Player One (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 31,92 zł

Cena promocyjna:
31,92 zł
Cena empik.com:
39,90 zł
Oszczędzasz:
7,98 zł (20%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Cline Ernest Książki | okładka miękka
31,92 zł
asb nad tabami
King Stephen Książki | okładka twarda
27,92 zł
asb nad tabami
Wroczek Szymun Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Bestsellerowa powieść, która stała się już klasykiem swojego gatunku.

Jest rok 2045. Ziemia jest okropnym miejscem. Zasoby ropy się wyczerpały. Klimat się rozregulował. Na planecie panują głód, bieda i choroby. Większość ludzi ucieka od przytłaczającej rzeczywistości, prowadząc wirtualne życie w OASIS, pełnej rozmachu utopii online, gdzie można być, kim się chce i spokojnie funkcjonować, grać i zakochiwać się na jednej z tysiąca planet.

Wade Watts żyje w OASIS od wczesnego dzieciństwa i podobnie jak wielu innych, ma obsesję na punkcie Miedzianego Klucza, cyfrowego „wielkanocnego jajka”, ukrytego gdzieś głęboko w cyfrowej rzeczywistości. Schował go przed śmiercią tam założyciel OASIS, James Halliday, multimiliarder. Ten, kto go znajdzie, odziedziczy jego majątek i przejmie kontrolę nad grą. Przez całe lata miliony ludzi próbowały odnaleźć ten skarb; jedyną wskazówką była wiedza, że prowadzące do celu zagadki są oparte na kulturze masowej końca XX wieku. Ale to właśnie Wade natrafia na klucz do pierwszego zadania i nagle odkrywa, że w desperackim wyścigu po największą nagrodę przeciwko sobie ma tysiące konkurentów. Ta coraz bardziej zaciekła rywalizacja wkrótce przenosi się z OASIS do świata rzeczywistego...

Tytuł: Player One
Tytuł oryginalny: Ready Player One
Podtytuł: Player One
Autor: Cline Ernest
Tłumaczenie: Ćwiklak Dariusz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 504
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-04
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 204 x 143
Indeks: 25171280
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
14
4
5
3
3
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
10-06-2018 o godz 00:18 mya1989 dodał recenzję:
Właśnie skończyłam czytać Player one. Ta książka była genialna!! Uwielbiam dzieła, w których autor nawiązuje do popkultury, a tutaj mamy tego na pęczki. Zaczynając od samego tytułu - autor nawiązuje do maszyn do grania, gdzie na początku gry pojawia się napis 'Ready Player One', przez nawiązania do muzyki, gier, lat 80. Dodatkowo Hallaway przypominał mi troszkę Steve'a Jobsa. Ogólnie historia jest nietuzinkowa, nie ma powielanych schematów (oprócz klasycznych wątków typu miłosny, czy dobro zwycięża ze złem). Swoją drogą powieść porusza ważny problem dzisiejszego społeczeństwa, czyli fakt, że internet przejmuje władze nad naszym życiem. Nie trzeba zbytnio się wysilać, by wyobrazić sobie świat, który przedstawiony jest na łamach książki. Świat, w którym nie trzeba chodzić do szkoły, bo OASIS to zapewnia, świat, w którym przyjaciół poznaje się wirtualnie, gdzie nie trzeba wychodzić z domu, by cokolwiek załatwić. No i świat, którym nadal rządzą pieniądze, a twoja pozycja społeczna zależy od ich posiadania. Autor porusza też wątek środowiska, bo to ludzie są odpowiedzialni za sytuację w jakiej się znaleźli. To ich czyny doprowadziły do braku źródeł energii, do wyginięcia wielu gatunków zwierząt, do podnoszenia się poziomu wód, do topnienia lodowców. No książka mnie kupiła. Dawno nie czytałam czegoś tak dobrego, no brak mi słów. Trzeba samemu po nią sięgnąć, będę polecać ją każdemu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2018 o godz 16:51 Monika Matura dodał recenzję:
Kultura to coś wspaniałego, coś w czym od czasu do czasu możesz się zakochać. Najlepsze w tym wszystkim jest natomiast to, że nigdy nie wiesz kiedy to się wydarzy. Tak właśnie było w przypadku „Player One” Ernesta Cline’a. Jest rok 2045, świat jest wyniszczony i przeludniony, dlatego o wiele więcej frajdy daje egzystowanie w rzeczywistości wirtualnej zwanej OASIS. Ucieka w nią każdy, kto tylko może sobie na to pozwolić. Nic więc dziwnego, że po tym, jak umiera twórca VR (Virtual Reality), James Halliday, rozpoczyna się mordercza walka o jego spuściznę i panowanie nad nią. Kto znajdzie ukryte w grze klucze i tak zwane Easter Eggi stanie się właścicielem OASIS i najbogatszym człowiekiem na świecie. Głównym bohaterem powieści jest Wade, jeden z jajogłowych, czyli osób, które poświęcają swój czas by znaleźć wspomniane wcześniej jajo. Tacy jak on, podobnie jak Halliday, uwielbiają kulturę lat 70. i 80, której pełny jest ten świat. Wade żyje zdecydowanie w świecie wirtualnym, tu ma swojego najlepszego przyjaciela, tu zakochuje się w dziewczynie. Realny świat wcale go nie interesuje i ogranicza się do takich czynności jak sen czy jedzenie. To nie dziwi tak bardzo, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w OASIS każdy może być kim chce, dowolnie odrywając się od szarej codzienności. Książka wciąga, fabuła jest ciekawa, a zwroty akcji nie pozwalają nam się nudzić. Naszkicowani bohaterowie to zwyczajni nastolatkowie marzący o lepszym życiu. Dodatkowy smaczek stanowi obecność wielu popkulturowych odniesień. Będzie to miało szczególne znaczenie dla osób, które jeszcze pamiętają tamte lata. Dla młodszych czytelników, może być natomiast niczym przeniesienie do innego świata. To jednak nie wszystko, z jednej strony „Player One” uznać możemy za science fiction, nie zabrakło jednak i baśniowego elementu walki dobra ze złem. W tym przypadku zło reprezentują szóstki, czyli gracze korporacyjni, których wynajęła firma informatyczna, po to by zyskać władzę nad wirtualną rzeczywistością i dowolnie ją kształtować. Wszystko to sprawia, że trudno oderwać się od tej pozycji. O książce „Player One” słyszałam kilka lat temu, potrzeba było jednak jej ekranizacji, abym w końcu po nią sięgnęła. Mogłabym powiedzieć, że zwlekałam zbyt długo, a jednak, biorąc pod uwagę fakt, jak wielką frajdę mi przyniosła, powiem – dobrze, że w końcu mi się to udało. Jeśli jesteście miłośnikami popkultury, postapokalipsy i fantastyki lub szukacie czegoś co umili Wam letnie wieczory – nie wahajcie się! Recenzja znalazła się na: http://www.kulturatka.pl/2018/05/02/player-one-ernest-cline-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2018 o godz 10:35 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Rok 2045. Ziemia nie jest już dłużej przyjaznym miejscem do życia. Zasoby ropy się wyczerpały, a klimat rozregulował. Na planecie powszechnie panują głód i bieda. Najlepszym sposobem na odcięcie się od rzeczywistości jest ucieczka w wirtualną rzeczywistość. OASIS – to utopia online stworzona przez Jamesa Hallidaya, który odniósł dzięki niej światowy sukces, zyskał sławę i bogactwo. Jego śmierć wstrząsa światem, gdyż Halliday ukrył gdzieś w OASIS wielkanocne jajo, czyli tak zwany easter egg, a jego znalazca ma odziedziczyć cały majątek twórcy. Jednym z graczy, który wyrusza na poszukiwanie jaja, jest Wade Watts. Czy uda mu się je znaleźć? Co odkryje podczas swoich poszukiwań? Czy to on wygra ogromną fortunę? „Player One” to książką, z którą chciałam zapoznać się już od bardzo dawna. Została ona kilka lat temu wydana w Polsce, jednak nakład się wyczerpał i powieść Ernesta Cline'a była praktycznie nie do zdobycia. Dlatego bardzo cieszę się z powstania filmu, który sprawił, że na nowo zaczęło być głośno o tej powieści, a Wydawnictwo Feeria Young zainteresowało się jej wydaniem. Słyszałam tak wiele pozytywnych opinii, że zaczęłam się zastanawiać, czy nie mam zbyt wygórowanych oczekiwać względem tej powieści, jednak okazało się, że „Player One” mnie nie zawiódł, ale w gruncie rzeczy też nie zachwycił. Większa część książki rozgrywa się w wirtualnej rzeczywistość, w której razem z głównym bohaterem, czyli Wadem rozwiązujemy kolejne zagadki, które mają doprowadzić nas do złotego jajka. Wade nie jest niestety szczególnie interesującym bohaterem. To stereotypowy geek bez grosza przy duszy, który ma szansę osiągnąć coś więcej. Na początku autor powoli wciąga nas w ten świat, zaznajamia z panującymi w nim zasadami, poznajmy również dość dokładnie sposób funkcjonowania OASIS. Z czasem akcja się rozkręca i nabiera tempa. Sytuacja staje się bardziej niebezpieczna, napięcie rośnie i prowadzi nas do zakończenia, które nie jest jakoś szczególnie zaskakujące. Oczywiście pojawia się również wątek miłosny, ale jak to w książkach tego typu nie znajduje się on jakimś wysokim poziomie. „Player One” jest napisany lekkim i przystępnym językiem, czyta się go bardzo szybko i nie wymaga on większego skupienia. To powieść nastawiona głównie na rozrywkę, ma sprawiać przyjemność z czytania i nic poza tym. Gdybym sięgnęła nią kilka lat temu, kiedy została po raz pierwszy wydana, czyli w 2011 roku być może bardziej by mi się spodobała, jednak od tego czasu powstało wiele podobnych książek dla młodzieży. „Player One” nie ma niestety nic, co wyróżniłoby ją na ich tle, gdyż wszytko już gdzieś było, a kierunek, w którym rozwinęła się akcja, również nie przynosi wielu zaskoczeń, a nawet czasami miałam wrażenie, że wszystko przychodzi bohaterom zbyt łatwo. „Player One” to historia skierowana do prawdziwych geeków, a także osób zakręconych na punkcie lat osiemdziesiątych. Osoba dobrze zorientowana na ten temat będzie mogła w pełni zrozumieć tę historię, a także rozszyfrować wszystkie powiązania i odkryć ich znaczenie. Osoby, które jednak nie są zakręcone na punkcie gier czy popkultury minionych lat również mogą dobrze bawić się przy tej książce. Ja na pewno nie żałuję spędzonego z nią czasu, gdyż upłynął mi on bardzo przyjemnie i pomimo że „Player One” nie zaskoczył mnie niczym nowym, to jednak znalazłam w tej książce, to czego szukałam. http://someculturewithme.blogspot.com/2018/05/wyscig-po-zote-jajo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2018 o godz 18:31 nika1919 dodał recenzję:
Dobry wybór dla osób lubiących taką tematykę :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2018 o godz 21:06 Anonim dodał recenzję:
Nie jestem fanem gier. Ale przyjemnie było przypomnieć sobie czas kiedy żeby zagrać trzeba było powalczyć z magnetofonem. Pierwsze 100 stron to dobre wprowadzenie. później się przyjemnie rozkręca. Są i niespodzianki mimo przewidywalnego zakończenia. Duża zabawa przy rozpoznawaniu filmów z dzieciństwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-04-2018 o godz 10:27 zosia dodał recenzję:
Zastanawiacie się czasem jak będzie wyglądał świat za 15-20 lat? Ernest Cline ukazał dość nietypową wizję przyszłości, a dokładnie roku 2045. Większość ludzi żyje tu w wirtualnym świecie OASIS, a lata 80. XX wieku królują, dlaczego? Bo w OASIS został ukryty Miedziany Klucz, a jego odnalezienie pozwoli znalazcy zgarnąć majątek multimilardera, nieżyjącego już twórcy OASIS, Jamesa Hallidaya. Opis tej książki od razu mnie zaintrygował! Autorzy prześcigają się w tworzeniu wizji przyszłości, dlatego byłam bardzo ciekawa co też wymyślił Ernest Cline. Jego świat jest niesamowity, bardzo złożony - każdy element został dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Bohaterowie są realistyczni, a fabuła... fabuła pokazuje, że bogactwo nie zawsze prowadzi do sukcesu, czasem wystarczy spryt, wiedza i odrobina szczęścia. Ta książka wciąga od pierwszych stron, a historia Wade potrafi zaskoczyć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-04-2018 o godz 10:05 Księgozbór dodał recenzję:
Czy wiesz czym jest tzw. „easter egg”? Jeśli znasz odpowiedź na to pytanie, a jednocześnie jesteś miłośnikiem tego wszystkiego, czym obdarzyła nas popkultura lat 80., znajdujesz się w ścisłym gronie osób, które powinny być zainteresowane ostatnim światowym hitem, jakim jest „Player One”. Tym bardziej, że docenił go sam Steven Spielberg, tworząc ekranizację tej historii. Książka przenosi nas do roku 2045 i od samego początku kreśli bardzo ponurą wizję przyszłości (BTW, z pozytywną jeszcze się chyba nie spotkałem :). Na skutek m. in. nierozważnej polityki energetycznej (nadmierna eksploatacja zasobów, efekt cieplarniany), cały świat pogrążył się w wieloletnim kryzysie. Większość ludzkości żyje w biedzie, miasta zamieniły się w slumsy, na pracę trzeba czekać latami. Ucieczką od tej beznadziei jest stworzony przed wielu laty system wirtualnej rzeczywistości OASIS. Zaprogramowany przez guru gier komputerowych Jamesa Hallidaya, miał być początkowo tylko kolejnym etapem w historii elektronicznej zabawy. Z czasem dla dużej części ludzkości, okazał się być tym jedynym miejscem gdzie chce się żyć. Użytkownicy uzbrojeni w gogle i interaktywne rękawice, sterują w nim swoim awatarem i mając tysiące światów do wyboru, mogą robić co im tylko przyjdzie do głowy. Oprócz wszelkich typów rozrywek w OASIS znajdują się wirtualne szkoły, kościoły, możliwe jest zwiedzanie całego świata, przeżywanie historycznych wydarzeń lub zagranie głównej roli w ulubionym filmie. A wszystko dostępne jest całkowicie za darmo. OASIS po prostu rządzi światem. W chwili śmierci Jamesa Hallidaya wszyscy użytkownicy dostają wiadomość. Ekscentryczny twórca OASIS zdecydował się pozostawić po sobie serię podchwytliwych zagadek, tzw. easter eggów, zrodzonych z jego fascynacji do popkultury minionych dekad. Ten kto rozwiąże je wszystkie, odziedziczy jego fortunę i przejmie kontrolę nad OASIS. Zaczyna się piekielnie trudny wyścig. Historię poznajemy z perspektywy młodego chłopaka, Wade Wattsa, który cały swój wolny czas poświęca na próbie rozwiązania wspomnianych zagadek. On i wiele innych geeków musi się spieszyć, bo do wyścigu przystąpił również największy światowy koncern, z armią non stop główkujących pracowników na czele. A gdy OASIS wpadnie w ich ręce, świat jaki znają z pewnością się skończy. Absolutną większość czasu spędzamy razem z Wadem w wirtualnej rzeczywistości. Bohater tak naprawdę nie wyróżnia się niczym specjalnym, ale też w żaden sposób nas od siebie nie odrzuca. Taki zwyczajny geek, stroniący od innych ludzi i nie mający grosza przy duszy. Nim dotrzemy do właściwej akcji, bardzo dużo czasu zajmuje nam tłumaczeniem jak OASIS działa. Na początku jest ciekawie i nie opuszcza nas myśl, że taki system faktycznie kiedyś nas czeka. Z czasem opisywanie kolejnych niuansów wydaje się jednak być mocno na siłę i sztucznie wydłuża cała historię. Cały czas oczywiście poznajemy kolejne tytuły gier, książek lub filmów z lat 80. i związane z tym ciekawostki, ponieważ jak wiemy wiedza na ten temat, może być dla naszego bohatera bezcenna. Jeśli ktoś nie zna tych tematów, z pewnością wiele z lektury tej książki utraci. W dalszych rozdziałach historia przyśpiesza, bohaterzy prześcigają się w rozwiązywaniu kolejnych zagadek, a im bliżej końca atmosfera coraz bardziej zagęszcza się i robi się naprawdę niebezpiecznie. Niestety jednocześnie nie opuszczało mnie wrażenie, że Wade'owi tak naprawdę nic nie może się stać, a całe to główkowanie przychodzi zbyt łatwo. Na szczęście akcja jest na tyle wartka, że aż tak bardzo się tym nie przejąłem, a książkę, mimo nie małej objętości, czytało mi się naprawdę szybko. W to wszystko mamy oczywiście wpleciony wątek miłosny, niestety jak to bywa w tego typu książkach, dosyć marnej jakości. Całość jest dosyć czarno-biała, koniec nie zaskakuje i tym, co trzymało mnie przy tytule była przede wszystkim nostalgia. Mam pewien problem z oceną całości. Z jednej strony książka stylem pisania kierowana jest w stronę młodzieży, lektura jest szybka łatwa i przyjemna i nie wymaga większego skupienia czy zaangażowania. Z drugiej strony bez znajomości popkultury minionych lat (co jest domeną osób raczej 30+) tracimy orientację i większość przyjemności z lektury. Dziwny to powstał miszmasz, ale takie jest właśnie ryzyko gdy pewne rzeczy stworzone są, jak się domyślam tylko i wyłącznie z nostalgii. Młodzież doceniająca tą pradawną klasykę , może spokojnie dorzucić punkcik do oceny. https://ksiegozbiorczyta.blogspot.com/2018/04/player-one.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-04-2018 o godz 19:40 Natalia Ptaszyńska dodał recenzję:
Teoretycznie każda książka ma swoją premierę tylko raz. W praktyce, ekranizacja powieści sprawia, że ta wydaje się nowością na półkach w księgarniach. Obowiązkowo z nową okładką, która jest odpowiednikiem filmowego plakatu, oraz niemożliwymi do przegapienia informacjami, kto to nie brał udziału przy ekranizacji, albo jakim hitem się okaże. Właśnie taki los spotkał Player One Ernesta Cline’a z czego bardzo się cieszę! Od dawna chciałam przeczytać tę książkę, ale przeszkadzał mi fakt, że w Polsce wydano ją sześć lat temu i nie mogłam jej nigdzie znaleźć. Dzięki ekranizacji znowu zrobiło się o niej głośno, a wydawnictwo Feeria Young postanowiło przygarnąć ten tytuł pod swoje skrzydła. Bałam się, że przez kilkanaście miesięcy oczekiwania na wznowienie druku sprawią, że zawieszę poprzeczkę zbyt wysoko, ale na szczęście moje obawy okazały się niesłuszne. Jest rok 2045, a cały świat oszalał na punkcie lat ‘80. Wszystko to przez śmierć Jamesa Holliday’a, który stworzył OASIS - wirtualną rzeczywistość, pozwalającą oderwać się od ponurej codzienności, gdzie brakuje wszystkiego. Holliday był wielkim fanem lat ‘80, które przypadły na lata jego wczesnej młodości. Był też samotnikiem i umarł nie mając spadkobiercy, stąd też w swojej grze ukrył “Wielkanocne jajo” (Easter Egg). Osoba, która jako pierwsza je odnajdzie, odziedziczy miliardy oraz kontrolę nad grą. Właśnie z tego powodu ludzkość czyta, słucha i ogląda wszystko, co lubił Holliday licząc, że to doprowadzi ich do kluczy, które przybliżą ich do odnalezienia Wielkanocnego jaja. Głównym bohaterem jest Wade - nastolatek, który więcej życia spełnił w wirtualnym świecie niż rzeczywistości. Za cel postawił sobie odnalezienie Wielkanocnego jaja. Gdy przez lata coraz więcej osób odpuszczało sobie poszukiwania, ten nigdy nie wątpił w to, że jego marzenie kiedyś się spełni. No i w końcu to się stało. Wade odkrył położenie pierwszego z trzech kluczy, wymaganych do odnalezienia Jaja. Czym ściąga na siebie uwagę korporacji, która jest w stanie zabić, aby przejąć OASIS na własność i ją skomercjalizować… To jest świetna pozycja dla geeków i fanów lat ‘80! Tutaj niemal wszyscy grają w pierwsze gry na konsole czy na automatach. Potrafią nie tylko wymienić obsady filmów, ale też recytować wszystkie dialogi. Po usłyszeniu kilku słów, dopasują je do piosenki, albumy i wykonawcy, a później wymienią też całą playlistę czy dyskografię. Jeśli kiedykolwiek myślałeś, że masz bzika na punkcie jakiegoś filmu, aktora czy piosenkarza - ta książka pokaże, że nie jest z tobą aż tak źle. Jednocześnie wraz z bohaterami możesz rozszyfrowywać zagadki, czy wspominać jak samemu się grało w Pacmana lub zachwycało oglądając Powrót do przyszłości. Sam pomysł na fabułę jest niesamowity. Uwielbiam różne “smaczki” ukryte w książkach czy serialach, tak więc i tutaj byłam zachwycona. W końcu cały Player One się z nich składa. Aż strach pomyśleć pod jak wielkim wrażeniem bym była, gdybym rozumiała więcej niż 40% nawiązań do kultury sprzed kilku dziesięcioleci. Trochę trudno mi sobie wyobrazić fakt, że pierwsza zagadka nie została rozwiązana przez tyle lat, ale to jedyny minus tej książki. Bohaterowie są bardzo realistyczni. Choć przez większość czasu mamy styczność tylko z awatarami w wirtualnej rzeczywistości, to łatwo się z nimi zżyć. Tutaj pojawia się kwestia będąca problemem już w naszych czasach - nie można wierzyć wszystkiemu, co jakiś nieznajomy pisze ci w internecie. W symulacji każdy chce zostać swoim idealnym wyobrażeniem, przez co możemy być zszokowani, gdy odkryjemy czyjąś prawdziwą tożsamość. Mimo to nasi bohaterowie nie są bez wad. Oczywiście, jak na młodzieżówkę przystało, jest też wątek miłosny, ale i on pokazuje nam jak bardzo technologia zaczyna mieć wpływ na nasze uczucia. Choć Wade spędził większość życia w sieci, nie oznacza to, że ma on wypaczone spojrzenie na świat, w którym funkcjonuje. Jest świadomy rzeczywistych i wirtualnych zagrożeń, jakie mogą go spotkać. Podsumowując, Player One jest idealną pozycją dla geeków, zwłaszcza tych zachwyconych starymi grami RPG, tymi na konsolę czy automaty. Dodatkowo jeśli lubisz filmy czy seriale z lat ‘80, to nie możesz przejść obok tego tytułu obojętnie. Niestety, ale jeśli nie przepadasz za wirtualną rzeczywistością, to możesz się męczyć czytając tę powieść. Mimo tego, polecam spróbować poznać ten świat, choćby ze względu na dystopiczną wizję egzystencji, do której niestety zmierzamy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-04-2018 o godz 16:17 AgnieszkaN dodał recenzję:
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że ta książka jest jedną z wielu powieści przygodowych o poszukiwaniu skarbów. Jednak autor ciekawie wpisał tu wątki o miłości, przyjaźni a także wiele ciekawych postaci ukrytych w awatarach graczy. Spotykamy tu na przykład Stalowego Giganta, którego po prostu uwielbiam dzięki filmowi z dzieciństwa. Nie jestem przekonana, ale wydaje mi się, że awatar głównego bohatera inspirowany jest wyglądem Jack’a Mroza z “Strażnicy marzeń”. W dodatku samochód, którym porusza się główny bohater po OASIS to auto z filmu “Powrót do przyszłości”. Mamy tu wiele tego typu wplecionych postaci i dodatków, ale nie chcę Wam ich zdradzać ;) Więcej tutaj: https://www.facebook.com/notes/ksi%C4%85%C5%BCki-takie-jak-my/recenzja-player-one-ernest-cline/186431435313382/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-04-2018 o godz 16:16 AgnieszkaN dodał recenzję:
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że ta książka jest jedną z wielu powieści przygodowych o poszukiwaniu skarbów. Jednak autor ciekawie wpisał tu wątki o miłości, przyjaźni a także wiele ciekawych postaci ukrytych w awatarach graczy. Spotykamy tu na przykład Stalowego Giganta, którego po prostu uwielbiam dzięki filmowi z dzieciństwa. Nie jestem przekonana, ale wydaje mi się, że awatar głównego bohatera inspirowany jest wyglądem Jack’a Mroza z “Strażnicy marzeń”. W dodatku samochód, którym porusza się główny bohater po OASIS to auto z filmu “Powrót do przyszłości”. Mamy tu wiele tego typu wplecionych postaci i dodatków, ale nie chcę Wam ich zdradzać ;) Więcej tutaj: https://www.facebook.com/notes/ksi%C4%85%C5%BCki-takie-jak-my/recenzja-player-one-ernest-cline/186431435313382/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-04-2018 o godz 15:08 Wkp dodał recenzję:
PIĘKNY HOŁD LATOM 80 "Player One", choć nie przepadam za książkami z szeroko pojmowanej fantastyki zaliczanej do literatury młodzieżowej, to lektura, jaką śmiało mogę uznać za niemalże dla mnie idealną. W końcu wprost kocham kino lat 80. XX wieku, te pełen pasji, magii i niedoskonałych efektów specjalnych obrazy, które pobudzały wyobraźnię, poruszały serce i budziły w dorosłych - zmęczonych ciągłym zimnowojennym napięciem - tęsknotę za dzieciństwem, dając chwili wytchnienia. Opus magnum Cline'a natomiast to właśnie hołd złożony tamtym tworom; hołd piękny, pełen lekkości, choć niestety pozbawiony większej głębi, która mogłaby uczynić z powieści dzieło naprawdę doskonałe. Na szczęście to i tak świetna książka - i wcale nie tylko dla tych, którzy uwielbiają popkulturę przedostatniej dekady ubiegłego stulecia, chociaż bez jej znajomości stracą niestety wiele z przyjemności, jaka oferuje "Player One". W roku 2041 umiera on – James Halliday, miliarder i twórca gry OASIS, gry komputerowej opartej na popkulturze lat 80., która stała się międzynarodowym hitem i czymś więcej, niż tylko grą. To wirtualny świat, second life przyciągające więcej ludzi, niż cokolwiek innego. Nic więc dziwnego, że po śmierci Hallidaya nie jeden chciałby go przejąć - niestety, nie jest to takie łatwe. Twórca pozostawił jasny testament – właścicielem całego OASIS zostanie ten, kto znajdzie ukryty w grze „easter egg”. Jak to jednak zrobić w świecie zbudowanym na samych „jajach wielkanocnych”, kiedy nie wiadomo czego i gdzie szukać, a on sam jest tak rozległy, że nie sposób sprawdzić wszystkiego? Mijają lata, a gracze nie robią najmniejszych postępów. Świat powoli zaczyna zapominać o poszukiwaniach, aż w roku 2045 niejaki Wade Watts trafia na pierwszą ze wskazówek. Zainteresowanie „easter eggiem” zaczyna się na nowo, wybucha prawdziwe szaleństwo, a chłopak przekonuje się, że zagrożenia ze świata wirtualnego mogą przenieść się do rzeczywistości, kiedy w grę wchodzą wielkie pieniądze… Nie będziemy się tutaj chyba oszukiwać. Opis całości nie brzmi szczególnie atrakcyjnie, zupełnie jakby Claine za dużo naoglądał się filmu "Tron" i zdecydował się podlać to wszystko elementami z popularnych obecnie dzieł dla młodzieży. Ale spokojnie. Każdego czytelnika z gramem ambicji z pewnością odstrasza współczesna literatura dla odbiorców w wieku -nastu lat, tym bardziej, jeśli pochodzi ona z czołowych list bestsellerów. Wystarczy tylko wspomnieć "Sagę Zmierzch" i jej podobne koszmarki. "Player One" nie jest jednak, jak one. To naprawdę dobra książka, jak wszystkie dobre lektury zrodzona z pasji i miłości a nie kalkulowania, co się sprzeda. Claine, człowiek wychowany na popkulturze głównie lat 80., na ówczesnych grach i filmach - choć oczywiście w swojej powieści zahacza także o inne okresy - zebrał tu wszystkie rzeczy, które kochał w tych dziełach, zmiksował i oddał hołd, bawiąc się jednocześnie nimi tak, jakby na nowo je odkrywał i sam tworzył. Co ciekawe "Player One" to książka zbudowana właściwie na samych easter eggach. Dla niewtajemniczonych „jajka wielkanocne” to nic innego, jak puszczanie oka do odbiorcy, poprzez umieszczenie w dziele ukrytych elementów czy zapożyczeń. Tu tego jest tak wiele, że główna treść wydaje się być zaledwie ozdobnikiem. A jednak czytelnik nie czuje się tym przytłoczony, ani tym bardziej rozczarowany. Daje się po prostu uwieść całości i porwać w wir doskonale znanych mu elementów, które wywołują sentyment i odświeżają uczucia, jakie ogarniały go przy poznawaniu pierwowzorów. Co młodszych zaś, nieznających różnych utworów, do których odwołuje się Cline, miejmy nadzieję, że zachęcą do ich poznania i przekonania się, jak pozbawione serca i ducha są obecne filmy. W końcu pisarz pełni tu taką samą rolę, jak jego bohater Halliday – w świecie cyfryzacji i nowych technologii zaraża kolejne pokolenia pasjami swego dzieciństwa, zaszczepiając je – z sukcesem - na nowy grunt. A do czego konkretnie odwołuje się tutaj autor? Wymienianie wszystkiego nie ma sensu - po pierwsze jest tego zbyt dużo, po drugie to Cline niech sam Wam o tym powie - ale wystarczy wspomnieć "Pogromców duchów", filmy Tarantino, Kevina Smitha (swoją drogą pisarz na tym zdjęciu przypomina wyglądem Kevina Weismana, który w jego "Sprzedawcach 2" zagrał epizodyczną rólkę), Spielberga, Johna Hughesa (tak, tego od "Kevina samego w domu"), "Gwiezdne wojny", "Powrót do przyszłości"... To tylko ułamek tego wszystkiego, ale właściwie każdy miłośnik fantastyki, gier, komiksów, a nawet horroru, znajdzie tu coś dla siebie. Jak to wszystko jest napisane? Jak na powieść odpowiednią dla młodzieży, przystało, "Player One" jest napisany dość lekko i bez zbędnego literackiego rozbuchania. Cline nie rozsmakowuje się w stylu, tak, jak to robi w zapożyczaniu elementów, ale to literatura rozrywkowa, więc można mu to wybaczyć. Nie ma tu głębi, zbyt wyrazistego przesłania (mimo, że znajdujemy się w świecie przyszłości, pełnym głodu, wojen i rządów jakże dalekich od utopijnych marzeń fan
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-04-2018 o godz 11:04 krytyk.com.pl dodał recenzję:
https://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-player-one-autor-ernest-cline/ "„Player One” to przyjemna lektura, która niestety nieco się już zestarzała. Pisanie o technologicznych zmianach dla niedalekiej przyszłości w XXI wieku zawsze niesie jednak za sobą podobne ryzyko. Dzięki skupieniu się Cline’a na nostalgicznym powrocie książkowych bohaterów do lat 80. sentymentalny czytelnik wciąż może się jednak podczas czytania świetnie bawić. Gorzej z tymi, dla których pełna tęsknoty intertekstualność wyda się wykalkulowana i nudna; z tymi, którzy o latach 80. wiedzą niewiele lub których ten okres w kulturze po prostu nigdy za serce nie chwycił".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2018 o godz 21:58 Martyna25 dodał recenzję:
Ernest Cline stworzył opowieść, która ujęła mnie klimatem. Ta sentymentalna podróż przez popkulturę lat 80-tych bardzo mi się podobała. Muzyka, seriale, filmy, a w końcu technologia tamtych lat uruchomiły we mnie wspomnienia z wczesnego dzieciństwa. Sama miałam wspomniany w książce Commodore 64 czy Atari. I doskonale pamiętam te stosy kaset, na których znajdowały się gry ;) Słabszym – w moim odczuciu – elementem książki jest fabuła, w którą wkradła się pewna schematyczność. Mamy tutaj walkę dobrych (bohaterów) z tymi złymi, miłosne perypetie (na szczęście nie są one przesłodzone) i wyprawę po skarb (w tym przypadku jajo). I chociaż autor zadbał o częste zwroty akcji oraz o to, by droga głównego bohatera do wygranej nie była usłana różami- z góry wiemy, jak skończy się ta opowieść. Jednak to wszystko nie jest tutaj czynnikiem najważniejszym. Klimat, stopniowo budowane napięcie i wartka akcja sprawiają, że pomimo tej przewidywalności książkę dobrze się czyta. Młodzi czytelnicy, do których skierowana jest książka z pewnością znajdą coś dla siebie. W końcu połączenie technologii, gier komputerowych i szalonej wyprawy pełnej tajemnic to połączenie, które przyciągnie niejednego nastolatka i niejedną nastolatkę ;) Także bohaterowie książki: Wade, Aech czy Art3mis szybko zdobędą ich sympatię. W końcu problem z nawiązywaniem relacji z rówieśnikami, pierwsze zauroczenia czy trudności w komunikowaniu się z rodzicami to tematy bliskie wielu osobom będących w wieku dojrzewania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2018 o godz 09:43 Natalia Klaudia Tarka dodał recenzję:
Recenzja z bloga tassedelivre.blogspot.com Na pewno każdy z was widział już zwiastun najnowszego filmu Stevena Spielberga, ale już nie każdy jest świadomy tego, że "Player one" powstał na podstawie książki. Jej autorem jest Ernest Cline, który poza tym, że pisze, jest jeszcze maniakiem komputerowym. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ "Player one" to lektura obowiązkowa dla fanów starych gier, jeszcze z ich początków - konsoli podłączanych pod małe telewizory. Science fiction w najlepszym wydaniu. W 2045r. Ziemia jest pogorzeliskiem, zniszczonym przez działalność człowieka. Upadła ekonomia, a paliwa kopalne są tylko wspomnieniem. Ludzie żyją w zatłoczonych miastach, wszędzie panuje głód, bieda i choroby. Jedyną odskocznią jest dla nich OASIS - utopia online, zupełnie nieprzypominająca rzeczywistego świata. OASIS, tak jak każda gra, ma swoje tajemnice. Jedną z nich jest "wielkanocne jajo" ukryte przez jej twórcę - Jamesa Hallidaya. Prowadzą do niego trzy klucze, schowane gdzieś w OASIS. Awatar, który je zdobędzie stanie się wyłącznym władcą internetowego wszechświata, a także spadkobiercą ogromnego majątku Hallidaya. Jest jednak jeden problem - twórca zmarł już ponad pięć lat temu, a jak dotąd nikt nie znalazł nawet pierwszego klucza. Wszystko się zmienia, kiedy na jego trop wpada osiemnastoletni Wade Watts. Rozpoczyna się walka o to, kto przejmie władzę nad OASIS. "Player one" był niezwykle odświeżającą powieścią. Taką, do której podeszłam trochę jak do nieznanej wcześniej potrawy. Byłam bardzo nieufna, ale trailer do filmu Spielberga zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jako fanka ekranizacji, postanowiłam przeczytać także książkę i porównać sobie wizje pisarza i reżysera. Książka okazała się świetna i wciągająca. Choć cierpię na chroniczny brak czasu, to każdego wieczora siadałam na kilkanaście minut i starałam się nie czytać więcej niż dwóch rozdziałów na raz. Było mi ciężko, ponieważ wizja Ernesta Cline zupełnie mnie porwała. Podczas czytania zastanawiałam się jak można mieć tak ogromną wyobraźnię i w tak obrazowy sposób przelać ją na papier - byłam sobie w stanie wyobrazić praktyczne każde miejsce opisywane przez autora. Rzadko kiedy spotyka się taki talent. Co podobało mi się najbardziej, to inspiracja latami 80. minionego wieku. W książce czytelnik dostaje ogromny kontrast - na pierwszym planie zniszczony świat i moc techniki, na drugim dopiero raczkujące pierwsze komputery, barwny styl, prześmieszne sitcomy z lat 80. Zdobywając kolejne klucze Wade przechodzi gry na Atari, ogląda liczne filmy (a nawet w nich gra) oraz wykorzystuje znajomość tekstów piosenek. "Player one" to kompendium wiedzy o początkach masowej technologii. Czytając, bawiłam się świetnie, ale jestem przekonana, że prawdziwą zabawą powieść ta jest dla komputerowych geeków. Autor wykorzystuje światy z różnych gier, np. Dungeons
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2018 o godz 11:43 Angelika dodał recenzję:
Autor w sposób idealny, bardzo dokładny, przedstawił nam świat z roku 2045. Wszystko zostało dopracowane w najmniejszym calu. Ja nie jestem fanką gier komputerowych. Ba! Prawie wcale nie używam komputera do tego celu. Dlatego część nazw, jakichś technicznych spraw, była dla mnie czarną magią. Niemniej, Player One czytało mi się bardzo dobrze i sprawnie. Widać, że Ernest Cline uwielbia gry komputerowe. To można wyczuć przy lekturze Player One. A co z bohaterami? Wade Watts, to sympatyczna osobistość, którą można polubić. Chłopak poświęcał się bez chwili wahania, potrafił postępować mądrze, a nie tak, jak jego rówieśnicy. Wade chciał wygrać, ale nie tylko w celu zgarnięcia bogactwa twórcy gry OASIS. Player One ma swój specyficzny klimat. Jeśli jesteście fanami sci-fi, to jak najbardziej, pozycja literacka będzie dla was ok. Ja, jak wspominałam, na technicznych sprawach niekoniecznie się znam, ale nowość od wydawnictwa Feeria Young, przykuła mnie do fotela na kilka godzin. Przyjemna, lekka i wciągająca lektura na leniwe, ciepłe popołudnie. https://czytambolubieo.blogspot.com/2018/04/player-one-ernest-cline.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2018 o godz 21:31 Jabłuszkooo dodał recenzję:
,,Player One'' to bardzo ciekawa powieść, pełna różnych ciekawostek i niepowtarzalnego klimatu, ze względu na całą otoczkę gier komputerowych i fascynację latami 80. Fabuła skupia się głównie na konkursie, w którym można wygrać miliony dolarów, jednak gdzieś po drodze zawierają się sojusze i nowe przyjaźnie, nawet w wirtualnym świecie jest to najwidoczniej możliwe. Moim zdaniem ta książka to kawał dobrej roboty. Jest to naprawdę sci-fi z gatunku tych bardzo szczegółowych i pełnych innego, wykreowanego świata robotów i komputerów. Osobiście polecam, choć nie powiem, że książka dla mnie miała kilka drobnych wad. Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2018/04/144-ernest-cline-player-one.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2018 o godz 17:48 Heather dodał recenzję:
Dawno nie czytałam tak pomysłowej i angażującej lektury. "Player One" to książka z w pełni wykorzystanym potencjałem, która zachwyca przygodą i wciąga w sam jej środek, dzięki czemu czytelnik na własnej skórze może poczuć atrakcyjność rozgrywanych wydarzeń. W środku tego wszystkiego znalazło się również miejsce dla miłosnych perypetii i wielkich przyjaźni, dzięki czemu historia sama w sobie zyskała na wiarygodności. Nie ma znaczenia czy lubicie gatunek fantasy czy stronicie od niego tak jak ja - ta książka spełni oczekiwania każdego miłośnika dobrej i wciągającej literatury dlatego naprawdę polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-04-2018 o godz 00:38 Anonim dodał recenzję:
Dla takich książek, przydałby się guzik usuwania z pamięci przeczytanych ksiazek, żeby móc ją przeczytać jeszcze raz z taka sama ekscytacja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2018 o godz 11:10 Anonim dodał recenzję:
Najlepsza książka. Czytać łatwo, nie jest podobna do filmu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-04-2018 o godz 16:08 natden dodał recenzję:
"Player One" odkryłam dzięki zwiastunowi z kinie. Od razu widziałam, że to coś dla mnie. Jednak w momencie w którym odkryłam, że jest to ekranizacja książki, moje podekscytowanie tylko wzrosło i za cel honoru uznałam przeczytanie książki przed pójściem na film do kina. Ernest Cline prezentuje nam nieciekawą wizję przyszłości, w której paliwa kopalne są na wykończeniu, a Ziemia jest przeludniona, dodatkowo pogoda na Ziemi staje się nieprzewidywalna - głód, brud i ubóstwo wszędzie. Ale w tak strasznej wizji jest jeden promyk nadziei - nazywa się on OASIS. Wirtualna rzeczywistość, która jest czymś dużo więcej niż zwykłą grą. To nowy sposób na życie - w OASIS ludzie pracują, bawią się, a nawet uczą. Jednak w dniu, w którym umiera Halliday, twórca tej wspaniałej rzeczywistości, idol milionów, gra przeradza się w gigantyczny konkurs. Gdzieś w odmętach tysięcy stworzonych planet znajdują się trzy klucze i trzy bramy, które skrywają wielką fortunę i ... prawa administratora do OASIS. Wtedy setki graczy rzucają się w wielki wyścig, szukając wskazówek do rozwiązania zagadek w zostawionym przez twórcę Almanachu Anoraka, od teraz świętej księdze każdego jajogłowego - czyli oddanych poszukiwaczy ukrytego Wielkanocnego Jaja. Wade Wats jest jedną z takich osób - jego całe życie skupione jest w wirtualnym świecie. To tam Wade, pod postacią awatara zwanego Parzivala, nauczył się liczyć i czytać, a teraz uczęszcza do wirtualnej szkoły. Jest jajogłowym w pełnym znaczeniu tego słowa - wie wszystko o Hallidayu, o Almanachu Anoraka i wszystkich wymienionych tam zespołach, filmach, serialach, a wszystkie lubiane przez niego gry przeszedł i to setki razy, aż nie osiągnął w nich perfekcji. Mimo to ze względu na brak pieniędzy, nie może on sobie pozwolić na badanie wszystkich tropów. A jednak po pięciu latach bezowocnych poszukiwań, gdy szał wokół konkursu zaczyna powoli cichnąć, to ten zwyczajny chłopak znajduje pierwszy klucz - Miedziany Klucz. Widać, że cała historia jest dokładnie przemyślana i zaplanowana. Nie ma tu luk fabularnych, a historia nie jest zbudowana z oklepanych schematów. Parzival dzielnie stawia czoła kolejnym łamigłówkom, tak samo jak jego przyjaciele a zarazem rywale, ale nie jest to jego jedyne zmartwienie. Cały czas po piętach depczą mu pracownicy IOI, Szóstki, chcące zdobyć Wielkanocne jajo i przejąć raj jakim jest OASIS, a następnie obciążyć wszystkich użytkowników abonamentami i różnymi dodatkowymi opłatami. Gracze będą musieli połączyć siły, by pozostawić panujący porządek i obronić ten piękny świat. Jak pogodzić rywalizację, przyjaźń i miłość w tym szaleńczym wyścigu? Według mnie narracja to kolejny niezwykle mocny punkt powieści. Chociaż zawsze z rezerwą podchodzę do pozycji pisanych w trybie pierwszoosobowym, Ernest Cline pokazuje, że wie co robi, i w taki oto sposób z każdą kolejną stroną coraz lepiej rozumiesz obsesję Wade'a na punkcie tego konkursu i sam wkręcasz się w popkulturę lat 80-tych. Dzięki temu, z jaką pasją bohater opowiada o swoich poszukiwaniach, wszystkie szczegóły dotyczące popularnych gier komputerowych i filmów, opisy historii ich rozwoju, nie są w żaden sposób nużące, a wręcz z przyjemnością pochłania się te informacje wraz z Parzivalem, próbując znaleźć kolejne wskazówki. W dodatku książka nie nudzi przydługimi opisami, akcja nie jest też rozciągana w wielostronicowe opisy, a dzieje się dużo! Książkę czyta się szybko - to taka pozycja, która wciąga i trudno ją odłożyć. Ciągle powtarzałam sobie :"jeszcze tylko jedna strona", i w taki oto sposób po dwóch zarwanych nocach dotarłam do ostatniej strony. W niektórych wypadkach pół tysiąca stron to jednak za mało i chciałoby się więcej i więcej, ale trzeba przyznać, że autor wykorzystał każdą stronę! Narracja, fabuła, bohaterowie - wszystko cały czas trzyma wysoki poziom. Naprawdę polecam wszystkim nerdom, geekom, graczom, fanom science fiction oraz wszystkim innym :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Fatalna lista Vivian Siobhan
30,32 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwięzione Preston Natasha
30,32 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Friendzone Nowaczyk Sandra
27,92 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fake it Nowaczyk Sandra
26,17 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa P.S. I Like You West Kasie
30,32 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.