Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Nawet zdziczałe psy (okładka miękka)

Autor:
Inne wydania: Cena:
okładka miękka 29,99 zł
Ilość:
szt
Cena:
29,99 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
4,91 zł (14%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Nowa powieść dwukrotnego zdobywcy Nagrody Dagger, przyznawanej przez amerykańskie stowarzyszenie autorów powieści kryminalnych.

John Rebus nie jest stworzony do bycia emerytem. Kiedy więc Siobhan Clarke prosi go o pomoc w rozwiązaniu sprawy zagadkowego morderstwa starszego prawnika, nie waha się ani chwili. Zdaniem policji David Minton padł ofiarą włamywaczy. Inspektor Clarke ma jednak co do tej hipotezy duże wątpliwości. Fakt, że z domu prawnika nie zniknął żaden wartościowy przedmiot, a także znaleziony przy ciele Mintona list z pogróżkami, zdają się jednoznacznie wskazywać, że mężczyzna nie zginął przez przypadek. Tymczasem w innej części Edynburga znaleziona zostaje kolejna ofiara, a okoliczności śmierci wskazują na tego samego sprawcę. Clarke i Rebus muszą połączyć rozrzucone tropy, by rozwiązać zagadkę. W śledztwie pomaga im Malcolm Fox.

lenovo 1

Dane szczegółowe

Tytuł: Nawet zdziczałe psy
Autor: Rankin Ian
Tłumaczenie: Szulc Andrzej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-07-19
Forma: książka
Indeks: 21321207

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
4 recenzje
14-08-2017 o godz 12:20 Agnieszka Isztar Matłoka dodał recenzję:
Rozpoczynając lekturę „Nawet zdziczałe psy” nie sprawdziłam, czy to początek serii, kontynuacja czy jednotomowa opowieść. Jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby to sprawdzić. I jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że to już dwudziesty (tak 20!) tom cyklu. No ale cóż, skoro sięgnęłam już po książkę, postanowiłam sprawdzić czy mogę ją przeczytać bez znajomości innych części. Książka napisana jest językiem prostym aczkolwiek bardzo obrazowym i barwnym. Autor zręcznie opisuje wydarzenia, a także przedstawia kolejnych bohaterów. Nawet główny bohater, czyli popijający i palący jak smok policjant, zyskał trochę mojej sympatii. Może jego osobowość nie wyróżnia się na tle innych powieści o podobnej tematyce, ale ten bohater ma w sobie coś takiego co przyciąga czytelnika. Z autorem spotykam się po raz pierwszy dlatego nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Otrzymałam dość dobrą fabułę, spójną i rzeczową, nie brakuje tutaj zaskakujących wydarzeń, a akcja ma dobrze dopasowane do fabuły tempo. Zakończenie może zaskoczyć wielu czytelników. Znajdziemy tutaj ironię, nieco specyficzny humor, policjanta o niezwykłej zaciekłości w prowadzeniu sprawy oraz klimat, który przywodzi na myśli gangsterskie filmy – to wszystko sprawia, że powieść, choć pozornie niczym się nie wyróżnia, wciąga bez reszty. Czytelnik z zaciekawieniem poznaje kolejne fakty i próbuje rozwikłać zagadkę razem z głównym bohaterem. „Nawet zdziczałe psy” to klasyka kryminału. Dobra konstrukcja to przepis na udana powieść i Ian Rankin doskonale o tym wie. Dlatego „Nawet zdziczałe psy” polecam każdemu, kto lubi sięgnąć po dobry kryminał, w którym można zatracić się na kilka dobrych godzin a nawet wieczorów. Zastanawiam, się czy znajdę czas by poznać jeszcze jakąś część tego cyklu, bo ta bardzo mnie wciągnęła i jestem ciekawa czy poprzednie są równie dobre. http://isztarbooks.blogspot.com/2017/08/nawet-zdziczae-psy-ian-rankin.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2017 o godz 18:32 saskia dodał recenzję:
Przeszłość zawsze wraca, czasem jako dobre wspomnienie, a czasem jako coś zupełnie przeciwnego, o czym chce się zapomnieć lub zostało pogrzebane gdzieś w pamięci. Postronne osoby nie zdają sobie sprawy co faktycznie kiedyś miało miejsce, najbardziej zainteresowani zrobili wszystko co możliwe by nikt nie dotarł do prawdy. Jak w takiej sytuacji odkryć co wydarzyło się kiedyś? Metoda po nitce do kłębka nie zda egzaminu w takim przypadku, bo nie pozostawiono niczego co by ją przypominało. Niekiedy z pozoru nic nie znaczące okruchy przeszłości mogą być punktem wyjścia do rzucenia światła na to co dzieje się obecnie. Pożegnanie z policją Johna Rebusa nie odbyło się z fajerwerkami i w atmosferze żalu, przynajmniej ze strony wymiaru sprawiedliwości, na co sobie sumiennie zresztą zapracował. Emerytura to nie koniec świata, nawet dla kogoś takiego jak on, po prostu trzeba przejść nad tym do porządku dziennego i zacząć nowy etap, wreszcie nadrobi się wszelkie zaległości z poprzednich lat. Oczywiście pod warunkiem, że człowiek pragnął świętego spokoju, jeśli nie to rodzi się problem. Rebus ma szczęście, jego emerytalna nuda zostaje szybko przerwana, doświadczenie i dość kontrowersyjne znajomości znowu są potrzebne. Przestępczy światek rządzi się swoimi prawami i nie toleruje wtrącania się, John o tym wie i nie przejmuje się tym faktem, zwłaszcza gdy ma to pomóc w śledztwie jego współpracownikom. Oczywiście wciąż jest emerytem, ale i konsultantem, mającym pomóc ruszyć coś co stanęło w miejscu. Zabójstwo szanowanego prawnika lorda Mintona nie przeszło bez echa, a nacisk wywierany na grupę dochodzeniową jest coraz mocniejszy, jaki związek może mieć z tą zbrodnią gangster Cafferty? Nie spotkaŁ się na sali sądowej z zamordowanym, egzystowali w dwóch różnych środowiskach, lecz obaj dostali taki sam list z pogróżkami, jeden z nich uniknął śmierci. W tej sprawie są same znaki zapytania i brak jakichkolwiek punktów zaczepienia, Sioban Clarke nie zamierza jednak poddać się. Z Rebusem przy boku zaczyna przyglądać się prominentnej ofierze i niedoszłemu nieboszczykowi, który nie jest zachwyconym tym, iż stróże prawa krążą wokół niego. Rebus nie przejmuje się postawą Cafferty`iego, znają się od lat, zawsze stali po przeciwnej stronie, lecz teraz obaj mają interes do załatwienia. Kim jest zabójca i dlaczego na swoje cele wybrał tych, a nie innych ludzi? W przypadek nie wierzy nikt, ale brak dowodów na jakikolwiek związek. Czy jeszcze ktoś jest na liście mordercy? Clarke nie zostawia dochodzenia tylko w rękach Johna, prowadzi je swoimi metodami, co także przynosi efekty, lecz to stary weteran ma więcej do powiedzenia. Przeszłość okazuje się kluczem do teraźniejszości, czy również do rozwiązania tej sprawy? Brudny Harry na emeryturze? Nie, po prostu John Rebus znowu robi to co było sensem jego życia przez tyle lat czyli ściga przestępców. Jego metody są takie same, status emeryta nie zmienił go ani na jotę, lecz właśnie w takiej postaci jest potrzebny edynburskiej policji. Ian Rankin dostarczył czytelnikom kryminał jak najbardziej współczesny, ale sięgający do korzeni, co szczególnie jest widoczne w scenach gdzie na pierwszy plan wysuwa się dochodzenie, a główną rolę odgrywają w nim tradycyjne metody pracy śledczej. W ten sposób czytelnik staje się jego częścią, anie tylko obserwatorem, uczestniczy w detektywistycznej rozgrywce i jest w samym środku akcji. Edynburg w " Nawet zdziczałych psach" jest miejscem mrocznym, zimnym, mającym wiele tajemnic o jakich większość nie ma pojęcia, jednak idealnie pasującym do fabuły i przede wszystkim do postaci. Autor po mistrzowsku dawkuje informacje i tropy, rozwija dwa główne wątki, wydające się nie mieć ze sobą nic wspólnego, lecz czy na pewno? Najwyższe sfery edynburskie i gangsterskie porachunki dzieli przepaść, całkowicie różne sprawy kryminalne i wydziały policji je prowadzące, punktem wspólnym jest tylko jedna osoba - John Rebus, wciąż taki sam, skuteczny jak zawsze i będący solą w oku dla zbyt wielu. Ian Rankin nie zmienił swojego sztandarowego bohatera, pomimo upływu czasu on się nie zmienia, ale nie stanowi kuriozum, wprost przeciwnie doskonale pasuje do całości opisywanej historii. Klasyczny kryminał wcale się nie zestarzał, wprost przeciwnie - dobrze skonstruowany motyw w tradycyjnym wykonaniu intryguje i wciąga do do dochodzeniowej rozgrywki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2017 o godz 20:49 Projekt: książka dodał recenzję:
Nie jestem entuzjastką czytania serii książkowych od środka. Wiadomo, każdy kolejny tom zostawia po sobie jakąś wzmiankę, coś, co wpływa na odbiór kolejnych części. Z tego powodu obawiałam się trochę, że czytając historię Johna Rebusa będę odrobinę zagubiona. Jednak Ian Rankin potrafi tak zręcznie opisać fabułę, że niepotrzebne są nam informacje z poprzednich części. Śledztwo Sioban Clarke dotyczące morderstwa prokuratora, lorda Mintona utyka w martwym punkcie. Tymczasem Malcolm Fox zostaje oddelegowany do sprawy Joe Starka, niebezpiecznego kryminalisty, dilera i gangstera. Joe czegoś szuka i zrobi wszystko aby tę rzecz odnaleźć. Obecność tak ważnej postaci jak Stark burzy delikatną równowagę i wprowadza niepokój w społeczności Edynburga. John Rebus nie należy do tych policjantów, który cieszy się z przejścia na emeryturę. Wiadomo, spanie do południa, kilka piw w barze mają swój urok ale poza tym wszystkim po prostu się nudzi. Gdy jeden z byłych gangsterów, a prywatnie przyjaciel Rebusa dostaje wiadomość “Zabiję cię za to, co zrobiłeś” John nie waha się ani chwili. Decyduje się pomóc Sioban w jej sprawie. Jest pewien, że te dwa wątki coś łączy. Nie przeszkadza mu nawet to, że zostanie zwykłym konsultantem. Ważne, że chociaż przez chwilę będzie robił to, co kocha. Trzy całkowicie odmienne sprawy w pewnym momencie krzyżują się, a wyjaśnienie całej historii ma swoje źródło w przeszłości. Chyba nie mogłam trafić na lepszy moment, aby zacząć moją przygodę z Johnem Rebusem. Oczywiście idealną sytuacją byłoby rozpoczęcie lektury od pierwszego tomu. Niemniej pewien rozdział w życiu inspektora właśnie się zamknął. Emerytura nie mogłaby wyglądać lepiej. Wolny czas, wakacje, dobra książka. Jednak zdarzają się takie chwile, gdy brakuje mu adrenaliny i dobrej zagadki do rozwiązania. Malcolm Fox po opuszczeniu wydziału wewnętrznego nie jest mile widzianym pracownikiem w biurze policji. Pomoc w rozwiązaniu kwestii Joego Starka mogłaby pozwolić mu poprawić swój wizerunek. Jednak sprawa jest bardziej skomplikowana niż myślał, a w międzyczasie spada na niego przytłaczająca w skutkach wiadomość. “Nawet zdziczałe psy” ma w sobie charakterystyczny klimat rasowego kryminału gangsterskiego, takiego, w którym nie akcja jest ważna ale sam sposób dojścia do prawdy. Dlatego też raczej nie spodoba i znudzi się tym, którzy liczą na trzęsienie ziemi. Fabuła toczy się wokół trzech różnych spraw, które na pierwszy rzut oka nic nie łączy. Próba zabójstwa byłego gangstera, powrót byłego mafioza czy morderstwo prokuratora, które nawet nie miało śladów rabunku. Czy to walka o wpływy i terytorium? Czy może akcja miejscowego bohatera, który walczy o sprawiedliwość? “Ale zawsze boli, kiedy pewnym ludziom uchodzi na sucho… praktycznie wszystko. Wyłącznie z racji statusu. Wyłącznie z racji tego, jakie zajmują miejsce w porządku dziobania.” Postać Rebusa nie jest czymś nowym w świecie kryminałów. Nadużywający alkoholu, wiecznie palący, zgorzkniały policjant to postać, którą powiela się z powodzeniem w większościach powieści kryminalnych. Rebus jest typowym inspektorem starej daty dla którego najistotniejsza jest rozmowa, analiza, wyciąganie odpowiednich faktów. John wchodzi już wiek w którym szalone pościgi za przestępcami nie wchodzą w grę, jednak ciągle nie brak mu umiejętności szybkiej analizy faktów i okazjonalne granie według własnych reguł, nie zawsze zgodnych z postawą wzorowego policjanta. “Stopniowo doszedł do przekonania, że ci, którzy dysponują wpływami, mogą być bardziej podstępni i bezwzględni od tych, którzy ich nie mają. -Gangsterzy i mizantropi - mruknął pod nosem, zjeżdżając na przeciwległy pas, żeby wyprzedzić ciężarówkę z naczepą.” Świetnie nakreślona fabuła. Trzy całkowicie odmienne wątki, które łączą się w zupełnie nieprzewidujące zakończenie. Ironiczne poczucie humoru głównego bohatera, jego wnikliwość w prowadzeniu sprawy i niesamowity gangsterski klimat dają naprawdę intrygującą mieszankę. Jestem bardzo przyjemnie zaskoczona powieścią Iana Rankina. Na pewno sięgnę po poprzednie powieści, aby dowiedzieć się więcej o Johnie Rebusie czy Malcolmie Foxie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2017 o godz 16:00 jamar51 dodał recenzję:
Wielki powrót!!! I w wielkim stylu!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa We dwoje Sparks Nicholas
27,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słup ognia Follett Ken
36,99 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To King Stephen
33,99 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa We dwoje Sparks Nicholas
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ta chwila Musso Guillaume
28,49 zł
33,00 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Przesyłka Fitzek Sebastian
32,99 zł
39,80 zł
strona produktu - rekomendacje Obserwator Thorne David
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Faraon Smith Wilbur
34,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Warkot Rybski Jarosław
33,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ukryte wady Egholm Elsebeth
34,99 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Początek Brown Dan
33,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nocny film Pessl Marisha
36,99 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miecz i tarcza Rankin Ian
12,49 zł
19,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pożegnalny blues Rankin Ian
12,49 zł
19,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści