Nie zgadzam się z przedmówcą.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Książka jest bardzo ciekawa,a to za sprawa właśnie wykreowanego świata,intryg oraz ilości postaci,którzy nie są z góry podzieleni na czarnych i białych.Każdy z nich ma w sobie odcień szarości.Każdy z bohaterów przede wszystkim różni się od pozostałych.Przez to wszystko fabuła okazuje się czasami nieobliczalna.Oczywiscie zdarzają się sytuacje,które czytelnik może łatwo rozwiązać i przewidzieć,ale jest ich mało.Steven Erikson jest mistrzem fantasy i długo nim pozostanie,ponieważ żaden inny autor nie stworzył czegoś,na miarę Malazańskiej Księgi Poległych.Tolkien wykreowałWłasny świat, ale bardzo typowy.Erikson stworzył coś zupełnie innego.Każdy zakamarek nosi w sobie mnóstwo tajemnic,a bohaterowie często są ze sobą powiązani przeróżnymi wydarzeniami z przeszłości.Bardzo polecam książkę i wystawiłbym jej ocenę nawet 10,gdyby była taka skala.ŻebyJąZrozumiećTrzebaSięSkupić.JestToPowieśćDlaAmbitnychLudzi,którymZnudziłySięJużInneKsiążki,mająceProstąFabułęIKilku,ograniczonychCzęstoBohaterów.
Ta recenzja przydała się 3 razy
Zbyt droga i zbyt nudna. Zaoszczędź sobie frustracji i kup cośinnego do czytania.
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
W jednym zdaniu: nie warto kupować, ani nawet pożyczać taj książki w bibliotece. A to ponieważ, jakby nie podejść do tematu, ta książka jest nieciekawa. Pokrętna zachęta na okładce nie kłamie wprost. Jest tam jakieś bogactwo wykreowanego świata w tej powieści... "Zapomniano" tylko dodać, że cała reszta książki jest słabiutka. Czytelnik już po 50 stronach zaczyna gubić się w niezliczonej ilości (zupełnie niepotrzebnych) imion. Nie wiem po co to, ponieważ ten natłok bohaterów pierwszo- i drugoplanowych zupełnie nie przyczynia się do podniesienia jakości książki. Zupełnie jakby autor się uparł bo to "cool". W zamian polecam raczej Glena Cooka (Czarna kompania). Podobna przytłaczająca atmosfera nadchodzących konfliktów zbrojnych, ale z dużo większym kunsztem literackim. Nie do końca to samo, ale o niebo lepsze.
zwiń