Pasażerka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 25,83 zł

Cena empik.com:
25,83 zł
Cena:
36,90 zł
Oszczędzasz:
11,07 zł (30%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Bracken Alexandra Książki | okładka miękka
25,83 zł
asb nad tabami
Kemmerer Brigid Książki | okładka miękka
27,99 zł
asb nad tabami
Terry Teri Książki | okładka miękka
27,92 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Współczesna nastolatka i XVIII-wieczny pirat w szalonym wyścigu z czasem przez kontynenty i epoki.

Etta Spencer, cudowne dziecko skrzypiec, pewnej nocy traci wszystko, co znała i kochała. W jednej chwili z bezpiecznego Nowego Jorku zostaje przeniesiona do miejsca oddalonego o wiele mil i… lat. Trafia do 1776 roku, a jej los zależy od Nicholasa Cartera, młodego korsarza związanego kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów.

Jedynie Etta może odzyskać pewien tajemniczy przedmiot o niewysłowionej wartości. Jeśli jej się powiedzie, zostanie odesłana do XXI wieku. Ona i Nicholas wyruszają w niebezpieczną podróż po egzotycznych miejscach i w poprzek czasu. Im bardziej zbliżają się do prawdy, tym większego tempa nabiera śmiertelna gra Ironwoodów. Etcie grozi nie tylko rozłąka z Nicholasem, ale i zamknięcie drogi powrotnej do domu… na zawsze.

Chwyta za serce już od pierwszych stron i nie puszcza aż do nokautującego wielkiego finału!
- Sarah J. Maas, autorka bestsellerowej serii „Dwór cierni i róż”

„Pasażerka” to wyśmienita powieść przygodowa i romans.
- „New York Times”

Fanki „Obcej” zobaczą w Etcie sporo z Claire. Nie mogę się doczekać podróży przez kolejny tom.
- Victoria Aveyard, autorka bestsellerowej serii „Czerwona królowa”

Alexandra Bracken wie, jak tworzyć dobre historie. Nie dziwię się więc, dlaczego „Pasażerka” wywołała takie poruszenie na amerykańskim BookTubie. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom!
- Anita Boharewicz, Book Reviews by Anita

Wskakuj na pokład i daj się porwać przygodzie, w której czas jest pojęciem względnym, a emocji nie brakuje!- Ewa Cat Mędrzecka

Tytuł: Pasażerka
Tytuł oryginalny: The Passenger
Autor: Bracken Alexandra
Tłumaczenie: Pawlak Maciej
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 432
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-10-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 25 x 135
Indeks: 22764638
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
20
4
14
3
4
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
35 recenzji
20-01-2018 o godz 22:35 degustatorkaksiazek dodał recenzję:
Ett a Spencer spełnia swoje marzenie. Zrezygnowała z życia towarzyskiego dla muzyki. Od zawsze chciała wystąpić przed publicznością grając na skrzypcach. W "tym" dniu jest świadkiem kiedy jej najbliższa osoba, którą traktuje jak rodzinę kłóci się z jej matką. Jest w szoku bowiem z ich wymiany zdań dziewczyna sądzi, że jej opiekunka nie chce, aby dziewczyna brała udział w swoim debiucie. Wywnioskowała, że nie nadaje się jeszcze na tak wielki występ. Zrozpaczona poddaje się swojej muzyce, gdy coś zakłóca jej granie. Zostaje "pochłonięta", budzi się na statku myśląc, że ktoś zrobił jej kawał. Poznaje Sophię, która również "skoczyła". Etta nie ma pojęcia, co się stało i gdzie dokładnie jest. Nicholas Carter tłumaczy jej co się stało. Okazuje się, że jest na statku piratów, ale w 1776 roku. Jest bękartem z rodziny Ironwood, również potrafi podróżować w czasie, ale ma zakaz ze względu na przeszłość. To nie koniec problemów dziewczyny, pewien mężczyzna chce czegoś od niej. Przedmiotu, który ponoć jej matka ukradła jego rodzinie. Etta postanawia na własną rękę znaleźć cenny skarb i za wszelką cenę wrócić do swoich czasów. Zegar tyka, a z nim minuty do końca. Jeśli dziewczynie nie uda się wrócić do domu, zostanie tutaj na zawsze... ...................................................................................... I tak zaczyna się podróż, pełna zdrad, intryg i tajemnic. Kto jest przyjacielem, kto wrogiem? Kim jest Sophia? Co wspólnego z tym wszystkim ma jej matka? Komu można zaufać i w jaki sposób odkryć zagadki zostawione przez innych? "Chcę, byś to zapamiętała: koniec końców liczy się tylko nasz wybór. Nie marzenia, nie słowa i nie obietnice" OKŁADKA: Nie mogę przestać na nią patrzeć, jest wspaniała, piękna i taka tajemnicza. Świetnie oddaje historię Etty i Nicholasa. Nawiązuje do całej otoczki skoków w czasie. Można interpretować ją na wszelkie sposoby. Szczerze sięgnęłam po nią właśnie ze względu na okładkę, choć znam twórczość autorki. Miałam okazję przeczytać cykl "Mroczne umysły" i byłam nieźle nakręcona na kolejne dzieła. Pomysł na książkę dobry. Uwielbiam podróże w czasie (młodzieżówki) dzięki nim mogę oddać się fantazji. Poznać różne wymagania, obowiązki i ubiór w danej epoce. To jest pożądane, choć autorka skupiła się bardziej na szczegółach pomieszczeń niż reszty. Miałam pewien niedosyt tego "skakania w czasie", brakowało mi dokładniejszego opisu ubioru, zachowań. Nie mówię, że było źle, ale dla nie zbyt mało. "Miłość z natury jest samolubna, prawda? To pod jej wpływem uczciwi ludzie zaczynali pragnąć tego ,do czego nie mieli prawa.Odgradza człowieka od reszty świata, wymazuje czas ,odrzuca rozsądek .Sprawia , że człowiek ulega urojeniu, że może walczyć z tym ,co nieuniknione. Że pragnie czyjegoś umysłu i ciała. Że nabiera się przekonania ,jakoby zasługiwało się na miejsce w czyimś sercu" Książkę trzeba czytać bardzo uważnie, każdy szczegół okazuje się kluczowy i ważny, nie powinniśmy "zgubić rytmu". Trzeba zarezerwować kilka godzin i oddać się tej przygodzie. Cała akcja jest dość powolna, chciałoby się przerzucić parę stron i czytać dalej. Niestety to wystawienie swojej cierpliwości na próbę. Zapraszam na bloga www.degustujaca.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2018 o godz 18:34 Aleksandra Krauze dodał recenzję:
Etta Spencer, to młoda siedemnastoletnia dziewczyna, której życie krąży wokół muzyki klasycznej i skrzypiec. Jedynym celem w życiu jest kariera muzyczna i nic ani nikt inny za bardzo się nie liczy. Nicholas Caster to młody pirat z ciężką przeszłością. Jego marzeniem jest bycie wolnym człowiekiem. Nie chce mieć nic wspólnego ze swoją rodziną. Z pewnych powodów dziewczyna przenosi się na piracki statek do roku 1776. Chcąc nie chcąc, dziewczyna dowiaduje się, że jej matka skrywała nie jedną tajemnicę. Etta chcąc odzyskać wolność i wrócić do XXI wieku, musi odnaleźć pewien przedmiot. Musi się śpieszyć, bo czas bezpowrotnie płynie. Gdy go nie odnajdzie, nigdy już nie wróci do domu. Jak zakończy się przygoda Etty? Kim tak naprawdę jest jej matka? Jaką rolę odgrywa Nicholas? Czy miłość w czasach pirackich jest dozwolona? To, co pierwsze mi się rzuciło w oczy, to klimat, który stworzyła autorka. Czytając dzieło, miałam wrażenie, że czuje powiew wiatru we włosach, drewniane deski pod stopami, uczucie płynięcia statkiem, przez mroczny ocean, a nad głową świeci mi niebo posypane milionami gwiazd. To nie wszystko! Epoki, które odwiedzają, zostały tak opisane, że można się w nich zakochać. Jak ma być rok 1940 i ma być szaro - to jest szaro! Jak nagle znajdują się w dżungli - dusznej, kolorowej i pełnej dzikiej zwierzyny - to właśnie tak jest! Dla samego tego klimatu wrócę do tej książki zapewne nie raz. Opisy nie są ani za długie, ani za krótkie. Co do bohaterów. Ciesze się, że powoli odchodzi się od głupich, pustych bohaterek, które w większości przypadków denerwują czytającego. Etta Spencer ukazuje w sposób ludzki wszystkie rodzaje uczuć. Od radości, po złość. Co więcej, podoba mi się fakt, że po zrobieniu czegoś w emocjach, dochodzą takie uczucia jak lęki czy niepewność. To powoduje, że postać staje się bardziej realna. Pomimo że między nami, mną a główną bohaterką, jest ponad 10 lat różnicy, poczułam, że mogłabym z nią porozmawiać i nawet się zaprzyjaźnić. Z jednej strony jest sympatyczną i mądrą dziewczyną, która się nie poddaje, a z drugiej bardzo uczuciowa i emocjonalna kobieta, która rozmyśla o konsekwencjach swoich czynów. Nicholas zaintrygował mnie, może to zabrzmi bardzo infantylnie, ale kolorem skóry i to, w jaki sposób wygląda. No bo, mówmy się, rzadko kiedy, jeżeli w ogóle, w fantastyce dla młodzieży, chłopak ma inny odcień skóry odbiegający od białego. Nie jestem rasistką! Za pomocą takiego posunięcia, historia wydaje się jeszcze bardziej interesująca. Jakbym mogła opisać jednym zdaniem charakter chłopaka, powiedziałabym, że jest twardo stąpający po ziemi. Do marzyciela mu daleko, co powoduje, że podróż, jaką przebywają, staje się jeszcze bardziej realna. Nie jedną książkę już przeczytałam. Jednak sposób w jaki została ujęta miłość - ta książka bije na głowę większość młodzieżowych dzieł. Uczucie, które rodzi się między bohaterami, nie jest ani wulgarne, ani płytkie i głupie. Uczucia rozwijają się powoli, jakby sami bohaterowie badali grunt pod nogami. Strasznie denerwują mnie książki, gdzie po zaledwie dwóch stronach już się ściskają i wyznają sobie miłość. Jak każda książka i ta ma pewne wady. Nie są tak duże, że przeszkadzają w czytaniu. Mam tutaj na myśli, że w jakiś sposób, wszystko im szybko idzie — może dlatego, że to jednotomowa książka? [Chociaż z tego co się doczytałam, ma być podobno następna część.] Po prostu czasami miałam wrażenie, że wyczerpali cały limit szczęścia, jaki posiada wszechświat. Pomimo tego, czyta się książkę naprawdę przyjemnie! Dzieło Alexandry Bracken „Pasażerka” polecam każdej osobie, która interesuje się lekką fantastyką młodzieżową na wyższym poziomie, piractwem, oceanem i podróżowaniem w czasie. Co prawda, nie znajdziemy tutaj żartów sytuacyjnych czy dialogowych. Nie ma również dużej ilości bohaterów, jednak mimo wszystko dzieło czyta się szybko i lekko oraz pozostawia bardzo miłe wspomnienia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-01-2018 o godz 22:50 anonymous dodał recenzję:
"Pasażerka" to książka pełna przygód i miłości. Jej główną bohaterką jest Etta Spencer, młoda i niezwykle utalentowana skrzypaczka, która wiedzie normalne życie w Nowym Jorku. Można by rzecz, że nic jej nie zagraża, a w jej głowie wyłącznie płynie kojąca jej duszę muzyka:) Lecz nie tym razem... Młodej kobiecie zaczyna grozić niebezpieczeństwo. W jednym ułamku sekundy Etta trafia do 1776 roku, gdzie poznaje równie młodego i przystojnego korsarza Nicholasa Cartera. Zadanie Etty jest jedno - odnaleźć przedmiot, który pozwoli powrócić jej do czasów, z których przybyła. Zadanie to nie jest ani trochę łatwe, gdyż musi ona zaufać piratowi. Osobie, która przyzwyczajona jest do rozrób i bardzo chaotycznego stylu życia. Czy jej się to uda? Czy odważy się ona zaufać Nicholasowi? Etta nie ma innego wyjścia, musi w bardzo zawrotnym tempie odnaleźć drogocenny przedmiot, którego wartość jest aż niewysłowiona. Historia opisana w książce nabiera bardzo szybkich obrotów. Z początku fabuła może okazać nam się oczywista, ale z czasem zaczyna nas zaskakiwać, a samo czytanie staje się dla nas przyjemnością. Im bardziej wgłębiamy się w prawdę, im więcej faktów poznajemy, tym bardziej dostrzegamy czyhające na każdym kroku zagrożenia. Czy powrót do domu jest taki oczywisty? Czy pokona ona potężny ród Ironwoodów? Przekonajcie się sami. Uważam, że warto sięgnąć po tą lekturę i przekonać się na własne oczy, jaki świat potrafi być piękny i brutalny jednocześnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-12-2017 o godz 22:31 Anonim dodał recenzję:
Passenger" to powieść o przygodach młodej skrzypaczki Henrietty Spencer. W wyniku niespodziewanych wydarzeń zaczyna ona podróżować po świecie i w czasie. Wraz z poznanym w pewnej epoce marynarzem Nicholasem Carterem poszukują tajemniczego artefaktu, który jak się okazało, ukryła matka Etty - Rose. Swoją podróż rozpoczyna na Atlantyku w roku 1776. To tam poznaje szczegóły, które przyprawiają o ból głowy. Czy Ettcie uda się uchronić najbliższą jej osobę przed straceniem? Czy poradzi sobie w czasach, o których czytała tylko w książkach? Czy uda jej się wrócić do swojego czasu rzeczywistego? Szczerze powiem, że niezbyt przepadam za książkami przygodowymi jaką niewątpliwie jest 'Pasażerka'. Nie dla mnie Robinson Cruzoe ;)Jednak ta opowieść napisana jest w tak intrygujący sposób, że nie mogłam się jej oprzeć. Zaledwie 420stron pochłonęłam w 3 dni. Przeczytałabym ją znacznie szybciej, ale oprócz książek jest też normalne życie. W powieści pojawia się również  mój ulubiony wątek, czyli wątek miłosny. Nie ukrywam, że książka jest napisana prostym językiem i jest dość przewidywalna, ale nie do końca. Pomimo wszystko czyta się ją dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-12-2017 o godz 22:44 Anonim dodał recenzję:
Książka wciągająca nas w podróż po przeszłości, zaczynając czytać tą powieść zgadzamy się wyruszyć w niezapomnianą podróż!!! Co się stanie, gdy zwykła choć niesamowicie uzdolniona dziewczyna odkryje, że jej talent jak i całe życie było tylko przykrywką ? Etta jest niesamowitą skrzypaczką, poświęciła nauce gry na skrzypcach całe swoje życie, przez co praktycznie nie miała życia towarzyskiego. Swoją przyszłość zawsze wiązała z muzyką. Jej starsza nauczycielka-Alice jest dla niej jak babcia, która kocha ją całym sercem i zawsze wspiera. Jest wychowywana tylko przez matkę, która ma ogromne zdolności malarskie i umie opowiadać wspaniałe historie, jednak z czasem oddalają się od siebie, co uwiera w serce młodą skrzypaczkę. Dziewczynę poznajemy tuż przed jej wielkim debiutem. Wszystko wydawało się takie piękne, a jednak zostało zniszczone… Wszystko zaczyna legnąć w gruzach, a rozpoczyna się to od nieprzyjemnych dźwięków, które rozrywają jej głowę,potem dochodzi śmierć kogoś ukochanego i w pewnym stopniu porwanie, a następnie tylko ciemność. Gdy zaczyna odzyskiwać przytomność, nie może dojść do siebie, nie chce uwierzyć w to co widzi. Z centrum XXI wiecznego Nowego Jorku trafia na statek, który znajduje się na środku oceanu. Wokół niej trwa walka , a na ziemi leżą prawdziwe ludzkie zwłoki. Jest zdezorientowana i zagubiona. Wyruszy w podróż po miejscach i czasie, zobaczy wydarzenia, które znamy z lekcji historii. Nie będzie sama, tylko czy to wystarczy? Wraz z Nicolasem, czyli piratem poznanym na okręcie, będzie po kolei odkrywała tajemnice swojej rodziny . Nicolas jest wyrzutkiem, który coś osiągnął. Odsunięty od rodziny z krwi i kości, odnalazł spokój u ludzi, którzy go ocalili. Stał się wyśmienitym piratem, którego statek i woda są prawdziwym domem. Jedyne o czym marzy to własny okręt. Zamierza go kupić z pieniędzy otrzymanych za dostarczenie dwóch dziewczyn, znajdujących się na podbitym przez niego i jego załogę statku. Jednak z początku łatwe zadanie, zdaje się bardzo komplikować. Nicolas jest rozdarty między tym czego pragnął a tym co mógł mieć, nie wiedział jak postąpić… Wie, że musi jej pomóc za wszelką cenę i choć z początku wydaje mu się, że robi to z powodu czystego zysku, szybko odkryję, że tak naprawdę nigdy nie chodziło o pieniądze, tylko o nią…tą niesamowitą istotę, która wkroczyła w jego życie z dnia na dzień i pokazała mu jaki może być świat. Damaszek, Paryż, dżungla czy Londyn- nie ważne gdzie i w jakim czasie się znaleźliśmy, to wraz z bohaterami mogliśmy odkrywać uroki i okrutne tajemnice tych miejsc.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-12-2017 o godz 18:03 Martyna Klekot dodał recenzję:
"Pasażerka" to nowa książka Alexandry Bracken, autorki bestsellerowej serii "Mroczne umysły". Tym razem poznajemy historię nastoletniej skrzypaczki Etty i młodego korsarza Nicholasa. Ich losy splatają się, gdy dziewczyna odbywa swoją pierwszą podróż w czasie. Etta trafia na statek pełen piratów. Dowiaduje się, że należy do potężnej rodziny Ironwoodów. Stary Ironwood każe dziewczynie oddać skradziony przez jej matkę tajemniczy przedmiot, astrolabium, który pozwala tworzyć nowe tunele do podróżowania w czasie. Jeżeli tego nie zrobi, jej matka zginie, a Etta zostanie uwięziona w innej epoce na zawsze. Młoda skrzypaczka zostaje wciągnięta w niebezpieczną intrygę razem z Nicholasem. Nie wie, czy może mu zaufać, ale zaczyna coś do niego czuć. Tylko czy para z zupełnie innych epok może być razem? Etta wyrusza w podróż po egzotycznych miejscach i w poprzek czasu razem z młodym piratem. Mają tylko kilka dni, żeby odnaleźć i zwrócić astrolabium, inaczej dziewczyna pożegna się ze swoim dotychczasowym życiem. "Pasażerka" to powieść lekka i przyjemna. Pomysł na fabułę jest intrygujący, bo mamy tutaj nie tylko podróżowanie w czasie, ale i wątek piratów. Co prawda, było tego wątku bardzo mało, więc jeżeli ktoś nastawia się na książkę w klimacie "Piratów z Karaibów" to będzie zawiedziony. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Są tu zarówno postacie dobre, jak i te złe. Emma i Nicholas są postaciami pozytywnymi. Wnoszą do książki dużo humoru i zaskarbiają sobie sympatię czytelników. Jak można się domyślić, nawiązuje się między nimi uczucie. Wątek romantyczny w książce jest ciekawie przedstawiony. Nie jest sztuczny ani cukierkowy i nie jest to wątek pierwszoplanowy. Występuje tu również motyw dyskryminacji rasowej. Nicholas jest czarnoskóry i w niektórych epokach spotykamy się z rasizmem. Dużym atutem książki jest pierwszoplanowy wątek, czyli podróżowanie w czasie. Jest on bardzo ciekawie wytłumaczony, w sposób łatwy do odebrania. Bohaterowie przemieszczają się do innych epok za pomocą tuneli. Etta i Nicholas podróżują między innymi do Londynu, Kambodży i Damaszku. Każde miejsce jest inne, do tego w różnych epokach. Drugim plusem jest piękna okładka. Znajduje się na niej butelka, w której jest pokazany współczesny świat. Pod butelką jest jej cień, w którym umieszczony jest statek piracki. Wydawnictwo SQN stanęło na wysokości zadania, wydając tę książkę. Warto ją mieć na swojej półce ze względu na ciekawą historię i piękną okładkę. Niestety, w książce są też minusy. Fabuła jest interesująca, ale dość schematyczna. Podróżowanie w czasie, rodzina Ironwoodów i starzec Cyrus. Te wszystkie elementy bardzo przypominają mi "Trylogię Czasu" Kerstin Gier. Po drugie, początek historii bardzo się dłuży i jest dość nudny. Dopiero w dalszej części akcja zaczyna się rozkręcać. Jeszcze jedną rzeczą, na którą muszę zwrócić uwagę, jest mało wyczerpujący motyw piractwa. Mógłby być odrobinę bardziej rozwinięty, a cała historia byłaby ciekawsza i mniej schematyczna. Podsumowując, "Pasażerka" to lekka i zabawna lektura z ciekawymi bohaterami. Mimo kilku minusów uważam, że książkę warto przeczytać. Polecam wszystkim, których interesuje motyw podróżowania w czasie. Zaskakujące zakończenie pokazuje, że na pewno będzie dalsza część, na którą czekam z niecierpliwością, żeby poznać dalsze losy Etty i Nicholasa. http://metropolisofbooks.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2017 o godz 11:18 Karolina001 dodał recenzję:
Etta to zwykła nastolatka. Wyróżnia ją ogromny talent, jakim jest gra na skrzypcach oraz otwarte drzwi do ogromnej kariery. Tak właśnie było do czasu, aż pewnej nocy dziewczyna zostaje nagle magicznie przeniesiona z Nowego Jorku na pokład statku do oddalonej o setki lat rzeczywistości. W roku 1776 jej losy splatają się z Nicholasem, od którego ma zależeć jej przyszłość. Okazuje się, że jedynie Etta jest w stanie zdobyć pewien wartościowy przedmiot. I tu właśnie zaczyna się niebezpieczna i fascynująca przygoda u boku młodego korsarza, która zadecyduje o przyszłych losach dziewczyny i o jej powrocie do domu... Zacznę może od tego, co pokochałam w "Pasażerce" najbardziej, czyli od bohaterów. Etta i Nicholas to zdecydowanie ten typ postaci, których po prostu nie da się nie lubić. Dziewczyna ta to niezwykle odważna i silna osoba, która nawet mimo sytuacji, w jakiej się znalazła, nigdy się nie poddawała. Ogromnym plusem jest dla mnie to, że jej zachowanie nie było ani irytujące ani przewidywalne. Jej wybory nie były schematyczne i oczywiste. Co do Nicholasa - jest po prostu idealny. Urzeczywistnienie wszystkich dziewczęcych fantazji dotyczących idealnego chłopaka. Jest on idealną mieszanką różnych cech, która tworzy perfekcyjną całość. Kolejnym plusem jest genialny pomysł na fabułę oraz żywe i wciągające rozwinięcie akcji. Autorka pisze lekko i przyjemnie, co tylko dodatkowo umilało mi lekturę. Właściwie nie potrafię znaleźć żadnej znaczącej wady, więc pozostaje mi tylko pogratulować pani Bracken bo wykonała kawał dobrej roboty. Zaskakujące zwroty akcji to kolejna zaleta powieści, której nie mogę zignorować bo dzięki temu książka stała się jeszcze lepsza. Ogromną zaletą jest także moim zdaniem całe tło historii, zwłaszcza opisy fantastycznych miejsc i odległych czasów. Pozwoliło mi to na wczucie się w opowieść i porwało mnie w ekscytującą podróż wraz z Ettą i Nicholasem. Spodobało mi się też to, że autorka nie tylko stworzyła ciekawą powieść przygodową, ale również zdołała poruszyć w niej kilka ważnych tematów, więc jest to pozycja, która nie tylko bawi, ale także uczy. W ramach podsumowania, chciałabym serdecznie polecić Wam "Pasażerkę". Nawet jeżeli tak jak ja nie gustujecie zbytnio w powieściach z tego gatunku, zapewniam Was, że ta książka na pewno się Wam spodoba, a przy okazji przeżyjecie fantastyczną przygodę z dwójką młodych i odważnych ludzi. Zachęcam do przeczytania :)) blondiebooklover.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-11-2017 o godz 20:40 klaudia1508 dodał recenzję:
Uwielbiam motyw podróży w czasie. Ostatnio z takim motywem spotkałam się w "Trylogii Czasu" i po prostu się w niej zakochałam. Dosłownie wszystkie trzy tomy przeczytałam trzy dni. Właśnie dlatego, że tak bardzo lubię motyw podróży w czasie nie mogłam odpuścić sobie "Pasażerki". Ta książka podobała mi się troszkę mniej niż "Trylogia Czasu", ale mimo wszystko spełniła moje oczekiwania i naprawdę bardzo dobrze mi się ją czytało. Naszą główną bohaterką jest Etta Spencer, która jest bardzo uzdolnione muzycznie i potrafi wspaniale grać na skrzypcach. W chwili kiedy ma zadebiutować na scenie, dochodzi do kilku wydarzeń, które przenoszą ją w przeszłość na statek na którym poznaje naszego głównego bohatera, czyli pirata Nicholasa Cartera. Ta dwójka przeżyje ze sobą wiele przygód i zwiedzi wiele zakątków świata w różnych okresach czasu, aby tylko dopełnić misję, która została powierzona Ettcie. Jeśli chodzi o fabułę to autorka naprawdę się postarała. Razem z bohaterami przeżywamy wiele ciekawych i zaskakujących przygód. Czytając tą książkę raczej na pewno nie będziesz się nudził. Bohaterowie są naprawdę dobrze wykreowani. Zarówno Etta jak i Nicholas to bohaterowie, który nie boją się stawić czoło wyzwaniom i zawsze próbują znaleźć rozwiązanie z trudnej sytuacji. Urzekło mnie również to jak autorka ukazała ich wzajemną troskę o siebie. Książka naprawdę bardzo mi się podobała i szczerze ją polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2017 o godz 22:03 mya1989 dodał recenzję:
Również lubię książki o podróżach w czasie (chociażby świetna Trylogia czasu), kocham fantastykę. Zobaczywszy na półkach Legimi tę pozycję szybko dodałam ją na półkę, opis wydawał się mega ciekawy. Szybko zabrałam się za czytanie. I jakiż był mój zawód, gdy przebrnęłam [rzez połowę. Akcja ciągnie się jak flaki z olejem, mimo, że niby wiele się dzieje. Tych ich skoków co pięć minut ogarnąć się nie da, do tego autorka ma strasznie ciężkie pióro, męczyłam się mega przy książce. Zawiodłam się, chciałam sięgnąć po książkę lekką, zabawną. A trafiłam na romans, gdzie skacze się bez powodu w czasie, do tego romans rodem ze Zmierchu, gdzie przez 98% stron Zły Pirat wzbrania się przed uczuciem do pięknej, krnąbrnej dziewczyny. Po połowie miałam już dość jego rozmyślań, jaki to jest niegodny panny Etty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2017 o godz 14:36 MagdalenaU dodał recenzję:
W książce od razu spodobała mi się okładka - niby nie oceniamy książki po okładce ale... I prawdę mówiąc jaka okładka taka książka :) Pasażerka to jak dla mnie przygodówka z elementami romansu i fantasy. Czyta się bardzo przyjemnie, nie ma też za bardzo błędów technicznych typu literówki (które zawsze rzucają mi się w oczy). Książka opowiada o dziewczynie, której los zgotował bardzo pokręconą podróż zarówno w czasie jak i przestrzeni. Do tego pojawia się przystojny pirat... Dzięki Psażerce możemy pozwiedzać kawał świata w różnych epokach, choć nie zawsze znajdujemy się w danym miejscu w przyjemnym okresie czasu. Nawet oklepane motywy romansowe mają odrobinę inne rozwiązanie niż się z góry zakłada (po przeczytaniu wielu romansów). Książka warta polecenia, nie będziecie się przy niej nudzić. Pewnie jeszcze do niej wrócę czekając na kolejną część (mam nadzieję, że będzie dość szybko).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2017 o godz 21:44 Heather dodał recenzję:
Alexandra Bracken skradła moje serce serią Mroczne umysły, która dostarczyła mi niezapomnianych wrażeń. Z nadzieją, że jej najnowszy cykl dorówna poprzedniemu i być może okaże się jeszcze lepszy zabrałam się do lektury, która okazała się jedną z lepszych przygód jakie ostatnio przeżyłam. Skoki w czasie to tematyka przewodnia na którą tym razem postawiła autorka. Zerwała z utartymi ramami czasowymi i pokazała, że prawdziwe uczucie możliwe jest w każdym miejscu i czasie. Wiek osiemnasty przeplata się ze współczesnym - dwudziestym pierwszym, gdy Etta Spencer nastoletnia skrzypaczka niespodziewanie przenosi się w czasie do roku 1776 i odzyskuje świadomość na pokładzie statku. Pech chciał, że w tym samym czasie został on przejmowany przez piratów, więc dziewczyna pakuje się w nie małe kłopoty. Poznaje jednak Nicholasa, jednego z piratów, który odegra ważną rolę w nadchodzącej historii. By wydostać się z przeszłości i uratować swoją matkę Etta będzie musiała stawić czoła wyzwaniom, o których nigdy nie pomyślała, że mogą być prawdziwe. Nie będzie w tym wszystkim sama. Jednak czy to pomoże, czy tylko pogorszy sprawę? Autorka jak nikt inny potrafi kreować bohaterów pełnowymiarowych, prawdziwych, z krwi i kości, których po prostu nie sposób nie polubić. Etta to dziewczyna zaskakująca, w obliczu nieoczekiwanego potrafiła stanąć twarzą w twarz z niebezpieczeństwem i dumnie iść przed siebie. Nie cofnęła się przed lękiem, nie bała się zrobić krok ku ciemnej stronie mocy - z dumą śledziłam dalsze poczynania dziewczyny i nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że tak dojrzałej i walecznej bohaterki jeszcze nie spotkałam w powieściach młodzieżowych. To jakby połączenie wszystkich wymarzonych cech postaci idealnej, która chociaż ma swoje wady - jak każdy człowiek - to idealnie maskuje je determinacją i wolą walki. Po jej drugiej stronie stanął Nicholas, mocno kontrastujący z jej osobowością. Przytłoczony jarzmem swojego szefa, poddający się manipulacji pirat, który przecież powinien być skory do buntu. Ale to jedynie gra pozorów, która rozwiewa się wraz z biegiem fabuły - zimny egoista ujawnia swoje wnętrze i wyjawia zaskakującą tajemnicę, która w oka mgnieniu zmienia postrzeganie Nicholasa jako bohatera. Trzeba mieć odwagę, by napisać książkę o skokach w czasie. To nie lada wyczyn fabularny, ponieważ dopracowanie każdego drobiazgu wymaga dużego warsztatu i skupienia. Alexandra Bracken udowodniła, że nie straszne jej podobne tematy i wypracowała świat przedstawiony od początku do końca. Podróże przez epoki, zmiany miejsc i skoki w czasie wydawały się naturalną rzeczą podczas lektury a Cyrus Ironwood doprowadzał niemal do szaleństwa swoją bezwzględnością jako kontrolujący całą linię czasową wraz z rodzinami podróżników. Tajemnica, groza, niebezpieczeństwo na każdym kroku - przygoda Etty nie była łatwa. Dzięki temu "Pasażerka" okazała się lekturą jedyną w swoim rodzaju, wartą poświęconej jej każdej sekundy i zapadającą w pamięć. To wielka przygoda w najlepszym znaczeniu tego słowa, od której ciężko się oderwać. Subtelny wątek romantyczny, przewodni motyw skoków w czasie i akcja pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji - oto kolejny przepis na sukces w roli Alexandry Bracken.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2017 o godz 18:07 Anonim dodał recenzję:
Nigdy jeszcze nie czytałam książek napisanych przez Alexandrę Bracken, dlatego byłam pozytywnie nastawiona do nowej autorki jaką będę miała okazję poznać. Uwielbiam zapoznawać się z literaturą historyczną jak i kryminalną z przeplatanymi wątkami romantycznymi co jeszcze bardziej zbliżyło mnie do powieści. Kiedy tylko trafiła w moje rączki, wzięłam się za nią. Chwyciła mnie za serce już od pierwszych stron. To lekka, przyjemna, idealna na jesienne wieczory i jednocześnie bardzo dynamiczna lektura pełna nierozwiązanych zagadek. Dostarcza nam wiele emocji - przede wszystkim uśmiechu. Finał to był po prostu SZTOS, dlatego z niecierpliwością czekam na kontynuację w Polsce i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Muszę przyznać, iż autorka odwaliła kawał dobrej roboty, a jej język jest bardzo przyjemny w odbiorze. Zdecydowanie polecam książkę wszystkim, którzy chcą się na chwilę oderwać od rzeczywistości i przeczytać coś niesamowicie intrygującego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2017 o godz 13:41 p.kosowska dodał recenzję:
Pasażerka to moje pierwsze spotkanie z Alexandrą Bracken. Początkowo byłam mocno zniechęcona do tej książki, czytałam ją z długimi przerwami prawie dwa miesiące. A to tylko dlatego, że bookstagram był nią bardzo nasycony i dużo osób jednak wyrażało o niej pochlebne opinię, podkreślając jednocześnie, że pierwsza część książki wypada dość blado. Druga część jednak przyćmiewa początkowe braki i sprawia, że ocena nie jest aż tak surowa.No i to doskonałe podsumowanie tej właśnie pozycji. Pierwsze 150 stron wymęczyło mnie okrutnie! Nie bardzo wiedziałam co się dzieje, książka wydawała mi się chaotyczna, a tempo akcji zbyt wolne, bez życia. Później jednak zaczęła się prawdziwa przygoda, ale nie morska! Bo najlepsza część historii według mnie rozpoczęła się właśnie wtedy, gdy bohaterowie zeszli na ląd. Język autorki jest bardzo przyjemny w odbiorze, gdyby nie fakt delikatnie zbyt powolnego tempa na początku książki z całą pewnością oceniłabym ją lepiej. Należy zdecydowanie wciągnąć się w książkę, by móc czerpać z niej przyjemność. Jednak podsumowując Pasażerkę jako całość - podobała mi się. Dawno nie miałam okazji czytać książki przygodowej z motywem podróży morskich i tych w czasie, i to w jednej pozycji! Najciekawsze jest chyba to, że autorka w dość ciekawy sposób przenosimy się z Nowego Jorku, do pogrążonego w wojnie Londynu, niebezpiecznej Kambodży, a nawet Paryża, mojego ulubionego miasta. Pokazując tym samym nie tylko różne miasta, ale też kulturę poszczególnych miejsc oraz społeczeństwo zamieszkujące wówczas w tych miejscach. To książka pełna tajemnic, rozwiązywania rodzinnych zagadek, ale przede wszystkim poznawania siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2017 o godz 10:51 Natalia Ficoń dodał recenzję:
Poznajemy uroczą młodą Ettę, której życie kręci się wokół grania na skrzypcach i na staraniu się o dumę w oczach matki. Potem nagle jest wielkie BUM i przenosimy się do innego miejsca, innego czasu, innych ludzi. Piracki statek który przed chwilą podbił amerykańską flotę nagle zdobywa dwie dodatkowe panny które Nicholas – młody pirat musi odstawić na ląd. Etta nie wiedząca co się dzieje, stara się dopasować to otoczenia, a potem sprawy nagle przybierają inny zwrot akcji. Żeby wrócić do swoich czasów musi odnaleźć przedmiot który zmieni przeszłość i przyszłość. Do tego dziewczyna będzie potrzebować Nicholasa. Czy Nicholas ją opuści? Czy zdradzi ją, aby otrzymać własną nagrodę? Pasażerka to książka pełna przygód, zwrotów akcji i emocji które przenoszą nas w różne światy. Jestem zachwycona jest stylem. Jest to kwiecisty język, dopasowujący się do czasów w których obecnie się bohaterowie znajdują. Jest tam wiele obcych słów, inny akcent, inne obyczaje. Wspaniale kreuje otoczenie, ludzi i wydarzenia. Czasami jest odrobinie chaotycznie wszystko napisane, ale można bardzo łatwo zatracić się w historii. Bohaterowie są super. Lubię wszystkich oprócz tej suczy Sophi. Zarozumiała baba, ale musi być kilka czarnych charakterków, czyż nie? Oczywiście Dziadyka, Pan okrutny Cyrus Ironwood jest sukinkotem jakich mało. To taka Cruella de Mon. Ma potężny wpływ na całą książkę, niekoniecznie dobry wpływ. Nicholas - uwielbiam go. Jest zatracony w swoim bólu, ma potężne zahamowania, podejmuje się ogromnego ryzyka i ceni honor nade wszystko. Bezpieczeństwo Etty jest dla niego najważniejsze, zaczyna mu na niej zależeć choć ma ogromne zahamowania. No i Etta. Wesoła Etta która chociaż nic nie wiedziała o podróżowaniu, nagle radzi sobie z tym wszystkim bez problemu. Trochę mi to przeszkadza. Za mało to jest realne, żeby osoba która pierwszy raz bez żadnego uprzedzenia znajduje się w innych czasach tak super sobie radziła. Oczywiście ma powód dla którego musi się starać, jednak jak na to, że jest nastolatką, to na prawdę mi to trochę przeszkadza. Dziewczyna zaczyna mieć inne, bardziej realne w tej sytuacji marzenia, a także głębokie plany co do zamkniętego w sobie Nicholasa. Ta ich relacja trochę mnie też irytowała. Po prostu raz szli do przodu, a chwile później cofali się o dwa kroki. Było to troszeczkę nie realne. Bardzo mi się podoba to, że akcja nie jest do przewidzenia. Nie wiemy co się będzie dziać, popełniają błędy, poznają nowych ludzi, muszą zdecydować się komu zaufać, a kogo uznać za wroga. Muszą rozwiązywać zagadki, a końcówka totalnie mnie zaskakuje. Nie tego się spodziewałam i błagam w duchu, żeby druga część jak najszybciej wyszła, bo nie mogę się doczekać co będzie dalej! Chcę wiedzieć jak to się skończy, jeżeli w ogóle się skończy, chcę wiedzieć jak rozwiązana zostanie ta zagadka, a ja nie mam cierpliwości dlatego będę cierpieć katusze czekając na tą kolejną część! Autorka idealnie tworzy opisy miejsc, wydarzeń. Kreuje coś co nie zostało wcześniej wymyślone. Historia jest bogata w akcje, niesamowicie oryginalna i naprawdę dobra. Nie da się oderwać, a myśli po przebytej przygodzie zostały na długo w mojej głowie. Aleksanda Bracken przygotowała wspaniałą przygodową historię nie tylko dla nastolatek, wciąga, uczy, karci, pokazuje błędy. Dużym plusem były opisy, kwieciste słowa, język dopasowujący się do epoki. Nicholas do końca mówił typowym XVIII wiecznym akcentem, a nasza Etta próbuje się dopasować. Plusem były też wątki historyczne. Widać, że autorka poświęciła temu dużo czasu. Są uwzględnione porównania pomiędzy Nowym Yorkiem z czasów Etty, a także z czasów Nicholasa. Sprawia to, że człowiek zaczyna się zastanawiać jak bardzo zmieniło się jego miasto w którym się wychował i czy zachowałby taki spokój jak Etta. Autorka tak bawi się akcją, że książka kończy się w samym środku. Byłam zdruzgotana bo gdybym miała pod ręką drugą część to zaczęłabym ją czytać od razu, a teraz muszę czekać. Minusami jest to, że bohaterka zachowuje taki spokój. Zamiast panikować, jest osobą wyglądającą jakby robiła to nie raz. Czasami brakuje takiego dramatyzmu w akcji który na pewno trzymałby w napięciu. Minusem jest też trochę źle zrobiony wątek miłosny. Wydaje mi się, że jest trochę nie realny, albo idzie za szybko, albo się wszystko cofa. Mogło być trochę więcej takich wydarzeń, przygód, za szybko się to wszystko potoczyło. Podsumowując, te minusy nie są tak duże jak plusy dlatego daje tej książce ocenę 8/10. Lubię Ettę, jestem niesamowicie ciekawa co będzie dalej i bardzo lubię sumiennego Cartera. Mam wiele pytań i mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać na kolejną część. Chcę podkreślić jeszcze raz, że świat, historia i otoczenie stworzone przez Autorkę nie tylko działają na naszą wyobraźnie. Działają na nasze sumienie, uczą, karzą, a także pokazują błędy. Pokazane jest jak bohaterka zmienia myślenie, jak zaczyna rozumieć, że chwila obecna jest najważniejsza. Trzeba się nią cieszyć i korzystać maksimum tego ile było nam da.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-11-2017 o godz 23:15 Anonim dodał recenzję:
Statek, potajemnie rozmowy Nicka i Etty, król nie-wiem-co-tu-robię Chase i psychopatka mająca fioła na punkcie emancypacji kobiet – tak bym opisała bohaterów i po krótce fabułę książki, którą niedawno skończyłam czytać. Krótko, ale daje nam to jakiś obraz. Bo kto z nas nie chciałby podróżowac w czasie? Większość z nas. "Pasażerka" została wydana w przepiękny sposób niosący zarazem se sobą pewne, ukryte znaczenie. Chociażby zamknięta w butelce panorama Nowego roku mogąca symbolizowac niespełnione marzenia. A także chęć zapamiętania nas przez kogoś, gdy już nas nie będzie (listy w butelce). Książka należącą do Alexandry Bracken wprowadza nas wbrew pozorom w świat fantasy, mimo mylącej okładki. W końcu występowanie w powieści motywu podróżowania w czasie oraz podróżników nie spotyka się w romansach. Już od pierwszej strony książka wciąga nas życie Etty Spencer – nastoletniej skrzypaczki, która ma zadatki na to, aby zostać artystką światowej skali. Wychowuje ją matka, ale także po części Alice – jej nauczycielka, mentorka, osoba bliska, która przygotowuje ją do ważnego koncertu, próbą generalną przed jej debiutem. Jednak w dniu widowiska wszystko się komplikuje, a sama Etta musi zapomnieć o swojej karierze, ponieważ zostaje porwana przez tajemniczą dziewczynę. Okazuje się, że trafia do osiemnestego wieku – wieku ograniczeń, posiada umiejętność podróżowania w czasie, a jej bliskie osoby wiedziały o tym od początku i nie raczyły ją o tym poinformować.Zostaje wciągnięta w niebezpieczną intrygę, przez którą ważą się losy jej matki. Ale czy Etta wybierze dobrą drogę? Pierwszy raz czytałam książkę, w której głównym wątkiem byłoby podróżowanie w czasie. Jednak książka mimo tylu pochwał, dziesiątek gwiazdek na lubimy czytać i milionów pozytywnych, wręcz zachwycających się nią recenzji jest przez pierwsze sto pięćdziesiąt stron nudna i kompletnie niewciągająca. . Akcja ciągnie się zastraszająco powoli, wstyd mówić, ale z głęboką nadzieją czekałam na jakikolwiek dłuższy dialog. Przez jedną trzecią powieści nadal byliśmy na statku, a o prawdziwym zainicjowaniu akcji nie było nigdziej słychać. Jak już wcześniej wspomniałam jest to pozycja z wątkiem podróży w czasie. Nowe miejsca, inny wiek czy też odrębne prawa i obyczaje dla poszczególnych płci. Spodziewałam się fajnego sposobu na przeskoczenie do różnych epok. Zawiodłam się. Podczas czytania pierwszego tomu w ogóle nie utożsamiałam się z bohaterami. Nie przeżywałam razem z nimi ich przygód. Byli, w moim wrażeniu papierowi, nieprawdziwi i mimo dobrych dialogów, tacy sami. Nie chodzi mi o płeć czy inne aspekty fizyczne, a o zachowania charakterystyczne dla danego bohatera, które odróżniają go od innych. Jedyną odskocznią była dla mnie relacja Etty i Nicka, która jak dla mnie została przedstawiona w cudowny sposób. Nie była dołująca, ani też taka, że po pięciu stronach miało się jej dosyć. Ich uczucie rozwijało się powoli, bez pośpiechu, a nie tak jak w tanich romansidłach – miłość od pierwszego wejrzenia. Cała książka związana jest w jakiś sposób czasem, czytelnik czytając ją, zapoznaje się z nowymi zawiłościami, momentami były one totalnie abstrakcyjne i nie do zrozumienia, mimo długich, wyjaśniających przemów bohaterów. Jednak czasami w dużej mierze pomagały ogarnąć zamysł książki. Tak samo było z opisami, często przydługie deskrypcje akcji nudziły, za to charakterystykę uczuć bohaterów moglabym czytać na okrągło. Do tego zagadki pozostawione Ettcie przez matkę były czymś tak niesamowitym, że sama próbowałam zgadnąć, o co w nich chodzi. Sposób szyfrowania wiadomości był dla mnie czymś zupełnie nowym i zaskakującym. W piękny, ale też bardzo realistyczny sposób przedstawiona została żałoba Etty po stracie Alice. Podobnie było z końcową relacją Etty i Nicka. Był to jedyny moment, w którym naprawdę czułam to, co oni przeżywają. Byłam tym tak poruszona, że czytając ich rozmowę w domu Hasana o mało się nie popłakałam, uświadamiając sobie, że oni naprawdę już mogą się nigdy nie spotkać. Ich drogi się rozejdą, wrócą do swoich naturalnych czasów, a uczucie, które zaistniało w 1776 roku przepadnie na zawsze. Wielkie brawa za słownictwo, kóre nie było też jakoś bardzo wyszukane, że co chwila musiałabym sprawdzać w słowniku, ale było w każdym aspekcie przystosowane do nas, młodych czytelników. Gdzieniegdzie były wplatane pojedynce fakty historyczne, co naprawdę uważam za duży plus. Natomiast jeśli chodzi o zakończenie, to nadal w głowie ma jedno wielkie "co?!". Totalnie mnie zbiło z tropu i za żadne skarby bym się nie tego nie spodziewała. Podsumowując, "Pasażerka" jest to książka nie tylko o podróżowaniu w czasie, ale też o miłości, ktora nie miała prawa zaistnieć. O konieczności wyboru pomiędzy ratowaniem kogoś bliskiego, a uratowaniem ludzkośći czy też ułożeniem sobie spokojnego życia u boku Nicka, które nie do końca jest lepszą opcją. I mimo jej kilku wad, myślę, że ta książka niesie ze sobą pewne wartości, które zostaną na zawsze w moim życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-11-2017 o godz 12:24 Paulina Długosz dodał recenzję:
Etta Spencer – nastoletnia dziewczyna i świetnie utalentowana skrzypaczka. Wieczór jej debiutu na scenie w Nowym Jorku przerywa otwarcie tunelu do innego świata. Niczego nie świadoma Etta trafia z zatłoczonego i ogromnego Nowego Jorku na nieznaną dla niej piracką starą łódź oddaloną o wiele mil i lat od jej domu. Poznaje tam kapitana statku Nicolasa Cartera. Na statku dowiaduje się, że pochodzi z rodziny podróżników, którzy potrafią podróżować w czasie dzięki swoim zdolnościom. Etta dowiaduje się, że wróci do domu tylko wtedy, gdy wykona zadanie powierzone jej przez Cyrusa Ironwooda, czyli znalezienie tajemniczego przedmiotu. Zlecenie okazuje się bardzo niebezpieczne i trudne do wykonania. Czy uda jej się odnaleźć sekretny przedmiot? Czy uda jej się wrócić do domu? Odpowiedź na to pytanie na pewno zna każdy jej czytelnik. Ciekawy wątek w książce rodzi się, gdy Etta i Nicolas zaczynają do siebie coś czuć. Starają się trzymać swoje uczucia na wodzy, ponieważ wiedzą, że pochodzą z różnych epok. Jednak nie udaje im się to, bo są w sobie naprawdę zakochani. Akcja tej powieści potrafi zaciekawić czytelnika. Czytając ją czujemy jakbyśmy to my byli głównymi bohaterami. „Pasażerka” to lekka, dynamiczna i przyjemna książka, którą można przeczytać w jeden wieczór. Z każdą przeczytaną kartką, chcemy dowiedzieć się więcej i więcej o losach bohaterów. Powieść zaliczana jest do kategorii wiekowej nastolatków, młodzieży, ale ja uważam, że warta jest przeczytania przez starszych jak i tych młodszych. Książka wyczekiwana przez wielu i mnie również. Bardzo bałam się tego, że może okazać się niewypałem, niezbyt dobrze napisaną opowieścią oraz że autorka nie wykorzysta szansy na napisanie naprawdę dobrego utworu. Ale myliłam się! Naprawdę wielkie brawa należą się autorce za bardzo dobrze napisaną książkę i wykorzystanie w 100% tematu przewodniego. Finał „Pasażerki” okazał się bardzo zaskakujący i intrygujący. Powiem szczerze, że czekam na kontynuacje przygód Etty Spencer i liczę na to, że Alexandra Bracken podejmie się napisania kolejnego bestsellera.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2017 o godz 09:11 Monika Szulc dodał recenzję:
Etta Spencer od dziecka pilnie ćwiczyła, by pewnego dnia zostać sławną skrzypaczką. Kiedy ten moment w końcu nastaję, życie Etty przechodzi całkowitą rewolucje. W ciągu kilku sekund opuszcza Nowy Jork i ląduję w roku 1776. Dziewczyna może liczyć tylko na przystojnego korsarza, który musi wypełnić swoje zadanie i dostarczyć ją tajemniczemu mężczyźnie. Tylko Eta może odnaleźć dawno zaginiony przedmiot, by mieć szanse na ocalenie siebie i matki, jednak w tej pogoni za dawnym życiem, pojawiają się uczucia, które mogą odmieć całkowicie bieg tej historii. „Pasażerka” to kolejna książka o podróżach w czasie. Dałam się skusić autorce, pięknej okładce oraz opisowi, który wiele jest obiecujący. Moje oczekiwania były wysokie, jednak mam mieszane uczucia względem tej powieści. Sama bohaterka jest świetnie wykreowana. Podoba mi się jej początkowy szok, dezorientacja i ostatecznie determinacja. Możliwość podróżowania w czasie potrafi przerazić, dlatego uczucia bohaterki są w pełni zrozumiałe. Początkowo może wydawać się słaba, lecz tak naprawdę ma silny charakter i łatwo ją polubić. Ważną rolę odgrywa Nicholas, który ma swoje priorytety i marzenia, lecz presja rodziny i chęć usamodzielnienia się, oraz poznania własnej matki, są silnym i nie do końca dobrym motywatorem. Uroczy, odważny i przystojny. To taki bohater, do którego można bezkarnie wzdychać. Dobrze wykreowani bohaterowie to podstawia i autorce udało się to w stu procentach. Pewnie zastanawiacie się co też nie spodobała mi się w tej książce. Cóż mogę powiedzieć, liczyłam na coś więcej. Wątek podróży w czasie był już wykorzystywany tak często, że chyba nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Mamy bohaterkę z talentem, nieokrzesanego młodzieńca, wpływową rodzinę, miłość, urok minionych epok, oraz walkę o władzę! Czyli wszystko to, o czym już wielokrotnie czytałam. Książka nie jest wielce oryginalna, ale zła z całą pewnością też nie jest. Autorka ma doskonały styl. Czytając dostrzegałam dojrzałość jej szlifu literackiego. Opisy są niezwykle plastyczne i łatwo sobie wyobrazić poczynania bohaterów oraz ich otoczenie. Początek jest toporny, bardzo duża ilość opisów potrafi przytłoczyć. Akcja nie jest najszybsza, lecz owe opisy wypełniają chwilowy przestój. Autorka ujawnia przeszłość bohaterów, a ich opowieści o morskich wyprawach są naprawdę ciekawe. Druga część książki jest znacznie lepsza. Mniej zasad, więcej akcji i szalonych emocji. Rozwój wątku miłosnego bardzo mnie zadowolił, a sami bohaterowie zachowują się bardziej swobodnie. „Pasażerka” nie jest zaskakującą powieścią, jednak bohaterowie są przesympatyczni i to oni czynią tę powieść wyjątkową. Sam finał jest tak zaskakujący, że pragnę dorwać w swoje ręce kontynuację! Książka bardzo przyjemna, idealna na jesienne wieczory, a urok dawno minionych epok potrafi wprawić czytelnika w rozleniwiony i przyjemny nastrój. Polecam 6/10!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-10-2017 o godz 17:45 Sun Reads dodał recenzję:
Etta Spencer jest utalentowaną skrzypaczką i... podróżniczką. Ale nie wiedziała o tym, aż do dnia, gdy została wepchnięta w tunel czasoprzestrzenny i obudziła się w 1776 roku na pokładzie statku. Jego nowym kapitanem zostaje Nicholas Carter, związany kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów, który wkrótce zostaje jej nieodłącznym towarzyszem podróży w czasie. Aby wrócić do domu Etta musi podjąć się niebezpiecznej misji, od której zależy życie jej oraz jej bliskich. Dziewczyna jest jedyną osobą, która może odnaleźć ukryte przez jej matkę astrolabium. Etta musi znaleźć sposób na uratowanie bliskich, jednocześnie nie pozwalając by cenny artefakt wpadł w ręce Ironwoodów. Pytanie tylko, jaką rolę w tej grze odgrywa Etta? Po czyjej stronie w tym starciu stanie Nicholas? Jednego dnia całe jej życie zostaje obrócone do góry nogami, a ona rozpoczyna wędrówkę po egzotycznych miejscach, które zna z opowieści jej matki. "Pasażerka" odkrywa przed nami świat podróży w czasie, które nie są tak proste, jak to pokazują w innych książkach. Stykamy się z prawdziwymi piratami, zaskakującymi i groźnymi intrygami oraz realiami historyczno-społecznymi. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, ile wysiłku włożyła autorka w wykreowanie takiego świata, w którym wszystko jest niesamowicie autentyczne. Osiemnastowieczny klimat, kultury różnych krajów, każdy w innych czasach, postacie i zdarzenia skrajnie odmienne. Każda z epok została opisana szczegółowo, aż można poczuć atmosferę danego miejsca. Sama powieść jest bardzo dynamiczna, choć więcej zaczyna dziać się dopiero w drugiej połowie. Pierwsza jest raczej na rozeznanie, w jaki sposób działa cały mechanizm. Bohaterowie przeżywają ogromną przygodę, jednocześnie odnajdując siebie i swoje pragnienia. Zmieniają się ich wartości i poglądy. Jeśli maci ochotę na książkę z rodzaju przygodowych, utrzymaną w średniowiecznym klimacie, z wątkiem miłosnym na drugim planie, to jest pozycja dla was. "[...] to, co znalazła w tej miękkiej i ciepłej ciemności, nie miało początku ani końca, bo ten czas należał do nich i tylko do nich, i dał początek swojej własnej wieczności." Pełna recenzja: http://sunreads.blogspot.com/2017/10/pasazerka-alexandra-bracken.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2017 o godz 18:06 Malinka94 dodał recenzję:
Nowa powieść autorki „Mrocznych umysłów” skupia się na Etcie, młodej dziewczynie mieszkającej we współczesnym Nowym Jorku, która jest początkującą skrzypaczką z ogromnym talentem. W wieczór, gdy ma zagrać dla śmietanki towarzyskiej staje się jednak coś, co wywraca jej życie do góry nogami. Przenosi się w przeszłość do drugiej połowy XVIII wieku, na piracki (choć legalny) statek Nicholasa Cartera. Tam też dowiaduje się, że należy do rodziny podróżników, którzy dzięki swoim zdolnościom są w stanie podróżować w czasie, a Etta znalazła się na okręcie Nicholasa, bo musi znaleźć tajemniczy przedmiot dla głowy rodziny Ironwoodów. Czy jej się to uda? Wątek podróży w czasie jest znany nie od dziś i tak naprawdę każdy autor ma inny pomysł jak poprowadzić fabułę, by była ona jak najbardziej wiarygodna, ale też by wyróżniała się na tle innych. Dawno temu czytałam Trylogię Czasu Kertin Gier, gdzie w czasie można podróżować dzięki swej krwi, a w książce „Tysiąc odłamków ciebie” za pomocą specjalnego urządzenia. Pomysłów jest cała masa. Alexandra Bracken poszła w prostotę i podróżnicy mogą się przenosić w czasie już przez sam fakt, że są podróżnikami. Jeśli chodzi o fabułę to przez większość książki podobała mi się. Była to prawdziwa przygodówka, naszpikowana zwrotami akcji, zmieniającymi się miejscami i przede wszystkim czasem. Jak w każdej powieści dla młodzieży nie mogło zabraknąć wątku miłosnego, ale on akurat był świetnie wyważony, a nawet do pewnego momentu w mniejszej ilości niż aspekt przygodowy. Spodobało mi się to! Główny cel książki, szukanie tajemniczego przedmiotu nie było przysłonięte aż tak bardzo przez wątek romantyczny między dwójką bohaterów. Patrzę na tę książkę i w głowie mam myśl „akcja, przygoda”, co obecnie jest mało spotykane, nie oszukujmy się. Więcej wszędzie jest miłości niż porządnej dawki adrenaliny, pościgów czy nieprzewidzianych okoliczności. Co do samej Etty… jej siła woli, chęć przetrwania i dążenie do celu jest bardzo na plus, jednak wydaje mi się ona małą, zagubioną dziewczynką, która jakimś cudem okazuje się lepszą, kobiecą wersją Indiany Jonesa niż skrzypaczką. Jednak wciąż pozostaje nieco zagubiona. Jest w moim odczuciu płaską postacią, bo poza chęcią utarcia nosa wrogowi, to nie pokazała mi prawdziwego charakteru. Nie wspominając już o drugoplanowych postaciach, które są jedynie tłem, ale jakby ich nie było, to też by się nic nie stało. „Pasażerkę” porównałabym do bogatej kolacji rodem z wyższych sfer. Przystawka świetna, dobra promocja, budująca napięcie i chęć posiadania. Potem dania główne, czyli rozbudowanie akcji, rozwijanie się jej, a kiedy przychodzi do deseru, który powinien być ukoronowaniem całej kolacji, to okazuje się, że jest tak w połowie skali. Nie ukrywam, że czegoś mi w niej zabrakło. Może lepszego wykreowania bohaterów? Co do fabuły, to nie mogę się przyczepić, bo była ciekawie zarysowana, a wątek romantyczny nachalny może trochę bardziej pod koniec, ale ogólnie wychodząc zgrabnie w stosunku do całości. Nie wiem… liczę na to, że druga część, którą przeczytam ze względu na przygodę, będzie lepsza, choć pewnie klątwa drugiego tomu da o sobie znać. Podsumowując, jest to dobra książka. Nie jest może wybitna, bo nie czekam z niecierpliwością na kontynuację jak to jest w przypadku drugiego tomu „Buntowniczki z pustyni”, ale jest fajną przygodówką, z dynamicznymi zwrotami akcji. Jednakże myślę, że nie są one w stanie się obronić w moich oczach, nad czym szczerze ubolewam, bo miałam ogromną ochotę przeczytać „Pasażerkę”. A jednak czegoś mi w niej zabrakło. To tak jakby pójść do restauracji, zamówić najdroższe danie a dostać to średnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2017 o godz 16:10 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Przed Ettą Spencer kariera skrzypaczki stoi otworem. Jej życie to skrzypce, skrzypce i jeszcze raz skrzypce. Nie ma czasu na nic innego, całkowicie oddaje się swojej pasji i próbuje sprostać ambicjom swoim i swoich rodziców. Jednak jej życie zmienia się o 180 stopni, gdy z nowoczesnego, bogatego technologicznie Nowego Jorku zostaje przeniesiona do całkowicie innego miejsca. Nie byłoby w tym oczywiście nic dziwnego, gdyby nie fakt, że miejsce, w którym teraz się znajduje oddalone jest od jej dotychczasowego domu o wiele mil, a o jeszcze wiele więcej lat! Dziewczyna trafia na statek, który płynie przez morze w roku 1776. Na statku ma wyjątkowo przystojnego towarzysza - Nicholasa Cartera, Wraz nim musi udać się w niebezpieczną podróż, pełną wspaniałych przygód, ale i ogromnych wyzwań. Okaże się, że odzyskanie tajemniczego przedmiotu nie należy do najłatwiejszych zadań, a im bliżej prawdy, tym gorzej... Czy Ettę i Nicholasa połączy uczucie? Czy dziewczyna wróci do własnego domu? A może zostanie w 1776 roku na wieki? Gdy już myślałam, że na rynku wydawniczym nie znajdę książki, którą mogłabym porównać do filmów z serii "Piraci z Karaibów", w moje ręce wpadła "Pasażerka". Książka, która zabiera czytelnika w morską podróż, wciąga w wir akcji, nieustannych zwrotów i wielkich, głęboko skrywanych tajemnic. Skierowana głównie do młodzieży, więc napisana w typowym młodzieżowym języku, lekkim stylem, który sprawia, że od książki na dobrą sprawę bardzo trudno jest się oderwać. Nie oznacza to jednak, że książka jest uboga w opisy, a wręcz przeciwnie. Autorka doskonale zadbała o to, by zabrać swoich czytelników tam, gdzie nie będą potrafiły zabrać ich nogi, a jedynie wyobraźnia. Świetnie wykreowany świat, cudownie wykreowani bohaterowie, których nie da się nie lubić. No i główne motywy, które rozkochają w sobie każdego książkomaniaka - podróż w czasie, przygoda, subtelnie rodzące się uczucie między dwójką nastolatków. To taka naciągana lekcja historii - rzecz jasna w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Książka przypominająca mi "Piratów z karaibów" i gry" Assassin's Creed". Zakochałam się w niej, nie mogłam się od niej oderwać i po prostu chcę jeszcze więcej i więcej! Nie spodziewałam się, że ta książka tak mnie pochłonie, a przede wszystkim zauroczy. Mimo że początkowo ciężko było mi się w nią gryźć to to, co stało się później... jest niewytłumaczalne. Bawiłam się rewelacyjnie, a tego naprawdę się nie spodziewałam. "Pasażerka" to książka, którą musi przeczytać każdy miłośnik podróży w czasie i każda osoba żądna przygód wszelakiej maści. Ta książka dostarcza wiele uśmiechu, radości i emocji. Jest również powieścią, w której nie zabraknie wątku miłosnego, przyjaźni i poświęcenia, a również trudów. Nie zawiedziecie się jednak tą lekturą. Alexandra Bracken wpadła na świetny pomysł i zrealizowała go naprawdę dobrze! Nie zwlekajcie - czytajcie! Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Załaduj więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
27,67 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zawisza Czarny Ćwiek Jakub
27,67 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Exodus Orbitowski Łukasz
35,92 zł
47,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Z popiołów Senator Martyna
27,67 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
23,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Młody świat Weitz Chris
17,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dzieci Edenu Graceffa Joey
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Język cierni Bardugo Leigh
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę