Piosenki o dziewczynie. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka miękka, 2017 33,99 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
33,99 zł
Cena:
37,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

„To było takie samo uczucie, jakie masz wtedy, gdy wspinasz się na bardzo wysoki budynek, stajesz na krawędzi dachu, trzymając się barierki, a jakiś głos w twojej głowie każe ci skoczyć, przechylić się przez balustradę i runąć w dół niczym spadająca gwiazda.”

Tak właśnie czuje się Charlie, gdy pierwszy raz patrzy na nią Gabe West – frontman najpopularniejszego boysbandu świata, Fire&Lights.

Do tej pory Charlie najlepiej czuła się schowana za obiektywem swojego aparatu – niewidzialna i niesłyszalna. Wcale nie chciała robić zdjęć na koncercie Fire&Lights, chociaż poprosił ją o to Olly, dawny kolega ze szkoły, a obecnie członek zespołu. Ktoś ją w to wrobił i nie mogła już odmówić.

Szalony, charyzmatyczny Gabe sprawia, że jej życie zmienia bieg. Charlie czuje, że jest między nimi niezwykła bliskość, związek, który trudno wytłumaczyć. Dlaczego wszystkie teksty Gabe’a są o niej? Jaka tajemnica kryje się w ich słowach?

Dane szczegółowe

Tytuł: Piosenki o dziewczynie. Tom 1
Tytuł oryginalny: Songs about a Girl
Autor: Russell Chris
Tłumaczenie: Maksymiuk-Salamoński Kamil
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-14
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 20003814

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
6
4
6
3
4
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
05-10-2017 o godz 19:32 Anonim dodał recenzję:
Niesamowita i poruszająca fabuła. Nie mogę doczekać się kiedy przeczytam kolejne przygody Charlie i co się tak naprawdę stało z jej matką!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 23:11 Sophie dodał recenzję:
Do tej pory Charlie najlepiej czuła się schowana za obiektywem swojego aparatu – niewidzialna i niesłyszalna. Wcale nie chciała robić zdjęć na koncercie Fire&Lights, chociaż poprosił ją o to Olly, dawny kolega ze szkoły, a obecnie członek zespołu. Ktoś ją w to wrobił i nie mogła już odmówić. Szalony, charyzmatyczny Gabe sprawia, że jej życie zmienia bieg. Charlie czuje, że jest między nimi niezwykła bliskość, związek, który trudno wytłumaczyć. Dlaczego wszystkie teksty Gabe’a są o niej? Jaka tajemnica kryje się w ich słowach? Odkąd usłyszałam o Piosenkach o dziewczynie zastanawiałam się, czy nie będzie to czasem kolejny romans młodzieżowych jakich jest przecież od groma i jeszcze trochę. Jednak stwierdziłam, że spróbuję, chociażby ze względu na to, że Charlie, podobnie do mnie, pasjonuje się fotografią. I muszę przyznać, że Chris Russell spisał się naprawdę wyśmienicie. Zżyłam się z bohaterami, a historię pokochałam całym sercem. Naprawdę trudno było się oderwać. Zacznijmy od tego, że autor pisał z punktu widzenia dziewczyny, Charlie, i całkiem dobrze sobie poradził. Wygląda na to, iż nie tak trudno jest rozszyfrować kobiety! Piosenki o dziewczynie to "zwykła" młodzieżówka, pełna jednak zaskoczeń i tajemnic które poznają bohaterowie. Nie zabrakło momentach w których siedziałam z ustami ułożonymi w idealne "O" zastanawiając się, co tam się właśnie wydarzyło. Postacie są bardzo dobrze wykreowane - wielobarwne, ze swoimi szczególnymi cechami. Główną bohaterkę naprawdę polubiłam choć wydaje mi się, że jest troszkę specyficzna - za wszelką cenę chce pozostać anonimowa, a nie raz wypomina jaka jest samotna. Członkowie Fire & Lights są świetni, każdy wyjątkowy na swój sposób. Trudno ich nie polubić! Z wyjątkiem Gabe'a którego po prostu nie potrafię zdzierżyć, nie wiadomo ile bym się starała. Po prostu nie. No i jest jeszcze jedna osoba która niezbyt mi się spodobała - kiedy poznacie książkę, na pewno będziecie wiedzieli kogo mam na myśli. Piosenki o dziewczynie są idealną pozycją dla młodzieży która lubi romanse z odrobiną akcji. Uwierzcie mi, że przy tej powieści nie raz będziecie wzdychać z rozmarzeniem. Zalety zdecydowanie przeważają nad wadami, których prawie nie ma. Nie wątpię, że kiedyś powrócę do książki Chrisa Russella, a tymczasem z zapartym tchem czekam na kontynuację! http://boook-reviews.blogspot.com/2017/07/chris-russell-piosenki-o-dziewczynie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2017 o godz 18:24 Moja Osobistosc dodał recenzję:
"Piosenki o dziewczynie" to książka, którą zdecydowanie można, a wręcz trzeba polecić. Idealnie nadawać się będzie na ten lekki czas. Polecam zdecydowania! Przy niej letnie popołudnie na pewno nie będzie stracone i upłynie w doborowym towarzystwie. Co ważne tak książka jest niesamowicie wciągająca. Z każdą kolejną stroną trudniej było mi się oderwać od czytania. Im bardziej rozwijała się akcja chciała czytać więcej i więcej, żeby wiedzieć co za chwilę się wydarzy LINK DO POSTA -> https://goo.gl/jprRey
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-07-2017 o godz 01:35 Jeanelle dodał recenzję:
Cała recenzja: http://zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com/2017/07/recenzja-piosenki-o-dziewczynie-chris.html ----------------------------------- Powieść rozpoczyna się od tajemniczego e-maila od Olly'ego, czyli dawnego znajomego głównej bohaterki. Choć może takie określenie ich znajomości jest trochę na wyrost. Charlie chodziła z nim wcześniej do szkoły, zanim chłopak wziął udział w konkursie i wybił się na scenie muzycznej. Składa on dziewczynie propozycję zrobienia zdjęć zespołu, w którym występuje i od tej chwili jej życie całkowicie się zmieni. Wejściówki za kulisy, oglądanie koncertów z backstage'u, bujanie się ze znanymi i bogatymi... żyć nie umierać, prawda? Okazuje się jednak, że takie życie to nie tylko tęcze i jednorożce, o czym przyjdzie się przekonać i Charlie. Spędziłam bardzo przyjemny czas na lekturze książki Chrisa Russella i praktycznie przeczytałam ją 'na raz'. Bohaterowie są dobrze wykreowani i posiadają na tyle różne charaktery, że nie ma problemu z rozróżnieniem ich. I absolutnie zakochałam się w Gabie. Warto wspomnieć, że wątkiem przewodnim jest romans, jednak rozwija się on bardzo niespiesznie. Autor wplata na tyle dużo odskoczni, że zyskuje on tempa dopiero w drugiej części książki, a i tak uczucia głównych bohaterów drastycznie nie przyspieszają. W Piosenkach o dziewczynie po raz pierwszy od dłuższego czasu nie irytował mnie motyw trójkąta miłosnego. Ta książka wprawdzie nie sprawiła, że go polubiłam, ale nie znajdziecie tu wywodów głównej bohaterki opiewających w zalety obu chłopców, a to zdecydowany plus i mam nadzieję, że nie zmieni się to w kolejnych częściach. Chociaż Piosenki o dziewczynie bardzo mi się podobały, zaczynam się zastanawiać, czy nie minął dla mnie czas książek młodzieżowych. Bądź co bądź szesnaście lat skończyłam już parę lat temu i gdzieś ten wiek głównej bohaterki momentami zupełnie mi nie odpowiadał. Normalnie pomyślałabym sobie, że to mój prywatny problem i nie warto tego ujmować w recenzji, tylko mam wrażenie, że nie mi jednej doskwierał ten problem przy lekturze powieści Chrisa Russella. Moim zdaniem autor ma bardzo określoną grupę docelową, której maksymalny wiek określiłabym na 18 - 19 lat, a i w tym gronie, co bardziej wymagający czytelnicy mogliby się nie odnaleźć. Żeby wszystko było jasne i klarowne - absolutnie nie uważam tego za wadę tej powieści, bo nie ma nic złego w chęci trafienia do młodszego grona odbiorców. Tylko, mimo że swoje nastoletnie lata mam już za sobą, nadal często kusi mnie literatura młodzieżowa i czasami faktycznie da się zapomnieć, że dana pozycja kwalifikuje się właśnie do tego grona. A czasami... nie. Piosenki o dziewczynie zaliczają się właśnie do tego drugiego zestawu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2017 o godz 16:02 ryszawa.blogspot.com dodał recenzję:
Rozmarzyłam się nad tą książką. Ta historia kompletnie mnie pochłonęła. Która z nas będąc nastolatką, nie podkochiwała się w jakimś idolu? Która nie marzyła, by poznać go osobiście, dotknąć, porozmawiać, przytulić, zobaczyć jak wygląda jego praca? Charlie niczym kopciuszek z szarej myszy staje się najbardziej rozpoznawalną osobą w szkole, a to za sprawą zdjęć, które robi dla słynnego wśród młodzieży boysbandu „Fire&Lights”. Jednym z jego członków jest enigmatyczny Gabe. Bohaterka czuje, że łączy ich dziwna więź. Dlaczego wszystkie teksty piosenek są o niej? Jaka tajemnica kryje się za tą historią? Choć Charlie jest ode mnie młodsza o ponad dziesięć lat, to i tak z góry poczułam do niej sympatię. Może to za sprawą wspólnej pasji albo tego, że podobnie jak ona, nie lubię wyróżniać się z tłumu. Jej postać jest sympatyczna, odpowiedzialna i muszę to przyznać: zazdrościłam jej. Czterech sławnych, utalentowanych chłopaków cieszy się na jej widok, tworzy fenomenalne zdjęcia, tysiące dziewczyn zazdrości jej poznania zespołu „od kuchni”… Brzmi jak spełnienie marzeń, ale czy na pewno? Wiem, co sobie teraz pomyślicie: „jestem za stary/a na tego typu książki”. W takim razie ja też i co z tego? Powieści z gatunku literatury młodzieżowej są takie ciepłe, urocze, infantylne, a przede wszystkim lekkie. Przy tego typu pozycjach można się oderwać od codzienności, zrelaksować, zapomnieć. „Piosenki o dziewczynie” to cudowna historia. Według mnie duży wpływ ma na to fakt, że została napisana przez mężczyznę. Kobiety mają tendencję do lukrowania, tworzenia przerysowanych, sztampowych romansów. Nie twierdzę, że wszystkie i że jest to coś złego, ale mężczyzna potrafi spojrzeć na świat zupełnie innym okiem niż płeć piękna. Chris Russel porusza w książce również kwestię dotyczącą hejtu w Internecie – czyli zmory dwudziestego pierwszego wieku. Wydawać by się mogło, że jest to dziecinada i nie ma się czym przejmować, ale tak wiele dzieci nie radzi sobie z falą nienawiści, jaką anonimowe, bezmyślne osoby potrafią skierować przeciwko nim, tylko dlatego, że są niepełnosprawne, homoseksualne, mają inne poglądy lub są popularne. Nieważne, jaki jest powód tych zachowań, ważne, by podkreślać to, że tego typu zachowanie jest niedopuszczalne. Nie róbmy drugiemu, co nam niemiłe. Zakończenie powieści pozostawiło we mnie niedosyt i czułam, że ta historia jest niedokończona, ale tylko dlatego, że jest to pierwszy tom cyklu. Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam na kolejny. Jestem ciekawa, jak potoczą się losy Charlie. Jeśli lubicie niezobowiązujące, lekkie książki, to jest to zdecydowanie pozycja dla Was. Serdecznie polecam Wam „Piosenki o dziewczynie”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2017 o godz 08:14 Sol dodał recenzję:
Przyszedł czas na młodzieżówkę, bo nawet jako osoba dorosła, lubię po nie sięgać. Jedne nadal pozytywnie mnie zaskakują, a inne niestety rozczarowują... Jak było w przypadku Piosenek o dziewczynie? Przekonajcie się sami. Jak mniemam, jest to pierwszy tom pewnej serii, która tym pierwszym tomem zapowiada się dobrze. Poprawna młodzieżówka, która zapewne spodoba się wielu nastolatkom. Jest szkoła, jest najlepsza przyjaciółka, są hejterzy, są problemy, jest On. Ten, który ściąga sen z powiek głównej bohaterki. Czyli praktycznie wszystko to, co dobra młodzieżówka powinna posiadać. Dlatego książka Chrisa jest jak najbardziej na plus. Można by pomyśleć, że jest schematycznie, że pewnie jest to coś, co już było. Możliwe, ale wiecie co? Wszystko zależy od tego, jak autor poprowadzi historię i gdzie zaprowadzi swoje postaci. A w książce Piosenki o dziewczynie, nie wszystko jest takie do końca oczywiste. Chociaż ja za sobą mam całą masę młodzieżówek i naprawdę mało co jest mnie w stanie zaskoczyć, więc nie będę twierdziła, że książka jest rewelacyjna, bo nie jest. Jedną z moich ulubienic książek młodzieżowych (i nie tylko!) jest Kasie West. Dlatego, uważam, że Piosenki o dziewczynie, to poprawna historia kierowana do młodzieży, ot to. Idą wakacje, nastolatki będą miały całą masę wolnego czasu i uważam, że niniejsza pozycja jest idealna na ten czas. Zatem, jeśli macie kogoś, komu możecie tę książkę sprezentować, to nie czekajcie. Uważam, że bliska Wam osoba, będąca w takim młodym wieku będzie tą książką zachwycona. Co więcej, nie będzie się mogła doczekać kolejnego tomu, bo ten kończy się co najmniej w sposób interesujący. Aż sama jestem ciekawa, jak to wszystko się rozwinie. Co będzie dalej i jak potoczy się historia bohaterów. Książka jest napisana przystępnym i przyjemnym językiem. Czyta się ją niesamowicie szybko i tak samo przyjemnie. Bohaterowie są tak stworzeni, że nie można im niczego zarzucić. Nie muszę chyba wspominać, że Gabe przypadł mi całkowicie do gustu . Tajemniczy, melancholijny, wycofany, ale mający to coś. Bardzo lubię takie książkowe postaci męskie. Zaintrygował mnie w pierwszej chwili, kiedy pojawił się w książce. Główna bohaterka również zaskarbiła sobie moją sympatię, a to już coś, bo mam tendencję do czepiania się nastoletnich postaci. Oczywiście tylko wtedy, kiedy te sobie na to zasłużą. Co ja Wam mogę jeszcze napisać. Piosenki o dziewczynie jest idealną książką dla nastolatek, jednak jeśli ktoś z dorosłych czytelników, takich jak ja, też lubi zaczytywać się w młodzieżówkach, to jak najbardziej jestem za tym, by zapoznał się z treścią tej książki. sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2017 o godz 21:10 Tysiąc Żyć Czytelnika dodał recenzję:
Sienkiewicz XXI wieku?! Czyli "Piosenki o dziewczynie" Chris Russell... Książki o zespołach, karierze muzycznej i wszystkim, co się z nimi wiąże zawsze mnie do siebie przyciągały. Myśląc ile osób jest zaangażowanych w pracę nad boysbandem, możemy sobie oszacować, że na pewno jest to liczba dwucyfrowa. Zwyczajowo czterech chłopaków na scenie, fotograf, makijażysta, reżyser, dźwiękowiec, manager, autor piosenek... A to tylko te najbardziej podstawowe zawody. Chcąc opisać karierę, bądź strefę uczuciową wszystkich, wyszłaby nam z całą pewnością trzydziestotomowa saga. Co prawda ja na pewno bym przeczytała, w końcu każdy tom skupiałby się na czymś całkowicie innym... Wracając do tematu, to właśnie dlatego także sięgnęłam po Piosenki o dziewczynie. Jeśli napisałabym, że język użyty w książce jest młodzieżowy, to moglibyście mnie posądzić o naciąganie prawdy, tudzież kłamstwo. On nie tylko jest młodzieżowy. Tak mocno i dobitnie użyty, z wielkim zaawansowaniem słownictwa - z całą pewnością może zostać nazwany slangiem. Co przez to rozumiem? Gdyby osoba pełnoletnia, która nie ma styczności z dzisiejszymi nastolatkami, spróbowała przeczytać omawianą powieść, to podejrzewam, że byłoby to dla niej niczym czytanie w innym języku. Ja sama mam szesnaście lat, czyli zaliczam się do grupy wiekowej, do której książka została skierowana, a czasem i tak musiałam przysiąść, mrugnąć kilka razy i pomyśleć, o co chodziło w danym zdaniu. Bohaterowie dzięki temu nabyli trochę autentyczności. Ich kreacja musiała zająć sporo czasu, bo nie mam żadnej wątpliwości, że osoby podobne do nich rzeczywiście istniały. Cóż, przedstawienie infantylnych nastolatek nie jest strasznie trudną do zrozumienia rzeczą, ale dało mi do myślenia. Teraz wypadałoby wytłumaczyć się z tytułu posta. Jeżeli chodzi o zestawienie tych dwóch autorów - pana Russela i pana Sienkiewicza to śmiem twierdzić, że ich literatura pod względem językowym jest podobna. Przeciętny człowiek będzie miał takie same problemy ze zrozumieniem w obu przypadkach z tą różnicą, że naprawdę ciężko jest porównywać te książki. Śmiem wątpić, czy jakikolwiek krytyk literacki podjąłby się tego zadania. Najprawdopodobniej stwierdziłby, że to oczywiste, że Krzyżacy oczywiście są lepsi, chociażby z powodu wkładu w naszą historię. Ja temu absolutnie nie zaprzeczę, nawet gdybym chciała to obawiam się, że nie mam odpowiedniego wykształcenia, a poza tym sama jestem ku temu stwierdzeniu przychylna. Chociażby dlatego, że jak język był w stanie mnie do siebie przekonać, tak interpunkcja już nie zdołała. Oczywiście w tekście ciągłym wszystko jest w porządku, jednak kiedy dochodzimy do przedstawienia rozmowy SMS-owej zasypuje nas nadmiar znaków interpunkcyjnych. Gdyby to się zdarzyło raz, bądź dwa razy to podejrzewam, że nie byłoby o czym pisać. Niemniej kiedy już mi się zaczęło niedobrze robić od ciągłych ??? lub ?!! to wydaje mi się, że warto na to zwrócić uwagę. Jeśli zaś chodzi o zalety to zdecydowanie należy do nich trójkąt miłosny, który bardzo przypadł mi do gustu. Może zabrzmi to niezbyt wiarygodnie, ale od dawna nie spotkałam takiego... staromodnego wątku. Jest delikatny, swobodny i taki... uroczy, jeśli mogę w ogóle tak napisać. Co prawda póki co wybór głównej bohaterki nie podchodzi mi do gustu, jednak jestem cierpliwa, zmieni zdanie. Musi! Podsumowując, wydaje mi się, że książka nielicznych w sobie rozkocha. Zdecydowanej większości nie poruszy, będzie to jedynie książka na miły wieczór. Niestety na pewno znajdą się też osoby, którym język nie przypadnie do gustu do tego stopnia, że cała książka zostanie spisana na straty. Ja należę do tej drugiej kategorii i dam 6/10. Przeczytaj całą recenzję, wzbogaconą fotografiami na: http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/2017/06/134-sienkiewicz-xxi-wieku-piosenki-o.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2017 o godz 23:24 Jabłuszkooo dodał recenzję:
Książka jest bardzo prosta, autentyczna i przyjemna w odbiorze, na wakacje wręcz idealna, przecież teraz będzie najwięcej koncertów różnych zespołów! Charlie Bloom to bohaterka, z którą być może wiele osób może się utożsamić, a jeśli nie, to na tyle skromna i spokojna, że ciężko jej nie lubić. Wiadomo chłopcy z zespołu są bardzo miłym dodatkiem ;). A tak na poważnie, to są inni niż by mogło się wydawać. W powieści autor zadbał o to, by nadać klimatu i zamieścił fragmenty piosenek o których mowa w samej książce. Ogólnie rzecz biorąc książkę polecam na miły wakacyjny wieczór czy na jakąś podróż, na pewno umili czas. Jest niewymagającą i niezobowiązującą książką, która ma w głównym celu dawać przyjemność podczas lektury. Myślę, że spełnia swoje zadanie. Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/06/89-chris-russell-piosenki-o-dziewczynie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2017 o godz 18:29 Nevermore dodał recenzję:
Charlie nie lubi być w centrum uwagi. Woli trzymać się na uboczu i bacznie obserwować otoczenie. W międzyczasie robi zdjęcia i pokazuje świat swoimi oczami. Oprócz zajmującego hobby, Charlie ma też najlepszą przyjaciółkę, z która uwielbia spędzać czas. Dziewczyna mieszka jedynie z ojcem, ponieważ jej mama nie żyje, jednak jest z nim bardzo zżyta. Zdawać by się mogło, że Charlie jest typową nastolatką, może nieco bardziej skrytą niż inne, jednak w zasadzie nie różni się od swoich rówieśniczek, gdyby nie fakt... że przytrafia jej się coś niezwykłego. Do szkoły dziewczyny chodził kiedyś pewien chłopak, który teraz jest członkiem uwielbianego przez nastolatki boysbandu. I właśnie on wysyła do naszej bohaterki wiadomość z propozycją zrobienia zdjęć sobie i kolegom z zespołu po koncercie. Mimo obaw Charlie zaczyna spotykać się z muzykami i jak nietrudno się domyślić tak rozpoczyna się największa przygoda jej życia. Książek o romansach z muzykami było całe mnóstwo. Przyznam szczerze, że sama mam do nich słabość - głównie za sprawą "Ostatniej spowiedzi", którą szczerze uwielbiałam. Szczerze mówiąc w gatunku "romans z gwiazdą" zdecydowanie preferuję muzyków - są o wiele wrażliwsi niż choćby sportowcy, czy aktorzy. Tak więc do "Piosenek o dziewczynie" podeszłam z bardzo optymistycznym nastawieniem. Jeżeli chodzi o wątek miłosny, a nie oszukujmy się - to on jest tutaj najważniejszy, bywa dość schematycznie. Mamy nieśmiałą dziewczynę, jej szaloną najlepszą przyjaciółkę. Do tego nie zapominajmy oczywiście o sławnym, przystojnym i bogatym chłopaku. A w zasadzie... nawet dwóch, bo nie zabrakło tutaj czegoś na kształt trójkąta miłosnego. Niestety, wszystkie schematy zostały zachowane. Nie oznacza to jednak, że powieść jest zła, szczególnie, że między tymi schematami pojawił się dość nietuzinkowy wątek... Najbardziej interesującą częścią tej historii okazała się dla mnie geneza piosenek tworzonych przed Fire&Light. Nasza bohaterka czuje, że skądś je zna i jak się okazuje - coś w tym jest. Szkoda tylko, że zagadka nie została w pełni rozwikłana, a zakończenie zostawia nas z większą ilością pytań niż odpowiedzi. "Piosenki dla dziewczyny" to bardzo sympatyczna historia, która przypadnie do gustu przede wszystkim nastoletnim czytelniczkom. Opowieść w sam raz na lato, która wciąga na tyle, że możemy się zrelaksować. Nie jest to ambitna, zmieniająca życie lektura, jednak czyta się ją bardzo przyjemnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2017 o godz 18:50 Heather dodał recenzję:
Jest w tej powieści wszystko czego zawsze poszukuję - realizm scen i postaci, prawda o życiu nawet ta najgorsza i problemy: zwykłe, ludzkie, możliwe do zrozumienia. A na deser: tajemniczość i zagadka do rozwiązania, gdy Charlie odkrywa, że teksty piosenek zna już od dawna, bo czytała je w pamiętniku swojej mamy. Jak to możliwe? Sama nie jestem przekonana czy znam już całą odpowiedź, bo choć finał powieści mnie zaskoczył, jestem pewna, że autor w kolejnym tomie wyciągnie z rękawa jeszcze nie jedno. "Piosenki o dziewczynie" to książka wyjątkowo dobrze napisana, wiarygodna i najprościej pisząc - piękna. Zasłużenie zdobyła sławę w oczach czytelników, bo nie tylko uczy życia, ale i każe na chwilę zastanowić się nad ukrytym w niej przesłaniem. Oby więcej takich powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-06-2017 o godz 14:37 katherine_parker dodał recenzję:
Sięgając po powieść Chrisa Russela miałam już jakiś swój zarys całej fabuły - spodziewałam się, że książka jaką otrzymam, będzie typową młodzieżówką, gdzie główna bohaterka zakochuje się w przystojnym muzyku popularnej kapeli - i w sumie to tyle. Owszem, to również tam znajdziemy, jednakże zaraz obok wątku, który tak na prawdę tworzy zarówno cały Fire&Lights, jak i samą książkę. Już od pierwszych stron w Piosenkach o dziewczynie poznajemy Charlie. To bardzo przyjemna, zatracona w swoim świecie dziewczyna, która stroni od rozgłosu i zainteresowania ze strony rówieśników. Dodatkowo ma niezwykły talent do tworzenia wspaniałych zdjęć, w których udaje się jej uchwycić wszystko to, co dla większości osób jest ciężkie do wychwycenia gołym okiem. Osobiście polubiłam ją praktycznie od razu - w wielu miejscach nawet czułam, że jesteśmy do siebie bardzo podobne (oczywiście pod względem charakteru), przez co ciągnęło mnie do poznania jej jeszcze bardziej. Autor przedstawia nam trudną przeszłość, jaką ma za sobą Charlie, informuje nas o jej nieżyjącej mamie oraz o tym, jak ciężko jest jej tworzyć rodzinę tylko z tatą. Spodobało mi się w niej to, że nie jest to ta typowa głupiutka nastolatka, o których teraz tak dużo możemy poczytać w książkach - choć z pozoru taka sama, Charlie jest całkowicie inna. Dalej, razem z Charlie, mamy okazję poznać członków najp­opul­arni­ejsz­ego boysbandu ostatnich czasów - Fire&Lights. W tych czterech chłopakach zakochałam się praktycznie od pierwszego wejrzenia. Wszyscy oni są tak niezwykle charyzmatyczni i zabawni, że zwyczajnie chce spędzać się z nimi czas! Ollie, Gabriel, Yuki i Aiden - każdy z nich jest całkowicie inny, jednakże razem tworzą po prostu fantastyczną grupę. Z wielką przyjemnością czytało mi się każdy rozdział, w którym Charlie spędzała czas w ich towarzystwie i wiele razy zwyczajnie jej zazdrościłam. Śmiało można powiedzieć, że gdyby nie Fire&Lights książka Piosenki o dziewczynie w ogóle by nie istniała. Choć muzyka jaką grają jest nieco inna od tej, w jakiej gustuję na co dzień, myślę, że gdyby grupa ta istniała w prawdziwym życiu, z całą pewnością dołączyłabym do wielkiego grona ich fanów. To, co czyni tą książkę tak wspaniałą jest z całą pewnością jej realizm. Czytając, wie się po prostu, że wszystko, co w niej przedstawione, jest całkowicie zgodne z rzeczywistością. Widać, że autor ma jakieś pojęcie na temat na temat tego muzycznego świata, co doskonale udało mu się przenieść na papier swojej książki. Z wielką przyjemnością czytało mi się wszystkie te sceny, gdzie autor przenosił Charlie do szalonego świata Fire&Lights, choć i tak był to ledwie tylko zalążek wszystkiego. Oczywiście, gdy znajdziemy się w kręgu jakichś sławnych osobistości, kwestią czasu jest, nim media zaczną o nas mówić. To samo przydarzyło się Charlie, zmieniając jej życie w istną torturę. Autor jednak nie skupił się tak bardzo na mediach, lecz przeniósł wszystko do liceum, do którego uczęszczała główna bohaterka. W niezwykły sposób pokazał, jak jedno zwykłe zdjęcie ze słynnym wokalistą oraz plotka mogą uprzykrzyć życie dziewczyny, która tak na prawdę nigdy nie chciała stać się tematem do rozmów każdego nastolatka. Chris Russel zaprezentował, jacy niesprawiedliwi mogą być ludzie, że wystarczy jedna opinia, aby inni ślepo ją wyznawali (tak po prostu dla zabawy), nie licząc się w ogóle z tym co prawdziwe oraz z czyimiś uczuciami. Piosenki o dziewczynie to nie tylko książka, która ukazuje życie zwykłej nastolatki, której nadarzyła się zadziwiająca okazja do poznania legendarnego boysbandu, lecz także o tym, jakie niesprawiedliwe potrafi być społeczeństwo tylko przez zwykłą plotkę. Piosenki o dziewczynie to kolejna wspaniała książka, która pod płaszczykiem zwyczajniej historii ukazuje nam realia naszego codziennego życia. Autorowi udało się połączyć niezwykle wciągającą, zabawną i niewiarygodną historię z życiową lekcją, której wielu z nas powinno bardzo mocno wysłuchać. Jednakże, żeby nie zniechęcać tym przesłaniem niektórych czytelników powiem, ze historia przedstawiona w tej powieści to wspaniała odskocznia od trudnej codzienności. Czytając bawimy się po prostu wspaniale (oczywiście nie może odbyć się bez licznych wybuchów śmiechu, gdy w pobliży kręcą się członkowie Fire&Lights). Moje pierwsze spotkanie z twórczością Chrisa Russela uważam więc za jak najbardziej udane - autor ma świetny styl, który tylko zachęca do zapoznawania się z jego utworami. Moim zdaniem fantastycznie poradził sobie z wykreowaniem całej tej historii - pomysł wykorzystał po prostu w stu procentach. Dodatkowo zakończenie jest tak zaskakujące, że po ukończeniu książki byłam zwyczajnie zła na autora, że pozostawił mnie z czymś takim i teraz będę musiała sobie trochę poczekać, zanim dane mi będzie poznanie dalszej części. Ale właśnie na tym polegają te fantastyczne zakończenia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-06-2017 o godz 16:55 Dominika Szałomska dodał recenzję:
Cała recenzja pod linkiem: http://dominika-szalomska.blogspot.com/2017/06/164-przedpremierowo-recenzja-ksiazki.html Mimo że mamy tutaj powtarzający się schemat, to książka ma w sobie coś nowego i świeżego. Czytało ją się bardzo lekko i szybko, nim się obejrzałam, miałam już ją za sobą. Bardzo podobał mi się motyw z fotografią. W romansach bardzo rzadko są poruszane jakieś głębsze pasje, raczej skupiają się na pracy w biurze, a jak jest młodzieżówka to cała akcja dzieje się w szkole i bohaterzy nie mają swoich hobby, bo wszystko skupia się na tej drugiej osobie. Jednak tutaj autor nie tylko skupił się na uczuciach, ale również pozwolił nam zagłębić się w muzykę, piękne teksty i tajniki fotografii. Nie jest to zwykła młodzieżowa książka, która zachwyca lekkością i dobrze wykreowanymi bohaterami, ale także posiada swoją historię i przesyła uczucia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-06-2017 o godz 21:54 Magnolia044 dodał recenzję:
Chris Russell posiada lekki i zarazem przyjemny styl, warstwa językowa nie jest skomplikowana, ale w tym przypadku prostota i wyrazistość wyszły powieści na plus. Książka jest zgrabnie napisana, pojawiają się nieoczekiwane zwroty akcji oraz niesamowita dawka emocji związanych z odkrywaniem nieznanej dla Charlie przeszłości. Mocną stroną książki jest też jej spójność, gdzie żaden wątek nie jest przypadkowy, a wszystkie sytuacje mają duże znaczenie w przebiegu fabuły. Zakończenie jest otwarte i myślę, że nikogo nie zaskoczę, pisząc, że miałam wielką ochotę od razu sięgnąć po kontynuację, poznać dalsze losy Gabriela oraz Charlie i rozwikłać zagadkę tajemnicy z przeszłości. To lekka i niezwykle wciągająca lektura, idealna na zbliżające się wakacje, którą polecam młodszej grupie odbiorców. http://nhoryzonty.blogspot.de/2017/06/recenzja-patronacka-piosenka-o.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-06-2017 o godz 08:13 cyrysia dodał recenzję:
''Piosenki o dziewczynie'' to słodko-gorzka opowieść o niespodziankach losu, młodzieńczych namiętnościach i spełnianiu marzeń. To także przejmująca historia o mierzeniu się z różnymi trudnościami i wyzwaniami. Porywa, intryguje swoimi sekretami i prowadzi do nieoczywistego finału. Gorąco polecam wszystkim zainteresowanym Satysfakcja gwarantowana. http://cyrysia.blogspot.com/2017/06/piosenki-o-dziewczynie-chris-russell.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2017 o godz 17:18 Martha Oakiss dodał recenzję:
Kim jest "girl" ze wszystkich romantycznych piosenek? - "Piosenki o dziewczynie" / Chris Russell Chyba każda nastolatka (a może i nie tylko nastolatka, bo ja już do tych najmłodszych nie należę) była kiedyś zakochana w artyście muzycznym. Piski, plakaty porozwieszane po całym pokoju i płyty odtwarzane w kółko na cały regulator. Mówi Wam to coś? Zawsze jednak jest ktoś, kto nie podziela tego fangirlzmu. Taka jest Charlie Bloom. Dziewczyna nie pisze listów do swego ulubionego zespołu. To oni piszą listy do niej. "Piosenki o dziewczynie" Chrisa Rusella to jak książka o mnie. I fabuła wyciągnięta z moich snów. Choć paru rzeczy można się przyczepić, a całość przypomina fanfiction, to przewracałam jej kolejne strony z szeroko otwartymi oczami. Bo widziałam tam siebie. A zakończenie sprawiło, że jak najszybciej chcę sięgnąć po kolejny tom tej serii. Do tego zainteresował mnie sam autor :) Więcej szczegółów w poniższym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=PywOq1w2tI8
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2017 o godz 22:49 miye.eu dodał recenzję:
Pewnego dnia otrzymujesz od życia szansę, by robić to, o czym od zawsze marzysz. Tylko od Ciebie zależy czy ją wykorzystasz. Charlie Bloom odważyła się na wielki krok w nieznane. Jak dalej potoczyła się jej przygoda? Olly, zwyczajny nastolatek, stał się gwiazdą muzyki popularnej. Nie zapomniał jednak o swoich dawnych znajomych i o szkole, do której uczęszczał. Gdy nadarzyła się okazja, zaproponował jednej ze swoich dawnych koleżanek, by robiła jego zespołowi zdjęcia na stronę dla fanów. Za namową przyjaciółki Charlie przyjęła propozycję, mając nadzieję, że to otworzy jej drogę do przyszłej kariery fotografa. Gdy jednak poznała chłopaków z zespołu, natychmiast poczuła do nich nić sympatii. Okazało się, że to nie żadne wielkie gwiazdy, a zwyczajne, utalentowane, nieco zmęczone sławą dzieciaki. Tylko jedna rzecz nie dawała jej spokoju. Dlaczego śpiewali piosenki, która ona doskonale znała z zeszytu swojej od dawna nieżyjącej mamy? „Piosenki o dziewczynie” to jedna z najbardziej zaskakujących książek, jakie miałam okazję przeczytać w tym roku. Spodziewałam się lekkiej, romantycznej historii, z błahymi problemami w tle (jak w „Girl Online”). Otrzymałam jednak znacznie więcej. Powieść porusza wiele aktualnych problemów, chociażby takich jak „hejtowanie” w Internecie, gdzie wszyscy są anonimowi, a więc, jak się im wydaje, również bezkarni. Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że pełnymi jadu słowami może zniszczyć czyjeś życie. Chris Russel przekazuje swoim czytelnikom również jak ważna i potrzebna jest rozmowa oraz szczerość pomiędzy bliskimi sobie osobami. Gdyby ojciec powiedział Charlie prawdę, dziewczyna nie robiłaby wszystkiego, by do niej dotrzeć na własną rękę. Gdyby ona natomiast postanowiła go zapytać, szczerze z nim porozmawiać … nigdy nie dowiemy się, jak wówczas wyglądałaby ich historia. Mimo że książka porusza poważne, aktualne tematy, jest lekturą lekką i niezwykle wciągającą. Charlie to sympatyczna bohaterka, chłopaki z zespołu są fantastycznie opisani i żaden z nich nie wydaje się wyblakły na tle pozostałych. Pisarz, który sam jest muzykiem, w doskonały, niezwykle szczegółowy sposób, opisał świat za kulisami. Dodatkowo sprawił, że fikcyjny zespół zaistniał w realnym świecie (można go znaleźć na przykład na twitterze, czy na stronie pisarza posłuchać ich piosenek). Właściwie jedynym, nie specjalnie rzucającym się w oczy na tak barwnym tle mankamentem, są przemyślenia i uczucia głównej bohaterki, które nieco bardziej przypominają jednak profil nastoletniego chłopca niż dziewczynki. Co jednak mógł poradzić na to pisarz, który nastoletnią dziewczyną nigdy nie był? Jeżeli miałabym komuś polecić wakacyjną lekturę, to z pewnością byłyby nią „Piosenki o dziewczynie”. Powieść przeczytałam niezwykle szybko, a teraz niecierpliwie czekam na kolejną część (mimo że pierwsza jeszcze nie miała premiery). Przyznam szczerze, że lubię tego typu książki. Podobna historia, opisana w tytule „Girl Online” podobała mi się bardzo, ale w „Piosenkach o dziewczynie” jestem po prostu zakochana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2017 o godz 12:26 katherine_parker dodał recenzję:
Sięgając po powieść Chrisa Russela miałam już jakiś swój zarys całej fabuły - spodziewałam się, że książka jaką otrzymam, będzie typową młodzieżówką, gdzie główna bohaterka zakochuje się w przystojnym muzyku popularnej kapeli - i w sumie to tyle. Owszem, to również tam znajdziemy, jednakże zaraz obok wątku, który tak na prawdę tworzy zarówno cały Fire&Lights, jak i samą książkę. Już od pierwszych stron w Piosenkach o dziewczynie poznajemy Charlie. To bardzo przyjemna, zatracona w swoim świecie dziewczyna, która stroni od rozgłosu i zainteresowania ze strony rówieśników. Dodatkowo ma niezwykły talent do tworzenia wspaniałych zdjęć, w których udaje się jej uchwycić wszystko to, co dla większości osób jest ciężkie do wychwycenia gołym okiem. Osobiście polubiłam ją praktycznie od razu - w wielu miejscach nawet czułam, że jesteśmy do siebie bardzo podobne (oczywiście pod względem charakteru), przez co ciągnęło mnie do poznania jej jeszcze bardziej. Autor przedstawia nam trudną przeszłość, jaką ma za sobą Charlie, informuje nas o jej nieżyjącej mamie oraz o tym, jak ciężko jest jej tworzyć rodzinę tylko z tatą. Spodobało mi się w niej to, że nie jest to ta typowa głupiutka nastolatka, o których teraz tak dużo możemy poczytać w książkach - choć z pozoru taka sama, Charlie jest całkowicie inna. Dalej, razem z Charlie, mamy okazję poznać członków najpopularniejszego boysbandu ostatnich czasów - Fire&Lights. W tych czterech chłopakach zakochałam się praktycznie od pierwszego wejrzenia. Wszyscy oni są tak niezwykle charyzmatyczni i zabawni, że zwyczajnie chce spędzać się z nimi czas! Ollie, Gabriel, Yuki i Aiden - każdy z nich jest całkowicie inny, jednakże razem tworzą po prostu fantastyczną grupę. Z wielką przyjemnością czytało mi się każdy rozdział, w którym Charlie spędzała czas w ich towarzystwie i wiele razy zwyczajnie jej zazdrościłam. Śmiało można powiedzieć, że gdyby nie Fire&Lights książka Piosenki o dziewczynie w ogóle by nie istniała. Choć muzyka jaką grają jest nieco inna od tej, w jakiej gustuję na co dzień, myślę, że gdyby grupa ta istniała w prawdziwym życiu, z całą pewnością dołączyłabym do wielkiego grona ich fanów. To, co czyni tą książkę tak wspaniałą jest z całą pewnością jej realizm. Czytając, wie się po prostu, że wszystko, co w niej przedstawione, jest całkowicie zgodne z rzeczywistością. Widać, że autor ma jakieś pojęcie na temat na temat tego muzycznego świata, co doskonale udało mu się przenieść na papier swojej książki. Z wielką przyjemnością czytało mi się wszystkie te sceny, gdzie autor przenosił Charlie do szalonego świata Fire&Lights, choć i tak był to ledwie tylko zalążek wszystkiego. Oczywiście, gdy znajdziemy się w kręgu jakichś sławnych osobistości, kwestią czasu jest, nim media zaczną o nas mówić. To samo przydarzyło się Charlie, zmieniając jej życie w istną torturę. Autor jednak nie skupił się tak bardzo na mediach, lecz przeniósł wszystko do liceum, do którego uczęszczała główna bohaterka. W niezwykły sposób pokazał, jak jedno zwykłe zdjęcie ze słynnym wokalistą oraz plotka mogą uprzykrzyć życie dziewczyny, która tak na prawdę nigdy nie chciała stać się tematem do rozmów każdego nastolatka. Chris Russel zaprezentował, jacy niesprawiedliwi mogą być ludzie, że wystarczy jedna opinia, aby inni ślepo ją wyznawali (tak po prostu dla zabawy), nie licząc się w ogóle z tym co prawdziwe oraz z czyimiś uczuciami. Piosenki o dziewczynie to nie tylko książka, która ukazuje życie zwykłej nastolatki, której nadarzyła się zadziwiająca okazja do poznania legendarnego boysbandu, lecz także o tym, jakie niesprawiedliwe potrafi być społeczeństwo tylko przez zwykłą plotkę. Piosenki o dziewczynie to kolejna wspaniała książka, która pod płaszczykiem zwyczajniej historii ukazuje nam realia naszego codziennego życia. Autorowi udało się połączyć niezwykle wciągającą, zabawną i niewiarygodną historię z życiową lekcją, której wielu z nas powinno bardzo mocno wysłuchać. Jednakże, żeby nie zniechęcać tym przesłaniem niektórych czytelników powiem, ze historia przedstawiona w tej powieści to wspaniała odskocznia od trudnej codzienności. Czytając bawimy się po prostu wspaniale (oczywiście nie może odbyć się bez licznych wybuchów śmiechu, gdy w pobliży kręcą się członkowie Fire&Lights). Moje pierwsze spotkanie z twórczością Chrisa Russela uważam więc za jak najbardziej udane - autor ma świetny styl, który tylko zachęca do zapoznawania się z jego utworami. Moim zdaniem fantastycznie poradził sobie z wykreowaniem całej tej historii - pomysł wykorzystał po prostu w stu procentach. Dodatkowo zakończenie jest tak zaskakujące, że po ukończeniu książki byłam zwyczajnie zła na autora, że pozostawił mnie z czymś takim i teraz będę musiała sobie trochę poczekać, zanim dane mi będzie poznanie dalszej części. Ale właśnie na tym polegają te fantastyczne zakończenia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Fatalna lista Vivian Siobhan
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Friendzone Nowaczyk Sandra
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Blisko ciebie West Kasie
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa P.S. I Like You West Kasie
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod presją Falkoff Michelle
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzikie serca Young Suzanne
29,49 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Urok Grace'ów Eve Laure
33,99 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
21,99 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pod presją Falkoff Michelle
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Tu i teraz Brashares Ann
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Flirt roku Echols Jennifer
30,49 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szukam Cię, Zoe Noel Alyson
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Outliersi McCreight Kimberly
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pasjans Oseman Alice
31,49 zł
34,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści