Charlize Mystery. (Nie) mam się w co ubrać

(okładka twarda)

Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Data premiery: 2014-11-19
Ilość stron: 352
Ilość: szt.
Cena: 41,49 zł
44,90 zł
Oszczędzasz: 3,41 zł (8%)
lub Zaloguj się i kup teraz
Wysyłamy w 24h
Produkt u dostawcy
DARMOWA DOSTAWA
do salonów empik
  • Opis
  • do góry

    Opis

    Chcesz wyglądać oszałamiająco, poświęcając na to niewiele czasu i nie rujnując portfela? (Nie) mam się w co ubrać to książka, na którą czekały dziesiątki tysięcy Polek. Inspirujące propozycje stylizacji, praktyczne porady, szaleństwo wyprzedaży.

    • Komu zawdzięczamy spódniczkę mini?
    • Jaka sukienka jest idealna do figury typu „gruszka”?
    • Czy okulary muchy pasują do kształtu Twojej twarzy?
    • Z jakich tkanin szyje się najlepszej jakości swetry?

    Dowiedz się, jak zapanować nad szafą, rozsądnie dokonywać zakupów, a przede wszystkim jak łączyć elementy garderoby w gotowe zestawy odpowiednie na różne okazje.
    Zaufaj Charlize Mystery! Ta książka sprawi, że już nigdy, stojąc przed szafą, nie powiesz: „Nie mam się w co ubrać”.

  • Dane szczegółowe
  • do góry

    Dane szczegółowe

    Tytuł: Charlize Mystery. (Nie) mam się w co ubrać
    Autor: Gliniecka Karolina
    Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
    Język wydania: polski
    Język oryginału: polski
    Ilość stron: 352
    Numer wydania: I
    Data premiery: 2014-11-19
    Rok wydania: 2014
    Forma: książka
    Wymiary produktu [mm]: 27 x 248 x 175
    Indeks: 15893536
    do góry

    Recenzje

  • Recenzje Napisz recenzję
  • Średnia ocena: 3,7

    5 gwiazdek
    144
    4 gwiazdki
    16
    3 gwiazdki
    7
    2 gwiazdki
    2
    1 gwiazdka
    65
    Kup, zrecenzuj i wygraj

    Napisz recenzję i oceń produkt

    Oceń produkt:
    Tytuł: *pole wymagane
    Recenzja: **minimum 50 znaków
     
    W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
    * pole wymagane, ** minimum 50 znaków
    Publikuj ›
    Dodano: 54 recenzji.
    Dodano 16.07.2016
    • 5
    5/5
    Dobra na prezent
    Zakupilam ja na prezent dla wkraczajacej w doroslosc kobietki. Bardzo sie ucieszyla, wiec moge polecic.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 19.06.2016
    • 5
    5/5
    Charlize Mystery - (Nie) mam się w co ubrać
    a książka pozwoliła mi ogarnąć szafę [ i życie!]. Ile razy, wstając rano wrzucałaś na siebie cokolwiek, z powodu braku czasu? Ile razy stojąc przed szafą stwierdziłaś, że nie masz się w co ubrać? Mogę ci zagwarantować, że ta książka zmieni wszystko. Dzięki niej zyskasz ogromną wiedzę [na temat mody oczywiście], zrobisz porządek w szafie i życiu, nauczysz się robić rozsądne zakupy, dzięki czemu zaoszczędzisz sporo pieniędzy, które możesz przeznaczyć np. na wymarzoną podróż. Wspaniale prawda?

    Czytaj dalej - http://jowitajonca.blogspot.com/2016/06/charlize-mystery-nie-mam-sie-w-co-ubrac.html
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 05.06.2016
    • 3
    3/5
    Zawiodła mnie
    Od jakiegoś czasu interesuję się tematyką modową, jednak niedawno zaczęłam sięgać po publikacje blogerek. Z ciekawością zaczęłam czytać tę książkę, jednak moja radość zaczęła zanikać po pierwszym rozdziale... Autorka poświęciła blisko 300 stron na wyróżnienie poszczególnych rodzajów spodni, kołnierzy, co z pewnością było skierowane do osób "nowych" w temacie, jednak po co komuś takiemu znać nazwy dziesięciu rodzajów kapeluszy? W książce ciężko odnaleźć ważne, istotne informacje i wskazówki, ukryte pośród niepotrzebnego (a czasem bzdurnego) bełkotu.
    Kwas został wylany, pora na laury. W książce udało mi się wyróżnić przydatne wskazówki, które już zdążyłam wypróbować i jak niektóre okazaly się niewypałem lub powszechnie znaną prawdą, tak można doświadczyć tutaj prawdziwej pomocy. Poza tym ilustracje i ogólna grafika przypadnie do gustu niejednej miłośniczce mody! A autorkę podziwiam za cierpliwość do napisanie tak długiej książki, która w rzeczywistości mogłaby być... O połowę krótsza
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 18.04.2016
    • 5
    5/5
    Nie mam się w co ubrać.
    Dość gruba pozycja, którą pomimo jej objętości czyta się lekko i z przyjemnością. Sporo się z niej nauczyłam i zapewne nie raz jeszcze do niej zajrzę. Polecam zarówno modowym „wyjadaczkom”, jak i raczkującym stylistkom własnego wyglądu.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 04.02.2016
    • 5
    5/5
    Charlize Mystery. (Nie) mam się w co ubrać
    Super książka dla Pań, które chcą wyglądać oszałamiająco każdego dnia a nie są właścicielkami pokaźnych portfelów. Świetne rady stylistki jak określić swój typ figury, jak łączyć elementy garderoby w gotowe zestawy by pasowały na różne okazje.Poznajemy poszczególne części garderoby a także kiedy po raz pierwszy pojawiły się w historii mody. Dowiemy się jak rozpoznawać materiały oraz jakie są ich wady i zalety . Dodam że książka ma wiele dużych i kolorowych zdjęć co sprawia ze czytanie tej książki jest jeszcze bardziej fascynujące.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 28.12.2015
    Polecam
    Charlize Mystery. (Nie) mam się w co ubrać to jedna z naprawdę niewielu książek typu poradnik modowy, na których zakup się skusiłam, ale nie żałuję :) Świetne porady spośród których odnalazłam wiele pasujących do siebie. Książka napisana bardzo lekko i przystępnie i na szczęście- dla typowej Polki bez miliona w portfelu :)
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 09.12.2015
    Myslalam ze bedzie lepsza
    Zawiodlam sie na tej ksiażce. Opis kolejnych czesci garderoby a malo porad. Nie polecam!
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 30.10.2015
    • 5
    5/5
    (Nie) mam się w co ubrać, czyli odwieczne dylematy przy szafie!
    Każdego ranka nadchodzi magiczne pytanie: w co się ubrać? Choćbym nie wiem, ile razy sobie obiecywała, że wieczór wcześniej wszystko przygotuję, to i tak nic z tego nie wychodzi. W każdym razie mam teraz chwilę na refleksję w temacie ubraniowym. Nie wiem, jak to się dzieje, ale mimo tego, że w szafie mam pełno ubrań, gdy przyjdzie cokolwiek założyć, zawsze, ale to zawsze jest problem, co i z czym i co do czego. Emocje związane z ubiorem nie raz spędzały mi sen z powiek i szczerze mówiąc przed wyjściem potrafię się przebierać kilka, czasem kilkanaście razy. Zdecydowanie na drugie imię powinnam mieć "Niedecydowana". Z pomocą ruszyła modowa blogerka Charlize Mystery razem ze swoim unikalnym przewodnikiem po świecie mody (Nie) mam się w co ubrać.

    Autorka książki Karolina Gliniecka jest jedną z pierwszych blogerek modowych w Polsce i pierwszą, która otrzymała zaproszenie na Nowojorski Tydzień Mody. W plebiscycie na Najbardziej Stylowego Bloga Roku 2013 zajęła pierwsze miejsce. Jej stylizacje można było oglądać między innymi w Harper's Baazar Australia, Glamour Mexico, ELLE Polska czy internetowych wydaniach Vogue British, Vogue Italia, Harper's Baazar, czy W-Magazine.

    Charlize Mystery (pseudonim autorki) dołożyła wszelkich starań, by z książki zrobić jak najbardziej kompleksowy i wyczerpujący, a jednocześnie bardzo wciągający przewodnik po barwnym świecie mody. 350 bogato ilustrowanych stron, na grubym, kredowym papierze zamkniętych w twardej oprawie sprawia, że każda kobieta będzie chciała mieć takie cudo w swojej biblioteczce.

    Piękne fotografie, stylizacje, modelki i sposób pisania autorki sprawiają, że nie można się oderwać od książki. Karolina Gliniecka trafia się wprost do czytelnika. Stara się przekazać jak najwięcej swojej wiedzy i porad.

    Wszystko opisane jest w jasny i czytelny sposób. Nie ma tu miejsca na chaos i harmider. Każdy rozdział poświęcony jest innej tematyce. Mamy wstęp, esencję poradnika, zakończenie i zaskakujący słowniczek. Wszystko idealnie ze sobą współgra. Poznajemy sylwetki, tworzymy do nich stylizacje, którymi każda z nas może zainspirować się w życiu codziennym.

    Karolina Gliniecka również zafundowała nam mnóstwo ciekawostek.
    Bo kto wie ile lat miała Coco Chanel kiedy zaprojektowała swój słynny żakiet?
    Albo skąd wzięła się nazwa "Smoking"?

    Najbardziej podobały mi się rozdziały jak zostać mistrzynią zakupów i klasyczne MUST HAVE w szafie każdej kobiety. Przecież właśnie o to chodzi, aby mądrze wybierać ubrania i zbytnio nie nadszarpnąć naszego domowego budżetu. Jednak czasami w ferworze zakupów, zachwycone niskimi cenami dajemy się ponieść emocjom i kupujemy rzeczy, których nie będziemy nosić. W wyniku zakupowego szaleństwa tracimy zdrowy rozsądek i zdecydowanie przekraczamy ustalony budżet. Po lekturze Nie mam w co się ubrać już tak łatwo nie dam się nabrać na sztuczki marketingowców.

    Oczywiście, że nigdy nie obędzie się bez słów "Nie mam w co się ubrać" - cóż, jestem kobietą i to taki nierozłączny element odwiecznych dylematów przy szafie. Zdecydowanie jednak dzięki wszystkim informacjom, poradom, propozycjom i ciekawostkom zawartym w poradniku czuje się pewniej dobierając ubrania i dodatki. Wiem jak stworzyć wiele niepowtarzalnych zestawów, bo przecież właśnie o to chodzi w modzie - by się bawić, łącząc elementy garderoby czerpać radość z tworzenia wyjątkowych stylizacji, aby wyeksponować atuty swojej sylwetki.

    Dla wszystkich na koniec jeszcze złota zasada :
    Klasyką obronisz się zawsze i wszędzie!

    modnaksiazka.blogspot.com
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 28.10.2015
    • 5
    5/5
    Nie mam się w co ubrać!
    Ile razy stałyście przed szafą i narzekałyście, że nie macie się w co ubrać? Znam wasz ból, ponieważ takich sytuacji było o wiele za dużo. Jednak ja, nie mogę nawet palca wcisnąć do mojej szafy - tyle mam tych klamotów. Pewnie żaden chłopak mnie nie rozumie!
    Na rynku książki jest naprawdę wiele tego typu poradników. Czemu wybrałam akurat ten? Karolina Gliniecka to jedna z pierwszych polskich blogerek modowych. Jej stylizacje pojawiły się na okładkach najlepszych magazynów modowych. Mistrzyni dopasowywania ubrań do figury!
    W książce możemy znaleźć rodzaje swetrów, spodni, kołnierzyków oraz innych części garderoby oraz porady związane z figurą oraz co z czym łączyć. Pokazane też są gotowe stylizacje, porady od autorki oraz ciekawostki modowe. Jak dla mnie Francja elegancja!
    Mogłabym się rozpisywać jak pięknie ta książka jest wydana i jak cudownie uwielbiam bloga taj pani, jednak wiem, że zanudziłabym was na śmierć, ponieważ nie każdy interesuje się modą.
    Polecam tę książkę dziewczyną, które mają ochotę zmienić coś w swoim wyglądzie, miłośniczką poradników oraz pięknie wydanych książek ( tu zaliczam siebie :) oraz wszystkim fanom Charlize Mystery!
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 24.08.2015
    • 4
    4/5
    MODA
    "Nie mam się w co ubrać" to chyba najczęstsze zdanie słyszane z ust kobiety. Ciuchy, buty, torebki - tego nigdy dość. Ale kiedy przychodzi co do rzeczy, w szafie robi się pusto i nic do niczego nie pasuje. "Kolor nie ten, fason do kitu, te spodnie już dawno nie w modzie" - wszystkie panie znają te teksty na pamięć. Na pomoc biegnie CharlizeMystery, czyli Karolina Gliniecka - blogerka modowa, pierwsza która otrzymała zaproszenia na Nowojorski Tydzień Mody.
    17zdjjj
    źródło: blog ChM
    Książka jest podzielona na rozdziały, które ułatwiają wędrówkę po świecie mody. Każda część garderoby jest dokładnie opisana - do jakiej figury pasuje?, jaka jest jej historia? - to właśnie znajdziecie! Oprócz tego znajdziemy twn. "stylówki", które zawierają określony ciuch np. ołówkową spódnicę, czy małą czarną. Rozdziałem piętnastym jest "Czas na porządki", który ma sumować wiedzę i w końcu oduczyć płeć piękną o powtarzania w kółko: "Nie mam się w co ubrać".



    Ale by nie być goło słownym, poradnik zawiera mnóstwo zdjęć samej Karoliny i jej ubrań.





    Podsyłam link posta CharlizeMystery, w któtym opisuje pracę nad książką: http://charlizemystery.com/2014/11/moja-pierwsza-ksiazka-nie-mam-sie-ubrac/
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 22.07.2015
    • 5
    5/5
    jestem na tak!
    Dość często blogerki modowe są dla mnie inspiracją dlatego też z wielką przyjemnością sięgnęłam po książkę Karoliny i muszę przyznać, nie zawiodłam się. Lubię ją za swobodny styl pisania, za prostotę i klasykę.
    Książka podzielona jest na rozdziały, które pomału, skrupulatnie wprowadzają czytelniczki w świat mody począwszy od kształtu sylwetki poprzez stylizacje, dodatki.
    Już w pierwszych rozdziałach poznajemy uniwersalne informacje dotyczące kształtu sylwetki i pasujących do niej fasonów. Autorka świetnie opisuje typy figury oraz doradza jak podkreślić atuty, wykorzystując odpowiednie dodatki. Następnie trafiamy na opis najbardziej klasycznych modeli począwszy od białej koszuli, swetrów, sukienek, spódnic aż po spodnie i okrycia wierzchnie. Nie brakuje również informacji o dodatkach - biżuterii, butów czy torebek, które mają przecież dość istotne znaczenie dla wizerunku. Muszę przyznać, że uwagi blogerki są bardzo trafne.

    W książce znajduje się również rozdział poświęcony tkaninom, a wiadomo jakość noszonych przez nas tkanin jest bardzo istotna.
    Jednym z moich ulubionych rozdziałów jest rozdział poświęcony łączeniu jednej części garderoby z różnymi innymi w związku z czym na przykład za pomocą jednej spódnicy mamy klika świetnych stylizacji na każdą okazję.
    (Nie) Mam się w co ubrać” nie wpłynęło jakoś maksymalnie na zawartość mojej szafy, ale z przyjemnością czytałam kolejne rozdziały. Z przyjemnością chłonęłam wiedzę o tym, co powinno znajdować się w szafie każdej kobiety, jakie elementy garderoby łączyć ze sobą, co do siebie pasuje, jakie dobrać dodatki.

    Uważam, że ten poradnik jest bardzo przystępny, ciekawy i sympatyczny w odbiorze. Dzięki swobodnemu, prostemu stylowi pisania mam wrażenie, że siedzę z Karoliną na kawie, a ona dzieli się ze mną swoimi radami. Dlatego jeśli zależy Wam na poznaniu podstawowych informacji o modzie, to jak najbardziej polecam ten poradnik. I choć sama nie sięgam po tego typu poradniki dość często ponieważ osobiście nie mam problemu z łączeniem elementów swojej garderoby mimo wszystko zachęcam do zajrzenia do niego - każdy znajdzie w nim coś dla siebie i każdy dowie się z niego czegoś ciekawego, jakiejś modowej inspiracji.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 22.07.2015
    • 5
    5/5
    jestem na tak!
    Dość często blogerki modowe są dla mnie inspiracją dlatego też z wielką przyjemnością sięgnęłam po książkę Karoliny i muszę przyznać, nie zawiodłam się. Lubię ją za swobodny styl pisania, za prostotę i klasykę.
    Książka podzielona jest na rozdziały, które pomału, skrupulatnie wprowadzają czytelniczki w świat mody począwszy od kształtu sylwetki poprzez stylizacje, dodatki.
    Już w pierwszych rozdziałach poznajemy uniwersalne informacje dotyczące kształtu sylwetki i pasujących do niej fasonów. Autorka świetnie opisuje typy figury oraz doradza jak podkreślić atuty, wykorzystując odpowiednie dodatki. Następnie trafiamy na opis najbardziej klasycznych modeli począwszy od białej koszuli, swetrów, sukienek, spódnic aż po spodnie i okrycia wierzchnie. Nie brakuje również informacji o dodatkach - biżuterii, butów czy torebek, które mają przecież dość istotne znaczenie dla wizerunku. Muszę przyznać, że uwagi blogerki są bardzo trafne.

    W książce znajduje się również rozdział poświęcony tkaninom, a wiadomo jakość noszonych przez nas tkanin jest bardzo istotna.
    Jednym z moich ulubionych rozdziałów jest rozdział poświęcony łączeniu jednej części garderoby z różnymi innymi w związku z czym na przykład za pomocą jednej spódnicy mamy klika świetnych stylizacji na każdą okazję.
    (Nie) Mam się w co ubrać” nie wpłynęło jakoś maksymalnie na zawartość mojej szafy, ale z przyjemnością czytałam kolejne rozdziały. Z przyjemnością chłonęłam wiedzę o tym, co powinno znajdować się w szafie każdej kobiety, jakie elementy garderoby łączyć ze sobą, co do siebie pasuje, jakie dobrać dodatki.

    Uważam, że ten poradnik jest bardzo przystępny, ciekawy i sympatyczny w odbiorze. Dzięki swobodnemu, prostemu stylowi pisania mam wrażenie, że siedzę z Karoliną na kawie, a ona dzieli się ze mną swoimi radami. Dlatego jeśli zależy Wam na poznaniu podstawowych informacji o modzie, to jak najbardziej polecam ten poradnik. I choć sama nie sięgam po tego typu poradniki dość często ponieważ osobiście nie mam problemu z łączeniem elementów swojej garderoby mimo wszystko zachęcam do zajrzenia do niego - każdy znajdzie w nim coś dla siebie i każdy dowie się z niego czegoś ciekawego, jakiejś modowej inspiracji.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 11.05.2015
    • 4
    4/5
    polecam
    Boom na blogi modowe kwitnie. Jak grzyby po deszczu w blogosferze powstają nowe blogi, a łapczywi sławy,czerwonych dywanów, wywiadów oraz sponsorowanych, zagranicznych wyjazdów na pokazy mody największych nie brakuje. Jednak na modzie trzeba się znać. Nie wystarczy się ładnie ubrać i pstryknąć kilka fotek. Czucie mody to coś więcej. To poczucie gustu, zmysł nadchodzących trendów, ale i umiejętność kreacji własnego wizerunku. Kolokwialnie mówiąc trzeba mieć osobowość. Obecnie mogłabym bez zastanowienia wymienić cztery czołowe modowe blogerki w Polsce. I jedną z nich byłaby Charlize Mystery. Jej modowy blog znajdziecie TU. Jak zagłębicie się w treści bloga Charlize, a właściwie Karoliny Glinieckiem dostrzeżecie, że blogerka raczy swoich czytelników nie tylko stylizacjami, pięknymi zdjęciami, ale ciekawostkami z jej licznych podróży np. najciekawsze muzea Nowego Yorku. Takie posty zbliżają Karolinę do jej czytelników. Jednak moda to wielka pasja Karoliny. Podkreśla to w mediach, na blogu, ale także na stronach swojej pierwszej książki. Jak łatwo się domyślić, pozycja "Nie mam się w co ubrać" mówi właśnie o tematyce odzieżowej. Karolina Gliniecka jest jedna z pierwszych blogerek modowych w Polsce. Pierwsza miała okazję wyjechać i na własne oczy obejrzeć pokazy największych, najpopularniejszych projektantów na Nowojorskim Tygodniu Mody. Stylizacje Charlize Mystery były publikowane m.in. w "Vogue British", "Vogue Italia", "Elle", "Glamour", "Harper Baazar" oraz "W-magazine". Blog Karoliny śledzą tysiące czytelników. Karolina postanowiła poszerzyć poletko swojej fascynacji i podzielić się nią z większą rzeszą odbiorców. Napisała książkę, której tytuł brzmi jak zdanie, które wypowiedziała każda kobieta "Nie mam się w co ubrać". Książka jest napisana w formie kompedium wiedzy nie tylko o łączeniu ze sobą poszczególnych elementów garderoby ale jej zakres jest dużo szerszy. Autorka podzieliła książkę na sześć rozdziałów. Pierwszy z nich dotyczy opisu rodzajów kobiecych sylwetek. Taka wiedza jest bardzo istotna, gdyż ubranie ubraniu nie jest równe. Każde zaprojektowane, uszyte inaczej, skierowane na inny target klientek. Każda z nas jest inna i wygląda dobrze w różniącej się kreacji. By czuć się komfortowo należy orientować się jakim ciałem dysponujemy i czego szukać, by wyglądać jak milion dolarów. Omówienie sylwetek stało się punktem wyjściowym do rozwinięcia dalszych rozdziałów tej pozycji. Kolejne rozdziały Karolina poświęciła na omówienie już głębiej i szerzej konkretnych części stoju . Karolina fachowo omówiła jakie, kiedy, kto i po co. A konkretniej mówiąc, to opisała rodzaje tkanin, z których stworzone m.in. swetry, sukienki, spodnie, topy itp. kto pierwszy, wśród projektantów zastosował nowy trent, do jakiej sylwetki skierowany jest akurat dany krój, ale także jak połączyć ze sobą dane trendy, by wszystko komponowało się w zgrabną całość. Blogerka zadbała także o wskazówki jak kupować, na co zwracać baczną uwagę, ale przede wszystkim jak dopasować daną stylizację do okazji. Charlize zaopatrzyła swoją publikację w odręczne rysunki ubrań, ale i fotografię danych stylizacji, które zdobią autorkę książki. "Nie mam się w co ubrać" tak naprawdę dowodzi, że wcale tak nie musi być w praktyce, o ile poznamy zalety, wady naszych ciał i metodą prób i błędów odnajdziemy w sobie idealny styl, a Charlize nam podpowiada jak to zrobić. Wystarczy poświęcić trochę czasu i chęci i od razu nasz ubraniowy świat może nabrać barw. Polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 08.04.2015
    • 5
    5/5
    (Nie) mam się w co ubrać
    książka fajna dla milosniczek mody .polecam:)bo warto
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (1)
    Dodano 03.04.2015
    • 4
    4/5
    Nie mam się w co ubrać! Co zrobić?!
    Dziękuję wydawnictwu SQN za udostępnienie mi egzemplarza książki do recenzji.

    Ta książka była dla mnie nowym wyzwaniem, ponieważ nigdy nie miałam okazji spotkać się ani przeczytać tego typu lektury. Postanowiłam jednak, że zrobię mały wyjątek i sięgnę po publikację w formie poradnika.

    Na początku wielkie zdziwienie. Autorka chcąc przekazać pewne treści nie szczędziła sobie pochwał do swojej nienagannej sylwetki, ale z drugiej strony wielki podziw dla niej, ponieważ miała odwagę mówić o modzie, nie wstydząc się tego. Widać, że Karolina Gliniecka miała konkretny cel w napisaniu tej książki - naprawdę chciała udzielić porad osobom ich potrzebujących.

    Moim zdaniem ta książka jest dobra i nie ma co tego ukrywać.Przejrzystość, elementy graficzne i język jakim pisze autorka zdecydowanie należą do plusów. Porady? - Myślę, że również są niczego sobie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji odnośnie projektantów mody oraz jej historii. Ciekawym elementem jest również nawiązanie do archetypu danej rzeczy - możemy się dowiedzieć skąd pochodzi np. tunika. Ukazanie przykładowych zestawów na randkę, do teatru czy na rozmowę kwalifikacyjną - to zdecydowanie największy atut poradnika. Nie żałuje, że przeczytałam ową książkę, ponieważ zaczerpnęłam z niej wiele ciekawych treści, które myślę, że wprowadzę w życie codzienne. Jeśli potrzebujesz "modowej porady", nie wiesz jaki masz typ sylwetki i nie chcesz zrobić wpadki ubraniowej - ta książka jest dla Ciebie.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 04.02.2015
    Skarbnica wiedzy
    Na pierwszy rzut oka - książka pięknie wydana, urozmaicona zdjęciami, grafikami. Poi głębszym rozeznaniu stwierdzam, że jest warta zakupu. Znajdziemy w niej historie konkretnych części garderoby, garść przydatnych wskazówek modowych dotyczących ubierania się i dopasowaniu ciuchów do poszczególnych typów ciała, porady gdzie ubrać się modnie i tanio, w jakie tkaniny najlepiej się ubierać itp. Dla modowych amatorek skarbnica wiedzy.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 23.01.2015
    • 4
    4/5
    (Nie) mam się w co ubrać
    Chyba po raz pierwszy w życiu przeczytałam książkę o modzie. Sama nie wiem, co powinnam o tym myśleć. Czy od tego momentu zostanę fashionistką? Po co w ogóle sięgnęłam po coś takiego? Moda nie zajmuje mnie szczególnie. Nie fascynuje. Nie spędza snu z powiek. Owszem, przeglądam kilka blogów od czasu do czasu i na ogół lubię patrzeć na ładnie ubranych ludzi, ale sama biegam w jeansach, wyciągniętych koszulkach i sneakersach. W szafie mam trzy sukienki, z czego dwie założyłam raz w życiu. Kapeluszy nie noszę, a materiały i kroje to dla mnie zagadnienie atrakcyjnością graniczące z rodzajami silników samochodowych. Bolało mnie serce, gdy zdałam sobie sprawę, że skusiło mnie nazwisko autorki. To okropnie żenujące, zważywszy na fakt, że autorka nie jest pisarką.

    Mamy w Polsce blogerów i blogerów. Ci pierwsi coś tam sobie piszą, coś tam publikują, z kimś tam dyskutują. Ci drudzy zarabiają pieniądze, chodzą na setki imprez branżowych, regularnie pojawiają się na Pudelku i piszą książki. I chociaż chciałabym tradycyjnie być wredna, to jakoś nie potrafię. W końcu to my, czytelnicy, ich na ten piedestał wysłaliśmy, więc czemu teraz wyzywamy ich od celebrytów? Ludzie odwiedzają ich strony hurtowo i nazwijcie mnie jak chcecie, ale dla mnie to jest sukces.

    Karolina Gliniecka, znana lepiej jako Charlize Mystery albo (w kręgu złośliwców) jako Szarliza, popełniła książkę, która miała raz na zawsze zażegnać dylemat pt. nie mam się w co ubrać. Czy zażegnała? Oczywiście, że nie. Nawet nie podjęła takiej próby. Okazało się, że tytuł jest po prostu tytułem i nijak ma się do zawartości tej książki. To jednak mój pierwszy i ostatni zarzut pod adresem debiutu słynnej blogerki na rynku książki.

    W środku znaleźć możemy opis typowych kobiecych sylwetek i rodzajów ciuchów, które do nich pasują. Mamy pobieżną charakterystykę materiałów i nieco obszerniejszą krojów. Nie zabrało też kilku rad odnośnie robienia zakupów i porządków w szafie. Karolinie Glinieckiej udało się więc uniknąć tego, czego się obawiałam - eksponowania i promowania swojego stylu, który, tak się składa, bardzo różni się od mojego. Już samo słowo "glamour" sprawia, że ubrania upchnięte w mojej szafie spadają z wieszaków. Tymczasem Charlize wyszła poza granice swojego podwórka i nawet zdjęcia, odnoszę wrażenie, zostały wybrane zgodnie z filozofią "to musi być ubranie, nie przebranie": prezentują przystępne, miłe dla oka zestawy, które nie sprawiają, że mamy wrażenie patrzenia na dzieło artystyczne, tylko na coś, co rzeczywiście moglibyśmy włożyć na grzbiet.

    Muszę również przyznać, że przeczytałam tę książkę błyskawicznie. Nie zdążyłam się porządnie rozpędzić, a już rozbiłam się o drugą stronę okładki. Moja koleżanka okazała się jeszcze lepsza - uporała się z nią w ciągu jednego dnia w pracy (ma szalenie zajmującą pracę, jak na pewno zdążyliście się zorientować). No i na koniec zostawiłam sobie zachwyty nad czymś jeszcze... nad wydaniem! To jedna z najładniejszych książek, jakie w życiu trzymałam w rękach. Okładka jest ładna, twarda, papier śliski, rozdziały porozdzielane, rady oprawione w ramki, tytuły wyróżnione, zdjęcia duże... estetyczny ideał. Na mojej półce z pewnością stanie obok prawie tak samo pięknego wydania Masters of sex, o którym pisałam wam niedawno.

    Polecam kobietom, po prostu.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (2) nie (2)
    Dodano 23.01.2015
    polecam Warto:)
    książka fajna dla milosniczek mody .polecam:)bo warto duzo fajnych podpowiedzi fo prostych codziennych kreacji:)
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (0)
    Dodano 19.01.2015
    • 4
    4/5
    Zasady ubierania się
    Sama książka jest zbiorem złotych zasad zestawiania ubrań z figurą i innymi typami częściami garderoby, informacji na temat materiałów, z których są uszyte, znajdziemy też co nie co na temat czyszczenia i przechowywania odzieży. Dodatkowo możemy pooglądać zdjęcia samej autorki w przeróżnych stylizacjach.
    Pomimo że Charlize lubi mocne akcenty i niektóre jej kreacje (mnie osobiście) szokują, znalazłam też parę propozycji klasycznych, które całkiem przypadły mi do gustu. Niektóre zasady i rady przedstawiane przez blogerkę znałam wcześniej, ale wiele było dla mnie ciekawą nowością.
    Całość jest ułożona w sposób przejrzysty i przyjazny czytelniczce.
    Ta książka nie jest zła - może stanowić dobrą podstawę dla kogoś, kto dopiero w świat mody i stylizacji wkracza, odkrywa własny styl. Będzie też dobrym wyborem dla osób lubiących blogi i ciekawostki modowe, bo książka Charlize jest takim "modowym blogiem w formie książki". Na pewno spodoba się też nastolatkom dopiero eksperymentującym ze sztuką ubierania się.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 09.01.2015
    • 1
    1/5
    Bardzo niski poziom
    Nie będzie to nic odkrywczego jeżeli napiszę,że książka jest bardzo rozczarowująca. Począwszy od bardzo ubogiego języka, po porady iście z gazetki dla nastolatek. Czasem pisanie bloga " szafiarskiego" bo trudno nazwać go również modowym to maximum możliwości ,pozostawmy pisanie ksążek osobom którę mają cos do powiedzenia ciekawego i potrafią w sposób interesujący swoją wiedzę przekazać innym.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (3) nie (3)
    Dodano 04.01.2015
    • 4
    4/5
    "(NIE) MAM SIĘ W CO UBRAĆ" - CHARLIZE MYSTERY/KAROLINA GLINIECKA
    Jestem pewna, że przynajmniej kilka razy zdarzyło wam się otworzyć szafę i stwierdzić z paniką, że nie macie się w co ubrać. Taką sytuację zna chyba każda kobieta. W pośpiechu przeglądamy szafę oraz zakładamy kilka razy tą samą część garderoby, żeby w końcu przyznać, że nie wyglądamy w niej korzystnie. Muszę przyznać, że ja często doświadczam takich sytuacji na przykład kiedy muszę wyjść do szkoły. Najczęściej jestem już spóźniona, ale nadal stoję przed szafą i wpatruję się w ciuchy z nadzieją, że wkrótce mnie olśni. Tak się oczywiście nie dzieje. Jeśli macie ochotę z tym skończyć książka Karoliny Glinieckiej jest dla was idealna.

    Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, które idealnie ze sobą współgrają. W pierwszym z nich znajdziemy porady jak rozpoznać rodzaj naszej sylwetki. Każda z figur jest dokładnie opisana, a także pokazana na obrazku. Po omówieniu sylwetek Charlize Mystery przechodzi do zaprezentowania poszczególnych części garderoby. W tej książce znajdziemy mnóstwo przykładowych zestawień, którymi można się zainspirować i wykorzystać w życiu codziennym. Dodatkowo pojawia się tam sporo zdjęć samej autorki, która pokazuje nam jak dobrze wyglądać. Jeden z rozdziałów całkowicie poświęcony jest rodzajom tkanin. Jest to naprawdę przydatne kiedy chcemy postawić na jakość naszych ubrań. Pod koniec książki Karolina Gliniecka pomaga nam uporządkować nasze ubrania i sprawić, że bardzo szybko znajdziemy to czego szukamy. Autorka dzieli się również swoją wiedzą na temat udanych zakupów. Możemy dowiedzieć się gdzie kupić ładne ciuchy nie wydając przy tym zbyt dużo pieniędzy. W książce znajdziemy również słowniczek, który pomoże nam lepiej zrozumieć niektóre zagadnienia.

    (Nie) mam się w co ubrać jest książką, w której znajdziemy dosłownie wszystko co związane jest z naszą garderobą. Autorka przekazuje nam wiele cennych rad, które z pewnością nie raz przydadzą się w codziennym życiu. Charlize Mystery posługuje się prostym językiem, który na pewno trafi do wszystkich czytelników. Ten poradnik czyta się naprawdę szybko i jestem pewna, że nikomu nie sprawi trudności.

    Warto jeszcze dodać, że autorka dużo czasu poświęca również na przedstawienie nam historii poszczególnych części garderoby. Jeśli chcecie dowiedzieć się kto był pomysłodawcą boyfriendów albo, w którym roku powstały pierwsze conversy to z pewnością będziecie usatysfakcjonowani tym co ma do zaoferowania Charlize Mystery.

    Dodatkowo muszę wspomnieć o tym, że bardzo podoba mi się oprawa graficzna tej książki. Widać, że wydawnictwo postarało się, aby ten poradnik był solidny oraz ładnie się prezentował. Jestem pewna, że ta książka warta jest swojej ceny i nie pożałujecie jej zakupu. Po jej przeczytaniu już nigdy z waszych ust nie padną słowa "Nie mam się w co ubrać"!

    Książkę polecam nie tylko kobietom, które interesują się modą. Ten poradnik trafi do każdej dziewczyny, która lubi dobrze wyglądać. Jeśli z chęcią czytacie bloga autorki to jest to dla was pozycja obowiązkowa, z którą jak najszybciej powinniście się zapoznać. Ja ze swojej strony mogę jeszcze dodać, że na pewno jeszcze nie raz będę wracać do tej książki, aby odświeżyć moją wiedzę na temat rodzajów tkanin czy historii poszczególnych części garderoby.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (5)
    Dodano 29.12.2014
    • 3
    3/5
    Kobiety są jak sroki ;)
    Karolina Gliniecka jest dwudziestopięcioletnią studentką psychologii. Od przeszło sześciu lat prowadzi bloga modowego pod nazwą Charlize Mystery i była jedną z pierwszych dziesięciu osób w Polsce, które założyły swoją stronę o tej tematyce. Nazwa nawiązuje do angielskiego odpowiednika jej imienia. Najlepiej odnajduje się w połączeniu elegancji, klasyki i kobiecości. Współpracowała ze znanymi magazynami, między innymi z Joy i Glamour. Z czasem blog stał się jej pracą. „Nie mam się w co ubrać” jest debiutancką książką.

    Wiązałam z tym poradnikiem w pewnym stopniu nadzieje i oczekiwania. Chciałam dowiedzieć się jaki ubiór będzie dla mnie najodpowiedniejszy. Na początku rozczarowałam się. Mam figurę typu gruszka, czyli szersze biodra, węższe ramiona. Według autorki powinnam z szafy wyrzucić miedzy innymi ukochane przeze mnie rurki i legginsy. Dlaczego?! Mam długie szczupłe nogi i tylko dlatego, że mam taki, a nie inny rozstaw kości biodrowych powinnam zacząć nosić znienawidzone przeze mnie dzwony? Kobieta sugeruje, że przy takiej sylwetce mam mały biust i masywne uda, co również jest nieprawdą. Moje piersi choć nie największe też nie są płaskie, a uda czy brzuch nie są grube. Można być „gruszką” i nie być płaską dziewczyną z wielkim brzuchem i masywnymi nogami! Podobno nie powinnam nosić butów zapisanych przy kostce. Ciekawe jakie mam w takim razie nosić skoro mam tak wąską stopę, że każde inne eleganckie buty typu sandały czy szpilki mi spadają! Znalazłam jednak kilka trików, które pomogą mi w doborze odpowiedniej sukienki, dekoltu i długości bluzki.

    Spodobały mi się piękne fotografie i sposób pisania autorki. Karolina Gliniecka zwraca się wprost do czytelnika. Tak jakby rozmawiała z konkretną osobą. Porady i propozycje również są przydatne w życiu codziennym. Wielki plus otrzymuje ode mnie za to, że w swojej szafie ma tylko i wyłącznie sztuczne futra oraz za to, że jest przeciwna krzywdzeniu zwierząt. Moim ulubionym rozdziałem był zdecydowanie ten, w którym blogerka prezentuje w jaki sposób zapanować nad chaosem w naszych ciuchach.

    Z książki możemy dowiedzieć się między innymi z czym zestawić białą koszulę, którą chyba każda kobieta posiada, podobnie jak małą czarną, jakie kolory t-shirtów przede wszystkim powinnyśmy trzymać w swojej szafie i jak dobrać odpowiednio dekolt do swojej figury. Rozdziały zostały podzielone według rodzajów ciuchów, a także dodatków. Pokrótce zostały przedstawione historie pochodzenia każdego z nich.
    Poradnik polecam dziewczynom lubiącym przedstawioną tematykę. Widziałam już wiele blogów modowych więc na pewno nie jednej z Was – moje drogie czytelniczki, przypadłby do gustu. Ja niestety niezbyt się tym interesuje (co nie oznacza oczywiście, że chodzę niechlujnie ubrana). Nie stać mnie również na to by mieć w domu osobną garderobę, która pomieściłaby wszystkie ciuchy jakie chciałabym mieć.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (4)
    Dodano 29.12.2014
    • 4
    4/5
    Pomocna Charlize Mystery
    Nie lubię oceniać książki po okładce, bo uważam, że można się pomylić i odrzucić świetną pozycję do czytania lub przeczytać taką, z którą lepiej nie obcować.
    W tym przypadku było inaczej. Biorąc do ręki tę książkę, od razu miałam przeczucie, że znajdę w niej wiele ciekawych propozycji na stylizacje.
    Poradnik pani Karoliny posiada twardą okładkę. Bardzo lubię takie książki. Staranne wykonanie, dobrej jakości papier i przede wszystkim wspaniałe zdjęcia sprawiają, że czytanie tej książki sprawia wiele przyjemności. Książka podzielona jest na rozdziały. W każdym z nich znajdujemy kilka stylizacji przygotowanych przez Charlize Mystery, porady jak łączyć poszczególne części garderoby oraz ciekawą dawkę historii.
    Ponadto byłam mile zaskoczona, że mam wiele wspólnego z panią Karoliną. Obie mamy takie same figury, z tym że ja mam trochę więcej kilogramów. Obie nie lubimy zimy. No i przede wszystkim obie mamy swoja pasję, z którą dzielimy się na blogu.

    Podsumowując. Poradnik jest napisany łatwym i ciekawym językiem. Dopatrzyłam się kilku błędów, ale nie uważam tak, jak niektórzy krytycy tej książki, że jest ona do niczego. Wręcz przeciwnie! Z tego poradnika dowiedziałam się wielu naprawdę ciekawych rzeczy.
    Kto wprowadził na rynek jeansy? Do czego najlepiej zakładać oksfordy? Jak konserwować biżuterię? To tylko niektóre zagadnienia. Reszta ciekawostek czeka na Was w książce "(Nie) mam się w co ubrać" ! Jest ona dobrym prezentem dla każdej kobiety, niezależnie od wieku, figury czy stylu.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (4)
    Dodano 26.12.2014
    • 4
    4/5
    Przydatna, jeśli nie traktujemy Charlize jako wyroczni :)
    Zanim otrzymałam książkę, zdążyłam naczytać się bardzo negatywnych opinii. Tej pozycji zarzuca się, że niczego nowego nie wnosi, że Charlize zadziera nosa, że rzuca oczywistościami itd. Jeśli nie znam czyjegoś gustu, to do takich recenzji podchodzę sceptycznie, więc nie przejęłam się zbytnio, tylko rozpoczęłam lekturę.

    Charlize zaczyna od opisu poszczególnych sylwetek. I tutaj dla wielu kłopotliwie zbudowanych dziewczyn nie wszystko będzie takie oczywiste... Autorka nie podaje dokładnych wymiarów, więc bazujemy na domysłach. Metodą prób i błędów da się jednak określić swoja sylwetkę.

    Dalsze rozdziały traktują o poszczególnych częściach garderoby. Charlize opisuje tam każdy możliwy fason danej rzeczy, przybliża jej historię i radzi, która sylwetka w jakim fasonie będzie wyglądać najlepiej. Gotowe stylizacje z wykorzystaniem np. parki, czy białego t-shirtu są strzałem w dziesiątkę i bardzo dużym plusem całej książki. Jeśli nie będziemy miały pomysłu na strój, wystarczy otworzyć książkę na propozycji różnych zestawów i zainspirować się. A stylizacje są naprawdę różne - od prostych, po lekko fikuśne, więc każda dziewczyna znajdzie wśród nich coś dla siebie.

    W tym dość obszernym tomie znajdziemy także słowo o dopasowywaniu okularów do kształtu twarzy, rozdział o torebkach (oraz o tym jak sprawdzać ich jakość!), dużo informacji o butach i biżuterii oraz kolejną rzecz, która jest dla mnie bardzo mocnym plusem książki - mały przewodnik po wszystkich typach materiałów. Chociaż Charlize dzieli je na: jedwabne, bawełniane, wełniane, sztuczne i syntetyczne, a ja uważam, że podział na naturalne, sztuczne i syntetyczne w zupełności wystarczy, to jest to jedyna rzecz, do której mogę się tu przyczepić. Każda dziewczyna, która wcześniej nie zwracała uwagi na to, z czego wykonane są jej ubrania, na pewno nauczy się wielu przydatnych informacji i będzie bardziej świadomie kupować tekstylia.

    W książce nie zabrakło też wielu porad o tym, jak kompletować swoją garderobę i jak ją konserwować. Niestety, Karolina Gliniecka podsuwa nam też krótki rozdział o obowiązkowych klasykach, które każda z nas powinna posiadać. Ja jestem zagorzałą przeciwniczką takiego generalizowania. Każda z nas jest inna i dla każdej co innego będzie obowiązkowym elementem w szafie. Ja nie jestem fanką białych t-shirtów i koszul (z wyjątkiem tych flanelowych). Czuję się w nich źle i nie zakładam ich. Wobec czego nikt nie namówi mnie na ich kupno i nie udowodni mi, że ich potrzebuję. Świetnie daję sobie radę bez tych klasyków. Ten rozdział jest słaby niestety nie tylko ze względu na dobór klasyków, ale także na ich opis. Charlize Mystery pisze całą swoją książkę bardzo lekkim, dostępnym dla każdego językiem. Niestety w tym przypadku trochę przesadziła i krótkie opisy pod kolejnymi obowiązkowymi częściami garderoby brzmią jak żywcem wycięte z Bravo (przykład: Szpilki. Im droższe, tym bardziej niewygodne. Ale przecież nie o wygodę tu chodzi! Powinnaś mieć przynajmniej jedną parę.").

    "Nie mam w co się ubrać" nie jest wybitnie odkrywczym poradnikiem, ale zawiera w sobie kilka naprawdę trafionych porad oraz masę, masę inspiracji na własne stylizacje. Jest to idealna pozycja dla tych, którzy dopiero zaczynają odkrywać swój styl i którzy nie traktują Charlize jako wyroczni, a jedynie jako blogerkę, która chce się z nami podzielić swoimi obserwacjami. Wtedy to od nas będzie zależało, czy zastosujemy się do nich, czy nadal będziemy ubierać się po swojemu.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (4)
    Dodano 25.12.2014
    Mój styl
    Super książka, znalazłam w niej wiele bardzo przydatnych porad i wskazówek na temat mody, stylu oraz ogólnego wyglądu. (Nie) mam się w co ubrać kupiłam właśnie ze względu na te ciekawostki i rady. Przeczytanie tej książki bardzo mi pomogło w pracy nad własnym stylem, polecam, bo jest bardzo przystępnie i ciekawie napisana.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 23.12.2014
    • 5
    5/5
    A. brewka o : Charlize Mystery. (Nie) mam się w co ubrać
    Podejrzewam, że każda kobieta nie raz wypowiedziała tytułową frazę książki Charlize Mystery stojąc z zrozpaczoną miną przed czeluściami swojej wielkiej szafy. "Nie mam się w co ubrać" autorstwa najsłynniejszej polskiej blogerki modowej jest swoistą odpowiedzią na dylematy kobiet związane z doborem odpowiedniego ubioru.

    Książka ta stanowi unikalny przewodnik po świecie mody damskiej, który można w zasadzie nazwać elementarnym podręcznikiem. Autorka w prosty i ciekawy sposób prowadzi przez wszelkie części garderoby opisując nie tylko ich idealne przeznaczenie i charakter sylwetek do jakich pasują, ale także ich historię. Świadczy to o jej świetnym przygotowaniu do poruszanej tematyki oraz sporej wiedzy, którą postanowiła się podzielić z czytelniczkami. Jeżeli chcesz wyglądać pięknie, poświęcając na to niewiele czasu i nie wydając na to istnej fortuny, ten przewodnik jest dla Ciebie. Myślę, że każda kobieta wzbogaci swoją wiedzę dzięki niemu, co sprawi, że zdecydowanie łatwiej będzie dobrać odpowiednie stylizacje do indywidualnego typu urody, stylu i sylwetki.

    W książce znajdziemy inspirujące propozycje stylizacji, praktyczne porady,a także wiele ciekawostek o konkretnych produktach. Na szczególną uwagę zasługuje tu także piękne wydanie książki, które zawdzięczamy wydawnictwu SQN. Twarda oprawka, solidne karty wewnętrzne oraz duża czcionka pozwalają na długie i przydatne użytkowanie. Książka została także wzbogacona wieloma fotografiami oraz ilustracjami, które ułatwiają rozpoznawanie sylwetek, kształtów oraz dobór strojów do indywidualnego charakteru i wyglądu czytelniczki.

    Serdecznie polecam tę pozycję każdej kobiecie, która choćby raz wypowiedziała w swoim życiu słynne zdanie: "Nie mam się w co ubrać".

    Charlize Mystery. (Nie) mam się w co ubrać, Wydawnictwo SQN, Kraków 2014.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (4)
    Dodano 21.12.2014
    • 4
    4/5
    Dla wszystkich - fanów mody i poszukiwaczy swojego stylu
    Chyba każda kobieta wykrzyczała kiedyś tytułowe Nie mam się w co ubrać! I prawdopodobnie każda próbowała jakoś tę palącą kwestię rozwiązać: czy to przez niekontrolowane zakupy, czy to wielkie porządki w szafach, próby tworzenia stylizacji (słowo, którego nie lubię) już gotowych do włożenia bez dodatkowego kombinowania i straty czasu. Znacie to?
    A ile razy przy tym wszystkim, często zapłakane i rozzłoszczone, brałyście pod uwagę tak fundamentalne sprawy jak swój typ sylwetki, kształt twarzy i to co potocznie zwie się „czuję się w tym i wyglądam po prostu dobrze”? Czy nie częściej kupowałyście pod wpływem chwili, promocji, smutku, kaprysu? Oto na pomoc przychodzi Wam Karolina Gliniecka, szerzej znana jako Charlize Mystery, której również te sytuacje nie są obce. Jako blogerka modowa, ma ona jednak znacznie większe wyczucie i wiedzę co do tego, co zwyczajnie trzeba mieć, bo stanowi bazę do reszty, a co powinno się mieć w zależności od upodobań i typu sylwetki.
    Zatem do dzieła! Dajcie się porwać w tę podróż po świecie mody i Waszych szafach z przewodniczką, która zna się na rzeczy: opowie Wam co nieco o historii poszczególnych elementów garderoby, ale tylko tyle, by Was zainteresować, a nie sprowokować do ziewania, wyróżni najpopularniejsze modele sukienek, kurtek, spodni, rodzaje dodatków, kapeluszy etc., zachęcając przy tym do przyjrzenia się między innymi:
    a) swojej garderobie – a w niej dokonania wielkich czystek! (wiem, trudne, ale okres przedświąteczny, to doskonała okazja, a zaproponowana metoda wstążeczek jak dla mnie jest genialna – prostota i pomysłowość ponad wszystko!),
    b) swojej sylwetce – nie każdy wygląda we wszystkim tak samo dobrze – przecież to wiesz, więc wyrzuć to co nie pasuje!
    c) kształtowi swojej twarzy – ma znaczenie! (dla mnie – ogromne. Nigdy nie mogę dobrać okularów i nakryć głowy, bo mam kształt dość nietypowy i w niczym nie czuję się dobrze),
    d) rozmiarowi – który należy pokochać, i któremu należy krytycznie się przyjrzeć: jeśli nie ma szans na szybką jego zmianę, to po co trzymać te stosy za małych/dużych ubrań? Oddaj komuś, kto ich potrzebuje!


    Wszystko to w cudnych kolorach, z wybranymi stylizacjami, w bardzo czytelnej i przejrzystej formie. Naprawdę jestem pod wrażeniem. To nie tylko miniporadnik stylu, ale także kawał syntetycznie podanej historii i słownika. Dobra robota!
    Jeśli macie więc wśród bliskich pasjonata mody lub osobę, która od lat bezskutecznie walczy o swój styl, warto mu tę publikację podsunąć – z pewnością zaczerpnie z niej wiele dobrych pomysłów.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (6)
    Dodano 20.12.2014
    • 5
    5/5
    super prezent
    „Nie mam się w co ubrać” Karoliny Glinieckiej to przewodnik po modzie. Chciałoby się wyglądać oszałamiająco lecz. gdy się otworzy szafę,ogarnia mnie czarna rozpacz.Szafa pełna, a ja nie mam w co się ubrać.Książka Karoliny Glinieckiej pozwoli na przejrzenie zawartości szafy i umiejętne zestawienie strojów.Doradza,jak pielęgnowaći konserwować skarby z naszych szaf.Jest doskonałym poradnikiem i przewodnikiem po zawiłościach świata mody dla zwykłych śmiertelniczek. Jest świetnym prezentem pod choinkę dla każdej pani.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (6)
    Dodano 18.12.2014
    • 1
    1/5
    ...
    Książka ładnie wydana. Koniec plusów.
    O minusach pisano poniżej.


    Czy ta recenzja była przydatna? tak (8) nie (1)
    Dodano 12.12.2014
    • 1
    1/5
    Bardzo mierna propozycja
    Bardzo mierna propozycja, nic zaskakującego. Błędy językowe, stylistyczne i gramatyczne. Pozycja może się jednak sposobac gimnazjalistkom, które są fankami tej szafiarki.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (11) nie (1)
    Dodano 11.12.2014
    • 1
    1/5
    Nie polecam tej książki
    Ponieważ w internecie aż huczy na temat książki Karoliny Glinieckiej, chciałam wyrobić sobie własne zdanie na jej temat. Poniżej przedstawiam moje wrażenia z przeczytania tego poradnika.

    PLUSY:

    Książka wydana jest na dobrym jakościowo papierze.

    W rozdziale "Czas na porządki" Charlize Mystery opisuje kilka ciekawych pomysłów na uporządkowanie i przechowywanie swojej garderoby.

    I na tym kończą się pozytywne cechy poradnika.


    MINUSY:

    Książka napisania jest językiem na rażąco niskim poziomie. Często nie wiadomo, co w danym fragmencie autorka miała na myśli, poczynając od słynnego już wstępu, na ostatniej stronie skończywszy (nie wiedziałam, że z tkanin robi się swetry!).


    Znalazłam dużo błędów merytorycznych. Jako przykład podaję rozdział poświęcony klasyfikacji materiałów. Przecież wystarczyło trochę zgłębić temat i rozróżnić znaczenie słów: materiał, surowiec, tkanina, wełna.

    W przypadku packshotów zabrakło mi opisów, z jakich sklepów pochodzą dane ubrania, czy dodatki. Książka przeznaczona jest dla osób, które "Nie potrafią się ubrać", więc takie opisy byłyby na pewno dla nich dużym ułatwieniem.

    Nie do końca odpowiada mi wykorzystanie zdjęć z bloga Charlize Mystery. Odnoszę wrażenie, że autorka miała za mało czasu na przygotowanie materiałów do książki i poszła na łatwiznę wybierając zdjęcia, które zostały już pokazane na jej blogu.

    Zauważyłam pewną niespójność językową. Może się mylę, ale częste używanie zdrobnień (np. Gotowe, "kolumienki"?) nie pasuje do profesjonalnego podejścia do tematu.

    Nie polecam tej książki ani osobom interesującym się modą (nie odkryją w niej niczego nowego, mogą jedynie nabawić się bólu zębów "czytając" ten wielostronicowy poradnik), ani tym kobietom, które chciałyby znaleźć cenne porady dotyczące kompletowania garderoby, bo, ze względu na rażącą ilość błędów, książka ta nie jest wiarygodnym źródłem informacji.

    PS. Czytałam poprzednie recenzje i zadziwia mnie fakt, że dla niektórych osób jedynym wyznacznikiem jakości książki jest ilość stron i zdjęć. Ciekawe, jak te osoby zrecenzowałyby powieści tegorocznego noblisty: "160 stron? Tylko tyle? I żadnych zdjęć??? No słabo. Przez to Modiano nie dostatnie ode mnie pięciu gwiazdek!"
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (14) nie (1)
    Dodano 11.12.2014
    • 1
    1/5
    Zawiodłam się...
    Nie jestem hejterem. Naprawdę interesuję się modą i lubię o tym czytać, natomiast tego czytać się nie da. Za dużo błędów stylistycznych i merytorycznych. Jestem wstrząśnięta faktem, że coś takiego poszło do druku. Bardzo mi przykro, bo cenię polskie blogerki modowe. Ale chyba czas przestać...
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (12) nie (1)
    Dodano 10.12.2014
    powaznie?
    ... swetry, z TKANIN?!? Wybaczcie ale skoro na zachete wrzucono taki kwiatek to ja serdecznie dziekuje. Jaki jest cel zabierania sie do czegos o czym nie ma sie najbledszego pojecia?
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (19) nie (0)
    Dodano 10.12.2014
    • 1
    1/5
    Słabiutko.
    Szkoda słów. Teksty zerżnięte żywcem z Wikipedii (razem z błędami).
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (18) nie (0)
    Dodano 10.12.2014
    • 1
    1/5
    Beznadzieja
    Książka to błąd na błędzie merytorycznym, literówki, błędy językowe. Gdzie była korekta? Nie da się jej z przyjemnością czytać. Nie każda blogerka może być od razu pisarką. Tym razem Pani Karolinie nie wyszło.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (19) nie (0)
    Dodano 10.12.2014
    • 1
    1/5
    zażenowana
    Książkę dostałam w prezencie od mamy, gdyż od jakiegoś czasu bardziej interesuję się modą. Niestety moja mama nie wiedziała, że prezent będzie w 100% nietrafiony. Dlaczego? Po pierwsze ktoś kto zagląda na bloga pani Charlizy doskonale wie, jak siermiężnym językiem ta osoba się posługuje (nie będę obrażała gimnazjalistów, bo z mojego doświadczenia wiem, że niejeden włada językiem polskim zdecydowanie lepiej). Książka napisana jest dokładnie w takim samym (złym) stylu, co jej blog (przestałam czytać jej notki i oglądam tylko zdjęcia). Błędy merytoryczne, błędy "chochliki"... Płakać się chce. Ja z tej książki nie dowiedziałam się kompletnie niczego, czego bym już wcześniej nie wiedziała. Myślę, ze średnio rozgarnięta osoba, jest w stanie ogarnąć te tematy z kilku stron internetowych (bez błędów merytorycznych).

    Co do nachalnej promocji... Argumenty w stylu: twarda oprawa, ładne zdjęcia, dużo tekstu (to akurat w tym przypadku jest duuuuuuuuuuuuuuuuuużym minusem), serio? Czy wydawnictwo jest, aż tak zdesperowane, że musi tak nachalnie promować tą sztywnookładkową - dużo-tekstową żenadę?

    Czytałam opinie, ze Radzkiej książka jest dużo słabsza... Moje oczy płakały jak to czytały (ze śmiechu). Uważam, że za to stwierdzenie Radzka powinna dostać pisemne przeprosiny i kwiaty.

    Nie ma sensu kupowania, czegoś, co nic nie wnosi do naszej wiedzy, merytorycznie jest słabe, a język jest na poziomie wczesnej podstawówki.
    Smutna refleksja się nasuwa - byle badziew można wydać pstryknięciem palcem, a w kilometrze tego szlamu ginie masa ciekawych pozycji.

    NIE POLECAM! TRZYMAĆ SIĘ Z DALA. I uważam, ze Greenpeace powinno się zająć kwestią marnowania drzew. Dziękuję!
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (21) nie (0)
    Dodano 10.12.2014
    • 1
    1/5
    Dno,dno i jeszcze raz dno!!!!!
    Masakra!!!! Najgorzej wydane pieniądze w moim życiu!!!!! Takiego shitu dawno nie czytałam...dziewczyna totalnie zakpiła z czytelników...wszystko ściągnięte z wujka google i jeszcze nieumiejętnie zebrane do kupy! Pełno błędów merytorycznych...no niestety Czarliza jedynie na czym się zna to jak ogłupiać gimnazjalistki...NIE POLECAM !!! Lepiej za tą kase wybrać się do kina:)
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (19) nie (0)
    Dodano 10.12.2014
    • 1
    1/5
    Blad na bledzie
    Ta ksiazka chyba nie ma jednej strony bez bledu, czesto merytorycznego :(
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (17) nie (0)
    Dodano 10.12.2014
    • 1
    1/5
    Dno
    Straszne dno i kilometr mułu. Nie wiem dla kogo powstała ta książka, ale na pewno nie dla dorosłych kobiet. Błąd na błędzie, błędem pogania. Wstyd.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (14) nie (0)
    Dodano 10.12.2014
    • 1
    1/5
    tragedia
    książka to porażka. błąd na błędzie. tak to jest, jak się szafiarki biorą za pisanie książek...
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (14) nie (0)
    Dodano 09.12.2014
    • 1
    1/5
    Drogi Empiku
    poniższe recenzje pisane na zlecenie wydawnictwa są straszne.Wystarczy być średnio ogarniętym, żeby się domyślić, ze zostały napisane przez tą sama osobę.Na temat książki wypowiem się krótko: poziom merytoryczny jaki prezentuje jest słaby.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (24) nie (0)
    Dodano 08.12.2014
    • 4
    4/5
    Doskonały poradnik dla początkujących
    Może niektórzy z Was kojarzą Charlize Mystery, czyli Karolinę Gliniecką, polską blogerkę modową, której stylizacje można znaleźć w różnych czasopismach. Charlize otrzymała także zaproszenie na Nowojorski Tydzień Mody. Natomiast całkiem niedawno została wydana jej powieść, będąca właściwie poradnikiem dla kobiet i źródłem wiedzy o modzie. Myślę, że większość z nas ma czasami problem z wyborem stroju i po prostu kompletnie nie wie, co ubrać. Jednocześnie każda chciałybyśmy wyglądać atrakcyjnie i uchodzić za osoby, które mają swój styl oraz dobry gust. Książka Karoliny Glinieckiej może więc okazać się ogromną pomocą.

    Co możecie znaleźć w "(Nie) mam się w co ubrać"? Już na samym początku autorka daje czytelniczkom wiele praktycznych porad dotyczących doboru stroju do rodzaju sylwetki. Dzięki temu rozdziałowi możemy określić jaki mamy typ figury oraz dowiedzieć się, jakie ubrania nam pasują i jak za ich pomocą możemy podkreślić zalety i ukryć wady naszej sylwetki. Wydaje mi się, że taka świadomość jest podstawą i rzeczywiście każda kobieta powinna wiedzieć jakich ubrań szukać, a jakich się wystrzegać. Okazuje się, że dzięki odpowiednim ciuszkom można wyglądać zupełnie inaczej! Jeśli dziewczyna założy sukienkę o właściwym dla siebie kroju, nikt nie będzie przypuszczał, że ma np. chłopięcą figurę.

    Kolejne rozdziały dotyczą poszczególnych części garderoby. Karolina Gliniecka opowiada o różnych rodzajach sukienek, spodni, koszul itd. Opowiada także co nieco o ich historii. Jednak co najważniejsze, znów informuje do jakiego rodzaju sylwetki pasuje dany typ np. spódnicy. Ponadto z tych rozdziałów możemy dowiedzieć się jak łączyć ze sobą ubrania i tworzyć gustowne stylizacje. Autorka pokazuje nam wiele sposobów na zastosowanie danej części garderoby. Czasami nawet nie przypuszczamy, że jakiś ciuch pasuje też do czegoś innego i możemy połączyć go zupełnie inaczej niż zazwyczaj. Myślę, że takich propozycji na stylizacje mogłoby być jeszcze więcej. Oprócz tego Gliniecka wymienia zalety i wady poszczególnych kreacji i wspomina również o materiałach, z których wykonuje się dane ubranie. Niektóre z tych rozdziałów poświęcone są dodatkom, takim jak torebki, okulary, biżuteria itd.

    Ostatnie rozdziały są również niezwykle przydatne. Charlize radzi, jak zrobić porządek w swojej szafie i jak odpowiednio posegregować i rozmieścić w niej rzeczy. Zauważa, że wielu ubrań w ogóle nie nosimy! Często wynika to z tego, że niektóre ciuchy lądują na dnie szafy, a na wierzchu mamy te, które nosimy na co dzień i które pasują prawie do wszystkiego. Tymczasem warto zupełnie inaczej wszystko poukładać, o czym możecie poczytać właśnie w tej książce. Autorka nie zapomina także o zakupach. Udziela wielu praktycznych porad, które mogą sprawić, że unikniemy wielu błędów i niepotrzebnie wydanych pieniędzy, a za to będziemy zadowolone z naszych łupów. Na koniec mówi nam także co każda kobieta obowiązkowo powinna mieć w swojej szafie oraz jak dobrać strój do danej okazji. Często mamy problem co ubrać na urodziny, w czymś pójść na randkę itp.

    Czy "(Nie) mam się w co ubrać" jest przydatną książką? Myślę, że tak. Rady Charlize z pewnością pomogą niejednej kobiecie, chociaż muszę przyznać, że nie zawsze mogłam przyznać jej rację. Niektóre stylizacje według mnie nie do końca pasowały, ale może to tylko kwestia gustu. Niemniej jednak to niezwykle ważne, żebyśmy dobrze czuły się w tym, co mamy na sobie. Poza tym strój może innym wiele o nas powiedzieć. Wydaje mi się, że książka Karoliny Glinieckiej jest idealna dla osób początkujących, które dopiero zaczynają interesować się modą i zastanawiają się, co zrobić, aby wyglądać atrakcyjnie. To doskonały pomysł na prezent.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (24)
    Dodano 06.12.2014
    • 5
    5/5
    Poradnik dla każdej kobiety
    Uważam, że tego typu książki albo się lubi, albo nawet do nich nie zagląda. Bez bicia przyznaję, iż do pewnego momentu mogłam się podpiąć pod wymienioną grupę pierwszą. Jednak po lekturze poradnika Karoliny Glinieckiej uznałam, że nie wszystkie książki o modzie muszą być czystym złem. Ta jest wspaniała, a bloga Karoliny odwiedzam teraz już regularnie. Popatrzcie jak to człowiek może się zmienić pod wpływem poznania jednego poradnika :)

    Karolina Gliniecka vel Charlize Mystery, to jedna z pierwszych blogerek modowych w Polsce. Doskonale wiem, jak nasze społeczeństwo traktuje takie osoby, ale nie chcę wdawać się tutaj w tak mało przyjemne tematy. Ważne, że Karolina została doceniona w świecie mody i że postanowiła przekazać nam swą wiedzę dotyczącą tego, co kobietę interesuje najbardziej. Ileż razy stawałyśmy przed szafą wypełnioną ciuchami, z głupim wyrazem twarzy i słowami ... nie mam się w co ubrać. Znajoma sytuacja prawda ?

    Charlize Mystery postanowiła wprowadzić swe czytelniczki do rządzącego się swymi prawami świata mody. Jej książka już przy pierwszych oględzinach zapiera dech w piersiach. Dlaczego ? Poradnik wydano na kredowym papierze, zdjęcia i cała kolorystyka stanowi potężny atut pozycji. Miło jest sięgnąć po dzieło Glinieckiej ot tak, by popatrzeć na ilustracje, przyswoić sobie garść informacji, przerzucić kilka stron i odłożyć na miejsce. Następnie powrócić do lektury w odpowiednim momencie (czyt. w chwili zwątpienia). Uważam, że każda kobieta znajdzie tutaj coś, co ją naprawdę zainteresuje. Autorka zebrała w książce masę faktów, ciekawostek dotyczących ubioru, dodatków, oraz jak to wszystko ze sobą połączyć by wyglądać dobrze. Odpowiedni podział rozdziałów, nie pozwala na bezmyślne wertowanie poradnika w poszukiwaniu potrzebnej informacji.

    Gliniecka przedstawia między innymi rodzaje sylwetek, klasyki, które każda z nas powinna mieć w swojej szafie. Dołączyła również słowniczek pojęć, oraz co najciekawsze i najwspanialsze, autorka prezentuje na sobie niektóre ubiorowe kombinacje. Zaciekawiły mnie także omówienia poszczególnych części garderoby: sukienek, bluzek, spodni itp. Czasem nawet kobieta może się w tym wszystkim pogubić, nie wspominając już o sierotkach - facetach :)
    Polubiłam blogowy styl autorki, lekkość całej książki. Nie sądziłam, że jakikolwiek poradnik przypadnie mi do gustu z taką mocą. Nie ma tutaj usilnego wciskania czytelnikowi swojej racji, masy tekstu do przyswojenia. Charlize Mystery rozumie potrzeby kobiet, wie czego oczekują od takiej pozycji literackiej.

    Myślę, że '(Nie) mam się w co ubrać' będzie idealnym mikołajkowym, a nawet gwiazdkowym prezentem dla każdej pani. Mężczyźni już nie muszą głowić się nad podarkiem dla ukochanej, ponieważ autorka trafiła swą książką w samo sedno. Mam nadzieję, że ktoś wreszcie stworzy podobny poradnik dla płci przeciwnej. Niektórym facetom przydałoby się tego typu modowe wsparcie. Pani Karolino, proszę działać !

    P.S. Zazdrośnicy, którzy uważają książkę za dno pewnie nigdy nic w życiu nie osiągnęli. Tak to u nas traktuje się blogerki...
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (23)
    Dodano 03.12.2014
    • 1
    1/5
    Szkoda czasu i pieniędzy
    Zdecydowanie nie polecam zakupu, a już na pewno nie w ramach prezentu. Osobiście czułabym się urażona gdybym dostała tak słabej jakości produkt. Ja również mam wrażenie, że te wszystkie pochlebne opinie na stronie Empiku pisane są przez te same osoby, bo kto mierzy wartość książki po jej grubości? I dlaczego w każdej znajdują się te same błędy i argumenty? Pani Karolina już wielokrotnie pokazała jaka z niej bezczelna i wyrachowana osoba, nie wspominając o licznych jej kłamstwach (moim numerem jeden jest nieprzyznawanie się, że pochodzi z Jarosławia, a wmawianie ludziom, że z Niemiec). Szkoda, że za pisanie może wziąć się praktycznie każdy, nawet jeśli nie posiada lekkiego pióra lub, jak w przypadku Charlize, nie posiada żadnego pióra. Już same opisy na blogu ciężko się czyta, są na poziomie gimnazjum, więc przeczytanie całej książki to będzie wyzwanie dla każdego. Zawartość to przepisane z Internetu wiadomości, czasem ze zmienionym szykiem. Taniej wyjdzie jeśli wejdziemy na pierwszą lepszą stronę dotyczącą mody. Znajdziemy także sporo "chochlików drukarskich", jak to określiła autorka owego dzieła. Chyba nie tylko z językiem polskim i angielskim do końca sobie nie radzi, ale i z matematyką, ponieważ owe kilkanaście egzemplarzy z błędami to w rzeczywistości każda książka na półce w Empiku. Podsumowując: za dużo każdego rodzaju błędów, zbyt dużo treści z pierwszej lepszej strony internetowej. Książka nie jest warta swojej ceny.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (26) nie (3)
    Dodano 03.12.2014
    • 1
    1/5
    Żenada
    Książkę byłam zmuszona "przeczytać" - cudzysłów nie jest tu bez powodu, ponieważ stosunek tekstu do obrazków jest w tej książce zatrważająco niski, a sam tekst pozostawia wiele do życzenia - w ramach obowiązków zawodowych. Znałam wcześniej bloga pani Glinieckiej, więc mniej więcej wiedziałam, czego się spodziewać - banału, przeciętności, braku jakiejkolwiek oryginalności (stylu, sposobu myślenia...) i kiepskiego języka. Nie zawiodłam się. Książka jest bardzo kiepsko napisana, dużo błędów stylistycznych (powtórzenia, stosowanie słów o błędnym znaczeniu, przewidywalne klisze) i składniowych (tu dodam, że stwierdzenie autorki o "chochlikach drukarskich", które wkradły się do kilkunastu egzemplarzy z nakładu było bezczelnym kłamstwem). Porady pani Glinieckiej są do bólu przewidywalne, jej świadomość modowa jest na poziomie tygodników typu "Pani domu". Nie ma w tej książce naprawdę nic wartego uwagi. Patrząc na recenzje na stronie Empiku, zastanawiam się, kto je pisał. Pani Gliniecka znana jest z kilku afer związanych z blogiem (oszukane konkursy, kryptoreklama i ukrywanie postów sponsorowanych, znikające wpisy na blogu), dlatego nie zdziwiłabym się, gdyby ten agresywny marketing stanowił część tego "projektu wydawniczego". To, w połączeniu z fatalnym poziomem książki, pozwala mi na powyższą ocenę: żenada.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (27) nie (1)
    Dodano 03.12.2014
    • 1
    1/5
    zmarnowano kilka drzew
    Książki nikomu nie polecam. Rady, którym daleko do odkrywczości, można odnaleźć na byle jakiej stronie - zupełnie za darmo. Zresztą na tych stronach nie ma tylu błędów merytorycznych. Zdjęcia - z powszechnie dostępnego bloga. Język - na poziomie gimnazjum, korektorowi chyba nie zapłaciliście, żeby ów język był jak najbardziej podobny do tego, co można przeczytać na blogu autorki. Dostałam w prezencie - jeśli ktokolwiek się zastanawia nad prezentem mikołajkowo-gwiazdkowym dla osoby zainteresowanej modą, to polecam wybrać "Paryski szyk" czy "Lekcje Madame Chic" albo książkę Doroty Wellman. Książka pani Glinieckiej to nic więcej, jak tylko wyrzucenie kasy w błoto.

    PS: Chyba jeszcze bardziej niż książką, zażenowana jestem nachalną promocją. Administratorów empik.com proszę o sprawdzenie IP osób piszących wszystkie te pochlebne recenzje, czy przypadkiem nie pokrywają się z IP wydawnictwa. Bo jakie jest prawdopodobieństwo, że 100 osób napisze, że plusem książki jest to, że nie da się jej przeczytać w jedno popołudnie albo twarda okładka?? Empiku, zrób coś, zablokuj możliwość recenzji z jednego IP, bo przestajecie być wiarygodni.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (26) nie (2)
    Dodano 02.12.2014
    • 5
    5/5
    Idealny prezent dla fashionistki
    Na bloga Pani Karoliny zaglądam regularnie, bardzo odpowiada mi jej styl, dlatego moja opinie może nie być do końca obiektywna. Gdy tylko książka pojawiła się w sprzedaży od razu bez zawahania ją kupiłam. Gdy przesyłka dotarła do mojego domu pierwsze na co zwróciłam uwagę to urocza, twarda oprawa. Paczka jeszcze pachniała drukiem, co dodatkowo nakręciło mnie do czytania.
    Patrząc na spis treści, byłam pod wrażeniem- 17 rozdziałów. Najmniejsze wrażenie zrobił na mnie wstęp, który sporo traci przez błąd na początku. Później jednak jest już idealnie- zdjęcia, tekst, jeszcze więcej zdjęć i jeszcze więcej tekstu. Nie spodziewałam się, że książka Pani Karoliny będzie zawierała aż tyle tekstu. Byłam pewna, że przeczytam ją w jeden wieczór, a tu nic z tego. Dla mnie osobiście największym plusem tej książki jest język- prosty, dla każdego, bez mentorskiego, wywyższającego się tonu, tak jakbym rozmawiała z koleżanką o ciuchach, a nie czytała książkę. Na blogu Pani Karoliny widziałam kulisy powstawania nowych stylizacji do książki i jestem pod wrażeniem tego, ile pracy zostało włożone przez nią, ale i przez fotografa, by powstało tyle nowych zestawów.
    Dla mnie osobiście ta książka to zbiór wszystkich potrzebnych informacji dla osoby, która zaczyna interesować się modą, chce zmienić swój styl, poszerzyć wiedzę na temat ubrań, butów i dodatków. 350 stron na prawdę ciekawych porad, podpowiedzi i ciekawostek okraszonych rewelacyjnymi zdjęciami, z których zresztą słynie autorka.
    Gorąco polecam na gwiazdkę.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (29)
    Dodano 29.11.2014
    • 1
    1/5
    Omijać szerokim łukiem!
    Czy "recenzentów" ktoś opłacił, żeby dawali tej książczynie pięć gwiazdek i pisali wymuszone peany? Czy może oceny przyznają sami "krewni i znajomi królika"? To, co dzieje się na tej stronie, to skandal, którym Empik powinien się zająć. Ponad setka najwyższych not? Tyle nie mają nawet arcydzieła literatury światowej. Tupeciarski, agresywny marketing niskich lotów, nastawiony jedynie na zysk i wciskający mniej świadomym czytelnikom wydawniczy i intelektualny bubel, pełen błędów stylistycznych, merytorycznych i logicznych. Potencjalnych oponentów informuję, że owszem, ze względów zawodowych byłam niestety zmuszona do gruntownego zapoznania się z tą pozycją, moja opinia na jej temat nie jest więc gołosłowna.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (33) nie (6)
    Dodano 29.11.2014
    • 5
    5/5
    Już mam się w co ubrać
    Zobaczyłam tę książkę w programie 'Na językach' i z ciekawości poszłam do empiku zobaczyć, czy opinia prowadzących na jej temat jest rzetelna. Otóż z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że NIE! Byłam bardzo mile zaskoczona. Książka z daleka przykuwa wzrok, bardzo łatwo ją znaleźć. Jest dobrze wyeksponowana przez co prezentuje się jeszcze lepiej. Twarda oprawa to już standard przy dobrych książkach, więc nie będę się o tym rozwodziła za dużo. Książka jest elegancko wydana, jakość papieru jest na prawdę w porządku, cena jest jak najbardziej adekwatna.
    Środek książki również robi wrażenie, nie znam Pani Karoliny, przyznam się, że nie zaglądałam na jej bloga, ale na pewno zerknę tam niebawem. Największe wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia, są piękne, duże i doskonale dopasowane do tekstu znajdującego się obok. Mimo, że interesuje się troszkę modą, z książki Pani Karoliny dowiedziałam się bardzo wielu ciekawostek, o których wcześniej nie słyszałam. Podobnie jak w jednej z poniższych recenzji, moim ulubionym rozdziałem jest ten o porządkach w szafie. Fantastycznie, że autorka umieściła go pod koniec książki. Niezwykle motywuje, po przeczytaniu całości, do zmian! Porządki w szafie przed świętami będą jak znalazł.
    Cała książka napisana jest przyjemnym, prostym językiem, łatwym do zrozumienia nawet dla największego modowego laika. W moim przekonaniu to takie kompendium mody dla osób, które chcą poznać ją szerzej, niż mają okazję w kolorowych czasopismach.
    Z przyjemnością polecam.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (4) nie (26)
    Dodano 28.11.2014
    • 4
    4/5
    JUŻ MASZ SIĘ W CO UBRAĆ
    Kobieta i jej szafa. Która z Pań nie stawała przed nią, otwierała drzwi, zaglądała do środka i… I co teraz na siebie włożyć? Co wybrać? Jak dobrać dodatki? Co.. gdzie.. jak… po co.. czy…

    Która z Pań tego nie zna, i który z Panów nie doświadczył tego czekając i czekając i czekając na swoja kobietę.

    I w takich sytuacjach z pomocą – choćby i tylko częściową, ale zawsze – przychodzą wszelkie magazyny modzie poświęcone, programy i poradniki. Poradniki takie, jak np książka znanej i docenionej przez prestiżowe firmy polskiej blogerki Karoliny Glinieckiej, kryjącej się pod pseudonimem Charlize Mystery.

    Jak jednak wyszedł ten poradnik? Prowadzenie bloga, nawet docenianego nie tylko w rodzimym kraju, to przecież jedno, a napisanie prawdziwej, rasowej książki to rzecz z zupełnie innej bajki. Na szczęście, i mogę to powiedzieć z czystym sumieniem, styl Karoliny jest lekki, szybki w odbiorze i co chyba najważniejsze, wyczerpujący. „Nie mam się w co ubrać” stanowi bowiem kompendium wiedzy o modzie w pigułce. Autorka zebrała tutaj wszystko, co wie w temacie – a wiedzę ma rozległą – i przedstawiła dzieląc na rozdziały poświęcone każdy innej części garderoby czy dodatku. Wszystko okrasiła masą zdjęć prezentując dane ubiory i kombinacje na samej sobie, dołączyła słowniczek terminów, porcję grafik, omówiła rodzaje sylwetek i kształtów, pomagając dobrać należyte do nich kroje, a także dorzuciła kilka słów o historii konkretnych ubiorów, czy anegdoty z nimi związane.

    Jak więc widać, dołożyła wszelkich starań, by z książki zrobić jak najbardziej kompleksowy i wyczerpujący, a jednocześnie nie nużący poradnik. By wiedzę podać, bez zbędnego wodolejstwa, zamkniętą w pigułce, choć zarazem na całkiem solidnej ilości (350) stron.

    Do tego warto także wspomnieć o wydaniu, które w tym wypadku odgrywa znaczącą rolę. Za niewielką cenę czytelnik (bo nie tylko dla czytelniczek jest to pozycja, choć z wiadomych przyczyn brak tu mody męskiej) otrzymuje bogato ilustrowaną, wydrukowaną na grubym, kredowym papierze książkę zamkniętą w twardej oprawie. Walor estetyczny publikacji, tak ważny dla kobiet, sprawia. że pozycja ta znakomicie prezentuje się na półce domowej biblioteczki.


    I cóż więcej można dodać? Chyba tylko polecić wszystkim zainteresowanym tematem, kobietom, chcącym bardziej świadomie się ubierać oraz mężczyznom, pragnącym zrobić swym ukochanym miły, nie koniecznie z konkretnej okazji – choć ta mikołajkowo-gwaizdkowa jest całkiem niczego sobie – prezent. A wydawnictwu SQN składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (3) nie (24)
    Dodano 27.11.2014
    • 5
    5/5
    Najlepszy modowy poradnik tego roku
    W moim przekonaniu jest to poradnik, którego brakowało na polskim rynku. Mam prawie 40 lat i przeczytałam już wiele książek o modzie, ale dopiero ta zrobiła na mnie wrażenie. Zgodzę, się z moimi poprzedniczkami, że walory estetyczne książki są niepodważalne. Jest pięknie wydana, zdjęcia wewnątrz są duże. Dla mnie osobiście ogromnym plusem jest to, że Charlize pokazała ponad 60 zupełnie nowych stylizacji na różne okazje, co świadczy tylko o jej kreatywności.
    Książka jest na tyle gruba, że przeczytanie jej w jedno popołudnie nie jest możliwe. Charlize zawarła w niej bardzo dużo treści, więcej niż u Radzki, czego przyznam szczerze się nie spodziewałam, dlatego tutaj ogromny plus dla Karoliny. Drugi plusik postawiłabym przy ramkach z poradami- charlize radzi, charlize odpowiada są świetne! Widać, że Karolina sporo czasu poświęciła tej książce i na prawdę się to opłaciło. W moich oczach poradnik Charlize jest dużo lepszy od poradnika Radzki. Tamten wydawał mi się bardzo pusty, a tematy w nim poruszane jedynie 'liźnięte'.
    Podsumowując u Charlize zaskoczenie na plus, u Radzki zaskoczenie in minus.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (3) nie (30)
    Dodano 27.11.2014
    • 5
    5/5
    Brawo brawo brawo
    Czytam blogi i z wielką przyjemnością zajrzałam do empiku, by zobaczyć książkę Charlize. Lubie jej styl na blogu, dlatego miałam nadzieję, że coś podobnego znajdę w jej książce. Nie pomyliłam się. To co pierwsze rzuca się w oczy to piękna, dopracowana okładka, która przyciąga wzrok, do tego wnętrze książki jest również na najwyższym poziomie. Podoba mi się, że w książce jest bardzo dużo nawiązań do bloga Karoliny, jak choćby czcionka wewnątrz. Wyklejka za okładką jest zrobiona w małe loga bloga, co dla mnie było tylko potwierdzeniem tego, że Karolina dba o najmniejszy drobiazg. Jeżeli chodzi zaś o samą treść to na prawdę jest co czytać. Książka ma bardzo dużo tekstu, poza samym opisem sylwetek, jest również przedstawiona historia mody w pigułce, ciekawostki i porady. Co ważne Karolina podparła je doskonałymi zdjęciami, które tylko podnoszą wartość książki. Po przeczytaniu jej od razu zabrałam się za porządkowanie szafy i wyrzucenie niepotrzebnych rzeczy, książka dała mi niesamowitego kopa motywującego! Rozdział o porządkach w szafie jest moim ulubionym.
    Karolino jeżeli będziesz miała okazję to przeczytać, to z całego serca ci gratuluje, kawał dobrej roboty.

    Pozdrawiam
    Kasia
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (5) nie (28)
    Dodano 25.11.2014
    • 5
    5/5
    Jak sprawić, aby stanąć przed szafą ze słowami "Mam się w co ubrać?"
    Komu z nas nie zdarzyło się zaliczyć modowej wpadki? Ile razy oczarowane sukienką (no nie tylko, ale z nimi bywa duży problem) w magazynie i na wieszaku bez wahania zakupiłyśmy ją bez wahania, a w domu okazało się, że ona nam po prostu nie leży? Ile masz w domu ubrań, które kupiłaś na wyprzedaży, w second handzie, a tak naprawdę założyłaś je raz lub wcale? Może nie wiesz, jakie stroje pasują do Ciebie? Jeżeli, choć na jedno z tych pytań odpowiedziałaś twierdząco to książka Charlize Mystery, bloggerki modowej, przyjdzie Ci z pomocą.
    Choć mam już trochę ponad dwadzieścia lat zdarza mi się zaliczyć modową wtopę. Ostatnio sporo schudłam, niecelowo i cały czas nie mogę się przyzwyczaić, że moje ulubione spodnie wiszą na mnie jak worek. Czasem mam problem ocenić czy dany model sukienki czy spodni mi pasuje, ale chyba każda z nas ma dylemat. „(Nie)mam się w co ubrać” to poradnik dla każdej świadomej konsumentki, która chce ładnie wyglądać i podobać się sobie i innym, w tym co ma na sobie. Na tym chyba nam zależy, prawda?
    Książka Charlize Mystery została podzielona na kilka rozdziałów. Pierwszy dotyczy najczęściej spotykanych sylwetek kobiecych. Dostajemy tutaj wskazówki co przy danej figurze powinnyśmy nosić, aby podkreślić nasze atuty, a czego unikać, żeby ukryć to z czego nie jesteśmy zbyt dumne. Kolejny rozdział to przegląd ubrań, które mamy z całą pewnością w szafie: spodni, koszul, bluz, swetrów. Poznajemy rodzaje, a także historię danej części garderoby. Przychodzi pora na obuwie, a także różnej maści dodatki, które należy dobierać do konkretnych stylizacji. Dowiemy się nieco o materiałach i na co zwracać uwagę przy zakupie ubrań. Na samym końcu autorka prezentuje nam kilka części garderoby, które powinny znaleźć się w szafie każdej kobiety. Poznajemy także jak należy się ubrać na konkretne okazje i z obowiązującym dress code'm.
    Za książkę zabrałam się po przeglądzie spisu treści, byłam pewna, że jej czytanie zajmie mi wieki i nic z niej nie wyniosę. Choć to poradnik, nie bójmy się tak mówić o tej książce, czytało się ją lekko i szybko. Nawet nie wiem jak to się stało, że w jeden dzień dobrnęłam do końca. Jest to na pewno pozycja, do której się wraca. Już w trakcie czytania zrobiłam sobie przerwę i zrobiłam porządek w szafie, gdzie trzymam sukienki i koszule i wiecie, co w końcu bez sentymentu pozbyłam się tych, które ostatni raz miałam na sobie w czasach liceum. A czekają na mnie jeszcze koszulki, których mam sporo, a duża część po znacznym spadku mojej wagi jest po prostu zbyt duża. Wiem, że czekają mnie zakupy, które będą dokładnie przemyślane.
    Polecam tej książkę każdej kobiecie, nie ważne na wiek, która chce ładnie prezentować się w tym co nosi. Panuje od lat przysłowie: "jak Cię widzą, tak Cię piszą". Oczywiście nie znaczy to, że mamy teraz ubierać się wyłącznie w markowe ubrania prosto wielkich domów mody, ale „za grosze” można wysłać perełki, które dodadzą nam uroku. Znając realia pewne stanę przed szafą ze słowami: „Nie mam się w co ubrać!”, ale po dłuższym namyśleniu dojdę do wniosku, że mogę połączyć tę koszulę z tamtymi jeansami, a do tego dodać szpilki i mam outfit gotowy. Będę wracała do książki Charlize Mystery przed zakupami, albo też chcąc zmotywować się do przejrzenia szafy. Bo świadomość tego co w niej mamy znacznie ułatwia sprawę przy tworzeniu stylizacji.

    za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (6) nie (26)
    Dodano 25.11.2014
    • 5
    5/5
    Recenzja
    Karolina Gliniecka,czyli znana tysiącom internautów Charlize Mystery,to jedna z pierwszych w Polsce blogerek modowych i pierwsza,która otrzymała zaproszenie na Nowojorski Tydzień Mody.Jest uosobieniem elegancji,a jej stylizacje są inspiracją dla milionów kobiet-publikowały je między innymi "Vogue Italia""Elle","Glamour","Harper's Baazar" i "W-magazine". Absolwentka psychologii na warszawskiej SWPS.

    Za mną tysiące przymierzonych ubrań,dziesiątki tysięcy wymyślonych stylizacji i lata intensywnej nauki.Na własnej skórze przetestowałam większość trendów-moje lustro świadkiem.Kroje,połączenia kolorów,fasony,faktury nie mają przede mną tajemnic.Trendy bywają nieprzewidywalne,ale ja ja znalazłam na nie sposób.

    W dzisiejszych czasach każda kobieta kocha zakupy,przeceny,wyprzedaże każda z nas może godzinami przechadzać się po centrach handlowych w poszukiwaniu tej "perełki",w której będziemy się czuć jak milion dolarów.Tylko jak to zrobić, by w tej"perełce"kobieta mogła poczuć się dobrze,wygodnie i olśniewać swoim wyglądem,ubraniem?Tutaj z odsieczą rusza jedna z najbardziej znanych blogerek zajmująca się modą.Karolina Gliniecka dzięki swojej "wyjątkowości" i wiedzy na temat mody została doceniona nie tylko Polsce, ale również została zauważona przez projektantów i zaproszona do udziały w nowojorskim Fashion Weeku.

    Charlize Mystery jest kobietą,która idealnie pokazuję nam jak w pozytywny sposób można połączyć pasję z pracą,która może sprawiać nam przyjemność.Od sześciu lat Karolina Gliniecka zajmuję się modą w świecie"blogosfery" dzieli się z kobietami swoimi outfitami,a jej blog ma coraz większą rzesze fanów.Charlize w trafny sposób poprzez bloga i książkę doradza czytelniczką w kwestii ubioru, czy też dodatków.

    Czytelniczki w siedemnastu rozdziałach znajdą informację między innymi jakie ubranie pasuję do każdego typu sylwetki,ciekawie opisane poszczególne części garderoby wraz z ciekawymi informacjami związanymi z powstaniem danego ubioru.O tym jak ważnym elementem jest podkreślanie odpowiednimi dodatkami stylizacji czy również odpowiednie zestawienie ubrań na każdą okazję.

    Autorka w interesujący sposób oprowadza nas po świecie mody.Każda czytelniczka po przeczytaniu tej książki, choć trochę zaciekawi się modą w inny sposób,dostrzeże czym jest tak naprawdę moda.W końcu moda to nie tylko surowe nakazy w co powinniśmy się ubierać a w co nie.Moda ma w sobie magiczny urok polegającym na tym, że modą warto się bawić,czerpać z niej radość inspirować też innych.Jeżeli zmiana naszego życia ma zacząć się właśnie od ubioru to dlaczego, by nie spróbować .Pamiętajmy,że moda to nie tylko szykowna rzucająca się w oczy markowa,droga garderoba, lecz broniąca się sama sobą prosta klasyka pasująca każdemu. Warto również wspomnieć o wysokim poziomie oprawy graficzne,ilustracji książki.Polecam serdecznie
    Angelika.


    Czy ta recenzja była przydatna? tak (6) nie (26)
    zobacz więcej recenzji
    Zamknij
    Dziękujemy za dodanie recenzji
    Podziel się na Facebooku
    Charlize Mystery. (Nie) mam się w co ubrać - Gliniecka Karolina
    Właśnie zrecenzowałem: Charlize Mystery. (Nie) mam się w co ubrać
    Chcesz wyglądać oszałamiająco, poświęcając na to niewiele czasu i nie rujnując portfela? (Nie) mam się w co ubrać to książka, na którą czekały dziesiątki tysięcy Polek. Inspirujące propozycje stylizacji, praktyczne porady, szaleństwo wyprzedaży. Komu zawdzięczamy spódniczkę mini? Jaka sukienka ...
    Zamknij
    Napisz recenzję i oceń produkt
    Oceń produkt:
    Tytuł: * pole wymagane
     
    Recenzja: ** minimum 50 znaków
     
    W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
    * pole wymagane
    ** minimum 50 znaków

    Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
    Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

    Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

    Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:


     
    * Pola wymagane
    Wyślij

    Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, nasze CENTRUM WSPARCIA KLIENTA jest specjalnie dla Ciebie – czynne całą dobę*

    pod nr telefonu:

    +48 22 462 72 50

    *oprócz świąt ustawowo wolnych od pracy

    Ostatnio oglądane


    Podobne do ostatnio oglądanych