Drugi tom najlepszej powieści klasyka polskiej fantasy nie ustępuje pierwszemu, a nawet go przewyższa pod względem tempa rozwoju wydarzeń. Nie brakuje tu nagłych zwrotów akcji i zaskakujących rozwiązań fabularnych. Czytelnik staje przed nie lada wyzwaniem: sam musi rozstrzygnąć, kto w przedstawionym konflikcie ma rację, po czyjej stronie jest słuszność. Autor nie kwapi się z pomocą, po równo obdziela sympatią obie zwaśnione strony, brakuje schematycznego podziału na „dobrych” i „złych” bohaterów. Brawurowe przełamanie gatunkowych stereotypów.