Na wysokim niebie - Awolusi Danuta

Na wysokim niebie (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 26,49 zł
Ilość:
szt
Cena:
26,49 zł
29,00 zł
Oszczędzasz:
2,51 zł (9%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Pamiętacie, jak w dzieciństwie wasza matka chciała trzymać was blisko siebie, zachowując się przy tym, jak kwoka? Przypominacie sobie chwile, gdy wasz ojciec chciał wiedzieć o was wszystko, a wy tak bardzo pragnęliście swobody i prywatności?

Poznajcie zatem Anię, dziewczynkę z "wolnego chowu", zmuszoną do uwicia własnego gniazda z książek, fantazji i trudów młodzieńczej codzienności. Czy życie wolne od nakazów i rodzicielskich uwag niesie ze sobą same przyjemności? Historia Ani stanowi wzruszającą odpowiedź na to pytanie, będącą jednocześnie opowiadaniem o zmaganiu się młodej osoby z wielką samotnością, problemami ludzi dorosłych, o odkrywaniu przyjaźni i znaczeniu autorytetów.

Powieść "Na wysokim niebie", to nie tylko historia pełna pasji i emocji, to także propozycja dla tych, którzy chcieliby oderwać się od ziemi i poszybować w stronę słońca zwanego nadzieją.

Dane szczegółowe

Tytuł: Na wysokim niebie
Autor: Awolusi Danuta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sol
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 272
Numer wydania: I
Data premiery: 2013-10-16
Forma: książka
Indeks: 13721930

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
7
4
2
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
08-02-2016 o godz 18:42 dzosefinn dodał recenzję:
Ludzie mówią, że okres dzieciństwa jest jednym z najpiękniejszych w naszym życiu. Cóż, trudno mi zaprzeczyć, ponieważ gdy tylko zamknę oczy przenoszę się do świata, gdzie wszystko było „bardziej” – kolorowe, prawdziwe i piękne. Jednak w moim przypadku nie był on całkowicie taki beztroski i szczęśliwy. Były momenty, kiedy musiałam zmagać się z bezwzględnością rówieśników, która zepchnęła mnie w otchłań samotności stając się nie tylko schronieniem przed złem tego świata, ale także i więzieniem. Nie od dziś wiadomo, że inność (w wyglądzie, czy też w zachowaniu) budzi niepokój, a to z kolei przyciąga strach i… agresję. A ta z kolei kierowana jest do „odmieńca”, którzy zaburza swoim istnieniem codzienną „normalność” społeczeństwa. I w ten sposób kształtuje się charakter prześladowanego – dziecko wyrośnie albo na zahukanego odludka, albo na gruboskórnego i wyrachowanego dorosłego. A piętno wypalone na duszy zza młodu zostaje z człowiekiem na zawsze i nie daje o sobie zapomnieć…

Bohaterką Na wysokim niebie jest nastoletnia Ania, która bardzo różni się od swoich rówieśników. Jest gruba, pochodzi z ubogiej rodziny, gdzie oprócz pieniędzy brakuje także cieplejszych uczuć i uwagi rodziców oraz… nie dba o swoją higienę. Prześladowana i poniżana przez klasę cierpliwie znosi swój los, a jedyną ostoją i radością są książki. Zamknięta w swoim świecie dziewczynka nie przejmuje się nikim i niczym, z wyjątkiem pani bibliotekarki, która okazała jej odrobinę serca. Jej podejście do otoczenia zmienia się, kiedy do sąsiedniego domu wprowadza się nowa rodzina, a do jej klasy trafia Tobiasz – chłopiec o wątłej budowie ciała, który aż „prosi” się o zainteresowanie prześladowców Ani.

Historię Ani poznajemy jej oczami, wprowadza ona nas w swój – niestety – przygnębiający, lecz pełen nadziei świat. Bohaterka zmaga się z dosyć trudnymi problemami, sama, bo większość osób (w tym dorosłych) umywa po prostu ręce. Stereotypowo otoczenie szufladkuje ją, nie znając przyczyn zaistniałej sytuacji. Autorka ukazała smutny obraz zamiatania niewygodnych problemów pod dywan. Ale oprócz tej ciemnej strony życia Ania dzieli się z czytelnikami swoimi radościami – błahymi, maluczkimi rzeczami, które nie tyle co nadają sens jej istnieniu, ale sprawiają, że życie nabiera kolorów.

Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się po tej książce takiej emocjonalnej huśtawki. Mocno przeżyłam historię opowiedzianą przez Danutę Awolui, po części dlatego, że dotyczyła ona również i mnie. Przez całą „obowiązkową” edukację byłam prześladowana, ale nie w tak brutalny sposób jak główna bohaterka Na wysokim niebie. Poradziłam sobie jednak z tym, tak samo jak Ania, lecz pozostawiło to na mojej duszy niezmywalny ślad.

Autorka w swoim debiucie z 2013 roku pokazała ciemną stronę nie tyle co biedy czy też inności, ale przede wszystkim rodziny. Gdy w domu panuje ciepło i miłość to wszystkie problemy, w tym materialne przestają mieć duże znaczenie. Rodzina może być biedna, ale bogata pod względem pozytywnych emocji. Lecz gdy brakuje tego ciepła wszystko staje się dotkliwsze, w tym także brak pieniędzy. Prawie niemożliwe jest, aby w takim otoczeniu dziecko wyrosło na mądrego, odpowiedzialnego i empatycznego dorosłego. Ania miała to szczęście, że na jej drodze pojawiły się osoby pełne czułości, które dały jej to, czego nie potrafiła jej dać rodzina – zainteresowania i miłości.

Na wysokim niebie nie tylko wzrusza, ale także daje nadzieję na spokojną i szczęśliwą przyszłość. Pokazuje, że wszystko złe kiedyś się kończy, że po burzy zawsze wychodzi słońce i każdy z nas ma sobie siłę aby pokonać swoje słabości i lęki. W sposób dobitny podkreśla, że życie jest niesprawiedliwe i im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej dla nas – rozczarowania nie będą aż tak mocno boleć. Historia jest trudna, ale niezwykle budująca. Niesie ona ze sobą ciepło, które falami zalewa serce czytelnika. Mam nadzieję, że autorka uraczy nas jeszcze kiedyś równie piękną, przejmującą i mądrą opowieścią.

[www.dzosefinn.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2015 o godz 10:54 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Dzieciństwo to najlepszy czas w życiu każdego małego człowieka. Beztroskie życie, brak jakichkolwiek obowiązków, gry, zabawy, poczucie bezpieczeństwa i miłości ze strony rodziców, którzy ułatwiają nam wkroczenie do dorosłego życia. Jednak nie każdemu trafia się szczęśliwy los, często zdarza się tak, że dziecko jest pozbawione tego radosnego życia, zmuszone do szybkiego dorastania, gdyż nikt inny nie wskaże mu drogi, nie ułatwi wkroczenia w dorosłość tylko jeszcze bardziej go utrudni. Ania właśnie nie miała łatwego życia. Dlaczego?

Była wyparta przez rówieśników, wyśmiewana, poniżana, nie miała żadnego oparcia, wsparcia rodziców. Od zawsze musiała wziąć sprawy w swoje ręce, trzymać się w ryzach. Rodzice nie interesowali się nią, olewali. Pozostawiali samą na pastwę losu. Jej cała rodzina była dla niej obca, a dom nie dawał jej poczucia bezpieczeństwa, stanowił miejsce odosobnienia. Jedynie, gdzie czuła się najlepiej był jej własny pokój. Tam uwiła swoje własne gniazdko, gdzie mogła wkroczyć w niezwykły świat książek. Godzinami zatracała się w fantastycznych krainach pełnych magii i czaru. To był jej sprawdzony sposób na przetrwanie. Postacie z książek dały jej ochronę, odcinały ją od szarej i smutnej rzeczywistości...

Czy to co się dzieje w przeszłości może mieć jakiś skutek w przyszłości? Może gdyby jej rodzice nie mieli wcześniej ciężkiego życia, ich historia potoczyłaby się zupełnie inaczej? Gdy nie jesteśmy w dzieciństwie czegoś nauczeni, w przyszłości jest nam trudniej funkcjonować w życiu. Nie nauczyliśmy się żadnych wartości, byliśmy poniżani przez dorosłych, więc jak nauczyć dzieci czegoś, gdy nie mieliśmy okazji tego doświadczyć? Popadamy w to samo robiąc krzywdę nie tylko sobie, ale też innym.

,,Życie uczy pokory, uczy doceniać rzeczy małe, ale kluczowe".

Bardzo piękna i ciepła książka, pomimo smutnej historii. Od chwili, gdy zobaczyłam okładkę powieści zapragnęłam się z nią zapoznać. Byłam pewna, że zapewni mi przyjemne chwile przy lekturze i nie myliłam się. Zatraciłam się w historii Anny. Odkryła przede mną swój świat, często nie łatwy, zakręcony, smutny. Jedyną odskocznią od szarej rzeczywistości dla Anny były książki, które z otwartymi ramionami przygarnęły ją pod swoje skrzydła. Przy nich była szczęśliwa, radosna, nie czuła, że jest inna, zaniedbana, smutna. W niej odnalazłam bratnią duszę, potrafiłam ją zrozumieć, odczuć emocje jakie nią targały. Czułam jak ta mała Ania siedzi na wprost mnie i opowiada o swoim niełatwym życiu. Często łezka w oku się zakręciła, czasem uśmiech pojawił się na twarzy. Bohaterka zaskarbiła sobie moje serce nie tylko ogromną pasją do literatury, ale także tym, że potrafiła wybaczyć swoim rodzicom ich postępowania wobec niej.

Historia z życia wziętą. Nie przerysowana, ale prawdziwa. Wczytując się w powieść miałam wrażenie, że autorka opowiada nam o swoim prawdziwym życiu, którego doświadczyła. Jest dopracowana, napisana prostym i zrozumiałym językiem z czego nikt nie ma trudności w odnalezieniu się w powieści. Lekka, ciepła, wzruszająca, chwyta za serce i nie pozwala tak szybko o sobie zapomnieć. Wraz z bohaterką przeżywałam wszystko od nowa. Ból, smutek, rozczarowanie. Śledziłam nie tylko losy Ani, ale także całej rodziny. Cieszę się, że mogłam się zapoznać z tą konkretną powieścią. Zapewniła mi przyjemne, aczkolwiek smutne przeżycia, oderwała na moment od monotonii mijanego czasu i sprawiła, że zapomniałam o otaczającym świecie. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-06-2015 o godz 14:58 Gab riela dodał recenzję:
Recenzja znajduje się na moim blogu: http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

Tytułowa bohaterka Ania chodziła brudna, bo nikt nie zwracał uwagi na to, że cuchnie, a jej to zupełnie nie przeszkadzało. Kiedy jednak poszła do szkoły, zaczęło to zwracać uwagę innych. Według znajomych z klasy była dziwadłem, śmierdzielem, inni wyżywali się na niej fizycznie i psychicznie, a jej życie nie było łatwe. Spokój i ciszę znajdowała w bibliotece, w której u boku pani Sabiny, spędzała wiele godzin dziennie. Ani wydawało się, że pani Sabina jest jedyną osobą, której nie przeszkadza to, jak wygląda, pachnie, ani z jakiego domu pochodzi. Kobieta jej współczuła, choć nie wyrażała tego otwarcie, ale podsuwała jej mnóstwo książek, które dziewczynka uwielbiała czytać, częstowała herbatą i słuchała. Mogłoby się wydawać, że była jedyną życzliwą osobą w otoczeniu Ani, która zwracała na nią jakąkolwiek uwagę. Podczas wakacji do tego grona dołączył również dziadek pani Sabiny. Pewnego dnia powiedział jej, żeby coś dla niego napisała i od tamtej pory Ania pisała regularnie. Mniej więcej wtedy nastąpił przełom, bo dziewczynka zaczęła o siebie dbać, coraz częściej było jej wstyd przed starszym panem, który stał się jej przyjacielem, drugim dziadkiem. Dzięki ogromnemu zamiłowaniu do książek, Ania zdobyła kolejnego przyjaciela - Tobiasza, nowego sąsiada i kolegę z klasy. Chłopiec kiedyś chorował na białaczkę, ale w każdej chwili choroba mogła się odnowić. Przez to był wyjątkowo delikatny i szczupły. U Ani wzbudzał on troskliwość i chęć opieki, więc dziewczynka starała się mu pomóc i o niego dbać. Obroniła go, kiedy koledzy z klasy chcieli go pobić. Ojciec Tobiasza stał się dla Ani wzorem idealnego ojca, okazał jej zrozumienie i wdzięczność, natomiast z matką chłopca było inaczej. Ona tak bardzo bała się o swojego syna, że uznała dziewczynkę za zagrożenie, ale Ania stała się dla Tobiasza oparciem. Od tej chwili życie dziewczynki nabrało barw i zaczęło mieć sens.

Ta powieść była pełna emocji, pod wieloma względami bardzo niełatwa, ale i osobista. Ukazała samotność, odrzucenie, brak miłości, później troskę, nadzieję i oparcie. Brak jakichkolwiek uczuć rodziców wobec Ani, dziewczynka starała się sobie zrekompensowała w postaci książek. Tworzyła z nich barierę, stanowiącą dla niej ochronę. Zamykała się za nią i nie pozwalała zburzyć. Jej rodzice za bardzo się nią nie przejmowali, nie zwracali uwagi czy ma co jeść, jak chodzi ubrana i jak się zachowuje. Było to dla nich mało istotne. Ania była nękana i nie miała do kogo udać się po radę, ale podziwiam ją za to, że dała radę, bo ja nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu. Przezwyciężyła wszystkie trudy i zrobiła ogromny wyczyn.

Książka Danuty Awolusi wzrusza. Jest bardzo uczuciowa, ale również wstrząsająca. Czytając ją wielokrotnie zastanawiałam się nad wyśmiewaniem się i szydzeniem sobie z innych oraz nad dręczeniem ich. Muszę być szczera, bo bardzo często dochodziło do sytuacji, w których się z kogoś wyśmiewałam, np. z ludzi starszych, i jest mi głupio. Zrozumiałam jaką przykrość sprawia to innym, bo tak naprawdę to czy jesteśmy bogaci czy biedni, czyści lub brudni, chorzy lub zdrowi w cale nie zależy od nas. Ta książka dała mi wiele do myślenia i mogłam spojrzeć na świat z perspektywy Ani, która pomimo swojego trudnego życia była bardzo dojrzałą osobą.

Myślę, że ta książka, napisana przez panią Danutę, pozostanie w mojej pamięci na bardzo długi czas, a może nawet do końca życia? Kto wie. Jestem pod wrażeniem niesamowitego opisu niełatwej historii. Myślę, że opowieść mnie poruszyła, ponieważ jest prawdziwa, a wiele historii z prawdziwego życia jest podobnych do tej. Rozejrzyjmy się, a zobaczymy podobne dzieci, wyśmiewane, samotne i zdane tylko na siebie.

Okładka jest całkiem ładna, ale nie zachwyca. Fabuła - tak często spotykana historia w teraźniejszych czasach - niesamowita. A styl autorki bardzo dobry. Nie żałuję, że mam tę lekturę już za sobą i z chęcią przeczytałabym ją jeszcze raz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2015 o godz 00:00 Kinga Szulc dodał recenzję:
Książka, która powinna być obowiązkową lekturą wszystkich obecnych lub przyszłych mam. Bardzo podobało mi się spojrzenie autorki na relacje matka- córka oraz balansowanie na granicy dwóch światów. Rewelacyjnie się to czytało, bardzo wciągająca książka. Polecam gorąco
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2015 o godz 00:00 Kinga Radzian dodał recenzję:
Książka, która na pewno na długo zapadnie mi w pamięć. Dawno nie czytałam takiej książki, która aż tak bardzo przepełniona jest nadzieją i innymi emocjami. Bardzo mi się to podobało, że można mieć w dzisiejszych czasach tak wrażliwe poczucie literackie. Polecam gorąco
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2014 o godz 14:55 Agnieszka Deja dodał recenzję:
Danuta Awolusi jest absolwentką Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Uwielbia literaturę, prowadzi bloga krytycznoliterackiego. W 2013 roku wydawnictwo SOL wydało jej powieść „Na wysokim niebie”.
Ania to otyła, biedna i brudna dziewczynka. W szkole nie ma łatwo – inne dzieci wyśmiewają ją, a nauczyciele nie wiedzą, jak sobie z nią radzić. Cudem zdaje do następnej klasy. Jest wycofana, nie ma przyjaciół, jej azylem są książki. Rodzice nie mają pieniędzy na nowe ubrania i podręczniki dla niej, ba, ledwie starcza im na jedzenie. Ania jednak nie narzeka. Jest silna, odważna i dzielna. Przyjaźni się z bibliotekarką, która wspiera ją we wszystkim. Pomaga Ani, rozmawia z nią i pokazuje to, czego rodzice dać jej nie mogą. Dziewczynka poznaje również jej dziadka, którym jest zauroczona. To starszy, inteligentny mężczyzna, który pokazuje jej ciekawe książki i wskazuje drogę, którą powinna się kierować w życiu. W końcu w życiu Ani pojawia się przyjaciel – Tobiasz. Chłopiec wprowadza się do domu obok i trafia do klasy Ani. Jest wycofany, a klasowy osiłek obiera go sobie za cel do dręczenia. Ania widzi, że chłopak czyta książki, które ona również zna. Postanawia się do niego odezwać. Znajomość ta cieszy ojca Tobiasza, za to jego matka jest niezadowolona. Ania zastanawia się, czy to dlatego, że jest brudna i biedna. Jednak Tobiaszowi to nie przeszkadza. Ich przyjaźń jest dla nich obojga cennym podarunkiem od losu.
Książka napisana jest w pierwszej osobie. Ania to mądra narratorka, dobra obserwatorka i urocza dziewczyna. Zna swoje słabości, potrafi też odgadnąć uczucia innych. Może nie jest najlepszą uczennicą, ani najładniejszą dziewczyną, ale to bardzo dojrzała jak na swój wiek osoba.
Język jest prosty, zdania są ładne i nie są zbyt wydumane. Pasują do treści. Głównym wątkiem jest dorastanie i przyjaźń. Pojawiają się też motywy choroby, problemów rodzinnych, literatury i kłopotów w szkole. Poza tym znajdziemy też pierwsze zauroczenie, wiele ciepła, ale też gorzkie momenty rozczarowań.
Powieść jest pełna nadziei. Pokazuje, że każdy może zmienić swoje życie, a los bywa nieprzewidywalny i potrafi podsunąć człowiekowi różne rozwiązania. Dzięki tej książce możemy zobaczyć, jak wielki wpływ mogą mieć dorośli na życie dziecka, jak samotność dotyka najmłodszych i jak sobie radzą z problemami.
Na początku miałam wrażenie, że będzie to bardzo smutna lektura. Nie pomyliłam się. Jednak znalazłam w niej też wiele ciepła, co mnie zaskoczyło. Ania to wzór do naśladowania, który warto podsuwać najmłodszym.
Warto sięgnąć po tę lekturę. Jest dobrze napisana, ma mądrą i wzruszającą historię, która pełna jest nadziei. Mimo że pełna jest gorzkich momentów, ma też wiele chwil pełnych radości i szczęścia.
Polecam tym, którzy szukają ciekawej lektury polskiej autorki. Warto sięgnąć, przekonać się o jej klimacie, zobaczyć, że zawsze jest szansa na zmianę. To nie tylko książka o dziecku, które ma problemy. To przede wszystkim pozycja dla dorosłych, by przypomnieli sobie o dzieciństwie i zobaczyli, z czym mogą zmagać się młodzi ludzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-07-2014 o godz 23:42 Angelika dodał recenzję:
Spora część młodych ludzi marzy o wolności. By nikt ich nie pytał o sprawy szkolne, by mogli wychodzić z domu i wracać o dowolnej godzinie. Oczywiście rodzice też się przydadzą, ale tylko do podreperowania kieszonkowego, mama do przygotowania obiadu. A teraz zastanówcie się nad innym położeniem, gdy w domowym budżecie brak pieniędzy na podstawowe potrzeby, gdy matka zafascynowana światem telewizyjnym kompletnie nie zwraca uwagi na dziecko, a ojciec swą złość wyładowuje na wszystkich wokół. Wtedy już nie jest tak różowo prawda ? Wyobraźcie sobie, że w takiej rodzinie i w takich realiach dorastała bohaterka książki Danuty Awolusi.

Anka, uczennica podstawówki uwielbia czytać. Świat książek to dla niej odskocznia od codziennych, szkolnych problemów, od ojca z twardą ręką i matki zapatrzonej w szklany ekran. Mało tego, problemy domowe nie są jedynymi zmartwieniami Anki. Szkolne realia obchodzą się z dziewczyną brutalnie. Anka nie ma modnych ciuchów, drogich gadżetów, uczy się słabo i ... śmierdzi. Nikt jej nie pilnuje, więc nie musi sięgać po mydło, ani prać swych ubrań, nie widzi w tym celu. Odrzucenie, samotność, systematyczne upokarzanie ze strony rówieśników - codzienność głównej bohaterki. Nawet w nauczycielach nie może znaleźć oparcia. Gronu pedagogicznemu ciężko przyzwyczaić się do tego typu osoby, która nie dość że wygląda jak obraz rozpaczy, to dodatkowo nie posiada żadnego drygu do nauki. Jedyna osoba, która pochyliła się nad Anką, nie zwracała większej uwagi na zewnętrzny wygląd dziecka. Doszukała się w Annie tego co najpiękniejsze, zajrzała we wnętrze jej duszy i zaszczepiła miłość do literatury. Pani Sabina, kierowniczka biblioteki, stała się sprzymierzeńcem naszej bohaterki. Czy Anka jeszcze kiedyś będzie szczęśliwa ? Jak wpłynie na nią znajomość z Tobiaszem ?

Wiedziałam, że nie zawiodę się na dziele Danuty Awolusi. Znam jej bloga, wiem z jaką pasją go tworzy, byłam więc święcie przekonana, że debiutancka książka nie może być zła. Troszkę obawiałam się samej głównej postaci, dziewczyny uczęszczającej do podstawówki. Ja dorosła, miałabym czytać perypetie takiej osóbki ? Przecież dawno opuściłam mury swojej szkoły i za żadne skarby nie chciałabym tam powrócić. A jednak... Książkę przeczytałam z wielką przyjemnością dla ducha, chociaż z oczu często tryskało morze łez.
Anka jako narratorka, zręcznie przeprowadza czytelnika przez swój świat. Świat pełen zła, smutku i problemów. Można się zadziwić faktem, że na takie dziecko spada potężna fala trosk i zmartwień, która przytłoczyłaby nawet dorosłego. Nie mogłam czasem uwierzyć w fikcyjność tej historii. Przecież to wszystko mogło zdarzyć się naprawdę ! A może to dla nas pewien znak ostrzegawczy, by pochylać się nad takimi doświadczonymi przez los dziećmi ? Zwykle ludzi ubranych skromnie, nie zawsze pachnących najdroższymi perfumami, traktujemy jako męty i darmozjady żebrzące o niewielki datek. Czas zmienić przekonania!

Awolusi nie funduje nam historyjki oblanej obficie lukrem. To opowieść poruszająca do głębi, przepełniona smutkiem, a wyciśnie chyba z każdego przeróżne emocje. Zmusza do refleksji i porusza aktualne dziś problemy. Wreszcie ktoś odważył się pokazać drugą, negatywną stronę zachowań niektórych nauczycieli. Ludzie którzy powinni młodym pomagać i naprowadzać na dobrą drogę, pozostają zupełnie obojętni na krzywdę dziecka. Nie bez znaczenia dla odbiorcy jest obraz zachowań rodziców Anki. Prawda przebija się na stronach książki Danuty Awolusi, autorka niczego nie koloryzuje, nie faworyzuje. Powieść którą nam zafundowała, nie rozczarowuje banalnością. Poza dawką smutku, na kartach książki odnajdziemy i nadzieję. Na lepsze jutro o którym ciągle marzy mała dziewczynka.

Debiut Pani Danuty uznaję za bardzo udany. Mam nadzieję, że to nie koniec Jej przygody z pisaniem książek. Czekam na więcej i jestem pewna, że kolejne dzieła będą tak samo znakomite jak niniejsza powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2014 o godz 21:52 mamnamyszy dodał recenzję:
Postrzeganie świata z perspektywy ciążącej biedy nie jest wcale łatwe, kiedy odbiera ona wszystko, jak współczesny pasożyt niszczący przeszłość wszystkich dzieci. "Na wysokim niebie" ukazuje przerażający obraz domu, w którym nieznanie jest tak abstrakcyjne pojęcie jak miłość. Ogólnie rzecz biorąc rodzina Ani, głównej bohaterki powieści, jest oschła i ślepa na wszystkie uczucia. Jedyną drogą ucieczki dziewczynki są książki. Stanowią one ważne miejsce w jej życiu, są najlepszymi przyjaciółmi, z którymi wprawdzie nie da się rozmawiać, ale jednak zawsze przy niej są.

Szkoła Ani, powszechnie znane miejsce zabaw, nauki i młodości, okazuje się być placówką przeznaczoną wyłącznie do tortur. Chyba nie ma nic gorszego, niż wyśmiewanie się z ciążącej biedy, na którą dziecko nie ma wpływu. "Na wysokim niebie" jest książką- larwą, która z każdym rozdziałem przeobraża się w pięknego motyla, dorastającego emocjonalnie. Niesamowita gra uczuć w połączeniu z ciekawością staje się wulkanem wybuchającym w naszym sercu, ale również w wyobraźni.

Książkę "Na wysokim niebie" polecam wszystkim osobom, które uwielbiają płakać nad zapisanymi stronicami i nie przeszkadzają im rozmazane litery. Historia, która z każdą stroną porywa jak rwąca rzeka, nie wypuści ze swoich objęć czytelnika dopóty, dopóki nie zakończy ostatniego rozdziału. Jeżeli bieda jest komuś obca, niech prędko chwyci książkę i dowie się, jak ogromne bagno życia może zniszczyć marzenia i jak ciężko jest z niego wybrnąć bez szwanku.

Recenzja krótka, przepraszam, ale książki tej nie da się racjonalne zrecenzować, za dużo mnie to kosztuje, bo "Na wysokim niebie" to nie jest zwyczajny tom! Polecam dla tych, którzy mają silne nerwy :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2014 o godz 16:39 Karina Czerwonka dodał recenzję:
Bardzo dobra, poruszająca książka. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2013 o godz 19:42 shczooreczek dodał recenzję:
Na wysokim niebie, to powieść o walce o godne życie pełne miłości. Danuta Awolusi zbudowała historię traktującą o znaczeniu dobrych ludzi, których spotykamy na swojej drodze, o braku przypadków i potędze potencjału. Opowieść ta wzbudza nadzieję na o, że mimo kiepskich warunków wzrastania, nie jesteśmy skazani na porażkę i powielenie losów rodziców. Mimo braku miłości w gnieździe rodzinnym, nie jesteśmy zmuszeni do oziębłości w dorosłości. To słodko-gorzka historia o wykorzystanych szansach, panorama życiowych wzlotów i upadków, prowadzących do wypracowania silnego charakteru, relacja z poszukiwania rodzinnego ciepła, miłości i przyjaźni.
Choć pełna serdeczności i czułości, jest jednocześnie powieścią rozdzierającą i bolesną. Przerywa ona tamy nagromadzonego cierpienia, buzuje od emocji i gra na ludzkiej pamięci o śmierci bliskich i żałobie po nich.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
14-11-2013 o godz 10:09 markietanka dodał recenzję:
„Na wysokim niebie” to powieść pełna emocji, bardzo osobista i niełatwa, swoista spowiedź małej dziewczynki. Samotność, odrzucenie, brak miłości – wszystko to Ania rekompensuje sobie przenosząc się do literackiego świata. Świata, który stanowi barierę w stosunku do rzeczywistości. To jej sposób na życie i lek na całe zło. Książki stają się pomostem do przyjaźni, akceptacji.
Książka Danuty Awolusi wzrusza, ale i wstrząsa. Jest przepełniona emocjami i uczuciami, zmusza do refleksji i spojrzenia na świat innym okiem. Ania, pomimo swego trudnego życia, jest bardzo dojrzała i odważna. Książki ukształtowały jej postrzeganie świata, odróżnianie dobra od zła, stanowiły azyl i wychowywały.

Debiut literacki pani Danuty na długo pozostanie w mojej pamięci, jej książka pozostawiła trwałe piętno w moim umyśle i sercu. Jestem pod wielkim wrażeniem lekkości, z jaką opowiedziała tę niełatwą historię. Zryczałam się jak bóbr na finale. Opowieść jest bardzo prawdziwa, dlatego tak porusza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2013 o godz 11:25 JoannA dodał recenzję:
Powieść „Na wysokim niebie” jest historią Ani. Poznajemy ją jako uczennicę szkoły podstawowej. Dziewczyna od samego początku jest skazana na porażkę i szyderstwa. Pochodzi z domu, gdzie jest bieda, ale nikt jej nie bije, ma co jeść. Jak sama siebie określa jest z „wolnego chowu”. Nikt się nią nie interesuje. Ma tylko nie przeszkadzać rodzicom. Jest za gruba, źle ubrana i bez pieniędzy. Jej głównym celem jest przetrwanie. Pomagają jej w tym książki, które wprost „pochłania”. Powieść jest pełna smutnych historii z dziecięcego i nastoletniego życia Ani. Jest, też pozytywna strona historii, „światełko w tunelu”, a mianowicie ludzie, których poznaje i którzy tworzą jej Rodzinę. Jak się zakończy historia Ani? Nie będę zdradzała, myślę, że warto samemu się przekonać. Narracja w książce jest prowadzona w pierwszej osobie,ale nie wiemy czy autorka opisuje swoje własne doświadczenia. Po przeczytaniu powieści pojawia się szereg pytań, zmuszą do refleksji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2013 o godz 20:46 Silvia_sb dodał recenzję:
Książka została napisana w pierwszej osobie i bardziej przypomina dziennik, czy też pamiętnik, niż typową powieść. Osobą opowiadającą historię jest oczywiście Ania, poznajemy więc tylko i wyłącznie jej punkt widzenia i jej opinię na dany temat. Historia, którą chce zaprezentować bohaterka, zaczyna się, gdy Ania jest w piątej klasie podstawówki, a kończy wiele lat później. O ile początkowe rozdziały cechują się dokładnym opisem i przedstawieniem wielu wątków i uczuć, o tyle dalej nie poznajemy już tylu szczegółów. Gdy Ania jest w pierwszej klasie gimnazjum, mają miejsce pewne tragiczne wydarzenia, które ponownie wszystko zmieniają w życiu dziewczynki i powodują jakby zanik chęci autorki do przedstawienia czytelnikowi dalszego ciągu historii. I tak okres do końca studiów zawarty został na kilku, może kilkunastu stronach, oczywiście dość pobieżnie. Przypuszczalnie to dlatego, że nic strasznego się już później nie działo, ale myślę, że niejeden czytelnik z przyjemnością czytałby tę część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2013 o godz 23:36 polonisty dodał recenzję:
Lubię kiedy słowa same płyną, kiedy idealnie się układają, bez kantów i zastanawiania się, czy są dobrze użyte. Lubię kiedy autor bawi się słowami, gra z czytelnikiem i nie traktuje go jak głupiego. Lubię kiedy stawia zadania przed czytelnikiem i lubię kiedy tym zadaniom udaje mi się sprostać. Lubię kiedy pisarz umie przedstawiać emocje, kiedy logicznie prowadzi akcję i gdy umiejętnie buduje napięcie.
Lubię książkę Danusi Na wysokim niebie. To wszystko powyżej można powiedzieć właśnie o niej. Co do warsztatu nie miałam wątpliwości, regularnie czytuję jej blog… i jeszcze to opowiadanie z Blogerzy książki piszą. Talentu także tu nie brakuje. Jak na debiut, to jest rewelacyjnie.
Autorka porusza w niej bardzo rzeczywisty i aktualny (niestety) problem. Właściwie cały szereg problemów dotykających dzieci – bieda, nietolerancja wśród rówieśników, niekompetencja nauczycieli i pedagogów, agresja… Książka ta przypomina, że szkołauczy przede wszystkim radzenia sobie w życiu i wśród rówieśników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2013 o godz 20:38 kreatywa.net dodał recenzję:
"Na wysokim niebie" to historia najprawdziwsza z prawdziwych. Nie porywa wartką akcją, nie powala oryginalnością, ale ujmuje prostotą i szczerością. Łatwo się w tej lekturze zatracić i przegapić moment, w którym powinno się już zgasić światło i pójść spać. Tak było ze mną - choć opowieść Danuty Awolusi zadawała mi sporo bólu, nie potrafiłam oderwać się od niej ani na chwilę...

Z debiutancką powieścią Danuty Awolusi spędziłam - pomimo dusząco wzruszających i bolesnych momentów - naprawdę wiele miłych chwil. To wyjątkowo pokrzepiająca, przepełniona ciepłem lektura, która prowokuje do snucia refleksji i stawiania sobie ważnych życiowych pytań. Napisana jest prosto, bywa przewidywalna, ale jednocześnie przynosi pewnego rodzaju ukojenie. To jedna z tych książek, której krytyka nie uzna za arcydzieło, ale która zachwyci wielu czytelników, poszukujących w literaturze prawdy i mądrości, a nie tylko arcyważnych treści i unikatowości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2013 o godz 09:59 Jane Doe dodał recenzję:
Kilka dni temu przeczytałam "Zło" Jana Guillou, teraz jestem po lekturze "Na wysokim niebie". Obie książki stanowią o młodych ludziach, którzy padli ofiarą szkolnych prześladowań. Różnica między bohaterami polega na tym, że każde z nich wybrało inną drogę, by przeżyć. Tym, co zdecydowanie łączy bohaterów obu powieści, to obcy ludzie, którzy w pewnym momencie, tym odpowiednim momencie, stanęli na drodze obojga.

Bohaterką debiutanckiej powieści Danuty Awolusi, jest Ania, dziewczynka wywodząca się z dołów społecznych i tkwiąca tam całą swoją osobą. Doły mogą być różne, tyle, że Ania jest tak bardzo okopana różnymi, że niekiedy Rów Mariański może wydać się zaledwie rowem przydrożnym, niż ten przypisany z racji urodzenia, bohaterce "Na wysokim niebie". Dziewczynka pochodzi z bardzo ubogiej, dysfunkcyjnej rodziny, pozbawiona podstawowych rodzicielskich uczuć, opieki i zainteresowania, funkcjonuje na obrzeżach życia społecznego, stając się łatwym celem dla szkolnej sfory. Kierując się insty
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2013 o godz 09:55 Książkówka dodał recenzję:
Usłyszałam kiedyś, że dobrej książki nie poznaje się po wartkiej akcji, która nie daje chwili wytchnienia od pierwszych stron. Nie poznaje się jej także po zakończeniu. Kluczem do sukcesu książki jest ponoć jej pierwsze zdanie. Nie mogę się z tym do końca zgodzić, bowiem przeczytałam już naprawdę dużo dobrych powieści, których pierwsze zdania były mało atrakcyjne albo w najlepszym razie… nijakie. Jednak nie da się zaprzeczyć, że odrobina (lub więcej) prawdy w tym stwierdzeniu jest. W ostatnich dniach czas wolny spędzałam przy lekturze powieści, której pierwsze zdanie porządnie mną wstrząsnęło. A brzmi ono: "Niemalże przez całą podstawówkę cuchnęłam."

(...) po takim początku wiedziałam, że czeka mnie lektura emocjonalnie wymagająca. I nie pomyliłam się...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2013 o godz 09:26 cyrysia dodał recenzję:
Nie jestem płaczką, ale podczas czytania tej książki w pewnym momencie łzy trysnęły z moich oczu jak z fontanny. Poczułam całą gamę odczuć: smutek, ból, cierpienie oraz nadzieję i wiarę w lepszą przyszłość. Nieustannie wspierałam małą Anię modląc się skrycie, aby los okazał się wreszcie łaskawy. Muszę przyznać, że autorka wie, jak dotknąć najczulszej struny w sercu człowieka.
Nie sądziłam, że debiut Danuty Awolusi pochłonie mnie bez reszty. Podoba mi się jej lekkie pióro, swobodne operowanie słowem, wyobraźnia, ciekawie skonstruowana akcja i umiejętnie budowana dramaturgia. Słowem- nie ma się do czego przyczepić. Takie jest moje subiektywne zdanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2013 o godz 09:24 Beata Kobierowska dodał recenzję:
Sądzę, że to powieść, którą można czytać wielokrotnie, zawsze z tą samą przyjemnością. W jakiś sposób kojarzy mi się z „Anią z Zielonego Wzgórza” Lucy Maud Montgomery. Główna bohaterka ma nie tylko to samo imię, ale i podobne cechy charakteru, wytrwałość, siłę, która nie wiadomo skąd się bierze, pozytywnie wpływa na otoczenie, szczególnie ludzi dorosłych. A sama lektura w obu przypadkach niesie czytelnikowi nadzieję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2013 o godz 08:32 Bernardeta Łagodzic-Mielnik dodał recenzję:
"Na wysokim niebie" to książka o samotności i odnajdywaniu przyjaźni. O leczeniu bolesnych ran duszy i ich zabliźnianiu. O parciu do celu, o walce z losem. Czyta się ją jednych tchem, choć czasem obraz wydaje się nieostry, bo z oczu płyną łzy. Pokochałam Anię od samego początku. Współczułam jej, ale i miałam ochotę dopingować, by miała siłę wyrwać się z patologicznej rodziny. Powieść jest pełna emocji, dobra i zła, kontrastów oraz pasji. Oczarowała mnie od samego początku. Pochwalę Autorkę za debiut, który chwyta za serce, który porusza i który jest warty przeczytania. Szczególnie przez osoby wrażliwe, czułe na ludzką krzywdę i niesprawiedliwość.
Moja ocena 9/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2013 o godz 20:27 Fashionpart dodał recenzję:
,,Na wysokim niebie” jest również książką która motywuję i pokazuje, że każdy ma w sobie pokłady siły, dzięki którym może osiągnąć wszystko co tylko zechce. Odczytałam również inne przesłanie tej książki, mianowicie fakt, że szczęście czeka ,,tuż zza rogiem” oraz jak istotne jest aby ,,cieszyć się z małych rzeczy”. Często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele mamy i powinniśmy być za to wdzięczni a nie cały czas narzekać.

Książka napisana jest prostym językiem, co jednak nie umniejsza jej wartości. Jest to jedna z lepszych powieści jakie miałam okazję w tym roku przeczytać. Mimo, że opowiada smutną historię, daje nadzieję i podbudowuję. Oby było więcej takich autorów i książkę na polskim rynku wydawniczym.

Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2013 o godz 16:17 Marta dodał recenzję:
O książce czytałam już wcześniej na jednym z blogów literackich.
Zachęcona, kupiłam i …zakochałam się… w bohaterce i jej zagmatwanej, chwilami niezwykle trudnej historii. Ania, tak na imię ma główna bohaterka stała mi się tak bliska, jak podobne były nasze historie. Przeczytałam książkę od deski do deski nie odrywając się od lektury ani na chwilę. Rodzina tylko wzdychała nade mną czasami. Kiedy skończyłam byłam głodna jak wilk ( minęło już dobrych parę godzin) i pełna radości. Jaki ładunek dobrych emocji i nadziei jest w tej książce. Jakie przesłanie dla nas dorosłych ( młodszych i starszych) ludzi, którzy tak często ocieramy się o małe i duże dramaty innych, często mniejszych i zależnych od innych istot i jak często naszą jedyną odpowiedzią jest obojętność i milczenie. Ta książka uwrażliwia, poszerza nasze horyzonty, sprawia, że nasze serce staje się bardziej czułe i wrażliwe.
Poza przesłaniem oczarował mnie styl autorki, lekkie, świetne pióro! I świetna okładka!
Polecam, to świetna l
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2013 o godz 15:08 Zuza dodał recenzję:
No właśnie! Na książkę trafiłam przypadkiem. Krążyłam po księgarni tak trochę bez celu, trochę znudzona, trochę smutna. Czego szukałam, nie wiem. Przeglądałam wiele książek i trafiłam na książkę Danuty Awolusi „Na wysokim niebie”.
Fajna okładka, pomyślałam i kupiłam. Usiadłam w pobliskiej kawiarni nad kubkiem parującej kawy i…czas zatrzymał się w miejscu, czytałam, czytałam, czytałam aż do ostatniej kartki. Chwilami łzy płynęły mi z oczu, potem chichotałam pod nosem. Kawa wystygła zupełnie. Zamówiłam drugą i siedziałam długo zamyślona. Książka wspaniała, nie będę tu opisywać jej treści, nie ma sensu. Ale chciałam podzielić się tymi przeżyciami i emocjami i polecić książkę z całego serca. Świetne i lekkie pióro i treść poruszająca serce.
Książkę pożyczyłam mojej mamie. Kiedy zadzwoniłam dwa dni później mówiła, że czytała książkę do trzeciej nad ranem, następnego dnia pożyczyła ją sąsiadce…
Polecam, świetna proza!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-10-2013 o godz 21:15 saskia dodał recenzję:
Rozpoczynając czytanie książki "Na wysokim niebie" byłam nastawiona na całkiem inną historię - lżejszą i mniej złożoną. Jednak szybko przekonałam się, że Danuta Awolusi przedstawia opowieść w jakiej nie brak gorzkich słów, silnych emocji i rzeczywistości, w jakiej na próżno szukać pozytywów. Ale jak się okazało autorka miała jeszcze wiele w zanadrzu i, że lepiej skupić się na lekturze niż zakładaniu z góry jak potoczy się dalsza akcja. Wydawałoby się, iż fabuła oparta na młodej bohaterce, która wyróżnia się w swoim otoczeniu i to wcale nie na plus, często pojawia się w literaturze i trudno jest w tym temacie napisać oryginalne wątki. "Na wysokim niebie" to nie historia gdzie uczucia ocierają się tylko o realizm, ale brak im głębszych barw, w niej czytający odnajdą przemianę i odkrycie samego siebie oraz przyznanie się do własnych błędów. Książkę Danuty Awolusi polecam czytelnikom szukającym nie pięknej bajki i baśniowych postaci, ale realistycznej opowieśc.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Awolusi Danuta

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Cień bliźniaka Zaleska Ewa
17,99 zł
24,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wodospad Kuczyński Maciej
22,99 zł
32,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Rzeka zimna Kawka Magdalena
29,49 zł
32,00 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści