Fragment
Czytaj
Myśl do przytulania - Szczęsna Anna

Myśl do przytulania (okładka miękka)

Inne wydania: Cena:
okładka miękka 33,99 zł
Ilość:
szt
Cena:
33,99 zł
36,90 zł
Oszczędzasz:
2,91 zł (8%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Baśniowa opowieść o kobiecie, która postanawia zmienić swoje życie

Hanka Popławska to młoda kobieta znudzona prozą życia. Pewnego dnia daje się ponieść chwili i odpowiada na tajemnicze ogłoszenie o pracę.
Podążając za głosem intuicji, udaje się w podróż do podlaskich Różanych Dołów, gdzie znajduje się siedziba firmy zielarskiej HerbMint, która wkrótce odmieni całe jej życie.
W sielankowym miejscu odnajduje pracę w lokalnej bibliotece. Zakochana w nowym otoczeniu i pięknych krajobrazach Hanka myśli, że odnalazła swoje miejsce na ziemi. Coraz śmielej zapuszcza korzenie i rozwija znajomość z intrygującym brodaczem.
Kiedy wydaje się, że już lepiej być nie może, rzeczywistość zrzuca bajkową maskę, a Różane Doły odsłaniają gorzkie sekrety.
Czy otucha zaklęta w sercu Hanki pomoże jej pokonać przeciwności losu?

Dane szczegółowe

Tytuł: Myśl do przytulania
Autor: Szczęsna Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-30
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 21311116

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
3
4
5
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
18-08-2017 o godz 13:23 Anonim dodał recenzję:
Anna Szczęsna wiedziała, jak do mnie dotrzeć już od pierwszych stron książki. Bo czy można sobie wyobrazić lepszą bohaterkę niż dziewczyna pracująca w bibliotece? Z pasji, nie dla pieniędzy, rzecz jasna 😉 Już w tamtej chwili wiedziałam, że ja i „Myśl do przytulania” to dobre połączenie, w którym choć sama lektura skończy się szybko, to w pamięci zostanie na dłużej. Hania skończyła trzydziestkę, czyli wiek, w którym zwykle dokonujemy swego rodzaju bilansu osiągnięć i potknięć życiowych. To czas, kiedy często czujemy się za starzy na imprezowe szaleństwa, ale zbyt młodzi, by ugrzęznąć w codziennej rutynie, pogodzić się z losem i przestać chcieć od niego więcej, zrezygnować z własnych marzeń. Trudno to podsumowanie zaliczyć na plus, kiedy twoja najlepsza przyjaciółka planuje wesele i spodziewa się dziecka, a przyjaciel postanawia odmienić swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni i wyjechać zagranicę w poszukiwaniu szczęścia, a przynajmniej godziwych zarobków. Twoja wynajmowana, obskurna kawalerka, pustka w sercu i praca, którą co prawda lubisz, ale gdzie nadmiar formalności nie pozwala ci się rozwijać, cóż…nie robi wrażenia. A może by tak… odciąć się od przeszłości i życia w wielkomiejskim zgiełku, wyjechać na drugi koniec Polski, by w niemal odciętej od świata wiosce od podstaw zbudować bibliotekę, w której rozkwitać będzie życie kulturalne mieszkańców? Ryzyko spore, ale czy nie jest ono warte spełnienia swoich marzeń? Hania postanawia się o tym przekonać na własnej skórze. Dawno nie czytałam tak ciepłej historii, w której znajdziemy wszystkie elementy czyniące książkę idealną dla kobiet. Jest tu ciepło domowego ogniska, w dodatku w okresie okołoświątecznym, kiedy wszystko wydaje się prostsze, lepsze, magiczne. Nie brak dylematów i sercowych zawirowań, a patrząc na pasję, z jaką główna bohaterka stara się realizować zawodowo, Czytelnik mocno trzyma kciuki za jej poczynania. Są jeszcze myśli, te do przytulania. Chyba każdy powinien takie mieć. To marzenia lub wspomnienia, które pomagają nam przetrwać gorszy czas. Zdecydowanie polecam, jedna z przyjemniejszych książek, po które sięgnęłam w ostatnim czasie. Ulubione cytaty: „Skończyła trzydziestkę i pragnęła więcej, ale przy tym nie chciała zmian. I nie potrafiła poradzić sobie z tym paradoksem” „Nie macie na nic czasu, wszystko musicie. A czy pomyślałaś chociaż przez chwilę, czego chcesz?” „Każdy w jej rodzinie robił dokładnie to, do czego był stworzony, a ona miotała się między rzeczywistością a nierealnymi marzeniami” „Za jakiś czas przekonasz się, że te wątpliwości też były po coś”. zaczytana.com.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2017 o godz 13:52 barwinka dodał recenzję:
Opis wyraźnie sugeruje, że to jedna z tych historii, gdzie bohaterka znajduje swoje miejsce na ziemi w małej, spokojnej mieścinie. Schemat trochę oklepany, więc po tego typu historię sięgam ostatnio rzadziej. Coś jednak w tym tytule sprawiło, że zdecydowałam się dać mu szansę i nie zawiodłam się. Może chodzi o okładkę, która zapowiada klimatyczną, lekką, kobiecą lekturę. Czasami lubię po takie sięgnąć. Może to wydawnictwo. Do tej pory nie zawiodłam się na żadnej książce od Kobiecego. Po lekturze wiem, że to kolejna książka, która sprawiła mi sporo przyjemności. Hanka to bardzo sympatyczna bohaterka, trochę zagubiona, taka która nie do końca wie, co zrobić ze swoim życiem, a jednocześnie niezwykle pozytywna. Jak wiele osób w swoim wieku wyjeżdża do stolicy, licząc na udane, dostatnie życie, dobrą pracę, mieszkanie i spełnienie wszystkim marzeń. Rzeczywistość zmienia jej perspektywę, ale dziewczyna nie chce dać za wygraną. Może gdyby nie ogłoszenie, nadal siedziałaby w tym samym miejscu? "Myśl do przytulania" to pozytywna historia, która może poprawić humor. Lekka lektura może być dobrym pomysłem na wakacje, odskocznią od trudniejszych tematów i nadzieją na lepsze jutro. Spędziłam z tym tytułem miłe chwile, myślę że warto dać mu szansę. To książka z gatunku tych pozytywnych, które po skończonej lekturze wywołują uśmiech na ustach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 16:41 Dominika Dolecka dodał recenzję:
Jeżeli szukacie lekkiej i przyjemnej książki na letnie wieczory, to Myśl do przytulania może być do tego dobrym tytułem. Nie mogę powiedzieć, że jest to coś wybitnego i pięknego, aczkolwiek przygoda z tą książką była spokojna i dość fajnie spędziłam przy niej czas. Hanka mieszka w Warszawie i kompletnie nie jest zadowolona ze swojego życia. Lub, inaczej mówiąc, ze swojej marnej egzystencji. Pracuje w bibliotece, mieszka w mało przyjemnej kawalerce i raz na jakiś czas spotyka się z dwójką przyjaciół. I to by było na tyle. Ale kobieta chciałaby czegoś więcej, pragnie coś zmienić i właśnie to pragnienie jest powodem, dla którego postanawia przyjąć pracę w bibliotece w Różanych Dołach, mieścinie znajdującej się "na końcu świata". W końcu nadchodzą zmiany, pytanie tylko, czy na dobre? Na początek chciałabym poruszyć kwestię okładki, która jest naprawdę piękna i przywodzi na myśl takie sierpniowe lato na wsi, spokój i ciszę, romantyzm. Niestety, przez niemal całą książkę mamy do czynienia... z lodowatą zimą, co trochę mi się tu gryzło. Oczywiście nie miało to wpływu na odbiór całej książki, a zima w końcu ustąpiła i przyszła piękna, ciepła wiosna. Pogoda się zmieniała, a wraz z nią Hanka, nasza główna bohaterka. Przyznam szczerze, że trudno mi się określić w stosunku do tej postaci. Jest to kobieta, której życie nie potoczyło się tak, jakby tego chciała, jednak w końcu postanawia to zmienić. Jej historia daje nadzieję, pokazuje, że chociaż czasem może wydawać nam się, że obecna sytuacja jest marna i mamy wrażenie, że nie czeka nas nic lepszego, to zdecydowanie możemy się mylić. Z marudnej, nieszczęśliwej marzycieli, Hanka zmieniła się w szczęśliwą i zadowoloną z siebie kobietę, która w końcu odnalazła swój cel w życiu. I chociaż może nie za bardzo ją polubiłam, tak po prostu, to uważam, że jej historia jest naprawdę przyjemna i wiele kobiet powinno się z nią zapoznać. W powieści pojawia się wielu bohaterów i na szczęście moje uczucia do nich są o wiele cieplejsze niż do Hanny. Każdy z nich był odrębną historią, która złączona w całość tworzyła coś uroczego, rodzinnego i... polskiego. Takie jest moje skojarzenie związane z tą książką - opisane w niej postacie, miejsca i sytuacje były pochodzące niczym z prawdziwej, polskiej wsi, w której spędzałam swoje dzieciństwo. I to sprawia, że odbiór książki jest naprawdę bardzo przyjemny. Fabuła nie jest napełniona akcją i napiętymi emocjami, to raczej spokojna powieść, w której jednak nie zabrakło problemów spotykanych wśród naszej społeczności. Dzięki temu Myśl do przytulania nabrała jeszcze bardziej oryginalnego charakteru i prawdziwości. Trochę brakowało mi tutaj gorzkich sekretów, o których wspomina opis z tyłu okładki, a które faktycznie pojawiały się, jednak szczerze, myślałam, że to będzie coś bardziej... gorzkiego. Były to sekrety faktycznie mało przyjemne, aczkolwiek zaczynając czytać, spodziewałam się czegoś WIELKIEGO. Ale nic nie szkodzi, bo to również miało wpływ na prawdziwość lektury. Myśl do przytulania czyta się prosto, szybko i przyjemnie. Może czasami miałam wrażenie, że styl autorki jest trochę... dziecinny, jak gdyby pisała go nastolatka zaczynająca historię z fanfiction, szczególnie mocno rzucało się to w dialogach, ale przyznam szczerze, że na to również mogę przymknąć oko. Bo jest to historia o kobietach i dla kobiet, które chciałyby zmienić coś w swoim życiu, a ta powieść może dać im nadzieję i motywację. Dlatego polecam wszystkim, którzy lubią przyjemne, lekkie lektury, jednocześnie będące niesamowicie inspirującymi historiami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 16:41 Dominika Dolecka dodał recenzję:
Jeżeli szukacie lekkiej i przyjemnej książki na letnie wieczory, to Myśl do przytulania może być do tego dobrym tytułem. Nie mogę powiedzieć, że jest to coś wybitnego i pięknego, aczkolwiek przygoda z tą książką była spokojna i dość fajnie spędziłam przy niej czas. Hanka mieszka w Warszawie i kompletnie nie jest zadowolona ze swojego życia. Lub, inaczej mówiąc, ze swojej marnej egzystencji. Pracuje w bibliotece, mieszka w mało przyjemnej kawalerce i raz na jakiś czas spotyka się z dwójką przyjaciół. I to by było na tyle. Ale kobieta chciałaby czegoś więcej, pragnie coś zmienić i właśnie to pragnienie jest powodem, dla którego postanawia przyjąć pracę w bibliotece w Różanych Dołach, mieścinie znajdującej się "na końcu świata". W końcu nadchodzą zmiany, pytanie tylko, czy na dobre? Na początek chciałabym poruszyć kwestię okładki, która jest naprawdę piękna i przywodzi na myśl takie sierpniowe lato na wsi, spokój i ciszę, romantyzm. Niestety, przez niemal