Świat Verity. Tom 1. Okrutna pieśń (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 38,99 zł

Cena:
38,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Schwab Victoria Książki | okładka miękka
38,99 zł
asb nad tabami
Schwab V.E. Książki | okładka miękka
38,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pierwszy tom bestsellerowej amerykańskiej serii "Świat Verity". Autorka głośnych "Odcieni magii" powraca w wielkim stylu!

Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta – miasta, gdzie z przemocy zaczęły rodzić się prawdziwe potwory. Kate chciałaby dorównywać bezwzględnością ojcu, który pozwala potworom wałęsać się po ulicach, a ludziom każe płacić za ochronę. August chciałby być człowiekiem, mieć dobre serce i odgrywać większą rolę w obronie niewinnych przed potworami – niestety sam jest jednym z nich. Może ukraść duszę, wygrywając pieśń na swoich skrzypcach. Jednak Kate odkrywa jego tajemnicę…

"Okrutna pieśń" wciągnie cię w świat pełen tajemnic i niepokojący wir postapokaliptycznej walki o przetrwanie. W mrocznym urban fantasy dwoje młodych ludzi musi wybrać, czy chcą zostać dobrymi czy złymi bohaterami – przyjaciółmi czy wrogami . A stawką jest przyszłość ich rodzinnego miasta.

ksiazka
Tytuł: Świat Verity. Tom 1. Okrutna pieśń
Seria: Świat Verity
Autor: Schwab Victoria
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-01-17
Forma: książka
Indeks: 23132696
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
16
4
9
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
20-05-2018 o godz 14:54 redgirlbooks dodał recenzję:
"Monstra, monstra, małe duże Przyjdą Ci odebrać życie. Corsaj, Corsaj, zęby, szpony, Potnie, pożre na surowo. Malchaj, Malchaj, blady, chudy, Wyssie krew, aż będziesz suchy. Sunaj, Sunaj, czarnooki, Pieśń zanuci, porwie duszę. Monstra, monstra, małe duże Przyjdą Ci odebrać życie". Kate Harker najbardziej na świecie pragnie udowodnić ojcu swoją wartość. Chce być taka jak on: bezwzględna, groźna i władcza. Z kolei August Flynn chciałby być prawdziwym człowiekiem oraz móc chronić ludzkość przed potworami. Niestety Flynn jest jednym z nich - Sunajem, który zgarnia dusze grzeszników. Kate i August żyją w Prawdziwości, która po sześcioletniej wojnie terytorialnej, w wyniku ustalonego rozejmu zostaje podzielona na dwie części. W północnym mieście Prawdy rządzi Hektor, który gromadzi potwory, a ludziom każe płacić za ochronę. W południowej części władzę mają Flynnowie, którzy starają się powstrzymać zło i przemoc, w wyniku których powstają potwory. Pewnego dnia August zostaje wysłany do Akademii Coltona, w której uczyć ma się również Kate. Chłopak ma śledzić dziewczynę, gdyż rozejm pomiędzy obiema połówkami miasta grozi zerwaniu, a ona jest jedyną osobą, na której może zależeć Hektorowi. Jak długo chłopak ukryje prawdę o sobie? Czy będzie zmuszony wykorzystać Kate w zagrywkach pomiędzy obydwoma przywódcami? Kiedy tylko zobaczyłam, że ta książka ma u nas zostać wydana, koniecznie chciałam ją mieć. Jednak, kiedy ją miałam to albo nie miałam okazji, by zacząć ją czytać albo zwyczajnie brakowało mi chęci. Tak więc, kiedy już zaczęłam, wiedziałam, że nie tak łatwo będzie się od niej oderwać. Autorka krok po kroku wprowadza nas w świat Prawdziwości, jej zasady, prawa i sytuację. Nie bombarduje nas od razu tymi informacjami, dostajemy je, co jakiś czas w małych dawkach. Powoli odkrywa przed nami fascynujący świat, w którym nie brak barwnym opisów, przez co łatwiej nam jest go sobie wyobrazić. Również postacie zostały świetnie wykreowane. Są wyraziste, każde z nich ma swoje wady zalety i z pewnością potrafią wybić się na tle fabuły. Kate z pozoru wydaje się być twarda, niebezpieczna i niczego się nie boi. Jednak momentami wyziera z niej zagubiona nastolatka, której brakuje miłości i uwagi ojca. August to również ciekawa postać. Myślicie, że Potwory są złe? Otóż nie. August nienawidzi siebie oraz tym kim jest. Chciałby być prawdziwym człowiekiem, a nie Potworem, który żyje w ludzkiej skorupie. Jest dobry, miły oraz skory do pomocy. Nie ocenia innych z góry. "Okrutna pieśń" jest dopracowana, pod każdym względem jeśli chodzi o wykreowany świat, postacie i akcję. Autorka pokazuje nam, że zło, które powodujemy rodzi Potwory, ale to jak to zrozumiemy zależy od nas. W tej książce nic nie jest czarno białe - niekiedy to ludzir mają w sobie potwora. Autorka stworzyła historię, gdzie nie brak odwagi, brutalności, niebezpieczeństwa, ale istnieje tu również przyjażń, miłość i lojalność. Czego można chcieć więcej? Myślę, że tylko kolejnej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-04-2018 o godz 11:31 Kasia Fołta dodał recenzję:
„Chciałeś się czuć jak człowiek, prawda? Nie ma znaczenia, kim jesteś. Życie boli.” Jesteś człowiekiem czy potworem? Potworem czy człowiekiem? Nie da się jednoznacznie powiedzieć, gdyż każdy z nas kryje w sobie potwora, który ujawnia się w najmniej spodziewanym momencie. Bohaterowie książki – Kate i August, pochodzą z różnych światów. Dziewczyna jest człowiekiem. Chłopak – potworem. Obydwoje pragną zupełnie odmiennych rzeczy dla swoich gatunków. August, chce być bardziej ludzki. Nie chce wojny, zła i przemocy. Pragnie, aby było więcej miłości, szczęścia i bezpieczeństwa. Natomiast Kate, pragnie dorównać swojemu ojcu, który jest okrutnym i bezwzględnym przywódcą. Obydwoje muszą zadać sobie pytanie, po której stronie staną w nieuchronnej wojnie. Czy świat potworów aż tak bardzo różni się od świata ludzkiego? Czy może warto zjednoczyć siły, aby zbudować lepszy i bezpieczniejszy świat? Na te odpowiedzi, będą musieli odpowiedzieć bohaterowie. Jest to historia, która pokazuje najciemniejsze zakamarki duszy. Ukazuje, że pod płaszczykiem człowieczeństwa w każdym z nas kryje się tyle samo dobra co zła. Nie ważne czy urodziłeś się jako człowiek, czy powstałeś jako potwór. To Twoje czyny, decydują o tym co zwycięży w Twoim działaniu. Nie jest to kolejna głupia i pusta młodzieżówka, którą się przeczyta raz i zapomina się o niej. Pozostaje na długo w pamięci, a Ty musisz wybrać po której stronie jesteś – tej dobrej czy złej. Victoria Schwab, wykreowała postaci silne, odważne, dążące do celu. Chcą one zmienić świat, przeżywają w pewnym rodzaju przemianę na kartach powieści. Nie są jednakowe, przeźroczyste, tylko ukazują wszystkie swoje cechy i potrafią przyznać się do swoich błędów. Oprócz wyrazistych głównych bohaterów, mamy całą plejadę bardzo dobrze stworzonych postaci drugoplanowych. Nikt tutaj nie jest nijaki. Nie da się pominąć żadnej postaci, gdyż każda ma swoje ogromne znaczenie w tej historii. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej historii. Mam nadzieję, że będę równie zachwyconą drugim i ostatnim tomem, co pierwszym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-04-2018 o godz 17:33 mojabooktopia dodał recenzję:
Wyobraźcie sobie, że nagle każdy Wasz uczynek ma swoje konsekwencje. Nie na zasadzie, jaka funkcjonuje dotychczas, że prędzej czy później się doigramy, czy też dosięgnie nas karma. Wyobraźcie sobie, że konsekwencja staje się bytem materialnym. Realnym urzeczywistnieniem wszelkich win i okrucieństwa, które tylko czeka, by dostać ludzi w swoje ręce. W takiej rzeczywistości muszą żyć główni bohaterowie Okrutnej pieśni - Kate Harker i August Flynn. Z dnia na dzień czara goryczy wszelkiej podłości się przelała, czego skutkiem było pojawienie się potworów. Nikt nie wie konkretnie dlaczego tak się stało. Może to świat stara się w ten sposób bronić przed ludzką podłością i krzywdą? A może przebudzono siłę, czekającą tylko na odpowiedni moment? W jednym z ocalałych miast ludzie ostatkami sił starają się zachować pozory normalności. Pielęgnują stare zwyczaje, udzielają się kulturalnie, edukują dzieci po to, by nie oszaleć ze strachu przed tym, co na nich czyha. Kate i August stoją jednak po dwóch stronach barykady. Dziewczyna jest następczynią swego bezwzględnego i okrutnego ojca, który włada połową podzielonego miasta. August zaś należy do rodziny przywódcy opozycji, kryjącej się w ruinach drugiej jego części. Ba, sam jest jedną z potwornych istot, których ludzie tak bardzo się obawiają, aczkolwiek nie dajcie zwieść się pozorom, bowiem nic nie jest tutaj po prostu białe lub czarne. Losy tej dwójki, choć diametralnie różne, w końcu się ze sobą łączą, a efekt tego niecodziennego spotkania zmienia losy nie tylko samych nastolatków, ale i wszystkich mieszkańców miasta. Powstają nowe podziały, nowe zagrożenia, jednak nawet w tym mroku jest miejsce na zacieśnienie nowych więzi. Zastanawiacie się pewnie teraz, co konkretnie mnie w tej książce urzekło. Zabawnym, ale prawdziwym stwierdzeniem będzie to, że brakowało tam bardzo wielu elementów, do których zdążyłam przywyknąć w młodzieżówkach. Po pierwsze, mimo typowego dla nastolatków zachowania, brak w nich nadmiernej infantylności. Wszystko jest odpowiednio wyważone, nie męcząc tym samym czytelnika nadmiarem zbędnego przekomarzania się w dialogach, co zdecydowanie pozytywnie wpływa na klimat opowieści, który w założeniu ma się kierować ku urban fantasy. Drugą bardzo istotną sprawą jest brak jakiegokolwiek wątku romantycznego, choć w teorii istniała duża szansa na pojawienie się go, to jednak autorka nam tego zaoszczędziła. Tym lepiej, bo czytelnik w końcu może skupić się na genialnie zaprojektowanym świecie, zamiast śledzić kolejne miłosne podchody, uff! Trzecią i chyba najważniejszą sprawą jest zakończenie, które totalnie wybiło mnie z rytmu, bo czegoś takiego się nie spodziewałam. Nie mam zamiaru zdradzać o co dokładnie chodzi, bo lepiej będzie odkrywać Wam to samodzielnie, ale uwierzcie mi na słowo, jak dojdziecie do pewnego miejsca w fabule, to będziecie wiedzieć dokładnie o który moment mi chodziło, gdyż ciężko go przeoczyć. Co do samej konstrukcji - nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Świat jest niesamowicie złożony, a jego tajemnice odkrywane są kawałek po kawałeczku, nie dając czytelnikowi wszystkiego na tacy. Czasem można nawet odczuć pewien niedosyt, wynikający z pewnej celowo wprowadzonej dezorientacji. Ba, nawet po zakończeniu lektury jeszcze nie wszystko zostanie wyjaśnione, pozostawiając nas z dużym bagażem pytań. Przedstawione stwory, ich hierarchia oraz sposób powstawania są pierwszorzędne. Dawno nie spotkałam się z tak dobrze wykreowanym uniwersum, które ma naprawdę ogromy potencjał w przyszłości - lekką ręką możliwy do zekranizowania, bądź rozpoczęcia całkiem pokaźnego zbioru. Koncepcja jest oryginalna, ciekawa i wciągająca, zdecydowanie nie szablonowa i stająca dla mnie na podium obok innych popularnych tytułów. Trzeba przyznać, że Victoria Schwab doskonale wie, czym skusić potencjalnego czytelnika. W końcu na rynku wydawniczym pojawiła się pozycja zdecydowanie odstająca od reszty, oddzielająca wręcz grubą kreską typowe "kopiuj-wklej" będące oczywistym rzutem na kasę miłośników konkretnych, nudnych już koncepcji. Mam szczerą nadzieję, że w przyszłości autorka uraczy nas jeszcze ciekawszymi wątkami, a ta unikatowość pojawi się również w kontynuacji, mającej swoją premierę już 10 października.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2018 o godz 13:45 NikoN dodał recenzję:
Nasz świat nie jest idealny. A raczej ludzie tacy nie są. Każdemu zdarzyło się na pewno chociaż raz być świadkiem agresji, okrucieństwa czy brutalności. Zło istnieje chociaż nie zawsze jest widoczne dla naszego oka. Co by było, gdyby jednak przybrało namacalną formę? Jakby zmienił się świat, gdyby każda zbrodnia pociągała za sobą stworzenie potwora, który grasowałby po ulicach? Victoria Schwab zbudowała właśnie taki świat - mroczny i niebezpieczny - gdzie najgorsze koszmary urzeczywistniły się. Przenosimy się do Miasta Prawdy, które przed kilkoma laty zostało podzielone. W Północnej części władzę sprawuje bezwzględny Harker, który za ochronę przed potworami i złudną nadzieję bezpieczeństwa, każe sobie słono płacić. Na Południu dowodzi Flynn, który wyznaje politykę walki z nimi. Sojusz wisi na włosku, a kolejna wojna wydaje się wielce prawdopodobna. Kate jest córką Harkera, która za wszelką cenę stara się udowodnić ojcu, że jest jego godną następczynią. August jest przybranym synem Flynna, chce być bardziej przydatny i chronić ludzi przed potworami, mimo że jest jednym z nich. Losy tej dwójki przecinają się, zmieniając ich ścieżki bezpowrotnie. Czy wojnę uda się powstrzymać? Czy Augustowi uda się oszukać swoją prawdziwą naturę? Okrutna pieśń to powieść, która niejednokrotnie zaskoczy czytelnika. Victoria Schwab starała się uniknąć utartych i popularnych schematów i jej się to udało. Ciężko porównywać jej dzieło do jakiegokolwiek innego tytułu, bo idea potworów powstających ze zła jest niesamowicie pomysłowa. Dodatkowo innych powieści gatunku urban fantasy jaki reprezentuje Okrutna pieść, nie znajdziemy w naszym kraju aż tak wiele. Chociaż początkowo ciężko było mi wbić się w świat, który oferuje nam autorka, po kilku rozdziałach zakochałam się w nim. Nie była to zdecydowanie miłość taka, że chciałabym znaleźć się w tej rzeczywistości - chyba nikt by nie chciał - a raczej zauroczenie pomysłowością i wizualizacją tego postapokaliptycznego miasta. Pisarka zadbała, aby wizja świata była spójna i intrygująca, a same miasto nosiło znamię tajemniczości, niepokoju i strachu. Od początku Victoria Schwab stara się mącić nam w głowach, przez co nie można być do końca pewnym kto jest tym dobrym, a kto złym. Mimo że w początkowych rozdziałach nie dzieje się wiele, bowiem pisarka skupia się bardziej na przedstawieniu świata, to później mamy do czynienia z istną gonitwą wydarzeń, pełną emocji i niespodzianek, gdzie dwójce głównych bohaterów przyjdzie zmierzyć się prawdziwymi potworami i mroczną rzeczywistością. Już pierwszy rozdział pokazuje nam, że Kate będzie dziewczyną o twardym i nieustępliwym charakterze. Jej pragnienie zaimponowania ojcu będzie tak silne, że jakiekolwiek słabości będzie mocno skrywać. Jej kreacja budzi ciekawość, bowiem nie jest to bohaterka bez skazy. Jest sprytna i przebiegła, a jej poczynania nie zawsze są oczywiste. Jeszcze bardziej do gustu przypadł mi portret Augusta. Jest on typem 'chłopaka z sąsiedztwa' - cichy, spokojnym, niczym niewyróżniający się. Jednak skrywający w sobie ogromną tajemnicę. Należy do najmniej licznego rodzaju potworów - Sunajów, którzy nie są krwiożerczymi bestiami, a wyglądają niczym ludzie. Można doszukać się poniekąd tragizmu jego postaci. Jest potworem, ale chciałby być człowiekiem. Nie chce zabijać ludzi, ale inaczej nie przetrwa. Toczy ze sobą wewnętrzną walkę, zresztą tak jak i Kate. Obojgu przyjdzie wyruszyć w podróż, w której poszukają własnego miejsca na ziemi oraz pogodzą się z własnym życiem. Kolejnym aspektem, który wykracza poza szablonowość młodzieżowych powieści jest wątek romantyczny, a raczej jego brak. Bądźmy szczerzy sami przed sobą - kto czytając opis nie pomyślał, że dwójka głównym bohaterze w pewnym momencie poczuje coś więcej do siebie? Pewnie niewiele osób, ale nic w tym dziwnego, bowiem książek tego typu, które są pozbawione tego aspektu jest niewiele. Nic nie wyklucza, że w kolejnych tomach autorka może pójść w tym kierunku, jednak w Okrutnej pieśni zawartość wątku miłosnego jest równa okrągłemu zeru. Jeśli poszukujecie niebanalnej powieści z gatunku fantasy to warto zainteresować się Okrutną pieśnią. Świeża wizja, mroczne potwory i nietuzinkowi bohaterowie, skradną serce każdego fana cięższych klimatów. Powieść Victorii Schwab zabrała mnie w fascynującą przygodę pełną niebezpieczeństw, ucieczki i mocnych wrażeń. Zakończenie zostawia z zapowiedzią solidnej historii w tomie drugim, którego nie mogę się doczekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2018 o godz 21:00 Klaudia Grabowska dodał recenzję:
,,Okrutna pieśń" zabierze was w niezwykłą, poruszająca najczulsze strony duszy podróż, do świata pełnego potworów, zarówno tych prawdziwych, jak i czających się w ludzkich duszach. Podzielone miasto stanie się dla was synonimem niezapomnianej przygody, gdzie dwie całkowicie od siebie różne dusze połączy pewno zdarzenia, po którym świat Verity nigdy nie będzie taki, jak wcześniej. Victoria Schwab stworzyła powieść budzącą wiele gwałtownych emocji - przez fascynację, po gniew oraz żal. Historia Kate Harker i Augusta Flynna to jedna z najlepszych powieści wydanych w 2018 roku. Powoli budująca napięcie, tajemnicze, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, poruszająca serce i uzależniająca niczym najsłodsza czekolada. ,,Okrutna pieśń" nie pozwoli wam, choć na chwilę o sobie zapomnieć. Sprawi, że nie będziecie potrafi, przestać o niej myśleć. Będzie śniła wam się po nocach i doprowadzi do stanu permanentnych drgawek spowodowanych oczekiwaniem na kontynuację. Victoria Schwab w swojej niezwykle zajmującej powieści postanowiła ukazać to, co kryje się w ludzkich duszach. Ujawniła zło czające się, wydawać by się mogło, w najczystszych istotach, jak i dobro pochodzące od tych, których tak bardzo boją się ludzie podzielonego miasta. ,,Okrutna pieśń" pokazuje, jak pewne zdarzenia mogą zmienić człowieka, jak zacofanie może zostać przemienione w tolerancję, a wreszcie w przyjaźń. Historia Kate i Augusta ukazuje chciwość, bezwzględność targające ludźmi, jak i lojalność oraz życzliwość przeciwstawiające się ciągle temu, co złe. Piękna, zapierająca dech w piersiach pozycja zawierająca w sobie nutki fantastyki oraz delikatnego romansu, zabierze was do świata, którego nie będziecie potrafili opuścić. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją: http://zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com/2018/04/219-okrutna-piesn-victoria-schwab-zo.html <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-03-2018 o godz 20:08 mejaczek dodał recenzję:
Nareszcie nastał dzień, kiedy to mogę trochę potruć na temat pozycji, która spędzała mi sen z powieki. Od momentu wycieku informacji od Czwartej Strony, a w sumie młodzieżowego działu wydawnictwa – We need Ya, dał cynk o wydaniu książki – puściły mi hamulce. Taniec po mieszkaniu trwał bez końca! A dlaczego? Lubię autorkę i zaczęłam czytać Okrutną Pieśń w oryginale, jednak obowiązki jak zwykle przeszkodziły mi w czytaniu. Żebyście jednak nie myśleli, że powieść ma jakieś fory. Zdecydowanie ich nie ma! Po angielsku przeczytałam kawałek, za mało żeby wyrobić sobie opinię. Czy szumna promocja była warta? Każdy mówi o książce w superlatywach, a może jednak ma więcej wad, niż zalet? Zapraszam do zapoznania się z moim, skromnym zdaniem. https://kosmetyczny-bzik.blogspot.com/2018/03/sowie-opowiesci-62-victoria-schwab.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2018 o godz 10:43 Magdalena Zeist dodał recenzję:
Autorka piszę w bardzo przyjemny i lekki sposób. Tę książkę wręcz pochłonęłam! Victoria Schwab stworzyła ciekawy świat i nietuzinkową fabułę. Bowiem w jakiej książce potwory mogą ukraść człowiekowi duszę, wygrywając pieśń? Jestem zachwycona zarówno stylem autorki, fantastycznym światem jaki stworzyła i brakiem schematów. http://www.maobmaze.pl/2018/03/okrutna-piesn.html?showComment=1520155605863#c5933296948968242672
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2018 o godz 15:59 1991monika dodał recenzję:
Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta. W mieście tym z przemocy zaczęły rodzić się prawdziwe potwory i zarówno ojciec Kate jak i Augusta starają się, choć w zupełnie inny sposób, chronić swoich ludzi. Harker pozwala bestiom swobodnie poruszać się po mieście, jednak nie mogą one tknąć ludzi posiadający pewien medalion – którego cena jest kosmicznie wysoka, ale zapewnia bezpieczeństwo. Z kolei Flynn posiada armię OSF, która walczy z potworami, jednak w swojej fortecy sam trzyma kilku z nich. Pomiędzy nimi tkwi sojusz, jednak nie jest on zbyt trwały i w każdej chwili może zostać zerwany, a są tacy, którym bardzo na tym zależy. W „Okrutnej pieśni” czytelnik zderza się z postapokaliptyczną wizją świata. Ludzie pozornie wiodą normalne życie, chodzą do pracy i szkół, więc wydawać by się mogło, że ich codzienność jest normalna. Jednak w części miasta Harkera po zmroku wychodzą bezwzględne potwory, a w części Flynna jego armia jest gotowa bronić mieszkańców cały czas. Muszę przyznać, że początkowo książka mnie nie zachwyciła. Po pierwsze dlatego, że rozpoczyna się sceną, po której poczułam niechęć do głównej bohaterki. Po drugie dlatego, że od samego początku autorka stara się przybliżyć czytelnikowi świat, który stworzyła w tej książce i zrobiła to w sposób, który nie do końca przypadł mi do gustu. Dla mnie tych informacji było zbyt dużo (te wszystkie nazwy mi się myliły i wydawało mi się to chaotyczne), a przez to na początku prawie nie było żadnej akcji. Potem oczywiście się to zmienia – jak się przebrnie przez pierwsze 100 stron robi się już naprawdę ciekawie i ciężko się oderwać od lektury. Muszę przyznać, że świat przedstawiony przez Schwab w „Okrutnej pieśni” jest świetnie wykreowany i dopracowany w najmniejszym nawet szczególe. Podobała mi się ta drobiazgowość w opisach wyglądu potworów, ich cech, broni jakiej używają, czy sposobów ich pokonania. Za to właśnie uwielbiam książki fantasy – wyobraźnia autorów nie jest niczym ograniczona i dzięki temu powstają ciekawe i oryginalne rzeczy. Co do potworów to mamy tutaj do czynienia z Corsajami, Malchajami i Sunajami. Ale poza potworami autorka pokusiła się również o inne ciekawe detale jak np. nazwy miast typu Prawdziwość, co też dodaje magiczności i tajemniczości. Jedyne, czego mi zabrakło to rozwinięcia tematu powstania potworów – niby jest wspomniane jak powstały, ale bardzo ogólnie i chętnie przeczytałabym o tym więcej. Bohaterowie również zasługują na uznanie. Co prawda z Kate na początku książki miałam pewien problem. Wydawała mi się ona egoistyczną, rozpuszczoną nastolatką, która nie pragnie niczego więcej, niż pójść w ślady ojca i być okrutną oraz bezwzględną osobą. Jednak nic bardziej mylnego! Im dalej czytałam tę książkę, tym bardziej się przekonywałam, że nie miałam racji, a bohaterka miała pewne powody by postępować właśnie w taki, a nie inny sposób. Okazała się postacią odważną, zawziętą i silną, a takie postaci zdecydowanie zyskują moją sympatię. Z Augustem też miałam pewien problem. Wydaje się on zbyt idealny – mądry, szlachetny, niosący pomoc, jednak z drugiej strony okazuje się być potworem, który grając jedną pieśń kradnie ludziom dusze. Czy ktoś taki może być dobry? „Okrutna pieśń” to bardzo ciekawa i oryginalna książka fantasy. Miłośnicy gatunku z pewnością będą zachwyceni. Po średnim początku, dalsza część jest już wciągająca, a zakończenie sprawia, że po kolejny tom chce się sięgnąć od razu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2018 o godz 15:05 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
„Okrutna pieśń”, to dystopijna wizja podzielonego miasta, w którym z okrucieństwa zaczęły rodzić się potwory, a dwie wrogo nastawione do siebie strony stoją na krawędzi konfliktu. Autorka łączy tu elementy fantasy, dystopii i powieści Young Adult w doskonałych proporcjach, okrasza wszystko sporą ilością okrucieństwa i krwawych scen, a także wartkiej akcji i pełnych emocji i wzruszeń momentów. Jeśli szukacie świetnie napisanej, wciągającej historii, która porwie Was na kilka godzin do świata jakiego jeszcze nie znaliście, zdecydowanie warto zapoznać się z tą pozycją. Oczekiwanie na kolejny tom będzie prawdziwą torturą. http://beauty-little-moment.blogspot.com/2018/03/okrutna-piesn-victoria-schwab.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2018 o godz 12:33 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
"Okrutna pieśń" robi od jakiegoś czasu furorę w internecie, dlatego jestem pewna, że będziecie nieco zdziwieni jeżeli powiem, że ta książka nie przypadła mi do gustu... Dlaczego? Rozumiem fenomen "Okrutnej pieśni" pod tym względem, że autorka rzeczywiście uniknęła jakichkolwiek schematów. Moim zdaniem to dobrze i niedobrze. Schematy czasami są dobre, trzeba je tylko odpowiednio wykorzystać. Natomiast w tym przypadku widać gołym okiem, że Victoria Schwab chciała ich uniknąć aż rozpaczliwie, co dla mnie wygląda niewiarygodnie. Przez brak jakiegokolwiek wstępu do uniwersum, kompletnie nie mogłam wczuć się w tę historię. Daję duży minus za przedstawienie świata, ponieważ tak na dobrą sprawę go nie było. To się zdarza w fantastyce, a ja bardzo tego nie lubię, bo utrudnia mi to zrozumienie fabuły... Główni bohaterowie, Kate oraz August, są dobrze wykreowani, ale na pewno nie wszyscy ich polubią. Oni również zostali przedstawieni w sposób jak najbardziej odległy od schematów. Kate próbuje udowodnić wszystkim, że jest silna i wytrwała, ale odniosłam wrażenie, że gdzieś w głębi duszy czuje się krucha i słaba. Natomiast August jest ciekawszą postacią, ponieważ jak na mężczyznę (i to w dodatku istotę nieludzką), ma bardzo subtelny charakter i unika zła jeżeli tylko może to zrobić. Jeżeli liczycie na to, że między Kate a Augustem coś zaiskrzy, możecie już porzucić nadzieje. "Okrutna pieśń" nie zawiera w sobie wątku miłosnego, co dodatkowo podkreśla jej klimat. No właśnie, a co z klimatem? Choć autorka nie przedstawiła uniwersum w jasny i zrozumiały sposób, to nie można zaprzeczyć, iż mroczny klimat jest odczuwalny już od pierwszych stron. Mamy do czynienia z prawdziwymi potworami, z okrutnym światem, z nieludzkimi praktykami i ciągłym strachem. W końcu znajdujemy się w mieście mroku, a tam nikt nie może czuć się bezpiecznie... Czytałam mnóstwo recenzji "Okrutnej pieśni", z czego prawie wszystkie były pozytywne. Najwięcej recenzentów pisze o oryginalnym pomyśle, jakim jest wpływ muzyki na innych ludzi. Ten motyw mnie nie zaskoczył, ponieważ był już niejednokrotnie wykorzystywany w przeróżnych tekstach kultury. Ale dla osób, które nie są aż tak wymagające, będzie to ciekawe urozmaicenie fabuły. Jak widzicie, mam bardzo mieszane uczucia odnośnie "Okrutnej pieśni". Nie czuję się w pełni usatysfakcjonowana, ale też nie odczuwam dużego rozczarowania. Myślę, że po prostu ta książka nie jest dla mnie. A wszystkim ciekawym dobrze radzę, żeby sami sięgnęli po "Okrutną pieśń" i przekonali się, czy ta historia jest warta uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2018 o godz 23:45 tygrysica dodał recenzję:
Przed lekturą „Okrutnej pieśni” nigdy wcześniej nie słyszałam o twórczości Victorii Schwab, dlatego rozpoczynając swoją przygodę z Kate Harker i Augustem Flynnem nie wiedziałam czego się spodziewać. Cieszę się bardzo z tego powodu, ponieważ dzięki temu nie miałam okazji zepsuć sobie przyjemności z poznania tej historii przez zbyt wygórowane oczekiwania. Piszę o tym, dlatego że rozpoczynając tą książkę można szybko się do niej zniechęcić robiąc sobie właśnie zbyt duże nadzieje. Wszystko z powodu tego, że początkowe rozdziały nie są z rodzaju tych, które pędzą niczym rollercoaster i pochłaniają czytelnika całkowicie. Wręcz przeciwnie. „Okrutna pieśń” jest książką, w której wszystko dzieje się stopniowo. Zaczyna się wolno i z pozoru nieistotnie, aby później wciągnąć oraz zaciekawić czytelnika w takim stopniu, że nie będzie chciał zrezygnować z jej czytania nawet na minutę. „Nawet potwory bały się śmierci.” Historia przedstawiona na kartkach tej powieści niesie ze sobą bardzo istotne dla współczesnych czasów przesłanie. Pokazuje nam, że wbrew pozorom największym zwyrodnialcem wcale nie jest monstrum czy agresywne zwierzę tylko człowiek. Losy Kate są świetnym przykładem na to jak okrutni dla siebie nawzajem mogą być ludzie. Autorka w mistrzowski sposób ukazała tutaj problematykę współczesnych czasów. Duży plus należy się również Victorii Schwab za wykorzystanie motywu muzyki. Przyznam, że byłam dość sceptycznie do niego nastawiona, jednak koniec końców jestem naprawdę pod wrażeniem. Nie spodziewałam się, że w książce za pomocą muzyki można stworzyć tak fascynujący i mroczny klimat. Szybko można zauważyć, że w „Okrutnej pieśni” brakuje wątku romantycznego, tak typowego dla powieści YA. To naprawdę zaskakujące, zwłaszcza że między głównymi bohaterami widać wyraźne chemię. Jednak wbrew wszystkim przesłanką Kate i August nie dają się porwać miłosnym uniesieniom, a ich znajomość nabiera głębi innego rodzaju. „Moja siostra uważa, że chodzi o piękno. Że nasza muzyka nawiązuje do pierwszego pięknego dźwięku, jaki usłyszeliśmy. Ja usłyszałem skrzypce. Ona usłyszała czyjś śpiew.” Gdy przymkniemy oko na odrobinę nużący początek odkryjemy, że Victoria Schwab wykreowała mroczny i intrygujący świat bez oczywistych schematów. „Okrutna pieśń” to jedna z tych książek, które na długo pozostają w pamięci czytelnika. Gorąco polecam! Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Okrutna pieśń” autorstwa Victoria Schwab. Szukaj mnie na: http://tygrysica.tumblr.com/ https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2018 o godz 00:00 Paula Marcin dodał recenzję:
Jest to świat, w którym odżyły potwory, a miasto zostało podzielone na dwie różne części. W jednej z części rządzi Callum Harker, tyran, który każe płacić mieszkańcom za ochronę przed potworami. W drugiej Henry Flynn, który sam próbuje przezwyciężyć zło. Głównymi bohaterami są potomkowie tych rządców. Historia zaczyna się niczym Romea i Julii, czyli dzieci dwóch wrogo do siebie nastawionych rodzin. Trzeba jednak pamiętać, że Katherine Harker i August Flynn, dorastali wśród różnych wartości. Ale czy historia toczy się tak romantycznie jak w Weronie? To już niekoniecznie. Fabuła mocno wciągająca, dodatkowo wartka akcja robi kocioł w głowie i ciężko jest przewidywać przyszłość. Ciekawa książką, którą polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2018 o godz 15:38 Bookish Madeleine dodał recenzję:
„Okrutna pieśń” wzbudziła bardzo dużo emocji za granicą. Jeszcze długo przed jej polską premierą miałam okazję słyszeć ogromną ilość opinii na jej temat, z których zdecydowana większość zaliczała się do bardzo pozytywnych. Naprawdę ucieszyła mnie informacja, że Czwarta Strona postanowiła wydać tę powieść u nas i z niecierpliwością czekałam, aż będę mogła po nią sięgnąć. Dotychczas miałam okazję przeczytać tylko jedną książkę Victorii Schwab („Mroczniejszy odcień magii”), która podobała mi się, ale nie udało mi się jeszcze zdobyć jej kontynuacji. Po zachwytach powtarzających się w recenzjach „Okrutnej pieśni” liczyłam, że się nie zawiodę i również uda mi się cieszyć tą podobno świetną historią. I właśnie tak było. Fabuła tej książki została naprawdę dobrze skonstruowana. Już od pierwszych rozdziałów udało mi się wciągnąć w tę historię i z trudnością przychodziło mi odłożenie jej na bok. W „Okrutnej pieśni” mamy do czynienia z dużą ilością tajemnic (również tych z przeszłości, odgrywających ważną rolę w całej akcji), intryg i różnych skomplikowanych powiązań między bohaterami, które czynią lekturę jeszcze bardziej zaskakującą i nieprzewidywalną. Czytając tę powieść byłam pod wrażeniem tego, jak udało się Schwab stworzyć tak mroczny, pełen niepokoju nastrój, cały czas odczuwalny na kartach książki. O ile sposób wykreowania świata uważam za fantastyczny, to niestety nie mogę tego samego powiedzieć o wszystkich postaciach, których losy obserwujemy w „Okrutnej pieśni”. Mam olbrzymi problem z Kate, która obok Augusta gra główną rolę w całej historii. Już od pierwszych stron nie zapałałam do niej zbyt wielką sympatią i do samego końca to się nie zmieniło. Momentami zupełnie nie rozumiałam jej sposobu myślenia a cel, do którego dążyła, wydawał mi się całkowicie irracjonalny. Wraz z biegiem kolejnych rozdziałów miałam wrażenie, że pod tym względem było coraz lepiej, jednak nie na tyle, żeby odmieniło to moje podejście do tej dziewczyny. Jak dla mnie jej zachowanie było stanowczo zbyt aroganckie i lekkomyślne. Oby w kolejnym tomie było lepiej… Zupełnie inny jest mój stosunek do Augusta – tego bohatera szybko polubiłam i to jemu kibicowałam przez całą lekturę. Spodobał mi się sposób, jaki autorka wybrała rozbudowując jego postać. Z dużą przyjemnością śledziłam jego losy i jestem ogromnie ciekawa, co stanie się z nim dalej. Bardzo dużo osób mówiąc o „Okrutnej pieśni” chwali ją za brak wątku miłosnego. Faktycznie, nieumieszczanie tego motywu w całej historii zdecydowanie działa na jej korzyść, zostawiając dużo miejsca na wydarzenia ważne dla fabuły. Mam jednak wrażenie, że Schwab nie zdecydowała się całkowicie porzucić aspektu romantycznego w tej serii i wydaje mi się, że w kontynuacji się on pojawi (podczas lektury można było zauważyć kilka fragmentów na to wskazujących). Liczę na to, że jeśli wątek miłosny będzie obecny w kolejnym tomie, to będzie pełnił tylko rolę epizodyczną – z jakiegoś dziwnego powodu ciężko mi wyobrazić sobie głównych bohaterów w tego typu relacji. Po zakończeniu czytania „Okrutnej pieśni” czuję ogromny niedosyt. Chciałabym już sięgnąć po kolejny tom i mam nadzieję, że jak najszybciej pojawi się on w Polsce. Ta historia ma duży potencjał i jestem pewna, że można z niej wyciągnąć jeszcze więcej zarówno jeśli chodzi o przedstawiony świat, jak i o poszczególnych bohaterów. Mam nadzieję, że pod tym względem kontynuacja mnie nie zawiedzie. Zazwyczaj nie poświęcam zbyt dużo miejsca aspektowi wizualnemu książki, jednak w przypadku tej powieści muszę o nim wspomnieć. Mam ogromną słabość do skrzypiec, więc sposób wydania „Okrutnej pieśni” bardzo mi się podoba. Zauroczyła mnie zarówno piękna okładka, jak i małe skrzypce umieszczone obok liczb oznaczających numery kolejnych stron. Może to w ogóle nieistotne detale, ale nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła na to uwagi 😀 Historia przedstawiona przez Victorię Schwab naprawdę przypadła mi do gustu. Na jej korzyść bez wątpienia przemawia wciągająca, trudna do przewidzenia fabuła, niebanalnie zbudowany świat oraz przyjemny styl, którym posługuje się autorka. Mimo że mnie nie przekonuje kreacja głównej bohaterki, „Okrutna pieśń” bardzo mi się podobała i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu serii. Ze swojej strony polecam tę historię wszystkim, którzy szukają dobrej, angażującej książki fantasy. Czytajcie, bo zdecydowanie warto <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2018 o godz 16:46 alfabeta dodał recenzję:
Autorkę poznałam czytając pierwszą część jej bestsellerowej trylogii "Odcienie magii", zatytułowaną "Ciemniejszy odcień magii". Od razu się zakochałam. Nieszablonowa fabuła, wielowymiarowe postacie - nawet te drugo- i trzecioplanowe, kreatywne podejście do idei magii, a także fascynujące i żyjące, wciągające światy to specjalność pani Schwab. Każdy zmęczony już oklepanymi schematami - czy to miłosnymi, czy fabularnymi, czy dotyczących osobowości bohaterów w książkach dla młodzieży, ale również i dla dorosłych - powinien zanurzyć się w niekonwencjonalnym i ogromnie interesującym świecie Verity, gdzie potwory stają się ludzkie, a ludzie okazują się potworni. Niepowtarzalni bohaterowie i sceny akcji niczym z najdroższych hollywoodzkich produkcji nie pozwolą żadnemu czytelnikowi odłożyć książki ani na moment, ani o niej zapomnieć przez długi czas. Gorąco polecam każdemu całą twórczość wspaniałej Victorii Schwab (V. E. Schwab)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2018 o godz 20:05 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/02/okrutna-piesn-victoria-schwab.html KATE JEST CÓRKĄ SWOJEGO OJCA Kate chce być bezwzględna i brutalna. Chce rządzić miastem u boku ojca, jednak czy wie o nim wszystko? I przede wszystkim - czy wie wszystko o sobie? Nasza bohaterka, chociaż zbudowana nieco na schemacie trudnej dziewczyny, która pod maską twardzielki ukrywa kogoś znacznie delikatniejszego, była niezwykle ciekawa i chętnie śledziłam jej losy. Jej przeszłość również wzbudzała zainteresowanie i cieszę się, że autorka pokusiła się o rozwinięcie wątku matki dziewczyny. Podobało mi się również nakreślenie otoczenia Kate - Malchaje, w tym okrutny Sloan to zdecydowanie potwory, o których mam nadzieję jeszcze trochę poczytać przy okazji drugiego tomu. Zwłaszcza, że sporo tu namieszały! AUGUŚCIE, ZAGRAJ SWOJĄ PIEŚŃ August przez lata był ukrywany w domu, jednak zawsze marzył o tym, aby walczyć jak jego brat. Z tym, że on chciał walczyć w obronie ludzi. Gdy dostaje szansę wyjścia z domu, jest zadziwiony zadaniem, jakie dostaje - zbliżyć się do córki wroga. Nie tak wyobrażał sobie swoją pierwszą misję. I do samego końca będzie ona nietypowa. August jest Sunajem - najgroźniejszym z potworów, który poprzez muzykę może siać zniszczenie. Jednak czy faktycznie jest taki groźny? Przyznam, że młodego Flynna obdarzyłam większą sympatią niż Kate. Miała na to wpływ z pewnością jego nietypowa tożsamość, bo z takim potworem jeszcze się w literaturze nie spotkałam! Jego rodzina również wzbudziła moją sympatię, a szczególnie tajemnicza Ilsa - pierwsza z Sunajów. Mam nadzieję, że w kontynuacji tej historii dowiem się jeszcze więcej o tych niezwykłych istotach i ich charakterach. POTWORY SĄ WŚRÓD NAS Chociaż powieść ma warstwę fantastyczną, w której to potwory są głównym źródłem strachu, to jednak pojawia się tu również gorzkie przemyślenie o tym, że czasami to ludzi powinniśmy bać się bardziej. Czasami to właśnie oni stają się gorszymi potworami i to właśnie oni sprawiają, że te okropne kreatury w ogóle powstają. Niezwykle podobał mi się taki wydźwięk i już trzymam kciuki, aby drugi tom był równie dobry, co pierwszy. A są na to ogromne szanse, zwłaszcza, że zaskakujące zakończenie pozostawiło otwartą furtkę i spore pole do popisu. STRUKTURA Nasza książka jest niczym pieśń, nawet jeśli chodzi o jej strukturę. Podzielona jest bowiem na preludium, cztery wersy, w ramach których mamy jeszcze podział na numerowane rozdziały i elegię. Narrację autorka powierzyła zaś trzecioosobowemu narratorowi, który naprzemiennie towarzyszy Kate i Augustowi. Co do stylu autorki natomiast - przyjemny w odbiorze i bez większych zgrzytów. Zadowoleni będą również miłośnicy estetycznych wydań, bo Okrutna pieśń zdecydowanie do takich należy. Ozdobne strony z tytułami kolejnych części oraz numeracja rozdziałów w minimalistycznej, jednak pasującej do treści formie. Pod względem technicznym nie mam żadnych zastrzeżeń. PODSUMOWUJĄC Okrutna pieśń to oparta na niezwykle oryginalnym pomyśle historia, która wprowadza nas do Świata Verity. Mocne strony tej powieści to zdecydowanie fabuła, kreacja bohaterów i styl autorki. Minusy? Pojawił się tylko jeden zgrzyt, odnośnie wieku bohaterów, jednak mam nadzieję, że to rozjaśni mi się jakoś w drugim tomie. Podsumowując, spędziłam z tą książką bardzo dobrze czas i czytało mi się ją szybko i płynnie. Zadowoleni z lektury powinni być miłośnicy intrygujących i pomysłowych koncepcji oraz fantastycznych wizji alternatywnej rzeczywistości. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-01-2018 o godz 19:06 Gabriela Rutana dodał recenzję:
Autorka wciąga nas w niepokojący obraz rzeczywistości. Tło fabularne to postapokaliptyczny świat, w którym ludzie starają się żyć normalnie. Z jednej strony mamy spokojną wieś, później miasto, ulice przepełnione zabieganymi mieszkańcami, zwykłą szkołę pełną uczniów. Po zmroku, w północnej części miasta Harkera demony wychodzą z ukrycia. Po drugiej stronie nie znajdziecie szkoły, ale za to obraz niczym po wojnie. Tam Flynnowie cały czas walczą z potworami. Gdzie wolałbyś mieszkać? Klimat tej książki jest niesamowity. Ma w sobie siłę przyciągania, coś, co sprawia, że dosłownie nie można się od nie oderwać. Tego właśnie oczekuję od urban fantasty! Za pomysł, styl i bohaterów daje pisarce duży plus. Schwab nieśpiesznie prowadząc fabułę, zaskakiwała mnie nowymi wątkami i wymyślonym światem, który jest nieszablonowy, ale zarazem prosty i oczywisty – bo czego boimy się najbardziej, jeśli nie potworów? Schwab wykorzystała najbardziej znany motyw strachu, ubrała go w nową formę, tworząc Corsajów, Malchajów i Sunajów — rodzące się ze zbrodni monstra. Zadała nam również pytanie, czy człowiek nie jest jednym z nich? http://recenzentkiksiazek.blogspot.com/2018/01/okrutna-piesn-victoria-schwab-potworze.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2018 o godz 10:41 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Victoria Schwab już za pomocą swojej powieści Mroczniejszy odcień magii udowodniła, że potrafi tworzyć niesamowite i niepowtarzalne historie. Nie inaczej jest w przypadku Okrutnej Pieśni. Choć książka jest skierowana raczej do młodzieży, to w ogólnym rozrachunku wpasowuje się w gatunek dark urban fantasy, a to zdecydowanie coś, za czym przepadam. Na polskim rynku nie ma zbyt wielu powieści tego typu, dlatego tym bardziej warto zapoznać się z historią Kate Harker i Augusta Flynna. Choć tak naprawdę przemawia za tym jeszcze wiele innych powodów. Akcja powieści rozgrywa się w niesamowicie opisanym świecie. To taka postapokaliptyczna wizja podzielonego miasta, w którym niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku. I wydawać by się mogło, że mieliśmy z tym do czynienia już wiele razy, chociażby w Niezgodnej, czy też z czymś podobnym w przypadku znakomitych Igrzysk Śmierci, a także w wielu innych książkach tego typu, jednak styl Schwab sprawia, że jest to coś zupełnie innego, niespotykanego, oryginalnego. Z ludzkiej przemocy rodzą się potwory, istnieją ich trzy rodzaje, a każdy posiada konkretne cechy, które go charakteryzują i sprawiają, że wzbudzają one w ludziach lęk. Porządek na ulicach miasta jest utrzymany dzięki Callumowi Harkerowi, który przejął władzę nad monstrami. Ale istnieje trójka potworów zwanych Sunajami, nad którymi nie potrafił zapanować… Rozgrywające się wydarzenia poznajemy z dwóch perspektyw. Pierwszą jest perspektywa Kate, córki Harkera. To istna buntowniczka, która brnie po trupach do celu. Czasami dosłownie. Nie boi się pobić koleżanek ze szkoły czy spalić kaplicy. Chce być taka jak jej ojciec. Chce budzić strach i respekt. Chce, aby ojciec był z niej dumny. Przyznam szczerze, że polubiłam tę szaloną dziewczynę. W wielu momentach byłam w stanie się z nią identyfikować. To taka twarda dusza, śmiało idąca przez życie, która swoim zachowaniem potrafi zaskoczyć czytelnika. Jest niebezpieczna i nieprzewidywalna. Podoba mi się. Druga perspektywa to przeżycia Augusta Flynna, potwora w ludzkiej skórze, który za pomocą pieśni wygrywanej na skrzypcach potrafi odebrać ludziom duszę. Żywi się nimi, jednak chce być tym dobrym bohaterem w swojej bajce. Jednym słowem, w ogóle nie przypomina potwora. Victoria Schwab stworzyła naprawdę porywający świat i zadbała o jego szczegółowe przedstawienie. Choć stopniowo dawkuje nam informacje o świecie Verity, to przed naszymi oczami już od pierwszych stron zaczyna się on budować w naszej wyobraźni. W mocny i dosadny sposób, począwszy od samochodu, którym jeździ Kate, na brutalnych scenach walki kończąc. Ta historia to po prostu pełnowymiarowa i niezwykle dopracowana opowieść, porywająca czytelnika w swoje objęcia po prostu momentalnie, nawet nie wiadomo, kiedy. Pięknie nas otacza swoimi mackami, a potem nie chce wypuścić. A właściwie nie! To my nie chcemy, żeby nas wypuściła! Cały ten klimat, ta nieziemska atmosfera, Ci bohaterowie! To się po prostu chce czytać, stale i ciągle! Wciąga maksymalnie. Zdecydowaną zaletą tej książki jest nieprzewidywalność. Naprawdę. Victoria Schwab nie trzyma się schematów, nie powiela tego, co już było. Idzie swoim rytmem, nie boi się przekraczać granic i naprawdę potrafi zaskoczyć. Nie tylko samym pomysłem na fabułę i świat, w którym rozgrywa się akcja, ale również fabularnymi zwrotami i decyzjami podejmowanymi przez bohaterów. Tak naprawdę nie można wiedzieć, czy zaraz cegła nie spadnie nam na głowę. Jednak jedno jest pewne – w tej książce nie ma schematów, nie ma nawet romansu, choć wielu osobom mogłoby się wydawać, że takowy się narodzi, ale nie! Są piękne relacje, poruszające, ale nie ma kolejnego, ckliwego, zakazanego romansu. I tak naprawdę poruszane są tutaj ciekawe i konkretne tematy: dobro i zło, walka, przetrwanie, poszukiwanie siebie, ale w zupełnie innym stopniu niż znamy to z powieści typowo młodzieżowych, nawet młodzieżowo-fantastycznych. Okrutna Pieśń to naprawdę udana pozycja. Porządnie napisana, wciągająca, konkretna i pozbawiona stereotypów. Uwielbiam książki, które mnie zaskakują i to w takim stopniu, że naprawdę mówię w trakcie lektury: „Wow!”. Oby tak dalej! www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2018 o godz 21:43 Bookwormpl dodał recenzję:
Całość recenzji na blogu: http://bookwormpl.blogspot.com/2018/01/55-okrutna-piesn-victoria-schwab.html Przygotujcie się na górską kolejkę po fabule tej książki. Uwierzcie mi lub nie, ale ta książka jest tak dobra, że nie da się w inny sposób o niej napisać. Po raz kolejny Czwarta strona pokusiła się o wydanie książki z urban fantasy i nie ukrywam, że po ostatnio przeczytanym "Królu kier" bałam się zacząć w ogóle tą książkę. Jednak kiedy dostałam propozycję jej zrecenzowania, powiedziałam sobie: "Nie przesadzaj, jedna książka nie przekreśli całości". I tak właśnie się stało! Ta książka jest godna uwagi, ale dlaczego? Już śpieszę z wyjaśnieniami... [...] Już od wielu wielu miesięcy nie przeczytałam młodzieżówki, która nie była przesiąknięta błahym motywem pierwszej miłości, zakochania. Tego motywu tu nie ma. Wspaniały jest za to motyw rozwoju znajomości głównych bohaterów i ich podejścia do wzajemnych problemów. Nie potrzebna jest tu miłość, by móc być dla kogoś wsparciem. Świetny przekaz dla młodzieży, ukazujący jak wielką wartość stanowi przyjaźń i wsparcie drugiego człowieka. Jeśli szukasz książki pełnej akcji, która nie pozwoli, byś choć na chwilę ją odłożył na bok to kupuj "Okrutną pieśń"! Całkiem nowy świat, zaskakujący bohaterowie, wartka akcja i świetnie skonstruowana fabuła, to jedynie kilka pozytywnych elementów tej książki. Nie zwlekaj, pędź do księgarni lub zamów online!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2018 o godz 19:26 Sebastian Adamczyk dodał recenzję:
Recenzja z bloga: zatraceni w kartkach Słuchajcie. Jestem w takim szoku, że nie wiem od czego zacząć. Ta książka jest taka idealna, że nie wiem jaki może mieć minus. Od dłuższego czasu zauważam, że czytam same świetne książki, ale "Okrutna pieśń" to jakiś ewenement... Victoria Schwab stworzyła dla nas książkę, której akcja toczy się w mieście Prawdziwość, które jest podzielone na dwie części. Wcześniej na terenach miasta panowała wojna, jednak na mocy porozumienia zostało ono podzielone. Część rodziny Hekerów i rodzinę Flynnów. Niby spoko, ale... W tym świecie pojawiają się też potwory. Takie prawdziwe P O T W O R Y. Co prawda dzielimy je na 3 grupy. A skąd się one biorą? A no są skutkiem działania niewyobrażalnego zła jakim jest zabójstwo. Te najrzadsze, których jest baardzo mało, pojawiają się jako efekt masowej śmierci np. wybuch bomby. Najciekawsza z nich, to ta najrzadsza, która pochłania ludzką duszę muzyką. Uroczo, prawda? Kate, czyli córka Harkera, jest typową buntowniczką. W ciągu pięciu lat zmieniała sześć razy szkołę, żeby w końcu zamieszkać z ojcem i pokazać światu, że jest taka jak on. Dopina swego w całkiem ciekawy sposób, o którym czytamy w preludium. Nie jest słabiutką dziewczynką, która potrzebuje obrońcy. To raczej inni potrzebują się bronić przed nią Teraz uczy się w normalnej, przeciętnej szkole w mieście. Do tej samej szkoły trafia nasz August, czyli jak się domyślacie ten najrzadszy z potworów. Jego zadaniem jest zbliżyć się do Kate, obserwować ją i dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Chłopak jest tak naprawdę potworem tylko z nazwy. Tak naprawdę, to cudowne stworzenie, które ma pytania i problemy wynikające z tego kim jest. Powiedziałbym, że jest ideałem. Jest delikatny, czuły ale i oddany, kochany i potrafi się poświęcić w obronie bliskich. OKŁADKA Jejku. Ona jest cudowna. Te skrzypce, czcionka, no urocze. I to nie jest przypadek, że akurat taki tytuł i taki instrument. Wcale. Książka pięknie się prezentuje na zdjęciach, na półce a nawet czytając ją na szkolnym korytarzu wygląda się z nią uroczo (tak, słowo "uroczo" to moje nowe, ulubione słowo). Litery tytułu są wypukłe i no muszę się przyznać, ale nie mogłem się powstrzymać i cały czas jeździłem palcem po literkach. Może się wydawać, że to przeciętna książka o przetartych szablonach, ale nie! Tak się tylko wydaje. W rzeczywistości "okrutna pieśń" jest tak oryginalna, że nie ma bata, by się nią znudzić. Jeśli myślicie, że to kolejna seria o bohaterach, którzy zakochują się od pierwszego wejrzenia, to jesteście w wielkim błędzie. Podobnie jak Maja, która jest ambasadorką Czwartej Strony, stwierdzam, że dawno nie było książkowej pary, która tak do siebie pasuje jak Kate i August. "Okrutna pieśń" to nie jest książka o relacji między Kate i Augustem. Dziewczyna chce pokazać ojcu że jest godna być jego córką. On nie dostrzega tego. Chłopak natomiast nie jest dumny z tego kim jest. Chciałby być człowiekiem a nie potworem, który może zabić. Spotyka się z uczuciem odrzucenia, bo wie, że jeśli ludzie się dowiedzą kim jest naprawdę, jego życie nie będzie takie samo. To bardzo trudne tematy- odrzucenie, brak akceptacji czy bezsilność w sytuacji jakiej znajdują się bohaterowie. Jednak na przykładzie Augusta i Kate autorka w bardzo fajny sposób to opisuje. Naprawdę świetnie jej to wychodzi. Podsumowując. "Okrutna pieśń" to książka, którą muszą przeczytać wszyscy. Nie jest istotne czy lubisz fantasy czy nie. Wczujesz się w klimat bez problemu. Książka niesie ze sobą wartości nieprzemijające i odpowiedzi na pytania, które stawia współczesny nastolatek. Jeśli miałbym wytypować książkę, która za sto lat powinna znaleźć się w zakresie lektur obowiązkowych do matury podstawowej, zaliczyłbym tam właśnie "Okrutną pieśń" Victorii Schwab. Nie ma co się oszukiwać. Książka jest tak dobra, że skala do 5 pkt., jest za mała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2018 o godz 14:13 Z herbatą wśród książek dodał recenzję:
Jak wyglądałby świat, gdyby każdy akt przemocy nie tylko przemieniał ludzi wewnętrznie, ale i przybierał materialną formę, w postaci potwora? Taką właśnie rzeczywistość stworzyła Victoria Schwab w powieści “Okrutna pieśń”, rozpoczynającej serię Świat Verity. Ludzkie zbrodnie nie pozostają bez echa, ale z każdej z nich rodzi się monstrum: drapieżny Corsaj, krwiożerczy Malchaj, lub Sunaj, który za pomocą muzyki może ukraść człowiekowi duszę. Obszar dawnych Stanów Zjednoczonych podzielony jest na dziesięć Terytoriów, o sugestywnych nazwach, takich jak: Męstwo, Dobrobyt, Niezłomność czy Prawdziwość, daleko im jednak do ideału. Stolicę Prawdziwości przedziela mur - w jednej części rządzi brutalny Callum Harker, trzymający potwory na smyczy i zapewniający ludziom płatną ochronę, w drugiej natomiast przywódcą jest Henry Flynn, który sprzeciwia się bezwzględnym metodom Harkera i dąży do utrzymania rozejmu między dwiema częściami miasta. Córka Calluma, Kate, desperacko chce udowodnić ojcu, że jest godna jego nazwiska, nie zważając na cenę, natomiast podopieczny Flynna, August, oddałby wszystko, aby być człowiekiem, należy jednak do rasy Sunajów. Kiedy ścieżki tych dwojga nastolatków przecinają się, rozpoczyna się niebezpieczna gra, a kruchy pokój w Mieście Prawdy staje pod jeszcze większym znakiem zapytania. Czy potwór może pozostać człowiekiem, a człowiek dorównywać okrucieństwem potworom? Przyznam szczerze, że na początku miałam bardzo mieszane uczucia odnośnie do tej książki, nie potrafiłam wciągnąć się w fabułę ani przekonać do dwójki głównych bohaterów, jednak im bliżej końca, tym bardziej rosło moje zainteresowanie, aż w końcu ostatnie 200 stron przeczytałam za jednym posiedzeniem. Nie była to więc dla mnie jedna z tych książek, które wciągają od pierwszych stron, ale cieszę się, że nie zniechęciłam się po kilku rozdziałach i doczytałam ją do końca. Postapokaliptycznych powieści YA powstało już wiele, przez co autorzy nie mają łatwego zadania, jeśli chcą wymyślić coś oryginalnego. Victorii Schwab udało się jednak stworzyć świeżą i bardzo interesującą wizję świata, w którym zło rodzi zło w dosłownym, namacalnym sensie, pozostawiając na ludziach piętno i zwiększając niebezpieczeństwo, od którego ostatecznie nie jest w stanie nikogo ochronić żadna cena, zapłacona chciwemu przywódcy. Ciekawe są też trzy rodzaje potworów, które rodzą się w zależności od popełnionej przez człowieka zbrodni. Podczas gdy Corsaje i Malchajowie są źli do szpiku kości i śmiertelnie niebezpieczni, Sunaje są o wiele bardziej niejednoznaczni, ponieważ wyglądem nie różnią się od ludzi i mogą pożywiać się tylko grzesznikami, na których ciąży piętno zła. To skłania do refleksji, czy zabicie zbrodniarza ciągle jest morderstwem, czy tylko wymierzaniem sprawiedliwości. Całosć recenzji na: www.zherbatawsrodksiazek.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kasacja Mróz Remigiusz
11,99 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przepaść Paver Michelle
29,49 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu końcowym. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe, przetwarzamy je w celu poprawy jakości usług oraz w celach analitycznych i marketingowych aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień plików cookie znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.