Nic do stracenia. Początek (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 36,99 zł

Cena empik.com:
36,99 zł
Cena:
39,99 zł
Oszczędzasz:
3,00 zł (8%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Moseley Kirsty Książki | okładka miękka
36,99 zł
asb nad tabami
Moseley Kirsty Książki | okładka miękka
38,99 zł
asb nad tabami
Kirsty Moseley Książki | okładka miękka
38,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

W dniu szesnastych urodzin Anna Spencer, córka senatora, bawi się w klubie ze swoim chłopakiem Jackiem. Ten wyjątkowy wieczór szybko zamienia się w koszmar, a nazwisko Cartera Thomasa, handlarza broni i narkotyków, na zawsze zaważy na jej życiu. Po kilku latach Anna przyczynia się do jego skazania, ale Carter nadal wysyła listy z pogróżkami. Ochroną Anny musi zająć się przystojny komandos Ashton Taylor. Aby nie wzbudzać podejrzeń, ma udawać chłopaka Anny. Początkowo Anna i Ashton perfekcyjnie odgrywają role zakochanych, ale stopniowo udawanie przestaje być grą. Odkrywają urok prawdziwego uczucia. Być może Ashtonowi uda się sprawić, by Anna pokonała dręczące ją koszmary i pogrzebała przeszłość. Może jego miłość sprawi, że ona wreszcie komuś zaufa? W końcu nie ma nic do stracenia.

Tytuł: Nic do stracenia. Początek
Autor: Moseley Kirsty
Wydawnictwo: HarperCollins
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-12
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 147 x 214 x 32
Indeks: 21201134
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4
5
37
4
19
3
14
2
7
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
75 recenzji
13-02-2018 o godz 16:11 Wixonixon dodał recenzję:
"Wszystko, co jest warte posiadania, warte jest też, żeby o to walczyć." Anabelle wraz z chłopakiem - Jack'iem, postanowiła świętować swoje szesnaste urodziny w klubie. Niestety, ten wieczór dla żadnego z nich nie kończy się dobrze. Przypadkiem poznany Carter Thomas niszczy ich idealne życie, a dzięki zeznaniom Anny, trafia do więzienia. Współpracownicy Cartera wysyłają do dziewczyny listy z pogróżkami. Jej ojciec, który kandyduje na prezydenta, postawia za wszelką cenę zapewnić jej bezpieczeństwo. Zatrudnia najlepszego agenta SWAT - Ashton'a Taylor'a, aby ją chronił pod przykrywką. Między bohaterami rodzi się więź, ale Anna jest złamana ciałem i duszą, a do tego przygniata ją poczucie winy. Nie może wyprzeć się uczuć, ale pogodzenie się z nimi też nie jest łatwe. "Nie musiała wydawać na mnie pieniędzy. Mówiąc uczciwie, najlepsze, co mogła mi dać, dawała mi codziennie – zwykły uśmiech, radość i jej czas." Z twórczością Kirsty Moseley spotkałam się już czytając "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno", a że książka bardzo mi się podobała, postanowiłam sięgnąć po coś innego tej autorki i padło na "Nic do stracenia. Początek". Historia Anabelle i Ashtona ma mocny wstęp, więc w dalszej części spodziewamy się wielu wrażeń i akcji, a dostajemy miłosne perypetie bohaterów. Cała fabuła jest podzielona na dwa tomy, a oczekiwana przez nas akcja powinna się rozkręcić dopiero w tomie drugim, gdy odbędzie się rozprawa o zwolnienie Cartera z więzienia. Trzeba przyznać, że jest to lekkie rozczarowanie - trzeba czekać tak długo i przebrnąć przez tyle stron, aby natrafić na coś więcej, niż rozwijające się relacje między postaciami. W kilu pierwszych stronach dowiadujemy się jakie piekło przeszła główna bohaterka - była przetrzymywana, bita i gwałcona. Nie ma więc w tym nic dziwnego, że te wydarzenia odbiły się na jej psychice i nie potrafiła znieść dotyku innych ludzi, w tym również swojej rodziny. Gdy pojawia się zabójczo przystojny agent SWAT jej problemy znikają, a trzeba wspomnieć, że nie jest to jej pierwszy ochroniarz. Każdego jego poprzednika doprowadzała do białej gorączki i odchodzili. Dotyk Ashtona jej nie przeszkadza, jego obecność nie stresuje i bez problemy po trzech dniach znajomości kończą razem w łóżku. Nie zaprzeczycie, że początek ich znajomości jest mało prawdopodobny. Wiadomo, że realna osoba z takim bagażem nie zmieni tego co ma w głowie za pstryknięciem palców, ale cóż.. różnie w życiu bywa. Mogę to więc potraktować z przymrożeniem oka. Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie irytowała. Jak już między naszymi gołąbeczkami jest dobrze, ruszają krok do przodu, nastaje kolejny dzień i bam! Dwa kroki do tyłu! I nie jest to sytuacja jednorazowa. Pani Moseley mogła po prostu stopniowo rozwijać ich znajomość - takie rozwiązanie byłoby o wiele lepsze niż ciągłe przyciąganie i odpychanie. Zakańczając tą recenzję, muszę się jednak przyznać, że mimo wymienionych przeze mnie minusów książka mi się podobała, a nawet trochę wciągnęła! Styl pisania autorki jest lekki, więc czytanie szybko idzie. Bohaterowie są w większości dobrze wykreowani, a fabuła nie tak oklepana jak można by się spodziewać. Może nie znajdziemy fajerwerków, ale czyta się bardzo przyjemnie. Serdecznie polecam, jeśli szukacie czegoś niewymagającego. "Tak długo, jak będę mógł tulić ją do siebie każdego dnia,będę najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi." Podsumowując: książka jest całkiem dobra, ale wystarczyłoby wpleść trochę akcji, aby była świetna. Mimo to, czytanie sprawia przyjemność, więc idealnie pasuje jako lekki przerywnik między mocnymi książkami serwującymi nam roller coaster.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-01-2018 o godz 15:02 Aleksandra Jurga dodał recenzję:
Polecam! Polecam! Polecam! Wspaniały utwór, wspaniałej autorki :) Nic dodać, nic ująć <3 Przekonajcie się sami, bo naprawdę warto...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-12-2017 o godz 14:31 anonymous dodał recenzję:
Zakupiłam tą książkę mojej przyjaciółce z polecenia mojej kuzynki. Ona bardzo się nią zachwycała. Sama z ciekawości ją przeczytałam i moim zdaniem jest ona żeby się po śmiać, po płakać, i mieć rozmyślenia. Krótko mówiąc bardzo mi się podobała. Przyjaciółce również się podobała,a niedługo ma urodziny i już planuje zakup drugiej części :* :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2017 o godz 01:01 vanillaandwhite dodał recenzję:
W pewnym sensie fabuła jest trochę podobna do książki "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Jest wiele sytuacji, które sprawiają, że obie książki mają te same motywy. Szybko się ją czyta i za pierwszym razem była bardzo wciągająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-10-2017 o godz 18:55 anonymous dodał recenzję:
Moja ulubiona ! Polecam!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2017 o godz 13:13 werka010203 dodał recenzję:
Z początku denerwowało mnie, że główna bochaterka zachowuje się mimo tych lat jak ofiara. Jednak strona po stronie zaczynałam wciągać się coraz bardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2017 o godz 10:18 Agnieszka dodał recenzję:
Kirsty Moseley najlepsza, wszystkie jej książki są reeewelaaacyjnenie chce się odrywać od czytania :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-08-2017 o godz 08:16 Izabela Jędrzejewska dodał recenzję:
Wspaniała książka, jak każda tej autorki. A jej druga część jest jeszcze lepsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2017 o godz 20:21 Zaczytana_Hania dodał recenzję:
Pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka. Bardzo romantyczna, pełna uczuć, szczególnie podobała mi się bohaterka, którą ukształtowała autorka, bo miała w sobie coś prawdziwego, nosiła w sobie ból, który nie przepadał od tak. Brakowało mi troszkę zwrotów akcji związanych z niebezpieczeństwem dziewczyny, a zakończenie nie było zaskakujące lub ekscytujące, jak oczekiwałam. Nie żałuję że przeczytałam, trochę niedopracowana książka, ale sięgnę po następna cześć i naprawdę mogę polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2017 o godz 21:13 Dominika Pławiak dodał recenzję:
Recenzja znajduje się na blogu - http://juliawkrainieksiazek.blogspot.com/2017/07/recenzja-nic-do-stracenia-poczatek.html Jedna osoba może zmienić nasze życie nie do poznania, przemienić je w najgorsze piekło... Sprawić, że będziemy woleli wybrać śmierć od dalszego życia... W ostatnim czasie w Polsce pojawiło się dużo książek Kirsty Moseley, "Nic do stracenia. Początek" jest pierwszym tomem niezwykłej opowieści, która robi ogromne wrażenie opowiadając o losach dwójki ludzi, którzy nie są typowymi bohaterami literatury młodzieżowej. Anna Spencer chciała spędzić swoje szesnaste urodziny tak jak każda inna nastolatka. Bawić się w klubie do rana u boku swojego ukochanego chłopaka. Niestety jej zapał szybko gaśnie, zastępuje go strach i niepokój kiedy groźny mężczyzna okazuje nią zainteresowanie. Dziewczyna decyduje zatańczyć z nim tylko jeden taniec, aby próbować chronić samą siebie i Jacka. Okazuje się jednak, że to nie wystarczy, nieznajomy jest coraz bardziej nachalny, dotykając Annę bez jej zgody. W końcu zaciąga ją i jej chłopaka za drzwi przeciwpożarowe, nikt w klubie nie zwraca na nich uwagi i nie próbuje w jakikolwiek sposób im pomóc. Jack cały czas jest bity i poniżany, a Anna pożerana wzrokiem. Noc kończy się tragicznie i w taki oto sposób córka senatora i kandydata na prezydenta znika na kilka lat... Carter Thomas - handlarz broni i narkotyków przetrzymuje ją, gwałci i zamienia życie w największy koszmar. Jednak po długich poszukiwaniach dziewczyna zostaje odnaleziona i dzięki jej zeznaniom mężczyzna zostaje skazany, ale nawet z więzienia nie daje Annie spokoju - wysyła jej listy z pogróżkami. Zatroskany ojciec zrobi wszystko aby przywrócić swojej ukochanej córeczce spokój i dać jak największe bezpieczeństwo. Ashton Taylor jest jednym z najbardziej obiecujących komandosów SWAT, został właśnie przydzielony do bardzo ważnego zadania, które wymaga dyskrecji i zaufania. Ma udawać chłopaka Anny, a tak naprawdę chronić jej całe dnie i noce, nie może ją już spotkać nic złego. Początkowo wcale nie jest zadowolony, spodziewał się czegoś innego, a nie pilnowania jakiejś bogatej dziewczyny! Nie może jednak sprzeciwić się rozkazom ludzi będących wyżej od niego. Gdy widzą się po raz pierwszy obydwoje są zafascynowani swoją urodą, jednak Anna jest bardzo zamknięta w sobie i wredna dla każdego nowego ochroniarza, stara się jak najszybciej wyrzucić ich z pracy... Jednak Ashton jest profesjonalistą i nie robi sobie nic z doczepek dziewczyny... Cierpliwie stara się sprawić, by pogrzebała przeszłość i pokonała dręczące ją koszmary. Pomiędzy zagubioną Anną a zabójczo przystojnym ochroniarzem wybucha uczucie, a udawanie zakochanych przestaje być już tylko grą. Cały spokój zakłóca informacja, że ma odbyć się rozprawa apelacyjna i Carter może wyjść na wolność. Piekło może powrócić wraz z diabłem, które je rozpętał... Wtedy Ashton i Anna mogą znaleźć się w poważnym niebezpieczeństwie! Książki Kirsty Moseley nie należą do wybitnej literatury, ale czyta się je szybko i przyjemnie. Bohaterowie są dobrze wykreowani, walczą ze swoimi demonami i trudną przeszłością. Mi osobiście książka się podobało, choć bardziej "Chłopak, który chciał zacząć od nowa" jednak polecam wam zaznajomić się z obydwoma seriami. W przypadku wszystkich książek tej autorki trzeba przygotować się na to, że są to powieści na których można uronić łzy, ale również takie, które rozśmieszają. Po prostu mieszanka wybuchowa! :D Myślę, że sięgnę po kontynuację, bo bardzo ciekawią mnie dalsze losy Anny i Ashtona. Mimo, że w książkach Kirsty motyw się powiela, za każdym razem zaskakuje czymś nowym i niespodziewanym, dlatego tak bardzo ją cenię, po prostu przy jej książkach nie da się nudzić! New Adult to gatunek dla ludzi, którzy chcą trochę się zrelaksować i przeczytać dobrą książkę, która nie będzie wymagała od nich przesadnego myślenia. Podsumowując powieść "Nic do stracenia. Początek" jest bardzo intrygująca i zdecydowanie zostaje w pamięci i sercu czytelnika, nie chce dać o sobie zapomnieć! "Tak długo, jak będę mógł tulić ją do siebie każdego dnia,będę najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi." MOJA OPINIA: OCENA TREŚCI (7/10) OCENA OKŁADKI (9/10) OCENA OGÓLNA (8/10)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2017 o godz 20:18 oli0106 dodał recenzję:
Warto kupić. Warto przeczytać. Warto dać się ponieść... Świat emocji w jaki zbiera nas autorka jest nie do opisania. Jak WSZYSTKIE książki Mseley tak i ta jest doskonała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2017 o godz 20:43 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Za książkę zabrałam się ze względu na wiele szumu wokół twórczości autorki. Lubię przekonywać się czy książki uwielbiane przez większość ludzi i mnie przypadną do gustu. Większość z nich mnie zaciekawia, jednak mały odsetek z nich albo w ogóle albo w niewielkim stopniu. W przypadku Kristy Moseley mam sprzeczne uczucia. Z jednej strony opowieść nie była taka zła, dwoje bohaterów, jeden z bagażem doświadczeń, drugi usiłujący pozbyć się bagażu tego pierwszego. Z drugiej strony nie tego oczekiwałam po tej lekturze. Opowieść szybko się czytało, ale brakowało mi w niej życia, akcji, czegoś, co by mnie przekonało do fabuły. Bohaterowie wydawali mi się płascy, mało przekonywujący. Anna często mnie irytowała. Na początku dziewczyna dotknięta okropną tragedią, nie pozwalająca się w ogóle dotykać, zamknięta w sobie, opryskliwa, skryta od razu przeistacza się w postać, która na to pozwala i to jeszcze mężczyźnie, który ją ochrania. Asthon przystojny, wyszkolony z dużymi ambicjami na przyszłość, czuły, opiekuńczy, jednak zamiast wzdychać w jego kierunku spoglądałam sceptycznie na postać. Fabuła i może nie jest do końca zła, ale mogła być o wiele lepsza. W kółko działo się to samo, nudno, bez poweru, trochę jak nieciekawa romantyczna telenowela. Z czasem masz ochotę zmienić kanał. Zabrakło mi też większej dramaturgii, która doprowadzałaby mnie do łez, akcji, czegoś co ruszyło by powieść do przodu, a nie usilnie trzymało w miejscu. Pomimo, że książka wydawała się na początku bardzo obiecująco, szybko straciła potencjał w moich oczach, gdy relacje bohaterów weszły na wyższy poziom jakoś po trzecim, czy czwartym rozdziale. To nie miało większego sensu, Anna przez rok nie pozwalała się nikomu dotykać, pojawia się mężczyzna i od razu zmienia się jej nastawienie, pozwala to robić, nie czuje przy nim obrzydzenia itp. Dla mnie to było mało wiarygodne, powiało trochę kiczem. W prawdziwym życiu takie historie się nie zdarzają, a liczyłam na to, że książka taka właśnie będzie. Prawdziwa, szczera, dzięki czemu przybliżę się do bohaterów, poznam ich myśli, przeżycia, doznania, a tak dostałam nijaką, bez pazura opowieść. Dość przesłodzoną, mało zaskakującą historię. Jeśli czytelnik nie nastawi się na wielkie arcydzieło, to się nie rozczaruje, bo pomimo nieskładności i wielu mankamentów może się spodobać. Mnie niestety do siebie nie przekonała. Może jeśli w drugiej części nie będę zbyt wymagająca przekonam się do lektury i bohaterów. Zobaczymy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2017 o godz 20:33 Patrycja dodał recenzję:
świetna książka :) jedyny minus za szybko się ją czyta .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-06-2017 o godz 17:18 Zakładka dodał recenzję:
Na książki Kirsten Moseley czeka się miesiącami. Dlaczego? Bo mają w sobie swoistą magię i sięgam po nie już zamkniętymi oczami, nie czytając opisu fabuły. Odważnie? Chyba nie, Bo tak samo mam z twórczości a Cassandry Clare czy Alkiem Rogozińskim. Czasem już tak jest, iż zaufamy pewnemu autorowi książek, iż przeczyta się wszystko co tylko napisze. Skupmy się jednak na tym co przedstawia właśnie ta książka. Fabuła przedstawiona w niej jest bardzo złożona, a przy tym charakterystyczna dla powieści młodzieżowych. Gdy życie dziewczyny zmienia się nagle z dnia na dzień, w dodatku jej serce zmienia nagle swój kierunek którym chce podążać. W dodatku wszystko opatrzone jest faktem, iż jej ojciec jest bardzo znanym politykiem. Nie przypomina wam to czegoś? Osobiście, automatycznie nasuwa mi się na myśl film "Córka prezydenta". Co prawda tutaj ten schemat jest bardziej rozwinięty, rozbudowany i urozmaicony oo liczniejsze szczegóły, jednak nieodzownie, podczas czytania, nie potrafiłam się powstrzymać przed porównywaniem poszczególnych sytuacji do tych, które pamiętałam z filmu. Książka niewątpliwie wciągnęła mnie od pierwszej strony. Pomimo, iż jej przebieg jest raczej przewidywalny, to całość skomponowana jest tak, by czytanie było prawdziwą przyjemnością. . Bardzo podobało mi się to, iż poruszała tematy nie tylko czysto miłosne, ale i także te związane z tymi ciemniejszymi stronami życia. Ciężko jest przecież gdy odzywają się mary przeszłości, a my za nic w świecie nie chcemy dać im wyjść z ukrycia. Jeśli chodzi o bohaterów, w zasadzie nic do nich nie mam, zostali ciekawie wykreowani a tym samym wzbogacali historię. Aczkolwiek nie podobał mi się jeden fakt. Relacja Ashtona i Anny początkowo rozwijała się za szybko. Momentami dziwiłam się czy przypadkiem nie pominęłam kilku stron. Jednak plusem niewątpliwie było to, iż autorka nie przeszła do tego wątku już na samym starcie. Dała historii się rozwinąć a nam samym zapoznać z bohaterami. Podoba mi się również fakt, iż jak do tej pory wszystkie książki autorki są wydawane w taki samym tonie i w podobnej kolorystyce. Nie tylko wygląda to ładnie na półce, ale i stanowi ciekawy zestaw jeśli chodzi o dorobek autorki. Poza tym technicznie samo wykonanie jest bardzo poprawne, zatem szykuje się kolejny plus. :) Czy muszę oficjalnie podsumowywać? Książka jest dobra. Może zakończenie lekko zawodzi i pozostawia niedosyt ale wiemy już iż jest to pierwsza część cyklu, zatem wyczekujmy na dalszą część losów znanych nam już bohaterów. www.zakladkaa.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-06-2017 o godz 18:17 clarissa92 dodał recenzję:
Anna spędza swoje szesnaste urodziny w klubie, bawiąc się ze swoimi znajomymi i chłopakiem, nie spodziewa się jak zakończy się ten wieczór. Carter Thomas to handlarz broni i narkotyków, mężczyzna zmienia życie dziewczyny w prawdziwe piekło. Zabija jej chłopaka, Anna zostaje porwana, Carter znęca się nad nią psychicznie i fizycznie, gwałci ją i wyniszcza, dopóki dziewczyna nie zostaje odnaleziona. Po złożeniu zeznać, oprawca zostaje zatrzymany i skazany, ale nawet będąc za kratkami stara się zniszczyć psychikę dziewczyny, wysyłając jej listy z pogróżkami. Ojciec Anny, który jest wpływowym i ważnym senatorem, a także kandydatem na prezydenta postanawia wynająć ludzi, którzy zajęliby się ochroną dziewczyny. Okazuję się, że jej osobistym ochroniarzem zostaje Ashton Taylor, przystojny komandos, który ma zacząć udawać chłopaka Anny, tak by nie wywołać podejrzeń swoją obecnością w jej życiu. Stopniowo tych dwoje zaczyna otwierać się przed sobą, a koszmary i przerażające przeżycia odchodzą w zapomnienie. Udawanie pary zaczyna przeradzać się w coś prawdziwego, a uczucie rodzi się powoli i nieoczekiwanie. Fabuła powieści zapowiadała się naprawdę dobrze, ciekawa historia, opowiadająca o trudnych wręcz przerażających przeżyciach, walka z przeszłością powracającą w koszmarach sennych i bohaterowie, którzy mogli być oryginalni. Niestety dobry jest jedynie początek tej historii. Kirsty Moseley przedstawia nam losy głównej bohaterki, stopniowo nakreślając całą jej bolesną przeszłość. Postać Anne została stworzona naprawdę ciekawie, dziewczyna pełna jest lęków i samotności. Cały czas tkwi w przeszłości z którą stara się zmagać każdego dnia, jednak na próżno. Niestety Ashton okazał się najbardziej irytującym bohaterem tej powieści. Oczywiście można być miłym, dobrym, pełnym ciepła i miłości, ale nie do przesady, ponieważ później przestaje to być naturalne i realne. Autorka nie znała tego umiaru i stworzyła nam pozornie bajkowego, idealnego mężczyznę, który rozczarowuje brakiem charyzmy. Sama historia nie jest niczym oryginalnym, autorka porusza się po starych i utartych schematach, które zostały ubrane tylko w nowe stroje. Całość mogła okazać się o wiele lepsza, niestety nic z tego nie wyszło, jednak jestem pewna, że książka znajdzie swoich fanów. W ostatnim czasie lektury z tego gatunku stały się bardzo popularne i dużo młodych osób sięga po nie z chęcią. „Nic do stracenia. Początek” to pierwszy tom nowej serii autorstwa Kirsty Moseley. Powieść opowiada o walce z przeszłością, o pokonywaniu lęków i własnych demonów, otwieraniu się na ludzi i dawaniu szansy sobie i innym. Polecam fanom twórczości tej autorki, oni z pewnością się nie zawiodą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2017 o godz 08:24 Bernardeta Łagodzic-Mielnik dodał recenzję:
Najnowsza powieść Kirsty Moseley, która ukazała się na polskim rynku to książka opowiadająca dalsze losy Anny Spencer i Ashtona Taylora będąca kontynuacją "Nic do stracenia. Początek". Wobec tego tytułu miałam pewne oczekiwania. Chciałam by lektura była lepsza od jej poprzedniczki, by temperatura emocji wzrosła, by zakończenie poruszyło do głębi i mocno zaintrygowało. Czy się rozczarowałam? Czy książka ma słabe punkty? Czy można było ją napisać lepiej? Odpowiedzi brzmią: Troszkę tak. Owszem. Myślę, że tak. Ta powieść to typowa młodzieżówka adresowana do nastolatek. Ta grupa wiekowa młodych dziewczyn z pewnością skupi się na głównym wątku, którym jest wątek miłosny i nie za bardzo dostrzeże tło. Starsze Czytelniczki z pewnością zwrócą uwagę na odrobinę za dużo słodkości, przewidywalności i nastoletniej infantylności. Bohaterowie, którzy już są pełnoletni powinni być odrobinę poważniejsi, ale może to skutek motyli w brzuchu i miłości? Anna staje córką prezydenta elekta. Musi radzić sobie z zainteresowaniem mediów i byciem osobą publiczną. To trudne a na dodatek jej prześladowca znów ma szansę po procesie na odzyskanie wolności. Czy Annie i Ashtonowi uda się pokonać lęki i koszmary z przeszłości? Czy ułożą sobie wspólne życie i stworzą szczęśliwy związek mimo przeciwności losu? Tę powieść czytało mi się miło i dość przyjemnie. Zakończenie okazało się najmocniejszym elementem i podobało mi się bardziej niż leniwy początek. To idealna propozycja jeśli marzy Wam się książka idealna na relaks, odprężająca dla duszy i umysłu. Jej bohaterowie to typowe postacie ze słodkiego romansów tła. On idealny, bez skazy, zapatrzony tylko w ukochaną, mądry, zdolny i czuły, odgadujący czego pragnie jego wybranka. I ona słaba, skrzywdzona przez los i złych ludzi, potrzebująca męskiego ramienia, młoda kobieta. Niestety agenci na służbie prezydenta światowego mocarstwa są już bardzo "wadliwi" i łatwo ich oszukać. Popełniają błędy, które są groźne w skutkach. A sam prezydent jako głowa państwa i tata też jest niczym ciepła klucha. I takie przedstawienie postaci z drugiego planu nieco mnie raziło i irytowało. Ale... przecież w tej książce chodzi głównie o siłę miłości, o moc uczucia, które góry przenosi. I to jest uchwycone na medal. Polecam przede wszystkim nastolatkom, dziewczynom, które przeżywają lub czekają na swoją pierwszą miłość. Pokoleniu ich mam już mniej rekomenduję, chyba że lubią słodziutkie jak miód romanse.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-06-2017 o godz 00:24 Embers dodał recenzję:
Z Moseley Kirsty spotkałam się pierwszy raz przy "Chłopak, który zakradł się do mnie przez okno". Jest to świetna książka o dojrzewającej miłości. Niestety na samym końcu czuć zamiłowanie pani Kirsty do "Hollywoodzkich akcji", które przypominają kicz. Na szczęście było tego mało i do przeżycia. Niestety z każdą kolejną książką tej autorki jest coraz gorzej. Wpierw "Chłopak, który chciał zacząć od nowa", a teraz "Nic do stracenia". Motyw z dilerem jest trafiony, bardzo przeżywałam tę tragedię, jednak im głębiej czytałam, tym bardziej było uroczo-tandetnie. Anny tata może zostać Prezydentem Stanów Zjednoczonych - to taki kiepski "chwyt" i mdli mnie od tego, że główna bohaterka ma wszystko "na wyciągnięcie ręki". Między Ashtonem i Anną nie czuć chemii. Za szybko pada słowo "Kocham Cię", "zrobię dla ciebie wszystko". Nie ma tu żadnego napięcia, romans jest podany na tacy. Coś dzieje się na początku i końcu - jest tego za dużo, elementy nie pasują do siebie. Środek książki jest... cukierkowo-nudny i to bardzo. Dodatkowo Moseley budując męskie postacie zaczyna popadać w pewną rutynę, otóż powtarzają się następujące cechy: brak rodziców, zdany tylko na siebie, bez przyjaciół, umięśniony i szalenie przystojny. Ashton przy Annie zamienia się w bardzo... Irytującego adoratora. Zaś dziewczyna z jednej strony nie otwiera się na innych, zaś z drugiej już od samego początku przy Ashtonie zaczyna się zmieniać. Mimo wszystko są wątki, które mnie wciągnęły i MUSZĘ przeczytać 2 tom. Jestem ciekawa jak potoczy się sprawa z dilerem, bo z tym Kirsty trafiła w dziesiątkę. Mam też nadzieję, że w kolejnej części początek i koniec nie będą tak bardzo przeładowane niedorzecznymi sytuacjami. W końcu "Chłopak, który zakradł się do mnie przez okno" to fenomenalna książka i wiem, że Kirsty Moseley potrafi pisać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2017 o godz 21:14 Bujaczek dodał recenzję:
Nic do stracenia. Początek ma swoje plusy i minusy, czasami mogą one wywoływać lekkie zgrzyty w odbiorze całości, ale pomimo wszystko książkę czyta się szybko i przyjemnie. Fabuła wciąga od pierwszych stron, a co ważniejsze do samego końca trzyma w napięciu. Wywołuje całą gamę emocji, od śmiechu po łzy, od przerażenia po nadzieję... Pierwsza połowa jest rewelacyjna, druga ma niedociągnięcia, ale łatwo było mi się zżyć z bohaterami i wczułam w ich położenie. Moseley w dalszym ciągu ma tę umiejętność zdobywania mojej uwagi i jej utrzymania. Przeżywałam wraz z nimi wszystko i serce mi się krajało czytając, co spotkało Anne i jak ją to przygniotło. Zakończenie było zaskakująco spokojne, co mnie zdziwiło. Jestem ciekawa kontynuacji i na dniach się za nią zabieram. Coś czuję, że dopiero w Nic do stracenia. Wreszcie wolni zacznie się dziać. Pierwszy tom GuardedHearths pomimo kilku niedociągnięć spodoba się fanom pióra Kirsty Moseley. Cały czas potrafi zaczarować i stworzyć romantyczną, bajkową historię. Idealna pozycja na leniwe, letnie popołudnia. http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2017/05/nowy-poczatek.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2017 o godz 21:32 Klaudia Mordarska dodał recenzję:
Życie wcale nie obchodzi się delikatnie z ludźmi. Bez przerwy przygniata i nie pozwala się podnieść. Dręczy demonami z przeszłości tak bardzo, że nie sposób normalnie żyć. Nie da się cofnąć tego, co już się wydarzyło. Można spróbować zapomnieć i zacząć od nowa, prawda? Na początku będzie ciężko, ale z czasem się polepszy. Warto próbować. Co, jeśli jednak się uda? Niedawno miałam okazję powód spod pióra Kirsty Moseley i średnio mi się podobała, ale postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę. Jak wypadło? Minimalnie lepiej, ale w dalszym ciągu nie jestem w pełni przekonana. Ta historia okazała się mocno średnia i schematyczna. Nie mogłam się wciągnąć i z czytaniem zeszło mi o i wiele dłużej niż zwykle. Pojawił się motyw złamanej przez życie dziewczyny, która nie potrafi pogodzić się z przeszłością. Nie trudno też domyślić się, co będzie dla niej oparciem. Miłość, ból minionych zdarzeń i przemoc zarówno fizyczna, jak i psychiczna. To kilka tematów, na których bazowała Kirsty Moseley. Bohaterowie zostali całkiem dobrze wykreowani. Tylko że mieli jedną podstawową wadę: wydawali się zbyt przerysowani. Anna irytowała mnie swoim zachowaniem i niechęcią do zostawienia za sobą całego cierpienia i bolesnych wspomnień. Po prostu bała się ludzi i otaczającego ją świata. Natomiast Ashton okazał się zadziwiająco sympatyczny i uroczy. To jeden z tych typów faceta, których każda dziewczyna chciałaby mieć przy sobie. Przystojny, opiekuńczy i pełen cierpliwości. Polubiłam go od pierwszego spotkania. Wątek romantyczny był ważnym elementem fabuły. W końcu książka należy do new adult, więc nie mogło zabraknąć solidnej dawki miłości, która miała kojący wpływ na problemy bohaterów. Nie spodobało mi się jedynie ciągle uciekanie od uczuć, szczególnie w przypadku jednej ze stron, co było początkiem kolejnych nieporozumień i komplikacji. Po co tak mieszać, skoro poważnych problemów już było za dość? Podsumowując, Nic do stracenia. Początek to książka, w której nie brak miłości, walki z przeciwnościami losu i przeszłością, o której nie sposób zapomnieć. Dosyć opornie szło mi czytanie, ale przebrnęłam przez nią i stwierdzam, że nie była taka zła. Okazała się nieco schematycznym średniaczkiem, ale miała kilka plusów. Nie polecam ani nie odradzam. Ale jeśli ktoś lubi twórczości Kirsty Moseley, to może się spodobać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2017 o godz 17:09 Lilien dodał recenzję:
Pozycja, która w ostatnim czasie pojawiła się na rynku wydawniczym, opowiada historię nastoletniej Anny, która w dniu swoich szesnastych urodzin straciła wszystko, co było jej drogie. Handlarze narkotyków, broń, pogróżki i przystojny komandos robiący za prywatnego ochroniarza - o tym jest ta historia. Ażeby tego było mało dodajmy jeszcze mały romans w tle. Na pierwszy rzut oka lektura idealna dla nastolatków, szukających wrażeń i miłości. Przyznaję, że gdy zaczynałam przygodę z tą książką, rościłam sobie do niej ogromne nadzieje. Oczekiwałam naprawdę wciągającej historii, której nie sposób porównać do innych powieści wydanych już do tej pory na rynku wydawniczym. I w tym momencie mogę ze szczerym sercem powiedzieć, ze się na niej zawiodłam, a szkoda. Jeśli chodzi o samą fabułę, to przyznaję, iż znajdzie się grono osób, którym przypadnie ona do gustu, gdyż na pierwszy rzut oka jest ona naprawdę dobrze skrojona. Jednak jeśli chodzi o osoby, takie jak ja, które w swoim życiu pochłonęły naprawdę ogrom lektur, to takie szablonowe podejście do sprawy niczego nie załatwi. Fabuła powieści może i jest ciekawa, ale niestety strasznie przewidywalna. Do tej pory nie spotkałam się z innymi powieściami tej autorki, dlatego też nie jestem wstanie porównać, jak ta powieść wypada na tle innych. Mogę jednak krótko nadmienić, na temat stylu pisarskiego samej pani Moseley, a jeśli o to chodzi, to jest on całkiem przystępny, wręcz idealny dla młodego czytelnika. Autorka pisze prostym, nieskomplikowanym językiem. Jedynym minusem jest fakt, iż poszczególne wydarzenia chwilami dzieją się za szybko. Ogólnie rzecz biorąc gdybym miała ją polecić, to chyba tylko nastolatkom i osobom, które do tej pory nie zaczytywały się w powieściach tego typu, a poszukują ciekawej odmiany. Pozostałych jednak przestrzegam, ażeby nie nastawiały się na fantastyczne zwroty akcji i nieszablonową fabułę, gdyż mogą się w pewien sposób zawieść na tej książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Przedsmak zła Kava Alex
31,49 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Siostrzyczka Fortin Sue
36,99 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Absolwentka Hooks SJ
31,99 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Laleczki Snoekstra Anna
29,99 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Debiutant Hooks SJ
31,49 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra o wszystko Bloom Molly
36,99 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mów do mnie Belasco Sonia
36,49 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dobra córka Slaughter Karin
38,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Osaczona Gerritsen Tess
35,99 zł
36,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Aby zapewnić najwyższą jakość usług, wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź cel, warunki przechowywania lub dostęp do nich w Polityce prywatności