całą książkę mamy do czynienia... z lodowatą zimą, co trochę mi się tu gryzło. Oczywiście nie miało to wpływu na odbiór całej książki, a zima w końcu ustąpiła i przyszła piękna, ciepła wiosna. Pogoda się zmieniała, a wraz z nią Hanka, nasza główna bohaterka. Przyznam szczerze, że trudno mi się określić w stosunku do tej postaci. Jest to kobieta, której życie nie potoczyło się tak, jakby tego chciała, jednak w końcu postanawia to zmienić. Jej historia daje nadzieję, pokazuje, że chociaż czasem może wydawać nam się, że obecna sytuacja jest marna i mamy wrażenie, że nie czeka nas nic lepszego, to zdecydowanie możemy się mylić. Z marudnej, nieszczęśliwej marzycieli, Hanka zmieniła się w szczęśliwą i zadowoloną z siebie kobietę, która w końcu odnalazła swój cel w życiu. I chociaż może nie za bardzo ją polubiłam, tak po prostu, to uważam, że jej historia jest naprawdę przyjemna i wiele kobiet powinno się z nią zapoznać. W powieści pojawia się wielu bohaterów i na szczęście moje uczucia do nich są o wiele cieplejsze niż do Hanny. Każdy z nich był odrębną historią, która złączona w całość tworzyła coś uroczego, rodzinnego i... polskiego. Takie jest moje skojarzenie związane z tą książką - opisane w niej postacie, miejsca i sytuacje były pochodzące niczym z prawdziwej, polskiej wsi, w której spędzałam swoje dzieciństwo. I to sprawia, że odbiór książki jest naprawdę bardzo przyjemny. Fabuła nie jest napełniona akcją i napiętymi emocjami, to raczej spokojna powieść, w której jednak nie zabrakło problemów spotykanych wśród naszej społeczności. Dzięki temu Myśl do przytulania nabrała jeszcze bardziej oryginalnego charakteru i prawdziwości. Trochę brakowało mi tutaj gorzkich sekretów, o których wspomina opis z tyłu okładki, a które faktycznie pojawiały się, jednak szczerze, myślałam, że to będzie coś bardziej... gorzkiego. Były to sekrety faktycznie mało przyjemne, aczkolwiek zaczynając czytać, spodziewałam się czegoś WIELKIEGO. Ale nic nie szkodzi, bo to również miało wpływ na prawdziwość lektury. Myśl do przytulania czyta się prosto, szybko i przyjemnie. Może czasami miałam wrażenie, że styl autorki jest trochę... dziecinny, jak gdyby pisała go nastolatka zaczynająca historię z fanfiction, szczególnie mocno rzucało się to w dialogach, ale przyznam szczerze, że na to również mogę przymknąć oko. Bo jest to historia o kobietach i dla kobiet, które chciałyby zmienić coś w swoim życiu, a ta powieść może dać im nadzieję i motywację. Dlatego polecam wszystkim, którzy lubią przyjemne, lekkie lektury, jednocześnie będące niesamowicie inspirującymi historiami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 16:39 Dominika Dolecka dodał recenzję:
Jeżeli szukacie lekkiej i przyjemnej książki na letnie wieczory, to Myśl do przytulania może być do tego dobrym tytułem. Nie mogę powiedzieć, że jest to coś wybitnego i pięknego, aczkolwiek przygoda z tą książką była spokojna i dość fajnie spędziłam przy niej czas. Hanka mieszka w Warszawie i kompletnie nie jest zadowolona ze swojego życia. Lub, inaczej mówiąc, ze swojej marnej egzystencji. Pracuje w bibliotece, mieszka w mało przyjemnej kawalerce i raz na jakiś czas spotyka się z dwójką przyjaciół. I to by było na tyle. Ale kobieta chciałaby czegoś więcej, pragnie coś zmienić i właśnie to pragnienie jest powodem, dla którego postanawia przyjąć pracę w bibliotece w Różanych Dołach, mieścinie znajdującej się "na końcu świata". W końcu nadchodzą zmiany, pytanie tylko, czy na dobre? Na początek chciałabym poruszyć kwestię okładki, która jest naprawdę piękna i przywodzi na myśl takie sierpniowe lato na wsi, spokój i ciszę, romantyzm. Niestety, przez niemal całą książkę mamy do czynienia... z lodowatą zimą, co trochę mi się tu gryzło. Oczywiście nie miało to wpływu na odbiór całej książki, a zima w końcu ustąpiła i przyszła piękna, ciepła wiosna. Pogoda się zmieniała, a wraz z nią Hanka, nasza główna bohaterka. Przyznam szczerze, że trudno mi się określić w stosunku do tej postaci. Jest to kobieta, której życie nie potoczyło się tak, jakby tego chciała, jednak w końcu postanawia to zmienić. Jej historia daje nadzieję, pokazuje, że chociaż czasem może wydawać nam się, że obecna sytuacja jest marna i mamy wrażenie, że nie czeka nas nic lepszego, to zdecydowanie możemy się mylić. Z marudnej, nieszczęśliwej marzycieli, Hanka zmieniła się w szczęśliwą i zadowoloną z siebie kobietę, która w końcu odnalazła swój cel w życiu. I chociaż może nie za bardzo ją polubiłam, tak po prostu, to uważam, że jej historia jest naprawdę przyjemna i wiele kobiet powinno się z nią zapoznać. W powieści pojawia się wielu bohaterów i na szczęście moje uczucia do nich są o wiele cieplejsze niż do Hanny. Każdy z nich był odrębną historią, która złączona w całość tworzyła coś uroczego, rodzinnego i... polskiego. Takie jest moje skojarzenie związane z tą książką - opisane w niej postacie, miejsca i sytuacje były pochodzące niczym z prawdziwej, polskiej wsi, w której spędzałam swoje dzieciństwo. I to sprawia, że odbiór książki jest naprawdę bardzo przyjemny. Fabuła nie jest napełniona akcją i napiętymi emocjami, to raczej spokojna powieść, w której jednak nie zabrakło problemów spotykanych wśród naszej społeczności. Dzięki temu Myśl do przytulania nabrała jeszcze bardziej oryginalnego charakteru i prawdziwości. Trochę brakowało mi tutaj gorzkich sekretów, o których wspomina opis z tyłu okładki, a które faktycznie pojawiały się, jednak szczerze, myślałam, że to będzie coś bardziej... gorzkiego. Były to sekrety faktycznie mało przyjemne, aczkolwiek zaczynając czytać, spodziewałam się czegoś WIELKIEGO. Ale nic nie szkodzi, bo to również miało wpływ na prawdziwość lektury. Myśl do przytulania czyta się prosto, szybko i przyjemnie. Może czasami miałam wrażenie, że styl autorki jest trochę... dziecinny, jak gdyby pisała go nastolatka zaczynająca historię z fanfiction, szczególnie mocno rzucało się to w dialogach, ale przyznam szczerze, że na to również mogę przymknąć oko. Bo jest to historia o kobietach i dla kobiet, które chciałyby zmienić coś w swoim życiu, a ta powieść może dać im nadzieję i motywację. Dlatego polecam wszystkim, którzy lubią przyjemne, lekkie lektury, jednocześnie będące niesamowicie inspirującymi historiami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 16:38 Dominika Dolecka dodał recenzję:
Jeżeli szukacie lekkiej i przyjemnej książki na letnie wieczory, to Myśl do przytulania może być do tego dobrym tytułem. Nie mogę powiedzieć, że jest to coś wybitnego i pięknego, aczkolwiek przygoda z tą książką była spokojna i dość fajnie spędziłam przy niej czas. Hanka mieszka w Warszawie i kompletnie nie jest zadowolona ze swojego życia. Lub, inaczej mówiąc, ze swojej marnej egzystencji. Pracuje w bibliotece, mieszka w mało przyjemnej kawalerce i raz na jakiś czas spotyka się z dwójką przyjaciół. I to by było na tyle. Ale kobieta chciałaby czegoś więcej, pragnie coś zmienić i właśnie to pragnienie jest powodem, dla którego postanawia przyjąć pracę w bibliotece w Różanych Dołach, mieścinie znajdującej się "na końcu świata". W końcu nadchodzą zmiany, pytanie tylko, czy na dobre? Na początek chciałabym poruszyć kwestię okładki, która jest naprawdę piękna i przywodzi na myśl takie sierpniowe lato na wsi, spokój i ciszę, romantyzm. Niestety, przez niemal całą książkę mamy do czynienia... z lodowatą zimą, co trochę mi się tu gryzło. Oczywiście nie miało to wpływu na odbiór całej książki, a zima w końcu ustąpiła i przyszła piękna, ciepła wiosna. Pogoda się zmieniała, a wraz z nią Hanka, nasza główna bohaterka. Przyznam szczerze, że trudno mi się określić w stosunku do tej postaci. Jest to kobieta, której życie nie potoczyło się tak, jakby tego chciała, jednak w końcu postanawia to zmienić. Jej historia daje nadzieję, pokazuje, że chociaż czasem może wydawać nam się, że obecna sytuacja jest marna i mamy wrażenie, że nie czeka nas nic lepszego, to zdecydowanie możemy się mylić. Z marudnej, nieszczęśliwej marzycieli, Hanka zmieniła się w szczęśliwą i zadowoloną z siebie kobietę, która w końcu odnalazła swój cel w życiu. I chociaż może nie za bardzo ją polubiłam, tak po prostu, to uważam, że jej historia jest naprawdę przyjemna i wiele kobiet powinno się z nią zapoznać. W powieści pojawia się wielu bohaterów i na szczęście moje uczucia do nich są o wiele cieplejsze niż do Hanny. Każdy z nich był odrębną historią, która złączona w całość tworzyła coś uroczego, rodzinnego i... polskiego. Takie jest moje skojarzenie związane z tą książką - opisane w niej postacie, miejsca i sytuacje były pochodzące niczym z prawdziwej, polskiej wsi, w której spędzałam swoje dzieciństwo. I to sprawia, że odbiór książki jest naprawdę bardzo przyjemny. Fabuła nie jest napełniona akcją i napiętymi emocjami, to raczej spokojna powieść, w której jednak nie zabrakło problemów spotykanych wśród naszej społeczności. Dzięki temu Myśl do przytulania nabrała jeszcze bardziej oryginalnego charakteru i prawdziwości. Trochę brakowało mi tutaj gorzkich sekretów, o których wspomina opis z tyłu okładki, a które faktycznie pojawiały się, jednak szczerze, myślałam, że to będzie coś bardziej... gorzkiego. Były to sekrety faktycznie mało przyjemne, aczkolwiek zaczynając czytać, spodziewałam się czegoś WIELKIEGO. Ale nic nie szkodzi, bo to również miało wpływ na prawdziwość lektury. Myśl do przytulania czyta się prosto, szybko i przyjemnie. Może czasami miałam wrażenie, że styl autorki jest trochę... dziecinny, jak gdyby pisała go nastolatka zaczynająca historię z fanfiction, szczególnie mocno rzucało się to w dialogach, ale przyznam szczerze, że na to również mogę przymknąć oko. Bo jest to historia o kobietach i dla kobiet, które chciałyby zmienić coś w swoim życiu, a ta powieść może dać im nadzieję i motywację. Dlatego polecam wszystkim, którzy lubią przyjemne, lekkie lektury, jednocześnie będące niesamowicie inspirującymi historiami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2017 o godz 20:19 monika olga czyta dodał recenzję:
Czy wykorzystujemy wszystkie szanse, jakie daje nam życie? Jak reagujemy na nowe możliwości, które przypadkiem pojawiają się w naszym życiu? Czy nie przegapiamy szansy na to, aby odmienić swoje życie? Czy będziemy mieli w sobie odwagę, aby ruszyć w nieznane w poszukiwaniu szczęścia i spełnienia? Czy usilnie będziemy tkwić w miejscu, w którym być nie chcemy? W sytuacji, która nas frustruje i przytłacza? Bo przecież miało być tak pięknie, a nie do końca tak jest. Czy istnieje miejsce, w którym dobro góruje nad złem? Między innymi na wyżej przytoczone pytania możemy znaleźć odpowiedzi w uroczej powieści autorstwa Anny Szczęsnej. Hanka. Urodziła się i wychowała w małej miejscowości. Ciekawa świata opuściła swoje rodzinne strony i rozpoczęła studia w wielkim mieście. Pragnąc się usamodzielnić nie wróciła po studiach do domu, a została w Warszawie. Tak bardzo chciała zwyczajnie i po prostu żyć. Chciała realizować się w pracy, która zapewni jej życie na odpowiednim poziomie. Chciała mieć swoje miejsce na ziemi, które będzie tylko jej i do którego będzie wracała z wielką przyjemnością. To były marzenia. A jak wyglądała rzeczywistość? Zgoła inaczej! Wszystko było nie tak, jak trzeba. Owszem, miała pracę i to w wyuczonym zawodzie, ale cóż z tego, kiedy nie miała szans na rozwój w tej pracy? Nie mówiąc już o wynagrodzeniu, które pozwalało jej na skromne wegetowanie od wypłaty do wypłaty. Tak, wynajmowała kawalerkę, ale płaciła grube pieniądze za norę. Tak, była samodzielna i samowystarczalna. Tylko dlaczego przepełniona była przeświadczeniem, że wszyscy, dosłownie wszyscy jej bliscy i przyjaciele idą do przodu, a ona stoi w miejscu. Może, gdyby nie wstydziła się wrócić do domu… Wybawieniem okazało się dość tajemnicze ogłoszenie o pracę. A może by tak wszystko rzucić i spróbować? Targana wątpliwościami przystąpiła do tej walki. Do walki o swoje życie i o swoje szczęście. I opłaciło się! Hanka opuszcza Warszawę i przeprowadza się na Podlasie. Czeka ją praca pełna wyzwań, bo teraz to ona będzie za wszystko odpowiedzialna. Teraz to ona musi wszystko poukładać. Musi zorganizować bibliotekę i przyciągnąć do niej czytelników. Czy podoła temu zadaniu? Hania z takim zapałem i głową pełną pomysłów przystąpiła do działania, że porażka absolutnie nie wchodziła w grę. Ale myli się ten, kto myśli, że powieść to kolejna cukierkowa historia pewnej dziewczyny, której życie było najpierw koszmarem, a później przemieniło się w cudowny sposób w krainę szczęśliwości i wiecznego słońca. O nie! Autorka co chwilę sprowadza nas na ziemię. I właśnie to uczucie oczekiwania na jakąś katastrofę towarzyszyło mi podczas całej lektury. I faktycznie. Może nie było aż tak ponuro i fatalistycznie, ale autorka uświadomiła mi jedną rzecz. Może banalną, ale tak często o tym zapominamy snując marzenia o lepszym życiu. Źli ludzie są wszędzie. To, czy zło zostanie zwalczone zależy od naszego działania i od naszej determinacji. Hanka nawet w takim raju, który znalazła w Różanych Dołach musiała zmierzyć się ze złem. Ale też musiała zmierzyć się z własnymi ograniczeniami i brakiem wiary w ludzi. Niektórzy mogą zarzucić głównej bohaterce, że brakowało jej charakteru. Mimo szans, które dostawała od losu w prezencie nie potrafiła ich docenić. Do czasu … Inni mogą zarzucić jej naiwność. Jeszcze innych może drażnić to, że dosłownie wszystko okropnie ją męczyło. Ale wiecie co? Niestety tak jest, że gdy żyjemy bez nadziei na lepsze jutro, a nasze życie przemienia się w wegetację to popadamy właśnie w taki marazm, z którego ciężko się wychodzi. Ja Hance kibicowałam od samego początku i cieszę się z bajkowego zakończenia tej powieści. Taki powiew optymizmu, którego absolutnie w naszym  życiu nie powinno zabraknąć. Książka niesie jeszcze jedno przesłanie: nie bójmy się własnych marzeń. Odwagi w podejmowaniu decyzji, które nie zawsze są proste i oczywiste. monikaolgaczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 21:12 Books Harmony dodał recenzję:
RECENZJA DOSTĘPNA NA BLOGU https://mybooksharmony.blogspot.com/2017/07/anna-szczesna-mysl-do-przytulania.html "Myśl do przytulania" to opowieść o życiu Hani, trzydziestoletniej kobiety, której udało się osiedlić w stolicy, od pięciu lat pracuje w jednej z warszawskich bibliotek, posiada prawdziwych przyjaciół (Tomka i Misie) oraz prowadzi (w miarę😁) ustabilizowane życie jako singielka. Wszystko jednak zmienia się, gdy Tomek decyduje się na przeprowadzkę do Irlandii, a Misia informuje przyjaciół, że jest w ciąży i wychodzi za mąż. Hania zaczyna czuć się opuszczona, jest zła, że życie innych idzie do przodu, natomiast ona stoi w miejscu. Wcześniej była dumna ze stabilności jaką osiągnęła w życiu, ale to właśnie ta stabilność podcięła jej skrzydła, Hania pragnie osiągnąć więcej, a jednocześnie boi się jakichkolwiek zmian. Podążając za intuicją odpowiada na tajemnicze ogłoszenie w sprawie pracy, które jak się później okazuje jest ofertą prowadzenia lokalnej biblioteki w Różanych Dołach. Kobieta decyduje się na przeprowadzkę i to właśnie życie w sielankowej podlaskiej krainie stanowi główną część powieści Anny Szczęsnej. Z sytuacją w jakiej znalazła się bohaterka może utożsamiać się spora część czytelniczek. Wiele z nas czuje, że ma dobrą pracę, mieszkanie, przyjaciół, jednak do końca nie wie do czego dąży, zastanawia się jaki to ma wszystko sens i co tak na prawdę sprawia, że czujemy się szczęśliwe i spełnione. (W związku z powyższym uważam, że książka przypadnie do gustu dojrzalszym czytelniczkom (25+)😀) Jak głosi okładka jest to baśniowa opowieść dla kobiet , które potrafią marzyć, chyba dlatego podczas czytania łapałam się na tym, że myślałam "Nie, nie to nie możliwe, żeby w prawdziwym życiu miało miejsce coś takiego", jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało. To książka idealna na wakacje, sprawia, że samemu ma się ochotę trochę pofantazjować. Jedną z prawd jaka wynika z tej historii jest to, że jeśli nie będziemy marzyć i nie pozwolimy sobie na ryzyko, nigdy nic się nie zmieni i będziemy stać w miejscu, żyjąc życiem, które nas nie zadowala. "Myśl do przytulenia" to przepięknie wydana powieść, którą oceniam bardzo wysoko, jeśli miałabym opisać ją w dwóch słowach to byłyby to spokój i ciepło. Jedyne czego nieco mi brakowało to szybsze zwroty akcji oraz czułam, że historię czytało by się lepiej, gdyby narratorką była Hania. SERDECZNIE POLECAM WSZYSTKIM MARZYCIELKOM 💕
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2017 o godz 12:12 Anonim dodał recenzję:
Główną bohaterką najnowszej książki Anny Szczęsnej jest Hanna Pniewska - młoda bibliotekarka, która ostatnio ze zdwojoną siłą zaczęła odczuwać silną presję upływającego czasu, brak perspektyw, a także jałowość swojej egzystencji. Ponadto wokół siebie zaczęła dostrzegać coraz mniej radości. Z pozoru nic się nie zmieniło w życiu Hani, aby smutek mógł się rozgościć i przypominać o sobie nieustająco, niemniej jednak Hania coraz częściej utwierdzała się w przekonaniu, że jej dorosłe życie jest kiepskie. Na domiar tego, jej najlepszy przyjaciel Tomek – wyjeżdża do Irlandii, najlepsza przyjaciółka Misia – wychodzi za mąż i spodziewa się dziecka, a Hanna stoi w miejscu... Wyczerpana prozą życia kobieta, pragnie zmiany. Marzy o czymś, dzięki czemu znowu w jej życiu zaświeci słońce. Los chyba jednak był łaskawy dla Hani, ponieważ kobieta niespodziewanie trafia na ogłoszenie o pracę, a jej intuicja podpowiada, iż to właśnie może być zalążek ku zmianie, której tak bardzo pragnie. Kiedy otrzymuje pozytywną odpowiedź, nie waha się ani chwili. Idąc śladami swojej intuicji udaje się do Różanych Dołów, gdzie jej głównym obowiązkiem będzie prowadzenie lokalnej biblioteki. Oczarowana spokojny, beztroskim i kojącym miejscem, decyduje się na zamieszkanie w Różanych Dołach. Hania bierze sprawy w swoje ręce. Postanowiła zmienić swoją dotychczasową egzystencję, która za sprawą swojej jałowości, nicości, spowodowała, iż kobieta powoli traciła sens życia. Różane Doły dają poczucie Hani, iż w końcu odnalazła swoje miejsce na ziemi. Coraz śmielej nawiązuje nowe znajomości, integruje się z mieszkańcami, a także kształtuje znajomość z przystojnym Łukaszem, który jest jednocześnie jej szefem. Znajomość nabiera pięknych barw. Lecz kiedy Hania jest przekonana, że już lepiej być nie może i, że czuje się jak w niebie, to rzeczywistość daje o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie... Na drodze bibliotekarki pojawiają się problemy, a miasteczko wyjawia i odsłania swoje nieprzyjemne tajemnice... *** Bardzo ciepła, refleksyjna powieść, która nie tylko zachwyca magiczną scenerią, idyllicznym klimatem, efektowną akcją, ale także zachwyca plejadą różnorodnych bohaterów, plastycznym i lekkim językiem autorki. Ta historia uświadamia, iż warto dążyć do poszukiwania właściwej drogi. Drogi, która uszczęśliwia, daje poczucie sensu życia, sprawia, iż uśmiech pojawia się na twarzy. Zawsze warto dążyć do spełniania własnych marzeń, mimo przeciwności losu. Jeżeli odczuwamy, iż życie nas przytłacza swoją monotonią, schematycznym porządkiem dnia, i że tak naprawdę jesteśmy w tym sami, to warto wziąć sprawy w swoje ręce i zmienić to, co jest dla nas ciężarem. Zmiana tak naprawdę nie jest bolesna, bolesne jest bowiem opieranie się przed zmianą. „Zadziwiające, jak zwykłe codzienne zdarzenia potrafią wyrwać człowieka w otchłań rozpaczy.” Bardzo mi się spodobała postać głównej bohaterki - Hani. Prócz łączącego mnie z nią imienia i miłości do książki, miałam poczucie, iż w rzeczywistości, złapałybyśmy dobry kontakt. Cieszę się również, iż Autorka nie skupiła się tylko i wyłącznie na samej Hani, ale wkomponowała w powieść wiele, wyraziście wykreowanych bohaterów. Znaczącą osobowością w tej historii jest również Ola – siostra Hani, która przyjeżdża do siostry do Różanych Dołów i pomaga jej przy otwarciu biblioteki, lecz to co ją spotyka później nie do końca jest przyjemne... Poznajemy również rodziców głównej bohaterki, od których bije niesamowite ciepło. Tak jak wcześniej wspomniałam, pojawia się wiele różnorodnych bohaterów, gdzie każdy z nich jest inny i wyjątkowy na swój sposób, a także ujmuje czytelnika swoimi zaletami i wadami. „Czasami wydaje się, że nie wszystkie puzzle w naszym życiu pasują do siebie. Staramy się układać je na siłę, szukamy i nie dajemy za wygraną, a wystarczy poczekać, aż wszystko się samo ułoży.” Faktem jest również to, iż treść fabuły toczyła się jednostajnym rytmem, a czytelnik nie odczuwa, aby coś było naciągane. Jednostajny rytm z pewnością spowodowany jest tym, iż (tak jak wyżej nadmieniałam) Autorka posługuje się bardzo lekkim, plastycznym i przyjemnym w odbiorze językiem, dzięki temu całość czyta się w ekspresowym tempie. Ponadto Anna Szczęsna częstuje czytelnika pięknymi, barwnymi, ekspresywnymi opisami otaczającej rzeczywistości, które przykuwają uwagę czytelnika, a także powodują, iż wyobraźnia czytelnika wzbija się na stopień wyżej. Dzięki temu, mamy poczucie, jakbyśmy sami znajdowali się akurat w Różanych Dołach. Moją uwagę również przykuły same rozdziały, gdzie każdy z nich ma nadany inny tytuł, który odnosi się do treści kolejnych wydarzeń. Reasumując: Myśl do przytulania to historia, która zachwyca swoim przesłaniem. Zawsze warto mieć marzenia i dążyć do ich realizacji, mimo przeciwności losu. Należy nie bać się zmian, tylko chwytać garściami to, co Nas prowadzi ku lepszemu. To baśniowa historia z happy endem, która świetnie wkomponuje się wakacyjny klimat, mimo poruszanych wątków świątecznych. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2017 o godz 11:12 Daria Kr dodał recenzję:
Hanka Popławska prowadzi zwyczajne, stateczne życie. Znudzona tym, że jej życie wygląda cały czas tak samo, że wiele się w nim nie zmienia, zmęczona tym, że musi liczyć każdy grosz, że nie stać ją na lepsze warunki... w końcu postanawia ponieść się chwili, odpowiedzieć na tajemnicze ogłoszenie z propozycją pracy. Ta niby mała zmiana okazuje się być czymś znacznie większym, siedziba firmy mieści się w odległym miejscu, w sielankowych Różanych Dołach. To przysłowiowy koniec świata dla Hanki, ale kobieta właśnie tam rozpoczyna pracę w lokalnej bibliotece i czuje, jakby jej życie w końcu wypełniło więcej szczęścia niż dotychczas. Jednak nie może być zbyt pięknie, bo miejsce w którym się znalazła również ma swoje sekrety, tajemnice, oraz słabe strony. Jednak przeciwności losu znajdują się w życiu każdego z nas. Jak poradzi sobie z nimi Hanka? Myśl do przytulania, czyli myśl, która będzie trwała przy nas nawet gdy pojawią się w naszym życiu przeciwności losu, słabsze chwile. Dzięki tej myśli będziemy w stanie sobie poradzić, przezwyciężyć to co złe. Główna bohaterka to kobieta, która nie czuje się jeszcze spełniona, wciąż szuka swojego miejsca na świecie. Od dłuższego czasu Hanka stoi w miejscu, nic się nie zmienia, czasami tak właśnie jest... potrzeba odwagi aby coś mogło ruszyć z miejsca, aby coś w naszym życiu mogło się zmienić. Czasami wystarcza jeden krok i tak właśnie było w jej przypadku, ogłoszenie z propozycją współpracy zmieniło jej sytuację materialną, miejsce zamieszkania i wiele innych. Jednak życie na zmianę podsuwa nam raz to, co dobre, innym razem to, co złe. Najważniejsza jest nasza odwaga, chęć do zmian i zapas pozytywnych myśli, które uratują nas w tych gorszych chwilach. To książka idealna na letnie dni. Dawno nie czytałam tak przyjemnej książki. Początkowo tytuł mnie zastanawiał, jednak teraz mogę stwierdzić, że idealnie pasuje do tej książki, jest ona taka... przytulna. Brzmi to dziwnie, jednak czytając ją miałam uśmiech na twarzy, czułam że spędzam miło czas, podobało mi się wykreowanie bohaterów. Hanka, jej rodzina, oraz znajomi - nie są to osoby wyróżniające się czymś specjalnym, to ludzie zwyczajni, którzy cały czas szukają siebie, chcą aby spotkało ich coś dobrego w życiu, jednak jak u każdego z nas - zdarzają się w ich życiu słabsze momenty. Ten realizm w tej książce mnie urzekł, a jednocześnie to, że daje ona nadzieję. Nawet gdy jest źle, możemy wykonać jakiś ruch, który przybliży nas w stronę dobrych wydarzeń. Czytelnicy, którzy gustują w książkach przepełnionych akcją i trzymających w napięciu - mogą czuć się zawiedzeni. Jednak jeśli szukacie czegoś spokojnego, idealnego na te letnie dni, urlop, to trafiliście idealnie. Nastawiałam się dokładnie na to, co otrzymałam. Po przeczytaniu książki uśmiech nie schodził mi z twarzy i nastroiła mnie ona pozytywnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2017 o godz 09:33 Monika Lewandowska dodał recenzję:
To moje pierwsze spotkanie z prozą Anny Szczęsnej i powiem szczerze, że jestem mile zaskoczona. Czas poświęcony tej książce, był dla mnie niezwykle przyjemny i dający okazję do wypoczynku, zarówno ciała, jak i skołowanej głowy. Sięgnęłam po tę książkę skuszona jej tytułem. Niezmiernie mocno potrzebuję zamienić swoje rozbiegane, czasem katastroficzne myśli, na takie do przytulenia. Ta książka trochę mi na to pozwoliła. "Myśl do przytulania" zachwyca nie tylko tytułem. Jednak spełnia obietnice, które sugeruje. To miękka, miła, dająca wrażenie bezpieczeństwa i sielskości lektura. Nie brakuje w niej jednak zwrotów akcji. Hania, trzydziestoletnia bibliotekarka, wyjechała do Warszawy by się usamodzielnić. Ledwo wiąże koniec z końcem, jej znajomi w których miała wsparcie, nagle dokonują zmian w swoich życiach i rozjeżdżają się po świecie. Dziewczyna zostaje sama. Niby ma perspektywę powrotu w rodzinne strony, do wspierającej rodziny, ale nie bardzo ma na to ochotę. Okazuje się jednak, że los daje jej szansę na spełnienie fantazji, które nieśmiało snuła. Dostaje propozycję pracy przy urządzaniu biblioteki w sielskiej miejscowości, niemalże na końcu polskiego świata. Dziewczyna postanawia iść za swoimi marzeniami i przyjmuje pracę. Czy Hani uda się zaaklimatyzować w Różanych Dołach? Czy mieszkańcy utopijnej miejscowości przekonają się do młodej bibliotekarki? Czy sielanka jaka na pierwszy rzut oka emanuje z wioski nie jest utopią? Nie potrafię wytłumaczyć do końca fenomenu tej książki, jednak od razu polubiłam jej klimat, jak również bohaterów powieści. No przynajmniej większość :). Mają w sobie coś, z takich wymarzonych sąsiadów. Są serdeczni, pomocni, gościnni, dbający o siebie nawzajem, działający na rzecz społeczności. Choć oczywiście są wyjątki. Kolejnym plusem książki jest niesamowicie lekkie pióro Anny Szczęsnej. Piękna polszczyzna, poetyckie opisy, brak popadania w łzawe sceny, ciekawa fabuła, to największe zalety tej powieści. Książkę dzięki temu czyta się szybko (mam wrażenie że zbyt szybko) i niezmiernie przyjemnie. Opisy otoczenia i uczuć, są jak te myśli, wprost do przytulenia. Jedyny dysonans jaki doznałam, że większość akcji dzieje się w okresie zimowym, co nie bardzo mi współgrało z wakacyjną lekturą. Ale to moje takie fanaberie. W końcu latem również bywa chłodno, a ta książka idealnie pasuje do ulubionego fotela, koca i kubka z kawą lub herbatą. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest po prostu dobra. Mam wrażenie że styl autorki jest kobiecy, ale bardzo ambitny, bez epatowania górnolotnymi uczuciami, wartościami i tego typu rzeczami, jak niestety często w literaturze kobiecej się zdarza. Bardzo potrzebowałam takiej książki.i bardzo gorąco ją Wam polecam. www.kochamciemojezycie.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2017 o godz 08:16 Joanna Niedzielska dodał recenzję:
„Myśl do przytulania” Anny Szczęsnej, zachwyca od razu tytułem. Kojarzy się on z czymś miłym, sielankowym, puchatym. Prawda? Jest to powieść bardzo ciepła, zachwyca swoim pięknem. Akcja powieści toczy się w przepięknym baśniowym zakątku Różane Doły. Główna bohaterka to Hania, dziewczyna a właściwie kobieta, która mimo swoich 30 lat, jest zmęczona życiem, niezadowolona z pracy, z mieszkania. Pewnego dnia trafia ona na tajemnicze ogłoszenie o pracę. Jest tak zaintrygowana, że odpowiada na nie. Po kilku dniach dostaje zaproszenie na rozmowę o pracę. Tak nasza Hania trafia do malowniczego i przecudnie położonego miasteczka o wdzięcznej nazwie Różane Doły. Przyjmuje pracę, która będzie polegała na stworzeniu od podstaw biblioteki dla mieszkańców. Dziewczyna poznaje ludzi i zaprzyjaźnia się z nimi, z niektórymi nawet zaczyna się bardziej przyjaźnić. No ale wiadomo, że nie może być za pięknie, okazuje się bowiem, że Różane Doły też mają swoje tajemnice. Czy Hanka zaaklimatyzuje się w nowej rzeczywistości? Czy zostanie na stałe w miasteczku? Od razu polubiłam wszystkich bohaterów powieści. Są bardzo sympatyczni i świetnie wykreowani przez autorkę. Mamy wrażenie, że to znajomi z sąsiedztwa. Są wśród nich i tacy pozytywnie nastawieni do życia, są i oczywiście czarne charaktery, tych jednak jest tu zdecydowana mniejszość. I dobrze, bo książka jest bardzo optymistyczna. Moją sympatię skradła od początku Maciejowi, taka prawdziwa babcia, u której pachnie ciasto, zawsze jest coś ciepłego do zjedzenia, jest zawsze pomocna, a jej dobre rady pomagają przy kłopotach. W książce autorka stara się pokazać nam, jak ważne jest to, żeby spełniać swoje marzenia. Ba przede wszystkim, żeby je mieć, bo to już tylko malutki krok do ich spełnienia. Warto czasami zmienić swoje życie, żeby było ono lepsze i bardziej nasze. Wiadomo przecież nie od dziś, że człowiek jest kowalem swego losu, potrzebuje tylko odrobinę odwagi, no i czasami małego kopniaka, żeby nabrać rozpędu. Autorka ma bardzo lekkie pióro. Książkę czyta się bardzo szybko i bardzo przyjemnie. Opisy pobudzają naszą wyobraźnię i zmuszają do wyobrażania sobie tych pięknych krajobrazów. Możemy się odprężyć, spacerując po Różanych Dołach, ba nawet zaczerpnąć głęboko mroźne zimowe powietrze. Książkę zaczęłam czytać pierwszego dnia urlopu. Powiem Wam, że było to świetnie zaczęty urlop. Książkę czyta się super. Polecam gorąco na letnie upały, letnie deszcze i co Wam się jeszcze wymarzy z książką Anny Szczęsnej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Szczęsna Anna

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ladies Man Evans Katy
26,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gracz Keeland Vi
33,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Manwhore Evans Katy
33,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dalila Donald Jason
29,49 zł
39,90 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Marysia Skiba Ewelina
20,49 zł
23,00 zł
strona produktu - rekomendacje Smutek Gabi Szczęsna Anna
27,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zaraz wracam Scharmach Anita
30,49 zł
32,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści