Uniwersum Metro 2035: Piter. Wojna (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena:
39,99 zł
Oszczędzasz:
7,00 zł (18%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Wroczek Szymun Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Wroczek Szymun Książki | okładka miękka
38,99 zł
asb nad tabami
Cormudian Suren Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Piter. Wojna" Szymuna Wroczka to pierwsza książka nowego cyklu "Uniwersum Metro 2035", gałęzi "Uniwersum Metro 2033", oba wywodzą się z kultowej postapokaliptycznej powieści Dmitrija Glukhovsky’ego – "Metro 2033".

"Piter. Wojna" to niewiarygodne przygody Ubera, marzyciela i romantyka, który przez dwadzieścia lat wegetacji w metrze nie utracił wiary w sprawiedliwość i lepszy świat. Więcej: jest nadal gotów walczyć o swoje idee do ostatniej kropli krwi.

Drobne potyczki między ugrupowaniami kontrolującymi poszczególne stacje petersburskiego metra przerodziły się w regularną wojnę, której zwycięzca zapanuje nad całym Wielkim Metrem. Problem w tym, że nie można założyć, iż górę wezmą w niej ludzie. Dwie dekady po zrzuceniu głowic atomowych okazały się wystarczająco długim czasem, by w ruinach miasta powstało nowe, więcej niż rozumne życie, które też pragnie zająć miejsce pod niebem i pod ziemią.

Uber i jego przyjaciele, odcięci od rodzimych stacji, będą musieli przedostać się do domu, wychodząc na powierzchnię. Nie mogą zginąć w ruinach miasta, inaczej nikt nie opowie o tym, kto lub co kryje się pod kopułą soboru św. Izaaka.

Ostatnia wojna starła z powierzchni ziemi miasta i kraje, unicestwiła całe narody i zapędziła garstki ocalałych do katakumb i bunkrów. Przez dwie dekady czepiali się życia pod ziemią, pozbawieni nadziei i odwagi, by wrócić na powierzchnię; o ich walce napisano dziesiątki książek, które ukazały się w Uniwersum Metro 2033, znanym na całym świecie, kultowym postapokaliptycznym cyklu.

Ale w roku 2035 wszystko się zmieni. Nadejdzie czas, by wyjść z labiryntów metra. By wstać z kolan i znów spojrzeć w niebo. By chwycić za broń i odbić świat, który niegdyś należał do człowieka. Nie da się tego zrobić w pojedynkę. Trzeba się zjednoczyć – albo zginąć na zawsze w mrokach historii.

Tytuł: Uniwersum Metro 2035: Piter. Wojna
Seria: Uniwersum Metro 2033
Autor: Wroczek Szymun
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Wydawnictwo Insignis
Język wydania: polski
Język oryginału: rosyjski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-18
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25668872
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
6
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
16-05-2018 o godz 17:49 Emczytelnik dodał recenzję:
Piter 2. Wojna, to książka na którą czekałam 8 lat! 😱 Ale doczekałam się i oto prosze bardzo dostajemy od razu nowe uniwersum metra, które jest bardziej "dorosłe" od um2033. Gdy usłyszałam, że właśnie takie zmiany szykują się właśnie w tym uniwersum, wiedziałam, że to będzie dobra decyzja a książka mnie nie zawiedzie. Ogólnie Pitera 2 dobrze mi sie czytało, chociaż było małe rozczarowanie tym, że zamiast Iwana, który był głównym bohaterem pierwszej części, dostajemy skinheada Ubera. Nie mówie tutaj, że go nie lubie, co to, to nie! Ale było dla mnie sporym zaskoczeniem (szczególnie po tym jak kończyła się pierwsza część), że wątek Iwana nie został pociągnięty dalej. Z drugiej jednak strony Uber był takim świetnym bohaterem, że zasługiwał na swoją oddzielną historie w książce. Książka ma w sobie duże pokłady różnych żarcików i jest nadal utrzymana w duchu takiej pierwszej części (dzięki ci za to, bo właśnie przez to tak bardzo polubiłam Pitera!), jednocześnie dotyka poważnych tematów, dzięki czemu tworzy to niezłą mieszankę, która idealnie pasuje do akcji nakreślonej przez Szymuna Wroczka. Koncepcja Petersburgskiego metra w wykonaniu Autora to jest istna magia, idealnie opisany świat, który nieźle działa na wyobraźnie. Oczywiście jedną z najlepszych rzeczy w tej książce, to bohaterzy, którzy są wykreowani wyśmienicie, jednocześnie każdy ma coś w sobie dzięki czemu zapadają w pamięć na długo! Bardzo polecam! Jak dla mnie to godna kontynuacja Pitera i czekam na więcej jeśli chodzi o twórczość Szymuna Wroczka, ale i o kolejne książki z uniwersum metro 2035.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-05-2018 o godz 12:32 Ania dodał recenzję:
Ciekawa i niebanalna lektura. Mroczny, ale pięknie zbudowany świat, straszne kreauty oraz największe bestei, czyli ludzie. To wszystko w metrze, stanowiącym kolebkę ludzkości. Wartka akcja, niespotykane postaci i naprawdę dobry pomysł. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2018 o godz 11:10 Angelika Marchelewicz dodał recenzję:
Walki i starcia nie przynoszą wielkich strat, także czytelnik może czasem odnieść wrażenie, że postacie mają więcej szczęścia niż rozumu. Obok potworów głównym zagrożeniem są Weganie - kanibale, którzy nienawidzą ludzi i z przyjemnością dokonali by najróżniejszych, przerażających rzeczy tylko by przypodobać się swojemu okrutnemu przywódcy. Całą drogę obserwujemy zmagania towarzyszy, słuchamy głupkowatych żartów Ubera (czasami jego teksty robiły się już męczące – zwłaszcza w dalszej części książki) i przeżywamy przygodę razem z nimi. Na szczęście nie ma przedłużonych, nudnych dialogów "o niczym" ani politycznych wtrąceń. Akcji oraz mutantów nie brakuje, niestety niedopowiedzeń też. Autor nie zamknął żadnego z wątków – prawdopodobnie będzie kontynuacja i być powinna, bo mam tak wiele pytań, że ciężko zliczyć. Powieść grubością nie przytłacza – te 600 stron minęły bardzo szybko. Jeśli ktoś jest zmęczony zakręconymi powieściami UM2033 niech śmiało sięga po „Pitera”. Książka ta to pewnego rodzaju odskocznia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2018 o godz 18:24 Patryk Walas dodał recenzję:
"Wiesz, z kim zadarłeś?! Ze skinami kurwa zadarłeś!" Po przeczytaniu Metro 2033 sięgam po wszystko, co jest związane z Metro, ponieważ to jest klimat, w który idealnie potrafię się wczuć. Sięgając po "Piter. Wojna", miałem wątpliwości, czy autorowi uda się, chociaż oddać namiastkę tego klimatu. W metro toczy się wojna przeciw "Weganom", a my śledzimy losy kilkoro bohaterów: Artem, Uber, Gerda, Ahmet, Komar". Początkowo są to odrębne historie, ale drogi poszczególnych bohaterów się w końcu przecinają. Autor wykreował bohaterów, którzy są intrygujący i im dalej zagłębiamy się w historie, tym bardziej się z nimi zżywamy, ale jedna z tych postaci wyróżnia się na tle innych, a jest to Uber, Uber to połączenie wariata z romantykiem, co tworzy fajną i charakterystyczną postać. Każdy dialog z nim to czysta przyjemność, jego teksty to mistrzostwo, a to jak radzi sobie w ciężkich sytuacjach, ciętym językiem i zabawnymi tekstami, dodając przy tym odwagi towarzyszom, jest genialne. W poprzednich książkach z uniwersum, jakie czytałem, kobiety nie odgrywały ważniejszych ról, a tutaj pojawiają się bohaterki, które mają mniejszy, czy większy wpływ na historię, co moim zdaniem jest fajnym urozmaiceniem. Jednym minusem dla mnie był tani chwyt w fabule, który był bardzo przewidywalny i nie potrafię zrozumieć, czemu autor pokusił się na taki chwyt, ponieważ książka jest świetnie napisana, a przez to w moich oczach lekko traci... Autorowi udało się stworzyć klimat nie tylko zamieszkanego Metro, w którym ludzie powoli tracą nadzieję, ale także tego, jak wygląda świat na powierzchni i być może gdzieś na horyzoncie jest nadzieja. Dla mnie była to świetna przygoda, przez 600 stron ani chwili się nie nudziłem i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę mógł poczytać o losach tych bohaterów, bo bardzo się z nimi zżyłem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-05-2018 o godz 21:17 Czytaczyk dodał recenzję:
Świat stanął w ruinie po wyniszczającej wojnie atomowej. Jednak części ludności udało się uratować i teraz żyją w petersburskim metrze, gdzie poszczególnymi stacjami rządzą ugrupowania. Między tymi koalicjami często dochodzi do zatargów, która stają się coraz bardziej zaognione i wkrótce zaowocowały wojną. Na powierzchni zostaje odnalezione ciało zmasakrowanego mężczyzny, który zostaje przeniesiony do metra. Patrząc na jego obrażenia, raczej nikt nie wierzy w to, że uda mu się wykaraskać. Jednak mimo odniesionych obrażeń Uber wychodzi z tego cało. Teraz czeka go długa i niebezpieczna droga do swojej stacji. Świat stworzony przez Dmitrijego Głuchowskiego zna chyba każdy fan postapokaliptycznego fantastyki. Stał on się fundamentem dla wielu różnych autorów, którzy stworzyli i nadal tworzą własne interpretacje. Jeszcze nie przeczytałam wszystkich książek z Uniwersum Metro 2033, ale kilka już miałam okazję. Niektóre oceniam naprawdę bardzo dobrze, a inne.. no cóż, zdarzały się i takie, które z ledwością skończyłam. „Piter. Wojna” zapoczątkowuje nowy cykl Uniwersum Metro 2035. Taką wersję bardziej dla dorosłych. Gdzie nie brak wulgaryzmów, a na cenzurę nie ma co liczyć. Szymun Wroczek postarał się o to, aby czytelnik wciągnął się w wir wydarzeń już na samym początku. Dalsze wydarzenia i utrzymując tylko ten stan. Fabuła momentami jest bardzo zaskakująca. W całej historii przewija się kilka ciekawych i umiejętnie rozwiniętych wątków. Opisy doskonale oddają mroczny i klaustrofobiczny klimat zamieszkałego metra. Autor widocznie przyłożył się również do kreacji bohaterów. Są wyraziści i barwni, sprawiają wrażenie realistycznych oraz zachowują się w pamięci. Wroczek posługuje się przystępnym i lekkim stylem, więc treść pochłania się z łatwością. Nie boi się wkładać w usta swoich postaci przekleństw, które nadają opowieści wiarygodności i żywotności. To jedna z najlepiej dopracowanych książek z metrem w tle, jaką miałam okazję czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-05-2018 o godz 19:12 CherryBelle dodał recenzję:
Przeogromny świat postapokaliptycznego, znanego i kultowego już Uniwersum Metro 2033, podczas ostatnich kilku lat, rozrósł się niesamowicie, a projekt, który stworzył Dmitry Glukhovsky, żyje wciąż, nieustannie się rozwijając i przekształcając. Przyszło więc nowe - Uniwersum Metro 2035! Do Uniwersum Metro 2033, Glukhovsky wpuścił z niemałym sukcesem kilku autorów, tak też stało się tym razem, w Uniwersum Metro 2035, wkraczamy za sprawą Szymuna Wroczka, którego miłośnicy serii, znają już z powieści Piter. Piter. Wojna, to nadal literatura postapo, fantastyczno-naukowa, współczesne science fiction z naprawdę świetnie zarysowanymi postaciami, zawsze wciągającą fabułą i ciekawymi zabiegami literackimi. Koniecznie musicie sięgnąć po Piter. Wojna, nie tylko wówczas, jeśli jesteście miłośnikami serii, czy gatunku postapo, ale także wtedy, gdy poszukujecie świetnej, dynamicznej i wciągającej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-05-2018 o godz 22:35 Łukasz Wasilewski dodał recenzję:
„Mad Max”, „Księga ocalenia”, „Droga” – te filmowe tytuły przychodzą mi do głowy, gdy mowa o stylistyce postapo. Zostając w stylistyce, ale zmieniające medium – kultowy „Fallout” czy wciąż pachnące świeżością „Last of Us” to gry, które doskonale oddają klimat świata po katastrofie, która przynajmniej w teorii wyrównuje między wszystkim szanse, a z drugiej stwarza warunki do stworzenia podziałów jeszcze bardziej widocznych niż w państwach kastowych. Zawsze interesowała mnie ta tematyka, a jednak nigdy nie sięgnąłem po powieść postapo. Przy okazji premiery „Piter. Wojna” stwierdziłem – lepiej późno niż wcale. Powieść Szymuna Wroczka należy do uniwersum stworzonego przez Glukhovsky’ego, w skład którego wchodzi już blisko sto książek. Zaczynanie przygody od tego tytułu jest dość karkołomne, ale z drugiej strony podobnie jest z superbohaterskimi komiksami – niezliczone eventy, rebooty i crossovery sprawiają, że wypadałoby zacząć od samego początku, żeby się we wszystkim połapać. Ale kto ma na to czas? „Piter. Wojna” na pewno najbardziej spodoba się osobom, które już czytały coś rozgrywającego się w tym niezwykłym uniwersum – wyłapią wszystkie smaczki, nie będą czuły się zagubione i będą jeszcze bardziej kibicować postaciom, które pojawiły się na kartach powieści lata wcześniej. Tytułowy Piter to Petersburg – to miasto, Perła Północy, podobnie jak Moskwa może pochwalić się rozbudowanym system metra, w którym ludzie po katastrofie nuklearnej znaleźni schronienie. Taa, wilgotne tunele, migające oświetlenie, wszechobecna duchota – brzmi kojąco, prawda? Nic dziwnego, że kwestią czasu było, by ocalali zaczęli ze sobą walczyć. Mógłbym Wam pisać o poszczególnych bohaterach (których jest naprawdę dużo – Wroczek pisał powieść przez trzy lata, konstruując zawiłą fabułę i zaludniając poszczególne strony dziesiątkami postaci), ale wystarczy, iż powiem, że są wyraziści, boleśnie naturalistyczni i nieobliczalni. Nigdy nie będziecie mogli założyć, że czegoś nie zrobią. Szybka egzekucja? Proszę bardzo. Cyniczna zdrada? To też serwujemy. Działania bohaterów napędza konflikt podziemnych frakcji. Niesamowite (a może całkowicie spodziewane), że nawet w obliczu końca świata, jaki znamy, ludzie nie potrafią się zjednoczyć. Najwyraźniej w naszej naturze jest dążenie do władzy i indoktrynacji – nie lubimy inności, chcemy trzymać się ze swoimi. Co można zrobić dla przetrwania? Dosłownie wszystko. Walcząc między sobą, możemy nie dostrzec zewnętrznego zagrożenia – Wroczek postanowił rozwinąć ten wątek, ale mimo wszystko najcenniejsze dla mnie jest zobrazowanie żądzy przetrwania. Czy można pozostać człowiekiem, gdy nigdzie nie jest bezpiecznie? Czy będąc gotowym poświęcić wszystko dla przetrwania, ocalamy człowieczeństwo czy tyko życie? Styl Szymuna Wroczka skojarzył mi z Glukhovskym – każde zdanie jest wyszarpane, jakby narrator bał się, że nie uda mi się opowiedzieć historii do końca. Snuje swoją opowieść co rusz przyspieszając, zwalniając i to bez żadnej zapowiedzi. Jednocześnie całość przypomina nieco zapisy z okopów, w który zdarzają się krótkie chwile błogiego spokoju, ale nawet wtedy wiemy, że zaraz może nastąpić wybuch. Kolejnych akapitów nie połyka się z łatwością – trzeba je przetrawić, a wtedy dociera do nas szpetota rzeczywistości, z którą muszą sobie radzić bohaterowie. „Z jakiegoś powodu wielka radość wyczerpuje bardziej niż największa rozpacz” – w pewnym momencie narrator raczy nas takim przemyśleniem. Nie zgadzam się z nim, ale nie trudno uwierzyć, że w postapokaliptycznym świecie to coś bardzo prawdziwego. Życie w ciągłym strachu sprawia, że łatwo oduczyć się ludzkich reakcji. Zapominamy, że życie nie polega na wegetacji. „Piter. Wojna” to promieniowanie, na które możecie się bezpiecznie wystawić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2018 o godz 07:13 Anna Wądołowska dodał recenzję:
To nie mój gatunek, nie mój klimat, nie mój styl. A jednak! Wciągnęłam się i to bardzo! Do tego stopnia, że chciałabym przeczytać serię Metro 2033. Okazało się, że czasem naprawdę warto wyjść poza swoją strefę. Autor ma lekkie pióro, prowadzi za rękę po postapokaliptycznym świecie w taki sposób, że nawet laik, jak ja z ciekawością czyta. Chociaż na początku totalnie nie wiedziałam co, jak i dlaczego 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2018 o godz 17:39 Attra dodał recenzję:
Piotrogród, Leningrad, Sankt Petersburg lub po prostu Piter. Również jego nie oszczędziła wojna atomowa, a przeżyli jedynie ci, którzy byli w metrze… Mijają dwie dekady, a społeczność metra coraz bardziej chyli się ku upadkowi. Ale czy na pewno tylko chyli? Czy możne upadła już dawno… „Piter. Wojna” Szymuna Wroczek to pierwsza powieść z serii Uniwersum Metro 2035, które jest odnogą UM 2033 – serii zapoczątkowanej przez genialną powieść Metro 2033 Dmitryja Glukhovskyego. Seria, która połączyła w jeden świat wiele powieści i wielu autorów. Od razu chcę napisać, że nie czytałam pierwszej powieści pana Wroczek z uniwersum Metra, nie znałam zatem jego bohaterów i sposobu pisania. Ale zaciekawił mnie ogromnie opis fabuły, ponadto Metro 2035 skończyło się w taki sposób, że bardzo chciałam się dowiedzieć, co się w tym starym/nowym uniwersum będzie działo. Bo przecież ile lat można wegetować pod ziemią, w ciemnych tunelach metra. Akcja powieści rozpoczyna się z dużym przytupem, grupa diggerów znajduje na powierzchni zmasakrowanego człowieka z metra. Mimo że nie wierzą, że da się go uratować, zabierają go z powrotem do metra, a ten pomimo przypuszczeń przeżywa. Tym człowiekiem jest nie kto inny, a właśnie Uber, bohater pierwszej powieści autora z UM. I to od tego dobrego uczynku rozpoczyna się cała historia, którą autor opowiada w zaskakująco wciągający sposób. Początkowo akcja rozbita jest na kilka pojedynczych wątków dotyczących różnych bohaterów, ma to na celu pokazanie czytelnikowi, na kim będzie się koncentrowała fabuła, kto zagra główna skrzypce. Tak więc poznajemy (jeśli ktoś nie czytał wcześniejszej powieści autora) Ubera, Komara, Gerdę oraz Artema. Tak, dokładnie – Artema. Ale bez obaw, to nie „ten Artem” choć bohater pana Wroczek trochę mi go przypominał. W ten czy inny sposób drogi większości bohaterów się przetną, choć dwa wątki – opowieść o Uberze i jego kompanii oraz historia Artema – będę się przez większość powieści toczyć obok siebie. Spora część powieści rozgrywa się w mrocznych korytarzach metra, wraz z jego klaustrofobiczną atmosferą, grozą, upadkiem i upodleniem ludzi w nim mieszkających. Realia metra wywołują odrazę, obrzydzenie, lęk i czasami odrobinę nadziei na to, że jednak nie wszystko stracone, że można jeszcze dobić się od dna i znów spróbować być człowiekiem. Niestety pomimo tak skrajnych warunków, ludzie nadal dążą do władzy, dominacji i chęci narzucenia innym swoich praw, więc wojna pomiędzy Weganami a resztą Metra wybucha i pochłania kolejne ofiary. Ale nie są to zwykłe potyczki, okazuje się bowiem, że Weganie dysponują możliwościami, o których inni nawet nie śnili w najgorszych koszmarach. Podobnie jak w powieści Metro 2035, w książce „Piter. Wojna” akcja przeniesie się na powierzchnię, na ulice Petersburga, gdzie czas zatrzymał się w miejscu, a jedyne co „żyje” w tym mieście, jest zmutowane, rządne krwi i ludzkiego mięsa. Autor bardzo obrazowo i przekonywująco snuje swoją wizję zniszczonego Petersburga. Wraz z bohaterami przemykamy jego ulicami, skrywamy się w jego zniszczonych budynkach, za wszelką cenę unikając choćby patrzenia w stronę Soboru św. Izaaka. Pamiątki ze świata sprzed Katastrofy, porzucone na pastwę mutantów i bestii dawne życie. Jednym z ciekawszych wątków jest wizyta bohaterów w Ermitażu. Ogromnie przemówiła mi do wyobraźni wizja największych skarbów sztuki niszczejących w pustych salach wymarłego miasta. Po ciemnym i depresyjnym metrze, aż się ucieszyłam, gdy bohaterowie wyszli na powierzchnię. Nic to, że tam mutanty, nic, że swoją wojnę przenieśli również na powierzchnię Weganie, nieistotne, że tam wciąż jest promieniowanie, ważne żeby ta garstka ludzi, których polubiłam wyszła na świat, jaki by on nie był. W powieści prócz bohaterów pierwszoplanowych sporo jest postaci pobocznych, które odegrają ważną rolę w tej książce i to zarówno w wątku Ubera i jego towarzyszy, jak i wątku Artema. Każda z nich to postać z krwi i kości, sponiewierana przez życie i przez metro. Niektórzy pamietający jeszcze czasy sprzed Katastrofy, mający w pamięci dawne życie, choć skażeni już wegetacją w mrocznych tunelach metra. Pomimo wszechobecnej degeneracji i upodlenia, Uber to postać pozytywna i niepozbawiona nadziei. Jego poczucie humoru w połączeniu z sarkazmem pozwalają na odrobinę śmiechu, nawet w momentach całkowicie nieodpowiednich na żarty. Jego cierpki dowcip i resztki człowieczeństwa sprawiają, że wciąż można mieć nadzieję, że ludziom uda się wyjść z metra i odbudować świat, który sami zniszczyli. Autor ma lekki styl i pisze w ten wyjątkowy sposób tak bardzo charakterystyczny dla rosyjskich pisarzy. Mnie osobiście oczarował swoją historią, swoim sposobem jej opowiadania. Akcja jest bardzo dynamiczna, nie raz zaskakuje i dziwi rozwojem wypadków. Niektóre wątki się wyjaśniają, niektóre nie, stąd moje przypuszczenie, że to jeszcze nie jest ostatnie słowo Szymuna Wroczek na temat Uniwersum Metro 2035 na co oczywiście mocno liczę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

O autorze: Wroczek Szymun

Uniwersum Metro 2035: Piter. Wojna Wroczek Szymun
ebook
(0/5) 0 recenzji
25,06 zł
29,90 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Aby zapewnić najwyższą jakość usług, wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostęp do nich w Polityce prywatności