Pasażerka - Bracken Alexandra

Pasażerka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka miękka, 2017 29,49 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena empik.com:
29,49 zł
Cena:
36,90 zł
Oszczędzasz:
7,41 zł (20%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

Współczesna nastolatka i XVIII-wieczny pirat w szalonym wyścigu z czasem przez kontynenty i epoki.

Etta Spencer, cudowne dziecko skrzypiec, pewnej nocy traci wszystko, co znała i kochała. W jednej chwili z bezpiecznego Nowego Jorku zostaje przeniesiona do miejsca oddalonego o wiele mil i… lat. Trafia do 1776 roku, a jej los zależy od Nicholasa Cartera, młodego korsarza związanego kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów.

Jedynie Etta może odzyskać pewien tajemniczy przedmiot o niewysłowionej wartości. Jeśli jej się powiedzie, zostanie odesłana do XXI wieku. Ona i Nicholas wyruszają w niebezpieczną podróż po egzotycznych miejscach i w poprzek czasu. Im bardziej zbliżają się do prawdy, tym większego tempa nabiera śmiertelna gra Ironwoodów. Etcie grozi nie tylko rozłąka z Nicholasem, ale i zamknięcie drogi powrotnej do domu… na zawsze.

Chwyta za serce już od pierwszych stron i nie puszcza aż do nokautującego wielkiego finału!
- Sarah J. Maas, autorka bestsellerowej serii „Dwór cierni i róż”

„Pasażerka” to wyśmienita powieść przygodowa i romans.
- „New York Times”

Fanki „Obcej” zobaczą w Etcie sporo z Claire. Nie mogę się doczekać podróży przez kolejny tom.
- Victoria Aveyard, autorka bestsellerowej serii „Czerwona królowa”

Alexandra Bracken wie, jak tworzyć dobre historie. Nie dziwię się więc, dlaczego „Pasażerka” wywołała takie poruszenie na amerykańskim BookTubie. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom!
- Anita Boharewicz, Book Reviews by Anita

Wskakuj na pokład i daj się porwać przygodzie, w której czas jest pojęciem względnym, a emocji nie brakuje!- Ewa Cat Mędrzecka

Dane szczegółowe

Tytuł: Pasażerka
Tytuł oryginalny: The Passenger
Autor: Bracken Alexandra
Tłumaczenie: Pawlak Maciej
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 432
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-10-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22764638

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
11
4
8
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
12-10-2017 o godz 18:06 Malinka94 dodał recenzję:
Nowa powieść autorki „Mrocznych umysłów” skupia się na Etcie, młodej dziewczynie mieszkającej we współczesnym Nowym Jorku, która jest początkującą skrzypaczką z ogromnym talentem. W wieczór, gdy ma zagrać dla śmietanki towarzyskiej staje się jednak coś, co wywraca jej życie do góry nogami. Przenosi się w przeszłość do drugiej połowy XVIII wieku, na piracki (choć legalny) statek Nicholasa Cartera. Tam też dowiaduje się, że należy do rodziny podróżników, którzy dzięki swoim zdolnościom są w stanie podróżować w czasie, a Etta znalazła się na okręcie Nicholasa, bo musi znaleźć tajemniczy przedmiot dla głowy rodziny Ironwoodów. Czy jej się to uda? Wątek podróży w czasie jest znany nie od dziś i tak naprawdę każdy autor ma inny pomysł jak poprowadzić fabułę, by była ona jak najbardziej wiarygodna, ale też by wyróżniała się na tle innych. Dawno temu czytałam Trylogię Czasu Kertin Gier, gdzie w czasie można podróżować dzięki swej krwi, a w książce „Tysiąc odłamków ciebie” za pomocą specjalnego urządzenia. Pomysłów jest cała masa. Alexandra Bracken poszła w prostotę i podróżnicy mogą się przenosić w czasie już przez sam fakt, że są podróżnikami. Jeśli chodzi o fabułę to przez większość książki podobała mi się. Była to prawdziwa przygodówka, naszpikowana zwrotami akcji, zmieniającymi się miejscami i przede wszystkim czasem. Jak w każdej powieści dla młodzieży nie mogło zabraknąć wątku miłosnego, ale on akurat był świetnie wyważony, a nawet do pewnego momentu w mniejszej ilości niż aspekt przygodowy. Spodobało mi się to! Główny cel książki, szukanie tajemniczego przedmiotu nie było przysłonięte aż tak bardzo przez wątek romantyczny między dwójką bohaterów. Patrzę na tę książkę i w głowie mam myśl „akcja, przygoda”, co obecnie jest mało spotykane, nie oszukujmy się. Więcej wszędzie jest miłości niż porządnej dawki adrenaliny, pościgów czy nieprzewidzianych okoliczności. Co do samej Etty… jej siła woli, chęć przetrwania i dążenie do celu jest bardzo na plus, jednak wydaje mi się ona małą, zagubioną dziewczynką, która jakimś cudem okazuje się lepszą, kobiecą wersją Indiany Jonesa niż skrzypaczką. Jednak wciąż pozostaje nieco zagubiona. Jest w moim odczuciu płaską postacią, bo poza chęcią utarcia nosa wrogowi, to nie pokazała mi prawdziwego charakteru. Nie wspominając już o drugoplanowych postaciach, które są jedynie tłem, ale jakby ich nie było, to też by się nic nie stało. „Pasażerkę” porównałabym do bogatej kolacji rodem z wyższych sfer. Przystawka świetna, dobra promocja, budująca napięcie i chęć posiadania. Potem dania główne, czyli rozbudowanie akcji, rozwijanie się jej, a kiedy przychodzi do deseru, który powinien być ukoronowaniem całej kolacji, to okazuje się, że jest tak w połowie skali. Nie ukrywam, że czegoś mi w niej zabrakło. Może lepszego wykreowania bohaterów? Co do fabuły, to nie mogę się przyczepić, bo była ciekawie zarysowana, a wątek romantyczny nachalny może trochę bardziej pod koniec, ale ogólnie wychodząc zgrabnie w stosunku do całości. Nie wiem… liczę na to, że druga część, którą przeczytam ze względu na przygodę, będzie lepsza, choć pewnie klątwa drugiego tomu da o sobie znać. Podsumowując, jest to dobra książka. Nie jest może wybitna, bo nie czekam z niecierpliwością na kontynuację jak to jest w przypadku drugiego tomu „Buntowniczki z pustyni”, ale jest fajną przygodówką, z dynamicznymi zwrotami akcji. Jednakże myślę, że nie są one w stanie się obronić w moich oczach, nad czym szczerze ubolewam, bo miałam ogromną ochotę przeczytać „Pasażerkę”. A jednak czegoś mi w niej zabrakło. To tak jakby pójść do restauracji, zamówić najdroższe danie a dostać to średnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-10-2017 o godz 16:10 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Przed Ettą Spencer kariera skrzypaczki stoi otworem. Jej życie to skrzypce, skrzypce i jeszcze raz skrzypce. Nie ma czasu na nic innego, całkowicie oddaje się swojej pasji i próbuje sprostać ambicjom swoim i swoich rodziców. Jednak jej życie zmienia się o 180 stopni, gdy z nowoczesnego, bogatego technologicznie Nowego Jorku zostaje przeniesiona do całkowicie innego miejsca. Nie byłoby w tym oczywiście nic dziwnego, gdyby nie fakt, że miejsce, w którym teraz się znajduje oddalone jest od jej dotychczasowego domu o wiele mil, a o jeszcze wiele więcej lat! Dziewczyna trafia na statek, który płynie przez morze w roku 1776. Na statku ma wyjątkowo przystojnego towarzysza - Nicholasa Cartera, Wraz nim musi udać się w niebezpieczną podróż, pełną wspaniałych przygód, ale i ogromnych wyzwań. Okaże się, że odzyskanie tajemniczego przedmiotu nie należy do najłatwiejszych zadań, a im bliżej prawdy, tym gorzej... Czy Ettę i Nicholasa połączy uczucie? Czy dziewczyna wróci do własnego domu? A może zostanie w 1776 roku na wieki? Gdy już myślałam, że na rynku wydawniczym nie znajdę książki, którą mogłabym porównać do filmów z serii "Piraci z Karaibów", w moje ręce wpadła "Pasażerka". Książka, która zabiera czytelnika w morską podróż, wciąga w wir akcji, nieustannych zwrotów i wielkich, głęboko skrywanych tajemnic. Skierowana głównie do młodzieży, więc napisana w typowym młodzieżowym języku, lekkim stylem, który sprawia, że od książki na dobrą sprawę bardzo trudno jest się oderwać. Nie oznacza to jednak, że książka jest uboga w opisy, a wręcz przeciwnie. Autorka doskonale zadbała o to, by zabrać swoich czytelników tam, gdzie nie będą potrafiły zabrać ich nogi, a jedynie wyobraźnia. Świetnie wykreowany świat, cudownie wykreowani bohaterowie, których nie da się nie lubić. No i główne motywy, które rozkochają w sobie każdego książkomaniaka - podróż w czasie, przygoda, subtelnie rodzące się uczucie między dwójką nastolatków. To taka naciągana lekcja historii - rzecz jasna w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Książka przypominająca mi "Piratów z karaibów" i gry" Assassin's Creed". Zakochałam się w niej, nie mogłam się od niej oderwać i po prostu chcę jeszcze więcej i więcej! Nie spodziewałam się, że ta książka tak mnie pochłonie, a przede wszystkim zauroczy. Mimo że początkowo ciężko było mi się w nią gryźć to to, co stało się później... jest niewytłumaczalne. Bawiłam się rewelacyjnie, a tego naprawdę się nie spodziewałam. "Pasażerka" to książka, którą musi przeczytać każdy miłośnik podróży w czasie i każda osoba żądna przygód wszelakiej maści. Ta książka dostarcza wiele uśmiechu, radości i emocji. Jest również powieścią, w której nie zabraknie wątku miłosnego, przyjaźni i poświęcenia, a również trudów. Nie zawiedziecie się jednak tą lekturą. Alexandra Bracken wpadła na świetny pomysł i zrealizowała go naprawdę dobrze! Nie zwlekajcie - czytajcie! Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2017 o godz 20:23 Olaa95 dodał recenzję:
Książka ta przedstawia losy młodej Etty Spencer, która ma wielki talent muzyczny i gra na skrzypcach, niestety pewnej nocy traci wszytko,co znała i kochała. Z współczesnego Nowego Jorku dziewczyna zostaje przeniesiona do 1776 roku na statek piratów. Etta jest przerażona, nie wie co ma robić, nie wie gdzie jest i dlaczego przeniosła się w czasie. Poznaje tam Nicholasa, który od razu polubił dziewczynę i obiecuje jej pomóc wszystko zrozumieć. Etta musi odzyskać tajemniczy przedmiot o wielkiej wartości, ale niestety jeśli jej się nie uda dziewczyna już nigdy nie będzie mogła wrócić do swojego domu i czasów które zna najlepiej. Dlatego ona i Nicholas wyruszają w podróż po różnych epokach i miejscach starając się odnaleźć ten tajemniczy przedmiot oraz uratować mamę Etty. Czy to się im uda? Dowiecie się, gdy przeczytacie tą książkę. Po pierwsze muszę pochwalić piękną okładkę, która bardzo mi się spodobała i oczywiście zachęciła do czytania. Niestety z treścią było trochę gorzej, tej książki nie czyta się szybko, bo trzeba bardzo się na niej skupić. Styl aktorki jest zrozumiały, ale przeszkadzały mi miejscami te rozbudowane opisy pomieszczeń itd. Czasami książka, zanudzała mnie, bo akcja toczyła się bardzo wolno i musiałam ją odkładać na półkę. Czy jest to książka godna polecania? Owszem, wszystkim, którzy lubią powieści przygodowe z małym wątkiem miłosnym można polecić i zachęcić do czytania. Czy żałuję, że przeczytałam tą książkę? Nie, ale czytałam o wiele lepsze i ciekawsze książki. Z pewnością sięgnę po kolejną część, bo nie lubię zaczytać serii i jej nie kończyć. Pomysł autorki jest naprawdę bardzo oryginalny, bo jeszcze takiej książki nie było, ale ja spodziewałam się czegoś więcej, czegoś mi w niej zabrakło, a może po prostu już wyrosłam z takich książek? Podsumowując na pewno mogę stwierdzić, że jest to dobra książka i godna polecenia wszystkim, którzy chcą oderwać się na chwilkę od rzeczywistości i przeczytać ciekawą i interesującą książkę. Moja ocena to 6/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2017 o godz 20:21 Olaa95 dodał recenzję:
Książka ta przedstawia losy młodej Etty Spencer, która ma wielki talent muzyczny i gra na skrzypcach, niestety pewnej nocy traci wszytko,co znała i kochała. Z współczesnego Nowego Jorku dziewczyna zostaje przeniesiona do 1776 roku na statek piratów. Etta jest przerażona, nie wie co ma robić, nie wie gdzie jest i dlaczego przeniosła się w czasie. Poznaje tam Nicholasa, który od razu polubił dziewczynę i obiecuje jej pomóc wszystko zrozumieć. Etta musi odzyskać tajemniczy przedmiot o wielkiej wartości, ale niestety jeśli jej się nie uda dziewczyna już nigdy nie będzie mogła wrócić do swojego domu i czasów które zna najlepiej. Dlatego ona i Nicholas wyruszają w podróż po różnych epokach i miejscach starając się odnaleźć ten tajemniczy przedmiot oraz uratować mamę Etty. Czy to się im uda? Dowiecie się, gdy przeczytacie tą książkę. Po pierwsze muszę pochwalić piękną okładkę, która bardzo mi się spodobała i oczywiście zachęciła do czytania. Niestety z treścią było trochę gorzej, tej książki nie czyta się szybko, bo trzeba bardzo się na niej skupić. Styl aktorki jest zrozumiały, ale przeszkadzały mi miejscami te rozbudowane opisy pomieszczeń itd. Czasami książka, zanudzała mnie, bo akcja toczyła się bardzo wolno i musiałam ją odkładać na półkę. Czy jest to książka godna polecania? Owszem, wszystkim, którzy lubią powieści przygodowe z małym wątkiem miłosnym można polecić i zachęcić do czytania. Czy żałuję, że przeczytałam tą książkę? Nie, ale czytałam o wiele lepsze i ciekawsze książki. Z pewnością sięgnę po kolejną część, bo nie lubię zaczytać serii i jej nie kończyć. Pomysł autorki jest naprawdę bardzo oryginalny, bo jeszcze takiej książki nie było, ale ja spodziewałam się czegoś więcej, czegoś mi w niej zabrakło, a może po prostu już wyrosłam z takich książek? Podsumowując na pewno mogę stwierdzić, że jest to dobra książka i godna polecenia wszystkim, którzy chcą oderwać się na chwilkę od rzeczywistości i przeczytać ciekawą i interesującą książkę. Moja ocena to 6/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2017 o godz 20:26 Karolina Szymczak dodał recenzję:
Podróż w czasie, w celu odnalezienia pewnego artefaktu. Wpływowa rodzina, magia muzyki, miłość, piraci i czas. Pasażerka okazała się wspaniałą lekturą. Czytało się lekko, a od historii nie szło się oderwać. Wskoczymy na piracki okręt, w sam środek II Wojny Światowej albo razem z bohaterami przemierzać będziemy piaski pustyni czy głęboką dżunglę. Autorka bardzo dobrze wykreowała różne, zupełnie inne od siebie, tła historyczne. A podróżowanie poprzez nie, jest wspaniałą przygodą. Podróże w czasie są tematem dość skomplikowanym, a jednocześnie ogromnie fascynującym. Myślę, że autorka poradziła sobie z wytłumaczeniem swojej wizji tych podróży, nie tworząc przy tym żadnych logicznych błędów. Kiedy byłam młodsza, moim marzeniem było zostać kobietą — piratem. Nie może więc dziwić fakt, że bardzo polubiłam XVIII-wiecznego pirata Nicholasa. To bardzo silna, ciepła i mądra postać. Niestety towarzyszy mu również bagaż rasizmu i odrzucenia z powodu jego ciemnej skóry. Również Etta okazała się dla mnie bohaterką godną sympatii. Dziewczyna żyjąca muzyką. Nieśmiała i dość samotna, jednak w porównaniu do chłopaka z XVIII wieku wydaje się aż nader otwarta (chociaż pewnie każda dziewczyna z naszych czasów jawiłaby się w taki sposób w tamtych czasach). Etta zostaje rzucona na głęboką wodę, ale okazuje się silną i interesującą postacią. Wątek Etty przypomina mi Clary z Darów Anioła. Obie mieszkają z mamą, ukrywającą jakiś sekret. Z czasem dziewczyna wpada w sam środek świata, przed którym ukrywała się jej matka. I o ile dalsza część obu historii jest zupełnie inna, to jeśli ktoś lubi właśnie taki wątek tajemnicy rodzinnej, to jest to zdecydowanie książka dla niego. Nie zabraknie tutaj emocji i walki z czasem (i to właściwie dosłownej). Zdecydowanie polecam i nie mogę się doczekać kontynuacji!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2017 o godz 08:58 Nemezis dodał recenzję:
Podróże w czasie i uczucie, które nie ma prawa istnieć, z góry skazane na porażkę - czy to brzmi jak recepta na sukces? Ona - nastolatka z dwudziestego pierwszego wieku, obiecująca skrzypaczka. On - ciemnoskóry osiemnastowieczny pirat na usługach znienawidzonego manipulatora. Nigdy nie powinni byli się spotkać, a gdy ich misja dobiegnie końca, każde wróci do swojego czasu naturalnego i więcej się nie zobaczą. Czy ta świadomość cokolwiek zmieni, gdy przewrotny los mimo wszystko skrzyżuje ich drogi? Etta Spencer dla gry na skrzypcach poświęciła wszystko. Nie ma przyjaciół, rozstała się też z chłopakiem, by mieć więcej czasu na ćwiczenia. Wielkimi krokami zbliża się jej debiut - wydarzenie, któremu podporządkowała całe dotychczasowe życie. Przedtem ma jeszcze wystąpić na prywatnym koncercie w Metropolitan Museum of Art. Zdarzenia przybierają jednak niespodziewany obrót i... dziewczyna jakimś cudem przenosi się w czasie, do roku 1776. Odzyskuje świadomość na pokładzie statku przejmowanego właśnie przez piratów. Ale to dopiero początek. Aby móc wrócić do domu, Etta musi wypełnić pewną misję. Czy uda jej się na czas odnaleźć zagadkowy artefakt i uratować swoją matkę? Możliwość podróżowania przez epoki i kontynenty to interesujący motyw sam w sobie. Gdy bohaterowie muszą się przy tym sporo natrudzić, szukając właściwych przejść, a na każdym kroku czyha na nich niebezpieczeństwo, robi się jeszcze ciekawiej. Oś czasu kontroluje bezwzględny Cyrus Ironwood, trzymając żelazną ręką wszystkie rodziny podróżników (a raczej to, co z nich zostało). Ettę czeka naprawdę trudne zadanie, lecz jest gotowa zaryzykować własne życie w obronie tych, których kocha. Dysponuje tak wielką odwagą i wolą walki, że praktycznie nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Dobra, troskliwa, pełna wiary w ludzi, ale przy tym zadziorna i nieustraszona - z miejsca zdobyła moją sympatię. Polubiłam również Nicholasa, choć nie od razu przypadł mi do gustu. Ale kto oprze się urokowi takiego czarującego i przystojnego pirata? Z pozoru obojętny, skupiony na swoim kontrakcie i obiecanej zapłacie, nosi w sobie ogromne pokłady bólu. Nie chce pozwolić sobie uwierzyć, że to czego pragnie, może być na wyciągnięcie ręki. Najbardziej nieprzewidywalną postacią jest jednak Sophia. W tej ambitnej i gotowej na wszystko dziewczynie tkwi duży potencjał i mam wielką nadzieję, że w kolejnych tomach serii zostanie w pełni rozwinięty. "Pasażerkę" przeczytałam niemal jednym tchem. Nie mogłam się od niej oderwać i to pomimo bardzo niewygodnego i irytującego formatu - 3/4 książki przebrnęłam w wersji elektronicznej, po czym przerzuciłam się na papierową i mogłam wreszcie odetchnąć z ulgą. Co dziwne w moim przypadku, w lekturze nie przeszkadzały mi zbytnio nawet literówki, a było ich niestety całkiem sporo. Historia opowiedziana przez Alexandrę Bracken przywodzi mi na myśl "Poszukiwaczkę" Arwen Elys Dayton, lecz choć łączy je parę podobieństw, "Pasażerka" zdecydowanie mocniej mnie wciągnęła. Poza tym wątek miłosny wydał mi się bardziej przekonujący, naturalny i przyprawiał o szybsze bicie serca. Wyjątkowe, zapadające w pamięć postaci oraz porywająca i pełna niespodziewanych zwrotów akcji fabuła sprawiły, że czas spędzony z powieścią Bracken minął mi naprawdę szybko. Zafascynowana śledziłam losy bohaterów, a zakończenie mną wstrząsnęło i pozostawiło z silną potrzebą poznania dalszego ciągu historii. Nie zamierzam jeszcze żegnać się z Ettą i Nicholasem, przeciwnie - bardzo się cieszę, że to dopiero początek. Czekam na kolejne tomy, a jeśli lubicie dobre fantasy z ciekawym wątkiem miłosnym (i nie będziecie walić głową w ścianę przy każdej napotkanej literówce), polecam "Pasażerkę" i Wam :) ogrodksiazek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2017 o godz 16:40 Stella_Aga dodał recenzję:
Lubię powieści o podróżowaniu w czasie, ponieważ odzwierciedlają one odwieczne marzenie wielu ludzi. Pozwalają choć na chwilę przenieść się tam, gdzie nie możemy być i przeżyć naprawdę wyjątkową przygodę. Niestety, nie zawsze takie książki okazują się faktycznie godne uwagi, bowiem potencjał podróży w czasie bywa niekiedy marnowany. Kiedy zauważyłam informację o nadchodzącej premierze "Pasażerki" autorstwa znanej już polskim czytelnikom Alexandry Bracken, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Czy powieść sprostała moim wysokim wymaganiom? Siedemnastoletnia Etta jest utalentowaną skrzypaczką. Kiedy nadchodzi kolejny koncert, tragicznie ginie ważna dla niej osoba, a ona sama zostaje przeniesiona do 1776 roku, na statek. Okazuje się, że jej los w dużej mierze jest zależny od młodego korsarza, Nicholasa Cartera. Wkrótce okazuje się, iż faktycznymi panami sytuacji są Ironwoodowie, którzy oczekują czegoś zarówno od Etty, jak i Nicholasa. Etta otrzymuje szansę powrócenia do XXI, ale najpierw musi wypełnić misję, podczas której towarzyszyć jej ma Nicholas. Dla obojga będzie to sprawdzian lojalności, trudnych decyzji, odwagi. Czy będą potrafili przeciwstawić się Ironwoodom? Czy uda im się powstrzymać uczucie, które nie powinno się im przytrafić? Na początku było mi dość ciężko wciągnąć się w tę historię, ale z biegiem stron zaczęła mnie ona interesować coraz bardziej. Co prawda oczekiwałam czegoś zupełnie innego, lecz nie mogę powiedzieć, że się rozczarowałam. "Pasażerka" to przede wszystkim powieść przygodowa z nutką fantastyki oraz romansu. Niestety powiela pewne schematy, ale dużo się w niej dzieje, więc zostaje to w pewien sposób zrekompensowane. Poza tym to dopiero pierwsza część serii i myślę, że całość może rozkręcić się jeszcze bardziej. Jeśli chodzi o styl autorki to brakowało mi w nim lekkości. Zostało to jednak wynagrodzone naprawdę świetnymi dialogami, które czytało się z ogromną przyjemnością. Poza tym nie znajdziecie tu zbyt długich opisów, więc myślę, że mimo wszystko książkę pochłoniecie szybko. Dostarcza ona także sporej dawki emocji oraz wyraźnie wyczuwalnej chemii, która rodzi się między bohaterami, a którą nie każdy potrafi oddać na kartkach powieści. Oprócz tego w "Pasażerce" nie brakuje też odrobiny ironii oraz czegoś zupełnie innego, czyli wzruszeń. Bohaterowie powieści zdobyli moją sympatię. Istotne jest przede wszystkim to, że nie są wyidealizowani. Zarówno Nicholas, jak i Etta popełniają błędy, gubią się, błądzą między zobowiązaniami, interesem własnym, a uczuciami. Nicholas jest intrygującą postacią, bo skrywa wiele tajemnic, które w tym tomie jeszcze nie zostały rozwikłane. Oprócz tego pojawia się okrutny Cyrus, pełna ciepła Alice, tajemnicza Rose i niepokojąca Sophia. "Pasażerka" to opowieść między innymi o tym, że biegu wydarzeń z przeszłości nie jesteśmy w stanie zmienić. Jednocześnie jest to także historia o wielkiej determinacji, trudnych wyborach, intrygach, kłamstwach. Znajdziecie tu również tworzące się uczucie, które właściwie wydaje się być z góry skazane na klęskę oraz próbę ocalenia kogoś, kto jest dla danego bohatera bardzo ważny. Myślę, że wielbiciele tego typu opowieści, a także książek pełnych przygód, emocji, odkrywania różnych miejsc, oszukiwania czasu będą zachwyceni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2017 o godz 11:41 Anna Owczarek dodał recenzję:
„Pasażerka” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Alexandry Bracken i jak na pierwsze spotkanie było dobrze. Początek był trochę powolny i nudny, ale z każdą następną stroną było coraz lepiej, akcja zaczeła się rozkręcać, i książka wciągała mnie coraz bardziej. Książka opowiada o 17-letniej Ettcie Spencer, która poświęciła wszystko dla skrzypiec. Właśnie szykuje się do występu w Metropolitan Museum of Art i kiedy już miała sięgnąć po najwiekszą nagrodę, została wbrew własnej woli wysłana w podróż do XVIII wieku. Zagubiona i zdezorientowana trafia wprost na statek pod dowództwem Nicholasa Cartera, XVIII-wiecznego pirata, który ma za zadanie doprowadzić dziewczynę do Cyrus'a Ironwood'a. Mimo wyraźnych różnic, w wychowaniu i sposobie bycia, już od pierwszej chwili, można było poczuć przyciąganie między bohaterami. Rodzi się między nimi uczucie, jedyna przeszkoda która ich dzieli to czas. Podróże w czasie, rodzinny sekret i tajemniczy przedmiot, to wszystko sprawiło, że chciałam się dowiedzieć więcej na ten temat, i z pewnością sięgnę po kontynuacje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2017 o godz 18:34 Zofia Żywiałowska dodał recenzję:
Historia dla opornych “Pasażerka” - Alexandra Bracken Książka idealna na każdą okazję? „Pasażerka” Alexandry Bracken zadowoli każdego! Dlaczego? Po pierwsze fabuła. Najciekawszą częścią tej historii, częścią, dzięki której chce się ją poznawać, która wyróżnia “Pasażerkę” spośród innych młodzieżówek, jest idea podróżowania w czasoprzestrzeni. Po drugie bohaterowie. No dobra, jeden bohater. Henrietta - Etta - Spencer dla muzyki zrezygnowała ze szkoły i jest o krok od swojego debiutu. Mimo braku jakichkolwiek przyjaciół i chłodu ze strony matki, która kiedyś potrafiła godzinami opowiadać o minionych podróżach, jest niemalże zadowolona ze swojego życia. W końcu tak mało dzieli ją od spełnienia marzeń! Etta po raz kolejny staje przed ogromną widownią, by znowu oczarować innych swoją grą, ale… coś jest nie tak. Dziewczyna ląduje w ładowni na przejętym przez wroga statku przebrana w wymodelowaną XVIII-wieczną suknię… Hmm… Coś jest zdecydowanie nie tak. Podróżniczka. Tym teraz jest Etta. Potrafi przechodzić przez tunele prowadzące do różnych lat i miejsc. Zresztą jej matka - Rose - także. Do tego Rose coś ukradła. I teraz Etta musi to odzyskać pod naciskiem apodyktycznego Ironwooda, który nie spocznie, puki nie zniszczy życia wszystkich swoich wrogów… Wow, powiało nudnym streszczeniem. Panie i panowie, proszę zrobić przejście, przed państwem Nicholas Carter! Nick w życiu miał po prostu przechlapane. Własny dziadek wysługuje się nim jak zwykłym sługą. Społeczeństwo słabo go postrzega, przez jego ciemny kolor skóry. I wszyscy oskarżają go o morderstwo najlepszego przyjaciela! A no tak, Nick urodził się 1756 roku i obecnie jest kapitanem statku, którego pasażerką staje się, no wiecie, Etta. Bohaterowie wyruszają w nie cierpiącą zwłoki podróż, która z mojego punktu widzenia jest po prostu niesamowita. Alexandra Bracken przedstawiła codzienne życie z kilku naprawdę różnych punktów widzenia. Często nie zdajemy sobie sprawy jak łatwo pali się drewno, dopóki w ciągu kilku minut nie spłonie stodoła, albo jak dawniej postrzegano osoby o odmiennym kolorze skóry. “Pasażerka” nie jest pozycją odkrywczą, ani idealną, nie zastąpiła mi książki historycznej, ale zdecydowanie wciągnęła bez reszty i naprawdę nie mogę się doczekać kolejnej części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2017 o godz 18:41 Zaczytany Rudzielec dodał recenzję:
,,Pasażerka" nie jest moją pierwszą przygodą z Alexandrą Bracken, wcześniej przeczytałam pierwszy tom Mrocznych Umysłów, który był dobry ale nie genialny. Nie nastawiałam się na zbyt wiele najzwyczajniej w świecie nie chciałam się sparzyć. Nic takiego nie miało miejsca. Od mniej więcej dwudziestej strony przepadłam, bohaterowie byli niesamowici, nie mogę zarzucić im, że co zrobili inaczej niżeli bym oczekiwała, nie zachowywali się jak bezmyślne marionetki sterowane przez kogoś kto znajduje się nad nimi i jest w stanie przewidzieć każdy ich ruch. To oni decydowali, oni ponosili konsekwencje swoich wyborów, nie poddawali się a co najważniejsze pokazali, że największa siła nie tkwi w mięśniach a w umyśle. Polubiłam ich i co ostatnio nie zdarzało się często, czułam potrzebę zaspokojenia swojego głodu czytelniczego. Nim oderwałam się od ,,Pasażerki" wieczór zamienił się w noc, wszystkie hałasy ucichły i nastąpiła kilkugodzinna cisza, a ja nadal czytałam. Później cisza również się skończyła, noc zamieniła się we wczesny poranek a ludzie zaczęli się budzić, to tu to tam zapalały się pewnie pojedyncze światła. Nawet jeśli to nie zwróciłam na to uwagi. Jedyną rzeczą, która była w stanie wyrwać mnie z letargu było albo skończenie tej książki albo zaśnięcie nad nią. Okazało się że opcja pierwsza miała się spełnić. Kończenie książki to taki moment dość entuzjastyczny, no bo przecież popatrz! Udało ci się przeczytać kolejną książkę, kolejne kilka-kilkanaście tysięcy słów za tobą! Nie cieszyłam się. Nie tym razem. Byłam zła, wkurzona, zrozpaczona, zirytowana i przede wszystkim zdezorientowana, gdy okazało się, że następnej strony już nie ma a ,,Pasażerka" skończyła się w jednym z najgorszych momentów, aż miałam ochotę sobie krzyknąć ,,Ej ty polsacie chcę kolejny tom". ,,Współczesna nastolatka i XVIII-wieczny pirat". Etta jest z pozoru zwyczajną nastolatką, jeśli pominąć brak życia towarzyskiego, nauczanie domowe i wróżoną jej wielką karierę równie wielkiej skrzypaczki. Ma nawet zaplanowany swój debiut w muzeum podczas jednej z uroczystości. Wszystko wydaje się być zapięte na ostatni guzik, nastolatka w najbardziej pokręconych snach nie wyśniłaby tego, co miało się wydarzyć. W jednym momencie Etta jest na scenie i szykuje się do zagrania ,,Largo" a w drugim dziwne dźwięki, które pojawiają się, gdy tylko smyczek po raz pierwszy przejeżdża po strunach. Za sprawą tego dźwięku i wepchnięcia do dziwnego tunelu (jak się później okazuje w żadnym przypadku nie jest to zwykły tunel. Zwykłe tunele nie nazywają się czasoprzestrzenne). Siedemnastolatka budzi się na statku, który jest na środku oceanu, żadnego lądu na horyzoncie, na deser dodam że w momencie, w którym się budzi, jakieś piętro wyżej statek jest przejmowany przez korsarzy z innego okrętu, no i łagodnie mówiąc jest krwawo. Nicholas Carter otrzymuje propozycję, której nie da się odrzucić, odrzucenie jej graniczyłoby z głupotą i zaprzepaściłoby marzenia o posiadaniu własnego okrętu. Odeskortowanie dwóch niewiast do Nowego Jorku nie wydaje się jakąś nadzwyczaj brudną robotą. Gdyby Nicholas wcześniej wiedział w jakie kłopoty zostanie wpędzona Etta, w życiu by jej nie zostawił w łapskach Cyrusa Ironwooda. Dziewczyna została wyznaczona do niebezpiecznej misji. Ma odnaleźć pewien magiczny przedmiot, który może zmienić bieg historii i narobić jeszcze większego bałaganu, niż był do tej pory. Owe magiczne coś kilkanaście lat wstecz ukradła matka Etty i ukryła tak, by artefakt nie wpadł w niepowołane ręce. Misja powierzona dziewczynie to test do którego napisania została zmuszona podstępem. Od powodzenia tej misji i ponownego ucieknięcia z astrolabium zależą losy świata, który zna Etta, a który może przestać istnieć, gdy magiczny artefakt wpadnie w ręce Wielkiego Mistrza - Cyrusa Ironwooda. ,,Pasażerka" to podróż poprzez epoki, wielkie dla ludzkości wydarzenia, to także podróż wstecz dzięki której możemy połączyć przyjemne z pożytecznym i nauczyć się co nieco o historii. Dawno nie miałam takiej ochoty na wątek miłosny w jakiejś książce, a tutaj wręcz nie mogłam się doczekać gdy ten wątek rozwinie się jakoś bardziej. Myślę, że nie wytrzymałabym gdyby autorka zbliżała do siebie bohaterów z każdą stroną, a później zrobiłaby coś co by ich poróżniło. Czekam na następny tom i mam nadzieję, że nie zakończy się on w takim momencie co pierwszy. Tak nie można. Co mają zrobić czytelnicy, którym pękły serca? Nawet super glue nie jest w stanie skleić wszystkiego. Z tyłu książki jest też napomknięcie o innej książce a mianowicie o ,,Obcej" Diany Gabaldon. Jeśli Claire jest chociaż w minimalnym stopniu podobna do Etty, to ja biorę ,,Obcą" w ciemno. ,,Pasażerkę" polecam każdemu, kto lubi wątki z przenoszeniem się w czasie, odrobinę humoru przeplataną momentami, gdy oczy niespodziewanie zamieniają się w Ocean Atlantycki a ty udajesz, że tylko coś ci wpadło do oka. Polecam każdemu kto nie lubi wątków podróżowania w czasie, a nuż lub ewentualnie nożyce zmieni swoje nastawienie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2017 o godz 21:14 Joanna Rucińska dodał recenzję:
Pasażerka to książka, która zainteresowała mnie już samym opisem. Zawsze lubiłam opowieści umiejscowione w czasach historycznych, do tego koncepcja przenoszenia się w czasie wydała się bardzo intrygująca. Jako fanka Obcej, Diany Gabaldon, która jest w bardzo podobnym klimacie, po prostu nie mogłam się oprzeć. Etta Spencer jest młodą skrzypaczką, która jest tuż przed swoim wielkim debiutem. Kariera ta kosztowała ją wiele wyrzeczeń i ciężkiej pracy, ale na reszcie jej marzenie ma się spełnić. Ona chce, aby zazwyczaj chłodna matka była z niej dumna. Tuż przed debiutem, Etta ma zagrać jeszcze jeden koncert w nowojorskim MET muzeum. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem. Podsłuchuje rozmowę jej nauczycielki z swoją matką, która wprowadza mętlik w głowie dziewczyny. Zdeterminowana udowodnić im, że jest zdolna pokonać wiele przeciwności, wychodzi na scenę. Niestety, podczas występu ogłusza ją dziwny dźwięk, który rujnuje jej występ. Porwana w wir niespodziewanych i przerażających sytuacji, do których prowadzi ją hałas, ona trafia na statek XVIII-wiecznego pirata, Nicholasa Cartera. Od tego momentu jej życie już nigdy nie będzie takie same, mimo, że bardzo stara się, aby do niego wrócić. Etta zostaje wplątana w niewyrównane rachunki jej matki, dowiaduje się o swoim prawdziwym pochodzeniu, a nawet być może poznaje mężczyznę swojego życia. Chociaż historia głównej bohaterki zaczyna się dość mozolnie to z każdą stroną jest coraz lepsza. Oryginalna fabuła nabiera tempa i staje się coraz bardziej intrygująca. Tajemnice, niewyjaśnione sprawy, zagadkowe wiadomości oraz niebezpiecznie postacie sprawiają, że śledzisz losy bohaterów z zapartym tchem. Historia staje się wciągająca i niechętnie będziesz ją przerywać. Koncepcja przenoszenia w czasie, jak nieprawdopodobnie to nie brzmi, jest bardzo wiarygodna. Niesamowicie było podróżować z bohaterami po naprawdę różnych latach i kontynentach. Opisy nie są długie, za to barwne i mogą pobudzić nie jedną wyobraźnię. Nie byłabym sobą gdybym nie doceniła romantycznych momentów. Są one subtelne, ale chemia między bohaterami jest doskonale zbudowana i nie sposób odmówić jej wywoływania uczuć i emocji. Mimo, że bohaterów różnią epoki, to są oni dobraną parą i łatwo ich polubić, i im kibicować. Prawdą jest, że książka ma podobieństwa do Obcej, Diany Gabaldon. Szczególnie główna bohaterka Etta ma dużo z Claire. Jest tak samo uparta i zadziorna. Co uznaje za ogromny plus, gdyż właśnie takie bohaterki lubię najbardziej. Poza wartką akcją i pełnych napięcia przygód, książka ma także dużo zabawnych momentów. Naprawdę można się nie raz uśmiać i dobrze przy niej bawić. To tylko wzbogaca tą historię i sprawia, że jeszcze lepiej się to czyta. Będę z niecierpliwością czekać na kontynuację losów głównych bohaterów w kolejnej części. Jestem ciekawa, jak sobie poradzą z nowymi przeciwnościami i gdzie ich to zaprowadzi. Jednak pomimo naprawdę dobrych odczuć po przeczytaniu tej książki nie jest to historia, która mnie porwała na tyle, aby ocenić ją wyżej niż 4 gwiazdki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2017 o godz 13:30 Marta Korytkowska dodał recenzję:
Z całej fantastyki, powieści sci-fi przemawiają do mnie najbardziej. Lubię poznawać różne wizje przyszłości, podróży w kosmosie, ale także podróży w czasie. I właśnie pod tą ostatnią grupę podchodzi «Pasażerka» Alexandry Bracken. * Etta Spencer jest utalentowaną skrzypaczką. Wygrała już wiele konkursów, a wielkimi krokami zbliża się jej debiut. Jednak nagle, zupełnie nieprzygotowana, zostaje porwana ze swojego świata i swojej rzeczywistości w rok 1776. Zostaje odkryta przed nią prawda, której nie spodziewałaby się w najśmielszych snach - są ludzie, którzy potrafią podróżować w czasie, a Etta jest jedną z takich osób. A gdyby tego było mało, zostaje przed nią postawione poważne zadanie, które zmusi ją do podróży w jeszcze dalsze odmęty historii. Towarzyszyć jej będzie przystojny korsarz, Nicholas Carter... * Nie raz mignęła mi ta książka na zagranicznych bookstagramach i przyciągała moją uwagę, cieszę się więc, że wreszcie została u nas wydana. Jak już wspominałam, tematyka tej powieści bardzo mnie zainteresowała, jednak podróże w czasie to dosyć specyficzny i moim zdaniem trudny temat. Łatwo się zaplątać w logice, czegoś nie dopowiedzieć, czegoś nie przemyśleć i z owych podróży wyjdzie jeden wielki bełkot. Alexandrze Bracken udało się wyjść z tego obronną ręką i jej pomysł na podróże jest całkiem intrygujący. W powieści Bracken nie ma żadnych skomplikowanych maszyn latających, nie każdy też może być podróżnikiem. Są nimi tylko wybrani, urodzeni w konkretnych rodzinach. Nie jest też tak, że bez problemu można trafić w dowolny moment przeszłości. Od tego są specjalne tunele, które wcale nie tak łatwo znaleźć. Żeby przejść do czasu docelowego, bohaterowie niejednokrotnie muszą podróżować przez kilka innych tuneli/czasów pośrednich. Idealne tło pod intrygę - Bracken bardzo sprytnie to wykombinowała i przyznam, że nieco mnie zaskoczyła taką wizją podróży w czasie. Ciekawie było obserwować kolejne epoki, do których trafiali bohaterowie, choć jak na moje oko, zbyt łatwo sobie w nich radzili. Wątek romantyczny też jest całkiem ciekawy. Między Ettą i Nicholasem iskrzy od samego początku i czuć tę chemię między bohaterami. Oczywiście, jak to w tego typu powieściach, nie może zabraknąć przeszkód ku happy endowi - w tym przypadku dwie różne epoki, w których urodzili się i wychowali nasi bohaterowie. Ale miłość przecież jest w stanie pokonać wszelkie bariery, nieprawdaż? Podsumowując: całkiem dobra młodzieżówka, ciekawy i oryginalny pomysł na podróże w czasie, główni bohaterowie zaskarbiający sobie sympatię czytelnika i wreszcie zakończenie, które sprawia, że chcielibyśmy od razu sięgnąć po następny tom. Jestem na tak!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2017 o godz 20:28 Ver.reads dodał recenzję:
Podróże w czasie. Wydawać by się mogło, że to jedynie mrzonki, coś nieosiągalnego, nierealnego. Jednak czy aby na pewno? 17-letnia Etta jest (nie)zwykłą nastolatką, niesamowicie utalentowaną skrzypaczką, nieustannie szukającą aprobaty jej matki. Wkrótce ma mieć miejsce jej wielki debiut, na który czeka już od tylu lat, poprzedzić go ma natomiast koncert w Mecie, mający być jej ostateczną, najważniejszą próbą. Jednak podczas występu dzieje się coś dziwnego, dziewczyna zaczyna słyszeć przeraźliwy hałas, którego zdawać by się mogło nie słyszy nikt poza nią samą. Podążając za dźwiękiem, w pewnym momencie zostaje popchnięta przez kogoś w przód wprost w drgającą przed nią przestrzeń, po czym jej świat rozpada się niczym upuszczone lustro. Gdy odzyskuje przytomność orientuje się, że znajduje się na XVIII-wiecznym statku, gdzieś pośrodku Atlantyku. Na okręcie kończy się właśnie abordaż, a jego nowym kapitanem ma zostać nie kto inny jak Nicholas. To właśnie na jego towarzystwo zostanie skazana nastolatka podczas podróży w czasie i przestrzeni. Kim tak naprawdę jest Etta i w jakim celu została przeniesiona właśnie w to miejsce? Czy uda jej się wrócić do swojego domu, do swoich czasów? "... odnaleźli miejsce, którego nie imają się zasady oraz reguły - gdzieś w połowie drogi między przeszłością a przyszłością, poza czasem i przestrzenią, wypełnione ogromem możliwości." "Pasażerka" jest to pierwsza część serii stworzonej przez Alexsandrę Bracken, której drugi tom miał światową premierę w styczniu tego roku. W pozycji tej prowadzona jest narracja trzecioosobowa. Akcja powieści rozgrywa się w różnych czasach i miejscach, takich jak ówczesny i XVIII-wieczny Nowy York, Londyn za czasów drugiej wojny światowej czy też dawny Paryż. Jeżeli natomiast chodzi o głównych bohaterów, moją ogromną sympatię wzbudził Nicholas. Na pozór zimny i dbający jedynie o własne dobro pirat, idący po trupach do celu, który w głębi duszy jest całkowicie inną osobą. Odrzucony jedynie ze względu na kolor skóry, nie mógł wieść życia takiego, na jakie zasługiwał. Z kolei Etta zyskała z moich oczach swoją zawziętością, odwagą, którą w pewnych momentach można by uznać wręcz za lekkomyślność oraz ciętym językiem, którym nie jeden powodowała uśmiech na mojej twarzy. Niestety niewiele mogę powiedzieć na temat bohaterów drugoplanowych, gdyż tak naprawdę w książce przedstawione są jedynie szczątkowe informacje ich dotyczące. Jeżeli natomiast chodzi o sam styl pisania Bracken, nie przypadł on mi zbytnio do gustu. Tak jak jeszcze szczegółowe opisy poszczególnych miejsc kompletnie mi nie przeszkadzały, a w sumie były wręcz zaletą, tak przydługie rozmyślania i rozterki głównych bohaterów okropnie mnie nużyły. Sam początek historii był dosyć mozolny, całe szczęście akcja zaczęła nabierać tempa mniej więcej w połowie pozycji i utrzymała je do samego końca. W książce tej, szczególnie w pierwszej części, gdy wydarzenia mają miejsce na statku, występuje masa słownictwa okrętowego. Dla mnie, jako studentki kierunku związanego z budową okrętów i jachtów jest to spora zaleta, jednak dla osób niezbyt orientujących się w tym temacie może być to uciążliwe, i zdecydowanie przydałyby się przypisy na dole strony. Pomysł na fabułę jest naprawdę niesamowity i zawiły, podróże w czasie i przestrzeni, wojny klanów oraz tajemnicze astrolabium, którego zdobycie będzie celem wędrówki Nicholasa i Etty. Zakończenie w pozycji tej jest oczywiście otwarte, tom ten zapewne miał za zadanie jedynie wprowadzić czytelnika w ten niezwykły, pełen tunelów świat. W książce w dosyć ciekawy sposób poruszony został również wątek miłosny, który momentami rozładowywał napięcie i nadawał lekkości. Podsumowując jest to interesującą pozycja przygodowa z delikatnym romansem w tle. Pełna niesamowitych miejsc, częstych zwrotów akcji i dobrego humoru. Jeżeli lubicie takie klimaty, nie zawiedziecie się, ja z pewnością sięgnę po kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2017 o godz 14:04 Anonim dodał recenzję:
"Pasażerka" to książka, w której każdy powinien znaleźć coś dla siebie. 17-letnia Etta niespodziewanie zostaje zmuszona do odbycia wyprawy po kontynentach... oraz wyprawy w czasie. Jej życie od tej chwili już nigdy nie będzie takie samo. Jej przygoda zaczyna się od jednej wielkiej zagadki, która utrzymuje w napięciu, aż do ostatniej strony książki. Matka Etty nigdy nie powiedziała jej kim tak naprawdę jest. Tak naprawdę, prócz tego, że dziewczyna była utalentowaną skrzypaczką była kimś więcej... kimś wyjątkowym, tak samo jak jej matka. Smutne jest to, że nigdy też się od niej tego nie dowiedziała, dlatego jej wyprawa nie należała do łatwych i przyjemnych. Gdy Etta trafia do VIII wieku niemal od razu poznaje niesamowitego, przystojnego... pirata o imieniu Nicholas. Mają się ku sobie tocząc walkę z czasem, z ludźmi którzy chcą zmienić przeszłość na swoją korzyć i tym samym zniszczyć przyszłość, gdy niesamowicie dzielna Etta pragnie tylko uratować tych których kocha i wrócić do swoich czasów. Poruszająca... nieprzewidywalna.... wciągająca... Taka właśnie jest "Pasażerka" .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2017 o godz 14:02 Anonim dodał recenzję:
"Pasażerka" to książka, w której każdy powinien znaleźć coś dla siebie. 17-letnia Etta niespodziewanie zostaje zmuszona do odbycia wyprawy po kontynentach... oraz wyprawy w czasie. Jej życie od tej chwili już nigdy nie będzie takie samo. Jej przygoda zaczyna się od jednej wielkiej zagadki, która utrzymuje w napięciu, aż do ostatniej strony książki. Matka Etty nigdy nie powiedziała jej kim tak naprawdę jest. Tak naprawdę, prócz tego, że dziewczyna była utalentowaną skrzypaczką była kimś więcej... kimś wyjątkowym, tak samo jak jej matka. Smutne jest to, że nigdy też się od niej tego nie dowiedziała, dlatego jej wyprawa nie należała do łatwych i przyjemnych. Gdy Etta trafia do VIII wieku niemal od razu poznaje niesamowitego, przystojnego... pirata o imieniu Nicholas. Mają się ku sobie tocząc walkę z czasem, z ludźmi którzy chcą zmienić przeszłość na swoją korzyć i tym samym zniszczyć przyszłość, gdy niesamowicie dzielna Etta pragnie tylko uratować tych których kocha i wrócić do swoich czasów. Poruszająca... nieprzewidywalna.... wciągająca... Taka właśnie jest "Pasażerka" .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2017 o godz 08:52 Natalia Wiencek dodał recenzję:
https://kacikmilosnikowksiazek.wordpress.com Książka ukazuje historie 17-letniej skrzypaczki – Etty Spencer. Gdy dziewczyna wreszcie dostaje szanse na wymarzony debiut, dla którego poświeciła całe swoje życie, jej światopogląd zmienia się diametralnie, gdyż zostaje porwana przez Ironwoodów do roku 1776 i zmuszona do odnalezienia artefaktu, który rzekomo został skradziony przez jej matkę wiele lat temu. Na miejscu poznaje przystojnego i tajemniczego Nicholasa Cartera, który zawładnął umysłem dziewczyny od pierwszego wejrzenia. Im bliżej końca tym partnerzy coraz bardziej zbliżają się do siebie i do gorzkiej prawdy, która była skrywana przez wieki. Życie wszystkich ludzi zależy od powodzenia niebezpiecznej misji. Czas połączył młodych kochanków, lecz to właśnie on może rozdzielić ich na zawsze. Czy uda im się odnaleźć mistyczny przedmiot zanim zrobią to wrogowie? Czy Etta ocali tych, na których najbardziej jej zależy? Serdecznie polecam tę książkę, niezależnie od wieku. Historia jest bardzo oryginalna i wciągająca. Ukazane jest wiele ważnych problemów, z których nie zdajemy sobie do końca sprawy (np. dzieci, które ponoszą odpowiedzialność za błędy rodziców).  Występuje dużo zwrotów akcji, które zapierają dech w piersi. Gdy zaczniecie czytać „Pasażerkę” gwarantuję, że nie będziecie mogli się od niej oderwać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2017 o godz 14:21 Marta dodał recenzję:
Etta pozornie jest zwykłą dziewczyną z nowojorskiej dżungli. No właśnie, POZORNIE, bo w końcu ile współczesnych nastolatek potrafi perfekcyjnie zagrać na skrzypcach utwory Bacha? Albo ile dziewczyn nie ma żadnych przyjaciół, ani nawet znajomych, a jedynymi kompanami do rozmów są mama oraz nauczycielka muzyki? No i w końcu ile młodych ludzi potrafi podróżować w czasie? Etta na pewno spełnia wszystkie te warunki. Jednak sama nie zdaje sobie z tego sprawy (przynajmniej z tej ostatniej kwestii). Uświadamia sobie to dopiero w momencie kiedy budzi sie na statku płynącym do XVIII-wiecznego Nowego Jorku. Szczerze mówiąc zawsze z pewną obawą podchodzę do książek, w których główny bohater początkowo nie ma pojęcia o "magicznej" stronie świata. Boję się, że autor nie sprosta temu zadaniu, które sobie wyznaczył i to wprowadzenie będzie po prostu bardzo sztuczne (z czym już miałam do czynienia). Jednak Alexandra Bracken poradziła sobie z tym momentem bardzo płynnie i nie raził mnie on podczas czytania. Dużym plusem w "Pasażerce" jest również bardzo dobre przygotowanie się autorki do napisania tej książki. W każdym rozdziale widać, że sporo czasu poświęciła na zbieranie informacji o muzyce, różnych epokach i miejscach, ubiorze ludzi w poszczególnych czasach i ich zachowaniu, jednocześnie nie zanudzając czytelnika przydługimi opisami. Jednak jak w większości książek także i w tej znalazłam minus. W "Pasażerce" jest nim wątek romantyczny. Zazwyczaj bardzo lubię je w książkach, ale ten, moim zdaniem, był zbyt naciągany i nierealistyczny, a mając na myśli nierealistyczny wcale nie chodzi mi o to, że wybrankiem Etty jest XVIII-wieczny, legalny pirat. Nie potrafiłam po prostu znieść tego, że po na prawdę krótkiej znajomości (niecałe dwa tygodnie, serio?!) wyznają sobie dozgonną miłość. Na początku ten romans zapowiadał się bardzo dobrze, był raczej poboczną kwestią, jednak z czasem przysłonił on wszystko inne i "Pasażerka" zamiast o podróżach w czasie i wspaniałych przygodach opowiadała o romantycznej relacji dwójki ludzi. Reasumując, pomimo tego feralnego romansu na prawdę dobrze bawiłam się przy tej książce i prawdziwą torturą było oderwanie się od niej, a zaskakujący finał pozostawił po sobie duży niedosyt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dygot Małecki Jakub
32,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ślady Małecki Jakub
32,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Margo Fisher Tarryn
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Impuls Duszyński Tomasz
32,99 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
21,99 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Illuminae Kaufman Amie, Kristoff Jay
40,99 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Młody świat Weitz Chris
27,99 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści