Ołówek
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
taka sobie ta książka, szczerze powiedziawszy spodziewałam się czegoś mocniejszego, nie jest zła ale szału ni ma, trochę się rozczarowałam po jej przeczytaniu:-(
Ołówek
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
taka sobie ta książka, szczerze powiedziawszy spodziewałam się czegoś mocniejszego, nie jest zła ale szału ni ma, trochę się rozczarowałam po jej przeczytaniu:-(
Ołówek
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Warto obejrzeć ten krótki film z youtoube o Pani Katarzynie.
Książka wspaniała , napisana przez bardzo mądrą, dzielną, silną osobę,
to ważne, aby głos osób chorych, osób z problemami docierał do społeczeństwa,
jest wtedy szansa że ta osoba chora znajdzie u kogoś pomoc, albo chociaż zrozumienie,
należy nasze społeczeństwo uważliwiać, uczyć tolerancji, dobroci,
przydałoby się, by ludzie zaczęli widzieć więcej niż czubek własnego nosa
i aby to co inne nie tylko przeszkadzało, denerwowało, albo budziło niezdrową sensację,
lub też słuzyło za pocieszenie - dobrze że nie mnie to spotkało,
sama mam dziecko niepełnosprawne więc wiem jak to jest.
Życzę Pani Katarzynie aby nadal miała w sobie tyle siły, wytrwałości, piękna i cierpliwości do świata.
Olowek
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Pani Kasiu,
Dzis rano skonczylam czytac Pani ksiazke.. Kupilam ja, bo moj sasiad choruje na Motor Neurone Disease i chcialam dowiedzic sie jak lepiej rozumiec jego obecne zycie. Wspanialy czlowiek, profesor uniwersytetu, wielbiciel jazzu, maratonow ale takze niezly imprezowicz...
Dzieki Pani ksiazce wiele sie nauczylam: jest Pani bardzo wrazliwa osoba. Dziekuje, ze miala Pani odwage podzielic sie swoim zyciem z obcymi ludzmi. Zycze Pani i Pani dzieciom wszystkiego najlepszego. Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka Bystron
Ołówek
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Pani Kasiu gdybyśmy sie spotkali kiedy jeszcze bylaby Pani zdrowa nie polubiłybysmy sie. Kobieta, ktora mysli ze wszystko jej sie nalezy-tak Panią widzę, ze świat lezy u jej stóp i po wszystko moze sobie siegać bo wszystko jest dla niej i wszystko jej sie należy( zabawy do rana,cudzy mężowie, jechanie na dwa fronty) Nie mnie jednak Panią oceniać. Tez nie jestem aniołem. Mimo calej mojej niechęci do Pani uwazam, ze nie zasłużyła sobie Pani na taki los! Jestem pełna podziwu dla Pani determinacji! Wielki szacun. Mysle, ze te ksiązke powinna przeczytac kazda matka (aby się nie zatracic w swojej pracy) i kazda pielegniarka, zeby nie popaśc w rutyne a takze kazdy człowiek w chwili zwatpienia aby docenic kazdy okruszek swojego nedznego życia:))) Mocno trzymam za Panią kciuki.
Ta recenzja przydała się 1 raz
50%
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
zawiodłam się na ołówku.. spodziewałam się zupełnie innej książki..
Ta recenzja przydała się 1 raz
Ołówek
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Pani Kasiu... Jest Pani Aniołem... Książka wpadła mi w ręce przez przypadek, a może nie był to przypadek:) Szacunek i dziękuję za pomoc w moim życiu.
Maja
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Czy ktoś może wie kiedy pojawi się dodruk, chętnie bym przeczyała.
polecam
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej książki, niejedna osoba zastanowi się nad swoim zachowaniem względem osób chorych. To, że ciało Pani Katarzyny odmówiło posłuszeństwa, nie oznacza, że jej mózg przestał funkcjonować. Ona słyszy więc mówmy do niej, nie obok niej. To co dla osoby zdrowej może wydawać się fanaberią dla osoby chorej jest nie niezwykle istotne, dla przykładu złe ułożenie ręki czy nogi może skończyć się potwornym bólem. Zszokowała mnie nieczułość i niekompetencja ludzi, którzy w moim mniemaniu powinni odznaczać się siłą i doświadczeniem, mowa tu o lekarzach , a przede wszystkim o pielęgniarkach. Teraz wiem, że Pani Kasia spotkała na swojej drodze zarówno potwora, która zjada jej ciało, jak i aniołów, którzy podtrzymują jej wiarę w ludzi i Boga.
super!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Lulu 12 października 2011
Nawet nie da się opisać o czym jest ta książka. Na pewno biografia. Jednak przede wszystkim to studium wrażliwości, pokory, siły ducha, walki z niemocą, wielkiego apetytu na życie... Dla ludzi posiadających jakikolwiek uczucia to psychiczny nokaut w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wielkie brawa! Dawno żadna książka mnie tak nie wzruszyła i nie skłoniła do zastanowienia się nad życiem swoim i sposobie traktowania innych.
Idealna!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
W życiu każdego człowieka, czy młodego, czy starszego, przychodzi taki moment, kiedy ów człowiek zastanawia się na swoim życiem, nad tym, co robi, dlaczego tak robi. Ogólniej rzecz biorąc - zastanawia się nad wszystkim. Taki rachunek życia - co zrobiłem źle, co zrobiłem dobrze. Potem dochodzi się do wniosku, że życie jest krotkie i należałoby wykorzystać je do cna.
"Ołówek" jest idealnym przykładem książki, która ukazuje uczucia osoby, osoby pragnącej mieć możliwość dalszego wykonywania rachunków życia. Taki rachunek przynosi wiele wspomnień, radości, najwspanialszych chwil w życiu. To właśnie wspomnienia każą nam mówić, że życie naprawdę jest dobre.
Ołówek wzrusza, motywuje do zastanowienia się, ukazuje ile miłości ma w sobie człowiek, który nie może tych emocji pokazać dosadnie. Najbanalniej mowiąc - książka o życiu. ALe bardzo piękna książka.
Nie Zapomnę...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
ana88 10 października 2011
Prawdziwa, szczera, przejmująca, interesująca, docierająca do głębi serca... Taka jest historia Pani Kasi opowiedziana w "Ołówku"...
Usłyszałam o tej książce z telewizji, już wtedy wiedziałam, ze nie mogę jej nie przeczytać... Bardzo wiele wniosła do mojego serca, umysłu, do mojej duszy...
Nigdy nie zapomnę... tej książki... nie zapomnę Pani, Pani Kasiu ;*...
Pozdrawiam gorąco
ANETAA
POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Pani Kasiu...w ostatnich 3 miesiącach przeczytałam więcej książek, niż przez ostatnie 6 lat (mimo, że kiedyś czytałam dużo). Ale dopiero dzisiaj poczułam, co to znaczy "pochłonąć książkę", pochłonąć każde jej zdanie, każdy akapit...Pani słowa budzą, budzą z błogiej nieświadomości. Pani słowa są jak uderzenie w twarz, ale nie brutalne... uderzenie budzące ponownie do życia...budzące z marazmu w sposób ostry, ale nie brutalny.
Dziękuję Pani, że znalazła Pani w sobie tyle siły, aby napisać tę książkę.
Dorota
Ta recenzja przydała się 1 raz
Dziękuję Kasiu
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
gosia 08 października 2011
Cudowna książka, którą pochłonęłam w jedną noc. Każdy powinien ją przeczytać, by przypomniec sobie co tak naprawdę jest istotne. Bezkompromisowo, szczerze Kasia pokazuje siebie i otarczjacych ją ludzi. Nie oszczędza nikogo.
Siła ducha autorki, to coś czego powinniśmy się od niej uczyć. Niecierpliwie czekam na kolejną książkę Kasi.
"Ołówek" Katarzyna Rosicka
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
"Ołówek" jest jak tęcza na błękitnym niebie w szarej rzeczywistości chorych na sla. Jest promykiem słońca. Jest iskierką nadziei, że w tej nierównej i beznadziejnej walce bestia zostanie pokonana.
Ołówek najwyższej twardości
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Ołówek ... miękki, kruchy, lecz i najwyższej twardości 10H - jak życie, jak los Katarzynki naszkicowany w Jej autobiografii. To niepojęte jak nieprzewidywalny scenariusz przygotował Pan dla Kasi i niepojęta jest dla mnie determinacja z jaką Kasia podjęła się "odtwarzania" roli głównej w tym jakże trudnym życiowym spektaklu. Podziwiam Cię Katarzynko, ściskam kciuki i chylę głowę.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Ołówek
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
RILU 03 października 2011
Opowiadanie pt:. „Ołówek“ przeniosło mnie w świat chorych na stwardnienie boczne zanikowe .Dusza autorki płonie cierpieniem przeciwstawiając się
niepojętemu przez nią traktowaniu przez opiekunki i nawet bliskich.
Nasuwa mi się pytanie : jak możecie mnie tak traktować ?
Codzienność ,normalność nocy i dni ludzi zdrowych opiekujących się
pisarką jest brutalna , nakazy ,zakazy,obojętność ,nierozumienie chorej wzbudzają
duchową pustelnię . Niekiedy zostaje sama z niespełnionymi celami ale łamie jak
lodołamacz lód, dopływając do celu. Ołówek, to ostre spojrzenie na przywary ludzkie
Jakże różnorodne mogą być charaktery ludzkie podające pomocną rękę chorej.
Jej przeszłość jakże burzliwe życie ,pełne zaangażowania w wychowaniu trójki
dzieci i determinacja poprawy egzystencji rodziny doprowadziły do polepszenia bytu
rodziny.
To co Katarzyna dokonała to dla innych jest normalne i myślą,że tak musi być .Przyzwyczaili się
do takiego wyższego standartu życia .
Kasia jest ciężko chora. Ja podarow
Ta recenzja przydała się 1 raz
"Ołówek"
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
"Ołówek" to książka niesamowita, poruszająca do głębi, książka którą każdy powinien przeczytać, po to, żeby zatrzymać się choć nana chwilę w biegu i zastanowić nad własnym życiem. I przestać narzekać zwykłe problemy egzystencjonalne. Pani Kasia, chora na nieuleczalną chorobę SLA, na którą potocznie mówi się bestią musiała się zatrzymać ze względu na ograniczenia jakie postawiła jej fizyczność i własne ciało. Ale bestia nie pożarła jej pięknej duszy, miłości do życia, jej hardego charakteru. Ona już wygrała z bestią, pokazała, ze pomimo swoje niepełnosprawności, ogromnego bólu, cierpienia - ona się tak łatwo nie podda. Jest silną, dzielną, wspaniałą kobietą, która potrafi walczyć o swoją godność, nie może mówić, ale jej głos usłyszał cały świat.
Ta recenzja przydała się 2 razy
Wszystko w naszym życiu jest po coś.....
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Trzy tygodnie temu, poznałam Twoja osobę w programie telewizyjnym, dowiedziałam się, że napisałaś książkę...."Ołówek"
Jesteś nim Kasiu w rękach Boga, to co napisałaś pozwoliło nam zastanowić się nad tym co naprawdę w życiu ważne, że czasami wystarczy chwila by obudzić się i zrozumieć że to za czm gonimi nic nie znaczy,"że ważne są dni,które jeszcze przed nami..."
Napisałaś co czuje osoba chora przedmiotowo traktowana przez oosby,od których jest zależna,pielęgniarki , opiekunki napewno nie jedna poTwoch słowach zmieniła swoje podejście,napewno niejedna osobę Kasiu ocaliłaś.Pokazałaś "jak tam jest",że człowiek którego zaatakowała bestia,ma chore ciało ale zdrowy umysł, że jak każdy potrzebuje intymności godności i zrozumienia,że nie można odwarać się od bliskiej oosby, tylko dlatego, że jej noga, czy ręka starciłą władzę,a jezyk choć gietki zapomnaił słów, że jest jeszcze umysł i to on w cudowny sposób pozwilił Ci napisać tę ksiażkę,dałaś odpowiedzi na codziennepytania wielu ludziom.:)
Ta recenzja przydała się 2 razy
Ołówek.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Historię Pani Kasi poznałam w jednym z reportaży ,,Expresu reporterów". Jej niezwykła osobowość i magnetyzm zaintrygowały mnie do tego stopnia, że postanowiłam sięgnąć po książkę. Była na tyle zachwycająca, że pochłonęłam ją w trzy wieczory!Jest w niej siła i bezsilność, wiara i zwątpienie, rozpaczliwa walka o godne życie osoby niepełnosprawnej, która często jest sprowadzana do roli warzywa. Wiem o czym mówię, gdyż sama będąc osobą poruszającą się na wózku znam te problemy ,,od kuchni". Pani Kasiu chciałabym bardzo podziękować za tę książkę i przesyłam moc pozytywnej energii!
Ta recenzja przydała się 1 raz
"Jestem tylko ołówkiem w ręce Boga."
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Nie jest to zwykła autobiografia. To książka o niezwykłej woli walki i nadprzyrodzonej sile, zmaganiach z nieuleczalną chorobą i strachem. Z każdą kolejną stroną poznajemy Kasię jako aktywną zawodowo żonę i matkę, Kasię zakochaną i niekochaną, Kasię duszę towarzystwa, Kasię walczącą z czasem i nadrabiającą zaległości, Kasię w wiecznym biegu i Kasię przykutą do łóżka, całkowicie uzależnioną od ludzi dokoła. Książka jednocześnie śmieszy, wzrusza i urzeka. To wspaniała lekcja pokory i dostrzegania piękna każdej chwili, bo może nie być żadnego jutra. Gorąco polecam!
Ta recenzja przydała się 6 razy
zwiń