Ostatni list od kochanka (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Moyes Jojo Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Moyes Jojo Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Moyes Jojo Książki | okładka miękka
35,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Odwaga jest początkiem działania, a szczęście jego końcem."
Mądrość grecka

Ellie, młoda dziennikarka, natrafia na ślad romansu sprzed lat. Po wielkiej miłości, która połączyła młodą mężatkę Jennifer i Anthony’ego, szorstkiego w kontakcie, ale wrażliwego reportera, pozostały tylko listy. Przejmujące i wyjątkowe, fascynują Ellie na tyle, że postanawia poznać historię zakazanego związku i odkryć tajemnicę jego dramatycznego końca. Czy historia miłosnego skandalu z przeszłości może zupełnie odmienić życie samej Ellie i jej relację z żonatym mężczyzną?

To inspirująca historia o tym, że warto znaleźć odwagę do podjęcia decyzji, która pozwoli zyskać to, co w życiu najcenniejsze. Nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi i na przekór konwenansom.

Jeśli naprawdę kochasz, to kochaj odważnie.

"Ostatni list od kochanka" to jedna z najpiękniejszych powieści Jojo Moyes. Autorka podbiła serca milionów czytelników bestsellerowymi "Zanim się pojawiłeś", "Kiedy odszedłeś" oraz "Dziewczyną, którą kochałeś".

ksiazka
Tytuł: Ostatni list od kochanka
Autor: Moyes Jojo
Tłumaczenie: Gralak Anna
Wydawnictwo: Między Słowami
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: II
Data premiery: 2018-01-10
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 23143623
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
46
4
19
3
9
2
4
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
51 recenzji
05-07-2018 o godz 19:42 osia_87 dodał recenzję:
Cudowna, fantastyczna, czyta się ja błyskawicznie :-) tej książki się nie czyta, ja się pochłania. Jestem wielbicielka książek Moyes i każda jest świetna. POLECAM!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-06-2018 o godz 23:37 Anonim dodał recenzję:
niesamowitą! wciąga i trzyma w napięciu! warta czasu! polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2018 o godz 21:17 amandab dodał recenzję:
Jojo Moyes pisz kolejne tak fantastyczne książki i nie przestawaj nigdy. Od początku do końca wspaniała historia. Miłość, miłość i jeszcze raz miłość, ale w jakim wydaniu? Aż zapiera dech w niektórych momentach. Można się naprawdę wzruszyć. To opowieść od początku do końca, która mocno zaskakuje czytelnika, trzyma w napięciu w oczekiwaniu, na to co wydarzy się w niej dalej. Bardzo wyraziste sylwetki bohaterów, dobrze przedstawiony portret psychologiczny każdego z nich. Moyes fenomenalnie połączyła dwie różne historie, ale jak się okazuje tak bliskie sobie? Do czego można być zdolnym z miłości? Ile można znieść poświęceń? Jaka jest jej cena? Czy zawsze, to co wydaje się nie możliwe, naprawdę takie jest? Czy po przekroczeniu wszystkich możliwych granic można mieć jeszcze nadzieję? To wszystko autorka oddała w piękny sposób w zawartej historii. Polecam każdemu koniecznie przeczytać. Nie mogłam się wprost oderwać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2018 o godz 10:36 Anonim dodał recenzję:
Piękna, romantyczna opowieść; aktualna wtedy i dzisiaj.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2018 o godz 09:22 Karo dodał recenzję:
Kolejna pozycja Jojo Moyes, która absolutnie mnie urzekła i wciągnęła. Dwie historie miłosne opisane w przepiekny sposób, ukazanie problemów miłosnych "dawniej i dziś". Idealne przedstawienie szerokiej gamy uczuć. Książka przypominająca jak ważne w wyrażaniu uczuć jest słowo, jaką ma siłę i że może być sposobem na przetrwanie w ciężkich czasch. Historia zakończona happy endem, ale sam koniec pozostawia pole do wyobrazi jak dokładnie mogły potoczyć się losy bohaterów - nic nie jest napisane wprost. Książka, choć gruba, dobrze się czyta (pomijając fakt, że wciaga ze względu na akcję) ponieważ jest podzielona na rozdziały i do tego którtkie podrozdziały. Książka ukazuje do czego może być zdolna kobieta w imię miłości, ile może wycierpieć i jak wiele zaryzykować. Mimo szczęśliwego zakończenia nie jest to cukierkowe love story, książka trzyma w napięciu, szczególnie część opisujaca losy Jennifer i Boota. Dla mnie książka z grona "idealnych i ulubionych" przede wszystkim ze względu na połaczenie "nowego i starego", XXI w oraz lat kiedy nikt nie wiedział co to sms oraz fb. Polecam książkę zarówno fanom twórczości Moyes oraz tym, który po tą pozycję sięgają jako pierwszą z dzieł autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2018 o godz 08:09 Anonim dodał recenzję:
zamówienie zgodnie z planem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2018 o godz 12:51 Patkaaa dodał recenzję:
jest to moja druga książka Jojo po "Zanim się pojawiłeś", jednak nie mniej poruszająca. Zupełnie odmienna a identycznie wciągająca, nie dająca o sobie zapomnieć po jej przeczytaniu ! przepiękna powieść, o jakże pechowej miłości Jennifer oraz Boot'a.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2018 o godz 21:24 Meggie dodał recenzję:
Czasy pisania listów powoli odchodzą w zapomnienie, chociaż nadal wzbudzają sentyment wielu osób. Listy często wyrażały to, co trudno było okazać: tęsknotę, ból, radość, smutek i nadzieję. Na taki list czekało się z niecierpliwością i ciekawością zarazem. Mógł przynieść szczęście, ale także zburzyć wszystko. Mógł zmienić wiele, tak jak to było w przypadku Jennifer. W przepastnym archiwum młoda dziennikarka natrafia na niepozorny skrawek papieru. Gdy poznaje jego treść chce wiedzieć jeszcze więcej, jego historia zaczyna ją fascynować. Powoli kolejne listy z przeszłości wplatają się w życie Ellie, nie dając o sobie zapomnieć. Są piękne, wypełnione uczuciami, ponadczasowe i po tylu latach wciąż uderzają z siłą huraganu targając sercem. Jak potoczyły się losy autora listu Anthony’ego i jego ukochanej Jennifer? Czy mimo przeciwności odnaleźli drogę do szczęścia? Czy może ich uczucie wypaliło się i pozostały tylko listy i wspomnienia? O książkach pisarki czytałam wiele dobrego, że są piękne, z przesłaniem, życiowe. Postanowiłam więc to sprawdzić tym bardziej, że sam opis na okładce zapowiada ciekawą i tajemniczą treść. Na początku poznajemy Ellie Haworth i skrawek jej życia. To młoda, ale nieco zagubiona kobieta. Ma dobrą pracę i mężczyznę, za którym wciąż tęskni. Niestety są też pewne ograniczenia, on ma żonę i nie zawsze mogą swobodnie porozmawiać, czy się spotkać. Ellie ma nadzieję, że to się zmieni i w końcu John wybierze tylko ją. Brnie więc dalej w ten skomplikowany związek i cieszy się tym, co dostaje. Gdy przypadkiem natrafia na list Anthony’ego, jego treść przyciąga ją i wzbudza uśpione uczucia. Postanawia więc za wszelką cenę poznać los tej dwójki tym bardziej, że w pewnym sensie przypomina jej własny los i jej nadzieje na przyszłość. Czy obie historie przyniosą szczęście, czy tylko ból? Dobrym zabiegiem jest przedstawienie naprzemiennie czasów obecnych i lat 60-tych, w których to rozpoczął się romans Anthony’ego i Jennifer. Dzięki temu można mocniej wczuć się w opowieść i lepiej poznać bohaterów, ich uczucia i problemy. Uwidacznia to też zmiany, które nastąpiły w ciągu tych lat. Obraz staje się wielowymiarowy i pełny. Muszę przyznać, że z początku trudno mi było wczuć się w opowieść. Może za sprawą Ellie, która nie do końca wzbudziła moją sympatię. Natomiast historia Jennifer i Anthony’ego zafascynowała także i mnie. Bardzo byłam ciekawa, co wydarzyło się dalej i czy ich uczucie przetrwało tak wiele zawirowań. Jennifer to postać, która od razu wzbudza sympatię, ale też pewien szacunek. Pewnie trochę dziwnie to zabrzmi, ponieważ wdała się w romans, ale to silna kobieta, walcząca o własne szczęście, ale równocześnie licząca się z uczuciami innych. Jej wybory nie zawsze są właściwe, miota się pomiędzy tym, czego pragnie, a tym, co powinna zrobić. Polubiłam tę bohaterkę i trzymałam kciuki, by jej życie poukładało się pomyślnie. Tak samo było w przypadku Anthony’ego. Mieszane uczucia miałam natomiast w stosunku do Ellie i jej związku oraz podejścia do życia. Na szczęście stopniowo widać, jaka zmiana w niej zachodzi i jak wiele korzyści może przynieść zmiana nastawienia do życia i wzmocnienie poczucia własnej wartości. W pamięci też pozostaje krótka, ale mocna rola Jessiki. Jej postawa i słowa wzbudzają podziw. „Ostatni list do kochanka” to opowieść, która pozostaje w pamięci, refleksyjna, życiowa i zniewalająca. Wzbudza ciekawość i przypomina o tym, że warto zawalczyć o własne szczęście, mimo przeciwności i opinii otoczenia. Życie jest zbyt krótkie, by ściśle trzymać się wytyczonych granic, czasem warto je przekraczać, by być szczęśliwym. Trzeba tylko znaleźć w sobie nieco odwagi i z nadzieją spojrzeć w przyszłość. http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2018/05/ostatni-list-od-kochanka-jojo-moyes.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-05-2018 o godz 23:58 Anonim dodał recenzję:
Wspaniała ksiazka która wciąga a na koniec wyciska łzy ;-) polecam ja z czystym sumieniem .. super pozycja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2018 o godz 08:09 kendi dodał recenzję:
„Młodzi nie maja monopolu na złamane serca” Po przeczytaniu innej książki Jojo Moyes – z dość duża rezerwą podeszłam do tej książki. Ale ciągle słyszałam, że to jej najlepsza książka i naprawdę dobra. Pierwsza połowa książki była dla mnie dość nudna i o mało nie przestałam jej czytać, ale dobrze, że nie przerwałam, bo druga połowa to miód na duszę. Ellie nie miała szczęścia w miłości, wiec złapała się ostatniej deski ratunku – romans z żonatym mężczyzną. Seks, co 10 dni, kilka telefonów na miesiąc i kompletny brak zaangażowania z jego strony. Ale mimo wszystko, wciąż naiwnie wierzyła, że on kiedyś odejdzie od żony i będą żyli razem długo i szczęśliwie. Pewnego dnia główna bohaterka trafia na miłosne listy napisane dość dawno temu. Listy są tak piękne i wzruszające, że postanawia dowiedzieć się, co stało się z kochankami. Wchodząc w tą historię zaczyna dostrzegać, że jej życie nie jest takie, jakie powinno być. Często, gdy nie widzimy problemu – warto zerknąć na nasze życie z perspektywy trzeciej osoby. I Ellie rozpracowując romans sprzed 40 lat właśnie wciela się w pozycję widza. Druga część książki sprawiła, ze raz płakałam ze wzruszenia, raz śmiałam się na całego. Mówi się, że nie należy budować szczęścia na nieszczęściu. Może, dlatego para zakochanych została rozdzielona, bo chcieli być razem zostawiając swoje rodziny. Czy jednak tak musiało się stać? Kto był winien błędu, że kochankowie nie spotkali się wtedy, gdy byli gotowi na wspólne życie. Podobno miłość pokona każdą przeszkodę. Ale niestety nie zawsze. Czasem los zadrwi sobie z nas. Życie jest za krótkie by nie być zdecydowanym na szczęście, bo czasem wszechświat nie ma sił już czekać pewnego dnia daje sobie spokój. „I TAK CIĘ KOCHAM – NAWET, JEŚLI NIE MA ŻADNEJ MNIE, ŻADNEJ MIŁOŚCI ANI ŻADNEGO ŻYCIA – KOCHAM CIĘ.” To nie jest typowy romans, ale historia o tym, że czasem tak mocno kochamy kogoś, że złamiemy wszystkie zasady i konwenanse, żeby tylko być z tą osobą. Historia – daje sporo do myślenia. Jest piękna i zarazem smutna. Kiedyś rozwód oznaczał to samo czy śmierć. Ale jak w każdej epoce zdarzali się buntownicy, dzięki którym my kobiety chodzimy w spodniach, możemy się rozwodzić bez konsekwencji wykluczenia z życia. Itd. Moyes pięknie opisuje Stary Londyn i Lazurowe Wybrzeże. Czułam się jakbym przemykałam się pomiędzy pasażerami na dworcu Paddington. Czytając tak osobiste listy trochę czułam się jak intruz, który wchodzi tam gdzie nie jest mile widziany. To była fascynująca lektura, mimo, ze taka literatura nie jest w moim stylu, to ogólnie jestem zachwycona ta historią. I po cichu zazdrościłam tej miłości, mimo zakazanej i nieszczęśliwej, – ale prawdziwej gorącej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-05-2018 o godz 10:14 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Ellie, młoda dziennikarka, natrafia na ślad romansu sprzed lat. Po wielkiej miłości, która połączyła młodą mężatkę Jennifer i Anthony’ego, szorstkiego w kontakcie, ale wrażliwego reportera, pozostały tylko listy. Przejmujące i wyjątkowe, fascynują Ellie na tyle, że postanawia poznać historię zakazanego związku i odkryć tajemnicę jego dramatycznego końca. Czy historia miłosnego skandalu z przeszłości może zupełnie odmienić życie samej Ellie i jej relację z żonatym mężczyzną? To inspirująca historia o tym, że warto znaleźć odwagę do podjęcia decyzji, która pozwoli zyskać to, co w życiu najcenniejsze. Nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi i na przekór konwenansom.” "Odwaga jest początkiem działania, a szczęście jego końcem." Myślę, że większość z Was zna twórczość Jojo Moyes, bo autorka ma na swoim naprawdę dużo powieści. Ja przygodę z jej twórczością rozpoczęłam stosunkowo niedawno, bo „Ostatni list od kochanka” to pierwsza książka, którą udało się mi przeczytać. Słyszałam wiele pochlebnych opinii o jej powieściach, więc postanowiłam iść za tłumem i dać autorce szansę. Muszę przyznać, że powieść pozytywnie mnie zaskoczyła i na pewno zapoznam się z innymi książkami autorki. Jako typowa kobieta lubię czytać romanse i zatracać się w pięknych historiach miłosnych, a ta książka jest właśnie taka. To zapadająca w pamięci opowieść o niespełnionej miłości, której na drodze do spełnienia stało wiele przeciwności losu. Historia zafascynowała mnie swoją fabułą na tyle, że nie potrafiłam się od niej oderwać i naprawdę z zapartym tchem i bijącym sercem śledziłam opowieść z przeszłości oraz tą teraźniejszą. Oczywiście obydwie historie mają ze sobą wspólny element, jakim jest zakazany związek i przez to tworzą spójną i bardzo wciągającą całość. Opowieść z przeszłości wpływa na życie trzydziestoletniej reporterki i uświadamia jej, co w życiu jest najważniejsze. Chciałabym mieć pewność, że postępuję właściwie. Że to będzie warte całego cierpienia, które spowoduję." Jojo Moyes pisze lekko, pięknie i bardzo obrazowo i choć w książce znajdziecie sporo opisów, to w żadnym wypadku nie są one nużące, one są potrzebne, by dobrze zrozumieć tę historię. To piszę ja, osoba, która naprawdę nie przepada za licznymi opisami, więc jeżeli mnie one nie przeszkadzały, to z Wami będzie tak samo, jestem o tym w stu procentach przekonana. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to powieść to takie standardowe babskie czytadełko, ale to tylko pozory, bo książka przepełniona jest emocjami tymi dobrymi, ale także złymi. Podczas czytania sama odczuwałam ból i tęsknotę i bardzo łatwo było mi utożsamić się z Ellie, bo choć sama nie przeżyłam takiej historii, to takie sytuacje nie raz mają miejsce, bo przecież serce, to taki narząd, który nigdy nie współgra z rozumem. To powieść, która na pewno na długo zagości w mojej pamięci, bo dzięki niej kolejny raz uwierzyłam w siłę miłości. "Jeżeli kochasz, to kochaj odważnie." Gorąco polecam! Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Znak.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-04-2018 o godz 14:02 Anonim dodał recenzję:
Książka rewelacyjna i przyjemna w czytaniu. Bardzo wciągająca. serdecznie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2018 o godz 11:22 JoanMary dodał recenzję:
Jedyna książka tej autorki , którą przeczytałam . Historia Jennifer Stirling i jej romansu wciąga i trzyma do ostatniej strony. Bardzo dobrze ukazany jest obraz kobiety w latach 60 tych XX wieku . Kobiety , która musi przymykać oko na skoki w bok a sama nie może podjąć decyzji o odejściu od męża bo konwenanse nakazują trwanie u jego boku jako ozdoba bez względu na kłamstwa i zdrady . Listy do nieznanych osób na początku każdego rozdziału to kolejny atut tej powieści .W korespondencji między kochankami jest namiętność i pasja . Z przyjemnością czyta się ich listy. Czytając tę książkę samej ma się ochotę mieć taką osobę z którą można pisać o swoich uczuciach i pasjach . Druga rzeczywistość z XXI wieku w której śledzimy losy dziennikarki Ellie , która znalazła korespondencję Jennifer i tajemniczego Boota jest mało wciągająca. Jednakże to dzięki jej wytrwałości i zaangażowaniu kochankowie znajdują się po 40 latach i mają szansę aby być ze sobą .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2018 o godz 07:16 Anonim dodał recenzję:
Wciągająca książka jak każda tej autorki, bardzo przyjemna i nie tuzinkowa, pełna niespodzianek i kończąca się tak, ze nie sposób się domyślić do ostatnich stron.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-04-2018 o godz 20:10 _obsessionwithbooks_ dodał recenzję:
Jak duże mogło być moje zaskoczenie, gdy książka, której w ogóle nie planowałam czytać, okazała się jedną z lepszych wśród pozycji swojego gatunku. Młoda dziennikarka Ellie Haworth tkwi w toksycznej relacji z żonatym mężczyzną, z którym łączy ją romans. Pewnego razu przeglądając archiwalne dokumenty w swojej pracy, znajduje list mężczyzny adresowany do kobiety pochodzący z ubiegłego wieku. Niedługo potem akcja książki przenosi się do lat 60 minionego stulecia, gdzie poznajemy Jennifer Stirling. Kobieta na skutek wypadku samochodowego doznaje urazu głowy, w wyniku czego traci pamięć. Jennifer musi zaadoptować się w swoim otoczeniu oraz nauczyć się żyć według zasad wcześniejszej wersji samej siebie, z którą niekoniecznie się utożsamia. Jak widać po opisie bądź streszczeniu książki historie obu kobiet - Ellie i Jennifer - w którymś momencie będą się ze sobą łączyć. Bardzo ciekawym zabiegiem okazało się tu przedstawienie wydarzeń bez zachowania chronologii czasu. Takim sposobem poznając nowe fragmenty z życia bohaterów, możemy cofać się wstecz, by jeszcze raz spojrzeć na konkretną sytuację, mając tym razem przed oczami pełny obraz całego zdarzenia. Mimo iż narrator występuje tu w trzeciej osobie, jak gdyby krąży między postaciami, skupiając się przez pewien czas na jednej z nich, by przedstawić kolejne ważne etapy fabuły widziane ich oczami. Osobiście przyznam, iż retrospekcje czyli historia Jennifer Stirling o wiele bardziej przypadła mi do gustu i to właśnie ona uczyniła tę powieść wyjątkową. ,,Ostatni list od kochanka'' skończyłam czytać dwa dni temu, a ta książka nadal siedzi mi w głowie. Co więcej, już od bardzo dawna nie natknęłam się na pozycję, która poruszyłaby mnie tak bardzo, wywołując wewnątrz mnie ogromny bałagan emocjonalny. Listy adresowane do Jennifer lub te, z którymi możemy spotkać się na początku każdego rozdziału należące do zwykłych, nieznanych nam osób, a które Jojo Moyes udało się zdobyć za zgodą tychże ludzi, są czymś pięknym. Słowa, jakimi posłużyła się autorka w oddaniu uczuć bohaterów, są tak intensywne i przesiąknięte niemal prawdziwymi emocjami, że chcemy wierzyć, iż istnieją na świecie ludzie potrafiący kochać w taki właśnie sposób. Ponadto faktem jest, iż ta historia mogłaby się wydarzyć naprawdę, o ile rzeczywiście gdzieś na świecie podobna nie miała już miejsca. ,,Ostatni list od kochanka'' jest powieścią do bólu wiarygodną, w której bohaterowie często popsuci moralnie, popełniający liczne błędy i równocześnie odczuwający konsekwencje niewłaściwych decyzji ukochanych osób, tworzą smutny, przepełniony bólem obraz rzeczywistości. Wiecie, jestem osobą, która płacze i wzrusza się nawet przy niekoniecznie dobrych lekturach, jeśli tylko znajdzie ku temu odpowiedni powód. Jednak na tej książce nie wylałam ani jednej łzy. Co jakiś czas przewijały się w fabule momenty, kiedy byliśmy świadkami, zdawałoby się, kluczowego momentu. Wtedy to przeważnie pod koniec rozdziału pojawiało się jedno lub dwa zdania, w których zawarte zostały wszelkie potrzebne szczegóły do przekazania nam informacji odnośnie dalszego rozwoju zdarzeń, lecz które jednocześnie były tak bolesne i przygniatające człowieka od środka, że kończyłam czytanie, nie wierząc w to, co się właśnie stało. Uświadomienie sobie powagi sytuacji oraz tak wielkiej ilości cierpienia, straty i rozczarowania, które musieli unieść bohaterowie, była wręcz szokująca. W zasadzie nie jestem w stanie właściwie ubrać w słowa to, jak czułam się w takich chwilach. Potrafię natomiast z czystym sumieniem stwierdzić, że od dawna żadna inna książka nie trafiła do mnie tak głęboko. Nie będzie nowością, jeśli powiem, że oczywiście nie wszyscy uznacie ,,Ostatni list od kochanka'' za wyjątkowy i nie zaczniecie się nim zachwycać tak, jak ja. Jednak mimo to nie można odmówić tej książce nad wyraz wciągającej fabuły, świetnie wykreowanych postaci oraz określenia jej na swój sposób piękną. Ja osobiście zakochałam się w powieści Jojo Moyes, która według mnie zawiera w sobie wszystkie cechy genialnie napisanego dramatu romantycznego. Być może dzięki tej recenzji ktoś z Was również sięgnie po powyższą książkę i podzieli moją miłość do niej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2018 o godz 08:37 ilopawl dodał recenzję:
Od pierwszych stron wciagajaca,suoer czytajaca się książka. Polecam wszystkie książki Jojo Moyes!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2018 o godz 17:10 Agnieszka Skoczke dodał recenzję:
Jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam ;-) Trzyma w napięciu do ostatniej strony. Polecam w 100%
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2018 o godz 08:03 Karina Orłowska dodał recenzję:
Kasiążka pełna napiecia aż nie chce się kończyć czytania :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-03-2018 o godz 15:02 Elżbieta Figura dodał recenzję:
czytałam wszystkie książki tej autorki, jakie się ukazały , ale ta podobała mi sie najbardziej ,no może na równi z "Dziewczyna którą kochałeś",
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-02-2018 o godz 14:12 asiaraczynska dodał recenzję:
Świetna książka, od samego początku wciąga i ciężko przestać ją czytać. Jojo Moyes w pełnej krasie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.