Nie zapomnij mnie (okładka miękka)

Autor:
Ilość:
szt
Cena:
28,99 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
5,91 zł (17%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

The Last Regret są na szczycie: wyprzedana trasa koncertowa, nominacje do Grammy, uwielbienie fanów, świetna zabawa z paczką najlepszych przyjaciół. Ale Ollie nie jest tak naprawdę szczęśliwy: ma apartament, którego nie może nazwać domem i dziewczynę, która nie jest jego wielką miłością. Bo Ollie nie zapomniał o Ninie, pierwszej i jedynej, którą naprawdę kochał. Którą chciał mieć w sercu na zawsze. I która zniknęła z jego życia. Aż do dziś…

Dlaczego Nina odeszła bez słowa? Czy kiedykolwiek kochała Olivera? I dlaczego skrywana przez nią tajemnica nieodwracalnie zmieni życie Olliego?

Poprzednia powieść Anny Bellon, "Uratuj mnie", trafiła na listy bestsellerów Empiku. A opowieści o losach przyjaciół, których połączyła miłość do muzyki były jednymi z najchętniej czytanych polskich utworów w Wattpadzie.

Dane szczegółowe

Tytuł: Nie zapomnij mnie
Seria: The Last Regret
Autor: Bellon Anna
Wydawnictwo: OMG Books
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-07-19
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 21408519

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
21
4
14
3
7
2
3
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
46 recenzji
19-08-2017 o godz 17:14 Pinko dodał recenzję:
Pamiętacie jeszcze fenomenalny zespół The Last Regret? Teraz wracają, serwując nam zupełnie inną historię! Oliver wciąż nie może zapomnieć o swojej dawnej miłości, Ninie. Choć dziewczyna zniknęła kilka lat temu, chłopak nieustannie rozpamiętuje ich związek, szukając jej w każdej kobiecie, z jaką się spotykał. Jednak po pięciu latach nieobecności Ollie, będąc z przyjaciółmi w barze o nazwie Keller's, nie może uwierzyć własnym oczom; oto przy barmanie stoi dziewczyna niezwykle podobna do jego ukochanej. Podchodzi do niej, nie zdając sobie sprawy, że to ta, której tak długo szukał... Czy pięcioletnia rozłąka zmieniła coś w uczuciach tej pary? Dlaczego Nina porzuciła chłopaka bez słowa wyjaśnienia...? Ludzie całe życie czegoś szukają. Szukają siebie. Szukają tej właściwej osoby. Swojego miejsca na ziemi. A ja to wszystko już znalazłem. Kiedy usłyszałam o tym, iż druga część serii The Last Regret ma zostać wydana, oszalałam ze szczęścia. Wciąż pamiętam emocje, jakie towarzyszyły mi rok temu, gdy czytałam pierwszą część. Miałam nadzieję, że podobne uczucia będą towarzyszyć mi podczas lektury kontynuacji historii członków zespołu; delikatnie się jednak zawiodłam. Ten tom wydawał mi się nieco mniej tajemniczy niż poprzednik, bowiem to, co nie było powiedziane wprost, łatwo można odgadnąć. Obywa się bez wielkich dramatów i miłosnych podchodów, a prawdopodobnie owych "zalotów" najbardziej mi brakowało. Nic nie poradzę, że tego właśnie szukam w książkach tego rodzaju. Ollie i Nina byli już kiedyś parą, więc nie musieli poznawać się od zera, a jedynie od jakiegoś etapu. Nawyki pozostają jednak te same, ludzie aż tak bardzo się nie zmieniają. Mimo że tom drugi nie do końca porwał moje serce, ja i tak czekam na ciąg dalszy. Pani Bellon, zapoczątkowując serię The Last Regret, ukradła moje serce i postanowiłam już dawno pozostać jej wierną. Zresztą, nie lubię zostawiać niezakończonych cyklów. Czuję tylko smutek, że Nie zapomnij mnie było takie... przewidywalne?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2017 o godz 18:35 Aleksandra Kot dodał recenzję:
Gdyby nie to, że była to książka, którą dostałam do recenzji chyba bym jej nie czytała do końca. Autorka chce utrzymać luzacki styl (pewnie popularny na wattpadzie), a przy tym pisze o tematach, które dla nastolatek nie wydają mi się odpowiednie. Jak dla mnie to największy minus. Podsumowując, nie polecam czytania "Nie zapomnij o mnie". Może jeśli czytałeś/aś poprzednią część, albo lubisz młodzieżowy styl pisania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 21:20 nika0709 dodał recenzję:
Nie jestem miłośniczką tego typu powieści, a może po prostu już z nich wyrosłam, jednakże przeczytanie nowej książki Anny Bellon nie stanowiło dla mnie drogi przez mękę. Książkę czyta się bardzo szybko, dialogi są lekkie, czasem zabawne. Nie czytałam pierwszej części, dlatego nie znałazm członków zespołu The Last Regret, ale teraz mogę śmiało powiedzieć, że chłopaki dają się lubić. Tak jak daje się lubić przedstawiona przez autorkę historia miłości Oliviera i Niny. Dojrzałemu czytelnikowi może się ona wydawać nieco nudna i przewidywalna, ale należy pamiętać, że jest to książka skierowana do nieco młodszych odbiorców. A ci z pewnością znajdą w niej to, czego oczekują, czyli historię o sile miłości, która potrafi połączyć dwoje zakochanych w najmniej spodziewanym momencie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2017 o godz 20:46 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
Ciężko wymazać z serca kogoś, kogo kochało się ponad życie. Ciężko tworzyć nowe związki i planować przyszłość, jeśli wciąż pisze się piosenki o swojej byłej. Ciężko pogodzić się z odrzuceniem, kiedy wciąż dręczy cię pytanie „dlaczego?”. Nina zostawiła Olivera bez słowa wyjaśnienia pięć lat temu, ale on wciąż nie może o niej zapomnieć. Dziewczyna tkwi w jego sercu niczym bolesna zadra i nie pozwala ruszyć na przód. Od kiedy odeszła jego życie to pasmo nieudanych związków i krótkich romansów. Choć chłopak spełnił swoje marzenia o byciu muzykiem i jako członek rockowego zespołu The Last Regret, może wybierać spośród tłumów dziewczyn, żadnej nie odda jednak swojego serca. Ono już na zawsze będzie w posiadaniu Niny. Niny, która odeszła, która go zraniła, która przepełniła jego życie pustką i tęsknotą. Niny, która nieoczekiwanie, postanawia powrócić… Ponowne spotkanie z dziewczyną przewraca świat Olly’ego od góry nogami. Zerwana nić zaufania zaczyna się powoli odnawiać, ale za dziewczyną niczym widmo podążają podjęte niegdyś decyzje i tajemnice, które po raz kolejny mogą wszystko zniszczyć. Tym razem już definitywnie. Olly, to zdecydowanie mój ulubiony członek The Last Regret. Gdyby zespół istniał naprawdę, to właśnie jego plakaty wisiałyby nad moim łóżkiem. Olly to taki słodki łobuz z psotnym uśmiechem, ale jednocześnie pełnymi smutku oczami. Nie da się go nie lubić, bez mrugnięcia okiem można wybaczyć jego małe grzeszki, a osobę odpowiedzialną za jego cierpienie czytelnik ma ochotę udusić gołymi rękoma. Ninę traktowałam więc ze sporą dozą rezerwy, ale moje uprzedzenia rozwiały się natychmiast kiedy lepiej poznałam jej postać. Choć dziewczyna zraniła Olivera, sama również musiała wiele wycierpieć. Czasem najbardziej słuszne i najrozsądniejsze decyzje potrafią być najbardziej bolesne. Choć pierwszy tom mi się podobał miałam pod jego adresem sporo zastrzeżeń. Po lekturze „Nie zapomnij mnie”, mogę jednak większość z nich wykreślić z listy. Dzięki temu, że zabrałam się za kontynuację bezpośrednio po lekturze „Uratuj mnie”, bardzo wyraźnie widzę kontrasty między obydwiema częściami. Krótkie rozdziały zmieniły się w dłuższe, mimo takiego samego typu narracji. Sceny zyskały wreszcie o wiele bogatsze i pełniejsze opisy, przez co całość wydaje się bardziej płynna i ciekawsza, a styl autorki coraz pewniej zmierza w refleksyjno poetyckim kierunku, który wcześniej zbyt często przetykała przesadna młodzieżowa nuta. Pierwsza połowa książki całkowicie mnie oczarowała i zachwyciła. Szkoda tylko, że cała historia mniej więcej w połowie straciła na dynamizmie przez co do zakończenia dotarłam bez większych emocji, wciąż zauroczona historią, ale też odrobinę znudzona brakiem zwrotów akcji. Kiedy rozpoczynałam przygodę z The Last Regret, zespół dopiero powstawał. Brakowało mi wtedy jego bogatszych opisów, bo wątku muzyki w książkach zawsze mi mało. „Nie zapomnij mnie” rozgrywa się dwa lata po wydarzeniach opisanych w tomie pierwszym. W tym czasie zespół zdążył się wybić i zyskać wielką popularność i tłumy fanów. Tym razem autorka wreszcie dała mi to czego oczekiwałam- o wiele więcej samego The Last Regret. Mogłam bawić się na ich licznych koncertach, towarzyszyć w trasie, podglądać kręcenie teledysków czy nagrywanie muzyki w studio. Wreszcie muzyczna strona książki nabrała rumieńców, choć z drugiej strony brakowało mi piosenek proponowanych do konkretnych scen, których w jedynce było całe mnóstwo. Coś za coś. O CZYM? „Nie zapomnij mnie”, to doskonały przykład tego jak autor rozwija się z każdym kolejnym tomem serii. Niemal wszystkie mankamenty zostają zlikwidowane a historia nabiera coraz większych rumieńców. Z Young Adultowych klimatów płynnie przechodzimy w gatunek New Adult, styl nabiera charakteru, a fabuła staje się coraz ciekawsza i bardziej emocjonalna. Opowieść o Ninie i Oliverze bardzo przypadła do gustu, a nawet przyniosła skojarzenia z twórczością Abbi Glines (ale bez takiej dozy pikanterii!), którą naprawdę cenię. Czekam niecierpliwie na kolejną część i następną parę, która będzie szukała swojego szczęśliwego zakończenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2017 o godz 12:08 Molinka Książkowa dodał recenzję:
Anna Bellon dotąd przez krótki czas znana była mi tylko ze strony Wattpad, gdzie publikowała swoje opowiadania. "Uratuj mnie" poznałam już jakiś czas temu i przyznać muszę, że choć pomysł był świetny, a sama historia mało porywająca i wyjątkowa to bardzo mi się spodobała. Przez długi okres czasu zazwyczaj w nocy zamiast spać zaczytywałam się w podobnych opowiadaniach, a rano miałam ogromne problemy by wstać. Lubiłam je, bo sama byłam (czasem jestem) użytkownikiem Wattpad'a. Zadziwiała mnie chęć innych i pomysłowość do tworzenia wielu historii. Z wymienioną stroną noszę w sercu wspomnienia liceum, które ukończyłam cztery miesiące temu. "Od tamtego dnia wiedziałem, że nawet najpiękniejsze rzeczy można nieodwracalnie zniszczyć jednym ruchem." Ollie to młody mężczyzna, który do szczęścia na pozór nie potrzebuje już nic. Jest gitarzystą w dobrze prosperującym zespole odnoszącym sukcesy. Wystarczy skinienie palca by u jego boku pojawiły się piękne kobiety, a kosztowne gadżety same do niego trafiały. Posiada przyjaciół, miło spędza z nimi czas. Żyć nie umierać, prawda? Jednak Ollie dręczy przeszłość. Demony zranionego uczucia za nic nie chcą dać o sobie zapomnieć, a miłość nadal rozpiera serce. Kto nie chciałby prowadzić takiego życia? Dostatek to przecież marzenie większości nastolatków. Jednak ja uciec przed nie chcianymi wspomnieniami? No, jak? "Nina zostawiła po sobie otwartą furtkę, Ollie. Ten rozdział nie jest zamknięty. Nie zapomnisz jej. Ale możesz mimo wszystko ułożyć sobie życie bez niej." Nina to pierwsza miłość Ollie. Głęboko wierzy w to, że jest ona jedyna na całe życie, a przeznaczenie jeszcze kiedyś ich połączy. Jednak dziewczyna pewnego dnia odchodzi zostawiając go z tysiącami myśli, na które zabrała ze sobą odpowiedzi. Skoro kochała, to dlaczego to zrobiła? Co skłoniło ją do tego by opuścić chłopaka idealnego? Wszystko wyjaśnia się kilka lat później, gdy znów stają na swojej drodze.... Czy serca, które niegdyś wróciły do swoich właścicieli są w stanie na nowo się oddać? Temat zranionej miłości, czy rozstań bez słowa można przyrównać do rzeki pędzącej głębokim i szybkim nurtem. Czas ucieka, a my nie potrafimy tego zrozumieć, obwiniamy się zamiast żyć tym co tu i teraz błądzimy gdzieś w przestworzach. Rozdrapywanie ran czasem nie pomaga, tylko bardziej wpędza nas w sidła samotności, zamykamy się na innych bądź przybieramy maski. "A przeszłość miała to do siebie, że lubiła się o człowieka upominać właśnie wtedy, kiedy ten chciał ją puścić wolno." Anna Bellon pisze lekkim, przyjemnym językiem. Widać w tym, co robi pasję i szacunek do swoich wiernych czytelników. Każdy bohater jest inny, ma odrębne cechy charakteru. Nie zlewają się w jedność i nie są płytcy. Jednak życie członków zespołu "The Last Regret" wydaje mi się trochę zbyt bajkowe, ponieważ prócz zwykłych błahostek nie spotykają ich żadne trudności, a może to tylko ja jestem przyzwyczajona do kłopotów i wielu zwrotów akcji? Gdybym miała jednym zdaniem opisać "Nie zapomnij mnie" zrobiłabym to tak "Książka o młodzieży dla młodzieży". Lekka, przyjemna, lecz chyba zaczęłam gustować w książce z większym przesłaniem, bardziej wymagającej. Polecam młodym lub trochę starszym chcącym oderwać się od codzienności Mimo, że chętnie oceniłabym ją pół na pół to myślę, że nie żałuje tej lektury, a nawet chętnie zresetowałam mózg po ciężkim tygodniu. Pewnie, gdy pojawi się kolejna książka Anny Bellon to również po nią sięgnę z czystej ciekawości. "Tworzenie muzyki było uzależniające jak narkotyk. Uderzało do głowy niczym działka kokainy. Pierwszy raz jest niewinny, ale każdy kolejny sprawia, że nie możesz już bez tego oddychać. Nie możesz myśleć. Nie możesz jeść. Nie możesz spać, bo twój świat bez muzyki wydaje się niekompletny. Życie staje się niekończącą piosenką. Niekończącą się aż do dnia twojej śmierci." Wzięłam ją, ponieważ otrzymałam propozycje zrecenzowania, a także pozytywne zdanie miała o niej jedna z moich przyjaznych blogerek - Dominika Szałomska. Skusiłam się, wyrobiłam swoje subiektywne zdanie. Szanuje tych, którym książka przypadła do gustu w stu procentach. Myślę, że zatrzymam ją w swojej biblioteczce, ponieważ znajdują się w niej cytaty, które są naprawdę piękne i mądre. Moja ocena: 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2017 o godz 08:05 Izabela Cicha dodał recenzję:
„Nie zapomnij mnie” Anny Bellon powieść napisana jakby w szybkim tempie, czytając ją odnosi się wrażenie ciągłego ruchu, przyśpieszenia. Zagłębiając się w lekturze czekamy aż powinno wydarzyć się coś tragicznego, bo na to wskazuje tytuł powieści. Jednak nic takiego się nie dzieje i czytelnik może poczuć się zawiedziony. Opisywanie życia przyjaciół, relacji pomiędzy nimi, uczenia się nowej roli głównego bohatera – roli ojca, nie jest niczym nowym i zaskakującym. Dla odprężenia przeczytać można jednak żadnej głębszej refleksji nie pozostawia w nas ta literatura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2017 o godz 14:02 Daria dodał recenzję:
Świetna druga część 'Uratuj mnie'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2017 o godz 12:09 dzosefinn dodał recenzję:
Anna Bellon na polskim rynku wydawniczym zadebiutowała w 2016 roku książką pt. Uratuj mnie, którą publikowała w odcinkach na portalu Wattpad, pod pseudonimem AnaLeFay. Nie tylko Uratuj mnie doczekało się wersji papierowej i możliwości dotarcia do większej grupy odbiorców, ale także Nie zapomnij mnie – drugi tom z cyklu The Last Regret, który również znalazł się na wcześniej wspomnianym przeze mnie portalu. Seria The Last Regert opowiada historię grupy przyjaciół, którzy w liceum, pod wpływem młodzieńczych marzeń założyli zespół o takiej samej nazwie co seria: The Lat Regret (w tłumaczeniu na język polski „ostatni żal”). Pierwsza część, czyli Uratuj mnie wprowadza czytelników w rockowo-licealno-amerykański świat. Świat bardzo dobrze nam znany: pełen zaskoczeń, dobrych i złych momentów oraz taki, w którym przy odrobinie wysiłku spełniają się marzenia. W Uratuj mnie poznajemy członków zespołu, a szczególnie na pierwszy plan wysuwają się Maia i Kyler. To właśnie oni i ich historie grają tam pierwsze skrzypce. W drugiej części, Nie zapomnij mnie, przenosimy się trochę w czasie: członkowie zespołu skończyli liceum, są sławni i rozpoznawalni na ulicach. Stali się gwiazdami rocka, ich płyty schodzą z półek sklepowych jak ciepłe bułeczki, a przed nimi kolejne trasy koncertowe. W tej części Maia i Kyler schodzą na drugi plan, chociaż mają w niej swoje pięć minut. Ich miejsce zajmuje gitarzysta kapeli: Ollie i pewna dziewczyna, która pięć lat temu sprawiła, że serce chłopaka… pękło. To historia Olliego – bolesna i niezwykle zawiła, którą poznajemy m. in. z jego perspektywy. Z wielką ciekawością zabrałam się a lekturę Nie zapomnij mnie, ponieważ poprzednia część zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie. Uratuj mnie wciągnęło mnie o pierwszej strony i puściło, dopóki nie dobrnęłam hasła „Koniec części pierwszej”. Bardzo zaintrygował mnie ten zwrot i zachodziłam w głowę, jak autorka mogłaby dalej pociągnąć losy Mai i Kylera (byłam dzielna i nie zaglądałam na Wattpada, by nie psuć sobie późniejszej zabawy). Jakie było moje zaskoczenie, kiedy dowiedziałam się, że tym razem kto inny zagra główne role w przedstawieniu pt. The Last Regret. Mój początkowy zapał ostudziły pierwsze rozdziały Nie zapomnij mnie. Autorka, jak dla mnie, trochę za długo zwlekała z wprowadzeniem do fabuły Niny. Tak naprawdę dopiero pojawienie się dziewczyny sprawiło, że historia ruszyła z kopyta. Początek mnie trochę nudził, ale kiedy Nina wkroczyła do akcji to… przepadłam. Anna Bellon w tej części postawiła poruszyć naprawdę skomplikowany temat, który (wbrew pozorom) dla wielu nastolatków, a raczej młodych dorosłych nie jest obcy. Może jest on mniej dramatyczny i bolesny, jak w przypadku tego, poruszonego w Uratuj mnie, ale równie trudny. Ale też i przepełniony nadzieją. O tak, zdecydowanie dużym plusem Nie zapomnij mnie jest temat przewodni oraz przestawienie go. Gdzieś w jakiejś opinii na temat tej książki mignęło mi stwierdzenie, że zabrakło w niej opisów z występów lub trasy koncertowej (coś w ten deseń, musicie mi wybaczyć, mam dobrą, ale krótką pamięć…). No przecież były! Jakieś cząstkowe opisy się pojawiły, ale były! Możliwe, że dla niektórych mogą się okazać rozczarowujące (bo krótkie). Jeśli o mnie chodzi to bardziej skupiłam się na emocjach i głównym wątku historii niż na opisach koncertów. Jeśli już musiałabym drążyć temat, to mogłoby się pojawić więcej sytuacji z trasy. […]. Ollie i Nina to zupełnie inne postacie: bardziej opanowane i mniej szalone w porównaniu do Mai i Kylera. Przy nich czytelnik może się trochę wyciszyć, odetchnąć, przystanąć i zamyślić nad sytuacją, w jakiej się oboje znaleźli. W przypadku tej drugiej, bardziej przebojowej pary było to odrobinę trudniejsze, jednak nie niemożliwe. Ollie i Nina są naprawdę przesympatycznymi bohaterami, którzy razem tworzą uroczy duet. Nie zapomnij mnie to dobra kontynuacja Uratuj mnie. Myślę, że te osoby, które pokochały pierwszą część będą nią usatysfakcjonowane. Ja spędziłam przy niej naprawdę miło czas, chociaż, jak wspomniałam wcześniej, początek trochę mnie wynudził. Mimo tego jestem ciekawa (nadal), co autorka wymyśli w trzeciej części The Last Regret. Muszę przyznać, że ma naprawdę dobre pomysły i potrafi je umiejętnie przelać na papier. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na kontynuację cyklu. [http://dzosefinn.blogspot.com/2017/08/bellon-anna-nie-zapomnij-mnie.html]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2017 o godz 19:03 Adam Kosko dodał recenzję:
W porządku książka,mnie się podoba,ale bardziej przypadnie panią do gustu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2017 o godz 13:39 Anna Kaik dodał recenzję:
Do sięgnięcia po książkę „Nie zapomnij mnie” Anny Bellon skusiła mnie opinia o samej autorce rozpowszechniana w mediach, że jest to pisarka bestsellerowa. Sprawdziłam już, że generalnie pozytywnie odbieram bestsellery. Jednak w tym wypadku to nie zadziałało. Książka jest u „Uratuj mnie”, w której po raz pierwszy spotykamy się z Niną i Olivierem. Nie czytałam tej książki, a być może wtedy z większym zainteresowaniem dowiadywałabym się o dalszych losach bohaterów. Można gdybać. Niby książka jest napisana poprawnie, jest przede wszystkim wątek miłosny, niepozbawiony trudności w realizacji – wydawałoby się przepis na – jak obiecywano – bestseller. Ale wszystko to jakieś miałkie, powierzchowne i pozbawione głębi. Już na samym początku można właściwie domyślać się końca. Fajny – ale zupełnie nie nowy – zabieg przekazywania narracji bohaterom jakoś pociąga lekturę do przodu. Myślę, że gdyby nie to, rzuciłabym książkę grubo przed połową. Jedyne co może tłumaczyć te pozycję to fakt, że być może jest ona skierowana do młodszej młodzieży, którą już nie jestem i oczekuję od fabuły czegoś więcej niż tylko zmierzającego prosto do happy endu w niczym nie zaskakującego spotkania po latach dawnych zakochanych. Wiem za to na pewno, że po kolejną książkę Bellon już nie sięgnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 20:53 Anonim dodał recenzję:
Książka "Nie zapomnij mnie" jest drugą częścią serii The Last Regret "Uratuj Mnie" Anny Bellon. W poprzedniej części była historia Mai Hamilton i Kylera Seymoura, natomiast w tej części jest opisana historia Oliviera Jamesona i Niny Mils. Nina zostawia Olliego i wyjeżdża do Filadelfii z bratem. Po 5 latach wraca do Pitsburga z małym 5 - letnim synkiem. Spotykają się w barze Keller's. zaczynają się spotkać. Po jakimś czasie Nina odtwarza się powiedzieć Olliemu kim tak naprawdę jest dla Liama. Olivier wpada w szał i nie odzywa się do Niny przez tydzień, aż w końcu postanawia porozmawiać z Niną na spokojnie. Jakiś czas później zastanawiają się jak powiedzieć Liamowi, że Ollie to jego syn. Niestety chłopczyk podsłuchuje rozmowę rodziców, po czym próbuje uciekać do swojego pokoju co mu się nie udałje, ponieważ zostaje złapany przez Olivera, który go przeprasza i mówi, że go kocha. Po kilku tygodniach Ollie oznajmia małemu, że wyjeżdża w trasę koncertową i nie będzie go przez 3 miesiące. Liam rozpłakuje się, a Ollie obiecuję mu że wróci i będzie dzwonił. Mały uśmiecha się lekko przez łzy. W trasie Ollie bardzo tęskni, za synem i dziewczyną. Wreszcie trasa się kończy, a Olivier, Nina i Liam zostają zaproszeni na oficjalny ślub Kylera i Mai. Koniec końców Nina i Liam zamieszkują u Olliego i planują razem przyszłość. Anna pisze świetne książki i nie mogę się doczekać kiedy wyjdzie kolejna książka z serii The Last Regret Polecam wszystkim😉 Świetnie😊😉😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 19:29 niewinni-i-ja dodał recenzję:
Czytając zarówno "Uratuj mnie", jak i "Nie zapomnij mnie" miałam wrażenie, że musiała ją napisać bardzo młoda osoba, bo język jest prosty i świetnie oddaje to, w jaki sposób rozmawia ze sobą młodzież. Nie pomyliłam się, bo Anna Bellon urodziła się w 1996 roku, więc pisze w zasadzie o swoich rówieśnikach. Jeśli za głównych odbiorców uznać młodych ludzi, to taki sposób jest bardzo dobrym zabiegiem, bo historia na pewno do nich trafi tak, że będą mogli poczuć się jej częścią. Swobodne wypowiedzi i przekomarzanki nadają też autentyczności relacji między przyjaciółmi. Nawet wplecione tu i ówdzie wulgaryzmy nie były przesadzone. Niestety, przynajmniej dla mnie, szkielet fabuły jest raczej wtórny. Jednak to, co mnie w tym wypadku zainteresowało, to fakt, że nasi bohaterowie wychowali się w sierocińcu. Miałam nadzieję, że będzie to ważna część opowieści. Stanowiło to pewien kontekst, ale autorka nie stworzyła z tego tła lub punktu wyjścia wydarzeń, a jedynie temat domu dziecka pojawił się w kilku fragmentach. Liczyłam na przedstawienie nie tylko emocji związanych ze wspomnieniami dzieciństwa spędzonego w takich warunkach, rzutujących na obecne życie, ale również na przedstawienie tego, co w domu dziecka może się dziać, czy opisu relacji z innymi wychowankami. Trochę szkoda, co nie zmienia faktu, że historia jest spójna i szybko się ją czyta. Główny wątek, czyli tajemnica Niny, był przewidywalny, a do tego niestety bardzo szybko zostaje wyjaśniony. Byłam jednak ciekawa, jak w związku z tym autorka dalej poprowadzi akcję. Pojawiła się kolejna tajemnica, która... też nie należała do najbardziej spektakularnych. Mam nadzieję, że nie wyjawię zbyt wiele mówiąc, że koniec końców nasi bohaterowie nie mieli za bardzo pod górkę :). Dobrym pomysłem było natomiast według mnie to, że akcja rozgrywa się w USA. Nie oszukujmy się, nasze realia nie są najlepszym podłożem, żeby osiemnastolatkowie grający coś innego niż pop z miejsca stali się gwiazdami dużego formatu. A tak mamy możliwość towarzyszyć im w niesamowitej trasie koncertowej i wsiąknąć w tak zwany high life. Podsumowując: "Nie zapomnij mnie", podobnie jak "Uratuj mnie" na pewno spodoba się młodym ludziom, zwłaszcza tym, którzy lubią rocka. Każdy z bohaterów stanowi indywiduum i nie da się ich nie polubić. Cięte riposty i młodzieżowy język sprawiają, że powieść czyta się lekko i bardzo szybko. Dla mnie stanowiła odpowiedni przerywnik, jednak szukam w książkach czegoś innego. Gdybym trafiła na tę książkę kilka lat temu, pewnie byłabym zachwycona, ale teraz wracam do lektur bardziej w moim stylu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2017 o godz 09:08 Magdalena Paćkiewicz dodał recenzję:
Książka niesamowicie wciąga, nawet nie wiem kiedy zdążyłam ją przeczytać. Piękna historia oraz realne postacie. Uwielbiam. Nie ma sztuczności i idealnego życia jest ukazana ważność przyjaźni oraz trudy życia. Z czystym sercem każdemu mogę ją polecić, a zwłaszcza fanom dobrej muzyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2017 o godz 21:05 Biały Notes dodał recenzję:
Założony w czasach licealnych zespół „The Last Regret” odnosi komercyjny sukces. Własne płyty, teledyski, koncerty i pokaźny stan konta, dzięki któremu gitarzysta Ollie Jameson może pozwolić sobie na zakup luksusowego apartamentu. Może zatrudnić gosposię. Może przebierać w dziewczynach, oczarowanych sławą i bogactwem swojego idola. Dla młodego mężczyzny brzmi to jak wymarzony scenariusz, prawda? Jednak Ollie jest daleki od nazwania siebie szczęśliwym. Mimo popularności, zasobnego portfela i grona oddanych przyjaciół wciąż nie może zapomnieć o Ninie, swojej pierwszej miłości. Pierwszej i jedynej. Miłości, która pewnego dnia odeszła bez słowa wyjaśnienia. Porzuciła go i zniknęła. Dlaczego to zrobiła? Co nią kierowało? Czemu przekreśliła to, co ich łączyło? Wszystko wyjaśni się, kiedy 5 lat później Ollie spotka Ninę ponownie… POLSKA SENSACJA WATTPADA Anna Bellon. Autorka serii „The Last Regret”, zapoczątkowanej książką „Uratuj mnie”. Kobieta, której udało się osiągnąć to, o czym marzą chyba wszyscy wattpadowi twórcy – została dostrzeżona i wydała swoją powieść w klasycznej formie. Z okładką i na papierze. Wattpada nie czytuję, ale o sukcesie pisarki słyszałam. A właściwie czytałam – przy okazji lektury recenzji „Uratuj mnie”, która do kupna książki mnie nie zachęciła. Tak, moi drodzy, przyznaję się – nie znampierwszej części historii o ambitnym młodzieżowym zespole. Zanim zaczniecie ciskać we mnie gromy za czytanie serii na wyrywki, musicie wiedzieć, że nie zdawałam sobie sprawy, iż „Nie zapomnij mnie” jest kolejnym tomem opowieści. Myślałam, że to po prostu zupełnie inna książka tej samej autorki. Na szczęście dla mnie (i każdego, kto popełnił podobny błąd) historie nie zazębiają się znacząco i traktują o zupełnie innych bohaterach. Nie miałam żadnego problemu ze zrozumieniem fabuły, zatem stwierdziłam, że recenzję powieści mogę napisać z czystym sumieniem. I ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE Chyba rozumiem już, dlaczego konto Anny Bellon tak często odwiedzają czytelnicy Wattpada. Przyjemny język, sympatyczni bohaterowie i absolutny brak problemów. Przynajmniej tych poważnych. Znacie to uczucie, kiedy Waszej ulubionej postaci coś nie wychodzi, a wtedy bezgłośnie krzyczycie „Nieee!”? U Anny Bellon Wam ono nie grozi. Członkowie zespołu „The Last Regret” z żadnymi przeszkodami się nie borykają. A nawet jeśli jakaś gdzieś się pojawi, to zostanie pokonana na tej samej stronie, góra na następnej. Główna wokalistka traci głos? Tona leków i już jest gotowa na trzymiesięczną trasę. Chcesz zerwać z dziewczyną, której nie kochasz? Proszę bardzo, nawet się nie rozpłacze. Była dziewczyna wraca i znów chce z Tobą być? Szast – prast i gotowe! Kto nie lubi, kiedy ukochanemu bohaterowi wszystko idzie jak po maśle? Kto nie chce czytać wyłącznie o jego sukcesach? Ja nie chcę. Ja nie lubię. Polukrowany świat „Nie zapomnij mnie” w moim odczuciu bardzo zaszkodził tej skądinąd przyjemnej historii. Bo sam pomysł na książkę jest niezły – rockowy zespół (zdecydowanie moje klimaty), skomplikowana miłość, przyjaciele będący drugą rodziną. I niestety to wszystko tak spłycone, tak maksymalnie uproszczone, że aż przykro. A dało się zakręcić. Dało się namieszać. Dało się zrobić z romantycznej opowiastki z muzyką w tle dramat obyczajowy. Albo chociaż obyczajówkę z nieco głębszym przesłaniem. I nie wiem czy się dało, ale nie chciało czy dało, ale nie umiało, jednak wyszło jak wyszło. Za słodko. Szkoda. DOBRY PRZEPIS, ZŁY SPOSÓB PODANIA Zdaję sobie sprawę, że pierwsza część serii „The Last Regret” była pozycją o młodzieży i dla młodzieży, zatem jeśli występowały w niej podobne uproszczenia (czego nie wiem, bo – jak wspomniałam – nie czytałam), to są one zrozumiałe. W „Nie zapomnij mnie” bohaterowie jednak dorośli i zasługują na poważniejsze potraktowanie. Oni i ich problemy. Takie prawdziwe, które pokonuje się z trudem, a nie małe kłopociki, odchodzące szybciej niż przyszły. Dobry przepis, zły sposób podania – tak w skrócie określiłabym „Nie zapomnij mnie”. Książka, w przeciwieństwie do występujących w niej postaci, nie urosła. Czytelnicy powyżej dwudziestego roku życia mogą sięgną po nią w ramach relaksu z niewymagającą lekturą, nastolatkom powinna się spodobać. Szczególnie tym, którzy upodobali sobie pierwszy tom sagi. Jako, że bliżej mi już do trzydziestki niż dwudziestki, zachwycona nie byłam. Czytało się nawet miło, nawet szybko, ale bez większych emocji. Powtórzę – szkoda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2017 o godz 07:30 Maria Kasperczak dodał recenzję:
Niestety muszę stwierdzić, że zadziałała tutaj klątwa drugiego tomu, książka nie jest najgorsza, ale jej poprzedniczka była o klika punktów lepsza. Głównymi bohaterami najnowszej powieści Anny Bellon są Olivier i Nina. Olli wraz zespołem znajduje się na szczycie. The Last Regret są na fali, grają mnóstwo koncertów, tworzą nowe utwory. W blasku jupiterów Ollie nie zatracił siebie, często odwiedza adopcyjnych rodziców, pamięta o miejscu w którym dorastał, pamięta też swoją pierwszą miłość. Nina, dziewczyna zagadka. 5 lat temu zniknęła z życia Oliwiera, zostawiając go ze złamanym sercem. Czas rozłąki nie zmienił jednak jej uczuć do chłopaka, ale tajemnica którą ukrywa może przewrócić życie Olliego do góry nogami. Narracja pierwszoosobowa, podzielona rozdziałami na relacje Olliego i Niny. W dwóch ostatnich rozdziałach do głosu dochodzą Maia i Kayler znani z tomu pierwszego. Młodzieżowe dialogi i wymiana wiadomości sms podkreślają że jest to książka z gatunku New Adult i skierowana jest głównie do nastolatków. The Last Regret - każdy ma coś czego żałuje, nadal ma swoje terapeutyczne zastosowanie. Na scenie można wyrazić siebie, a teksty piosenek płyną z głębi duszy. Zespół się rozwija, a mnie zabrakło trochę ostrości, którą można by wiązać z teamem rockowym. Przydałaby sie też mała ściąga dotycząca bohaterów, którzy w tekście wspomniani są z imienia, nazwiska bądź ksywki. Książkę polecam głównie młodzieży, ale jeśli i wy macie ochotę na przygodę w rockowym klimacie to przeczytajcie. Koniecznie jednak zacznijcie od tomu pierwszego, a drugi będzie przedłużeniem tej przyjemności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2017 o godz 06:40 werka777 dodał recenzję:
O miłości, dylematach, tęsknocie i muzyce. Z miłym wspomnieniem bohaterów pierwszego tomu. Może nie dla dojrzałego czytelnika, ale dla młodzieży. Książka wydała mi się nieco przewidywalna, choć nie trywialna. Jestem więc skłonna wystawić jej ocenę dobrą, choć pierwszy tom porwał mnie o wiele bardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2017 o godz 14:40 Ola Jargut dodał recenzję:
Super książka polecam! W tej części widać większe odbiegnięcie od wersji wattpadowej, ale nie zmienia to faktu, że obie wersje są po prostu przecudowne. Serdecznie polecam głownie dziewczyną w wieku 14-17 ale jestem pewna, że starsi czytelnicy również bedą zadowoleni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2017 o godz 00:44 Marta Kusz dodał recenzję:
Lepsza niż oczekiwałam, zdecydowanie polecam i czekam na kolejną część <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 22:10 korni7775 dodał recenzję:
Książka "Nie zapomnij mnie" jest pozycja dla lubiących lekkie, nieskomplikowane historie miłosne. Historia potwierdzająca to, że stara miłość nie rdzewieje i zawsze jest miejsce na druga szansę. Książka pozwoli miło spędzić popołudnie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 16:52 Paulina Woźna dodał recenzję:
Garść tajemnic, szczypta muzyki rockowej i pół szklanki miłości. "Nie zapomnij mnie" to moja pierwsza powieść autorstwa Anny Bellon, zdecydowałam się po nią sięgnąć, dlatego że historia ta opowiada losy innych bohaterów niż w części pierwszej cyklu o zespole The Last Regret- "Uratuj mnie". Mówię o sobie, że jestem typową babą, bo choć siedzę głównie w książkach z tematyki kryminalnej lub thrillerów psychologicznych, to od czasu do czasu lubię przeczytać jakąś powieść o miłości. I los sprawił, że padło akurat na tę książkę, gdyż dawno nie czytałam niczego z gatunku powieści młodzieżowych. The Last Regret jest zespołem mającym mnóstwo fanów, grają masę koncertów i choć wiele czasu spędzają w trasie, tworzą zgraną paczkę przyjaciół. Jednym z głównych bohaterów jest Oliver, przystojny gitarzysta z niezbyt szczęśliwą przeszłością. Mimo sławy, sukcesów zespołu i ładnej dziewczyny, nie czuje się człowiekiem spełnionym. Mieszka w chłodnym apartamencie, który nie zasługuje na miano "domu", ponieważ czuje się w nim samotnie. Tworzone przez Olliego teksty piosenek wciąż są o pewnej dziewczynie i nie, nie chodzi tutaj o jego aktualną partnerkę. A co jeśli wciąż kocha swoją byłą dziewczynę? Co się dzieje teraz z Niną i dlaczego kilka lat temu odeszła bez słowa? Zdecydowanie wyrosłam już z powieści młodzieżowych. Mimo że lektura jest lekka i szybko się czyta, to nużyła mnie swoją przewidywalnością i słodkością. Owszem, bohaterowie mają swoje problemy, tajemnice oraz rozterki, jednak nie zainteresowały mnie one na tyle, bym śledziła ich losy z wypiekami na twarzy. Czegoś mi zabrakło, w powieści z pewnością przydałby się jakiś nieoczekiwany zwrot akcji lub dramatyczne wydarzenie, które nieco zaburzyłoby przyjacielską sielankę. Także postacie wydawały mi się nieco płytkie, sądzę że przydałoby im się więcej charakterku oraz głębi. Anna Bellon pisze językiem prostym w odbiorze, idealnym dla młodego pokolenia fanów romansideł. I właśnie tylko i wyłącznie młodszym czytelnikom poleciłabym tę lekturę. No chyba że, że ktoś po prostu lubi taki typ powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2017 o godz 16:49 Paulina Woźna dodał recenzję:
Garść tajemnic, szczypta muzyki rockowej i pół szklanki miłości. "Nie zapomnij mnie" to moja pierwsza powieść autorstwa Anny Bellon, zdecydowałam się po nią sięgnąć, dlatego że historia ta opowiada losy innych bohaterów niż w części pierwszej cyklu o zespole The Last Regret- "Uratuj mnie". Mówię o sobie, że jestem typową babą, bo choć siedzę głównie w książkach z tematyki kryminalnej lub thrillerów psychologicznych, to od czasu do czasu lubię przeczytać jakąś powieść o miłości. I los sprawił, że padło akurat na tę książkę, gdyż dawno nie czytałam niczego z gatunku powieści młodzieżowych. The Last Regret jest zespołem mającym mnóstwo fanów, grają masę koncertów i choć wiele czasu spędzają w trasie, tworzą zgraną paczkę przyjaciół. Jednym z głównych bohaterów jest Oliver, przystojny gitarzysta z niezbyt szczęśliwą przeszłością. Mimo sławy, sukcesów zespołu i ładnej dziewczyny, nie czuje się człowiekiem spełnionym. Mieszka w chłodnym apartamencie, który nie zasługuje na miano "domu", ponieważ czuje się w nim samotnie. Tworzone przez Olliego teksty piosenek wciąż są o pewnej dziewczynie i nie, nie chodzi tutaj o jego aktualną partnerkę. A co jeśli wciąż kocha swoją byłą dziewczynę? Co się dzieje teraz z Niną i dlaczego kilka lat temu odeszła bez słowa? Zdecydowanie wyrosłam już z powieści młodzieżowych. Mimo że lektura jest lekka i szybko się czyta, to nużyła mnie swoją przewidywalnością i słodkością. Owszem, bohaterowie mają swoje problemy, tajemnice oraz rozterki, jednak nie zainteresowały mnie one na tyle, bym śledziła ich losy z wypiekami na twarzy. Czegoś mi zabrakło, w powieści z pewnością przydałby się jakiś nieoczekiwany zwrot akcji lub dramatyczne wydarzenie, które nieco zaburzyłoby przyjacielską sielankę. Także postacie wydawały mi się nieco płytkie, sądzę że przydałoby im się więcej charakterku oraz głębi. Anna Bellon pisze językiem prostym w odbiorze, idealnym dla młodego pokolenia fanów romansideł. I właśnie tylko i wyłącznie młodszym czytelnikom poleciłabym tę lekturę. No chyba że, że ktoś po prostu lubi taki typ powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 14:56 Estrella dodał recenzję:
The Last Regret idą jak burza. Fani ich kochają, utwory na nową płytę już prawie gotowe, a bilety na trasę koncertową wyprzedane. Największe marzenie Olivera już się spełniło. Wraz z przyjaciółmi robi to co kocha, jest częścią niesamowitego zespołu. Mimo to chłopak nie czuje się szczęśliwy. Ma sławę, pieniądze i apartament, ale jego życie uczuciowe to porażka, bo nie jest w stanie zapomnieć o swojej pierwszej i jedynej miłości - Ninie. To już pięć lat kiedy dziewczyna spakowała walizkę i wyjechała bez słowa wyjaśnień. Od tego czasu Ollie nie potrafi ponownie się zakochać, a emocje przelewa na teksty piosenek. Po powrocie do rodzinnego miasta Oliver wraz z przyjaciółmi spędza wieczór w Keller’s, gdzie przypadkowo spotyka Ninę. Nie tak łatwo zapomnieć o dawnym uczuciu. Wystarczyło jedno spotkanie, aby iskra tląca się w sercu Olivera, roznieciła ogień dawnej miłości. Jednak, czy Oliver jest w stanie ponownie zaufać dziewczynie? Dlaczego Nina odeszła bez słowa i co ukrywa przed muzykiem? „Nie zapomnij mnie” to drugi tom z serii The Last Regret. Opowiada historię Olivera, przyjaciela Mai i Kylera, których poznajemy w pierwszym tomie pt. „Uratuj mnie”. Oliver, podobnie jak Nina, wychowywał się w domu dziecka. Dzięki determinacji udało mu się spełnić marzenia. Mimo to nie czuje się szczęśliwy. Ma pieniądze, z których prawie nie korzysta, wysłużony samochód i apartament, którego nie może nazwać domem. Nadal tęskni za Niną, która była jego bratnia duszą i pierwszą, prawdziwą miłością. Bez skutecznie próbował zapomnieć o byłej dziewczynie, angażując się w nowy związek, z dziewczyną, której nie potrafił pokochać. Miłość i uczucie w „Nie zapomnij mnie” odgrywa główną rolę. To ona uskrzydla bohaterów, a zarazem potrafi pociągnąć ich na dno. Szczerze od samego początku kibicowałam Oliverowi w odnalezieniu Niny, gdyż czytając książkę, mogłam poczuć jego emocje- cierpienie i tęsknotę. Nina bez wyjaśnień opuściła Olivera, pozostawiając go w rozsypce, chcąc go chronić. Dlaczego? Jaka była przyczyna jej nagłego wyjazdu? Tego wam nie zdradzę, ale ja niestety domyśliłam się go, jeszcze zanim został ujawniony w historii. Mogę uznać to za drobny mankament tej historii, który jest do wybaczenia, bo mimo tego książkę pochłonęłam w dwa popołudnia. Historia jest napisana lekkim językiem, dlatego czyta się ją tak szybko. Początkowo n „Nie zapomnij mnie” to także historia o grupie ludzi, których połączyła miłość do muzyki. Razem tworzą zgrany zespół i paczkę przyjaciół, którzy wielokrotnie potrafili wywołać uśmiech na mojej twarzy. Myślę, że wielu z nas, chciałoby mieć tak szalonych, ale i prawdziwych przyjaciół, którzy z czasem stają się rodziną. Muzyka odgrywa w ich życiu ogromną rolę, spaja ich, jako zespół oraz uzupełnia ich indywidualną osobowość. Nie często zdarza mi się, aby książka wprowadziła mnie w stan zadumy. „Nie zapomnij mnie” przypomniało mi, że muzyka jest także częścią mnie. Pozwoliła mi odpłynąć myślami w przeszłość i przypomnieć sobie moją historię z OneRepublic i Skillet. „Nie zapomnij mnie” to historia o muzyce, przyjaźni i sile prawdziwego uczucia. Ninę i Olivera połączyła wyjątkowa miłość, która nawet po latach rozłąki, jest na tyle silna, aby o sobie przypomnieć. Jednak bohaterowie muszą najpierw nauczyć się od nowa sobie ufać oraz skonfrontować się z przeszłością. Historia Olivera pokazuje, że mimo trudnych początków, można spełnić marzenia. Jestem także pod wrażeniem talentu pisarskiego autorki, biorąc pod uwagę, że jest tak młodą osobą. Jeśli więc szukacie lekkiej historii w nurcie New Adult, dobrej na letnie popołudnie to „Nie zapomnij mnie” jest idealną pozycją. www.mowmikate.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2017 o godz 12:00 Patrycja Gawron dodał recenzję:
Super książka polecam:-) i zapraszam do zakupów produktów przez strone empik.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 17:40 Magdalena W. dodał recenzję:
Poprzednia książka Uratuj mnie Anny Bellon z serii The Last Regret była zachwycająca więc nie mogłam się doczekać 2 części. I w końcu oto jest! The Last Regret są na szczycie: wyprzedana trasa koncertowa, nominacje do Grammy, uwielbienie fanów, świetna zabawa z paczką najlepszych przyjaciół. Ale Ollie nie jest tak naprawdę szczęśliwy: ma apartament, którego nie może nazwać domem i dziewczynę, która nie jest jego wielką miłością. Bo Ollie nie zapomniał o Ninie, pierwszej i jedynej, którą naprawdę kochał. Którą chciał mieć w sercu na zawsze. I która zniknęła z jego życia. Aż do dziś... Dlaczego Nina odeszła bez słowa? Czy kiedykolwiek kochała Olivera? I dlaczego skrywana przez nią tajemnica nieodwracalnie zmieni życie Oliego? Znów nie zawiodłam się czytając twórczość autorki. Głównego bohatera mieliśmy okazję poznać już w poprzedniej części i byłam bardzo ciekawa jego historii. Ollie nie może zapomnieć o swojej pierwszej miłości lecz próbuje być szczęśliwy z tego co ma obecnie, czyli zespół składający się z przyjaciół i odnoszący sukces. Niestety brakuje mu w życiu Niny, która wierzyła w niego od początku. Próbuje zakochać się jeszcze raz w kimś innym lecz uczucie do Niny nie pozwala mu na to. I nagle Nina wraca lecz przeszłość i związane z nią zagadki i niewyjaśnione sprawy nie pozwalają im na nawiązanie poprzedniej relacji. Anna Bellon pozwala nam wrócić do świata TLR i znów jestem zachwycona jej powieścią. Książka opowiada o pierwszej niespełnionej miłości i możliwości naprawienia swoich błędów. Mimo sekretów i niedomówień można od nowa stworzyć piękny związek, mimo przeciwności losu być szczęśliwym. Tak jak do pierwszej część serii, do tej również chce się wracać, szczególnie w letnie dni, kiedy poszukujemy czegoś lekkiego do przeczytania. Porusza ważną kwestię odbudowy zaufania oraz szybkiego zniknięcia osoby z naszego życia i jego następstw. Ollie mimo tego, że wychowywał się w sierocińcu potrafi szczerze kochać swoich rodziców adopcyjnych oraz Ninę. Podsumowując książkę polecam. Szczególnie osobom, które chcą przeczytać coś lekkiego, sympatycznego i wciągającego. Będę z niecierpliwością czekać na kolejną część z cyklu The Last Regret.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 12:14 WeraTomlin dodał recenzję:
"Nie zapomnij mnie" to druga część z serii "The Last Regret". W tej książce głównym bohaterem jest Ollie - chłopak, który kiedyś mieszkał w domu dziecka, lecz dzięki szczęściu, zaadoptowała go rodzina Black. Dzisiaj jest dwudziestoparolatkiem i... pewna sprawa nie daje mu spokoju, a raczej dziewczyna. Nina, jego była dziewczyna odeszła pięć lat temu bez żadnych wyjaśnień. Jakby po prostu zniknęła z jego życia. Te wszystkie piosenki, które napisał Olivier, są właśnie o niej. Właśnie przez to nie potrafi być szczęśliwy w obecnym związku. Ale... czy ma szansę się to zmienić? Anię i jej historie "poznałam" na serwisie Wattpad, gdzie znajduje się ta seria. Jak czytałam to rok temu, uczucie podekscytowanie towarzyszyło mi przy czytaniu wersji papierowej. Oczywiście pojawiły się zmiany. nowe postaci - np. nowy zespół, który robi support TLR. Autorka wcale nie pominęła bohaterów pierwszej części - tak, możemy się dowiedzieć, co dalej dzieje się u Mai i Kaylera. Tematy poruszane w książce nie są najłatwiejsze - Anna świetnie sobie z tym poradziła. Polecam to przeczytać każdemu w wolnej chwili - mi to zajęło zaledwie kilka godzin. Jak sie zacznie czytać, to nie można się oderwać!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2017 o godz 10:07 Karol Wnorowski dodał recenzję:
„Nie zapomnij mnie” to nawet niezła książka. Do przeczytania w jeden-dwa dni. Ciekawa historia na lato z całkiem oryginalną fabułą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 20:24 Zofia Szewczyk dodał recenzję:
Po kolejną książkę Anny Bellon sięgnęłam z przyjemnością - tym razem znów się nie zawiodłam! Losy Niny i Olivera czytałam z wypiekami na twarzy, razem z nimi przeżywając ich sukcesy i porażki. Dałam się całkowicie wciągnąć w ich świat. Powieść napisana z dużym talentem, doceniona przez czytelników i użytkowników Wattpada. Szczerze polecam, „Nie zapomnij mnie” to bardzo przyjemna lektura na leniwe popołudnie. Napisana zgrabnym stylem, a przede wszystkim trzymająca w napięciu. Czy miłość zwycięży? Czy Nina i Oliver będą szczęśliwi? Co stoi na przeszkodzie ich miłości, jaką tajemnicę kryje Nina? O kim nie może zapomnieć Oliver? Odpowiedzi znajdziecie w książce :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 20:40 Gosia dodał recenzję:
Ucieszyłam się kiedy w książce zobaczyłam bohaterów z poprzedniej części „Uratuj mnie”. Poprzednia książka wciągnęła mnie chociaż już nastolatką nie jestem :) Muzyka, przyjaźń i pierwsza miłość to co jest nadal aktualne i chyba ważne dla wielu z nas. O przeszłości niełatwo zapomnieć. Polecam na letni wakacyjny wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 12:07 emciak dodał recenzję:
Bestseller Empiku wraca w kolejnej odsłonie. Tym razem historia skupia się na postaci Olliego. Młody gitarzysta jest wraz ze swoim zespołem na szczycie, ma fanów, pieniądze, piękne mieszkanie, ale jest sam. Nie pogodził się z odejściem swojej miłości - Niny. Maia i Kyler w tej części grają drugie skrzypce, ale cały czas są obecni. Życie Olliego nabiera sensu dopiero w momencie, gdy po 5 latach znów spotyka Ninę. Polecam, zwłaszcza dla fanów 1 części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2017 o godz 17:50 szamanka dodał recenzję:
Przyjemna ksiażeczka na letnie popołudnia, ale raczej dla młodszej kategorii wiekowej. Napisana prostym, czytelnym językiem. Podejmuje problem ważnych życiowych decyzji i ponoszeniu odpowiedzialności za swoje czyny z młodości. Generalnie czyta się ją przyjemnie i kibicuje się dwójce młodziutkim bohaterom. Jednak poza lekką rozrywką nie dostrzegam w niej większych walorów literackich. Dla młodzieży warta polecenia ku przestrodze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-07-2017 o godz 14:29 Paulina11 dodał recenzję:
Nie czytałam „Uratuj mnie”, ale kiedy przeczytałam opis fabuły „Nie zapomnij mnie” zorientowałam się, że opowiada o innych bohaterach niż pierwsza część. Zarys mnie zaciekawił, więc stwierdziłam, że w sumie, czemu nie, chętnie przeczytam tym bardziej, że ostatnio mam chrapkę na polskich autorów ;P Ollie jest członkiem The Last Regret, który zdobywa coraz to większą sławę. Tworzy ten zespół wraz z przyjaciółmi i spełnia marzenia. Ma pieniądze, apartament, dziewczynę. Mogłoby się wydawać, że ma wszystko. Ollie jednak wciąż tęskni za Niną, dziewczyną, która zostawiła go kilka lat temu bez żadnego wyjaśnienia. Tak naprawdę, kochał i nadal kocha tylko ją. Gdy Nina na powrót pojawia się w jego życie, przynosi ze sobą również niemałe zmiany. Jaki był tak właściwie powód jej zniknięcia? Wiecie z czym skojarzyła mi się ta książka, po przeczytaniu opisu? Z serią Kim Holden. W końcu i tu i tu jest grupa przyjaciół, która zakłada zespół i w sumie w każdej części jest o innym jej członku. Ale na szczęście tylko ogólny zarys historii jest ciut podobny, treść już jest zupełnie inna. ;) Szczerze powiedziawszy, na początku się nudziłam, nie potrafiłam wkręcić się w historię, jednak coś powstrzymywało mnie, przed spisaniem jej na straty i z nadzieją na poprawę czytałam dalej. Wiecie co? Ciesze się, że ją doczytałam, bo później jest tylko lepiej. W ogólnym rozrachunku wypadła nawet bardzo dobrze. Początkowo trochę przeszkadzał mi też styl pisania, niby normalny, ale jednak nie umiałam się przyzwyczaić, był taki... prosty. Potem już było okay. Czasami zdarzały się również przydługawe opisy, których mówiąc krótko – nie lubię. Anna Bellon postawiła przed sobą wyzwanie, bo bohaterów w tej książce... no jest sporo. Parę razy się gubiłam, gdy dana postać była określana nazwiskiem, czasami byłam zdezorientowana, kto jest kim ;P Ale nie przeszkadzało mi to jakoś specjalnie mocno, ponieważ autorka poświęciła każdemu bohaterowi choć kilka zdań, więc o wszystkich coś wiemy. Podejrzewam jednak, że w pierwszej części tych informacji było więcej. Co do głównych bohaterów... Olliego bardzo polubiłam, świetny chłopak z niego, który mimo przeciwności - nie poddawał się i wytrwale dążył do spełniania marzeń. Co do Niny zaś, to mam do niej mieszane uczucia. Powód, dla którego zostawiła swojego ukochanego, nie powiem, że wydał mi się błahy, ale uważam, że postąpiła nie najlepiej. „Nie zapomnij mnie” to nie jest zła książka. Owszem, ma kilka wad, ale po tym, jak już wkręciłam się w historię, to już tak na maksa. Jest to pozycja na raptem jeden/ dwa dni, ale naprawdę miło można spędzić przy niej czas. Jak już pisałam wcześniej – nie czytałam pierwszej części, więc nie wiem, jak ona wypadła, ale tą mogę Wam polecić. Nawet bez czytania „Uratuj mnie” nie miałam większych problemów ze zrozumieniem fabuły, no, może poza bohaterami. ;) Więc jeśli szukacie niezobowiązującej,ale ciekawej historii na lato, z dość oryginalną fabułą (nie pamiętam, kiedy ostatnio spotkałam się z takim tematem) to myślę, że ta książka będzie jak znalazł. ^^ zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-07-2017 o godz 07:48 Alina Witkowska dodał recenzję:
Rozwijamy skrzydła „Nie zapomnij mnie” Anny Bellon to druga książka autorki z tej serii i wraz z jej rozwojem śmiało można stwierdzić, że jest lepsza od pierwszej. Początek historii zespołu muzycznego The Last Regret poznajemy w części „Uratuj mnie”. Tworzy go paczka przyjaciół z liceum – Ollie, Miles, Charlie, Kyler i Maia. W pierwszej książce serii narratorami są właśnie dwaj ostatni bohaterowie. Ich miłość i walka z problemami naznaczona jest młodzieńczą porywczością. W drugiej części narratorem głównym zostaje Olliem, a drugim jego wielka miłość Nina. Poznajemy ich pięć lat później, gdy zespół jest już bardzo popularny. Z biegiem czasu problemy bohaterów ewoluują, tak samo jak warsztat autorki serii. W „Uratuj mnie” przeszkadzało mi podzielenie książki między dwóch narratorów, przez co przydzielone im części były krótkie. W ten sposób można było odczuć, że historia jest w jakiś sposób niedopowiedzona, urwana w momencie, gdzie powinna właśnie się rozwinąć. W „Nie zapomnij mnie” Anna Bellon wyróżniła Olliego jako głównego narratora. Dzięki temu jego partie są dłuższe i można rzeczywiście dobrze poznać jego punkt widzenia. Części Niny, choć krótsze, też dobrze opisują jej stronę i świetnie uzupełniają narrację pierwszego bohatera. Do tego problem, z którym się borykają, jest dojrzalszy, a przez co też moim zdaniem ciekawszy. Serie książek autorstwa Anny Bellon polecam zwłaszcza nastolatkom, którzy w szalonej historii paczki przyjaciół z Pittsburgha z pewnością odnajdą cząstkę siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2017 o godz 21:01 evkowe dodał recenzję:
„Nie zapomnij mnie” to książka, która odzwierciedla dwa największe marzenia nastolatków. Każdy w wieku szesnastu lat marzy o tym, żeby zdobyć sławę i wielką miłość. Główny bohater najpierw ma wielką miłość, później traci miłość, a zyskuje ogromną popularność, na koniec ma szansę na spełnienie obu tych marzeń. Jednak nie jest już nastolatkiem. Ma 21 lat i zaczyna traktować życie poważniej. Nie mogę powiedzieć, żeby ta książka mnie zachwyciła. Momentami wzdychałam pobłażliwie, kiedy widziałam, jak bardzo naiwne są pewne elementy i jak bardzo autorka chciała uderzyć w utarte i sprawdzone schematy. Nudziły mnie przewidywalne dialogi oraz historia, która nawiązuje do argentyńskich telenoweli. Z drugiej strony jednak, patrząc na doświadczenie z młodzieżą, muszę stwierdzić, że oni faktycznie tak ze sobą rozmawiają. I może faktycznie takich historii oczekują. Może to właśnie do nich trafia i może tego potrzebują w walce z kryzysem tożsamości, dojrzewaniem i burzą hormonów. A jeżeli nawet nie, to jest to trochę bajkowa historia, którą można przeczytać do poduszki. Może nie wniesie wiele do Twojego życia, ale i niczym Cię nie zgorszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2017 o godz 13:14 wallsend11 dodał recenzję:
Dwójka młodych ludzi: Ollie i Nina. Może się wydawać, że od zawsze i na zawsze przeznaczeni sobie. Nagle w ich życiu coś pękło. Natychmiastowa przeprowadzka dziewczyny zmieniła życie młodego muzyka o 180*. Pomimo tego, że Ollie znalazł kogoś nowego, czuje, że nie potrafi kochać. Jest nieszczęśliwy. Po pięciu latach, okazuje się, że Nina z powrotem przyjechała. Dawne uczucie powróciło, a wraz z nim mnóstwo tajemnic. Czy Ollie będzie gotowy usłyszeć największą z nich? ,,A przeszłość miała to do siebie, że lubiła się o człowieka upominać właśnie wtedy, kiedy ten chciał ją puścić wolno." ,,Tworzenie muzyki było uzależniające jak narkotyk. Uderzało do głowy niczym działka kokainy. Pierwszy raz jest niewinny, ale każdy kolejny sprawia, że nie możesz już bez tego oddychać. Nie możesz myśleć. Nie możesz jeść. Nie możesz spać, bo twój świat bez muzyki wydaje się niekompletny. Życie staje się niekończącą piosenką. Niekończącą się aż do dnia twojej śmierci." Książkę Anny Belon otrzymałam przedpremierowo, za co serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak. Przyznam szczerze, że nie czytałam pierwszego tomu, jednakże stwierdzam, że nie było to konieczne. Od początku Nie zapomnij mnie ciekawiło. Historia dwójki młodych ludzi z trudną przeszłością była cudowna. Dodatkowo, książkę ubarwiały teksty piosenek zespołu muzycznego The Last Regret pisanych przez Olliego. Bardzo szybko przywiązałam się do bohaterów, których losy nie zawsze były usłane różami. W ostatnim czasie nie czytałam, żadnych młodzieżowek, dlatego sądzę, że byłą to świetna książka do oderwania się od kryminałów, czy thrillerów. Przy okazji książka pokazuje jak wygląda życie w trasie koncertowej każdego z członków zespołu, a także życie nastolatka. Mam nadzieję, że jak najszybciej uda mi się przeczytać poprzednią część, aby dowiedzieć się o nich jeszcze więcej. Polecam! ♥ Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Wydawnctwu Znak! ♥ Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://blogksiazkoholiczki.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2017 o godz 12:26 Joanna Jaszczyk dodał recenzję:
Miłość, rock i powrót młodzieńczej miłości. Tak pokrótce można opisać najnowszą powieść Anny Bellon. Główny bohater, Olivier jest gwiazdą rocka, dziewczyny zmienia jak rękawiczki, ale wciąż nie może zapomnieć Niny, swej nastoletniej miłości. Pewnego dnia ukochana wraca do jego życia, przywożąc ze sobą kilka niespodzianek. Całość przypomina historię wypranych z emocji zombie, słodko-cukierkowa historyjka dla nastolatek, płytkie dialogi, i filozoficzne spostrzeżenia wsadzone w usta pięciolatka. Tylko dla wytrwałych fanów serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2017 o godz 18:23 Kępka dodał recenzję:
,,Nie zapomnij mnie” to skomplikowana, pełna zakrętów i tajemnic historia miłości Niny i Olliego, która nie przeminęła z czasem. Ollie jest częścią zespołu The Last Regret, który odnosi sukcesy. Nominacje, koncerty, rzesze fanów, paczka wspaniałych przyjaciół i cudowna dziewczyna u jego boku… to wszystko jednak nie sprawia, że Oliver jest w pełni szczęśliwy. Brakuje mu dziewczyny, o której pisze wszystkie swoje piosenki… Nina odeszła bez słowa, a on nigdy się z tym nie pogodził. Miłość jego życia zniknęła z dnia na dzień. Co, jeśli nagle powróciła? Życie Olliego nigdy nie było proste. Wychowywał się w domu dziecka, miał za sobą nieudane pobyty w rodzinie zastępczej, aż w końcu trafił na tę właściwą. Miał przy sobie dziewczynę, którą kochał nad życie i nie rozumiał dlaczego Nina go zostawiła. Jego życiu towarzyszył nieustanny ból, który musiał stłumić i iść do przodu. Udało mu się spełnić marzenia, a wokół siebie miał najlepszych przyjaciół na całym świecie. Ta banda wariatów (wydaje mi się, że śmiało mogę ich tak nazwać) rozbawia aż do łez. Historia miłości Olliego i Niny również. To droga pełna cierpienia. Bohaterowie musieli nauczyć się od nowa kochać i sobie ufać. Musieli zmierzyć się z tajemnicami, które już dawno powinny zostać wypowiedziane. Oprócz ładnej historii w tej książce jest coś więcej. Udowadnia nam, że mimo różnych przeciwieństw losu, możemy wykreować nasze życie tak, aby być szczęśliwymi. Ollie i Nina pokażą wam, że choć czasem mamy pod górkę, to ta droga będzie się opłacać. W końcu idziemy na sam szczyt. Życie nie jest proste. Wtedy byłoby nudne. Ale każda sytuacja w naszym życiu kreuje tylko i wyłącznie nas. Nigdy nie będzie ciągle pięknie i idealnie, ale wystarczy mieć wokół siebie ludzi, którzy pokażą nam, że warto żyć i warto spełniać marzenia. Nieważne skąd pochodzisz, co przeszedłeś w swoim życiu, jak trudne wybory przyszło ci podjąć, możesz robić to, co kochasz i być szczęśliwym. Każda osoba ma jakąś historię. Bardziej skomplikowaną lub mniej. Ja was zachęcam, abyście zapoznali się z historią Olliego i Niny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2017 o godz 11:38 myfairybookworld.blogspot.co.uk/ dodał recenzję:
Dla członków zespołu muzyka jest ucieczką od problemów i rzeczywistości, TLR stał się spełnieniem ich marzeń a ich piosenki sposobem na wyrzucenie z siebie emocji i uczuć. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, ze Ollie jest szczęśliwy, jednak kiedy zostaje sam, w apartamencie, który nie przypomina domu, jego prawdziwe uczucia dochodzą do głosu. Jest nieszczęśliwy. Wcale mu się nie dziwię, bo jak człowiek może być szczęśliwy, gdy żyje bez serca? Jego miłością była Nina, to jej oddał serce, a ona odeszła, zostawiając go bez słowa wyjaśnienia... Po przeczytaniu Uratuj mnie miałam ochotę złapać za kolejną książkę o zespole The Last Regret, jednak musiałam poczekać prawie rok na Nie zapomnij mnie. Ollie to chłopak, którego trudno nie polubić, stały w uczuciach, lojalny wobec przyjaciół, charyzmatyczny, pomimo całego bagażu doświadczeń nie stał się zgorzkniały. Ollie i Nina wychowywali się w domu dziecka, walka o przetrwanie nie była im obca, czuli się inni od pozostałych wychowanków, jednak zawsze mieli siebie i swoją miłość. Ollie dostał od losu szansę — nowy dom i rodziców, jednak nigdy nie zapomniał o Ninie, ciągle się widywali, a uczucie nie osłabło ani na moment. Jednak coś poszło nie tak, Nina zniknęła, nie wyjaśniając dlaczego. Nina to dziewczyna skomplikowana, dość szybko rozwiązałam zagadkę jej zniknięcia, ale nie przeszkadzało mi to w czerpaniu radości z ich historii. Wydawać by się mogło, że pięć lat to kupa czasu, uczucia mogą się zmienić, jednak czas pokazał, że ich miłość przetrwała tę próbę, tylko czy to uczucie wystarczy? W książkach Anny Bellon ważna jest muzyka i emocje, jakie ona wywołuje. Choć autorka oparła historię na utartych i sprawdzonych schematach to ma ona swój urok i czyta się ją z wielką przyjemnością. Bardzo spodobało mi się to, że autorka nie zapomniała o Mai i Kylerze i w Nie zapomnij mnie możemy poznać ich dalsze losy. Jednak jednej rzeczy mi brakło - szczegółów z transy i koncertów zespołu. Z jednej strony rozumiem dlaczego autorka nie poświęciła temu większej uwagi, głównym wątkiem jest relacja Ollie — Nina, jednak naprawdę chciałabym więcej szczegółów z życia The Last Regret. Anna Bellon posługuje się prostym i współczesnym językiem, dzięki czemu z łatwością trafi ona w gusta młodszych czytelników. Fajne, choć przewidywalne rozwinięcie akcji, zabawne dialogi, przekomarzania się członków zespołu — wszystko to, tworzy książkę, która wciąga i wypuszcza dopiero po przeczytaniu ostatniego zdania. Historia Olliego i Niny nie jest prosta, nie da się jej opisać jednym utworem, to cały album emocji i uczuć. Anna Bellon w swojej książce opisuje uczucie dwójki skrzywdzonych, młodych ludzi, czytając książkę, towarzyszymy im w ich drodze, jesteśmy świadkami wzlotów i upadków, spełnienia marzeń i poświęcenia dla ukochanej osoby. Nie zapomnij mnie jest jednak przede wszystkim historią o prawdziwej przyjaźni, stałej i niezmiennej niezależnie od okoliczności. Kto chciałby dołączyć do zespołu The Last Regret? Jeśli macie ochotę na przyjemną książkę z wyjątkowym klimatem, to polecam wam Nie zapomnij mnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 15:42 Edyta Stworzyjanek dodał recenzję:
„Nie zapomnij mnie” to historia prawdziwej miłości, która nie przemija z czasem. Miłości, której nie da się oszukać. Której nie da się zastąpić. I której się nie zapomina. To uczucie jest jednym z piękniejszych. To historia o tęsknocie, przyjaźni i muzyce. Autorka posługuje się lekkim piórem i swobodnym stylem. Wykreowane przez nią postaci są realistyczne i, jak na falę NA przystało, mają przeszłość, która jest prawdziwa i ma się wrażenie, jakby bohater siedział obok nas i opowiadał swoją historię. Nie sposób ich nie polubić. Ollie to zraniony, ale nadal pełen nadziei mężczyzna. Najlepszy przyjaciel, kochana przytulanka, świetny muzyk. Freya jest typową dziewczyną z sąsiedztwa. Mądra, piękna i pełna wdzięku w ogrodniczkach i białych chuckach, zasługująca na najlepsze. Nina jest zraniona do szpiku kości, przerażona i nieufna. Życie mocno ją doświadczyło. A tajemnica, którą zabrała ze sobą wyjeżdżając z Pittsburgha... Zmieni wszystko. Powrót sprawi, że będzie trzeba zmierzyć się z przeszłością, by móc ruszyć dalej. Anna Bellon jest świadoma otaczającego ją świata i nie wciska czytelnikowi puchatych kotków na różowym jednorożcu. Ta historia jest pełna bólu i prób radzenia sobie z przytłaczającą rzeczywistością. Akcja jest wartka i nie braknie niespodziewanych zwrotów. Czasem to dom dziecka jest lepszym miejscem od rodziny zastępczej. Czasem coś z pozoru kończącego się światełkiem na końcu tunelu okazuje się głęboką studnią, w której można się tylko utopić. Mimo wszystko słońce wychodzi zza chmur, a Anna tak zgrabnie prowadzi dialogi, że potrafi rozśmieszyć czytelnika do łez. Dla fanów Mai i Kylera również znalazła się mała niespodzianka. Jakby tego wszystkiego było mało... książka wypełniona jest muzyką, która nadaje jej niesamowity klimat. Nie zabrakło tekstów piosenek i licznych opisów. Trasy koncertowe, występy i mnóstwo zabawy. Niemal można usłyszeć w głowie każdą piosenkę. „Nie zapomnij mnie” to pozycja idealna na letnie wieczory i warta zarwania nocy. Wciągająca, niezwykła historia, która na dłużej zostaje w pamięci. Lektura jest lekka i przyjemna, choć może też wzruszyć te bardziej wrażliwe serduszka. Szczerze polecam bez wzglęgu na wiek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2017 o godz 15:08 Michelle dodał recenzję:
Drugi tom cyklu The Last Regret jest kontynuacją utrzymaną na poziomie swojej poprzedniczki. Historia zgoła inna niż ta, którą mieliśmy okazję przeczytać w Uratuj mnie, niemniej równie emocjonująca i wciągająca. Anna Bellon przy okazji debiutu pokazała, że potrafi pisać lekkie i wciągające młodzieżówki, którym nie brak emocji i wyrazu. Kolejny raz podążamy muzyczną ścieżką, która tym razem jest tłem historii Oliviera i Niny. Pary, której ścieżki rozeszły się przed kilkoma laty… ale czy trwale i ostatecznie? Akcja w książce, choć na pozór powolna, jest tak naprawdę wartka. Powieść czyta się szybko, odkrywając historie strona po stronie. Autorka stopniuje napięcie, odkrywając kawałek po kawałku tajemnice otaczające głównych bohaterów, które finalnie składają się na dość przewidywalne, acz urocze zakończenie. Narracja z perspektywy Oliviera i Niny przybliża bohaterów czytelnikowi. Ich myśli, uczucia i emocje. I o ile Oliviera polubiłam od samego początku, o tyle Nina nie wzbudziła we mnie pozytywnych odczuć. Może to kwestia jej postępowania, może po prostu osobowość… Któż to wie… Za to pozostali członkowie The Las Regret pozostali równie uroczy i ciepli, jak w poprzedniej części cyklu :) Oby w kolejnej domniemanej części było ich więcej… Szczególnie do gustu przypadły mi dialogi stworzone przez Annę Bellon. Dodają powieści lekkości. Często bawią, wywołując ogromny uśmiech na twarzy, a przede wszystkim świetnie napędzają fabułę, która dużo dzięki nim zyskuje. Podsumowując: Nie zapomnij mnie to ciekawa i intrygująca powieść młodzieżowa, przy której również dorosły czytelnik spędzi miło czas. Powieść wciąga od pierwszych stron, a to zdecydowanie duży plus i do samego końca przyciąga czytelnika, który skłonny jest odłożyć książkę w chwili, gdy doczyta do słów „Koniec części drugiej”. Jeśli więc macie ochotę na coś lekkiego i przyjemnego – koniecznie sięgnijcie po tę książkę… Fani poprzedniego tomu (i autorki) również będą zadowoleni…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2017 o godz 22:25 Jo Anna dodał recenzję:
Ollie jest rockowym gitarzystą i autorem hitowych tekstów, które wypływają wprost ze zranionego serca. Przed pięciu laty bez wyjaśnień zostawiła go ukochana Nina, o której nie może zapomnień, a jej miejsca nie potrafi zajać żadna inna kobieta. Aż pewnego dnia przy barze Ollie nagle zauważa znajomą sylwetkę... Dlaczego Nina odeszła i jak ułożą się ich losy, losy tej pary i jeszcze kogoś trzeciego? Dobrze czytająca się opowieść, nie tylko dla grupy w wieku młodzieżowym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2017 o godz 15:57 Anonim dodał recenzję:
Kiedy bliska osoba porzuci kogoś nagle, pojawia się żal. Młody utalentowany człowiek, bohater książki Anny Bellon „Nie zapomnij mnie”, próbował radzić sobie w życiu wykorzystując swój talent. Był szczęściarzem wspieranym przez najbliższych i niespodziewanie odzyskał utraconą miłość. Odnalazł się w nowej, zaskakującej sytuacji, choć trudno mu było nadrobić stracony czas. Autorka tej młodzieżowej powieści opisała uczucia w formie poruszających tekstów piosenek. Nie zapomnicie tej książki, którą gorąco polecam wszystkim bez względu na wiek i status społeczny. Cieszę się bardzo, że w dojrzałym wieku miałem okazję przeczytać tak świetną powieść zaadresowaną głównie do ludzi młodych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2017 o godz 10:03 Joanna Niedzielska dodał recenzję:
Nie zapomnij mnie to kolejna książka Anny Bellon o perypetiach i przygodach paczki przyjaciół, których połączyła miłość do rocka. Książka na pewno przypadnie do gustu młodzieży, ale myślę, że taka starsza młodzież (jak ja) też z chęcią wróci do swoich młodszych lat i zagłębi się w świat młodych ludzi. Można powiedzieć, że powieść jest trochę przewidywalna, nie mniej jednak ja z prawdziwą przyjemnością ją czytałam. Autorka ta potrafi skonstruować fabułę, że czytałam ja jednym tchem. Widać, że autorka doskonale rozumie młodzież, ich problemy, odczucia, to jak myślą i co czują młode osoby. Widać, że jest bardzo dobrze zorientowana, chociażby po dialogach. Używa języka i sformułowań, jakimi posługuje się obecna młodzież- tak przynajmniej mi się wydaje. Główna część fabuły to wątek miłosny. Nie jest on na szczęście infantylny ani bardzo ckliwy. Ma się wrażenie, czytając, że takie perypetie miłosne, jakie przytrafiły się Olliemu i Ninie mogłyby w zasadzie dotyczyć każdego nastolatka. Brakowało mi tu troszkę tajemnicy, no można powiedzie, że ona była, ale za szybko – jak dla mnie- została odkryta. Bardzo fajnym pomysłem jest za to zespół rockowy, który jest to jakby głównym akcentem rockowym. Zespół, w którym nasi bohaterowie grają, jeżdżą w trasy koncertowe, nagrywają płyty. Jak wygląda życie w trasie, czy faktycznie wszystko jest tak kolorowe, jak nam się wydaje? Fabuła książki nie jest zbyt skomplikowana dlatego, nie powiem ani słowa, o czym jest książki. Powiem za to ,że to super lektura, jeśli chcesz odpocząć przy książce. Jeśli zależy ci na przeczytaniu czegoś lekkiego, z Happy Endem. Musisz koniecznie, sięgnąć po książkę Nie zapomnij mnie Anny Bellon. Jest ona na pewno bardzo optymistyczna, co pozwala na odprężenie się i miłe spędzenie wakacyjnego dnia na leżaczku w słońcu, lub za zaciszu domowym z książką. Polecam serdecznie Janielka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2017 o godz 19:45 FayeWang dodał recenzję:
Jestem pewna, że „Nie zapomnij mnie” Anny Bellon znajdzie wielu fanów wśród młodzieży. Dlaczego tak uważam? Choć powieść opiera się na utartym schemacie, fabuła rozwija się przewidywalnie, a język zdecydowanie nie jest wysmakowany, to autorce udało się stworzyć książkę, którą czyta się jednym tchem. Pisarka doskonale zdaje sobie sprawę, w jaki sposób rozmawiają, myślą i czują młode osoby, co na każdym kroku odczuwa się w trakcie lektury. Dialogi skonstruowane są bardzo naturalnie, a słownictwo adekwatne do wieku i luzackiego stylu bycia bohaterów. Wytrawny smakosz zapewne będzie kręcił nosem na warstwę językową, ale ten, kto szuka w literaturze refleksów czegoś z realnego świata, będzie zachwycony, strony powieści dosłownie kipią od mowy potocznej. Obawiałam się wątku miłosnego, który serwowany młodzieży często wywołuje u mnie objawy mdłości, ale niepotrzebnie. Annie Bellon udało się nie popaść w ckliwość i wyniosłość. Jednak największy plus „Nie zapomnij mnie” to zgrabnie skreślone postacie głównych bohaterów. Są one stworzone tak autentycznie, że chwilami zastanawiałam się czy nie mają swoich odpowiedników w prawdziwym świecie (Olliego dosłownie widziałam stojącego obok mnie). Żałowałam natomiast, że autorka nie wykorzystała potencjału tajemnicy Niny. Wątek ten potraktowała po macoszemu, szybko odkryła karty, a kiedy już to robiła nie pokusiła się o rozbudowanie tej części opowieści i dawkowanie emocji tak, aby czytelnik mógł silniej odczuć siłę skrywanego przez nią sekretu. Nie mogę zapomnieć o tle tej powieści, muzyce. Pomysł z The Last Regret uważam za fajny, na pewno zahipnotyzuje dużo młodych osób, ale można było z niego wycisnąć o wiele, wiele więcej. Na „Nie zapomnij mnie” trzeba patrzeć przede wszystkim jako na powieść, która ma być rozrywką dla młodzieży. Tak postrzegana na pewno dla wielu czytelników będzie miłym towarzyszem leniwego popołudnia lub wolnego wieczoru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2017 o godz 22:29 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Miłość… Jest jak muzyka. Łączy dusze, karmi serca, Nadając życiu nutki szczęścia. Muzyka… Ma swoje wzloty i upadki, Nadzieje i radości, Pragnienia i smutki samotności . Muzyka… Rodzi się w sercu, Dojrzewa w duszy, I komponuje się… Nutami naszej miłości. Drogi czytelników czy jesteś gotowy? Aby nadać swojemu życiu, barw pieśni szczerej miłości? Fabuła: Moim zdaniem, fabuła tej książki jest naprawdę nieziemsko wciągająca i nieziemsko poruszająca. Ja osobiście, uwielbiam połączenie motywu trudnej miłości że szczyptą rockowej muzyki. Dzięki takiemu połączeniu, dialogi bohaterów nabierają lekkiego i melodyjnego rytmu, a akcja wypełnia się magią nietuzinkowych wrażeń i emocji. Ja osobiście, jestem zafascynowana tą muzyczną i pełną miłości historią. I jest wręcz pewna, że jeszcze nie raz sięgnę po książki Pani Bellon. Styl: Styl Pani Anny Bellon jest niezwykle barwny, subtelny i wypełniony nutką ekstremalnej adrenaliny, która niezaprzeczalnie trzyma czytelnika w nieziemsko wciągającym dreszczyk emocji. Nic więc dziwnego, że czytając tę książkę, nie potrafiłam oderwać się od niej nawet na krótką chwilkę, pochłaniając ją w iście ekspresowym tempie. Ta historia jest jak dobry kawałek rockowego brzmienia, bo zostaje w naszych sercach na bardzo wiele bezcennych godzin. Bohaterowie: Połączyła ich miłość, Rodzieliła tajemnica. I choć ich serca, Brzmieć miały wspólnym rytmem, To jednak chaos emocji, Zagłuszył w nich tę miłosną nutę. Nina – powoli wychodzi z cienia swoich lęków z przeszłości. Muzyka okazała się dla niej nie tylko lekiem na całe zło, ale i także nadzieją dla jej zranionego bólem serca. Dzięki miłości, odzyskała szczęście i radość z przeżywania każdego dnia. Dlaczego więc porzuciła miłość bez słowa? I jaka to tajemnica sprawiła, że odrzuciła w życiu wszystko to, co tak bardzo pokochała? Ollie – ma w końcu to, o czym tak bardzo marzył w życiu: sławę, swój własny kąt i dziewczynę, która miała być tą jedyną, ale niestety nią nie była. Dlaczego? Ponieważ, w sercu chłopaka nadal mieszkała miłość do pewnej, rockowej dziewczyny. Szata graficzna: Według mnie, okładka książki „Nie zapomnij mnie” jest nieziemsko – odlotowa! Uwielbiam w niej ten niepowtarzalny klimat, który w sposób iście muzyczny, nastraja mnie magią miłosnego rocka! Zbuntowana dziewczyna… Ognista pasja… Oraz nutka miłości w tle sprawia, że w tej okładce jest wszystko to, co wszystkie sroczki książkowe lubią najbardziej – Czyli magia ukryta w kreatywności wyobraźni. Podsumowanie: „Nie zapomnij mnie” to rewelacyjna i trzymająca w napięciu historia, która nie tylko uratuje cię od szpon nudy, ale i także napełni twoje serce, niezapomnianą nutką miłosnej melodii. Ta książka jest jak dobry rockowy kawałek, który pozostanie w twoich myślach na wiele cudownych dni i nocy. Www.black-crow.blog.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-07-2017 o godz 11:05 Magdalena W. dodał recenzję:
Przeczytałam tą książkę na Wattpadzie i nie mogę się doczekać jej papierowej wersji. Poprzednia część była świetna i już chciałabym się dowiedzieć jakie zmiany wprowadziła autorka w tej części. Jestem ciekawa co to za nowa postać i jak wpłynie na naszego cudownego Ollie'go. Po niezapomnianych wrażeniach z poprzednią częścią mam nadzieję, że ta będzie jeszcze lepsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2017 o godz 20:48 Magdalena Lonka dodał recenzję:
Powiem tak, jest to druga część "Uratuj Mnie", którą można przeczytać na wattpadzie. Przeczytałam tam wszystkie części i są super. Czytając opis tej części można zauważyć, że jest nowa postać, ale fabuła jest taka sama. Z niecierpliwością czekam, by przeczytać papierową wersję.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Blisko ciebie West Kasie
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
28,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uratuj mnie Bellon Anna
31,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez uczuć Sheridan Mia
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
28,99 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Błękit Glass Lisa
31,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje P.S. I Like You West Kasie
30,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Aż do dziś Fluttert Pam
35,99 zł
39,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści