Ostatni list od kochanka (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena:
39,90 zł
Oszczędzasz:
6,91 zł (17%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Moyes Jojo Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Moyes Jojo Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Moyes Jojo Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Odwaga jest początkiem działania, a szczęście jego końcem."
Mądrość grecka

Ellie, młoda dziennikarka, natrafia na ślad romansu sprzed lat. Po wielkiej miłości, która połączyła młodą mężatkę Jennifer i Anthony’ego, szorstkiego w kontakcie, ale wrażliwego reportera, pozostały tylko listy. Przejmujące i wyjątkowe, fascynują Ellie na tyle, że postanawia poznać historię zakazanego związku i odkryć tajemnicę jego dramatycznego końca. Czy historia miłosnego skandalu z przeszłości może zupełnie odmienić życie samej Ellie i jej relację z żonatym mężczyzną?

To inspirująca historia o tym, że warto znaleźć odwagę do podjęcia decyzji, która pozwoli zyskać to, co w życiu najcenniejsze. Nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi i na przekór konwenansom.

Jeśli naprawdę kochasz, to kochaj odważnie.

"Ostatni list od kochanka" to jedna z najpiękniejszych powieści Jojo Moyes. Autorka podbiła serca milionów czytelników bestsellerowymi "Zanim się pojawiłeś", "Kiedy odszedłeś" oraz "Dziewczyną, którą kochałeś".

ksiazka
Tytuł: Ostatni list od kochanka
Autor: Moyes Jojo
Tłumaczenie: Gralak Anna
Wydawnictwo: Między Słowami
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: II
Data premiery: 2018-01-10
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 23143623
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
34
4
16
3
9
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
37 recenzji
18-04-2018 o godz 20:10 _obsessionwithbooks_ dodał recenzję:
Jak duże mogło być moje zaskoczenie, gdy książka, której w ogóle nie planowałam czytać, okazała się jedną z lepszych wśród pozycji swojego gatunku. Młoda dziennikarka Ellie Haworth tkwi w toksycznej relacji z żonatym mężczyzną, z którym łączy ją romans. Pewnego razu przeglądając archiwalne dokumenty w swojej pracy, znajduje list mężczyzny adresowany do kobiety pochodzący z ubiegłego wieku. Niedługo potem akcja książki przenosi się do lat 60 minionego stulecia, gdzie poznajemy Jennifer Stirling. Kobieta na skutek wypadku samochodowego doznaje urazu głowy, w wyniku czego traci pamięć. Jennifer musi zaadoptować się w swoim otoczeniu oraz nauczyć się żyć według zasad wcześniejszej wersji samej siebie, z którą niekoniecznie się utożsamia. Jak widać po opisie bądź streszczeniu książki historie obu kobiet - Ellie i Jennifer - w którymś momencie będą się ze sobą łączyć. Bardzo ciekawym zabiegiem okazało się tu przedstawienie wydarzeń bez zachowania chronologii czasu. Takim sposobem poznając nowe fragmenty z życia bohaterów, możemy cofać się wstecz, by jeszcze raz spojrzeć na konkretną sytuację, mając tym razem przed oczami pełny obraz całego zdarzenia. Mimo iż narrator występuje tu w trzeciej osobie, jak gdyby krąży między postaciami, skupiając się przez pewien czas na jednej z nich, by przedstawić kolejne ważne etapy fabuły widziane ich oczami. Osobiście przyznam, iż retrospekcje czyli historia Jennifer Stirling o wiele bardziej przypadła mi do gustu i to właśnie ona uczyniła tę powieść wyjątkową. ,,Ostatni list od kochanka'' skończyłam czytać dwa dni temu, a ta książka nadal siedzi mi w głowie. Co więcej, już od bardzo dawna nie natknęłam się na pozycję, która poruszyłaby mnie tak bardzo, wywołując wewnątrz mnie ogromny bałagan emocjonalny. Listy adresowane do Jennifer lub te, z którymi możemy spotkać się na początku każdego rozdziału należące do zwykłych, nieznanych nam osób, a które Jojo Moyes udało się zdobyć za zgodą tychże ludzi, są czymś pięknym. Słowa, jakimi posłużyła się autorka w oddaniu uczuć bohaterów, są tak intensywne i przesiąknięte niemal prawdziwymi emocjami, że chcemy wierzyć, iż istnieją na świecie ludzie potrafiący kochać w taki właśnie sposób. Ponadto faktem jest, iż ta historia mogłaby się wydarzyć naprawdę, o ile rzeczywiście gdzieś na świecie podobna nie miała już miejsca. ,,Ostatni list od kochanka'' jest powieścią do bólu wiarygodną, w której bohaterowie często popsuci moralnie, popełniający liczne błędy i równocześnie odczuwający konsekwencje niewłaściwych decyzji ukochanych osób, tworzą smutny, przepełniony bólem obraz rzeczywistości. Wiecie, jestem osobą, która płacze i wzrusza się nawet przy niekoniecznie dobrych lekturach, jeśli tylko znajdzie ku temu odpowiedni powód. Jednak na tej książce nie wylałam ani jednej łzy. Co jakiś czas przewijały się w fabule momenty, kiedy byliśmy świadkami, zdawałoby się, kluczowego momentu. Wtedy to przeważnie pod koniec rozdziału pojawiało się jedno lub dwa zdania, w których zawarte zostały wszelkie potrzebne szczegóły do przekazania nam informacji odnośnie dalszego rozwoju zdarzeń, lecz które jednocześnie były tak bolesne i przygniatające człowieka od środka, że kończyłam czytanie, nie wierząc w to, co się właśnie stało. Uświadomienie sobie powagi sytuacji oraz tak wielkiej ilości cierpienia, straty i rozczarowania, które musieli unieść bohaterowie, była wręcz szokująca. W zasadzie nie jestem w stanie właściwie ubrać w słowa to, jak czułam się w takich chwilach. Potrafię natomiast z czystym sumieniem stwierdzić, że od dawna żadna inna książka nie trafiła do mnie tak głęboko. Nie będzie nowością, jeśli powiem, że oczywiście nie wszyscy uznacie ,,Ostatni list od kochanka'' za wyjątkowy i nie zaczniecie się nim zachwycać tak, jak ja. Jednak mimo to nie można odmówić tej książce nad wyraz wciągającej fabuły, świetnie wykreowanych postaci oraz określenia jej na swój sposób piękną. Ja osobiście zakochałam się w powieści Jojo Moyes, która według mnie zawiera w sobie wszystkie cechy genialnie napisanego dramatu romantycznego. Być może dzięki tej recenzji ktoś z Was również sięgnie po powyższą książkę i podzieli moją miłość do niej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2018 o godz 08:37 ilopawl dodał recenzję:
Od pierwszych stron wciagajaca,suoer czytajaca się książka. Polecam wszystkie książki Jojo Moyes!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2018 o godz 17:10 Agnieszka Skoczke dodał recenzję:
Jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam ;-) Trzyma w napięciu do ostatniej strony. Polecam w 100%
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2018 o godz 08:03 Karina Orłowska dodał recenzję:
Kasiążka pełna napiecia aż nie chce się kończyć czytania :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-03-2018 o godz 15:02 Elżbieta Figura dodał recenzję:
czytałam wszystkie książki tej autorki, jakie się ukazały , ale ta podobała mi sie najbardziej ,no może na równi z "Dziewczyna którą kochałeś",
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-02-2018 o godz 14:12 asiaraczynska dodał recenzję:
Świetna książka, od samego początku wciąga i ciężko przestać ją czytać. Jojo Moyes w pełnej krasie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2018 o godz 12:10 iza20 dodał recenzję:
Kolejna świetna pozycja z repertuaru Jojo Moyes. Niby zwykły obyczaj przeplatany romansem - jednak (tak jak każda książka autorki) opowieść ma drugie dno, skłania do refleksji i podprogowo daje przekaz, żeby walczyć o to co ważne z całych sił. Powieść napisana jest dwutorowo - śledzimy losy współczesnej dziennikarki i dwójki bohaterów żyjących w Londynie XX wieku. Głównym wątkiem jest historia arystokratki tkwiącej w nieszczęśliwym małżeństwie. Podczas jednego ze spotkań służbowych męża - kobieta poznaje Anthony’ego. Niezbyt ciekawa znajomość, przeradza się w wielką namiętność ograniczoną, panującym w latach ’60 XX wieku, ostracyzmem społecznym. Jennifer jest sprowadzona do roli ozdoby męża – ma pięknie wyglądać i godnie reprezentować dom. Wraz z upływem lat, obyczaje się zmieniają, a kobietę coraz bardziej uwiera bycie sprowadzoną do wytwornego gadżetu Larry’ego. Czytając książkę nasuwa się refleksja, na temat życia kobiet w ubiegłym wieku. Autorka dużo rozprawia o roli kobiet w społeczeństwie, o tym co im wolno a co nie, o podwójnych standardach moralnych. Losy bohaterów trochę przypominają dzieje Scarlett i Rheta z „Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell. Jennifer i Anthony kochają się na zabój, ale uwarunkowania społeczne i ciągłe przeciwności losu stają im na drodze do szczęścia. „- Myślisz o niej czasami? – pyta Douglas. - O kim? - O żonie Johna. Myślisz, że ona wie? (…) Nie myślę o niej i nie mam poczucia winy. Bo wątpię, żeby coś takiego mogło się stać, gdyby byli ze sobą szczęśliwi (…) - Wy, kobiety, macie kompletnie chybione wyobrażenie na temat mężczyzn (…). Wcale nie musi być nieszczęśliwy, żeby z Tobą sypiać.” Łatwa i przyjemna lektura :) Myślę, że spodoba się każdemu, kto chce oderwać się trochę od szarej rzeczywistości i popodglądać życie rozpieszczonej angielskiej socjety. zapraszam na bookalove https://www.facebook.com/Bookalove-2021635371408433/ :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2018 o godz 08:19 Księgozbór dodał recenzję:
Czy szczęśliwa małżonka z kilkunastoletnim stażem i trójką dzieci może być autorką dobrych romansów? To pytanie oczywiście retoryczne, gdyż Jojo Moyes od lat tworzy powieści miłosne na bardzo przyzwoitym, a nawet najwyższym poziomie. Tak przynajmniej „piszą” i „mówią” o niej, bo dla mnie – stroniącego od tego rodzaju literackich uniesień – „Ostatni list do kochanka” był pierwszym razem… Historia, rozgrywająca się w Londynie i na francuskiej Riwierze w latach 60. XX wieku, jest z pozoru dość sztampowa – młoda Angielka, Jennifer, żona nieprzyzwoicie bogatego magnata w branży wydobywczej, nie jest w swoim związku szczęśliwa. Więcej – nie była do tragicznego wypadku samochodowego i też nic nie zmieniło się po nim. Może oprócz istotnego faktu – praktycznie zupełnie straciła w jego wyniku pamięć. „Jeju, amnezja, kolejny ograny motyw” – pomyślicie. W tym wypadku jest to jednak ciekawy zabieg literacki, bowiem po kolizji i rehabilitacji, odkrywa w zakamarkach swojej ogromnej garderoby… listy od kochanka, tajemniczego B. I w tym momencie najważniejszy trik zastosowany przez Moyes – autorka zrywa z chronologią zdarzeń, rzucając czytelnika raz w zdarzenia sprzed wypadku i płomienny romans z Anthonym „Bootem” O’Harem, zgorzkniałym alkoholikiem, dziennikarzem i rozwodnikiem, a raz w historie Jennifer po tragedii i jej próby odnalezienia kochanka. Do tego dochodzi mąż głównej bohaterki (Laurence), który – jak się okazuje – wie o wszystkim. Ale to nie koniec… Jojo Moyes spina historię postacią współczesnej nam dziennikarki – Ellie, która, szukając materiałów do artykułu, odkrywa w archiwum swojej gazety płomienne, miłosne listy Boota do Jennifer. Znalezisko ma, koniec końców, wpływ na życie Ellie, która sama ma romans z żonatym mężczyzną… Pomysł z takim poszatkowaniem historii i zastosowaniem „współczesnej” klamry bez wątpienia jest ciekawym chwytem literackim. Moyes wyraźnie też stosuje trochę inny styl w opisach i dialogach. Fragmenty współczesne nie posiadają lekkości i widocznego zapału, a dialogi brzmią tak, jakby były z trudnością ciosane z potężnej, kamiennej bryły. Co innego rozdziały przenoszące nas w lata 60. – płynność, namiętność, pasja. Jest to bez wątpienia celowy zabieg, pokazujący czytelnikowi w jak „topornych” – pod względem komunikacji, pisania o emocjach, a wręcz okazywania miłości – czasach żyjemy. Siłą tej książki jest też zestawienie obu angielskich społeczeństw – tego sprzed pół wieku, ze współczesnym nam. Inne podejście do roli kobiety, seksu, życia w małżeństwie, rozwodów… Tego w romansie nie spodziewałem się i za to duży plus dla autorki. Polecam powieść Moyes, zarówno do samotnego sączenia kolejnych kartek, na przemian z dobrym winem, jak i czytania… w małżeńskim łóżku (podobno i tak Netflix rozbija związki). A poza tym – to romans – nie ma nic przyjemniejszego niż oderwanie się od szarej rzeczywistości… „Spróbuj! Wybór masz duży; miłość to loteria –wyciągasz los: - noc ciemna lub świetlna feeria.” (źródło: „Faust” J.W. Goethe) Pozdrawiam T.C. https://ksiegozbiorczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2018 o godz 09:04 karola dodał recenzję:
Lekka i przyjemna, rewelacyjna opowieść z zaskakującym finałem. Prawdziwa miłość zawsze zwycięży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-02-2018 o godz 00:50 Marlena dodał recenzję:
Genialna książka. Polecam oczywiście z czystym sumieniem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2018 o godz 10:25 Katarzyna Marczewska dodał recenzję:
Zdecydowanie nie jest to klasyczny romans. Opowieść jakby w dwóch przestrzeniach czasowych, dwie czołowe bohaterki do których mi osobiście trudno pałać sympatią i zrozumieć motywy postępowania. Pomimo braku sympatii dla bohaterek uważam że warto przeczytać. Książka wciąga ukazując jak każda decyzja wpływa na życie osoby która ja podejmuje ale także tych emocjonalnie z nią związanych. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2018 o godz 19:59 aneta dodał recenzję:
Zdrada. Nie jedno, lecz kilka złamanych serc. Bo zawsze ktoś cierpi, zawsze ktoś będzie wylewał łzy. Jednak, najpierw to, co wszystko poprzedza. Brak zrozumienia? Przygasłe uczucia? I wtedy pojawia się ta obca osoba, która jest powodem tego całego bałaganu w twoim sercu i już wiesz, że masz kłopoty. Najpierw jeden wielki błąd, którego tak naprawdę nie żałujesz. Brniesz w to dalej. Ranisz osobę, z którą jesteś w związku, jednak tego nie widzisz. Jesteś na to ślepy. Usprawiedliwiasz się, nie żałujesz. Potem mogą pojawić się wyrzuty sumienia, które i tak szybko gasną. Niszczysz osobę z którą jesteś związany. Upokarzasz ją, ale dla ciebie liczą się, tylko twoje uczucia. Te gorące namiętne chwile, które zatrzymujesz w głowie. Powieść Jojo Moyes to nic innego, jak historie osób w jakikolwiek sposób uwikłane w zdradę. Zacznę od historii opisanej z lat sześćdziesiątych. Nie polubiłam samolubnej, zepsutej laleczki jaką była Jennifer. Nie rozumiałam tej kobiety, nie potrafiłam jej współczuć i w żaden sposób nie mogłam pojąć, jak jej romans można było uważać za piękny. Wielokrotnie raniła swojego męża, jednak ona tego zdawała się nie dostrzegać. Powoli go niszczyła, przeistoczyła w obcego człowieka, tylko dla tych chwil przyjemności z kochasiem. I nie rozumiem jak można płakać nad jej losem, podczas gdy to samolubne babsko była tą osobą, która podjęła decyzję. I z całą pewnością nie podobało mi się, że autorka ukazała tę kobietę, jaką bohaterkę dramatu, podczas gdy to ona była katalizatorem. Nie polubiłam też Ellie, współczesnej bohaterki powieści. Ta marna imitacja kobiety, nie potrafiła nawet na moment wczuć się w skórę żony, matki, kobiety, której kradnie mężczyznę; kawałek po kawałku, rujnując czyjąś rodzinę. Nie potrafię pojąć ogromu głupoty takich ludzi. Gardzę nimi i szczerze życzę im wszystkiego, co najgorsze. Bo wszyscy zdradzający nie mają pojęcia, co czuje ta druga strona. Jak to jest być zdradzonym, podczas gdy kochasz, ufasz, pokładasz wszystko, co najlepsze w tej swojej drugiej połowie, w tym samym czasie, gdy ta się zabawia z innym! Bo to w końcu „było silniejsze od nich”, prawda? Najnowsza powieść Jojo Moyes jest zdecydowanie najlepszą spośród wszystkich. Nie sposób przejść bez emocji, tak samo jak nie sposób zapomnieć. To jedna z tych historii, która zostaje ci na dłużej w pamięci, podczas gdy tak usilnie chcesz ją wyrzucić z głowy. „Ostatni list od kochanka” nie jest typowym romansem, to skomplikowane historie ludzi zmagających się ze zdradą; zaś prawdziwa korespondencja osób uwikłanych w romans rozpoczynająca każdy rozdział, tylko uzmysławia nam ogrom tego problemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2018 o godz 09:10 ania1973 dodał recenzję:
polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-02-2018 o godz 10:53 AGNIESZKA BIELAWSKA dodał recenzję:
Prezent córce która ma wszystkie książki tej autorki Przeczytane w 3 wieczory
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2018 o godz 14:25 Joanna Walczak dodał recenzję:
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2018 o godz 19:22 Magdalena Zeist dodał recenzję:
Po wielu pozytywnych opiniach na temat twórczości Jojo Moyes (w szczególności zachwalana jest książka "Zanim się pojawiłeś") oczekiwałam pozycji przepełnionej emocjami, wzruszającej i poruszającej. Niestety pod tym względem się rozczarowałam, książka jest lekka i przyjemna z cudownym zakończeniem ale we mnie nie wywołała zbyt wielu emocji. http://www.maobmaze.pl/2018/01/ostatni-list-od-kochanka-jojo-moyes.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2018 o godz 21:04 werka777 dodał recenzję:
Akcja powieści została rozegrana na dwóch płaszczyznach czasowych. Obracając się w kręgach jednej z nich napotykamy młodą dziennikarkę Ellie, która angażując się w sprawy zawodowe szuka usprawiedliwienia sytuacji, w której się znalazła. Romans z żonatym mężczyzną bywa oznaką egoizmu. Czy Ellie też tak uważa? I czy znajdzie się ktoś, kto postanowi pomóc jej trzeźwo spojrzeć na jej życie? Z kolei na kartach przeszłości wciąż pozostaje miejsce na spektakularne zakończenie historii miłości, która choć w końcowej fazie dramatyczna, wciąż mogła nie powiedzieć jeszcze ostatniego słowa. Piękna, wyniosła Jennifer, kobieta z wyższych sfer i po raz pierwszy tak prawdziwie zakochany dziennikarz Anthony. Czy to, co mieli sobie do powiedzenia zawiera ostatni list, a może jest jeszcze coś więcej? To nie jest szybko łapiąca za serce powieść przypominająca emocjonującą „Zanim się pojawiłeś”. To nie chwytliwy romans czy powieść ograniczona do namiętnych uniesień i westchnień. To raczej książka wymagająca cierpliwości, która z czasem zaczyna się opłacać. Natkniecie się tutaj na kontrowersyjny obraz dwóch związków, których członkowie szukali i szukają odpowiedzi na dręczące ich pytania. Jest prawdziwa, wielka, skłaniająca do poświęceń miłość i jest też układ zawarty na szczątkach uczuć i nadziei na nie wiadomo co. Budzące sprzeciw relacje, moralne dylematy, ukrywający się zdradzający i ci zdradzani, wcale nie tacy ślepi. Motyw listów z przeszłości, który choć nie do końca oryginalny, w literaturze często niosący ciekawe rozwiązania. Tak też było. Książka jest wartościową pozycją, choć nie do końca odprężającą i lekką. Jojo Moyes postawiła na skomplikowany obraz uczuć i podobnej zasady trzymała się przy przekazie treści. Trzeba czytać uważnie, by pośród mnogości pełnych imion i zdrobnień – fundowanych naprzemiennie – przypadkiem się nie pogubić. Bywały momenty, kiedy czułam się zakłopotana, bywały i takie, kiedy trochę się nudziłam. Brnęłam jednak do końca coraz bardziej angażując się w całą historię i choć nie jest to najlepsza książka tej autorki, nie poskąpię jej określenia, że jest dobra. To nie jest rozpalający romans z pełnymi namiętności wrażeniami fundowanymi przez tytułowego kochanka. To raczej oparty na listach, ostrożnych gestach, przeszkodach - obraz szczęśliwej, ale i nieszczęśliwej miłości, w której ubiegający czas i refleksje najważniejszą odgrywają rolę. Jak już wspomniałam, nie czytałam tej historii z zapartym tchem, niejednokrotnie odkładając ją na bok, by odpocząć. A jednak mimo wszystko powiem, że to na swój sposób wartościowa powieść, której finał naprawdę chce się poznać. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/01/ostatni-list-od-kochanka-jojo-moyes.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2018 o godz 16:30 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Powieść autorki bestsellerów - Jojo Moyes ”Ostatni list od kochanka” to dwie historie, które dzieli czas-przeszło czterdziestu lat. Dwie kobiety Ellie i Jennifer. Kobiety obarczone bagażem doświadczeń. Jedna jest w związku z żonatym mężczyzną, a druga po wypadku samochodowym cierpi na amnezję, a tak naprawdę wszystko zaczyna się od odnalezionych listów miłosnych, które zostały znalezione w archiwum redakcji, w której pracuje Ellie. Jennifer-uprzejma, opanowana i zawsze spokojna. Takimi słowami opisywali ją jej przyjaciele. Wzór kobiecych cnót, zawsze doskonale przygotowana, nigdy nieulegająca emocjom, po prostu ”idealna żona”. Gdyby tylko ci wszyscy ludzie znali prawdę. Wszak jej mąż nie jest złym człowiekiem. Na swój sposób nawet był dobrym ojcem. Co w tym dziwnego, że bycie miłym dla Jennifer przychodzi mu z takim trudem? Ilu mężczyzn zdołałoby wybaczyć żonie, że zakochała się w kimś innym? Dlatego wmówiono jej, że jej kochanek zginął podczas wypadku, jadąc razem z nią. Lecz to było okrutne kłamstwo. Czy więc Jennifer i Anthony spotkają się po latach? Gdy wreszcie obie kobiety (Jennifer i Ellie) spotykają się, Jennifer opowiada o wypadku na mokrej drodze, o śmierci niewinnego mężczyzny i o czterech latach, przez które żyła w małżeństwie jak lunatyczka, trzymając się wyłącznie dzięki pigułkom i narodzinom córki. Ellie także uwikłana w toksyczny związek z żonatym mężczyzną, który i tak w końcu ja zostawił. Fajna, lekka historia, która odkryta została po czterdziestu latach, dzięki dziennikarce, która odnalazła listy kochanków, gdzie okazuje się, że małżeństwo Jennifer oparte jest wyłącznie na kłamstwie. Przeczytajcie tę historię. Autorka w bardzo profesjonalny sposób ukazała historię i charakterystykę postaci w sposób bardzo klarowny i jasny. Na początku każdego rozdziału tej książki znajduje się fragment prawdziwego, ostatniego listu, maila lub innego rodzaju korespondencji. Książka wydana w trzech częściach, w miękkiej oprawie, zawierająca 26 rozdziałów i 523 strony. Bardzo zachęcam do czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2018 o godz 13:15 Dominika Skawińska dodał recenzję:
http://zaczytanad.blogspot.com/2018/01/ostatni-list-od-kochanka-jojo-moyes-43.html Genialna książka opowiadająca historię, która zachęca nas, do odważenia się na zmiany w swoim życiu mimo tego, że teraz mogą one nam się wydawać zbyt trudne i bolesne. Grecka mądrość mówi, że odwaga jest początkiem działania, a szczęście jego końcem. Bardzo zachęcam do sięgnięcia po tę powieść!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2018 o godz 21:19 eirrid dodał recenzję:
Ellie i Jennifer. Bohaterki, których losy dzieli ponad czterdzieści lat. Jeden tajemniczy list, który niespodziewanie zmieni życie ich obu. Niespełniona miłość. Ogromne życiowe rozterki. Historia Jennifer dzieje się w latach sześćdziesiątych XX wieku. Młoda, piękna mężatka ulega wypadkowi i traci pamięć. Powoli odkrywa kim była przed wypadkiem i co się tak właściwie wydarzyło, że doprowadziło do tej sytuacji. Dowiaduje się, że prowadziła podwójne życie. W jednym była idealną panią domu, mającą kochającego i niesamowicie bogatego męża, grupkę (fałszywych) przyjaciół i poczucie ogromnej samotności. W drugim kochała i była kochaną, na przekór konwenansom poznała, co to prawdziwe pożądanie, tęsknota i miłość. Ellie żyje współcześnie. Jest kobietą niezależną, dziennikarką, która ma romans z żonatym mężczyzną. A ten umiejętnie wykorzystuje jej słabość i przywiązanie. Jest tak niedowartościowana i zapatrzona w swojego "ukochanego", że nie docierają do niej ostrzeżenia przyjaciół. Ellie poznaje historię Jennifer najpierw z listu, który przypadkowo znajduje w archiwum gazety, w której pracuje. Część miłosnej opowieści zawarta w listach tak bardzo ją intryguje, że postanawia odnaleźć tajemniczą J. i dowiedzieć się jak potoczyły się losy J. i B.. W końcu poznaje Jennifer. Kobieta opowiada jej historię niespełnionej miłości, a Ellie odnajduje w młodej Jennifer cząstkę siebie. Dzięki rozmowom, jakie obie prowadzą, Ellie zaczyna realniej spoglądać na swój "związek". Jak się kończy ta historia i czy czytelnik pozna treść Ostatniego listu od kochanka? Nie zdradzę - trzeba się o tym samemu przekonać. Mogę jedynie gorąco zachęcić do tej lektury. Nie jest to typowe lekkie romansidło. Raczej gorzko-słodka historia o (czasem niszczycielskiej) sile miłości, a także o odkrywaniu swoich słabości i dążeniu do bycia lepszym człowiekiem. Polecam i dziękuję Wydawnictwu Znak literanova!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Aby zapewnić najwyższą jakość usług, wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostęp do nich w Polityce prywatności