Fragment
Czytaj
Nie oddam dzieci! - Michalak Katarzyna

Nie oddam dzieci! (okładka twarda)

Inne wydania: Cena:
Niedostępny w empik.com
Powiadom, kiedy będzie
dostępność w salonie empik

Opis

Czasami dopiero wielka tragedia może wyrwać z marazmu. Czasami dopiero katastrofalne w skutkach zdarzenie przeciera oczy. Czasami może być już za późno…

„Nie oddam dzieci” chwyta za serce! To najmocniejsza powieść Katarzyny Michalak w całym jej literackim dorobku, która intensyfikuje czytelnicze emocje do granic możliwości.

Michał Sokołowski to młody chirurg z powołania, którego talent pozwala mu odnosić spektakularne sukcesy na sali operacyjnej. Szpitalna kariera i oddanie innym przysłaniają jednak to, co w jego życiu najważniejsze. Lekarz zapomina o rodzinie, której wartość doceni dopiero wtedy, gdy będzie już za późno. Dopiero wtedy, gdy jego ukochana żona i najmłodszy synek zginą pod kołami rozpędzonego samochodu…

Zrozpaczony ojciec pozostaje sam, a gdy odwracają się od niego nawet najbliżsi, na których pomoc liczył najbardziej, musi odnaleźć w sobie siłę, by walczyć o pozostałe dzieci. Desperacka walka o miłość i rodzinę. O to, co w życiu najważniejsze…

Dane szczegółowe

Tytuł: Nie oddam dzieci!
Seria: Z czarnym kotem
Autor: Michalak Katarzyna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 254
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-04-22
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Indeks: 16666573

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4
5
33
4
5
3
3
2
2
1
9
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
43 recenzje
07-06-2016 o godz 12:06 Agnieszka Winckowska-Napierała dodał recenzję:
Książkę czyta się jednym tchem. Chwycisz w ręce i nie odłożysz dopóki nie dotrzesz do ostatniej strony. Mądra, wzruszająca lektura, która zmusza do refleksji nad naszymi życiowymi priorytetami i powoduje, iż uczymy się doceniać własna rodzinę i czas z nią spędzony. Nigdy nie wiadomo ile wspólnego czasu jeszcze nam zostało dlatego nie marnujmy żadnej okazji aby spędzić go w gronie najbliższych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-02-2016 o godz 22:13 TheJackie dodał recenzję:
Czyli czarno-biały gniot literacki.

Bohaterowie albo dobrzy (zapracowany lekarz i kochająca żona w rozterkach) albo źli (dwa obleśne typy których jedynymi cechami jest obleśność i bycie złym - nic poza tym, są źli, i tyle. Nic więcej. Finito). Świat wykreowany można porównać do starych gaci - rozłazi się w szwach co krok. Brak jakiekolwiek wiedzy na pisany temat (od zasad na jakich funkcjonują polskie szpitale aż po procedury ratunku, na policyjnych kończąc) i do tego narracja na poziomie opowiadanych na obozie harcerskim strasznych historii przy ognisku ("Gdyby tylko wiedziała że za 22 minuty ich życie zakończy się..." i wiele wariantów tego fragmentu co rusz powtarzane).

Muszę przyznać, co chwilę przerywałem czytanie by pokręcić głową ze zniesmaczenia poziomem tej lektury. Fatalny styl, zero przygotowanie. Książka przypomina coś napisane na kolanie, ot szkic wstępny...

Aczkolwiek każdy kto zaczyna przygodę z pisaniem powinien przeczytać i zobaczyć jakich błędów nie popełniać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-12-2015 o godz 22:09 ewa5522 dodał recenzję:
Ta ksiazka nadaje sie na scenariusz filmu i bede czekac z niecierpliwoscia az ktos zechce to zrobic.To samo zycie i po prostu nie mozna dobrze opisac , trzeba po prostu przeczytac.Ja wolalam czytac niz przygotowac sobie posilek. Zycie , po prostu zycie.Tak pieknej ksiazki nie czytalam dawno.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-12-2015 o godz 18:25 Łukasz Pisarek dodał recenzję:
Książka chwytająca z gardło, pełna emocji. Czytałem z zapartym tchem nie mogąc oderwać się od książki!!! Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-12-2015 o godz 07:47 Dyduchy dodał recenzję:
Chwytająca za serce historia szczęśliwej rodziny, której życie dramatycznie zmienił los. Jak dla mnie w pewnym momencie troszkę przekombinowana, ale czytało się ją lekko, wyciskacz łez
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2015 o godz 16:01 Ewelina Paprotna dodał recenzję:
Wzruszająca , wielokrotnie doprowadzająca do łez historia , która spotkać może każdego z nas. Na prawdę warto przeczytać. Szczegółów nie zdradzam , serdecznie POLECAM.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2015 o godz 14:45 Marcin dodał recenzję:
świetna książka dla wszystkich, każe przemyśleć swoje postępowanie i życie - zrozumieć co jest najważniejsze
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2015 o godz 16:00 Marta Szczypczyk dodał recenzję:
To kolejna pozycja tej autorki wobec której nie można przejść obojętnie. Tragiczna historia zakończona happy endem. O walce, o determinacji, o ludzkich słabościach i o życiu, które wcale nie jest takie fantastyczne jak się wielu wydaje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2015 o godz 12:44 martapietrzak13 dodał recenzję:
KSIĄŻKA BARDZO PORUSZAJĄCA, BARDZO CHWYTA ZA SERCE, GORĄCO POLECAM
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-08-2015 o godz 18:12 Renata Dzido dodał recenzję:
Bardzo realna treść,mogąca przytrafić się wielu.Niezwykle wzruszająca,przez większość książki ocierałam łzy.Wszystkie książki Katarzyny Michalak są poruszające.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2015 o godz 03:57 dorota strzelczyk dodał recenzję:
jeszcze nigdy żadnej ksiazki nie odkładałam w trakcie czytania tyle razy jak tej tylko po to żeby opanować emocje i łzy.....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2015 o godz 10:03 katked dodał recenzję:
Uwielbiam książki Katarzyny Michalak jednak ta mnie trochę rozczarowała. Jest to dobra książka, ale w mojej ocenie coś jej brakuje - czuję jakiś niedosyt. Mam wrażenie jakby autorka nie włożyła w nią całego "serca" tak jak w niektóre inne. Czytając ją miałam wrażenie jakby nie została "dopracowana". Ale to jest moje zdanie, a każdy ma prawo wyrobić sobie swoją opinię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2015 o godz 19:09 Natalia Spera dodał recenzję:
Książka ta pozwala wczuć się w rolę, przenosi nas do świata Michała Sokołowskiego- lekarza , który walczy o to co w życiu ojca-lekarza najważniejsze czyli dzieci. Walczy pomimo tego, że odwrócił się od niego cały świat. Wspaniała książka polskiej autorki, serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2015 o godz 08:49 Agnieszka Ptak dodał recenzję:
Czekałam na tę książkę z niecierpliwością jak na wiele tytułów Pani Kasi. Temat jak najbardziej aktualny w naszych czasach. Ile jest rodzin, gdzie praca przesłania całe życie. Nie zwraca się uwagi na potrzeby najbliższych, tylko wyścig szczurów i chęć posiadania więcej i więcej. Tę książkę powinni przeczytać Ci, którzy nie mają czasu dla swoich najbliższych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2015 o godz 11:17 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Po ostatnich udanych pozycjach polskich pisarzy, które miałam okazję czytać, i z którymi mogłam się z wami podzielić coraz częściej zaczęłam przeglądać książki naszych autorów. Udało mi się zauważyć jeszcze kilka interesujących tytułów, między innymi "Nie oddam dzieci!" autorstwa Katarzyny Michalak. Okładka od razu przykuła moją uwagę, a po zapoznaniu się z opisem wiedziałam, że muszę przeczytać tę pozycję. Miałam nadzieję, że będzie to wzruszająca opowieść o trudnych tematach, która skłoni mnie do refleksji nad własnym życiem. Jednak czy rzeczywiście tak się stało? Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Michał Sokołowski to znany i szanowany chirurg. Jego żona, Marta jest w zaawansowanej ciąży, a oprócz tego mają jeszcze dwójkę dzieci. Pomimo tego jak ważna jest dla Michała rodzina, nie potrafi on wyważyć granicy między pracą, a najbliższymi mu osobami. Jeden dzień, w którym podjął błędną decyzję zmienił jego życie na zawsze. Te kilka chwil, których nie wykorzystał tak jak powinien nie da mu już nigdy spokoju. Czy Michał otrząśnie się z tej dramatycznej sytuacji? Czy bohater poradzi sobie z poczuciem winy?

Michał jest postacią z początku idealną jednak później okazuje się, że również jak każdy normalny człowiek posiada swoje wady - pogrążony w rozpaczy nie myśli racjonalnie. Dużym plusem tej powieści jest to, że autorka idealnie oddała emocje każdego z bohaterów i pozwoliła aby czytelnik przeżywał to wszystko razem z Michałem. Każda strona to ogromna dawka wzruszających doznań, które z pewnością skłonią wiele osób do refleksji. Sięgając po "Nie oddam dzieci!" trzeba nastawić się na mocną powieść o prawdziwych problemach oraz życiu, które niejednego z nas może przytłaczać.

Katarzyna Michalak stworzyła jak dla mnie coś naprawdę wyjątkowego. Język jakim napisana jest cała powieść idealnie pasuje do tego typu książki i niesie ze sobą mnóstwo emocji. Autorka daje nam bardzo wyrazisty opis sytuacji oraz myśli głównego bohatera. Jedyne co tak naprawdę trochę mnie rozczarowało to zbyt powierzchowne opisy miejsc, które nie do końca potrafiłam sobie dokładnie wyobrazić. Jednak poza tym lektura jest naprawdę fascynująca!

Autorka postanowiła swoją książką uświadomić czytelnika jak ważne jest życie oraz, że nie można odkładać wszystkiego na jutro. Cała akcja tej powieści jest mocno oparta na uczuciach głównego bohatera, które wręcz wylewają się z kart tej powieści i dosięgają czytelnika. Tragedia i bezsilność, która ogarnia Michała dotarła w sam środek mojego serca i wywołała spore zmiany w moim postrzeganiu świata.

Jestem pewna, że z przyjemnością już wkrótce sięgnę po inne powieści tej autorki tym bardziej, że z tego co udało mi się dowiedzieć Katarzyna Michalak jest niezwykle wszechstronna i w swoich książkach sięga po przeróżne tematy. Mam nadzieję, że swoją recenzją zachęciłam Was do zapoznania się z tą lekturą i przeżycia wspólnie z Michałem jego historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2015 o godz 14:31 Bożena Pietrewicz-Dąbrowska dodał recenzję:
Książka uświadamia nam , że dopiero po stracie kogoś bliskiego odkrywamy jaką ważną rolę w życiu człowieka odgrywa miłość, rodzina . w ciągłym pędzie warto czasami się zatrzymać i ta książka nam to pokazuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-06-2015 o godz 00:00 Wiktoria Walczak dodał recenzję:
Książki Katarzyny Michalak mają w sobie coś szczególnego i dlatego zawsze chętnie po nie sięgam. Historia z Nie oddam dzieci ujęła mnie swoim klimatem, Michalak jest doskonała w ukazywaniu emocji, także jej najnowsza powieść tak bardzo zapadła mi w pamięć, dała do myślenia i skłoniła do refleksji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-06-2015 o godz 00:00 Agnieszka Czarska dodał recenzję:
Ta historia niewątpliwie zostaje w pamięci. Co ciekawe, Katarzyna Michalak kojarzyła mi się dotychczas z bardziej sielskimi książkami, po Nie oddam dzieci sięgnęłam pod wpływem pozytywnych opinii. I wiecie co? Nie sposób się nie wzruszyć. Katarzyna Michalak pisze o życiu we wszystkich jego barwach i odcieniach i robi to nadzwyczaj prawdziwie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2015 o godz 10:24 zbasia dodał recenzję:
Po przeczytaniu człowiek zastanawia się nad własnym życiem,ale jakie wnioski wyciągnie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2015 o godz 00:00 aylina dodał recenzję:
No i wzruszyłam się przy tej książce. Wyjątkowo przejmująca, bardzo drobiazgowo oddane zostały emocje bohaterów, co mimowolnie udziela się także czytelnikowi. Przed lekturą, czytając opis, zastanawiałam się, czy dam radę to przeczytać, a jednak zdecydowałam się. I choć ta historia porusza bardzo, napiszę, że zdecydowanie warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2015 o godz 12:51 Bogdana Lipska dodał recenzję:
Książka której szybko nie zapomnę, przeczytałam ją w ciągu dwóch dni. Czytałam a łzy mi same leciały. Naprawdę polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2015 o godz 11:17 Paulina Kuplicka dodał recenzję:
Bardzo wzruszająca historia. Daje do myślenia. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2015 o godz 00:00 Alicja Grzelak dodał recenzję:
Jak dla mnie książka jest bardzo wzruszająca. Ja nie mogłam się od niej oderwać. Pisarka zafundowała nam bardzo mocną fabułę, która daje dużo do myślenia i zmusza czytelnika do refleksji. Co więcej z każdym kolejnym rozdziałem dostajemy, coraz większe porcje emocji. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-05-2015 o godz 22:21 multana dodał recenzję:
Wstrząsająca książka, przepiękna pokazująca jak ważny jest czas i wykorzystywanie tego co nam pozostało. Pokazuje jak rezygancja czasem z małych rzeczy w codziennym zabieganiu może zmienić nasze życie, może być czymś czego będziemy już zawsze żałować. To wzruszająca lekcja jak podnieść się po stracie. Jak poszukać w sobie wybaczenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-05-2015 o godz 22:32 Magdulenka81 dodał recenzję:
polecam polecam polecam tylko tyle mogę napisać.......
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-05-2015 o godz 12:30 agusiak27 dodał recenzję:
książka podobnie jak bezdomna wyciska hektolitry łez.. i podobnie jak bezdomną czytałam od pierwszej strony do ostatniej bez przerwy..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-05-2015 o godz 15:36 Monika Zabielska dodał recenzję:
Wzruszająca, aż do bólu. ..odsłania kulisy życia znanego chirurga i jego rodziny.Jego rozpacz po stracie ukochanej żony i synka, o tym jak jego życie zmienia się z dnia na dzień, aż w końcu zaczyna walczyć o rodzine(trójkę dzieci)....Czytając przeżywa się to wszystko z bohaterem, jego żal, smutek, rozgoryczenie...zdecydowanie warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-05-2015 o godz 19:15 Agnieszka dodał recenzję:
Katarzyna Michalak powraca z nową książką pt.;"Nie oddam dzieci". Fani autorki nie musieli jej za długo wyczekiwać, gdyż sama pisarka na swoim blogu na bieżąco informowała ich, o przebiegu realizacji jej najnowszego projektu. "Nie oddam dzieci" jest świeżutką pozycję, a więc jeszcze cieplutką postanowiłam przeczytać. Siadłam do książki i już się od nie oderwałam. Czy to oznacza, że tak bardzo mnie się podobała? "Nie oddam dzieci" opowiada historię młodego, doskonałego lekarza, który poświęca się pracy , swoim pacjentom zaniedbując ukochaną, ciężarną żonę Martę, oraz trójkę ich dzieci: trzynastoletnią Maję, sześcioletniego Zbynia oraz trzyletniego Antosia. Michał Sokołowski kocha rodzinę nad życie, ale w pędzie zapewnienia jej dostatniego życia oraz poczucia misji pomagania innym straci równowagę między życiem rodzinnym a zawodowym. Los, a raczej dwójka naćpanych, pijanych lekkoduchów zabierze mu to, co najcenniejsze: połowę rodziny. W dniu trzecich urodzin Antosia, Marek pogrążony w obowiązkach w szpitalu zapomina odebrać syna z przedszkola. Marta zdenerwowana, zawiedziona jedzie po Antosia, wpada z nich na moment do szpitala , po czym odjeżdża, by już nigdy nie wrócić do domu. Dochodzi do wypadku. Marta oraz Antoś giną na miejscu. Sprawcy wychodzą w niewielkimi obrażeniami.... Od teraz świat Marka złamie się. Pogrąży go samego, ale i jego dzieci w ciemności rozpaczy. Ból przesłoni Markowi wszystko... Czy ktoś mu pomoże? Czy będzie szukał zemsty na zabójcach żony i syna? Czy zmobilizuje się i poradzi sobie z opieką nad osieroconymi dziećmi, ale i nad noworodkiem Stasiem, którego ratownicy wycięli z ciała umierającej Marty? "Nie oddam dzieci" jest pozycją, która powstała chyba w głowie pisarki na tle najnowszych wydarzeń. W mediach przez ostatnie dwa lata nie ma wiadomości, żebyśmy nie słyszeli o śmiertelnych potrąceniach, wypadkach z udziałem nietrzeźwych, pod wpływem środków odurzających, czy bez uprawnień kierowców. Wszak w ten weekend bez uprawnień ćpun zabił rowerzystkę na ścieżce rowerowej w Gdańsku. Każdy z nas ma gdzieś z tyłu głowę przykład celebryty, który potrącił kobietę, żonę oraz matkę. I nie był to nieszczęśliwy wypadek. Takich przykładów są tysiące. Przyjaciółka policjantka wczoraj mnie uświadomiła, że nawet sobie nie zdaje sprawę, z iloma takimi typami się styka. I takimi negatywnymi, bez pomyślunku, wyobraźni, empatii są Albert Niro (syn wysoko postawionego polityka, który syna wybroni ze wszystkiego) oraz podrzędny pijaczek, który wychowany w domu patologicznym, z dziada pradziada bijącym kobiety, to i on nie szanuje, maltretuje matkę, która wybaczy mu wszystko, a jednak śmierci Marty i Antosia nie da rady... "Nie oddam dzieci" to pozycja mocna, bardzo emocjonalna. Nie można przy niej nie popłakać, wzruszyć, poddać się refleksji. Tego chciała Katarzyna Michalak. Jestem tego pewna. Udało jej się. Z każdą stroną coraz mniej przeszkadzała mi przewidywalność zdarzeń, bo nie ukrywam, że zdarza się. No ciut mi przeszkadzały "wtrącenia siły z zewnątrz" zwiastujące, czego mogłam się spodziewać w następnym rozdziale. Choć pisarka idzie (i tu zacytuję słowa mamy innej polskiej pisarki-Magdaleny Witkiewicz, w "jęczące powieści"), to przez to, że Katarzyna Michalak zmusiła mnie do nostalgii biorę za dobry omen. Jak może pamiętacie "Bezdomna" kompletnie do mnie nie dotarła. Książka nie podobała mnie się. Za to "Nie oddam dzieci" jest o niebo lepsze od swojej poprzedniczki. Wczułam się z poczucie pustki Mai i Zbynia. Z bratem także za dziecka straciliśmy ukochanego ojca i wiem, co dzieci Marka Sokołowskiego czuły. Przez chwilę znów byłam tą dwunastoletnią Agnieszką, która stoi nad trumną taty. Autorka w szerokim spektrum pokazała mechanizmy błędnego koła, które powoduje nieszczęścia setek ludzi. Przemoc rodzi przemoc. Nie zahamowanie, nie uświadamianie maltretowanych kobiet, konserwatywne, religijne podejście do takich przypadków, brak pomocy ofiarom przemocy i ich dzieciom powoduje, że ofiary mimo woli stają się katami. Także w pozycji obnażono skorumpowany, zakłamany świat polityków. Rozpuszczenie "bachorów' skutkuje. Ale i pisarka trafnie zilustrowała zamknięte środowisko małej wsi. Jej obłudę, stosunek do samotnych rodziców. Podłość jest wszędzie tam, gdzie byście się tego nie spodziewali. Pamiętajcie! "Prawdziwych przyjaciół poznacie w biedzie" Książka pełna emocji, tych pozytywnych , ale i negatywnych. Przeczytacie?

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-05-2015 o godz 15:55 Recenzje Kiti dodał recenzję:
Katarzyna Michalak to pisarka, której twórczość cenię i przeczytałam niemal wszystkie jej powieści. Zachęcająca reklama jej najnowszej pozycji pt. ,,Nie oddam dzieci!" skutecznie przyciągnęła mnie na tyle by się z nią zapoznać. Z niecierpliwością odliczałam dni do premiery i gdy zaczęłam ją czytać...czar prysł.

Michał Sokołowski z pozoru miał wszystko - żonę, trójkę narodzonych dzieci i czwarte w brzuchu. Miał także ukochaną pracę, jako lekarz spędzał w niej całe dnie. Bardzo rzadko widywał się z rodziną, ludzie potrzebujący zawsze byli ważniejsi od bliskich. Tamtego dnia jego synek Adaś obchodził 3 urodziny. Michał miał być na jego uroczystości, jednak o tym zapomniał. Gdyby tylko był wtedy w domu, sam odebrał synka z przedszkola być może życie jego bliskich potoczyłoby się inaczej.

Już od samego początku nie poczułam szybszego bicia serca, jednak miałam nadzieję, że z biegiem czasu to się zmieni. Niestety, ale odnoszę wrażenie, że książka nie został do końca dopracowana. Liczyłam na historię przy której popłaczę się ze wzruszenia, jednak nic takiego nie nastąpiło. Nie uważam, abym była nie czuła, gdyż inne powieści pisarki jakoś chwyciły mnie za serce. Tutaj jedynie dwie strony przy końcu wywołały jakieś uczucie, jednak ten moment szybko minął.

Rozumiem i popieram Katarzynę Michalak, że zdecydowała się na napisanie publikacji o ,,zakręcie śmierci". Idąc dalej tym tropem nawet nie na takim zakręcie, ale nawet nieopodal przejścia dla pieszych możemy zginąć, gdy jakiś nieodpowiedzialny kierowca będzie pod wpływem alkoholu, narkotyków, przekroczy dozwoloną prędkość i wiele dziesiątek na liczniku. Temat rozumiem, jednak jego wykonanie już nie bardzo. Być może za wiele oczekiwałam od tej książki i dlatego się zawiodłam.

W wypadkach samochodowych ginie nie tylko kierowca, pasażerowie, ale także niewinni ludzie, którzy tak naprawdę nie mają wpływu na swoje życie. Nigdy nie wiemy, czy wychodząc z domu jeszcze kiedyś ujrzymy najbliższych, czy dziś będzie nasz feralny dzień, w którym stracimy życie i osierocimy dzieci, najbliższą rodzinę. Książek o tej tematyce jest mało i popieram ją w ,,Nie oddam dzieci!", jednak mimo wszystko publikacja nie wzbudziła we mnie głębszych uczuć.

,,Nie oddam dzieci!" to pozycja, która może skłonić czytelnika do refleksji nad własnym życiem, nad tym, jakie ono jest i co po nas zostanie. Moim zdaniem postać Michała została niezbyt trafnie wykreowana. Dodatkowo dzieje innych bohaterowie, którzy także brali udział w wypadku zostały bardzo fragmentarycznie przedstawione. Zakończenie nie do końca mi odpowiada - jak by śmierć za śmierć.

Moja ocena: 4/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2015 o godz 03:14 ewa golmontowicz dodał recenzję:
książka która po otwarciu nie puściła mnie póki nie skończyłam..... dawno nie doznałam tylu emocji. tu nie ma co polecać. ją trzeba przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
03-05-2015 o godz 23:23 ag1967 dodał recenzję:
Dawno nie czytalam ksiazki po lekturze ktorej mialam wrazenie ze zostala napisana w kuchni na stole.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
03-05-2015 o godz 20:28 Alicja dodał recenzję:
Ludzie wy się opanujcie! To jest patologia nie litertura, ta autorka ma nierówno pod sufitem, żeby takie rzeczy wypisywać. Słabo się robi od tego rynsztokowego języka, wszelkiego rodzaju zboczeń, odchyleń i nałogów. Szkodliwa społecznie pisanina, którą powinien się zająć psychiatra, a nie szanowane wydawnictwo. Dno, chała i rozpaczliwe beztalencie.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
02-05-2015 o godz 12:35 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Poprzednią książkę Katarzyny Michalak przeczytałam w jedną noc. Z wcześniejszymi zresztą było podobnie. Spokojnie mogę o sobie powiedzieć, że jestem fanką słowa pani Michalak. Dlatego z przyjemnością, pewna mile spędzonego wieczoru zaparzyłam herbatę i razem z książką schowałam się w ulubionym fotelu.
Kilka chwil później, zanim jeszcze przeczytałam pierwsze strony na zewnątrz zrobiło się okropnie ciemno, wiatr zatrzasnął okna w moim mieszkaniu. Wiosenna mżawka zmieniła się w rzęsisty deszcz, a ciemność co kilka chwil rozjaśniał najpierw jasnobłękitny błysk, a zaraz potem przeszywający, straszny dźwięk. Zapadłam się głębiej w fotelu, mając nadzieję na ucieczkę w przyjemną lekturę...
Wyobraźcie sobie, jak ogromne było moje...zdziwienie (nie rozczarowanie!), kiedy na pierwszych kartach powieści, w okrutny i bezsensowny sposób ginie młoda kobieta i, co znacznie bardziej przejmujące, malutkie dziecko. Naćpanego i bardzo poszkodowanego sprawdzę wypadku kilkanaście minut później operuje lekarz. Doktor Michał ratuje mu życie. Nie wie jeszcze, że będzie tego bardzo żałował. W wypadku giną bowiem jego żona i dziecko. Nie wie również, że jego koszmar dopiero się rozpoczyna...
Nie chcę zdradzać większej części fabuły. Wolałabym, żeby ciekawy jej czytelnik, przebrnął przez to sam. Nie z przyjemnością. Trudno bowiem mówić o przyjemności, kiedy czytamy o ludzkiej krzywdzie. Z pewnością jednak lekturze "Nie oddam dzieci!" towarzyszą emocje. Cała masa trudnych, smutnych ale i pięknych emocji, które tak rzadko w dzisiejszym świecie wzbudza w nas...cokolwiek.
Pierwszy moment, w którym rozpłakałam się równie mocno, co deszcz bębniący w moje szyby? Kiedy lekarz pogotowia, zapytany przez Martę, matkę poszkodowaną w wypadku, o to, co z jej synem, Antosiem, który był w samochodzie obok niej, patrząc na kobietę, której zostały ostatnie chwile życia, a potem na ciałko dziecka, z którego prawie nic nie zostało, odpowiada, że z Antosiem wszystko w porządku...
Kolejny? Można by je mnożyć. Trudno, naprawdę trudno nie wyjść z tej lektury odmienionym. To z pewnością książka, która na długo pozostaje w pamięci. Taka, z której wysnuwa się wnioski i chce się ją polecić wszystkim. Przede wszystkim ku przestrodze. Ile razy dziennie wsiadacie do samochodu? Ile razy obserwowaliście, jak Wasz kierowca siadł za kierownicę po "jednym piwku"? Ile razy sami ścięliście zakręt, "bo na drodze było pusto"?
"Nie oddam dzieci!" skłania do refleksji. Przede wszystkim nad tym, komu powierzamy swoje życie. A zawierzamy je nie tylko kierowcy, z którym znajdujemy się w samochodzie, ale niestety również tym, którzy w tym czasie również znajdują się na drodze...Do refleksji nad sprawiedliwością i tym, kogo ona w naszym kraju dosięga...A przede wszystkim nad tragedią i tym, w jaki sposób ją przeżywamy.
Wszyscy wiemy, z doświadczenia, albo z telewizji, że żałobę trzeba przeżyć. Potrzeba czasu. Nasze reakcje są nieprzewidziane, zazwyczaj bardzo różne i totalnie sprzeczne z tymi, którzy mają nasi bliscy. Reakcja Michała wpędza go jednak w coraz to większe tarapaty. Czytelnik obserwuje to z...przerażeniem.
Przepiękną postawę prezentuje autorka w postaci trzynastoletniej Mai, która zostaje sama z tatą i młodszymi braćmi i mimo swojego młodego wieku stara się zająć pozycję, a tym samym obowiązki mamy. Jeszcze bardziej szlachetna i niesamowita wydała mi się w momencie, kiedy zaczęła bronić ojca, zupełnie sobie nie radzącego, przed policjantem. Postawa godna zapamiętania, z tej małej naprawdę powinniśmy my, dorośli brać przykład.
Warto również zwrócić uwagę na pewien niuans na poziomie formy książki. Mam tu na myśli postać...narratora. Bardzo widoczną, ciągle komentującą wydarzenia pod koniec każdego rozdziału. Tym bardziej intrygującą, że wszystkowiedzącą. I mam wrażenie...nieco okrutną. Patrzę na twarz pani Katarzyny uśmiechającą się do czytelnika z tyłu książki i zastanawiam się, jakim literackim kunsztem musiała się wykazać, by wpaść na ten typ narracji.
Nie wiem, w jaki sposób powinnam zarekomendować tę książkę. Chciałabym w jakiś sposób przekazać Wam, że naprawdę jest warta przeczytania. Trudno się od niej oderwać, trudno się nie rozpłakać, ale nie cofnęłabym czasu i tej lektury za nic w świecie. Pani Katarzyno! To krok w naprawdę dobrą stronę!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-04-2015 o godz 17:58 werka777 dodał recenzję:
Katarzyna Michalak jest znaną autorką książek dla kobiet. Często dominuje w nich miłość - szczęśliwa i zrealizowana bądź też zakończona smutnym finałem. Tym razem ukazane zostało jej inne oblicze - obraz ojcowskiego uczucia, które tak jak w przypadku miłości dwojga zakochanych ludzi, ma swój wielki początek. W tej powieści owym przełomowym momentem staje się tragedia, która odbierając głównemu bohaterowi tak bliskie mu osoby, otwiera mu oczy na istnienie istotnych wartości, których obecność dotąd była mu prawie obojętna. Michał, wypełniając obowiązki lekarza, kochał swoją rodzinę, ale ta miłość była w nim głęboko ukryta i nieczęsto wychodziła na wierzch. W momencie, kiedy ginie jego żona i trzyletni synek, mężczyzna zostaje sam. Ani kariera, ani renoma nie są w stanie wypełnić potężnej i rozrywającej umysł pustki, która zagościła w jego sercu. Przystojny, zdolny i dotąd niezawodny, sięga po alkohol, ponieważ nasilająca się depresja i chęć zemsty okazują się ponad jego siły. Jednakże ukochana Marta pozostawia mu po sobie nie tylko dwójkę dzieci, ale także noworodka, którego niestety sama nie zdążyła już zobaczyć. Cud jego ocalenia powinien stać się dla Michała najlepszą pamiątką po żonie, jednakże początkowo mały Staś nie jest w stanie wyleczyć poranionej duszy ojca. Bohater musi się podnieść i zadbać o to, co mu pozostało, a to, jak się okazuje, jest o wiele trudniejsze aniżeli mogłoby się wydawać. Jeżeli jednak się ugnie, straci wszystko co najcenniejsze- ukochane dzieci.

Bohaterami książki są także Tadek i Alfred. Ten pierwszy, oskarżony o spowodowanie wypadku, chociaż nie do końca winny, zapłaci za wszystkie grzechy, jakie przyszło mu w życiu popełnić, a kara okaże się naprawdę sroga. Alfred z kolei, nie człowiek, lecz diabeł, mając na sumieniu śmierć niewinnych ludzi, unika sprawiedliwości dzięki pieniądzom zamożnego ojca. Brak sumienia i pragnienie zła, choć wydają się nie mieć końca, także znajdą rozwiązanie, bo życie, chociaż z pozoru nie do końca uczciwe, potrafi przygotować adekwatną do popełnionego czynu zemstę.

„Nie oddam dzieci!” to ściskająca za serce opowieść o bolesnej utracie, mającej wymiar nie tylko fikcji literackiej. Przecież takie rzeczy stale dzieją się wokół nas. Giną ci, którzy mieli do spełnienia na tym świecie tak ważne role, zaś pozostaje po nich rozpacz i pustka, której nie da się wypełnić. Owa historia potrafi wycisnąć niejedną łzę. Sytuacje, kiedy pozbawione matki dzieci pytają o jej powrót, wierząc w to, że mama z pewnością by ich nie zostawiła, intensywnie przelewają się na samego czytelnika. Postawa głównego bohatera, którego życie radykalnie ulega zmianie, wzbudza ogromne współczucie, ale także staje się alarmem ostrzegającym i oznajmiającym to, że także i w naszym własnym przypadku warto coś zmienić. Na co czekamy? Na lepszy dzień? Na większe bogactwo? Na prestiż? A skąd mamy pewność, że ten moment nie okaże się naszym ostatnim? Że już nigdy nie zobaczymy tych, których tak bardzo kochamy? Że to, co wydaje się takie zwyczajne, ale niezbędne do życia, już niedługo zostanie nam odebrane, zmieniając nie tylko nasze otoczenie, ale także i nas?

Autorka, ubierając całą fabułę w piękne słowa, stworzyła obraz rozbitej rodziny, która musi nauczyć się żyć na nowo. Różni charakterem bohaterowie, jakich przedstawiła, są doskonałym odzwierciedleniem świata, bo przecież wokół nas, prócz dobra, pełno niesprawiedliwości i zła. Istniejemy w otoczeniu, w którym rządzi pieniądz. Często za odpowiednią cenę można kupić sobie dobre imię, wolność, czy też nawet czyjeś życie. Jednakże los, chociaż czasami ślepy i bezlitosny, miewa przebłyski otrzeźwienia, a wtedy zwycięża prawda miażdżąc to, co dotąd psuło urok całej rzeczywistości. Pani Michalak nie byłaby sobą, gdyby w całej akcji powieści nie pojawiła się iskra nadziei na lepszą przyszłość w postaci nowego, rodzącego się powoli uczucia pomiędzy kobietą, a mężczyzną. Michał, czyli główny bohater, będzie jeszcze miał okazję znaleźć lek potrafiący pokleić jego roztrzaskane serce. Ale kto okaże się zastępcą Marty? Tego Wam nie zdradzę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-04-2015 o godz 09:49 Anna Dunajewska dodał recenzję:
Książkę czyta się jednym tchem. Bez chusteczek lepiej nie zaczynać. Pani Kasiu - GRATULACJE!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2015 o godz 11:46 Karolina Browarska dodał recenzję:
Kolejna książka Katarzyny Michalak, bardzo ciężka ale warta każdej złotówki, którą kosztuje i każdej minuty na jej przeczytanie. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2015 o godz 09:18 mrams dodał recenzję:
Książka genialnie napisana! Bardzo wciągająca, fajnie się ją czyta, ciężko się oderwać. Po zakończeniu aż trudno uwierzyć, że to już finał! Od razu chce się sięgnąć po kolejne pozycje tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-04-2015 o godz 00:00 Renata Skolimowska dodał recenzję:
Książkę czytałam ze łzami w oczach. Czasami były to łzy smutku, czasami wzruszenia, czasami radości. Pani Katarzyna Michalak zdecydowanie wie, jak poruszyć czytelnika. Rzadko która książka tak na mnie oddziałuje, dlatego daję zasłużone 5 gwiazdek i polecam wszystkim, którzy szukają w literaturze mądrości, emocji i przesłania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-04-2015 o godz 11:03 Bujaczek dodał recenzję:
„- Przeszłości nie zmienimy żadnym „gdybym”. Mamy wpływ tylko na tu i teraz. I czasami na swoją przyszłość. To wszystko”.*

Zabiegani, zapracowani, obojętni, zniechęceni – tacy właśnie jesteśmy w dzisiejszych czasach i nigdy nie wiemy kiedy nasze słowo, gest czy czyn będzie ostatnim dla nas… lub osoby nam bliskiej, a nawet całkiem obcej. Bo jedna reakcja, poświęcenie chwili czasu może komuś uratować życie, przecież kilka sekund jest w stanie zmienić wszystko, a w gorszej sytuacji dać możliwość okazania miłości.. ten ostatni raz.

Michał Sokołowski ma wszystko czego może sobie życzyć młody mężczyzna, piękną i kochającą żonę Martę, trójkę cudownych dzieci – Maję, Zbysia oraz Antosia i czwarte w drodze. Ponadto zdolnym chirurgiem bezgranicznie oddanym swojej pracy i nie zauważa, że coraz więcej czasu spędza w pracy niż z tymi, których przecież kocha szczerze. Po kolejnej kłótni obiecuje Marcie i sobie, że niedługo spędzą parę dni wspólnie z dziećmi, ale niestety nie dojdzie do tego już nigdy. Marta ulega wypadkowi ze skutkiem śmiertelnym, a jakby tego było mało umiera również Antoś. Jak potoczą się dalsze losy rodziny Sokołowskich i czy poradzą sobie z tą niewyobrażalną tragedią?

Katarzyna Michalak podbiła moje serce szturmem swoimi pierwszymi publikacjami, później bywało różnie, ale co do serii z Czarnym Kotem nigdy nie miałam żadnych wątpliwości. Po rewelacyjnej „Nadziei” oraz „Bezdomnej” autorka postawiła sobie poprzeczkę niezwykle wysoko, ale czy podołała zadaniu i moim oczekiwaniom?

Mam taki natłok myśli po przeczytaniu omawianej książki, że zupełnie nie wiem od czego zacząć. Jedno jest pewne, Katarzyna Michalak wie jak przykuć uwagę i zagrać na emocjach. Poruszyła temat, a właściwie szereg tematów, które są realne, z którymi spotykamy się na co dzień, o których słyszymy w mediach. Dzięki temu odbiera się powieść jeszcze mocniej, bardziej intensywnie, wszak gdzieś może taka tragedia dziać się naprawdę. Autorka dba o to, by nic nie było przekoloryzowane, każda strona jest przepełniona emocjami, ale w rozsądnych dawkach, tak aby nie przedobrzyć. Powieść jest dopracowana, przemyślana, spójna oraz logiczna. Opisy wydarzeń i tego co czują bohaterowie są wręcz boleśnie szczegółowe, widać w całości utworu Michalak którą tak lubimy, dbającą o każdy detal. Szybka i wciągająca akcja, niespodziewane zwroty wydarzeń i ta niepewność co będzie dalej...

Zazwyczaj przy wzmiance o bohaterach skupiam się na tych głównych, są wykreowani idealnie, rzeczywiści, wielowymiarowi, realni, ale dzisiaj więcej do powiedzenia mam o pobocznych. Michalak ukazała smutną prawdę o człowieku (nie każdym), który potrafi być jak hiena i z ludzkiego nieszczęścia czerpać korzyści – na myśli mam dziennikarzy oraz społeczeństwo – ci pierwsi nie zostawili na Michale suchej nitki i z cenionego lekarza zrobili najgorszego mężczyznę, a czytelnicy szmatławców w to wierzyli. Najgorsze jednak było to jak bliscy, zamiast pomóc, pozostawili cierpiącą rodzinę, a potem uderzyli w nich z całej mocy. Często jesteśmy podatni na to co się mówi, co widzimy, ale ciężko jest wczuć się w sytuacje tej osoby, a skoro się nie broni to coś w tym co piszą w gazetach i mówią w telewizji jest, prawda? Jednak to co pokazują mass media nie zawsze jest czystą prawdą i pomyślmy jak my byśmy czuli się w danej sytuacji…

Do pewnego momentu płakałam nieustannie, łzy leciały mi ciurkiem i doprawdy nie wiem jak udawało mi się czytać, ale gdzieś w połowie poczułam, że już więcej nie mogę, że wypłakałam wszystko, co mogłam. Nie znaczy to jednak, że więcej łez nie poleciało. Pochłonęłam historię w kilka godzin w czasie, których przeżyłam prawdziwy kalejdoskop emocji. Przeżywałam wszystko z bohaterami, czułam namiastkę ich rozpaczy, niesmak do reporterów i tych co się odsunęli. Z ściśniętym sercem, z nadzieją przewracałam kolejne strony licząc w końcu na promyk nadziei. Wielkie brawa dla autorki, bo napisała powieść niesamowitą, pełną refleksji, wiarygodną i w pewnym stopniu przerażającą.

Dla mnie „Nie oddam dzieci!” to między innymi przypomnienie, by zważać na słowa, znaleźć czas w biegu życia i nie odkładać rozmowy z bliskimi czy spędzenia z nimi czasu na później, by nie wykonywać swojej pracy byle jak i trwać do końca. Bo los bywa okrutny i w jednej sekundzie odbiera, to co dla nas najcenniejsze… na zawsze. Powieść, która chwyta za serce i zapada w pamięć na zawsze.

*K. Michalak, „Nie oddam dzieci!”, s. 112
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-04-2015 o godz 00:00 Joanna Kaczor dodał recenzję:
Uwielbiam tę pisarkę jej książki zawsze ściskają mnie za serce. Tym razem zapewne też tak będzie, historia opisana przez autorkę na pewno będzie emocjonalna i wzruszakąjaca- czyli wszystko to co lubię. Już nie mogę doczekać się, kiedy ją przeczytam. Polecam wszytskim!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-04-2015 o godz 09:17 markietanka dodał recenzję:
"Nie oddam dzieci!" to tragiczna opowieść o lekarzu oddanym swojej pracy, który zaczyna doceniać swoją rodzinę po tragedii, której doświadcza. Michał Sokołowski jest lekarzem chirurgiem, oddanym swej pracy i pacjentom bez reszty, czasem aż za bardzo, co odbija się na jego rodzinie. Jego żona Marta porzuciła marzenia o pediatrii, aby zająć się domem i trójką, prawie czwórką, ich dzieci. Kocha męża, ale ma już serdecznie dość samotności i odpowiedzialności za rodzinę, podczas ciągłej nieobecności męża. Kiedy Michał zapomina o urodzinach ich trzylatka, czara goryczy przelewa się. Wracając do domu ze szpitala, z Antosiem, oboje giną w wypadku, ocalone zostaje tylko nienarodzone dzieciątko. Michał załamuje się i topi smutek w alkoholu. Teściowa usiłuje odebrać mu dzieci, a jego własni rodzice ją wspierą. Spotykają się w sądzie. Michał nie ma już rodziny, ale ciągle ma przyjaciół i dzieci, które go kochają.....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2015 o godz 08:38 cyrysia dodał recenzję:
Dawno żadna powieść nie wywołała we mnie tyle silnych emocji, wzruszeń i gwałtownych uczuć. Brak słów by to opisać! Dlatego wybaczcie, jeśli moja recenzja będzie nieporadna. Po prostu w głowie mam chaos myśli, zaś moje serce nadal bije jak szalone od nadmiaru przeżyć. Fabuła jest jakby żywcem wyjęta z realnego świata. Chwila nieuwagi, głupota, nieprzemyślany manewr, może kosztować czyjeś życie. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku Tadka i Alberta, dwóch mężczyzn odpowiedzialnych za kraksę samochodową, w której zginęła żona i trzyletni synek doktora. Obaj panowie ''na haju'' pędzili z zawrotną prędkością 180 km/h, niczym kostucha zbierając śmiertelne żniwo. Jakby tego było mało, ironia losu sprawia, że niczego nieświadomy doktor Sokołowski ratuje życie jednemu z nich. Rozmach tej tragedii został nakreślony niezwykle sugestywnie. Miałam wrażenie, że jestem w samym środku wydarzeń. Koszmarne doznania. Prawdę mówiąc ryczałam jak głupia. Scena wypadku była tak przerażająca, że brakowało mi tchu. Niestety na całym świecie jest mnóstwo podobnych zdarzeń. Nieznany nam, ale ktoś bliski komuś, czyjś ojciec, matka, syn, córka etc. Również prawdziwą gehennę przechodzą rodziny ofiar. Nie dość, że straciły bliskich i zawalił im się w jednej sekundzie cały świat, to jeszcze niekiedy muszą borykać się z trudnościami natury prawnej. W takim położeniu znalazł się doktór Sokołowski, który po stracie żony, z każdym dniem coraz bardziej staczał się na samo dno, aż w pewnym momencie sąd postanowił odebrać mu dzieci. Czy pogrążony w rozpaczy mężczyzna podda się bez walki? Nic nie zdradzę.

Książka ta jest skarbnicą różnych refleksji dotyczących istoty życia i śmierci, poczucia winy, nieodwołanych wyroków boskich oraz ułomności ludzkiego wymiaru sprawiedliwości. Podczas czytania wielokrotnie analizowałam i interpretowałam poszczególne aspekty fabuły. Najbardziej dręczyło mnie pytanie: "co by było gdyby?" np. gdyby zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami Michał pożyczył żonie swój potężny samochód typu SUV, który został zastawiony przez inny pojazd, albo gdyby policjant z drogówki, który chwilę przed wypadkiem widział podejrzanie zachowujących się uczestników ruchu, należycie zareagował. Czy Marta i Antoś nadal by żyli? Tego nie wiemy.

''- Przeszłości nie zmienimy żadnym ''gdybym''. Mamy wpływ tylko na tu i teraz. I czasami na swoją przyszłość. To wszystko''.

Wiadomo natomiast na pewno, że ciężko wrócić do normalności, gdy poczucie winy dosłownie zżera od środka, robiąc z człowieka psychiczną wydmuszkę. Czy jest na to lekarstwo? Przekonajcie się o tym sami.

Jestem nieco zdumiona niskim (według mnie) wyrokiem za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, będąc dodatkowo pod wpływem narkotyków, alkoholu czy innych używek. Sprawcy grozi maksymalnie 12 lat pozbawienia wolności. Czy to wystarczająca kara? Osobiście uważam, że morderstwo jest morderstwem bez względu na to, kto je popełnia, czy trzeźwy zwyrodnialec z nożem, czy pijany pirat drogowy. Jaki zatem zastosowano środek represyjny wobec osób odpowiedzialnym za śmierć Marty i małego Antosia? Pozbawię Was złudzeń przytaczając pewną anegdotę:

''Sędzia kończy rozprawę, zapada wyrok. Pozwany krzyczy:
- To niesprawiedliwe! To niesprawiedliwe!
Sędzia bierze go pod ramię, wyprowadza przed budynek sądu, stawia przodem do niego i mówi:
- Niech pan czyta, co jest napisane nad drzwiami?
- Sąd Najwyższy.
- A widzie pan gdzieś tu słowo ''sprawiedliwość''?''

Reasumując. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Wielu bezkarnych przestępców cieszy się wolnością. Ale z drugiej strony, jak mówi stare ludowe przysłowie: "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy". Warto więc czasem poczekać na Jego działanie.

O tej lekturze mogłabym pisać w nieskończoność, ponieważ dosłownie wstrząsa i poraża realizmem naszej obecnej rzeczywistości. Wszystko tu jest idealnie dopracowane, każda sytuacja i działanie jest przedstawione w sposób wiarygodny i przekonujący, bez przesadnego kombinowania. Autorka posługuje się prostym, konkretnym i klarownym językiem, wolnym od zbędnych, szczegółowych opisów. Żwawa akcja dosłownie wciąga w wir wydarzeń, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. Bohaterowie zostali wykreowani z iście mistrzowską precyzją, w szczególności Michał, świeżo upieczony wdowiec. Bardzo czytelnie i przejrzyście obserwujemy jego głębię psychologicznych przeżyć. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć to, co niepojęte- jego ból i poczucie beznadziei, cierpienie, krzyk tęsknoty, bezsilność, udrękę i załamanie. W skrócie-najlepsza, jak dotąd powieść w dorobku pisarki.

To emocjonalna petarda sama w sobie. Dramatyczna, wzruszająca, wstrząsająca, ale jakże prawdziwa. Powinna zawierać ostrzeżenie o treści: ''Przed przystąpieniem do czytania książki należy zawczasu zaopatrzyć się pudełko chusteczek''. Ja wiem na pewno, pozostanie w moim umyśle na bardzo długo, być może i na zawsze. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-04-2015 o godz 14:25 Niebieska dodał recenzję:
Nie będę uzywala chusteczek bo nie porusza mnie ckliwy los dzieci czesty motyw wykorzystywany w ksiazkach
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Katarzyna Michalak

Katarzyna Michalak to urodzona w Warszawie w 1969 roku pisarka, która jest autorką typowo kobiecej literatury - serii powieści określanych jako słoneczne, owocowe i z kokardką. Zadebiutowała książką "Poczekajka", która na rynek trafiła w 2008 roku i bardzo szybko pojawiła się na bestsellerowych listach empiku. Autorka wciąż pracuje nad nowymi tomami i cały czas rozwija swoje serie kobiecej prozy.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Morfina Twardoch Szczepan
36,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Twardoch Szczepan
36,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Drach Twardoch Szczepan
35,49 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris Lem Stanisław
28,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Amelia Bedelia Parish Peggy
16,80 zł
28,00 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych