić chociażby kilka słów i przeprosić za swe zachowanie z poprzedniego wieczoru. Hayden leży martwy, a po jego pokoju walają się proszki i alkohol. Oprócz tego sam znajduje na szafce pendrive z notatką "Dla Sama - posłuchaj, a zrozumiesz". Załamany chłopak obwinia się o śmierć przyjaciela, lecz postanawia spełnić jego ostatnią wolę.

Przyznam, że pomysł na tę powieść i klimat, jaki w niej panuje, wydały mi się nieco przerażające, może nawet psychodeliczne. Nie znamy wydarzeń, które doprowadziły do tragedii, Sam nie chce ich przed nami odsłonić, czujemy się więc, jakbyśmy błądzili we mgle. Sam zaczyna spotykać osoby, które dopowiadają swoje kilka zdań do całej historii, przez co jeszcze bardziej plączą nam całą sytuację, zamiast ją rozjaśnić. Jednocześnie dostarczane są nam opisy życia chłopców, retrospekcje, przez które dostrzegamy problemy obecne również w naszych szkołach - podział na grupy, różnorodność i jej niezrozumienie, prześladowanie tych "innych". I zarazem mówi nam wiele o psychice człowieka, poczuciu winy, pewnych cechach, które jedni mogą uznać za strach i ucieczkę, a inni za odwagę. To też historia o tym, jakich siebie tworzymy, pokazujemy światu, a jacy jesteśmy wewnątrz naprawdę.
Sam stopniowo w kolejnych rozdziałach przybliża najważniejsze wydarzenia, które miały miejsce w przeddzień samobójstwa Haydena, powoli zdradza tajemnice jego, jak i swoje własne i kolejne kawałki układanki zaczynają wskakiwać nam na odpowiednia miejsca.

Jest mi niezwykle ciężko mówić o tej powieści tak, by nie zdradzić szczegółów, ale kiedy się ją zakończy i pozna wszystkie tajemnice, ma się ochotę sięgnąć po nią jeszcze raz, bo patrzymy na nią z zupełnie innej perspektywy. To taki typ książki, który jest smutny, życiowy, prawdziwy, w którym autorka przygotowała dziesiątki sekretów i często ma się ochotę przerzucić na ostatnią stronę, by czym prędzej otrzymać wszystkie wyjaśnienia. I jednocześnie, gdy poznajemy prawdę o bohaterach, możemy też odkryć prawdę w swoim życiu - i to jest nieco przerażające i stanowi dobry bodziec, by trochę pomyśleć nad sobą i swoimi bliskimi. Jeżeli lubicie takie klimaty jak Sala Samobójców, Pod Kloszem, czy bardziej dojrzała wersja Charliego i tematyka śmierci i szukania jej przyczyn nie jest Wam straszna, to Playlist for the dead robi to w świetny, młodzieżowy sposób. Albo będzie dla Was przygodą fabularną, albo odkryciem drugiego dna, które przelejecie na własne życie.

Zdjęcia + video: http://secret-books.blogspot.com/2015/11/premiera-playlist-for-dead-michelle.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2015 o godz 19:34 paulinka25042 dodał recenzję:
Cała recenzja: http://recenzjemystic.blogspot.com/2015/11/michelle-falkoff-playlist-for-dead.html

„Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz” wywołało w mojej głowie wielki mętlik. Nie mogłam poskładać swoich myśli w całość. Nie wiedziałam, co mam myśleć o całej historii, a tym samym o książce. Wiem jedno. Czuję pewien niedosyt, czegoś mi zabrakło. A może jestem tylko w dalszym ciągu rozbita, bo mimo woli lektura odcisnęła we mnie swoje piętno? Nie jest to łatwa pozycja, należy do tych trudnych, poruszających tematy tabu. Tym samym daje dużo do myślenia. Nie znajdziemy w niej nic wesołego. Tylko opowieść tak bolesną, tak poruszającą, że samemu ciężko się po niej pozbierać. I tak jest nam łatwiej, bo nie jesteśmy głównym bohaterem. Spokojnie możemy zamknąć książkę i o niej zapomnieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2015 o godz 16:48 Sol dodał recenzję:
"Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz" jest trzecią książką, która opowiada o samobójstwie nastolatka, jaką ostatnio miałam okazję czytać. Trzecią równie poruszającą, jak dwie poprzednie. Owszem, poruszany w niej temat jest ciężki, ale bardzo prawdziwy. Nie ma tutaj zabawnych anegdotek, głupawych postaci... Jest przemyślany wątek, który utkwi w pamięci każdego czytelnika. I właśnie to, tak bardzo mi się podoba. Historia, która mnie poruszy. Historia, która utkwi w mojej głowie.

Wiecie co jest najlepsze? Każda z tych trzech książek, które czytałam się od siebie różni. Każda jest inaczej przedstawiona. "Playlist for the dead" jest oryginalna dzięki temu, jak całą historię zobrazowała nam autorka. Plus za tajemniczość i za tych kilka wskazówek, dzięki którym mogliśmy sami dążyć do prawdy. Co takiego wpłynęło na decyzję Haydena? Co nim kierowało? I tym podobne. Michelle Falkoff co jakiś czas podrzucała nam poszlakę, dzięki której mogliśmy się nieco pogłowić i spróbować zrozumieć motywy kierujące chłopcem, który targnął się na swoje życie. Ale nie tylko...

Postać Sama jest główną postacią w niniejszej pozycji, ale ja bardziej zżyłam się z Haydenem, którego historia bardzo mnie poruszyła. Nie zrozumcie mnie źle, Sam również jest fajną postacią i to dzięki niemu odkrywamy, co się wydarzyło. Jednak jakoś nieszczególnie się z nim polubiłam. Drugoplanowe charaktery również odgrywają ważną rolę w powieści, bo mają wiele wspólnego z wydarzeniami, które miały miejsce w przeszłości Haydena i Sama. Dlaczego o nich wspominam? Ponieważ warto zaznaczyć, że cała gama tych wszystkich postaci jest barwna i różnorodna. Są czarne charaktery, te szare i... Chciałoby się napisać "te białe", ale niestety... W tej książce nie ma podziału na : czarny i biały. Jest w niej wiele szarości, a to czytelnik decyduje czy te szarości są bardziej w stronę białą, czy czarną. I to jest kolejny plus powieści Falkoff.

Co jeszcze mi się spodobało? Tytuły piosenek z playlisty Haydena, które rozpoczynały każdy rozdział. Wiele z tych utworów znam i kiedy takowy się pojawił, kiwałam głową z aprobatą. Hayden miał gust co do muzyki, to trzeba mu przyznać.

Teraz przychodzi czas na to, czy i komu polecam tę powieść. Nie jest to powieść lekka i niezobowiązująca - to na pewno. Dlatego polecam ją osobom, które nie szukają byle czego. Osobom, które lubią dokopywać się do sedna sprawy... W zasadzie mogłabym ją polecić każdemu, bo mnie bardzo się podobała. Tak więc wybór należy do Was.

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2015 o godz 11:44 recenzent.com.pl dodał recenzję:
http://recenzent.com.pl/1/recenzja-ksiazki-playlist-for-the-dead-michelle-falkoff-melodia-smierci/

(...)

„Playlist for the dead” ma jednak inną, dużo bardziej wartościową stronę, w której nie chodzi o piosenki, czy sekrety. Opowiada o złożoności samobójstwa i niemożliwości jego zrozumienia; o tym, że nie wszystko jest takim, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka. Droga, którą przebywa bohater cierpiąc, słuchają muzyki, wspominając i zastanawiając się, czy przypadkiem nie zwariował jest studium przypadku umierania i radzenia sobie z umieraniem. Finał, który zostawia czytelnika nieco rozczarowanego i zagubionego, to doskonałe zobrazowanie poszukiwań powodów samobójstw, które mógłby wyjaśnić tylko ten, który tego dokonał. A to przecież niemożliwe. Zostajemy więc my, żyjący, pełni bezsilności i uczucia niesprawiedliwości, pogrążeni w chaosie, wściekli i niemożliwie stęsknieni. Jak Sam.

Powieść Michelle Falkoff jako tekst nie wyróżnia się niczym szczególnym. Suspens jest jasny, język niewyszukany, bohaterowie nieco zbyt przerysowani w swych stereotypach. Utwór nie zaskakuje ani trafnością uwag, ani bogactwem metafor, ani naturalnością świata przedstawionego. Jednak jako całość, jako koncept, wypada ponadprzeciętnie. Gdy przygotujecie się do tego doświadczenia właściwie – stworzycie playlistę, znajdziecie swoją głośność, która nie przerzuci Waszej uwagi na te świetne kawałki, a wydobędzie sens z powieści –, „Playlist for the dead” stanie się dla Was przeżyciem niezapomnianym. Głównie depresyjnym, smutnym i bolesnym, ale przez to prawdziwym i wzbogacającym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2015 o godz 01:17 hasacz93 dodał recenzję:
Moim zdaniem ta książka to bardzo ważne przesłanie do ludzi, którzy często nie potrafią słuchać i bagatelizują wiele spraw, które potrafią i najczęściej prowadzą tylko do tragedii. Właśnie takie książki powinny być lekturami szkolnymi – chociaż mam nadzieję, że będziecie po to sięgać tylko dlatego, że niesie przesłanie, a nie dlatego, że ktoś wam kazał.

całość: https://bigdwarf.wordpress.com/2015/11/04/premiera-playlist-fo-the-dead-michelle-falkoff-rzecz-o-stracie-przyjazni-z-ktorej-sie-wyrasta-i-milosci/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-11-2015 o godz 18:12 Natalia Patorska dodał recenzję:
Playlist for the Dead pokazuje, że obwinianie innych za samobójstwo jest destrukcyjnym uczuciem. Że nie prowadzi do niczego dobrego. I że należy przede wszystkim patrzeć z szerszej perspektywy i dostrzec rzeczy, które wcześniej się ignorowało. Jak wspominałam, Playlist for the Dead jest powieścią smutną, ale nie wywołującą płacz - raczej sentymentalną, trochę wzruszającą. Po skończeniu lektury zaś nie jest się zdołowanym, tylko w pewien sposób podniesionym na duchu. Nie nazwałabym książki Michelle Falkoff fenomenalną, ale to dobra powieść z ważnym przekazem, którą warto przeczytać i poznać, zwłaszcza jeśli jest się tak związanym z muzyką, jak Sam i Hayden.

http://ksiazkoholiczka-nadeine.blogspot.com/2015/11/playlist-for-dead.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-11-2015 o godz 10:13 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź tej pozycji, to długo się nad nią nie zastanawiałam. Może w jakiś sposób przemknęło mi przez myśl, że okładka jest podobna do stylu zagranicznych wersji Greena. Nawet historia, gdzieś poniekąd mi trącała wspomnianym Autorem. Ale nie ulegam zbytnio porównaniom, czy moim domysłom, ponieważ sądzę, że każdą pozycję trzeba poznać bez żadnych spojlerów. I po przeczytanej pozycji mogę śmiało stwierdzić, że nie ma co jej porównywać, ponieważ jest genialna i warto ją przeczytać.

Dostrzegłam w tej pozycji pewną dorosłość, i pomimo wieku bohaterów, ta lektura niesie ze sobą wiele treści, które niejednemu nastolatkowi mogą pomóc. W szczególności jest to historia Sama, który musi się podnieść po śmierci swojego jedynego przyjaciela. Czasem i nam się zdarza, gdy uważamy, że wiemy o danej osobie wszystko, w końcu dzieli się z nami każdymi najmniejszymi sekretami, jednak jak ta książka przedstawia, nigdy w pełni kogoś nie poznamy. Nie ma w niej żadnego kategoryzowania, przedstawiania suchych faktów, tylko poznajemy tę historię, a zarazem tajemnicę odejścia przyjaciela w bardzo przejrzysty i skrupulatny sposób. Sądzę też, że dopiero na ostatnich stronach dowiecie się o tym, jak wiele małych szczegółów i niedopasowań terminów może spowodować lawinę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2015 o godz 21:33 Ksiazkomania dodał recenzję:
Książka ta jest pełna szczerości i prawdy, której nie trzeba się bać i omijać szerokim łukiem. Bo tak niestety jest w większości przypadków. Gdy pojawia się problem staramy się go nie widzieć. Tutaj mamy powód do refleksji, do rozmyślań nad gniewem, stratą i samobójstwem. Na relacjach z rodzicami, z rodzeństwem, nad miłością, nad wykluczeniem, nad samotnością i nieśmiałością. Hayden to osoba nieśmiała, która pod wpływem rodziców i rodzeństwa jeszcze bardziej zamyka się w sobie. Czy nie jest tak w rzeczywistości? Czy nie słyszymy o tym często w telewizji, czy wśród sąsiadów? Po przeczytaniu „Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz” otworzymy szeroko oczy na otoczenie. Książka bowiem sprawi, że zaczniemy inaczej patrzeć na problemy, które często kończą się samobójstwem.

Całość na: http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2015 o godz 13:49 Wkp dodał recenzję:
Kto by mógł się tego spodziewać? Na pewno nie ja. W końcu już tyle czytałem książek young adult o śmierci, tej samobójczej również, już tylu spotkałem bohaterów, którzy zmagać się musieli z podobnymi problemami. Jak mogłem więc spodziewać się, że nieznana mi autorka jak wir wciągnie w swój świat i tak zaangażuje moje emocje, że nie będę mógł ani na chwilę odłożyć powieści przed jej skończeniem? A jednak tak właśnie się stało, a ja, choć zmęczony, aż chciałbym więcej.

Więcej na http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/11/02/playlist-for-the-dead-posluchaj-a-zrozumiesz-michelle-falkoff/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2015 o godz 11:26 Julia Alaska dodał recenzję:
Najpierw była impreza. Potem bójka. Następnego ranka Hayden, najlepszy przyjaciel Sama, nie żyje. Zostawił tylko playlistę z dołączonym liścikiem: "Dla Sama – posłuchaj, a zrozumiesz". Chcąc poznać prawdę o tym, co się wydarzyło, Sam musi polegać na piosenkach z listy i własnych wspomnieniach. Z każdym kolejnym utworem jednak uświadamia sobie, że jego pamięć nie jest tak wiarygodna, jak sądził. I że uda mu się poskłada historię swojego przyjaciela z rozrzuconych kawałków tylko wtedy, gdy wyjmie z uszu słuchawki i otworzy oczy na ludzi dookoła. I że to może zmienić jego własną historię.

Śmierć jest należy do tematów, które raczej omijamy szerokim łukiem. Nie lubimy o niej rozmawiać,, szczególnie jeśli umiera nam ktoś szczególnie bliski. A mimo to samobójstwa i śmierć są co raz częściej wykorzystywanymi motywami w powieściach dla młodzieży. Pani Michelle także użyła w swojej książce tych jakże kontrowersyjnych wątków.

Reszta recenzji tu: http://moje-buki.blogspot.com/2015/11/134-przedpremierowo-playlist-for-dead.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-11-2015 o godz 10:32 Czarny Kapturek dodał recenzję:
Każda śmierć równa się wielką stratą dla czyjejś rodziny, o ile umiera starsza osoba wiemy, że po prostu nadszedł jej czas. Gdy umiera młoda osoba, nastolatek zastanawiamy się, dlaczego ta osoba musiała odejść, przecież była taka młoda i miała całe życie przed sobą. Umieramy z różnych powodów – starości, przez chorobę, nadmiaru kłopotów czy innych czynników. Śmierć to nie jest łatwy temat, ale coraz częściej poruszany w literaturze.
Wyobraźcie sobie, że rano, po imprezie, przychodzicie przeprosić swojego najlepszego przyjaciela, a gdy chcecie go obudzić, nic go nie rusza. W końcu dociera do was widok pustego pudełka po środkach nasennych oraz pusta butelka wódki. Szokujący wniosek nasuwa się sam, a wasze życie przestaje być takie samo, jakie było. Sam, bohater Playlist for the Dead, doświadczył tego, o czym wspomniałam wcześniej. Jego najlepszy przyjaciel zostawił po sobie tylko playlistę oraz nasuwające się pytania, na które główna postać chce znaleźć odpowiedź.
Sam oraz Hayden mieli tylko siebie, z nikim innym nie potrafili się dogadać. Łączyło ich wiele, a różniło jeszcze więcej tajemnic. Przyjaźnili się od dawna, chociaż pochodzili z różnych rodzin. Jednak Hayden swobodniej czuł się w domu Sama niż w swoim. Na swoje nieszczęście byli prześladowani przez trzech chłopaków, którzy za każdym razem próbowali uprzykrzyć im życie. Czas, w którym dorastali nie należał do najlepszych w ich życiu. Jednak mieli siebie i to się liczyło. Gdy Hayden umiera, Sam popada w odrętwienie. Nie może spać, ani znaleźć sobie miejsca. Denerwują go ludzie, którzy twierdzą, że smutno im z powodu śmierci przyjaciela, chociaż tak naprawdę niewiele ich to interesuje. Bohater poznaje pewną piękną dziewczynę, która w pewien sposób pomaga mu uporać się ze stratą oraz wyciąga go do ludzi. Chłopak zaczyna się zmieniać. Wszystkie okoliczności, które zaczynają pojawiać się w jego życiu prowadzą do jednego – odkrycia wielu tajemnic, o których wcześniej nie miał pojęcia.
Moim zdaniem, Playlist for the Dead to trudna powieść. Nie ze względu na język, ale przez fabułę. Nie jest to wesoła historia, ale opowieść z naprawdę ważnym przekazem. Porusza, uczy, ale również wciąga. Tajemnice, które skrywają w sobie bohaterowie są na tyle intrygujące, że gdy zacznie się czytać to czytelnik nie ma ochoty kończyć. Autorka zachęca Sama do metamorfozy. Zauważamy jego przemianę na kartach powieści, nic nie następuje od razu, więc proces ten nie jest natychmiastowo widoczny. Dodatkowo, porusza tematy, o których niechętnie mówimy, na przykład prześladowanie oraz znęcanie psychiczne. To, jak idealne wyobrażenia rodziców względem dzieci mogą zniszczyć w nich wszelkie ludzkie uczucia. Pieniądze to nie wszystko, bo tak naprawdę liczy się miłość oraz troska rodziców względem swoich pociech. Niestety, nie każdy z bohaterów to zrozumiał.
Sądzę, że Playlist for the Dead spodoba się każdemu. Jednak nie nastawiajcie się na lekką opowieść. Moim zdaniem, jest to powieść z przekazem. Wciąga, szokuje, wzrusza, a czasami rozbawia. Nie jest to nudna historia pełna wzniosłych zdań o przyjaźni oraz śmierci, które odgrywają główną rolę. Świetnym pomysłem okazało się opatrzenie każdego rozdziału piosenkami, które idealnie wpasowują się w klimat książki. Ze swojej strony bardzo polecam. Warto!

everydayxbook.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-10-2015 o godz 15:53 Dominika Szałomska dodał recenzję:
" Mówi się, że śmierć może być początkiem czegoś niezwykłego. Ale kiedy to umiera nasz przyjaciel? Co zrobić kiedy codzienność otacza nas bólem, kiedy rówieśnicy są okrutni i kiedy nie mamy już osoby, z która możemy porozmawiać? Książka o stracie, prawdziwej przyjaźni i tajemnicach.
Czasem jest tak, że kiedy książka do nas przychodzi, chcemy ją przeczytać już teraz, natychmiast, ale gdy za to się zabieramy, nie czujemy tej ekscytacji, ani radości, zamiast tego pojawia się niechęć. Z Jednej strony pragniemy już znać tę historię, ale z drugiej nie możemy się za to zabrać. Tak miałam z tą książką, która przyszła do mnie w czwartek, Pan Listonosz przyniósł, rzuciłam się na nią jak głupia, opowiadałam Wam i innym jak się na nią ciesze. Lecz gdy już ją miałam, ciężko mi było się zabrać za czytanie. Może już wtedy podświadomie wiedziałam jaka będzie, ale mimo to dziś przeczytałam i po godzinie zaczęłam pisać tę recenzję.
Myśli w mojej głowie są skotłowane, ale może zrozumiecie, to co chce Wam przekazać.
Zapraszam do czytania. http://dominika-szalomska.blogspot.com/2015/10/69-przedpremierowo-recenzja-ksiazki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Uwięzione Preston Natasha
28,51 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fatalna lista Vivian Siobhan
28,51 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Blisko ciebie West Kasie
25,75 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa P.S. I Like You West Kasie
28,51 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzikie serca Young Suzanne
16,45 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Friendzone Nowaczyk Sandra
23,91 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod presją Falkoff Michelle
24,43 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Alive. Żywi Sigler Scott
29,43 zł
34,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Pod presją Falkoff Michelle
24,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Daj mi odpowiedź Hall Sandy
30,81 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
24,50 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
23,91 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Margo Fisher Tarryn
24,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dzikie serca Young Suzanne
16,45 zł
32,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści