Czarna Madonna (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:
okładka miękka, 2017 27,93 zł
empik

Sprzedaje empik

Cena:
27,93 zł
Cena:
39,90 zł
Oszczędzasz:
11,97 zł (30%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy  w  24 godziny
Dodaj do koszyka Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy

Dodaj ten produkt do jednej z utworzonych przez Ciebie list i zachowaj go na później.

Opis

Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego.
 
Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż przybrzeżna nie odnajduje wraku, a co jakiś czas do kontroli lotów dociera sygnał z transpondera.
 
Co stało się z boeingiem? Jaki związek ma jego zniknięcie z podobnymi zdarzeniami?
I jakie znaczenie ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną?
 
Pierwsze odpowiedzi każą Filipowi sądzić, że niewiedza naprawdę jest błogosławieństwem.

Dane szczegółowe

Tytuł: Czarna Madonna
Autor: Mróz Remigiusz
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-07-19
Forma: książka
Indeks: 21444272

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,3
5
39
4
21
3
19
2
21
1
23
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
76 recenzji
21-09-2017 o godz 10:44 Karolina Staniewicz dodał recenzję:
W najśmielszych snach nie przypuszczałam, że kiedyś napiszę o książce TEGO autora, że była słaba. Jednak nawiązując do tematu „Czarnej Madonny” nie znacie dnia ani godziny. Stało się. Samolot irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie, jednak nie dociera na miejsce. Wieże kontrolne tracą kontakt z maszyną. Nie wiadomo gdzie się podziewa, nic nie wskazuje na zamach terrorystyczny czy katastrofę. Nadzieje osobom, których bliscy znajdowali się na pokładzie Boeinga 747 daje fakt, że co jakiś czas do kontroli lotów dociera sygnał z transpondera. Wśród czekających na sygnał i informację o pasażerach jest Filip, którego narzeczona miała odwiedzić Jerozolimę. Przerażony perspektywą utraty ukochanej na własną rękę próbuje dowiedzieć się co się stało z samolotem. Po pierwszych poszukiwaniach okazuje się, że to nie jedyne takie zdarzenie a zaginięcia samolotów zdarzały się już wcześniej… Gdy Filip znajduje kojne odpowiedzi z każdą zaczyna wątpić w to czy wiedza była mu potrzebna. Z czytelniczą przykrością, jako fanka Remigiusza Mroza muszę stwierdzić, że „Czarna Madonna” nie podobała mi się zupełnie. Może ostatnie 60 stron było w porządku, niestety przez 400 pozostałych zastanawiałam się „dlaczego?”. To nie był „polski Stephen King”, to nie był nawet horror. Ta powieść to dziwna zbitka, której nie jestem w stanie określić. Ilość „czarnego śluzu” w każdym rozdziale powala. Więcej faktów nie zdradzę, na pewno część z was już ją posiada albo ma taki zamiar więc nie będę opisywać szczegółów tej opowieści. Napiszę tylko, że „Czarną Madonnę” odkładam na tę stronę półki z książkami, do których nie wracam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2017 o godz 15:05 Merry dodał recenzję:
Na tę książkę polowałam już jakiś czas temu, jednak z racji tego, że czekał mnie lot samolotem, wolałam zająć się nią po powrocie (z wiadomych powodów — opis z tyłu okładki). W tej chwili jestem ponad tydzień po jej przeczytaniu i nadal, na wspomnienie niektórych fragmentów, przechodzą mnie dreszcze... "Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym". Już wiecie, dlaczego wolałam wstrzymać się z lekturą do powrotu. Czułabym się z nią niekomfortowo w trakcie lotu. Wracając do fabuły. Na pokładzie samolotu znajdowała się między innymi narzeczona Filipa (głównego bohatera), która pielgrzymowała do Ziemi Świętej. Przez pierwsze godziny po podaniu informacji o zaginięciu maszyny, jest jeszcze nadzieja, że się odnajdzie. Co się stało z boeingiem i jego pasażerami? Co stoi za kolejnymi nie dającymi się wyjaśnić zjawiskami, które szczególnie dotkną Filipa? Jaki związek z tym wszystkim ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną? Może lepiej byłoby te pytania pozostawić bez odpowiedzi... "Mam nadzieję, że podobne przeżycia nie towarzyszyły Ci podczas lektury. A zarazem, że chociaż raz udało mi się przestraszyć Cię choćby trochę..." Tak, zdecydowanie i to nie trochę. Do tej pory nie czytałam książki, która przeraziłaby mnie w taki sposób, że pomimo niesamowicie wciągającej fabuły, musiałam sobie robić krótkie przerwy przed kolejnym fragmentem. Autentycznie momentami przechodziły mnie dreszcze ze strachu, ale nie był to strach przed czymś wyimaginowanym. To świadomość, że takie rzeczy dzieją się naprawdę. Może nie wszystkie, ale większość tak i może to dosięgnąć w zasadzie każdego. Tak, to jest przerażające i to bardzo, a przynajmniej dla mnie, ale patrząc pod względem książki, to coś, co jest jej ogromną zaletą, bo chyba każdy czytelnik uwielbia powieści, które wywołują w nim prawdziwe emocje... Ciąg dalszy na https://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2017/09/czarna-madonna-remigiusz-mroz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2017 o godz 13:00 Agata Tkaczyk dodał recenzję:
Wydaje mi się, że autor sam do końca nie wiedział, co chce przekazać w tej książce. Liczyłam na to, że skupi bardziej swoją uwagę na wspomnianym w tytule obrazie, a tak jak już ktoś ocenił wcześniej potraktował go bardzo powierzchownie. Jestem rozczarowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2017 o godz 14:25 Joanna Piankowska dodał recenzję:
Choć nie przepadam za horrorami ta książka wciąga jak cho... !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2017 o godz 22:00 AB12345 dodał recenzję:
Lubię Mroza ale przyznaję się, że w tym przypadku nie do końca rozumiem, o co chodzi i co było ideą przewodnią. Do tego historia obrazu Czarnej Madonny potraktowana dość powierzchownie, opis Klasztoru Jasnogórskiego z rzucającymi się w oczy błędami a Meksyk widziany zza szyb autobusu. Mimo prób stworzenia mistycznego klimatu, powieść tylko dla prawdziwych wielbicieli autora. Ocena 2.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2017 o godz 14:22 dominik.mamelka dodał recenzję:
"Czarna Madonna" to jedna z gorszych książek tego autora. Miał być przerażający horror. Niestety wyszło coś co nawet koło horroru nie leżało. Uwielbiam Remigiusza Mroza ale jestem zawiedziony
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2017 o godz 10:43 Agnieszka Morka dodał recenzję:
jak zawsze, Remigiusz Mróz nie zawodzi. Horror ,,Czarna Madonna,, to majstersztyk. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-09-2017 o godz 21:39 tygrysica dodał recenzję:
Nie czytałam wielu książek Remigiusza Mroza, ale lektura serii o Chyłce i Zordonie pozytywnie mnie zaskoczyła. Tak bardzo, że postanowiłam sięgnąć po inne książki tego autora. W ten sposób wpadła w moje ręce „Czarna Madonna”. Książka, którą szumnie zapowiadano jako równą twórczości Stephena Kinga, a w rzeczywistości nie mającej za wiele z nią wspólnego. „Czarną Madonnę” ciężko nawet określić mianem horroru, ponieważ nie ma tutaj ani krzty atmosfery grozy. Podczas czytania nie poczułam nawet najmniejszego dreszczyku emocji, nie wspominając już o odczuwaniu strachu. Według mnie Mróz za bardzo skupił się na szczegółach przez co zupełnie zapomniał o pozostawieniu miejsca dla wyobraźni, co jest kluczowe dla tego gatunku. Sama akcja była po prostu nużąca. Można by tą książkę skrócić spokojnie o jakieś sto stron. O bohaterach nie będę lepiej nawet wspominać. Mdli oraz nijacy. Zakończenie totalnie mnie rozczarowało. Pojawiło się jakby znikąd i było dla mnie zwyczajnie nie zrozumiałe. Nie doczekałam się też wyjaśnienia wielu wcześniej powstałych wątków. Warto jednak docenić ogrom pracy włożony w zbierani informacji przez autora, które same w sobie są zaskakująco interesujące. „Czarna Madonna” wydała mi się powieścią stworzoną na siłę. W porównaniu z wcześniej wspomniana serią o Chyłce wypada po prostu słabo. Remigiusz Mróz zdecydowanie powinien pozostać przy literaturze sensacyjnej, a o horrorze zapomnieć raz na zawsze. Aleksandra Szukaj mnie na: http://tygrysica.tumblr.com/ https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2017 o godz 23:20 Mozaika Literacka dodał recenzję:
Niektórzy głośno wyśpiewują jej imię, aby w ten melodyjny sposób podziękować za matczyną opiekę oraz nieustanną przestrogę przed kuszącym nas złem. Inni natomiast pielgrzymują na Jasną Górę i godzinami modlą się przed jej nieskazitelnie czarnym obliczem. Niemal afrykański wygląd Czarnej Madonny od lat zdaje się być zagwozdką dla najlepszych badaczy, a tym samym stanowi idealny materiał do snucia najbardziej mistycznych intryg. Właśnie ten zagadkowy wizerunek Matki Bożej wykorzystuje Remigiusz Mróz, aby świadomie nadać nowej powieści mocno religijnego wydźwięku. Czy Czarna Madonna, tak hucznie promowana jako niemal rasowy horror religijny, rzeczywiście mrozi krew w żyłach? Remigiusz Mróz po raz kolejny przeprowadza literacki eksperyment, aby w jawny sposób skonfrontować własne możliwości z coraz bardziej wymagającą publicznością. Tym razem stawia na dwie nowości, z czego jedna oznacza wejście w nowy dla siebie gatunek literacki – horror religijny, drugą natomiast stanowi głos głównego bohatera, gdyż to właśnie jemu polski pisarz wyznacza rolę narratora tej powieści. Pozwolę sobie najpierw przyjrzeć się klasyfikacji gatunkowej, gdyż zdaje się ona być tematem niejednej czytelniczej dyskusji. Okazuje się bowiem, że chociaż pierwszy horror Remigiusza Mroza fragmentarycznie można uznać za wywołujący dreszcze i poczucie grozy, to jednocześnie brakuje w nim typowej dla tego gatunku mglistej atmosfery oraz szczypty niedopowiedzenia, które wypełniłyby umysł czytelnika tak proszącą się tu aurą niepewności. W zamian autor regularnie drąży temat zaginięcia samolotu i skłania odbiorcę do ciągłego weryfikowania, o co w tym wszystkim chodzi. Takie podejście spycha klasyczny strach na boczny tor, a gdy doda się do tego żwawe, choć miejscami nierówne tempo, jak również mocno mistyczne zaplecze, można spokojnie uznać, że Czarna Madonna to niemal rasowy thriller – do wyboru pozostaje jedynie, czy jest on bardziej religijny, czy może jednak katastroficzny. Osobiście stawiam na ten pierwszy. Nietypowa dla Remigiusza Mroza narracja pierwszoosobowa początkowo wydaje się natomiast całkiem sensownym zabiegiem, gdyż akcentuje osobisty stosunek narratora do przedstawionych wydarzeń. Niestety, jest to wrażenie jedynie tymczasowe. Po chwili widać bowiem, że autor temperuje emocje głównego bohatera na tyle hardo, że ten, zamiast chociażby symbolicznie rozpaczać nad utratą ukochanej, zapomina o jakichkolwiek ludzkich odruchach i beznamiętnie wdziera się w labirynt samodzielnego śledztwa, aby własnymi siłami zweryfikować, co tak naprawdę wydarzyło się na pokładzie linii Air Hibernia. Kreacja Berga okazuje się jedną z większych kul u nogi tej powieści, gdyż ten, nieustannie buchający wszechwiedzą mężczyzna, w oczach nawet mniej uważnego czytelnika sprawia wrażenie nie tylko mało wyrazistego, ale też doszczętnie niezdecydowanego. Nawet, gdy sytuacja jasno wymaga od niego wyrażenia głębszego szoku lub przerażenia, jego reakcje są tak niejasno wystylizowane, że zwyczajnie trudno uznać je za autentyczne. Chociaż można mieć zastrzeżenia, zarówno do przypisanego gatunku, jak i do wprowadzonej narracji, to jednocześnie trzeba przyznać, że autor nadał swej powieści zaskakująco merytoryczny kształt. Remigiusz Mróz podpiera bowiem opis tragicznej katastrofy lotu Japan Airlines 123 autentycznymi zapisami nagrań z czarnych skrzynek, przeprowadza też fundamentalną analizę wybranych zapisów biblijnych, a także wyjątkowo obszernie porusza się w temacie obecności sił nadprzyrodzonych, opętania oraz egzorcyzmów. Tak intensywne wkroczenie w sferę stricte religijną może przynieść opory niezdecydowanemu odbiorcy, ale całość pokazuje, że autor nie narusza jakkolwiek zasad wiary katolickiej i drąży jedynie te skały, w których inni twórcy wiercili już wielokrotnie. Warto wspomnieć, że Czarna Madonna utrzymana jest w stylu charakterystycznym dla prozy polskiego pisarza, towarzyszy jej więc nadzwyczaj przystępny język, dość szybkie tempo, a także stale rosnące napięcie. Nie ma wątpliwości, że popularny polski pisarz odważnie prze do przodu i świadomie otwiera sobie drzwi do kolejnych gatunków literackich. Tym razem postawił na rasowy horror religijny, ale ten odgórny przypis w mojej ocenie jest dla niego nieco krzywdzący. Przedpremierowe porównania do prozy Stephena Kinga są natomiast zbyt pośpieszne i prawdopodobnie też mylące. Możliwe, że Czarna Madonna w oczach niektórych horrorem jest, ale niezaprzeczalnie łatwiej dojrzeć w niej cechy mniej lub bardziej typowego dreszczowca. Chociaż nowy twór Remigiusza Mroza niezbyt komfortowo czuje się pod szyldem powieści grozy, to jednak wyraźnie lekki styl, odpowiednio rosnące napięcie i mocno merytoryczny wkład sprawiają, że książkę pochłania się wręcz błyskawicznie. Miłośnicy twórczości polskiego pisarza powinni zatem spokojnie znaleźć w tej osobliwej fabule co nieco dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2017 o godz 12:15 Anna Kosznik dodał recenzję:
Mam wrażenie, że Mróz tym razem poszedł na ilość a nie na jakość, a szkoda, bo książka miała niezły potencjał
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2017 o godz 10:36 KATARZYNA GAWIN dodał recenzję:
Horrorem bym tej książki nie nazwała, jednak thillerem( to też duze słowo) religijnym już bardziej. Czyta się szybko i przyjemnie. Jest wciągająca. Jednak aby przebrnąć trzeba tak jak ja mieć pierwszy raz do czynienia z książką o charakterze religijnym i czytać z ciekawoscią lub po prostu lubić takie ksiażki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2017 o godz 22:05 Anonim dodał recenzję:
jak dla mnie, Remek ma dużo lepsze książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2017 o godz 08:46 gosiagw dodał recenzję:
Przeczytałam w ciągu jednego dnia. Uwielbiam taką tematykę! I pomimo tego, że dużo czytam przez co troszkę udało mi się przewidzieć, autor kilka razy bardzo mnie zaskoczył. Pan Mróz dokonał wg mnie czegoś, co do tej pory wydało mi się niemożliwe - napisał prawdziwy polski thiller! I to taki, który naprawdę ciężko odłożyć na półkę nie kończąc czytania kolejnego rozdziału. Do tej pory prawdziwe horrory i thillery zawsze były domeną amerykańskich lub skandynawskich autorów. Brawo!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2017 o godz 20:59 Anonim dodał recenzję:
Książka może trzyma w napięciu ale to kompletnie nie mój klimat. Za dużo religii, za dużo łaciny i za dużo krzyczących demonów. Wersja audiobook zmasakrowana wrzaskami, jedzeniem i dziwnymi odgłosami. Panie Remigiuszu, czekam na kolejny rewelacyjny kryminał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2017 o godz 10:41 Cezary Boruch dodał recenzję:
polecam w miare dobrze się czyta na jesienne wieczory w sam raz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2017 o godz 10:28 Sylwia Grochala dodał recenzję:
Thriller godny polecenia. Nie lubię krwawych książek, przerażają mnie te, które w swoim przekazie działają na emocje i psychikę - ta mnie przeraziła. Czyli efekt zamierzony przez autora, został osiągnięty :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-08-2017 o godz 18:18 Okoń w sieci dodał recenzję:
RECENZJA VIDEO: https://youtu.be/r6tFeFZaiV4 Żeby było jasne. To nie jest horror. To książka z elementami grozy, która odzywa się w nas dopiero, kiedy podejmujemy się refleksji na temat strefy sacrum. Nazwanie 'Czarnej Madonny' interpretacją biblijnych passusów nie jest nadużyciem. Ocierająca o fantastykę fabuła przenika się z wiarygodnymi faktami o naszej religii, które padają z ust głównego bohatera. To może powodować lekki niesmak i problemy z interpretacją. Momentami fabuła tak mocno schodzi na dalszy plan (o losie), że sama książka staje się kopalnią creepy ciekawostek o kościele. Dla kogoś lubiącego tematykę - wybornie. W innym przypadku może zaboleć brak typowo sensacyjno-kryminalnej konstrukcji. No i to zakończenie. Efekt motyla w incepcji. Czyli aviomarin na podróż tym samolotem wysoce wskazany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2017 o godz 21:29 Anonim dodał recenzję:
książki, która czyta się w niesamowitym tempie z równie dużymi emocjami. dla mnie rewelacja 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2017 o godz 11:56 Anonim dodał recenzję:
Książka fajna, ale nie powalająca. Bardziej jest to horror niż thriller.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-08-2017 o godz 11:29 Anna Kapela dodał recenzję:
Szybka przesyłka , dziękuję, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2017 o godz 21:46 Weronika dodał recenzję:
Dostawa ekspresowa. Przemiły kurier. Książka jest bardzo ciekawa. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2017 o godz 12:19 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Mało rzeczy jest mnie w stanie przestraszyć... Nigdy nie potrafiłam bać się czytając książki, a tym bardziej oglądając horrory. Dlatego też byłam bardzo ciekawa, jak zniosę podróż samolotem Air Hibernia. Cenię twórczość Remigiusza Mroza za jego staranność, świetną znajomość tematu i element zaskoczenia, który za każdym razem pojawia się pod koniec lektury. W przypadku tego autora można być pewnym, że niejeden raz nas zaskoczy. Tak było i w tym przypadku. Biorąc tę książkę do ręki wiedziałam jedynie, że jest horrorem, ma coś wspólnego z samolotem i religią. Nie spodziewałam się jednak, że Remigiusz Mróz poruszy takie tematy jak egzorcyzmy, przywoływanie duchów i wiele innych równie zaskakujących. Czarna Madonna zaczyna się niepozornie... W niejasnych okolicznościach znika samolot linii lotniczych Air Hibernia z pełnym pokładem pasażerów. Później już tylko robi się coraz dziwniej! Nasz główny bohater, były ksiądz, martwi się o będącą w felernej maszynie narzeczoną. W jego życiu zaczynają się wydarzać takie rzeczy, które do tej pory mógł sobie wyobrazić tylko w najczarniejszych koszmarach... Większość z nich jest związana z Bogiem i... Szatanem. Remigiusz Mróz przyznał się do tego, że najbardziej boi się rzeczy niewytłumaczalnych. Jestem pewna, że wielu z Was ten horror przerazi i zmusi do myślenia, ale dla mnie był jedynie miłą lekturą, dzięki której poznałam lepiej pismo święte i historię Czarnej Madonny. Zakończenie jak zwykle jest zaskakujące, a akcja toczy się szybko i sprawnie, dzięki czemu nawet nie zauważyłam, kiedy przewróciłam ostatnią stronę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-08-2017 o godz 13:46 Euphory dodał recenzję:
Kolejna świetna książka Remigiusza. Przeczytana praktycznie w jeden dzień bo nie mogłam się oderwać. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2017 o godz 20:12 Justyna Kęczkowska dodał recenzję:
Kiepsko się czyta, zero akcji, opisy rodem z kiepskich thrillerów... Nie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-08-2017 o godz 13:15 Anonim dodał recenzję:
czytasz od początku do końca z takim samym zaangażowaniem. dawno nie czytałam tak dobrej książki 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2017 o godz 19:20 kirpluk dodał recenzję:
Po przeczytaniu wszystkich recenzji stwierdziłem, że nie będę wogóle czytał książek tego autora tylko pójdę na spacer.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
15-08-2017 o godz 22:04 anna Danikiewicz dodał recenzję:
Tak marnej książki nie czytałam od lat. Szkoda każdej złotówki, wydanej na jej zakup. Takie marne pozycje książkowe, wpływają na coraz gorsze opinie o współczesnej polskiej literaturze
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2017 o godz 16:06 Anonim dodał recenzję:
Pierwsza książka Remigiusza Mroza, którą miałam okazję przeczytać, za to na pewno nie ostatnia. :) Sięgnęłam zachęcona 'rozpromowaniem' jej, ale nie zawiodłam się. Poruszony w niej temat naszej wiary przyciągnął mnie jeszcze bardziej, dlatego nie wahałam się jej kupić, mimo dla mnie niemałej ceny. Koniec ... dość niespodziewany, nie wyjaśniający (moim zdaniem) wszystkiego, ale zachęcający do dalszych przemyśleń. Polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2017 o godz 12:30 Anonim dodał recenzję:
super książka, nic nie jest pewne i do końca nie masz pewności jak się skończy, bardzo wciąga, nie możesz przestać czytać, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2017 o godz 12:30 Anonim dodał recenzję:
super książka, nic nie jest pewne i do końca nie masz pewności jak się skończy, bardzo wciąga, nie możesz przestać czytać, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2017 o godz 19:35 Monika Huck dodał recenzję:
Jak zawsze wspaniała książka Mroza wciąga od pierwszej strony, choć bardzo trudny temat pochłonęłam ją w dwa dni nie mogłam się oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 09:05 Gabriela Zaporowska dodał recenzję:
Nigdy nie słyszałam i nie znałam tego autora myślałam, że w jakiś sposób wreszcie przekonam się do tego autora. Niestety tak się nie stało.. książkę czytało mi się bardzo ciężko, nieraz omijałam kilka stron, by zaczęło się wreszcie coś dziać. Bardzo skusiła mnie okładka jak i tytuł, z uwagi na to, że uwielbiam horrory dreszczyk na pleckach itp. Niestety ta książka tego nie wywołała. Przesadnie ukazana demoniczność "czarne mazie", "kał, puszczone zwieracze" momentami nie czułam grozy ale obrzydzenie.. O samolocie było tyle co nic.. a później reszta książki opowiadała właśnie o tym jak bohater sikał w łóżko tarzał się w czarnej mazi wydobywającej się z jego ust.. no masakra.. na marne wydane pieniądze, wołała bym wydać je na coś Stephena Kinga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2017 o godz 10:40 ulary dodał recenzję:
Ogromne rozczarowanie. Do tej pory czytałam książki Mroza, z przyjemnością. Kiedy pojawiła się na rynku Czarna Madonna ucieszyłam się i kupiłam, bo nazwisko Mróz to była do tej pory gwarancja dobrej lektury. Niestety ta książka to wielka porażka. Zachęca opis książki i pierwszy rozdział. I na tym koniec. Ledwo przebrnęłam do połowy. Przez pół książki jeden z bohaterów wymiotuje czarną smołą, prawie za każdym razem możemy dowiedzieć się czym cuchnie wydzielina. Mamy siły nieczyste, mamy zapisy czarnych skrzynek z katastrofy samolotu, Czarną Madonnę z Jasnej Góry, reserch jest zrobiony. Ale co z tego? Nie ma napięcia, jest nuda, brak akcji. Czytałam opuszczając po kilka stron, rzut okiem wystarczył, że nic się nie dzieje. Jest ojciec, który kupuje synowi hot-dogi i szuka z głównym bohaterem w internecie zaginionego samolotu, a potem okazuje się, że to nie ojciec jednak był, bo on od dawna nie żyje. Bohater to były ksiądz, który woli siostrę narzeczonej od zaginionej narzeczonej. Siostra narzeczonej myje mu podłogi z cuchnącej mazi, bo on ciągle wymiotuje jak się pomodli. Jezu!!! Litości. Pierwszy raz w życiu wyrzuciłam książkę do kontenera na śmieci. Starta czasu i pieniędzy. Czy autor coś brał jak to pisał????
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-08-2017 o godz 22:03 Anonim dodał recenzję:
To nie ten Mróz ,czekam na dalsze losy Chylki i Zordona
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-08-2017 o godz 09:23 Paulina Nejman dodał recenzję:
Książka inna niż poprzednie,trzyma w napięciu, najlepiej czyta się w nocy! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2017 o godz 09:19 Milena Wilczak dodał recenzję:
Przyznam, że biorąc się za czytanie tej książki miałam pewne obawy natury religijnej. Czułam się niepewnie trzymając książkę w ręku... Książka nie zawiodła moich oczekiwań. Oceniam ją bardzo pozytywnie. Niewątpliwie trzyma w napięciu. Co ważne - daje też porządnie do myślenia. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2017 o godz 09:13 Agata dodał recenzję:
Jeżeli ktoś interesuje się tematyką i samym autorem to na pewno się nie zawiedzie. Trzyma w napięciu do samego końca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2017 o godz 07:10 Marcin Zielinski dodał recenzję:
wooow! jesli ktos lubi sie bac, to wlasnie ta ksiazke powinien przeczytac. jeden z lepszych horrorow religijnych, jakie czytalem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 18:38 justyna krukurka dodał recenzję:
Ksiazka. niesamowicie mnie wciągnęła. Fajnie sie czyta, szkoda ze sie skonczyla😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 09:30 AGNIESZKA OGONOWSKA dodał recenzję:
Kolejna książka tego autora, od której nie można się oderwać, napisana, tak, że jak skończysz będziesz żałować, że tak szybko ją przeczytałeś:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2017 o godz 20:20 Maria Makowska dodał recenzję:
"Czarna Madonna" została wydana jako horror i muszę przyznać, że czytając ją przeżyłam prawdziwy... horror. Niestety spowodowane było to bardzo słabą jakością książki, a nie opisami wywołującymi grozę. Po przeczytaniu innych książek autorstwa R. Mroza, miałam dość wysokie oczekiwania względem "Czarnej Madonny" (może zbyt wysokie?) i niestety się rozczarowałam. Pomysł na fabułę książki jest rewelacyjny. Czytając "Czarną Madonnę" widać, iż jej napisanie było poprzedzone obszernym researchem. Ukazuje się to w dużej dbałość o szczegóły dotyczące poszczególnych wątków religijnych oraz wątków związanych z katastrofami lotniczymi. Jednakże nie jest to dynamiczna opowieść pełna nagłych zwrotów akcji. Miejscami nudna, przydługa i budząca niesmak znaczną ilością opisów wydzielin wydobywających się z ciała głównego bohatera - Filipa. Dodatkowo fragmenty, które chyba w założeniu miały "przestraszyć" czytelnika, były mało przekonujące i oryginalne (np. egzorcyzmy). Nie ukrywam, książkę tę "kupiłam oczami". Jest ona bowiem bardzo ładnie wydana i ma przykuwającą uwagę okładkę. Cóż...nie każdy gatunek literatury jest stworzony dla każdego autora. Mały więc plusik dla R. Mroza za próbę eksperymentowania z horrorem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2017 o godz 22:23 Anonim dodał recenzję:
Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że bardzo lubię książki pana Mroza, seria z Chyłką to dla mnie mistrzostwo, a samego autora szanuję, bo osiągnął bardzo wiele mimo młodego wieku. Zabierając się za "Czarną Madonnę" byłam nastawiona bardzo optymistycznie, zwłaszcza, że tematyka kastrof lotniczych to coś, co mnie wciąga już za sprawą samego opisu. Jak dla mnie to taka plaszczyzna, która niby jest już oklepana z każdej strony, ale jednak zawsze znajdzie się w niej coś ciekawego. Nie ukrywam, że najpierw było wielkie HALO ze względu na okładkę "Czarnej Madonny" i w sumie nie ma się co dziwić, bo sama okładka zrobiła książce reklamę, jak nic innego. Jest niesamowita, przyciągająca wzrok, hipnotyzująca. I... na tym niestety koniec. Nie oceniaj książki po spektakularnej okładce. Miał to być horror na miarę Kinga, natomiast wyszło... wyszedł Bambi stawiający pierwsze kroki. Autor jest niewątpliwie utalentowany, ma lekkie pióro i potrafi zaciekawić czytelnika, ale nie w tej kategorii. Mnóstwo niedociągnięć i pomyłek, chociażby ze względu na porównanie samolotów krótkich tras do boeingów 737 (w porządku, Ryanair może i ma kilka egzemplarzy, ale tutaj pan Mróz jednak nie trafił), sceny, które miały być przerażające budziły jedynie niesmak, brak realizmu – człowiek wymiotujący non stop smołą raczej nie miałby siły, żeby myśleć, a co dopiero uganiać się za znikającymi samolotami, wszelkie Świętobliwości, które były gwoździem do trumny... nie, po prostu nie. Ponadto, czytając książkę można było odczuć zmęczenie autora. Nie zmęczenie pisaniem, ale zmęczenie pisaniem TEJ książki. Notatka zamieszczona na samym końcu jak dla mnie była idealnym podsumowaniem: "Nigdy więcej". Być może w niektórych kwestiach lepiej iść do przodu, niż stać w jednym miejscu, próbować zmian itd, ale czy Stephen King zyskałby taką sławę, gdyby w pewnym momencie przestał pisać horrory? Czy ś.p. Terry Pratchett nadal miałby tylu fanów, gdyby na początku przerwał swój sławny Świat Dysku i pisał romansidła? Myślę, że każdy pisarz ma swoją płaszczyznę, na której jest dobry, nawet świetny i przy tym powinien pozostać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2017 o godz 21:46 Katarzyna Pyzik dodał recenzję:
Książka trzyma w napięciu do ostatniej chwili.Nie sposób się od niej oderwać.Warto było ,,zarwać" noc:) Autor jak zawsze zaskakuje:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 23:20 anonymous dodał recenzję:
Przeczytałam chyba wszystkie pozycje Pana Mroza, zazwyczaj byłam zadowolona. "Czarna Madonna" jednak rozczarowała mnie TOTALNIE! Panie Remigiuszu nigdy więcej proszę nie brnąć w taką formę , jestem zła na siebie,że wydałam pieniądze na tę książkę.Mam nadzieję,że jeszcze kiedyś skuszę się na kupno jakiejś Pana książki. Anna Mirka
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
03-08-2017 o godz 21:58 Magda dodał recenzję:
W posłowiu sam autor napisał: "nigdy więcej"- i tego się trzymajmy.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-08-2017 o godz 14:41 ipad dodał recenzję:
Całe szczęście że już nie musimy zajmować się tą pijaczką Chyłką i narkomanem Frostem:) 4 gwiazdki, bo znacznie lepiej napisana. Minus jedna, bo są pewne granice ... fantazji:) Pozdrawiam autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 11:02 Beata dodał recenzję:
Uwielbiam książki Mroza, na każdą czekam z niecierpliwością. Od Czarnej Madonny nie mogłam się oderwać, zarwałam dwie noce, ale nie żałuje. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2017 o godz 22:07 Marionetka Literacka dodał recenzję:
Wyobraź sobie, że nieznane Tobie siły pragną scalić się z Twoim ciałem. Jesteś bezbronny, wycieńczony, skołowany… Co robisz? Jak ma teraz wyglądać Twoje życie? „Czarna Madonna” Remigiusza Mroza, bo to o niej właśnie mówimy, jest swego rodzaju powieścią nietuzinkową. Wyznacza granicę pomiędzy światem rzeczywistym, a światem duchowym. Być może dlatego tak wiele osób uważa ją za książkę, którą albo się kocha albo nienawidzi. „Wizerunek niby był znany, ale jednocześnie miałem wrażenie, jakbym patrzył na niego po raz pierwszy.” Boeing 747 miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy, jednak szybko okazuje się, że po samolocie wszelki ślad zaginął. Na pokładzie znajdowało się 520 pasażerów, w tym narzeczona Filipa, która wyruszyła na pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego. Nic nie wskazuje na zamach terrorystyczny, nie ma nawet wraku, a do kontroli lotów co pewien czas daje o sobie znać sygnał z transpondera. O co tak naprawdę chodzi i jaki jest tego wszystkiego cel? „Szatan istnieje. Nie tylko jako idea, uosobienie naszych własnych demonów lub symbol zła, ale jako osoba.” Po pierwsze i najważniejsze. Wiele osób właśnie ze względu na jedną rzecz, tak słabo ocenia „Czarną Madonnę”. O co dokładnie chodzi? Jak nie ma i nie będzie drugiego Stephena Kinga, tak nie ma i nie będzie drugiego Remigiusza Mroza. Według mnie wydawnictwo popełniło duży błąd porównując obydwóch autorów. Dlaczego? Myślę, że tu chodzi o to, iż wielu czytelników stara się porównać twórczość Mroza do twórczości Kinga, a i również o to, że wielu z nas nie próbuje sobie zwizualizować tego co ukazuje treść. Głównie jedynym co robimy jest ślepe wpatrywanie się w tekst z nadzieją, że coś więcej się wydarzy. A może wydarzyło się, tylko my nie potrafimy tego dostrzec? Sądzę, że jest to głównym aspektem, przez który „Czarna Madonna” bywa słabo oceniana. Według mnie powieść, choć ukazana jako horror (dla mnie jest to bardziej thriller z elementami grozy) – jest naprawdę dobra. Nie była ona dla mnie przerażająca, lecz wierzę, że gdy pisze się tego typu historię, można odczuwać strach. Odnoszę się do tego, ponieważ samo szukanie informacji na temat egzorcyzmów może wywoływać lęk. Myślę jednak, że to, czy powieść nas wystraszy czy nie, zależy wyłącznie od naszego punktu zapatrywania się na kwestie religijne. Dla mnie książka była naprawdę dobrze napisana i jak to u Remigiusza Mroza bywa – historia zaskakuje. Dla mnie autor mógłby częściej oscylować w gatunkach typu horror, ponieważ według mnie naprawdę dobrze mu to wychodzi. Cieszę się, że nic nie jest tutaj jednostajne i monotonne, a pisarz ciągle próbuje nowych rzeczy. I być może prawdą jest, że co za dużo to niezdrowo. Dla mnie jednak mogłoby być tego wszystkiego więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
01-08-2017 o godz 15:54 Anonim dodał recenzję:
Jestem fanką Mroza. Niestety ta książka zabiła mój zapał do horrorów religijnych. Można by skrócić tą książkę o połowę i podejrzewam, że mało kto by się zastanowił nad tym, że czegoś tam brakuje. Pogmatwana i strasznie nudna. Premiera rozdmuchana a samo dzieło bardzo średnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2017 o godz 08:28 Aneta Kochowska dodał recenzję:
Do tej pory kupowalam Mroza "w ciemno" bo dawal gwarancję rozrywki i emocji. Bez zastanowienia wiec kupilam i Czarną Madonnę. Od początku coś nie zażarło, głównego bohatera jakos szczegolnie nie polubilam ale przeciez nie jest to najwazniejsza rzecz. Z kazda kolejna strona bylo tylko gorzej, opisy opętania Filipa zamiast budzic grozę, smieszyły, przerzucalam kartki z coraz wiekszym niedowierzaniem ze ksiazka jest autorstwa Mroza. Potem bylo juz tylko gorzej i gorzej, az w koncu powiedzialam STOP. Niezmiernie rzadko zdarza sie ze nie kończę ksiazki. Tutaj tak sie stalo i choć kocham czytac, wcale nie zaluję ze odstawilam na połkę. A tak na marginesie jestem wsciekla na Mroza ze spreparowal takiego gniota.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2017 o godz 22:41 cheekyc dodał recenzję:
Mroza uwielbiam i mam wszystkie jego tytuły. Jedne są lepsze, inne słabsze, jak to zwykle bywa. Madonna jednak, jak dla mnie, będzie zaliczać się do tych słabszych. Idea początkowo bardzo mi się podobała, ale Mróz po prostu przegina momentami. To, że fabuła jest totalnie niewiarygodna, to najmniejszy defekt książki. Typowe dla autora dialogi pół żartem pół serio sprawdzają się w Chyłce, ale nie tutaj. Gdyby autor pozostał przy śmiertelnie poważnym i mrocznym tonie, byłoby znacznie lepiej i może dałoby się podciągnąć Madonnę pod horror, a tak... Mimo to, Remigiusza Mroza czytać będę nadal o nie mogę się doczekać jego kolejnej premiery !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 20:09 Dorota Tomkiel dodał recenzję:
Bardzo dobry horror. Daje do myślenia. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 10:04 Joanna Jaworska dodał recenzję:
Obok tej gorącej (a zarazem mroźnej) premiery nie można było przejść obojętnie tego lata. Budowana przez wiele tygodni atmosfera tajemniczości i odsłanianie skrawków tajemnicy kawałek po kawałku sprawiły, że jeszcze na żadną książkę nie czekałam z tak wielką ekscytacją. Efektowny marketing, okrzyknięcie Remigiusza Mroza nowym Kingiem, aż w końcu kontrowersyjna okładka „Czarnej Madonny” zdają się robić wszystko, aby sięgnąć po najnowszą powieść Remigiusza Mroza. Trzeba przyznać, że historia zaczyna się zachęcająco. W tajemniczych okolicznościach ginie samolot, który miał wylądować w Tel Awiwie z 530 pasażerami na pokładzie. Wśród nich jest Aneta, narzeczona Filipa, głównego bohatera „Czarnej Madonny”. Filip otrzymuje znaki, które wskazują na to, że za zniknięciem samolotu kryją się pozaziemskie moce. A kiedy okazuje się, że to nie tylko jedno tak tajemnicze zaginięcie samolotu, były ksiądz stara się rozwikłać tajemnicę, w której jak się wkrótce okaże, istotną rolę odgrywa obraz z wizerunkiem Matki Bożej w wersji nazywanej Czarną Madonną. Co się stało z zaginionym samolotem? Czy jesteśmy świadkami nadchodzącego Sądu Ostatecznego? Czy Apokalipsa według Świętego Jana właśnie się ziszcza? Czy czas ma jakiekolwiek znaczenie w obliczu wieczności? A wreszcie, czy siły zła są silniejsze od sił dobra? Tego dowiecie się sami, jeśli sięgnięcie po „Czarną Madonnę”. W historii znaczącą rolę odgrywają siły nieczyste, czy mówiąc wprost – demony. I to chyba ten motyw sprawia, że „Czarnej Madonny” można się przestraszyć. W ostatecznym rozrachunku książka nie zniechęciła mnie do latania samolotami, ale sprawiła, że wieczorem gasząc światło czułam się nieco mniej pewnie niż zazwyczaj. Dreszczyk emocji był, ale jak widać nie umarłam ze strachu podczas lektury. Dzięki demonom momentami robiło się również obleśnie (o dziwo nie traktujcie tego jak zarzutu). Ależ te upadłe anioły potrafią sponiewierać człowieka! Uwaga spoiler: Sam i Dean Winchester z serialu „Supernatural” nie raczyli zjawić się, aby uratować sytuację. Może to i dobrze, bo cała historia skończyłaby się po kilkunastu stronach ;-) Filip jest byłym duchownym. Jak na księdza przystało zna wszystkie modlitwy (również te po łacinie), a także całą historię Kościoła Katolickiego. Jak dla mnie, zna ją trochę zbyt dokładnie. Ponieważ to on jest narratorem w powieści, cała akcja przeplatana jest „świętością”. To najbardziej uduchowiona powieść, jaką czytałam od czasów najgłośniejszych dzieł Dana Browna. Z tym że, o ile w przypadku „Kodu Leonarda da Vinci” symbolika i historia Kościoła, była zgrabnie wpleciona w fabułę, o tyle w przypadku „Czarnej Madonny” przytaczanie różnych faktów związanych z religią wydaje się być nienaturalne. Oczywiście widać duży wkład pracy włożony w wyszukanie, opracowanie i wykorzystanie religijnych faktów historycznych do nadania wiarygodności stworzonej historii. Ja rozumiem, że specyfika gatunku, po jaki eksperymentalnie sięgnął Mróz tego wymaga, ale czytając byłam trochę przytłoczona nadmiarem tego wszystkiego. Do tego dochodzi jak dla mnie zbyt częste cytowanie fragmentów Nowego Testamentu oraz wszelkich możliwych modlitw. Mimo demonów, po lekturze czuję się uświęcona. Ta książka jest tak „święta”, że uznawanie jej jako kontrowersyjną ze względu na motyw Matki Boskiej na okładce wydaje się być dość absurdalne. Przedstawiona historia wciąga, a podczas lektury bardzo chce się dowiedzieć co będzie dalej. Mróz jak zawsze bardzo dobrze budował napięcie, sprawiając, że pochłaniałam rozdział za rozdziałem. Mam więc mieszane uczucia względem „Czarnej Madonny”. Z jednej strony książka zapewniła mi kilka naprawdę emocjonujących wieczorów, z drugiej zaś sama historia była trochę jakby zbyt dziwna. Do tego wszystkiego rozwiązanie tajemnicy skrywanej w „Czarnej Madonnie” okazało się dla mnie zbyt pokrętne. Niby wszystko zostało wytłumaczone, jednak dla mnie cała historia koniec końców wydaje się być zbyt przekombinowana. Jak to na Mroza przystało nie brakuje elementu zaskoczenia. Tym razem zaskoczenie to, zamiast wprawić mnie w zachwyt sprawiło, że poczułam lekkie uczucie rozczarowania. Z całą stanowczością powiem, że „Czarna Madonna” nigdy nie będzie moją ulubioną powieścią. O wiele lepiej Mróz sprawdza się w innych gatunkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
28-07-2017 o godz 09:00 Bozena Reinhold dodał recenzję:
Wspaniała książka...serdecznie polecam wszystkim!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
27-07-2017 o godz 10:32 TomaszHa dodał recenzję:
Ta książka to po prostu arcydzieło, nie umiałem się od niej oderwać, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 09:04 Sebastian Tworkowski dodał recenzję:
Na razie przeczytałem pierwsze 100 stron i opowieść cały czas trzyma w napięciu nabierając tempa. Jak każdą książkę Mroza - POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-07-2017 o godz 08:23 Joanna Chlon dodał recenzję:
Ciekawa, wciągająca, ale nie tak przerażająca jakby autor chciał. Zupełnie inna fabuła niż "typowy Mróz", a jednocześnie typowy styl nie pozwalający odłożyć książki do prawie ostatniej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 21:42 Ewelina Buszka dodał recenzję:
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 14:23 NIebieski Migdał dodał recenzję:
Podziwiam Remigiusza Mroza za swobodę w żonglowaniu gatunkami, wykorzystywanie aktualnych tematów (jak choćby coraz większy lęk przed podróżami samolotem) oraz w odwadze w mierzeniu się z własnymi literackimi mistrzami - mieliśmy starcie z kryminałem skandynawskim z Mrozem ukrytym w owczej skórze, teraz pojawiło się odniesienie do Stephena Kinga. Bardzo chciałam, żeby mi się ta książka podobała - temat mnie od razu zaintrygował, a świetna okładka tylko wzmogła zainteresowanie, liczyłam na wartką akcję, zmyślne wykorzystanie wątków religijnych i ciarki ze strachu. Niestety, ciarek z przerażenia przy lekturze nie było, pojawiło się za to znużenie - czasem fabułą goniącą jak szalona jakby na siłę, a czasem dialogami przepełnionymi encyklopedyczną wiedzą. Rozumiem, że dla rozwoju akcji czytelnik musi poznać zawiłości demonologii, historii Kościoła, szczegóły dotyczące objawień maryjnych, ale tu zostały one podane w taki sposób, że nie czułam ekscytacji jak przy odkrywaniu wielkiej tajemnicy. Trudno mi też było polubić głównego bohatera - z założenia to ciekawa postać, były ksiądz, który szuka szczęścia u boku kobiety, nie odstępując jednak całkowicie od Kościoła, ale zabrakło mi w nim większej głębi (i nie ma tu nic do rzeczy fakt, że Filip jest miłośnikiem earl greya, a ja zadeklarowanym kawoszem ;)). Zdecydowanie najciekawsze wydały mi się fragmenty, gdy Filip opisywał (książka prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej), jak jego ciało przejmowane jest przez złego ducha. Znów mam poczucie trochę zmarnowanego potencjału tej książki. W książce dzieje się bardzo wiele, gmatwają się różne wątki, ale całość jakoś nie zapada w pamięć. Mam wrażenie, że książka nieco bardziej przemyślana i kameralna (bo nie trzeba przecież od razu sięgać po koniec świata, żeby wywołać strach) zrobiłaby o wiele większe wrażenie i na pozostała z czytelnikiem na dłużej. A porównania do mistrza grozy są w tym przypadku zupełnie nieuzasadnionie. Niech King pozostanie Kingiem, a Mróz Mrozem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
25-07-2017 o godz 11:19 Joanna dodał recenzję:
Bardzo wiele się słyszy o tej książce. Jedni są nią zachwyceni inni wręcz uważają ,że autor nie powinien się brać za tę książkę. Zauważam że więcej na plus mają do powiedzenia czytelnicy tego gatunku. Ja jestem na tak .Dla kogoś kto na co dzień nie czyta tego gatunku zwyczajnie może się nie spodobać .Autor widać, że włożył w książkę wiele wysiłku i zagłębił się w wiedzę na temat religii. Bo jest to thriller religijny. Choć przenikają się także gatunki fantasy czy horroru. Uważam ,że książka świetnie buduje napięcie i momentami można poczuć się nie swojo. Czy przeraża jako horror? Nie uważam tak choć to pozostawię do indywidualnej wyobraźni czytelnika. Jednak momentami książka mnie nudziła ..najpierw się rozpędzała i już już ..po czym gdzieś gubiło się napięcie tracone na rozmowy Wielki plus dla pisarza bo to jego debiut w tym gatunku i uważam, że udany. Polecam książkę jednak ci co cenią Mroza za jego książki nie powinni robić porównań to zupełnie cos innego. Do tej książki trzeba podejść nie skupiając się na dotychczasowych osiągnięciach autora jak i gatunków z których słynie. Nie porównujcie go także z Kingiem takie porównania są tylko dla fanów Kinga którzy znaja wszystkie jego powieści. Suma summarum. Ktoś kto woli kryminały niech przy nich zostanie ktoś kto umie się odciąć i z czysta głową jest gotowy na książkę i zupełnie cos innego POLECAM
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 09:42 Małgorzata Różańska dodał recenzję:
Książka jest super. Uwielbiam książki p. Remigiusza. Staram się kupować wszystkie jego pozycje i jak dotąd nigdy mnie nie zawiódł. Polecam!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 09:40 Iwona dodał recenzję:
Inna, trzyma w napięciu, zaskakująca, nieprzewidywalna do ostatniej chwili, godna polecenia i przeczytania. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 09:28 Anonim dodał recenzję:
Bradzo dobra książka!!! Polsecam wszystkim!!! Naprawde fajna!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 00:41 Bartłomiej Knabel dodał recenzję:
trzyma emocje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 22:58 wera9425 dodał recenzję:
Coś nowego, przejmującego, transcendentnego. Chyba czas powrócić na łono kościoła :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2017 o godz 17:00 Hanna dodał recenzję:
Bardzo dobrze napisana. Czyta się jednym tchem. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2017 o godz 09:40 Kacper Pelo dodał recenzję:
Cześć! Witam w kolejnym poście! Dzisiaj nietypowo, ponieważ notka była wczoraj, a ta powinna ukazać się w piątek. Sprawcą całego zamieszania jest nowa książka Remigiusza Mroza - "Czarna Madonna". Zapraszam na przedpremierową recenzję! Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego. Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż przybrzeżna nie odnajduje wraku, a co jakiś czas do kontroli lotów dociera sygnał z transpondera. Co stało się z boeingiem? Jaki związek ma jego zniknięcie z podobnymi zdarzeniami? I jakie znaczenie ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną? Pierwsze odpowiedzi każą Filipowi sądzić, że niewiedza naprawdę jest błogosławieństwem. Kolejna książka Remigiusza Mroza zawitała na moim blogu! No cóż, miałem najpierw w planach skończyć serię z Chyłką, ale na fanpage'u autora zaczęły pojawiać się dziwne znaki dotyczące premiery czegoś nowego, czegoś tajemniczego... Z niecierpliwością czekałem na premierę i możliwość zamówienia w przedsprzedaży nowego cudeńka od tego autora. Po wykonaniu preorderu książka przyszła do mnie już w piątek, choć premiera jest dopiero jutro. No cóż, pierwszy raz spotkałem się z czymś takim, aczkolwiek bardzo się ucieszyłem, że nie czekałem na zakup stacjonarny. Spędziłem z "Czarną Madonną" wspaniały weekend i początek nowego tygodnia. Okładka ogromnie rzuca się w oczy i jest dość kontrowersyjna. Nie zmienia to faktu, że bardzo mi się podoba i jest jedną z lepszych Mroza (obecnie mój faworyt to minimalistyczny "Behawiorysta"). Parafrazując posłowie: Zaczynając czytać tę książkę, nie miałem pojęcia, jak głęboki niepokój we mnie wywoła. Jak wiele strun w duszy zadrga mi niepokojąco, grając ponury, smutny nokturn. Opis jak i okładka wskazywały, że mamy do czynienia z czymś nowym, świeżym w dziełach tego autora, jednak nie spodziewałem się, że aż tak bardzo. Sam opis bardzo zachęca, chociaż nawet w ciemno zamówiłbym tę pozycję (sprawa okładki - Dark Crayon znów świetnie się spisał). Myślałem, że akcja będzie się działa wyłącznie wokół zaginionego Boeinga, aczkolwiek Remigiusz Mróz jak zwykle zaskakuje i z rozdziału na rozdział robi się coraz bardziej niepokojąco, a co z tym idzie ciekawie. Styl pisania autora zdecydowanie odbiega od tego co dostaliśmy w innych książkach. Zarówno w seriach jak i książkach jednotomowych pisarz ma swój własny sposób tworzenia bohaterów, tworzenia akcji i jest wiele zabawnych akcentów. W tym przypadku było kompletnie inaczej. Tym razem autor wprowadził narrację pierwszoosobową, której ostatnio jest bardzo dużo. Lubię ją, bo wtedy lepiej możemy poznać autora i jego sposób myślenia oraz działania, lecz jest dobra, jedynie, gdy jest właściwie napisana, jak w tym przypadku. Remigiusz Mróz rzucił się na głęboką wodę, chcąc napisać horror, a na jeszcze głębszą, gdy ogromną rolę odgrywa religia. Wiele czytelników może być oburzonych chociażby okładką, a jeszcze bardziej tym, jak ogromną rolę odgrywają wydarzenia religijne, jednak należy pamiętać, iż jest to na potrzeby książki, która wypada pod tym względem wspaniale. Jednak właśnie przy tego typu wątkach czuję o wiele większy strach, niż w przypadku zwykłych potworów. Chyba każdego horrory religijne straszą o wiele bardziej. Podczas czytania "Czarnej Madonny" towarzyszył mi niemały niepokój... i o to chodziło! Wydarzenia rozgrywające się na kartach powieści straszyły, ale także zachęcały do dalszego czytania. To wszystko mnie przerażało, ale zarazem interesowało. Długo czekałem na książkę z tego gatunku, po której będę się bał w nocy, ale która będzie napisana dobrze. To właśnie "Czarna Madonna"! Bohaterów poznajemy w trudnej sytuacji, ponieważ ważna dla nich obu osoba zaginęła w katastrofie lotniczej, a raczej w zniknięciu samolotu w przestworzach. Kinga i Filip wydawali mi się być inni, niż w innych książkach Mroza. Przez to, że akcja była opisywana przez narrację pierwszoosobową dobrze poznaliśmy jedynie głównego bohatera, a nie resztę. Oprócz tego zabrakło im komizmu, który towarzyszy wszystkim postaciom wykreowanym przez Mroza, jednak rozumiem ten zabieg. Ta książka miała siać niepokój i strach. Nie rozumiem jedynie postaci Istniejącego. Ten mężczyzna ogromnie mnie zainteresował, szkoda, że było go tak mało. Odkąd wyszedł z samolotu wiedziałem, że będzie jednym z lepszych punktów książki. No cóż, nie rozumiem kim on jest, skąd się wziął ani nic z rzeczy z nim związanych, jednak jest bardzo intrygujący. Podsumowując "Czarna Madonna" jest jednym z tych horrorów, które mają genialną fabułę i potrafią straszyć. W posłowiu autor wspominał o dwóch ważnych rzeczach. Uwielbiam Stephena Kinga, a ja uważam, że jest to książka na jego poziomie, a nawet wyższym! book-dragon-blog.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
19-07-2017 o godz 17:15 Agnieszka Bugla dodał recenzję:
Niestety tym razem to nie był strzał w dziesiątkę, a raczej jedno wielkie pudło. Zaczęło się rewelacyjnie. Promocja książki na wysokim poziomie, okładka zapierająca dech w piersiach i w zasadzie to tyle z uniesień. Treść tak wyczekiwanej przeze mnie książki rzekomo z gatunku horroru nie wywoła najmniejszej ciarki na mojej skórze ani też nie przyczyniła się do tego, by włosy lekko wzniosły się w górę nie mówiąc o stawaniu dęba. Nie będę streszczać fabuły, bo w zapowiedziach wiadomo, że chodzi o byłego księdza, który walczy z siłami nieczystymi i przy okazji podkochuje się w siostrze swojej narzeczonej, dla której to summa summarum zrezygnował ze staniu kapłańskiego. To już brzmi okropnie! Opisy opętania i obrazoburcze określenia rzucane pod adresem Boga i Wszystkich z jego otoczenia zupełnie do mnie nie przemówiły. Nic mi nie śmierdziało, kiedy miało cuchnąć, nie wywoływały obrzydzenia, kiedy zanosiło się na coś ohydnego. A ostateczne zagięcia czasoprzestrzeni i rzucanie bohaterem w przeszłość i przyszłość spowodowały, że straciłam resztki cierpliwości. Przeczytałam zatem całość bardziej z konieczności, bo mam na swoim koncie wszystkie powieści Mroza, ale znajomym jej nie polecę. Może to też po części wina mojego spaczonego podejścia do literatury, w którym horrory plasują się na szarym końcu. Może to też efekt, że czytałam Madonnę między powieściami Jo Nesbo o komisarzy Hole, z których prawie każda powala mnie na łopatki. A może wreszcie to, że Remigiusz Mróz ma na swoim koncie rewelacyjne powieści tj cykl Parabellum (mój ukochany), Turkusowe szale, Świt, który nie nadejdzie, trzy pierwsze części z komisarzem Forstem i trylogię napisaną pod pseudonimem Ove Logmansbo, dlatego też tak wysoko podniosłam mu poprzeczkę. W każdym razie to nie jest jego gatunek i mam nadzieję, że za romanse też się nie weźmie. Czekam na powieści osnute na wydarzeniach historycznych z II wojny światowej - w tym jest mistrzem :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
18-07-2017 o godz 11:37 Anonim dodał recenzję:
Świetna książka, choć muszę przyznać, że moim ostatnim ulubieńcem jest Paulina Świst i "Prokurator", bardzo wciągający kryminał!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2017 o godz 23:10 anonymous dodał recenzję:
Wspaniała książka z przekazem, wartością i mądrością. Właśnie takie książki lubię czytać- które mają "kontent" i tylko takie warto czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2017 o godz 12:13 Elenkaa dodał recenzję:
Od ponad miesiąca dostaję tajemnicze przesyłki od Wydawnictwa Czwarta Strona, w których znajdowały się fragmenty puzzli, które ostatecznie utworzyły okładkę książki wraz z datą premiery, zaproszenie oraz bilet na lot, pocztówkę z płonącym fotelem pasażerskim, mapkę przedstawiającą trasę lotu oraz pierwszy rozdział książki. Wydawnictwo, wysyłając te materiały promocyjne, chciało wzbudzić zaciekawienie wśród czytelników. Muszę przyznać, że udało im się to w 100%. Blogerzy, w tym również ja, od kilku tygodni zastanawiali się o czym będzie nowa książka Remigiusza Mroza i co równie ważne - z jakiego będzie gatunku. Okazało się, że tym razem autor nas zaskoczył i postawił na horror religijny... Głównego bohatera Filipa poznajemy w momencie, gdy dowiaduje się, że jego ukochana Aneta wraz z innymi pasażerami lotu AH 3836 irlandzkich linii lotniczych Air Hibernia do Tel Avivu zniknęli z radaru. Po jakimś czasie jednak zlokalizowano sygnały wysyłane przez samolot w kilku miejscach na świecie, co jest niemożliwe... Filip, który przez długi czas był bardzo blisko związany z Kościołem (był duchownym), aby nie siedzieć bezczynnie, pełen złych przeczuć postanawia sprawdzić na mapie lokalizację sygnałów, które układają się w kształt heksagramu - znaku służącego do przywoływania demonów. Filip stara się połączyć telefonicznie z Anetą, jednak zamiast jej głosu słyszy swój, mówiący w nieznanym dla niego języku. Coraz więcej pojawiających się znaków wskazuje na obecność czegoś, co nie jest ani ludzkie, ani dobre. Zwłaszcza, gdy samolot bezpiecznie ląduje na lotnisku w Tel Avivie... Jeszcze kilka lat temu jednym z moich ulubionych gatunków filmowych był horror. Jednak chyba trochę przesadziłam z ilością, bo w końcu zaczęły mnie bardzo przerażać i to nie tylko w trakcie oglądania, ale również długo po seansie. Powieści z gatunku horror właściwie czytałam bardzo mało, bo w literaturze ten gatunek mnie nie interesował. Jednak, gdy dostałam w swoje ręce "Czarną Madonnę" stwierdziłam, że muszę podjąć się jej lektury z dwóch powodów: z racji tego, że została napisana przez Remigiusza Mroza oraz dlatego, że działania promocyjne wydawnictwa odniosły zamierzony efekt - byłam bardzo zainteresowana fabułą. Autor nie zamierzał krążyć wokół tematu - już w pierwszym rozdziale wprowadza niepokój, który pogłębia się wraz z każdą przeczytaną stroną. Dla mnie ta książka była straszna, bo to co było w niej przerażające niestety mogło być prawdziwe. Nie występują tutaj fantastyczne, wymyślone przez ludzi wilkołaki, czy wampiry, ale prawdziwe, realne zagrożenie - demony. Na świecie zostało potwierdzonych wiele przypadków opętania ludzi przez siły nieczyste, a ja wierzę, że istnieje taka możliwość, jak również pojawienie się antychrysta. Dlatego ta książka wzbudziła we mnie napięcie, którego nie mogłam pozbyć się do ostatnich stron. Autor postawił na własną interpretację i możliwy obraz Apokalipsy według Świętego Jana, która nadal stanowi zagadkę. Głównego bohatera wrzucił w sam środek opisywanych wydarzeń, przypisując mu niechlubną rolę bycia opętanym. Opisywał to bardzo szczegółowo - od wizji, aż po smród wydobywający się z ust Filipa... Fikcja miesza się z prawdą, ale w sposób dopuszczalny, nie ma tutaj przesady. Jak zawsze research został przeprowadzony na najwyższym poziomie, a przykładem mogą być zapisy z czarnych skrzynek podczas katastrofy lotu Japan Airlines 123, która wydarzyła się naprawdę. A cóż można powiedzieć o bohaterach? Wydawali mi się tacy różni od tych, do których przyzwyczaił nas Mróz. Jednak uznaję to za plus, że w tak poważne tematyce, jaką jest religia i zapowiedź końca świata, autor postawił na całkowicie normalne osoby, pozbawione ciętego poczucia humoru i sarkastycznych uwag. To by było jednak nie na miejscu, gdyby ktoś pokroju Chyłki znalazł się w fabule… Nie jestem pewna, czy sięgnę jeszcze kiedykolwiek po książkę z gatunku horror religijny o opętaniu przez demony. Nie dlatego, że ta książka była zła - lecz dlatego, że nie lubię się bać ani niepokoić. Jednak wiem, że amatorów dreszczyku spowodowanego strachem nie brakuje - tym osobom mogę polecić "Czarną Madonnę". Ja raczej powrócę do czytania thrillerów autorstwa Mroza…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
12-07-2017 o godz 19:00 markietanka dodał recenzję:
Remigiusz Mróz jest bardzo płodnym pisarzem, ale trzeba mi przyznam, że wysoko postawił sobie poprzeczkę i konsekwentnie się tego trzyma. Pisze książki o bardzo różnorodnej tematyce, a ta najnowsza, Czarna Madonna bardzo mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się horroru - a tak kategoryzuję tę powieść. A trzeba dodać, że horrory uwielbiam i jakiś czas temu zaczytywałam się w horrorach Grahama Mastertona, czy Jamesa Herberta. Był czas, że były one bardzo topowe, a potem wyparły je wampiry i wilkołaki. Teraz horror powraca w wielkim stylu za sprawą Remigiusza Mroza i jestem mu za to bardzo wdzięczna, bo zaserwował mam w Czarnej Madonnie moc wrażeń i emocji. Ja się bałam, a to oznacza że książka naprawdę jest znakomita. Krótko o fabule - poznajemy głównego bohatera powieści Filipa, który dla Anety porzucił stan duchowny. Para narzeczonych mieszka razem i planuje podróż do Bazyliki Grobu Świętego. Na skutek zawirowań, Aneta wylatuje sama na pokładzie samolotu Air Hibernia, który w pewnym momencie znika z radarów i dosłownie rozpływa się w powietrzu. Trwają spekulacje, co się dzieje z samolotem. Filip z Kingą, siostrą Anety, rozpoczynają swoje poszukiwania. Włączają się w nie siły nadprzyrodzone, które nawiedzają i powoli wyniszczają Filipa. Aby go ratować Kinga chce skorzystać z pomocy egzorcysty. I to jest droga, które zmieni wszystko w życiu tych dwojga ludzi. ... Czarna Madonna została świetnie wypromowania przez Wydawnictwo Czwarta Strona, które stanęło na wysokości zadania i stopniowo podgrzewało atmosferę wokół książki. Czytelnicy czekali z niecierpliwością - a było warto! Ja jestem pod wrażeniem książki - dawno nie czytałam tak dobrego horroru. Podczas lektury ciarki chodziły mi po plecach i nerwowo oglądałam się wokół. Atmosfera grozy, ale i niedopowiedzenia unosi się nad kartami powieści, a okładka intryguje i podsyca te emocje. Zaginiony samolot, demony, upadłe anioły, nawiedzenie i egzorcyzmy - wszystko to znajdziecie w najnowszej powieści Remigiusza Mroza. Jednak, żeby nie było, ze tylko chwalę i zachwycam się - jest jedna rzecz, która sprawiła że poczułam niedosyt. To nie do końca wykorzystana przez Autora kwestia egzorcyzmow na Kindze - bohater pogrąża się w zaświatach, powraca, a demony są już wyekspediowane do innego świata. A gdzie szczegóły? gdzie groźba sytuacji? Tego mi zabrakło, a myślę że stanowiłoby to mocny punkt fabuły. Podsumowując - Czarna Madonna jest powieścią, której mi od dłuższego czasu brakowało na księgarskich półkach. To doskonale napisany horror, który trzyma w napięciu i zaskakuje. Polecam serdecznie! http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2017/07/czarna-madonna-remigiusz-mroz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
09-07-2017 o godz 20:39 andrzej wodarski dodał recenzję:
Sądząc po dotychczasowych "dziełach" doktora (a swoją drogą jestem tylko magistrem prawa, ale takich bzdetów o prawie jak wypisuje ten tfurca to nie czytałem. kto mu dał stopień naukowy i za co???) nauk prawnych to będzie kolejne "dzieło" .....
Czy ta recenzja była przydatna? 2 5
09-07-2017 o godz 11:25 annapaulina dodał recenzję:
z książki na książkę poziom fabuły obniża się. szkoda.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 3
06-07-2017 o godz 10:46 Anonim dodał recenzję:
Super, już nie mogę się doczekać, zapowiada się genialnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
04-07-2017 o godz 08:48 Anonim dodał recenzję:
Ta płodność nie przekłada się na jakość
Czy ta recenzja była przydatna? 7 6
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Niekochana Sheehan Madeline
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Syn Philipp Meyer
39,92 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Początek Brown Dan
33,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prokurator Świst Paulina
28,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Behawiorysta Mróz Remigiusz
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Lokatorka Delaney JP
30,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Śladami Zbrodni  
15,99 zł
strona produktu - rekomendacje Śladami Zbrodni  
15,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści