No Game No Life Light Novel

No Game No Life Light Novel (Wydanie 1/2016)

Ilość:
szt
Cena:
24,99 zł
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
Dodaj do schowka

Opis

Manga przygodowa o niespodziewanej rozgrywce. Sora i Shiro to miestrzowie gier komputerowych i planszowych. Nie mają sobie równych, są niepokonani. Partyjka szachów z tajemniczym mężczyzną miała być formalnością. Okazała się przepustką do fantastycznego świata, w którym stoczą bój o przyszłość ludzkości.

Dane szczegółowe

Tytuł: No Game No Life Light Novel
Podtytuł: brak
Numer wydania: 1/2016
Data wydania: 2016-08-01
Częstotliwość: dwumiesięcznik
Język wydania: polski
Kraj wydania: Polska
Grupa produktowa: Czasopisma krajowe
Seria: No game no life
Autor: Kamiya Yuu
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wymiary: 22 x 205 x 153
Indeks: 19715469

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
11
4
5
3
1
2
0
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
07-07-2017 o godz 14:22 Anonim dodał recenzję:
Lajtowa historia z elementami RPG oraz wyrafinowanym humorem, Grafiki pomiędzy niektórymi stronami również zasługują na wysokie noty. Polecam =)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2017 o godz 11:28 Krzysztof dodał recenzję:
Polecam, niestety należy nastawić się na błędy wydawnicze m.in. kilka ortograficznych i interpunkcyjnych boli w oczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2017 o godz 07:02 Anonim dodał recenzję:
Novelka "No game No life" została stworzona przez człowieka który jest jednocześnie jej autorem i ilustratorem przez to ilustracje idealnie oddają to co autor miał na myśli. Jednakże nie jest to utwór przeznaczony dla dzieci ponieważ mimo ciekawej fabuły i dobrej kreacji bohaterów wątki erotyczne nie nadają się do pokazania najmłodszym czytelnikom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2017 o godz 08:34 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Jesteś zamykającym się w domu hikkikomori z awersją do kontaktów społecznych? Jedyny świat, który dla ciebie istnieje to ten pochodzący z gier? Uważasz, że szara rzeczywistość to kiepska gra, która do reszty się zbugowała? I tak możesz zostać władcą świata! Nawet jego bogiem! Oto recenzja light novel No game no life, której autorem jest Yuu Kamiya. Schemat przenoszenia się w tajemniczych okolicznościach głównych bohaterów do innego świata jest w japońskiej twórczości naprawdę wykorzystywany na potęgę. A zwłaszcza często trafiają oni do rzeczywistości z jakiejś gry. W No game no life natomiast nie dość, że przenoszą się do tajemniczej krainy to jeszcze okazuje się, że o wszystkim tam decydują gry… Sora i Shiro to przybrane rodzeństwo, które całe dnie spędza w domu grając w gry. On osiemnastoletni prawiczek, ze zdolnością przejrzenia innych na wylot, ona jedenastoletni geniusz, potrafiąca ograć w szachy najlepszy komputer. Jaki jest dzień w kalendarzu sprawdzają tylko po to, by nie przegapić żadnego eventu w grach, a liczbę nieprzespanych dni określają obliczając puste opakowania po błyskawicznych daniach. Znani są jako [], czyli puści, ponieważ miejsce na nick zawsze pozostawiają puste i w wirtualnej rzeczywistości przeszli już do legendy. Pewnego dnia otrzymują tajemniczy email z zaproszeniem do gry w szachy. Rozgrywka okazuje się niełatwa, ale wspólnie po paru godzinach udaje im się ją wygrać. Wówczas dostają kolejny email, który przenosi ich do tajemniczego świata, w którym wojny i konflikty są zakazane, a wszystko rozwiązuje się za pomocą gier, którymi rządzi 10 prostych zasad. Wracając z powrotem do naszych bohaterów. Zastanawiającym jest talent Sory. Jak wielokrotnie określa sam siebie jest on hikkikomori, ma duże problemy z kontaktami międzyludzkimi, zwłaszcza z płcią przeciwną. Jedyną osobą, przy której jakoś sobie radzi jest jego siostra. A co potrafi? Odczytywać zamiary innych, przejrzeć ich na wylot. Troszkę niezbyt pasująca umiejętność do tego typu postaci. Rozumiałabym, gdyby był mistrzem strategii, ale osoba praktycznie nie kontaktująca się z ludźmi potrafi w mig odczytać ich zamiary i charakter? Szczerze wątpię. Drugi problem dotyczący Sory – w historii pojawia się fragment, że nie jest on zbyt mądry, przynosił same złe stopnie ze szkoły. Z ich dwójki tą genialną miała być Shiro. Tymczasem oświadcza, że w nieco ponad godzinę opanuje nowy, całkowicie mu nieznany język. To w końcu głąb czy geniusz? Chyba, że jako dowód na to, że nie jest zbyt mądry jest to, że Shiro zajęło to raptem kilka minut. Mam wrażenie, że autorka celowo zrobiła z nich początkowo sieroty życiowe z traumatycznymi przeżyciami, by czytelnicy albo mogli się identyfikować, albo myśleć o sobie „ze mną jeszcze nie jest tak źle”. By potem okazało się, że nagle para dzieciaków nigdy nie wychodzących z domu potrafi świetnie radzić sobie w nieznanym świecie, a w 3 dni staje się władcami małego bo małego, ale jednak królestwa. Ponadto przed przeniesieniem się do nowego świata żadne z nich nie chodzi do szkoły. W przypadku Sory mogę jeszcze to zrozumieć, ale bardzo dziwi mnie to, że nikt nie zainteresował się co się dzieje z małoletnią Shiro. No i podejście tajemniczych rodziców, którzy w ogóle się nie przejmują co się dzieje z dwójką ich dzieci. Trzecią postacią w tej historii jest Steph czyli Stephanie Dola, wnuczka poprzedniego władcy ludzi. Niezwykle naiwne i prostoduszne dziewczę, które zostało zmarginalizowane do roli popychadła i źródła fanserwisu. Cała recenzja dostępna na: http://koszzksiazkami.pl/game-life-czyli-hikkikomori-podbija-swiat/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2017 o godz 08:33 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Jesteś zamykającym się w domu hikkikomori z awersją do kontaktów społecznych? Jedyny świat, który dla ciebie istnieje to ten pochodzący z gier? Uważasz, że szara rzeczywistość to kiepska gra, która do reszty się zbugowała? I tak możesz zostać władcą świata! Nawet jego bogiem! Oto recenzja light novel No game no life, której autorem jest Yuu Kamiya. Schemat przenoszenia się w tajemniczych okolicznościach głównych bohaterów do innego świata jest w japońskiej twórczości naprawdę wykorzystywany na potęgę. A zwłaszcza często trafiają oni do rzeczywistości z jakiejś gry. W No game no life natomiast nie dość, że przenoszą się do tajemniczej krainy to jeszcze okazuje się, że o wszystkim tam decydują gry… Sora i Shiro to przybrane rodzeństwo, które całe dnie spędza w domu grając w gry. On osiemnastoletni prawiczek, ze zdolnością przejrzenia innych na wylot, ona jedenastoletni geniusz, potrafiąca ograć w szachy najlepszy komputer. Jaki jest dzień w kalendarzu sprawdzają tylko po to, by nie przegapić żadnego eventu w grach, a liczbę nieprzespanych dni określają obliczając puste opakowania po błyskawicznych daniach. Znani są jako [], czyli puści, ponieważ miejsce na nick zawsze pozostawiają puste i w wirtualnej rzeczywistości przeszli już do legendy. Pewnego dnia otrzymują tajemniczy email z zaproszeniem do gry w szachy. Rozgrywka okazuje się niełatwa, ale wspólnie po paru godzinach udaje im się ją wygrać. Wówczas dostają kolejny email, który przenosi ich do tajemniczego świata, w którym wojny i konflikty są zakazane, a wszystko rozwiązuje się za pomocą gier, którymi rządzi 10 prostych zasad. Wracając z powrotem do naszych bohaterów. Zastanawiającym jest talent Sory. Jak wielokrotnie określa sam siebie jest on hikkikomori, ma duże problemy z kontaktami międzyludzkimi, zwłaszcza z płcią przeciwną. Jedyną osobą, przy której jakoś sobie radzi jest jego siostra. A co potrafi? Odczytywać zamiary innych, przejrzeć ich na wylot. Troszkę niezbyt pasująca umiejętność do tego typu postaci. Rozumiałabym, gdyby był mistrzem strategii, ale osoba praktycznie nie kontaktująca się z ludźmi potrafi w mig odczytać ich zamiary i charakter? Szczerze wątpię. Drugi problem dotyczący Sory – w historii pojawia się fragment, że nie jest on zbyt mądry, przynosił same złe stopnie ze szkoły. Z ich dwójki tą genialną miała być Shiro. Tymczasem oświadcza, że w nieco ponad godzinę opanuje nowy, całkowicie mu nieznany język. To w końcu głąb czy geniusz? Chyba, że jako dowód na to, że nie jest zbyt mądry jest to, że Shiro zajęło to raptem kilka minut. Mam wrażenie, że autorka celowo zrobiła z nich początkowo sieroty życiowe z traumatycznymi przeżyciami, by czytelnicy albo mogli się identyfikować, albo myśleć o sobie „ze mną jeszcze nie jest tak źle”. By potem okazało się, że nagle para dzieciaków nigdy nie wychodzących z domu potrafi świetnie radzić sobie w nieznanym świecie, a w 3 dni staje się władcami małego bo małego, ale jednak królestwa. Ponadto przed przeniesieniem się do nowego świata żadne z nich nie chodzi do szkoły. W przypadku Sory mogę jeszcze to zrozumieć, ale bardzo dziwi mnie to, że nikt nie zainteresował się co się dzieje z małoletnią Shiro. No i podejście tajemniczych rodziców, którzy w ogóle się nie przejmują co się dzieje z dwójką ich dzieci. Trzecią postacią w tej historii jest Steph czyli Stephanie Dola, wnuczka poprzedniego władcy ludzi. Niezwykle naiwne i prostoduszne dziewczę, które zostało zmarginalizowane do roli popychadła i źródła fanserwisu. Mimo tylu wad jakie wytknęłam light novel nawet mi się podobała. Całość nie czytała się źle, jeśli traktowało się to z przymrużeniem oka. Ot lekka historyjka, całkiem zabawna na jeden wieczór. Wszystko raczej rozbija się o to, czy styl autorki rozwinie się w dalszych tomach. Jeśli tak, warto lekturę kontynuować, ponieważ ich przygody mogą stać się naprawdę interesujące. Czy uda im się zostać władcami nowego świata? Wszystkim potencjalnym czytelnikom polecam natomiast najpierw obejrzeć anime – lektura będzie wówczas i ciekawsza i bardziej zrozumiała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2017 o godz 21:15 yosaite dodał recenzję:
Gorąco polecam tę nowelkę wszystkim fanom tej serii oraz osobą zastanawiającym się od czego zacząć swoją przygodę z light novel'ami. Fabuła jest bardzo ciekawa i potrafi zaskoczyć. Nie obeszło się bez większych szczegółów, których nie było w anime. Z minusów to na pewno gdzie nie gdzie występujące literówki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2016 o godz 11:18 Kamil Wolsztyniak dodał recenzję:
Polecam zarówno tym co zapoznali się z anime jak i tym co go nie znają.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2016 o godz 11:36 bisuketto dodał recenzję:
Seria anime bardzo mi się podobała i marzyłam żeby móc całą opowieść przeczytać więc wiadomość że zaczną wydawać tę nowelkę po polsku wprost spadła mi z nieba. Rzeczywiście posiada parę literówek ale wciągnięta czytaniem prawie wcale ich nie zauważyłam ;o . Okładka prześliczna i obrazki też. No.... może oprócz tych z pierwszych dwóch stron, które zaraz po otwarciu nowelki całym fanserwisem przywaliły mi w twarz z siłą młotu pneumatycznego przez co musiałam zszyć je zszywaczem żeby rodzina i znajomi przeglądając ją z ciekawości nie posądzili mnie o jakiś rodzaj zboczenia. Poza tym nowelka świetna i godna polecenia :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
03-09-2016 o godz 11:50 Tomek Golebiewski dodał recenzję:
NGNL to dobra książka (lecz znalazłem parę literówek)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2016 o godz 10:14 Breekaczu dodał recenzję:
No Game No Life opowiada historię dwójki rodzeństwa : dziewczynki Shiro i jej starszego brata Sory. Sama fabuła nowelki jest dosyć prosta: rodzeństwo nie wychodzi z domu, są tak zwanymi NEET-ami i hikikomori, a ich największą pasją są gry komputerowe. Pewnego dnia trafiają do świata gry i muszą w nim przeżyć, w czym pomaga im ich doświadczenie. Oczywiście po drodze dużo się dzieję, ale nie będę zdradzać za dużo. Samo wydanie jest bardzo ładne, okładka cieszy oko wyrazistymi kolorami i lekko błyszczącą obwolutą. Niestety, wkradło się ogromnie dużo błędów językowych i ortograficznych, co znacznie pogarsza przyjemność czytania noweli i jakość jej odbioru. Praktycznie na każdej stronie można znaleźć 3-4 błędy, a zdarzają się nawet ich większe ilości. Waneko obiecało jednak poprawę jakości tekstu w kilku następnych tomach, także wierzę im na słowo. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-08-2016 o godz 10:54 Etherious dodał recenzję:
Novela jest jednym słowem świetna, tylko szkoda ze narazie jeden tom bo już zdązyłem przeczytać :p
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2016 o godz 08:46 Abaddon dodał recenzję:
Co prawda trochę różnic boli - Sora z całkowicie czarnymi włosami itd, ale świetnie się słucha, zważywszy że to tekst tylko pisany (z paroma artami wewnątrz, które przypadają do gustu) pozwala nam autor lepiej poznać uczucia, co się dzieję w głowie jak i sam świat. Polecam z całego serca, zważywszy że za niewielką ilość tomów powinno prześcignąć anime (jestem tylko ciekaw co bd pierwsze - movie czy ten tom z którego jest kręcone)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

 
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści